Aktualności
25 05 2018 Prezydent Andrzej Duda na rybach w Chicago.
Prezydent Andrzej Duda podczas swojej wizyty w Stanach Zjednoczonych wziął udział w oryginalnej aktywności. Wraz ze swoją delegacją udał się na połowy w jeziorze Michigan w Chicago. O wydarzeniu napisał lokalny dziennik "Chicago Sun Times".  Nawet przy "wietrze północnym i otwartym morzu", prezydentowi udało się złowić pokaźną rybę - 11-kilogramową czawyczę. Pozwolił także sfotografować się ze zdobyczą i miejscowymi rybakami.
W połowach pod okiem kapitana Gintasa Anceviciusa na statku "The Angler" (pol. "Wędkarz") prezydentowi towarzyszyli agenci Secret Service, straż nadbrzeżna oraz policja.Prezydent wybrał się na łowy wraz z jedną spośród lokalnych firm. Na jednym ze zdjęć widoczne jest jej logo i numer telefonu, co wzbudziło pewne kontrowersje. Publicysta dziennika wyraża natomiast nadzieję, że wizyta polskiego prezydenta może przyczynić się do zwiększenia ruchu turystycznego w Chicago.
Mam nadzieję, że ten wypad na ryby prezydent pokrył z własnej kiszeni? Przecież w tym momencie nie reprezentował narodu! Po co prezydent Duda pojechał do USA? A jednak to był wielki sukces polskiej dyplomacji. Szef MSZ Czaputowicz oświadczył, że jest możliwe spotkanie Duda- Trump we wrześniu. Ustaliliśmy, gdzie we wrześniu prezydent Trump będzie uczestniczył w szczycie. Wtedy Andrzej Duda zaczai się koło toalety i będzie miał okazję uścisnąć dłoń prezydenta USA. Może nawet odbędą dwuminutową rozmowę.

25 05 2018 Zagraniczni dziennikarze zszokowani sytuacją w polskim Sejmie. Ochojska radzi zajrzeć za zasłonę

Rozpoczął się pierwszy Dzień Zgromadzenia Parlamentarnego NATO w Warszawie. Towarzyszy mu trwający 38 dzień protestu niepełnosprawnych. Z zaciekawieniem obserwują sytuację zagraniczni korespondencji akredytowani w Polsce.
Ekke Overbeek jest niezależnym dziennikarzem, z holenderskiego dziennika „Trouw”. Mówi, że nie pamięta, by w środku gmachu parlamentu Holandii odbywały się jakieś protesty. Ale rozumie, że polscy rodzice i ich dzieci muszą być mocno zdesperowani, że zdecydowali się na taki krok. „Z drugiej strony Sejm jest zamykany i zmienia się w oblężoną twierdzę. To jest kuriozalne. Cała sytuacja jest kuriozalna” – skomentował sytuację ze zdziwieniem w rozmowie z naTemat. Wspominał, że przecież „polski Sejm był bardzo otwarty i było to bardzo pozytywne. W demokracji to bardzo cenna rzecz, że parlament, jak tylko to możliwe, jest dostępny dla obywateli. To, co dzieje się teraz, to przechodzenie ze skrajności w skrajność. Pewien symbol sprawowania władzy przez ekipę rządzącą – parlament, który był otwarty dla obywateli, teraz się zamyka” – ocenia.
Powiedział, iż rozumie, że we Francji, czy gdzie indziej, mogły zostać wprowadzone środki ostrożności z powodu zagrożenia terrorystycznego, ale tu – w Polsce – nikt o takim zagrożeniu nie wspomina. „Nie wyobrażam sobie, że jakiś klub parlamentarny zaprasza kogoś, to ta osoba nie wejdzie do parlamentu” – mówi.
Na Twitterze do delegatów zgromadzenia zaapelowała Janina Ochojska podkreślając, że tak polski rząd traktuje niepełnosprawnych. „Są od was odgrodzeni. Nasz kraj boi się nas. Proszę, zajrzycie za zasłonę” – napisała.
Nie wszyscy delegaci mieli jednak wcześniej wiedzę o proteście. „Nic o tym nie wiem. Nie słyszałem o tym przed przyjazdem do Warszawy. Jeśli tak jest, z pewnością będzie się o tym mówić” –  uważa Ojars Kalnins, szef delegacji z Łotwy.
Ignacio Temino Martinez z hiszpańskiej agencji prasowej EFE relacjonował już protest w polskim Sejmie, jak dodaje w Hiszpanii sprawy niepełnosprawnych traktowane są bardzo poważnie. Ale w polskim Sejmie protestuje kilkanaście osób, ich protest postrzegany jest jak sprawa lokalna, a może mieć wpływ na wizerunek Polski w czasie Zgromadzenia parlamentarnego NATO – ocenił hiszpański dziennikarz. Źródło: naTemat

25 05 2018 Skandaliczne słowa lubelskich radnych PiS o Tadeuszu Mazowieckim: ubek, stalinowiec, komunista
Pierwszy premier III Rzeczpospolitej Tadeusz Mazowiecki mocno by się zdziwił, gdyby usłyszał opinie o sobie, wygłaszane przez PiS-owskich radnych w Lublinie.  Podczas dyskusji o nadaniu jego imienia jednej z ulic tego miasta, padły najbardziej obraźliwe i niezasłużone słowa jakich można się było spodziewać m.in. słowa „ubek”, „stalinowiec”, „komunista”. Użyła ich prof. Anna Jaśkowska, radna PiS.
Z inicjatywą nadania imienia Tadeusza Mazowieckiego jednej z ulic w Lublinie wystąpili radni Platformy Obywatelskiej. W uzasadnieniu napisali m.in.: „Nazwanie ważnej ulicy w Lublinie imieniem Tadeusza Mazowieckiego w roku Jego dziewięćdziesiątych pierwszych urodzin będzie stanowić godne upamiętnienie tej wybitnej postaci w przestrzeni publicznej”. Załączyli informacje o życiu i działalności Mazowieckiego, m.in. o jego internowaniu w stanie wojennym oraz uczestnictwie w obradach Okrągłego Stołu.
Uchwała ostatecznie została przyjęta, ale poprzedziła ją długa i bardzo burzliwa dyskusja. PiS-owcy uznali, że uzasadnienie jest zbyt ogólne. Domagali się dodatkowych wyjaśnień, przy okazji przedstawiając „alternatywny życiorys” Tadeusza Mazowieckiego.
Radna PiS, prof. Anna Jaśkowska, naukowiec Politechniki Lubelskiej, pytała, skąd wzięto życiorys, który znalazł się w uzasadnieniu do uchwały. Jak dodała, znalazła zupełnie inny, z innymi faktami.„Mam takie informacje: Tadeusz Mazowiecki – stalinowiec, komunista, agent NKWD, kolaborował z okupacyjną, bolszewicką władzą w latach stalinowskich. I jeszcze wzmianka – odznaczony Orderem Orła Białego przez rząd komunistyczny” – oświadczyła bez zająknienia przyznając, że korzystała z internetu. Chciała też, by przed głosowaniem miasto wystąpiło do IPN o informacje na temat byłego premiera RP. Partyjny kolega pani profesor Stanisław Brzozowski przekonywał z kolei, że T. Mazowiecki był premierem rządu kontraktowego. „Nie był to pierwszy rząd RP. Polemizowałbym też ze stwierdzeniem, że ten rząd przeprowadził szereg reform, które pozwoliły Polsce wstąpić na drogę rozwoju” – mówił, udowadniając, że reformy Balcerowicza były „wyprzedażą Polski, oddaniem wszystkiego w ręce obcego kapitału”. Jakby tego było mało, inny PiS-owiec Piotr Gawryszczak przekonywał, że T. Mazowiecki był jednym z twórców mowy nienawiści. „Wypisywał różne głupoty, takie jątrzenie. Poza tym Tadeusz Mazowiecki odpowiadał za to, że w jego rządzie resortem siłowym kierował Czesław Kiszczak, który miał krew na rękach” – argumentował Gawryszczak.
Na dość obelżywy „wykład” pokusił się Dariusz Jezior z PiS dowodząc, że wielu mieszkańcom Lublina „pan Mazowiecki kojarzy się z bezrobociem, z upadkiem gospodarki, z dogadaniem się z komunistami”. Jezior oświadczył: „Przykro mi, że wybieracie takie postacie, które jeszcze żyjącym mieszkańcom kojarzą się z dziadostwem. Na tą ulicę pluć będzie bardzo duża ilość mieszkańców Lublina i państwo do tego dążycie” – mówił radny z PiS.
Źródło: TOKFM
Nie chcę by historię na nowo pisali ci co w czasach próby do południa spali. Wałęsa był czy nie był Bolkiem to już jest nieistotne bowiem mniej szkody Polsce zrobił od Kaczyńskich. A pomyśleć gdyby nie wujek Jaruzelski i Kiszczak to bliźniacy nie załapaliby się na Magdalenkę. Zostali tak na siłę wciśnięci w tą Polskę po 1989 roku jako resortowe dzieci. I z tym czyrakiem Bolek musi nadal żyć. Kaczyńscy, Balcerowicz, Kołodko, Lewandowski etc to taka koszula Dejaniry podarowana Solidarności przez Biuro Polityczne KC PZPR. Okrągłostołowa mafia, która w 1989 r. przechwyciła podstępem władzę w Polsce, sprzedała kraj wraz z całym jej dobrodziejstwem i ludnością. Ściśle wykonuje plany euroatlantyckiej bandy, ludzi chorych na władzę i pieniądze, całkowicie zdegenerowanych. Niech nikogo nie zmylą utarczki lub nawet otwarte wojny wśród tych perfidnych, okrągłostołowych zdrajców.

25 05 2018 Niezawodowy poseł Tarczyński zarobił w Sejmie prawie 150 tys. zł, ale przechwala się, że pełni funkcję nieodpłatnie

Słynący z niepowtarzalnej galanterii w doborze argumentacji, PiS–owski poseł Dominik Tarczyński włączył się do dyskusji o wynagrodzeniach posłów. „Nie jestem posłem zawodowym. Zrezygnowałem z pieniędzy publicznych. Nie pobieram” – napisał na Twitterze 15 stycznia 2018 r.
Ostatni wpis na ten temat poseł PiS zamieścił 25 kwietnia i raz jeszcze przypomniał, w mocniejszej nieco formie: „Nie jestem posłem zawodowym! Nawet tego nie wiesz, szechterowy sługusie. Taki z ciebie dziennikarzyna” – zwrócił się wówczas polityk do reportera „Gazety Wyborczej”.
Tymczasem okazuje się, że pan poseł jednak z lekka mija się z prawdą i pobierał w 2017 r. normalne uposażenie, jak wszyscy inni posłowie. „Sprawdziliśmy jego oświadczenie majątkowe. Jako parlamentarzysta zarobił w zeszłym roku 142 tys. zł + 33 tys. zł diety poselskiej” – donosi Wirtualna Polska. I dodaje, że jeśli Tarczyński zrezygnował z uposażenia poselskiego, musiał to zrobić dopiero w tym roku. Portal chciał zapytać o to polityka, ale okazało się to nieziszczalne. Tak czy siak posła stać na wiele.
Jak można się dowiedzieć z jego najnowszego oświadczenia majątkowego, na ręku ma zegarek Mont Blanc, wart ok. 4 tys. euro (czyli ponad 15 tys. zł). Należy do niego połowa domu wycenianego na 1,2 mln zł. Poza dochodami z Sejmu, poseł zarobił na wynajmie domu – prawie 9 tys. zł – i na sprzedaży praw autorskich – 91 tys. zł. Ale ma też długi – musi spłacić jeszcze ponad 176 tys. CHF kredytu hipotecznego, poza tym jest winien 4 tys. funtów brytyjskich Lloyds Bank. Ma też zobowiązania wobec ZAiKS (12 tys. zł), ZUS (900 zł) i Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych (13 tys. zł).
Od rozmnażania majątku musi mu więc głowa puchnąć, bo w Sejmie, poza paroma skandalicznymi „zagraniami” niczym szczególnym nie błysnął. Przez cały okres swojego posłowania zgłosił zaledwie 2 interpelacje, którym nadano bieg. Jak podaje WP zajmuje pod tym względem „zaszczytne” 406. miejsce.  Ponadto „splamił” się ledwo 3 zapytaniami poselskimi, przez co w rankingu tej aktywności poselskiej zajmuje miejsce 268. W sprawach bieżących zadał jedno pytanie plasując się na 338 miejscu. Słowem poseł – zuch, i takich PiS – owi trzeba: miernych, ale wiernych. Źródło: wp.pl
24 05 2018 Emeryturę w ziemniakach zaproponowano Błaszczakowi w Nisku
Jak po grudzie idą PiS–owi rozkręcone już na dobre spotkania z obywatelami. Im ważniejszy funkcjonariusz zapowiada swój przyjazd, tym pewniejsza jest awantura i niewygodne pytania ze strony publiczności.
„Ucieczką” z sali BHP Stoczni Gdańskiej salwować się już musiał premier Mateusz Morawiecki, a marszałek Sejmu Marek Kuchciński został wyprowadzony w podradomskim Jedlińsku, bocznym wyjściem. Piętnaście minut przed czasem „dał nogę” również szef resortu obrony Mariusz Błaszczak ze spotkania z mieszkańcami podkarpackiego Niska.
Początkowo wszystko szło jak po maśle, ale zawrzało, gdy uczestnicy spotkania – wśród których była grupa Rebelianty Podkarpackie – zaczęli pytać o protest niepełnosprawnych. „Co rząd zrobi z tymi ludźmi, bo oni jak widać nie wybierają się do domów?” – pytała członkini RP organizacji, która za cel stawia sobie zahamowanie demolki państwa prawa. „Proponuję panu emeryturę w ziemniakach” – powiedziała w emocji kobieta.
„Nie proponujemy renty w ziemniakach, a w pieniądzach” odpierał atak Błaszczak, broniąc stanowiska rządu. Oświadczył, że to protestujący nie chcą kompromisu. „Udowodniliśmy, że jesteśmy w stanie szybko przeprowadzić zmiany, ale oni nie chcą. Mówią tylko o żywej gotówce” – argumentował Błaszczak.
Tylko tego brakowało, by grupa Rebeliantów Podkarpackich wyciągnęła transparent z napisem „Wystarczy nie kraść, 500 zł się należy niepełnosprawnym”. W jednym momencie sytuacja wymknęła się spod kontroli, a na sali rozległy się krzyki. Błaszczak apelował, by nie dać się sprowokować, ale zakończył spotkanie 15 minut przed czasem. Źródło: Wyborcza.pl

24 05 2018 Kompromitująca wojna Stanisława Piotrowicza o drogę we wsi.
Prokurator stanu wojennego –  Stanisław Piotrowicz – dziś poseł Prawa i Sprawiedliwości, twarz kontrowersyjnej reformy sądownictwa, schował się przed mediami i nie odbiera telefonów. Wszystko dlatego, że wdał się w kompromitujący spór z sąsiadami we wsi, którą zamieszkuje.
Jak informuje „Fakt”, szef parlamentarnej komisji sprawiedliwości nie licząc się ze zdaniem i potrzebami lokalnej społeczności postawił płot na drodze, którą mieszkańcy wsi Odrzykoń położonej w woj. podkarpackim dojeżdżają do swoich posesji.  A jest ich pięć. Jego przesunięcie podzieliło mieszkańców wsi. Ponoć gmina zamierzała położyć asfalt na drodze, która prowadzi do okolicznych domów. Jej stan prawny od lat nie jest uregulowany, gmina chciała więc przejąć grunt, co zamknęłoby problem, ale do akcji wkroczył Piotrowicz i zablokował te plany stawiając płot na odcinku drogi przebiegającej przez jego działkę.
„Pan Piotrowicz pokazał, że liczy się tylko jego własny interes. Zagrodził swoją działkę razem z kawałkiem drogi. Przejazd miał wcześniej 5,5 metra szerokości, a po ustawieniu siatki, został o 2 metry zwężony” – powiedziała Bożena Kamińska, sąsiadka polityka PiS i dodała, że liczyła na to, iż na drogę zrzucą się po połowie. „A tak wszyscy jeżdżą po mojej posesji” – przyznała.
Zachowanie polityka powoduje same problemy dla sąsiadów. Sąsiadka, po której terenie wszyscy teraz jeżdżą, gdyby oddała 20 arów na drogę, straciłaby dopłaty unijne. Kolejna sąsiadka prowadzi z kolei gospodarstwo agroturystyczne i brak drogi poważnie utrudnia jej pracę. „Poseł nie okazał żadnej solidarności. Liczyliśmy, że będzie bardziej przychylny dla sąsiadów, a tak poróżnił wszystkich” – powiedziała Barbara Blicharczyk. Końca wojny o drogę w Odrzykoniu nie widać. Są tylko sądowe procesy, które ciągną się latami, m.in. z tego powodu, że lokalni sędziowie wyłączają się z postępowań ze względu na osobę wpływowego polityka PiS. Prawo prawem a racja musi być po stronie pana ministra.
Przypomnijmy: Stanisław Piotrowicz jest posłem od dekady, ale stał się szerzej znany dopiero po wygranych przez PiS wyborach. W PRL był prokuratorem, uhonorowanym przez komunistyczne władze Brązowym Krzyżem Zasługi, bo to „pracownik pilny i zdyscyplinowany, ambitny i wydajny”. W 2005 r. porzucił prokuratorską togę i wybrał karierę polityczną. W 2016 r. w walce PiS o zmiany w sądownictwie Piotrowicz stał się twarzą tej „reformy”. Z uśmiechem na ustach potrafił powiedzieć do posła opozycji: „pana głos i tak nic nie znaczy”. – Precz z komuną! – krzyczał uśmiechnięty razem z politykami opozycji, gdy ci krzyczeli tak… na jego widok. Praktyki z Sejmu postanowił stosować też w relacjach z sąsiadami. Ponieważ jednak nie ma tam kamer, mniej się uśmiecha- komentują zachowanie Piotrowicza jego sąsiedzi Źródło: Fakt/naTemat

24 05 2018 „Działania Joachima Brudzińskiego wobec Obywateli RP są bezprawne”

PO i Nowoczesna wystosowały pismo do premiera Morawieckiego, w którym żądają wstrzymania działań podjętych przez Joachima Brudzińskiego wobec Fundacji Wolni Obywatele RP. Wczoraj szef MSWiA skierował do sądu w Warszawie wniosek o zawieszenie zarządu Fundacji.
– „Sytuacja jest niezwykle skandaliczna i jest w jakimś sensie bezprecedensowa, dlatego że minister Brudziński czy całe środowisko PiS jakoś nie podejmowało tak zdeterminowanych działań wobec bojówek neofaszystowskich, gorszących wszystkich Polaków, agresywnych działań na marszach KOD-u niektórych neofaszystów czy nacjonalistów, natomiast bardzo chętnie bierze się za prześladowanie fundacji, która za cel wzięła sobie walkę o demokrację i wolność zrzeszania, wolność słowa. Nie mamy wątpliwości, że to działanie odwetowe, związane z całą machiną i spektaklami marszy smoleńskich, organizowanych przez PiS. Nie od dzisiaj wiadomo, że Jarosław Kaczyński nienawidzi Obywateli RP i nie mamy wątpliwości, że działania ministra Brudzińskiego o tzw. zarząd przymusowy czy przejęcie kontroli nad fundacją, to tak naprawdę działania, które prowadzą de facto do delegalizacji fundacji. Minister Brudziński po prostu musi się opanować i jak najszybciej wycofać ten wniosek. Niewątpliwie zostały przekroczone kolejne granice niszczenia demokracji i praworządności w Polsce” – powiedział poseł PO Mariusz Witczak.
Obywatele RP wydali oświadczenie, w którym czytamy m.in. „Działanie MSWiA jest aktem politycznym, a nie troską o ryzyko łamania prawa przez Zarząd Fundacji. Prawu i Sprawiedliwości przestało wystarczać ciąganie nas po sądach i uniemożliwianie nam demonstrowania. Tym razem podjęło próbę faktycznego usunięcia nas z życia publicznego. Oczywiście, fakt przejęcia władzy nad mieniem Fundacji przez MSWiA nie oznacza zaniku ruchu Obywatele RP”. Zaznaczyli, że na podobne działania resort spraw wewnętrznych i administracji nie zdecydował się np. wobec ONR czy Młodzieży Wszechpolskiej, które „regularnie dopuszczają się łamania prawa”. Źródło: 300polityka.pl, Facebook
23 05 2018 Będą kolejne zmiany w rządzie? Premier podobno chce dymisji Tchórzewskiego, Zalewską, Jurgiela i Kamińskiego. A to premier powinien zostać zdymisjonowany, bo to największy nieudacznik jaki piastował wysokie stanowisko państwowe.
Mateusz Morawiecki ma pod górkę z niektórymi ministrami w swoim rządzie. Przez kilka osób realizacja jego programu gospodarczego nie przebiega we właściwy sposób. Jak wynika z nieoficjalnych informacji "Super Expressu", wieści o dymisjach w rządzie przybrały na sile po Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach.
"Super Express" podał informację, że Prezes Rady Ministrów żąda dymisji ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego, szefowej resortu edukacji Anny Zalewskiej, ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela oraz koordynatora służb specjalnych - Mariusza Kamińskiego. 
Tchórzewski miał podpaść Morawieckiemu krytyką Pracowniczych Planów Kapitałowych. – Poszło też o strefę wpływów nad spółkami Skarbu Państwa. Tchórzewski nie pasuje do koncepcji premiera. Podobnie Anna Zalewska i Krzysztof Jurgiel. Ale trzeba pamiętać, że ci ministrowie to ludzie Kaczyńskiego, który może nie chcieć ich poświęcać – mówiła "Super Expressowi" osoba z otoczenia Morawieckiego. 
Przypomnijmy, że we wtorek Mateusz Morawiecki zapowiedział nowy rządowy program "Mosty+". – My chcemy budować mosty również po to, żeby przede wszystkim łączyć Polskę. Chcemy tworzyć szanse do rozwoju dla mniejszych ośrodków, dla ośrodków powiatowych. A tutaj mosty są w szczególności potrzebne – zapewniał premier Morawiecki. Źródło: se.pl 
Gdy widzę premiera w programach informacyjnych TVP, to przede wszystkim przychodzi mi na myśl powiedzenie " Krowa, która dużo ryczy - mało mleka daje". Premier przechwala się nieustannie wspaniałym stanem finansów Polski.  Gdy jednak pojawiły się nieoczekiwane wydatki związane z opieką nad niepełnosprawnymi - premier ogłosił wprowadzenie nowego podatku od najbogatszych - tzw. "daniny solidarnościowej".  Jak widać, w budżecie nie było żadnych rezerw, a cała ta "propaganda sukcesu" mijała się z prawdą.

22 05 2018 Policja po donosie Sobeckiej sprawdza organizatorki pikiety przed Radiem Maryja

Prokuratura Rejonowa Toruń Centrum-Zachód zleciła policji – jak to określono – „czynności sprawdzające”. Mają one doprowadzić do ustalenia, czy 3 maja podczas pikiety feministek przed siedzibą Radia Maryja mogło dojść do popełnienia przestępstw. Tego dnia z okazji 73 urodzin Tadeusza Rydzyka odbyła się akcja „Chryja pod Radiem Maryja”.
W skierowanym w tej sprawie zawiadomieniu do prokuratury przez posłankę PiS Sobecką, doszło do znieważenia i zniesławienia założyciela stacji Radia Maryja. – „To my ocenimy, czy doszło do przestępstw. Czynności wykonywane przez policję pozwolą nam na ocenę tego zawiadomienia” – powiedziała szefowa toruńskiej prokuratury Judyta Głowacka.
– „Nie używałyśmy obraźliwych słów. Nie odkryłyśmy tam też niczego nowego, bo chyba wszyscy wiedzą, że pieniądze od rządu, zamiast na instytucje związane z Rydzykiem, mogłyby zostać przeznaczone na niepełnosprawnych” – powiedziała wcześniej w onet.pl Agata Pawlikowska, jedna z organizatorek pikiety. Dodała, że nikt nie obrażał osób wierzących ani Kościoła, a cała demonstracja miała charakter performance’u, skupiając się na osobie Rydzyka. Źródło: press.pl, onet.pl
Nie wszystkim to się podoba, że o Rydzyk dostaje od rządu dziesiątki milionów złotych, dlatego ten ze wszech miar słuszny protest. No a jak Paciorkowce demonstrują, ba siłą chcą przekonać do fanatyzmu religijnego to jest cacy.

22 05 2018 Morawiecki zamiast pomóc niepełnosprawnym zapowiada budowanie mostów.
Halucynacją plus nazywa opozycja najnowszy pomysł premiera Mateusza Morawieckiego. Ogłosił on bowiem, że – jak to określił – w ciągu najbliższych lat – powstaną nowe mosty w całej Polsce. A dokładnie – 22.
– „Slajdy, slajdy slajdy… A jak rdzewiejąca od roku stępka pod prom w Szczecinie? Lukstorpeda? Przekop mierzei? Milion samochodów elektrycznych? Śmigłowce dla wojska? Dacie radę chociaż porządnie oddać nagrody za 2016-2017? Nazwisko, kwota, data? Może być na slajdzie” – napisał Tomasz Siemoniak.
– „Wygwizdany premier @MorawieckiM właśnie ogłosił, że zbuduje 22 mosty. Nawet gdyby zbudował 122, to i tak nie nauczy się budować najważniejszych mostów – między ludźmi” – skomentował na Twitterze poseł Nowoczesnej Pawel Rabiej.
Mosty plus – bo tak Morawiecki nazwał ten projekt – mają kosztować ok. 2,3 miliarda złotych. – „My chcemy budować mosty przede wszystkim po to, żeby łączyć Polskę, żeby ten rozwój, który w dużym stopniu przez 25 lat był rozwojem niezrównoważonym, gdzie wielkie aglomeracje rozwijały się szybciej, chcemy tworzyć szanse do rozwoju dla mniejszych ośrodków, powiatowych, a tutaj mosty są w szczególności potrzebne” – mówił premier. Czyli mamy do czynienia z kolejną obietnicą przedwyborczą. A dla protestujących w Sejmie rząd PiS wciąż pieniędzy nie ma…
Źródło: 300polityka, Twitter 
Katastrofą dla Polski jest to, że Morawiecki został premierem, który na niczym się nie zna, a otrzymuje wysokie stanowiska dzięki znajomościom tatusia. Tylko patrzeć jak zacznie budować szklane domy by zrealizować wizję Baryki z Przedwiośnia. 
21 05 2018 Kuchciński wyszedł ze spotkania bocznym wyjściem.
„Panie marszałku kochany… czego się boisz?” – transparent tej treści rozwinęli przeciwnicy PiS przed Markiem Kuchcińskim w Jedlińsku niedaleko Radomia. Na odbywającym się tam spotkaniu marszałek Sejmu wygłosił przemowę, z której wynikało, że Polska pod rządami PiS jest krajem miodem i mlekiem płynącym. A jeśli coś idzie nie tak, to jest to – oczywiście – wina opozycji, która „szkodzi Polsce i interweniuje za granicą”.
Kiedy jednak padły niewygodne dla Kuchcińskiego pytania, marszałek stracił rezon. – „Jak się pan czuje bez człowieczeństwa? Ludzie leżą w Sejmie przy zamkniętych oknach… Oni nie chcą iść do ośrodków, oni chcą dostać 500 zł, by godnie żyć” – mówiła kobieta z wpiętym w klapie znaczkiem „Konstytucja”. Jaką miał dla niej odpowiedź Kuchciński? – „Ale te osoby i ta sytuacja jest wykorzystywana do walki z rządem”.
Zdaje się, że marszałek miał już nie usłyszeć żadnych „kłopotliwych”, bo organizatorzy dawali mikrofon tylko osobom, które znali. Część uczestników spotkania wyjęła transparenty: „Tak, jestem z opozycji, chcę zabrać głos” czy „Sejm jest nasz”. Mężczyzna w pierwszym rzędzie krzyczał: – „To hucpa i granda. Zgłaszam się do głosu od początku”. Inni uczestnicy spotkania podeszli do stołu, za którym zasiadał marszałek Sejmu. Wtedy funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa wyprowadził Kuchcińskiego bocznym wyjściem.
Przed budynkiem na wsiadającego do limuzyny marszałka czekali ludzie z kolejnymi transparentami: „Nagroda szefowej Kancelarii Sejmu 37 400, zasiłek pielęgnacyjny 153 zł”, „Panie marszałku kochany, czego się boisz?!”. Czekała też Julia Trojanowska, której – jak pamiętamy – 18 maja nie wpuszczono na spotkanie z Mateuszem Morawieckim w Radomiu. W Jedlińsku weszła, ale nie dopuszczono jej do głosu. Źródło: wyborcza.pl
Myślę, że to już początek końca „jedynie słusznej” partii. Tej fali wzburzenia nie da się zatrzymać, ona będzie cały czas narastać, bo ludzie przestają się bać. Rządzącym pozostaną jedynie warianty siłowe lub sfałszowanie wyborów. Najgorsze, że niestety może polać się krew, bo zwierzę schwytane w matnię – a tym zaczyna być PiS – gryzie i drapie na oślep. Oni doskonale wiedzą, że to ich ostatnia szansa, a po utracie władzy czeka dodatkowo surowe rozliczenie, więc walczyć będą do końca.
Czy wkrótce będziemy świadkami wielkich wieców potępienia organizowanych na stadionach przez jedyną słuszną partię Kaczyńskiego? Pamiętacie tych zastraszonych robotników, co ze łzami w oczach czytali z kartki apele od poszczególnych załóg fabryk? 
20 05 2018 Energia ze sztormu a może sztorm w energetyce: Czy Polskę czeka blackout?
Zabraknie nam mocy - ostrzegają eksperci Europejskiego Instytutu Miedzi. Już dziś widać, że zapotrzebowanie rośnie bardzo szybko - tylko w 2017 roku produkcja energii elektrycznej zwiększyła się o ponad 2 proc. rok do roku. A lista problemów jest bardzo długa i zaczyna się przy najbliższym słupie energetycznym.
Mam pomysł! Wszystkich urzędników zapędzić do pedałowania i elektrowni(dynama) napędzania. To najprostszy sposób kryzysu energetycznego zażegnania bo nadwyżka prądu będzie do sprzedania. Drżyjcie z sprzedawcy prądu z Moskwy z Berlina bo to pomysł szalony z małego Piotrkowa. Wiecie jaka za nim pójdzie mamona.
Znaczy się polska gospodarka zbyt szybko galopuje i prąd za nią nie nadąża. Morawiecki roztacza piękne wizje. np. miliona elektrycznych samochodów, wkrótce dowiadujemy się, że by ktoś zechciał je kupować, trzeba będzie dopłacić mu 25 tysięcy złotych z podatków nałożonych na ogół kierowców w cenie benzyny. Poza tym, nie mamy wystarczającej ilości prądu elektrycznego do ich zasilania. A to cytat z Gomułki: Gdybyśmy mieli blachy, to byśmy produkowali konserwy. Ale nie mamy mięsa.
18 05 2018 Polscy policjanci skorzystają z doświadczeń białoruskich „kolegów”?
Gdyby jeszcze niedawno ktoś mi powiedział, że z Białorusią wyjdziemy poza bardzo ograniczone i oficjalne stosunki, to bym nie uwierzyła. A jednak… Przedstawiciele Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie nie ukrywają, że polska policja będzie współpracowała z białoruską. Właśnie w Szczytnie spotkały się władze uczelni z urzędnikami z białoruskiego MSW. Wizyta miała charakter „dydaktyczny”. Omówiono warunki ewentualnej współpracy szkoleniowej między stronami, a szefostwo uczelni z dumą zaprezentowało symulator działań policji w sytuacjach kryzysowych czy strzelnicę.
Przypomnijmy, że policja białoruska znana jest z wielkiej brutalności wobec opozycji demokratycznej. Słynie z okrucieństwa i drastycznych metod.  Kilka miesięcy temu można było się o tym przekonać, gdy ludzie wyszli na ulice protestując przeciwko wprowadzeniu przez Łukaszenkę dekretu o podatku od bezrobocia. Trzeba przyznać, że rzeczywiście polska policja ma się od kogo uczyć, jak skutecznie pacyfikować wystąpienia opozycji. Toż to „mistrzowie”
Czyżbyśmy coraz bardziej skręcali na Wschód? Wszyscy pamiętamy słowa marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego, który po wizycie na Białorusi, określił Łukaszenkę mianem „ciepłego człowieka”, a coraz częstsze wizyty polityków PiS na Białorusi wyraźnie sugerują, jaki kierunek polityczny obiera obecna władza. Elektorat PiS-u jest w stanie darować swojej partii każde kłamstwo, niebotyczne nagrody, populizm i nepotyzm. Ciekawe, czy znajdą jakieś usprawiedliwienie na zacieśnianie więzi z autorytarną Białorusią? Źródło: natemat.pl

18 05 2018 Prokuratura ściga satyryka za krytyczny felieton o Radiu Maryja
Antoni Szpak, satyryk, współpracownik „Angory” i jeden z twórców kabaretu „Klika” w opisał w swoim felietonie obchody 26. rocznicy powstania Radia Maryja. Krytycznie komentował w nim obecność polityków PiS: – „Ojcu Rydzykowi hołdy i dary składali, tudzież pokłony bili ministrowie: Macierewicz, Ziobro, Błaszczak, Szyszko, Kempa oraz towarzyszący im liczni parlamentarzyści i samorządowcy”.
O prezydencie, który wysłał list na tę uroczystość, pisał m.in.: – „Panie Adrianie, za takie zasługi wypada Ojca Dyrektora nie tylko w rękę pocałować. Jedynie w durnym, kołtuńskim kraju może dojść do takiej paranoi”.
Łódzka prokuratura postawiła mu za to zarzut… znieważenia narodu polskiego! Szpakowi grożą 3 lata pozbawienia wolności. Urażony bowiem poczuł się jeden z czytelników „Angory” – mężczyzna z Łodzi, który uznał, że te treści obrażają naród polski, prezydenta i premiera.
„Od 40 lat piszę felietony, już raz pani Kempa chciała mnie za nie wsadzić. Teraz dopadła mnie prokuratura w Łodzi. Obrażam naród? W moim tekście ani razu nie pada to słowo. Krytykuję władzę umizgującą się do księdza mającego we władaniu rozgłośnię i telewizję. Te listy wiernopoddańcze premiera i prezydenta, które cytuję, nie przystają do poważnego państwa. Nie jesteśmy państwem wyznaniowym, konkordat gwarantuje nam rozdział kościoła i państwa. Konstytucja gwarantuje mi wolność słowa i możliwość krytyki władzy. Chyba, że coś się zmieniło” – powiedział „GW” Andrzej Szpak.
Zdaniem Konrada Siemaszko z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, zarzuty wobec satyryka są niesłuszne. – „Autor poruszał się w ramach prawa do satyry i krytyki, nie obraził narodu polskiego. Żeby obrazić wszystkich obywateli Rzeczpospolitej Polskiej trzeba by powiedzieć coś w rodzaju “wszyscy Polacy to złodzieje”. W dodatku, przestępstwem byłoby jedynie użycie tych słów w zamiarze bezpośrednim, umyślnie, na zasadzie “chcę obrazić wszystkich obywateli RP”. Nie sądzę, aby to był cel autora tego artykułu” – powiedział Siemaszko w TOK FM. Prawnik z HFPW przypomniał też o prawie mediów do  krytyki prasowej i satyry. – „Wciąż liczę, że prokuratura może wycofać się – pomyłki się zdarzają” – podsumował.Źródło: wyborcza.pl, tokfm.pl
17 05 2018 Lewiatan chce pogrążyć ustawę o zakazie handlu w niedzielę
Jak to się zakończy dziś trudno powiedzieć, faktem natomiast jest, że Lewiatan skarży do Trybunału Konstytucyjnego zakaz handlu w niedziele. Wykazuje wiele niejasności w ustanowionych przepisach podkreślając, iż naruszają one zasady konstytucyjne dotyczące, m.in. ochrony pracy, wolności wykonywania pracy, równości wobec prawa oraz proporcjonalności.
Jak informuje „Rzeczpospolita” przedsiębiorcy konfederacji dowodzą, że nowe przepisy zawierają niedające się usunąć wątpliwości interpretacyjne i dlatego skierowali do TK wniosek o kontrolę ustawy. Ich zdaniem tworzy ona dwie grupy podmiotów – objętych i nieobjętych zakazem, a to różnicuje zatrudnionych w nich pracowników. Jedni mają pełną swobodę pracy w określone dni, a inni ograniczoną. Jak podaje dziennik, konfederacja zwraca także uwagę na „rażąco krótkie vacatio legis”, jakie poprzedziło wejście w życie przepisów.
Sygnalizuje także wątpliwości dotyczące wyłączeń spod zakazu. Jako przykład podają galerię handlową wybudowaną na dworcu kolejowym w Gdańsku, która „przekształca się w wielki peron wyjęty spod zakazu handlu”.
Ministerstwo rodziny, pracy i polityki społecznej najwyraźniej monitoruje sytuację, bo jak poinformował portal money.pl szykuje zmiany w przepisach dotyczących zakazu handlu w niedzielę. Nowe regulacje mają na celu ukrócenie procederu obchodzenia zakazu handlu.
Wiadomo bowiem, iż część sklepów jednej z popularnych sieci jest np. zarejestrowana jako działalność pocztowa, w związku z tym może być otwarta w niedzielę. W świetle nowych przepisów zakaz handlu będzie obowiązywał także w tych miejscach, gdzie handel jest dominującą gałęzią działalności firmy. Zabiegi stosowane przez sieć nie spodobały się także Poczcie Polskiej. „Było oświadczenie Poczty Polskiej, że takie praktyki są niedopuszczalne. Jest już przeprowadzana kontrola Państwowej Inspekcji Pracy” – oświadczył wiceminister Stanisław Szwed. Źródło: Rzeczpospolita
Czy TK przychyli się do wniosku Konfederacji Lewiatan i zaleci poprawienie wadliwej ustawy? Wątpię bo znowu interes grupy lobującej dziurawą ustawę będzie ponad wszystko.
16 05 2018 Dlaczego ministrowie Beaty Szydło nie zwrócili nagród instytucji, z której je otrzymali?
Problem z nagrodami dla ministrów jeszcze się nie zakończył. Owszem, te, przyznane już za kadencji premiera Morawieckiego, zostały zwrócone, ale co z premiami z czasów pani Szydło? Wczoraj minął termin przekazania ich w formie „dobrowolnej” darowizny dla Caritasu i …czy coś już wiadomo? Okazuje się, że część ministrów ani myśli podporządkować się zaleceniom Jarosława Kaczyńskiego. Tłumaczą, że to ich osobista sprawa, że już te pieniądze wydali bądź w ogóle unikają na odpowiedzi na pytanie związane z tą sprawą.
Wydawało by się, że taki zwrot to żaden problem. Ot, dostało się nagrodę z Kancelarii Premiera, to i na jej konto powinno się ją oddać. A naród czeka na ostateczne rozwiązanie. W sondażu aż 66% Polaków oczekuje zwrotu premii właśnie do skarbu państwa, a nie przekazanie jej do kolejnej, kościelnej instytucji, nawet gdy chodzi o Caritas. Wcześniej wybitni „eksperci” od prawa tłumaczyli, że nie ma takiej opcji, by zwrócić otrzymane pieniądze tej instytucji, z której się je otrzymało. Ponoć nie ma do tego podstawy prawnej. Tak więc, jedyną możliwością pozostaje zasilenie konta jakiejś organizacji charytatywnej. I tyle w temacie, nic więcej zrobić się nie da.
Stąd sporym zaskoczeniem jest odpowiedź z Kancelarii Premiera na jedną z interpelacji posła Brejzy. Okazuje się, że nagrody przyznane już w czasach premiera Morawieckiego ministrowie zwrócili w całości właśnie na konto kancelarii. Kancelaria Premiera tłumaczy, że zgodnie z orzecznictwem sądowym nagroda to dobrowolne świadczenie podmiotu zatrudniającego, które nie stanowi części wynagrodzenia.
Jeśli więc można było zwrócić nagrody z tego roku, to co stoi na przeszkodzie, by oddać i te z poprzednich lat?  Słusznie pisze na Twitterze Krzysztof Bryza – „Buuum! Ale się wpakowali. Odp. z KPRM obala całą dotychczasową narrację PiS. „drugie pensje” należy zwrócić do budżetu-tak jak za I.2018. Zwrot za I.2018 został zaksięgowany w budżecie KPRM. WSZYSTKIE drugie pensje od 2016 muszą być zwrócone do budżetu”. Czy ktoś mi wytłumaczy, skąd takie mataczenie władzy? Dlaczego ministrowie Beaty Szydło nie zwrócili nagród instytucji, z której je otrzymali? W końcu te pieniądze nie wzięły się z powietrza, ale z naszych, Polaków, kieszeni. Źródło: crowdmedia.pl

16 05 2018 Dzień bez zatrzymania to dla ministra Ziobry dzień stracony.

Zbigniew Maj, człowiek który 11 grudnia 2015 r otrzymał od nowej władzy stanowisko komendanta głównego Policji. Po dwóch miesiącach złożył rezygnację, by, jak sam stwierdził, nie obciążać policji, gdyż stał się celem ataku ze strony byłych funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych. Nieoficjalnie jednak mówi się, że MSWiA, mianując go na tak ważne stanowisko, nie wiedziało o toczącej się sprawie w łódzkiej prokuraturze i pojawiającym się tam wątku, związanym z nowym komendantem. Po trwającym kilka miesięcy śledztwie CBA Maj został oczyszczony z zarzutów o korupcję.
Tymczasem Zbigniew Maj wraca ponownie na czołówki gazet. Dzisiaj o godzinie 6.00 do jego domu weszli agenci CBA.
Po zakończeniu działań przeszukujących, ma on być przewieziony do Rzeszowa. Podkarpacki wydział Prokuratury Krajowej zarzuca mu przekroczenie uprawnień w czasie, gdy pełnił funkcję komendanta głównego. Oprócz Maja CBA zatrzymało również dwóch dyrektorów tej instytucji (z Poznania i Łodzi) z czasów Pawła Wojtunika. Krzysztof A. i Jacek L. są podejrzani o dokonanie przestępstw urzędniczych.
Mam nieco problemu z tymi zatrzymaniami, które tak się nasiliły w ostatnim czasie. Zastanawiam się, na ile to rzeczywiście walka z przestępczością, a na ile rodzaj gry politycznej. Zbliżają się wybory samorządowe, wizerunek PiS znacznie ucierpiał ostatnimi czasy. Może więc chodzi tutaj przede wszystkim o pokazanie, jak sprawna jest prokuratura pana Ziobry. Udowodnienie, że nic lepszego Polaków nie mogło spotkać, jak złamanie zasady trójpodziału władzy i oddanie sądownictwa w ręce „prężnego” ministra sprawiedliwości. W głowie mam takie hasło, którym PiS może się wesprzeć w kampanii wyborczej – „Polaku ucz się i podziwiaj. Tylko rządy PiS są gwarancją prawa i sprawiedliwości”. Jestem przekonana, że wielu da się na to nabrać.
Źródło: wp.pl/wyborcza.pl
Ustawa z dnia 18 marca 1921 roku o zwalczaniu przestępstw z chęci zysku popełnionych przez urzędników: Urzędnik, winny popełnienia w związku z urzędowaniem i z pogwałceniem obowiązków urzędowych lub służbowych, kradzieży lub przywłaszczenia będzie karany śmiercią przez rozstrzelanie. I takie prawo powinno być w Polsce przywrócone. 
15 05 2018 Którzy z polityków oddali już nagrody? Nie wszyscy przekazują pieniądze na Caritas.
Dziś mija termin, jaki PiS wyznaczyło ministrom i wiceministrom na zwrot nagród. Do tej pory tylko część polityków obozu władzy zadeklarowało, że oddało pieniądze. Dodatkowo nie wszyscy z nich decydują się na przekazanie środków na konto Caritas, zgodnie z tym, co zapowiadał Jarosław Kaczyński.
Prezes PiS na początku kwietnia ogłosił, że wszyscy ministrowie konstytucyjni i sekretarze stanu, którzy są politykami, przekażą nagrody na cele społeczne. Dodał, że pieniądze trafią na konto Caritasu, a rzeczniczka PiS zapowiadała, że "będą wyciągane konsekwencje wobec tych, którzy tego nie zrobią"
Nagrody oddali premier Mateusz Morawiecki, szef MON Mariusz Błaszczak, a także były minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Wczoraj o przekazaniu nagród na cele społeczne "Wydarzenia" Polsat News poinformowali: minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin, minister sportu Witold Bańka, minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel, minister rodziny pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, minister edukacji Anna Zalewska i minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
- Mam dziś zwrócić swoją premię na konto Caritasu. Dlaczego dopiero teraz? Bo musiałem wziąć pożyczkę, kredyt bankowy, by zwrócić nagrodę - powiedział wczoraj na antenie Radia Zet Michał Dworczyk, szef Kancelarii Premiera. Dodał, że aby zwrócić premię musiał także sprzedać samochód – 18-letniego volkswagena.
Nie wszyscy przekazują pieniądze Caritasowi?
Posłanka PO Agnieszka Pomaska wysłała z kolei pytanie do 63 ministrów i wiceministrów, czy oddadzą nagrody. "Odpisało 44. Spośród nich odpowiedzi, że nagrodę »odda« udzieliło 6. W tym o przekazaniu nagrody na Caritas poinformowało...2. Jeszcze jakieś wątpliwości, o uczciwości rządu PiS?" - napisała posłanka. Dodała także, że ci, którzy odpowiedzieli, ale nie zadeklarowali oddania nagród, odpisali, że nie muszą odpowiadać na pytanie, bo nie spełnia ono przesłanek z ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora.
Źródło wiadomosci.onet.pl
Te pieniądze powinny z powrotem trafić do budżetu, a nie do Caritasu i za rok jak sprawa przycichnie będzie je można w całości odpisać z podatku jako darowizna.

14 05 2018 Neonaziści grożą studentom: „Za***emy was k***wy”

„Szturmowcy” – neonazistowska grupa skupiona wokół pisma Szturm – na swoim portalu grożą śmiercią studentom Uniwersytetu Warszawskiego, którzy zablokowali przemarsz narodowców 1 maja. Informuje o tym na Facebooku Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.  Na profilach grupy w mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia z gestem podrzynania gardła i zapowiedziami użycia przemocy. Bojówkarze skrajnej prawicy malują też na ścianach „ŚLK”, co oznacza: „Śmierć lewackiej k***wie”.
– „To nie jest zabawa, szturmowcy wywodzą się ze środowisk kibolskich, które często dopuszczają się przemocy. Zapowiadają fizyczne ataki na studentów, którzy nie zgadzają się z promowaniem zbrodniczej ideologii. Pokazywanie na zdjęciach gestu podrzynania gardła nie jest tylko gówniarskim wygłupem” – czytamy w komunikacie OMZRiK. Do prokuratury trafiło już zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.
Przypomnijmy, 1 maja Obywatele RP i studenci UW zablokowali marsz narodowców. Andrzej D., który na marsz nacjonalistów założył koszulkę z symbolem Waffen SS, usłyszał zarzut propagowania faszystowskiego ustroju państwa. Jeszcze podczas marszu policja zatrzymała idącego na czele pochodu Filipa J., też studenta UW, który rzucił się z pięściami na kontrmanifestantów. Naukowcy apelowali o wyciągnięcie konsekwencji wobec studentów UW, którzy szli w marszu pod neonazistowskimi symbolami.Źródło: wyborcza.pl 
10 05 2018 Miesięcznica smoleńska bez marszu pamięci.
"Będziemy tutaj przychodzić dopóki osoby odpowiedzialne za śmierć prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie odpowiedzą przed sądem" - zapowiedziała przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie Ewa Stankiewicz ze Stowarzyszenia Solidarni 2010. Zgromadziło się tam kilkudziesięciu uczestników miesięcznicy smoleńskiej. Wieczorne obchody jak co miesiąc rozpoczęła msza w archikatedrze św. Jana Chrzciciela na Starym Mieście w Warszawie z udziałem m.in.: premiera Mateusza Morawieckiego, szefa MON Mariusza Błaszczaka, wiceszefa MSWiA Jarosława Zielińskiego, byłego szefa MON Antoniego Macierewicza.
Po mszy grupa ok. 50 uczestników miesięcznicy wyruszyła w kierunku Pałacu Prezydenckiego przy Krakowskim Przedmieściu, a następnie pl. Piłsudskiego, gdzie przed miesiącem - w ósmą rocznicę katastrofy smoleńskiej - odsłonięty został Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 r. Zgromadzeni nieśli biało-czerwone flagi, krzyże, transparenty z napisami: "Solidarni 2010" oraz "Współwinni zbrodni wciąż żyją bezkarnie".
Ewa Stankiewicz ze Stowarzyszenia Solidarni 2010 zadeklarowała jednak w czwartek przed Pałacem Prezydenckim, że marszów nie zakończy "żadna odgórna, ani oddolna decyzja". Dodała, że osoby, które co miesiąc gromadzą się przed Pałacem Prezydenckim robią to "z własnej woli, potrzeby serca i niepokoju o stan państwa polskiego". Źródło fakty.interia.pl
Najwierniejsi „paciorkowcy” nie zawiedli i Rycerze spod Krzyża Smoleńskiego zorganizowali kolejny marsz, tym razem bez Kaczyńskiego, który skrył się w szpitalu, by ogłosić nie chcem ale muszem bo tego sekta smoleńska ode mnie żąda.

10 05 2018 Schody do nieba dla paciorkowców. „To pierwszy na świecie pomnik, który otrzymał 24-godzinną ochronę!”

– „Szok!!! Pomnik Smoleński z 24 godzinną ochroną! Odpowiedź Komendanta Stołecznego Policji na moje zapytanie. 20 tysięcy miesięcznie na ochronę pomnika. Wow!” – napisał na Twitterze poseł PO Cezary Tomczyk. Do wpisy dołączył skan pisma, które otrzymał od nadinspektora Pawła Dobrodzieja.  Pomnika przez całą dobę pilnuje sześciu funkcjonariuszy. Jaki jest powód, żeby pomnik na pl. Piłsudskiego był aż pod takim nadzorem? Tłumaczenie komendanta brzmi zadziwiająco. – „Z uwagi na wzmożony ruch turystyczny teren [wokół Pomnika Ofiar Tragedii Smoleńskiej] został objęty nadzorem policyjnym w ramach codziennych, doraźnych działań prewencyjnych, mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa i porządku publicznego”. Jakoś przed 10 kwietnia 2018 r., kiedy to odsłonięto pomnik, takie „codzienne działania” nie były potrzebne.
Komendant musiał też napisać, ile kosztuje ta całodobowa ochrona. „Uposażenie brutto” policjanta wynosi 3 682,10 zł. Trzeba więc pomnożyć tę kwotę razy sześć (przypomnijmy – tylu policjantów pilnuje pomnika) wychodzi 22 092,60 zł miesięcznie.
– „Dzisiaj jest 10 maja, czyli kolejna miesięcznica. Pierwsza miesięcznica bez barierek, ale za to też pierwsza miesięcznica z całodobową ochroną smoleńskiego pomnika. To pierwszy na świecie pomnik, który otrzymał taką 24-godzinną ochronę. Nie tak dzisiaj powinna wyglądać Warszawa, nie tak powinna wyglądać ochrona pomników, nie tak powinna wyglądać symbolika, chcemy Warszawy pragmatycznej, to jest Warszawa ideologiczna”  powiedział na konferencji prasowej Cezary Tomczyk. Źródło: gazeta.pl

10 05 2018 Majchrowski: „Nie chciałbym, żeby to wszystko, co zrobiłem, poszło w rozpieprz”

– „W momencie, kiedy premier ogłosi decyzję o dacie wyborów i rozpoczęciu kampanii wyborczej, zgłoszę swoją kandydaturę. 16 lat temu obejmowałem ten urząd i jeżeli państwo sobie porównają Kraków sprzed 16 lat i Kraków obecny, to jest jednak zupełnie inne miasto, które nie tylko dba o dziedzictwo i kulturę, ale jest też miastem nowoczesnym. Powiem szczerze: nie chciałbym, żeby to wszystko, co zrobiłem i co zrobiłem wspólnie z mieszkańcami, żeby była jasność, poszło w rozpieprz”– powiedział Jacek Majchrowski. Uciął w ten sposób spekulacje jakoby nie chciał kandydować na prezydenta Krakowa.
Majchrowski przyznał, że zamówił sondaż, z którego wynika, że dziś zagłosowałoby na niego 46 proc. krakowian. Jak zaznaczył, wykonał też badania lekarskie. – „Lekarze zapewnili mnie, że jestem zdrowy i mogę spokojnie walczyć o kolejną kadencję. To nie jest tak, jak pisano, że siedzę przykryty pledem i piję kawę czy pykam fajkę. To jest naprawdę ciężka praca od wczesnych godzin rannych do późnowieczornych z weekendami włącznie” – mówił.
Do startu w wyborach namawiali Majchrowskiego m.in. politycy PSL, a gotowość jego poparcia wyraziły PO i SLD. Szef klubu PO Sławomir Neumann powiedział dziś w Sejmie, że cieszy go decyzja prezydenta Krakowa. – „Rozmawialiśmy wielokrotnie z prezydentem Majchrowskim, też namawiając go do kontynuowania swej misji. To dzieło, które było realizowane, było zagrożone przez PiS. Należy dzisiaj łączyć siły i wspólnie, razem budować dobre listy i dobrą ofertę dla mieszkańców miast tak, żeby obronić samorząd przed układem rządzącym dzisiaj w Polsce” – powiedział Neumann. źródło: 300polityka.pl

10 05 2018 Obniżka składek ZUS to fikcja. Skorzysta z nich ledwie co 10 firma
520 zł składki ZUS miało być ulgą dla małych przedsiębiorstw. Zapowiadana hucznie przez Morawieckiego obniżka będzie jednak dostępna zaledwie 173 tys. firm w Polsce, czyli tylko 10 proc. przedsiębiorstw.
W projekcie ustawy, która ma wprowadzać długo oczekiwane obniżki ZUS pełno jest ograniczeń – pisze "Wyborcza". Mniejsze składki odprowadzą jedynie te firmy, których przychody nie przekroczą 2,5-krotności minimalnego wynagrodzenia. Ponieważ ministerstwo wzięło pod uwagę przychód, a nie rzeczywisty dochód firmy, wielu małych przedsiębiorców nie będzie branych pod uwagę. Jak tłumaczy "Wyborcza", tym samym niższa składa będzie dostępna głównie samozatrudnionym, twórcom i tym, których pracodawca wypchnął z etatu na własną działalność. Nie skorzystają z nich za to np. małe firmy zajmujące się handlem. Dodatkowo nawet ci, którzy się załapią na niższe składki, będą mogli z nich korzystać jedynie przez 36 miesięcy w ciągu kolejnych 6 lat. O tym, jak zaznacza dziennik, premier Morawiecki na konwencji PiS w połowie kwietnie już nie wspomniał.
Jak zaznacza Bohadan Wyżnikiewicz, prezes Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych, obietnice premiera z konwencji należy traktować, jak propagandowy show. – Ogół społeczeństwa zapamięta słowa premiera, że będzie pomagał małym firmom, a niewielu przeczyta ustawę, gdzie pomoc jest żadna – konkluduje na łamach "Wyborczej".  Źródło money.pl 
Morawiecki to najgorszy premier w Polsce po 1989 roku. On tylko dba o dobro banków. Morawiecki to gwoźdź do trumny dla polskich przedsiębiorców! Czy w tym roku będzie jeszcze jakaś polska firma, która zapłaci podatki Morawieckiemu? Których polskich firm nie zniszczył Balcerowicz, nie dobił Rostowski to wykończy Morawiecki. 
09 05 2018 Hipokryta Paweł Kukiz wejdzie w koalicję z PiS.
Paweł Kukiz, wielki wygrany w wyborach parlamentarnych 2015 roku, wciąż nie przestaje nas zaskakiwać. Człowiek, który zdobył poparcie głosząc swoją „antysystemowość”, walkę z układami, wrogość wobec wszechobecnej buty politycznej, teraz sam nie do końca wie, czego chce, do czego zmierza i z kim. Najpierw ostro krytykuje premiera Morawieckiego, porównując go z Donaldem Tuskiem, co dla wielu jest obrazą numer jeden. Z oburzeniem mówi, że „z tego, co widzę, pan Morawiecki zaczyna iść w ślady Tuska, stosując jego zasadę, zgodnie z którą, kiedy rząd nie ma pieniędzy, to zamiast szukać oszczędności u siebie, podnosi podatki. Żeby dać biednym, zabiera bogatym, zamiast zabrać sobie. Dokładnie tak samo było za Platformy. Według mnie równie wielkim zagrożeniem dla Polski, co powrót Tuska jest dalsze przymykanie oczu na zbójecką politykę podatkową PiS pod rządami obecnego premiera”.
Za chwilę jednak zaskakuje stwierdzeniem, iż chciałby, by po wyborach parlamentarnych 2019 roku żadna partia nie zdobyła większości parlamentarnej i wtedy on ze swoim ugrupowaniem mógłby stać się przysłowiowym „języczkiem u wagi”. Nie byłoby dla niego problemem wejście w koalicję z tak krytykowanym przez siebie obozem prawicy czy wyśmiewaną wręcz „totalną opozycją”.
Warunek jest jeden. Przyjęcie przez ewentualnego koalicjanta „Piątki Kukiza” czyli wprowadzenie kwoty wolnej od podatku na poziomie 30 tys. złotych, powrót do niższych stawek podatku VAT, 9 proc. VAT dla małych firm, koniec z partyjnymi subwencjami i likwidację urzędów pracy. Do tego dorzuca w pakiecie pewne zmiany ustrojowe, czyli wprowadzenia JOW i obligatoryjnego dla władz referendum bądź weta ludowego.
No cóż. Można podziwiać dobry humor Pawła Kukiza i jego niezwykłą znajomość realiów politycznych. Mija trzeci rok rządów PiS, a on wciąż nie zauważył, że partia Jarosława Kaczyńskiego nie jest zainteresowana jakimikolwiek kompromisami. Nie dostrzegł też, ilu członków jego ugrupowania zasiliło już szeregi partii rządzącej, ilu czeka w kolejce, by zmienić barwy partyjne na ugrupowanie Kornela Morawieckiego, a sondaże bezlitośnie pokazują trwały przepływ jego elektoratu w stronę PiS.
Internauci wiedzą swoje. „Przecież Kukiz zrobi wszystko, żeby pozostać w parlamencie. to taka pchła przeskakująca z jednego na drugi”, „Na efemerydy polityczne należy patrzeć z odpowiednim dystansem”, „Kukiz to folklor polityczny czasami zabawny w swojej głupocie”, czy „Kukiz od początku był pisowy, żadna opozycja. Biedny facet”. No cóż, trudno nie przyznać im racji.
Tamara Olszewska Źródło: crowdmedia.pl
Kukiz skończy się w polityce jeszcze szybciej jak Palikot. Taki chuligan polityczny „ Dyzma”, który słyszy, że dzwonią tyko nie wie w którym kościele, nie ma racji bytu na salonach politycznych. Zbyt szybko bowiem zostanie zdemaskowany.

09 05 2018 Kuchciński = „nieodpowiedzialność, służalczość oraz tchórzostwo”

Noc to dla PiS jedynie „odpowiednia” pora, żeby przeprowadzać ważne debaty. W okolicach północy toczyła się więc dyskusja nad odwołaniem z funkcji marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. Zwróciła na to uwagę m.in. posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz, mówiąc, że debata odbywa się w środku nocy i zwracając się do posłów PiS: – „Boicie się surowej oceny obywateli, wstyd wam, że macie takiego marszałka”. A do Kuchcińskiego powiedziała:„Ja bym chciała bez żadnego trybu panu powiedzieć, że miał pan służyć ludziom, Konstytucji, a służy pan jako partyjne narzędzie. To właśnie z pana winy, z winy obozu dojnej zmiany, ten Sejm przejdzie do historii jako Sejm kagańcowy”. Według Gasiuk- Pihowicz, postawę Kuchcińskiego można streścić w słowach: „nieodpowiedzialność, służalczość oraz tchórzostwo”.
– „Doprowadził pan do tego, że parlament jest atrapą. To nawet nie jest parlament PRL-u. Tam takie rzeczy się nie działy. Naciski jakim pan uległ, swojemu prezesowi Kaczyńskiemu, powodują, że zamienił pan Sejm w atrapę” – powiedział do Kuchcińskiego poseł PO Tomasz Lenz. Przypomniał sprawę zagłosowania w 2016 r. przez posłankę Małgorzatę Zwiercan za posła Kornela Morawieckiego. – „Podobno zabezpieczono nagrania, gdzie pan je ma? U siebie w biurku? Prokuratura do dziś się tym nie zajmuje. Co pan w tej sprawie zrobił panie marszałku? Pan mówi, że dba pan o praworządność, o porządek w Sejmie, gdzie się głosuje na dwie ręce. Pan to wszystko aprobuje” – mówił Lenz.
Poseł Jerzy Meysztowicz z Nowoczesnej uważa, że Kuchciński podejmuje decyzje w oparciu o „grymas Kaczyńskiego”, a nie racjonalne przesłanki. – „Jest pan tylko i wyłącznie wykonawcą woli prezesa i działa tylko na rzecz PiS-u. Parlament pod pańskim przewodnictwem jest karykaturą miejsca, gdzie tworzy się prawo” – powiedział Meysztowicz. Według posła Nowoczesnej, Kuchciński pozwala na pracę nad ustawami, które zmieniają ustrój państwa „z ominięciem zasad Konstytucji; ogranicza posłom możliwość zabrania głosu, zgłaszania wniosków formalnych czy zadawania pytań”.
Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL-UED stwierdził, że Kuchciński nie stoi na straży wolności posłów, tylko karze ich za wolność wypowiedzi. – „To pokaz gigantycznej słabości i lęku, że władza pęknie jak bańka mydlana. Prawdy pan nie zagłuszy, prawda zwycięży” – powiedział Kosiniak-Kamysz. Według niego, ograniczanie posłom prawa do zabierania głosu z sejmowej mównicy „to powrót do tragicznej przeszłości”, która doprowadziła do „zniszczenia wspólnoty i upadku państwa polskiego”. Źródło: onet.pl
Dziś polski parlament widzę jako bajoro w którym tytłają się rozjuszone watahy zawzięcie walczące o każdy najdrobniejszy kęs dla siebie nie licząc się z tym że ktoś zostanie ochlapany czy nawet utopiony. 
07 05 2018 CBA na tropie afery finansowej w Polskiej Grupie Zbrojeniowej.
Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi śledztwo w sprawie nieprawidłowości finansowych w Polskiej Grupie Zbrojeniowej - poinformował w poniedziałek Piotr Kaczorek z biura komunikacji społecznej CBA. Postępowanie jest w fazie wstępnej.
Chodzi o możliwość wyłudzeń finansowych w PGZ, do których dojść miało w 2016 r. Pierwszy o sprawie poinformował w poniedziałek tygodnik "Sieci". Dziennikarze podali, że CBA prowadzi czynności w sprawie możliwych przestępstw korupcyjnych w Polskiej Grupie Zbrojeniowej.
"Przypadek Polskiej Grupy Zbrojeniowej, którym zajmiemy się szczegółowo, jest tylko jednym z wielu, ale świetnie pokazuje, jak wokół jednej z największych państwowych spółek stworzono układ biznesowo-towarzyski służący wysysaniu publicznych pieniędzy za pomocą pozornych umów, fikcyjnych szkoleń, zawyżanych faktur. Oplatająca holding sieć sięgała poziomu zarządu PGZ oraz gabinetu politycznego MON. To tylko jeden z wielu obszarów funkcjonowania Grupy, który obecnie bada Centralne Biuro Antykorupcyjne" - podkreślono w "Sieci".
Dziennikarze tygodnika opisują m.in. sprawę niejasnych wydatków na szkolenia i reklamę w PGZ, w którą miał być zamieszany były rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz i jego znajomi. Do sprawy odniósł się na Twitterze Bartłomiej Misiewicz. "W związku ze szkalującymi mnie treściami zawartymi w artykule 'Tak CBA łapie swoich' w tygodniku 'Sieci', informuję, że przedstawiony opis ma się nijak do rzeczywistości, a więc autorzy tego paszkwilu muszą się liczyć z konsekwencjami prawnymi. Źródło fakty.interia.pl
07 05 2018 W młodości siła, młodzi to przyszłość narodu!?
Wy młodzi politycy zdecydujecie się wreszcie czy chcecie wygrać wybory czy być internowanymi.
Szanowni politycy, mija kolejny rok naszego wspólnego życia w kraju zwanym jeszcze Polską. Kolejny rok porażek, przykrości, upokorzeń i nieporozumień. Chcielibyśmy powiedzieć wam w końcu coś miłego ale chyba nam się to nie uda. Znów tańczycie z nami lambadę i znów w ferworze latynoskich rytmów myślicie że nie czujemy przez spodnie waszego rozgrzanego krocza na naszych pośladkach. Ale zaufajcie nam my czujemy.
Po jednej stronie wy, politycy PiSu z gracją pijanego słonia w składzie z porcelaną łamiecie prawo , łamiecie konstytucję, łamiecie obyczaje ale według was to nie ma żadnego znaczenia. Bo przecież był stan wojenny, powstanie warszawskie, 70 lat temu UBecja zabiła Inkę...więc albo jesteś z nami albo dzielisz łoże z Kiszczakiem i jesteś resortowym padalcem. To dzięki waszemu zaangażowaniu rośnie młode pokolenie wychowane na strachu, fałszu i obłudzie. Pokolenie bezwzględne , która nie zawaha się sprzedać przyjaciela dla kariery a matkę utopić w łyżce do herbaty.
Ale na szczęście mamy wspaniałą opozycję, latarnię mądrości i spokoju, niekończące się źródło konstruktywnej krytyki. Co byśmy my biedne żuczki zrobili bez waszych dramatycznych gestów, bez rozdzierania szat przed kamerami i ogłaszania w co drugim zdaniu końca demokracji, końca Polski i końca świata tak w ogóle. Gdzie dziś bylibyśmy gdyby, nie wasza krzywda, wasze męczeństwo na sali plenarnej z wyłączonym ogrzewaniem? Po nocach w okopach swoich willi pisaliście odezwy do narodu i ustalaliście palny przejęcia władzy. Osiem lat wmawialiście nam że Telewizja Publiczna jest stronnicza i nieobiektywna. A dziś odwaliliście takie bajlando, Kurskiemu powierzając szefostwo TVP. No a wy młodzi politycy Platformy i Nowoczesnej, którzy nie załapaliście się na stan wojenny, dziś tak bardzo chcecie wyrobić sobie zaległe legitymacje kombatanckie by czerpać z tego całą garścią do końca życia profity przynależne męczennikom za wolność i demokracje. W zamian za kolejne opowieści jak to jeden poseł z pisowskiej dyktatury szturchnął posła, obrońcę demokracji
Zatem wy młodzi politycy zdecydujecie się wreszcie czy chcecie wygrać wybory czy być internowanymi.
Nie mam złudzeń, że ten artykuł nic nie zmieni. Ale mam nadzieję, że ktoś z tych zadufanych w sobie panoczków z Wiejskiej trafi na ten artykuł i choć przez chwilę zrobi mu się głupio. Przed laty jeden z znamienitych opozycjonistów, w trosce o własny tyłek powiedział: Nie palcie komitetów, zakładajcie własne. Lat minęło sporo a my zamiast palić komitety próbujemy je co chwila reaktywować. 
04 05 2018 Patryk Jaki oburzony utrudnieniami w ruchu ulicznym podczas demonstracji.
I pomyśleć, że protestuje wysoko postawiony funkcjonariusz koalicji rządzącej Patryk Jaki. Koalicji, która od ośmiu lat barykaduje co najmniej na dobę najatrakcyjniejszą część stolicy, by odbyć manifestację polityczną na Krakowskim Przedmieściu. 10. dnia każdego miesiąca, od ośmiu lat mieszkańcy Warszawy i turyści nie mogą swobodnie poruszać się po ogrodzonym i ściśle strzeżonym przez policję terenie.
Nagle, ten sam człowiek – Patryk Jaki odkrywa, że demonstracje oznaczają utrudnienia dla mieszkańców. Jak do tego doszedł? Nagle dowiedział się, o zaplanowanym na 12 maja przez Platformę Obywatelską Marszu Wolności. Demonstracja, mająca podkreślić znaczenie wolnych wyborów, które – w ocenie PO – mogą być zagrożone, wyruszyć ma z ronda de Gaulle’a i przemaszerować na plac Zamkowy.
Jestem oburzony, upartyjniono miasto – grzmiał Patryk Jaki, wskazując na znak drogowy przy rondzie de Gaulle’a z ostrzeżeniem, że 12 maja będą mogły tam parkować tylko samochody z identyfikatorem organizatora Marszu Wolności, na który zaprasza Platforma Obywatelska. Nie czekał długo na odpowiedź.  Internauci zasypali profil twitterowy kandydata PiS zdjęciami barierek z miesięcznic smoleńskich.
Dziennikarz Kamil Dziubka zwrócił uwagę na ustawione w 2017 r. znaki ostrzegające o odholowaniu samochodów w związku z rocznicą katastrofy smoleńskiej. Znaki ostrzegające o holowaniu pojazdów stanęły także miesiąc temu podczas obchodów rocznicy katastrofy smoleńskiej i odsłonięcia pomnika tej tragedii na pl. Piłsudskiego – przypomina Wyborcza, wskazując jednocześnie na liczne objazdy i utrudnienia dla mieszkańców jakie spowodował zorganizowany przez PiS 13 grudnia 2014 r. „Marsz w Obronie Demokracji i Wolności Mediów”, który przemaszerował z placu Trzech Krzyży pod Belweder.
Podczas prorządowego tzw. Marszu Miliona, zorganizowanego w kwietniu 2016r. przez Kluby „Gazety Polskiej” również stanęły znaki ostrzegające o ograniczeniach związanych z tą demonstracją. Zwracał na to dwa lata temu uwagę poseł PO Cezary Tomczyk, podkpiwając, że zamiast zapowiadanego miliona było znacznie mniej ludzi. Niestety pan Patryk Jaki zauważył to dopiero teraz i chyba trzeba mu przypomnieć, tak przydatną w tym przypadku filozofię Kalego! Źródło: wyborcza.pl
Patryk
Był raz głupi Patryk. A wiecie, co robił?
Kiedy konie żarły, on im owies drobił.
Sitem wodę czerpał, ptaki uczył fruwać,
Poszedł do kowala: kozy chciał podkuwać.
Czapką kwiat nakrywał, kiedy deszczyk rosił,
Liczył dziury w płocie, drwa do lasu nosił.
Zimą domek z lodu zbudował przed chatą:
„Będę miał – powiada – mieszkanie na lato”.
Gdy go słońce piekło, to na słońce dmuchał,
A za topór chwytał, gdy go gryzła mucha.
A tatusia pytał, czy mu księżyc kupi…
Taki był ten Patryk. A Jaki? 
No, głupi.[naśladując Tuwima]
02 05 2018 Dojna zmiana w rodzinie Dudów?
Z pewnością wszyscy pamiętamy słowa Andrzeja Dudy o dojnej zmianie. Czy w przypadku jego ojca można by użyć takiego określenia? Wszak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Prof. Jan Tadeusz Duda zasiada w Radzie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju – jest ono nadzorowane przez ministra nauki Jarosława Gowina. Co miesiąc Duda senior bierze udział w posiedzeniach tego gremium, za co inkasuje 4,2 tys. złotych. Dodatkowo może dostać 500 zł, jeżeli przewodniczący Rady wyznaczy go w zastępstwie do prowadzenia posiedzeń. Do tej pory – według wp.pl – Jan Tadeusz Duda zarobił w Radzie 70 tysięcy złotych.
A czym się zajmuje rzeczone Centrum? – „Wsparcie polskich jednostek naukowych oraz przedsiębiorstw w rozwijaniu ich zdolności do tworzenia i wykorzystywania rozwiązań opartych na wynikach badań naukowych w celu nadania impulsu rozwojowego gospodarce i z korzyścią dla społeczeństwa” – to jego zadania, o których można przeczytać na stronie internetowej NCBR. Prof. Duda został członkiem Rady 30 listopada 2016 r. jako przedstawiciel „środowisk społeczno-gospodarczych”. Zgłosił go Akademicki Klub Obywatelski im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który za nadrzędny cel stawia sobie „kształtowanie i propagowanie postaw i działań upowszechniających nowoczesny polski patriotyzm”. Kadencja Dudy zakończy się w listopadzie 2020 r.
Jak pisze wp.pl, z oświadczenia majątkowego prof. Dudy z 2016 r. wynika, że zarobił w sumie 292 tys. złotych. Pracuje on bowiem na dwóch uczelniach, jest radnym sejmiku małopolskiego i miesięcznie pobiera także ok. 6 tys. zł emerytury. Źródło: wp.pl

03 05 2018 Co nam dała transformacja ustrojowa w 1989 roku?
W wyniku kompletnie schrzanionej "transformacji ustrojowej" Polska wróciła tam, gdzie była za II RP. Wszystkie główne sektory gospodarki - resztkowy przemysł, handel, banki itd. - zostały zdominowane przez podmioty zagraniczne
. Nieliczne duże przedsiębiorstwa pozostające (jeszcze) w polskich rękach, to firmy państwowe, w większości po-PRL-owskie (energetyka, petrochemia, wielka synteza chemiczna, KGHM).
Zamiast sprywatyzować PRL-owskie przedsiębiorstwa na zasadzie akcjonariatu pracowniczego (z jakimś udziałem skarbu państwa), zachowując je w ten sposób w rodzimych rękach, po prostu je rozbito w puch. Male polskie firmy powstałe na tych zgliszczach nie były w stanie zgromadzić kapitału, kadr i wiedzy, żeby sprostać zagranicznym konkurentom (nie mówiąc o inwestycjach i rozwoju). W ten sposób Polska jest dziś eksploatowana jak kolonia, wali się system socjalny (którego nie ma z czego finansować), a państwo desperacko próbuje jeszcze coś wycisnąć z rodzimych firm, które ledwo zipią. Morawiecki to kompletny dyletant, demagog, reprezentant wielkiej, zagranicznej finansjery. Historyk od historyjek typu "elektromobilnośc".
Żaden ze sprawców prywatyzacji nawet nie pomyślał, aby nakazać zagranicznym korporacjom, przejmującym polski przemysł, banki i usługi przekazanie dokumentacji dotychczasowych pracowników do archiwów państwowych. Zapisy realnego wynagrodzenia z dziesiątków lat trafiły do 600 lipnych przechowalni , a potem na wysypiska. ZUS mógł więc zaliczyć tylko składki z płacy minimalnej. W ten sposób pozbawiono znaczne części zapracowanej emerytury około 11.5 mln Polaków.
01 05 2018 Kwaśniewski: „Z budżetem nie jest tak dobrze, jak nam się opowiada”
 „Jesteśmy w gorszej sytuacji, niż ta władza, szastając pieniędzmi na prawo i lewo, nam opowiada. Prawdopodobnie jesteśmy wprowadzani w błąd przez premiera Mateusza Morawieckiego i minister finansów Teresę Czerwińską, którzy opowiadają, że jest świetnie” 
– powiedział w TVN24 Aleksander Kwaśniewski. Tak skomentował niespełnienie przez PiS postulatów protestujących od prawie dwóch tygodni opiekunów i osób niepełnosprawnych w Sejmie. Jego zdaniem, osobom, które zajmują się dziećmi trwale niepełnosprawnymi te pieniądze się należą. Były prezydent dodał: – „Skoro władza, która rozdaje tak hojnie pieniądze, nie może dzisiaj tych pieniędzy dać, to ja mam jeden wniosek: po prostu z kasą zaczyna być krucho. Moim zdaniem zaczyna być bardzo ciężko, żeby znaleźć dodatkowe środki”. Kwaśniewski uważa, że spór z rodzicami osób niepełnosprawnych to „bardziej dowód na to, że z budżetem nie jest tak dobrze, jak nam się opowiada, że tych pieniędzy więcej nie ma. Oni cały czas mówią, że mają więcej pieniędzy z VAT-u, bo uszczelniają system. Ale źródła dodatkowych dochodów, które ma budżet, są krótkotrwałe. Ile można uszczelniać system? Dwa lata, trzy” – zauważył były prezydent. Kwaśniewski odniósł się też do słów arcybiskupa Hosera o protestujących w Sejmie. Hierarcha mówił m.in., że Kościół nie jest stroną w tym sporze, a matki „powinny mimo wszystko zniuansować swoje oczekiwania”. Były prezydent stwierdził na to, że „trzeba być bez serca, by wypowiadać takie słowa”. – „Jeśli ktoś ma choć ciuteczkę wyobraźni, to zrozumie taką matkę, która musi opiekować się takim dzieckiem i odczuwać każdego dnia strach za nie” – powiedział Kwaśniewski. Źródło: tvn24.pl 
A oto genialny plan nadpremiera Morawieckiego: jedną złotówką chce rozbujać tak polską gospodarkę że wkrótce będziemy najbogatszym krajem na świecie. Wystarczy że każdego dnia każdy mieszkający w Polsce obywatel przekaże jedną złotówkę do wspólnej kasy z której wypłaci się po milionie 38 obywatelom. No a gdyby tak po 10 złotych się zrzucać. A przecież można i po więcej. To w kilka lat wszyscy bylibyśmy milionerami.
29 04 2018 Wyjątkowo bogaci studenci finansują kampanię.
Patryk Jaki, „słynący z tropienia mafii reprywatyzacyjnej” został na antenie radia RFM FM poproszony przez Roberta Mazurka o zajęcie stanowiska w sprawie „szemranego” finansowania partii politycznych przez zwykłych ludzi, którzy bardzo często okazywali się tzw. „słupami”, wykorzystywanymi do ominięcia restrykcyjnych limitów wpłat na partie polityczne. Ograniczenia miały hamować wpływ biznesu na wybory. Jak się po raz kolejny okazało punkt spojrzenia na pewne sprawy jest zależny od punktu siedzenia.
 Jedną z „wspierających” kampanię była „20-letnia córka Jacka Kurskiego, która wpłaciła na Solidarną Polskę prawie 42 tysiące złotych.” Przyznać trzeba, że to dość spora kwota, jak na kieszeń przeciętnego studenta, którą w dodatku ten bez mrugnięcia powieką wpłaca na konto partii politycznej. Przyparty do muru przez dziennikarza, Patryk Jaki „bronił wysokich wpłat członków rodzin polityków nie widząc w tym nic złego, starając się przy tym odwrócić kota ogonem stwierdzając sarkastycznie, że “zawsze lepiej, aby wpłacał jakiś pan z cmentarza czy stacji benzynowej?”. Jakby tego było mało Patryk Jaki bagatelizował kwotę, jaką wpłaciła córka Jacka Kurskiego oceniając, że “zdarzają się licealistki w Warszawie, które mają znacznie więcej”.
Źródło: crowdmedia.pl

29 04 2018 „Patryk Jaki zrobił z Opola swoje prywatne miasto”
– „Jaki to żaden szeryf, żaden obrońca uciśnionych lokatorów, żaden pogromca układów. Jego układ w Opolu już od dawna gnębi ludzi, którzy jedynie pragną spokoju” – mówi na nagranym przez siebie filmie Michał Pytlik, doktorant nauk o polityce Uniwersytetu Opolskiego i rzecznik opolskich struktur Partii Razem. Był też jednym z uczestników protestu w Dobrzeniu Wielkim przeciw przyłączeniu kilku gmin do Opola.
Pytlik nagrał przed biurem poselskim Patryka Jakiego w Opolu ostrzeżenie dla warszawianek i warszawiaków. – „Patryk Jaki zrobił z Opola swoje prywatne miasto. Obsadził swoimi ludźmi kluczowe stanowiska w mieście” – powiedział.
Przypomniał też protest w Dobrzeniu i opowiedział o konsekwencjach sądowych z tym związanych. Nawiązał do pomysłu PiS dotyczącego projektu tzw. wielkiej Warszawy. Przypomnijmy, Jacek Sasin w imieniu Prawa i Sprawiedliwości przedstawił pomysł powiększenia Warszawy o 32 gminy. Po fali protestów, partia rządząca wycofała ten projekt. – „Nam w Opolu nie udało się zatrzymać tego szaleństwa. Na własne oczy widziałem, jak wcielani siłowo do Opola ludzie przez niego płaczą. Widziałem, jak Patryk Jaki, który w Warszawie, chce walczyć z układem, w Opolu już dawno zbudował swój własny układ. Na własne oczy widziałem, jak ludzie odbijają się od drzwi jego watażków, jego popleczników, jak są ciągani po sądach, są ścigani przez policję. Chcę was ostrzec, póki jeszcze nie jest za późno” – powiedział do warszawiaków Pytlik. Źródło: Facebook
26 04 2018 Niepodległość za astronomiczne pieniądze. Ponoć wystarczy tylko nie kraść!
Gomułka wybudował 1000 szkol na tysiąclecie, które w większości do dziś funkcjonują. Kaczyński na balangę dla lepszego sortu z okazji 100 lecie odzyskania niepodległości przeznacza tylko 100 mln złotych. Zobaczcie wszyscy jaki to ludzki i oszczędny pan z tego prezesa Kaczyńskiego, przecież mógł przeznaczyć na balangę 1 000 mln. Ciekawe na co przeznaczy tę nadwyżką Morawiecki? Jak się bawić to się bawić, drzwi wywalić okna wstawić
„Hej, wilki morskie. Kto ma patent żeglarski, będzie mógł promować Polskę wśród ryb na różnych morzach i oceanach. Rejs PFN jedyne 3.000.000 zł rocznie, bez ceny zakupu jachtu. Ceny zakupu francuskiego jachtu nie chcą jeszcze podać” – napisał z ironią na Twitterze poseł PO Krzysztof Brejza.
Żarty żartami, lecz faktem jest, że roczny koszt wyprawy organizowanej przez Mateusza Kuśnierewicza i finansowanej przez Polską Fundację Narodową jest ogromny, bo w sumie pochłonąć ma około 20 mln zł. Nie znana jest jeszcze dokładna cena zakupu jachtu od francuzów, jak jednak wyliczyła „Gazeta Wyborcza” ma się ona wahać w granicach 800 tys. do 1,2 mln euro. Jak powiedział dziennikowi sam Kusznierewicz jacht przepłynie 40 tys. mil morskich przez pięć kontynentów, trzy oceany, wszystkie morza i 100 portów. Weźmie też udział w najważniejszych regatach na świecie – Fastnet, Newport Bermuda czy Syndey Hobart.
Wszystko po to, by godnie uczcić 100 lecie odzyskania niepodległości. Rządzący postanowili nie żałować na tę okoliczność pieniędzy, więc pod bokiem rośnie Kusznierewiczowi prawdziwa konkurencja. Okazuje się, że już nie jeden, ale dwa patriotyczne rejsy wesprze finansowo Polska Fundacja Narodowa. Chodzi o wyprawę „Daru Młodzieży” z budżetem 23 mln zł.
„Rejs naszego flagowego żaglowca, „Daru Młodzieży”, to kolejne wydarzenie związane ze 100-leciem odzyskania niepodległości. „Dar Młodzieży” miał płynąć za pieniądze rządowe, z tym że budżet państwa był gotowy wyłożyć tylko 4,7 mln zł. To pieniądze m.in. na remont, opłynięcie świata, prowiant dla załogi – powiedział „Wyborczej” Michał Kania, rzecznik resortu gospodarki morskiej. Pełny koszt Rejsu Niepodległości sięga tymczasem 23 mln zł.  Potrzebne są pieniądze na eventy w portach, do których będzie zawijał „Dar Młodzieży”” –  dodał Kania.  Jest tylko jeden szczegół: PFN miała promować Polskę za granicą, w tym głównie gospodarkę i innowacyjność. Chwilę po jej powstaniu zmieniła profil na narodowo-patriotyczny, zachowując sponsorów. Fundacją rządzą dziś Cezary Jurkiewicz, warszawski radny PiS i przez lata szef straży porządkowej marszów smoleńskich, oraz Maciej Świrski, twórca Reduty Dobrego Imienia i bliski współpracownik szefa resortu kultury – Piotra Glińskiego. Trzeci z prezesów, Antoni Kolek, w zeszłym tygodniu złożył rezygnację, bo „Fakt” ujawnił, że ma postępowanie prokuratorskie. Pracując w ZUS, wynosił poufne dokumenty.
Źródło: Gazeta Wyborcza

26 04 2018 Poseł Brejza pyta premiera Morawieckiego o GetBack
Jak pisaliśmy niedawno, upadek firmy windykacyjnej GetBack wydaje się coraz bardziej prawdopodobny. Dotknie blisko 10 tys. inwestorów indywidualnych, którzy wykupili od niej obligację na kwotę 2,6 mld złotych. Będzie to – na to wstępnie wygląda – powtórka afery Amber Gold, o tyle poważniejsza, że za rządów obozu politycznego, którego posłowie na obradach sejmowej komisji śledczej ws. Amber Gold regularnie powtarzają, że „gdyby to PiS rządził w 2012 roku to nie dopuściliby do tak gigantycznego oszustwa” – przypomina portal CrowdMedia.  Poseł Platformy Obywatelskiej Krzysztof Brejza już dziś wystosował obszerny list do premiera Morawieckiego w sprawie Getback. Stawia w nim aż 9 pytań, zdecydowanie niewygodnych dla premiera. Jakich? Pytania posła PO stawiają premiera Morawieckiego w położeniu porównywalnym do tego, w jakim był Donald Tusk w sprawie Amber Gold. Przede wszystkim dlatego, że działalność spółki GetBack S.A. w kontrowersyjnym zakresie odbyła się już w pełni za rządów PiS, i po przejęciu przez nich kierownictwa KNF. Będzie szum wokół powszechnie wiadomych już wcześniej brakach kwalifikacji szefa KNF, Marka Chrzanowskiego. I co ciekawe, swoje uzasadnienie i szerokie grono zwolenników może zyskać teza, że na czele KNF postawiono za PiS człowieka, który nie mógł – właśnie z powodu miernych kompetencji – zauważyć rosnącej mu pod bokiem kolejnej podejrzanej spółki. Komisja już reaguje i zaczyna działać w kierunku zdjęcia z siebie ewentualnej odpowiedzialności. W jaki sposób? Podkreśla, że „sama spółka GetBack SA podlega nadzorowi KNF przede wszystkim w zakresie obowiązków, jakie spoczywają na tym podmiocie jako emitencie papierów wartościowych”, ale „nadzorowi KNF nie podlega natomiast działalność gospodarcza Spółki, w tym przyjęty przez nią model biznesowy” –czytamy w komunikacie. Trudno o lepszy dowód na to, że ten „kartofel” naprawdę zaczyna parzyć. źródło: Crowdmedia

26 04 2018 Prof. Adam Strzembosz nie jest dla Ziobry autorytetem!
– „Pan Strzembosz nie jest dla mnie autorytetem w zakresie systemu wymiaru sprawiedliwości. Uważam, że popełnił błędy, błądzi i w tych błędach trwa. Ludzie czasami trwają w błędzie, nawet jeśli są ludźmi, którzy mieli swoje zasługi wcześniej” – choć trudno w to uwierzyć, ale tak naprawdę wypowiedział się w TVN 24 Zbigniew Ziobro.
Kto jest zatem autorytetem dla Ziobry, prok PRL Piotrowicz, sędzia Kryży?
Dlaczego Ziobro zamiast usunąć z sądownictwa Andrzeja Kryżego, który skazywał opozycjonistów w czasach PRL, zrobił go wiceministrem sprawiedliwości w poprzednim rządzie PiS. Ale uwaga! Ziobro ma tak „przekonywający” argument, że aż dech zapiera. Otóż Kryże… przeprosił. – „Sędzia Kryże wielokrotnie przeprosił za błędy, które popełnił w 1979 roku. Nie orzekał w procesach politycznych, ale podtrzymał wyrok kolegium wykroczeń w okresie PRL-u i uznawał, że jest to zdarzenie, które ciąży na jego karierze i za to potrafił przepraszać” – zauważył Ziobro.
W przypadku prokuratora stanu wojennego Stanisława Piotrowicza Ziobro znalazł inne „usprawiedliwienie”. – „Nie śledziłem dokładnie pracy Piotrowicza. Z informacji, które do mnie dotarły ze strony osób z IPN, które badały sprawę Piotrowicza wynika, że stawiane mu zarzuty są mocno przerysowane i na wyrost” – powiedział pan Zbyszek.
Internauci komentowali bezczelne wręcz stwierdzenia Ziobry, odnosząc się przede wszystkim do jego wypowiedzi o prof. Strzemboszu. – „Autorytetem jest pewnie pan Prezes – prawnik bez poważnego naukowego dorobku”; – „Przypuszczam, że on nie rozumie nawet 90% tego co prof. Strzembosz mówi, więc się nie ma co dziwić…”; – „Nadal aktualne i na wieki tak zostanie….Null, nullem, na wieki wieków Ziobro…”.Źródło: tvn24.pl, Twitter
25 04 2018 Instytutu Ekspertyz Ekonomicznych rozwiąże problemy prokuratury?
Instytut Ekspertyz Ekonomicznych miałby przyspieszyć i usprawnić postępowanie wobec przestępców gospodarczych, którzy zwykle są sprytniejsi niż organy państwa - informują dziennikarze "Dziennika Gazety Prawnej".
Od wszczęcia postępowania przez prokuraturę do wydania wyroku w sprawach znacznych nadużyć finansowych mija przeciętnie około pięciu lat. Oczekiwanie na profesjonalne analizy ekonomiczne trwać może nawet dwa lata. To zdecydowanie za długo. W związku z tym prokuratura postuluje o powołanie instytutu, który pozwoliłby na skrócenie oczekiwania, a tym samym przyczyniłby się do przyspieszenia postępowań.
– Przestępczość gospodarcza jest skomplikowana i trudno – zarówno na etapie postępowania przygotowawczego, jak i sądowego – obejść się bez biegłych z zakresu rachunkowości czy bankowości. Niedobrze, gdy prokuratura i sąd są zdane na łaskę lub niełaskę prywatnych podmiotów – komentuje w rozmowie z "DGP" wiceminister sprawiedliwości Mateusz Warchoł.
Sceptycznie wobec pomysłu prokuratury podchodzą eksperci.
– Niestety, nie da się i szybciej, i taniej. Chyba że równocześnie będzie gorzej – zauważa prof. Piotr Kruszyński, karnista z UW. Źródło wiadomosci.onet.pl
PiS otwiera parasol ochrony dla „swoich” karierowiczów, którzy w krótkim czasie chcą wielkiego majątku się dorobić bez żadnego wysiłku. Ten instytut nic nie przyspieszy a wręcz przeciwnie wydłuży proces postępowania wobec przestępców gospodarczych. Znowu wpływowa grupa ludzi mających władzę, chce zarobić wielkie pieniądze na powołaniu zbędnego instytutu. Kolejni eksperci, kolejne odwołania i proces będzie całe stulecia trwał. A urzędnikom Instytutu Ekspertyz Ekonomicznych i jego ekspertom trzeba będzie milionowe pensje rocznie wypłacać.

25 04 2018 Rzecznik Praw Obywatelskich zajął się wyproszeniem TVN 24 ze spotkania z minister Zalewską.
Niewpuszczenie przez minister edukacji Annę Zalewską ekipy TVN 24 na debatę w Brzegu może naruszać Konstytucję RP, Europejską Konwencję Praw Człowieka i standardy funkcjonowania środków masowego przekazu – uważa Rzecznik Praw Obywatelskich.
15 kwietnia br. ekipa TVN 24 została wyproszona ze spotkania mieszkańców Brzegu z Anną Zalewską. Kilka dni po tym incydencie, 23 kwietnia, zastępca rzecznika praw obywatelskich Stanisław Trociuk zwrócił się do minister edukacji o podanie przyczyn wyproszenia dziennikarzy z debaty w Muzeum Piastów Śląskich w Brzegu.
Uniemożliwienie dziennikarzom pozyskiwania informacji może prowadzić do naruszenia Konstytucji RP – podkreśla Trociuk. Wskazuje, że może to też naruszać przepisy Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, która zapewnia każdemu prawo do otrzymywania i przekazywania informacji.
Źródło wiadomosci.onet.pl
A co kto jej za to zrobi? Swój swojego nie ukarze, bo to byłoby barbarzyństwem. Wszak zazwyczaj tak jest, że na spotkanie przedstawiciela władzy ze społeczeństwem selekcjonuje się chętnych, ba ci wybrani losowo dostają transparenty, kwiaty i pytania. I to nie są spotkania władzy ze społeczeństwem z czasów komuny ale dzisiejsze. Sam nie zostałem wpuszczony na spotkanie z Macierewiczem przez przesympatycznych panów ogolonych na łyso, z opaskami na rękach. Przesympatyczni bo nie kopali. 
23 04 2018 Mocne słowa Donalda Tuska o Lechu Kaczyńskim.
Politycznie nie odpowiadałem za projekt wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego 10 kwietnia 2010 r. w Katyniu - mówił dziś były premier Donald Tusk, zeznając przed Sądem Okręgowym w Warszawie w procesie byłego szefa kancelarii Tomasza Arabskiego. - Prezydent Lech Kaczyński forsował bardzo samodzielną, moim zdaniem na granicy uprawnień konstytucyjnych, aktywność zagraniczną. Odnosiłem wrażenie, że ta samodzielność może przekraczać granice konstytucyjnego ładu - dodał były premier.
- Nie planowałem i prezydent Lech Kaczyński też nie planował, wspólnej naszej wizyty w Katyniu w 2010 r., termin "rozdzielenie wizyty" to termin polityczny służący zdyskredytowaniu mnie - podkreślił dzisiaj b. premier Donald Tusk, zeznając przed Sądem Okręgowym w Warszawie.
Pytany, czy pojawiła się możliwość wspólnej wizyty jego oraz prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu odpowiedział, że nie miał "takiego sygnału od prezydenta Lecha Kaczyńskiego". - Powiem otwarcie: też nie spodziewałem się, aby tego typu inicjatywa ze strony prezydenta miała miejsce, też z racji doświadczeń, jeśli chodzi o tę momentami dość trudną kohabitację, niezależnie od bardzo dobrych osobistych relacji - zaznaczył b. premier.
Tusk był pytany o swoje spotkania z ówczesnym premierem Rosji Władimirem Putinem poprzedzające katastrofę smoleńską z 2010 r. Jak podkreślił, miały miejsce trzy spotkania - w trakcie obchodów 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte, spotkanie formalne - międzyrządowe w Sopocie oraz spotkanie "w cztery oczy" na molo w Sopocie w 2009 r.
Tusk podkreślił, że spotkanie na molo trwało kilka minut, dotyczyło spraw "czysto kurtuazyjnych", a sama rozmowa była bardzo krótka.
- Polegała na tym, że pokazywałem, gdzie jest plaża, po której biegam, gdzie mniej więcej jest mój dom, a premier Putin opowiadał o takim fragmencie życia prywatnego, że ma bardzo dużo ochrony, nawet w mieszkaniu i że bardzo z tego powodu cierpi i to mniej więcej wyczerpało cały temat naszej rozmowy - relacjonował.
- Wiem, wysoki sądzie, że to nie jest satysfakcjonująca odpowiedź dla tych, którzy wierzą, że właśnie na molo spiskowcy ustalili ten tajny plan, ale ja nie odpowiadam za te interpretacje - dodał Tusk. Wybrane fragmenty wiadomosci.onet.pl
Winę za katastrofę smoleńską ponoszą wyłącznie Kaczyńscy, którzy nie dość, że sami weszli do jaskini rozjuszonego lwa to jeszcze zmusili innych by to razem z nimi zrobili.

23 04 2018 Kancelaria Kuchcińskiego nie wpuściła masażystów i fizjoterapeutów do protestujących.

– „Brak zgody na wpuszczenie fizjoterapeutów do Sejmu. Nie możemy mówić o sercu z kamienia czy sercu z lodu. To jest brak serca. Chorych ludzi władze Sejmu chcą wziąć tzw. głodem czyli trudnymi warunkami. To podłe, niehumanitarne i nieludzkie”– napisała na Twitterze Joanna Scheuring- Wielgus z Nowoczesnej. Dołączyła skan dokumentu z Kancelarii Sejmu, na którym widnieje sucha adnotacja: „brak zgody”.
O wpuszczenie czterech fizjoterapeutów i masażystów do Sejmu poprosili posłowie Nowoczesnej. W budynku parlamentu szósty dzień trwa protest opiekunów i osób niepełnosprawnych. – „Szok, brak słów. Tu przecież chodziło tylko o pomoc naszym dzieciom”, – „Muszę się powstrzymywać, bo musiałabym chyba użyć niecenzuralnych słów. Nie rozumiem, jakie zagrożenie by te osoby stanowiły dla Sejmu” – mówili protestujący rodzice w rozmowie z reporterem RMF FM. W piśmie, które zawiera tylko odmowę, nie ma nawet słowa uzasadnienia. Zostało podpisane przez komendanta Straży Marszałkowskiej i zastępcę szefa Kancelarii Sejmu, podległe Markowi Kuchcińskiemu. Źródło: RMF FM

23 04 2018 Adwokaci mają pomysł jak eliminować nowo mianowanych sędziów.

Adwokaci z warszawskiej Izby Adwokackiej zapowiedzieli, że będą składać wnioski o wyłączenie z procesów, sędziów powołanych przez obecną Krajową Radę Sądownictwa.
„Krajowa Rada Sądownictwa w obecnym kształcie, nie ma należytego umocowania w ramach systemu prawnego określonego w Konstytucji. W konsekwencji może to rodzić poważne wątpliwości co do właściwego wyboru sędziów opiniowanych przez KRS, a w efekcie do podważania wydawanych przez nich wyroków” – oświadczyli stołeczni adwokaci.
Z inicjatywy Romana Giertycha, Izba Adwokacka w Warszawie, zrzeszająca wszystkich adwokatów i aplikantów adwokackich działających na tym terenie, przyjęła w sobotę na swoim zjeździe stosowną uchwałę z apelem do wszystkich adwokatów w kraju. Mecenas Roman Giertych poinformował o tym na Facebooku. „Uważam, że w ten sposób dajemy świadectwo praktycznej walki z panoszącym się obecnie bezprawiem. Realizacja tej uchwały poprzez wyłączanie tzw. nowych sędziów może w praktyce sparaliżować wszelkie próby rządzącej partii przejęcia wymiaru sprawiedliwości, gdyż wnioski o wyłączanie poszczególnych tzw. nowych sędziów będą rozpoznawane przez dotychczasowych sędziów. To zaś uniemożliwia zabiegi PiS o uzyskanie pełnego wpływu na sądy” – tłumaczy Giertych sens apelu.
Prawnik liczy, że inne izby adwokackie w Polsce – a jest ich łącznie 24 – oraz radcowie prawni pójdą ich śladem. Giertych przypomina, że przystępując do adwokatury „ślubowaliśmy przyczyniać się ze wszystkich sił do ochrony praw i wolności obywatelskich oraz umacniać porządek prawny RP”. Źródło: OKO.press
21 04 2018 GUS oszacował ukryty dług Polski. To biliony złotych.
Główny Urząd Statystyczny podał szacunkowe zobowiązania państwa polskiego z tytułu obiecanych emerytur na koniec 2015 roku. Dług wynosi 276 proc. PKB, czyli  ok. 4,96 biliona złotych. GUS po raz pierwszy udostępnił dane o ukrytym długu Polski.
Główny Urząd Statystyczny prezentuje po raz pierwszy szacunki wartości uprawnień emerytalno-rentowych gospodarstw domowych nabytych w ramach ubezpieczeń społecznych. Jak podaje, szacunki będzie prezentował regularnie co trzy lata w dwa lata po okresie sprawozdawczym.  Z tego względu opublikowane dziś dane mówią o roku 2015.
Ukryte zobowiązania Polski z tytułu obiecanych emerytur to nic innego, jak kwota, którą państwo obiecuje wypłacić przyszłym emerytom. Owy dług emerytalny obejmuje składki przekazywane do ZUS-u (Zakład Ubezpieczeń Społecznych pod koniec 2015 roku był winny przyszłym emerytom cztery biliony złotych), KRUS-u (państwo jest winne rolnikom, którzy przejdą na emeryturę 325 mld zł), a także świadczenia należne funkcjonariuszom służb mundurowych (392 mld zł) oraz sędziom i prokuratorom (ponad 34 mld zł). Do tego dochodzą jeszcze zobowiązania OFE (140,5 mld zł).
Eksperci alarmują, że z powodu rosnącej przepaści między liczbą seniorów i rodzących się dzieci system repartycyjny będzie musiał zmierzyć się z kryzysem. Już teraz rośnie różnica pomiędzy sumą emerytalnych obietnic, które dokonuje państwo, pobierając składki emerytalne, a oczekiwanym przyszłym napływem składek do systemu emerytalnego. 
GUS dodaje, że „Obniżenie stopy dyskontowej tylko o 1 proc. powoduje wzrost naliczonych uprawnień o 958 318 mln zł, czyli około 53 proc. PKB. Z kolei wzrost stopy dyskontowej o zaledwie 1 proc. skutkuje zmniejszeniem naliczonych uprawnień o 705 164 mln zł, czyli 39 proc. PKB”. Obecnie przyjęta jest nominalna stopa dyskontowa w wysokości 5 proc. i stopa inflacji równa 2 proc. Źródło: forsal.pl,

21 04 2018 Sędzia, który uniewinnił działaczy KOD, usłyszał zarzuty dyscyplinarne.
– „Ja w ogóle nie czuję się winny, a gdybym ponownie sądził działaczy KOD, wydałbym zapewne taki sam wyrok. Tamtą decyzję o uniewinnieniu podjąłem na podstawie mojej pełnej wiedzy i sumienia. To jest jakaś abstrakcja, to, co się teraz wokół mnie dzieje. Cytując sędziego Waldemara Żurka, ja też czuję się gnojony instytucjonalnie przez władze sądu” – stwierdził sędzia Dominik Czeszkiewicz z suwalskiego sądu rejonowego.
Wczoraj postawiono mu dwa zarzuty dyscyplinarne. O tym, że obecna władza będzie chciała ukarać niepokornych sędziów pisaliśmy m.in. w artykule „Rośnie presja na sędziów orzekających w sprawie działaczy KOD”.
Sędzia Czeszkiewicz w rozmowie z onet.pl mówi, że od czasu wydania wyroku znalazł się „na cenzurowanym”. Odniósł się po postawionych mu zarzutów. – „Jeden z nich dotyczy wyznaczenia rzekomo rażąco późnego terminu przesłuchania małoletniej dziewczynki, choć na prośbę przewodniczącego została ona przesłuchana już następnego dnia” – stwierdził sędzia. – „Co do drugiego zarzutu, to wyciągnięto moje orzeczenia sprzed czterech lat, o których sam już niemal zapomniałem i ustalono, że część z nich została uchylona. Postawiono mi więc zarzuty, że się nie dokształcam. Powiem szczerze, ja to oceniam jednoznacznie, ktoś chce zrobić jakąś pokazówkę, żeby reszta orzekała po myśli wiadomo kogo” – dodał Czeszkiewicz.
Rzecznik Sądu Okręgowego w Suwałkach potwierdził onet.pl fakt postawienia sędziemu Czeszkiewiczowi zarzutów dyscyplinarnych. Może on zostać ukarany upomnieniem, naganą z obniżeniem uposażenia, a nawet wydaleniem z zawodu. Źródło: onet.pl Tak ma wyglądać odpolitycznienie sądów i zlikwidowanie mafijnych układów w wymiarze sprawiedliwości? 
20 04 2018 Rafał Ziemkiewicz poczuł się jak palant. Zapowiada pozew przeciwko dyrektorowi muzeum POLIN.
Publicysta „Do Rzeczy” Rafał Ziemkiewicz dzień po tym jak Anna Azari, ambasadorka Izraela w Polsce, skrytykowała nowelizację ustawy o IPN, napisał: „Przez wiele lat przekonywałem rodaków, że powinniśmy Izrael wspierać. Dziś przez paru głupich względnie chciwych parchów czuję się z tym jak palant”.
Tym sposobem dziennikarz znalazł się w dorocznym spisie antysemitów publikowanym przez Uniwersytet w Tel Avivie. Nie koniec na tym… Muzeum POLIN bowiem na wystawie „Obcy w domu”, zorganizowanej z okazji 50. Rocznicy Marca 1968, pokazując przykłady współczesnego antysemityzmu, – które zdaniem placówki są bardzo podobne do treści, znanych z PRL  lat 60-tych – zacytowało m.in. wpisy na Twitterze, które opublikowała Magdalena Ogórek oraz Rafał Ziemkiewicz. Oboje żądają od dyrekcji muzeum przeprosin. Ziemkiewicz oczekuje „odszczekania” słów, które padły z ust szefa placówki. Czy osiągnie ten cel? Trudno wyczuć, zwłaszcza że Prof. Dariusz Stola, stoi na stanowisku, iż tego typu wypowiedzi to po prostu hańba – o czym powiedział na antenie Radia Zet. Dzień później w rozmowie z TOK FM stwierdził, że po raz pierwszy od 1968 roku wielu ludzi nie wstydzi się wypowiadać publicznie ohydnych rzeczy. „Gomułka by nie przepuścił człowiekowi, który użyłby sformułowania „chciwe parchy”. A dzisiaj to jest możliwe i człowiek, który te słowa wypowiedział, chodzi dumnie po ulicach i nic mu się nie stało” – mówił prof. Stola.
Rafał Ziemkiewicz zapowiadając pozew przeciwko prof. Dariuszowi Stoli, dyrektorowi muzeum POLIN, oświadczył: „W mojej ocenie wypowiedzi dyrektora wyczerpują znamiona uporczywego naruszania dóbr osobistych i prowadzenia oszczerczej nagonki. W rozmaitych wywiadach pan Stola popłynął, uporczywie powtarza kłamstwo jakoby mój tweet nie dotyczył kilku osób, którym zarzucam konkretną winę, tylko ja nazywam Żydów w rasistowski sposób. Musi odszczekać kłamstwa, jak to się mówi po staropolsku, które na mój temat rozpowszechnia” – podsumował publicysta. Źródło: wprost.pl
Antysemityzm nie bierze się z powietrza, na niego trzeba solidnie w pocie czoła zapracować. Żydzi byli wypędzani 47 razy w ciągu 1000 lat. Dlaczego tak często i z tak różnych krajów? I mamy odpowiedź skąd bierze się antysemityzm.
Marzenia narodu wybranego przez Boga o „złotym cielcu” Żydzi żądają od Polski zwrotu Zamku Królewskiego na Wawelu, biliona złotych, kamienic, fabryk, ulic, mostów, lasów, pól, nieruchomości przemysłowych.


19 04 2019 „Będzie Westerplatte im. Lecha Kaczyńskiego?”

I mnie to wcale nie dziwi bowiem według najnowszych badań IPNu, Kaczyński dowodził obroną Westerplatte. Każdy ma swoje Westerplatte, mówił Jan Paweł II podczas pielgrzymki w 1987 roku. Jak każdy, to i Kaczyńscy mogą je mieć za jedne 2 bańki z publicznej kasy.
Karol Nawrocki, dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, mianowany na to stanowisko przez PiS, próbował kupić od prezydenta miasta teren na Westerplatte. Oferował 2 miliony złotych, a towarzyszyła mu ekipa z TVP!
Nie umówił się na spotkanie w tej sprawie. Ofertę odkupienia przez muzeum od gminy terenu na Westerplatte złożył Pawłowi Adamowiczowi… na schodach! Prezydent Gdańska powiedział, że nie będzie brał udziału w „ustawce”, bo tak ocenił niezapowiedzianą wizytę Nawrockiego z ekipą telewizji narodowej. Prezydent Gdańska tak skomentował na Facebooku kuriozalne zachowanie dyrektora: – „Karol Nawrocki złożył ofertę handlową, w której proponuje, że kierowane przez niego Muzeum II Wojny Światowej kupi od Miasta Gdańska teren Westerplatte. To już kolejny w ostatnich dniach przypadek, gdy środowiska bliskie PiS lekką ręką przeliczają na pieniądze miejsca ważne dla wszystkich Polaków: najpierw NSZZ Solidarność wynajął ONR salę BHP, teraz nominat PiS w muzeum proponuje gdańszczanom 2 miliony złotych za teren Westerplatte wraz z Pomnikiem Obrońców Wybrzeża. Za ofertę dziękuję. To miejsce nie jest przedmiotem operacji handlowych. Westerplatte służyło i będzie służyć wszystkim Polakom”.
Internauci skomentowali złożoną przez Nawrockiego ofertę. – „Mam propozycję do światłych Polityków PiS-u. Mam na zbyciu Wawel. Dla Państwa jak znalazł. A jeszcze tanio Kolumnę Zygmunta. Pasi?”; – „Będzie Westerplatte im. Lecha Kaczyńskiego?”; – „Po zakupie „Damy z gronostajem”, którą mieliśmy za darmo, nic już mnie nie zdziwi”; – „A księżyc też kupią?” Źródło: wyborcza.pl,
Gliński po zakupie Kolekcji Czartoryskich będącej w posiadaniu państwowej fundacji, planuje kupić zamek w Malborku za 5% jego wartości od samych Krzyżaków.
18 04 2018 Jak marszałek Kuchciński dał się strollować.
Pan marszałek Marek Kuchciński musi mieć nadmiernie rozwinięte poczucie własnej wartości i głęboki deficyt poczucia humoru, skoro dał się tak paskudnie nabrać i otwartą kpinę potraktował jak komplement… Strollował go w jawny sposób, w krótkiej rozmowie dziennikarz OKO.press.
„Jak się panu udaje być tak świetnym marszałkiem Sejmu? Czy pan się na kimś wzoruje? – zapytał dziennikarz portalu.  Marszałek pozornie tylko lekko zakłopotany, po chwili namysłu odrzekł, by „nie pytano go o sprawy, które oceniają inni”, ale w końcu dodał: „W Sejmie działamy tak, żeby Regulamin Sejmu, ustawy, powaga Sejmu były zapewnione. Nie wszyscy posłowie rozumieją to i stąd trzeba pilnować i bezpieczeństwa Sejmu, i porządku Sejmu”.
 „Chciałem pana skomplementować, bo to było niesamowite spotkanie” – kontynuował reporter, zwracając się do Kuchcińskiego, na którego twarzy „zakwitł” uśmiech zadowolenia. „No dziękuję bardzo, ale ja z pokorą przyjmuję każde poparcie, z radością, ale i także każdą krytykę…” – zapewniał w odpowiedzi polityk. „Ale mimo wszystko, to trzeba mieć charyzmę, żeby salę rozgrzać tak ja się to panu udało” – nie ustępował dziennikarz. „No nie, proszę nie przesadzać..” – „bronił” się Kuchciński. „Ale ma pan rację panie marszałku, że ja przesadzam, bo ja tak trochę parodiowałem styl dziennikarza z TVP. I tak pomyślałem, że pan zna się na parodii i szybko to wyłapie” – podsumował redaktor.
Przypomnijmy, że Marek Kuchciński jako marszałek Sejmu wywołuje kręgach parlamentarnych liczne kontrowersje. Styl jego pracy jest mocno krytykowany przez opozycję. Ostatnio zasłynął tym, że udało mu się oddalić osiem wniosków w… 40 sekund. Nie jest postacią jednoznaczną nawet w swoim rodzinnym mieście – Przemyślu, gdzie niedawno został honorowym obywatelem miasta. Źródło: oko.press
Myślenie nie jest mocną stroną Kuchcińskiego, dlatego został wybrany na marszałka. Poza tym czego można wymagać od partyjnego działacza, przecież oni nie są od myślenia tylko od szerzenia ideologii partii którą w danej chwili reprezentują. 
18 04 2018 Syria: Inspektorzy nie są dopuszczani do miejsca ataku chemicznego
"Docierają do nas doniesienia, że inspektorzy OPCW mogliby zacząć inspekcję w Dumie, ale wciąż nie zostali oni dopuszczeni do miejsca, gdzie doszło do domniemanego ataku z użyciem broni chemicznej" - powiedziała rzecznika amerykańskiego Departamentu Stanu Heather Nauert.
Ambasador Wielkiej Brytanii przy Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) Peter Wilson powiedział w poniedziałek, że eksperci tej organizacji są gotowi rozpocząć misję w Dumie, nie mogą tam jednak dotrzeć, bo Rosja i Syria nie zagwarantowały im bezpieczeństwa.
Wcześniej w poniedziałek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow określił jako "bezpodstawne" oskarżenia, według których Rosjanie mieliby blokować dostęp do Dumy koło Damaszku inspektorom OPCW. Rosjanie utrzymują, że misja organizacji nie może się rozpocząć ze względu na brak pozwolenia ze strony ONZ oraz naloty sił USA, Francji i Wielkiej Brytanii na syryjskie cele wojskowe.
Zbombardowano i zniszczono laboratoria produkujące broń chemiczną dla Asada, wielki sukces poparty reportażem i wywiadem z gruzów tegoż laboratorium. Jeden z pracowników mówi skoro produkowaliśmy tutaj broń chemiczną to ekipa telewizyjna nie byłaby w stanie na tym gruzowisku kręcić reportażu. No chyba że w specjalnych skafandrach? Kolejne kłamstwo USA by przejąc kontrolę na światowym wydobyciem ropy naftowej.

17 04 2018 Kolejne nagrody. Prawie 30 tys. zł dla męża prezes TK. Ale to i tak nie rekord.

Prawie 30 tys. zł dla ambasadora w Berlinie prof. Andrzej Przyłębskiego - to tylko część pieniędzy przeznaczonych na nagrody dla polskich ambasadorów. Prywatnie, dyplomata jest mężem prezes TK Julii Przyłębskiej. Rekordzista dostał jednak znacznie więcej od niego. Nagrody dla ambasadorów ujawnił portal Gazeta.pl. Dokładna kwota, jaką Przyłębski został doceniony przez ministra spraw zagranicznych, to 28 530 zł. Ale to i tak nic w porównaniu z "bonusami", które powędrowały do ambasadorów w Londynie i Waszyngtonie. Arkady Rzegocki dostał 52 250 zł, Piotr Wilczek - 50 200 zł. Trzecia rekordzistka to ambasador w Madrycie - iberystka Marzenna Adamczyk, która wcześniej pełniła tę funkcję na Kubie. Zainkasowała 47750 zł. 
14 04 2018 Premier: Mamy plan, jak zwiększyć zarobki Polaków.
"Zarabiamy już więcej niż Chińczycy i Wietnamczycy, ale dużo mniej niż ludzie na zachodzie Europy" - powiedział premier Mateusz Morawiecki i dodał, że aby zwiększyć dochód Polaków, rząd zaproponował program gospodarczy, plan na rzecz odpowiedzialnego rozwoju. Szef rządu powiedział w sobotę na spotkaniu z mieszkańcami Nowego Miasta nad Pilicą, że "rząd PiS zidentyfikował kilka podstawowych pułapek rozwojowych".
Jako pierwszą z nich, Morawiecki wymienił "pułapkę słabości instytucjonalnej". Jak wyjaśnił, jest to "pułapka słabych instytucji, które nie radzą sobie ze służbą zdrowia, ze ściągalnością podatków, z powodziami, z różnymi problemami z którymi stykają się mieszkańcy".
Premier wskazał także "pułapkę średniego dochodu". "Zarabiamy już więcej niż Chińczycy i Wietnamczycy, ale dużo mniej niż ludzie na zachodzie Europy" - zaznaczył. Morawiecki dodał, że aby zwiększyć dochód Polaków, rząd zaproponował program gospodarczy, plan na rzecz odpowiedzialnego rozwoju.
"Dzięki temu przyciągnęliśmy tysiące nowych inwestorów do Polski, dzięki temu stworzyliśmy ponad milion nowych miejsc pracy" - podkreślił premier
Premier w swoim wystąpieniu zapowiedział kilka nowych projektów, w tym mniejszy ZUS dla małych firm, obniżenie CIT dla małych i średnich firm do 9 proc., wyprawkę w wysokości 300 zł dla uczniów, 23 mld zł na program dla seniorów. Dostępność+, przeznaczenie 5 mld zł na stworzenie nowego funduszu dróg lokalnych. Morawiecki zapowiedział również kompleksowy program dla rolników oraz dodatkową, minimalną emeryturę dla kobiet, które "osiągnąwszy wiek emerytalny nie mają minimalnej emerytury, a urodził co najmniej czwórkę dzieci". Źródło fakty.interia.pl
Morawiecki niczym Baryka przedstawił narodowi swoją wizję szklanych domów. Ta Polska pisowska jest tylko dla pisowców. Dziś rządzący, tak zwani wybrańcy narodu około 20% społeczeństwa żyją jak pączki w maśle zaś pozostałe 80% ledwo wiąże koniec z końcem. Gdy zarabia się kilkadziesiąt razy tyle, co najgorzej wynagradzani Polacy to z tej perspektywy nic nie widać, nic nie słychać. Nawet bicia własnego serca. Jak rabowano Polskę! Wszystko zaczęło się na początku 1989 roku w czasie tzw. „okrągłego stołu”, potem było tylko gorzej.
Polska jest dziś eksploatowana jak kolonia, wali się system socjalny (którego nie ma z czego finansować), a państwo desperacko próbuje jeszcze coś wycisnąć z rodzimych firm, które ledwo zipią. Morawiecki to kompletny dyletant, demagog, i reprezentant wielkiej, zagranicznej finansjery. Historyk od historyjek typu "elektromobilność".
Dlaczego Polska nie może dogonić tej zachodniej Europy? Pytanie które zadaję sobie od dziesięcioleci. Ponoć to dlatego że jedziemy na rowerze, w którym jedno koło jest ruskie drugie niemieckie a przerzutki amerykańskie. Wiadomo że takim rowerem strasznie jest trudno jechać a co dopiero szybkość porządną rozwinąć. No bo jak przednie kolo chce jechać do przodu to to z tyłu ciągnie do swojego przodu czyli do tyłu a przerzutki się zastanawiają nad przełożeniem. Znaczy się każdy wuj pracuje na swój strój. 
11 04 2018 Podczas konferencji prasowej podkomisji smoleńskiej dziennikarz Wojciech Czuchnowski do Macierewicza: „Jest pan kłamcą, przestępcą i w przyszłości odpowie pan przed sądem wolnej Polski za kłamstwa i szkody poczynione państwu polskiemu oraz pojedynczym ludziom. Zadawanie panu pytań nie ma żadnego sensu. Żegnam” i opuścił konferencję.
– „To pierwsza na świecie podkomisja, która badała katastrofę w sposób wirtualny, tylko w oparciu o zdjęcia i filmy. To, co udało się zrobić Antoniemu Macierewiczowi, to zbudować wielki mur między Polakami. Polska jest podzielona przez tego człowieka, który nie waha się znieważać pamięć o naszych bliskich, o wszystkich, którzy zginęli w Smoleńsku. Według Antoniego Macierewicza, przestał obowiązywać raport Millera. To oznacza, że jedynym dokumentem, który w tej chwili istnieje w obiegu, na który może się powoływać polski rząd, jest raport Anodiny. Antoni Macierewicz popełnił jedno, kardynalne bestialstwo. On tych ludzi, którzy zginęli, zabił po raz drugi, bo zabił o nich pamięć, przedstawiając te 20-30 niepotwierdzonych tez” – dodał Cezary Tomczyk. Macierewicz bowiem poinformował, że raport państwowej komisji Jerzego Millera został anulowany… decyzją podkomisji.
Dr Maciej Lasek, członek komisji Millera, podkreślił, że teza Macierewicza o unieważnieniu raportu komisji „nie ma podstawy prawnej”. – „To, co powiedział nie ma żadnego oparcia w polskim systemie prawnym” – stwierdził Lasek. Odniósł się też do „ustaleń” podkomisji. –„Najbardziej interesującym fragmentem wypowiedzi pana Macierewicza było to, że oni dalej nie są pewni, ile było wybuchów, jaki to był materiał wybuchowy i w jakich miejscach. Jest to dalej próba dopasowywania liczby i miejsc wybuchów do z góry założonej tezy”– podsumował. Źródło: 300polityka.pl
10 kwietnia 2010 roku odcisnął się w psychice Antoniego Macierewicza diabelskim kopytkiem paniki. Tę zdeformowaną racjonalność słychać w jego wypowiedziach o tym zdarzeniu. Tylko Macierewicz był dla Jarosława Kaczyńskiego wielce pomocnym, aby zbudować mit o „bohaterszczyźnie” (a w rzeczywistości: odpowiedzialności za katastrofę) Lecha Kaczyńskiego.Nie dziwi mnie, iż Macierewicz uciekał ze Smoleńska, zachowywał się, jak paranoik: „w pociągu kazał zablokować wszystkie drzwi, pozamykać okna i zaciągnąć zasłony, by uniknąć strzałów snajperów”. Piętno na czole Macierewicza ma kształt brzozy smoleńskiej czy szatana? Memy na podstronie Archiwum najpopularniejsze....
10 04 2018 Zamiast czcić pamięć ofiar smoleńskich senator PiS wdaje się w awanturę przed dworcem
Trochę głupio i trochę wstyd, bo tu rocznica narodowej tragedii, a jeden z ważnych funkcjonariuszy partii rządzącej wdaje się w awanturę w okolicach Dworca Centralnego w Warszawie. W rezultacie ze złamanym nosem i rozciętym łukiem brwiowym trafia do jednego z warszawskich szpitali. We krwi lekarze stwierdzają trzy promile alkoholu – podaje Wirtualna Polska.
Z informacji portalu wynika, że chodzi o potężnego w regionie podlaskim – gdzie w ostatnich wyborach zdobył prawie 100 tys. głosów – białostockiego senatora PiS Jana Dobrzyńskiego, kojarzonego z ministrem rolnictwa Krzysztofem Jurgielem.
„Złapany” telefonicznie senator zapewnia dziennikarza portalu, że jest po zawale i zasłabł. Szybko się jednak reflektuje: „Panie redaktorze, to nie była żadna przepychanka, awantura, po prostu się potknąłem przy schodach. Interwencji policji nie było, zadzwoniłem po pogotowie” – przekonuje. Potwierdza, iż do zdarzenia doszło w okolicy Dworca Centralnego.  „To nie był żaden napad, nie brały w tym udziału osoby trzecie” – mówi. Denerwuje się pytany o to czy był pod wpływem alkoholu:
„Ale co to znaczy pod wpływem alkoholu? To była niedziela, myśmy byli po obiedzie, ale też nie można mówić, że ja byłem pijany, czy coś w tym rodzaju… Nie jechałem do pracy, to był mój prywatny czas” – odpowiada Dobrzyński.  „Podobno miał pan blisko trzy promile alkoholu – pytają senatora dziennikarze. „Nie no, to niemożliwe, zresztą ja nie wiem, ja zapytam” … – odpowiada niepewnie senator. Polityk potwierdza, że ma założone szwy na twarzy. Twierdzi, że obrażeniom uległ… na pogotowiu.  „Przynajmniej tak twierdzi moja lekarz” – opowiada Dobrzyński. Przekonuje, że sam prosił, by powiadomić policję.  „Dla mnie to było ważne. Myślałem, że mogła być sytuacja, że ktoś mi nogę podstawił, bo upadłem dość mocno, straciłem przytomność” – mówi. „Ale okazuje się, że to było bez potrzeby” – dodaje. Źródło: wp.pl

10 04 2018 Ten filmik oburza internautów. Przez obchody smoleńskie na Krakowskim Przedmieściu nie przepuszczono karetki na sygnale.
Już tradycją stało się, że w dniu tzw. miesięcznic smoleńskich Krakowskie Przedmieście w Warszawie i jego okolice na pewien czas stają się własnością organizatorów tych wydarzeń. Jak okazało się w 96. miesięcznicę, teren do tego stopnia podporządkowany jest organizacji obchodów smoleńskich, że poruszać się po nim nie ma prawa nawet karetka na sygnale.  We wtorkowy wieczór Krakowskim Przedmieściem chciał przejechać jeden z warszawskich zespołów pogotowia. Ambulans poruszał się na sygnałach, miał więc status pojazdu uprzywilejowanego. Pomimo tego, policjanci ochraniający zorganizowaną przez partię rządzącą 96. miesięcznicę smoleńską karetki nie przepuścili. Żadnego wrażenia na funkcjonariuszach nie zrobiły wznoszone przez świadków tego zdarzenia okrzyki "przepuścić karetkę!". Policjanci twardo stali na wyznaczonych miejscach i ani na centymetr nie przesunęli barierek odgradzających Warszawę od uczestników obchodów smoleńskich. Ostatecznie karetka pogotowia została zmuszona do przejechania objazdem.
Źródło natemat.pl
Dla osiągnięcia celu politycznego można poświęcić w ofierze połowę ludzkości. Mao Zedong (Mao Tse-tung), a przecież tu chodziło tylko o jedno życie.
Za nami już obchody 8 rocznicy katastrofy smoleńskiej, które całkowicie przesłoniły pamięć o zbrodni katyńskiej sprzed 78 lat. Oczywiście, ten dzień, który powinien łączyć Polaków dołożył swoją cegiełkę do podziału. Jedni zasłużyli, by brać udział w państwowych obchodach przed nowym pomnikiem, który ponoć jest tak na chwilę, bo będzie inny. Taki już na stałe i lepszy. Z kolei wiele osób pozostało za barierkami, bo widocznie nie okazali się godni, by złożyć kwiaty i oddać hołd ofiarom tego wypadku. Zasady bezpieczeństwa były tak rygorystyczne, że nie przepuszczono nawet karetki pogotowia i musiała ona jechać objazdem. Kolejny już raz partia rządząca pokazała, że robi sobie prywatną imprezę za publiczne pieniądze i lekceważy naród. I to jest jedyne „przesłanie”, które zapamiętam z 8 rocznicy katastrofy smoleńskiej.
A ja się zapytuje gdzie są relacje z uroczystości państwowych w Smoleńsku i Katyniu?  Co PiS-owi miesięcznica przestała się politycznie opłacać, tak jak Katyń.

10 04 2018 Skandaliczne zachowanie Pawłowicz – mówiła o „chamstwie lewackim” i „mordzie”

Krystyna Pawłowicz znowu dała popis swoich „umiejętności parlamentarnych”. Kolejny raz w niewybredny sposób zaatakowała posłankę Nowoczesnej Kamilę Gasiuk-Pihowicz. Doszło do tego w trakcie posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka, która zajmowała się PiS-owskim projektem nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym.
Nowoczesna chciała, by pierwsze czytanie projektu nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym odbyło się na sali plenarnej, a nie na posiedzeniu komisji sprawiedliwości. – „Jeżeli traktujemy poważnie debatę na temat ustroju w Polsce w tym instytucji, które zajmują się wymiarem sprawiedliwości, to absolutnie nie ma podstaw do tego, aby procedować dzisiaj tę ustawę. Apeluję do polityków PiS także o to, aby mieli odwagę zmierzyć się z krytyką i z opiniami na posiedzeniu Sejmu, a nie na posiedzeniu komisji, która jest prowadzona przez pana prokuratora. (…) Albo ciuciubabka albo te ustawy powinny być zdjęte z obrad posiedzenia komisji. Tu trzeba sobie odpowiedzieć wprost, jeśli prowadzicie negocjacje z Komisją Europejską, to te ustawy nie powinny się pojawić” – powiedziała szefowa klubu Nowoczesnej Gasiuk-Pihowicz
Krystyna Pawłowicz po tych słowach bezpardonowo zaatakowała Gasiuk-Pihowicz. – „Mam apel, żeby lewa część sali opanowała chamstwa lewackie swojej przedstawicielki, która nie potrafi bez obrażania kogokolwiek mordy swojej otworzyć” – powiedziała posłanka PiS.
Przewodniczący komisji prokurator Stanisław Piotrowicz ograniczył się tylko do stwierdzenia: – „Bardzo proszę, żeby państwa nie ponosiły emocje. Bardzo proszę o pewną powściągliwość w wypowiedziach, nieużywanie epitetów obraźliwych” – odpowiedział Piotrowicz. Poseł niezrzeszony Janusz Sanocki złożył wniosek o to, by Pawłowicz przeprosiła Gasiuk-Pihowicz. – „Mordy lewicowe może występują, ale mordy prawicowe też występują, rzekoma pani profesor” – powiedział do Pawłowicz.Kamila Gasiuk-Pihowicz zapowiedziała, że złoży w tej sprawie wniosek do Komisji Etyki Poselskiej. Źródło: gazeta.pl
06 03 2018 O. Rydzyk dla "Naszego Dziennika": kłamstwa na billboardach
To jest zwykłe kłamstwo. Wrogów Kościoła i wrogów Polski denerwuje to, że mamy głos, na który oni nie mają wpływu - ocenił w rozmowie z piątkowym "Naszym Dziennikiem" dyrektor Radia Maryja, o. Tadeusz Rydzyk, odnosząc się do akcji billboardowej Platformy Obywatelskiej.
Duchowny został zapytany o hasła zamieszczone przez PO na billboardzie, według których o. Rydzyk "wziął 94 mln zł dotacji" od rządu PiS. - To jest zwykłe kłamstwo. Wrogów Kościoła i wrogów Polski denerwuje to, że mamy głos, na który oni nie mają wpływu - podkreślił.
Jak dodał, ataków z ich strony doświadcza od początku istnienia Radia Maryja. - Ostrzegał mnie przed tym szwajcarski ksiądz, który powiedział: "Tadeusz, oni ciebie zabiją!". Zaskoczony tym zapytałem: "A w jaki sposób?". "Odbiorą ci przez media dobre imię. Oni ci tego nie darują. Ja ich znam" - mówił zakonnik.
O. Rydzyk relacjonował, że "te ataki rozpoczęła gazeta "Nowości", publikując pierwszy artykuł pt. "Duchy Radia Maryja", przyłączyła się "Gazeta Wyborcza", rozgłośnie radiowe". - Atakowali i atakują nas cały czas przeróżnymi kłamstwami, a najbardziej tym, jaki to rzekomo jestem bogaty - powiedział. Według redemptorysty, "to wszystko miało służyć temu, żeby zniechęcić ludzi, żeby nie utrzymywali naszych katolickich mediów". - Oni chcą ludziom wmówić, że my, bracia, opływamy w luksusy kosztem naszych darczyńców - ocenił. Źródło wiadomosci.onet.pl
Czy ojciec Tadeusz zdaje sobie sprawę że kłamstwo i oszukaństwo jest wielkim grzechem? No chyba że duchownych w dzisiejszych czasach to nie dotyczy! Czy to jest normalne wygrywać wszystkie rządowe konkursy i otrzymywać milionowe dotacje. Na geotermalną inwestycję z budżetu państwa przyznano już w sumie ok. 46 mln zł. "Ta inwestycja zapewni o Rydzykowi miliony na długie lata" Geotermia musi podłączyć się do miejskiej sieci, by móc zarabiać na sprzedaży ciepła. Jak podał "Super Express", na położenie rur NFOŚiGW przyznał spółce ponad 12 mln zł. Według obliczeń gazety, na dostarczaniu ciepła do toruńskich mieszkań fundacja może zarobić kilkadziesiąt milionów złotych rocznie. To też jest normalne za moje pieniądze, prywatna instytucja produkuje ciepło, za które mam zapłacić?

06 04 218 Dlaczego akurat mają oddać pieniądze Caritasowi? Ujawniono zupełnie nieoczekiwany wątek ws. nagród.

Jarosław Kaczyński zapowiedział, że ministrowie mają oddać wszystkie pieniądze, które otrzymali z nagród, na Caritas. Zagranie szlachetne, populistyczne i potencjalnie… sprytne. Darowizna na Caritas to bowiem "specjalny" rodzaj darowizny – dla posłów najbardziej opłacalny. Zwrócił na to uwagę dziennikarz RMF FM Krzysztof Berenda.
Jak zauważył Berenda darowizna na Caritas to "szczególny rodzaj darowizny", bowiem przeznaczony na "działalność charytatywno-opiekuńczą kościelnych osób prawnych". Taką darowiznę można – zupełnie nietypowo – odliczyć w PIT od podstawy opodatkowania w 100 proc.  Oznacza to, że z wielotysięcznych premii, które politycy mają oddać, uda im się jeszcze "wycisnąć" spory zysk. A dodajmy, że kwota wolna od podatku dla posłów wynosi aż 30 tysięcy złotych.
Przypomnijmy: Jarosław Kaczyński zapowiedział, że wszyscy ministrowie mają oddać swoje nagrody i przekazać je na Caritas. Co więcej, prezes PiS zapowiedział także szereg innych zmian: m.in. obcięcie pensji posłom. Znalazł się już także minister, który nagrody zwrócić... nie może.
Nie stać mnie na oddanie nagrody – mówi anonimowo jeden z ministrów rządu PiS, którego wypowiedź cytuje portal wp.pl. Nie może jej oddać, bo już ją… wydał. Musiałby więc wziąć kredyt, by ją zwrócić.
Oficjalnie żaden z ministrów rządu Mateusza Morawieckiego decyzji prezesa Jarosława Kaczyńskiego nie krytykuje. Ale wielu się ona nie podoba i nie ma co się dziwić – wszak chodzi o spore pieniądze. 
04 04 2018 Cimoszewicz o Mateuszu Morawieckim: „Dla zagranicy to jest „pan zero”
– „Człowiek, który w pierwszym wywiadzie po objęciu tego stanowiska mówi, że marzy mu się rechrystianizacja Europy, który następnie mówi o żydowskich sprawcach Holokaustu – a następnie składa wieniec przy pomniku, przy jakimś symbolicznym kamieniu upamiętniającym jedyną wojskową polską formację kolaborującą z nazistami, z hitlerowcami w czasie II wojny światowej – przekreśla się w tym momencie kompletnie. Dla zagranicy to jest „pan zero” – tak skomentował w TVN24 dotychczasowe dokonania Mateusza Morawieckiego na arenie międzynarodowej były premier Włodzimierz Cimoszewicz. Jego zdaniem, Beata Szydło nie była lepsza na tym stanowisku. – „Nie była ani mądrzejsza, ani lepsza. Ale nie próbowała mówić po angielsku” – dodał.
Cimoszewicz odniósł się do zbliżającej się 8 rocznicy katastrofy smoleńskiej i faktu, że – wbrew zapowiedziom Macierewicza i reszty PiS – nie zostanie opublikowany raport końcowy, a tylko częściowy. – „To są żałosne próby ratowania się przed kompromitacją, która będzie konsekwencją przyznania, że nigdy żadnego zamachu nie było. Pan Kaczyński ze swoją grupą polityczną w sposób krańcowo cyniczny, dosyć obrzydliwy – biorąc pod uwagę, że zginął jego brat – wykorzystali do celów politycznych katastrofę lotniczą” – powiedział były premier.
Z pozycji doktora nauk prawnych Cimoszewicz skomentował wejście w życie znowelizowanej ustawy o Sądzie Najwyższym, w której zapisano m.in., że sędziowie mają przechodzić w stan spoczynku w wieku 65 lat. – „To dowodzi samobójczej skłonności do trwonienia zasobów, jakimi jako społeczeństwo dysponujemy”. Jego zdaniem, Komisja Europejska nie da się „nabrać” na pozorne ustępstwa PiS w ustawach o sądach. – „Rośnie irytacja takimi próbami oszukania. Ci ludzie nie chcą, by robić z nich głupków” – stwierdził. Źródło: tvn24.pl

03 04 2018 PO zapowiedziała złożenie wniosku do prokuratury o zbadanie sprawy Nangar Khel

Platforma Obywatelska zapowiedziała dziś złożenie wniosku do prokuratury o zbadanie sprawy Nangar Khel. Chce, aby śledczy ustalili, jaką rolę pełnił ówczesny szef SKW, były minister obrony Antoni Macierewicz oraz jego służby w ściganiu i osądzaniu żołnierzy polskiego oddziału, który omyłkowo ostrzelał z moździerzy wioskę afgańską. Zginęły niewinne osoby - kobiety i dzieci.
– „Jak to się stało, że żołnierze zostali oskarżeni przez polskich polityków o zbrodnię wojenną? Jak to się stało, że nie dopuszczono do zeznań naszych amerykańskich sojuszników, nie słuchano również polskich generałów?” – pytała podczas posiedzenia powołanego przez PO parlamentarnego zespołu ds. bezpieczeństwa państwa Joanna Kluzik-Rostkowska.
O sprawie podczas posiedzenia przypomniał gen. Waldemar Skrzypczak, były dowódca Wojsk Lądowych w latach 2006-2009, który od początku tragicznych wydarzeń w Nangar Khel bronił honoru siedmiu polskich żołnierzy. – „To służby kontrwywiadu napisały scenariusz Nangar Khel. „Uszyły” tę sprawę. Żołnierzom na misji nie zapewnili osłony kontrwywiadowczej ani odpowiedniego rozpoznania. Siedzieli w bazach, bo po szesnastodniowych kursach nie byli przygotowani do pracy na misji w Afganistanie. Służby chciały jednak wykazać się sukcesem. Dlatego spreparowały oskarżenie przeciwko polskim żołnierzom” – powiedział gen. Skrzypczak.
W 2011 r. Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie uniewinnił wszystkich siedmiu żołnierzy. Apelacje złożyły i prokuratura, i obrona. Oskarżyciel chciał ponownego procesu o zbrodnię wojenną, a obrona walczyła o całkowite uniewinnienie. W lutym 2016 r. Izba Wojskowa Sądu Najwyższego ogłosiła, że żołnierze nie są winni zbrodni wojennej. Źródło: onet.pl, dziennik.pl

03 04 2018 „Ucz się dziecino, bo lata miną i będziesz nadal plasteliną”

… tak skwitował jeden z internautów wystąpienie Andrzeja Dudy na Uniwersytecie Rzeszowskim z ubiegłego roku.
Było to 16 listopada 2017. Odwiedził wówczas rzeszowską uczelnię biorąc udział w II Kongresie Liderów II Rzeczypospolitej „Młodzi 590” i opowiadał przy okazji studentom, jak osiągnąć sukces i stać się liderem.
 „Ja państwu powiem, że ja pracuję cały czas, naprawdę. Ja się cały czas czegoś uczę. Bez przerwy. Ja się uczę w mieszkaniu, ja się uczę w samochodzie, kiedy jadę, ja się uczę w samolocie, kiedy lecę. Ja się cały czas czegoś uczę. Jak się nie uczę tego, co mam powiedzieć, to się uczę tego, co będę chciał kiedyś powiedzieć i wydaje mi się, że warto – więc w związku z tym czytam jakąś książkę. Jeżeli nie, to siedzę i uczę się języka, nowe słówka. Cały czas się czegoś uczę. Bo uważam, że to jest jedyna droga do tego, żeby cały czas trzymać się na wysokim „C” – mówił Andrzej Duda.
Teraz nagranie trafiło do plebiscytu radiowej Trójki „Srebrne Usta”, w którym słuchacze wybierają zabawne lub kontrowersyjne wypowiedzi polskich polityków. Dotąd udało się to już Lechowi Wałęsie i Aleksandrowi Kwaśniewskiemu . Nie gorsi byli: Bronisław Komorowski, Donald Tusk, Janusz Korwin-Mikke, Władysław Bartoszewski, Leszek Miller, Waldemar Pawlak, Ryszard Petru, Jan Maria Rokita i jego żona, Nelli Rokita.
W ubiegłym roku zwyciężyła wypowiedź Marka Suskiego z posiedzenia komisji śledczej do spraw Amber Gold o „carycy Katarzynie”.
Obecnie najpoważniejszymi konkurentami Dudy są Bartosz Arłukowicz, Joachim Brudziński, Jarosław Kaczyński, Władysław Kosiniak-Kamysz, Paweł Kukiz, Sławomir Neumann, Ryszard Petru, ponownie Marek Suski i jeszcze Witold Waszczykowski. Źródło: Gazeta Wyborcza
03 04 2018 Jarosław Gowin: nowe otwarcie wizerunkowe jest konieczne.
Żadnemu politykowi Zjednoczonej Prawicy nie można nic zarzucić od strony moralnej; natomiast nowe otwarcie wizerunkowe jest konieczne - powiedział w wywiadzie dla tygodnika "Do Rzeczy" wicepremier, szef resortu nauki Jarosław Gowin.
- Przechodzimy ostatnio przez pasmo trudnych wyzwań, ale ta świadomość jest w naszym obozie powszechna. Jestem przekonany, że będziemy w stanie dokonać merytorycznej korekty kursu - podkreślił Gowin.
Na uwagę, że niewiele zostało czasu przed wyborami samorządowymi, a Jarosław Kaczyński na spotkaniu wielkanocnym z posłami miał stwierdzić, że jeśli PiS je przegra, to sam ze sobą, wicepremier odpowiedział: "Co do diagnozy problemu, niczym się z Jarosławem Kaczyńskim nie różnimy. Od dawna powtarzam, że nasz obóz może pogrążyć nie tyle opozycja, ile wkradające się w szeregi arogancja władzy i rozprężenie".
Pytany, co będzie z polską prawicą, gdy zabraknie Jarosława Kaczyńskiego, Gowin odparł, że na pewno polska polityka będzie zupełnie inna. - Musimy się z tym liczyć - zaznaczył. - W tej chwili nie da się jednak budować scenariuszy na kilka lat do przodu, a jestem przekonany, że Jarosław Kaczyński pozostanie naszym liderem jeszcze przynajmniej przez następną kadencję - stwierdził wicepremier.
Na uwagę, że w obrębie Zjednoczonej Prawicy coraz wyraźniej zarysowują się obozy polityczne - ministra Zbigniewa Ziobry, premiera Mateusza Morawieckiego, wicepremier Beaty Szydło i prezydenta, odpowiedział: "Różnice zdań w polityce są nieuchronne w obrębie jednej partii, a cóż dopiero w koalicji". Źródło wiadomosci.onet.pl
Temu Gowinu z biedy jaką klepie całkiem już w głowie się pomieszało, gdzie on widzi moralność wśród polityków Zjednoczonej Prawicy. No chyba, że jest to moralność Kalego połączona z moralnością zbója rabującego biedny naród. I ta moralność stała się powszechna wśród wszystkich partii politycznych w Polsce po 1989 roku. 
01 04 2018 Jednym tchem mówił o zmartwychwstaniu i kondycji spółek Skarbu Państwa. 
Ten ksiądz wielkanocną mszę zamienił w wiec PiS
W dzień zmartwychwstania życzymy naszej drogiej Ojczyźnie, aby jej nowe zmartwychwstające ciało, które przyobleka, oraz jej zmartwychwstająca dusza, były wolne od brudów, zepsucia i rozkładu – usłyszeli w Wielkanoc wierni zgromadzeni w Bazylice św. Krzyża w Warszawie od ks. prof. Waldemara Rakocego. Duchownego, który w dość jaskrawy sposób zdawał się zamieniać nabożeństwo w wiec partii rządzącej.
Serie sondaży wskazują, że koalicja Prawa i Sprawiedliwości, Solidarnej Polski i Porozumienia zaczyna sukcesywnie tracić poparcie, a po wybuchu afery z nagrodami dla Beaty Szydło i ministrów zjawisko to tylko nabrało tempa. Nic więc dziwnego, że sympatycy obozu rządzącego rzucają wszystkie ręce na pokład, by ten stan rzeczy zmienić. Bardzo daleko w tych działaniach poszedł w Wielkanoc ks. prof. Waldemar Rakocy, którego homilii można było wysłuchać w Bazylice św. Krzyża w Warszawie.  Duchowny w swoim kazaniu skupił się na wezwaniu do "cieszenia się ze zmartwychwstania ojczyzny". W setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości takie słowa nie brzmiałyby kontrowersyjnie, wszakże wydarzenia z jesieni 1918 roku wielokrotnie porównywane były przez ludzi Kościoła do zmartwychwstania.
Ks. Rakocy dość jasno dawał jednak do zrozumienia, że za zmartwychwstanie ojczyzny uważa raczej moment przejęcia władzy przez PiS i spółkę. – Dzięki obecnej polityce prorodzinnej nie tylko została prawie zlikwidowana bieda dzieci, ale w ubiegłym roku znacznie wzrósł przyrost naturalny, przekraczając 400 tys. urodzeń. Ten przyrost od lat wykazywał tendencję spadkową – usłyszeli od niego wierni ze stolicy.
Zmartwychwstanie dzięki PiS...?
Po czym homilia na dobre została zmieniona w wiec partii rządzącej. – Nowe zmartwychwstające ciało, jakie przyobleka nasz kraj, widać przykładowo po gospodarowaniu majątkiem narodowym. Wcześniej tyle spółek Skarbu Państwagenerowało straty i często były one bliskie bankructwa, obecnie przynoszą duże zyski. Górnictwo, do którego dopłacano, zakończyło ubiegły rok na dużym plusie. Reaktywowano przemysł stoczniowy, co nie udawało się przez lata – zachwalał ks. prof. Waldemar Rakocy. Na tym jednak nie mógł skończyć wychwalania "dobrej zmiany". – Zrepolonizowano sektor bankowy, bo przecież nikt nie zawierza swoich pieniędzy sąsiadowi. Można wymieniać i wymieniać, a przy tym wszystkim zanotowaliśmy jeden z najniższych deficytów budżetowych – kontynuował. Źródło: wPolityce.pl
Wolna Polska w której komuniści zadekowali się wśród najbliższego otoczenia Kaczyńskiego. No i okazuje się że Piotrowicz donosił opozycji o SB, a Wałęsa donosił na opozycję SB. Wolna Polska z mistrzem iluzji Morawieckim, który niczym Baryka rozprawia o szklanych domach. Jak Morawiecki jeszcze rok będzie premierem to tyle wody naleje, że Bałtyk pod Radom będzie sięgał .
30 03 2018 Wszyscy zwracają uwagę na prezydenckie weto.
A tymczasem po cichu przeszło to, co Duda podpisał. Chodzi o nowelizację ustawy o zasadach zarządzania mieniem państwowym oraz ustawy o komercjalizacji i niektórych uprawnieniach pracowników. Prezydent Andrzej Duda nie miał wobec niej żadnych wątpliwości – podpisał ją w Wielki Czwartek. Ustawa m.in. zmienia wymagania wobec członków rad nadzorczych w spółkach Skarbu Państwa. Jak pisał serwis INNPoland, reprezentant załogi nie będzie musiał mieć wyższego wykształcenia i nie musi być pracownikiem danej firmy. Zniknie również obowiązek posiadania pozytywnej opinii Rady do spraw spółek z udziałem Skarbu Państwa i państwowych osób prawnych. Zlikwidowany będzie także wymóg zdania egzaminu dla kandydata na członka rady nadzorczej. Czy to oznacza masowy napływ nowych pisowskich kadr „Misiewiczów” do państwowych spółek.
W Wielki Piątek Andrzej Duda zawetował jedną ustawę i o tym się mówi przede wszystkim. Jednocześnie podpisał 5 ustaw - m.in. zmienione Prawo łowieckie.
Źródło naTemat.pl
Pamiętam czasy kiedy, inżynierami w zakładach produkcyjnych byli ci co mieli podstawowe wykształcenia i specjalistyczny kurs. No i do takiego trzeba było mówić panie inżynierze, a kadra kierownicza zwracała się do niego towarzyszu inżynierze. Dopiero pod koniec lat 80-tych ubiegłego wieku te stanowiska z tytułami zanikły. Kaczyński postanowił to przywrócić, bo tak naprawdę liczą się tylko chęci by pracować dla ukochanej władzy.

30 03 2018 Sejm na nadzwyczajnym posiedzeniu zajmie się spółką Srebrna i kierownictwem PiS-owskich służb?
– „Nie ma w Polsce drugiej partii, która przejęłaby tak gigantyczny majątek od Skarbu Państwa. To słynna nieruchomość przy ul. Srebrnej, ale to przecież także Nowogrodzka, siedziba PiS – to także jest grunt przejęty kiedyś przez środowisko Jarosława Kaczyńskiego od Skarbu Państwa, to także nieruchomość przy Al. Niepodległości, to także nieruchomość na ul. Ordona. Powinny zostać wyjaśnione niejasne powiązania osób zajmujących się naszym bezpieczeństwem z interesami spółki Srebrna” – powiedział poseł PO Marcin Kierwiński.
Platforma żąda od Marka Kuchcińskiego zwołania nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu w przyszłą środę. Politycy PO chcą, by premier Mateusz Morawiecki przedstawił informacje na temat spółki Srebrna i jej powiązań ze spółkami na Cyprze oraz o działalności najważniejszych osób w służbach specjalnych. Chodzi o koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego, szefa ABW Piotra Pogonowskiego, szefa CBA Ernesta Bejdę i zastępcę Kamińskiego Macieja Wąsika.
– „PiS udaje, że nie ma sprawy. Nie można pozwolić na to, żeby w cieniu służb specjalnych wielkie interesy finansowe PiS-u były ukrywane” – stwierdził szef klubu PO Sławomir Neumann. Według Kierwińskiego, środowisko Jarosława Kaczyńskiego od lat 90. „buduje oligarchiczny układ władzy, oparty o przejęte w centrum Warszawy nieruchomości”.
O PiS-owskiej spółce Srebrna pisaliśmy wielokrotnie, m.in. w artykule „Rajskie życie Prawa i Sprawiedliwości na Cyprze”. Z kolei o powiązaniach osób ze służb specjalnych z rzeczoną spółką w artykule: „G.Schetyna: Wąsik „powinien powiedzieć, czy tak się bawił kiedyś czy teraz tak się bawi”. Źródło: wp.pl

30 03 2018 Ustawka z wetem prezydenta

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że weto Andrzeja Dudy dotyczące tzw. ustawy degradacyjnej było zwykłą ustawką. Grę w te klocki Jarosław Kaczyński ma przećwiczone, „kunszt” można porównać do gry w warcaby: kto więcej zbije, ten wygrywa.
Nie jest to więc gra w szachy, w której trzeba naprzód przewidywać ruchy przeciwnika, ale zegar i tak tyka, do końca PiS zostało 520 dni. Weto prezydenta sprawdziło się przy dwóch ustawach sądowych, tysiące protestujących zeszło z ulic, a Duda i tak podpisał zmanipulowane ustawy, na które nie daje się jednak nabierać Komisja Europejska.
Wartość weta dotyczące tej ustawy nazywanej też ustawą degradacyjną (autorstwa) Macierewicza i Błaszczaka jest niemal żadna, bo w istocie nie można zdegradować zapisów w podręcznikach. Wszak żaden autor nie napisze, że stan wojenny wprowadził szeregowy Jaruzelski, chodziło o to, aby wymierzyć symbolicznego kopa nieboszczykowi.
Przecież Duda nie zawetował ustawy o zdecydowanie większej wartości egzystencjalnej, tzw. ustawy dezubekizacyjnej, odbierającej emerytury zweryfikowanym funkcjonariuszom, którzy choć jeden dzień przepracowali w PRL w służbach.
Warto więc odnotować ustawy, które winny być zawetowane z powodów naruszenia Konstytucji bądź spychające nas do nienowoczesnych praktyk, ale „niezłomny” Duda je podpisał: o Krajowej Radzie Sądownictwa, o Sądzie Najwyższym, o IPN (oddana do TK), ograniczająca handel w niedzielę, o antykoncepcji awaryjnej, o reformie edukacji czy też nowelizację Kodeksu Wyborczego.
Przy wielkanocnym stole Polacy mają rozmawiać nie o sondażach, które coraz wyraźniej wskazują, iż PiS za 520 dni odda władzę, ale o kosmonaucie Hermaszewskim, który pozostał przy pagonach generalskich. Zresztą na nie powołał się Duda.
Po ustawce z wetem politycy PiS dostali przykazanie, aby się nie wysypać i nie komentować, o czym tweetnęła Beata Mazurek: „komentować nie będziemy”. Ta sama złotousta rzeczniczka komentowała przyjęcie ustawy w Sejmie: „Wrona Orła nie pokona (…) Precz z komuną”.
Wyłamał się z niekomentowania Antoni Macierewicz, ale on jest osobnym bytem politycznym – zdaje się, iż wraz ze swoim Misiewiczem knują w kwestii partii bardziej prawicowej niż PiS – nazwał weto „następnym krokiem w złą stronę”. Wszak pierwszy zły krok to była dymisja Macierewicza. Weto Dudy więc brzydko pachnie, jest świątecznym jajkiem podrzuconym na polskie stoły, by nie powiedzieć zbukiem.
Autor Waldemar Mystkowski. Źródło koduj24.pl 
28 03 2018 "Norweski łącznik". Kim jest były asystent Kornela Morawieckiego, od którego zaczęła się "afera pożyczkowa”?
Ksiądz Tomasz Jegierski twierdzi, że kluczową rolę w aferze pożyczkowej odegrał były asystent Kornela Morawieckiego Marek Pawlak. To on jesienią 2012 roku miał zaoferować swoją pomoc w zorganizowaniu wsparcia dla fundacji duchownego "SOS dla Życia" m.in. z Banku Zachodniego WBK, którego prezesem był obecny premier Mateusz Morawiecki. Okazuje się, że Pawlak to bardzo tajemnicza postać, którą w Stowarzyszeniu "Solidarność Walcząca" zaczęli łączyć z dawnymi służbami i sugerują, że to on mógł przywłaszczyć pieniądze z pożyczki.
Współpracownicy Morawieckiego seniora nieoficjalnie potwierdzają więc, że pożyczka była. O nowych informacjach i dokumentach w tej sprawie, do których dotarło Radio ZET pisaliśmy w poniedziałek, a o zastrzeżeniach do wiarygodności księdza, które formułują media bliskie PiS w piątek. 
Przypomnijmy, że kanadyjski ksiądz Tomasz Jegierski oskarża Kornela Morawieckiego, że ten nie oddał mu 96 tys. zł pożyczki. Sam Morawiecki zaprzecza i pokazuje doniesienie do prokuratury, że jest szantażowany przez księdza. W prokuraturze jest także doniesienie księdza Jegierskiego.  Wybrane fragmenty z : http://natemat.pl/234015,kim-jest-marek-pawlak-to-on-stoi-za-pozyczka-dla-morawieckiego-seniora 
26 03 2018 Beata Mazurek: nie zgadzamy się na odebranie dotacji partiom politycznym.
Pomysł na odebranie partiom politycznym dotacji to pomysł na oddanie demokracji w ręce bogatych i wpływowych - napisała na Twitterze rzeczniczka PiS Beata Mazurek.  Dzisiaj wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka zapowiedział, że Kukiz'15 złoży projekt w Sejmie ws. likwidacji subwencji i dotacji dla partii politycznych. - Partie powinny być finansowane z dobrowolnych wpłat obywateli - przekonywał Tyszka.
Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami podstawą finansowania partii politycznych są środki publiczne w postaci subwencji na realizację ich celów statutowych. Wysokość subwencji jest uzależniona od uzyskanego wyniku w wyborach i obliczana na podstawie specjalnego algorytmu. Ponadto partie mogą być finansowane ze składek członkowskich; ściśle określonych, limitowanych, pochodzących od osób fizycznych darowizn, spadków, zapisów oraz dochodów z majątku. Partiom przysługuje też dotacja związana z kosztami kampanii wyborczych do Sejmu i Senatu oraz Parlamentu Europejskiego.
Lepiej jest oddać „demokrację” bogatym i wpływowym jak zawsze głodnym hienom partyjnym, rozkradających majątek narodowy. Po 1989 roku nie nastała wymarzona, słodka demokracja. Nastał czas chaosu, grabieży, montowania się band złodziejskich, wybuchania afer, panoszenia się biurokracji itp. Znaleźli się tacy co oszukali i okradli cały Naród i oszukują i okradają nadal, dochodząc do kolejnych, coraz wyższych funkcji w Państwie lub Unii Europejskiej. W kolejnych wyborach znowu ich "wybierzemy", bo tak jest skonstruowany system wyborczy, że ci co się obłowili są uprzywilejowani i stać ich na kampanię wyborczą. WYBORCY NICZEGO O NICH NIE WIEDZĄ znaczy się wiedzą tylko tyle ile im w bilbordach się wciśnie. Czy zatem rewolucja ustrojowa trwa nadal, czy może dopiero czas na nią?
24 03 2018 Bartłomiej Misiewicz jest gotowy na powrót do polityki. „Jestem do dyspozycji rządu.
Były rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej Bartłomiej Misiewicz poinformował w rozmowie z „Super Expressem”. że „w razie potrzeby jest do dyspozycji rządu”.
– Nie mam w planach na teraz powrotu do polityki, ale jeżeli będzie potrzeba wykorzystania mojej wiedzy i doświadczenia, to jestem do dyspozycji – podkreśla Bartłomiej Misiewicz w rozmowie z dziennikiem. – Mam nadzieję, że kwestia bezpieczeństwa państwa, kwestia zagrożenia ze Wschodu będzie tak samo poważnie traktowana. Jak najlepiej życzę panu ministrowi (Mariuszowi Błaszczakowi – red.) – zapewnia Misiewicz.
Były rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej przypomniał, że na razie uczy się na toruńskiej uczelni założonej przez o. Tadeusza Rydzyka. – Na studiach idzie mi nie najgorzej. Najtrudniej było zaliczyć statystykę. Podchodziłem do tego przedmiotu trzykrotnie, ale w końcu udało mi się zaliczyć na trójkę. Mam też przedmioty humanistyczne, z których mam już lepsze stopnie – informuje. 
Źródło: SuperExpress
Wow! Ale mnie zdziwko walnęło, na uczelni o. Rydzyka są poprawki i tróje stawiają? A jaką to wiedzę i doświadczenie ma Misiewicz? Wazeliniarstwo z aptekarską dokładnością to zbyt mało by   rządzie zasiadać. Przestańmy wreszcie bawić się w demokrację, fachowcy powinniśmy zajmować każde ze stanowisk w administracji a nie partyjna rodzina.

23 03 2018 „Moja macica to nie kaplica”, „Lewaka wam urodzę”. Hasła czarnego protestu.

"Nie jestem za aborcją, jestem za wyborem", "moja macica to nie kaplica" czy "Myślę, czuję decyduję" - to tylko nieliczne z haseł, jakie pojawiły się na transparentach uczestników czarnych protestów. W tzw. czarny piątek w całej Polsce odbyły się demonstracje przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego.
W piątek na ulice polskich miast, m.in. Warszawy, Krakowa, Poznania, Gdańska, Szczecina czy Łodzi, wyszli przeciwnicy projektu „Zatrzymaj aborcję”, który zyskał pozytywną opinię sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Jest to propozycja, która zakłada brak możliwości przeprowadzania tzw. aborcji eugenicznej, dotychczas gwarantowanej na mocy kompromisu aborcyjnego z 1997 roku. 
Walczmy o to, żeby kobiety nie musiały poddawać się zabiegowi aborcji, uczmy, tłumaczmy, ale nie zabraniajmy ustawą zwłaszcza w takim kształcie, bo to i tak nic nie da, każda kobieta, która będzie zdecydowana, żeby usunąć dziecko, to i tak to zrobi. Walczmy o dzieci tych, kobiet, które nie chcą tego robić a są zmuszane, przez rodzinę czy sytuację życiową. Walczmy przede wszystkim edukacją i pomocą, a nie prawem, które i tak w tej sytuacji jest nieudolne.
Aborcja w Polsce. Nawet na telefon i w domu. Ile kosztuje? Znalezienie w Polsce lekarza, który od ręki dokona aborcji, nie jest trudne wystarczy poszukać w internecie. Mechaniczne usunięcie ciąży z możliwością dojazdu do domu kosztuje 2,5 tys. złotych. Coś mnie się wydaje że to zaostrzenie aborcji ma nie służyć obronie życia poczętego ale zapewnić olbrzymi zastrzyk gotówki mafii w białych kitlach.

23 03 2018 Schorowany Kaczyński spotkał się z posłami. "Złożył krótkie życzenia i wyszedł"
Jarosław Kaczyński jest ostatnio niewidoczny: nie ma go ani w Sejmie, ani w mediach. Huczy więc od plotek o jego złym stanie zdrowia. Prezes pojawił się jednak na spotkaniu wielkanocnym PiS. - Wyszedł szybko, bo źle się czuł - zdradza nasz informator.
W środowe popołudnie, gdy z sejmowej mównicy przemawiał szef MSZ, na sali brakowało Jarosława Kaczyńskiego. Adam Bielan tłumaczył, że powstrzymały go "niezbyt poważne" problemy zdrowotne. Jednak wieczorem, tego samego dnia, prezes dotarł na wielkanocne spotkanie klubu parlamentarnego PiS.
Pogłoski o pogarszającym się stanie zdrowia Jarosława Kaczyńskiego pojawiają się od dłuższego czasu. Kompleksowe badania prezes PiS przeszedł jeszcze w listopadzie, gdy szukano następcy Beaty Szydło. Wyniki miały dać odpowiedź, czy może on osobiście objąć to stanowisko. Jak się okazuje - były negatywne.
Wcześniej Jarosław Kaczyński nie pojawił się na listopadowym kongresie Porozumienia. A jedną z narad kierownictwa PiS, w sprawie rekonstrukcji rządu, odwołano, bo stan zdrowia prezesa PiS miał pogorszyć się po wizycie na rodzinnych grobach. Kaczyński był też nieobecny na grudniowych urodzinach Radia Maryja. Źródło wiadomości.wp.pl
Czy wkrótce nastanie w Europie Międzynarodowy Dzień Radości?
Z listu do Koryntian.
Drogi Boże, zabrałeś już mojego ulubionego aktora Patricka Swayze, piosenkarza Michaela Jacksona ,pisarkę Joanne Chmielarską …..Chcę powiedzieć że moją ulubioną partią jest PiS a moim ulubionym prezesem jest Kaczyński.


23 03 2018 „Minister Witek rzuciła wyzwanie premier Szydło w konkursie o Złotą Dojarkę”
To komentarz Tomasza Siemoniaka z PO do informacji o wysokości premii dla Elżbiety Witek, byłej szefowej gabinetu politycznego Beaty Szydło. W ciągu dwóch lat Witek dostała 95 tys. zł nagród. O premiach dla Witek poinformował na Twitterze poseł PO Krzysztof Brejza. – „Bum! „Drugie pensje” już w 2016. (…) Szefowa gabinetu politycznego w KPRM prawie 100 tys. pseudonagród wypłacanych w „systemie miesięcznym”. Pokora-(przelew)-umiar-(przelew)-pokora-(przelew)-umiar-(przelew)” – napisał i dołączył skan pisma z Kancelarii Premiera.  Jak podaje „Super Express” – powołując się na Centrum Informacyjnym Rządu – miesięczne wynagrodzenie Elżbiety Witek wynosiło w sumie 14 709,16 zł brutto, z czego ponad 10 tys. zł to pensja zasadnicza (z dodatkiem stażowym w wysokości 20 proc. wynagrodzenia zasadniczego), reszta to dodatek funkcyjny. Źródło: gazeta.pl
A co takiego Witek zrobiła że takie wielkie pieniądze zarobiła? Nic poza tym że pięknie się stroiła
i czarującym uśmiechem wszystkich zwodziła. Urzędnicy w ministerstwach nie powinni więcej zarabiać jak 3000 zł na miesiąc bo prócz tego ze potrafią świetnie kłamać nic więcej nie potrafią.  Przestańmy wreszcie bawić się w demokrację, fachowcy powinniśmy zajmować każde ze stanowisk w administracji a nie partyjna rodzina.  Dlaczego mamy tym co sprawują władzę płacić za to że z miesiąca na miesiąc wzrastają drastycznie wszelkie opłaty. A oni się śmieją i nic nie robią tylko majątek swój pomnażają. Głupich nie sieją sami się rodzą więc płaćcie rodacy swoim wybrańcom coraz to więcej za to tylko że fajnie gadają. Gdy zarabia się kilkadziesiąt razy tyle, co najgorzej wynagradzani Polacy to z tej perspektywy kompletnie nic nie da się usłyszeć. Nawet bicia własnego serca. Nie sądzicie, że samosądy byłyby bardzo ożywcze dla demokracji.
22 03 2018 Największe polskie konsorcjum zbrojeniowe „uzdrowią”… harcerze.
Polska Grupa Zbrojeniowa – zanim została przejęta przez Antoniego Macierewicza – przynosiła zyski. Tworzy ją blisko 60 spółek, zatrudniających blisko 20 tys. osób. Nominaci byłego ministra obrony spowodowali, że po raz pierwszy od lat poniosła stratę. Może chodzić nawet o 40 mln zł – pisze „Gazeta Wyborcza”. Po dymisji Macierewicza rozpoczęto więc akcję „ratowania” PGZ. Wymieniono radę nadzorczą i zarząd (można przypuszczać, że wypłacono im niezłe odprawy). Nowym prezesem został Jakub Skiba, były prezes Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych.
To nie koniec zmian – do „ratowania” PGZ skierowano… harcerzy. Do zarządu powołano właśnie kolejnych członków Pawła Pelca i Michała Kuczmierowskiego – obaj to działacze Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej. Kuczmierowski ma też inne „zasługi” – w kwietniu 2010 r. przed Pałacem Prezydenckim ustawił krzyż w miejscu, gdzie po katastrofie smoleńskiej składano znicze. Założył grupę „Polsce i Bliźnim”, która miała tego krzyża bronić. Pelc z kolei w przeszłości doradzał prezesowi NBP z nadania PiS Sławomirowi Skrzypkowi, który zginął w katastrofie smoleńskiej.
„GW” opisuje złą kondycję finansową PGZ i podaje przykład zakładów Mesko w Skarżysku-Kamiennej, produkujących m.in. rakiety przeciwlotnicze. Niedawno związki zawodowe otrzymały informację o 50-mln deficycie. Związkowcy mówią, że takiego wyniku finansowego „najstarsi górale nie pamiętają”.
No, ale trudno się dziwić, skoro Macierewicz prezesami i członkami zarządów niemal wszystkich kluczowych spółek uczynił m.in. pracowników domów kultury, radnych, a nawet właściciela sklepu akwarystycznego. „GW” przypomina skandal, związany z próbą umieszczenia w zarządzie PGZ Radosława Obolewskiego, współwłaściciela apteki Aronia w Łomiankach, i powierzenie protegowanemu Macierewicza Bartłomiejowi Misiewiczowi stanowiska pełnomocnika zarządu ds. komunikacji w PGZ. Źródło: wyborcza.pl
Nikt nie powinien mieć pretensji wszak wygrali konkurs specjalnie dla nich przez powołaną komisję przygotowany. Postawił krzyż i stał się specjalistą na specjalistami w zbrojeniówce no i to harcerze. Znaczy się potrafią rozpalić ognisko, zrobić łuk, dzidę, drewniany miecz, mogą zatem decydować o losach Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Wszak lepszych fachowców w Polsce nie znajdzie się.

22 03 2018 Niesamowite, Telewizja Trwam krytykuje PiS.
W „Rozmowach niedokończonych” Telewizji Trwam zapachniało sensacją. Tematem programu była afera związana z upadkiem SKOK Wołomin i słowa, które padły, musiały wielu widzów niesamowicie zaskoczyć. „Kaczyński miał nam pomóc, ale jest za krótki”, „premier Morawiecki dostał analizę jak odzyskać miliard zł”, „żadni politycy, nawet obecni, prawicowi nie są zainteresowani, aby wyjaśnić aferę SKOK Wołomin”. Tym razem to już nie Donald Tusk winien. Tym razem autorzy programu szukali winowajców wśród aktualnie rządzących polityków.
Michał Karliński, jeden z gości „Rozmów niedokończonych”, szef stowarzyszenia klientów poszkodowanych w tej sprawie,  przyznał z żalem, że „próbował nam pomóc prezes Kaczyński. W Ministerstwie Finansów oraz Ministerstwie Sprawiedliwości natrafił na ścianę. Jest za krótki. Nawet politycy, którzy wygrywają wybory nie mogą wiele zrobić w sektorze finansowym (…) Byłem na spotkaniu ze Zbigniewem Ziobrą, zwracaliśmy się do wszystkich z premierem Morawieckim włącznie. Dając mu analizę o możliwości odzyskania około miliarda złotych z tej afery. Bardzo mi przykro, żadni politycy, nawet obecni prawicowi, nie są zainteresowani, aby tym się zająć”.
„Rozmowy niedokończone” oglądał poseł PO, Krzysztof Brejza, który od jakiegoś już czasu bada powiązania SKOK–ów z PiS. Nie krył swego zdziwienie, że właśnie w Telewizji Trwam, do tej pory, bastionie obecnej władzy, pozwolono sobie na tak ostrą krytykę – Mimo różnic z TV Trwam – szacunek za krytykę działań, bezczynności, obecnego rządu w sprawie tego SKOK-u”.
To rzeczywiście zaskakujące, ale też pokazuje wyraźnie, że ojciec Rydzyk ma sporo pretensji do PiS. Nie tak dawno skarżył się, że choć dostał dotację dla Toruńskiej Geometrii to jednak żadne pieniądze na konto nie wpłynęły. Może na ochłodzenie stosunków wpłynęła również dymisja pana Macierewicza, który jest przecież ulubieńcem Rydzyka? Cokolwiek i jakkolwiek to jedno jest pewne. Ochłodzenie relacji na linii Toruń – Warszawa powinno zaniepokoić polityków Zjednoczonej Prawicy. W końcu, znaczna część elektoratu zagłosuje w kolejnych wyborach tak jak zażyczą sobie księża, więc może jednak warto utrzymać dalej tę „politykę miłości, wsparcia i ostrego dofinansowania” Kościoła, by mieć gwarancję pełnego poparcia. Źródło: wp.pl
19 03 2018 Hasła narodowców podczas tzw. Marszu Niepodległości musi ocenić biegły
Mogłoby się wydawać, że nie trzeba specjalnych ekspertyz, żeby jednoznacznie ocenić hasła wznoszone przez narodowców podczas tzw. Marszu Niepodległości. 11 listopada ubiegłego roku na ulicach Warszawy skandowali oni m.in. „Sieg Heil”, „Biała siła”, „Żydzi won z Polski”. Nieśli transparenty z napisami „Wszyscy różni, wszyscy biali” czy „Europa tylko dla białych”.
Prokuratura postanowiła jednak powołać biegłego, który ustali znaczenie oraz symbolikę tych transparentów i haseł. – „Po analizie zgromadzonego na tym etapie postępowania materiału dowodowego, prokurator powołał biegłego, historyka, profesora, autora publikacji dotyczących m.in. tematyki objętej postępowaniem, celem ustalenia znaczenia i symboliki transparentów i haseł prezentowanych podczas Marszu Niepodległości 11 listopada 2017 r., przy uwzględnieniu kontekstu, miejsca i czasu ich prezentowania” – poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński. Nazwiska historyka nie podał.
Biegły zbada 28 transparentów, banerów, plakatów i flag z różnymi napisami oraz kilka haseł i okrzyków. – „Akta sprawy, liczące 11 tomów zostały przekazane biegłemu, celem wykonania opinii”
 – powiedział Łapczyński.
Rzecznik prokuratury poinformował także, że w śledztwie, dotyczącym „naruszenia nietykalności cielesnej, spowodowania uszczerbku na zdrowiu, znieważenia oraz zniesławienia uczestniczek kontrmanifestacji zorganizowanej 11 listopada 2017 r. przez ruch Obywateli RP oraz Strajk Kobiet prokurator powołał biegłego z zakresu medycyny sadowej. Ma on ustalić charakter obrażeń kobiet, które uczestniczyły w kontrmanifestacji i dołączyły do akt śledztw dokumentację medyczną w tej sprawie”. Źródło: tvn24.pl
Ciekawe jak długo będzie trwało dochodzenie prokuratury? No chyba, że prokuratura uzna że to była tylko inscenizacja wydarzeń historycznych i za kilka tygodni umorzy dochodzenie, wszak to Pierwsza Kompania Kadrowa Kaczyńskiego.

19 03 2018 Prokuratura odmówiła dochodzenia ws. książki o Macierewiczu

Na nic się zdały wysiłki byłego ministra obrony, próbującego „ścigać” Tomasza Piątka za jego książkę „Macierewicz i jego tajemnice”. Warszawska prokuratura okręgowa odmówiła wszczęcia dochodzenia w tej sprawie.
Zawiadomienie do prokuratury złożył Macierewicz. Dotyczyło ono stosowania przemocy lub groźby wobec funkcjonariusza publicznego w celu podjęcia lub zaniechania czynności służbowych (za co grozi do 3 lata więzienia) i publicznego znieważania lub poniżania konstytucyjnego organu RP (do dwóch lat więzienia). Macierewicz powołał się także na art. 231a Kodeksu karnego, w myśl którego z ochrony prawnej przewidzianej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, korzysta też funkcjonariusz publiczny w sytuacji, gdy „bezprawny zamach na jego osobę został podjęty z powodu wykonywanego przez niego zawodu lub zajmowanego stanowiska”.
Rzecznik prokuratury Łukasz Łapczyński poinformował, że przesłuchano byłego szefa MON oraz przeanalizowano treść książki. – „Prokurator stwierdził, że nie zachodzą przesłanki wynikające z interesu społecznego, przemawiające za objęciem przedmiotowych czynów ściganiem z oskarżenia publicznego” – stwierdził Łapczyński.  Źródło: onet.pl

19 03 2018 Macierewicz szefem obwoźnego cyrku – kpią internauci
To jeszcze nic pewnego. Antoni Macierewicz nie chwalił się publicznie wyjazdem do USA. Nie ma też informacji na Twitterze, Facebooku ani na jego stronie internetowej. Media społecznościowe lotem błyskawicy obiegła jednak wiadomość, że minister zamierza się „sprzedać” za oceanem i to za jedyne 50 dolarów.  Ma ponoć wygłosić wykład w reprezentacyjnej hali Millennium Knickerbocker Hotel Chicago 20 kwietnia o godz. 10. Towarzyszyć mu mają członkowie podkomisji smoleńskiej. Zaproszono dziennikarzy, polityków oraz środowiska akademickie.
Będzie też okazja do rozmów z Polonią, połączona z poczęstunkiem i koncertem Pawła Piekarczyka – czytamy na zaproszeniach, gdzie zamieszczono specjalny apel: „Prosimy o dotacje na koszty organizacyjne $50 płatne przy wejściu”.
To właśnie z tego zapisu kpią politycy, dziennikarze i komentatorzy. „Macierewicz do wynajęcia za 50$ z wykładowym angielskim. To nie tylko upadek, ale i skandal. Macierewicz jest szefem państwowej podkomisji a nie szefem obwoźnego cyrku. Jutro zażądamy stanowiska MON w tej sprawie” – napisał Cezary Tomczyk. https://twitter.com/vwgoral/status/975464471488581632
„Ta ‚wesoła’ ekipa ruszyła w trasę. Bilety po 50 $ …nieźle. Na czele tej kompromitacji a jakże MINISTER Macierewicz. Wstyd” – zauważył poseł Grzegorz Furgo. Z kolei dziennikarz Roman Imielski dodał, że „Antoni Macierewicz i jego „eksperci” z podkomisji smoleńskiej lecą do Chicago. To ponad 7500 km z Warszawy. Na miejsce katastrofy w Smoleńsku jest 10 razy bliżej, a nigdy tam nie byli…”.
Wcześniej, nieustraszony w swym pędzie ku prawdzie, były szef MON podczas spotkania z rodzinami smoleńskimi zapowiedział, że komisja zdemaskuje kłamstwa w sprawie katastrofy. „Rosjanie rozpowszechnili mit pancernej brzozy, który zakorzenił się, niestety, wśród zwolenników Rosji w Polsce. Jeżeli była eksplozja, to właśnie zaczęło się od eksplozji w skrzydle. Dostęp do wnętrza skrzydła mieli tylko Rosjanie podczas remontu samolotu w Samarze. Nikt później tego skrzydła już nie otwierał” – mówił niedawno w TVP Info Antoni Macierewicz. Źródło: wp.pl
16 03 2018 Komu medal z nazwiskiem Misiewicza?
W Ministerstwie Obrony Narodowej takich medali z nazwiskiem Bartłomieja Misiewicza mają 30 sztuk. Wprawdzie jeden z najbliższych współpracowników Antoniego Macierewicza w resorcie pracował tylko kilkanaście miesięcy, to wybito dla niego medale. Odznaki miał wręczać w podziękowaniu osobom czy instytucjom, które w ten sposób chciał uhonorować. Takie tłumaczenie – po ponad siedmiu miesiącach od zadania przez grupę posłów pytania w tej sprawie – przesłał nowy wiceminister obrony Wojciech Skurkiewicz. – „Zgodnie z tradycją wręczenie takiej odznaki jest formą kurtuazyjnego podziękowania osobie obdarowanej przez osobę (lub instytucję), której nazwisko (lub nazwa) na niej widnieje” – napisał Skurkiewicz.
Nie podał jednak kosztów wybicia tych medali. Wiadomo jedynie, że medal z Misiewiczem sfinansowano z funduszu reprezentacyjnego. Jak podkreśla rp.pl – Antoni Macierewicz zniósł limity, jakie obowiązywały w funduszu reprezentacyjnym MON. Nie wiadomo także, kto został „uhonorowany” ta odznaką ani, co resort zamierza z nią zrobić w sytuacji, kiedy Misiewicz nie pracuje w MON.
Ministerstwo Obrony Narodowej twierdzi, że nie potrafi podać, czy dla kogoś – poza Misiewiczem – wybito podobne medale. – „MON nie jest zobligowane do prowadzenia rejestru jednostek organizacyjnych i osób, dla których zostały wybite monety pamiątkowe” – napisał wiceszef resortu. Sprawę z medalem dla Misiewicza ujawnił w sierpniu ubiegłego roku były poseł Twojego Ruchu i dziennikarz tygodnika „Nie” Andrzej Rozenek. Jak pisze rp.pl, sprawa dla wojskowych była niesmaczna, bo wcześniej takie medale dostawali żołnierze zasłużeni np. na misjach, a nie szefowie gabinetów politycznych. Źródło: rp.pl

16 03 2018 „Biała księga” to materiał propagandowy” Wow! Biała księga PiSana przez samego króla ciemności Belzebuba?

– „Rząd RP chce przekonać świat, że w Polsce sądownictwo i sędziowie mają jak u Pana Boga za piecem. Sensowniejszym porównaniem byłoby twierdzenie, że polskie sądownictwo jest grillowane i przypiekane przez polityków. Ta inicjatywa daje nadzieję na to, że świat pozna prawdę o polskim kryzysie praworządności” – napisał na Facebooku konstytucjonalista prof. UW Marcin Matczak. To jeden z autorów opracowania na temat „białej księgi”, w której PiS na 100 stronach dowodzi, że ich reforma sądownictwa była potrzebna i przeprowadzona zgodnie z prawem.
 – „W „białej księdze” przedstawiono informacje często zniekształcone, a nawet nieprawdziwe, które wymagają zdementowania. Wiele sformułowanych tez nie ma żadnego uzasadnienia, a zawarte twierdzenia są czasami wzajemnie sprzeczne i się logicznie wykluczają. Nieprawdziwa jest teza, jakoby zmiany miały przeciwdziałać przewlekłości postępowań sądowych. Regulacje nie zawierają w ogóle norm, które służyłyby przyspieszeniu postępowania. Uchwalone przepisy służą głównie wymianie personalnej” – napisała m.in. Pierwsza Prezes SN prof. Małgorzata Gersdorf. Rzecznik SN Michał Laskowski w TVN24 tak wypowiadał się o PiS-owskiej „białej księdze: – „Jeśli „białą księgę” analizuje fachowiec – konstytucjonalista albo w ogóle prawnik – to widzi, że jest to materiał propagandowy; materiał, który nie jest adresowany do prawników i nie operuje się tam do końca prawniczymi argumentami”. Odpowiedź SN także zostanie przekazana KE i światowym agencjom. A wiceszef MSZ Konrad Szymański na dzisiejszym seminarium w Brukseli przedstawił „białą księgę”. PiS przekonuje w niej na przykład, że „sprawa braku publikacji wyroków TK nie ma znaczenia dla polskiego prawa”…Źródło: wyborcza.pl
15 03 2018 Pilnuje, by posłowie PiS nie pili i nie chodzili do restauracji. "To nasz Beria"
Politycy PiS mają zakaz picia alkoholu w dni posiedzeń Sejmu i chodzenia do restauracji w Warszawie – dowiedziała się WP. Posłów pilnuje ich partyjny kolega, który mieszka z mamą i prowadzi ascetyczny styl życia. Waldemar Andzel, który miał wcześniej ksywkę "Dzyndzel" teraz jest nazywany "Berią".
Pisze pan o Andzelu? – poseł PiS uśmiecha się szeroko. – Jest warty opisania. To nasz Beria – mój rozmówca recenzuje swojego kolegę w żołnierskich słowach. I dodaje: - Ale nie jest ch*em. Jest gorliwy, ale wartościowy.
Szerzej nieznany poseł awansuje coraz wyżej w partyjnej hierarchii, a w sejmowych ławach siedzi tuż za Jarosławem Kaczyńskim. Odkąd Marek Suski został szefem gabinetu premiera Morawieckiego Andzel przejął po nim większość obowiązków w Sejmie – został członkiem komisji ds. służb specjalnych, reprezentuje klub PiS na konwentach seniorów, jest prawą ręką szefa klubu PiS Ryszarda Terleckiego. W tej kadencji obok posła Leona Krasulskiego odpowiada w PiS za dyscyplinę. I jest okiem prezesa.
Wybrane fragmenty z:https://wiadomosci.wp.pl/pilnuje-by-poslowie-pis-nie-pili-i-nie-chodzili-do-restauracji-to-nasz-beria-6230262320683137a 
14 03 2018 Unia Europejska kojarzy się Dudzie ze… 123 latami zaborów!
– „Myślałem, że nic nie przebije słynnego wystąpienia Andrzeja Dudy „Ojczyznę dojną racz nam zwrócić Panie”. Dziś PAD podeptał traktaty, podważył sens członkostwa w Unii Europejskiej. Okłamał Polaków, mówiąc, że pracujemy na innych” – napisał jeden z użytkowników Twittera, komentując wystąpienie Dudy na spotkaniu z mieszkańcami Kamiennej Góry na Dolnym Śląsku.
Miało ono dotyczyć budowanej tam budowy drogi ekspresowej, ale Duda nagle zmienił temat i zaczął mówić o niepodległości Polski w kontekście UE i… zaborów. – „Bardzo często ludzie mówią „Ach, po co nam Polska, Unia Europejska jest najważniejsza”. Przecież wiecie państwo, że bywają takie głosy. Otóż proszę państwa, to niech sobie ci wszyscy przypomną te 123 lata zaborów, jak Polska wtedy pod koniec XVIII wieku swoją niepodległość straciła i zniknęła z mapy. Też byli tacy, którzy mówili „A może to lepiej, swary się w końcu skończą, te rokosze, te wszystkie insurekcje, te wojny, te awantury, te konfederacje, wreszcie będzie święty spokój. Tak, ale wkrótce wszyscy się zorientowali, że wojny są dalej, awantury są dalej, tylko już my nie mamy żadnego wpływu i nie decydujemy o sobie. Bo teraz gdzieś daleko, w odległych stolicach, decyduje się o naszych sprawach. To tam zabiera się pieniądze, które my wypracowujemy i  tak naprawdę pracujemy na rachunek innych” – tokował Duda.
Na Twitterze pojawiło się mnóstwo – w większości krytycznych – komentarzy. – „Co za demagogiczna bzdura. Panie Prezydencie! Przestrzeganie dobrowolnie zawartych traktatów nie jest ograniczeniem wolności. Unia jest naszą wspólnotą a nie władzą okupacyjną. Wystarczy przestrzegać Konstytucji” – napisał Radosław Sikorski.
Michał Szułdrzyński z „Rzeczpospolitej” skomentował: – „Porównanie przez PAD członkostwa w UE do 123 lat zaborów, w sytuacji gdy Polska jest największym beneficjentem środków unijnych to polityczna katastrofa i wielki prezent dla opozycji”.
Krótko podsumowała słowa Dudy Dominika Wielowieyska z „Gazety Wyborczej”: – ”PAD jak Krystyna Pawłowicz. Niewiarygodne”. – „Pan Duda porównuje UE do zaborców. Wszystko się niezłomnemu biedakowi pochrzaniło” – napisał Tomasz Lis. Źródło: gazeta.pl

14 03 2018 Jaruzelska rusza po władzę
Córka komunistycznego generała Wojciecha Jaruzelskiego wchodzi do wielkiej polityki! Monika Jaruzelska powalczy w jesiennych wyborach samorządowych z list SLD, a szef partii Włodzimierz Czarzasty widzi ją też na listach lewicy w wyborach do Sejmu w 2019 r.!
- Czuję się zobowiązana, żeby stawać w obronie rodzin wojskowych dotkniętych ustawą degradacyjną - powiedziała Monika Jaruzelska w Polsat News. I dodała, że w najbliższych wyborach samorządowych stoczy bój o warszawski samorząd.
13 grudnia Jaruzelski demokrację ratował a Bolek ją w Magdalence za srebrniki przehandlował i nastał czas chaosu, grabieży, tworzenia się band złodziejskich, wybuchania afer, panoszenia się biurokracji itp. Znaleźli się tacy co oszukali i okradli cały Naród i oszukują i okradają nadal, dochodząc do kolejnych, coraz wyższych funkcji w Państwie lub Unii Europejskiej. W kolejnych wyborach znowu ich wybierzemy, bo tak jest skonstruowany system wyborczy, że ci co się obłowili są uprzywilejowani i stać ich na kampanię wyborczą. Demokracja nie jest dobrem trwałym. Podlega wynaturzeniom dziś jest to Demokratura bo władza ludu zamieniła się we władzę dyktatorów. Zamiast ZOMO na ulicach wkrótce pojawiła się PiSkaida ze sztandarami Ojca Tadeusza

14 03 2018 ONR znowu pokazuje swe neonazistowskie oblicze

NR kolejny już raz pokazuje swoje wielkie przywiązanie do „bohaterów” nazizmu. Właśnie wczoraj działacze łódzkiej Brygady zamieścili na swojej stronie internetowej artykuł o Leonie Degrelle i jego działalności.
Kim był Degrelle? Urodził się w 1906 r. w Belgii. Z przekonania i wyboru stał się gorliwym wyznawcą ideologii nacjonalistyczno – faszystowskiej. Kolaborował z nazistowskimi Niemcami.  Był oficerem SS i w czasie II wojny światowej dowodził 28. Ochotniczą Dywizją Grenadierów Pancernych SS „Wallonien”. Brał udział w pacyfikacji polskich wsi. Wielokrotnie odznaczony za zasługi na rzecz Niemiec. Wręczając mu Krzyż Rycerski Krzyża Żelaznego z liśćmi dębowymi Hitler powiedział „gdybym miał syna, chciałbym by był taki jak Ty”.
Po śmierci swego wodza Degrelle napisał „Hitler był najwspanialszym politykiem, jakiego znała Europa. Historia to udowodni, kiedy opadną emocje”. Po zakończeniu wojny skazany za kolaborację na karę śmierci, ale udało mu się uciec. Resztę życia spędził w Hiszpanii i nadal pozostał wierny ideologii nazizmu. Negował holokaust, o Cyklonie B mówił, że to tylko środek odurzający, a Hitler napadł na Polskę, bo Polacy dokonywali rzezi na niemieckiej ludności i ktoś musiał tym biedakom pomóc. Brał też aktywny udział w przerzucaniu zbrodniarzy hitlerowskich m.in. do Argentyny. Do końca życia ubierał się w czarny mundur SS.
Ośrodek Monitorowania Zachowań rasistowskich i Ksenofobicznych złożył już na policję zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. To ewidentne złamanie zakazu promowania ustroju totalitarnego, za co grozi kara pozbawienia wolności do lat dwóch (art. 256KK).
Kto wierzy, że ONR zostanie ukarany za ten artykuł, ręka w górę. Niestety, w dzisiejszej Polsce każe się opozycjonistów, chce się zdelegalizować partię Razem, ale takie organizacje jak ONR czy Duma i Nowoczesność pozostają bezkarne. Dlaczego? Odpowiedź prosta, obecna władza po prostu ich lubi…Źródło: wyborcza.pl
Ależ to była tylko kolejna rekonstrukcja wydarzeń!? No a jak ONR z Dumą i Nowoczesność zaczną pałować, wybijać szyby, palić auta to też będzie rekonstrukcja wydarzeń? A jak Kaczyński zrekonstruuje ścieżki zdrowia, w celach poznawczych? Też będziemy milczeć?
11 03 2018 Mocny materiał o Morawieckim w nowym "Newsweeku". Tygodnik nagłaśnia wątpliwości dotyczące majątku premiera.
Jeszcze za czasów bycia prezesem Banku Zachodniego WBK Mateusz Morawiecki zgromadził wielką fortunę, lecz w jego ostatnich oświadczeniach majątkowych okazywało się, że majątek premiera był znacząco mniejszy niż można było przypuszczać po jego dawnych zarobkach. Jak to możliwe? "Newsweek" w najnowszym wydaniu zdradza, co się dzieje z ogromnym majątkiem szefa rządu.
Nowy "Newsweek" ujawnia nieznane oblicze Mateusza Morawieckiego. Tygodnik odnalazł kilka nieruchomości, które Morawiecki miał ukryć przed opinią publiczną. Gdy były jeszcze prezesem BZ WBK i otrzymał propozycję wejścia do polityki, w sprytnym manewrze przepisał część majątku na swoją żoną Iwonę Morawiecką. Jednym z takich posunięć była sprawa związana z dużym, 300-metrowym domem na strzeżonym osiedlu w centrum Warszawy. Morawieccy mieszkają tam od 2008 roku. Tymczasem w 2015 roku – czyli w roku, w którym dostał propozycję wejścia do rządu PiS – Morawiecki przepisał nieruchomość na żonę. 
"Newsweek" o majątku Morawieckiego. Co więcej, dom jest obciążony kredytem w wysokości 2 mln franków szwajcarskich. Kredyt przyznano dwa tygodnie po tym, jak Iwona Morawiecka założyła działalność gospodarczą we wspomnianym 2008 roku. "Newsweek" stawia więc pytanie, komu w takim razie BZ WBK przyznał kredyt – Morawieckiemu, jego żonie czy małżeństwu?
To nie jedyny taki wątpliwy przypadek. Tygodnik opisuje także działania Mateusza Morawieckiego związane z oświadczeniem majątkowym stworzonym, gdy został on wicepremierem w rządzie Beaty Szydło. "Newsweek" sugeruje, że obecny premier wyjątkowo mocno chciał ukryć przed opinią publiczną, że jest milionerem. Źródło naTemat.pl

11 03 2018 PiS chce, by politycy PO oddali swoje ministerialne nagrody na Caritas? 
Poseł Platformy odpowiada i "szokuje" kwotą. Jak ujawniono w weekend, politycy koalicji rządzącej wreszcie wymyślili sposób na kontratak w sprawie gigantycznych nagród dla ministrów, wiceministrów, wojewodów oraz członków Kancelarii Prezydenta. Miano wymyślić, że na pytania o zarobki polityków PiS, Solidarnej Polski i Porozumienia należy odpowiedzieć, że politycy PO "powinni przekazać swoje nagrody z ośmiu lat rządów na Caritas". Na odpowiedź opozycji nie trzeba było długo czekać.  Pierwszym chętnym do przekazania wszystkich nagród z prawie ośmiu lat pracy w rządzie okazał się Stanisław Gawłowski. Ten polityk Platformy Obywatelskiej dwie kadencje spędził w fotelu sekretarza stanu w Ministerstwie Środowiska. Ile w tym czasie zgarnął z nagród od premierów Donalda Tuska i Ewy Kopacz? Gawłowski na Twitterze rzucił okrągłą sumką. Można powiedzieć, że nawet bardzo okrągłą..."Chętnie przekażę" – napisał w odpowiedzi na PiS-owskie wezwanie do zasilenia konta Caritasu. Kościelna organizacja charytatywna z zaoferowanej sumy się jednak niezbyt ucieszy. "W czasie prawie 8 lat pracy jako sekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska otrzymałem 0 (słownie: zero) zł. nagrody. Podobnie inni ministrowie z rządu PO-PSL" – dodał Stanisław Gawłowski.
Ile z nagród dostali ministrowie w czasach PO-PSL?
Przypomnijmy, iż w naszym cyklu wywiadów "#TYLKONATEMAT" o tym, że w czasach Donalda Tuska i Ewy Kopacz członkowie rządu nie otrzymywali nagród mówili już Krzysztof Brejza z Platformy Obywatelskiej i Jakub Stefaniak z Polskiego Stronnictwa Ludowego. 
– Właśnie o to chodzi, że PO się tak nie nagradzała! To jedno wielkie kłamstwo powtarzane przez polityków PiS. W 2009 roku ówczesny premier Donald Tusk podjął decyzję o ograniczeniu nagród dla członków rządu. Jeśli ktoś za naszych czasów nagrody dostawał, były to przypadki incydentalne, naprawdę wyjątkowe – przypominał Brejza.
– Gdy ministrem pracy był Władysław Kosiniak-Kamysz, żadnych takich nagród nie dostał. Także różni inni ministrowie poprzedniej koalicji już publicznie oświadczali, że tego typu nagród nie dostawali. Wiele można poprzedniej ekipie rządzącej zarzucić, ale na pewno nie to, że postępowała w taki sposób i przyznawała sobie gigantyczne nagrody – oznajmił Stefaniak.
Na to, iż za czasów PO-PSL rządzący nie przyznawali sobie wielotysięcznych nagród wskazywały też głośne słowa Jarosława Gowina, który z legitymacją partyjną PO kierował Ministerstwem Sprawiedliwości w latach 2011-2013. – Kiedy byłem ministrem sprawiedliwości i miałem trójkę dzieci na utrzymaniu, to czasami nie starczało mi do pierwszego – żalił się niedawno obecny wicepremier oraz minister nauki i szkolnictwa wyższego na antenie Radia ZET. Źródło naTemat.pl 
09 03 2018 Organizator urodzin Hitlera twierdzi, że jest… rekonstruktorem!
Za mało rodzice tyłeczek Sitasowi paskiem trzepali!
Mateusz S. – ps. „Sitas” – to organizator obchodów rocznicy urodzin Hitlera, które pokazano w reportażu Superwizjera w TVN24. Ten lider stowarzyszenia Duma i Nowoczesność z Wodzisławia Śląskiego tłumaczy „Gazecie Wyborczej”: – „Intryguje mnie atmosfera masowej spoistości, dynamika celebracji, majestatyczność ceremoniału i monumentalizm symboliki nieobecne na taką skalę w innym państwie. Dlatego jako rekonstruktor chciałem odtworzyć takie wydarzenie, aczkolwiek moje wystąpienie nie zawierało treści popierających jakikolwiek ustrój”.
Tak bezczelne stwierdzenia niesłychanie kontrastują ze słowami i zachowaniem „Sitasa” podczas „uroczystości” zorganizowanej przez niego w środku lasu. Mariuez S. ubrany w mundur oficera SS mówił: – „Adolf Hitler – jeden z najlepszych strategów, dowódców i umysłów wszech czasów. Miał wizję zjednoczenia narodu. Wizję opartą na dumie, honorze i lojalności. Hitler był prawdziwym dżentelmen, kobiety się nim fascynowały, a dzieci kochały. Był bardzo przyzwoitym człowiekiem. Nigdy nie przeklinał i nie pozwalał na złe zachowanie. NSDAP pod przywództwem Hitlera propagowała wartości rodzinne, macierzyństwo, ojcostwo, szacunek i honor”. Po czym zaproponował toast: „Za Adolfa Hitlera i naszą ojczyznę, ukochaną Polskę”. Goście wypili, skandując: „Sieg heil!”.
„Sitas” w styczniu został zatrzymany przez ABW pod zarzutem publicznego propagowania nazistowskiego ustroju państwa. Po przesłuchaniu został zwolniony, ale musiał wpłacić 10 tys. zł kaucji. Jego buta zdaje się nie mieć granic, bo – jak ustaliła „Wyborcza” – złożył w sądzie zażalenie na ten środek zapobiegawczy. Twierdzi, że jest zbyt surowy i domaga się zwrotu 10 tys. zł.!
Przypomnijmy, że starosta powiatu wodzisławskiego złożył wniosek o rozwiązanie stowarzyszenia Duma i Nowoczesność, któremu przewodniczy Mariusz S. Źródło: wyborcza.pl
Za mało rodzice tyłeczek Sitasowi paskiem trzepali!  No i patrzcie Państwo, okazuje się Partia Razem propaguje totalitaryzm a ONR, PiS i kościół nie. Dziś organizator urodzin Hitlera twierdzi, że to była rekonstrukcja wydarzeń i domaga się na razie zwrotu kaucji. No i jak ONR zacznie pałować to też będzie rekonstrukcja wydarzeń? A jak Kaczyński zrekonstruuje ścieżki zdrowia, w celach poznawczych?

09 03 2018 RPO pyta policję o zatrzymanie naukowca z UW.

Rzecznik Praw Obywatelskich interweniuje w sprawie zatrzymania przez policję pracownika UW dr Rafała Suszka podczas demonstracji 1 marca. Adam Bodnar napisał do Komendanta Stołecznego Policji prośbę o przedstawienie stanowiska w tej sprawie.
Naukowiec został zatrzymany podczas próby blokowania marszu narodowców z okazji Dnia Żołnierzy Wyklętych. Suszka skuto kajdankami, grożono mu paralizatorem i przewieziono na komisariat, z którego wypuszczono go po godzinie 4 rano. Opisywaliśmy sprawę w artykule „Dostałem co najmniej trzy razy pięścią w twarz”.
O interwencję Rzecznika Praw Obywatelskich poprosił rektor Uniwersytetu Warszawskiego Marcin Pałys. – „Rektor uważa, że byłoby wskazane, by wgląd w jej prowadzenie miał też ktoś zupełnie niezależny, osoba bezstronna, stojąca na straży praw obywatelskich” – stwierdziła w rozmowie z „GW” Anna Korzekwa-Józefowicz, pełnomocnik rektora ds. komunikacji.
Poza naukowcem policja zatrzymała także studenta tej uczelni. Założyciel Studenckiego Komitetu Antyfaszystowskiego Sebastian Słowiński zarzuca policjantom pobicie co najmniej siedmiu osób. –„Dostałem kolanem w krocze, kolega otrzymał cios pięścią w twarz, kolejny był podduszany. Wszystko dlatego, że chcieliśmy zatrzymać marsz nacjonalistów. Do nieuzasadnionej agresji policji doszło przy Rakowieckiej i w innych miejscach, w których chcieliśmy powstrzymać marsz ONR” – powiedział. Studenci zamierzają złożyć zażalenie na działania policji. Źródło: onet.pl, wyborcza.pl
08 03 2018 "Marzec '68 - Pół wieku po": prof. Friszke o znaczeniu 1968 roku
- Do 68 roku byli komuniści, którzy wierzyli w Marksa, w jakąś konstrukcję nowego świata. Po 68 roku już tego nie ma - tłumaczy w debacie Onetu prof. Andrzej Friszke. Wydarzenia z 1968 roku profesor Friszke nazywa chrztem bojowym, który pozwolił w późniejszym czasie rozwinąć się w Polsce ruchom takim jak KOR, a potem Solidarność.
- W marcu pojawił się po raz kolejny pewien uniwersalny mechanizm - mówił prof. Antoni Duda. - Jeśli rządzący nie potrafią rozpoznać, że aspiracje młodego pokolenia rosną, jeśli nie potrafią ich jakoś zaspokoić, muszą się liczyć z buntem - tłumaczy profesor.
Marzec 1968 roku to miesiąc, który odcisnął piętno nie tylko na PRL, ale i na tym, co się dzieje w Polsce dzisiaj. W pięćdziesiątą rocznicę tych wydarzeń gośćmi Andrzeja Stankiewicza w specjalnej debacie byli m.in.: Jan Lityński, prof. Andrzej Friszke i prof. Antoni Dudek. Źródło wiadomości.onet.pl
Do czego prowadzą głębokie podziały społeczeństwa? W 1968 roku robotnicy nie poparli studentów, inteligencję, ba bywało że wkraczali na uczelnie i pałowali manifestujących. W 1970 roku kiedy robotnicy strajkowali studenci i inteligencja na uczelniach w domach pozostała. Dopiero w 1976 roku robotnik, student, żołnierz, inteligent razem swoje niezadowolenie demonstrowali. Ówczesna władza zrozumiała, że podziałami i waśniami już dłużej rządzić się nie da i tak zrodził się pod jej pełną kontrolą KOR kanapowa opozycja. Dziś jesteśmy jeszcze mocniej skłóceni, jak wtedy, przez Kaczyńskiego podzieleni, czy stać jest nas na to by się zjednoczyć i zawalczyć jeszcze raz o lepsze jutro dla nas a nie dla tych co władzę posiadają?

08 03 2018 Mastalerek: błąd zrobiła Beata Szydło, że nie zabrała od razy głosu
- Byłem zdziwiony, że PiS tak łatwo dało sobie narzucić te tematy - o medialnej burzy wokół wydatków rządu, premii dla ministrów i kart kredytowych MON mówi w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" Marcin Mastalerek, były rzecznik Prawa i Sprawiedliwości.
- Ktoś przygotowywał odpowiedź, ktoś zebrał dane, przez wiele rąk to przechodziło. I nikt nie przewidział, że druga strona to wykorzysta? Zdumiewające - Mastalerek mówi o odpowiedzi na interpelację o premiach dla ministrów. - Uważam, że ze swojej perspektywy błąd zrobiła Beata Szydło, że nie zabrała głosu od razu - komentuje były rzecznik. - Przy następnych kampaniach to pytanie będzie wracało.
- Jeśli PiS będzie się w taki sposób zachowywało, uważało, że kolejne wybory ma już dziś wygrane, to politycy tej partii mogą się mocno zdziwić - komentuje były członek Prawa i Sprawiedliwości.
- System decyzyjny w PiS był zawsze oczywisty, oparty na woli Jarosława Kaczyńskiego - komentuje. - Prezes Kaczyński powinien wstrząsnąć obozem władzy. Zwłaszcza tymi, którzy są przekonani, że kolejne wybory są już wygrane.
- Powinien wysłać ministrów, posłów, senatorów w teren, by rozmawiali z ludźmi. W pewnym momencie u władzy ławro stracić kontakt z rzeczywistością - mówi Mastalerek.
- Pamiętam, choć byłem wtedy młodym człowiekiem, samozadowolenie PiS w 2007 r. Wyśmiewanie się z Donalda Tuska na trzy tygodnie przed wyborami - Mastalerek wspomina w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej". - Nie muszę mówić, co było później. Źródło wiadomości.onet.pl
No i patrzcie to Szydło zawiniła z premiami, bo nie zareagowała jak je publikowano. A było je znacznie obniżyć i nie byłoby tej wrzawy w całej Polsce. Co z tego że Kaczyński wyśle polityków PiSu w teren jak to będą spotkania zamknięte pod pełną kontrolą ONRu. Sam na takie spotkanie z Macierewiczem chciałem wejść to mili panowie z opaskami na rękach z odwróconą swastyką „wytłumaczyli” mi, że to nie jest miejsce dla mnie. Te spotkania tak są wyreżyserowane że mówi tylko polityk a reszta bije brawa, skanduje hasła, wręcza kwiaty, czasami ktoś z kartki coś odczyta
i wtedy cała sala w ekstazę wpada, na a jak wzruszona staruszka na wózku podziękuje za tak wspaniałą Polskę to wszyscy ze wzruszenia płaczą i skandują Jarosław! Jarosław! Jarosław!  Wiece z lat 68, 70, 76, 80 były takie same.

08 03 2018 Minister środowiska chce podwyżek w resortach
- Jeśli będzie systemowe rozwiązanie dla podsekretarzy stanu, jeśli będą oni zarabiać więcej, to jestem za tym, aby nie było nagród - mówi minister Henryk Kowalczyk "Super Expressowi". - Natomiast jeśli podsekretarz stanu zarabia połowę mniej niż osoba, którą nadzoruje, to nie jest to dobre rozwiązanie - dodaje.  Premier Morawiecki kilka dni temu zapowiedział koniec nagród dla premierów i wicepremierów. Obiecał on także ograniczenie liczby urzędników w ministerstwach.
Minister Kowalczyk już wcześniej publicznie zwracał uwagę na za niskie według niego zarobki na kierowniczych stanowiskach w ministerstwach.
– Ministrowie zarabiają za mało, a szczególnie podsekretarze stanu. Nie ma zachowanych proporcji w wynagrodzeniach pracowników ministerstw – Kowalczyk mówił w rozmowie z redakcją Radia ZET 13 lutego bieżącego roku. Źródło wiadomości.onet.pl
Wszyscy w ministerstwach zarabiają stanowczo za dużo, i należałoby pomyśleć o obniżce o 50% wynagrodzenia za bywanie w pracy, bowiem praca ministerialnych urzędników przypomina przerzucanie łopatą powietrza z jednego biura do drugiego, narobią się co niemiara a efekt tej pracy jest żaden. Praca ich przypomina Syzyfowy wysiłek jedni kopią doły, drudzy je zasypują, następni po nich kopią i tak w koło Macieju. No i każdy z nich ma prawo powiedzieć, że bardzo ciężko pracuje tylko co my z tego mamy? Ano coraz to wyższe podatki, opłaty, ceny w sklepach etc. Urzędasom trzeba wyraźnie powiedzieć dostaniecie podwyżki jak nasze koszty utrzymania zaczną spadać, a jak nie zrealizują tego to na taczki i za kratki.
05 03 2018 Redukcja rządu Morawieckiego. Realna zapowiedź, czy oczyszczenie atmosfery?
Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział w poniedziałek, że w ciągu trzech miesięcy zredukuje ok. 20/25 proc. stanowisk ministerialnych i wiceministerialnych. Planuje także "zmniejszenie używalności kart kredytowych". 
Podczas poniedziałkowej konferencji premier Mateusz Morawiecki ocenił, że oszczędności wynikające z wprowadzenia zmian sięgną "co najmniej" 20 mln zł.
- Morawiecki chyba jeszcze nie do końca rozumie, że logika administracji rządowej jest inna niż logika banku prywatnego, w którym pracował przez wiele lat. Bank ogłasza np. 7 proc. zwolnienia załogi i w ciągu pół roku rzeczywiście jest to przeprowadzone. W administracji państwowej nie da się tak tego zrobić – zauważa prof. Antoni Dudek.
- I nie wiem czy premier Morawiecki ma świadomość, że tutaj nagle mogą się pojawić różnego rodzaju umowy o pracę, prawa nabyte i wszelkie problemy związane  z przepisami, które urzędnicy stworzyli do ochrony swoich interesów. Mam obawy, że premier zderzy się właśnie tym problemem - podsumowuje prof. Antoni Dudek.
Ciekawe co zrobi premier z tymi zwolnionymi najwyższej klasy fachowcami? Będzie to kolejny zabieg kosmetyczny by poprawić wizerunek rządu. Miał stołek ministra zostanie doradcą, konsultantem z taka samą lub wyższą gazą i przywilejami. Morawiecki to mistrz lania wody i jak jeszcze rok będzie premierem to Bałtyk pod Radom sięgnie i stocznia Macierewicza zostanie wybudowana.
Z sieci: Pan Morawiecki pod presją opinii publicznej "bierze się" za budżetówkę. Zwolni parę osób z ponad 3 milionowej budżetówki i ogłosi sukces. Te parę osób dostanie odprawy, a następnego dnia na drugim końcu ulicy znajdzie po cichu zatrudnienie w spółkach skarbu państwa albo na specjalnie dla nich utworzonych stanowiskach kierowniczych w instytucjach publicznych. To jest oddzielny organizm, ta świniarnia cały czas się powiększa i żyje swoim życiem, koledzy zatrudniają kolegów, koledzy rodziny,rodziny krewnych i wszyscy czerpią ile wlezie i trzymają się obrusu od suto zakrapianego stołu wszystkimi kopytami. W 1990 r. było 160 tys. urzędników, teraz jest trzy razy więcej w samej administracji (z wszechobecną cyfryzacją dookoła). Panie Morawiecki proszę skończyć ten kabaret cięć i zwalniania, niech pan lepiej pokaże wyciągi z kart kredytowych Antka i jego chłoptasiów z 5-gwiazdkowych hoteli i lotów biznes klasą, i nie mówi o atachatach, bo atachaty zapewne żadnych kart nawet na oczy nie widziały.

05 03 2018 Projekt ustawy degradacyjnej zatwierdzony przez komisję.
Sejmowa Komisja Obrony Narodowej zarekomendowała Sejmowi w poniedziałek wieczorem przyjęcie projektu tzw. ustawy degradacyjnej bez merytorycznych poprawek. Projektem ma się zająć we wtorek Sejm na posiedzeniu plenarnym.
Komisja obrony narodowej przeprowadziła w poniedziałek pierwsze czytanie projektu tzw. ustawy degradacyjnej. Zakłada on możliwość pozbawiania stopni wojskowych osób i żołnierzy rezerwy, którzy w latach 1943-1990 swoją postawą "sprzeniewierzyli się polskiej racji stanu".
Cezary Tomczyk (PO) wyraził pogląd, że wojskowi, którzy negatywnie zapisali się w historii Polski - tacy jak Wojciech Jaruzelski czy Czesław Kiszczak - powinni ponosić za to odpowiedzialność, ale "za życia". Według niego projektowane przepisy "wrzucają do jednego worka wszystkich", bez względu na to, jak zasłużyli się w przeszłości. "Jaruzelski i Hermaszewski (...) to dwie zupełnie różne postacie" - wskazywał Tomczyk.
Jego zdaniem tacy ludzie są też obecnie członkami Prawa i Sprawiedliwości. "Pan był majorem Ludowego Wojska Polskiego" - zwrócił się do Jacha.
Ta ustawa jest uchwalana za późno i ma tylko jeden cel jeszcze bardziej pogłębić podziały w Polsce. Kaczyński od stanu wojennego marzy o jednym doprowadzić w Polsce do wybuchu wojny domowej. Zobaczcie jak nas skłócił brat przeciw bratu staje, syn przeciw ojcu, bandyci, faszyści są symbolami patriotyzmu.
Z sieci: Pisowską obłudę najlepiej obrazuje miejsce byłego prokuratora PRL - Piotrowicza. Po tzw ustawie dezubekizacyjnej przyszła kolej na żołnierzy. Wielu z nich rozpoczynało służbę jeszcze przed 1989 i zakończyło w RP albo służy nadal. Ciekawe co wg Błaszczaka będzie czynem drastycznym i haniebnym. A to co powiedział były major LWP, przewodniczący komisji Michał Jach , że projekt "określa w sposób jednoznaczny, kto był bohaterem, a kto zdrajcą", porównać można z mową z czasów wczesnego PRL. Wtedy teżpartia ustalała kto jest bohaterem a kto zdrajcą. PiS wiecznie rządzić nie będzie, na razie bazuje na 500+ i na zawiści ciemnego ludu, ale nic nie jest wieczne. Nie takie totalitaryzmy upadały.
01 03 2018 Zasłonił tablice z nazwą ul. Lecha Kaczyńskiego w Gdańsku. Przyszła już po niego policja.
Policjanci przyszli do mieszkania Krzysztofa Adamskiego, który w nocy zasłonił tablice z nazwą ulicy Lecha Kaczyńskiego. Przesłuchali i postawili zarzuty. Gdańszczanin opowiada o szczegółach.
Służby komunalne od początku tygodnia wymieniają tablice na siedmiu gdańskich ulicach, których nazwy zostały zmienione z powodu wejścia w życie ustawy dekomunizacyjnej. We wtorek pracownicy Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni pojawili się na dotychczasowej ul. Dąbrowszczaków na Przymorzu. Zawiesili znaki z nową nazwą, ale starych tablic nie odkręcili, a tylko je zasłonili.
Gdańszczanin sprzeciwia się tym działaniom i postanowił wziąć sprawy dosłownie w swoje ręce.
"Nie zgadzam się na zmianę ul. Dabrowszczaków w Gdańsku na ulicę Lecha Kaczyńskiego. Nie oceniam tu zasług, lub ich braku, zmarłego tragicznie prezydenta, jednak nie podoba mi się forma tej zmiany" - napisał na swoim profilu na Facebooku.
Podał konkretne powody:
Zmiana nastąpiła wbrew mieszkańcom, którzy nie akceptują nowego patrona.
1.Zmiana wbrew Radzie i Prezydentowi Miasta Gdańska
2.Ustawa o zmianie nazw ulic, tzw. dekomunizacyjna, odbiera samorządom ich kompetencje, jasno określone w Ustawie o Samorządzie.
3.Uważam, że nie powinno się honorować poprzez nadanie ich imienia miejscom publicznym, postaci niejednolitych. Z całym szacunkiem dla prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jest on postacią negatywnie postrzeganą przez znaczną część Polaków i zdecydowaną większość Gdańszczan".

Już pierwszej nocy po zawieszeniu zasłonił tablice z nazwą ul. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Policji nie było trudno do niego dotrzeć, bo tym wyczynem również pochwalił się Facebooku.
Mężczyzna sam poinformował na swoim profilu, że zasłonił stretchem tablice z nazwą Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i odsłonił te z nazwą Dąbrowszczaków. "O 17:40 przyjechała po mnie policja. Przeszukali mieszkanie i samochód, po czym zabrali na przesłuchanie celem postawienia zarzutów" - napisał.
Zwrócił uwagę na jedną rzecz. "OK, taka ich robota, ale zastanawiam się, dlaczego nie działają tak szybko gdy komuś ukradną auto. Albo gdy na mieście jest bójka. Może to dlatego, że w tak błahych sprawach nie dzwoni Komenda Główna Policji z ponagleniem, że to priorytetowa sprawa?" - dodał Adamski.
Źródło wp.pl
Pan Adamski zrobił to, o czym marzy zdecydowana większość Polaków mieszających w Polsce. Brawo jestem z panem, panie Adamski. Nie rozumiem jaki był powód przeszukania mieszkania i auta? Coś podrzucili by zarzuty spreparować? Adamski ruszył mały kamyczek i wkrótce ruszy cała lawina.

01 03 2018 Tylko w administracji PiS wymieniło ponad 11 tys. osób. "Urzędników zastępują krewni, koledzy, kolesie"

– Przejrzałem kilka tysięcy stron, niepoliczalną liczbę witryn internetowych. Z całą stanowczością muszę powiedzieć: doświadczonych urzędników zastępują krewni, koledzy, kolesie – powiedział w radiu TOK FM Janusz Paczocha, autor raportu dotyczącego wymiany kadr dokonywanej przez PiS i jego sojuszników. Jego nazwa to "Partia w państwie. Bezprecedensowa wymiana kadr w administracji rządowej i jej legislacyjne podstawy".
Dokument wskazuje, że PiS podczas dotychczasowych dwóch lat sprawowania władzy zwolnił tysiące urzędników – i mowa tylko o administracji publicznej.
– Spółki Skarbu Państwa to odrębny tryb i też kilka tysięcy zwolnionych ludzi. W naszym raporcie dokumentujemy, że uruchomiony został mechanizm opróżniania stanowisk poprzez tzw. ustawy kadrowe. Tych zmian doliczyliśmy się na ponad 11 600 stanowiskach. A ten proceder jest w toku: jest następnych pięć projektów ustaw rozpatrywanych w Sejmie – wyjaśnił w TOK FM Janusz Paczocha.
Jak głęboko sięga problem zwolnień? Jest to samonakręcająca się spirala, ponieważ zwolnienia owocują kolejnymi wymianami na urzędniczych stanowiskach. Nowy kierownik w urzędzie administracji publicznej sam zwalnia dotychczasowych pracowników.
Dodajmy, że partia może pójść jeszcze dalej. W styczniu informowaliśmy, że gdyby wszedł w życie projekt posłanki Józefy Hrynkiewicz, pracę straciliby ci wszyscy urzędnicy, którzy zawinili tym, że rozpoczęli pracę za PO. Wszyscy, co do jednego. źródło: TOK FM
Czym się różni PiSowski rząd od tego PO? Ano ci obecni dużo więcej biorą a prawie nic nie dają? Misiewicze z PIS maja się dobrze... Za Kaczyńskiego Dojna Zmiana ma jeszcze lepiej jak za króla Sasa nie tylko je i popuszcza pasa ale rozkrada bezkarnie majątek narodowy. Kaczyńskiemu klapki na oczy założyli i zatyczki w uszy wsadzili tak że widzi i słyszy tylko to co Dojna Zmiana chce żeby widział i słyszał. Myślałem że za Tuska było apogeum dla korupcji, nepotyzmu, nonszalancji i niekompetencji urzędników, grabieży majątku narodowego etc. A jednak okazuje się że można więcej i rząd Kaczyńskiego daje radę. No i to jest jedyna obietnica przedwyborcza jaka jest spełniana z nawiązką. Oni pławią się w ponadprzeciętnym luksusie, a nam bieda jest z mocy prawa przydzielona

28 02 2018 "Bezpośrednie zagrożenie dla finału Orkiestry". Owsiak alarmuje, że PiS znalazło pretekst, by przejąć pieniądze WOŚP.
Prawo i Sprawiedliwość już wie, jak zatrzymać Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy? Jeśli nadal nie będzie działała po myśli rządzących, może stracić kontrolę nad pieniędzmi, które wpłacają jej miliony Polaków?
Tego obawia się szefostwo WOŚP, które – wraz z 20 innymi dużymi organizacjami pozarządowymi – ostro reaguje na zmiany w przepisach dotyczących zbiórek publicznych.
Przypomnijmy, że nowelizacja tych przepisów zakłada możliwość zablokowania zbiórki przez ministra spraw wewnętrznych i administracji. Pretekstem do tego może być "niezgodność z zasadami współżycia społecznego", albo naruszenie "ważnego interesu publicznego". Mało tego, jeśli minister nie zaakceptuje nowego celu przeznaczenia środków z trwającej zbiórki, który zaproponuje organizator, będzie mógł sam wskazać inny cel, na który mają być przeznaczone środki. To samo szef MSWiA będzie mógł zrobić, jeśli organizator zbiórki nie wskaże nowego celu. Źródło naTemat.pl 
No a co ze zbiórkami na tacę i o Rydzyka? 
26 02 2018 Morawiecki to Szydło w garniturze od Armaniego.
Wydawało się, że Mateusz Morawiecki będzie mniej prowincjonalny, mniej zahukany, niż Beata Szydło, bo jest absolwentem MBA i zna języki obce. Ba, nawet zaliczył epizod w szerokiej ekipie Donalda Tuska, gdzie chciał podrasować karierę. Nie udało się tam, za to wziął go Jarosław Kaczyński, gdyż ten kadr nie ma żadnych.
Morawiecki codziennie daje dowód, iż to polityk w garniturze od Armaniego i w butach od Gucciego, ale słoma wyłazi mu tak, że w oczy kole. Morawiecki zalicza więcej wpadek niż Beata Szydło, którą całkiem trafnie określa wydana dyspozycja dla bezdomnych, aby w mrozy nie wychodzili z domu bez potrzeby. Zdecydowanie gorsze są „rozważania” Morawieckiego o panującym w Polsce ustroju: „demokracja państwa narodowego”.
Dlatego nie bądźmy zdziwieni, iż Morawiecki składa hołd pod pomnikiem kolaborantów nazistowskich – Brygady Świętokrzyskiej. Nie bądźmy zdziwieni, gdy rozmawia z dziennikarzem z „New York Timesa” i pogłębia kryzys dyplomatyczny, o którym mówi cały świat.
Toż to chodzący kryzys, za Morawieckiego będzie płaciła Polska i my, jako obywatele. Gdzie nie otworzy ust, tam zalicza kompromitujące wpadki. Szydło popisywała się logoreą, Morawiecki wpadkami, bo ma luki w wiedzy humanistycznej, o literaturze, kulturze, tradycji. Mogę tylko sobie wyobrazić, jakie używanie mogą mieć unijne elity polityczne w Brukseli, dlatego za pierwszym pobytem dał stamtąd dyla, a za drugim musiał być delikatnie pouczony przez Donalda Tuska.
Morawiecki jest skazany zajmować się nieistotnymi imponderabiliami, przekładając posiedzenia rady ministrów. Rząd w czwartek będzie zajmować się ustawą o odebraniu stopni generalskich członkom WRON Jaruzelskiemu i Kiszczakowi. A także pierwszemu i jedynemu kosmonaucie polskiemu, a będzie nim w podręcznikach pisowskich szeregowy Mirosław Hermaszewski.
Morawieckiemu słoma wystaje ze wszystkiego, szczególnie drażni nieumiejętność posługiwania się językiem polskim. Premier na Twitterze napisał, iż „Dziś 65. rocznica zamordowania przez komunistów gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila”, człowieka, który całe życie poświęcił walce o niepodległość i suwerenność Polski”.
Wynika z tego, iż Fieldorf w okresie międzywojennym poświęcił się walce o niepodległość Polski i mierzył się z Józefem Piłsudskim. Chyba, że Fieldorf walczył… o kolonię dla niepodległej Polski, tj. o Madagaskar (po Beniowskim), który także był rozważany jako zsyłka dla Żydów. Popularnym endeckim hasłem ówczesnych Morawieckich było „Żydzi na Madagaskar”.
Dzięki takim politykom od słomy, jak Morawiecki, ciągle żywy będzie w naszej kulturze Fredro, Bareja, Mrożek. Dzisiaj występuje pilna potrzeba odświeżenia narracyjnej groteski, pokraczności Polski pisowskiej. Autor Waldemar Mystkowski

26 02 2018 Plac Piłsudskiego, nie Kaczyńskiego

To jedno z wielu haseł, które pojawiły się podczas protestu warszawiaków przeciw zawłaszczaniu przez PiS pl. Piłsudskiego, na którym mają stanąć pomniki ofiar katastrofy smoleńskiej i Lecha Kaczyńskiego. Na transparentach pojawiły się także takie napisy: „Nie ma nic wiecznego na pl. Piłsudskiego”, „Tu człowiek ma prawa, tu wolna jest Warszawa”, „Place, ulice, urzędy dla mieszkańców, nie dla polityków”.
Marsz pod hasłem „Tu wolna jest Warszawa” przeszedł z pl. Zamkowego pod pomnik Marszałka Józefa Piłsudskiego. Poprzedziły go wystąpienia. Kandydat PO i Nowoczesnej na prezydenta Warszawy Rafał Trzaskowski powiedział, że w proteście nie chodzi o sam pomnik, tylko o to, w jaki sposób PiS, anektując plac Piłsudskiego, bez żadnych zgód i konsultacji, podejmuje decyzje. – „Jeżeli rządzący będą sobie zabierać kolejne place, ulice, to skończy się tak, że samorząd, ludzie, którzy są wybierani przez was w wyborach bezpośrednich – powoli nie będą mieli nic do powiedzenia, bo rząd PiS zafunduje nam w Warszawie namiestnika, który będzie podejmował wszystkie najważniejsze decyzje. I na to nie może być zgody” – mówił do zebranych Trzaskowski.
– „Pomnik Ofiar Katastrofy Smoleńskiej powinien być pomnikiem, który nas zjednoczy – tam zginęli ludzie ze wszystkich opcji politycznych, ze wszystkich wyznań, rozmaitych instytucji. Tymczasem komuś zależy na tym, żeby tutaj nie było zgody, żeby te pomniki budować wbrew prawu, wbrew społeczeństwu, wbrew architektom, wbrew konsultacjom społecznym” – powiedział Święcicki były prezydent Warszawy.
Protest zakończył się złożeniem kwiatów przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Manifestujący wysyłali także kartki do wojewody mazowieckiego, w których protestują „przeciw zawłaszczaniu przestrzeni publicznej w Warszawie”. Zapowiedzieli, że będą się spotykać regularnie, organizując przed urzędem wojewody „wojewodnice”, w odpowiedzi na miesięcznice Prawa i Sprawiedliwości.
Wyobrażacie sobie Port Lotniczy im Lecha Kaczyńskiego, kto z niego wyleci by zaraz spaść?
..rok 2018...
- Panie, jak dojechać do Bulwaru Lecha Kaczyńskiego?
- Pojedzie pan ulicą Ofiar Katastrofy Smoleńskiej, skręci w prawo w ulicę Braci Kaczyńskich, potem przez Męczenników 10 Kwietnia, dalej prosto przez Prezydenta Tysiąclecia i skręci pan w lewo, w Bojowników o Prawo i Sprawiedliwość. Potem już prosto do Placu Braci Bliźniaków z pomnikiem Jarosława Boga Żywego, a tuż za nim jest Bulwar Lecha Kaczyńskiego.
24 02 2018 Zapalą 187 zniczy. "Tyle dzieci pomordowali żołnierze wyklęci"
Politycy SLD z Wrocławia chcą zapalić w mieście 187 zniczy, które mają upamiętniać dzieci wymordowane przez żołnierzy wyklętych. Świeczki mają zapłonąć 1 marca, w Dniu Pamięci o żołnierzach wyklętych.
– Ofiar żołnierzy wyklętych było dużo więcej, ale my skupiamy się tylko na dzieciach do 14 roku życia, które są najbardziej bezbronnymi ofiarami wojny – mówi Onetowi Dominik Kłosowski, wrocławski radny SLD.
– Walczymy o prawdę historyczną. Zależy nam, żeby pokazać Polakom, że żołnierze wyklęci nie są mitycznymi aniołami, jak stara się to pokazać prawica. Oni także dopuścili się wielu niecnych uczynków – tłumaczy Kłosowski.
Przypomnijmy, żołnierze wyklęci nazywani też niezłomnymi, należeli do antykomunistycznego podziemia zbrojnego po 1944 roku – byli skazywani na śmierć, więzienie albo pobyt w obozie. Jeszcze pod koniec drugiej wojny światowej na terenie Polski działało ok. 80 tys. partyzantów. Po 1947 roku ruch liczył nie więcej niż dwa tysiące osób. Od 1 marca 2011 roku w Polsce jest obchodzony Dzień Pamięci o żołnierzach wyklętych.Politycy lewicy od lat przekonują, że żołnierze wyklęci byli nie tylko bohaterami, ale też zbrodniarzami. Padają oskarżenia o wymordowanie ponad pięciu tysięcy cywili, w tym kobiet i dzieci.
Źródło wroclaw.onet.pl
CZY ŻOŁNIERZE WYKLĘCI BYLI DYWERSANTAMI?Napadali na posterunki ówczesnej milicji (mordując młodych Polaków). Strzelali do chłopów którzy uprawiali pola po reformie rolnej. Po to aby mieć czym się w lasach wyżywić. Napadali na gospodarstwa i kradli żywność (trzodę chlewną, drób ....). Okradali sklepy. Pewno po 1945 roku zabili więcej Polaków niż Niemców podczas wojny. Prowadzili akcje dywersyjne na terenie Kraju wtedy kiedy społeczeństwo było pochłonięte "lizaniem powojennych ran". Odbudową Polski.

24 02 2018 "Zgłaszają się lekarze, adwokaci, profesorowie". Ojciec premiera po cichu buduje partię – efekt jest imponujący.

To już nie jest koło poselskie, to partia polityczna, która w ostatnich tygodniach bardzo intensywnie zaczęła tworzyć swoje lokalne struktury. Kornel Morawiecki jeździ po Polsce i zachęca do boju, trwa akcja w internecie.
"Zapraszamy osoby, które chcą pracować dla dobra Polski" – zachęcają na Facebooku. Chcieliśmy sprawdzić, jak im idzie, ale nie oceniać politycznie. Jak oddolnie tworzy się ta partia, której członkowie już deklarują, że będą walczyć o wybory samorządowe. A potem chcą sięgnąć wyżej.
Powstanie partii Kornel Morawiecki ogłosił w kwietniu ubiegłego roku i pewnie nie byłoby o niej tyle słychać, gdyby nie głośne przejścia polityków Kukiz'15, którzy, jak poseł Adam Andruszkiewicz, przyciągają do niej kolejnych zainteresowanych. "Pod skrzydłami starszego Morawieckiego zrobił się jeszcze bardziej aktywny niż wcześniej, tworząc m.in. "Drużyny A", do których przystąpiło już ok 20 tys. osób" – pisał w naTemat o Andruszkiewiczu Tomasz Ławnicki. 
Źródło: http://natemat.pl/230805,kim-sa-wolni-i-solidarni-partia-morawieckiego-walczy-o-ludzi-w-regionach
Na mojego nosa ta partia seniora Morawickiego to PiSbis, bowiem z daleka zalatuje mi Kaczyńskim. Junior Morawiecki dostaje wysokie stanowisko państwowe w zamian za poparcie partii ojca, dane Kaczyńskiemu. W nadchodzących wyborach powinniśmy wybierać społeczników znających lokalne problemy, i oddanych lokalnej społeczności a nie partyjniaków dbających o swoje interesy oraz partii którą reprezentują. Wszelkiej maści karierowiczom Misiewiczom powinniśmy powiedzieć stanowcze nie. 
19 02 2018 Krystyna Pawłowicz zastąpi warszawską Syrenkę?
Czyżby chodziło o to, że nie chce być już wcieleniem pisowskiego ninja płci żeńskiej, lecz jakąś Jedi z „Gwiezdnych wojen”, a może nawet księżniczką Leią? Jednak miecz w jej rękach nie wygląda na świetlisty. Gdybyśmy założyli patriotycznie, iż Pawłowicz pozuje na Piastównę, bo zdaje się, że na kogoś podobnego jest wystylizowana posłanka w dobie serialu TVP „Korona królów”, to poleglibyśmy w konfrontacji z twardymi faktami. Mianowicie kobiety naszych pierwszych władców były porównywalne do królic – tak były płodne – i potrafiły trzymać miecz w dłoniach, a Pawłowicz trzyma narzędzie walki za ostrze – co jest zbrodnią na samym sobie – i jak prezes nie zostawi po sobie żadnego potomstwa.
W tym kontekście patrzę na okładkę „Sieci” i pisząc o tych abnegatach intelektu, wysnuwam takie oto podejrzenie: Pawłowicz z mieczem w rękach może zastąpić warszawską Syrenkę. Warszawiacy mają czego się bać. Źródło koduj24.pl

19 02 2018 Totalny odlot w tygodniku "Sieci". Ta okładka z Pawłowicz przejdzie do historii

Krystyna Pawłowicz zdobi okładkę najnowszego numeru prawicowego tygodnika „Sieci”. Znana z kontrowersyjnych wypowiedzi posłanka PiS jest przedstawiona jak rycerz z gigantycznym, dwuręcznym mieczem.  Bojowy klimat ewidentnie udzielił się projektantowi okładki, gdyż poza samą Pawłowicz na froncie tygodnika znalazł się znamienny cytat z rozmowy z posłanką: "Ta walka o Polskę jest na śmierć i życie". A w samym wywiadzie Pawłowicz w swoim stylu mówi o opozycji, TVN, Unii Europejskiej, Polsce i tak dalej. Tradycyjnie dostało się sędziom, którzy według Pawłowicz są przykładem patologii III RP. – Tam (w sądownictwie – red.) skandal goni skandal, a polityczne zaangażowanie sędziów nawet nie jest przez wielu z nich ukrywane – mówi Pawłowicz.
Podkreśla także, że niezbędne są także uczciwe wybory samorządowe. – Potrzeba nam więcej kadencji, by zmiany weszły głęboko, by były nie do odwrócenia, by pogonić wszystkie grupy żerujące na Polakach, także w samorządach. Ale to zależy od tego, czy będą uczciwie policzone głosy. Ja w wynik poprzednich wyborów samorządowych nie wierzę. Były skręcone – wyznaje.
W sieci – czyli internecie – oczywiście nie brakuje złośliwości. Niektórzy nazywają Pawłowicz "walkirią", zwraca się też uwagę, że Pawłowicz chwyta miecz nie za rękojeść, tylko za klingę. Dostało się także projektantowi okładki, który rzekomo został wysłany w kosmos razem z Teslą.
Źródło naTemat
To jest naprawdę dobre, gruboskórna Pawłowicz chwyciła miecz za klingę bo rękojeści by nie wyczuła. Tylko po co jej miecz skoro ma język ostry jak brzytwa? Pawłowicz na chamstwo się żali i gejszę udaje? A przecież to pierwsza chamica i największy żarłok Kaczystanu!

19 02 2018 PiS przejmuje organizację wyborów! Jest się czego obawiać?

Nie jest ważne, kto i jak głosuje,ważne jest kto liczy głosy.
„Krajowe Biuro Wyborcze będzie agendą rządową” – ostrzegał szef PKW Wojciech Hermeliński. Pytał: „Po co ten kamuflaż? Czy nie lepiej byłoby, gdyby szef MSWiA wziął na siebie obowiązek wybierania komisarzy i szefa KBW? Uczciwiej będzie, gdy minister weźmie na siebie odpowiedzialność za wybory, a nie PKW, którą traktuje się jak kwiatek do rządowego kożucha” – podsumował Hermeliński. Lecz stało się. W myśl znowelizowanego przez PiS Kodeksu Wyborczego, Krajowym Biurem Wyborczym, odpowiedzialnym za organizację wyborów pokieruje osoba zgłoszona przez szefa MSWiA.
„Rzeczpospolita” ujawniła nazwiska, które zaproponował minister Joachim Brudziński. Niestety, przeszłość żadnej ze zgłoszonych osób nie gwarantuje apolityczności. Pierwszym kandydatem jest Magdalena Pietrzak. Od grudnia 2016 roku jest zastępcą dyrektora Departamentu Spraw Parlamentarnych Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. A więc pracuje w administracji Mateusza Morawieckiego. Wcześniej była sekretarzem Miasta Zduńska Wola, sekretarzem powiatu łowickiego i Skierniewic.
Nowelizacja kodeksu wyborczego od początku była bardzo kontrowersyjna. Zdaniem opozycji, ma zagwarantować Prawu i Sprawiedliwości przejęcie samorządów w 2018 roku i sukces wyborczy rok później w wyborach parlamentarnych. Wcześniej Sejm zaakceptował wszystkie senackie zmiany w kodeksie wyborczym. Oznaczają one między innymi wprowadzenie dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.  Źródło koduj24.pl
Założę się, że w ciągu dwóch lat będziemy mieli kolejne organy represji takie jak policja kościelna, policja pracownicza, trójki społeczne w skład których wejdzie c ktoś z PiSu, ksiądz, policjant.

19 02 2018 Zwolnienie z ZUS-u dla części firm. Lada chwila w życie wchodzi przełomowy projekt rządu.

Od marca w życie wchodzą przepisy z tzw. Konstytucji Biznesu przygotowywanej przez Mateusza Morawieckiego. Dzięki zmianom część przedsiębiorców zostanie zwolniona z konieczności opłacania składek na ZUS, a nawet rejestrowania swojej działalności.
Nowe przepisy postawią w korzystnej sytuacji osoby, które do tej pory traktowały swoją działalność biznesową jako dodatkowe źródło zarobku. Mowa tu np. o korepetytorach i przedsiębiorcach, którzy od czasu do czasu handlowali towarem przez internet. W marcu w życie wchodzą przepisy, dzięki którym nie będą oni musieli rejestrować swojej działalności i tym samym płacić składek na ZUS jeżeli ich miesięczne przychody nie przekroczą 1050 zł (czyli połowy minimalnego wynagrodzenia). Składek unikną również osoby, które dopiero rozpoczynają działalność gospodarczą. Przez pierwsze pół roku nie będą musiały płacić na konto ZUS-u ani złotówki, a przez kolejne dwa lata będą mogli korzystać z dotychczasowych ulg. W tej chwili wysokość pełnej składki to 1232,16 zł, a ze wspomnianą ulgą - 520,10 zł. 
Jednocześnie w czasie została odsunięte inna ważna reforma, która miała uzależnić wysokość składek odprowadzanych do Zakładu od wysokości przychodów danej firmy. Przedstawiciele rządu przekonują, że w tym wypadku realnym terminem uchwalenia ustawy jest początek 2019 roku. Jak miałoby to wyglądać? Nieco światła rzuciła na ten pomysł Jadwiga Emilewicz z Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii. 
- Chcielibyśmy, by składki na ubezpieczenie społeczne były uzależnione od uzyskiwanego przychodu. Jeśli ktoś nie uzyskuje przychodu większego niż 2,5-krotność minimalnego wynagrodzenia, wówczas jego składka na ZUS będzie wielokrotnie niższa, czyli kiedy dzisiaj płaciłby tę składkę w wysokości mniej więcej 1,8 – 2 tys. zł, to biorąc pod uwagę naszą propozycję, byłaby to kwota niespełna 1 tys. złotych - tłumaczyła w programie "Gość Wiadomości".
Źródło innpoland.pl
Jestem ciekawy czy znajdzie się chociaż jeden taki biznesmen który udowodni, że nie przekroczył przychodu 1050 zł? Fiskus ma swoje wyliczenia i bez problemu udowodni przychód kilkakrotnie większy. Morawiecki szuka jeleni którzy dadzą nabrać się na biznes w Polsce. Obecnie tylko szara strefa zapewnia nam w miarę przyzwoite dochody. Ten system podatkowy jest tak skonstruowany że nawet gdyby na polu zamiast kamieni znajdowały się brylanty to i tak się splajtuje. Tak w Polsce nawet zbieranie brylantów staje się nieopłacalne. No chyba że firma ma dobrych ojców chrzestnych. Szara strefa nie jest dowodem na przestępcze skłonności obywateli, tylko na to, że żąda się od nich wygórowanych, nieadekwatnych podatków. Dla większości to nie jest wybór, tylko konieczność. Szara strefa to poduszka stabilizująca sytuację znacznej części Polaków. Blady strach zagląda w oczy Morawieckiemu bo w przyszłym roku nie będzie polskiej firmy która byłby w stanie płacić podatki. To uszczelnia systemu podatkowego jest kilkakrotnie droższe od efektów jakie przynosi. Według wyliczeń odzyskanie jednej złotówki kosztuje nas podatników trzy złote, ale co tam ważne, że można było zatrudnić dodatkową armię dobrze opłacanych urzędników. 
15 02 2018 Antoni Macierewicz: Kaczyńskiemu trzeba ufać.
- Trzeba ufać! To jest oczywiste. Zaufanie czyni cuda, dlatego trzeba ufać - mówił wczoraj wieczorem w TV Republice Antoni Macierewicz, pytany o apel Jarosława Kaczyńskiego o zaufanie. Te słowa prezesa PiS padły po rekonstrukcji rządu, w ramach której Macierewicz stracił stanowisko szefa MON.
Nowym ministrem obrony narodowej został Mariusz Błaszczak. - Świetnie - ocenił Macierewicz - współpraca z panem Błaszczakiem układa się dobrze. Naród i państwo jest respektowane, tylko wtedy kiedy samo jest zdolne do podjęcia wysiłku zbrojnego. Tylko to państwo jest zdolne się bronić i współpracować z sojusznikami, które ma świetnie wyszkoloną i przygotowaną armię – podkreślał.
Faryzeusz nadal kłamie jak z nut: 03 12 2017 Wycieczka po skansenie z lat 60 tymi zdjęciami MON się nie chwali. Minister Macierewicz zapewnia, że "buduje wojsko nowoczesne". Pozuje na tle świetnie prezentujących się ludzi z nowym wyposażeniem. Poszczególne jednostki wojskowe publikują jednak nagrania i zdjęcia ze swoich ćwiczeń, na których widać, jak naprawdę wygląda szara codzienność. Prezentujemy te materiały. Prawda jest taka, że większość polskiego wojska nadal wykorzystuje sprzęt, który pamięta głęboki PRL. Młody człowiek wstępujący teraz do służby, ma szansę obsługiwać uzbrojenie, które obsługiwał jego ojciec podczas zasadniczej służby wojskowej w latach 70. i 80. Ponieważ wojsko to nie praca, ale służba, to nie ma nic do powiedzenia. Tym co dostanie będzie musiało bronić ojczyzny.
Więcej na podstronie Głównej
Skoro Macierewicz tak ufa Kaczyńskiemu to znaczy, że na czas wyborów znowu został schowany u o Rydzyka. Macierewicz broni jeszcze nie złożył, nadal rękę trzyma na „guziku”.Błaszczakowi nie udało się „odmacierewiczowić” dotychczasowej siedziby MON z samego Macierewicza, więc ustąpił mu pola i czmychnął na drugi koniec Warszawy do siedziby MON przy al. Niepodległości.

15 02 2018 Na stole ląduje nowa ustawa. Rząd chce nas automatycznie zapisać do specjalnego programu i zabrać część pensji.
Minister finansów i pracy oraz prezes Polskiego Funduszu Rozwoju zaprezentują dzisiaj szczegóły nowego programu, który ma wprowadzić system dodatkowego oszczędzania na emeryturę. Owe oszczędności mają pochodzić bezpośrednio z naszych pensji, a do programu Polacy zostaną zapisani automatycznie. Sytuacja finansowa ZUS-u robi się coraz gorsza, rząd szuka więc sposobu na to, by nie powiększać dziury, która pojawia się w rokrocznie w budżecie zakładu. Sposobem na podwyższenie emerytur Polaków miało być OFE, które od kilku lat jest jednak stopniowo okrajane, a w ciągu kilku lat zostanie całkowicie zlikwidowane.
Czym są pracownicze plany kapitałowe?
W ich miejsce pojawią się pracownicze plany kapitałowe. Szczegóły ich działania mają zostać ujawnione dzisiaj rano, ale Mateusz Morawiecki już wcześniej ujawnił część założeń. Wiemy więc, że pracownicy zostaną zapisani do PPK automatycznie, a wypisanie się z programu będzie wymagało złożenia wniosku. Tym, którzy takiego działania nie podejmą, będzie znikało z konta co najmniej 2 proc. pensji (pracownik może jednak wyrazić zgodę na ściąganie do 4 proc.). Obowiązki będą leżeć również po stronie pracodawcy – ten będzie zobowiązany dołożyć do składki kolejne 1,5 proc. Źródło innpoland.pl
No a po kilkunastu latach znowu się okradnie kolejny fundusz emerytalny. Skoro jest tak dobrze to dlaczego Morawiecki co chwila podnosi lub wymyśla nowe podatki? Znaczy się to jest jego kolejne wielkie oszustwo! Wkrótce Morawiecki wprowadzi podatek od posiadania własnego cienia, trwają już prace nad „cieniomatem” który musi zakupić każdy obywatel. W państwie demokratycznym nie do pomyślenia jest by własność nie była opodatkowana. Czy za wydychane i wydychane powietrze też będziemy płacili podatek? Hasło Morawieckiego na dziś: Dla władzy czekoladki dla nas wyższe podatki. Rząd ubolewa, że budżet dopłaca ponoć do emerytur dziesiątki miliardów rocznie, a prawda jest taka że co miesiąc w ZUSie pozostaje około 3 mld złotych z wpłacanych składak emerytalnych. Można to wyliczyć na ogólnie dostępnych danych staystycznych. Jesteście zdumieni? Ja też. Co dzieje się z nadwyżką? Idzie na zrzutkę dla Niemców, Greków, Włochów, by żyło im się jeszcze lepiej? Czy może Kaczyński, Morawiecki i ich poplecznicy płacą już za swoje przyszłe stanowiska w UE, Banku Światowym.....Gdzie jest kasa!?
14 02 2018 Minister z gigantyczną nagrodą a nauczyciele bez podwyżek. 
Ta wiadomość zszokowała tysiące nauczycieli. 75 100 zł premii otrzymała w ubiegłym roku minister edukacji narodowej Anna Zalewska . To więcej niż roczna pensja nauczyciela dyplomowanego!
To szok, bo nagrodzona minister jest ostro krytykowana przez nauczycieli. - Za co ta nagroda? Za chaos w szkołach, fatalną reformę i biedę nauczycieli? - oburza się Sławomir Broniarz, szef Związku Nauczycielstwa Polskiego. I wylicza "zasługi" pani minister: przeładowane klasy, naukę na dwie zmiany, podstawy programowe pisane na kolanie. Nauczycieli natomiast bulwersuje, że rząd przyznał tak wysoką premię minister edukacji, a dla nich od sześciu lat nie ma pieniędzy na jakiekolwiek podwyżki. Rażąco niskie w porównaniu z nagrodą szefowej MEN są też pieniądze obiecane nauczycielom od kwietnia.
Nauczyciel kontraktowy dostanie 123 zł i jego zasadnicza pensja po podwyżce wyniesie 2487 zł brutto. - Moja żona nauczycielka zarabia 2400 zł. W domu przygotowuje tematy lekcji, sprawdza klasówki, pisze charakterystyki uczniów, drugie tyle co w szkole,pracuje poza nią. Czy w związku z tym należy jej się roczna nagroda np. 20 tys. zł? - pyta retorycznie poseł Paweł Kukiz
Źródło se.pl
Ależ mnie podoba się ten perłowy wielbłądzi garniturek Zalewskiej! Nauczyciele narzekają ale w szkołach Zalewską jak królową witają.

13 02 2018 Władze Hajnówki nie chcą marszu narodowców.

– „My nie mamy wątpliwości, że to zgromadzenie ma charakter stricte prowokacyjny, co tu dużo mówić. Rada Miasta zajmie się tym tematem. Przygotowałem propozycję przyjęcia stanowiska w tej sprawie ze strony Rady Miasta, jak rozumiem mieszkańców miasta, dezaprobaty dla tego marszu” – powiedział PAP burmistrz Hajnówki Jerzy Sirak.
W mieście po raz trzeci ma się odbyć Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych, organizowany przez narodowców. Jednym z „bohaterów” upamiętnianych przez nacjonalistów jest kpt. Romuald Rajs ps. „Bury”, którego oddziały 72 lata temu spacyfikowały kilka wsi z okolic Bielska Podlaskiego, zamieszkanych przez wyznającą prawosławie ludność białoruską. – „Jeżeli w Hajnówce mówi się, że „Bury” jest bohaterem, kiedy wiadomo, że żyją tutaj potomkowie rodzin ofiar ludzi zamordowanych przez „Burego” i jego żołnierzy, no to wnioski same się tutaj cisną” – stwierdził Sirak.
W ubiegłym roku burmistrz zakazał marszu, którego jednym z organizatorów jest ONR. Sąd w Białymstoku jednak tę decyzję uchylił. Dlatego teraz władze Hajnówki chcą, by MSWiA podjęło inicjatywę ustawodawczą o zakazie organizacji takich zgromadzeń, które zagrażają „dobrym relacjom obywateli RP różnych narodowości i wyznań”. Chodzi o takie rozwiązanie, by prawo zabraniało organizacji zgromadzeń, które – jak to określił burmistrz Sirak – „sprzyjają czy dążą do tworzenia waśni narodowościowych i wyznaniowych”.
Burmistrz Hajnówki poinformował również, że w porze marszu, w Zaleszanach, czyli jednej ze spacyfikowanych zimą 1946 roku wsi, odbędzie się modlitwa upamiętniająca ofiary oddziału „Burego” i uroczystość oddania im hołdu. Źródło: dziennik.pl

13 02 2018 Pieśń umęczonego ministerialnego urzędnika: Jak się bawić to się bawić, tańczyć, skakać, bujać się, drzwi wyważyć, okna wstawić. Bo ja lubię bawić się.

Bizancjum w Ministerstwie Infrastruktury.
Kto bogatemu zabroni? Zdaje się, że ta myśl przyświecała ministrowi infrastruktury Andrzejowi Adamczykowi. Jego resort zamierza bowiem kupić telefony, ale nie byle jakie. Mają to być najnowsze iPhony 8 – jeden kosztuje ok. 3,5 tys. zł.
Ministerialni urzędnicy mają też specjalne wymagania co do wyposażenia i akcesoriów iPhonów – donosi „SE”. Obudowa musi być czarna, a ekran pokryty szkłem hartowanym. Smatfony mają mieć 64 GB pojemności. Urzędnicy resortu będą mogli za ich pomocą nagrywać filmy w profesjonalnej jakości 4K czy robić zdjęcia o rozdzielczości 12 megapikseli. A i powinny mieć czytnik linii papilarnych…
Andrzej Adamczyk to następny minister w rządzie PiS, który zamierza zamówić drogie urządzenia elektroniczne. Jak przypomina „SE”, resort finansów kierowany przez Teresę Czerwińską szuka dla swoich urzędników luksusowych tabletów. Źródło: se.pl
Błaszczak wyda 4 mln zł na gadżety promocyjne
Jak ustalił RMF FM, Ministerstwo Obrony Narodowej kupi m.in. albumy, znaczki do klap, długopisy, kalendarze, haftowane obrazki i bombki choinkowe. Na gadżetach resort Błaszczaka nie poprzestanie. Stoisko na targach obronnych pochłonie 2 mln zł, a iluminacja budynków ministerstwa kosztować będzie 300 tys. zł. W ubiegłym roku Macierewicz chciał kupić także „długopisy taktyczne”. Miały być wykonane z aluminiom lotniczego, mieć latarkę, nożyk, specjalną końcówkę do wybijania szyb oraz wkłady, umożliwiające pisanie pod każdym kątem, na mrozie i w upale. Po medialnej krytyce zrezygnowano z ich zakupu. Źródło: RMF FM, gazeta.pl
11 02 2018 Joanna Szczepkowska: jako Polka przepraszam za swojego dziadka
"Silnie odczuwam wspólnotę z Polakami i dlatego właśnie jako Polka przepraszam za swojego dziadka. (...) Wstydzę się za tych wszystkich Polaków, którzy nie odczuwają wstydu za haniebne czyny wśród naszej wspólnoty" - pisze dla "Plus Minus" Joanna Szczepkowska.
»Za co szanuję Hitlera – to za to, że wymordował Żydów« – to zdanie powiedział mój dziadek Michał Szczepkowski. Ojciec mojego ojca. Polak od najdalszych pokoleń" - wspomina pisarka i aktorka, która poprzez "Poczucie wspólnoty" w "Plus Minus" odnosi się dziś do dyskusji, jaką wywołały kontrowersje wokół nowelizacji ustawy o IPN. "Kiedy (dziadek - red.) owdowiał - wspomina dalej Szczepkowska - rodzice zdecydowali, że zamieszka z nami w Warszawie. To zdanie (o Hitlerze i Żydach -red.) powiedział przy obiedzie i był to ostatni obiad, jaki z nami zjadł, i ostatni dzień w naszym mieszkaniu. Moja matka w milczeniu pakowała rzeczy swojego teścia. Nie miałam wtedy pojęcia o tym, że ma żydowskie pochodzenie. Do końca życia nie powiedziała mi, że jej matka, a moja babka pochodziła z ortodoksyjnej rodziny żydowskiej, a jej ślub z Janem Parandowskim, moim dziadkiem, był dla nich poważnym odstępstwem od żydowskich nakazów". Źródło wiadomosci.onet.pl
Tu nie ma kogo i za co przepraszać! Marzenia narodu wybranego przez Boga o „złotym cielcu”
Temu celowi służy dziś świadoma gra polityczna organizacji żydowskich na wielu fortepianach na międzynarodową skalę, której stawką jest cyniczna nadzieja potężnych organizacji "przemysłu holokaustu" na wyrwanie zwłaszcza od dzisiejszej Polski setek miliardów zł. za tzw. niespadkowe mienie po wymordowanych w Polsce Żydach przez niemieckiego okupanta. Ojciec opowiadał mi jak pożyczył od Żyda 10 zł i oddał mu 30 zł to nadal był jego dłużnikiem bo on mu wielką łaskę uczynił że pożyczył pieniądze. I zawsze kiedy go w interesach odwiedzał to mu to wypominał. Gospodarzu jam ci wielką łaskę uczynił, a ty dziś na Żyda się wypinasz z innymi interasa robisz, a przecież ja uczciwy, ja Tobie rodzinę uratował.... etc. No i zamiast sprzedać krowę za 100 złotych. Żyd wziął ją za 50.


11 02 2018 Kontrowersyjna interwencja policji.
Coraz anemiczniejszy wydźwięk ma comiesięczny smoleński obrządek na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Przemówienia prezesa są coraz krótsze, a „widownia” mniej liczna… Z okazji 94. miesięcznicy Kaczyński jak zwykle obiecywał, że „prawda” jest tuż, tuż, wprost w zasięgu ręki… I tylko Obywatele RP zakłócali powagę „patriotycznej” manifestacji. Zanosi się na to, że będą odpowiadać za zakłócanie zgromadzenia publicznego.
Do incydentu doszło na Placu Zamkowym w momencie, gdy obok manifestacji Obywateli RP przeszedł marsz uczestników miesięcznicy. W chwili interwencji policji demonstranci śpiewali Mazurka Dąbrowskiego i protestowali przeciwko budowie pomnika smoleńskiego, „obelgom i pomówieniom”, a także kłamstwu, którym, ich zdaniem, jest wersja o zamachu na prezydencki Tu-154. Domagali się „odpowiedzialności za słowa”, „prawdy i tolerancji” oraz „godności i wolności”. Policja spisywała dane demonstrantów.
Pomnik smoleński – żenującym plagiatem?
„Schody do nikąd! Przecież to idiotyczne i niepraktyczne” – ocenił Tytus monument przedstawiający schody, na końcu których nie ma już nic…. „Niepraktyczne, ale odkrywcze. Na to mógł tylko wpaść wybitny umysł, a nie prosty przedszkolak” – odpowiedział mu ktoś ze zgromadzonych wokół schodów.
Bezsensowne, dziwne, zagadkowe? Ależ skąd. Jest to po pierwsze, wierna scenka ze starej komiksowej serii „Tytus, Romek i A’Tomek”, autorstwa Henryka Jerzego Chmielewskiego, popularnego Papcia Chmiela. Po drugie wyraźna, choć może szokująca inspiracja dla twórcy pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej.
Trudno się dziwić reakcji internautów, którzy z łatwością „dokopali” się do pierwowzoru i na autorach nie pozostawiają suchej nitki. Większość stwierdza, że znając fantazję rodaków wiele zakrapianych imprez będzie się kończyć bieganiną po monumencie. Inni śmieją się, że dodatkowo brak barierek ma symbolizować lekceważenie procedur bezpieczeństwa.  Nade wszystko zarzucają artyście żałosny plagiat, co oznacza zasadniczą trudność w znalezieniu choćby kilku różnic między kopią, a oryginałem. Trudno się ich doszukać w tym przypadku. Wczorajszy marsz pamięci, na czele którego niesiono transparent z napisem "Smoleńsk-Pamiętamy!". Uczestnicy marszu skandowali "Jarosław, Jarosław" i "Antoni, Antoni". Jak już blisko do Smoleńsk-Pomścimy i to ma być dojście do prawdy? Na co jeszcze czekamy jak za drutami pod napięciem zostaniemy pozamykani, i tak jak Pilecki czy Bartoszewicz dane nam będzie za druty się wydostać?
10 02 2018 Czaputowicz oczekiwał zwrotu tupolewa. Rosyjski ambasador nie pozostawił złudzeń.
Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz podczas spotkania z ambasadorem Rosji w Polsce zaznaczył, że nie widzi podstaw do dalszego przetrzymywania przez stronę rosyjską wraku samolotu rządowego, który rozbił się pod Smoleńskiem. Wyraźnie zaznaczył, że Polska oczekuje zwrócenia jej tego, co zostało z Tu-154M. Tymczasem Siergiej Andriejew, rosyjski ambasador w Warszawie, sprowadził Czaputowicza na ziemię.
– Wrak Tu-154M, w którego katastrofie zginął prezydent Lech Kaczyński, pozostaje w Rosji, ponieważ polska strona nie zakończyła jeszcze śledztwa – zdradził agencji Ria Novosti Andriejew.
Co więcej, dyplomata powiedział w wywiadzie, że kwestia zwrotu wraku samolotu jest w Polsce "nadmiernie upolityczniona" i nadaje się jej "symboliczny charakter". Podczas gdy jego zdaniem "z praktycznego punktu widzenia pytanie o to, gdzie znajduje się wrak – w Rosji czy w Polsce – nie ma zasadniczego znaczenia".
Wrak Tupolewa powinien zostać w Rosji już dawno przetopiony w hucie. Nie może wrócić do Polski jak relikwia nowej religii smoleńskiej i dać kolejne możliwości marnotrawstwa pieniędzy przez Macierewicza, który nadepnął na poczucie winy Jarosława i nadymał je do rozmiarów niebotycznych. To na nim zbudował prezes PiS swoją siłę polityczną, która jest zagrożeniem dla Polski. Macierewicz katastrofę smoleńską pompował, prezes Kaczyński skrzętnie na niej konstruował strategię dojścia do władzy. Było to w kontrze nie tylko do rządzącej koalicji PO-PSL, ale do Polski po 1989 roku.Biznes smoleński ma się dobrze, a po zwrocie wraku do Polski, będzie przewyższał miejsca kultu w Częstochowie, Licheniu. Wkrótce zaczną się pielgrzymki do świętego miejsca, w którym spocznie Tupolew. I stanie cud. Pojedynczy pielgrzymi zobaczą srebrzystą poświatę nad wrakiem Tupolewa, ktoś dostrzeże stojącą postać Matki Świętej (Marii) roniącej krwawe łzy, na niebie z ciemnych deszczowych chmur ułoży się korona cierniowa Jezusa Chrystusa, ktoś chory ozdrowieje, ktoś kulejący po przejściu kilku kilometrów po ziemi świętej poczuje poprawę i ból ustąpi.
08 02 2018 Zaskakujące zmiany w Orlenie, nowym prezesem Daniel Obajtek. Jeszcze niedawno ciążyły na nim zarzuty korupcyjne. Dobra zmiana? To się okaże. Wcześniej Obajtek kierował już Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Wcześniej był jeszcze znany jako Daniel O., oskarżony o korupcję i wyłudzenia znacznych kwot pieniędzy oraz narażenie na straty poprzedniego pracodawcy. Już wówczas PiS się tym jednak nie przejął. Co więcej, Daniela Obajtka bronił sam Jarosław Kaczyński. Politycy PiS stawiali go wręcz za wzór do naśladowania.
Ostatecznie prokuratura zdecydowała się wycofać wszystkie zarzuty wobec Daniela Obajtka. W oficjalnym oświadczeniu stwierdzała, że brak jest istotnego materiału dowodowego, a świadkowie zeznający przeciwko niemu byli karani, niestali w zeznaniach, przez co tracili na wiarygodności. Postępowanie zostało umorzone, a żaden wyrok w tej sprawie nigdy nie zapadł.
Na Danielu Obajtku ciążyły trzy zarzuty. Pierwszy jest związany z jego działalnością w samorządzie. W 2010 r. miał przyjąć 50 tys. zł łapówki w zamian za wpływ na wyniki przetargu na budowę kanalizacji. Pozostałe dwa to wynik jego pracy w Elektroplaście kilkanaście lat temu. Obajtek mial narazić firmę na stratę blisko 1,5 mln zł i wyłudzić niemal 800 tys. zł.
Wcale ale to wcale mnie nie zdziwi jak Kaczyński powoła na Rzecznika Praw Dziecka Trynkiewicza i postawi go jak wzór godny naśladowania.

08 02 2018 Szokująca odprawa dla księdza. Abp Głódź dostał 250 tys. zł!
Gigantyczne zarobki polskich duchownych. Okazuje się, że były biskup polowy Wojska Polskiego Leszek Sławoj Głódź dostaje co miesiąc ok. 10 tys. zł emerytury, a gdy odchodził z wojska na pożegnanie otrzymał... 250 tys. zł odprawy!
Zarobki duchownych pod lupę wzięła "Gazeta Wyborcza". Chodzi przede wszystkim o księży, którzy pracują w wojsku. W Ordynariacie Polowym WP służy 113 duchownych katolickich. Wikary parafii wojskowej zarabia od 3 do 5 tys. zł, a proboszcz już od 5 do 7 tys. W Biurze Ochrony Rzadu kapelan zarabia 5671 zł. Co roku wynagrodzenia dla księży nauczycieli pochłaniają z naszych podatków 1,5 mld zł. No a ile pochłaniają wynagrodzenia duchownych zatrudnionych w szpitalach, mniemam że jeszcze więcej bo i zarobki są większe? Kapelan zatrudniony w szpitalu pobiera pensję równą pensji ordynatora.
Ale na największe apanaże mogą liczyć duchowni ze stopniem generała. Z tytułu emerytury mundurowej Leszek Sławoj Głódź jako były biskup polowy WP otrzymuje 10 tys. zł miesięcznie, a kiedy odchodził ze służby, otrzymał ok. 250 tys. zł odprawy. Duchowny mieszka w wielkiej posiadłości w Gdańsku, gdzie założył sobie nawet hodowlę danieli.
Ciekawe czy Abp Głódź nadal urządza libacje pijackie, i nadal jako ostatni odchodzi od stołu? Tak wysoka odprawa to abp się należała, bo podobno to on wykończył Kwaśniewskiego na Ukrainie.
07 02 2018 Jarosław Kaczyński ostrzega przed pochopnymi decyzjami w sprawie „dochodzenia do prawdy”
Lider Prawa i Sprawiedliwości zdaje się zmieniać front w sprawie przyczyn tragedii jak rozegrała się na lotnisku Siewiernyj w 2010 roku. W rozmowie opublikowanej przez portal niezależna.pl posunął się do stwierdzenia, iż „lepiej powiedzieć, że pewnych rzeczy nie da się ustalić, niż ustalać je z ryzykiem błędu.” Prezes dodał, że „musimy czekać i nie możemy podejmować tutaj żadnych pochopnych decyzji”. Tak skwitował piątkową informację podkomisji smoleńskiej, która podała, że brytyjski ekspert podkomisji Frank Taylor stwierdził, iż w Tu-154M, doszło do wewnętrznej eksplozji. Taylor „upublicznił swoje wnioski, stwierdzając, że bez wątpienia samolot został zniszczony w wyniku eksplozji, jakie miały miejsce najpierw w lewym skrzydle, a potem w kadłubie samolotu Tu-154M w ostatnich sekundach lotu”.
Ponadto Kaczyński stwierdził, że „być może trzeba będzie nawet jeszcze lat, żeby być zupełnie pewnym, co się stało”. Wyraził nadzieję, że na 8. rocznicę będzie można powiedzieć „to, co wiemy, czego nie wiemy, gdzie są te punkty, które są w tej chwili nie do wyjaśnienia”. Zdaniem prezesa całkowicie pewne jest natomiast to, że komisja Anodiny nie miała racji. Źródło: Onet
Kto zmusił pilotów do lądowania? Do wybuchu doszło na pokładzie Tupolewa ale gniewu Kaczyńskiego że nie można lądować. No i w tym zamieszaniu przypadkowo katapultowano fotele pary prezydenckiej. Nie wierzę w to że te fotele nie posiadały ładunków pirotechnicznych. Fakty za tym przemawiają pierwsze informacje mówiły o uratowaniu się trzech osób w tym.....Ile jeszcze publicznych pieniędzy zeżre ta obłąkana komisja smoleńska pod dowództwem szalonego Macierewicza?

08 02 2018 „Rzeczpospolita": 129 prezesów i wiceprezesów sądów straciło posady w ciągu pół roku.
Od sierpnia 2017 roku 66 prezesów i 63 wiceprezesów sądów powszechnych zostało odwołanych ze swoich funkcji - "Rzeczpospolita" podsumowuje kadrowe zmiany, przeprowadzone przez Zbigniewa Ziobrę.
- To nie była żadna czystka - mówi wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak. Argumentuje on, że prezesów i wiceprezesów sądów jest ponad 700. Według niego wymiana ponad stu nie jest "czystką".
Prezes stowarzyszenia, Krystian Markiewicz uważa z kolei, że skala wymiany kadr w sądach jest duża. Boli go także, że część sędziów zajmując nowe stanowiska, opuszcza szeregi Iustitii.
"Rzeczpospolita" przypomina, że wymiana sędziów stała się możliwa dzięki zmianie w prawie, która weszła w życie 12 sierpnia 2017 roku. Wtedy minister sprawiedliwości zdobył uprawnienia do odwoływania prezesów sądów bez podawania przyczyny.
Ciekawe w czym będą lepsi ci prezesi z nadania Ziobry? Zmiana prezesa nie zmieni pracy sądu tak jak i zmiana dyrektora szpitala jakości leczenia. Sądownictwem w Polsce rządzą adwokaci i dopóki tego skostniałego, przeżartego do szpiku kości układu mafijnego nie zmienimy, sądy pozostaną takie jakie są obecnie. W Polsce wyrok zapada przed rozprawą w zaciszach gabinetów. Jedna pani adwokat powiedziała mi, że do sądu nie idzie się po sprawiedliwość lecz korzystny wyrok dla siebie. No a ten wyrok zależy li wyłącznie od zasobności mojej kieszeni.
07 02 2018 Włodzimierz Cimoszewicz: Polacy brali udział w Holokauście.
Były premier pytany o to, czy Polacy brali udział w Holokauście, odpowiada: "oczywiście, że brali". - Mówić trzeba o tym otwarcie i uczciwie. Dzisiejsze pokolenie nie jest za to odpowiedzialne. Jeśli jednak milczy lub kłamie, to stwarza swoją własną odpowiedzialność i podważa swoją wartość moralną - mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Włodzimierz Cimoszewicz.
Zdaniem byłego szefa MSZ "antysemityzm był i pozostaje w naszym kraju endemiczny". - Różnice dotyczą tylko jego natężenia i jawności w różnych okresach. (...) - Jedwabne nie było jedyne. Na Podlasiu mordowano i grabiono w wielu miejscach. Szmalcowników ograbiających Żydów i osoby im pomagające były dziesiątki tysięcy - zaznacza, przypominając także, że wielu Polaków ratowało Żydów. - Wszyscy mamy obowiązek pamiętać o tych bohaterskich ludziach, ale nie wolno nam ich bohaterstwem zasłaniać zbrodni i podłości znacznie liczniejszej grupy Polaków - dodaje.  Źródło wiadomości.onet.pl
Towarzysz Cimoszewicz tak użala się nad Żydami morowanymi przez Polaków, a zapomina, że  Żydzi też mordowali Polaków! Jest około 20 tysięcy Sprawiedliwych Wśród Narodowych Świata, wśród nich blisko 7 tysięcy dla Polaków. Dlaczego zatem Yad Vashem brakuje drzewa dla Polski? Czy zna ktoś chociaż jednego Żyda który w czasie II wojny światowej uratował Polaka z jego rodziną? Dlaczego w Polsce tak nie lubimy Żydów? Ojciec opowiadał mi jak pożyczył od Żyda 10 zł i oddał mu 30 zł to nadal był jego dłużnikiem bo on mu wielką łaskę uczynił że pożyczył pieniądze. I zawsze kiedy go w interesach odwiedzał to mu to wypominał. Gospodarzu jam ci wielką łaskę uczynił, a ty dziś na Żyda się wypinasz z innymi interasa robisz, a przecież ja uczciwy, ja Tobie rodzinę uratował.... etc. No i zamiast sprzedać krowę za 100 złotych. Żyd wziął ją za 50.

07 02 2018 MF: STIR - narzędzie do walki z oszustami skarbowymi.
STIR to system teleinformatyczny izby rozliczeniowej stworzony do przetwarzania danych bankowych według określonych algorytmów w celu wykrycia nieprawidłowości świadczących o możliwości dokonania wyłudzeń skarbowych. Banki i SKOK-i muszą przekazywać do STIR informacje o rachunkach otwieranych przez przedsiębiorców oraz przeprowadzanych za ich pośrednictwem transakcjach. Szef KAS będzie mógł zablokować konto na 72 godziny. Na podstawie spływających danych, w oparciu o specjalnie opracowane algorytmy, ma być ustalany wskaźnik ryzyka dokonania wyłudzeń skarbowych. Algorytmy opracowuje izba rozliczeniowa z uwzględnieniem najlepszych praktyk sektora bankowego w zakresie przeciwdziałania wykorzystywaniu go do działalności przestępczej, a także po wzięciu pod uwagę kryteriów ekonomicznych, geograficznych czy przedmiotowych (więcej w ramce). STIR ma dzięki temu automatycznie namierzać "podejrzane" transakcje, np. polegające na dokonywaniu w krótkich odstępach czasu między tymi samymi podmiotami kilkunastu przelewów i przelewów zwrotnych.
Czy znajdzie się jeszcze ktoś taki który zechce prowadzić firmę w Polsce?

06 02 2018 Zbigniew Ziobro odwołał kolejnych prezesów sądów rejonowych.
Po analizie jakości pracy sądów odwołani zostali prezesi Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście, Sądu Rejonowego w Elblągu i Sądu Rejonowego w Braniewie - poinformowało we wtorek Ministerstwo Sprawiedliwości.
"Trwająca w MS analiza szerokiego zakresu czynników wpływających na całościową ocenę jakości pracy sądów powszechnych oraz przegląd ewidencji spraw i podstawowych wskaźników za pierwsze półrocze 2017 r. wykazały niską efektywność w sądach rejonowych w: Warszawie, Elblągu i Braniewie" - zaznaczono w komunikacie resortu.
Ciekawe w czym będą lepsi ci prezesi z nadania Ziobry? Zmiana prezesa nie zmieni pracy sądu tak jak i zmiana dyrektora szpitala jakości leczenia. Sądownictwem w Polsce rządzą adwokaci i dopóki tego skostniałego, przeżartego do szpiku kości układu mafijnego nie zmienimy, sądy pozostaną takie jakie są obecnie. W Polsce wyrok zapada przed rozprawą w zaciszach gabinetów. Jedna pani adwokat powiedziała mi, że do sądu nie idzie się po sprawiedliwość lecz korzystny wyrok dla siebie. No a ten wyrok zależy li wyłącznie od zasobności mojej kieszeni. 
05 02 2018 Ambasador Izraela ujawnia, co się stanie, gdy Duda podpisze ustawę o IPN. "Nie będzie spotkań"
– Nawet nie apeluję, nie chcę mówić prezydentowi, co ma robić, ale wiem, jaka będzie reakcja. Nie ma sensu spotkania z dwoma grupami, jeśli wszystko będzie skończone – mówił w Radiu ZET ambasador Izraela Anna Azari.
Przedstawiciele władzy w Polsce zbyt dużo mówią o nowelizacji ustawy o IPN i za bardzo się tłumaczą za nie swoje grzechy przez co znaleźli się w Kaczym Dołku. Branie sobie tego co ktoś mówi o Tobie zbyt mocno do serca zawsze kończy się tragicznie. Z tymi obozami śmierci trzeba troszkę poluzować. Przecież ta ustawa nic ale to nic zmieni, no bo jak tu ukarać obywatela innego państwa nieprzebywającego na terytorium Polski?
Czy nas mordowano czy my mordowaliśmy jakie to ma znaczenie po ponad 70 latach? W tym sporze nie chodzi o nowelizację ustawy o IPN, holokaust, tylko Żydzi mieszkający poza Polską oczekują poprawek pozwalających im na skorzystanie z odszkodowań. Domagają się zwrotów w naturze lub rekompensat za utracone kamienice, a nawet lasy, pola czy nieruchomości przemysłowe. Ostatecznie może chodzić nawet o bilion złotych. Kawał: Był sobie Polak, Niemiec, i Żyd. Żyd mieszkał sobie w kamienicy, ale przyszedł Niemiec i ją zburzył. Polak ją odbudował za swoje pieniądze. Żyd wziął zadośćuczynienie od Niemca teraz chce od Polaka. Aha to nie kawał to prawda. 
04 02 2018 Bogdan Zalewski z RMF fantazjuje, że Żydzi przyniosą Polsce totalną zagładę. Został zawieszony.
O jakie treści chodzi? Oto parę próbek:
Ryzykując przesadną wzniosłością, dodam: jesteśmy na wojnie z Żydami być może już po raz ostatni. Stawką tej śmiertelnie groźnej batalii być może nie będzie totalna fizyczna Zagłada naszego narodu. Wierzę w to, że czasy rozbiorów Rzeczypospolitej i epoka holocaustów (ormiańskiego, żydowskiego, kambodżańskiego) jest już za nami. Jednak zagrożenie nadal pozostaje śmiertelne. Możemy jako państwo znaleźć się w absolutnej izolacji, która wyczerpie całkowicie nasze siły cywilizacyjne, aż do anihilacji. Moim zdaniem należy to Polakom uświadamiać, pracować nad rozwojem narodowego ducha: dumy i walki.”.
„Polacy, którzy chcą słusznie ściągnąć od Niemców odszkodowania za materialne i ludzkie straty, wywołali z obu półkul swojego odwiecznego wroga czyli Żydów- i tych amerykańskich polakożerców i tych bliskowschodnich ssaków, którzy nienawiść do naszego narodu wyciumkali wraz z mlekiem swoich bardziej wartościowych matek z narodu wybranego. Oczywiście może w tym tkwić żydowski resentyment. Plemię mojżeszowe zawsze uważało się za lepsze od innych, aż do czasu Adolfa Hitlera, który strącił je z piedestału Übermenschów na samo dno Untermenschów. Ale to już przeszła hierarchia”.
Źródło: natemat.pl/wyborcza.pl
W tym sporze nie chodzi o nowelizację ustawy o IPN, holokaust, tylko Żydzi mieszkający poza Polską oczekują poprawek pozwalających im na skorzystanie z odszkodowań. Domagają się zwrotów w naturze lub rekompensat za utracone kamienice, a nawet lasy, pola czy nieruchomości przemysłowe. Ostatecznie może chodzić nawet o. bilion złotych.
A takiego wam wała jak Polska cała, a jak będzie mało to jeszcze kopniaka możecie dostać.
Powinniśmy wreszcie stanowczo powiedzieć, że żadne zadośćuczynienia za przejęty majątek Dekretem Bieruta, i na mocy prawa w wypadku braku spadkobierców nie należy się. No chyba, że dawni właściciele zapłacą za jego utrzymanie przez tyle lat. Poza tym własność przez długoletnie zasiedzenie przechodzi automatycznie na nowych właściciele. To nasi rodzice, dziadkowie i my też odbudowaliśmy ten kraj, ze zniszczeń, pracując za marne grosze, nie po to by teraz tym co przez cały czas balowali w najdroższych restauracjach go oddać. Bezczelność Żydów przekroczyła wszelkie granice opiekujesz się ich majątkiem przez 70 lat,inwestujesz w niego i teraz masz go oddać. Powiesz że to nie Ty tylko Państwo zapłaci. A Ty to kto jesteś jak nie państwo! 
03 02 2018 Macierewicz nie chce się wyprowadzić z siedziby MON.
Wychodzi na to, że Antoni Macierewicz jednak nie do końca przyjął do wiadomości, że został zdymisjonowany. Dalej pojawia się w siedzibie MON przy ul. Klonowej – mieści się tam m.in. Centrum Operacyjne resortu. To tu – w jednym z najbardziej strzeżonych miejsc w Warszawie – odbywały się najważniejsze spotkania urzędującego ministra obrony.
Odbywały, bo nowy szef MON Mariusz Błaszczak postanowił przenieść się z Klonowej do siedziby MON w al. Niepodległości w Warszawie. Na Twitterze napisał, że to… z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. – „To mocno naciągane, to wybieg” – twierdzą informatorzy „Rzeczpospolitej” i mówią, że prawdziwym powodem przenosin Błaszczaka ma być właśnie Macierewicz, który mimo dymisji z Klonowej się nie wyprowadził. – „Docierają do mnie takie informacje” – potwierdził w rozmowie z rp.pl Tomasz Siemoniak, były szef MON za rządów PO-PSL.
Informatorzy dziennika mówią, że Błaszczak nie czuł się dobrze przy Klonowej 1. – „Trudno czuć się dobrze, skoro jego zadaniem jest „odmacierewiczowanie” resortu i niewątpliwie mijanie się na tych samych korytarzach nie musi być przyjemne” – skomentował Siemoniak.
Jak widać Błaszczakowi nie udało się „odmacierewiczowić” dotychczasowej siedziby MON z samego Macierewicza, więc ustąpił mu pola i czmychnął na drugi koniec Warszawy. Źródło: rp.pl
Macierewicz broni jeszcze nie złożył, nadal rękę trzyma na „guziku”.

03 02 2018 Granice wolności rybki akwariowej

Wolność słowa jest wartością fundamentalną dla każdego demokratycznego kraju, a w ogromnej większości systemów prawnych jest to wolność absolutna. Ramy dla tej wolności wyznaczają w Polsce regulacje konstytucyjne i prawnokarne, zakazujące propagowania treści rasistowskich, ksenofobicznych i antysemickich.(...) Zdaniem wielu nakładanie ograniczeń na wolność publikacji za pomocą środków prawa karnego może być dla społeczeństwa demokratycznego przedsięwzięciem ryzykownym. Zakwestionowany przed Trybunałem Konstytucyjnym przez Rzecznika Praw Obywatelskich nowy przepis ustawy o IPN, który kryminalizuje - jako szkalowanie narodu polskiego - wypowiedzi pomawiające Polaków o udział w zbrodniach nazistowskich lub komunistycznych, zdaje się być przekroczeniem tej nie zawsze łatwo uchwytnej granicy. Chodzi tu (...) o wyznaczanie granic publikacji wyników ewentualnych badań naukowych. (sic!-cyb).W ten sposób bowiem publikacje (...) o skali poparcia społecznego dla systemu stalinowskiego mogą się okazać aktem przestępczym.(...) muszę przyznać, że bliższe mi jest stanowisko prezentowane konsekwentnie przez Niemcy, domagające się wprowadzenia w regulacji europejskiej kryminalizacji nadużycia wolności słowa, (w tym publicznego zaprzeczania zbrodni Holocaustu).
Czy możemy sobie pozwolić na komfort pełnej wolności słowa ? - pyta dramatycznie profesor i odpowiada - Nie sądzę !
Prawo, które nie działa, jest bardziej destrukcyjne niż jego brak ! - peroruje - nie widać determinacji w reakcji organów ścigania na porażające treści upowszechniane z zadziwiającą konsekwencją przez niektóre media informujące o składzie etnicznym osób które negocjowały układ Okrągłego Stołu. A propos tego ostatniego wystąpienia - niech za komentarz wystarczy fragment uzasadnienia prokuratora z października  2005 r. o odmowie wszczęcia postępowania karnego przeciwko autorowi tej wypowiedzi : "Jedynie ogólnikowo wskazano, że z powodu rzekomej dominacji żydów w życiu publicznym doszło do upadku wszelkich zasad w życiu publicznym, bez precyzowania zasad, o jakie chodzi". - Napisał w poczytnym tygodniku prof. Marek Safian. Źródło: niepoprawni.pl 
31 01 2018 "Sami kalamy swoje gniazdo”. Prof. Stanisław Obirek, były jezuita, o echu marca 1968 roku w retoryce ludzi prawicy.
Czy Episkopat powinien zabrać głos w sprawie fali antysemityzmu, jaka wylała się na polskiej prawicy po skrytykowaniu przez Izrael zapisów nowej ustawy o IPN? – Być może cała sytuacja spowoduje, że doczekamy się głosu Kościoła, który podejmie się oceny obecnych stosunków chrześcijańsko-żydowskich. Może ludzie usłyszą z ambon, że dzisiaj głoszenie antysemickich haseł jest głęboko niechrześcijańskie, nieewangeliczne i niegodne bycia katolikiem? – zastanawia się w rozmowie z naTemat prof. Stanisław Obirek, teolog i były jezuita, który naukowo zajmował się m.in dialogiem międzyreligijnym i konsekwencjami Holokaustu. Ale sam w to wątpi.
Prof. Stanisław Obirek: Rozmawiamy trzy dni po rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau, po Międzynarodowym Dniu Pamięci o Ofiarach Holocaustu. Pani ambasador Izraela Anna Azari w Oświęcimiu w obozie ustosunkowała się do znowelizowanej przez Sejm ustawy o IPN i wskazała, co niepokoi jej rodaków. Potem ruszyła ta lawina oświadczeń, zaproszeń na spotkania, także te na najwyższym szczeblu. Sądzę, że to jest zbyt świeża sprawa, żeby Episkopat miał szanse się wypowiedzieć na ten temat, bo sytuacja jest dynamiczna. 
Ale zostawmy tą sferę polityczną czy dyplomatyczną. Bardzo niepokojące są echa tego konfliktu. W mediach pojawiają się jakieś kalki jakby żywcem przeniesione z marca 1968 roku, budzone są znowu demony antysemityzmu. Znani dziennikarze używają retoryki, która woła o pomstę do nieba. Wylało się jakieś nacjonalistyczne szambo. Może Episkopat mógłby to jakoś uspokoić? Źródło naTemat.pl
Od dziadów do dziada. Rok 1968 do boju rusza polska inteligencja zbulwersowana cenzurą Dziadów, a robotnicy stoją z boku i się śmieją. Efektem ubocznym jest zezwolenie ówczesnych władz na wyjazd do Izraela tym którzy tego chcieli. Rok 1970 robotnicy ruszają do boju bo rząd wprowadza podwyżki, a inteligencja stoi z boku i się śmieje. Dopiero Radom staje się wspólną walką ale nie na długo, bo wkrótce usłyszymy „Spieprzaj dziadu” „Zamknijcie zdradzieckie mordy”. Chciałbym wszystkim przypomnieć szczególnie Ekscelencjom z Organizacji Żydowskich, że stolicą Polski jest Warszawa i tam ma siedzibę polski rząd, parlament, senat etc. wybrane w demokratycznych wyborach. I jak wybrana władza uchwali tak ma to być przestrzegane. Pewnie, że może to komuś nie podobać się, ale żeby z tego powodu rwać szaty? Teraz tylko trzeba surowo i bezwzględnie egzekwować ustawę. Oczekuję, że ambasador Izraela Anna Azari zostanie wydalona z Polski, a Jaira Lapida zostanie ukarany. Powiedziało się a to teraz trzeba powiedzieć be. 
30 01 2018 „Wzięli sądy, teraz chcą zawłaszczyć uczelnie”
Projekt tzw. ustawy Gowina – przez niego samego nazywany „Konstytucją dla nauki” – wywołuje duże zaniepokojenie środowiska akademickiego. Jednym z pomysłów, zapisanych w projekcie jest wprowadzenie tytułu profesora uczelnianego. – „Takie osoby nie musiałby mieć habilitacji, by tytuł profesora uzyskać. To jest prosta droga do nagradzania zasłużonych dla obecnej władzy tym stanowiskiem. Widzę, że wracamy do praktyki docentów marcowych, to jest po prostu przerażające”– powiedział w rozmowie z onet.pl prof. Jarosław Płuciennik z Katedry Teorii Literatury Uniwersytetu Łódzkiego.
Według prof. Małgorzaty Niewiadomskiej-Cudak z Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania w Warszawie, „Konstytucja dla nauki” na celu tylko jedno: wymianę elit. – „Nadawanie tych „profesur uczelnianych” będzie doskonałym narzędziem do promocji „swoich”. A ci „nieswoi” będą musieli odejść. Temu służyć ma, między innymi, obniżenie wieku emerytalnego dla wykładowców. Dotąd było to 70 lat, obecnie akademicy będą musieli odchodzić, gdy skończą lat 65. To jest absurdalne, bo w środowisku naukowym osoby 65-letnie mają przed sobą jeszcze mnóstwo do napisania i do zbadania, to są często wybitne umysły, a minister chce się ich z uczelni pozbywać. Cel jest oczywisty – to element szerszego programu „wymiany elit” – twierdzi prof. Niewiadomska-Cudak. Zdaniem naukowców, „Konstytucja dla nauki” kompletnie nie przystaje do naszych czasów. – „Ta ustawa jest archaiczna mentalnie. To raczej powrót do PRL-u, z nadzorem państwa nad nauką. Przedstawia się ją jako nowoczesną i odpowiadającą na wyzwania chwili, a nie zauważa ona dwóch podstawowych wyzwań obecnych czasów, czyli globalizacji i digitalizacji” – uważa prof. Płuciennik. I podsumowuje krótko: – „Wzięli sądy, teraz chcą zawłaszczyć uczelnie”.
Źródło: onet.pl
Pamiętam czasy „inżynierów” na zakładach, którzy mieli tak zwana małą maturę, i o dziwo co niektórzy radzili sobie całkiem nieźle. Ale czego wymagać od kameduły Gowina, dużo młodszy ode mnie a wygląda na dużo starczego. Widocznie życie bardzo go sponiewierało, wino kościelne nie wszystkim służy.

30 01 2018 Premier próbuje łagodzić konflikt. 
Burza wokół przyjętej przez Sejm nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Przypomnijmy, że zakłada ona kary za przypisywanie Polakom współodpowiedzialności za zbrodnie nazistów.
Przyjęciu ustawy sprzeciwiają się najmocniej władze Izraela. To dlatego premier Mateusz Morawiecki rozmawiał telefonicznie z premierem Izraela Beniaminem Netanjahu. - Podkreśliłem, że państwo polskie było napadnięte i okupowane; nie ma mowy o odpowiedzialności Polski za Holokaust. Jesteśmy otwarci na dialog, chcemy rozmawiać i badać prawdę historyczną - powiedział Morawiecki, cytowany przez TVP Parlament. Podczas rozmowy ustalono, że zespoły ekspertów z obu krajów spróbują osiągnąć porozumienie, jeśli chodzi o kształt przepisów.
A co nas to obchodzi czy organizacje żydowskie są zadowolone z tej nowelizacji ustawy?Polska jest krajem suwerennym i ma prawo mieć swój kodeks karny.  Jest około 20 tysięcy Sprawiedliwych Wśród Narodowych Świata, przyznanych tyle medali, wśród nich blisko 7 tysięcy dla Polaków. Dlaczego zatem Yad Vashem brakuje drzewa dla Polski?
Dlaczego tak w Polsce nie lubimy Żydów? Bo każdy Polak dla Żyda to są duże pieniądze. Rodzice tak mi o nich opowiadali: Pożyczysz od Żyda 100 złotych oddasz mu 300 ale i tak będziesz mu dłużny, bo zrobił ci wielka łaskę, że ci pożyczył. Oszukiwali sprzedając Polakom barachło za towar najwyższej jakości.
Skąd bierze się światowy antysemityzm? Czy Henry Ford, legendarny producent samochodów, znalazł na to odpowiedź?: „Żydowskim talentem jest życie z ludzi, nie z ziemi, ani z produkcji, ale z ludzi. Niech inni uprawiają ziemię, żyd, jeśli będzie w stanie, będzie ciągnął zyski z rolnika. Niech inni zajmują się handlem i przemysłem; żyd będzie eksploatował owoce ich pracy. To jego szczególny talent. Jeśli użyjemy tu słowa „pasożytniczy” do opisania go, to będzie to trafne określenie.”
Żydowska nacja jest jedyną która posiada sekrety pozostałych, nie ma na świecie rządu tak im poddanego jak w Ameryce. Amerykanie są (znani jako) wstrętni, chciwi, okrutni ludzie. Dlaczego? Ponieważ żydowska władza-pieniądz jest tutaj skoncentrowana. –Henry Ford „Międzynarodowy żyd”.

29 01 2018 Ojciec Tadeusz Rydzyk znów dostał miliony. Tym razem za pieniądze podatników położy rury i będzie na tym nieźle zarabiał.
Na dokończenie tej inwestycji Tadeusz Rydzyk czekał ponad dziesięć lat. W sumie w jego geotermalny projekt od początku rządów Prawa i Sprawiedliwości wpompowano już prawie 30 milionów złotych. Teraz Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, podlegający ministerstwu środowiska, przeznaczył na ten cel ponad 12 milionów złotych. Jak mówi "Super Expressowi" Sławomir Kmiecik, rzecznik prasowy tej instytucji, na położenie rur z wybudowanej już ciepłowni do szkoły przyznano dotację w wysokości 4 mln zł. Kolejne 8,3 miliona przyznano na ułożenie ponad pięciokilometrowego odcinka rur, który pozwala na podłączenie się do miejskiej sieci ciepłowniczej. I tu zaczyna się prawdziwy biznes.
Jak twierdzi tabloid, mieszkańcy Torunia ojcu dyrektorowi będą płacili za ciepło kilkadziesiąt milionów złotych rocznie. – Ta inwestycja zapewni ojcu dyrektorowi miliony na długie, długie lata – przyznaje polityk PiS, który w rozmowie z "SE" chce zachować anonimowość. To jeden z ostatnich etapów uruchomienia kolejnego interesu toruńskiego redemptorysty. Przypomnijmy, od początku rządów Zjednoczonej Prawicy, fundacje będące we władaniu Tadeusza Rydzyka dostały około 60 milionów złotych. A to zapewne jeszcze nie koniec. Źródło: natemat.pl
O Rydzyk na premiera Polski!
Twój rachunek sumienia: Bezdomny podarował o Rydzykowi dwa auta. A CO TY BYŚ DAŁ OJCU DYREKTOROWI?
Rachunek sumienia o Tadeusza: Zaprawdę powiadam Wam, wyciągnął ku mnie kluczyki swe i rzekł: Bierzcie i jedźcie.
Bogatemu to i byk się ocieli a kogut znosi złote jajka.
28 01 2018 Bezwarunkowy dochód podstawowy zastąpi socjalne wsparcie państwa.
Zmieniająca się rzeczywistość oraz postępująca automatyzacja, wywiera coraz większy wpływ na rynek pracy w tym i na wynagrodzenia. Już dzisiaj dużo zadań przejęły maszyny, a w przyszłości ich udział będzie jeszcze większy. Rozwój automatyki skutkował będzie tym, że praca człowieka stanie się mniej potrzebna. Konieczne może się okazać wprowadzenie nowych sposobów dystrybucji dochodu w społeczeństwie. Jednym z nich może być bezwarunkowy dochód podstawowy (BDP).
W XX wieku robotyzacja dotyczyła przede wszystkim przemysłu. Prace fizyczne zaczęły wykonywać coraz bardziej wyspecjalizowane maszyny. Otworzyło to drogę do powstawania nowych zawodów związanych z projektowaniem, produkcją i obsługą tego typu maszyn. Następowała więc ewolucja miejsc pracy. Na miejscu starych zawodów powstawały nowe. Zapotrzebowanie na pracę nie ulegało jednak zmniejszeniu. 
Współczesna automatyzacja poszła o wiele kroków dalej. Dzisiaj technologia powoduje, że człowiek jest zastępowany przez maszyny w takich obszarach jak sprzedaż, obsługa klienta czy nawet prace twórcze. Według badań w samych tylko Stanach Zjednoczonych, w przeciągu 20 lat, około 45 proc. stanowisk zostanie zautomatyzowanych (Rutkin, 2013). Skutkiem tego będzie nie ewolucja miejsc pracy, lecz faktyczne zastępowanie człowieka przez maszynę. O ile to zjawisko jest pozytywne dla ludzkości (człowiek będzie musiał mniej pracować), to niesie ono za sobą konsekwencje związane z podziałem dochodu. Malejące zapotrzebowanie na pracę spowoduje, że część populacji stanie się przymusowo bezrobotna i wykluczona z rynku pracy. Dochód przejmowany będzie przez właścicieli maszyn, na które pozwolić będą sobie mogli tylko najbogatsi. Podział na biednych i bogatych będą się więc pogłębiał. Próbą rozwiązania tego problemu społecznego może być bezwarunkowy dochód podstawowy.
Automatyzacja, maszyny zastępują ludzi, zatem powinniśmy coraz to mnie pracować i wcześniej przechodzić na emerytury. To jest logiczne i ze wszech miar słuszne twierdzenie. Zatem dlaczego tak się nie dzieje? Bo wielcy tego świata chcą dominować nad całymi narodami, armiami niewolników, którzy będą zaspakajać ich każdą zachciankę. W tym celu tworzy się armie pasożytniczych urzędników byle tylko nie dać odrobiny wolności i samodzielności zdecydowanej większości ludzi na świcie.
27 01 2018 Korwin-Mikke załatwił sobie 3,5 tys. zł emerytury.
A poza tym sądzę, że Unia Europejska musi być zniszczona - w ten sposób Janusz Korwin- Mikke zwykł kończyć swe przemówienia przed Parlamentem Europejskim. Europoseł uznawany za jednego z największych wrogów Unii zostawia Brukselę i chce wrócić do polskiej polityki. Ale znienawidzona Unia zapewni mu nie lada dodatek! Emeryturę w wysokości ok. 3,5 tys. zł miesięcznie!
Przez ponad 3,5 roku na posadce europosła Korwin-Mikke nie tylko szokował kolegów z ław, lecz także zarobił łącznie ponad 1,3 mln zł!!! A to nie wszystko. Zgodnie z przepisami za każdy przepracowany rok europarlamentarzyści mają prawo do unijnej emerytury. Jej wysokość to 3,5 proc. rocznej pensji za każdy pełny przepracowany rok. To oznacza, że Januszowi Korwin-Mikkemu przysługuje świadczenie ponad 3,5 tys. zł. Gdyby wytrwał do końca pięcioletniej kadencji, dostałby prawie 6 tys. zł! To świadczenie jest wypłacane po ukończeniu 63 lat.
Lecz na biednego nie trafiło - z majątkiem wynoszącym ponad 8 mln zł JKM jest najbogatszym europosłem. - Wiem, że w Polsce nie zarobię tyle co w Brukseli, ale nic mnie to nie obchodzi. Mam za co żyć. A o emeryturze i odpoczynku nie myślę. Jest jeszcze tyle rzeczy do zrobienia! Znudził mi się Parlament Europejski - mówi nam polityk. W Polsce planuje wystartować w wyborach na prezydenta Warszawy. Źródło: se.pl
Korwin- Mikke prezydentem Warszawy, chyba tej leciwej co stoi na skupie złomu. Pasowałby do niej z tą muszką. Chciałby tylko jednego by razem z Macierewiczem w dyskusję się wdali. A jeszcze gdyby przyłączyli się Niesiołowski, Staniszkis i Olejnik to takiego show świat jeszcze nie widział.

26 01 2018 Sasin: Pomnik Lecha Kaczyńskiego nie przed 10 kwietnia

Pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego na 10 kwietnia nie zostanie postawiony. Sasin tłumaczy, że sam konkurs w tym przypadku nie został rozstrzygnięty, a w konsekwencji projekt, który ostatecznie wybrał komitet jest trudny w realizacji.
"Pomnik Ofiar Katastrofy to są bloki kamienne zestawione w symboliczny trap samolotu, a tu mamy do czynienia z odlewem z brązu. Sam odlew trwa bardzo wiele tygodni. Chociażby z tych technologicznych problemów powstanie tego pomnika na 10 kwietnia nie jest możliwe" - dodał.
Zapowiedział jednak, że 10 kwietnia Komitet chciałby wmurować kamień węgielny pod pomnik prezydenta L.Kaczyńskiego. "Tak, żeby można było powiedzieć, że proces budowy się rozpoczął i będziemy chcieli jak najszybciej ten proces zakończyć" - podkreślił Sasin.
"Dzisiaj sobie wyobrażam, a to jest wstępne założenie, że 100-lecie niepodległości byłoby dobrym momentem, żeby ten pomnik odsłonić. To z resztą miałoby swoje dodatkowe, pozytywne przesłanie. Pokazywałoby pana prezydenta w dużo szerszym aspekcie, nie tylko katastrofy smoleńskiej, ale tych dokonań, które doprowadziły go aż do funkcji prezydenta RP, które swój początek miały jeszcze w czasach komunizmu, kiedy był jednym z najważniejszych działaczy opozycji antykomunistycznych, czyli można powiedzieć - jednym z twórców niepodległego państwa polskiego. Dlatego ta data bardzo mi się podoba" - powiedział polityk.Czy Kaczyński dotrzyma słowa i 10 kwietnia będzie to już ostania męczennica narodowa? Jak zostaną zdelegalizowane organizacje faszystowskie to nie będzie już takich tłumów na Krakowskim Przedmieściu, nie będzie też okrzyków Jarosław! Jarosław! Jarosław! Hip hip hura! Nic tylko usiąść i płakać. 
25 01 2018 Janusz Korwin-Mikke rezygnuje. W Europarlamencie zastąpi go Dobromir Sośnierz
Prezes partii Wolność poinformował na konferencji prasowej w Katowicach, że rezygnuje z mandatu europosła i wraca do krajowej polityki. W jego miejsce w ławach w Strasburgu zasiadał będzie Dobromir Sośnierz.
Wracam do polskiej polityki! W Brukseli marnowałem potworną ilość czasu, a ja chcę go wykorzystać jak najlepiej, bo w Polsce dzieje się bardzo źle - powiedział lider partii Wolność. Korwin-Mikke przekonywał, że czuje się w Brukseli jak na wygnaniu i dlatego postanowił wrócić do Polski. - Człowiek, który jest w Brukseli nie jest w Polsce szanowany, i słusznie zresztą, nikt się z kimś takim nie liczy. Znacznie ważniejsi są ludzie, którzy działają w kraju - powiedział.
Wygląda na to, że będę musiał kandydować na prezydenta Warszawy. Decyzja jeszcze nie zapadła, ale być może będę musiał.
Na te wybory będą skierowane wszystkie kamery - powiedział Korwin-Mikke. Wolność ma wystartować w wyborach samorządowych ze wspólnych list wraz z ugrupowaniem Pawła Kukiza. Obaj politycy rozmawiali już na ten temat w tym miesiącu. 
Korwin- Mikke prezydentem Warszawy, chyba tej leciwej co stoi na skupie złomu. Pasowałby do niej z tą muszką. Chciałby tylko jednego by razem z Macierewiczem w dyskusję się wdali. A jeszcze gdyby przyłączyli się Niesiołowski, Staniszkis i Olejnik a Kukiz by im kołysanki śpiewał to takiego show świat jeszcze nie widział. 
24 01 2018 Odpowiedź neonazistów na materiał "Superwizjera". Niebywałe żądania
Organizatorzy Festiwalu Orle Gniazdo domagają się od stacji miliona złotych odszkodowania. "Zostały naruszone nasze dobra osobiste" - czytamy w oświadczeniu zamieszczonym na ich stronie.
"Materiał został opublikowany nielegalnie oraz opatrzony kłamliwym, niezgodnym z prawdą komentarzem" - brzmi oświadczenie organizatorów Festiwalu Orle Gniazdo. Podkreślają, że od wielu lat "budują silną, polską scenę tożsamościową i patriotyczną" Fundacja stanowczo odcina się od nazistowskich powiązań. Zapowiada podjęcie kroków prawnych nie tylko wobec TVN-u, ale też innych mediów publikujących "materiały w sposób nielegalny". Oprócz miliona zł. odszkodowania zamierzają również zgłosić sprawę do Rady Etyki Mediów i KRRiT. Żródło wiadomości.wp
Czas zająć się Superwizjerem. Ta bezczelna, antypolska prowokacja, w której nielegalnie podglądano niewinną zabawę grupy patriotów, musi się spotkać z surową reakcją. Prawo do prywatności jest świętym prawem obywatelskim, a mężowie stanu jak pan Rybak, Międlar, Winnicki oraz ich przyjaciele mają prawo do spokojnej zabawy czczącej urodziny byłego kanclerza Niemiec. Zaczyna się tak niewinnie. Prokuratura w Białymstoku uznała swastykę za powszechny symbol szczęścia i odmówiła wszczęcia postępowania. Szkole w Jarostach nadano imię żony nazisty. Czy żona nazisty to dobry patron dla szkoły w Jarostach? Czołowi przedstawiciele władz polskich mówią o rzezi wołyńskiej, że to mały incydent który nie może zaważyć na stosunkach z Ukrainą. To takie mniej ważne ludobójstwo. Pojawiają się obrońcy krzyża smoleńskiego. Rodzi się Kaczyzm taki sam totalitaryzm jak faszyzm czy komunizm.  No co jeszcze czekamy kiedy zaczną bić i palić z błogosławieństwem Rydzyka i Kaczyńskiego?

24 01 2018 Tego nie pokazał TVN. Neonaziści nawoływali do zabicia Tuska
W materiale Superwizjera TVN pominięto bardzo mocny fragment materiału, jaki zarejestrowali dziennikarze, którzy przeniknęli do środowiska polskich neonazistów. W czasie koncertu ze sceny nawoływano do zabicia szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska. Tożsamość osoby, która wypowiadała te słowa, została ustalona, a materiał trafi do prokuratury. Źródło: wiadomosci.wp.pl
No i patrzcie ulubione diabełki o Rydzyka i prezesa Kaczyńskiego, Pierwsza Brygada Kadrowa, kompania honorowa wszystkich demonstracji, marszów patriotycznych zostaje zdelegalizowana. No i co dalej, co z przywódcami zostaną skazani czy medalami nagrodzenie? Odrodzenie faszyzmu w Polsce zawdzięczamy Kaczyńskiemu, Rydzykowi i Macierewiczowi, którzy to stali się ojcami chrzestnymi dla faszystowskich organizacji. Na fałszu zbudowali oni piekło. To dzięki nim narodziła się religia smoleńska z opętanymi fanatykami, którym co chwila ktoś z tej trójki dawał powody do nienawiści inaczej myślących. Zrodził się Kaczyzm taki sam totalitaryzm jak faszyzm czy komunizm. Totalitaryzm Kaczystów nie oznacza jeszcze więzień, represji, sankcji itd., ale zmianę społeczeństwa przez państwo, dlatego w naszym kraju zapanowała tyrania kłamców i głupców.
Z archiwum: 21 09 2017 Od faszyzmu do kaczyzmu! Autor Magdalena Środa
Gdy już mi się wydaje, że jest bardzo źle, że gorzej być nie może, że polska polityka i "narodowe" media osiągnęły dno, że język nienawiści znów się ubogacił, że poziom wzajemnej niechęci ludzi osiągnął najwyższy z możliwych pułapów, zaglądam na strony "Polski Niepodległej". Czegoś równie plugawego, nasyconego nienawiścią, pogardą, oszołomstwem i prymitywizmem, wszelako wydawanego pod hasłem "Boga, honoru i ojczyzny", nie tylko nie sposób sobie wyobrazić, ale i znieść myśli, że ktoś to dobrowolnie czyta. Zgromadzony tam jad zatopiony jest w patriotycznych obrazkach i reklamach (np. patriotycznej odzieży). Biało-czerwonego tam tyle ile nienawiści i pogardy. Jeśli chronimy uczucia religijne prawem, to czy nie powinniśmy jakoś chronić naszego patriotyzmu, przed taką ohydą? Nawet wtedy jeśli służy ona do pokazania, że to, co się dzisiaj dzieje jeszcze nie jest dnem i może być gorzej. 
23 01 2018 W obecnych czasach na ucieczkę przed prawem nie ma lepszego miejsca, jak Senat.
„Tak jak dla biznesmena, który nie chce płacić podatków, wyśnioną krainą jest raj podatkowy, tak dla polityka podejrzanego o powoływanie się na wpływy, rajem okazał się być Senat. W tej sytuacji „być senatorem”, nabrało nowego znaczenia – bycia bezpiecznym od wymiaru sprawiedliwości”
Podsumowując wynik głosowania w Senacie, parlamentarzyści „pokazali Prezesowi gest Kozakiewicza manifestując tym samym niespotykaną odwagę. Co do nas, wolelibyśmy by podobną odwagą i wyobraźnią wykazywali podczas głosowań nad ustawami zmieniającymi ład konstytucyjny. Niestety, w tej sprawie jest już pozamiatane. Dzięki ich głosom” Źródło: koduj24.pl

23 01 2018 Niezależna.pl: Ks. Jegierski domaga się zwrotu pieniędzy od Kornela Morawieckiego

Założyciel fundacji "SOS dla życia" ks. Tomasz Jegierski zarzuca marszałkowi-seniorowi i liderowi koła Wolni i Solidarni Kornelowi Morawieckiemu, że ten nie chce oddać prawie100 tys. zł, które pożyczył od fundacji. "To szantaż i próba zniesławienia" - odpowiada Morawiecki. Sprawę opisuje portal niezależna.pl. Teraz o księdzu zrobiło się głośno - bo jak ustalił portal niezależna.pl - domaga się on do Kornela Morawieckiego zwrotu 96 tys. zł, które miał mu pożyczyć w 2013 r. na działalność stowarzyszenia "Solidarność Walcząca". 
Odejście Macierewicza poprzedziła próba gry aktami komunistycznych służb specjalnych. Były szef MON chciał obciążyć Mateusza Morawieckiego i jego ojca Kornela. Czy to dopiero początek tego co posiada w swych szafach Macierewicz?

23 01 2018 Patryk Jaki złożył wniosek o "delegalizację neonazistów"

Wiceminister sprawiedliwości zapowiedział rano, że jeśli śledztwo dowiedzie łamanie prawa przez organizację "Duma i Nowoczesność", to złoży wniosek o delegalizację tego stowarzyszenia. Kilka godzin później, po zatrzymaniu trzech członków organizacji, poinformował na Twitterze, że wniosek został już złożony.
To jest tylko jedna organizacja faszystowska a co z pozostałymi ONR, Młodzież Wszechpolska, Kluby Gazety Polskiej ? No i co z Ojcami Chrzestnymi faszystowskich organizacji w Polsce, o. Rydzykiem i Jarosławem Kaczyńskim panie towarzyszy Jaki? Na fałszu zbudowane jest piekło. Zaczyna się tak niewinnie. Prokuratura w Białymstoku uznała swastykę za powszechny symbol szczęścia i odmówiła wszczęcia postępowania. Szkole w Jarostach nadano imię żony nazisty. Czy żona nazisty to dobry patron dla szkoły w Jarostach? Autorka książki Elisabeth Asbrink ujawnia że założyciel słynnej sieci sklepów IKEA Ingvar Kamprad, jeden z najbogatszych ludzi na świecie, był w czasie II wojny światowej aktywnym nazistą. Ba Kamprad po wojnie utrzymywał kontakty z działającym w organizacjach nacjonalistycznych i neonazistowskich Perem Engdahlem. W 1950 roku Kamprad został zaproszony na jego ślub. Na świecie już mówią o polskich obozach zagłady. Co będą mówili za lat kilkadziesiąt? Więcej na podstronie: Foto szopka 
21 01 2018 Środowiska polskich neonazistów świętowały urodziny Hitlera. Jest reakcja szefa MSWiA i prokuratury
Dziennikarze TVN24 przeniknęli do środowiska polskich neonazistów. Efekty swojego śledztwa zaprezentowali w programie "Superwizjer" TVN. Szef MSWiA Joachim Brudziński zapowiedział interwencję w tej sprawie. Bada ją również prokuratura.
Demonstrację prowadził Jacek Lanuszny, asystent prezesa Ruchu Narodowego, posła Roberta Winnickiego. Lanuszny reprezentuje też stowarzyszenie Duma i Nowoczesność oraz fundację Orle Gniazdo. Duma i Nowoczesność powstała w 2011 roku w Wodzisławiu Śląskim, a najważniejszym wydarzeniem organizowanym przez nie sa mistrzostwa w surwiwalu pod hasłem "Przetrwać, by zwyciężyć". To jednocześnie tytuł albumu neonazistowskiej grupy rockowej Honor z piosenkami o narodowym socjalizmie i Rudolfie Hessie - partyjnym zastępcy Adolfa Hitlera w latach 1933-1941
W maju 2017 r. dziennikarzom udało się dotrzeć na obchody 128. urodzin Adolfa Hitlera, które były organizowane w lesie nieopodal Wodzisława Śląskiego. Nie ujawniający swej tożsamości reporterzy zostali tam zaproszeni przez Mateusza S., pseudonim "Sitas", obecnego szefa stowarzyszenia "Duma i Nowoczesność".
Na zdjęciach w TVN24 widać było rozwieszona na drzewach flagi ze swastykami, a z głośników płynęły nazistowskie marsze wojskowe.
W centralnym miejscu zawisła wielka drewniana swastyka nasączona podpałką do grilla. Po zmroku została podpalona, robiono sobie przy niej zdjęcia, palone były również race. Niektórzy uczestnicy spotkania przebrali się w mundury Wehrmachtu, Mateusz S. w mundur oficera SS. Wychwalali rzekome osiągnięcia Hitlera, nie wspominając, że jest on odpowiedzialny za rozpętanie najstraszniejszej wojny w dziejach i śmierć milionów ludzi. Na koniec wznoszone były toasty "za Adolfa Hitlera i naszą ojczyznę, ukochaną Polskę". Częstowano się tortem w kolorach flagi Trzeciej Rzeszy - czytamy na tvn24.pl. Źródło: wiadomosci.dziennik.pl
PiSowi Kaczyńskiego to się podoba, PiS to karmi i tym się żywi. Kościół z jakiś powodów (bo nie religijnych) też znajduje w tym upodobanie. Dziś chuligaństwo, bandytyzm powstał z kolan i przybrał patriotyczne barwy przy aplauzie rządzących. Właściwie czego ja od nich chcę przecież tylko maszerują z wyciągniętymi prawymi rękami, z opaskami na ramionach krzyżami przyozdobionymi, górnolotne hasła wykrzykuj, racami trasę znaczą, spokój jak cholera. Przecież jeszcze Reichstagu na Wiejskiej nie podpalili, szyb nie wybijają, nie pałują, nie strzelają ba porządku pilnują. A jednak dla mnie dziś chuligaństwo wstało z kolan i ma narodowe barwy. To "nowy patriotyzm". Po mieście chodzą duże grupy osobników z testosteronem zamiast mózgu, na coś się szykują, kogoś dopadną ("lewaków" zapewne), coś podpalą, będą wywrzaskiwać nacjonalistyczne hasła. 
20 01 2018 Oskarżonego o korupcję senatora partii PIS, kumple bronią przed prawem i sprawiedliwością. 
SITWA w Senacie obroniła Koguta. Posłanka PiS na Twitterze napisała: "Koledzy Senatorowie! Co robicie z naszą – Polaków – Dobrą Zmianą?". Pawłowicz argumentowała, że senatorowi nie groziła śmierć, tylko uczciwe postępowanie. Okazuje się, że w Prawie i Sprawiedliwości są święte krowy! Senatorowie stanęli murem za Stanisławem Kogutem z PiS! I to wbrew woli samego prezesa Jarosława Kaczyńskiego, mimo wniosku prokuratury, nie zgodzili się na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie! A śledczy podejrzewają Koguta o to, że wziął kilkaset tysięcy złotych łapówki! Zwykły Polak by siedział!
Swój swego broni, widocznie takich Kogutów jest więcej w senacie, czy aby tylko tam? Zobaczycie, że Kogut dostanie jeszcze kilkudziesięciu milionowe odszkodowanie, wszak to wielki patriota i bojownik o demokrację. Kogut to taki Jean- ClaudeVan Damme, gdyby tylko kota Kaczyńskiego nie dziobał, to miałby wszystko. Dojna Zmiana towarzysko Pawłowicz to przecież Misiewicze, a teraz dokooptuje do nich szlachta Kogutowa.
W senacie była wielka draka! Co widziałem to opisałem.
Kogut.
Usiadł na grzędzie wysoko i obserwuje
Drobiu swego niby dogląda, niby pilnuje.
Słucha uważnie czy ktoś się nie buntuje.
A co to się dzieje co to się szykuje?
Nie pomniejsze koguty, nie kury
a maleńkie pisklę wszczyna awantury.
Pisklę co nie wiadomo z jakiego kurnika przybyło?!
Kogutowi oko się zaczerwieniło
grzebień się wyprostował, pióro nasrożyło.
Choć janczar – druh kogut stary ostro zaripostował
nic nie wskórał uciekł tam gdzie rak zimował.
Kogut do szturmu wnet przystąpił
z grzędy zeskoczył, skrzydło wyprostował
pazura wystawił ostrego i wściekle zaatakował.
Wnet szybko przystopował
pojął że za bardzo się zagalopował.
Bo u pisklęcia boku niespodzianie stanął
kogut, z kurnika sąsiedniego, z gwardią całą.
18 01 2018 Brakuje milionów na lekarzy, są na kapelanów
Szpitale nie mają na podwyżki dla rezydentów, a lekką ręką wydają 60 mln zł z kontraktów z NFZ na pensje dla kapelanów. Tyle mniej więcej wynosi roczny budżet jednego szpitala!
Pensje księży są poza kontrolą NFZ. Fundusz nie wie, ilu kapelanów zatrudniają szpitale oraz ile wydają na opiekę duszpasterską. Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że placówki realizują ustawowy obowiązek.
- Pacjent ma prawo do opieki duszpasterskiej, a w sytuacji pogorszenia stanu zdrowia lub zagrożenia życia szpital ma obowiązek umożliwić mu kontakt z duchownym jego wyznania - przypomina Milena Kruszewska, rzeczniczka resortu. - Opieka duszpasterska w szpitalach jest potrzebna, ale to jest misja kościoła, a na pewno nie NFZ. Za pracę kapelanów powinna płacić parafia - uważa Marek Ruciński, poseł Nowoczesnej.
Karczewski powiedział do głodujących rezydentów: „Pieniądze nie są najważniejsze, wystarczy pracować dla idei” a powinien to powiedzieć do duszpasterzy zatrudnianych na etatach ordynatorów. Nowy Minister Śmierci Szumowski chce by na salach operacyjnych była obecna Nowa Święta Inkwizycja jako konsylium, które będzie decydować czy operować w imię Boga czy wpierw szatana z ciała chorego wypędzić.

17 01 2018 Siedzibę PiS w Warszawie obrzucono farbą.

Policja bada sprawę incydentu, do którego doszło dziś wieczorem przed warszawską siedzibą PiS, po zakończeniu demonstracji przeciwko zaostrzeniu prawa dot. aborcji. Budynek przy ul. Nowogrodzkiej został obrzucony woreczkami z czerwoną farbą. Policja przesłuchuje jedną osobę.
Ok godz. 20 zakończył się warszawski marsz zwolenników liberalizacji przepisów dot. dopuszczalności aborcji. Pod hasłem "Czarna Środa" marsz przeszedł sprzed siedziby PO, do siedziby Nowoczesnej, a zakończył się przed siedzibą PiS przy ul. Nowogrodzkiej.
Stołeczna policja poinformowała, że w punkcie kulminacyjnym zgromadzenia brało w nim udział około 1500 osób.
Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznej Policji powiedział, że już po zakończeniu zgromadzenia doszło do incydentu. - W momencie, kiedy część osób się rozchodziła, kilka osób, które przebywały przed siedzibą PiS, rzuciło w stronę budynku balonikami, woreczkami wypełnionymi farbą. To było około 11 baloników. Sześć z nich w ogóle nie pękło, kilka pękło i uszkodziło elewację przy wejściu do budynku - powiedział Mrozek.
Jak poinformował, jedna osoba została doprowadzona do jednostki policji i policjanci wykonują z nią czynności. Według policji balonikami rzucało kilka osób, policja będzie ustalać tożsamość pozostałych.
Mniemam że tymi woreczkami z farbą rzucali PiSowcy, przecie nikt nie jest kamikadze by samemu zakładać sobie pętle sprawiedliwości na szyję? We władzach PiSu jest tylu byłych SBeków, specjalistów od takich zadym na pokaz. Poparcie dla PiS rośnie a wraz z nim wzrastają ataki na biura poselskie pisowców, coś mi tu nie pasuje. Czyżby Kaczyński chciał wywołać wojnę domową i krwawo ją stłumić, wszak od stanu wojennego tylko o tym marzy? 
16 01 2018 Antoni Macierewicz zostanie drugą osobą w państwie PiS.
Jak potwierdził wczoraj w TVN 24 Adam Bielan, były szef MON został zdegradowany tylko na chwilę. – „Dalej pozostaje bardzo ważnym politykiem naszego obozu” – zapewnił w rozmowie z Moniką Olejnik wicemarszałek Senatu Adam Bielan. Oprócz stanowiska szefa tak zwanej podkomisji smoleńskiej, Macierewicz wkrótce może otrzymać coś jeszcze. – „Otrzymał propozycję i ją przyjął, aby pokierować znów podkomisją do spraw wyjaśnienia tragedii smoleńskiej. I myślę, że z czasem może otrzymać bardzo ważne funkcje w parlamencie” – podkreślił wicemarszałek, jak czytamy w relacji portalu natemat.pl. W sumie trudno się dziwić. Jarosław Kaczyński miał dość czasu, aby uważnie przyjrzeć się reakcjom w obozie Zjednoczonej Prawicy i jej wyborców. Fakt, że Macierewicz stracił stanowisko ministra obrony narodowej nie spodobało się zwłaszcza znacznej części prawicowego elektoratu. Wprawdzie Adam Bielan nie chciał zdradzać na antenie szczegółów, ale „bardzo ważna funkcja w parlamencie”doskonale pasowałaby do wcześniejszych kuluarowych sygnałów, że Antoni Macierewicz miałby zostać drugą osobą w państwie i zastąpić na tym fotelu Marka Kuchcińskiego.  Nie gimnastykujmy wyobraźni – rzeczywistość i tak przerośnie nasze najśmielsze wyobrażenia. Tak już jest w państwie PiS. Już za trzy miesiące obrady Sejmu mogą wyglądać zupełnie, ale to zupełnie inaczej. Nie wiadomo tylko, czy nowa funkcja zadowala Antoniego Macierewicza i – co wydaje się najważniejsze – jego zwolenników. Czy Jarosław Kaczyński upiecze dwie pieczenie na jednym ogniu i spełni nadzieje elektoratu, za sprawą polityków tak skrajnie różnych jak premier Morawicki i – uwaga, pora się przyzwyczajać – marszałek Macierewicz? Czas pokaże. Źródło: natemat.pl
Macierewicz za to wszystkie zło jakie Polsce uczynił powinien stanąć przed plutonem egzekucyjnym. Twórca religii smoleńskiej wpadł szał i ten chocholi taniec na grobach ofiar katastrofy smoleńskiej nadal trwa. Dla części bliskich ofiar katastrofa Tu154M okazała się najkorzystniejszym wydarzeniem w życiu. Chcą z niej żyć do własnej śmierci.
Znaczy się Macierewicza nie odwołano ale na czas kampanii wyborczej znowu u o Rydzyka schowano. W sobotę był w Piotrkowie Trybunalskim i zachowywał się jakby nic się nie stało, rządził i dzielił jak wielki szef. Karczewski powiedział: Działalność Macierewicza zostanie zapisana "złotymi zgłoskami". Nooo złotymi zgłoskami na tablicy lastrykowej.

16 01 2018 Ten wpis o Rydzyku podbija internet. Ojciec dyrektor rywalizuje z Owsiakiem?

Kolejny, 26. już finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy za nami. Według wstępnych szacunków podczas niedzielnego finału WOŚP zebrała ponad 80 milionów złotych – tym razem dla szpitalnych oddziałów neonatologicznych. Rok temu fundacja Jurka Owsiaka zebrała ponad 105 milionów złotych, teraz ma szanse pobić ten rekord. Pełną sumę nowej zbiórki poznamy w najbliższych tygodniach, gdy zostaną zakończone wszystkie aukcje na rzecz orkiestry i podsumowane datki zagraniczne.
Jak zauważa portal Crowdmedia, jednego dnia Orkiestra zebrała kwotę większą niż wyniosła ta, przekazana przez polski rząd… na konto ojca Tadeusza Rydzyka. Tyle, że wydatki WOŚP są jawne, w przeciwieństwie do tych z Torunia. Jak zauważył dowcipnie na Twitterze niejaki Stanisław Anioł: „trwają poszukiwania choć jednej osoby, której pomógł Ojciec Rydzyk. Wszak daliśmy mu już 72 miliony z naszych podatków za rządów PIS”.
Jak zauważył dowcipnie jeden z rozmówców Stanisława Anioła, o. Rydzyk pomógł całej redakcji TVPiS dostać pracę… „Szyszko, Macierewicz, Kempa – wyliczać dalej?” – pytał kolejny internauta. Trzeba przyznać, trafił w sedno. Najbogatszy redemptorysta w Polsce ma serce, ale … dla polityków. Źródło: crowdmedia.pl

15 01 2018 "Mało co wkurza mnie tak, jak WOŚP". Wpis partnerki Kamila Durczoka wywołał burzę.
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy wzbudza od jakiegoś czasu ogromne emocje i dzieli społeczeństwo. Kolejny finał WOŚP, mocnym wpisem podsumowała Julia Oleś, blogerka i partnerka Kamila Durczoka. Jest o fundacji i rządzących.
– Wkurza mnie to, że żyję w kraju, w którym na sprzęt do ratowania życia dzieci musi zrzucać się cały naród, bo ludzie, którzy powinni o to zadbać, są zbyt zajęci wojną swoich plemion i fotografowaniem się w źle skrojonych garniturach i garsonkach na tle logotypów swoich partii. To nie tak powinno działać – pisze blogerka i przyznaje jednocześnie, że gdyby nie zapał Jurka Owsiaka, to nie wiadomo jak byłby leczony jej syn oraz tysiące innych dzieci, które na co dzień korzystają ze sprzętu zakupionego przez Orkiestrę. 
Dostało się także najbliższemu otoczeniu i społeczeństwu, które najwyraźniej nie do końca potrafi sobie poradzić ze sposobem działalności WOŚP i Jurka Owsiaka.– Wkurza mnie to, że moi sąsiedzi, krewni, znajomi i nieznajomi zamiast zaangażować się w tę zbiórkę lub ją przemilczeć, pozwalają, żeby udział w niej przypisywał ich do któregoś z tych plemion. Topór podziału każdego roku na nowo rozrąbuje nas na dwa wrogie obozy. Możesz być lewakiem lub prawdziwym patriotą. Bohaterem-filantropem lub kanalią bez serca. A wszystko to za 2 złote. Albo mniej. Albo więcej. Nieważne. Ważne, że zajęcie stanowiska wobec fundacji, która zbiera pieniądze na sprzęt medyczny jest równoznaczne z określeniem swojego stosunku do Lecha Wałęsy, Smoleńska, reformy sądownictwa, związków partnerskich, majonezu kieleckiego, ryżu w pomidorowej i zdolności aktorskich Stevena Seagala. No żesz cholera jasna – podsumowuje na blogu fabjulus.pl. źródło: fabjulus.pl 
A mnie wkurzają wszechobecni księża latający z tackami i odmawiający biednym pomocy materialnej, a nauczają by dzielić się z bliźnim. Wkurzają mnie ci co Owsiaka krytykują za to, że za swoją pracę bierze wynagrodzenie, zapominając przy tym że jego zarobek jest równy zarobkowi wikarego na średniej wielkości parafii. Owsiak dzieli się z innymi a ksiądz bez przerwy woła i woła pieniędzy?
12 01 2018 Minister zdrowia Łukasz Szumowski należy do bractwa Arkonia. Pełni tam najwyższą funkcję w hierarchii.
Do momentu nominacji był postacią dosyć anonimową. Łukasz Szumowski to jednak profesjonalista z imponującą karierą medyczną. Mało tego, skrywa także sekret - jest filistrem w jednym z czołowych stowarzyszeń akademickich. Należy bowiem do bractwa Arkonia, tak samo jak słynny gen. Władysław Anders. Łukasz Szumowski dość nieoczekiwanie został ministrem zdrowia w rządzie Mateusza Morawieckiego. Co o nim wiemy? Niewiele. Wiadomo, że podpisał się pod Deklaracją Wiary, co zobowiązuje go do ochrony życia od momentu poczęcia. Jako lekarz nie zajmował się jednak ginekologią. Był bardzo znanym i cenionym kardiologiem. Od 2011 był związany z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego, którego wiceministrem został dwa lata temu.
Zatem wkrótce możemy spodziewać się społecznych konsyliów w sutannach na salach operacyjnych, które będą decydowały operować czy nie? Radziwiłłowi zawdzięczamy sieci szpitali i dziedziczenie miejsca w kolejce, zaś Kopacz prawo do bezpłatnej eutanazji i to wszystko drogi pacjencie znajduje się w koszyku gwarantowanych świadczeń medycznych.

11 01 2018 Sejm - stopniowe wprowadzanie zakazu handlu w niedzielę.
Posłowie przegłosowali projekt zakazu handlu w niedzielę. Zgodnie z ustawą od 1 marca 2018 r. w każdym miesiącu będą dwie niedziele handlowe - pierwsza i ostatnia. Od 2019 roku będzie to tylko jedna niedziela w miesiącu - ta ostatnia, a od stycznia 2020 roku będzie obowiązywał zakaz handlu we wszystkie niedziele z wyjątkiem siedmiu w roku. Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta.
A ja i tak nie będę chodził do kościoła, no chyba, że jak w Holandii z kościoła zrobią market. Martwa ustawa, która zostanie przez duże sklepy bardzo łatwo ominięta. Wystarczy postawić cysternę, dystrybutor i mamy stację benzynową, której ten zakaz nie dotyczy. Morawiecki ma pomysł na rozwój polskiej motoryzacji. Zatem będziemy w Polsce jako jedyni w Europie produkowali samochody stacje benzynowe. Ależ za tym szalonym pomysłem musi iść kasa dla grupy posłów lobbujących tak dziurawą ustawę.

11 01 2018 W MON lecą głowy? Błaszczak zabrał się za porządki?
Najwyraźniej nowy szef resortu obrony Mariusz Błaszczak z marszu przystąpił do likwidowania w ministerstwie „złogów” po Antonim Macierewiczu. Pierwsza „padła” rzeczniczka Anna Pęzioł-Wójtowicz, która zrobiła w resorcie oszałamiającą karierę, zaliczając błyskawiczne awanse.
Jeszcze w kwietniu ubiegłego roku, gdy przejmowała obowiązki rzecznika MON po Bartłomieju Misiewiczu, na pagonach miała dystynkcje majora. W grudniu nosiła już trzy gwiazdki i dwie belki pułkownika. (Pisaliśmy o tym w grudniu w artykule Macierewicz stworzył własny „złoty fundusz”)
A to nie tylko sprawa prestiżu. Wątpliwe, by w tak młodym wieku zamierzała udać się na emeryturę, ale faktem jest, że gdyby tak się stało, obecna pani pułkownik mogłaby skasować co najmniej 8 tysięcy złotych miesięcznie!
Jak przypomina „Fakt” decyzją byłego już szefa MON Antoniego Macierewicza, w uznaniu zasług żołnierze mogą otrzymywać awanse w trybie przyśpieszonym, z pominięciem normalnej ścieżki, w której trzeba odsłużyć określony czas przed awansem i mieć wzorową opinię służbową przełożonego. I tak też się stało. Na temat powodów nagłego zniknięcia rzeczniczki ze stanowiska na razie informacji brak.Źródło: naTemat 
10 01 2018 „Duda stanął tam, gdzie stało ZOMO”
Większość prawicowych mediów po dymisji Antoniego Macierewicza stanęła za nim murem. Nie przebierając w słowach, publicyści prawicowi atakują Andrzeja Dudę, zarzucając mu doprowadzenie do pozbawienia Macierewicza dotychczasowego stanowiska.
Ostro zareagowała Katarzyna Gójska- Hejke, wicenaczelna „Gazety Polskiej”. – „Nieuzasadnionymi, a bardzo często wręcz prymitywnymi atakami na ministra Antoniego Macierewicza, prezydent Duda definitywnie pozbawił się szans na drugą kadencję, a przez wielu swoich wyborców zostanie zapamiętany jako polityk, który po prostu ich zdradził. W kluczowych sprawach, jakimi są wyjaśnienie Smoleńska i oczyszczenie armii RP ze złogów i nominatów Kiszczaka, stanął po stronie, którą plastycznie można opisać: „tam, gdzie stało ZOMO” – powiedziała w rozmowie z portalem niezależna.pl.
Pawłowicz: odwołanych ministrów „pokonały służby i lewactwo”
– „Panom Ministrom Janowi SZYSZKO, Witoldowi WASZCZYKOWSKIEMU i niezłomnemu Antoniemu MACIEREWICZOWI, których – niestety- służby i lewactwo znowu pokonały, za ich służbę Polsce, moi Wyborcy i ja – DZIĘKUJEMY! Czekamy na Wasz powrót do służby Naszej Ojczyźnie….” – napisała Pawłowicz na Facebooku.
Duży podział w PiSie staje się faktem, frakcja prezydenta zyskuje na sile. Pytanie kiedy chory na raka trzustki Kaczyński wyleci za burtę za Macierewiczem? Bardzo wielu tych prawdziwych obywateli w kraju nad Wisłą byłoby bardzo dumnych, gdyby Antoni Macierewicz został prezydentem RP. Może wtedy Jarosław Kaczyński nareszcie by się ożenił i przestał jak ramol się zachowywać?

10 01 2018 Policjanci ze Śląska wolą L4 niż ochranianie miesięcznicy smoleńskiej.

Dzisiaj przed nami obchody kolejnej miesięcznicy smoleńskiej. Tym razem zabraknie na niej policjantów ze Śląska. Uważani są oni za najbardziej doświadczonych w ochranianiu imprez publicznych, tłumieniu demonstracji i walki z tłumem. Ochraniali m.in. papieskie pielgrzymki, warszawski szczyt NATO czy wizytę Donalda Trumpa. Od czerwca 2017 roku, poza lipcem, zabezpieczali też każdą miesięcznicę w Warszawie.
Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, tym razem policjanci mają już dosyć. Mundurowi zbuntowali się, uważając, że dezorganizuje to całkowicie ich pracę.  Każdy taki wyjazd to co najmniej trzy dni poza miejscem, gdzie powinni pełnić swoje obowiązki. To również ich niechęć do wykorzystania ich przeciwko kontrmanifestantom. Do dzisiaj bardzo źle się czują na wspomnienie zatrzymania m.in. Władysława Frasyniuka. „Czuliśmy się jak zomowcy w czasie stanu wojennego, ludzie spoglądali na nas ze współczuciem lub nienawiścią”. Policjanci zagrozili swoim przełożonym masowym pójściem na L-4 i udało się. Tym razem nie pojadą do Warszawy.
Jeden z internautów tak skomentował postawę policji śląskiej – To chyba już wszyscy Policjanci Oddziałów Prewencji w kraju powinni wiedzieć jak zadbać o poszanowanie munduru. Brawo Śląska Policja. Te drogi krzyżowe, konfetti, policyjne anioły i inne PiSowskie cyrki nie powinny mieć miejsca. To hańba dla Policji, Wojska i innych formacji mundurowych” i trudno się z nim nie zgodzić.(Źródło: fakt.pl)
ODYSEJA SMOLEŃSKA 2010. Z KALENDARZA LITURGICZNEGO KOŚĆIOŁA TORUŃSKIEGO OBRZĄDKU SMOLEŃSKIEGO. 10-TEGO KAŻDEGO MIESIĄCA OBCHODZIMY UROCZYSTOŚCI WNIEBOWSTĄPIENIE PREZESA KACZYŃSKIEGO


10 01 2018 Będzie kara za koszulkę z napisem „Jarosław Kaczyński jest tchórzem”?
Koszulkę z taki właśnie napisem założyła posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus. Wystąpiła w niej podczas audycji w Radiu Zet. Przewodniczący klubu PiS Ryszard Terlecki uważa, że narusza to powagę Sejmu i napisał skargę do sejmowej komisji etyki.
– „W mojej ocenie zachowanie Pani poseł łamie wszystkie normy kulturowe i obyczajowe, a przede wszystkim łamie podstawowe zasady etyki poselskiej. Zachowanie Pani poseł jest karygodne i powinno spotkać się ze stanowczym sprzeciwem Komisji Etyki Poselskiej” – czytamy w piśmie, które Terlecki skierował do komisji.
Joanna Scheuring-Wielgus uważa, że napis na koszulce był zasadny. – „To jest prawda. To stwierdzenie faktu. Osoba, która za kimś się ukrywa, przyjmuje postawę tchórza. Samo uzasadnienie jest śmieszne, bo nie wiem, jaki związek ma napis na koszulce z powagą Sejmu” – powiedziała w rozmowie z onet.pl. Dodała, że powaga Sejmu została naruszona nie przez nią, a przez Jarosława Kaczyńskiego, który mówił o „kanaliach i zdradzieckich mordach”.
Posłanka Nowoczesnej odniosła się też do samego Terleckiego. – „Naganę chce mi dać osoba, która mówi do posłów „zjeżdżaj głupku” albo „ty pajacu”. Wydaje mi się, że takie słowa to znieważenie powagi Sejmu – to po pierwsze. Po drugie, ja jako posłanka, wyrażam swoją opinię, bo dla mnie każda osoba, która coś robi i nie bierze za to odpowiedzialności, jest po prostu tchórzem”
 – stwierdziła Scheuring-Wielgus. Źródło: onet.pl
08 01 2018 Ryszard Petru powołuje stowarzyszenie "Plan Petru"
Nowa inicjatywa polityczna Ryszarda Petru nazywa się "Plan Petru". Były lider Nowoczesnej apeluje do opozycji o utworzenie wspólnego frontu. - Nie jest moją intencją tworzenie partii politycznych, ale wspieranie istniejących partii opozycyjnych. Będę też wspierał Nowoczesną i jej obecną przewodniczącą - zapewnił.  Zdaniem Petru jego oferta jest "bardzo konkretna". - Polacy tego oczekują, często pytają "a co po PiS?", czy "czemu macie różne propozycje" - mówił w dalszej części konferencji Petru. - 2018 rok to rok wyborów, oczekuje od nas deklaracji. W większej formule dogadamy się - zapewniał.
- Taka, jak moja, inicjatywa jest potrzebna. Kompromis programowy przed, a nie po wyborach - wskazywał, podkreślając, że opozycja musi pokazać "wspólny front". - Zobaczycie nas państwo po owocach - dodał na koniec. - Szukałem formuły, która byłaby otwarta, a nie zamykająca - zapewnił, pytany, czy utworzenie "Planu Petru" nie jest drogą do rozbicia, a nie scalenia opozycji. - Wszelkie inicjatywy łączące, podkreślam, będą pozytywnie odbierane przez Polaków.
Do współpracy Ryszard Petru zaprosił wszystkie ugrupowania polityczne z opozycji. I oświadczył, że w następnych wyborach chce startować z list "zjednoczonej opozycji". - Jestem optymistą i mam bardzo dużo energii, co państwo widzą - dodał. - Ktoś musiał zaproponować kogoś, ja zaproponowałem siebie. Wiem, że to jest wyzwanie.
Petru kontra Morawiecki? Będzie to ciekawy pojedynek dwóch najzdolniejszych uczniów mistrza Balcerowicza pracownika Instytutu Marksizmu i Leninizmu. Szkoda że już jest za późno bowiem ministrem finansów zostaje Teresa Czerwińska która urodziła się w ZSRR. Widocznie to już taka nasza polska tradycja że finansami polski musi zarządzać człowiek podległy Moskwie, bowiem Balcerowicz jak i Rostowski też mają życiorysy obciążone powiązaniami z Moskwą.

08 01 2018 Krystyna Pawłowicz broni „Korony Królów”
Falę krytyki wywołała niedawna premiera nowego serialu historycznego Telewizji Polskiej pt. „Korona Królów”. Wyrzuca mu się liczne niedociągnięcia, braki warsztatowe i budżetowe
. Krytycznym opiniom odpór dała posłanka PiS Krystyna Pawłowicz. „Film o polskiej historii na różne sposoby obrzydzają ci, którzy zawodowo, na co dzień obrzydzają nam Polskę i jej historyczne dokonania” – napisała na Facebooku.
Dodała: „Oglądam „Koronę Królów”. Wreszcie ktoś w Polsce popularnie pokazuje, że też mamy swoją długą historię, swych królów i zwycięzców, swe dokonania i porażki, jak inne narody. Że Polska nie powstała dopiero po II wojnie światowej z woli ZSRR i PPR w 1945 roku…”
Podkreśliła, że „film o polskiej historii na różne sposoby obrzydzają ci, którzy zawodowo, na co dzień obrzydzają nam Polskę i jej historyczne dokonania, nienawidzą naszych chrześcijańskich korzeni i tradycji, naszych bohaterów. »Obrzydzaczami« są ci, którzy z definicji nie lubią Polaków i w Polsce źle się czują”. „Nienawistnicy Polski panicznie boją się wspominania naszej wspaniałej, długiej historii, wspaniałych bohaterów. Bo to każdej wspólnocie daje siłę i moc trwania” – podsumowała posłanka swoją recenzję. Zaapelowała o zasiadanie przed telewizorami i oglądanie najnowszego dzieła TVP.
Źródło: Onet.pl.
Korona Królów to jest serial o Kaczyńskim który zastał Polskę murowaną a zostawi rozdeptaną. Śmiech, czyli coś co może zabić Jarosława Kaczyńskiego. Kaczyński pisze historię awista od nowa tak po kaczemu: Kaczyńscy gromadzą wojska w Wolborzu i powierzają komendę nad nimi Macierewiczowi. Ten nieustraszony bojownik o prawdę po zwycięstwie pod Grunwaldem ruszył na czele wojsk na Stambuł. Historia Polski (a nawet świata) można powiedzieć to historia sukcesów Jarosława Kaczyńskiego. Pierwszego kręgowca, który opuścił wodę i wyszedł na ląd. Odkrywca zalet ognia i koła. Wynalazcy. Ojca narodu. Geniusza, który karierę pianisty i odkrywcy polonu potrafił połączyć ze sprawną działalnością niepodległościową. 1978 rok biały dym nad Watykanem, za nowo wybranym papieżem Wojtyłą stoją od lewej: Witold Waszczykowski, Jarosław Kaczyński i Maks Kraczkowski. Ojcowie sukcesu, książęta dyplomacji, animatorzy konklawe. Listopad 1985 r., fotografia z okładki magazynu National Geographic. Obok stołu operacyjnego po przeprowadzeniu pierwszego udanego przeszczepu serca siedzi morderczo zmęczony Jarosław Kaczyński, ojciec polskiej kardiochirurgii. Chwata i bohatera, którego podpis na dokumencie z 1999 r. zakotwiczył Polskę w NATO Hfała bochatyrą.

08 01 2018 Obudźcie się! Imigranci islamscy są już w Polsce! Te dane przerażają. Cicha relokacja?

Między innymi na fali niechęci Polaków do ich przyjmowania, wynikającej z obawy przed przestępczością, terroryzmem, islamizacją i innymi dobrodziejstwami „multikulti” zwyciężył PiS, jako partia obiecująca powstrzymanie nadchodzącego zagrożenia. Po październiku 2015 roku Polacy odetchnęli z ulgą, ulicami Warszawy przeszedł kolejny Marsz Niepodległości pod hasłem „Polska Bastionem Europy”. Widmo islamizacji oddaliło się…  pozornie. Od pewnego czasu coraz więcej ludzi zauważa, szczególnie na ulicach dużych polskich miast pewną zmianę.   — W komentarzach na portalach typu ndie.pl, czy pod filmikami o tematyce islamizacji można przeczytać  —  „jest ich coraz więcej”,  — „po Ursynowie chodzą grupkami po 3-5”,   — „zobaczcie co się dzieje na mieście”. Dotychczasowe medialne obrazki z Francji, Niemiec czy Szwecji pokazujące grupki młodych, śniadych mężczyzn z małymi plecakami widzimy już i na naszych ulicach, choć w znacznie mniejszej ilości.  Pewne jest jedynie to, że z roku na rok jest ich coraz więcej. Kobiety w hidżabach z gromadkami dzieci stanowią już część krajobrazu w centrach handlowych Warszawy i Krakowa.
Przechodząc w godzinach szczytu koło Urzędu do Spraw Cudzoziemców przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie, czujemy się jak na ulicach Paryża…   — I nie chodzi tu niestety tylko o wspaniałą architekturę kamienicy Kacperskich, czy Jana Łaskiego przy placu Unii Lubelskiej…
Mimo, że widzimy to wszyscy, ciężko jest ten obraz jakoś przyswoić, czy właściwie zinterpretować. Przecież Rząd odmówił przyjmowania imigrantów… To na zachodzie osiedlają się muzułmanie… To do Niemiec maszerują „uchodźcy”… W Warszawie zawsze było dużo cudzoziemców… To pewnie turyści…  Wypierając w ogóle z umysłu możliwość tego, że nasz kraj może poddawać się dokładnie temu samemu procesowi co Zachód, ufni w zapewnienia Rządu i zadufani we własną narodową potęgę maszerując w kolejnych Marszach, pisząc komentarze, wstawiając obrazki z husarią na profilowe i śmiejąc z tego jak to Szwedzi, Niemcy i Francuzi niszczą swoje kraje, bezwolnie wtoczyliśmy się w te same koleiny. Stojący w kolejkach z wnioskami o legalizację pobytu Turcy, Marokańczycy, Libijczycy, Kazachowie i Pakistańczycy nie są turystami. Są pierwszym krokiem procesu, który w zaawansowanym etapie możemy oglądać na Zachodzie.
Wybrane fragmenty z: http://trybeus.blogspot.com/2018/01/obudzcie-sie-imigranci-islamscy-sa-juz.html#more
07 01 2018 Co z zaproszeniem Białego Domu dla Macierewicza? Siemoniak: To już nieaktualne
Polityk Platformy Obywatelskiej stwierdził za pośrednictwem Twittera, że zaproszenie dla ministra Antoniego Macierewicza na rozmowę z generałem McMasterem zostało wycofane. O planowanej wizycie informował w piątek 5 stycznia portal tvp.info.
„Tyle szumu wokół”zaproszenia Macierewicza do Białego Domu„, a podawana data 17 stycznia wg dziennikarskich waszyngtońskich źródeł już nieaktualna” – poinformował na swoim koncie na Twitterze Tomasz Siemoniak. „Amerykanie nie chcą, aby zaproszenie do doradcy prezydenta USA było wykorzystywane jako element rekonstrukcyjnych rozgrywek w PiS” – wyjaśniał polityk PO.
W odpowiedzi:
17 stycznia br. minister obrony narodowej Antoni Macierewicz spotka się z doradcą prezydenta Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego gen. Herbertem Raymondem McMasterem - poinformowała PAP rzeczniczka MON płk Anna Pęzioł-Wójtowicz.
Znaczy się Macierewicz jest agentem Putina i na dodatek cierpi na paranoję smoleńską, która jest strasznie zaraźliwa. 
04 01 2018 Donosicielom rząd oferuje ulgę podatkową.
Polityka fiskalna nabiera w Polsce zupełnie nowych kształtów. PiS- owski rząd zadecydował, że wszelkiej maści donosiciele, których płatne usługi są obłożone 20 – procentowym, zryczałtowanym podatkiem, będą odtąd z niego zwolnieni. Gotowy jest już projekt nowelizacji ustawy o podatkach dochodowych, w którym mowa m.in. likwidacji podatku od wynagrodzeń, za pomoc fiskusowi i przeróżnym służbom państwowym.
Jak PiS – owski rząd uzasadnia swoją „nowinkę” podatkową? „Dane pokazują, że w zdecydowanej większości przypadków osoba udzielająca pomocy organom otrzymuje wypłaty od 12 zł do 1000 zł” – dowiadujemy się z uzasadnienia projektu nowelizacji ustawy o podatku dochodowym. „Zatem kwoty podatku odprowadzane od takich sum są niewielkie”– brzmi konkluzja. Najważniejsze w nowym przepisie jednak jest to, że jak czytamy dalej w uzasadnieniu:„Likwidacja obowiązku podatkowego zwiększy wysokość otrzymywanego świadczenia przez osoby współpracujące z tymi organami, co może zachęcić do wspierania działań tych jednostek”. Słowem zmotywuje obywateli do gorliwszego donosicielstwa. Źródło: next.gazeta.pl
A ja obawiam się, że wkrótce nie będzie na kogo donosić? Moja radość jest przeogromna, kiedy coś kupuję bez paragonu i podatku. Morawiecki to gwoźdź do trumny dla polskich przedsiębiorców! Czy w tym roku będzie jeszcze jakaś polska firma, która zapłaci podatki Morawieckiemu? Których polskich firm nie zniszczył Balcerowicz, nie dobił Rostowski to wykończy Morawiecki. Rząd powinien zrozumieć, że szara strefa nie jest dowodem na przestępcze skłonności obywateli, tylko na to, że żąda wygórowanych, nieadekwatnych podatków. Dla większości to nie jest wybór, tylko konieczność. Szara strefa to poduszka stabilizująca sytuację znacznej części Polaków, bo innej alternatywy nie ma. To jest walko o przetrwanie.
Jak na razie to Morawiecki tylko mówi jak nakręcana katarynka. Nikt ci tyle nie da, ile ja mogę obiecać staje się sztandarowym hasłem Morawieckiego. Pamiętacie jak wszyscy się cieszyli kiedy Balcerowiczowi dano władzę. No a że za kilka chwil płakaliśmy jak bobry tego już dziś nikt nie pamięta. Za Morawieckiego rozwój gospodarki takiej szybkości nabrała że nie jesteśmy w stanie jej tego zauważyć. Niemcy jako jedyni zauważyli że tylko obniżenie podatków i opłat napędza koniunkturę dając większe wpływy do budżetu. Dziwi mnie tylko jedno dlaczego i u nich bez przerwy ceny w sklepach wzrastają?
Dwóch Polaków postanowiło założyć biznes. Nazwijmy ich Jaś i Krzyś. Jaś założył firmę w UK a Krzyś założył firmę w PL. 
Więcej na podstronie: Główna

04 01 2018 Komendant miejski policji we Wrocławiu trafił w nocy do szpitala.

Komendant miejski policji we Wrocławiu Zbigniew Raczak, roznegliżowany, bez butów i z rozbitą głową został znaleziony w środku nocy przez patrol Straży Ochrony Kolei przed sklepem Lidl przy ul. Hubskiej. Mógł być pijany. Na miejsce wezwano pogotowie. Karetka przewiozła komendanta do szpitala. Jak ustalił portal GazetaWroclawska.pl, Raczak miał uczestniczyć w mocno zakrapianym alkoholem spotkaniu z udziałem innych wysokich rangą oficerów policji. Straż ochrony kolei o rozebranym i okaleczonym mężczyźnie zawiadomiono chwilę po północy. Na miejsce wysłano jej patrol i karetkę pogotowia. - Był pijany - mówią nieoficjalnie policjanci. Nieoficjalnie wiemy, że zanim znaleziono go pod sklepem, szedł środkiem ulicy. Miał uczestniczyć w mocno zakrapianym alkoholem spotkaniu z udziałem innych wysokich rangą oficerów policji. Oficjalnie dolnośląska policja mówi tylko, że komendant trafił na szpitalny oddział ratunkowy i po opatrzeniu zwolniony do domu.
Minister Błaszczak odwoła komendanta Raczka nie dlatego , że był pijany, tylko dlatego , że kręcił się koło niemieckiego Lidla.
03 01 2018 "Super Express": 4,5 miliona złotych na miesięcznice smoleńskie.
Partia rządząca pobiła kolejny rekord rozrzutności - informuje "Super Express". Jak podaje gazeta, w 2017 roku na zabezpieczenie tzw. miesięcznic smoleńskich wydano 4,5 miliona złotych. Gazeta, opierając się na policyjnych danych, wylicza, że w 2015 roku wydano 622 tysiące, w 2016 roku przeznaczono 952 tysiące, a w ubiegłym roku było to już ponad cztery miliony złotych.
Czy ta rozrzutność Kaczyńskiego wkrótce się skończy? Wątpię dalsze męczennice narodowe przeniosą się pod pomnik. Cały świat śmieje się z tego korytarza humanitarnego zbudowanego z barierek na Krakowskim Przedmieściu.
„Jeśli znów będą chcieli nas wysłać do Warszawy na zabezpieczenie miesięcznicy smoleńskiej, to weźmiemy zwolnienia lekarskie”– zapowiedzieli policjanci ze Śląska. Twierdzą, że nie chcą czuć się jak ZOMO.
Daliśmy się ograć jak jarmarcznemu oszustowi w trzy kubki. Ciemnemu ludowi wyprano mózgi. Trójwładzę zastąpiono Trójcą Świętą, inteligencję - potulnymi ciemniakami, autorytety - katolickimi dewotami, historię - mitami, służbę zdrowia - modlitwą, euroentuzjazm - nacjonalizmem...Jesteśmy świadkami narodzin RELIGII SMOLEŃSKIEJ. Trójca święta to: bł. Lech, prorok Jarosław i św. Antoni Smoleński. Pierwszym Patriarchą jest o. Tadeusz. Modlitwa zaczyna się: W imię Lecha i Jarosława i Antoniego Smoleńskiego, i oby ich panowanie było wieczne na naszą cześć i chwałę.
Rzeczniczka klubu PiS, Beata Mazurek, wierna uczestniczka miesięcznic, uważa, że „Ochrona służy bezpieczeństwu tych, którzy uczestniczą w manifestacjach i tych, którzy próbują je zakłócać, a bezpieczeństwo obydwu stron nie ma ceny”.  Podkreśla: „miesięcznice zaczęły być problemem, gdy wygraliśmy wybory.” Dodaje: „Warto się zastanowić, czy nie obciążyć kosztami tych, którzy podjudzają do tego, byśmy nie mogli ich spokojnie przeprowadzać” i precyzuje: „mam na myśli Obywateli RP”.


03 01 2018 Owsiak do ministra zdrowia: „Proszę nie mówić, że to sprawa polityczna”
– „Kiedy pan minister próbuje powiedzieć, że jest to czysta polityka, nie zgadzam się z tym” – powiedział w TVN 24 Jerzy Owsiak. Dodał, że „bardzo prosi pana ministra, by nie rzucał takich słów, bo to jest obrażanie”. Zaapelował też do Konstantego Radziwiłła: – „Panie ministrze, proszę rozmawiać z lekarzami. Proszę nie boksować się i nie mówić, że to sprawa polityczna. To jest dolewanie oliwy do ognia, niepotrzebnie”.
To komentarz szefa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy do wypowiedzi ministra zdrowia, dotyczącej masowego wypowiadania przez lekarzy klauzuli opt-out: – „Coraz bardziej można mieć przekonanie, że ten protest staje się politycznym uderzeniem w rząd pana premiera Mateusza Morawieckiego”. Radziwiłł użył też określenia „bunt”.
Owsiak przypomniał: – „Strajkujący lekarze wyraźnie komunikowali mnie, jako obywatelowi tego kraju, o co w tym wszystkim chodzi. To nie była abstrakcja, mówili o zwiększeniu nakładów na ochronę zdrowia. Wiedzieliśmy od dawna od dyrektorów szpitali, w których jest od nas sprzęt. Rok temu nam mówili, że możemy spotkać się z taką sytuacją, że nikt nie przyjdzie do pracy”. Stwierdził, że wcale nie dziwi się lekarzom, którzy wypowiadają klauzule opt-out.
Jeszcze raz zaapelował do Radziwiłła, żeby zaczął rozmawiać z lekarzami, bo: – „Fakt jest taki, że w paru miejscach szpitale zostały zamknięte i to oddziały pediatryczne. Co jest dla nas bolesne, zwłaszcza że dla nich kupujemy sprzęt”. Zwrócił też uwagę, że tylko w minionym 2017 roku z Polski wyjechało ponad 800 lekarzy. 
Źródło: tvn24.pl
Nie rozumiem dlaczego młodzi lekarze mają zarabiać więcej od młodych inżynierów? Przecież to pacjenci najwięcej ryzykują oddając swe życie w ich niedoświadczone ręce. Bunt w służbie zdrowia to nic nowego, a ta sieć Radziwiłła ma zniechęcić chorych do nękania przemęczonych i biednych łapiduchów zwanych w Polsce lekarzami, bowiem to czysty zysk dla Narodowych Formacji Zabijania. To ubezpieczyciel powinien zarządzać pieniądzmi z ubezpieczeń a nie jakiś tam pośrednik nieudacznik. ZUS już dawno powinien stracić monopol na ubezpieczenia zdrowotne, wtedy publiczna służba zdrowia zaczęłaby podnosić się z pozycji leżącej. Inaczej nadal będziemy czekali w gigantycznych kolejkach na przyjęcie do lekarza, urzędnika NFZ. Radziwiłł wprowadził do koszyka świadczeń gwarantowanych prawo dziedziczenia miejsca w kolejce. Ja zapisałem się do lekarzy gdzie tylko było to możliwe, jak nie moje dzieci to wnuki dostąpią tego zaszczytu, że przekroczą próg gabinetu lekarskiego, szpitala. W LOTTO zamiast szóstki powinni oferować przyjęcie do wybranego lekarza specjalisty poza wszelką kolejką. 
30 12 2017 Wiceminister Zieliński: Szczepkowska przedwcześnie ogłosiła koniec komunizmu
Po ostrej wymianie opinii w sprawie wypowiedzi Mariusza Błaszczaka na temat „końca komunizmu”, w sukurs przyszedł ministrowi jego zastępca. Wiceminister Zieliński na swoim profilu na Twitterze napisał: – „Joanna Szczepkowska w 1989 roku przedwcześnie ogłosiła koniec komunizmu w Polsce. Wierzę, że dzięki Prawu i Sprawiedliwości epoka ta się ostatecznie zakończy”. Nie szczędził też krytyki aktorce: – „Od przedstawicielki „elity” oczekiwalibyśmy kultury i wysokich standardów, a nie mowy nienawiści. Wielki niesmak” – napisał wiceminister spraw wewnętrznych.
Przypomnijmy: w środę na antenie Polskiego Radia Mariusz Błaszczak, powielając słynne słowa Joanny Szczepkowskiej z 1989 r., oświadczył: – „Tydzień temu w Polsce skończył się komunizm, gdyż wymiar sprawiedliwości wyszedł z komunizmu de facto bez zmian”. Nawiązał w ten sposób do podpisanych przez prezydenta Andrzeja Dudę ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym.
Komunizm nie skończył się on dopiero zaczyna się rozwijać dzięki Piotrowiczowi i Przyłębskiej. Prawda jest okutana ale taka jest i nic na to nie poradzimy. Ci co nie zrobili kariery w PZPR bo ich stamtąd wyrzucili za malwersacje lub pijaństwo to zrobili ją w Solidarności bo w niej wśród kierownictwa pseudo działaczy znaleźli poklask i oparcie. Lech Kaczyński, jako przewodniczący Komisji Krajowej SOLIDARNOSCI, przystał w Magdalence na ubecki plan zagłady świata pracy w Polsce. Jako Przewodniczący Najwyższej Izby Kontroli zdeprecjonował do ZERA znaczenie najwyższej instytucji kontrolnej państwa. Jako Prokurator Generalny RP umocnił bandycki układ z Magdalenki, który Polskę utrzymuje w rękach ubeckiej sitwy. Dziś po dwóch latach rządów Kaczyńskiego mamy komunizm w jeszcze większym stadium jak był w CCCP. Wystarczyć popatrzeć na Ziobro jak on się upodabnia do Jaruzelskiego, Lenina łeb zadarty do góry i szeroko rozwarta jadaczka, brakuje mu jeszcze ciemnych okularów.
28 12 2017 Policjanci ze Śląska: „Czuliśmy się jak zomowcy w czasie stanu wojennego”.
Do ochraniania organizowanych przez PiS miesięcznic smoleńskich stołeczna policja musi posiłkować się funkcjonariuszami z innych rejonów Polski. Potrzebnych jest bowiem każdorazowo ponad 2 tysiące policjantów.
– „Jeśli znów będą chcieli nas wysłać do Warszawy na zabezpieczenie miesięcznicy smoleńskiej, to weźmiemy zwolnienia lekarskie” – zapowiedzieli policjanci ze Śląska. Twierdzą, że nie chcą czuć się jak ZOMO. – „Dowódcy operacji wydali rozkaz zatrzymywania spokojnie siedzących na ulicy uczestników kontrmanifestacji zorganizowanej przez Obywateli RP. Czuliśmy się jak zomowcy w czasie stanu wojennego” – opowiadali w rozmowie z gazeta.pl o wyjeździe przed wakacjami, kiedy musieli zatrzymywać m.in. Władysława Frasyniuka.
Co miesiąc ok. 100 funkcjonariuszy z oddziałów prewencji z Katowic, Bielska-Białej i Częstochowy musi jeździć do stolicy. Jak wylicza gazeta.pl, to ponad 10 procent stanu prewencji w garnizonie śląskim. Za każdym razem trzydniowy wyjazd do Warszawy oznacza wydanie 42 tys. zł na paliwo oraz 121 tys. zł na wynagrodzenie policjantów. Za nocleg i jedzenie płaci komenda stołeczna. Były szef chorzowskiej policji Józef Kogut zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt wyjazdów śląskich policjantów. – „Skoro oni jeżdżą na miesięcznice, to siłą rzeczy na ulicach śląskich miast musi być mniej policjantów. Matematyki się nie oszuka”. Twierdzi także, że mieszkańcy dłużej czekają na reakcję patroli, co – jego zdaniem – może też wpływać na większą liczbę przestępstw. Rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach – oczywiście – temu zaprzecza. Źródło: gazeta.pl

28 12 2017 Znany prawnik obala narrację dobrej zmiany o reformie sądownictwa.

Jednym z koronnych argumentów dobrej zmiany, przemawiających za koniecznością przeprowadzenia reformy, jest potrzeba „zwrócenia wymiaru sprawiedliwości w ręce obywateli”, a także „oderwania postkomunistycznych prawniczych elit od koryta” – przypomina Rafał Nowakowski na portalu Crowdmedia. Tzw. reformę sądownictwa– wskutek lipcowych wet prezydenta Dudy w sprawie ustawy o Sądzie Najwyższym i o Krajowej Radzie Sądownictwa – obóz dobrej zmiany zmuszony został przeprowadzać etapowo.
Tymczasem wygląda na to, że ta nowa narracja również może okazać się wątpliwa. Skąd to wiadomo?  Za sprawą celnego tweeta dr. hab. Mariusza Matczaka, specjalisty w zakresie teorii prawa, prof. nadzwyczajnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Pisze on: „Prawnicy protestujący przeciwko ustawom PAD są oskarżani o wycie odrywanych od koryta. Jeśli wynagrodzenie za jedną skargę nadzwyczajną wyniesie np. 2000 zł, a skarg będzie milion, prawnicy dzięki populistycznej ustawie PAD zarobią 2 mld. Nawet od UE nie dostali takiej dotacji”, czytamy na portalu Crowdmedia.pl.
Przypomnijmy: nowa ustawa o Sądzie Najwyższym wprowadza tzw. instytucję skargi nadzwyczajnej, na mocy której będzie można zaskarżyć wybrane prawomocne wyroki sądów za okres ostatnich 20 lat. Jednym słowem, nadchodzi (kontrolowane przez władzę?) prawnicze eldorado. Źródło: crowdmedia.pl
Najwyższy Komisarz Rad Robotniczych i Chłopskich wprowadza projekt ustawy o sądach powołując społeczny sąd najwyższy, stworzony z gminu, który będzie mógł unieważnić wyroki do 20 lat wstecz. To jest rozwiązania sowieckiej Rosji z czasów Lenina. Cała władza w ręce Rad Robotniczo- Chłopskich, ja jeszcze to hasło pamiętam. Bo to tylko było hasło za którym stał tyran i despota. 
23 12 2017 Macierewicz rozbija jednostkę wojskową, której bali się nawet Rosjanie.
Najsilniejsza polska jednostka bojowa rozbita przez Antoniego Macierewicza. Czołgi, zamiast ćwiczyć, niszczeją na prowincjonalnym poligonie w Wesołej, tylko dla tego, że Minister Obrony Narodowej ma nieprzystającą do rzeczywistości wizję obrony kraju.
Kolejny batalion czołgów Leopard 2 zostanie przeniesiony z Żagania do niewielkiego garnizonu w Wesołej - obwieścił właśnie Antoni Macierewicz. To oznacza, że najsilniejsza jednostka lądowa Wojska Polskiego - 11 Lubuska Dywizja Kawalerii Pancernej, której moc dawały właśnie dwie brygady nowoczesnych czołgów Leopard zostaje bez połowy swych kłów. Bo minister zapowiedział też, że w przyszłym roku do Wesołej trafi kolejny batalion czołgów. W zamian do Lubuskiej Dywizji trafią stare postsowieckie maszyny T-72, o niewielkiej wartości bojowej. (Te maszyny stacjonowały do niedawna właśnie w Wesołej).
Problem leży także w logistyce. Podwarszawska Wesoła to niewielki garnizon z maleńkim poligonem na którym mogą jednocześnie ćwiczyć cztery pojazdy. 
Dla porównania na leżącym przy granicy z Niemcami poligonie między Żaganiem a Świętoszewem (jednym z największych w Europie), gdzie stacjonowały dotąd Leopardy manewry mogą jednocześnie ćwiczyć dwie brygady czołgów, czyli około 110 maszyn. 
Eksperci przecierają oczy

Decyzja Macierewicza nie podoba się wojskowym. Generał Skrzypczak, były dowódca 11. Dywizji Kawalerii Pancernej, a później Dowódca Wojsk Lądowych mówi jasno - to decyzja polityczna, nie wojskowa. Przyznaje też, że to niesamowicie kosztowna operacja,a dodatkowym kosztem decyzji Macierewicza jest też rozbicie do niedawna najsilniejszego odwodu polskiego wojska. 
Chytre posunięcie Macierewicza, Leopardy w parędziesiąt minut będą mogły prowadzić działania na ulicach Warszawy by bronić jego pozycji w rządzie. Ba może planuje nawet pucz by przejąć władzę w kraju? Sytuacje ma ku temu wyśmienitą, wymienił najważniejszych dowódców na swoich zaufanych i wiernych ludzi. 
21 12 2017 Prezydent wraca na twarde i obumarłe już częściowo łono PiS Kaczyńskiego.
Nie mógł prezydent efektowniej wrócić na łono PiS, niż zapowiadając podpisanie kontrowersyjnych ustaw sądowych w dniu, gdy Komisja Europejska z racji tych ustaw wdrożyła wobec Polski procedurę karną. Obóz władzy demonstruje swym twardym wyborcom, że jest monolitem. Oczywiście, można Unii pokazać figę. Tylko to będzie mieć poważne konsekwencje dla międzynarodowej pozycji Polski. Wszystkie wewnątrzunijne sojusze, lansowane przez rząd, okazały się papierowe wobec decyzji Komisji Europejskiej. To, że przez 2 lata PiS nie zrobiło nic, by dogadać się z Brukselą, to fundamentalny błąd. Trudno twierdzić, że Unia to nasi sojusznicy, a jednocześnie toczyć z nią zażartą walkę na wyniszczenie. To fatalny finał dwuletniego konfliktu rządu z Brukselą. Komisja Europejska uznała, że nie sposób się dogadać z PiS, bez względu na rządowy lifting i podmianę coraz bardziej antyunijnej premier Beaty Szydło na eurorealistę Mateusza Morawieckiego.
Nowy premier miał zacząć nowe otwarcie w relacjach z Brukselą, którego Polska coraz bardziej potrzebuje, osłabiona konfliktami poszczególnych ministrów z Unią (Ziobro, Szyszko, Waszczykowski), a nade wszystko fundamentalnym sporem całego PiS z głównymi instytucjami unijnymi (Komisja Europejska, Parlament Europejski, Trybunał Sprawiedliwości). Z nowego otwarcia nic nie wyszło, bo Unia nie dała Morawieckiemu szansy. Oczywiście, można mieć o to do niej pretensje, bo premier wysyłał gołąbki pokoju. Tyle, że faktem jest, że przez 2 lata Bruksela odebrała takich miłych ptaszków całkiem sporo, a PiS i tak robiło swoje.
Wdrożenie Artykuł 7 to jeszcze nie koniec świata. Teraz premier Morawiecki musi znaleźć chociaż jednego członka UE który będzie głosował za Polską. Czy jest tego w stanie dokonać? Co nas czeka po Nowym Roku? Jedyne co jest pewne to kolejne podwyżki, którymi tak naprawdę nikt w kraju na Wisłą się nie przejmuje. Kolejki świąteczne w sklepach przeolbrzymie i koszyki na ful wypełnione taki obrazek mamy w każdym markecie. Znaczy się ta bieda jest tylko wyimaginowana. 
No to teraz dopiero Ziobro niczym Stalin będzie szalał i kosił wszystkich prezesów, dyrektorów sądów którzy nie podpiszą lojalki, TW Kaczyńskiego. Obsada stanowisk wmyśl zasady nieważne, że nic nie potrafi, nie ma kompetencji ale jest nasz pisowski. 
19 12 2017 Gen. Różański po katastrofie MiG-29 pyta Macierewicza o śmigłowce ratownicze.
Poniedziałkowa katastrofa wojskowego myśliwca MiG-29 – usilnie nazywana przez kierownictwo MON incydentem – stawia pod znakiem zapytania nie tylko stan techniczny polskich samolotów. Zmusza również do refleksji nad dotychczasową polityką ministerstwa w zakresie modernizacji armii.
Po długotrwałym poszukiwaniu pilota, generał Mirosław Różański zadał szalenie istotne pytanie. – „Czy resort obrony dalej będzie spychał kwestię zakupu nowoczesnych śmigłowców na dalszy plan? Poszukiwania pilota trzy godziny w kraju, bez zagrożenia! Czy dalej MON uważa, że śmigłowce, w tym poszukiwawcze, ratownicze, to rzecz dziesięciorzędna?” – napisał generał na Twitterze (na szczęście – pilot żyje, ma połamane kończyny).
Za mojej służby wojskowej powszechne były MIG 21, w kilka minut namierzono katapultowanego pilota, bowiem zasobnik fotela miał nadajnik lokacyjny uruchamiany automatycznie po katapultowaniu. Wybaczcie ale wtedy nie było GPS! No a ile jeszcze jest MIG 21, LIM 6 , ISKRA w lotnictwie polskim? Większość polskiego wojska nadal wykorzystuje sprzęt, który pamięta głęboki PRL. Młody człowiek wstępujący teraz do służby, ma szansę obsługiwać uzbrojenie, które obsługiwał jego ojciec podczas zasadniczej służby wojskowej w latach 70. i 80. Ponieważ wojsko to nie praca, ale służba, to nie ma nic do powiedzenia. Tym co dostanie będzie musiało bronić ojczyzny.

19 12 2017 Nowy prezes Sądu Rejonowego w Śródmieściu karany dyscyplinarnie

Wybrany przez ministra Zbigniewa Ziobręo nowy prezes Sądu Rejonowego dla Krakowa-Śródmieścia był w przeszłości karany dyscyplinarnie. Zdaniem przedstawicieli środowiska ktoś taki nie powinien kierować pracą innych sędziów.
Chodzi o sędziego Piotra Skrzyszowskiego, orzekającego obecnie w wydziale cywilnym sądu śródmiejskiego. Według naszych informacji od 1 stycznia przyszłego roku decyzją ministra sprawiedliwości ma objąć stanowisko prezesa Sądu Rejonowego Kraków-Śródmieście. Dotychczasowa pani prezes 31 grudnia kończy drugą kadencję i nie może już – zgodnie z przepisami – być dłużej prezesem sądu.
A co tam, że był karany, najważniejsze że będzie posłuszny i wykona każde polecenie Ziobry. No i wreszcie Ziobro i jego rodzina będą mogli otrzymać wielomilionowe odszkodowanie za tatusie 
18 12 2017 Nowa e-składka w ZUS. Bez numeru konta od stycznia ani rusz. Tysiące mogą stracić chorobowe
Kilkadziesiąt tysięcy osób w województwie łódzkim może mieć od stycznia poważny problem. Chodzi opłacanie składki ubezpieczeniowej. Od nowego roku zacznie obowiązywać tzw. e- składka. Jeden przelew załatwi sprawę, ale trzeba znać swój indywidualny numer rachunku. Bez tego nie da się zapłacić, a konsekwencje to na przykład utrata prawa do zasiłku chorobowego.
"Konstytucja Biznesu" Morawickiego to pakiet ustaw regulacyjnych, zmieniających zasady prowadzenia działalności gospodarczej czy przepisy podatkowe dla firm. Jednoosobowa firma jak to śmiesznie brzmi a musi zatrudniać biuro rachunkowe, prawnika, i teraz dojedzie specjalista od ochrony danych, specjalista od komunikacji elektronicznej ze skarbówką. No a przy takiej ilości urzędników potrzeba będzie sekretarka, no i przydałby się też rada nadzorcza. A jak sobie pomyślę, że za komuny kiedy prowadziłem działalność gospodarczą, zatrudniając nawet 10 osób sam to wszystko robiłem, i nie było wtedy komputerów to nóż w kieszeni sam mi się otwiera.

18 12 2017 Senackie komisje za zmianami w Kodeksie wyborczym

Przyjęcie z poprawkami zmian w Kodeksie wyborczym zarekomendowały w poniedziałek na wspólnym posiedzeniu trzy senackie komisje. Poparte przez komisje poprawki PiS mają charakter doprecyzowujący. Senatorowie negatywnie zaopiniowali poprawki PO m.in. o przywróceniu głosowania korespondencyjnego.
Przyjęta w czwartek przez Sejm nowelizacja Kodeksu wyborczego wprowadza m.in. dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast oraz zmiany w sposobie wyboru członków PKW. Znosi również głosowanie korespondencyjne.
Pamiętam jak za moich młodych lat tych co nie pojawili się w lokalach wyborczych dowozili do nich i nikt nie pytał się czy mają na to ochotę, tylko podjeżdżali i zapraszali do samochodu była to niebieska Nyska lub Star z plandeką i ławkami. No i jakie były wtedy efekty, frekwencja prawie 100% i wygrywała jedna nieomylna partia uwielbiana przez cały naród. Dziś Kaczyński znowu takie luksusy nam funduje.
Zostało mi niewiele lat życia. Jednego czego żałuję to tego, że urodziłem się w Polsce. Tutaj wegetuję już przez ponad 60 lat. To oczywiście moja wina bo najpierw nie byłem w PZPR potem tylko krótko w pierwszej "S" ale nigdy nie w AWS ani w PO czy PiS lub ZChN . Jak widzę , czytam i słucham co się dzieje to życzę władzy i jej pociotkom wszystkiego najgorszego. Amen 
16 12 2017 Gen. Nosek: „Macierewicz przeraża mnie jako szef MON”
Generał Janusz Nosek, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, skomentował politykę prowadzoną przez Antoniego Macierewicza. W TVN 24 stwierdził, że „załamuje ręce na temat bzdur, które głosi minister Macierewicz i media mu sprzyjające. Dziś przeraża mnie jako szef MON. Polityka, którą resort obrony realizuje, w mojej ocenie, jest zbieżna z interesem rosyjskim”.
Generał komentował kulisy ujawnienia w 2007 r. raportu z weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych. – „Skopiowano i wyniesiono, do dziś nie wiadomo gdzie i w jaki sposób, całe archiwum Wojskowych Służb Informacyjnych. Co roku odbywa się pod Brukselą, w kwaterze głównej NATO konferencja szefów kontrwywiadu państw NATO-wskich. W 2007 roku, czyli tuż po publikacji raportu WSI, ludzie Antoniego Macierewicza pojechali tam i rozdawali przetłumaczony na różne języki w wybranych fragmentach, raport z weryfikacji WSI” – ujawnił Nosek. Rok później, kiedy był już szefem SKW, Nosek „pojechał na tę konferencję i świecił oczami”. Musiał tłumaczyć między innymi, że pracownicy WSI „nie współpracowali z rosyjską agenturą”.
Nosek odniósł się też do zarzutów postawionych mu przez prokuraturę, m.in. „przestępstwa przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej”. – „To zemsta Antoniego Macierewicza, zemsta z niskich pobudek za odebranie mu poświadczenia bezpieczeństwa w 2008 roku. Poziom absurdu przekroczył wszelkie granice, ja sam czekam na akt oskarżenia. Będę dowodził swoich racji w sądzie. Jestem pewien, że wygram” – podkreślił. Źródło: tvn24.pl
Podskakujący Kangurek znowu szaleje tak jest pewny swej przyszłości w MON. Dlaczego Putin jeszcze nie opublikował ostatniej rozmowy braci, nawet tej specjalnie spreparowanej. Widocznie nie chce wywołać wojny domowej w Polsce. Dla części bliskich ofiar katastrofa Tu154M okazała się najkorzystniejszym wydarzeniem w życiu. Chcą z niej żyć do własnej śmierci. - Joanna Seneszyn  Patrzcie jaki ten Putin jest przewrotny jak tylko się obudzi bierze mapę Europy i planuje agresję na Polskę, kraje Bałtyckie. No a jak wypije kawę to mu to jakoś przechodzi i inwazji jak nie było tak nie ma, czym doprowadza do szału Macierewicza.

16 12 2017 Schetyna: Mamy w Polsce jawne ograniczanie demokracji.

– „Dzisiaj obalany jest ustrój naszego państwa. Jednym z elementów tego ustroju jest samorząd terytorialny, władza która jest najbliższa obywatelom. Kaczyński nie rozumie samorządności, dlatego PiS kieruje do Sejmu ustawy, które mają zabierać samorządom najważniejsze kompetencje” – powiedział lider PO Grzegorz Schetyna podczas dzisiejszego posiedzenia Rady Krajowej partii.
Zaapelował do całej opozycji o odsunięcie od władzy ludzi, którzy niszczą demokrację. – „Konstytucja RP przyjęta przez suwerena, w Polsce PiS już nie obowiązuje. Rządzący obóz przestał nawet udawać. Mamy w Polsce jawne ograniczenie demokracji. Nikt już nie ma złudzeń, w jaki model rządów wpatrzony jest Kaczyński. Kontrolę nad wyborami przejmuje jedna partia. Nominaci rządzącej partii będą liczyć głosy (…). Będą decydować o uznaniu lub unieważnieniu wyborów. Taki sam system panuje w putinowskiej Rosji” – stwierdził Schetyna.
Prof. Matyja: „Kaczyński ustawia opozycję w roli wrogów państwa”
– „Atmosfera wobec opozycji budowana świadomie co najmniej od lata – od czasu paniki wokół rzekomego „astroturfingu” przez legendarne paski TVP Info, a do tego jeszcze oskarżenia o Targowicę, czyli de facto o zdradę – wypowiedzi polityków tworzą klimat, w którym nie mamy do czynienia z walką dwóch partii o władzę, ale próbą ustawienia opozycji w roli wrogów państwa” – powiedział prof. Rafał Matyja w rozmowie z „Krytyką Polityczną”. Źródło: tvn24.pl

16 12 2017 Prof. Matyja to konserwatywny politolog, autor koncepcji IV Rzeczpospolitej. 
Jego zdaniem, od kilku miesięcy „konflikt wykroczył poza znany dotąd horyzont”. – „Na pewno mamy już inne państwo niż dwa lata temu – złamano kilkakrotnie Konstytucję, bo zmieniano ją bez procedur konstytucyjnych. Wykręcono bezpieczniki, będące istotą ustroju liberalno-demokratycznego” – podkreślił Matyja. Taka sytuacja jest, zdaniem politologa, bardzo groźna. – „Wyobraźmy sobie moment kryzysu: mamy sądownictwo pod kontrolą władzy, przejęty Trybunał Konstytucyjny i media publiczne. W efekcie opozycja nie ma żadnego punktu zaczepienia – w każdym państwie demokratycznym działają lepsze czy gorsze instytucje arbitrażu, to znaczy takie, które nie są w sporze stronnicze ex definitione. Dziś ich właściwie nie ma. A kiedy tak łatwo przychodzi pomawiać opozycję o zdradę i konszachty z wrogimi siłami, to i łatwo przekroczyć próg, gdy opozycja jest po prostu eliminowana z normalnej rywalizacji. Zwykle wiąże się to właśnie z kryminalizacją działań opozycji, z ograniczaniem prawa do manifestacji, karami dla mediów” – zauważył Matyja.
Politolog uważa, że – wbrew obiegowej opinii – Jarosław Kaczyński nie ma pełnej kontroli nad sytuacją w Polsce czy nawet w PiS. – „Możliwa jest więc przypadkowa i zupełnie niezależna od woli prezesa eskalacja konfliktu”. Źródło: newsweek.pl 
14 12 2017 14 grudnia Łańcuchy Ludzi w całej Polsce.
– „Zbudujmy razem #ŁańcuchLudzi, który połączy Polskę od Morza do Tatr” – apeluje Akcja Demokracja, która wzywa do protestów w obronie sądów i przeciw zmienianej przez PiS ordynacji wyborczej. Demonstracja rozpocznie się przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie w czwartek o 19.00. Organizatorzy proszą o zachowanie powagi, „bo nastał czas próby i sytuacja jest bardzo poważna!”oraz o nieprzynoszenie flag i emblematów partyjnych i organizacyjnych. Na Facebooku działacze Akcji Demokracja napisali o lipcowych Łańcuchach Światła, kiedy tysiące ludzie protestowało z zapalonymi świeczkami na ulicach polskich miast. – „Niesamowita mobilizacja sprawiła, że Prezydent zawetował dwie z trzech ustaw, które oddawały kontrolę nad sądownictwem politykom”.
A mnie się wydaje że to „Akcja w każdej ankiecie popieraj PiS” zaczyna przynosić efekty. Tak dalej trzymać wkrótce Kaczyński przekroczy 100% poparcia dla siebie i PiSu.

14 12 2017 Mamy płacić, aby posłuchać, że emerytury należą się tylko wierzącym?
Takim drwiącym pytaniem kwitują pracownicy ZUS – u, propozycję udziału w szkoleniu, organizowanym specjalnie dla nich w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.  Firma, inicjatywą tą specjalnie się nie chwali, ale „Gazeta Wyborcza” dotarła do wewnętrznej korespondencji e-mailowej, z której wynika, że toruński ZUS rozesłał informacje w tej sprawie, do wszystkich 43 swoich oddziałów.
W e-mailu jest załącznik, w którym na karcie uczestnika widnieje numer konta szkoły o. Rydzyka, na które należy wpłacić 120 zł. Dalej proponuje się nocleg w hotelu akademickim szkoły. Ceny nie ma. Wiadomo, że za „jedynkę” trzeba zapłacić 80 zł, a za miejsce w pokoju trzyosobowym 69 zł. Wszystko to jest tym dziwniejsze, iż powszechnie wiadomo, że ZUS ma własne dobrze wyposażone ośrodki szkoleniowe, ale jak widać woli płacić toruńskiej szkole za konferencję – z mszą w pakiecie.
Toruńską konferencję, otworzyć ma sama prezes ZUS Gertruda Uścińska oraz rektor uczelni o. Zdzisław Klafka. Będzie nieobowiązkowa msza, a wykład pt. „Koncepcja społeczeństwa i państwa w katolickiej nauce społecznej jako kontekst problemu ubezpieczeń społecznych” wygłosi ksiądz prof. Paweł Bortkiewicz z toruńskiej szkoły. Z kolei o „potrzebie zabezpieczeń społecznych w życiu człowieka” – w kolejnym wykładzie, przekonywać będzie prof. Andrzej Mielczarek, z uczelni redemptorystów
W tym wszystkim jest tylko to jedno „ale” … Pracownicy ZUS zastanawiają się, w czym im ten wykład pomoże?  „To jakieś nieporozumienie – mówią. – Mamy płacić, aby posłuchać, że emerytury należą się tylko wierzącym? – drwią. Na konferencji będą też cztery wykłady ekspertów ZUS, w tym pani prezes – o prawach emerytalno-rentowych w UE.  Źródło: Gazeta Wyborcza
Babka nie płacz! Emeryturka to dar boży, a co boskie bogu się należy! Memy na podstronie Galeria
Ojciec Tadeusz rządzi Polską i za pranie mózgów ZUSowskich trzeba mu zapłacić. To jest taka coroczna kolęda od państwowych instytucji na rzecz imperium Rydzyka.
13 12 2017 Andrzej Duda zapomniał, czego oczekiwał kiedyś od mediów.
„Jedyną siłą tego rządu są media, które walczą z opozycją. To chore, bo w normalnej demokracji media patrzą rządowi na ręce” – napisał Andrzej Duda na Twitterze w czerwcu 2012 roku. Był wówczas aktywnym działaczem opozycji PiS-owskiej. Dziś dawny wpis zaczął żyć nowym życiem. Internauci, przypominając tę słuszną tezę obecnego prezydenta, zarzucają mu kłamstwo i drwią: „Hej pinokio, jak się dziś czujesz” – piszą . –„Przypominam pana słowa i proszę o powtórkę” – pisze jeden z internautów.
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nałożyła na TVN aż 1,5 mln złotych kary. Za co? Za relacjonowanie wydarzeń w Sejmie i protestów na Wiejskiej w grudniu ubiegłego roku.
W uzasadnieniu rada napisała:
KRRiT po przeprowadzeniu postępowania dotyczącego sposobu relacjonowania w programie TVN 24 wydarzeń w Sejmie RP i pod Sejmem RP w dniach 16 – 18 grudnia 2016 r. stwierdziła, iż Spółka TVN SA, nadawca programu TVN 24, naruszyła artykuł 18 ust. 1 i 3 ustawy o radiofonii i telewizji poprzez propagowanie działań sprzecznych z prawem i sprzyjanie zachowaniom zagrażającym bezpieczeństwu.
To TVP powinna być ukarana za stronniczość. Za komuny mówiliśmy że telewizja kłamie no ale nie widzieliśmy co nam przyniesie demokracja. Dziś twierdzę że wtedy telewizja mówiła prawdę w porównaniu do tej TVPKłamczyńskiego.
Decyzja Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o ukaraniu TVN24 za niewłaściwy sposób relacjonowania antyrządowych protestów ściągnęła na Polskę krytykę zagranicy. Ale kara wywołała również kontrowersje wewnątrz PiS. Według rozmówców WP, niezadowolony jest premier, a Jarosław Kaczyński był tak zły, że chciałby zdymisjonować całą Radę.
Do decyzji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji odniósł się też szef grupy liberalnej Guy Verhofstadt na wtorkowej konferencji prasowej w Parlamencie Europejskim „Uważamy, że to coś zupełnie nie do zaakceptowania, żeby niezależna stacja telewizyjna była karana kwotą ponad 350 tys. euro, ponieważ relacjonuje protesty, które się odbywały wewnątrz parlamentu”.
Jedno jest pewne. PiS nie zamierza odpuścić i będzie walczyć z niezależnymi mediami do skutku. W obrębie zainteresowań obecnej władzy jest też internet. Partia rządząca już pracuje nad ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną, która nada KRRiT nowe kompetencje, będące krokiem ku wprowadzeniu cenzury również internetu. 
Próba ocenzurowania internetu może się źle dla PiS–u skończyć. Pamiętamy wszyscy ostrą reakcję internautów na próbę podpisania porozumienia międzynarodowego ACTA. Jestem przekonana, że teraz będzie podobnie. Internauci nie pozwolą na założenie sobie „kagańca” i partia rządząca musi liczyć się z masowym protestem. Myślę, że wszelkie działania, których celem będzie podporządkowanie internetu interesom obecnej władzy, nie przyniosą oczekiwanych skutków i PiS nieźle się na tym pomyśle przejedzie. 
11 12 2017 Frasyniuk zapowiada: Prędzej czy później polecą kamienie jak w stanie wojennym.
Władysław Frasyniuk, legendarny opozycjonista z lat PRL-u gościł w niedzielny wieczór w TVN24. W trakcie rozmowy oceniał on ostatnie działania rządów Prawa i Sprawiedliwości, które jego zdaniem dążą do "zabicia w Polsce demokracji". Jak złowrogo zapowiedział, "oznacza to, że w dłuższej lub krótszej perspektywie polecą kamienie, tak jak to było w stanie wojennym".
W piątek policja ujęła cztery osoby, które obrzuciły jajkami samochody wyjeżdżające z terenu Pałacu Prezydenckiego po desygnowaniu przez prezydenta Andrzeja Dudę Mateusza Morawieckiego na stanowisko premiera. Zapytany o swoją ocenę tego zdarzenia Frasyniuk odpowiedział stanowczo: - Zabicie demokracji w Polsce oznacza, że w dłuższej lub krótszej perspektywie polecą kamienie, tak jak to było w stanie wojennym. Nie czarujmy się - władza odbiera prawa i swobody obywatelskie. Pozbawia nas sprawiedliwego sędziego, dostępu do prawdziwego niezawisłego sądu. W systemie autorytarnym, ulica decyduje, czy władza się jej boi, czy się nie boi. Jestem wielkim zwolennikiem białych róż, ale uważam, że system popycha nas do tego, żeby rzeczywiście to nie jajka, ale za chwilę poleciały kamienie.
Dziś w Polsce mamy podobną sytuację jak w grudniu 1981 roku, jeszcze bez rozlewu krwi ale wkrótce może do tego dojść, bowiem Demon Wojny opanował Kaczyńskiego i Macierewicza. Nie udało im się w 1981 roku doprowadzić do wybuchu wojny domowej bo wuj Kaczyńskiego gen. Jaruzelski nie dał się omamić. Czekali cierpliwie długie lata i dziś są bardzo blisko by zrealizować swe marzenia. Jak długo jeszcze Kaczyński będzie siał nienawiść, prowokował do bójek, ba wojny domowej? Kaczyński po długo oczekiwanym zwycięstwie założył maskę odnowiciela i obiecuje narodowi że miniony okres błędów i wypaczeń już się nie powtórzy. Znaczy się Kaczyński jest taki sam ale nie ten sam. Jarosław Polskę zbaw a przecież to co mamy to też zasługa braci Kaczyńskich. W czasie obrad okrągłego stołu bliźniacy Jaruzelskiego, Kiszczaka po nogach całowali a dziś to wielcy opozycjoniści. 
09 12 2017 Dlaczego prezes PiS wybrał Morawieckiego? Prof. Staniszkis tak to tłumaczy.
– Jest wykształcony, zna języki, ma swoją wizję gospodarki. Był obserwowany przez prezesa od dawna. Jawił się Kaczyńskiemu jako ten, który się podporządkuje. To był warunek awansu. Poza tym był dobrym kandydatem, bo milczał przez cały czas niszczenia sądownictwa. Ale zapłaci za to wysoką cenę, bo jego ambicje przerosły obywatelską uczciwość i poszanowanie dla wolności – mówi w rozmowie z Fakt24 prof. Jadwiga Staniszkis. Socjolog, dawniej blisko związana z PiS, mówi też, jaki plan wobec Beaty Szydło ma Jarosław Kaczyński. Jarosław Kaczyński ją jeszcze doceni?
– On ceni tylko niezależnych. Pozostałych, którzy realizują jego niszczącą wolę - używa. Szydło może się mu jeszcze przydać. Władze PiS zaproponowały jej kontynuację misji na innym stanowisku w rządzie. 
Myśli pani, że chce pozostać w gabinecie? 
– Jest politykiem, chce kontynuować swoją karierę i pozostać na scenie. Nie wiem, jakie ma plany, ale ciągle liczy, że wróci do łask. 
Krótko przed zmianą premiera, pisaliśmy na łamach Faktu, że PiS jest podzielony w sprawie Mateusza Morawieckiego. Nie wszyscy uważają, że to „dobra zmiana”. Za co prezes tak go ceni?
– Ma swoją wizję gospodarki, był obserwowany przez prezesa od dawna. Jawił się Kaczyńskiemu jako ten, który się podporządkuje. To był warunek awansu. Poza tym był dobrym kandydatem, bo milczał przez cały czas niszczenia sądownictwa. I zapłaci za to wysoką cenę, bo jego ambicje przerosły obywatelską uczciwość i poszanowanie dla wolności. Nie szanuje demokracji i jest w stanie zrobić wszystko dla stanowiska, które jest iluzoryczne, bo przecież o wszystkim i tak decydują władze PiS.
Dla mnie Morawiecki to taka „koszula” podarowana Kaczyńskiemu przez Tuska? Był za słaby by zastąpić Rostowskiego a teraz jest na szczytach władzy. Pamiętajcie by Krzywousty zrealizował swoje obietnice musi komuś wyrwać z gardła pieniądze. Dziś mamy tylko historyczny wzrost gospodarczy i już nasze portfele nie wytrzymują tego, a pomyślcie sobie co to będzie się działo jak Krzywousty zacznie realizować swoje obietnice. Tak się zastanawiam kto jest większym lej-wodą, Morawiecki czy Macierewicz? Dwaj tacy jak się spotkają to może być tylko potop.

09 12 2017 Plan Kaczyńskiego z Morawieckim nie trzyma się kupy.

Jarosław Kaczyński postawił na Mateusza Morawieckiego licząc, że zachęci inwestorów i uspokoi Brukselę. Ale ten plan jest dziurawy jak ser szwajcarski i świadczy o tym, że w partii panuje chaos. A Kaczyński wcale nie jest pewny wygranej ani w wyborach samorządowych za rok, ani w parlamentarnych w 2019 roku.
Przez ostatnie dwa lata PiS miał wielkie szczęście, bo dzięki dobrej koniunkturze w Europie polska gospodarka rozwijała się w szybkim tempie. Dodatkowo budżet dostał zastrzyk gotówki ze sprzedaży częstotliwości LTE i zysku NBP. Pieniądze te pomogły sfinansować program 500 plus. Ale w przyszłym roku pieniędzy z aukcji częstotliwości nie będzie, a w życie wchodzi obniżenie wieku emerytalnego, co mocno obciąży budżet. Koszty tej operacji będą rosły w kolejnych latach. Problemy budżetowe nałożą się na rok wyborów samorządowych i parlamentarnych. Do tego spada poziom inwestycji, bo zagraniczni inwestorzy wahają się, czy inwestować swoje pieniądze w kraju, w którym praworządność nie jest przestrzegana. 
Kaczyński liczy, że Morawiecki, były bankier, znający języki, uspokoi inwestorów, a także Brukselę, która w związku z nieprzestrzeganiem praworządności i skokiem na sądy, może robić Polsce problemy z wypłatą unijnych funduszy.  Jednak przedsiębiorcy, a także Komisja Europejska nie są naiwniakami. Nawet jeśli mogą początkowo wiązać pewne nadzieje z Morawieckim, to będą oceniać polski rząd po faktach, a nie po pozorach. A fakty są takie, że w czasie gdy publika skupia się na pełzającej rekonstrukcji, Sejm dobija niezależne sądy i zmienia ordynację wyborczą pod PiS. Morawiecki to nie jest premier Węgier Viktor Orban, który pod wpływem Komisji Europejskiej potrafił się cofać. On będzie – tak jak Szydło - kolejnym figurantem, bo decyzje polityczne podejmuje Kaczyński. I to się nie zmieni. A prezesowi PiS marzy się przekształcenie demokracji w autorytaryzm, co zresztą idzie mu sprawnie.
Żeby Morawiecki miał wolną rękę, Kaczyński musiał usunąć ze stanowiska premiera Beatę Szydło, która od miesięcy blokowała działania wicepremiera (np. konstytucję dla biznesu). Jednak pozostawianie w rządzie rozgoryczonej degradacją Szydło, a także jej stronnika Zbigniewa Ziobro, tylko ten konflikt rozpali.
Do tej pory wydawało się, że prezes nad wszystkim panuje, a PiS kolejną kadencję u władzy ma w kieszeni. Dlatego Kaczyński może zrealizować swoje marzenie i – jak Piłsudski - po raz drugi zostać premierem. A za rok po obchodach 100-lecia niepodległości oddać stanowisko szefa rządu Morawieckiemu, by ten na rok przed wyborami walczył o centrowy elektorat. Zmiana planu wskazuje jednak na to, że prezes obawiał się tąpnięcia w sondażach, bo ciągle jest liderem rankingów nieufności. Z kolei Morawiecki przez dwa lata na stanowisku premiera się zużyje i trudno będzie z niego zrobić atut w kampanii.
Źródło: newsweek.pl
Temu wzrostowi gospodarczemu zaprzeczają szalejące ceny w sklepach i wzrost danin dla państwa. Dzięki Morawieckiemu mamy centralnie sterowaną gospodarkę przez laika Kaczyńskiego, któremu każdy kit wciśnie Morawiecki junior zwany Krzywoustym. Nie nadawał się by zastąpić Rostowskiego ale dla Kaczyńskiego to wybitny specjalista. Tak się zastanawiam kto jest większym lej-wodą, Morawiecki czy Macierewicz? Dwaj tacy jak się spotkają to może być tylko potop.
07 12 2017 Wotum nieufności wobec Szydło. Były owacje na stojąco i kwiaty od Kaczyńskiego.
Wotum nieufności wobec Beaty Szydło zakończyło się po godzinie 11 rano w czwartek 7 grudnia 2017 roku. Po wszystkich przemówieniach premier otrzymała owacje na stojąco. Dodatkowo Jarosław Kaczyński osobiście wręczył jej kwiaty.
Rekonstrukcja rządu. PiS odrzuciło w głosowaniu wniosek odwołanie rządu. Do głosownia doszło po powrocie Beaty Szydło i Jarosława Kaczyńskiego ze spotkania w Pałacu Prezydenckim. Za odrzuceniem wniosku zagłosowało 239 posłów. Natomiast 168 posłów zagłosowało za odwołaniem rządu. 17 posłów wstrzymało się od głosu. Co to oznacza? To przede wszystkim dobra wiadomość dla Beaty Szydło, która nadal będzie pełnić funkcję premiera RP.
Tuż po ogłoszeniu wyników głosowania w Sejmie rozległy się uroczyste owacje. Jarosław Kaczyński osobiście wręczył Beacie Szydło piękny bukiet kwiatów.
Wcześniej, w swoim przemówieniu, Beata Szydło stwierdziła, że "wniosek o wotum nieufności jest stekiem kłamstw i obraża inteligencję Polaków". Premier dodała również, że "musimy razem obronić Polskę przed tymi, którzy chcą, żeby stała się poddańcza" oraz, że PiS "dał ludziom godność". Źródło se.pl
Kwiaty i życzenie śmierci od prezesa. Schetyna uratował premier Szydło przed dymisją przynajmniej do końca roku. Mało tego Macierewicz też pozostaje szefem MON. Ciekawe za ile srebrników prezydent Duda sprzedał ustawy o sądownictwie? Jak nie podpisze ustaw to ma szansę, że Kaczyński nie postawi go przed Trybunałem Stanu i tym samym nie odsunie od pełnienia obowiązków.
A jednak stało się według woli Kaczyńskiego, rano kwiaty i gratulacje a wieczorem kopniak. Jednak nie tylko kobiety zmienne są, chyba że...? Co teraz z Macierewiczem, przecież prezydent Duda powiedział że rząd z nim nie będzie zaprzysiężony. Zatem czy Kaczyński postawi prezydenta Dudę przed Trybunałem. Teraz dopiero bigosu się narobiło?


07 12 2017 Przez ten epizod Morawiecki junior zawsze będzie obcy dla jądra elektoratu PiS. Tak jak kiedyś prof. Zyta Gilowska

W prawicowych mediach trwa festiwal pochwał pod adresem Mateusza Morawieckiego, który według ostatnich spekulacji, miałby zastąpić premier Beatę Szydło. Ale dla najtwardszego elektoratu PiS Morawiecki junior zawsze będzie kimś politycznie obcym. Bo nie dość że jest technokratą i byłym "banksterem”, to doradzał też samemu "diabłu”, czyli Donaldowi Tuskowi.
Na domiar złego robił to także po katastrofie smoleńskiej, która dla tego elektoratu jest bardzo ważną cezurą. Koronnym dowodem na polityczną niepewność Morawieckiego jest również to, że przymierzano go na następcę ministra finansów Jacka Rostowskiego w rządzie PO-PSL. Przedbiegi przegrał z innym bankowcem Mateuszem Szczurkiem.
"Projekt premier Morawiecki"
To Kaczyński stworzył Morawieckiego jako polityka. Sam prezes nie ukrywa, iż nie zna się na gospodarce, ale chce widzieć w obecnym wicepremierze i superministrze, autora "największego sukcesu gospodarczego ostatnich lat".
Źródło: http://natemat.pl/224739,przez-ten-epizod-morawiecki-junior-zawsze-bedzie-obcy-dla-jadra-elektoratu-pis-tak-jak-kiedys-prof-zyta-gilowska
Doradzał diabłu teraz doradza samemu szatanowi! No i dzięki Morawieckiemu, Balcerowicz i hrabia von Rostowski nie siedzą w wiezieniu.

07 12 2017 ONR domaga się delegalizacji Partii Razem. Wniosek z uzasadnieniem wpłynął już do ministra Ziobry.

Istnienie tego rodzaju partii politycznych stoi jawnie w sprzeczności z panującym w Polsce porządkiem prawnym – można przeczytać we wniosku, jaki wpłynął do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry. Nie, tym razem nie chodzi o delegalizację ONR. Na odwrót – to ONR domaga się delegalizacji Partii Razem.
"On mnie tak, a ja go tak" – opowiadał po pijanemu swój pojedynek na szable jeden z kompanionów Andrzeja Kmicica. Trudno nie odnieść wrażenia, że właśnie toczy się podobny pojedynek na polskiej scenie politycznej. Z jednej strony pojawiają się wezwania o delegalizację ONR za głoszenie haseł nacjonalistycznych, faszystowskich i rasistowskich (inna rzecz, że były rzecznik tej partii przekonywał, iż członkowie ONR nie są rasistami, a jedynie separatystami rasowymi). Z drugiej strony mamy kontratak ONR, które domaga się… delegalizacji Partii Razem. Za propagowanie komunizmu. Źródło: rp.pl
ONR może rozwijać w pełni swe sztandary wszak to Pierwsza Brygada Kadrowa Kaczyńskiego, jego ulubione diabełki maszerujące z hasłem na ustach my chcemy Boga. Właściwie czego ja od nich chcę przecież tylko maszerują z wyciągniętymi prawymi rękami, z opaskami na ramionach krzyżami przyozdobionymi, górnolotne hasła wykrzykuj, racami trasę znaczą, spokój jak cholera. Przecież jeszcze Reichstagu na Wiejskiej nie podpalili, szyb nie wybijają, nie pałują, nie strzelają ba porządku pilnują. A jednak dla mnie dziś chuligaństwo wstało z kolan i ma narodowe barwy. To "nowy patriotyzm". Po mieście chodzą duże grupy osobników z testosteronem zamiast mózgu, na coś się szykują, kogoś dopadną ("lewaków" zapewne), coś podpalą, będą wywrzaskiwać nacjonalistyczne hasła. PiSowi się to podoba, PiS to karmi i się tym żywi. Kościół z jakiś powodów (bo nie religijnych) też znajduje w tym upodobanie. 
05 12 2017 Ostre słowa Kukiza o PiS-ie. "Dla mnie to nic innego jak partia bolszewicka. Jedyną metodą jest ulica"
Dla mnie to nic innego jak partia bolszewicka. Nie mówię tego po to, by kogoś obrazić, ale by opisać szybkość zawłaszczania państwa przez partię – tak PiS scharakteryzował dziś Paweł Kukiz. Polityk był gościem Konrada Piaseckiego w Radio Zet.
W sprawie ordynacji polityk ma za złe PiS-owi zwłaszcza dążenie do rezygnacji z jednomandatowych okręgów wyborczych (tzw. JOW-ów), które są flagowym postulatem jego formacji. Kukiz powtórzył, że politycy PiS w kuluarach przyznali, że zmieniają ordynację wyborczą po to, by wygrywać wybory tam, gdzie teraz nie wygrywają. Zaapelował także do mediów, by relacjonując obrady komisji sejmowych lub parlamentu nie mówiły, że komisja lub Sejm coś robią, lecz że robi to PiS, bo cała reszta posłów głosuje inaczej ws. KRS, SN i ordynacji.
W ocenie Kukiza członkowie PiS przypominają bolszewików w przejmowaniu kolejnych instytucji państwa. "Dla mnie to nic innego jak partia bolszewicka. Nie mówię tego po to, by kogoś obrazić, ale by opisać szybkość zawłaszczania państwa przez partię" – mówił Kukiz. Jego zdaniem odsunąć taką partię od władzy można tylko przez rozwiązanie siłowe. "Jedyną metodą na odsunięcie takiej partii od władzy jest ulica, bo wszystkie instytucje są zawłaszczone" – argumentował.  źródło: radiozet.pl
Cała władza w ręce Rad Robotniczo- Chłopskich, ja jeszcze to hasło pamiętam. Bo to tylko było hasło za którym stał tyran i despota. Tym razem też tak jest bo Kim Un Yest Kłamczyński za tym hasłem stoi. Sejm zabarykadowany jak za PRL. Taki symboliczny prezent dla Narodu na 150 rocznicę urodziny Piłsudskiego i inauguracje debaty o 100 leciu niepodległości Polski. 
Foto: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1471333749582074&set=pcb.1471333922915390&type=3 
Na barykady ludu roboczy! Coś będzie się działo? Macierewicz wprowadzi wojsko do sejmu? Mało prawdopodobne bo w wojsku mówią na niego QQwa a na WOT wystarczy krzyknąć i uciekną. Zatem kto, Straż Marszałkowska z Leśnikami Szyszki? Taki scenariusz przewiduję, Duda przed Trybunałem, Szydło zostaje marszałkiem sejmu, Morawiecki premierem, Macierewicz prezydentem i wtedy ziści się jego marzenie, odpali rakiety na Moskwę,zaś Kaczyński z Nowogrodzkiej będzie tylko wydał polecenia. 

06 12 2017 Dla Beaty Szydło zabrakło miejsca.
Andrzej Duda przemawiał przed Zgromadzeniem Narodowym. Jego wystąpienie obfitowało w bardzo mocne słowa. Potem prezydent złożył pamiątkową księgę z okazji 150. rocznicy urodzin marszałka Józefa Piłsudskiego. Podpisały się najważniejsze osoby w państwie. Tylko dla jednej osoby zabrakło miejsca.
- Koniec wyniszczającego starcia wrogich plemion - grzmiał Andrzej Duda w orędziu z okazji 150. rocznicy urodzin Józefa Piłsudskiego. To było mocne wystąpienie
Potem złożył uroczystą, pamiątkową księgę. Zwyczajowo, na początku listy wpisują się najważniejsze osoby w Polsce. Jest zatem zamaszysty podpis Andrzeja Dudy. Zaraz pod nim jest sygnatura Marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. Potem drugiego marszałka, Senatu, Stanisława Karczewskiego. W tym miejscu powinien wpisać się premier rządu. I możliwe, że właśnie to zrobił, ale przyszły. Bo podpis złożył Mateusz Morawiecki, typowany przez niemal wszystkich na następcę Beaty Szydło. Jako piąta osoba wpisał się prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Czy to było ostatnie historyczne orędzie prezydenta? Doczeka Nowego Roku czy zastąpi go Macierewicz? A wydawało się że zarządzanie strachem to już przeszłość, a mówienie społeczeństwu, zapłacie nam większe podatki, a my wam przywrócimy świetlistą przyszłość odeszło do lamusa. A jednak Kaczyński to mistrz rządzenia za pomocą strachu.
Morawiecki to geniusz który nie zna tabliczki mnożenia nie mówiąc o ekonomi. Potrafi tylko jedno bezustannie podnosić podatki by zapełnić pustą kasę państwową. Natomiast dobra gospodarka budżetem to dla Morawieckiego czarna magia.  Dziś Polsce potrzebny jest dobry gospodarz a nie teoretyk pięknie mówiący. Gospodarką kraju powinien zarządzać społecznik oddany sprawom kraju i jego mieszkańcom a nie prywacie, mamonie... tak jak to robili Balcerowicz, hrabia von Rostowski a obecnie robi to Morawiecki. Jak to możliwe, że prawie czterdziestomilionowy naród przez pond 25 lat nie zdołał wypracować własnego kapitałowego koła zamachowego. Ludzie pracują, oszczędzają, starają się, a pieniędzy jak nie było tak nie ma. Jaki stąd płynie wniosek? Polska jest perfidnie z kapitału drenowana, każdemu z obywateli ktoś zabiera z kieszeni większość jego zarobków.
05 12 2017 Palikot odgrzewa "prorocze" wystąpienie sprzed lat. Internauci: "miał pan rację"
Nagranie pochodzi z listopada 2012 r. Palikot podczas debaty w Sejmie atakował PiS, mówiąc: "Najpierw oskarżyliście, że premier zabił prezydenta, teraz chcecie rozwalić UE i pozbawić Polskę 300-400 mld zł. Wasze miejsce jest nie w parlamencie, a w więzieniu. Traficie tam - prędzej czy później. Problem w tym, że ekipa Tuska nie chce was tam zaprowadzić, ale przyjdzie moment, że tam wylądujecie".
Ale to nie koniec. Dostało się też przyszłemu szefowi MON. - To, że Macierewicz jest jeszcze na tej sali, to jest skandal! (...) Niszczycie opinie o polskim państwie! - grzmiał Palikot.
– Pomijam, że można było dawno rozliczyć Prawo i Sprawiedliwość. Dlaczego Ziobro i Kaczyński nie są przed Trybunałem Stanu? Wciąż! Dlaczego Kamiński nie odpowiada w prokuraturze? Dlaczego nie ma komisji w sprawie Macierewicza? – wyliczał Janusz Palikot w jednym z sejmowych przemówień sprzed lat. – Nie zabezpieczyliście państwa w sposób elementarny na wypadek, gdyby Kaczyński i Korwin wygrali następne wybory – podkreślał lider Twojego Ruchu.
- To jakie oni zastaną procedury w tych ministerstwach? Jakie oni zastaną prawo? Czy przygotowaliście państwo na wypadek, kiedy Kaczyński i Korwin będą rządzić naszym krajem? Czy jest wiadomo, co może zrobić urzędnik publiczny, jakie są procedury i że za złamanie tych procedur jest odpowiedzialność tych urzędników? Czy od tej strony przygotowaliście nasz kraj? Nie! – grzmiał Palikot.
I na tym nie poprzestał. – Mamy potworne zagrożenie. PiS nam siedzi na głowie! Tego typu ludzie mogą rządzić tym krajem. Mogą go zrujnować. Opamiętajcie się! – dodał polityk. Po czym zwrócił się do Sejmu z propozycją rozpisania przedterminowych wyborów, które mogłyby wyłonić władzę "mającą mandat do naprawy kraju". Jak wiadomo, ten pomysł nie zyskał poparcia większości i wybory zgodnie z planami odbyły się dopiero w październiku 2015 roku. Po czym ziściło się prawie wszystko, przed czym ostrzegał Janusz Palikot...
Film: https://www.facebook.com/ZdrowaPolska/videos/1839750822913978/

04 12 2017 Zbigniew Ziobro: w Warszawie miała miejsce wielka afera kryminalno- gospodarcza

- Kolejny sukces CBA i prokuratury - oświadczył w trakcie zwołanej konferencji minister sprawiedliwości, odnosząc się do zatrzymania dzisiaj trzech urzędników w Warszawie ws. afery reprywatyzacyjnej.
CBA na zlecenie prokuratury zatrzymała trzech urzędników miasta stołecznego Warszawy. Podejrzewani są oni o przyjmowanie wysokich łapówek przez wiele lat - łącznie na sumę 300 tys. złotych. Jak informuje PAP, jedna z zatrzymanych osób miała zeznawać dziś przed komisją weryfikacyjną.
- To wielka afera kryminalno- gospodarcza - podkreślił. - Przez lata bezkarnie działano pod okiem polityków, prawników, przedstawicieli administracji warszawskiej. Dzisiaj zatrzymano trzech ważnych urzędników warszawskich, którzy swoimi decyzjami przyczynili się do grabienia miasta. Zatrzymania oraz zarzuty, które zostaną tym urzędnikom postawione w najbliższym czasie, pokazują jak wiele przestępstw było ukrywanych, z nadzieją, że nikogo nie spotka odpowiedzialność karna. W sumie zatrzymaliśmy w aferze reprywatyzacyjnej już 25 osób, 12 tymczasowo aresztowano - w tym sześciu adwokatów. To tylko początek drogi wyjaśnienia ogromu przestępstw, które miały miejsce w Warszawie - podkreślił Ziobro.
Zatrzymano trzy płotki które musiały wykonywać polecenia przełożonych a rekiny wymienione przypadkowo przez ministra Ziobro politycy, prawnicy, najwyżsi urzędnicy państwowi pozostaną bezkarni. A co z tymi co ich kontrolowali i pod pieczątka akceptuję podpis swój składali?
03 12 2017 26 rocznica Radia Maryja.
Zaproszeni zostali na nie liczni politycy prawicy. Z rządu był m.in. Antoni Macierewicz, Mariusz Błaszczak, Beata Kempa, Jan Szyszko, Zbigniew Ziobro. Pojawił się Dominik Tarczyński, Maciej Małecki, Ryszard Czarnecki, Bartosz Kownacki i inni. Zabrakło Jarosława Kaczyńskiego, choć według naszych nieoficjalnych informacji, prezes PiS pojawił się w Toruniu w piątek. Jego przesłanie - list do o. Rydzyka - odczytał Mariusz Błaszczak. Beata Kempa przedstawiła z kolei wiadomość od premier Beaty Szydło.
Bp Mering: nacjonalizm polski nie tuczył się nigdy cudzą krwią i łzami.
Nacjonalizm polski nie tuczył się nigdy cudzą krwią i łzami; tylko nikczemne i złośliwe indywidua lub absolutni głupcy mogą porównywać go z charakterystycznym nacjonalizmem niemieckim lub rosyjskim - mówił w sobotę podczas obchodów 26 rocznicy powstania Radia Maryja bp Wiesław Mering. Jak podkreślił biskup włocławski, chciałby powtórzyć słowa pisarza Henryka Sienkiewicza, "które przypomniano w związku z niedawnymi wydarzeniami".
- Tylko nikczemne i złośliwe indywidua lub absolutni głupcy mogą porównywać nacjonalizm polski z charakterystycznym nacjonalizmem niemieckim lub rosyjskim. Nacjonalizm polski nie tuczył się nigdy cudzą krwią i łzami. Nie smagał dzieci w szkołach. Nie stawiał pomników katom. Zrodził się z bólu największej tragedii dziejowej. Przelewał krew na rodzimych i wszystkich innych polach bitew, gdzie tylko chodziło o wolność – powiedział bp Mering, odwołując się do słów pisarza.
Towarzysz biskup próbuje nam wytłumaczyć że istnieje dobry nacjonalizm podobnie jak fanatyzm religijny. To tak jakby istniał dobry złodziej i porządny bandyta towarzyszu biskupie. No ale nie ma co się dziwić skoro biskup homilię wygłasza w nacjonalistycznej rozgłośni. Nie ma bardziej niebezpiecznej mieszanki dla ludzkości jak mieszanka religii z polityką bo wtedy dzisiejsze pokolenie może odczuć na własnej skórze co to znaczy, Gott mit uns. 
Owacja dla Macierewicza i Szyszki. Ojciec Rydzyk pokazał swoją moc
O. Tadeusz Rydzyk kolejno przedstawiał innych ministrów uczestników rocznicy. - Pan Antoni! Przepraszam pan minister Antoni Macierewicz! - powiedział z uśmiechem Rydzyk. Po czym zerwała się burza oklasków publiczności. Owacja sympatyków Radia Maryja zagłuszyła słowa zaadresowane do ministra.
Macierewicz kandydatem PiS w nadchodzących wyborach prezydenckich?

Na spotkaniu w tamtym tygodniu w Piotrkowie Trybunalskim Macierewicza witano na stojąco, hymn narodowy na jego cześć odśpiewano i podziękowaniom nie było końca. „Macierewicz prezydentem RP” co niektórzy dumnie szeptali. Wkrótce będą to już skandowali maszerując ze słowami na ustach „My chcemy boga”! Znaczy się są jeszcze tacy i to bardzo wielu co nie tylko w Macierewiczu, Marsa widzą. No a mnie tacy mili panowie z dziwnymi opaskami na ramionach przypominające swastyki wytłumaczyli że …..na to spotkanie jako wróg klasowy nie mogę wejść. Macierewicz musi odejść bo wkrótce może odpalić rakiety na Moskwę. Być może wtedy Kaczyński nareszcie się ożeni. 
01 12 2017 Prof. Jadwiga Staniszkis: Kaczyński powinien przejść na emeryturę.
Zdaniem prof. Jadwigi Staniszkis, „jeżeli mówi się o emeryturze dla sędziów w wieku 65 lat, tym bardziej powinna być emerytura dla członków parlamentu. Kaczyński powinien przejść na tę emeryturę wraz z innymi, ale nie ma dokąd pójść. Nie ma rodziny, to jest sytuacja psychologicznie dla niego trudna. Myślę, że on po prostu chce, żeby wszyscy byli zrozpaczeni tak samo jak on. W takim stanie psychicznym nie powinien sprawować władzy”. Prof. Staniszkis zaprzeczyła tezie, jakoby Kaczyński kierował się chęcią zemsty. – „On chce pokazać, kto jest górą i sprowadzić tych, co się okazali nieodpowiadający jego poziomowi, do parteru„.
Jej zdaniem, Jarosław Kaczyński nie podejmie się zastąpienia na stanowisku premiera Beaty Szydło. – „Wydaje się zmęczony. Praca premiera jest ciężkim codziennym obowiązkiem” – tłumaczyła w rozmowie z „Super Expressem”. Odnosząc się do tematu wyborów prezydenckich w 2020 roku, Staniszkis stwierdziła, że PiS będzie szukać innego kandydata niż Andrzej Duda. – „Niezależnie od tego, co Duda zrobi w sprawie sądów. Jest po prostu moim zdaniem marnym prezydentem. Irytującym, udającym, że robi coś w polityce zagranicznej, podczas gdy pozycja międzynarodowa Polski z dnia na dzień słabnie” – podkreśliła socjolog. Choć nie wiadomo, kogo wystawi PiS, Staniszkis jest przekonana, kto będzie „głównym i realnym konkurentem”. Mowa o Donaldzie Tusku, szefie Rady Europejskiej. – „On zyskał doświadczenie międzynarodowe, w przeciwieństwie do Dudy. Tusk jako prezydent byłby znacznie lepszy od Dudy. Jako prezydent wniósłby trochę zachodniości. Może takiej prostej, ale jednak” – mówiła Staniszkis.
Uważa, że „nauczył się wiele, nabrał pewnych manier, ma pewną wiedzę o Zachodzie, być może by zapobiegł izolowaniu Polski, czego Duda nie jest w stanie zrobić” – skonstatowała Jadwiga Staniszkis. Źródło: wp.pl
Znalezione w mojej skrzynce e- mail: Jak ustalił Zbigniew Stonoga prezes Kaczyński leczy się na raka trzustki.

01 12 2017 Decyzja krakowskiego sądu cofa nas do PRL-u.
– „Uważam, że decyzja Sądu Okręgowego nie była trafna. Przeżyłem dziś deja vu z czasów, gdy broniłem opozycjonistów w PRL” – powiedział Onetowi mec. Krzysztof Bachmiński, adwokat, były prezydent Krakowa, obrońca prof. Dariusza Dudka w procesie w sprawie śmierci ojca Zbigniewa Ziobry.
To jego komentarz do decyzji Sądu Okręgowego w Krakowie, który w czwartek postanowił wystąpić do Sądu Najwyższego z wnioskiem o przeniesienie rozpatrzenia apelacji w sprawie lekarzy, którzy leczyli Jerzego Ziobrę do innego równorzędnego sądu. Wpływ na to miała wcześniejsza czystka w krakowskim Sądzie Okręgowym, w efekcie której zwolniona została m.in. prezes oraz dwóch wiceprezesów SO.
Po trupach ale do celu tak teraz postępuje Ziobro w sprawie śmierci ojca. Mając 70 lat to już tylko Bóg może pomóc lekarze mają niewielkie szanse. Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze? Za błąd lekarzy można grubą kasę wyciągnąć od szpitala. 
30 11 2017 Czerwoni generałowie Macierewicza.
Aż 13 z 14 kandydatów Antoniego Macierewicza przedstawionych niedawno do awansów generalskich ma za sobą członkostwo w PZPR, komunistycznej młodzieżówce ZSMP, albo w jednym i drugim jednocześnie — ustalił Onet.
Szef MON stara się o nominacje generalskie dla swych faworytów od pół roku. Generałów mianuje prezydent. A on się nie chce zgodzić na nominacje — to efekt konfliktu z Macierewiczem. Niemal wszyscy kandydaci, których Macierewicz przedstawił do listopadowych awansów, mają za sobą członkostwo w komunistycznych organizacjach, w tym w PZPR.
To wyraźna sprzeczność z deklaracjami ministra, który twierdzi, że dokonuje wśród generalicji zmiany pokoleniowej.
A mnie to nie dziwi wszak to jego dawni partyjni koledzy. Wszak „kanapowa opozycja - KOR” działała pod opiekuńczym skrzydłami PZPR. Cudowne przypadki z życia Kaczyńskich. Tuż po wojnie żołnierzy AK, rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie, dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu, jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR. 
Kto wie? Czym aż tak bardzo mógł zaimponować władzy ludowej żołnierz AK Rajmund Kaczyński, że władza otoczyła jego samego, jego żonę z AK i dzieci szczególna troską. Opowieściami o wykańczaniu bolszewików? 
Kto wie, czym mógł zaimponować oficerowi SB Jarosław Kaczyński, że ten po odmowie podpisania lojalki wypuścił go wolno i nigdy już nie nękał?

29 11 2017 AWANTURA na komisji w Sejmie! Pawłowicz do Gasiuk-Pihowicz: ZAMKNIJ SIĘ t...!

Znów było gorąco w Sejmie. Późnym wieczorem przerwano posiedzenie sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka, której członkowie dyskutowali na temat prezydenckich projektów ustaw dotyczących sądownictwa. Nie obyło się bez słownych przepychanek i kłótni. Jak można się spodziewać do najostrzejszej wymiany zdań doszło między posłankami: Gasiuk-Pihowicz i Pawłowicz. Gdy kończył się pierwszy blok głosowań głos zabrała posłanka Nowoczesnej. Gasiuk- Pihowicz zwróciła się do  Zofii Romaszewskiej i posła Matusiewicza:Macie państwo piękną kartę solidarnościową i siedzicie teraz obok prokuratura stanu wojennego (...). Jak patrzę, co teraz robicie, jak niszczycie dorobek ludzi, którzy poświęcili zdrowie i życie, byśmy żyli w demokratycznym państwie prawnym, robicie to wespół zespół z Piotrowiczem, który w 1982 roku dostawał odznaczenia, kiedy ludzie Solidarności dostawali pałą. Zastanówcie się, co robicie, pomyślcie o przyszłych pokoleniach - mówiła stopniowo podnosząc głos. Na jej słowa zareagowała posłanka Krystyna Pawłowicz, która zaczęła przekrzykiwać Gasiuk-Pihowicz, a w końcu rzuciła ostro: -Zamknij się targowico! Na takie stwierdzenie odezwał się Borys Budka z PO: - Ej! Czy jest na sali lekarz? - pytał. W końcu o spokój i nie atakowanie Piotrowicza zaapelował poseł Janusz Sanocki.
No i panna Krysia znowu zaszalała na parkiecie, cały parkiet zdominowała. Czasami kobieta musi być bezduszną jedzą, żeby dać sobie radę w życiu. Ale wierzcie mi drogie panie, bycie jedzą to jest ciężka praca!

29 11 2017 PiS da swoim prezesom gigantyczne emerytury.

I wszystko jasne. Już wiadomo, kto zyska na zniesieniu limitu wynagrodzeń, powyżej którego nie płaci się składek na ZUS! To między innymi prezesi spółek Skarbu Państwa, którzy zarabiają miesięcznie grubo ponad 100 tys. zł. Dzięki zaledwie jednej kadencji w takiej spółce zyskają oni prawo do astronomicznej emerytury! Sięgającej nawet ponad 5 tys. zł miesięcznie.
Sejm zdecydował o tym w piątek. Przyjęta ustawa zakłada, że Polacy zarabiający powyżej 10 tys. zł miesięcznie będą płacili składki emerytalne przez cały rok (19,5 proc. miesięcznie od pensji). Obecnie przestają je odprowadzać po przekroczeniu w danym roku określonego pułapu zarobków - trzydziestokrotności średniej pensji (czyli około 120 tys. zł brutto). Z jednej strony budżet państwa ma zyskać na tym 5,2 mld zł rocznie, ale z drugiej ci, których dotyczą te przepisy, zyskają prawo do gigantycznych wręcz emerytur. I to po kilku latach. - Zgodnie z obowiązującymi przepisami wysokość składki wpływa na wysokość przyszłej emerytury. Czyli prezes państwowej spółki, który zarabia np. 100 tys. zł, wygeneruje w ciągu czterech lat kadencji składkę emerytalną wyższą niż po 30 latach pracy za średnią krajową
Dla przykładu wzięliśmy prezesa Jastrzębskiej Spółki Węglowej Daniela Ozona, którego maksymalne zarobki za 2017 r. firma Sedlak & Sedlak oszacowała na astronomiczną kwotę 132 tys. zł miesięcznie. Po czterech latach prezes JSW zgromadziłby na koncie emerytalnym 1,2 mln zł, czyli tylko za czas pracy w tej spółce dostawałby po 5 tys. zł emerytury miesięcznie! Zwykły obywatel o takiej kwocie może jedynie pomarzyć. Zarabiając 4 tys. zł przez cztery kolejne lata wypracowałby emeryturę wynoszącą. jedynie 155 zł miesięcznie.
28 11 2017 Prawo i Sprawiedliwość szykuje "straszak" na PKW . Będzie ważna zmiana w kodeksie wyborczym? 
Posłowie PiS będą mogli wymienić członków PKW przed wyborami samorządowymi - dowiaduje się nieoficjalnie reporter RMF FM Patryk Michalski. Dziś w południe w Sejmie specjalne posiedzenie komisji w tej sprawie.
PiS całkowicie zmienia ordynację wyborczą. Członkowie Państwowej Komisji Wyborczej nie muszą być sędziami ani osobami apolitycznymi, wystarczy habilitacja bądź trzy lata stażu adwokackiego. Tak naprawdę nowa ordynacja wyborcza obniża poprzeczkę dla osób odpowiedzialnych za przebieg wyborów. Znowu racjonalizm podpowiada, iż po to jest tak czynione, aby obsadzać swoimi Misiewiczami. Można więc użyć grubszego określenia wartościującego w stosunku do tej ordynacji: zmierzamy do bylejakości. 
~naga prawda: jedyne dzięki czemu Pis jeszcze trzyma się w sondażach to gebelsowska propaganda według dewizy że ciemny lud wszystko kupi i kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się faktem. Gdzie ta kwota wolna 8 tys dla normalnego ciężko pracującego Polaka??? Gdzie ten VAT 22%? Dlaczego pensja przeciętnego ciężko pracującego Polaka stoi niemal w miejscu a wszystko drożeje w oczach np masło o blisko 100%, inne produkty mleczne czy wędliny, jajka podrożały o kilkadziesiąt procent, do tego gaz,woda,składki OC,energia, węgiel itd. Mamy najniższy poziom inwestycji od 1996 r, kolejki w szpitalach rosną, młodzi lekarze i pielęgniarki uciekają za granicę bo za 2,2 tys nie sposób przeżyć, edukacja zdemolowana, wojsko w rozsypce, konie zdychają, masowa wycinka drzew spowodowała że mamy najbardziej zatrute powietrze w całej Europie, bażanty,łosie, dziki idą na odstrzał bo minister wraz z ferajną lubi się zabawić itd itd. Pięćsetki są za pożyczone de facto jest to promowanie patologii i nieróbstwa. Morawiecki chwali się w mediach że ma nadwyżkę w kasie, a właśnie wysłał do Brukseli informację że deficyt w tym roku wyniesie rekordowe w dziejach Polski 51 mld!

28 11 2017 MON chce lustrować weteranów. Byli szefowie GROM: "niewyobrażalne draństwo", "jakaś kpina.
– To godzi w honor i godność weteranów, którzy przelewali krew za ojczyznę – mówi Onetowi gen. Roman Polko, b. dowódca GROM, kiedy dowiaduje się od nas, że resort obrony nowelizuje ustawę o weteranach w taki sposób, by żołnierze i funkcjonariusze, którzy choć jeden dzień służyli w organach bezpieczeństwa PRL-u, a mają status weterana za udział w misjach po 1990 r., stracili część uprawnień.  MON proponuje weteranom wiele zniżek, ale jednocześnie chce ich lustrować To niewyobrażalne draństwo – mówi płk Krzysztof Przepiórka, były oficer GROM Płk Leszek Stępień, dyrektor Centrum Weterana, informuje, że jego instytucja nie pracowała nad nowelizacją ustawy. Forum http://wiadomosci.onet.pl/forum/,0,3405272,256464254,czytaj.html#mark
Mam nadzieję że wśród weteranów płynie jeszcze żołnierska krew i potrafią postawić się szefowi MON Macierewiczowi. Spoliczkować drania. A ci co walczyli w Armii Ludowej to już nie weterani przecież też przelewali krew za ojczyznę i to za darmo w przeciwieństwie do tych ze smoleńska czy wyklętych!
Liczba głosów:1 244 za 95% przeciw 5%
~omoplata do ~sklave: Sklave, sam jestem oficerem rezerwy JW 4101, mam za sobą kilka misji bojowych, służbę rozpocząłem w 1989 roku. Powiem Ci tak, nikt nie będzie go policzkował, szkoda ręki, acz nastroje i w armii i w korpusie rezerwy (mówię o 'specjalsach, bo z nimi utrzymuję kontakty), są fatalne. QQła w naszym środowisku zyskał już status 'wyklętego' nikt nie poda mu ręki, o oddaniu honorów nie wspomnę! Pamiętaj jednak, armia jest cierpliwa, ale armia nie zapomina! Oni wszyscy dostaną na co zasłużyli. Wściekłość powoli narasta i uwierz, w razie jakiegokolwiek konfliktu czy wewnętrznego, czy zewnętrznego, za tą bandą nie stanie nawet WOT (uciekną). 
25 11 2017 Macierewicz dla kogo Ty pracujesz dla Boga, mamony czy szatana?
Zdejm publicznie buty to się przekonamy.
Antoni Macierewicz w Łodzi na Grand Prix Polski w skokach do wody. Miał skoczyć a nie skoczył? Przypominam, że Macierewicz to były mistrz w skokach z trampoliny kiedy jeszcze skakał do wody. Nie skoczył byśmy nie ujrzeli jego kopyt i ogona.
Antoni Macierewicz udowadnia, że nie powinien być szefem resortu obrony
Adam Michnik, w wywiadzie dla Onetu zapytany przez Sławomira Sierakowskiego, dlaczego Kaczyński toleruje Macierewicza, odpowiedział krótko: „Bo on wie, że Antek przed niczym się nie cofnie.” Ta diagnoza pasuje, jak ulał do poczynań szefa resortu obrony wobec polskiej armii. Ostatnio na tapetę wziął tzw. „złoty fundusz” i swoim najgorszym zwyczajem z wielką wprawą rzuca, półsłówkami, insynuuje unikając konkretów, a już broń Boże nazwisk…
„Taki „złoty fundusz” istnieje w każdej armii: amerykańskiej, niemieckiej, francuskiej, bo każda mądra armia musi jak najszybciej wyłapywać najzdolniejszych i wyróżniających się oficerów – mówi Juliusz Ćwieluch, autor zbioru wywiadów z najwyższymi polskimi dowódcami, którzy odeszli z wojska nie zgadzając się na to, co robi z nim minister obrony.
W książce pt. „Generałowie” tacy dowódcy, jak m. in. Mirosław Różański, do niedawna Dowódca Generalny Sił Zbrojnych, czy były dowódca lotnictwa gen. Tomasz Drewniak opowiadają o sytuacji w wojsku pod rządami Antoniego Macierewicza. Mówią o fali odejść, o wstrzymaniu zakupów faktycznie modernizujących polskie siły zbrojne, o niekompetencji i starym sprzęcie. Niektórzy z nich wcześniej meldowali to ministrowi. Zapłacili za to dymisją.
Źródło: Newsweek
Ależ to wojsko Macierewicza jest biedne! Znaczy się teraz rezerwiści muszą w swoich ciuchach ćwiczyć i kupić sobie broń? Zobaczcie jak wyceniany jest patriotyzm lecieli na polityczne show i rodziny milionowe odszkodowania otrzymują a rezerwista naraża zdrowie bywa że i życie i jeszcze musi za to z własnej kieszeni za zniszczone ubranie zapłacić. DRAGON 17, czyli NAJWIĘKSZA KOMPROMITACJA W DZIEJACH MON. Żołnierze ćwiczyli na poligonie w prywatnych butach oraz w czapkach zamiast hełmów. Okazało się, że największym wyzwaniem dla polskiego żołnierza jest zdobycie wojskowych butów, czystej bielizny oraz pełnowartościowego posiłku.
Macierewicz to dziecko w skórze dorosłego i myśli że dowodzenie armią to gra planszowa z ołowianymi żołnierzykami. Słomiany czołg, słomiany okręt, słomiany helikopter i żołnierz z drewnianym karabinem zasuwający na pieszo tak wygląda polska armia po modernizacji. I z takim wojskiem kołowaty Macierewicz chce Putina pokonać?


25 11 2017 Kuba Wojewódzki poetycko podsumował Jarosława Kaczyńskiego. 
"W twojej ojczyźnie karki się zgina przed każdą władzą" Podobnie jak i wiersze słynnego poety Tuwima, są nadal bardzo aktualne, tak i "Dwie ojczyzny" Słonimskiego brzmią jakby były napisane współcześnie, a nie kilka dekad temu. Kuba Wojewódzki zauważył tę właściwość i opublikował dzieło na swojej stronei na Facebooku. Nie mogło zabraknąć słynnego zdjęcia z kotem. 
No a ja w sieci znalazłem taki wiersz:
Jarosławie TY nasz drogi,
Nie podstawiaj nam ty nogi,
Usiądź, wypij, zapal trawkę
Weź gazetę, siądź na ławkę
Lub weź wędkę, idź na rybki
Dobierz się do jakiejś pi* ..i
Nie skłócaj nam narodu,
Lepiej pomóż iść do przodu;
Bo na wszystkich jest metoda
I na ciebie też jest kłoda
Po co robisz te zamęty?
Już niedługo masz do renty
Zostań miłą, starą kaczką
Bo wywiozą ciebie taczką ...
Więcej na podstronie Na wesolo
23 11 2017 Może Macierewicz liczy na to, że ludzie nie odróżnią dwóch baterii od całości?
Wygląda na to, że MON pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza zdoła na lata zatrzymać modernizację polskiego wojska. Dlaczego? Otóż kluczowy dla armii program obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej „Wisła” – za sprawą niezrozumiałych zabiegów ministra – pochłonie aż 60-80 mld zł, czyli niemal dwukrotność rocznego budżetu MON – informuje „Gazeta Wyborcza”.
Poprzedni rząd PO-PSL w sprawach obrony powietrznej postawił w 2015 r. na patrioty. Koszt ich zakupu – w ramach programu pocisków średniego zasięgu „Wisła” i krótkiego zasięgu w programie „Narew” –  miał wynieść łącznie 26 mld zł. Potem mówiło się o kwotach do 45 mld zł, czytamy na portalu „Wyborczej”. Taką cenę – jak pisaliśmy ostatnio – PiS uznał wówczas za skandal. Antoni Macierewicz postulował: 30 mld i ani grosza więcej. Tymczasem, będąc już ministrem podjął decyzję zdumiewającą. W sobotę Kongres USA otrzymał wniosek tamtejszej Agencji Współpracy Bezpieczeństwa Obronnego o zgodę na sprzedaż Polsce zaledwie dwóch baterii pocisków Patriot za 10,5 mld dol. – czyli aż 38 mld zł.
Wprawdzie w tej cenie Polska otrzyma 16 wyrzutni, 208 pocisków najnowszej generacji PAC-3 MSE (wedle symulacji tylko one są w stanie zestrzelić rosyjskie iskandery M). Do tego 11 pocisków testowych, cztery stacje kontroli i kierowania ogniem, tyle samo radarów i bateryjnych systemów łączności. Tyle, że można było nabyć je taniej, skoro pół roku temu Rumunia kupiła – wprawdzie w starszej konfiguracji – cztery baterie ze 168 pociskami PAC-3 MSE za… 3,9 mld dol. Słowem, zapewniła sobie obronę powietrzną ponad dwukrotnie taniej. Źródło: wyborcza.pl
No i mamy nici z historycznego zakupu! Macierewicz dał kolejny raz plamę. Wcale się nie dziwię że tak Patrioty tak zdrożały i jeszcze zdrożeją bo Amerykanie boją się że Macierewicz wyśle je na Moskwę. Zatem Macierewiczowi nie pozostało nic innego jak wsiadać na osiołka zabrać kopię i ruszać na Moskwę.

23 11 2017 Rzeczywistość zaskoczyła PiS. Prawie wszyscy uprawnieni Polacy odchodzą na emeryturę.

System emerytalny w Polsce może upaść jak domek z kart. Przypomnijmy: od 1 października obowiązuje nowy, obniżony wiek emerytalny. Kobiety mogą odchodzić na emeryturę w wieku 60 lat, mężczyźni po ukończeniu 65. Wnioski o wcześniejsze świadczenie można jednak składać już od 1 września. Tymczasem napływają niepokojące dane. Według informacji „Gazety Wyborczej” w całym kraju o emeryturę do 22 listopada wystąpiło już 332 tys. osób. To więcej, niż szacowano w ZUS i w rządzie, gdzie zakładano, że do końca 2017 r. na emeryturę odejdzie 331 tys. osób.
Wnioski o emeryturę składają głównie osoby z bardzo niskimi zarobkami, gdyż takim osobom nie opłaca się dłużej pracować. Dlaczego? Nawet gdyby pracowały o cztery czy pięć lat dłużej, to i tak dostaną nie więcej niż emeryturę minimalną. Okazuje się również, że aż 40 proc. emerytów (ok. 140-150 tys.), którzy do końca roku będą mogli odejść na emeryturę przy obniżonym wieku, nie pracuje legalnie i nie odprowadza składek. Są to często osoby, które straciły pracę tuż przed nabyciem czteroletniej ochrony przed zwolnieniem. „Takie osoby w wieku np. 55 lat nagle wylądowały na bruku i nie mogły znaleźć innej pracy – jak mówi dr Łukasz Wacławik, specjalista od ubezpieczeń społecznych. – „Czekają więc z niecierpliwością, aż w końcu dostaną jakiekolwiek świadczenie”.
Jednak sprawa ta ma drugie dno. Przejścia na wcześniejszą emeryturę niekoniecznie bowiem odbywają się z woli samych zainteresowanych! Po prostu zmuszają ich do tego sami pracodawcy. Argument? Trzeba ustąpić miejsca młodszym, którzy nie mają żadnych środków na utrzymanie, natomiast emerytom pieniądze da przecież ZUS. Dzieje się to bezprawnie, gdyż według litery prawa samo nabycie uprawnień emerytalnych nie może być przyczyną zwolnienia. Sąd Najwyższy takie działanie uznał za dyskryminację. Ale łatwo to obejść, jak ujawnia „Wyborcza”: gdy pracownik nie chce dobrowolnie odejść na wcześniejszą emeryturę, szef ogłasza na przykład, że jego stanowisko pracy zostało zlikwidowane.
Źródło: wyborcza.pl
Mnie jeszcze zostało 9 miesięcy do otrzymania pierwszej emerytury. I nikt mnie nie namówi bym dalej dla ZUSu pracował. Mój wariant to emerytura plus pensja od szefa.

23 11 2017 Teoria spisku. Antoni Macierewicz na tropie "złotego funduszu".
Generałowie związani z Moskwą, którym Jaruzelski zabezpieczył przyszłość, nie są godni nosić munduru - mówi minister Macierewicz. Jakie dowody ma szef MON, rzucając najpoważniejsze oskarżenie, że w polskiej armii była lub jest armia zdrajców?
Według Macierewicza, sprawcą wszelkiego zła w polskiej armii jest „złoty fundusz” Szef resortu obrony Antoni Macierewicz stoi na stanowisku, że obóz „dobrej zmiany” za słabo przeciwstawia się środowiskom „postkomunistycznym i liberalnym”, gdy chodzi o zmiany w armii. – „I to czasem na najwyższych szczeblach władzy w Polsce” – zaakcentował minister w rozmowie z „Gazetą Polską”. Zauważył, że „polska armia, podobnie jak cały nasz kraj, na skutek nieprzeprowadzenia niezbędnych zmian po 1989 roku przeszła proces, który można nazwać „ewolucją wsteczną”.
Według Macierewicza, w armii służą „ludzie ze „złotego funduszu”, czyli grupy wyselekcjonowanych w latach 80. wojskowych przygotowywanych do objęcia dowództwa”. – „Gdy zostałem ministrem obrony narodowej, zobaczyłem w armii ludzi ze „złotego funduszu” na kluczowych stanowiskach. To niewielka grupa, ale wciąż bardzo wpływowa – nawet jeśli znajduje się dzisiaj poza armią” – powiedział tygodnikowi Antoni Macierewicz.
Na koniec Antoni Macierewicz zapewnił, że armia w pełni aprobuje wprowadzane zmiany, choć presja „złotego funduszu” jest bardzo duża, a Rosjanie są świadomi potencjału wojsk obrony terytorialnej. Stwierdził, że nasi sojusznicy bardzo dobrze oceniają jego politykę wobec polskiej armii.
Źródło: Gazeta Wyborcza, Gazeta Polska
Zlikwidował złoty fundusz by wyznawcy religii smoleńskiej zajęli ich miejsce. Macierewicz widzi i rozmawia z Zielonymi Ludzikami, czasami z Jarosławem odwiedzi Twardowskiego na Księżycu. 
21 11 2017 Prof. Staniszkis o zmianach w rządzie Beaty Szydło.
Powinno dojść do przeorania rządu – mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" prof. Jadwiga Staniszkis. – PiS chce dokonać ostatecznej rewolucji, czyli przez władze zmienić naród – dodaje rozmówczyni Jacka Nizinkiewicza.
Prof. Staniszkis zaznacza jednocześnie, że Beata Szydło powinna pozostać premierem. – Kaczyński jako premier szybciej realizowałby totalitarną wizję państwa. Przy czym totalitaryzm PiS nie oznacza więzień, represji, sankcji itd., ale zmianę społeczeństwa przez państwo – dodaje.
W dalszej części wywiadu, Staniszkis stwierdza, że Donald Tusk miał rację, bijąc na alarm, choć podkreśla, że nie powinien tego pisać ze względu na pełniony urząd. Przypomnijmy, szef Rady Europejskiej napisał w niedzielę na Twitterze: "Alarm! Ostry spór z Ukrainą, izolacja w Unii Europejskiej, odejście od rządów prawa i niezawisłości sądów, atak na sektor pozarządowy i wolne media - strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, by spać spokojnie".
- W PiS panuje myślenie bolszewickie, cechujące Rosję Putina, oparte na wschodniochrześcijańskiej wizji, że trzeba wydobyć ze społeczeństwa "właściwe" istnienie. A co jest "właściwe", to najlepiej wie władza – wyjaśnia prof. Jadwiga Staniszkis.
Cały wywiad w dzisiejszej "Rzeczpospolitej".
A co to przeoranie rządu da? Bowiem przeoranie to jest zakopanie wszystkich brudów, chwastów, śmieci etc. i znowu będzie trwała zabawa w koło Macieju. Po 1989 roku władza urządziła sobie bieg sztafetowy by co kilka lat przekazywać pałeczkę z mottem: Podczas pełnienia służby nic ważnego się nie zdarzyło. Tylko że po drodze rozkradziono majątek narodowy wypracowany przez pokolenia i jakoś tego nikt z kolejnych zmian nie zauważał. Kaczyński miał rozliczyć swoich poprzedników i co rozlicza ich tak jak to zrobił Wałęsa! Gdzie jest ta Dobra Zmiana?
PKB Rumuni urosło o 8.8%. Wcześniej Rumuni zlikwidowali ponad sto drobnych danin, obniżyli VAT i podatek dochodowy. Na tym nie koniec bo od 2018 roku zmniejszają PIT z 16% do 10% i podwyższają kwotę wolną od podatku do 23 000 zł. A u nas cały czas podnoszą podatki i pompują PKB konsumpcją ze świadczeń socjalnych finansowanych z długu. A mnie to nie dziwi, że w Rumuni władza wie jak rządzić. Po obaleniu Ceausescu, on i jego żona Elena zostali skazani na śmierć w utajnionym procesie i rozstrzelani. A to w Rumuni zawsze może się powtórzyć. W Polsce zaś jest to niemożliwe.

20 11 2017 Wielki szacunek dla europosłanek i europosła (pięć kobiet i jeden mężczyzna), którzy zagłosowali za przyjęciem rezolucji PE w sprawie zagrożeń demokracji w Polsce. 
Unia Europejska nie jest obcym państwem (obcym państwem, któremu się wysługujemy jest raczej Watykan), to nasza wspólnota, a demokracja to nasze, wspólne standardy, gdy są zagrożone a nawet niszczone, trzeba interweniować. Opozycja nie pokona polskiego, destrukcyjnego autorytaryzmu wspieranego kibolami, rydzykowcami i faszystami, a Majdanu przecież nie chcemy. Danucie Hubner, Barbarze Kudryckiej, Róży Thun, Julii Piterze, Michałowi Boniemu i Danucie Jazłowickiej - szacunek i podziękowania. I znowu: to głównie kobiety bronią demokracji. Autor Magdalena Środa.
To wszystko co pani pisze jest świętą prawdą. Tylko zapomniała pani o „drugiej stronie medalu”. Politykierzy zasiadający na złotych tronach w Brukseli zapomnieli, że Unia Europejska miała być organem doradczym, koordynującym..... a nie politycznym wydającym decyzje. Zaś KE stała się KC - Komitetem Centralnym..... decydującym o wszystkim. Co niektórzy nie zauważyli że dziś Unia to Merkel która zbudowała Europę na zasadzie kolonialnej hegemonii z przewodnią rolą Niemiec. Dziś wszystkie kraje Unii pracują na rzecz Niemiec. Kto nie wierzy niech przejedzie się po Europie. Więcej na sklave.glowna

20 11 2017 Nowe zasady przeglądu aut.

Od kilku dni trudno jest znaleźć stację kontroli pojazdów, gdzie przymkną oko na defekty niepozwalające przedłużyć dopuszczenia samochodu do ruchu. Obowiązują nowe zasady przeglądu aut. Teraz kierowca płaci z góry, a badanie odbywa się także online, to dobra zmiana, bo mamy więcej danych o pojeździe i możemy je zweryfikować bowiem informacja o aucie trafia do Centralnej Ewidencji Pojazdów i dostęp do niej będzie miał każdy, także potencjalny nabywca samochodu. W ten sposób skończyła się tzw. turystyka przeglądowa.
A co z tymi, których auta przeglądu nie przejdą? Będą mieli dwa tygodnie na naprawienie usterki. Po powtórnym badaniu mają zapłacić dodatkowo od 13 do 26 zł. Zmiana dobra dla uczciwych, gorsza dla kombinatorów. Właściciele stacji diagnostycznych w zasadzie zadowoleni, a byliby zadowoleni jeszcze bardziej, gdyby ceny za przegląd nieco wzrosły. A te od 2004 roku pozostają na tym samym poziomie.
Badania techniczne też do poprawki jak one staną się podobne do zdobycia prawa jazdy, znaczy się będzie to złota żyła dla właścicieli stacji diagnostycznych. Ile trzeba będzie zaliczyć podejść by samochód został dopuszczony do ruchu 10, 20 a może 50? Dlaczego ustawodawca nie przewidział możliwości odwołania się o negatywnej oceny stanu technicznego pojazdu? Diagnosta twierdzi że hamulce są niesprawne a mechanik śmieje się i mówi panie tu wszystko jest OK! Z tego wszystkiego najbardziej będzie cieszył się Morawiecki bo przegląd zamiast 100 będzie kosztował z poprawkami 500 złotych. A może się mylę i nie będzie tak źle?
18 11 2017 Radziwiłł zbiera dane o wypowiadających umowy rezydentach.
– „To powrót do metod z głębokich otchłani PRL” – uważają rezydenci. Ministerstwo zdrowia wystąpiło do urzędów wojewódzkich o codzienne raportowanie liczby składanych przez lekarzy wypowiedzeń klauzuli opt-out.
Akcja wypowiadania tej klauzuli (umożliwiającej lekarzom pracę ponad 48 godzin na tydzień) to kontynuacja rozpoczętego na początku października protestu rezydentów. Kiedy po czterech tygodniach głodówki rząd PiS nie zgodził się na spełnienie postulatów młodych lekarzy, zdecydowali się oni na właśnie na takie działanie. Rezygnują więc np. z nocnych dyżurów, które w większości szpitali obsadzone są głównie przez nich. W przypadku mniejszych placówek grozi to paraliżem szpitala i zmusza dyrektorów do przyjmowania lekarzy z zewnątrz, którym trzeba zwykle zapłacić dużo więcej.
Do dziś opt-outy wypowiedziało ponad 1200 lekarzy (na niemal 17 tys. rezydentów), a jak przekonują organizatorzy akcji – codziennie dołączają do nich nowi. – „Przypominamy, że konieczne jest skrócenie pracy lekarzy do 48 godzin tygodniowo, ponieważ przemęczony lekarz nie jest w stanie udzielić dobrej pomocy” – stwierdził mówił prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz. Rada wspiera te formę protestu rezydentów. Źródło: rp.pl
SZOK! 11 lat w kolejce do lekarza
Otrzymując od lekarza takie zawiadomienie, można dostać zawału serca! Przychodnia z Wrocławia poinformowała pacjentkę, że jej badanie u endokrynologa zostaje przesunięte: z 8 lipca 2020 r. na. 16 kwietnia 2024 r.! Czekanie siedem lat w tej przychodni to nie rekord! Okazuje się, że pacjenci są już zapisywani na. 2028 r.! - Ten termin może ulec zmianie. Może się skrócić, ale też i wydłużyć - rozkłada ręce Maciej Sokołowski, dyrektor przychodni.
16 11 2017 Zburzmy Pałac Kultury! I postawmy kolejnego Złotego Cielca!? Postawmy pomnik Lecha Kaczyńskiego. 
Gliński nie ma nic przeciw zburzeniu PKiN. Przecież w nim są teatry, kina, Sala Kongresowa, muzeum.... czyli wszystko, czego nie lubi minister kultury. A to ch…j, d…a i kamieni kupa czyli polskie obozy śmierci po zburzeniu PKiN.
Wiceszef MON: wojsko może wysadzić Pałac Kultury. Fajny prezent na stulecie niepodległości. Pomysł ze zburzeniem Pałacu Kultury to tak na poważnie. "Saperzy daliby radę, fajne ćwiczenia". "Zapytałem o to półżartem, ale widzę, że ta propozycja poważnie jest brana pod uwagę" – sam się zdziwił prowadzący poranną rozmowę w Radiu Zet Konrad Piasecki. Gościem audycji dziś był wiceminister obrony Bartosz Kownacki, który z entuzjazmem zareagował na pytanie o to, czy saperzy poradziliby sobie ze zburzeniem Pałacu Kultury w Warszawie.
"Jeżeli tylko będzie zgoda na zrobienie tej dobrej rzeczy to możemy podjąć się tego zadania. Nie powinno być problemu. Na 100-lecie niepodległości byłby to fajny prezent dla nas wszystkich" – mówił w Radiu Zet zastępca Antoniego Macierewicza. Wiceszef MON tłumaczył, że należy budować "prawdziwą politykę historyczną" a on osobiście w miejscu Pałacu Kultury najchętniej widziałby "city biznesowe", gdzie zmieściłoby się kilka wieżowców. Przyznał przy tym, że na zburzeniu Pałacu Kultury w Warszawie by nie poprzestał – jego zdaniem wyburzenie przydałoby się także na pl. Piłsudskiego – do wyburzenia byłby biurowiec Metropolitan. 
Gdy Konrad Piasecki zorientował się, że wiceminister Kownacki o tym wszystkim opowiada zupełnie na serio, polityk przyznał, że boli go to, iż wielu turystów przyjeżdżających do Warszawy zapamiętuje właśnie Pałac Kultury a nie choćby kolumnę Zygmunta czy Łazienki. I potwierdził, że "saperzy daliby radę" i byłyby to "fajne ćwiczenia".
O zburzeniu Pałacu Kultury i Nauki w czasach PRL nagrywano filmy (sceną taką kończyły się "Rozmowy kontrolowane" Sylwestra Chęcińskiego) czy piosenki (choćby "Pałac" zespołu Dezerter). Uzasadnienie było jasne – w końcu to Pałac im. Józefa Stalina w samym środku stolicy. Po upadku komuny do pomysłu tego raczej nie wracano, aż tu naraz wicepremierzy Mateusz Morawiecki i Piotr Gliński przyznali, że czemu nie... Ich zdaniem 100-lecie niepodległości byłoby ku temu dobrą okazją. Paweł Kalisz rozmawiał ze specjalistami, ile gruzu pozostałoby po PKiN i co ta operacja oznaczałaby dla Warszawy. 
źródło: radiozet.pl

16 11 2017 Podwójne standardy prezydenta.
W środę 15 listopada, Parlament Europejski przegłosował rezolucję, rozpoczynającą uruchomienie wobec Polski art. 7 traktatu Unii Europejskiej. Dokument mówi, że sytuacja w Polsce, szczególnie w kwestii sądownictwa, stwarza ryzyko naruszenia unijnych zasad. Za przyjęciem rezolucji głosowało 438 parlamentarzystów, 152 było przeciw, a 71 wstrzymało się od głosu.
Wśród popierających rezolucję, znalazło się kilkoro eurodeputowanych z PO. Fakt ten spotkał się z dezaprobatą głowy państwa, która wyraźnie opowiedziała się po stronie Prawa i Sprawiedliwości.
Nie trzeba było długo czekać, by wytknięto prezydentowi i jego partii, stosowanie podwójnych standardów. Okazuje się, że Andrzej Duda, gdy był europosłem PiS, nie widział niczego niewłaściwego w organizowaniu debat, na temat sytuacji w Polsce w Parlamencie Europejskim.
Dziennikarz „Gazety Wyborczej” Bartosz Wieliński, na Twitterze przypomniał nagrania z roku 2014 i 2015, na których sam Andrzej Duda uzasadnia konieczność przeniesienia spraw krajowych na forum międzynarodowe. To całkiem niedawno, więc pan prezydent powinien to pamiętać. Jeśli ogarnęła go jednak chwilowa amnezja, radzimy kontakt z obecna posłanką PiS Joanną Lichocką. Może przypomni głowie państwa jak sama pochwalała dyskusję w PE, na temat wyborów samorządowych. Swój wpis wprawdzie pospiesznie skasowała, ale Internet jest pamiętliwy jak nikt. Źródło: naTemat 
15 11 2017 "SE": pół miliarda na ochronę wojska.
Ile wojsko wydaje na ochronę swoich jednostek? Jak informuje dzisiejszy "Super Express", na wynajęcie agencji tzw. SUFO, czyli Specjalistycznych Uzbrojonych Formacji Ochronnych, w tym roku wydano już 470 mln złotych.
SUFO w tym roku strzegą 542 jednostek wojskowych, co jak dotychczas kosztowało 470 mln złotych. Choć liczba ochranianych obiektów zmalała od zeszłego roku o 30, to koszty wzrosły o 100 mln złotych - informuje "Super Express". - Koszt utrzymania etatowych pododdziałów przewyższa koszty zakontraktowania zewnętrznej warty SUFO - mówi w rozmowie z dziennikiem kpt. Krzysztof Płatek z DG RSZ.
Gen. Roman Polko ocenia z kolei, że taka ochrona jest kiepska. - Oni udają, że chronią, a wojsko udaje, że jest chronione – stwierdza.
No a Macierewicz myśli że ma najlepszą i najnowocześniejszą armię na świecie. Za moich czasów żołnierze chronili swoje jednostki wojskowe bo wtedy jeszcze mieli karabiny i amunicję a nie jak dziś długopisy kulki papierowe. . DRAGON 17, czyli NAJWIĘKSZA KOMPROMITACJA W DZIEJACH MON. Żołnierze ćwiczyli na poligonie w prywatnych butach oraz w czapkach zamiast hełmów. Okazało się, że największym wyzwaniem dla polskiego żołnierza jest zdobycie wojskowych butów, czystej bielizny oraz pełnowartościowego posiłku.

15 11 2017 SZOK! Zamykają oddziały, bo brakuje lekarzy.
Co czwarta lekarka i co piąty lekarz 1 października wkroczyli w wiek emerytalny. Wkrótce nie będzie miał kto leczyć chorych w szpitalach. Pacjenci już odbijają się od zamkniętych drzwi likwidowanych oddziałów. Brakuje personelu!
Najgorzej jest na prowincji, bo specjaliści uciekają do dużych miast, gdzie mogą lepiej zarobić. Prawie każdy szpital powiatowy ma problemy ze spełnieniem wymogów NFZ dotyczących zatrudnienia odpowiedniej liczby medyków. W Polsce na tysiąc mieszkańców przypada zaledwie 2,2 lekarza - to jeden z najniższych wskaźników w Europie. 
Jeśli nic się nie poprawi, kolejki do specjalistów będą rosły, a kolejne oddziały będą likwidowane. Tym bardziej dziwi bezczynność Ministerstwa Zdrowia. Dopiero niedawno resort zwiększył o 20 proc. limit miejsc na studiach medycznych. A do tego MZ zastanawia się nad ściągnięciem do Polski... lekarzy cudzoziemców, np. Ukraińców.
Kolejny wielki przekręt władzy i wierutne kłamstwo. Lekarzy nie brakuje tylko z lekarza zrobiono urzędnika Narodowych Formacji Zabijania, 5 minut trwa badanie a 25 minut wypełnianie formularzy. Druga sprawa kto zezwolił na powstanie tylu prywatnych przychodni, gabinetów, klinik, szpitali? Nikomu w Polsce nie zależy by chorego przywrócić jak najszybciej do zdrowia, bo chory to stał się dla lekarzy w Polsce maszynką do robienia pieniędzy. Czesi chcą leczyć Polaków ba oferują dużo mniejsze koszty leczenia a NFZ wypina się na nich, dlaczego?

15 11 2017 Frasyniuk do Jarosława Kaczyńskiego: Twój brat NAPLUJE ci w twarz.
Nie milkną echa sobotniego Marszu Niepodległości, na którym pojawiły się też transparenty z rasistowskimi hasłami. Temat marszu został poruszony także we wtorkowej rozmowie z Władysławem Frasyniukiem. Były opozycjonista ostro ocenił Marsz Niepodległości i zarzucił Jarosławowi Kaczyńskiemu, że to on stał się twarzą "rasistowskiego marszu". Powiedział też, że za to, co robi prezes PiS, Lech Kaczyński napluje mu w twarz.
Były opozycjonista powiedział wprost: - Robi to przygnębiające, żeby nie powiedzieć przerażające wrażenie. W ciągu dwóch lat Polska, która była liderem demokracji i symbolem międzyludzkiej solidarności, nagle w czasie święta państwowego okazało się, że polską twarzą jest twarz faszysty i rasisty. Pełna odpowiedzialność spada na państwo i uczestników. Większość maszerujących to nie faszyści i nie rasiści, ale człowiek odważny powinien zaprotestować, a człowiek przyzwoity pójść do domu, gdy tylko usłyszy takie hasła, a państwo reaguje na to, co jest sprzeczne z polską tradycją - mówił, i nie dał się przekonać, że władza odcinała się od tych haseł. Frasyniuk dodał też, że marsz powinien zostać zdelegalizowany.
Zapytany o słowa Kaczyńskiego o prowokacjach na marszu Władysław Frasyniuk powiedział: - Jarku, znam cię osobiście. Nie jesteś człowiekiem, który nosi w sobie poglądy rasistowskie, czy faszystowskie. Niestety, stałeś się twarzą tego marszu, niestety to ty ponosisz za to odpowiedzialność, cynicznie grając ludźmi i ich słabościami. To ty ponosisz odpowiedzialność, to ty przemawiasz przed premier, decydujesz kiedy wyjdzie prezydent. (...) Jak się spotkasz z bratem, to ci napluje w twarz, tak jak ten faszysta, który napluł w twarz kobiecie – zakończył gorzko.
Źródło se.pl
No a co zrobi Jarosławowi brat za spowodowanie katastrofy smoleńskiej?

14 11 2017 Macierewicz: Mamy pokój dzięki amerykańskim żołnierzom w Polsce.
Amerykański portal internetowy "The New York Observer" (observer.com) zamieszcza obszerny wywiad z Antonim Macierewiczem. Minister obrony mówi m.in. o modernizacji polskich sił zbrojnych, o Wojskach Obrony Terytorialnej, o rosyjskim zagrożeniu, aneksji Krymu i obecności żołnierzy USA w Polsce.
Macierewicz powiedział też m.in.: "Nie lubię komunistów i ludzi Putina, a oni nie lubią mnie. To normalne. Boją się mnie i chcą mnie 'zabić', posługując się narzędziami propagandowymi. To tylko problem techniczny, który nie ma wpływu na nic w sferze obronności".
Minister wypowiedział się też na temat NATO w kontekście rosyjskiego zagrożenia. Powiedział m.in.: "Rosjanie są gotowi do wojny. NATO też musi być gotowe". "Jesteśmy spóźnieni. Ale sprawy idą w dobrym kierunku i NATO pokazało zdolność do adaptacji podczas szczytu w Warszawie w 2016 roku. Myślę, że to była bardzo nieprzyjemna niespodzianka dla Kremla, nie spodziewali się tego" - dodał.
Kolejny raz Macierewicz kitu o sile poleskiej armii za Oceanem nawciskał. A kto by chciał takiego głupiego głupka zabić? Wojsko ćwiczy z drewnianymi karabinami ma słomiane czołgi, słomiane okręty, słomiane helikoptery i na pieszo zasuwa. 
13 11 2017 Szyszko będzie miał swoich agentów? Powstaje nowa służba.
Państwowa Agencja Ochrony Środowiska – taką nazwę ma przyjąć nowo tworzona służba. Szczegóły ustawy dotyczącej projektu podaje poniedziałkowa „Gazeta Wyborcza„. Zdaniem dziennikarzy, specagenci podlegli ministrowi środowiska Janowi Szyszce, zyskają bardzo szerokie i nie zawsze uzasadnione uprawnienia.
„Agenci Państwowej Agencji Ochrony Środowiska będą mogli o każdej porze dnia i nocy, pod byle pretekstem wchodzić do domów, firm i zatrzymać każdy samochód” – przestrzega gazeta. Specjalne upoważnienie wydane przez resort Szyszki pozwoli im na skontrolowanie fabryk, biur, urzędów czy prywatnych domów. Funkcjonariuszy PAOŚ powstrzymać będzie mógł jedynie wojskowy mundur. Będą musieli występować o zgodę na wejście na teren terenów wojskowych.
Agenci PAOŚ będą upoważnieni do wglądu do „wszelkich dokumentów związanych z prowadzoną kontrolą”. W ramach swoich uprawnień, ludzie Szyszki dostaną prawo do przesłuchiwania, wstrzymywania prac w fabrykach, legitymowania osób podejrzanych, zatrzymywania pojazdów a nawet wypisywania mandatów.
Ponadto ludzie Jana Szyszki będą mogli kontrolować sposób gospodarowania odpadami przez gminy i brać udział w procesie wydawania pozwoleń zintegrowanych dla firm. Jak krytykę opozycji i części organizacji ekologicznych komentują w ministerstwie? Pewne tropy można znaleźć w dokumencie sprzed dekady.
Quo vadis Jarosławie? Kolejny magnat pisowski będzie miał do dyspozycji prywatną armię. Wkrótce każdego obywatela będzie śledziło pięciu agentów specsłużb. Tylko ksiądz będzie musiał na progu czekać na zaproszenie gospodarza. Być może i to się zmieni bo powstanie straż parafialna która będzie sprawdzała pobożność wszystkich obywateli z prawem wstępu do mieszkań o każdej porze dnia.

13 11 2017 "Tysiące nacjonalistów i faszystów", "kibole porywający patriotyzm". #Piszą o. 

"Protestujący nacjonaliści zakłócili obchody polskiego Święta Niepodległości"
- opisywał w niedzielę marsz narodowców w Warszawie portal amerykańskiej stacji CNN. W największych zachodnich mediach relacje z polskiego święta zdominowały informacje o udziale w nim przedstawicieli skrajnej prawicy z całej Europy oraz o wznoszonych przez nich antymuzułmańskich i rasistowskich hasłach. 
"Nacjonalistyczni protestujący zakłócili obchody polskiego Święta Niepodległości" amerykańska CNN zatytułowała informację z  wydarzeń 11 listopada w Warszawie. Jak odnotowała, na niesionych transparentach pojawiły się napisy m.in. "Biała Europa, Europa musi być biała" i "Módlmy się o islamski Holokaust", zaś wielu zamaskowanych wznosiło okrzyki "Śmierć wrogom ojczyzny" i "Polska katolicka, nie laicka". 
Jak odnotowała BBC, w marszu brało także udział wielu zwolenników rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość, a minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak nazwał marsz narodowców "pięknym widokiem". - Jesteśmy dumni, że tak wielu Polaków zdecydowało się wziąć udział w świętowaniu związanym ze Świętem Niepodległości - powiedział. Zarówno w BBC jak i CNN, relacje z marszu narodowców z udziałem skrajnej prawicy zdecydowanie zdominował przekaz. Źródło tvn24.pl
To nie był marsz niepodległości z hasłem przewodnim my chcemy Boga. Tak samo maszerowały hitlerowskie bojówki . To był popis faszystów i najgorszego elementu społeczeństwa pod parasolem władz państwowych. Kiedyś nazywało się to chuligaństwem, dziś chuligaństwo wstało z kolan i ma narodowe barwy. To "nowy patriotyzm". Po mieście chodzą duże grupy osobników z testosteronem zamiast mózgu, na coś się szykują, kogoś dopadną ("lewaków" zapewne), coś podpalą, będą wywrzaskiwać nacjonalistyczne hasła. PiSowi się to podoba, PiS to karmi i się tym żywi. Kościół z jakiś powodów (bo nie religijnych) też znajduje w tym upodobanie.

13 11 2017 Lojalność wobec PiS popłaca.
Kariera Krzysztofa Niziołka rozwija się imponująco. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, kim jest ten pan. Przez 9 lat był szefem Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy, a po dojściu PiS do władzy został zastępcą komendanta wojewódzkiego policji we Wrocławiu. Utracił swoje stanowisko, po wyemitowanym przez „Superwizjer” programie pokazującym, jak policja znęca się nad Igorem Stachowiakiem. Śmierć młodego chłopaka przyczyniła się do dymisji pana Niziołka, komendanta wojewódzkiego, komendanta miejskiego i jego zastępcy oraz szefa komisariatu, w którym miało miejsce to tragiczne wydarzenie.
Krzysztof Niziołek przeszedł więc na „zasłużoną” emeryturę, a kilka dni temu został wiceprezesem w Zakładzie Usług Komunalnych w Strzegomiu (woj. dolnośląskie). Okazuje się, że nawet nie musiał brać udziału w konkursie na to stanowisko. Teraz jego życie nabrało barw. Do kilkutysięcznej emerytury dorzuci całkiem przyzwoitą pensję. Dziennikarze „Faktu” ustalili, że jego poprzednik pobierał ponad 10 tys. zł. brutto.
Dziennikarze poprosili o komentarz szefa rady nadzorczej spółki Henryka Rataja. Ten jednak nie miał za wiele do powiedzenia, poza tym, że zupełnie nie interesuje go powód dymisji swojego nowego pracownika. Wydaje się, że tak właśnie funkcjonuje prawo i sprawiedliwość w wersji PiS. Wierność i oddanie rządzącej partii trzeba nagrodzić, choćby nie wiem, co. Nieważne, kto i co zrobił. Ważne, że partia wesprze, partia zadba, partia obroni… Źródło: fakt.p
11 11 2017 Nocna czystka w sądach w Katowicach. 
Z czwartku na piątek Zbigniew Ziobro odwołał prezesów jedenastu sądów na Śląsku.
Jedenastu prezesów sądów na Śląsku zostało niespodziewanie odwołanych przez Zbigniewa Ziobrę – dowiedziała się Wirtualna Polska. - To była nocna zmiana. W czwartek były telefony, a w piątek poszły faksy - słyszymy. Nasze informacje potwierdza rzecznik resortu sprawiedliwości. Rzecznik sądu apelacyjnego w Katowicach zauważa, że w piśmie dot. odwołania nie ma uzasadnienia.
Rzecznik resortu Jan Kanthak, do którego zadzwoniliśmy po godz. 10, początkowo nie był w stanie potwierdzić naszych nieoficjalnych informacji na temat odwołania wielu prezesów sądów na Śląsku. Po dwóch godzinach uzyskaliśmy od rzecznika potwierdzenie, a na stronie internetowej resortu pojawił się komunikat zatytułowany "ocena efektywności pracy sądów".
Ministerstwo informuje w nim, że zmiany na stanowisku prezesów dokonano w sądzie apelacyjnym w Katowicach i sądach okręgowych w Katowicach oraz w Gliwicach. Według komunikatu do wymiany prezesów doszło również w sądach rejonowych w Siemianowicach Śląskich, Gliwicach, Rybniku, w Tarnowskich Górach, Wodzisławiu Śląskim, Rudzie Śląskiej, Żorach, a także w sądzie rejonowym Katowice Zachód i w związku z rezygnacją dotychczasowego prezesa w sądzie rejonowym dla Warszawy-Mokotowa.
Chcą zreformować sądy samymi ustawami nie zmieniając zasad powoływania na sędziów, prezesów etc. To nie mogą być nominacje polityczne bo tak naprawdę ta reforma będzie polegała tylko na zmianie nazwisk na tabliczkach w sądach i dodaniem: Jestem ludź Kaczyńskiego. A kto nas wyzwoli spod okupacji Kaczyńskiego jak nie Tusk?

11 11 2017 To było pierwsze święto (nie)podległości pod okupacją Kaczyńskiego.
Gdzie był Kaczyński, ewakuowano go w związku z przyjazdem Tuska poza Warszawę. Jakoś go nie pokazywano w czasie bezpośredniej transmisji w TVP. Stał w ostatnim rzędzie i zapomniano zabrać drabinkę z wczorajszej miesięcznicy? A może siedział w studiu reżyserskim na Nowogrodzkiej i wydawał rozkazy co i jak pokazywać? W tej delegacji składającej wieniec od PiSu też nie był widoczny. Dlaczego? Natomiast w relacjach z uroczystości nawet wygłasza przemówienie. Manipulacja medialna sprzed lat? Albo 11 lis 2017, 11:15 Warszawa (PAP) Delegacja PiS złożyła w sobotę, w Święto Niepodległości, kwiaty przed pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego przy Belwederze w Warszawie. W skład delegacji weszli m.in: Jarosław Kaczyński, szef MSWiA Mariusz Błaszczak, wicemarszałkowie Sejmu: Ryszard Terlecki i Joachim Brudziński, rzeczniczka PiS Beata Mazurek a także minister koordynator ds. służb specjalnych Mariusz Kamiński. 09:58 - Prezes #PiS J. #Kaczyński wraz z delegacją PiS złożyli kwiaty pod pomnikiem Marszałka J. #Piłsudski. Przypominam że główne uroczystości rozpoczęły się o godz 12.00
Na zaproszenie prezydenta Andrzeja Dudy na Święto Niepodległości przybył do Warszawy były premier, obecnie szef Rady Europejskiej Donald Tusk. Kiedy składał wieniec przed Grobem Nieznanego Żołnierza, słychać było gwizdy i buczenie. Podczas apelu poległych na Placu Piłsudskiego wymieniono nazwiska wojskowych, ofiar katastrofy smoleńskiej. Nie wszystkim się to spodobało. "Apel smoleński na obchodach Święta Niepodległości na Placu Piłsudskiego" - donoszą internauci.
Dzięki polityce w okresie PRL, Polska wolno, bo wolno, ale odzyskiwała niepodległość i nie została republiką sowiecką ani nie dopuściła do rozbioru naszego kraju w okresie Solidarności. Ten, kto tego nie rozumie to jest analfabetą politycznym. Dzisiaj w "wolnej" Polsce możemy sobie pogdybać "co by było gdyby" i chwalić "żołnierzy wyklętych" a odmawiać patriotyzmu i polskości tym żołnierzom, potomkom zesłańców oraz tym którzy służyli w Ludowym Wojsku Polskim. Ta obecna polityka dyskryminacji PRL jest hańbą narodową a dygnitarze PiS to zwyczajni fanatycy nie wiadomo czego, prowadzący nasz kraj po krawędzi bezpieczeństwa w kierunku upadku państwowości. Będąc teoretycznie państwem niezależnym skażemy się na samozagładę ale to Kaczyńskich, Błaszczaków, Szydeł i Dudów nie obchodzi, są ślepi i nie widzą końca tej drogi. 
Za PRLu nie było tak źle pomimo że wszystkiego brakowało zwykli robotnicy domy budowali i z głodu nie umierali. Co z tego że dzisiaj sklepy są pełne luksusowych towarów jak tylko wybrańcy mogą je kupować. Za PRLu urzędnik zarabiał mniej od wykwalifikowanego robotnika. A dziś? 

11 11 2017 "Nowy patriotyzm" rozprzestrzenia się jak plaga.

Idę z psami na spacer. mija mnie dwóch panów: opaski na rekach, flagi w dłoniach, rogatywki (czy coś w tym stylu) na głowach, słyszę: "To ta k... z telewizji" i wrzask: "Tu jest Polska!", "Tu jest Polska!". Ale nie uderzyli, więc minister Błaszczak powiedziałby, że nic się nie stało. Nad Wisłą grupa chuliganów "bawi się" na placu zabaw dla dzieci, w dłoniach prócz flag, butelki piwa (jest 9 godz. rano) wyją "legia" i "Polska" (to chyba dla nich to samo). Kiedyś nazywało się to chuligaństwem, dziś chuligaństwo wstało z kolan i ma narodowe barwy. To "nowy patriotyzm". Po mieście chodzą duże grupy osobników z testosteronem zamiast mózgu, na coś się szykują, kogoś dopadną ("lewaków" zapewne), coś podpalą, będą wywrzaskiwać nacjonalistyczne hasła. PiSowi się to podoba, PiS to karmi i się tym żywi. Kościół z jakiś powodów (bo nie religijnych) też znajduje w tym upodobanie. Zapewne gdzieś w tym tłumie znajduje się (były) ksiądz Międlar i inni wieszczyciele krucjat nienawiści. Nie chce mi się wierzyć, że jeszcze kilka lat temu Polska była względnie normalnym krajem, nie chce mi się wierzyć, że kiedyś uczestnictwo w tym święcie było manifestacja przywiązania do demokracji, państwa prawa, wolności. Dziś - to święto serwilizmu wobec autorytarnej władzy... Narodowe barwy i symbole tego serwilizmu nie osłabią.  Autor Magdalena Środa
Kiedyś byliśmy jednym narodem aż do momentu kiedy pojawili się Kaczyńscy ze swoim PiSem.  Czy „prawdziwi patrioci” co tak chcą Boga, gdy na nabożeństwie pada: przekażcie sobie znak pokoju. Odpowiadają „śmierć wrogom ojczyzny” i wyciągają prawą rękę?
Ci fanatycy z sekty smoleńskiej w jednej ręce trzymają różaniec a w drugiej miecz, krzyż mają na piersi, nienawiść w sercu, a na ustach Jezus Maryja.
Co dla prawdziwych Polaków tych zacnych synów ojczyzny znaczy dewiza: Bóg, Honor, Ojczyzna. Boga nie znają, honoru nie mają, a ojczyznę w czterech literach mają.

11 11 2017 Zamieszki w centrum Wrocławia podczas obchodów Święta Niepodległości

We Wrocławiu w ramach uroczystości upamiętniających 99. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, odbył się m.in. Wielki Marsz Polski Niepodległej. Na czele pochodu stanęli Piotr Rybak, skazany na elektroniczny dozór za spalenie kukły Żyda oraz były ksiądz Jacek Międlar, który był oskarżony o nawoływanie do nienawiści do Żydów i Ukraińców.
Niestety, mimo zapowiedzi organizatorów, w trakcie marszu nie zabrakło wulgaryzmów. A miało być kulturalnie i patriotycznie. Na wysokości ul. Świdnickiej chuligani zaczęli rzucać racami i petardami w grupę kontrmanifestantów, którzy trzymali transparent z napisem "Tu są granice przyzwoitości"
Przez moment było naprawdę niebezpiecznie. Jedna osoba została ranna. Na miejscu musiała interweniować policja
Ulicami Warszawy przeszedł Marsz Niepodległości organizowany przez środowiska narodowe. Wcześniej Policja zatrzymała grupę Obywateli RP kontrmanifestujących przy trasie Marszu Niepodległości, zostali oni przewiezieni na komendę. Policja zatrzymała i doprowadziła do komendy 45 osób, które manifestowały przy trasie Marszu Niepodległości - poinformowała Komenda Stołeczna Policji.
Obchody Święta Niepodległości. W tym roku polskie społeczeństwo jeszcze bardziej się podzieliło
Co dla prawdziwych Polaków tych zacnych synów ojczyzny znaczy dewiza: Bóg, Honor, Ojczyzna. Boga nie znają, honoru nie mają, a ojczyznę w czterech literach mają. Ci fanatycy z sekty smoleńskiej w jednej ręce trzymają różaniec a w drugiej miecz, krzyż mają na piersi, nienawiść w sercu, a na ustach Jezus Maryja.
W tym roku Marsz Niepodległości kosztować będzie podatnika około milion złotych. Licząc tylko kwotę wydaną na zabezpieczenie obchodów przez policję. W ostatnich dwóch latach obyło się bez zniszczeń. Inaczej niż w pierwszych pięciu marszach.
09 11 2017 Jerzy Owsiak do Krystyny Pawłowicz: opanuj się kobieto.
"Cieszę się na sprawę sądową, którą założyła mi ta pani, bo być może będzie to jedyna okazja, aby w sądzie (jeżeli będzie miała odwagę przyjść i spojrzeć mi prosto w oczy) usłyszeć ode mnie krótkie słowa – ogarnij się kobieto, wstyd, wielki wstyd" - pisze Jerzy Owsiak. To odpowiedź na zachowanie i późniejszy komentarz posłanki, która jako jedyna nie wstała z miejsca, aby oddać hołd zmarłemu Piotrowi Szczęsnemu.
"To niezwykle wyjątkowy moment" - pisze o minucie ciszy w Sejmie Jurek Owsiak" Jedynie posłanka Krystyna Pawłowicz nie uszanowała tego gestu" - dodaje
Zdaniem posłanki PiS to była fałszywa chwila ciszy "zainicjowana przez barbarzyńców"

Och ta Krysia znowu w chlewiku na Wiejskiej brylowała. To była zemsta za to że nie będzie kontrmanifestacji na jutrzejszej męczennicy narodowej bowiem jej uczestnicy postanowili zapalić znicze w miejscu podpalenie się Piotra Szczęsnego. Czy to stanie się tradycją? Ale numer wywinęli Kaczyńskiemu? Kaczorek nie będzie miał publiki i musi przenieść się z męczennicą narodową pod Pałac Kultury. Czy to wszystko nie jest sterowane? No bo skąd Kaczyński wiedział że w kwietniu 2018 roku będzie ostania miesięcznica, na Krakowskim Przedmieściu?
08 11 2017 Obywatele RP: 10 listopada nie będzie kontrmiesięcznicy.
10 listopada nie będzie manifestacji w trakcie kolejnej miesięcznicy smoleńskiej na Krakowskim Przedmieściu – zapowiedział lider Obywateli RP Paweł Kasprzak. W tym dniu Obywatele RP będą pod Pałacem Kultury i Nauki, w miejscu, gdzie podpalił się Piotr S. O sprawie jako pierwszy informował dziennikarz Onetu Piotr Halicki na Twitterze.
– Postanowiliśmy tego dnia zostawić pana (Jarosława) Kaczyńskiego, pana (Mariusza) Błaszczaka i "smoleńskich wyznawców" sam na sam z barierkami, które tam stawiają – powiedział na konferencji prasowej Paweł Kasprzak. Zapowiedział, że będzie to jednorazowa "demonstracyjna nieobecność" na kontrmiesięcznicy.
Ale numer wywinęli Kaczyńskiemu? Kaczorek nie będzie miał publiki i musi przenieść się z męczennicą narodową pod Pałac Kultury. Czy to wszystko nie jest sterowane? No bo skąd Kaczyński wiedział że w kwietniu 2018 roku będzie ostania miesięcznica?
Wojna polsko-polska znowu zbiera śmiertelne plony. Do jakiego stopnia rozpalone muszą być emocje w społeczeństwie, aby ludzie w ramach sprzeciwu politycznego decydowali się na samospalenie?
Samobójstwo Szczęsnego stało się paliwem do jeszcze gorętszych sporów politycznych i medialnych. Politycy PiS zapomnieli, jak polityczną winą za samopodpalenia w 2011 i w 2013 r. obciążali ówczesny rząd z Donaldem Tuskiem na czele, ale...Z kolei prorządowe wówczas media, będące dziś po stronie opozycji nazywały samobójcę – terrorystą. Do tak skrajnych emocji doprowadza granie przez elity na strunie, która nazywa się nienawiść. Wszystko jedno, przeciwko komu. 19 października minęło siedem lat od zabójstwa działacza Prawa i Sprawiedliwości Marka Rosiaka.
05 11 2017 Pełen zniczy grób Gierka wywołał falę komentarzy wśród internautów
W piątkowe popołudnie prof. Adam Gierek zdecydował się opublikować na swoim Facebooku podziękowania dla wszystkich, którzy odwiedzili grób jego rodziców, Edwarda i Stanisławy w dniu "Wszystkich Świętych". Trzeba przyznać, że dołączone do wpisu zdjęcia robiły piorunujące wrażenie i wywołały dużą falę komentarzy wśród internautów.

Syn zmarłego, europoseł prof. Adam Gierek na swoim FB napisał: -P O D Z I Ę K O W A N I E! DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM za Pamięć , Kwiaty i Symboliczne Znicze , oraz Chwile Zadumy nad grobem moich rodziców : Edwarda i Stanisławy GIEREK. Z wyrazami szacunku. Adam Gierek. Do wpisu dołączył zdjęcia, wskazujące jednoznacznie na ogromną rzeszę osób, które odwiedziły grób I sekretarza KC PZPR:
Jak wspominała jedna z internautek: - Gierek poluzował mocno cenzurę, nie baliśmy się opowiadać żartów politycznych (za Jaruzela już tak ) towar w sklepach do pewnego czasu był, mnóstwo udogodnień dla szarych obywateli, kolonie i obozy dla dzieci za grosze, mnóstwo bezpłatnych zajęć pozalekcyjnych, wycieczki szkolne i zakładowe za free. Praca była dla każdego w jego zawodzie (faktem jest, że to była forma ukrytego bezrobocia, bo przyjmowano więcej ludzi niż tak naprawdę było konieczne), nie pracować to był wstyd! Czy było lepiej? Może nie lepiej ale inaczej. Prostym ludziom żyło się łatwiej.
Inny sugerował: - Niechętni mu napiszą że to ubecy stawiali znicze. A ja myślę że to zrobili zwykli ludzie. Kolejny argumentował: - Nie ma co się dziwić. Dla Śląska i górników zrobił tak wiele, zaś następny dodawał: - On był tym pierwszym który starał się łamać ten system i dać narodowi tyle wolności ile mógł wytargować od innych komuchów.
Odwiedzająca ten cmentarz pani dodała: - Widzę co roku ten grób i ogrom zniczy zawsze tam jest.
W zdecydowanej mniejszości można było znaleźć krytyczne względem zmarłego głosy, takie jak np.: - Gierek to donosiciel moskiewski, już kablował na śp Gomółkę jak był jeszcze pierwszym sekretarzem w Katowicach. Musi jeszcze trochę czasu minąć zanim pokolenie żyjące za jego kadencji powymiera, wtedy grób będzie pusty tak jak u innego pachołka Bieruta.  Źródło se.pl
Gierek zastał Polskę drewnianą z zostawił murowaną i za to to rodacy mu dziękują. A czy na grobie pary prezydenckiej ktoś postronny zapalił świeczkę? 
02 11 2017 Co decyzja to wpadka.
Trudno ukryć, że mamy do czynienia z kolejną kompromitacją szefa resortu obrony Antoniego Macierewicza. Minister właśnie zapowiedział anulowanie przetargu na system zarządzania polem walki BMS. Wcześniej sam doprowadził do tego, by podległa resortowi PGZ została jedynym oferentem w przetargu na ów kluczowy system dla polskiego wojska. Efekt jest taki, że teraz kilkaset transporterów Rosomak, wartych setki milionów złotych, pozbawionych tego systemu, nadal stoi i rdzewieje.
„Gazeta Wyborcza” przypomina, że nie dalej, jak w marcu 2016 r. Antoni Macierewicz grzmiał z sejmowej mównicy, że „dwa wielkie gangi, dwa wielkie lobby przestępcze w ramach struktur wojskowych spierały się o wykonanie systemu”. Zapewniał wówczas, że osobiście oba te gangi przegoni i Rosomaki będą gotowe do służby. Przegonił, ale z jakim skutkiem? Polska armia nadal nie ma BMS, a bez niego polscy dowódcy są „ślepi”.
Co to oznacza w praktyce? Olbrzymie straty i kolejne opóźnienia w programie modernizacji sił zbrojnych. Tak naprawdę trudno dziś powiedzieć kiedy polskie wozy bojowe będą dysponować systemem BMS. Trzeba było trzech lat, by w MON, zaczęto przebąkiwać, iż będzie trzeba pogodzić się z prywatnymi firmami, zamiast popierać podległą ministrowi Polską Grupę Zbrojeniową, która nie jest w stanie zrealizować zamówienia. Jak na razie nikt nie wspomina o finansowej odpowiedzialności Macierewicza, za wyniki Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Źródło: Gazeta Wyborcza
Co Macierewicz robi z tymi miliardami? Wojsko ćwiczy z drewnianymi karabinami ma słomiane czołgi, słomiane okręty, słomiane helikoptery i na pieszo zasuwa. No ale szefostwo i rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej mają wszystko czego dusza zapragnie. Straż Marszałka Kuchcińskiego ma lepsze uzbrojenie od armii Macierewicza
Memy na podstronie Śmieszne zdjęcia

02 11 2017 Co nas czeka? Więzienie za brak szczepienia...później czip?

Producenci szczepionek posuwają się do kryminalnych procedur. zamykając w aresztach rodziców nie chcących narażać swoje dzieci na kalectwo.
Dzięki manipulacjom prawnym, łatwym do przeprowadzenia w przypadku posiadania monopolu na informację, dochodzi do karygodnych nadużyć prawnych. W Polsce już dwukrotnie sędziowie, łamiąc nawet ustawy norymberskie, we Włocławskiem i w Białogardzie, usiłowali karami zmusić rodziców do szczepienia. Efekt tych spraw wskazuje jednoznacznie, że rząd warszawski jest marionetką koncernów zachodnich City of London Corporations. Żaden z sędziów nie poniósł konsekwencji swojego postępowania, a przecież łamali ustawy międzynarodowe...
To już przerabialiśmy.
W 1869 roku w Anglii wprowadzono przymus szczepień i wyznaczono karę jednego funta [to wówczas była pokaźna wartość] za odmowę szczepień. W następnym roku wybuchła olbrzymia epidemia ospy. Umarło w wyniku tej poszczepionkowej epidemii ponad 40 000 ludzi.
Jak można sprawdzić, w 1983 roku maluch otrzymywał 7 szczepionek w 24 dawkach, plus 4 szczepionki doustne. Sekta wakcynologów, stosując rozmaite sposoby nacisku, doprowadziła do tego, że w 2016 roku liczba szczepionek wzrosła do 53 w 74 dawkach oraz 3 szczepionek doustnych.
Ciekawe jest także nawoływanie do szczepień, kiedy np. w szczepionce przeciwko grypie ilość rtęci jest 25 000 razy większa, aniżeli dopuszczalna koncentracja rtęci wg FDA w wodzie pitnej. Czyżby owe PT Władze uważały, że dane FDA to wymysł oszołomów, czy też uważają, że toksykologia nie jest nauką? Dawka rtęci znajdująca się w szczepionkach przeciwgrypowych jest 100 razy wyższa, aniżeli najwyższy poziom rtęci znaleziony w rybach hodowlanych. A owe Władze zgadzają się ze szczepieniem kobiet w ciąży, kiedy to płód może mieć kilka gramów tylko. Czyżby owe PT Władze uważały, że dawki leku nie powinno przeliczać się na masę ciała? Na stronach Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego brak jakiegokolwiek sprzeciwu wobec jawnego trucia dzieci polskich szczepionkami, np. poprzez podawanie szczepionki p. grypie kobietom ciężarnym.
Źródło trybeus.blogspot.com

02 11 2017 Czy Owsiak zapłaci Krystynie Pawłowicz za… „seks”
„Niech pani spróbuje seksu. Poczuje pani motyle w brzuchu, rozluźnione plecy. Poczuje pani kwiat we włosach i przez to może się też w głowie poukładać” – poradził Krystynie Pawłowicz, z estrady festiwalu Przystanek Woodstock, Jurek Owsiak szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Te słowa, a także internetowa akcja ośmieszająca jej osobę, mają go słono kosztować. Obrażona 65 – letnia posłanka PiS złożyła do sądu trzy pozwy: dwa cywilne i jeden – za znieważenie – karny.
Owsiak co prawda później przepraszał posłankę, ale przeprosiny nie zostały przyjęte. Za te słowa Pawłowicz domaga się „kwoty 10 000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę z odsetkami za opóźnienie”. Drugich 10 tys. zł zadośćuczynienia zażądała – za internetową akcję, która nosiła nazwę „Ruch Wypierd. Krystyny Pawłowicz w Kosmos”.
Żadna ugoda w grę nie wchodzi. „Informuję, iż strony nie podjęły próby mediacji lub innego pozasądowego rozwiązania sporu z uwagi na fakt, iż w ocenie powódki działania takie nie przyniosłyby spodziewanych skutków” – napisał w pozwie pełnomocnik posłanki mec. Artur Wdowczyk.
Z kolei Owsiak na swoim profilu na Facebooku zapewniał, że batalii sądowej się nie obawia. „Sprawy kuriozalne, bajkowe, przedziwne. OK, spotykamy się w sądzie. Jestem ciekaw, o czym będziemy mówili. My na pewno przytoczymy słowa pani Pawłowicz. Cały huragan nienawistnej mowy skierowany ku Polakom” – powiedział. Źródło:Se.pl
Seks z Pawłowicz za 20 tysięcy złotych? Może za 200 tysięcy ktoś by się skusił. No a ile powinna zapłacić Pawłowicz za słowa skierowane do posłów opozycji domagających się rozpoczęcia posiedzenia: Macie mordy, tak jak prezes powiedział. Zdradzieckie mordy. Nawet teraz nie potraficie się grzecznie zachować. 
31 10 2017 PiS tworzy następny Instytut – na początek za 75 mln zł.
Lekarze nie mogą liczyć na dodatkowe pieniądze, nauczyciele też nie… Można by wyliczać grupy zawodowe, które w większości niechętne PiS, nie dostaną należnych im pieniędzy. Za to obecna władza lubuje się w powoływaniu kolejnych instytucji, na które środki pochodzą z budżetu państwa, czyli z pieniędzy nas wszystkich.
W Sejmie jest już projekt ustawy powołującej Instytut Solidarności i Odwagi. Na „pierwsze wyposażenie w środki obrotowe” – jak to określono – dostanie on 75 mln zł jednorazowej dotacji z budżetu państwa. Czym się będzie zajmował? Honorowaniem i upamiętnieniem osób, które niosły pomoc Polakom „będącym ofiarami zbrodni sowieckich, nazistowskich zbrodni niemieckich, zbrodni z pobudek nacjonalistycznych lub innych przestępstw stanowiących zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości lub zbrodni wojennych, w okresie od dnia 8 listopada 1917 r. do dnia 31 lipca 1990 r.” – czytamy w projekcie ustawy
W Instytucie szykują się „ciepłe posadki” dla kilku osób, które powoła minister kultury na stanowiska kierownicze. W uzasadnieniu projektu, pod którym podpisani są posłowie PiS, uwagę przykuwa następujące stwierdzenie. – „Musimy pamiętać także o tych, którzy często w odległych zakątkach świata dawali schronienie uciekinierom z nieludzkiej ziemi. Bez nich nie przetrwałoby wiele polskich istnień”. Źródło: wyborcza.pl

31 10 2017 Co z wrakiem tupolewa? Takiej odpowiedzi dziennikarka się nie spodziewała.
Antoni Macierewicz ma już dość pytań o wrak tupolewa? Minister obrony narodowej ostro zareagował, gdy dziennikarka zapytała go, czy maszynę uda się sprowadzić do Polski.

Na nagraniu, które pokazano w "Faktach", widzimy, jak dziennikarka TVN łapie szefa MON "w biegu". "Dlaczego się panu jeszcze nie udało sprowadzić wraku tupolewa?" – pada pytanie. "A pani się udało?" – ripostuje Macierewicz. "Ale pan jest ministrem obrony narodowej i obiecał podczas kampanii, że zostanie to zrobione" – nie odpuszcza dziennikarka. Macierewicz kończy rozmowę wymownym zdaniem. "Naprawdę? Słyszała pani?" – stwierdza, kpiąc z wyborczej obietnicy. 
W dalszej części materiału "Faktów" przypomniano, co dzisiejszy szef MON mówił o wraku tupolewa, gdy był w opozycji. "Polska nie jest bezradna, Sejm nie jest bezradny, tylko musi chcieć" – komentował. "Jeśli rząd polski postawi tę kwestię, nie powinno być problemu ze zwrotem wraku" – przekonywał.
Jak widać, dziś zmienił zdanie, bo tak łatwo nie jest. Co więcej, Macierewicz przy okazji ogłoszenia, że wiosną poznamy raport podkomisji smoleńskiej, zaznaczył, że "do tego czasu być może nie uda się odzyskać wraku" od Rosjan. Źródło Fakty.pl
A było go z liścia zdzielić za taką arogancję. Mnie też w taki sam sposób odpowiadał kilka lat temu kiedy głośno mówiono , że Macierewicz dąży do wywołania wojny z Rosją. Macierewicz do dziś nie wystąpił do Rosjan o zwrot wraku Tupolewa. Ba błaga na kolanach Putina by go nie zwracali. Macierewicz ze swoimi specjalistami miał dużo czasu by przeprowadzić badania na miejscu katastrofy. Jednak nie zrobił tego, dlaczego? Mam dość drenowania moje kieszeni na fatamorgany opętanego Macierewicza. Już wnusie ofiar katastrofy domagają się wielomilionowych odszkodowań, wkrótce takich odszkodowań zacznie domagać się dalsza rodzina. 

31 10 2017 Kaczyński przez PiS chce wyhodować nowych obywateli.
Minister Zdrowia chce monitorować wszystkie rodziny w Polsce.
(30.10) Fundacja Rzecznik Praw Rodziców ostrzega:
Ministerstwo Zdrowia chce od września 2018 r. wprowadzić w życie przepisy tworzące gigantyczny system kontroli wszystkich rodzin dzieci szkolnych w Polsce. Na mocy Ustawy o zdrowiu dzieci i młodzieży szkolnejnad prawidłowością funkcjonowania rodzin ma czuwać pielęgniarka szkolna, kontrolując m in wypełnianie zaleceń lekarza po wizytach w przychodni. System ma działać w oparciu o dane wrażliwe dotyczące zdrowia każdego dziecka, które będzie się ściągało z przychodni do szkolnego komputera. Pielęgniarka ma monitorować uczniów we współpracy z dyrektorem i nauczycielami, co znaczy, że system będzie realizować ponad pół miliona funkcjonariuszy państwa, zatrudnionych w oświacie i służbie zdrowia. Projekt ustawy nakłada obowiązek raportowania wszelkich nieprawidłowości do opieki społecznej. Przepisy zawierają wiele odwołań do ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, na mocy których m in każdy nauczyciel i lekarz ma prawo założyć Niebieską kartę rodzicom, których podejrzewa np. o tak błahe zaniedbania jak nieodpowiednie do pogody ubranie dziecka (jeden z punktów Nieb Karty). Ta sama Ustawa już od 7 lat pozwala na odebranie dziecka rodzicom bez wyroku sądu. Fundacja Rzecznik Praw Rodziców co roku pomaga ok 300 rodzinom zagrożonym pochopnym odebraniem dzieci.
Więcej na http://www.rzecznikrodzicow.pl/minister-zdrowia-chce-monitorowac-wszystkie-rodziny-w-polsce   
Kaczyński przez PiS chce wyhodować nowych obywateli. Wkrótce uczniowie w ramach zajęć z wychowania patriotycznego pojadą na wycieczkę szlakiem żołnierzy wyklętych, nauczą się strzelać, zamarzą o śmierci za ojczyznę. A wszystko to w myśl hasła Więcej patriotyzmu w szkole. Zaś zamiast pacierza zawsze przed rozpoczęciem lekcji, zajęć będzie odmawiany Apel Smoleński. Ot i cała a może dopiero początek reformy szkolnictwa po PiSowsku. 
Ludzie obudźcie się bo za chwilę będzie za późno, brońcie nasz kraj przed PiSem to już nie są w tej chwili żarty. To już jest bardzo poważna sprawa, jak nieudacznicy, psychopaci, ludzie mali nie tylko wzrostem, ale intelektem jeszcze chwilę porządzą, to z naszego kraju nic nie zostanie. Spójrzcie na historię Polski ile razy tacy nędznicy jak obecna władza doprowadziły ją do upadku, i później trzeba było czasu, wysiłku, nierzadko krwi żeby ją znowu odzyskać. Patrzycie na to co się dzieje i nie reagujecie. Myślicie ,że się Polska sama uratuje? nie liczcie na to . Jeżeli w porę wszyscy nie zareagujemy, to może się okazać , że rzeczywistość jaką nam zgotują będzie porażająca. Ktoś powiedział, że działania PiS to jak choroba stwardnienie rozsiane, na początku objawy nie są zbyt dokuczające, ale jak się rozwinie to jest już nie do wyleczenia. Popatrzcie wokół siebie, kto to są działacze PiS. Zastanówcie się czy chcielibyście mieć takich przyjaciół, takich kolegów, znajomych, czy chcielibyście z nimi spędzać wolny czas. Jeżeli nie to zastanówcie się dlaczego robicie taką krzywdę naszemu krajowi dając im władzę?
28 10 2017 A jednak Kaczyński chce powrotu sanacji nie demokracji!
Kuchciński wyposaży Straż Marszałkowską… w szable. Teraz jest ich 160, od przyszłego roku będzie o 120 więcej. Na dodatek zmieni się ich status. Straż Marszałkowska stanie się pełnoprawną formacją mundurową, wyposażoną m.in. właśnie w szable. Z punktu widzenia strażników najważniejsze będzie nabycie wcześniejszych uprawnień emerytalnych, analogicznie do innych służb. – „Od lat zabiegali o to sami strażnicy. Straż Marszałkowska jest niewielką formacją i nie oferuje etatów za biurkiem. Funkcjonariusze obawiali się, że gdy się zestarzeją, będą zwalniani” – powiedział rp.pl jeden z polityków.
Ale najbardziej chyba widoczną zmianą będzie wyposażenie strażników w mundury paradne. Stroje nawiązywałyby do okresu międzywojennego, a w ich skład wchodziłyby wysokie buty i szable. Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, marszałek Marek Kuchciński zapatrzył się na strażników ochraniających węgierski parlament. – „Obawiam się, że zmiana ma głównie służyć budowaniu prestiżu pana marszałka” – komentował Jerzy Dziewulski, były szef ochrony prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.
Zmiany – oczywiście – kosztują. Szefowa Kancelarii Sejmu Agnieszka Kaczmarska poinformowała, że na pensje dla nowych strażników ma pójść w 2018 roku 15 mln zł, a kolejne 2 mln na uzbrojenie i umundurowanie. Posłowie opozycji twierdzą, że tak duży wzrost liczebności Straży Marszałkowskiej to przesada. – „Nie widzę w tym żadnego celu. Chyba że chodzi o takie zwiększenie zatrudnienia, by nie było już problemem wyniesienie posłów opozycji blokujących salę obrad” – powiedział rp.pl Jarosław Urbaniak z PO. Źródło: rp.pl

28 10 2017 To nie była eksplozja tylko ktoś puścił bąka!
Giertych złoży wniosek o przesłuchanie Macierewicza.
Po kolejnych „nowych ustaleniach” podkomisji smoleńskiej Roman Giertych postanowił powiedzieć „Sprawdzam”. W najbliższy poniedziałek złoży w Prokuraturze Wojskowej wniosek o przesłuchanie wszystkich członków podkomisji oraz Antoniego Macierewicza. O swojej decyzji poinformował na Facebooku, obszernie ją uzasadniając: – „Ostatnią ich „rewelacją” jest, że znaleźli dowód na zapis „wybuchu” na taśmie rejestratora danych. Po teorii o dwóch wybuchach, bombie termobarycznej, mgle etc. podkomisja po raz pierwszy powiedziała, że ma jakiś dowód, a nie teorię. Są dwie możliwości: albo mamy do czynienia ze zwykłym łgarstwem, albo z niebywałą wręcz kompromitacją prokuratury, która przez siedem lat śledztwa (w tym ostatnie 2 lata pod rządami PiS) nie znalazła żadnego „śladu wybuchu” na rejestratorze. (…) Tym razem Panowie powinni pójść do Prokuratury Wojskowej i zeznać pod groźbą odpowiedzialności karnej, co „nowego” „ustalili” na temat zapisu rejestratora. I przedstawić dowody na swoje słowa. Zeznanie nieprawdy lub zatajenie prawdy podlega karze do 8 lat pozbawienia wolności. Apeluję do Prokuratury Wojskowej o pilne wezwanie członków Podkomisji, a w imieniu reprezentowanych członków rodzin ofiar katastrofy złożę stosowny wniosek w poniedziałek. Nie wyobrażam sobie, aby Prokuratura odmówiła przeprowadzenia tego dowodu”.
Były przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Maciej Lasek zaprzecza „nowym ustaleniom” podkomisji, która twierdzi, że w zapisie jednego z rejestratorów Tupolewa jest gwałtowny, niewytłumaczalny wzrost ciepła na czujniku temperatury samolotu. – „Z zapisu obu rejestratorów zarówno wypadkowego, jak i eksploatacyjnego wynika, że temperatura była stała do samego końca – zarówno w kabinie, jak i poza nią. W samolocie są cztery czujniki pożarowe – żaden z tych czujników nie zarejestrował zmiany temperatury” – powiedział wp.pl Lasek.
Źródło: wp.pl
To nie była eksplozja tylko ktoś puścił bąka! Metan, mgła, iskra i bum. Ostatnia rozmowa?
- Co mi dałeś do reklamówki, Jarku?
- to twoja kolacja
- a dlaczego tak tyka?
- żebyś nie zapomniał zjeść
"Św. Antoni Smoleński" szuka prawdy chociaż ją od dawna zna. Wybuchła awantura jedni chcieli za wszelką cenę lądować inni nie i przez przypadek katapultowano parę prezydencką. Stąd ta informacja o przeżyciu trzech osób i te strzały. Wskazują na to drastyczne zdjęcia z miejsca katastrofy do dziś nieupublicznione w Polsce. Zatem ślady trotylu będą obecne bo pod fotelem znajduje się materiał wybuchowy który ma wyrzucić jak najwyżej fotel z pasażerem.


28 10 2017 Plac Piłsudskiego w Warszawie przejęty przez PiS.

Zamiast Grobu Nieznanego Żołnierza będzie stał pomnik Kaczyńskiego i mauzoleum? Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk podpisał decyzję o przekazaniu w trwały zarząd wojewodzie mazowieckiemu pl. Piłsudskiego – brzmi suchy komunikat, oznaczający, że PiS przejął właśnie największy plac Warszawy. Wczoraj pisaliśmy, że może do tego dojść – dziś zapadła decyzja. Droga do postawienia pomników smoleńskich stoi przed PiS-em otworem, bo tak nieoficjalnie komentowane jest przejęcie placu. Oficjalnie chodzi o organizowanie tam państwowych uroczystości.
– „Dziś metodą faktów dokonanych, niemalże zza węgła władza zagarnia ten plac. Już zagarnęła praktycznie Krakowskie Przedmieście – tam praktycznie co miesiąc są barierki, nie mogą przejść mieszkańcy, nie mogą przejść turyści. Za chwilę plac Piłsudskiego też będzie ogrodzony. (…) Dostęp będzie tylko wtedy, kiedy władza na to pozwoli. (…) Będą tu stawiać pomniki, takie jakie chcą. Ich celem jest centralizacja władzy, odebranie samorządom ich prawa samostanowienia” – mówiła dziś prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Jej zdaniem, PiS chce upokorzyć stolicę i jej mieszkańców. – „Chcą pokazać, że to oni tu rządzą, że oni są właścicielami Polski. A my uważamy, że wszyscy są jej właścicielami” – powiedziała. Źródło: onet.pl
24 10 2017 PiSowskie encykliki.
Kurator "oświaty" Barbara Nowak zbierała wczoraj podpisy pod petycją wyrażająca oburzenie z powodu wykładu na UJ wybitnego filozofa D. Dennetta. Pani kurator (od ciemnogrodu) chodziło o to, że naukowiec-ateista nie powinien przemawiać w miejscu, które jest uświęcone obecnością świętego Jana Pawła II, doktora Honoris Causa UJ. Barbara Nowak jest kuratorką nowego typu (czyli PiSowskiego) i nie uznaje nauki, tylko świętych. Rzeczywiście prof. Dennett zbezcześcił miejsce uświęcone obecnością wielkiego Polaka, papieża, który wzmacniał Kościół, chronił pedofilów i odbierał prawa kobietom. Profesor Dennett jest naukowcem, a takiemu na UJ bywać nie przystoi, bo nie wierzy w cuda, nie chadza w pielgrzymkach, nie chroni się różańcem przeciw niewiernym, nie wierzy w kreacjonizm i w świętość Jana Pawła II, jako też i innych "wybrańców" Kościoła - a to są właśnie kryteria uczoności według kuratorium "oświaty" Prof. Dennett z wielką radością przyjechał do Polski i pragnął doświadczyć Polskości. Oto ją ma. Dzięki pani Barbarze Nowak odbył podróż w czasie i znalazł się w środku średniowiecza. Kuratorce wróżymy z tego powodu wielką przyszłość polityczną a może i nawet beatyfikację?  Autor Magdalena Środa

Tak działa Dojna Zmiana

24 10 2017 Mafia wkroczyła do akcji. Link4 dostał 300 tys. zł kary. Powód? Ubezpieczyciel naliczał za... niskie składki.
Komisja Nadzoru Finansowego nałożyła na Link4 karę 300 tysięcy złotych, w związku z niewłaściwym wyznaczaniem składki ubezpieczeniowej.
O co chodzi? KNF twierdzi, że ubezpieczyciel psuł rynek żądając od klientów zbyt niskich kwot za polisę. Decyzja zapadła jednogłośnie na podstawie ustawy o działalności ubezpieczeniowej "w związku z wyznaczaniem składki ubezpieczeniowej w wysokości, która nie zapewnia co najmniej wykonania wszystkich zobowiązań z umów ubezpieczenia i pokrycia kosztów wykonywania działalności ubezpieczeniowej zakładu ubezpieczeń".

24 10 2017 Rząd daje mediom publicznym miliard złotych. Jacek Kurski może spać spokojnie.
Niemal miliard złotych otrzymają publiczne media. Pieniądze do radia i telewizji trafią jednak nie z kieszeni płacących abonament, ale podatników. I to jeszcze w tym roku. Dzisiejsza decyzja rządu może oznaczać, że pomysł na nową formułę opłaty abonamentowej trafi do kosza. W trakcie dzisiejszego posiedzenia rządu, przyjęta została nowelizacja tegorocznego budżetu. Spowoduje ona, że 5 mld zł nadwyżki, które zanotowane został we wrześniu, zmienią się w 51 mld zł deficytu 31 grudnia. Przypomnijmy, że TVP otrzymała już w tym roku od Skarbu Państwa pożyczkę w wysokości 800 mln zł, a jej prezes Jacek Kurski w niemal każdym wywiadzie przypomina o fatalnej sytuacji finansowej telewizji i konieczności rozwiązania niskiej ściągalności opłat abonamentowej. 
23 10 2017 Amber Gold i ciekawe powiązania z obecną władzą.
Komisja sejmowa, która tak pilnie pracuje nad wykazaniem powiązań PO z Amber Gold nieźle nas, podatników, kosztuje. Na samych ekspertów w ubiegłym roku wydano prawie 1,1 mln zł. Biuro sejmowe tłumaczy, że „zadaniem doradców jest przede wszystkim pomoc posłom w analizie dokumentów i stanu prawnego. Zakres wykonywanych czynności obejmuje m.in. przygotowanie materiałów na posiedzenia, analizę dokumentów, przedstawianie wniosków, przygotowywanie notatek, opinii oraz komunikatów”. Mamy więc wspaniałych ekspertów, którzy koszą niezłe pieniądze, mamy wspaniałą komisję, która ma rozłożyć PO na łopatki. Mamy też posła Krzysztofa Brejzę z PO, który swoją dociekliwością, chyba bardzo, zdenerwował polityków PiS. Zdaje się, że wpadł on na to, co miało pozostać w ukryciu na wieki.
Chodzi oczywiście o SKOK-i, i tutaj spora niespodzianka. Już we wrześniu poseł Brejza ujawnił związki ze sprawą Amber Gold, spółki Solvere. tej, która przygotowała kampanię Sprawiedliwe Sądy, zorganizowaną przez Polską Fundację Narodową. Rejestracją spółki zajęła się zaufana kancelaria PiS, która zajmuje się obsługą tejże partii. Bogusław Kosmus, szef kancelarii, zgarnął w 2013 roku niezłe pieniądze za oddanie sprawom partii Jarosława Kaczyńskiego. 183 tysiące złotych to naprawdę sumka warta uwagi. Kiedy poseł Brejza wspomniał o tym z trybuny sejmowej, wśród posłów PiS widać było spore poruszenie, a sam prezes dość szybko wyszedł z sali sejmowej. Czyżby Krzysztof Brejza trafił w czuły punkt?
Amber Gold ze SKOK-ami łączy też Wojciech Pastor, który przed zatrudnieniem właśnie w Amber Gold, pracował w SKOK – Media oraz Michał Forc. Pełnił on funkcję rzecznika Amber Gold będąc jednocześnie szefem firmy Exelo, która pracowała nad przygotowaniem portalu SKOK – u Stefczyka. Zastanawia, dlaczego Exelo zażyczyło sobie, by usunąć ze strony SKOK – u informację, że to ona jest autorem tego portalu. Czyżby firma miała coś do ukrycia? Na szczęście poseł Brejza dotarł do maila, w której zawarta była informacja na ten temat i sprawa nie dała zamieść się pod dywan. Taki związek SKOK- u ze sprawą Amber Gold mógłby wyjaśniać, dlaczego w posiedzeniach komisji uczestniczy poseł PiS, Janusz Szewczak, który pełni też funkcję głównego ekonomisty Kasy Krajowej SKOK. Niby jest tylko obserwatorem, ale rozmawia sobie ze śledczymi z PiS- u, coś im doradza, wyjaśnia, instruuje. Czyżby to właśnie on miał pilnować, by zbyt mocno SKOK- ków nie powiązać z Amber Gold?
Krzysztof Brejza nie odpuszcza. Udało mu się zdobyć informację, że to właśnie ze SKOK – u Stefczyka pochodziły pieniądze na kapitał zakładowy Amber Gold. Komuś jednak starania posła są bardzo nie na rękę. Kiedy próbował dowiedzieć się, czy SKOK udzielił też pożyczki teściowej Marcina P. otrzymał pozew sądowy, zakazujący mu badania tego wątku. Zaczął też otrzymywać pogróżki typu „Niedługo zdechniesz na raka w męczarniach. Kanalio, zaczyna działać woooo doooo” czy „Brejza uspokój się, bo Ty i Twój ojciec jesteście złodziejami. Zobaczysz, jak będziesz chował ojca”. Również jego ojciec, prezydent Inowrocławia, na własnej skórze odczuwa skutki dociekliwości syna. Jego biuro nękane jest co rusz kontrolami. Centralne Biuro Antykorupcyjne, Państwowa Inspekcja Pracy, Najwyższa Izba Kontroli czy Ministerstwo Obrony Narodowej. Wyraźnie widać, że poseł Brejza i jego rodzina są „na celowniku”. Czyżby, jak mawia klasyk, „dochodził do prawdy”?
Źródło: natemat.pl/se.pl/newsweek.pl
Amber Gold – umoczono 700 mln zł. Prezes siedzi w więzieniu. Sprawę bada specjalna komisja sejmowa. 
SKOK - umoczono 5 mld zł.(i to nie koniec!) Prezes zasiada w senacie. Sejmowa Komisja Finansów pilnuje, aby sprawy nikt nie badał. 


23 10 2017 Prokuratura bierze się za dziennikarzy. Opisywali afery w SKOK-ach, teraz mają na karku śledztwo.
Gdy dziennikarze zaczęli w swoich publikacjach wskazywać na fakt, że SKOK-i są zagrożone bankructwem, kierownictwo kas oskarżyło ich o pomówienie. Przed wyborami prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa. Wznawia je dziś, gdy szefem jest Zbigniew Ziobro, Prokuratora Generalny blisko związany ze SKOK-ami i senatorem Biereckim.
Zbigniew Ziobro pomagał senatorowi Grzegorzowi Biereckiemu w trakcie kampanii wyborczej. W wydawanej przez SKOK-i "Gazecie Bankowej" pracowała żona Ziobry. Teraz jako minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny nakazał wznowić śledztwo przeciwko dziennikarzom, którzy swego czasu odważyli się napisać, iż SKOK-i są zagrożone bankructwem. Wszystko przez to, że kasy udzielały za dużo "złych pożyczek" osobom bez zdolności kredytowej.
Kierownictwo SKOK-ów jeszcze przed wyborami skierowało sprawę do prokuratury. Zarzucano dziennikarzom podejmowanie działań w prasie, mających na celu wywołanie niepokoju na rynku finansowym. Pojawiał się też zarzut pomówienia kierownictwa kas oszczędnościowych. Kilka miesięcy przed wyborami prokuratura odmówiła jednak wszczęcia postępowania. Uznano, że dziennikarze piszący o niebezpieczeństwie bankructwa SKOK-ów nie złamali prawa. 
Dziś sprawa wraca. Jak tłumaczył dziennikarzom Onet.pl rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński, „analiza materiałów postępowania pierwotnie prowadzonego wykazała, ze nie poddano analizie jeszcze jednego z wątków zawiadomienia, w związku z czym po zarejestrowaniu materiałów w tym zakresie wszczęto śledztwo”. Innymi słowy, prokuratura kierowana przez Zbigniewa Ziobrę na powrót zaczęła wzywać dziennikarzy do składania wyjaśnień.  źródło: Onet.pl

23 10 2017 Samorządowcy zwierają szyki przeciw PiS
Milowymi krokami zbliżają się wybory samorządowe. Po raz pierwszy w historii polscy samorządowcy zamierzają przeprowadzić ogólnopolską akcję informacyjno- promocyjną. Ma to być także okazja do zaprotestowania przeciw centralistycznym zapędom PiS.
Gospodarze polskich miast i gmin natomiast nie ukrywają, że stosunki między nimi a rządem od dłuższego czasu są napięte. Chodzi im głównie o styl polityki uprawianej przez partię rządzącą. Wskazują na ograniczanie kolejnych kompetencji i odbieranie instytucji nadzorujących. Do tego mają rządowi za złe forsowanie reform bez konsultacji z nimi. Z oburzeniem mówią o planach PiS – na razie zarzuconych – dotyczących wprowadzenia zasady dwukadencyjności dla wójtów, burmistrzów i prezydentów z mocą wsteczną.
Kampania samorządów ma kosztować minimum 1 mln zł. Pierwsze kroki – zwłaszcza jeśli chodzi o jej sfinansowanie – samorządy zrzeszone w Związku Miast Polskich (ZMP) już podjęły i rozważają podniesienie składki. Pieniądze będą potrzebne na akcję informacyjną w mediach ogólnopolskich i lokalnych. W grę wchodzą duże portale internetowe, telewizje, radio i gazety, a także media lokalne.
Samorządowcom chodzi głównie o to, by pokazać co może obywatel, jakie są jego prawa względem samorządu i jak może z nich korzystać, a przez to zachęcić do włączenia się w życie społeczności lokalnych. Ma być również formą obrony samorządności przed centralizacyjnym działaniom obecnego rządu. – „Chcemy pokazać ludziom, co to jest wspólnota samorządowa i co może się stać, jeśli się ją zabierze” – przyznaje Marek Wójcik z ZMP.
Z oczywistych powodów pomysł samorządów nie podoba się politykom PiS. – „Nie znamy szczegółów planowanej kampanii, ale co do zasady jakakolwiek forma reklamy, tym bardziej finansowana ze środków publicznych, budzi wątpliwości. Być może wydatkom poniesionym na ten cel powinny przyjrzeć się regionalne izby obrachunkowe”– mówi poseł PiS Bogdan Latosiński. Podobnych wątpliwości jakoś PiS nie miał przy finansowaniu swojej kampanii o sądach przez spółki skarbu państwa! Źródło: dziennik.pl 
20 10 2017 "Gazeta Wyborcza": zaskakująca przeszłość kolejnego sędziego TK
W obecnym składzie Trybunału Konstytucyjnego jest osoba, która przez wiele lat współpracowała z sędzią Mariuszem Muszyńskim w wywiadzie - informuje "Gazeta Wyborcza". Autor tekstu przekonuje, że chodzi o prezes TK Julię Przyłębską. Prawie rok temu "GW" ujawniła, że wiceprezes TK ukrył przed Sejmem fakt, że na początku lat dziewięćdziesiątych pracował w służbach specjalnych. Na tę publikację zareagowało błyskawicznie Biuro TK.
"Zebrane dane wskazują z dużym prawdopodobieństwem, że Muszyński, dziś wiceprezes TK, od połowy lat 90. jako oficer służb "prowadzi" obecną prezes TK Julię Przyłębską" - pisze dalej Wojciech Czuchnowski.
Zapowiadana na stronie wyborcza.pl publikacja prasowa zawiera fałszywe informacje i insynuacje na temat rzekomej przeszłości obecnych władz Trybunału Konstytucyjnego - poinformowało wieczorem Biuro TK po publikacji zapowiedzi tekstu na stronie internetowej gazety.
Tylko ślepcy z PiS nie potrafili zauważyć związku TW Wolfgang z wyborem Przyłębskiej na prezesa TK! A za tym wszystkim stoi prokurator z PRLu Piotrowicz, dziś wzór patriotyzmu i dumy narodowej prawdziwych Polaków. Dokąd zmierzasz Polsko?
Nick : Tak budował się hitleryzm i stalinizm. Tam też na początku dokonywano demokratycznych wyborów i wsadzano agentów gdzie się tylko dało - w Niemczech w strukturach państwa, u Sowietów w strukturach partii, co na to samo wychodziło. A później już wszyscy wszystkich się bali - sąsiad sąsiada, mąż żony, żona męża, rodzice dzieci, dzieci rodziców. U jednych i drugich rządził już bowiem dyktator. I nie miał już żadnych problemów, by pozbyć się każdego, kogo uznał za niewygodnego. Wyśmiejecie mnie, że przesadzam. Pożyjecie, zobaczycie. Nikt mi nie wmówi, że Kaczyński i Macierewicz to zdrowi psychicznie ludzie. U Macierewicza widać to nawet w jego fizjonomii. 
~PIS przechowalnia agentów i komunistów : Coś takiego nie było od czasów Bieruta i jego oprawców z NKWD, w rządzie Przyłęski ambasador TW . W czasie jego pracy w ambasadzie prawą ręką był obecny sędzia Muszyński czyli gniazdko prawdziwej komuny i wywiadu komunistycznego powiązanego z wywiadem rosyjskim Jakie są gwarancje że szpieg Muszyński nie pracuje dalej dla wywiadu rosyjskiego. Nie wiem czy istnieje jeszcze w Kiejstutach komunistyczny ośrodek kształcenia szpiegów ale absolwent tego ośrodka sędzia TK Muszyński został mianowany na sędziego Trybunału przez PIS Może PIS jeszcze osadzi jego absolwentami sąd najwyższy a oto pan sędzia -szpieg komunistyczny i jego życiorys Podczas pracy wywiadowczej w Niemczech i Polsce Muszyński używał nazwiska operacyjnego "Badeński". W Ośrodku Kształcenia Wywiadu w Starych Kiejkutach obecny sędzia TK "miał zdać egzamin końcowy z wynikiem »mierny«, zaliczenie zdobył stosunkiem głosów 2:1, a oceny kwalifikacji psychologicznych i intelektualnych miał poniżej średniej". Następnie pracował w ambasadzie w Niemczech prowadząc pracę jako szpieg Niemcy dali mu 24 godz na opuszczenie terytorium Niemiec za szpiegostwo na rzecz komunistycznej Polski. Źródła "GW" twierdzą, że Mariusz Muszyński przejął na własność służbowe mieszkanie na warszawskim Ursynowie. Odszedł ze służby po dekonspiracji na placówce w Berlinie.
17 10 2017 Pieniądze na strzelnice są, dla lekarzy – nie ma
W Sejmie kończą się prace nad projektem ustawy, zwanym „Strzelnice w każdym powiecie”. Przebiegają w ekspresowym tempie, bo projekt zgłoszony w ubiegłą środę, w miniony czwartek został przyjęty przez komisję sejmową. Ustawa ma obowiązywać od stycznia przyszłego roku.
W kontekście protestu lekarzy, którzy domagają się zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia, wydanie na budowę i remonty strzelnic ponad 2,5 mld zł szalenie „zgrzyta”. Jak wyliczył portal natemat.pl gdyby rząd PiS podniósł pensje lekarzy rezydentów do 8,2 tys. brutto, to z kasy państwowej na ten cel poszłoby również około 2 mld złotych.
Zgodnie z projektem PiS, samorządy będą mogły otrzymywać dotacje celowe z MON na wykonywanie zadań „związanych z budową i remontami strzelnic oraz rozwijaniem sportu strzeleckiego, w szczególności wśród dzieci i młodzieży oraz organizacji proobronnych”. Dostaną też dotacje także „na budowę i remonty pomników upamiętniających tradycję, chwałę i sławę oręża polskiego” – czytamy w projekcie ustawy. Wiceminister obrony narodowej Michał Dworczyk zapewnia, że w resorcie „zabezpieczono środki na ten cel”.
W państwie PiS będzie więc można postrzelać w każdej gminie. Lepiej jednak nie zrobić sobie krzywdy, bo – jeśli Konstanty Radziwiłł dalej nie będzie rozmawiał w protestującymi medykami – znalezienie lekarza może okazać się niesłychanie trudne…
Źródło: natemat.pl
No i fajnie wreszcie będzie można sobie postrzelać do woli? Chyba, że zrobią tak jak z Orlikami pozamykają na kłódki i tylko neofaszyści, oraz siepacze Macierewicza z WOT będą mogli ze strzelnic korzystać.
Do sklepu papierniczego przychodzi brudny, niechlujnie ubrany klient:
- Czy są portrety Kaczyńskiego? - pyta sprzedawcę.
- Są.
- A portrety Dudy?
- Także są.
- To poproszę po 10 sztuk.
Po paru dniach ten sam klient wraca do sklepu papierniczego. Wygląda już nieco schludniej.
- Proszę 20 portretów Kaczyńskiego i 20 portretów Dudy.
Minęło znowu kilka dni i sytuacja się powtarza. Tyle że tym razem klient ubrany jest w elegancki garnitur i prosi po 50 portretów Kaczyńskiego i Dudy.
Kiedy następnym razem ten sam człowiek podjechał pod sklep własnym samochodem i poprosił o 100 portretów jednego i drugiego wodza IV RP, sprzedawca nie wytrzymał i pyta:
- Panie, o co chodzi z tymi portretami? I jak pan dorobił się samochodu? Jeszcze niedawno nie miał pan w czym chodzić.
- Otworzyłem strzelnicę za miastem. 


17 10 2017 Rezydenci pod obstrzałem.
Od kilku dni internet poluje na rezydentów sprawdzając ich profile społecznościowe.
Obraz, który się wyłania nie jest korzystny dla protestujących medyków. Wystawny tryb życia, sprzeczny z deklarowaną „biedą”, mentalność na poziomie przysłowiowej gimbazy, polityczne sympatie kierowane w stronę „totalnej opozycji” rzucają cień wątpliwości na deklarowane intencje strajkujących. Czy jest to tylko partykularyzm młodej zdemoralizowanej kasty, zabarwiony polityczną złością wymierzoną w stronę znienawidzonego PiSu, czy może kryje się za tym odrobina współczucia dla najbardziej poszkodowanych – dla pacjentów?

17 10 2017 Macierewicz oddaje do sądu sprawę publikacji "Faktu"

Szef Ministerstwa Obrony Narodowej Antoni Macierewicz poinformował, że w związku z fałszywymi informacjami opublikowanymi w dzienniku "Fakt" oddaje sprawę do sądu. Chodzi o opublikowany artykuł pod tytułem "Od ćwierć wieku w służbie Macierewicza".
Artykuł, który nie spodobał się szefowi MON traktuje o tym, kim jest pułkownik Piotr Wroński - jak napisano - "pracujący obecnie dla Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych". Dziennik "Fakt" w artykule pt. "Od ćwierć wieku z Macierewiczem" opublikował informację, że były funkcjonariusz SB Piotr Wroński z polecenia ówczesnego szefa MSW Antoniego Macierewicza zgłosił się do Piotra Woyciechowskiego celem przekazania swojej wiedzy na temat służb bezpieczeństwa.
Według publikacji gazety Wroński "rozpoczął współpracę z SB jeszcze na studiach, by na pełny etat trafić w 1982 r.". "Fakt" napisał m.in., że Wroński rozpracowywał środowiska Radia Wolna Europa oraz podziemnej "Solidarności", a w 1990 r. przeszedł weryfikację i trafił do Urzędu Ochrony Państwa. Dziennik napisał - powołując się na byłych pracowników UOP, że Wroński wraz z kilkoma innymi oficerami, zgłosił się w 1992 r. do ówczesnego szefa UOP Piotra Naimskiego i miał zadeklarować chęć współpracy oraz gotowość do ujawnienia metod oraz agentów SB w "Solidarności".
A Piotrowski będzie przewodniczącym składu sędziowskiego. Teraz Macierewicz może wszystko bo i sądy należą do niego w cudzym słowie. Po kiego kierować sprawę do sądu jak wyrok jest już znany i można go zaraz ogłosić. Macierewicz czysty jak łzy niemowlaka a Fakt zostanie zaraz zrepisowany znaczy się kontrole nad nim przejmą ludzie Kaczyńskiego. Czy znajdzie się chociaż jedna osoba co wierzy w to, że Macierewicz nie współpracował z SB? 
15 10 2017 Europoseł PiS prowadzącym program w Polskim Radiu.
PiS sieje spustoszenie w mediach publicznych. Efekt? PiS-olubne materiały „Wiadomości” i TVP Info – ze słynnymi już paskami na czele – wyparły jakiekolwiek bezstronne materiały, a Krzysztof Ziemiec, Danuta Holecka czy Łukasz Sitek dwoją się i troją, aby spełnić oczekiwania nowej władzy. Nic dziwnego. Odkąd pod rządami partii Jarosława Kaczyńskiego ważniejszy od konstytucyjnych zadań mediów stał się przekaz prorządowy, wszelka niesubordynacja czy sprzeciw ze strony pracowników kończą się wyrzuceniem na bruk. Ale żeby aż tak łatać braki kadrowe? Takie przypuszczenie nasuwa dzisiejsza rozmowa z Julią Przyłębską, prezes Trybunału Konstytucyjnego. O co chodzi? Otóż – tym razem nowość zaserwowało nam Polskie Radio – rozmowę z sędzią Przyłębską przeprowadził… prof. Zdzisław Krasnodębski, eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości!
Ten nietypowy przypadek zastąpienia dziennikarza czynnym politykiem nasuwa pytanie, czy Krasnodębski do swojej pensji będzie dorabiał regularnie? Niezależnie od odpowiedzi: fakt, że aktywny polityk (partii rządzącej) prowadzi program, to zupełna nowość, nawet jak na standardy „dobrej zmiany”. Kolejna granica w mediach publicznych została przekroczona. Źródło: natemat.pl

15 10 2017 Andrzej Duda znowu podpisuje.
Można uznać, że zawetowanie przez prezydenta w lipcu ustaw o SN i KRS było tylko „wypadkiem przy pracy”. Andrzej Duda znowu chwycił za długopis i nie zawahał się go użyć. W cieniu protestu lekarzy przemknęła informacja o podpisaniu przez Andrzeja Dudę ustawy o Narodowym Instytucie Wolności. Została już opublikowana w Dzienniku Ustaw, a to oznacza, że wejdzie w życie za dwa tygodnie. Prace nad tą ustawą przebiegały w iście ekspresowym tempie. PiS-owi bardzo zależało na ukróceniu działalności niepokornych wobec obecnej władzy NGO-sów. Narodowy Instytut Wolności będzie bowiem sprawował nadzór na funduszami i dotacjami dla organizacji pozarządowych, ale przede wszystkim będzie dzielił pieniądze. Organizacje pozarządowe protestowały przeciw powstaniu tegoż Instytutu. W liście do Andrzeja Dudy pisali, że ustawa go powołująca „stwarza zagrożenie dla niezależności społeczeństwa obywatelskiego, niszcząc dotychczasowy system współpracy administracji publicznej z organizacjami pozarządowymi”. Ręka jednak Dudzie nie zadrżała… Źródło: natemat.pl

15 10 2017 Powiało grozą. Podczas spotkania prezesa PiS z szefami klubów „Gazety Polskiej” w Spale...

...Jarosław Kaczyński stwierdził, że „aby Polskę zmienić do końca – po tym okresie, który trwał czterdzieści kilka lat, czyli okresie komunistycznym i następnie po latach III RP, czyli postkomunizmu, żeby nasz kraj doprowadzić do stanu, który można by uznać za akceptowalny – trzeba wielu lat. To nawet nie są dwie kadencje, to są co najmniej trzy, jeśli nie więcej”.
Piątkowe spotkanie w Spale to dopiero była impreza! A i okazja do wygłoszenia „prawd objawionych”i popis erudycji prezesa. A tematów nie brakowało – od konieczności zmian w ordynacji wyborczej, poprzez strajk młodych lekarzy, służby specjalne po media.
Zacznijmy od najbardziej aktualnej sprawy, czyli głodówki medyków. Oczywiście, PiS rozumie ich racje, ale – jak zaznaczył Kaczyński – wzrostu nakładów na służbę zdrowia nie można robić pod wpływem nacisków grupy młodych ludzi. – „My rozumiemy ich racje, szanujemy to, nikt nie przeszkadza im strajkować, natomiast z pewnym niepokojem patrzymy na to, że tutaj pojawiają się osoby, które jako żywo ze służbą zdrowia nie mają nic wspólnego, a które próbują z tego robić politykę” – stwierdził. Czyli już wiadomo, kto wymyślił obowiązujący w PiS przekaz dnia o upolitycznianiu protestu rezydentów. No to mamy kolejnego pana tym razem bez wąsów który chce zbudować 1000-letnie imperium.
14 10 2017 Posłanka Józefa Hrynkiewicz zarabia 280 tys., a wygania lekarzy za granicę. 
Czy ona nie ma wstydu? Posłanka PiS Józefina Hrynkiewicz (72 l.), która wysyłała lekarzy rezydentów za granicę, sama zarobiła w ubiegłym roku. 280 tys. zł! Słowa posłanki Hrynkiewicz padły podczas czwartkowej dyskusji w Sejmie o lekarzach rezydentach. Kiedy na mównicę weszła Lidia Gądek z PO i ostrzegała, że lekarze mogą wyjechać za granicę, posłanka Hrynkiewicz krzyknęła: "Niech jadą!". W rozmowie z TVN 24 tłumaczyła, że jej słowa "były wypowiedziane w rozgoryczeniu" i były skierowane do tych, którzy w debacie "używają szantażu".
No ale towarzyszka posłanka bardzo ciężko pracuje bez przerwy w napięciu i stresie. A jeszcze jak alkomaty na mównicy zainstalują to dopiero będzie się dział będziemy świadkami omdleń, zawałów serca, migren, niedyspozycji etc. Zostać parlamentarzystą to wyraz społecznego zaufania i wysokość wynagrodzenia nie powinna stać na pierwszym miejscu. Parlamentarzyści, sprawujący władzę nie powinni zarabiać więcej jak 3000 złotych na miesiąc bo potrafią tylko jedno dbać o swoje tyłki i podnosić bez przerwy podatki i opłaty. No a tak to potrafi rządzić każdy kto już potrafi czytać, pisać i liczyć. Ministrem może zostać piątoklasista. No a skoro chcą zarabiać więcej to może zamiast wyborów organizować castingi
gdzie jednym z najważniejszych kryteriów byłaby wysokość zarobków jakie chce otrzymywać przyszły parlamentarzysta. Oczywista oczywistość wygrywałby ten który chciałby jak najmniej zarabiać.


14 10 2017 Roman Giertych stanie przed sądem
Była huczna balanga, teraz czas na konsekwencje! Wniosek o ukaranie Romana Giertycha za głośną czerwcową imprezę w jego ogrodzie trafił do sądu. Gospodarz odpowie za zakłócanie spokoju i spoczynku nocnego sąsiadów.
O imprezie w ogrodzie Giertychów w podwarszawskim Józefowie było głośno nie tylko za sprawą gości. Znanego adwokata 23 czerwca odwiedzili m.in. były premier w rządzie PiS Kazimierz Marcinkiewicz, były minister sprawiedliwości Borys Budka z PO, Tomasz Nałęcz czy Ryszard Kalisz. Towarzystwu przygrywał na saksofonie wynajęty muzyk, a później didżej. I to właśnie głośna muzyka sprawiła, że sąsiedzi mecenasa dwukrotnie wzywali w nocy policję, ale interwencje nic nie dały.
No a jak Kaczyński co miesiąc na koszt podatnika organizuje balangę i paraliżuje całe miasto ba całego tego harmideru pilnuje ponad 2000 policjantów to jest OK! Mało tego to ubliża publicznie całemu narodowi, a jego sekta bije mu brawo i głośno skanduje to jest wszystko cacy.

14 10 2017 Długi cień Bismarcka - dlaczego emerytury będą coraz niższe?
Jeśli tendencje demograficzne i społeczne się nie zmienią, zamiast emerytury, młodych czeka praca do końca życia - uważa Anna Wicha, dyrektor generalna Adecco Poland.
Według najnowszych danych, w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych może zabraknąć nawet 63 mld zł na wypłatę emerytur w 2018 r. Na przyczyny takiego stanu rzeczy składają się niekorzystne czynniki demograficzne oraz rosnąca długość życia.
Ależ to jest przekręt brakuje na emerytury to po kiego tak niewydolny system utrzymywać? Nie jest prawdą że na starość nie będziemy mieli z czego się utrzymać bowiem każdy czegoś się dorobił jak nie mieszkania to domu. No a wyobraźcie sobie gdyby nie było ZUSu to każdy miałby przynajmniej dwa razy tyle.
12 10 2017 W świecie fantazji pana Macierewicza.
Co miesiąc, przed kolejnym dniem wspominania ofiar katastrofy smoleńskiej, tych jedynych słusznych oczywiście, objawia się ze swoimi „rewelacjami” Antoni Macierewicz. Do tej pory przerobił już właściwie wszystkie możliwości, wskazujące na zamach. Była sztuczna mgła, wybuch na pokładzie, jakieś fale magnetyczne, odstrzał z lądu, celowe uszkodzenie samolotu przed lotem.
Fantazja ministra MON wielokrotnie okazała się niezwykle twórcza i kreatywna. Ostatnio zaś, na horyzoncie pojawił się jakiś tajemniczy instytut, który podjął współpracę z podkomisją. Jednak Antoni Macierewicz chwilowo zachowa informację o nim dla siebie, bo „znajdujemy się w sytuacji, w której ta sprawa, wyjaśnienie dramatu smoleńskiego to nie tylko kwestia sporu intelektualnego. To nie tylko dyskusja wśród naukowców, to element bardzo poważnej walki politycznej, w której bierze udział jedno z największych mocarstw na świecie, które jest zainteresowane tym, żeby wyjaśnienie prawdy nie miało miejsca”, a pan minister nie ma zamiaru „narażać tych osób ze względu na posługiwanie się prawdą”. Zaciekawiło mnie bardzo określenie „spór intelektualny”. Może ktoś mi wyjaśni, o co chodzi. Co ma intelektualizm wspólnego z katastrofą smoleńską?
Źródło: wprost.pl
Czego ten Macierewicz dla wojska już nie kupił! Powinien dostać Pokojową Nagrodę Nobla za tyle odwołanych przetargów na sprzęt wojskowy. Dzięki Macierewiczowi żaden polski helikopter, okręt wojenny, czy rakieta nie zagrożą już pokojowi na świecie. Dla Macierewicza nie ma rzeczy niemożliwych. W Radomiu wybudował stocznię budującą latające okręty podwodne. Teraz buduje tam latarnię morską. Ponoć głównodowodzącym latarni ma zostać Suski? Tworzy armię kosmiczną która będzie działała w cyberprzestrzeni.

12 10 2017 Rzeczniczka PiS: Jarosław Kaczyński wyraźnie powiedział, że niebawem dowiemy się prawdy o katastrofie smoleńskiej, bez względu na to, jaka ona będzie - tak rzeczniczka PiS Beata Mazurek skomentowała w rozmowie z dziennikarzami wtorkowe wystąpienie prezesa PiS.
Za sześć miesięcy Kaczyński przyzna się do tego, że wysłał brata na śmierć zmuszając pilotów do lądowania pomimo bardzo trudnych warunków. A ja jakoś nie wierzę Kaczyńskiemu że to się skończy na 96 męczennicy? No chyba że dostał sygnał z niebios że będzie to jego ostatnie wniebowstąpienie. I tak by się zakończyła ODYSEJA SMOLEŃSKA 2010. Z KALENDARZA LITURGICZNEGO KOŚĆIOŁA TORUŃSKIEGO OBRZĄDKU SMOLEŃSKIEGO. 10-TEGO KAŻDEGO MIESIĄCA OBCHODZIMY UROCZYSTOŚCI WNIEBOWSTĄPIENIE PREZESA KACZYŃSKIEGO.
10 10 2017 Drożyzna wykańcza Polaków.
Okazuje się, że zwykłe zakupy mogą przyprawić o zawał! Wszystko przez galopujące ceny żywności. Eksperci ostrzegają, że grudniowe święta mogą być rekordowo drogie. 
Nasze kieszenie drenuje nie tylko masło. Coraz większe ubytki w portfelu powodują zakupy mięsa i wędlin, mimo że średnio podrożały tylko o 5 proc. - Zmiany cen tych produktów odczuwamy boleśnie, bo spożywamy ich 12 razy więcej niż masła - zauważa Krystyna Świetlik, ekspertka z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.
W efekcie po podwyżkach przeciętny Kowalski, który zarabia około 3 tys. zł na rękę, wydaje obecnie miesięcznie kilkadziesiąt złotych więcej na mięso, a kilka złotych więcej na masło. Z kolei za sprawą kapryśnej aury ceny owoców i warzyw także poszybowały w górę. Najbardziej zdrożały jabłka - o 25 proc., a wkrótce nieprzyjemnie zaskoczą nas ceny przetworów z nich. Niestety o tanich zakupach możemy zapomnieć na dobre. Tegoroczni sprawcy podwyżek - wiosenne przymrozki, a także świński dołek na niemieckim rynku mięsa - to czynniki przejściowe. Ukryty powód drożyzny - stale rosnące płace i koszty pracy - zostaną z nami na dłużej. - Gdy w dużym supermarkecie brakuje kasjerek do 40 kas, nie ma innej opcji: trzeba podnieść ich pensje. A wzrost kosztów przerzucić na klientów. Świetną okazją do tego będzie Boże Narodzenie. To będą bardzo drogie święta, a handlowcy zrobią wszystko, aby te świąteczne ceny obowiązywały także po Nowym Roku - prognozuje ekonomista Marek Zuber.
Wszystko co można było sprzedać w Polsce zostało przez przedników Morawieckiego sprzedane za psi grosz. No a co nie dało się sprzedać zniszczona. Zatem Morawieckiemu tylko mocne dokręcanie śruby narodowi zostało. Powszechna drożyzna to efekt sukcesu planu Morawieckiego. Dzięki temu może pochwalić się większymi wpływami z podatków. Morawiecki tak jak Balcerowicz za wszelką cenę chce napełnić kasę państwową by urzędnicy państwowi żyli w ponadprzeciętnym luksusie nie licząc się przy tym z nikim i niczym. Powiem tak czego Balcerowicz nie zniszczył, Rostowski nie dobił to Morawiecki to zniszczy na wieków wieki.

10 10 2017 Po 1989 r. Polacy nie zachłysnęli się wcale wolnością. Zachłysnęli się bezprawiem i anarchią. 
Polacy lubią bezprawie i anarchię.  Wtedy, przy Okrągłym Stole, wdeptano ich w glebę, a oni nawet tego nie czuli lub czuć nie chcieli. Mieli przecież swoją iluzoryczną "wolność", mogli przecież pluć na "komunę" budować swoje straganiki i handlować gównem na Stadionie. Bo Balcerowicz z Wałęsą i resztą zdrajców Narodu, także z Kaczyńskimi, podzielili się w międzyczasie ich Polską. Zdecydowali się ją zniszczyć, sprzedać za bezcen. Przecież im za to zapłacił Waszyngton. Wcale niemałe pieniądze. Zachłysnęli się Polacy wodą święconą, którą wlewano im w mózgi za pomocą bełkotu białego dziadka. Czuli się wielkimi zwycięzcami, a pod ich nosami niszczono to wszystko co przez 45 lat wspólnie budowali.  I zniszczono to doszczętnie. Ku radości hołoty krzyczącej "santo subito." 
Nabrali Polacy wody święconej w usta i wstrzymali powietrze. Bo przecież nie wypadało tego przełknąć ani wypluć. Zaparli się Polacy własnej przeszłości. Napluli Polacy na to wszystko co w pocie czoła budowali z ruin i zgliszczy. I wcale nie za amerykańskie dolary.  Budowali i im się udało. Wbrew życzeniom Zachodu. Warszawa, Gdańsk, Wrocław, Kołobrzeg, Gdynia, Poznań. Zrujnowane doszczętnie miasta podniesione i postawione do życia.  Nie dzięki Wojtyle, który, razem z resztą polskiego kleru, robił wszystko aby Polsce szkodzić, ale przez naszych dziadków, rodziców i przez nas samych, którzy wiedzieli czym jest uczciwa praca i szacunek dla robotnika.
Jak długo można wstrzymywać powietrze i milczeć na temat przeszłości, która zbudowała życie większości Polaków?  Jak długo można skreślać samych siebie i pluć sobie w twarze za to, że w latach 1945-1989 uczciwie, w pocie czoła budowało się z ruin Ojczyznę? Jak można być taką świnią wobec samego siebie aby pluć na czas, w którym dorastało się wcale nie w niewolnictwie. Polska była jednym z najbardziej wolnych krajów za Żelazną Kurtyną, którą w środku Europy zawiesił Churchill. Dzisiaj wy, których wychowała i wykarmiła tamta Polska, plujecie na nią. Nie wiem czy wiecie, że plujecie sami na siebie? Że skreślacie swoją przeszłość i deklarujecie się, że jesteście nikim. Pozbawiacie się własnej godności, której w PRL nikt was nie pozbawiał. A której pozbawili was Wałęsa z Balcerowiczem, Wojtyłą, kardynałami i resztą gangu Okrągłego Stołu.  Gdzie więc jest wasza przeszłość? Gdzie jest wasza godność?  Spodziewam się, że już niedługo zabraknie wam siły by trzymać w usta nabraną 28 lat temu wodę święconą i wyplujecie ją z obrzydzeniem. Nabierzecie w płuca powietrza i wreszcie krzykniecie donośne NIE.  Tylko, że Polski już nie będzie.  Może zechcecie ją odnaleźć? Ale ja nic dobrego wam nie wróżę. Zdradziliście siebie samych. Za taką zdradę płaci się cenę najwyższą. Będziecie więc żyć, ale jak niewolnicy tych, którzy wmówili wam, że zakładanie kajdan zachodniej władzy nazwać można "wolnością." Zaś bycie Polakiem szanującym swoją przeszłość to zbrodnia. Uwierzycie?  Pewnie tak. Składam więc wam moje kondolencje. Zamknijcie te swoje trumny marzeń. Smrodem od nich wieje od 1989 r. Autor Piotrek Rokosz
08 10 2017 Mateusz Morawiecki dla wPolityce: Polska może stać się liderem elektromobilności
Elektromobilność to pierwsza rewolucja przemysłowa, w której możemy uczestniczyć jako lider, a nie odbiorca technologii - podkreśla wicepremier Mateusz Morawiecki w rozmowie z portalem wPolityce. Według niego ma być ona drogą do odbudowy polskiego przemysłu motoryzacyjnego. Morawiecki wyraził opinię, że ważną rolę w rozwoju polskiej gospodarki będą pełnić migranci zza wschodniej granicy.
Dodaje, że elektromobilność traktuje "dwojako". - Po pierwsze jest ona przepustką dla polskich firm, by stały się poważnymi globalnymi graczami, zwłaszcza w zakresie autobusów. A po drugie, to pierwsza rewolucja przemysłowa, w której możemy uczestniczyć na pełnych prawach, jako lider, a nie odbiorca technologii. Solaris, Ursus czy wreszcie Autosan mają w państwie sprzymierzeńca, którego brakowało polskim firmom tak długo - przekonuje minister rozwoju i finansów. Ocenia, że polskie miasta będą "sukcesywnie wymieniać swoją flotę autobusów i skorzystają na tym te właśnie polskie firmy".
No i mamy realnego utopistę Morawieckiego, który zamierza budować szklane domy w Polsce realizując testament Baryki. Ciekawe skąd weźmie fachowców do odbudowy polskiego przemysłu motoryzacyjnego. Polska stała się krajem dużego ryzyka inwestycyjnego. Morawiecki tak jak Balcerowicz za wszelką cenę chce napełnić kasę państwową by urzędnicy państwowi żyli w ponadprzeciętnym luksusie nie licząc się przy tym z nikim i niczym. Tak uszczelnił system podatkowy że firmy padają jak muchy lub zwijają manatki i rozpoczynają działalność poza granicami kraju.

08 10 2017 Wizja ojca Klimuszko: Polska będzie oazą spokoju.
Wskazał, gdzie leżą zwłoki premiera Włoch Aldo Moro, wiedział, jak zginął major Hubal, przepowiedział kataklizmy i przede wszystkim przyszłość Polski. Ojciec Andrzej Czesław Klimuszko – franciszkański zakonnik napisał, że „Polska będzie źródłem nowego prawa na świecie”.
W ostatnią noc sierpnia 1939 r. ojcu Klimuszce przyśniło się coś dziwnego. Miał wizje wielu bitew i rozstrzeliwanych polskich żołnierzy. Widział również obozy zagłady. Pod koniec tej wizji zobaczył zakrwawionego polskiego oficera, który oznajmił mu, że naziści niszczą Europę. Gdy ojciec Klimuszko się obudził, uznał, że to zwykły koszmar. Jednak z czasem zaczęło się okazywać, że koszmar ten staje się rzeczywistością. 
Ojciec Klimuszko przepowiedział wiele rzeczy, m. in. zmiany klimatyczne, wojnę nuklearną czy nawet zalew Europy przez muzułmanów. O tym ostatnim mówił: Widziałem żołnierzy przeprawiających się przez morze na takich małych okrągłych stateczkach, ale po twarzach widać było, że to nie Europejczycy. Widziałem domy walące się i włoskie dzieci, które płakały. To wyglądało jak atak niewiernych na Europę. Wydaje mi się, że jakaś wielka tragedia spotka Włochy.
Jednak najważniejszą dla nas, Polaków wydaje się wizja przyszłości Polski. O. Czesław mówił o naszej ojczyźnie tak: Polska będzie źródłem nowego prawa na świecie, zostanie tak uhonorowana wysoko, jak żaden kraj w Europie (…) Polsce będą się kłaniać narody Europy. Widzę mapę Europy, widzę orła polskiego w koronie. Polska jaśnieje jak słońce i blask ten pada naokoło. Do nas będą przyjeżdżać inni, aby żyć tutaj i szczycić się tym.
Jeśli chodzi o nasz naród, to mogę nadmienić, że gdybym miał żyć jeszcze pięćdziesiąt lat i miał do wyboru stały pobyt w dowolnym kraju na świecie, wybrałbym bez wahania Polskę, pomimo jej nieszczęśliwego położenia geograficznego. Nad Polską bowiem nie widzę ciężkich chmur, lecz promienne blaski przyszłości.
Czyżby ta wizja dotyczyła rządów Kaczyńskiego? 
05 10 2017 Pazura pokazał na granicy pazura z różańcem dookoła owiniętym.
Jako laik w sprawach wiary kompletnie nie rozumiem dlaczego Maryja – w wyobrażeniach katolików – ustawicznie oczekuje modlitw i domaga się klepania różańca? Osobiście wolałabym, by ludzie, którzy we mnie wierzą byli przyzwoici, miłosierni, empatyczni, dobrzy, przechodzili przez przemiany duchowe a nie modlili się w świetle kamer (w Polsce to ostatnio jeden z najbardziej popularnych medialno- politycznych spektakli). Modlitwa to jakaś wtórna sprawa, potrzebna raczej ludziom niż Bogom. Zwłaszcza, że ci którzy się modlą, robią to albo we własnym interesie albo przeciw innym czyli wbrew miłości chrześcijańskiej. Piszę to w kontekście najbliższej soboty, gdy tysiące Polaków będą się modlić do Matki Boskiej Różańcowej w jej święto. Jak słyszę - „różaniec do granic” ma nas ochronić przed złem oraz zmienić bieg historii. Abstrahując od tego, że to jakiś irracjonalny absurd, to w warstwie realnej chodzi tu wyłącznie o wyrażenie niechęci wobec uchodźców i – jak sądzę - chęci oderwania Polski od Unii i utrwalenia rządów PiS. Kościół nie ukrywa, że te rządy bardzo mu odpowiadają. Ale co do tego ma Maryja? Ambasadorami akcji są, m.in. znane osoby, które wiodą lub wiodły hulaszczy tryb życia lub kłamliwi dziennikarze – podpory obecnej propagandy. Nie wiem czy Matka Boska jest zadowolona z takich fanów różańca? Na granicach z pewnością nie usłyszymy więc o otwarciu naszych serc, umysłów i domów dla biednych, których trzeba odziać, nie usłyszymy o spragnionych, których trzeba napoić, o głodnych, których trzeba nakarmić, o przybyszach, których religia chrześcijańska nakazywała (dawniej) przyjmować. Raczej przeciwnie. Ratunek przed wielkim złem, który obiecuje „różaniec do granic” to ochrona przed obcymi, bo czymże innym? Gender już pokonany, gej niegroźny, „morderczynie nienarodzonych” systematycznie pacyfikowane. A czyż Kościół w Polsce zna jeszcze jakieś inne rodzaje zła? Autor Magdalena Środa
No nie Cezary z różańcem na granicy i jeszcze może go zna ? To takie zjawisko jak zobaczyć Wojewódzkiego spowiadającego się księdzu w konfesjonale? Taką Nową Polskę według ewangelii Jarosława będziemy wkrótce mieli: msza, pomnik, praca, spowiedź, różaniec, spanko i od nowa, msza... Wkrótce w każdym mieście, na każdym osiedlu, w każdej wsi staną pomniki Śp Lecha i dopiero się narobi. Wyobraźcie sobie te tłumy z krzyżami, różańcami i pieśniami na ustach, na kolanach wędrujące przez całe miasto od świątyni do pomnika od pomnika do świątyni w wielkich procesjach. 
04 10 2017 Tomasz Lis ma przeprosić Krystynę Pawłowicz. Jest decyzja sądu.
Nie będzie wznowienia procesu posłanki PiS Krystyny Pawłowicz i redaktora naczelnego tygodnika "Newsweek" Tomasza Lisa. Warszawski sąd odrzucił prośbę dziennikarza w tej sprawie. To oznacza, że Lis musi przeprosić parlamentarzystkę za artykuł "Bulterierka prezesa".
Zasądzona przez sąd kwota 40 tys. zł zadośćuczynienia trafiła już do Pawłowicz.
No to się Pawłowicz teraz odkuje, 40 tys zł ile to żarcia można kupić! Oczami wyobraźni widzę jak Lis z różą w zębach, ustrojony tylko w stringi łasząc się u stóp Pawłowicz, wymawia sakramentalne przepraszam. Ależ się podnieciłem!? Tak jakoś ciepełko się zrobiło.

04 10 2017 Jan Vincent Rostowski: modlę się o powstanie komisji VAT-owskiej.

Co dzień modlę się, aby Prawo i Sprawiedliwość nie stchórzyło i żeby taka komisja powstała. Myślę, że jesteśmy na dobrej drodze, mimo że to jest zupełnie sprzeczne z interesem politycznym PiS - mówi w rozmowie z dzisiejszą "Rzeczpospolitą" Jan Vincent Rostowski, minister finansów w rządzie PO-PSL.
Polityk pytany o to, dlaczego powstanie komisji jest sprzeczne z interesem politycznym partii rządzącej, mówi, że "wtedy wyjdzie prawda, że to PiS pierwszy chciał rozszczelnić system podatkowy, zgłaszając ustawę, która miała znieść 30-procentowe sankcje za zaniżenie płatności VAT w 2007 roku".
- A potem, w latach 2008-2015, na każdym kroku utrudniali nam wprowadzenie systemu odwróconej płatności, instrumentu najbardziej skutecznie uderzającego w wielkie wyłudzenia. To ich zachowanie było tak skandaliczne, że kiedy podczas wyborów w 2011 roku zaproponowali nową ustawę o VAT, która zakazywała odwróconej płatności, to nazwaliśmy ją Kartą Oszustwa Podatkowego Jarosława Kaczyńskiego - przekonuje polityk w rozmowie z "Rzeczpospolitą". Zdaniem Rostowskiego za obecnego rządu również dochodzi do wyłudzeń VAT. Rostowski zaznacza, że skalę zjawiska będzie można poznać dopiero wtedy, gdy Prawo i Sprawiedliwość odejdzie od władzy. Źródło onet.pl
A ja modlę się by wreszcie hrabiego von Rostowskiego z Bydgoszczu wsadzili do wiezienia i odebrali mu majątek którego dorobił się w Polsce. W kolejce czekają Lewandowski, Balcerowicz, Morawiecki i wielu jeszcze innych.

05 10 2017 RPD: ilość prac zadawanych dzieciom ogranicza ich uczestnictwo w życiu rodzinnym.

Ilość zadawanych prac domowych powoduje, że dzieci i młodzież mają ograniczoną możliwość aktywnego uczestniczenia w życiu rodzinnym - twierdzi Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak w piśmie skierowanym do MEN.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/rpd-ilosc-prac-zadawanych-dzieciom-ogranicza-ich-uczestnictwo-w-zyciu-rodzinnym/7bqhchg
Mamy demokracje i jest przymus nauczania przecież to aż w oczy kole. Jeszcze na dodatek wystawianie ocen. To już absolutny absurd. A precz z tymi komunistycznymi anachronizmami. Współczesna szkoła postawiła przed sobą dwa główne zadania ogłupienie ucznia i przetrącenie mu kręgosłupa na całe życie. Stosując bardzo prostą metodę. Edukowanemu dziecku trzeba wrzucać do głowy taką ilość bredni do zapamiętania, żeby nie było w stanie zrozumieć nawet podstaw. Wobec dorosłych podobne działania prowadzą media. Nie jest możliwe, aby hodowany przez długie lata w ten sposób umysł dogłębnie wyedukowanego intelektualisty, nagle wyrzucił z siebie tę truciznę i zaczął myśleć samodzielnie. Dziwne w tym wszystkim jest to, że im człowiek bardziej wyedukowany tym większe będzie miał z tym problemy.
02 10 2017 Hybrydowa wojna na linii Pałac Prezydencki – MON nabiera sowieckich barw.
„Gazeta Polska Codziennie” opublikowała kolejne „rewelacje” na temat komunistycznej przeszłości osób z otoczenia prezydenta. Po dopiero co „zdekonspirowanym” Mirosławie Wikliku, który od początku maja tego roku jest dyrektorem gabinetu szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Pawła Solocha, a w latach 80. był członkiem PZPR oraz oficerem politycznym w jednostce powietrznodesantowej, kolejną osobą, która znalazła się na celowniku „GPC” jest Maciej Czulicki – specjalista w jednym z wydziałów BBN. W latach 1988-1990 również należał do PZPR.
 Szef BBN Paweł Soloch. Zwykle opanowany, w ostrych słowach wypowiadał się na antenie Radia RMF FM w sprawie doniesień prawicowych mediów. – „Nie, nie podaję się do dymisji. Oczekuję rzetelnych informacji od instytucji, które zajmują się ochroną kontrwywiadowczą, informacyjną biura i od części instytucji takie informacje otrzymuję”. Potwierdził następnie, że obecność generałów po moskiewskich szkołach i z przeszłością w PZPR „to jest problem, który występuje w różnych instytucjach – również i w MON-ie”. W ten sposób zapewne wskazał źródło przecieków na temat przeszłości pracowników BBN. – „Czym innym jest jednak, jak zaznaczył Soloch, członkostwo w PZPR. – „W obozie dobrej zmiany też mamy ludzi z życiorysami w PZPR” – dodał.
Całe najbliższe otocznie Kaczyńskiego i połowa rządu to byli działacze PZPR z Piotrowiczem na czele. No patrzcie ale nastały czasy, dziś komuch komucha szykanuje. Akta Kaczyńskich zginęły w tym samym oddziale prokuratury w którym pracował prokurator Piotrowicz.
Za rzekome kontakty Macierewicza z przedstawicielami rosyjskiego wywiadu, do czasu wyjaśnienia powiązań z osobami, które "mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa", powinien być on zawieszony jako minister. Tak czuje się pewny i bezkarny, że powierzył przygotowanie Strategicznego Przeglądu Obronnego Bogusławowi Samolowi, który jest absolwentem Akademii Wojsk Pancernych w Moskwie. Dlaczego generał po studiach w Moskwie pisze Strategiczny Przegląd Obronny dla Polski ? No bo przecież Macierewicz jest też po szkole w Moskwie. Mało tego jest też po szkole kościelnej i u ojca Rydzyka. No i zobaczcie jaki z niego jest wybitny strateg, samego generalissimusa Stalina w kozi róg by zapędził.
29 09 2017 Waszczykowski: Rosjanie traktują wrak jak element irytujący nas.
Strona rosyjska odmawia współpracy ws. katastrofy smoleńskiej, nie mówiąc o oddaniu wraku, argumentując, że trwa śledztwo; z rozmów dyplomatycznych wiemy, że to wymówka - podkreśla szef MSZ Witold Waszczykowski. Oceniamy, że Rosjanie traktują to jako instrument irytujący nas - zaznaczył.
Zastanawiam się dlaczego do tej pory tego wraku nie przetopiono w hucie? Przecież jak zwrócą Tupolewa to Macierewicz rozpęta piekło na Ziemi. Powstanie wielkie mauzoleum i zaczną się pielgrzymki do świętego miejsca, gdzie historia zatoczyła koło. I stanie cud. Pojedynczy pielgrzymi zobaczą srebrzystą poświatę nad wrakiem, ktoś dostrzeże stojącą postać Matki Świętej (Marii) roniącej krwawe łzy, na niebie warszawskim z ciemnych deszczowych chmur ułoży się korona cierniowa Jezusa Chrystusa, ktoś chory ozdrowieje, ktoś kulejący po przejściu kilku kilometrów po ziemi świętej poczuje poprawę i ból ustąpi. Ktoś się przewróci, ale niewidzialna ręka Świętego Poległego pomoże wstać. Natychmiast potrzebny będzie ołtarz, obok niego sklep z dewocjonaliami. Ksiądz pobłogosławi miejsce cudów. Pamiątki są dobre, święta rzecz. Byle tylko biznes się kręcił. Kolejnych Licheń będziemy mieli.

29 09 2017 Brat ministra sprawiedliwości Witold Ziobro objął intratną posadę.

Złośliwi mogliby stwierdzić, że minister sprawiedliwości-prokurator generalny Zbigniew Ziobro to człowiek niezwykle związany z rodziną i przyjaciółmi. Do tego stopnia, że nie może się bez nich obejść…
Chce ich mieć blisko siebie w Warszawie i pewnie dlatego znajdują oni zatrudnienie w spółkach i bankach zależnych od partii rządzącej. Żona Ziobry Patrycja Kotecka jest dyrektorem w należącej do PZU spółce Link 4, a były adwokat Ziobry Bartłomiej Litwińczuk zasiada w zarządzie PZU Życie. Obowiązki prezesa w niedawno zrepolonizowanym Banku Pekao pełni Michał Krupiński, człowiek Zbigniewa Ziobry, który za poprzednich rządów tej partii był wiceministrem skarbu.
Przyjaciele – jak wiadomo – wzajemnie sobie pomagają, więc zatrudnienie brata Ziobry w tymże Banku, było właściwie kwestią czasu. Jak pisze „Newsweek”, Witold Ziobro pojawiał się w głównej siedzibie Banku Pekao od wielu tygodni. Formalnie został zatrudniony kilka dni temu jako doradca zarządu do spraw cyberbezpieczeństwa.
Według „Newsweeka”, Krupiński i brat ministra sprawiedliwości to współpracownicy i przyjaciele. Mieli się poznać kilkanaście lat temu podczas wspólnej pracy w europarlamencie. Biuro prasowe Banku Pekao nie odpowiedziało „Newsweekowi” na pytania o szczegóły zatrudnienia Witolda Ziobry. Źródło: newsweek.pl

29 09 2017 Wybrane fragmenty z listu Adama Mazguły do prezydenta Dudy.

Panie Andrzeju Duda, mam do Pana sprawę, a raczej wniosek i prośbę, ale nim je opiszę, muszę przyznać, że nie wiem, jak się powinienem do Pana zwracać...
Początkowo myślałem - może „Panie Prezydencie”, ale zmieniłem zdanie, wszak powinien być Pan prezydentem wszystkich Polaków, a Pan deklaruje, że tylko PiS-u, a ja członkiem PiS-u nie jestem. Pomyślałem też, że taki tytuł nie bardzo do Pana pasuje, dlatego że przysięgał Pan przed Zgromadzeniem Narodowym na Konstytucję RP, miał być jej strażnikiem i obrońcą, a przy pierwszej nadarzającej się okazji - zrobił z niej Pan papier do…, no, właśnie, do czego? W zasadzie nie wiem, jaką ma Pan przypisaną funkcję i co robią te setki urzędników Pańskiej kancelarii?
Chciałem ten mój list do Pana zatytułować „Panie Doktorze Prawa”. Znowu brzmi to nie bardzo fortunnie w odniesieniu do Pańskiej bezkrytycznej postawy wobec całej listy, sprzecznych z konstytucją, ustaw, które niszczą polski system prawny, a które Pan był łaskaw podpisać bez zastanowienia, w środku nocy…
A może to moje pismo do Pana zatytułować „Najwyższy Dostojniku Zatwierdzający”. To by było niezłe, gdyby Pan tylko zatwierdzał,.....
Przyznam się, że ktoś mi podpowiedział, żeby zacząć „Szanowny Panie Klęczniku Narodowy”, bo to niby tak tylko dla żartu, bo Pan taki pobożny, ale od razu pomyślałem, że to byłby tylko śmieszny zwrot.
Po ostatnich wetach - może by zwrócić się do Pana per „Panie Wetowniku Narodowy”. I znowu mi to nie odpowiadało, bo to przecież przypadek odosobniony z tymi wetami.
Już wiem! Zwrócę się do Pana „Panie Komisarzu Rad Robotniczych i Chłopskich”! Widziałem ten Pana nowy projekt ustaw o sądach, gdzie chce Pan wprowadzić jakiś społeczny sąd najwyższy stworzony z gminu i ogłosić, że wyroki mogą być nieważne aż 5 lat do tyłu. To rozwiązania sowieckiej Rosji z czasów Lenina. Zresztą podobną komisją kieruje już podobno jakiś pan Jaki. Ludzie się cieszą, ale ja wiem, że zdążył narobić niezłego bałaganu prawnego. 
A może „Panie Andrzeju Wyborny”? (od wyborów). Wyobrażam sobie komisje wyborcze, utworzone z czynników nie partyjnych, a z zatwierdzonych organizacji pozarządowych, takich jak: Kluby Gazety Polskiej, organizacje katolickie, słuchacze Radia Maryja itd. 
Nie będę się już wysilał i wymyślał, jakie tytuły pasują do Pana, tylko wprost spytam: kiedy mnie Pan przeprosi i zadość uczyni za szkalowanie mojej osoby - wielokrotnie i publicznie? Powinien Pan wiedzieć, że wykorzystał Pan najwyższy urząd publiczny w Polsce, aby dokonać gwałtu na mnie i mojej rodzinie, naruszając nasze prawa człowieka. Pan publicznie używa kłamstw do celów politycznych. Niech więc się Pan sam zatytułuje i nazwie… Adam Mazguła
27 09 2017 Wojewódzki zapytał Fedorowicza, jak zatrzymać w wyborach PiS. Ta smutna odpowiedź nie pozostawia złudzeń.
– Co zrobić, żeby oni nie wygrali następnych wyborów, gdy wszystko wskazuje, że wygrają? – zapytał Wojewódzki Fedorowicza. Ten spokojnie odpowiedział, że pytanie jest źle postawione
. – Pan zakłada, że dojdzie do wyborów. Ja uważam, że takich wyborów, do których przywykliśmy, to już nie będzie – odparł i dodał: – Myślę, że prezes do nich nie dopuści.
Według encykliki Kaczyńskiego: Tak trzeba zmienić ordynację wyborczą by kandydat PiS miał zagwarantowane zwycięstwo w każdym okręgu. I są jeszcze tacy co wierzą w bezinteresowność Kaczyńskiego i jego pragnie by narodowi żyło się lepiej. Drodzy Państwo takie drożyzny jaką mamy obecnie to już dawno nie mieliśmy. No i stąd taki sukces gospodarczy Morawieckiego. Dynamiczny wzrost cen spowodował znaczny wzrost PKB i do kasy państwa wpływa coraz to więcej pieniędzy z podatków. Nie dość że już jest bardzo drogo to będzie jeszcze drożnej. A my się z tego cieszymy i bijemy Kaczyńskiemu brawo. Jak długo jeszcze będziemy płacić tym co rządzą za to tylko że nieustannie podnoszą nam ceny a sobie wynagrodzenia? Obniżka cen byłaby katastrofą dla budżetu państwa. Ale tak to jest kiedy żyje się na kredyt. Z hasła dobrej zmiany i odnowy moralnej został Kim Un Yest modlący się drabinie Jarosława sięgającej nieba po której wchodzą i schodzą wyznawcy religii smoleńskiej obładowani workami kosztowności.

27 09 2017 Uroczystości szkolne powinny zaczynać się mszą?
Taką właśnie tezę postawiła małopolska kurator oświaty Barbara Nowak, która powinna stać na straży tolerancyjnej i laickiej szkoły. W państwie PiS jednak trzeba o takiej szkole zapomnieć, bo jak powiedziała Nowak: – „Poprzednia szkoła wychowywała na zasadzie „róbta, co chceta”. Trzeba wychować uczniów w duchu poszanowania chrześcijańskiej tradycji. Jeżdżę po województwie i szkolne uroczystości zaczynają się tam, gdzie bym sobie życzyła, czyli w kościele. Ja się wtedy wzruszam”. Czyż to nie – nomen omen – wzruszające?
Ale to nie koniec kontrowersyjnych wypowiedzi pani kurator. Z rozbrajającą szczerością przyznała, że pisowska reforma (zwana deformą) to powrót do PRL, choć zrobiła zastrzeżenie. – „Jak się nam zarzuca, że chcemy wrócić do PRL, to jeśli chodzi o strukturę – tak. Jeśli chodzi o zawartość – nie”.
No bo przecież ta zawartość to nowa podstawa programowa, w której – zdaniem Barbary Nowak – najważniejsza jest historia Polski. – „Mówi się, że jesteśmy zacofani, bo każemy czytać stare rzeczy. To mnie przeraża, bo bez tych rzeczy nie zna się swojego kraju. Ostatnio młody, wykształcony człowiek zapytał mnie, co to były „obiady czwartkowe”… Nowa szkoła na taką niewiedzę nie pozwoli! To się musi zmienić. Wszyscy muszą wiedzieć o „obiadach czwartkowych” – podsumowała kurator.
Będzie się o nich z pewnością uczyć w szkołach zawodowych, które są „oczkiem w głowie” PiS.
–„Skończy się wreszcie to, że ludzie będą jeździć za chlebem zagranicę, bo uczniowie szkół branżowych znajdą zatrudnienie w firmach w Polsce”. Nie wiadomo wprawdzie, skąd pani kurator czerpie taką pewność, ale jest z PiS, to wie! A poza tym – jak stwierdziła – „Absolwenci szkół zawodowych to nie będą byle jacy robotnicy. To będą świetni fachowcy korzystający z nowoczesnych technologii”. I – oczywiście – wzruszający się na uroczystościach szkolnych w kościele. Źródło: krakowwyborcza.pl
26 09 2017 Duda wbije nóż w plecy Kaczyńskiemu? W PiS oskarżają go, że próbuje wyciągać młodych posłów PiS.
Szorstka przyjaźń” między prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim a prezydentem Andrzejem Dudą przekształca się powoli na naszych oczach w hybrydową wojnę na górze. Ale żeby skutecznie walczyć potrzebna jest armia zaciężna. W partii rządzącej są przekonani, że prezydent Andrzej Duda może chcieć budować swoje środowisko polityczne, a w przyszłości być może także nowe prawicowe ugrupowanie na bazie młodych polityków PiS, samorządowców i związkowców z "Solidarności” oraz przy życzliwym wsparciu zarówno Jarosława Gowina i jego Polski Razem, jak i Pawła Kukiza i jego formacji. Nie bez znaczenia jest w tym względzie także co najmniej neutralna postawa Episkopatu.
To tylko kolejne przedstawienie w teatrze kukiełek, w którym reżyserem i pociągającym za sznurki jest Jarosław Kaczyński. Nie zapominajcie, że prezydent Duda i przewodniczący Solidarności Duda to dwa zbrojne ramiona Czerwonego Khmera z Żoliborza Kim Un Yesta i nie na próżno otrzymał nagrodę najlepszego muzyka roku za grę Szydłem na Dudzie. PiS ma tyle wspólnego z wolnością, ile Szydło i prezydent z samodzielnością. 
.23 09 2017 Kaczyński zgrilluje Ziobrę?! "Możliwa dymisja, Zbyszek wyszedł przed szereg"
Sytuacja polityczna robi się gorąca nie tylko przez pryzmat tego, że w poniedziałek prezydent Andrzej Duda ma upublicznić swoje projekty reform sądownictwa. Także dzięki ujawnieniu przez media informacji o tym, że współautor prezydenckich projektów ustaw Michał Królikowski może być powiązany z mafią paliwową.  Królikowski stwierdził, że może to być uderzenie nie w niego, a w Andrzeja Dudę. Powiedział w RMF FM, że bardzo prawdopodobne jest, że to prokurator generalny Zbigniew Ziobro idzie na wojnę z prezydentem. Cały zabieg miał służyć temu, by po prostu Andrzeja Dudę zdyskredytować, a co za tym idzie: także jego projekty ustaw przez skompromitowanie prezydenckich ekspertów. 
Na razie jednak ludzie Ziobry nie przejmują się spekulacjami. Po pierwsze dzięki czystej matematyce: to osiem" szabel" w Sejmie. Drugi powód to prokuratorzy, który będą stali za ministrem sprawiedliwości murem.  Źródło: Fakt
Brak weta ze strony prezydenta Dudy za dymisję Ziobry? Czy taki jest efekt wczorajszych rozmów naczelnika z prezydentem!? Wreszcie Kaczyński zdał sobie sprawę, że lada moment Ziobro skoczy mu do gardła, a na taką okazję czeka Gowin by swoje dołożyć. Czyży posła Kaczyńskiego zawiódł instynkt samozachowawczy i dlatego tak późno reaguje? Wszak zacytuje fragment książki R.S. Robina i J.M. Posta „Paranoja polityczna. Psychologia nienawiści” to: Siejący nienawiść demagog, podżegający swoich zwolenników przeciwko wyimaginowanym wrogom, przez jednych zostanie zlekceważony jako ekstremista, ale przez tych, którym potrzebne jest fałszywe wsparcie w postaci paranoicznego przesłania, będzie uznany za zbawiciela.

22 09 2017 No i wreszcie Kaczyński ma haka na Dudę!?

Członek Opus Dei atakowany?! Niemożliwe! A jednak! Minister Królikowski, doradca prezydenta, a przy okazji świecki zakonnik, jeden z członków najbardziej ortodoksyjnej, średniowiecznej z ducha organizacji ("średniowiecznej z ducha" ale bardzo kapitalistycznej pod względem finansowym) jest podejrzany o powiązania z jedną firm paliwowych, która wyłudzała podatek VAT. Jak twierdzi, uprzedził już rodzinę i cały świat, że może zostać w każdej chwili aresztowany. Minister Królikowski obawia się, że cała ta afera ma przede wszystkim zdyskredytować prezydenta. Zapewne tak jest, tylko minister Królikowski zapomniał, że od lat wspiera antydemokratyczny reżim w którym władza kontroluje nie tyle przestępców co ludzi dla niej niewygodnych, że jest po stronie autorytaryzmu, a znając historię powinien wiedzieć, że takie reżimy chętnie pożerają własne dzieci. Minister Królikowski wielce dla tego reżimu się zasłużył. Jego pożarcie może być więc spektakularne, chyba, że zwyczajem konformistów szybko zrozumie swój błąd i stanie po właściwej stronie autorytarnej mocy. Cóż bowiem znaczy prezydent przy prezesie? A jakieś wyłudzenia? Kto by się tym przejmował przy świętych sprawach politycznych?!
Autor Magdalena Środa
Zwrot podatku VAT! Księgowa jak jeszcze dawno temu prowadziłem firmę w Polsce mówiła mi skoro chce pan żądać zwrotu VAT to musi pan się spodziewać kontroli. No chyba ze ma pan wtyki albo dobrego wujka. Dziś jestem bardzo szczęśliwym człowiekiem, nie mam firmy, pracuję dla kogoś, pieniądze nie te co kiedyś ale jaki błogi spokój. No to Kaczyński ma już haka na Królikowskiego? Przecież nie oto chodzi by złapać króliczka lecz by gonić go. Pytanie kiedy postawi prezydenta Dudę przed Trybunałem Stanu? 
21 09 2017 Skandal podczas wizyty Antoniego Macierewicza w USA?
MON segreguje polskich dziennikarzy w USA? Niepokojące doniesienia korespondenta. "MON wskazał Pentagonowi,którzy polscy dziennikarze mogą wejść do budynku na oświadczenia Sekretarza Obrony i szefa MON przed ich spotkaniem" – napisał na Twitterze korespondent RMF FM Paweł Żuchowski.
W czwartek przebywający w USA Antoni Macierewicz spotka się z sekretarzem obrony USA gen. Jamesem Mattisem. Polscy dziennikarze chcieliby wysłuchać oświadczenia przed tym wydarzeniem, ale pojawił się pewien problem. Według korespondenta RMF FM MON podsunął Amerykanom listę dziennikarzy, którzy mogą wejść. "Nie wchodzi nikt z mediów komercyjnych" – napisał Żuchowski.
Za rzekome kontakty Macierewicza z przedstawicielami rosyjskiego wywiadu, do czasu wyjaśnienia powiązań z osobami, które "mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa", powinien być on zawieszony jako minister. Tak czuje się pewny i bezkarny, że powierzył przygotowanie Strategicznego Przeglądu Obronnego Bogusławowi Samolowi, który jest absolwentem Akademii Wojsk Pancernych w Moskwie. Dlaczego generał po studiach w Moskwie pisze Strategiczny Przegląd Obronny dla Polski ? No bo przecież Macierewicz jest też po szkole w Moskwie. Mało tego jest też po szkole kościelnej i u ojca Rydzyka. No i zobaczcie jaki z niego jest wybitny strateg, samego generalissimusa Stalina w kozi róg by zapędził.

21 09 2017 Do sprzedania ziemia po której stąpał prezes PiS. Niecodzienne ogłoszenie w sieci
Rosnącą popularność prezesa PiS postanowił wykorzystać jeden z internautów. Wystawił na aukcję ziemię, po której stąpał Jarosław Kaczyński, i to wcale nie tanio!
W serwisie Allegro pojawiła się bardzo nietypowa oferta. Jeden z użytkownikom zaoferował na sprzedaż… ziemię, po której chodził Jarosław Kaczyński.
"W ostatnich dniach byłem w Warszawie. Był tam nasz prezes, który coś tam gadał (już nie pamiętam), po skończeniu przemowy i całego wydarzenia, wziąłem woreczek foliowy i zabrałem ziemię, po której chodził." – napisał autor ogłoszenia.
Prezes PiS uczynił z garstki ziemi naprawdę kosztowny towar, którego cena wywoławcza wynosiła 50 zł. Czterech użytkowników zdążyło już podbić stawkę. Aktualna cena za jeden woreczek wynosi 57 zł. Do końca licytacji pozostało 7 dni.
Wow! Wow! Wow! Nie na Allegra daje się takie ogłoszenie a w Radiu Maryja, Telewizji dzięki której TRWAM, należy też powiadomić Episkopat aby nakazał proboszczom odczytanie takiego ogłoszenia w każdej parafii. Ciekawe czy ziemi w Polsce starczyłoby? No a ta ze Smoleńska podobno na aukcjach zawrotną cenę osiąga? Ponoć 1 kg idzie za większe pieniądze jak rolnik bierze za 1 hektar ziemi. No a co to będzie jak Lech błogosławiony zostanie.
17 09 2017 Zadanie specjalne dla Szeryfa Ziobro...
Czy jest możliwe, aby oboje rodziców uprowadzili własne dziecko? Takie rzeczy tylko w Polskiej Republice Bananowej...tym razem rządzonej przez Prawych i Sprawiedliwych...Przeczytałem wczoraj artykuł na szwabskiej interii, że "rodzice porwali dziecko ze szpitala i trwa obława policji...
Czytając ten tendencyjny artykuł wpierw odniosłem wrażenie, że był to wcześniak, ale jak się okazało dziecko było donoszone, zdrowe...natomiast rodzice nie wyrazili zgody na szczepienie, oraz podanie wit K ...o której nie można nawet poczytać ulotki, bo takowa w języku polskim nie występuje...
No i wszystko jasne...poukładała się układanka. Okazało się, że medyczne biurwy zwołały sąd kapturowy w budynku szpitala, który wytypował kuratora bez żadnej wiedzy medycznej, a który miał podejmować decyzję za w pełni świadomych rodziców...zostały rodzicom ograniczone prawa rodzicielskie. Więc siłą rzeczy rodzice zabrali dziecko. Okazuje się, że wspólnie je porwali... Źródło trybeus.blogspot.com
15 09 2017 Już wiemy, czym PiS przykryje kolejną aferę. Będzie komisja śledcza ws. wyłudzeń VAT.
PiS zmaga się z kryzysem wizerunkowym z powodu tzw. afery billboardowej. Ma już pomysł, jak sprawić, by ludzie mówili o czym innym. W piątek PiS złoży wniosek o powołanie komisji śledczej ds. wyłudzeń VAT.
– Zdecydowaliśmy powołać komisję śledczą – poinformował szef klubu PiS Ryszard Terlecki. Komisja ma zająć się "wyjaśnieniem afer VAT-owskich, będących przez lata powodem strat w budżecie państwa licznych w miliardach".
– Skala tych nadużyć jest wstrząsająca. Straty, jakie poniosła Polska w ciągu ostatnich lat oblicza się na 200 miliardów złotych. Po drugie jest kwestia odpowiedzialności politycznej za to, co się stało – wyjaśnił Terlecki. 
Co ciekawe, szef klubu PiS nie ukrywa, że komisja ma przykryć aferę wokół kampanii "Sprawiedliwe sądy". Istnieją spore zastrzeżenia do sposobu finansowania tej akcji, a także do spraw merytorycznych (nieprawdziwe przykłady patologii wśród sędziów).
Wyłudzenia VAT to efekt pracy posłów, ministrów, szefów rządów, którzy dzięki lobbowaniu dziurawych ustaw zapewniali sobie dopływ gotówki na swoje konta bankowe. Zatem powoływanie komisji śledczej spośród posłów mija się się celem. Wszak nie można być sędziom we własnej sprawie.

14 09 2017 PiS zrodziło się z kłamstwa, kłamstwem zwalcza opozycję i kłamstwem prawdopodobnie wygra kolejne wybory.

Mit założycielski PiS, to moment obalenia rządu Olszewskiego. Kłamstwem było jakoby ten rząd upadł tylko dlatego, że Macierewicz ujawnił listę 64 agentów SB. Ten rząd był słaby i chwiejny na tle ówcześnie rozdrobnionego partyjkami Sejmu. Niewiele osób też pamięta o tym, a jeszcze mniej wie, że najbliżsi współpracownicy Kaczyńskiego w obecnym rządzie (Piotr Naimski i Antoni Macierewicz) przygotowywali klasyczny zamach stanu, a celem był Wałęsa. Mit martyrologii PiS, to moment katastrofy lotniczej w Smoleńsku, której opisywać nie będę, bo każdy, kto ma choć odrobinę zdrowego rozsądku i wiedzy wie, że zgodnie ze słowami Macierewicza „zamach w Smoleńsku”, to tylko „narzędzie polityczne”. Czyli również kłamstwo.
Mit wygranej PiS w wyborach w 2015 r., to moment, kiedy Kaczyński ustami swoich marionetek składał dziesiątki obietnic socjalnych, dziesiątki obietnic usprawnienia państwa oraz następujące deklaracje:
1. Zlikwidują NFZ.
2. Obniżą VAT do 22%.
3. Pomogą Frankowiczom.
4. 500+ na KAŻDE dziecko.
5. Pracy nie straci żaden nauczyciel.
6. Zerowy VAT na ubranka dla dzieci.
7. Podwyższenie dopłat dla rolników.
8. Przywrócenie opieki dentystycznej w szkołach.
9. Jarosław Gowin zostanie Ministrem Obrony Narodowej.
10. Nie będą zatrudniać kolesi i znajomych w Spółkach Skarbu Państwa.
11. Podwyższą kwotę wolną od podatku dla WSZYSTKICH Polaków do 8.000 zł.
12. Przeprowadzą audyt w rządzie PO, po którym wszystkie osoby odpowiedzialne za „przekręty” pójdą do więzienia.
13. Polska jest w ruinie (okazało się, że jest w takiej ruinie, że z roku na rok można było wprowadzić program socjalny, który kosztuje 23 mld zł).
I tak mógłbym wymieniać do jutra. PiS nie porzuciło swojej kłamliwej retoryki. Oni zdają sobie sprawę z tego, że „pamięć społeczna” jest wybiorcza i krótka (pierwszym odkrywcą tego „fenomenu” był Tusk), dlatego nadal kłamią i gdy media łapią ich na kolejnych bezczelnych kłamstwach mówią, że to nie ich ręka:
1. Polska to wyspa tolerancji.
2. Rząd PiS nie podnosi podatków.
3. Naprawili Trybunał Konstytucyjny.
4. TW Wolfgang nie współpracował z SB.
5. Rząd PiS nie wycina Puszczy Białowieskiej.
6. „Córka leśniczego”, to nie była próba załatwienia pracy.
7. Nie tylko Polska nie popiera Donalda Tuska na szefa Rady Europy.
8. Śmierć Igora Stachowiaka nie była spowodowana przez policjantów.
9. Macierewicz nic nie wiedział o posadzie dla Bartłomieja Misiewicza w PGZ.
10. To nie prawda, że nauczyciele tracą pracę. Powstały nowe etaty po reformie.
11. Osoby związane z PiS nie brały udziału w aferze związanej ze Światowymi Dniami Młodzieży.
12. PiS i rząd nie są odpowiedzialne i nie mają nic wspólnego z kampanią billboardową ws. reformy sądów.
13. Prąd po nawałnicach będzie w ciągu 24 godzin. Pomoc dla poszkodowanych w nawałnicach była błyskawiczna, a wojsko wydatnie przyczyniło się do likwidacji skutków nawałnic.
To oczywiście nie są wszystkie kłamstwa PiS. Z każdym dniem ich przybywa, a ich spisywanie to praca na pełny etat. Chciałem tylko pokazać, że PiS w kłamstwach nie ma sobie równych i jeśli opozycja nie weźmie się do rzetelnej pracy u podstaw, to PiS będzie drugą partią w historii, która wygra drugą kadencję z rzędu. Bezczelny Lewak.
12 09 2017 Szok! Nie wszyscy dostaną emerytury w październiku.
Kilkadziesiąt tysięcy Polaków jesienią czeka rozczarowanie. Chociaż uzyskają prawo do emerytury już w październiku, wypłatę otrzymają z opóźnieniem. ZUS nie ustalił im jeszcze tzw. kapitału początkowego. A bez jego wyliczenia z emerytury nici!
Nie ma możliwości, żeby ZUS rozpatrzył wszystkie wnioski we wrześniu i wypłacił świadczenia terminowo, ponieważ dużo osób nie ma ustalonego kapitału początkowego, a w dokumentach mają braki. ZUS szacuje, że nie ma go wyliczonego nawet 80 tys. spośród 330 tys. uprawnionych do przejścia na emeryturę od października. Te osoby muszą najpierw zgromadzić i dostarczyć wszystkie dokumenty - wyjaśnia Wiesława Taranowska z rady nadzorczej ZUS.
Zakład ma 30 dni na rozpatrzenie wniosku emerytalnego, ale tylko w sytuacji, gdy jest on kompletny. Jeżeli są w nim braki, ten termin liczy się do momentu, kiedy przyszły emeryt dostarczy wszystkie zaświadczenia potwierdzające staż pracy, a to może trwać tygodniami. Seniorzy, którzy znaleźli się w takiej sytuacji, pierwszą emeryturę dostaną więc z dużym opóźnieniem. Całe szczęście także z wyrównaniem od października.
Kierownictwo ZUS to banda nierobów i nieudaczników! Na całym świcie to ubezpieczyciel gromadzi dokumenty a nie przyszły emeryt. Ba sami zawiadamiają o przejściu na emeryturę. A w Polsce urzędas nie ruszy tyłka by przejść do koleżanki po potrzepany dokument tylko wyśle pismo wzywające do osobistego stawiennictwa się w dniu takim a takim w pokoju nr. I jedzie taki bidulka kilkadziesiąt kilometrów by przenieść brakujące pismo z jednego biurka na drugie. No bo ponoć są takie przepisy? 
10 09 2017 Kto Macierewiczowi zabroni kupować bez opamiętania?
Do wychwalania samego siebie jest pierwszy! Do kwiecistego wygłaszania banałów też. Mijanie się z prawdą też mu nieźle wychodzi, więc i tym razem nie powinniśmy być zdziwieni. Antoni Macierewicz obwieścił podpisanie wartej 500 mln zł umowy na zakup 53 tys. nowoczesnych karabinków GROT. – „Pierwsze tysiąc sztuk ma jeszcze do końca roku znaleźć się w rękach żołnierzy Obrony Terytorialnej” – pochwalił się MON. Brzmi nieźle?
Problem polega na tym, że broń nie przeszła wymaganych testów. Mają się one zakończyć dopiero w lutym 2018 r. Eksperci, których cytuje „Fakt” ostrzegają: – „Żołnierz nie powinien, teoretycznie rzecz biorąc, dostać takiej broni do ręki”. Źródło: fakt.pl

10 09 2017 Szyszko o Rydzyku: duchowy przywódca Polski.
Nareszcie! Już wiemy, kto jest duchowym przywódcą naszego kraju. Nie prymas Polski, nie papież Franciszek ani nawet nie Jan Paweł II.
Minister środowiska Jan Szyszko urbi et orbi obwieścił, że „duchowym przywódcą Polaków” jest Tadeusz Rydzyk.
Słowa te padły podczas wczorajszej konferencji, zorganizowanej m.in. przez szkołę redemptorysty, „Żywność darem dla życia i zdrowia – w świetle zagrożeń od GMO”. Odbyła się ona w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie – aż dziw bierze, że wybrano takie miejsce…
Szyszko wygłosił na niej przemówienie, w którym powiedział m.in. – „Polska to unikat pod względem produkcji żywności o najwyższej jakości”. Chwalił też związki łowieckie i zrzeszonych w nich myśliwych. No i oczywiście, prawie na ołtarze wynosił Tadeusza Rydzyka.
Ten nie pozostał dłużny i powiedział, że modli się za ministra Szyszkę i to samo poleca innym. Życzył, by „pan Bóg sprawił, że minister zwycięży w poniedziałek”.
O jakie „zwycięstwo” chodziło Rydzykowi? Otóż w najbliższy poniedziałek Szyszko przed Trybunałem Sprawiedliwości w Luksemburgu będzie się tłumaczył w sprawie wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej. Pod koniec lipca tenże Trybunał wydał natychmiastowy nakaz jej wstrzymania.
Źródło: rp.pl

10 09 2017 PiS jest śmiertelną chorobą, a młode pokolenie antidotum.
Od ponad ćwierć wieku nie ukształtowała się w Polsce stabilna scena polityczna. Ba! Przechodzimy nawet bardzo poważny kryzys społeczno – polityczny. A z kryzysem jest, jak z depresją. Nie pojawia się nagle. To splot wydarzeń rozłożonych w czasie. Jarosław Kaczyński nie wszedł przecież do polityki 25 października 2015 roku, niczym piękny Ken z logo PiS na ściance dla fotoreporterów. Po władzę szedł ponad ćwierć wieku. Jak to się stało, że demoluje dzisiaj Polskę i ogranicza prawa bez naszej zgody?
Początek długiej drogi
Kryzys polityczny w Polsce nie trwa przecież od ostatnich wyborów do Parlamentu RP. Raczkował już w latach 80., zanim w naszym kraju nastała demokracja. Już wówczas w NSZZ Solidarność, której wielu związkowców nie spodziewało się, że za kilka lat odegra rolę prawicowych posłów, tworzyły się podziały. Do 4 czerwca 1989 roku „Solidarność” była kontrą dla Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Wtedy nie myślano o światopoglądzie. Podział „Solidarności” na frakcje był spowodowany tym, że nie wszyscy akceptowali samodzielne decyzje Lecha Wałęsy. Wielu chciało demokratycznego glosowania delegatów. Jedni wyczuli koniunkturę i zaczynali „grać na siebie” , a jeszcze inni zaczęli tworzyć obozy wokół Andrzeja Gwiazdy czy Anny Walentynowicz, którzy zupełnie inaczej widzieli przyszłość związku niż przewodniczący „Solidarności”. Ta już na początku lat 90. rozdrobniła się poglądowo i programowo....cdn na http://dawidcizewski.natemat.pl/217167,pis-jest-smiertelna-choroba-a-mlode-pokolenie-antidotum 
09 09 2017 Sędziowie powiedzieli "nie" ministrowi. Bronią swojego prezesa.
68 spośród 70 sędziów z SO w Łodzi przyjęło uchwałę sprzeciwiającą się próbom odwołania prezesa. Twierdzą, że części z nich nieoficjalnie proponowano już zajęcie jego miejsca - informuje "Wprost".
To pierwsza tego typu uchwała w Polsce. Spośród 70 sędziów orzekających w Sądzie Okręgowym w Łodzi pod uchwałą popierającą aktualnego prezesa opowiedziało się 68 z nich, a 2 oddało głosy nieważne. Decyzję o uchwale podjęli ze względu na ponawiane próby ze strony ministerstwa, zmierzające do usunięcia obecnego prezesa ze stanowiska.
No takiej jednomyślności już dawno nie mieliśmy. Ktoś powiedział, że działania PiS to jak choroba stwardnienie rozsiane, na początku objawy nie są zbyt dokuczające, ale jak się rozwinie to jest już nie do wyleczenia. Popatrzcie wokół siebie, kto to są działacze PiS. Zastanówcie się czy chcielibyście mieć takich przyjaciół, takich kolegów, znajomych, czy chcielibyście z nimi spędzać wolny czas. Jeżeli nie to zastanówcie się dlaczego robicie taką krzywdę naszemu krajowi dając im władzę.
Jak będą wyglądać sądy po reformie? Rozmowa z doradcą prezydenta w "Dzienniku Gazecie Prawnej"
W Sądzie Najwyższym są osoby, które nie powinny w nim orzekać ze względu na to, co robiły w przeszłości. I zgodzę się z PiS, że ustawodawca ma prawo żądać, by tyle lat po przełomie ci ludzie z sądu odeszli - mówi Michał Królikowski, który doradza prezydentowi ws. reformy sądów, w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną".
Jaka to reforma skoro niezależnych sędziów zamienia się na zależnych od Kaczyńskiego? No a co z prokuratorem Piotrowskim? Aha! Zostaje w PiSie bo duże doświadczenie w oskarżaniu działaczy opozycji! Zatem Grzechem byłoby pozbyć się takiego specjalisty.
08 09 2017 Szukali, szukali i znaleźli. PiS wymyślił sposób, jak ominąć niezręczny problem wet prezydenta Dudy
Prezydenckie weta to gorący kartofel, który Prawo i Sprawiedliwość przerzuca z ręki do ręki. Zbliża się czas, kiedy posłowie partii rządzącej będą musieli go przełknąć w sejmowym głosowaniu. Okazuje się jednak, że partia rządząca wymyśliła, jak ten problem obejść. Niezgodnie z konstytucją.
Prezydenckie weta do ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym wyprowadziły Prawo i Sprawiedliwość z błogiego letargu. Nad własnymi rozwiązaniami pracuje Kancelaria Prezydenta (rękami prof. Michała Królikowskiego), a partia czeka z niecierpliwością na propozycję. Zaostrza się także spór Andrzeja Dudy z Zbigniewem Ziobrą, Antonim Macierewiczem i Beatą Szydło. To będzie gorąca polityczna jesień.
Jacek Żalek z Polski Razem twierdzi, że problemu nad głosowaniem "za" lub "przeciw" odrzuceniu wet może w ogóle nie być. – Nie wiadomo, czy takie głosowanie w ogóle się odbędzie. Z tego co pamiętam, nie ma nigdzie zapisanego takiego obowiązku. Myślę, że takie głosowanie odbędzie się tylko pod jednym warunkiem: gdyby pan prezydent jednak nie przedstawił swoich propozycji. Nie wierzę też, że dojdzie do takiego głosowania bez zapoznania się z projektami prezydenta. A wiemy, że są one tworzone – mówi Żalek. I otwarcie przyznaje, że przeprowadzanie głosowania nad prezydenckimi wetami, biorąc pod uwagę aktualną sejmową arytmetykę, byłoby po prostu nieopłacalne. – Do odrzucenia wet potrzeba 3/5 głosów, a jak wiadomo, my tyle nie mamy. Takie głosowanie jest nam zwyczajnie niepotrzebne – mówi poseł Zjednoczonej Prawicy.
Jedno malutkie głosowanie niepotrzebne, później przyjdzie kolej na kolejne i wszystko zgodnie z konstytucją. A później wystarczy tylko decyzja Kaczyńskiego i też będzie to zgodnie z konstytucją. Mniemam, że wkrótce okaże się, że Konstytucja jest nie konstytucyjna i Jarosław konstytucję zastąpić będzie musiał.

08 09 2017 Szykuje się zmiana na stanowisku premiera?! Szydło ma odejść i jest już dla niej nowy stołek.
Wydaje się, że dni Beaty Szydło w fotelu premiera są policzone. Zmiany na stanowisku szefa rządu domagają się najbliżsi współpracownicy Jarosława Kaczyńskiego z ulicy Nowogrodzkiej – donosi "Super Express". To w ostatnim czasie już kolejne informacje w tym niekorzystnym dla Szydło klimacie. PiS-owska wierchuszka to właśnie Jarosława Kaczyńskiego widzi w fotelu premiera. Wiceprezes PiS Adam Lipiński nie owija w bawełnę: "Jak prezes Kaczyński zostanie premierem, to zawsze jest to dobra opcja" - mówi "SE" wiceszef Prawa i Sprawiedliwości.
Kaczyński wie, że Macierewicz lekceważy Szydło, tak jak robi to prezydent Duda wypowiedziami swojego rzecznika. Czołowy polityk PiS w rozmowie z "SE" mówi, że jest zdania, iż to właśnie Jarosław Kaczyński stanie na czele rządu. Wtedy prezydent Duda nie postawi się premierowi, co ma miejsce w przypadku premier Szydło. Prezes PiS sugeruje, że Beata Szydło nie ma na nic wpływu, dlatego chce w jesiennym rozdaniu politycznym stanąć na czele rządu. Beata Szydło miałaby zostać marszałkiem Sejmu, informuje gazeta. Niezależnie od tego, jaka będzie decyzja, polityczna jesień zapowiada się gorąco. Zwłaszcza, że w tle jest jeszcze coraz mocniejszy wicepremier Morawiecki, którego również wymienia się w gronie ewentualnych następców. 
źródło: "Super Express"
Kaczyński nie może zostać premierem ponieważ nie przeszedł szkolenia w USA w fortach CIA i FBI! Czyżby gwoździem do trumny dl premier Szydło było forum w Krynicy i przyznanie jej nagrody Człowieka Roku Forum Ekonomicznego 2017. A Kaczyński był tak pewny tej nagrody, apartament zarezerwowano przygotowano całą logistykę związana z wyjazdem prezesa do Krynicy. No a tu taki afront. Oj polecą głowy! Polecą. Bo to mały ale bardzo mściwy człowieczek.
04 09 2017 Czy Antoni Macierewicz jest rosyjskim agentem? Opowiada Tomasz Piątek
Antoni Macierewicz ma bardzo wiele powiązań z ludźmi Kremla - mówi w programie "Tomasz Lis." Tomasz Piątek - pisarz i dziennikarz, autor wydanej niedawno książki "Macierewicz i jego tajemnice".
Moskiewska mafia, Władimir Putin i służby wywiadowcze GRU – to z nimi, według Tomasza Piątka, dziennikarza „Gazety Wyborczej” powiązania ma szef MON Antoni Macierewicz. Tomasz Piątek szczegóły opisał w swojej książce „Macierewicz i jego tajemnice”. Zastępca ministra obrony narodowej poseł Michał Dworczyk już kilka tygodni temu, w odpowiedzi na publikację dziennikarza poinformował , że jego przełożony „składa zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Tomasza Piątka”.
Jak mówił Piątek na łamach lipcowego "Newsweeka": - Czy Antoni Macierewicz stoi za aferą taśmową? Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością mogę powiedzieć, że stoi za nią Siemion Mogilewicz, mający powiązania z ludźmi Radiusa. Rosyjska mafia zafundowała Polakom aferę podsłuchową, z której PiS odniosło polityczne korzyści.

04 09 2017 MON kupi… bombki ze śliwkami. Powinni zamówić misie-żelki w torebkach z napisem „Misiewicze”.

Co tam śmigłowce, co tam pojazdy opancerzone i temu podobne sprzęty… Najważniejsze są święta Bożego Narodzenia, choć do nich jeszcze ponad 3,5 miesiąca. MON jednak czuwa i zapobiegliwie już dziś zamawia materiały promocyjne i reklamowe na święta właśnie. Co będzie rozdawał Antoni Macierewicz? Zamówienie obejmuje wiele pozycji: od bombek choinkowych ze śliwkami w czekoladzie w środku po kubki z napisem „Baczność! Spocznij!”. Tzw. specyfikacja jest bardzo szczegółowa. Bombki na przykład mają być w kolorze granatowym (nomen omen?), ze srebrnymi, mniejszymi i większymi gwizdkami, otwierane od góry. W środku ma być nie mniej niż 11 sztuk wspomnianych śliwek w czekoladzie. Całość zostanie zapakowana w pudełko, przewiązane wstążeczką i zaopatrzone w świąteczną kartkę. Na tę „amunicję” resort zamierza wydać 160 tys. zł.
To nie koniec słodkości od MON. Resort chce zamówić także tonę! krówek, ale nie jakichś tam zwyczajnych. Te od Macierewicza muszą być „o ciągnącej się konsystencji i mlecznym smaku i owinięte w etykietę zgodną z wojskowym wzorem nr 93 (kamuflaż)” – jak czytamy w zamówieniu MON.
Resort Macierewicza chce także dwustu ryngrafów z orłem z godła Polski, plakiet okolicznościowych ze znakiem Polskiego Przedstawicielstwa Wojskowego w Brukseli, monet pamiątkowych z napisem „Polski Narodowy Przedstawiciel Wojskowy”, tzw. smyczy reklamowych z motywem flagi i napisem „Wojsko Polskie. Twoja Armi@” i metalowych, grawerowanych kubków z napisem „Baczność! Spocznij!”. MON zadbał o każdy szczegół – prezenty trzeba zapakować, więc zamówiono 40 tysięcy papierowych toreb z logo resortu.
Źródło: rmf fm, wp.pl
Kubki z napisem „Baczność! Spocznij!”. Tego nawet by Haszek nie wymyślił dla swojego Szwejka. No jestem pod wielkim wrażeniem Macierewicz kupuje drewniane karabinki? Manewry pod Komarowem. Pegazy Macierewicza w akcji. Gdy zabraknie helikopterów i zawiedzie internet Kawaleria Ochotnicza wspomoże działania WOT. Jesteśmy pierwszym krajem, który likwiduje jednostki kawalerii powietrznej, a w ich miejsce formuje szwadrony kawalerii konnej. Kto stoi za tym pomysłem? 
Polonia pisze.
10 kwietnia 2010 roku odcisnął się w psychice Antoniego Macierewicza diabelskim kopytkiem paniki. Tę zdeformowaną racjonalność słychać w jego wypowiedziach o tym zdarzeniu. Tylko Macierewicz był dla Jarosława Kaczyńskiego wielce pomocnym, aby zbudować mit o „bohaterszczyźnie” (a w rzeczywistości: odpowiedzialności za katastrofę) Lecha Kaczyńskiego.
Nie dziwi mnie, iż Macierewicz uciekał ze Smoleńska, zachowywał się, jak paranoik: „w pociągu kazał zablokować wszystkie drzwi, pozamykać okna i zaciągnąć zasłony, by uniknąć strzałów snajperów”.
Do osoby Macierewicza potrzeba dobrego pióra, aby go opisać. Nie każdy pisarz chce się babrać w takiej marności, zresztą usprawiedliwieniem jest, iż Macierewicze są opisani w literaturze. Nieracjonalność łatwo poddaje się panice, bo sama jest funkcją braków normalności, dlatego musi budować światy alternatywne, aby względnie egzystować.
Antoni Macierewicz był niewątpliwie tolerowanym przez ubowców agentem obcego wywiadu w PRL tak samo, jak jego ojciec Zdzisław Macierewicz był agentem francuskiego wywiadu w PRL, któremu ubowcy pozwolili odejść z legendą oficjalnie popełnionego samobójstwa po tym, jak amerykańscy oficerowie wywiadu sfotografowali dla prasy rzekomego trupa Himmlera, mającego otruć się tą samą trucizną, co ojciec Macierewicza: cyjankiem potasu.
Władze Rosji Putina nie ujawniły treści ostatniej rozmowy braci Kaczyńskich, nie powiedziały Narodowi Polskiemu prawdy o tym, który z braci, synów Rajmunda podjął fatalną decyzję, która zaowocowała śmiercią i tragicznymi ekshumacjami 96 osób, a który był tylko posłusznym wykonawcą poleceń otrzymywanych od drugiego. Komentarze z sowamagazyn
01 09 2017 Polski sierpień miesiąc cudów się staje.
Chyba należę do ostatniego pokolenia dla którego 31 sierpnia i 1 września znaczą co innego niż dla obecnej władzy (a ta utrwala się lepiej niż beton) i przyszłych pokoleń. Bo - jak się okazuje- nie mamy już rocznicy wybuchu II wojny światowej tylko apel "poległych" w Smoleńsku, nie ma już rocznicy Westerplatte tylko 8 rocznica "słynnego wystąpienia Lecha Kaczyńskiego"
(o czym przypomniała natchniona jak zwykle Fotyga). Porozumienia sierpniowe zostały podpisane przez Kaczyńskich i ich ludzi (Gwiazda, Walentynowicz, Wyszkowski), Wałęsa stał tam gdzie ZOMO, a "solidarność" to nie więź ponad podziałami ale korporacyjna organizacja współpracująca z monopartyjnym systemem.... białe jest dziś czarne, czarne jest dziś białe... Czy ktoś jeszcze pamięta Orwella? Bo może jego dystopia nie była utworem literackim tylko proroczym reportażem z państwa PiS? Autor Magdalena Środa
Polski sierpień miesiąc cudów się staje. Na początku jego było wielkie w Warszawie powstanie. Piętnastego cud nad Wisłą i bolszewików pokonanie. Trzydziestego pierwszego w stoczni porozumienie w imieniu milionów podpisano. Później to zaufanie milionów za stołki przehandlowano. Był to przełomowy moment dla wprowadzenia demokracji w Polsce, swoisty karnawał wolności. Fakt demokracja znaczy republika. Pytam więc czyją republiką Polska się stała, że tak nasza elita oszalała? Banku Światowego który przy pomocy fiskusa ostatni grosz biednemu zabiera? Czy może jakiejś innej światowej chimery!.....
Pierwszy września dzień tragiczny Polska niepodległość straciła. Dziś co niektórzy dokonująporównania kto bardziej zniszczył Polskę Hitler, Stalin czy KANCIASTOSTOŁOWI w Magdalence ? Tego nie można w żaden sposób porownywać bo to zupełnie rożne światy. Co prawda mają wiele wspólnego lecz nie wiadoma jakie kryteria brać pod uwagę kryteria. Bo co dla jednego jest dobrem dla drugiego złem się staje.
30 08 2017 Bp Tadeusz Pieronek: strażnik konstytucji chce ją zmienić, żeby usprawiedliwić swoje łajdactwa.
Byłem zbulwersowany. Człowiek, który uważa się za naczelnika państwa, zachowywał się jak po narkotykach – mówił były sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski bp Tadeusz Pieronek w programie "Kropka nad I" w TVN24, odnosząc się do pytania Moniki Olejnik o słowa Jarosława Kaczyńskiego, który nazwał posłów opozycji "zdradzieckimi mordami". Pieronek mówił też o łamaniu Konstytucji przez jej strażnika. - Chce zmienić konstytucję, żeby usprawiedliwiać swoje łajdactwa – stwierdził.
Diagnoza w przypadku Kaczyńskiego powinna brzmieć nieuleczalna katabaza. A nie można ze świata Hadesa władać żywymi bo to tylko doprowadzi do wielkiej tragedii narodowej.

30 08 2017 Lemański o Szydło: „łże jak bura suka”
Wojciech Lemański to ksiądz, na którego Kościół nałożył karę suspensy, czyli zakaz posługi kapłańskiej. Hierarchom kościelnym nie podobały się jego zachowania i wypowiedzi, np. obrona przez niego in vitro czy piętnowanie pedofilii w Kościele.
Długo milczał, ale po słowach Beaty Szydło, że lipcowe protesty społeczne były wyreżyserowaną, opłacona akcją, mającą uderzyć w rząd, ks. Lemański nie wytrzymał. – „Do tej wypowiedzi traktowałem panią premier jako niezbyt zdolną, pozbawioną inwencji kobietę, którą prezes postawił na ważnym państwowym odcinku, który ją po wielokroć przerasta. Zdolna na swój sposób jest, to znaczy jest zdolna uzasadnić każde, najgłupsze nawet posunięcie swoich ministrów, którzy ostentacyjnie pokazują jej, że ta pani w tym rządzie nie ma nic do powiedzenia. Wszak oni mają innego zwierzchnika i wie o tym każdy w tym kraju, jak i zagranicą” – napisał na Facebooku.
Kończy swój wpis, cytując byłego marszałka Sejmu Ludwika Dorna: – „Powiem o tej nieporadnej, zakompleksionej i mijającej się z prawdą na każdym kroku kobiecie, słowami byłego marszałka Dorna – „łże jak bura suka „. Powtarza więc niczym zdarta płyta slogany i banialuki przysłane przez „naczelnika”. Można by napisać – sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało”.  Źródło: natemat.pl 
28 08 2017 Za krytykę rządu – więzienie?
Posłowie ugrupowania Kukiz’15 mieli już wiele kuriozalnych pomysłów, ten jednak bije wszelkie rekordy… Poseł Jarosław Porwich rzucił propozycję karania polityków opozycji więzieniem, gdy ważą się krytykować rządzących. Swoją „złotą” myśl sformułował przed kamerami TVP Info, w programie „Woronicza17”, zainspirowany wywiadem jakiego udzielił niemieckiemu dziennikowi „Die Zeit” poseł PO Borys Budka.
Jarosław Porwich zrecenzował Borysa Budkę bez pardonu, mówiąc: „Pan poseł Borys Budka niekoniecznie jakby ubolewa nad tym, że to uderzy w Polskę i Polaków, tylko że „te konsekwencje mogą zrazić Polaków do Unii Europejskiej. „To jest dla niego najważniejsze” – ocenia. Dalej uważa, że wypowiedź Budki jest wysoce naganna i bardzo szkodliwa. „W mojej ocenie –  twierdzi Porwich –  takich polityków powinno się pozbawić pełnienia funkcji publicznych – to jest co najmniej”.
A w ogóle, to uważa, że powinien być na podobną okoliczność zastosowany jakiś paragraf i „takie osoby powinny albo trafić do więzienia, albo powinny być pozbawione praw obywatelskich”. Mówił o zdradzie stanu i powtórzył potrzebę karania ich więzieniem. Inicjatywa to nie nowa, tylko patrzeć, jak w miarę zaostrzającej się sytuacji politycznej, propozycja będzie podchwycona, podobnie jak głośno wyartykułowana w ostatnich godzinach – przez wiceministra Jakiego pochwała kary śmierci, na szczęście nie dotycząca jeszcze polityków …Źródło: naTemat
A gdzie to się taki komuch z krwi i kości jeszcze uchował? I znów znalazł się poseł, który czerpie pełnymi garściami z pomysłów Adolfa. Ten ostatni wpadł wcześniej na podobny pomysł i otworzył dla krytykujących rząd „sanatorium” w Dachau.

28 08 2017 Gospodarka według PiS prawie jak za Gierka
Za czasów Edwarda Gierka Polska miała być w czołówce największych gospodarek świata. Ówczesna propaganda sukcesu zapewniała – „Polska rośnie w siłę, a ludzie żyją dostatniej”. Plany gospodarcze snute przez PiS, a przedstawiane w TVP, powodują, że można poczuć jak w złotej erze Gierka. Jak to się skończyło – większość z nas pamięta z doświadczenia, z część z podręczników.
Podobna katastrofa raczej nam nie grozi, ale obecna dobra sytuacja gospodarcza – wbrew zapewnieniom PiS – nie utrzyma się długo. – „To okres przejściowy. Polityka gospodarcza tego rządu, prowadząca do ograniczenia inwestycji i niedoborów na rynku pracy, pcha nas w stronę niższej dynamiki PKB” – powiedział „Newsweekowi” Bogusław Grabowski, były członek Rady Polityki Pieniężnej.
Do trwałego wzrostu gospodarczego potrzebne są wysokie nakłady na inwestycje i odpowiednia liczba rąk do pracy. O inwestycjach nieustannie mówi wicepremier i minister finansów Mateusz Morawiecki, tylko że jak na razie słyszymy o wycofywaniu się kolejnych dużych inwestorów.
Gdyby nawet inwestycje nabrały tempa, to jeszcze potrzebni będą ludzie do pracy. I tu pojawia się następny problem. Nie dość, że chętnych jakoś nie widać, to na dodatek w październiku – po obniżeniu wieku emerytalnego – tysiące osób zniknie z rynku pracy. Z prognozy resortu pracy wynika, że mniej więcej w półtora roku z rynku ubędzie 400 tys. osób. – „W ciągu kilku lat stracimy 5-10 proc. siły roboczej” – twierdzi ekonomista prof. Stanisław Gomułka.
Rząd PiS zachowuje się tak, jakby tych problemów nie zauważał, a może nie chce zauważyć…Źródło koduj24.pl
Morawiecki za wszelką cenę chce napełnić kasę państwową tak jak to zrobił Balcerowicz. Czego w polskiej gospodarce nie wykończył Balcerowicz, nie dobił Rostowski to zniszczy na pewno Morawiecki. Jeszcze pamiętamy jak to za czasów Gierka Polska miała być w czołówce największych gospodarek świata. Ówczesna propaganda sukcesu zapewniała: Polska rośnie w siłę, a ludzie żyją dostatniej. No i pomimo. że wtedy budowana tysiące fabryk ludzi do pracy nie brakowała skończyło się fatalnie. A dziś inwestycji i rąk do pracy brak. No a to może się tylko skończyć kolejnym rozbiorem Polski. Chociaż jak się tak zastanawiam to tej Polski w Polsce jest jak na lekarstwo.
26 08 2017 Patrzajta i podziwiajta wszyscy ten nowy ład i porządek w Polsce prawa i sprawiedliwości Kaczyńskiego. Uwaga! Okazuje się że TW Piotrowski, Przyłębski, Balbina donosili opozycji a Wałęsa SBecji!?
Ambasador w Berlinie Przyłębski – czysty jak łza? Nic dziwnego skoro żona jest prezesem TK!
Tylko naiwni mogli żywić nadzieję, że stanie się inaczej.
IPN nie ma wątpliwości co do prawdziwości oświadczenia polskiego ambasadora w Berlinie Andrzeja Przyłębskiego, który zaprzeczył współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. „Decyzją z dnia 25.08.2017 r. prokurator Oddziałowego Biura Lustracyjnego IPN w Krakowie uznał, że w sprawie oświadczenia złożonego przez Andrzeja Przyłębskiego nie zachodzi wątpliwość co do jego zgodności z prawdą w rozumieniu art. 52 e ustawy o IPN – KŚZpNP z 18 grudnia 1998 r. (…). Tym samym uznał, że brak podstaw do skierowania tej sprawy do sądu”.
Od marca tego roku przeszłością ambasadora zajmowała się prokurator z Biura Lustracyjnego w Poznaniu. W lipcu niespodziewanie sprawę przeniesiono do Krakowa. IPN poinformował, że stało się tak na wniosek pełnomocnika Andrzeja Przyłębskiego, który podważał bezstronność i obiektywizm poznańskiej prokurator. Oczywiście, przychylono się do tego wniosku.
Z dokumentów z lat 1979-80 wynika, że TW „Wolfgang” wyraził zgodę na współpracę z SB 9 czerwca 1979 r. w pokoju hotelowym w Koninie. Obecny polski ambasador w Berlinie był zarejestrowany jako TW „Wolfgang” w latach 1979-1980.
W „Gazecie Wyborczej” czytamy, że zachowało się pisemne zobowiązanie Przyłębskiego do współpracy „na zasadzie dobrowolności”. – „Kierując się patriotycznym obowiązkiem i chcąc przyczynić się w miarę moich możliwości do utrzymania ładu i porządku w PRL i triumfu prawdy, wyrażam zgodę na udzielanie pomocy Służbie Bezpieczeństwa. Fakt ten zachowam w całkowitej tajemnicy. Będę rzetelnie i starannie relacjonował interesujące SB zdarzenia i fakty. Obieram sobie pseudonim Wolfgang” – napisał Przyłębski. Obecny ambasador w Berlinie ubiegał się wtedy o paszport na wyjazd do wujka do Anglii.
Funkcjonariusz SB tak go wówczas scharakteryzował: – „Posiada dobre dotarcie do młodzieży studenckiej z terenu UAM Poznań i cieszy się tam zaufaniem. Może być pomocny w dotarciu do grup antysocjalistycznych w tamtejszym środowisku”. Przyłębski był wtedy studentem filozofii na Wydziale Nauk Politycznych UAM. Był członkiem ZSMP. – „Twierdzi, że ustrój socjalistyczny w Polsce jest jedynym ustrojem, który może zapewnić rozwój naszego kraju” – napisał oficer SB. Z akt SB jasno wynika, że w trakcie rozmowy werbunkowej w hotelu w Koninie Przyłębski poinformował – jakby na dobry początek – oficera SB, że wśród studentów UAM krążyły biuletyny Polskiego Porozumienia Niepodległościowego.
Źródło: onet.pl,
Szok! Cóż za niespodzianka ze strony IPN! Okazuje się że TW Wolfgang donosił ale opozycji...
Poseł Piotrowicz przyjął tę wiadomość bijąc brawo na stojące.

26 08 2017 Firma Lisa zarobiła na TVP 21 mln! TYLKO U NAS
Istna fortuna! Aż 21 milionów 209 tysięcy 411 złotych i 66 groszy brutto - dokładnie na taką sumę rachunki TVP wystawiła firma Tomasza Lisa Deadline Productions za produkcję programu "Tomasz Lis. Na Żywo". Takie są ustalenia wewnętrznego audytu przeprowadzanego właśnie w Telewizji Polskiej, do których dotarł "Super Express".
Talk-show Tomasza Lisa pojawił się na antenie w telewizyjnej Dwójce w lutym 2008. Ostatni pokazano 25 stycznia 2016 r.
Co na to Lis? - Mój program, wbrew informacjom, które wypływają z Woronicza w czasach prezesury pana Jacka Kurskiego, przynosił TVP ogromne zyski, z których telewizja płaciła za kolejne sezony i kolejne programy. Umowy podpisywałem z ośmioma prezesami TVP, w tym związanymi z PiS. Podpisywali je oni z tego samego powodu. Program miał doskonałą oglądalność i niezmiennie przynosił zyski - mówi nam Tomasz Lis. Wysokością zarobionych pieniędzy oburzeni są politycy PiS, członkowie Rady Mediów Narodowych. - To pokazuje, że opłaca się służyć postkomunie. Cała droga Tomasza Lisa jest naznaczona tym, żeby dbać o interesy systemu postkomunistycznego. I właśnie za to był sowicie wynagradzany - ocenia posłanka Joanna Lichocka z PiS, członek sejmowej Rady Mediów Narodowych .Źródło se.pl
Prawie miliard złotych na dofinansowanie pisowskiej TVP! Ale to prezesa Kurskiego nie boli wręcz przeciwnie cieszy bardzo, bo będzie kasa na premie dla jego kochanki. Nie rozumiem posłanki Lichockiej skoro redaktor Lis tak dbał o interesy systemu postkomunistycznego to dlaczego Kaczyński który ten system reaktywował po wygranych wyborach kazał go wyrzucić z pracy? Sam z chęcią ten program oglądałem bo redaktor Lis potrafił wydobyć od swego gościa najbardziej skrywane wiadomości. Dla mnie był i jest mistrzem jakże podobnym do Zygmunta Kałużyńskiego. Ośmieszał komunistów w taki sposób że tego nawet nie zauważali. Docierało to do nich po kilku dnach jak już cała Polska się śmiała.

26 08 2017 Tak przy wódce załatwia się interesy w Sejmie. Cimoszewicz oskarża...
Gościem "Salonu Politycznego" na antenie Superstacji był poseł PO Tomasz Cimoszewicz. Padły mocne słowa i poważne oskarżenia. Interesy w Sejmie załatwia się przy wódce?
- Cieszę się, że pan wiceprzewodniczący wspomniał pana Piotra Dudę. Ja zdecydowanie uważam, że ten pan zaprzepaszcza interesy związkowców polskich w Solidarności. Dlaczego to mówię? Dzisiaj, od dwóch lat, ich interesy są załatwiane przy kieliszku wódki z panią Mazurek i panem Terleckim w barze sejmowym. Przed każdą ustawą dotyczącą kwestii związkowców oni się spotykają. W ten sposób dzisiaj załatwiane są interesy związkowców Solidarności w naszym kraju. Mówię to z pełną odpowiedzialnością, mając na to również innych posłów, którzy byli świadkami co najmniej dwukrotnie - powiedział Tomasz Cimoszewicz do Ryszarda Czarneckiego. Źródło se.pl
To jest nic nowego tak załatwia się interesy w Polsce od internowania przywódców Solidarności w Pałacu Mostowskich. W oparach wódki, dymie cygar i wymyślnych delicjach rodziła się demokracja w Polsce. No a skoro pijacy i inni nałogowcy spłodzili demokrację w Polsce to nie dziwmy się, że mamy takiego zdeformowanego, zboczonego potwora.

26 08 2017 "Po raz pierwszy ściema tak łatwo przedostała się do opinii publicznej". Afera z Autosanem jest grubsza niż sądzicie

W środę gruchnęła wiadomość o kompromitującej porażce należącej do Polskiej Grupy Zbrojeniowej firmie z Sanoka. Autosan nie zawalczył o zamówienie warte 30 mln zł, bo spóźnił się o 20 minut ze złożeniem oferty. Premier Beata Szydło stwierdziła, że "żąda wyjaśnień", a wiceminister obrony pospieszył z zapewnieniem, że "to nie my, to oni". Bartosz Kownacki poinformował, iż pracownik odpowiedzialny za przetargową wpadkę był "związany z poprzednikami" i już został zwolniony dyscyplinarnie.
Wpadkę jednak zaliczył sam wiceminister – wyszło bowiem, że urzędnik, który doprowadził do opóźnienia w wysłaniu oferty, został zatrudniony we wrześniu ubiegłego roku, a zatem już po przejęciu Autosana przez PGZ. Teraz zaś się okazuje, że to opóźnienie mogło wcale nie być wpadką, lecz działaniem celowym. Z informacji "Gazety Wyborczej" wynika, że Autosan nie chciał startować w tym przetargu, bo... nie miał nic do zaoferowania. Ale musiał – bo tego oczekiwali politycy.
– Od początku było wiadomo, że Autosan nie jest w stanie wykonać zamówienia MON. Dlatego specjalnie spóźnili się z ofertą. Autosan produkuje autobusy miejskie, a nie wysokopodłogowe, a takich wymagał MON, bo chodziło o pojazdy, które mogą jeździć także po gorszych, terenowych drogach – mówi informator "Wyborczej", chcący zachować anonimowość pracownik Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Opowiada przy tym, jaką karczemną awanturę zrobił jesienią jednemu z wiceprezesów PGZ wiceminister Bartosz Kownacki, gdy Autosan nie wziął udziału w jednym z przetargów. Więc teraz musiał wziąć...
Firma wykonała typową ściemę, by spełnić żądania ministra. Zapowiedziała, że weźmie udział w przetargu i jest do niego gotowa, bo zarząd bał się, że politycy znów się wściekną. To nie jest jedyny taki przypadek. Podobnie wygląda sprawa z dronami. MON chce, by koniecznie wykonał je należący do ministerstwa PGZ. W Bydgoszczy powstało nawet "centrum kompetencji" produkcji dronów, ale to tylko kartka na drzwiach. Polska Grupa Zbrojeniowa raczej nie jest w stanie nic takiego wyprodukować. Problem z Autosanem polega na tym, że po raz pierwszy ściema tak łatwo przedostała się do opinii publicznej.
Źródło naTemat
24 08 2017 Świat się zmienia ludzi pozostają ci sami,
Nawet jeśli troll to jest ktoś, kto zarabia na tym, że jest chamski (taka jego praca) to zarazem jest kimś, kto taki sposób zarabiania wybiera. Można usprawiedliwiać trolla, że to konieczność, "każdy z czegoś musi żyć!"; ludzie kiedyś żywili wszy żeby zarobić, tyle że dzisiaj mamy nieco więcej możliwości. Sądzę więc, że troll to nie praca, ale osobowość. Ludzie rodzą się trollami i dopiero internet umożliwia im samopoznanie. Niektórzy po prostu lubią pluć, i zapewne w niczym nie są tak dobrzy. Trollowanie daje więc pieniądze i poczucie dumy, że się trafnie opluło. Najbardziej martwi mnie to, że wśród trolli (wszystko jedno czy zawodowych czy "z natury" lub z przekonania) są również kobiety. Nie dlatego, żebym myślała, że kobiety są łagodniejsze, ale dlatego, że przez setki lat były grupą wykluczoną (z edukacji, pracy, polityki, nawet we własnym domu nie miały praw), więc powinny być bardziej wrażliwe na opresję innych i mniej ich opresjonować. Gdy czytam post, jakiejś zapewne miłej, pani, która nie wiedząc jak mnie obrazić nazywa mnie "żydówką" (Żydzi to grupa chyba najbardziej opresjonowana w dziejach ludzkości) to sobie myślę czy ona w ogóle myśli? Bo to że przeciętny troll uwielbia przykładać słabszym - to raczej normalne. Ale trollica?! Słabsza jeszcze słabszym?? Bo "żyd", w języku polskim to nie przynależność etniczna czy kulturowa ale wyzwisko. Jak już ktoś nie ma wyobraźni lub - przeciwnie - ma resztki poczucia wstydu (trolle z reguły nie znają tego uczucia) to używa innych dosadnych określeń odnoszących się z reguły do opresjonowanych kobiet takich jak k... czy dziwka, ale jak już jest na samym trollim dnie to korzysta z chwytów nazistowskiej propagandy. Brrr Ciekawe ilu trolli pracowało lub współpracowało z gestapo?
Autor Magdalena Środa.
Patrzcie jak ten świat się zmienia kiedyś na trolla mówiono:lump, bikiniarz, pachołek sanacji, awanturnik, oszołomom, pieniacz, wichrzyciel, podżegacz, warchoł, psychiczny, ekstrema...Oni zawsze ukochanej władzy ością w gardle stali. Dlaczego? Bo nieznosili marnotrawstwa i nie cierpieli nieudaczników siedzących na stanowiskach w urzędach, zakładach pracy....... za to tylko, że potrafili dobrze klaskać. No ale gdyby nie oni nie byłoby tych buntów robotniczych, ba nie byłoby Kaczyńskich, Wałęsy, Tuska, Geremka i pozostałych kanapowych opozycjonistów którzy nawet palcem w bucie nie kiwnęli w obronie robotników tylko patrzyli jakby tu się uwłaszczyć na majątku narodowym. 
23 08 2017 Kolejny skandal – przepadło 30 mln zł w przetargu na autobusy dla armii.
Urzędnicy, wchodzącej w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej spółki Autosan, spóźnili się i zaprzepaścili szansę na warte prawie 30 milionów zł zamówienie od armii. Chodziło o przetarg na wyprodukowanie dla wojska 26 autobusów pasażerskich: mniejszych 16-miejscowych i dużych, mogących przewieźć 47 pasażerów. MON kupi NIEMIECKIE autobusy dla POLSKIEGO wojska
Sprawę już komentują politycy. Były minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak napisał na Twitterze: - Macierewicz kupił fabrykę autobusów, która nie potrafiła złożyć oferty w przetargu! Wojsko pojedzie niemieckimi autobusami. Wtóruje mu Sławomir Neumann szef klubu PO: - MON to jednak Monty Python. Najpierw kupują fabrykę autobusów (z kasy na uzbrojenie wojska) a potem autobusy kupują od Niemców.
Ani przedstawiciele Autosanu, ani Polskiej Grupy Zbrojeniowej nie chcieli komentować tej kompromitującej porażki. Polska Grupa Zbrojeniowa przejęła Autosan półtora roku temu i miała uratować firmę od upadku.
Dzień bez szalonego pomysłu Macierewicza należy uważać za stracony. Pewnie po pomyśle na rowerową wyrzutnię rakietową, po pomyśle stoczni w Radomiu budującej podwodne okręty latające, po pomyśle na latający pociąg pancerny, po pomyśle na latające pojazdy terenowe które będą potrafiły same się zakopać jak i odkopać... Nadszedł czas na samobieżne autobusy podziemne. Jak długo jeszcze ten Antek będzie pitolił?

23 08 2017 Twórczość „barda smoleńskiego” w nowym kanonie lektur
Uwaga – czytanie tego wiersza może spowodować różne konsekwencje! Za ewentualne niepożądane reakcje redakcja nie ponosi odpowiedzialności.
„O starym życiu nikt już nie pamięta
płoną świece przed pałacem prezydenta
Z matki obcej; krew jego dawne bohatery.
A imię jego będzie czterdzieści i cztery.
Polsko w ciemnościach porodu
nie jesteś Chrystusem narodów
jesteś Jonaszem w brzuchu wielkiej ryby
pójdź ach pójdź do swojej Niniwy”.

Nie umieścimy więc kolejnych fragmentów, ale licealiści od przyszłego roku szkolnego będą musieli czytać „dzieła” tego autora. A jest nim Wojciech Wencel, dla którego katastrofa smoleńska była – jak sam mówi – „centralnym punktem jego życia”, a jeden ze swoich felietonów zatytułował „My, naród Kaczyńskiego”. – „Wracają czasy słusznie minione, gdzie na listę lektur trafiało się za zasługi dla władzy” – stwierdziła w TVN Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej, a Rafał Grupiński z PO dodał: – „To jest nagradzanie za politykę grafomanów”.
Językoznawca prof. Andrzej Zieniewicz, oceniając w TVN nową listę lektur, stwierdził: – „Zaskakuje mnie konsekwencja, to znaczy rozmach i skala pominięć. Czego się uczeń z tego dowie? Odpowiem: ważniejsze jest to, czego się nie dowie. Nie dowie się o najważniejszych sprawach, ale za to dowie się o tym, że są poeci, którzy wielbią Jarosława Kaczyńskiego”. Źródło: tvn24.pl
Jesteśmy świadkami narodzin religii smoleńskiej. Bardzo wielu jej wyznawców widzi jak Kaczyński po Wiśle chodzi i wielki cuda wielkie czyni.
Czy Kaczyński zdąży beatyfikować Lecha? Narodził się nowy kościół smoleński i jak Rydzyk zostanie jego papieżem a Pawłowicz przeorem sióstr męczennic smoleńskich to wtedy nie będzie żadnych problemów. Bo to będzie pierwszy święty tego kościoła.
A taką Nową Polskę według ewangelii Jarosława będziemy wkrótce mieli: msza, pomnik, praca, spowiedź, różaniec, spanko i od nowa, msza... Wkrótce w każdym mieście, na każdym osiedlu, w każdej wsi staną pomniki Śp Lecha i dopiero się narobi. Wyobraźcie sobie te tłumy z krzyżami, różańcami i pieśniami na ustach, na kolanach wędrujące przez całe miasto od świątyni do pomnika od pomnika do świątyni w wielkich procesjach.
19 08 2017 Kolejny cios. Na nawałnicach i tragedii może zarobić skarbówka. Będzie ściągała podatki z tego co uzbierano.
Wkrótce rusza akcja esemesowa: wyślij esemesa na rzecz poszkodowanych koszt 3 zł +VAT.
Wydaje się, że w przypadku zniszczeń po nawałnicach na północy Polski rząd już bardziej nie może się skompromitować. A jednak. Tym razem urzędy skarbowe opodatkują... pomoc dla poszkodowanych. Zatrzymać to może minister finansów. Jak na razie, nic w tej sprawie jednak nie zrobił. Istnieją zwolnienia z opodatkowania pomocy w przypadkach zdarzeń losowych (do wartości 2280 złotych). Takie zwolnienia dotyczą także pomocy materialnej. Tutaj kwota wolna od opodatkowania zależy od tego, czy i w jaki sposób darczyńca jest spokrewniony z obdarowanym. Przy założeniu, że jest to firma czy obca osoba, kwota wolna wynosi 4902 zł. Jeżeli ta kwota zostanie przekroczona, obdarowany musi zapłacić podatek (od 12 do 20%, zależnie od kwoty pomocy). Co prawda, podatnik może zwrócić się do naczelnika urzędu skarbowego o odroczenie spłaty podatku lub jego umorzenie, jednak wszystkie takie decyzje są rozpatrywane indywidualnie.
A kiedy zostaną opodatkowane kościoły i dochody księży w tym ojciec Rydzyk? Te darowizny trzeba traktować jak tacki w kościele i po co czekać na kolejny rozkaz ministra. Czy do tego trzeba genialnego umysłu ministra? No i tym sposobem Morawieckiemu znowu PKB skoczy do góry. Polacy niczego się nie nauczyli. Zapłaciliśmy wysoką cenę za wolność ufając bezwzględnie Balcerowiczowi a zaprzepaściliśmy szansę rozwoju gospodarczego powierzając finanse państwowe Rostowskiemu. Teraz znowu bezwzględnie ufamy szkolonemu agentowi finansjery światowej za oceanem Morawieckiemu Kiedyś krzyczeliśmy gdy nas zbyt mocno dojono teraz nawet nie mamy siły skomleć.
O take Polske walczyli.
Socjalizm był zły kapitalizm też nie dobry.
A obrońcom biednych i udręczonych żyje się wyśmienicie.
W PRL jak kotlet na stołówce zdrożał o złotówkę (Radom 76)
to pół Polski strajkowało i nie bało się reżimu.
A dzisiaj łby spuszczone i wszystko bierze się na klatę.
To zasługa między innymi Solidarności.


19 08 2017 Wstydu nie macie za grosz, Rytel uratował się sam…
...pracą swoich mieszkańców, sąsiadów i pomocą ludzi z Polski. Sukces ma wielu ojców, co?” – napisała na Twitterze internautka, po tym jak w czwartkowym wydaniu serwisu informacyjnego „Wiadomości” reporter stwierdził, że wojsko uratowało Rytel przed powodzią. Teza przedstawiona w TVP oburzyła internautów, którzy twierdzą, że stacja przypisując rządowi sukces mieszkańców, tym samym wymierza im siarczysty policzek.
„Żołnierze mają specjalistyczny sprzęt (…) bez nich ta akcja nie miałaby żadnych szans na powodzenie, bo do większości zniszczonych miejsc żaden inny sprzęt nie ma szans dojechać” – ocenił reporter i dodał: „Trwa wyścig z czasem. Opady deszczu i zbyt duża ilość wody może zniszczyć zaporę”.

Cały materiał był niezasłużoną laurką dla wojska. Nie było ani słowa o tym, że pojawiło się na miejscu dopiero cztery dni po nawałnicy, ani o tym jak wiele zrobili sami mieszkańcy i strażacy.  Dopiero na końcu materiału reporter w jednym zdaniu wspomniał: „Wojsko wspomagają inne służby i mieszkańcy”.
Ekipa rządowa PiS to mistrzowie „kompletnej demolki”

Tak skomentowali reakcję rządu PiS na tragedię w Rytlu i na całym prawie Pomorzu goście radia TOK FM. – „To nieudacznicy, którzy jak chcą, to potrafią w noc zmieniać ustrój państwa, ale nie ma ich, jak jest wichura. Po co ludziom tacy politycy?” – pytali.
Agnieszka Wiśniewska z „Krytyki Politycznej” stwierdziła, że nawałnica, która spustoszyła znaczną część kraju pokazała „totalną przepaść między tym, co dzieje się w parlamencie a tym, co dzieje się w gminie”. Zwróciła uwagę, że w kryzysowej sytuacji sprawdzili się „sołtys gminy Rytel, lokalne społeczności, ochotnicza straż pożarna i ludzie, którzy sami się organizowali, sami szli pomagać i nawet Macierewicza wyciągali z błota”.
Morawiecki też nie chce pomagać ofiarom nawałnicy?
Państwo PiS w obliczu ludzkich tragedii po nawałnicy w Pomorskiem kompletnie się nie sprawdziło. Dotyczy to także Mateusza Morawieckiego, który – jak dotąd – nie podjął ważkiej decyzji. Chodzi o zwolnienie z opodatkowania osób, firm i organizacji pozarządowych, niosących pomoc poszkodowanym. Może to zrobić właśnie minister finansów, którym jest właśnie Morawiecki.
A wystarczyłoby zachować się jak rząd PO-PSL po tornadzie, które dziewięć lat temu przetoczyło się nad Opolszczyzną. Wtedy Donald Tusk podczas wizyty na zniszczonych terenach oświadczył, że żadnego zbierania podatków nie będzie. Być może Morawiecki też jest na urlopie, odpoczywając po wyczerpującym snuciu nierealistycznych planów. 
12 08 2017 Rządzący zafundują nam konserwy z mięsem zakażonym wirusem ASF.
Mamy zjeść 100 tys. świń, które jeszcze niedawno przeznaczono by do utylizacji. Wszystko dlatego, że w boju o interes rolników z kretesem przegrał interes konsumentów, czyli nasz i nasze zdrowie. To ponoć tajny projekt rządu.
Ministerstwu rolnictwa udało się znaleźć grupę producentów – desperatów, którzy podjęli się wyprodukować konserwy ze zwierząt pochodzących ze stref zakażonych wirusem ASF. Ich dane utrzymywane są w tajemnicy. Dlaczego? Skoro „to bardzo dobre konserwy, o najwyższej ponad 90-procentowej zawartości mięsa czy tłuszczu. Są bezpieczne, ponieważ surowiec przetworzono w temperaturze ponad 80 st. C, a w tych warunkach wirus ginie. Partia produktu trafiła już do jednej z rządowych agencji” – powiedziała WP jedna z osób zaangażowanych w projekt. Nie mówi niestety do których agencji…
Ministerstwo rolnictwa wypłaca miliony złotych hodowcom, refundując im koszty likwidacji stad tuczników. Jurgielowi szkoda było zostawić to mięso „na zmarnowanie”. Swoją drogą ciekawe, czy rządzący sami będą się tym wirusem odżywiać?
Konserwowe szynki, mielonki, pasztety nie są w żaden sposób oznaczane, że surowiec do ich produkcji pochodził ze stref będących siedliskiem wirusa. Będą rozprowadzone do jednostek budżetowych. W praktyce do wojska, zakładów karnych, szpitali być może nawet szkół. Rządzący zapewniają, że finalne produkty mają być w pełni bezpieczne. Jednak nam konsumentom nie pozostawiono wyboru. W razie jakichkolwiek konsekwencji zdrowotnych, nawet nie będziemy znali przyczyny. Źródło: wp.p.

12 08 2017 Po 1989 r. Polacy nie zachłysnęli się wcale wolnością.

Zachłysnęli się bezprawiem i anarchią. Polacy lubią bezprawie i anarchię. Wtedy, przy Okrągłym Stole, wdeptano ich w glebę, a oni nawet tego nie czuli lub czuć nie chcieli. Mieli przecież swoją iluzoryczną "wolność", mogli przecież pluć na "komunę" budować swoje straganiki i handlować gównem na Stadionie. Bo Balcerowicz z Wałęsą i resztą zdrajców Narodu, także z Kaczyńskimi, podzielili się w międzyczasie ich Polską. Zdecydowali się ją zniszczyć, sprzedać za bezcen. Przecież im za to zapłacił Waszyngton. Wcale niemałe pieniądze.
Zachłysnęli się Polacy wodą święconą, którą wlewano im w mózgi za pomocą bełkotu białego dziadka. Czuli się wielkimi zwycięzcami, a pod ich nosami niszczono to wszystko co przez 45 lat wspólnie budowali. I zniszczono to doszczętnie. Ku radości hołoty krzyczącej "santo subito."Nabrali Polacy wody święconej w usta i wstrzymali powietrze. Bo przecież nie wypadało tego przełknąć ani wypluć. Zaparli się Polacy własnej przeszłości. Napluli Polacy na to wszystko co w pocie czoła budowali z ruin i zgliszczy. I wcale nie za amerykańskie dolary. Budowali i im się udało. Wbrew życzeniom Zachodu. Warszawa, Gdańsk, Wrocław, Kołobrzeg, Gdynia, Poznań. Zrujnowane doszczętnie miasta podniesione i postawione do życia.
Nie dzięki Wojtyle, który, razem z resztą polskiego kleru, robił wszystko aby Polsce szkodzić, ale przez naszych dziadków, rodziców i przez nas samych, którzy wiedzieli czym jest uczciwa praca i szacunek dla robotnika. Jak długo można wstrzymywać powietrze i milczeć na temat przeszłości, która zbudowała życie większości Polaków? Jak długo można skreślać samych siebie i pluć sobie w twarze za to, że w latach 1945-1989 uczciwie, w pocie czoła budowało się z ruin Ojczyznę? Jak można być taką świnią wobec samego siebie aby pluć na czas, w którym dorastało się wcale nie w niewolnictwie. Polska była jednym z najbardziej wolnych krajów za Żelazną Kurtyną, którą w środku Europy zawiesił Churchill. Dzisiaj wy, których wychowała i wykarmiła tamta Polska, plujecie na nią. Nie wiem czy wiecie, że plujecie sami na siebie? Że skreślacie swoją przeszłość i deklarujecie się, że jesteście nikim. Pozbawiacie się własnej godności, której w PRL nikt was nie pozbawiał. A której pozbawili was Wałęsa z Balcerowiczem, Wojtyłą, kardynałami i resztą gangu Okrągłego Stołu. Gdzie więc jest wasza przeszłość? Gdzie jest wasza godność? Spodziewam się, że już niedługo zabraknie wam siły by trzymać w usta nabraną 28 lat temu wodę święconą i wyplujecie ją z obrzydzeniem. Nabierzecie w płuca powietrza i wreszcie krzykniecie donośne NIE.
Tylko, że Polski już nie będzie. Może zechcecie ją odnaleźć? Ale ja nic dobrego wam nie wróżę. Zdradziliście siebie samych. Za taką zdradę płaci się cenę najwyższą. Będziecie więc żyć, ale jak niewolnicy tych, którzy wmówili wam, że zakładanie kajdan zachodniej władzy nazwać można "wolnością." Zaś bycie Polakiem szanującym swoją przeszłość to zbrodnia. Uwierzycie? Pewnie tak. Składam więc wam moje kondolencje. Zamknijcie te swoje trumny marzeń. Smrodem od nich wieje od 1989 r." Autor Piotrek Rokosz 
Po 1989 roku nie nastała wymarzona, słodka demokracja. Nastał czas chaosu, grabieży, montowania się band złodziejskich, wybuchania afer, panoszenia się biurokracji itp. Znaleźli się tacy co oszukali i okradli cały Naród i oszukują i okradają nadal, dochodząc do kolejnych, coraz wyższych funkcji w Państwie lub Unii Europejskiej. W kolejnych wyborach znowu ich "wybierzemy", bo tak jest skonstruowany system wyborczy, że ci co się obłowili są uprzywilejowani i stać ich na kampanię wyborczą. WYBORCY NICZEGO O NICH NIE WIEDZĄ znaczy się wiedzą tylko tyle ile im w bilbordach się wciśnie. Czy zatem rewolucja ustrojowa trwa nadal, czy może dopiero czas na nią? Jak komuniści kradli, to robili to w białych rękawiczkach. Człowiek był okradziony, ale o tym nie wiedział. Był zadowolony. A ci, jak kradną to na całego w imię demokracji, partii i Boga. Gdzie miłość ojczyzny ustaje tam czasy łotrów i szaleńców nastają. Gdy zarabia się kilkadziesiąt razy tyle, co najgorzej wynagradzani Polacy to z tej perspektywy kompletnie nie da się nic usłyszeć. Nawet bicia własnego serca. Samosądy byłyby bardzo ożywcze dla demokracji
11 08 2017 Piotr Fronczewski zaatakowany przez Krystynę Pawłowicz. "Antypolska rola"
Aktor Piotr Fronczewski stanął w obronie niezależności sądów, więc bardzo szybko wzięto go na celownik. "Stanął tam, gdzie dawniej stało ZOMO" - napisała na Facebooku Krystyna Pawłowicz.
- Jakie będziesz miał szanse na uczciwy proces, jeśli okaże się, że w sądzie walczysz z kuzynem członka rządu, od którego zależy uposażenie, awans i dalsza kariera sędziego? - pytał w internetowym nagraniu Fronczewski.
Reakcja nastąpiła szybko. Posłanka Pawłowicz natychmiast przystąpiła do ataku. Na Facebooku napisała, że choć Fronczewski to jest dobrym aktorem, to nie ma dla niego nadziei. "Przyłączył się do oficerów byłej SB, mazgułów od "kulturalnego stanu wojennego", bojówek zadymiarzy nienawidzących modlących się ludzi i "wyjątkowej kasty", której "sprawiedliwości" najwyraźniej jeszcze w swym życiu miał szczęście nie poznać" - brzmi fragment jej wpisu. Pawłowicz pisze, że "można jeszcze jakoś zrozumieć niektóre rozhisteryzowane emerytowane i przedemerytalne koleżanki ze sceny pana Fronczewskiego". Ale co do samego aktora odczuwa żal, bo w pamięci o nim pozostanie tylko "antypolska rola".
Pawłowicz znowu miała cieczkę, i zajadle zaatakowała Fronczewskiego!? Ona może bezkarnie obrażać bo sady są prezesowe ale już taki Owsiak nie. Za „seks” dla Pawłowicz o mały włos nie dostałby dożywocia. Dobrze że sądy były jeszcze przed reformą. 
Wreszcie znajdzie się ktoś taki co wbije kulturę Pawłowicz do głowy.
- Kultury to pan mnie uczyć nie będziesz!
- Ej, że niby jak?
- Że jak się ma taką sztukę przed sobą, to trudno zachować kulturę. 
10 08 2017 Ryszard Bugaj dla "Rzeczpospolitej": z sympatią patrzyłem na PiS, co mi niestety przeszło.
- Jeśli prezes nie potrafi poradzić sobie z traumą, żałobą i prywatnymi emocjami, to niech wycofa się z polityki i życia publicznego - mówi Ryszard Bugaj, były doradca Lecha Kaczyńskiego, w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
- Rozpętano absurdalna propagandę bezpośrednio łączącą uchodźców z terrorystami i chorobami. W Europie patrzą na nas dzisiaj i zastanawiają się, czy Polska słusznie znalazła się w Unii Europejskiej - dodaje Bugaj. Polityk, który był doradcą Lecha Kaczyńskiego, krytykuje też prezesa PiS, m.in. za brak szacunku dla prezydenta Andrzeja Dudy i wybuch złości na sejmowej mównicy.
Od samego początku nie wierzyłem że Kaczyński cokolwiek zrobi by państwo polskie lepiej funkcjonowało? Nadal stanowiska państwowe obsadzane są szlachtą i magnaterią państwową zamiast fachowcami, a to prowadzi gospodarkę na krawędź przepaści, ku ruinie. Morawieckiemu na papierze wszystko gra, to dlaczego ulica buczy. Bezrobocie spadło bębni wszem i dookoła premierka aż jej broszka podskakuje. Fakt bo wzrosło znacznie zatrudnienie w administracji państwowej. W zakładach raczej zwalniają jak przyjmują nowych. No i gdzie są te zapowiadane inwestycje w zakładach produkcyjnych? Nie ma ich bo to się po prostu w Polsce nie opłaca. Kupisz nowe maszyny to zamiast zniżki w podatku dowalą ci karę? Wystarczy że zaczną urzędnicy sprawdzać zasadność zwrotu VAT. No i czekaj tatka latka, bo jak zdecydują się zwrócić podatek to już firmy nie będzie.

10 08 2017 Katastrofa smoleńska. To nie brzoza zniszczyła lewe skrzydło.
Z najnowszych ustaleń podkomisji ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej wynika, że to nie kontakt z brzozą był przyczyną zniszczeń lewego skrzydła rządowego Tu-154M. "Destrukcja skrzydła rozpoczęła się przed brzozą. Liczne zniszczenia lewego skrzydła samolotu noszą ślady wybuchu" - poinformowała komisja w wydanym wczoraj oświadczeniu. To już kolejna z licznych teorii komisji na temat przyczyn katastrofy. Na razie członkowie zespołu badającego wypadek nie poinformowali, jakie dowody potwierdzają ich najnowsze odkrycie.
To minister wojny Macierewicz zniszczył skrzydło Tupolewa, kiedy odpalił rakietową miotłę. Pisałem 05 08 2017 10 kwietnia dostał SMS-a: “Żyjemy”. 8 dni później już nie żył… Po katastrofie prezydenckiego Tupolewa w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku nastąpiła seria zgonów osób, które posiadały bardziej lub mniej istotne informacje mogące pomóc w szybkim wyjaśnieniu sprawy. I tu pojawia się wątek, który może być główną przyczyną tego „wypadku”. Otóż Adam Pilch zginął w Smoleńsku, jednak Cieślar twierdził, że tuż przed godziną 9 rano otrzymał od Adama Pilcha SMS-a o treści: „Żyjemy”. Gdyby to okazało się prawdą, oznaczało by że część pasażerów przeżyła katastrofę samolotu i zginęła później. W obliczu takich faktów, rząd polski i rosyjski musiałby wszcząć postępowanie wyjaśniające dot. teorię słyszanych wystrzałów z broni palnej na miejscu katastrofy. 
Więcej na podstronie Polityka
05 08 2017 "Te szpetne pomniki Lecha Kaczyńskiego się wywiezie". 
Niesiołowski ostro rozprawia się z mitami i symbolami PiS. Były wicemarszałek Sejmu i b. poseł PO Stefan Niesiołowski znowu szokuje. W wywiadzie, którego udzielił "Gazecie Wyborczej” rozprawia się m.in. z mitem prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
– Te szpetne pomniki Kaczyńskiego wywiezie się do Kozłówki – wskazuje miejsce, gdzie znajduje się słynna Galeria Sztuki Socrealizmu. Zdaniem Niesiołowskiego, PiS obalić mogą stu- lub dwu-stutysięczne manifestacje w Warszawie, które nie schodzą z ulicy, domagając się wcześniejszych wyborów.
Niesiołowski przypomina jak w czasach PRL planował wysadzić pomnik Lenina w Poroninie. 
– Mam nadzieję, że żadna z tych młodych osób nie pójdzie w ślady moich pomysłów wysadzania, bo to by była straszna głupota. Ja uderzałem w symbole – zrzuciłem tablicę Lenina na Rysach, ale aresztowali mnie, zanim wysadziłem muzeum Lenina – bo wtedy to się wydawało jedyną możliwością – opowiada obecny poseł Unii Europejskich Demokratów. 
-Przemoc to nie jest opcja. Ja wiem, że aż kusi, żeby wejść do gmachu przy Nowogrodzkiej i zobaczyć, jak skaczą z okien ci tchórze, ale to byłby wielki błąd i nie wolno tego zrobić. Żadnej okupacji Sejmu, przeganiania Dudy z Pałacu, bo nie tylko nie wiadomo, do czego to mogłoby doprowadzić, ale byłby to polityczny błąd. Dyktatury upadają bez użycia siły.
-To czego teraz potrzeba?
-Pokojowych, masowych demonstracji. Być gotowym wystąpić, sparaliżować miasta. PiS obalić mogą stu- lub dwu stutysięczne manifestacje w Warszawie, które nie schodzą z ulicy, domagając się wcześniejszych wyborów. Do demonstrujących nie dociera jeszcze, jaką mają siłę, ale niedługo dotrze. Jeśli ludzie pójdą do domów, to PiS przeżyje nawet największą demonstrację. Mówią: proszę, jest wolność, demonstrujcie sobie. Trzeba zostać na ulicach. Wiem, że to trudne, ale Polska domaga się pewnej niewygody. Jeśli ludzie nie zostaną na ulicy, to PiS się utrzyma przy władzy i będzie szedł dalej. Ci młodzi ludzie muszą wiedzieć: jeśli się teraz nie zorganizują i nie stworzą ruchu politycznego na miarę „Solidarności”, to przegrają. Ogra ich PiS, ograją polityczni hochsztaplerzy. Stefan Niesiołowski
A będzie co wywozić bowiem w Polsce jest już ponad 500 pomników Śp Lecha!? Czy to nie za dużo?

05 08 2017 Morawiecki, mistrz półprawdy.
Balcerowicz już raz napełnił kasę państwową i to do dziś odbija nam się czkawką. Dziś to robi Morawiecki w podobny sposób. Mnie to nie dziwi bo obaj są po tych samych szkoleniach w USA.
Od ponad tygodnia Morawiecki szczyci się znakomitymi wynikami budżetu. Ten stan zawdzięcza Polska rekordowej wpłacie z zysku NBP oraz wpływom z podatków. Wszystko to zasługa świetnie spisującego się rządu, który skutecznie walczy z oszustami, umiejętnie uszczelnił podatki i poprawił ich ściągalność. Jednak nie do końca to prawda i szkoda, że ukrywa się przed nami informacje, w świetle których, ten „sukces” wygląda nieco inaczej.  W pierwszym półroczu tego roku urzędy skarbowe, zwróciły podatnikom, w ramach zwrotu nadpłaconego VAT, o ok. 10 mld zł mniej niż w ubiegłym roku. Dla przedsiębiorców to czekanie nie jest łatwe. Potrzebują tych pieniędzy. Nie, żeby przejeść czy przehulać, ale by pokryć bieżące wydatki firmy, zainwestować, uregulować płatności. Czekają cierpliwie, bo wiedzą, że z urzędami skarbowymi nie da się dyskutować. Niejasne regulacje, różne interpretacje nowych przepisów, w rozwiązaniu tego problemu nie pomagają, a raczej wręcz odwrotnie.
Ministerstwo finansów tłumaczy, że taka zwłoka jest wynikiem bacznej kontroli, szczególnie tam, gdzie jest sporo wątpliwości. Teoretycznie więc, wydaje się, że budżet kwitnie, praktycznie jednak, bazuje on na niespłaconych zobowiązaniach wobec przedsiębiorców, co wcześniej czy później i tak trzeba będzie zrobić, a wtedy stan budżetu nie będzie już taki śliczny. Nie pomoże nawet wchodzenie w spory sądowe z płatnikami, bo ten czas na oddanie tego, co nie państwa i tak w końcu przyjdzie.
Irena Ożóg, była wiceminister finansów odpowiedzialna za podatki w rządzie Leszka Millera, zwraca uwagę na fakt, że opóźnianie zwrotów podatku VAT stoi w sprzeczności z planami Ministerstwa Rozwoju. Chodzi tutaj konkretnie o zamysł, by karać przedsiębiorców, którzy zwlekają ze spłatą zobowiązań wobec kontrahentów dłużej niż 120 dni. Karą mają być dotkliwe konsekwencje podatkowe. No i nakręca się błędne koło. Urzędy skarbowe nie zwracają podatku VAT, przez co przedsiębiorcy nie mogą spłacać w określonym terminie swoich zobowiązań i zostają za to surowo ukarani. Ukarani za zwłokę urzędów skarbowych, ale kto by wnikał w takie szczegóły. Ważne, że kasa w budżecie się zgadza.
Ciekawe, jak będzie ta sprawa wyglądała pod koniec roku. Będzie sukces czy nie? Czy też znowu zostaniemy nakarmieni „półprawdą
Źródło: gazeta.pl
A może by tak Morawiecki się zastanowił i pomyślał. że wkrótce nie będzie miał kto płacić podatków w Polsce? Już w tej chwili tylko idiota ma zarejestrowaną działalność gospodarczą w Polsce. No chyba, że jest to Misiewicz lub jakiś pociotek Dojnej Zmiany.
Do Superministra PiSu Morawieckiego.
Dlaczego Mercedes dostaje zwolnienie z podatków?
Bo zatrudni 1000 osób.
A co dostanie 1000 osób które same założą firmy?
Podatek 40% .


05 08 2017 Krzesło, na którym siedział Kaczyński jak relikwia.

Nie jednemu marzyłoby się spocząć na krześle, na którym wcześniej siedział naczelnik naszego państwa. I jest okazja. Wystarczy się udać do wsi Łążek Garncarski, województwo lubelskie, powiat janowski, gmina Janów Lubelski. O tym miejscu, gdzie spokojnie dotąd żyło 200 osób robi się teraz głośno.
Mebel, na którym kiedyś miał okazję odpoczywać lider Prawa i Sprawiedliwości, zostało specjalnie oznaczone i jest otoczone czcią niczym najświętsza relikwia. W rzeczywistości to zwykły, drewniany stołek z oparciem, do którego przyczepiono pamiątkową tabliczkę.
I nie jest to żadna kaczka dziennikarska. Bo faktycznie Kaczyński jako premier w 2007 r. wieś odwiedził, co utrwalono na uroczym zdjęciu: z kaczorem o wdzięcznym imieniu… Jaruś.  Portal naTemat odwiedził wioskę i trafił do właścicielki gospodarstwa Elżbiety Kurzyny. Wszystko potwierdziła. Mało tego, oświadczyła, że „każdy polityk, który odwiedzi to miejsce może mieć takie krzesło”. Nawet opozycyjny.Źródło: naTemat
04 08 2017 Donald Tusk to papierowy bohater.
Mówi o zbrodni wobec drzew w Białowieży ale na słowa o zhańbieniu zwłok ucieka! Wczoraj wielkiego wjazdu pociągiem Pendolino na peron 3 Dworca Centralnego w Warszawie nie było, przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk pod budynek Prokuratury Krajowej podjechał samochodem służbowym i przeszedł kilkadziesiąt metrów otoczony wianuszkiem dziennikarzy.
Zwolenników tym razem była naprawdę garstka, wołali „Donald Tusk, Donald Tusk” ale przewodniczący miał nietęgą minę, zwłaszcza po pytaniu dziennikarza TVP Info o czym rozmawiał z Władimirem Putinem na molo w Sopocie we wrześniu 2009? Mimo, że to pytanie dziennikarz powtórzył kilka razy, Tusk na nie nie odpowiedział, przyśpieszył tylko kroku i w otoczeniu kilku ochroniarzy wszedł do budynku Prokuratury Krajowej  na przesłuchanie w jednym z tzw. śledztw około smoleńskich. Źródło wPolityce.pl

04 08 2017 Otwarta wojna na linii prezydent szef MON.
To już nie są żarty. Cierpliwość prezydenta wyraźnie się wyczerpała i wkroczył na ścieżkę wojenną z Macierewiczem. Andrzej Duda zgodnie z zapowiedzią, oficjalnie poinformował premier Beatę Szydło oraz ministra Mariusza Kamińskiego, o szkodliwym posunięciu szefa MON. Jak już pisaliśmy Antoni Macierewicz złośliwie spowodował zawieszenie przez SKW poświadczenia bezpieczeństwa jednemu z ważnych generałów Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Chodzi o gen, Jarosława Kraszewskiego z BBN, wobec którego podległa Macierewiczowi SKW rozpoczęła właśnie procedurę sprawdzania. Oznacza to, że jeden z najbliższych współpracowników Andrzeja Dudy Jarosław Kraszewski, szef ważnej komórki w prezydenckim BBN, nie ma dostępu do informacji niejawnych, a co za tym idzie – nie może wykonywać obowiązków służbowych.
Wytrąciło to głowę państwa z równowagi. Na stronie internetowej Biura pojawił się komunikat, z którego jasno wynika, że „skutkiem wszczęcia postępowania – zgodnie z przepisami ustawy o ochronie informacji niejawnych mogącego trwać do 12 miesięcy – jest czasowe odebranie gen. J. Kraszewskiemu dostępu do informacji niejawnych, a tym samym uniemożliwienie mu wykonywania w pełnym zakresie obowiązków służbowych.”/…/ „Obecnie Prezydent RP nie dysponuje jakimikolwiek informacjami mogącymi podważyć zaufanie do gen. J. Kraszewskiego. Jednocześnie Prezydent RP oczekuje, że sprawa ta zostanie jak najszybciej wyjaśniona przez ministra obrony narodowej” – podkreślono w komunikacie.
Dalej jest już tylko ostrzej i prezydent najwyraźniej, za pośrednictwem BBN, oficjalnie uderza w Antoniego Macierewicza: „Informujemy, że wobec gen. J. Kraszewskiego od dłuższego czasu formułowane były przez ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza nieformalne zarzuty mające podważyć jego wiarygodność.”
Na początku roku w odpowiedzi na owe „zarzuty” Prezydent RP Andrzej Duda oficjalnie zwrócił się do ministra obrony narodowej z prośbą o wyjaśnienie. Do dziś jednak odpowiedzi się nie doczekał i dlatego zdecydował się na kolejny krok – poinformował o wszystkim premier Beatę Szydło oraz ministra koordynatora ds. służb specjalnych – Mariusza Kamińskiego. Źródło: Fakt


03 08 2017 Donald Tusk jest już w warszawskiej prokuraturze, gdzie będzie zeznawał. 
Przed wejściem o wypowiedź poprosił go dziennikarz TVP Gdańsk. "Nie ma telewizji publicznej w Polsce" - skwitował były premier.
Przyjazdy Tuska do Warszawy zawsze wywołują emocje. Nie inaczej jest tym razem. Tusk zeznaje w sprawie Smoleńska. Będzie pytany o niedopełnienie obowiązków m.in. przez prokuratorów wojskowych, którzy mieli nie uczestniczyć w sekcjach w zwłok ofiar katastrofy, a potem nie zlecić kolejnych w Polsce.
Gdyby Rosjanie tak skrupulatnie przeprowadzali identyfikację jak to robią ludzie Macierewicza to do dziś by jeszcze trumny nie zostałyby przysłane. Ale nikt tego nie chciał, bo wszystkim spieszyło się by jak najszybciej kasę odebrać. Szczególnie pani Gosiewska ponaglała komisję która udała się do Smoleńska i Moskwy. Dziś tchórz smoleński, Macierewicz szaleje i wszyscy mu biją brawa, zamiast do Tworek wysłać. 
Donald Tusk po wyjściu z przesłuchania w Prokuraturze Krajowej mówił, że nie było zakazu otwierania trumien ofiar katastrofy smoleńskiej, a kwestię tę regulują nadal obowiązujące procedury. Rodziny ofiar temu zaprzeczają. Tusk odniósł się też do słów Jarosława Kaczyńskiego, który mówił wczoraj, że Tusk "ma się czego obawiać". - Nie mam się czego bać i pan prezes Kaczyński mnie nie przestraszy, niezależnie od tego w jak zaciekły sposób spróbuje mnie dopaść i nie pomoże mu w tymi ani prokuratura, ani inne sposoby dokuczania mi - powiedział szef Rady Europejskiej. 
Dziwię się dlaczego nadal Tusk milczy i nie mówi prawdy dlaczego doszło do katastrofy. A prawda ta zaczyna się dużo wcześniej niż to prawie godzinne opóźnienie startu Tupolewa. To był prywatny lot bo Putin nie wyraził zgody na oficjalną wizytę prezydenta w Smoleńsku. Nie było możliwości lądowania to zatem kto zmusił pilotów do podjęcia takiego ryzyka? 
31 07 2017 Macierewicz WYGWIZDANY podczas meczu koszykówki Gortat Team vs Wojsko Polskie
Witam wszystkich, także zespół Gortat Team, czyli najwspanialszą drużynę na świecie - mówi Macierewicz w tle głośnych gwizdów w Atlas Arenie. - Ale nawet najlepszy zespół na świecie nie jest w stanie pokonać Wojska Polskiego. Bo to jest właśnie siła. Oni nie tylko walczą, ale pokażą też dziś najlepszemu zespołowi na świecie, zespołowi Gortata, jak walczy Wojsko Polskie. Witam też Łódź! Bez względu na to, kto wygra dzisiejszy mecz, na pewno wygra Łódź!
Dodajmy, że drużyna Marcina Gortata wygrała z drużyną Wojska Polskiego 77:71.
Finał imprezy po raz pierwszy zorganizowany został w Łodzi. W trakcie meczu Gortat odebrał z rąk prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej tytuł Honorowego Obywatela Łodzi i Honorowego Obywatela Województwa Łódzkiego.
A czy przypadkiem Antoś nie zażyczył sobie by mecz rozpoczął się od hymnu smoleńskiego. No to mu kibice odegrali go. I tak trzymać dalej. Atlas Arena z tego już słynie że tych zadufanych w sobie polityków, takich zidiociałych dzieciaków gwizdami i buczeniem przyjmuje. To tutaj Tuska podczas meczu mistrzostw świata wygwizdano. Gdyby Kaczyński przyjechał to od gwizdów i buczenia Atlas Arena do góry by się wzniosła.

31 07 2017 Grożą Krystynie Pawłowicz śmiercią. Dramatyczne wyznanie posłanki.

Posłanka przyznała, że na ulicy często spotyka się z atakami agresji słownej. Sytuacja jest tak zła, że zdarza się jej usłyszeć pod swoim adresem nie tylko wyzwiska. Grożono jej nawet śmiercią.
- "Ty mendo piź…cka ” - powiedział do mnie dziś mężczyzna, który obok mnie przechodził. Miał zaciśniętą pięść, myślałam, że mnie uderzy. W poprzedniej kadencji byłam rzadko zaczepiana, teraz agresja i groźby zdarzają się bardzo często. Zaczepiają mnie zwłaszcza starsze osoby: "A ta to jeszcze żyje?”, "Będziesz wisieć” - grożą - mówi Pawłowicz.
- Podobnie jest na Facebooku. Groźby padają bez skrępowania: "W grudniu mieliśmy cię na widelcu”, "Utopimy cię”, "Odstrzelimy cię”. Nasi przeciwnicy – zachęcani przez liderów opozycji – posuwają się nawet do gróźb spalenia domu, zdewastowali też grób moich rodziców - opowiada posłanka, nawiązując do niedawnego aktu wandalizmu.
Teraz paniusia ma pretensje do zdradzieckich mord że ją napastują! Jak się w sejmie zachowuje tak ją ulica traktuje. Chama z chamstwa chamstwem się leczy. Poza tym kto jej każde chodzić po ulicach i ludzi prowokować. Przecież ma w domu ołtarzyk z Kaczyńskim do którego kilkakrotnie dziennie modli się i to jej powinno wystarczyć. Natomiast by kości rozruszać, może spacerować z Kaczyńskim po Wiśle.
Zamknijcie mordy, tak jak prezes powiedział, zdradzieckie mordy. Nawet teraz nie potraficie się grzecznie zachować - zwróciła się do opozycji podczas posiedzenia komisji sprawiedliwości posłanka PiS Krystyna Pawłowicz. Po okrzykach oburzenia posłów opozycji, Pawłowicz uniosła w górę dwa palce pokazując znak oznaczający zwycięstwo. Tego jej długo ulica nie zapomni.
29 07 2017 Resort odpowiada na publikację o kulisach spotkania po wecie: Ziobro nie mówił o prezydencie „Judasz” czy „Brutus”
.Z jego relacji wynika, że ministerstwo było przekonane, że prezydent nie zawetuje ustaw, a gdy stało się inaczej, u ministra Ziobry doszło do spotkania z najbliższymi współpracownikami. Rozmówca portalu gazeta.pl przekazał, że podczas spotkania u ministra Ziobry z jego najbliższymi współpracownikami, określenie prezydenta mianem „zdrajcy”, było jednym z lżejszych. Minister i jego ludzie mówili o prezydencie Andrzeju Dudzie, że jest „Judaszem”. Zbigniew Ziobro nazywał Dudę „Brutusem” relacjonował rozmówca i dodał, że ostra reakcja ministra sprawiedliwości związana była z tym że obecny prezydent to jego dawny protegowany, którego sam wciągnął do polityki.
„Ministerstwo Sprawiedliwości oświadcza, że Minister Sprawiedliwości i jego współpracownicy nie używali obraźliwych słów wobec Prezydenta” – czytamy w oświadczeniu MS.

29 07 2017 Lech Wałęsa w Die Welt o PiS: by pozostać u władzy mogą strzelać do innych

Lech Wałęsa w wywiadzie dla "Die Welt" ostrzega przed dalszymi rządami PiS "U władzy są niebezpieczni ludzie, zdecydowani do walki na śmierć i życie, by na zawsze zostać u władzy. Będą bronić swojej władzy wszystkimi środkami, nawet gdyby miałoby to oznaczać strzelanie do innych" – powiedział dziennikowi były prezydent. Wałęsa stwierdził, że forsowane przez PiS ustawy są "nie do pogodzenia z europejskimi metodami i wartościami". "Młodzież to dostrzega i jest zdecydowana, by solidarnie się bronić" - podkreślał legendarny przywódca Solidarności. Przy okazji polski noblista zwrócił uwagę na to, że bardzo ważne jest "by pozostać tak blisko Europy, jak to tylko możliwe".
Mam takie przeczucie, że po sierpniowej męczennicy Kaczyński wprowadzi stan wyjątkowy na terenie całej Polski. Nie po to tak sowicie opłaca kontrmanifestacje by ich nie wykorzystać do swych niecnych celów. Gdyby nie wuj Jaruzelski to Kaczyńscy wywołaliby wojnę domową, na ulicach popłynęłaby krew a oni przejęliby władzę. Dziś prezes jest bardzo blisko zrealizowania swoich marzeń o wojnie domowej w Polsce. 
25 07 2017 Ziobro zatrudnia „ekspertów” bez kwalifikacji za 1 mln zł
Z raportu Najwyższej Izby Kontroli, do którego dotarła „Rzeczpospolita wynika, że na stanowiskach ekspertów Zbigniew Ziobro zatrudnił aż 13 osób bez konkursu i bez kwalifikacji. Koszt ich zatrudnienia wyniósł aż 1 mln złotych.
13 na 22 ekspertów nie odbyło obowiązkowego trzyletniego stażu pracy, mimo że jest to jeden z warunek ubiegania się o taką posadę. O wymogach dotyczących przyjmowania kandydatów jasno informuje rozporządzenie Rady Ministrów z 2010 r. To oznacza, że urzędnicy Ziobry załamali prawo.
Ziobro przyznawał nowo zatrudnionym ogromne premie (50 proc. umowy o pracę). Specjalne wynagrodzenie otrzymało aż 15 ekspertów. Kontrolerzy NIK dotarli także do innych przypadków, w których eksperci niezgodnie z przepisami otrzymywali również tzw. dodatki specjalne (przysługujące osobom ze specjalnymi osiągnięciami lub rozszerzonym zakresem obowiązków). Jak czytamy w raporcie, jednemu z ekspertów przyznano przez pięć miesięcy dodatek w wysokości 516 proc. podstawy wynagrodzenia za zadania należące do podstawowego zakresu czynności na tym stanowisku. Z kolei trzem nowym pracownikom przyznano ekstra wynagrodzenie w dniu zawarcia umowy o pracę bądź przed określeniem obowiązków zawodowych.
Ziobro postępuje dokładnie tak jak Macierewicz w czterech literach ma przepisy, prawo. Zatrudniają kogo chcą i bardzo hojnie płacą. Teraz wszystko im wolno no bo kto im podskoczy!?
25 07 2017 Marsz miliona"? Szykuje się gorący weekend
Środowiska "Gazety Polskiej" i "w Sieci" zaproponowały zorganizowanie marszu poparcia zmian. Organizację marszu zapowiedział na portalu wPolityce.pl Jacek Karnowski, a na portalu Niezależna Tomasz Sakiewicz. Tylko jeden proponuje sobotę, a drugi niedzielę.
"Bez masowego poparcia społecznego nie będzie żadnych zmian w sądach. Zmobilizujmy się niedziela godz. 15. W godzinę milosierdzia. Warszawa" - napisał na Twitterze Tomasz Sakiewicz.
Tysiące rąk, miliony rąk, a serce bije jedno. Wzniesiemy dom: Ludową Rzecz słoneczną, niepodległą....To będzie godzina mściwosierdzia na którą zostaną przywiezieni opłaceni przez PiS zwolennicy z całej Polski. Darmowa wycieczka do Warszawy, wyżywienie i moc wyskokowych atrakcji bez jakichkolwiek konsekwencji. Jak kogoś pobiją to będzie ewidentna wina pobitego. Na taką imprezę znajdzie się wielu chętnych szczególnie z faszystowskich organizacji.
No a co z tymi co tak ubliżali demonstrującym? Aha oni są z PiSu a bogom wszystko wolno!

Kaczyński i jego apostołowie przekroczyli granicę której nie powinni nigdy przekraczać. Suweren to nie jakiś śmieć nad którym bezkarnie można się pastwić. To był popis chamstwa, buty, arogancji i pogardy wobec tych co ośmielili się mieć inne zdanie. Wkrótce być może Ziobro będzie nieposłusznych pod murem stawiał? Wszak wszystko idzie w tym kierunku.


25 07 2017 Macierewicz: rząd nie cofnie się z drogi reform wymiaru sprawiedliwości

Rząd nie cofnie się z drogi reform wymiaru sprawiedliwości; będziemy dążyli do tego, żeby niezbędne zmiany zostały zrealizowane jak najszybciej - podkreślił minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. W jego opinii złudzeniem jest myślenie, że ustępstwa w tym, co zasadnicze, związane z podstawową racją stanu RP, z podstawowym wymiarem sprawiedliwości społecznej dadzą możliwość polubownego załatwienia sprawy.
- Patrzę na to z perspektywy blisko 30 lat po roku 1989, ale także szerszej, kilkudziesięciu lat walki o niepodległą Polskę, która w moim wypadku sięga roku 1966 - tysiąclecia chrztu Polski, wielkich, wspaniałych demonstracji, obecności całej Polski na ulicach i placach miast i miasteczek. Polska wyszła wtedy i pokazała swoją tożsamość i zablokowała dalsze postępowanie sowieckiego totalitaryzmu. Nie mam wątpliwości, że ustępstwa wobec zła, zawsze kończą się źle - podsumował Macierewicz.
Macierewicz gdyby mógł toby wzrokiem zabijał tych co myślą inaczej jak on. Kto by nie myślał agent NKWD i jaki zatroskany losami Polski. Macierewicz funkcjonuje w przestrzeni publicznej, z legendą miłosiernego Samarytanina, w stosunku do pobitych 1976 r. w Radomiu przez milicję
robotników polskich. Z rozjaśnianym kreacyjną mitomanią sztucznego światła obliczem bezinteresownego społecznika, ofiarnego i uczynnego założyciela KSS KOR (Komitet Samoobrony Społecznej Komitet Obrony Robotników). Ale to tylko mit bo w rzeczywistości nikomu nie pomógł i był przeciwny powstawaniu jakiś organizacji mających pomagać prześladowanym przez reżim komunistyczny. Macierewicz to zwolennik rządów twardej ręki.
23 07 2017 Skandaliczne słowa zastępcy Błaszczaka o protestujących: Esbecy, zdrajcy, komuniści
Wielka kompromitacja szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka i jego zastępcy Jarosława Zielińskiego ! Politycy PiS kpili z setek tysięcy Polaków, którzy protestowali przeciwko ustawie o Sądzie Najwyższym. - Komuniści, esbecy, zdrajcy - w tak skandaliczny sposób wiceminister Jarosław Zieliński wyzwał Polaków!
Jaki mistrz tacy i jego apostołowie. Naszym krajem rządzi dziś człowiek bez hamulców moralnych. Jego motto to szukanie wszędzie wrogów, zemsta i po nas choćby potop. Bez skrupułów łamie prawo bo to mistrz kłamstwa, obłudy, bezczelności i tupetu. A kiedy cała władza spocznie w rękach Kaczyńskiego to on w swej dobroci zagłaszcze naród na śmierć. Bo to strasznie mściwy i zarozumiały osobnik. Ludzie przed domem Kaczyńskiego protestowali a on sobie po Wiśle chodził i cuda czynił zaś kot w oknie bacznie obserwował i fotografował protestujących
Jestem przyzwyczajony do tego, że dla przedstawicieli naszej umiłowanej i uwielbianej przez wszystkich władzuni kochanej zawsze ością w gardle stałem, stoję i będę stał dopóki się nie zmieni. Lump, bikiniarz, pachołek sanacji, awanturnik, oszołomom, pieniacz, wichrzyciel, podżegacz, warchoł, psychiczny .....to epitety jakie pod moim adresem przedstawiciele władzy rzucali. Nie znoszę marnotrawstwa i nie cierpię nieudaczników siedzących na stanowiskach w urzędach, zakładach pracy....... za to, że potrafią tylko dobrze klaskać. Nigdy nie byłem obojętny na marnotrawstwo i brak kompetencji zawsze głośno o tym mówię bez względu na to kto to jest i jakie zajmuje stanowisko.

23 07 2017 Krystyna Pawłowicz wie kto będzie siedział... a jakie jest wasze zdanie?
KTO BĘDZIE SIEDZIAŁ...Panie NEUMANN,SCHETYNA i reszta,w tym lewackie bojówki opozycji, To NIE MY, legalne władze wybrane DEMOKRATYCZNIE do stanowczej realizacji naszego wyborczego programu wskazanego przez Polaków,będziemy "siedzieć". Nie będziemy "siedzieć" za odzyskiwanie Polski z rąk złodziejskich mafii i korupcji,z rąk handlarzy naszymi narodowymi interesami i naszą suwerennością dla indywidualnych interesów Nikodemów Dyzmów III RP,ich rodzin i układów. NIE będziemy "siedzieć" za przywracanie Polakom naszej tożsamości i historii,ani za to,że bronimy się przed waszą nienawiścią i agresją stosując tylko bierny opór.
TO WY będzie siedzieć za pobłażanie przestępczym układom bezkarnie łupiącym nas w czasie waszych rządów. Za kłamstwa smoleńskie i okradanie ludzi z ich własności nieruchomości,za nie wykonywanie przez was waszych "psich" urzędniczych obowiązków.
Będziecie "siedzieć" za ten terror i nienawiść,które wprowadzacie na polskie ulice i do różnych instytucji,za karalne groźby,naciski i zastraszanie legalnie działających urzędników i funkcjonariuszy,za namawianie,by wymawiali posłuszeństwo swym polskim przełożonym. Jesteście zwykłymi zdrajcami Polski i niszczycie ją "za karę",że Polacy was odrzucili i nie możecie już na zasobach naszej Ojczyzny ze swymi zagranicznymi wspólnikami dłużej pasożytować.
To NIE MY,Polacy "będziemy siedzieć",ale to MY POLACY was i wasze zdrady naszego państwa uczciwie osądzimy. Sprawiedliwie.Tak więc panowie Schetyna,Neumann i wasza reszta oraz antypolskie bojówki,na nic się zda,że dziś złodziej krzyczy "łapaj złodzieja",na nic wasze zastraszanie Polaków i groźby. Przygotujemy procesy. BĘDZICIE SIEDZIEĆ ! Ciężko na to zapracowaliście. I to nie wy będziecie "wsadzać" Polaków broniących swego państwa,ale to prawowici gospodarze polskiej ziemi "powsadzają" was. Być może odrzucając was ponownie od wpływu na naszą Ojczyznę w kolejnych wyborach. Co niech się stanie.
23 07 2017 Protest KOD w Gdańsku. Wałęsa: Będę z Wami zawsze, nawet jak mnie ZAMKNĄ. 
W Gdańsku odbył się protest Komitetu Obrony Demokracji, na którym wystąpił Lech Wałęsa. Były prezydent w emocjonalnym wystąpieniu zapowiedział, że zawsze będzie wspierał protestujących walczących o demokrację. Zachęcił do działania, by jak mówił, nie stracić tego, co zostało wywalczone w 1980 rok.
 - Naszemu pokoleniu udało się w sytuacji nieprawdopodobnej wyprowadzić Polskę na wolność i osadzić ją na trójpodziale władzy.  Ktokolwiek chce zakłócić najważniejsze zwycięstwo, wy, przede wszystkim młodzi, nie możecie mu na to pozwolić – apelował do protestujących.
Dalej zapewnił, że zawsze będzie wspierać protestujących, nawet mimo kłopotów ze zdrowiem (pamiętamy, że niedawno Wałęsa trafił do szpitala): - Jestem z wami, zawsze będę, mimo stanu zdrowia, nawet jak mnie zamkną. Moje pokolenie przekazało wam demokratyczną, wolną Polskę, opartą na trzech filarach i nie wolno wam pozwolić, by ktokolwiek ważył się na zmianę tego układu. Wszystkie środki i siły trzeba użyć, by nie stracić tego, co uzyskaliśmy w 1980 r. Musicie odzyskać trójpodział władzy! - powiedział legendarny lider Solidarności.
No patrzcie Wałęsa odważył się i wystąpił przed tłumem demonstrantów. Co to będzie się działo na męczennicy narodowej! No chyba ze znowu Bolka miesiączka dopadnie. Ta ustawa o sądach nie jest zła. Boimy się tylko jednego! Przecież nie można być sędzią we własnej sprawie. Towarzyszu Kaczyński przejęliście kontrolę nad sejmem, senatem, TK, prokuraturą, mediami publicznymi, rządem etc. teraz chcecie zawłaszczyć sądy to pozwólcie chociaż by ktoś niezależny od waszej woli patrzył wam na ręce.
Trójpodział czy władza w jednych rękach? Dla mnie szarego obywatela nie ma to żadnego znaczenia. Nawet dyktatura może jest lepsza bo tylko jeden mnie łupi a nie trzech. Dzisiejsza demokracja polega na tym że jeden decyduje a wszyscy odpowiadają nawet za te wydane i realizowane autokratyczne decyzje. Gdy tak wielu nie odpowiada za NIC, to za WSZYSTKO nie odpowiada NIKT.
A teraz pomódlmy się za Kaczyńskiego. Panie Boże który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nim i wieczny odpoczynek racz mu dać Panie. 
20 07 2017 Pawłowicz ma żal do Dudy: Czuję się UPOKORZONA
Nieoczekiwane wtorkowe wystąpienie prezydenta ws. reformy sądownictwa było rzekomo nieuzgodnione z władzami Prawa i Sprawiedliwości, przez co potraktowane zostało jako bunt. Choć niektórzy sugerują, że mogła to być tzw. "ustawka", to słowa Krystyny Pawłowicz zdają się temu przeczyć. W wywiadzie dla portalu wpolityce.pl zdradziła ona: - Przy cały szacunku dla pana prezydenta, bo bardzo go szanuję, uważam, że można było to zrobić inaczej. Tak by nas nie upokorzyć. Osobiście czuję się upokorzona.
Zapowiedź prezydenta o możliwości zastosowania prawa weta w przypadku projektu reformy Sądu Najwyższego oceniła: - Nawet jeśli miał zastrzeżenia czy uwagi, to można było to zrobić inaczej… Nie wiem, najpierw spotkać się z marszałkami Sejmu i Senatu, dać nam do rąk swoje poprawki, na pewno byśmy je uwzględnili… A teraz jest tak, że posłowie opozycji chodzą, śmieją się z nas, z prezydenta zresztą też, i przekonują, że nas złamią.
Według niej decyzja Dudy, to było "swoiste wejście smoka". Jak dodała z żalem: - Nie spodziewaliśmy się tego. Mnie osobiście było przykro, że zrobił to w tak emocjonalny sposób (...) Tak, to było zaskoczenie - i dla mnie, i dla wielu moich kolegów z klubu. Byliśmy w trakcie wdrażania reformy i wprowadzania zmian, na pełnych obrotach. Prace odbywały się pod ogromną presją i naciskiem, często nawet okraszone chamskimi zachowaniami i obelgami wobec nas. I nagle dowiadujemy się, że pan prezydent ma zastrzeżenia do naszej pracy...
Nie tylko prezydent ma zastrzeżenia do waszej pracy towarzyszko Pawłowicz ale znaczna już cześć społeczeństwa. Wystarczy tylko przestać żreć wyjść na miasto i popatrzeć co się w nim dzieje.

20 07 2017 Czy Kaczyński potrafi sam siebie ukarać?
Wtorkowa awantura w Sejmie i obrażanie posłów opozycji przez prezesa PiS poskutkowało pozwami. Politycy .Nowoczesnej PO i PSL składają do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Przygotowują też prywatne akty oskarżenia o zniesławienie. We wtorek, podczas drugiego czytania projektu ustawy o Sądzie Najwyższym, Jarosław Kaczyński, mówił m.in. „(...) nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego śp. brata; zamordowaliście go, jesteście kanaliami!".
„Maski spadły, posłowie PiS nie panują już nad swoimi emocjami, Jarosław Kaczyński jasno dał do zrozumienia po co mu reforma wymiaru sprawiedliwości: będzie służyła do prywatnej zemsty na tych wszystkich, których oskarża o śmierć swojego brata. Mówimy takim działaniom stanowcze nie" – mówiła posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz na konferencji prasowej w Sejmie. W ocenie Gasiuk-Pihowicz, złożone akty oskarżenia będą testem dla instytucji państwowych, w tym prokuratury.
19 07 2017 Jak toto mogło uczyć w szkole!? Czy tacy będą absolwenci po zreformowaniu szkolnictwa przez Zalewską?
Pawłowicz jak Kaczyński mówi do opozycji: ZAMKNIJCIE MORDY!
Krystyna Pawłowicz najwyraźniej uznała, że słowa Jarosława Kaczyńskiego o "zdradzieckich mordach" skierowanych przeciwko opozycji są akuratne i należy je dalej propagować. Na środowej komisji sprawiedliwości, gdzie szykowano się do rozpoczęcia prac nad skierowanym tam projektem ustawy o Sądzie Najwyższym, posłanka powtórzyła słowa swojego lidera i w wulgarny sposób zwróciła się do posłów opozycji.
Posłanka PiS postanowiła zareagować na apel Kamili Gasiuk-Pihowicz (Nowoczesna), aby rozpocząć już obrady. W owej chwili na sali nie było jeszcze przewodniczącego Stanisława Piotrowicza. Pawłowicz wstała i unosząc głos powiedziała: - Zamknijcie mordy, tak jak prezes powiedział, zdradzieckie mordy. Nawet teraz nie potraficie się grzecznie zachować. Po okrzykach oburzenia posłów opozycji, Pawłowicz uniosła w górę dwa palce pokazując znak oznaczający zwycięstwo. Całą sytuację zarejestrowały kamery Polsat News.
Gdybym ja był na posiedzeniu tej komisji to najnormalniej w świecie podszedłby do buldoga Kaczyńskiego i strzelił go w ryja a następnie zasadził kopiora i wezwał karetkę z zakłady psychiatrycznego. Obraziła moich przedstawicieli to tak jakby mnie obraziła. Kiedy ją spotkam nie zawaham się ani na sekundę tylko strzele ją w ten pysk z całej siły aż koronki wylecą.
Reporter Onetu Jonasz Jasnorzewski pracujący w Sejmie, podczas burzliwej dyskusji o reformie sądownictwa, usłyszał z ust posłanki złowieszczą obietnicę: „A po wakacjach weźmiemy się za was.”
„Ja nawet nie jestem nikim decyzyjnym. Czy naprawdę trzeba z każdego mojego beknięcia robić aferę? Przecież ja się nabijam. Im bardziej ktoś jest wystraszony, tym ja się nabijam bardziej” – tak pokrętnie wyjaśniała na twitterze Krystyna Pawłowicz swoje skandaliczne słowa rzucone pod adresem dziennikarzy.

19 07 2017 Pierwszy raz od upadku PRL użyto strażaków do działań politycznych. Próbowano to ukryć, ale nie wyszło.
Niestety PiS kolejny raz postanowiło iść w ślady komunistów z PRL. Okazuje się, iż pierwszy raz od 1989 roku władza do obrony przed protestami Polaków użyła... Straży Pożarnej. To nie żart. Grupę podchorążych ze Szkoły Głównej Służby Pożarniczej w Warszawie postawiono na nogi tylko po to, by pomogli odgrodzić posłów "dobrej zmiany" od poirytowanego zamachem na sądy społeczeństwa.
Czterdziestoosobową grupę podchorążych ze Szkoły Głównej Służby Pożarniczej w Warszawie w nocy z piątku na sobotę wysłano w okolice Sejmu, by tam pomogli innym służbom w odgradzaniu rządzących od Polaków już w weekend protestujących przeciwko upartyjnieniu Sądu Najwyższego przez PiS. Co ciekawe, z ustaleń "Gazety Wyborczej" wynika, że strażakom wydano zakaz rozmawiania z mediami i osobami protestującymi. Nakazano im również zdjęcie wszystkich znaków wskazujących na służbę w Straży Pożarnej.
No a gdzie byli siepacze Macierewicza z WOTu, kontynuatora chlubnych tradycji (pałowania robotników) ZOMO i ORMO? Też ich przebrali i z cegłówkami za winklem stali by wywołać zamieszki. A to przejdzie do historii: "Pod sąd!", "KGB!", "Do Putina!" - takie okrzyki towarzyszyły towarzyszowi Macierewiczowi, gdy wychodził na mównicę w trakcie pierwszego czytania projektu ustawy o Sądzie Najwyższym.

19 07 2017 Wielka awantura na komisji w sprawie sądów. Wszyscy się przepychają i krzyczą, a Pawłowicz... je kanapkę

Takiej awantury polski parlament nie widział od lat. Podczas posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości w sprawie reformy sądownictwa, która właśnie trwa, raz po raz dochodzi do cyrku i awantury. Istną wisienką na torcie, która to podsumowuje jest poseł Krystyna Pawłowicz. Gdy przewodniczący Piotrowicz zarządził 5-minutową przerwę, wszyscy się zerwali, przepychali i przekrzykiwali, Pawłowicz wyciągnęła kanapkę i zaczęła jeść.
W taki sposób Pawłowicz odreagowuje stres albo udaje tak zapracowaną że nie ma czasu by zjeść w sejmowym bufecie. A może jest tak biedna że nie jest ją stać na jadanie w sejmowym bufecie? Ciekawe czy nocnik też zabiera na nocne posiedzenia? Sama po sobie ten chlew sprząta czy woła sprzątaczkę.
18 07 2017 Ile ks. Rydzyk dostał od PiS? Gigantyczna kwota robi wrażenie!
Choć ojciec Tadeusz Rydzyk jakiś czas temu narzekał, że spółki Skarbu Państwa nieczęsto reklamują się w jego mediach, to ujawnione przez "Dziennik Gazetę Prawną" informacje zdają się zaprzeczać tej tezie. W odpowiedzi na interpelacje posła PO, Mariusza Witczaka wszystkie ministerstwa wskazały, na jakie kwoty podpisały (one same oraz podległe im instytucje) umowy z fundacjami, mediami i instytucjami edukacyjnymi powiązanymi z ojcem Rydzykiem. Sumując uzyskane informacje dochodzi się do imponującego wyniku- prawie 4,5 mln złotych za np.  szkolenia medialne, organizację rocznicy Chrztu Polski czy też reklamy 500+.
Rydzyk łyknął od:
Min. Zdrowia: 225.000
Min. Kultury: 325.000
Min. Sprawiedliwości: 400.000
Min. Rozwoju: 492.000
Min. Nauki: 2.696.000
Tyle już dostał i narzeka że spółki skarbu państwa nie zamieszają reklam w jego telewizji, radiu, prasie. Ba żąda rekompensaty
za poniesione straty finansowe.

18 07 2017 PiS rozpoczyna szturm na Sąd Najwyższy. Już dziś pierwsze czytanie ustawy, dzięki której przejmą nad nim kontrolę.

Niespodziewanie już na wtorkowy poranek przesunięto start parlamentarnego szturmu PiS na Sąd Najwyższy. Kilkadziesiąt minut przed rozpoczęciem prac Sejmu Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało, że do planów przejęcia partyjnej kontroli nad naczelnym organem sądownictwa w Polsce i instytucją decydującą o ważności wyborów zostaną wprowadzone poprawki. Wszechwładzy nad sędziami jednak nie ma mieć Zbigniew Ziobro, a Krajowa Rada Sądownictwa, którą PiS opanuje dzięki innej ustawie, przegłosowanej już kilka dni temu.
Jarosław Kaczyński przestraszył się prof. Gersdorf? Prezes PiS wyszedł z sali
Gdy zaczęła przemawiać I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Gersdorf, z sali plenarnej wyszedł prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jako, iż zasiada on w pierwszym rzędzie, do wyjścia miał daleko i zdążył jeszcze usłyszeć od prof. Gersdorf, że została ona powołana przez jego brata ś.p. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, z którym znała się latami.
Sądy zawsze były i będą podporządkowane tym co sprawują władzę Z tym że do tej pory było to robione skrycie. Teraz zaś mają powrócić pokazowe procesy polityczne podobne do tych powojennych kiedy rozprawiano się komunistyczna opozycją. Sędzia zanim zobaczył i wysłuchał oskarżonego już znał wyrok. Wystarczył donos sąsiada by na długie lata trafić za kratki. Na ten przykład taki: Szanowny Panie Prezesie niniejszym informuje pana że mój sąsiad z naprzeciwka zamiast do kościoła w niedzielę chodzi do lasu albo śpi. Mało tego to zamiast słuchać jedynego prawdziwego radia z Torunia to słucha muzyki dyskotekowej i nie ogląda wiadomości w TVP. Taka antyspołeczna postawa powinna być surowo napiętnowana. Życzliwy PiSatiel. Czy takich sadów chcesz drogi fanatyku Kaczyńskiego?

18 07 2017 „Dobra zmiana” cen masła
Sprawa robi się naprawdę poważna. Cena masła raptownie poszybowała w górę i niektórzy wieszczą na tej podstawie masowy ruch cen w tym samym kierunku. Ludzie wracają z urlopów i przy pierwszym wejściu do sklepu przecierają oczy ze zdumienia. Kostka masła bywa nawet o 100 proc. droższa. Włosy rwą z głowy gospodynie domowe, denerwują się ciastkarze i producenci artykułów opartych na maśle. Nikt takiego skoku się nie spodziewał – mówią zainteresowani.
Dla polityków PiS to jednak żaden problem. – „Na drugi raz proszę dzwonić do mnie w poważniejszej sprawie” – reaguje jeden z posłów PiS i się rozłącza. Drugi mówi, że nie jest kompetentny. Twierdzi, że nic nie wie o cenach masła. Nie wie, ile kosztuje, nie ma pojęcia, że zdrożało i o ile. – „Przyznam, że bardzo często robię zakupy, ale nie zwróciłem uwagi na zmiany cen. Nie umiem tego skomentować”.
Masło drogie bo wcześniej UE karała rolników za nadprodukcję mleka. To rolnik krówki do rzeźni odstawił. Kiedyś na wsi u gospodarza mleko, masło się kupowało dziś gospodarz mleko, masło w markecie kupuje. Masło, mleko drożeje bo po cichu władza podatki na nie podnosi by mieć kasę na swe fanaberie.

18 07 2017 „Ludzki pan” wycofał podwyżkę paliw.

Obradował rząd na Nowogrodzkiej – nie, to nie pomyłka. „Premier” Jarosław Kaczyński podjął decyzję, że PiS nie wprowadzi tzw. opłaty paliwowej, czyli podwyższenia o 25 gr ceny paliw.
– „Zapadła decyzja o wycofaniu ustawy benzynowej. Będziemy szukać innych metod na zgromadzenie środków potrzebnych na budowę. Na pewno nie będziemy sięgać do kieszeni obywateli” – powiedział PAP prezes PiS.
„Ludzki pan” wprowadza kolejną podwyżkę, tym razem prądu
W tym tygodniu Sejm zajmie się projektem ustawy o rynku mocy, który został po cichu uchwalony przez rząd. Zakłada, że do rachunku za prąd doliczany będzie nowy podatek. Rocznie zapłacimy nawet 60 zł więcej.
To kolejna podwyżka podatków, którą funduje nam PiS. Przypomnijmy więc w tym miejscu słowa Beaty Szydło już nie z kampanii wyborczej, a sprzed roku. – „Podnoszenie podatków nie jest dobrym sposobem na rozwój gospodarczy, dlatego nie będziemy tego robić” – to słowa wypowiedziane 26 sierpnia 2016 r. w TVP Info.

18 07 2017 Ciekawe jak się czują i co myślą (jeśli myślą) ludzie z PiS.

Czy naprawdę wierzą, że Kaczyńskiemu chodzi o reformę sądów a te tysiące na ulicach to jakiś brukselski spisek i "ludzie oderwani od koryta"? Przecież przynajmniej część musi mieć świadomość, że bierze udział w demontażu demokracji, i że dzięki nim Polska odpadnie od cywilizowanego świata, i przejdzie do grupy egzotycznych krajów dyktatorskich. Nigdy nie byłam za rozliczeniami, ale PiS kiedyś rozliczony być musi. Do szeregowego członka. PiS nie reprezentuje przecież "innej opcji politycznej", reprezentuje inny ustrój, jest poza demokracją, poza Europą, poza cywilizacją, poza debatą, poza moralnością; czy nie ma tam ludzi, którzy myślą, którzy poczuwają się do odpowiedzialności? Czy nikt jeszcze po tamtej stronie nie przejrzał na oczy?! Czy chcą, żeby ich dzieci żyły w dyktaturze, z jakimś podstarzałym, pozbawionym zasad i rozsądku watażką na czele?! Magdalena Środa
16 07 2017 PiS straszy Dudę! Ona będzie kandydatem na prezydenta?!
Pierwsze weto Andrzeja Dudy wobec ważnej ustawy autorstwa PiS i możliwość kolejnych – Jarosław Kaczyński nie spodziewał się takiego obrotu sprawy. Dlatego partia wraca do sprawdzonego scenariusza: straszy prezydenta, że nie będzie mógł ubiegać się o reelekcję. Było już grożenie odebraniem funduszy na kampanię. Teraz grożą mu wystawieniem w kolejnych wyborach prezydenckich... premier Beaty Szydło!
Prezydent Duda zawetował ustawę o Regionalnych Izbach Obrachunkowych, która miała pomóc PiS w przejęciu samorządów. A nie wiadomo, czy po uchwaleniu przez parlament ustaw o Sądzie Najwyższym oraz o wprowadzeniu opłaty drogowej prezydent nie zdecyduje się na weto.
Co więcej, władze PiS podejrzewają prezydenta o spisek i próbę tworzenia własnego stronnictwa wewnątrz partii. A to w efekcie mogłoby doprowadzić do powstania prezydenckiego ugrupowania – takiego „PiS-u z ludzką twarzą”. Dlatego politycy z Nowogrodzkiej chcą pokazać prezydentowi, że bez nich jego przyszłość wygląda źle.
Rodzi się pytanie czy prezydent zachowa się jak wytrawny pokerzysta i zaryzykuje „sprawdzam” czy powie „pas”?

16 07 2017 MSZ fetowało turecki reżim.
Minął rok od nieudanej próby przewrotu w Turcji. Prezydent Recep Erdogan wykorzystał ją do ograniczenia demokracji i przeprowadzenia czystek w administracji, mediach, na uczelniach i w wojsku. Do więzienia trafiło ponad 2,7 tys. sędziów, ponad 3 tys. wojskowych i 150 dziennikarzy. Cały czas są zamykane kolejne redakcje. Poza tym zamknięto tysiąc szkół i 15 uczelni wyższych. Kilkadziesiąt tysięcy urzędników i funkcjonariuszy trafiło na bruk, bo zarzucono im brak lojalności wobec władz.
Tymczasem polski rząd najwyraźniej czynów Erdogana nie ocenia źle. Pierwszą rocznicę tego wydarzenia świętowała w tureckiej ambasadzie doradczyni Witolda Waszczykowskiego Elżbieta Królikowska-Avis. I to jak! – „Polska podkreśla solidarność i przyjaźń z Turcją w pierwszą rocznicę nieudanego zamachu stanu. Elżbieta Królikowska-Avis, doradca Ministra Spraw Zagranicznych uczestniczyła dziś w uroczystościach w Ambasadzie Turcji w Warszawie” – napisało Ministerstwo Spraw Zagranicznych na swoim oficjalnym koncie na Twitterze. Nic dziwnego, że obecnością Królikowskiej-Avis chwali się też turecka ambasada. Królikowska-Avis zastanawiającą nas „solidarność” podkreślała nie tylko obecnością, ale i przemową – wynika ze zdjęć zamieszczonych na internetowych profilach ambasady.
Internauci także byli zdziwieni i dali temu mocno wyraz. Przypomnieli falę represji, która nastąpił po stłumieniu puczu. „Z Turcją czy nękanym represjami społeczeństwem tureckim?!” – zasadnie pytał jeden z nich, dodając: „Proponuję w rocznicę Tienanmen wyrazić jedność z komunistyczną partią Chin”. Bartosz Węglarczyk napisał: – „Nie musimy być pierwsi w potępianiu Turcji, ale tak oficjalnie i otwarcie popieramy Erdogana, dlaczego? Bo fajnie załatwił opozycję i media?”. Także Adrian Zandberg skrytykował działania MSZ: – „Erdogan wsadza do więzień opozycjonistów i brutalnie prześladuje kurdyjską mniejszość. Serio MSZ, budujecie międzynarodówkę zamordystów?”. Dla internautów, i nie tylko dla nich, oczywiste jest, że o ile dyplomacja wymaga współpracy i spotykania się z politykami różnego pokroju, to już wzięcie udziału w ich propagandowej imprezie jest niepotrzebną nadgorliwością.
Źródło: wp.pl
W Polsce mamy podobną sytuację, jeszcze bez rozlewu krwi ale wkrótce może do tego dojść, bowiem Demon Wojny opanował Kaczyńskiego i Macierewicza. Nie udało się im w 1981 roku doprowadzić do wybuchu wojny domowej bo wuj Kaczyńskiego gen. Jaruzelski nie dał się omamić. Czekali cierpliwie długie lata i dziś do wybuchu wojny domowej może dojść w każdej chwili, Jest ku temu bardzo dobry pretekst, Smoleńsk za którym stoi grupa fanatyków z PiSu którzy jednej ręce trzymają różaniec, w drugiej miecz, krzyż mają na piersi, nienawiść w sercu, a na ustach Jezus Maryja. Dla nich to my ci z gorszego sortu jesteśmy tymi złymi których trzeba tępić za wszelką cenę. A ja zadaję sobie ciągle pytanie dlaczego Kain zabił Abla.
13 07 2017 W PiS mówią o przedterminowych wyborach jesienią?
W "Dzienniku Gazecie Prawnej" Grzegorz Osiecki twierdził w środę, że jego informatorzy z Prawa i Sprawiedliwości donieśli, iż szef klubu parlamentarnego PiS i wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki postawił posłom ultimatum, według którego, jeśli nie uda się przeforsować kilku potrzebnych partii ustaw, to jesienią dojdzie do przedterminowych wyborów parlamentarnych. Tymi ważnymi projektami na Nowogrodzkiej mieli uznać przejęcie kontroli nad sądami, oraz wprowadzenie podwyżek cen paliw i nowelizację prawa wodnego, która również powinna odbić się na kieszeniach Polaków.
Dlaczego jednak w PiS w ogóle mieliby rozważać rychłe przeprowadzenie nowych wyborów do Sejmu i Senatu? Jednym z najbardziej prawdopodobnych powodów jest chęć... oddania władzy. Wbrew wszelkim pozorom, powtórka z 2007 roku może być bowiem kluczem do utrzymania siły PiS jeszcze na długie lata.
Miller coś wie? Zapowiada wojnę domową w Polsce wywołaną przez…!?

Czyżby Dojna Zmiana już tyle nakradła, że wystarczy im na długie lata? No i kogo wybierzemy? Jedno jest pewne będzie to kolejny złodziej jeszcze bardziej brutalny i zachłanny. Jest jeszcze inna możliwość, ludzie wyjdą na ulicę i poleje się krew, dojdzie do wojny domowej. Wtedy Kaczyński zrealizuje swój plan z początku lat 80-tych ubiegłego wieku i wprowadzi stan wyjątkowy na terytorium całej Polski. A królestwu jego nie będzie końca. Czy o takiej Polsce marzysz drogi obywatelu którejś już z kolei RP?

13 07 2017 "Uznałem Macierewicza za agenta KGB...". Przed laty ten wywiad nie odbił się szerokim echem, dziś wraca ze zdwojoną siłą.
– Zwrócił się o spotkanie i ja się z nim spotkałem, a to zawsze jest problem, gdy się w podziemiu spotykasz z kimś, kto nie jest w strukturach podziemia, bo trzeba się odpowiednio ubezpieczyć. Szybko uciekłem z tego spotkania, bo uznałem go za agenta KGB – tak legendarny antykomunistyczny opozycjonista Bogdan Lis wspominał swój kontakt z Antonim Macierewiczem z 1983 roku. Te słowa padły w wywiadzie udzielonym "Newsweekowi" w 2016 roku, ale dziś wracają ze zdwojoną siłą.
Antoni Macierewicz w 1983 roku chciał się ze mną spotkać, miał coś ważnego do powiedzenia. Wyszedł na przepustkę z obozu dla internowanych. Zwrócił się o spotkanie i ja się z nim spotkałem, a to zawsze jest problem, gdy się w podziemiu spotykasz z kimś, kto nie jest w strukturach podziemia, bo trzeba się odpowiednio ubezpieczyć. Szybko uciekłem z tego spotkania, bo uznałem go za agenta KGB. On namawiał mnie do tego, żebym się ujawnił, mówił, że "Solidarność kaputt, że to koniec z Solidarnością" - i mówię to z ręką na sercu - "że tak naprawdę jedynym ratunkiem jest, żebyśmy tak autentycznie, naprawdę pokochali ZSRR, bo tylko, jak oni nam uwierzą, że my ich kochamy, to dadzą nam więcej wolności"..
Dziś te słowa sprzed roku wracają w zupełnie nowym kontekście. Kilkanaście dni temu dziennikarz Tomasz Piątek opublikował głośną książkę "Macierewicz i jego tajemnice", w której twierdzi, iż wiceprezes PiS i minister obrony narodowej utrzymuje związki z osobami powiązanymi z rosyjskimi służbami specjalnymi. Według stworzonej przez Piątka mapy, polskiego polityka od samego Władimira Putina dzieli tylko kilka kontaktów.
Źródło: Newsweek
Ponoć Macierewicz to wnuk Dzierżyńskiego i jego rodzinna była spokrewniona z Rokossowskim. Do tej opozycji kanapowej w okresie PRLu nie było tak łatwo się dostać, SB-ecja castingi organizowała . Wszyscy internowani z tej opozycji kanaowej gościli w Pałacu Mostowskich gdzie w oparach wódki i dymie cygar rodziła się demokracja magdalenkowa. Zobaczcie jaki to cynik i bezwzględny typ z tego Macierewicza, zamiast bohaterską piersią polskiego posła, bronić ciała prezydenta leżącego w ruskim błocie. Wolał zjeść obiad i czmychnąć z pełnymi gaciami do Polski by knuć teorie spiskowe. A dziś ma czelność wypominać innym popełnione wtedy błędy. 
12 07 2017 Już nie gorszy sort, a zdrajcy – skandaliczne słowa Macierewicza
Powoli wyczerpuje się zasób słów, którymi można określać skandaliczne wypowiedzi funkcjonariuszy PiS. Żaden lekarz chyba też już nie pomoże.
Szef MON uważa, że uczestnicy kontrmanifestacji, skandując nazwisko Wałęsy – „zdradzili”. – „Nazwisko jednego z najgroźniejszych agentów bezpieki jest ich symbolem”. Dodał, że Lech Wałęsa był jednym z „najszkodliwszych i najpodlejszych zdrajców w ostatnich dziesięcioleciach wielkiego ruchu wyzwoleńczo-pracowniczego „Solidarność”.
Macierewicz uważa, że kontrmanifestanci, przyjmując Wałęsę za swój symbol, sami się „najlepiej zdefiniowali”. – „Zdrada jest ich imieniem” – powiedział. Mówiąc o uczestnikach kontrmiesięcznicy, stwierdził, że w tym przypadku „stajemy przed niebywałą tajemnicą rzeczywistej podłości” ludzi o „bardzo, bardzo podłych sumieniach”.Czy coś lub ktoś położy kres temu stekowi pomówień płynących z ust – jednak – członka rządu? Źródło koduj24.pl
A wszystko to wina Macierewicza, nie ludzia lecz satyra Tumanusa, który ogonem zasłonił oczy Kaczyńskiemu a Rydzyk szepcze prezesowi do ucha. Kaczyński chce doprowadzić do bratobójczej wojny w Polsce. Nie udało mu się to w 1981 roku bo jego wuj Jaruzelski w porę zareagował.
Gdyby nie generał dzięki bliźniakom i Macierewiczowi mielibyśmy wojnę domową i interwencję wojsk sowieckich. Dziś jesteśmy jeszcze bliżej wybuchu wojny domowej tylko że już nie ma nikogo kto by mógł jej zapobiec.

12 07 2017 Rząd zapowiada powrót PGR-ów

Krzysztof Jurgiel, minister rolnictwa, zapowiedział powrót do idei państwowych gospodarstw na wsi i reaktywację upadłych PGR-ów. Taką deklarację minister złożył w Szczecinie, o czym poinformowało Radio Szczecin.
Na Pomorzu, Warmii i Mazurach są setki budynków, takich jak chlewnie, stodoły, które kiedyś funkcjonowały w ramach PGR-ów. Obecnie w większości są nieużywane i niszczeją, bo nikt o nie dba. – „Kompleksowy program wsparcia jest potrzebny, żeby dokonała się aktywizacja obszarów, gdzie są niewykorzystane budynki będące w gestii Agencji Nieruchomości Rolnych” – stwierdził Jurgiel. Dodał także, że przy okazji planów reaktywacji zostaną wprowadzone rządowe programy wspierające rolników.
Mamuśko tak wiele, tak przecież ubyło lat.
Komuno wróć naród z rozpaczy wciąż pije, pije i je.
Komuno wróć bo wolność nas wreszcie zabije.
Powróćże Komuno w góry i nad morze
Znowuż będzie można z pola ukraść zboże
O, święty Józefie, zmiłuj się nad nami
Wróć do nas Komuno drzwiami i oknami
Powróćże Komuno do zakładów pracy
Żeby znów szczęśliwi byli rodacy
Żeby pospać mogli sobie za maszyną
Żeby nic nie robić i pić tanie wino
Pójdziemy z rodziną w wyborach głosować
A potem po parku będziemy tańcować
Niech wróci Komuna i tania kiełbasa
Pól litra na głowę i piwo na kaca
Po co "Solidarność" i po co wojować
Niech wróci Komuna - będziemy harcować
Jedni chcą faszyzmu, drudzy księdza wolą
A ja chcę komuny oraz Disco Polo
i brata bliźniaka
Hej!


12 07 2017 PiS chce sam decydować o pieniądzach NGO-sów

Sejm będzie debatował w środę nad ustawą powołującą Narodowy Instytut Wolności, który z założenia ma kontrolować podział pieniędzy dla organizacji pozarządowych.
Ogólnopolska Federacja Organizacji Pozarządowych, zrzeszająca ponad 100 NGO-sów, zaapelowała o odrzucenie tego projektu. Obawia się, że nowa instytucja ma zwiększyć kontrolę rządu nad pieniędzmi, które dotąd ministerstwa rozdzielały w otwartych konkursach. Zgodnie z nowym pomysłem, nadzór nad NIW sprawować ma jeden z wicepremierów wskazany przez szefową rządu. On też powoła dyrektora instytutu.
Stawka jest wysoka, bo rząd PiS ma apetyt na „fundusze norweskie”, w efekcie czego organizacje pozarządowe mogą stracić 800 mln euro. OFOP wskazuje, że rozpatrywana ustawa ma wiele luk. Nie wiadomo na przykład, jak dokładnie ma wyglądać proces przyznawania dotacji. – „Powinniśmy udoskonalać istniejące mechanizmy, a nie powoływać zupełnie nową instytucję”– ocenia Kinga Polubicka z OFOP, dodając, że już dziś przepisy ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie są naruszane.
– „Widzimy próbę wspierania organizacji, które działają po myśli rządu. Widać to choćby w nagłych zmianach kryteriów, gdy konkurs został już rozpisany” – powiedziała „Wyborczej” Polubicka. Wytknęła również, że nie rozdysponowano w ogóle środków na uchodźców z tzw. Funduszu Azylu, Migracji i Integracji, mimo że były oferty, a pieniądze pochodziły z Unii. – „Widać, że rząd na to pieniędzy dawać nie chce” – podsumowała.  Źródło koduj24.pl
Powstają jak grzyby po deszczu narodowe, centralne instytucje państwowe a w nich tysiące nowych etatów dla Misiewiczów. To musi skończyć się katastrofą bowiem urzędnik nie wytwarza dóbr tylko je konsumuje. Dzisiejsza wolność polega na tym że masz prawo do wyboru miejsca w którym będziesz robił to co ci każą.
10 07 2017 PIS BOI SIĘ OBYWATELI. Czystki w nocy przed miesięcznicą i wyrzucanie ludzi!
Pomimo że 84 proc. Polaków jest za natychmiastowym przerwaniem Miesięcznic
Twierdza Krakowskie Przedmieście – gotowa na miesięcznicę
Tuż przed północą, Krakowskie Przedmieście w Warszawie zaczęło zmieniać się w trudną do sforsowania twierdzę. Policja, mimo protestów i mediacji – rzekomo na polecenie Biura Ochrony Rządu – usunęła stamtąd legalne manifestacje Obywateli Solidarnych w Akcji i Obywateli RP. Chodziło o to, żeby zapobiec kontrmanifestacji, gdy w poniedziałek wieczorem będzie się odbywał comiesięczny wiec PiS pod Pałacem Prezydenckim.
PiS–owskie media nawołują do pacyfikacji kontrmanifestantów?
Wbrew planom na Krakowskim Przedmieściu zabraknie Lecha Wałęsy. Niemniej najbliższy protest przeciwko upolitycznianiu katastrofy smoleńskiej i tak zapowiada się na jeden z najtrudniejszych, z jakimi musiało zmierzyć się dotąd Prawo i Sprawiedliwość. Czy protestujący zostaną spacyfikowani w jeszcze bardziej zdecydowany sposób niż miało to miejsce 10 czerwca? Wszystko możliwe zwłaszcza, że jak się wydaje grunt pod taki scenariusz właśnie przygotowuje sympatyzujący z rządem portal wPolityce.pl.
– „Oni chcą zrobić Hamburg w Warszawie” – tak swój felieton zaczyna publicysta portalu wPolityce.pl Stanisław Janecki. Chodzi oczywiście o uczestników najbliższej kontrmiesięcznicy, a porównanie Janeckiego dotyczy lewackich ekstremistów, którzy prowadzili regularną bitwę z policją podczas niedawnego szczytu G20 w Hamburgu.
Trzeba zabronić Kaczyńskiemu siać nienawiść. To co on robi nie jest normalne. Coś mi mówi, że gdybym po pogrzebie wujka Janka zapieprzał z różańcami przez siedem lat co miesiąc po ulicach Warszawy tamując ruch, wzywając policję, której z kolei kazałabym wynosić mieszkańców miasta. To wtedy cała moja rodzina zaczęłaby podejrzewać, że ja coś tam wujkowi wsypałem i dlatego tak latam. Czekałaby mnie prokuratura albo szpital dla obłąkanych. Nie zaś kariera polityczna. Polsko. Kuva mać! Oślepłaś !? Panie Boże który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nim. 
Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie.
07 07 2017 Ale się działo na placu Krasińskich? Co to będzie na męczennicy narodowej!?
Były prezydent Lech Wałęsa oraz politycy Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej zostali wygwizdani przez tłum na placu Krasińskich. Politycy przyjechali, aby wysłuchać przemówienia amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa.
W czasie, gdy politycy Platformy Obywatelskiej wchodzili do swoich sektorów z tłumu, rozległo się buczenie i gwizdanie. Słychać było okrzyki "złodzieje". Kiedy na placu pojawił się były prezydent Lech Wałęsa, tłum skandował "Bolek". Oklaskami nagrodzono natomiast wchodzących polityków Prawa i Sprawiedliwości. Są wśród nich m.in. Joachim Brudziński, Jarosław Sellin i Stanisław Piotrowicz.
W trakcie swojego przemówienia Trump wywołał Wałęsę. W tym momencie rozległy się gwizdy publiczności.
Gwizdali z zazdrości, że ich bogowie Jarosław i Lech nie zostali przez Trumpa wymienieni.

07 07 2017 Poseł Platformy śmieje się z podstępu Trumpa. "Prowokacja przeciwko prezesowi Kaczyńskiemu!"
Amerykanie chcieli posadzić posła Jarosława Kaczyńskiego tylko kilka krzeseł dalej od byłego prezydenta Lecha Wałęsy. Każde miejsce było oznaczone imienną kartką. Jednak polityk PiS nie dostosował się do planów Amerykanów. 
Były prezydent Wałęsa zgodnie z planem usiadł na przygotowanym dla niego miejscu, ale Jarosław Kaczyński "wyemigrował" na drugi koniec rzędu krzeseł, by jak najbardziej oddalić się od nielubianego polityka. 
Lech Wałęsa już zapowiedział, że podczas najbliższego wiecu PiS na Krakowskim Przedmieściu, będzie sprzeciwiał się upartyjnianiu katastrofy smoleńskiej razem z Władysławem Frasyniukiem. "Miesięcznica" już w poniedziałek 10 lipca.
No a gdyby tak doszło do spotkania Wałęsy z Trumpem to Czerwonego Khmera z Żoliborza szlag by trafi na miejscu. Jak wtedy miło zrobiłoby się w Polsce. Wawel by opustoszał. Wow! Ale się rozmarzyłem!

07 07 2017 Ten szczyt pokazał, że Trójmorze to "lipa". Prezydent Duda buduje „szklane domy” Szymona Gajowca.
Na pierwszy rzut oka szczyt Trójmorza z udziałem prezydenta USA Donalda Trumpa wyglądał na wielki sukces. W rzeczywistości w Warszawie zabrakło najważniejszych przywódców regionu.
Szczyt Trójmorza był jednak jasnym sygnałem, że państwa kluczowe dla powodzenia tego sojuszu nie mają najmniejszej ochoty w tym wszystkim uczestniczyć. By się o tym przekonać, wystarczy spojrzeć na listę gości czwartkowego spotkania na Zamku Królewskim. Oficjalna wersja mówi, iż wzięło w nim udział "12 przywódców" z Europy Wschodniej. Tyle, że w rzeczywistości to nieprawda. Bo pomimo wyjątkowej okazji do spotkania z prezydentem USA, wiele państw przysłało do Warszawy nic nieznaczących przedstawicieli.
Nawet Viktor Orbán nie znalazł czasu dla swoich fanów z PiSu i dla Donalda Trumpa, z którym dotąd nie miał okazji na dłuższe spotkanie. Węgierski premier wolał sam załatwiać energetyczne uzależnienie swojego państwa od rosyjskiego Gazpromu niż budować Trójmorze. 
I tak oto zobaczyliśmy, jak na samym starcie i pomimo błogosławieństwa amerykańskiego prezydenta, na środku Trójmorza powstaje wyrwa rozdzielająca sojuszników znad Bałtyku z tymi znad Morza Czarnego i Adriatyku.
04 07 2017 Pamiętacie „za 10 tys. żyć można tylko na prowincji”? Znamy MAJĄTEK prezes Gersdorf.
Z końcem czerwca w Biuletynach Informacji Publicznej sądów – zostały opublikowane oświadczenia majątkowe sędziów za 2016 r. Taki wymóg wprowadziła nowelizacja Prawa o ustroju sądów powszechnych z listopada zeszłego roku. Spora grupa wykorzystała kruczek prawny, aby nie ujawnić, czego się dorobili. Małgorzata Gersdorf - pierwszy prezes Sądu Najwyższego, która zasłynęła stwierdzeniem, że „za około 10 tys. brutto dobrze żyć można tylko na prowincji” - pokazała swoje oszczędności. Sama była przeciwna tym oświadczeniom. Teraz wiadomo, z jakiego powodu...
Jak czytamy - prezes Gersdorf posiada 197 tys. zł zgromadzonych w polskiej walucie, 2,42 mln zł na funduszach, 14 tys. dol, 14 tys. euro, papiery wartościowe na kwotę 284 tys. (nie podano waluty), pół kilograma złota inwestycyjnego. Do tego jest też kilka działek (m.in. o powierzchni: 1635 m.kw., 10800 m.kw., 1635 m. kw., 6000 m.kw. 1500 m.kw., 9400 m.kw., 7500 m.kw.). Słowem: prawdziwy krezus. Rozumiemy już teraz jej słowa o "10 tys. na prowincji"...
Internauci ironizują. „Gdy czytałem te działki, pomyślałem, że może rolnik. ;)” – pisze jeden z nich.

04 07 2017 W Radomiu nakręca się spirala agresji.
W Radomiu źle się dzieje. Prezydent tego miasta Radosław Witkowski otrzymał na urzędową skrzynkę mailową wiadomość z pogróżkami: – „Jeśli napady na działaczy PiS nie ustaną, to ci pokażemy. Znajdziemy i ciebie, i innych bandytów z twojej kliki”. Wiadomość najprawdopodobniej została wysłana spoza Polski.
Witkowski zaznaczył, że potraktował e-mail jako groźbę. – „Spirala agresji nakręciła się do tego stopnia, że takich sygnałów nie należy ignorować. W poniedziałek poinformowałem o tym zdarzeniu ABW” – powiedział prezydent Radomia.
W niedzielę 26 czerwca – tuż po pobiciu przez Młodzież Wszechpolską działacza KOD – Marek Suski z PiS poinformował, że nieznani sprawcy zaatakowali jednego z radomskich działaczy tej partii. Według Suskiego, młody człowiek został poturbowany, ponieważ jako członek medialnego zespołu PiS w Radomiu publicznie krytykował prezydenta Witkowskiego z PO. Źródło: wp.pl

04 07 2017 Chłodem wieje na linii Duda – Kaczyński.
Tygodnik „Wprost” sugeruje, że prezydent Duda gotów jest do konfrontacji z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Podobno po wakacjach w Pałacu ma się pojawić nowy dyrektor biura komunikacji i to nie związany z partią rządzącą. Mało tego, prezydent ponoć gotów jest posunąć się naprawdę daleko! Nastroje konfrontacyjne w jego otoczeniu wyraźnie w ostatnim czasie nabrzmiewają i jak pisze tygodnik „kontynuowany jest trend odcinania się od partii rządzącej i wybijania na niepodległość”. 
01 07 2017 PiS przesadza z odszkodowaniami? Dostał 250 tys. zł za śmierć babci.
Gdański radny PiS Piotr Walentynowicz, wnuk Anny Walentynowicz, dostał 250 tys. zł zadośćuczynienia za śmierć babci w katastrofie smoleńskiej. Argumentował, że "stracił najbliższą osobę, która go wspierała, była dla niego wzorem, służyła mu radą oraz że mocno przeżył jej śmierć". Wcześniej prawie pół miliona złotych otrzymał tytułem zadośćuczynienia Janusz Walentynowicz, ojciec Piotra.
Kopniak im się należy a nie tak duże odszkodowania. To był prywatny lot i ubezpieczyciel powinien wypłacać odszkodowania a nie skarb państwa czyli podatnicy. Mam nadzieję że Wałęsa weźmie udział w kontr męczennicy narodowej. Tym razem Kaczyński zagnał się sam w kozi róg, jeśli policja wyniesie Wałęsę z kontrmanifestacji to będzie rewolucja. Jak go nie wyniosą to podjedzie do Kaczyńskiego i przywita go lewym sierpowym. I tak padnie religia smoleńska.

30 06 2017 "Nikt mnie nie zmusi, żebym miał szacunek dla tego człowieka, który jest anty prezydentem". 
Słynny reżyser ostro o Dudzie:
– A niby czym sobie zapracował na mój szacunek? Nie żywię szacunku wobec kogoś, kto okłamał tyle osób. Przecież publicznie powiedział niedawno, że nie jest prezydentem wszystkich Polaków, chociaż w kampanii obiecywał, że będzie – tak ostrą recenzję Andrzejowi Dudzie wystawił właśnie znany reżyser Juliusz Machulski.
Nie żywię szacunku wobec kogoś, kto okłamał tyle osób. Przecież publicznie powiedział niedawno, że nie jest prezydentem wszystkich Polaków, chociaż w kampanii obiecywał, że będzie - mówi słynny reżyser, autor nowego filmu "Volta".  Źródło natemat.pl

30 06 2017 Kontrowersyjne zmiany w egzaminach na prawo jazdy.
Egzamin teoretyczny co rok, własny plac manewrowy dla każdej szkoły, instruktor obecny na egzaminie i wyższe ceny za szkolenie - to założenia projektu ustawy dotyczącej szkolenia kierowców i systemu egzaminowania. I od razu wywołały burzę wśród instruktorów, kierowców i egzaminatorów.
Przecież tu nie chodzi o poprawę bezpieczeństwa na drogach tylko o kasę by załatać wielką dziurę budżetową. No to trzeba będzie na stare lata wyjechać z Polski albo inne obywatelstwo przyjąć. Tak chamskiej i butnej władzy, takich obłudnych łgarzy na stanowiskach ministerialnych Polska nie miała nawet za komuny. Oszuści, łgarze, jakieś dziwne osobniki z niedoborem kory mózgowej gadający co im chory czerwony khmer z Żoliborza rozkaże. 
29 06 2017 TVP Jacka Kurskiego uprawia PiS-owską propagandę.
Z najnowszego raportu amerykańskiej organizacji pozarządowej Freedom House o polskich mediach wyłania się bardzo ponury obraz. Według Amerykanów, dla opinii międzynarodowej poczynania PiS z mediami powinny być powodem, żeby bić na alarm.
W raporcie czytamy, że działania PiS-owskiego rządu w sprawie mediów publicznych są atakiem na pluralizm i mogą mieć trwałe i daleko idące skutki. – „Rząd wymienił szefów telewizji i radia publicznego, zatrudniając jednego ze swoich byłych posłów w roli dyrektora TVP. „Wiadomości”, główny program informacyjny TVP, stały się kanałem propagandy dla rządu. Nowo stworzona Rada Mediów Narodowych, w której większość stanowią politycy PiS, da partii rządzącej ciągłą kontrolę nad zarządzaniem mediami publicznymi” – pisze autorka raportu, dziennikarka „The Economist” Annabelle Chapman.
Według Freedom House, „Wiadomości” TVP stały się rzecznikiem rządu PiS „wychwalającym jego codzienne sukcesy w kraju i za granicą. Telewizja publiczna codziennie karmi widzów partyjnym przekazem”. Wśród przykładów materiałów, przygotowanych zgodnie z przekazem rządu, Freedom House wymienia te poświęcone Czarnemu Protestowi czy wyborowi Donalda Tuska na drugą kadencję w Radzie Europejskiej.
Freedom House to działająca od 75 lat amerykańska organizacja pozarządowa, znana przede wszystkim z tworzenia corocznych rankingów wolności na świecie. W ostatnim po raz pierwszy od 1989 r. Polska otrzymała status kraju, w którym prasa jest „częściowo wolna” (wcześniej: „wolna”). W rankingu zajęliśmy 66. miejsce na 199 państw i terytoriów, odnotowując największy spadek. Przyznanie Polsce statusu państwa, w którym prasa jest tylko “częściowo wolna”, sprawiło, że znaleźliśmy się w grupie z państwami Ameryki Południowej czy Afryki. Z państw UE blisko nam do Rumunii czy Węgier. Źródło: wp.pl 
26 06 2017 Nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie Kaczyńskiego oficera. Nastały żonty fahowfcuw. 
Jak tak dalej pójdzie to Trynkiewicz zostanie Rzecznikiem Prawa Dziecka. Teolog, weterynarz, kelner – każdy dobry do spółki skarbu państwa. Ukończone studia z zarządzania nieruchomościami i specjalizacja z zakresu prawa kanonicznego to najlepsza w dzisiejszych czasach rekomendacja do rady nadzorczej, którejkolwiek spółki skarbu państwa. Do takiego wniosku dojść można, obserwując błyskotliwe kariery jeszcze niedawnych radnych PiS. Są rozchwytywani i jak już dadzą się namówić, czeka ich nie byle jakie wynagrodzenie. Misiewicz tu Misiewicz tam ważne że się kreci ten kram.
Znaczy się powróciły czasy głębokiej komu kiedy to w kołchozach I Sekretarz mianował  specjalistów by mu pomagali w rządzeniu. Ty od dziś będziesz lekarzem, ty racjonalizatorem, ty mechanikiem a ty kierowcą etc etc. Oczywista oczywistość wtedy wszyscy otrzymywali tytuły inż. Był tylko problem jaki tytuł nadać pastuchowi bydła. Dumano dumano i wydumana będzie to inż. obserwator. No bo siedzi i obserwuje jak bydło się pasie. Dziś odpowiednikami inż.obserwatora są prezesi.
Partia z narodem walczy o lepsze jutro. Wola partii wolą narodu
Prezes w ramach dekomunizacji, w walce z korupcją, nepotyzmem obsadza najwyższe stanowiska w państwie najbardziej niebezpiecznymi i zdegenerowanymi typkami.
Jak tak dalej pójdzie to Trynkiewicz zostanie Rzecznikiem Prawa Dziecka. No bo złodziej złodzieja nie okradnie, oszust oszusta nie oszuka, kłamczuch kłamczucha nie okłamie. Swój swego zawsze będzie bronił i nie jest ważne jakiego jest on koloru. Teraz już wie dlaczego ci skazani za najcięższe przewinienia są tak dobrze chronieni ba żyją jak książęta. Na stare lata dopiero Kaczyński otworzył mi oczy.

26 06 2017 Macierewicz: Trump wyzwoli Polskę spod sowieckiej okupacji

Chciałoby się uszczypnąć, słysząc te słowa… Jawa to czy sen? – zapytać.
Otóż minister obrony narodowej Antoni Macierewicz w swoim najnowszym wideo felietonie dla TV Trwam, mówiąc o przygotowaniach do wizyty prezydenta Stanów Zjednoczonych w Polsce, zapowiedział, że Donald Trump wyzwoli nas spod sowieckiej okupacji.
– „Obecność prezydenta Donalda Trumpa w Polsce musi być obecnością, która raz na zawsze przekreśli doświadczenie okupacji i zniewolenia sowieckiego” oświadczył Macierewicz z emfazą, uzasadniając to koniecznością dekomunizacji przestrzeni publicznej w Polsce. Zupełnie jakby zapomniał o tym, że nawet dla jego własnego środowiska, pogromcą Sowietów w Polsce był przecież poprzednik Trumpa – prezydent Ronald Reagan. Źródło: wp.pl
To ten stary piernik przespał ostanie dwadzieścia kilka lat. Rosyjski agent operacyjny Мациеревич i rosyjski agent wpływu Трамп dogadają się bez trudu odnośnie wyzwolenia Polski spod okupacji SOWIECKIEJ 
24 06 2017 MON: nie ma fali nowych wniosków o zadośćuczynienia dla krewnych ofiar katastrofy smoleńskiej.
OKO.press napisał, że MON układa się z rodzinami ofiar katastrofy smoleńskiej i zgadza na wypłatę kolejnych zadośćuczynień, a nowym argumentem krewnych ofiar w walce o pieniądze są przeżycia związane z ekshumacjami. Wniosków - według portalu - jest ponad 50, niektóre na ponad 1 mln zł, a "roszczeniom może nie być końca, bo MON nie zabezpiecza się prawnie przed kolejnymi wnioskami od tych samych osób".
Jak podaje portal, ministerstwo w większości przypadków godzi się na wypłatę zadośćuczynień; płaci zarówno najbliższym ofiar, którzy już wcześniej dostali rekompensaty, jak i tym, którzy ich nie dostali (m.in. rodzeństwo i wnuki ofiar), a nawet tym, których roszczenia w świetle prawa już się przedawniły.
Tylko barbarzyńcy rozkopują groby swoich bliskich by na nich żerować. Przestańcie wreszcie tańczyć i ucztować na mogiłach ofiar katastrofy smoleńskiej!? Za grosz nie macie wstydu i honoru. Nie traumę przeżywacie lecz w szczątkach ofiar pieniądze widzicie. Macierewicz dziwny to człowiek zamiast bohaterską piersią polskiego posła, bronić ciała prezydenta leżącego w ruskim błocie. Wolał zjeść obiad i czmychnąć z pełnymi gaciami do Polski by knuć teorie spiskowe. A dziś ma czelność wypominać innym popełnione wtedy błędy.

24 06 2017 Narodowcy zaatakowali działaczy KOD w Radomiu.

Podczas manifestacji Komitetu Obrony Demokracji w Radomiu w przeddzień rocznicy protestów robotniczych z 1976 roku, działacze ONR i Młodzieży Wszechpolskiej zaatakowali jednego z członków KOD-u. W obronie kolegi stanęli inni działacze KOD-u i doszło do bójki.
W efekcie bójki kilka osób został lekko rannych, ale protest był kontynuowany. Jedna z uczestniczek manifestacji KOD wrzuciła zdjęcie gwoździa, jakimi narodowcy mieli, według niej, zaatakować działaczy Komitetu. – „Młodzież wszechpolska w natarciu z takim oto sprzętem” – napisała na Facebooku Katarzyna Borzym. – „Kilkudziesięciu młodych, wulgarnych i agresywnych typków. Ilość funkcjonariuszy policji zabezpieczających zgromadzenie ZERO. Przyjechali post factum w ilości sztuk dwóch. Obecny na miejscu patrol straży miejskiej zmył się momentalnie, gdy młodzież nas zaatakowała. Mam na szczęście tylko poszarpaną i obtartą rękę”.
„Dzisiaj w Radomiu została przekroczona granica, która dzieli demokrację od ustroju, w którym nikt z nas nie chciałby żyć. Polityczny spór i dyskusję zastąpiła fizyczna agresja. Na to zgody być nie może. Takich scen nie możemy oglądać!” – napisał prezydent Radomia Radosław Witkowski.
Źródło: wyborcza.pl
Starły się dwie faszystowskie organizacje. Było tylko otoczyć by nikt postronny nie wlazł pomiędzy nich. No i czekać aż się wytłuką. 
22 06 2017 Czerwcowa miesięcznica kosztowała ponad 440 tys. zł
Jeszcze nigdy koszt zabezpieczenia PiS-owskiej miesięcznicy smoleńskiej nie był tak wysoki. Do ochrony obchodów z 10 czerwca 2017 r. oddelegowano 1891 policjantów, co oznacza wydanie ponad 440 tysięcy złotych.
To absolutny rekord – zarówno jeżeli chodzi o liczbę policjantów, jak i przeznaczone na ochronę środki. Dla porównania w marcu tego roku miesięcznice obsługiwało 986 funkcjonariuszy, co przełożyło się na koszty wysokości 173 tys. zł. Pierwsze spotkania ochraniało zaś zazwyczaj około 100 policjantów.
Koszty zgromadzeń związanych z katastrofą smoleńską rosną lawinowo. W tym roku wszystkie dotychczasowe imprezy (rocznica, miesięcznice, kontrmanifestacje) pochłonęły już 1,6 mln złotych. Oznacza to, że przez pół roku wydano więcej niż w całym 2015 i 2016 roku! Miesięcznice, które odbyły się w 2016 roku, kosztowały nas 952 tys. zł, rok wcześniej zaś 622 tys. zł. Źródło: okopress.pl
Naród powinien wystawić Kaczyńskiemu rachunek za te męczennice. Mam nadzieję że to stanie się wkrótce. Chce się modlić to niech to robi za swoje a nie za moje.
Prymas Polski ostro do PiS: Wojując krzyżem w polityce, jesteście bluźniercami
Rzadko zdarza się, by władze Kościoła w Polsce angażowały się w politykę i stawały po przeciwnej stronie barykady do stanowiska PiS. Prymas Polski, arcybiskup Wojciech Polak, postanowił jednak zganić członków obozu władzy i przypomnieć im, jakim grzechem jest wojowanie krzyżem w polityce.
Arcybiskup podkreślił, że krzyż nie może być wykorzystywany w rozgrywkach politycznych. W takim wypadku dzieli bowiem ludzi i nastawia ich wrogo przeciw wierze, a w rzeczywistości jest symbolem miłości i poświęcenia. Jak ostrzegł polityków władzy prymas, wykorzystywanie krzyża w polityce to jawne bluźnierstwo.....
 – Nie może być więc niesiony na czele takiej czy innej grupy, choćby sama miała jakieś poczucie, że jest wierząca czy do wiary się odwołuje, gdy podczas tego marszu czy pochodu padają słowa nienawiści, złości, agresji, podszyte wprost chęcią poniżenia, zniszczenia czy zniesławienia innych – podkreślił Pryma
s.
Źródło pikio.pl

23 06 2017 NEWS FAKT24: Zaskakująca decyzja Kaczyńskiego ws. Trumpa!

Jarosław Kaczyński nie spotka się z Donaldem Trumpem – dowiaduje się Fakt24. Jak wynika z naszych informacji, to była decyzja samego prezesa PiS. Według ważnego polityka partii rządzącej, Kaczyński uważa, że to przede wszystkim prezydent Andrzej Duda jest gospodarzem i to on ma być na pierwszym planie podczas wizyty prezydenta USA w Polsce 6 lipca.
– Kaczyński nie zabiegał i nie będzie zabiegać o spotkanie z prezydentem Stanów Zjednoczonych – słyszymy od ważnego polityka PiS. – Prezes nie ma żadnej potrzeby - ani politycznej, ani prywatnej - by spotykać się z Donaldem Trumpem – dodaje nasz rozmówca. Dla niektórych może to być zaskakująca informacja, biorąc pod uwagę fakt, iż – jak ujawnił ostatnio Adam Bielan w Radiu Zet –  to Jarosław Kaczyński był pierwszą osobą zabiegającą o zorganizowanie wizyty Donalda Trumpa w Polsce. 
Prezydent Trump ma wziąć udział 6 lipca w Warszawie w tzw. Szczycie Państw Trójmorza, czyli grupie 12 państw Europy Środkowo-Wschodniej, położonych między Bałtykiem, Morzem Śródziemnym i Morzem Czarnym.
A jednak Trump spotka się z Kaczyńskim w cztery oczy.
O spotkaniu informuje portal Onet, powołując się na własne źródła. Do spotkania ma dojść w hotelu Mariott w Warszawie, gdzie prezydent USA spędzi noc po przylocie do Polski. Dopiero po tym spotkaniu prezydent USA uda się na rozmowy z prezydentem RP Andrzejem Dudą i liderami krajów szczytu Trójmorza.
"Gazeta Wyborcza": PiS ściąga publikę na Trumpa
Na występ prezydenta Donalda Trumpa na placu Krasińskich w Warszawie może przybyć nawet 15tys. ludzi. A przynajmniej taka liczba może być "widownią zorganizowaną". Pracuje nad tym PiS a o szczegółach pisze dzisiejsza "Gazeta Wyborcza".
Na pomysł zorganizowania zdyscyplinowanej i, co istotne, życzliwej prezydentowi Trumpowi widowni wpadł Joachim Brudziński, odpowiedzialny w PiS za struktury partii. Jak twierdzi "Gazeta Wyborcza", opierając się na swoich źródłach w partii, Brudziński zaproponował by każdy z 300 parlamentarzystów PiS zaprosił 50 osób na spotkanie z Donaldem Trumpem. Miałyby one przyjechać do Warszawy autokarami, za które zapłaci partia.
Fajne to z wizytę Trumpa przerobić na wizytę Breżniewa. To tylko prezes potrafi. Czy będzie też gorące powitanie Trumpa na lotnisku przez Kaczyńskiego? Zastanawiam się tylko, jak oni będą się po plecach klepali i buziakami wymieniali? Trump musi uklęknąć albo Kaczyński na drabinie stanąć.
21 06 2017 Droga do zdemolowania sądownictwa przez Ziobrę otwarta.
Gdyby chcieć krótko określić dzisiejszy „wyrok” Trybunału Konstytucyjnego, Ziobro i PiS postawili na swoim. Składający się wyłącznie z osób wybranych przez PiS (w tym sędziów-dublerów) TK uznał za niekonstytucyjne przepisy ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Zaskarżył je Zbigniew Ziobro, aby zalegalizować swoją reformę sądownictwa.
Trybunał uznał, że do Krajowej Rady Sądownictwa może kandydować każdy sędzia, do tej pory jej skład wybierany był kolegialnie. Co do kadencyjności KRS, według TK wszyscy jej członkowie mają mieć jedną wspólną kadencję, taką samą jak kadencja parlamentu. Oznacza to, że PiS już bez przeszkód będzie mógł odwołać obecną KRS, w tym m.in. jej rzecznika sędziego Żurka, który wielokrotnie krytykował posunięcia partii rządzącej.
Prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista, mówił w TVN 24: – „To jest kompletnie irracjonalne, żeby zwykłą ustawą wygaszać kadencję KRS, zapisaną w Konstytucji. Na tej samej zasadzie można wygasić kadencje prezydenta, parlamentu, RPO itd. Nie da się ujednolić kadencji parlamentarzystów z kadencjami sędziów, choćby z tego powodu, że np. Sejm może zostać rozwiązany z powodu przedterminowych wyborów”.
– „KRS była tworzona po to, byśmy ze zmianą ekipy rządzącej nie mieli rewolucji w sądownictwie. Nie będzie można już mówić o samorządności prawniczej; sędziów będą wybierali politycy” – skomentował „wyrok” TK prof. Maciej Gutowski, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu.
Przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego protestowało kilkadziesiąt osób. Trzymali duży transparent z napisem „Konstytucja jest prawem”.
KRS to konstytucyjny organ stojący na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów, składa się z 25 członków. Sędziów do Rady wybierają przedstawiciele zgromadzeń sędziowskich; z urzędu należą do niej I prezes SN, prezes NSA, minister sprawiedliwości, a także czterej posłowie i dwaj senatorowie oraz przedstawiciel prezydenta. Rada opiniuje kandydatów na sędziów (oraz do awansu do sądu wyższego szczebla) i przedstawia ich do powołania prezydentowi.
Źródło koduj24.pl
Trzeba zacząć od tego że sam TK jest niekonstytucyjny. Konstytucja w Polsce była i jest nieustannie łamana, ba nigdy nie odgrywała nawet najmniejszej roli. No a demokracja bazuje na przestrzeganej co do joty konstytucji, a skoro nie ma konstytucji, to nie ma i demokracji. Dlaczego? Bo w naszych polskich warunkach władza nie spoczywa tam, gdzie powinna, czyli w instytucjach reprezentujących, lecz w mafijnych grupach interesów mających wpływ na polityków.  Trybunał Antykonstytucyjny orzekając na zamówienie PiS usunął dziś ostatecznie trójpodział władzy...
20 06 2017 Morawiecki: przez nasze talenty odbudujmy przemysł
Budujmy inteligentną Polskę, przez nasze talenty odbudujmy przemysł - powiedział wicepremier Mateusz Morawiecki w Spale. Przypomniał, że przez wyprzedaż majątku w legalny sposób dzisiaj wypływa z naszego kraju 90-100 mld złotych w postaci dywidend.
Dziś mamy unikalną szansę od 250 lat, aby (w czwartej rewolucji przemysłowej, która się dokonuje ) wejść w przestrzeń rozwoju gospodarczego, budowy modeli gospodarczych z naszymi firmami, aby budować więcej polskiej gospodarki i polskiego kapitału. 
Wicepremier Morawiecki przyznał, że "potrzebujemy (...) nowej fali polskiego kapitalizmu, nowej fali modernizacji w Polsce".Jego zdaniem, na dziś hasłem jest "inteligentna Polska na swoim".
No a w jaki sposób ten zaszczytny cel chce Morawiecki osiągnąć? Skoro nie ma polskiego kapitału który mógłby stać się takim kołem zamachowym dla rozwoju gospodarki bo przez lata były zbyt wysokie podatki które to opróżniły kieszenie polskich inwestorów. No a ci Polacy którzy mają pieniądze pouciekali z inwestycjami za granicę. Ale Morawiecki ma genialny plan! Wystarczy dobrze zainwestować jedną złotówkę by po kilku tygodniach mieć już stówkę a po roku okrąglutki milion. A oto ten genialny plan nadpremiera Morawieckiego: Wystarczy że każdego dnia każdy mieszkający w Polsce obywatel przekaże jedną złotówkę do wspólnej kasy z której wypłaci się po milionie 38 obywatelom. No a gdyby tak po 10 złotych się zrzucać. A przecież można i po więcej. To w kilka lat wszyscy bylibyśmy milionerami.
Morawiecki: Jesteśmy w ósemce najbardziej zadłużonych krajów świata
Jesteśmy bardzo zadłużeni, głównie u zagranicznych wierzycieli. To jest niebezpieczne, bo jesteśmy w ósemce najbardziej zadłużonych krajów świata – powiedział wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki podczas kongresu "Polska Wielki Projekt".
– Będziemy to odkręcać przez co najmniej 20-30 lat, a odkręcić możemy to tylko dzięki polskim przedsiębiorcom
– oznajmił w piątek szef resortu rozwoju, komentując obecny stan zadłużenia Polski.

20 06 2017 Ostatnia szansa Jacka Kurskiego
Jeśli dać wiarę doniesieniom „Faktu” to nie prezydent Opola zmuszony był, na kolanach błagać prezesa TVP, o powrót telewizji do miejscowego amfiteatru, a odwrotnie. To Kurski stanął w obliczu ostatniej szansy. Dostał bowiem od Jarosława Kaczyńskiego konkretne zadanie: miał pójść na wszelkie możliwe ustępstwa, byleby festiwal w Opolu doszedł do skutku. I słowo stało się ciałem: opolski Festiwal Polskiej Piosenki odbędzie się w połowie września! Decyzje w tej sprawie zapadły w poniedziałek.
Jakich Kurski użyje chwytów by przedsięwzięcie się powiodło, nie wiadomo. Osoby związane z TVP uważają, że to niewykonalny pomysł. Przyznają, że w samej TVP nikt nie wierzy w powodzenie tej szarży, a artyści solidarnie odmawiają udziału w imprezie. Każdy z nich powtarza, że z Kurskim nie będzie rozmawiać i nie skuszą go nawet wielkie pieniądze, chociaż, jak wieść gminna niesie, w grę wchodzą obecnie stawki nawet 10 razy wyższe niż w poprzednich latach! Skąd TVP stojącą nad finansową przepaścią weźmie na to pieniądze nie wie nikt, chyba nawet sam prezes Jacek Kurski.
Źródło: „Fakt”
A jednak Opole w Opolu ale z pieśniami patriotycznymi i kościelnymi. Zastanawiam się tylko czy Apel Smoleński będzie dopuszczony do głównego konkursu?

20 06 2017 TYSIĄCE Polaków straci pracę. Wszystko przez jedno „niewinne” kłamstwo

Jeszcze nie tak dawno polska opinia publiczna żyła wprowadzoną przez rząd Beaty Szydło w niewiarygodnie szybkim tempie reformą edukacji. W tamtym czasie Minister Edukacji Narodowej zapewniała, że nie doprowadzi ona do zwolnień nauczycieli. Jak się okazuje, tamte obietnice nie miały wiele wspólnego z prawdą.
Według dokumentu, który wyciekł do internetu, pracę stracić ma aż 9 tysięcy nauczycieli w skali kraju. Z kolei 21 tysiącom mają zostać ograniczone etaty.
Udostępnione dane potwierdza szereg nauczycieli za pośrednictwem portali społecznościowych. Zapewniają oni, że w ich placówkach również prowadzone są redukcje.

Zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości bronią jednak rządu, twierdząc że udostępniony dokument przedstawia jedynie wstępne wyliczenia. Ich zdaniem sytuacja nie będzie wyglądała aż tak źle jak wynikałoby to z przedstawionego pisma. Źródło: pikio.pl
Reforma Zalewskiej tworzy nową kategorię pedagogów, nauczyciel objazdowy, po parę godzin w różnych szkołach. Tu 2 godzinki, tam 3 godzinki. Ten problem nie dotyczy wyłącznie Łodzi. W innych miastach nauczycielom też przyjdzie biegać od szkoły do szkoły. Dziś szkoła ma kształtować młodego obywatela a nie kształcić bo Kaczyński potrzebuje bezwzględnie posłusznego społeczeństwa. 
Od czasów E. Gierka, agenta Kominternu, czyli Międzynarodówki Rothschilda, i jego słynnych pożyczek, oświata jest systematycznie niszczona w tym Wesołym Baraku nad Wisłą. Jak podała ostatnio p. Falzmann, stopień upadku oświaty jest tak duży, że obecny maturzysta, czyli 19-letni obywatel, jest na poziomie 5- klasisty z lat 1970. 
16 06 2017 Zdumiewające wyznanie prokuratora Piotrowicza. Poseł PiS twierdzi, że był "wrogo nastawiony do PRL"
W "Rzeczpospolitej" jest wywiad ze Stanisławem Piotrowiczem, posłem PiS, byłym członkiem PZPR i prokuratorem w stanie wojennym, który dziś twierdzi że był wrogo nastawiony do PRL, Frasyniuk chce ograniczenia wolności, a sędziowie są teraz zbyt przewrażliwieni na punkcie własnej niezawisłości. Lektura stawia na nogi lepiej niż mocna kawa.
Wydawać by się mogło, że być ministrem sportu w PRL i zostać prezydentem 3 RP to niezły wyczyn, ale ten gość rozbił bank. Prokurator PRL przewodniczącym komisji sprawiedliwości 3RP. Frank Underwood byłby z niego dumny.
Tak był wrogo nastawiony do PRLu, że z tej nienawiści i żądzy zemsty skazywał przeciwników władzy komunistycznej na więzienie. Oprawcy za komuny musieli się czaić, ukrywać, chować twarz. Robić rożne zmyłki. Kamuflować się. Może nawet i cierpieli? A dziś głowy wysoko podniesione i wszelkie zaszczyty i honory mają. A to między innymi zasługa braci Kaczyńskich. Ciekawe czyje akta znajdują się w szafie Piotrowicza? TW Balbiny, TW Kozy, TW Fai! Kanapowa opozycja wyczyściła i wybieliła swoje życiorysy. Zobaczcie taki Macierewicz największy opozycjonista, godny wzór do naśladowania a co wyczynia! UBecja takich spustoszeń nie dokonała przez czterdzieści lat jak on to zrobił w rok.

16 06 2017 Błaszczak nauczy urzędników, jak kulturalnie pić wódkę.
Organizacja przyjęć, dress code, właściwe zachowanie podczas posiłków, a nawet... spożywanie alkoholu - oto, czego minister Mariusz Błaszczak ma zamiar nauczyć swoich podwładnych. MSWiA szuka wykonawcy szkolenia z dobrych manier dla pracowników.
Najlepszym szkoleniowcem byłby arcybiskup Sławoj Leszek Głódź. Pamiętacie jak Kwaśniewskiego sponiewierał a to przecież zawodowiec i byle jaka flaszka go nie obali.
No najważniejsze by urzędnik umiał pic kulturalnie wódkę, wtedy można nim manipulować do woli. A co jak kultura na chodniku lub w bramie wyląduje I o to chodzi w tych Przemianach Sanacyjnych w Polsce przeprowadzanych przez Rycerzy Dojnej Zmiany będących następcami Rycerzy Okrągłego Stołu z Magdalenki. Pić,palić,nie żałować,bida musi pofolgować!


17 06 2017 Narodziny gwiazdy! Narodziła się nowa gwiazda PiS - ks. Filaber z Katedry warszawskiej. 
Trzeba zapamiętać to nazwisko. PiS z pewnością będzie ks. Filabera promował. W czasie kazania wygłoszonego przed ostatnia miesięcznicą zagrzewał tłumy do słusznej walki. Jak obliczyło Oko Press tylko 5% swojego kazania poświecił ofiarom smoleńskim, resztę czasu - promocji ideologii PiS. Grzmiał więc na wszystko co europejskie przede wszystkim na tolerancję, solidarność i wzajemną pomoc głosił niechęć do osób odmiennie myślących i wszelkich wrogów PiS. A imię ich milion: geje, ateiści, etc. Nie wiadomo do jakiego kościoła należy ks. Filaber, nie jest to z pewnością żaden z kościołów chrześcijańskich. PiS jeszcze nie założył swojego, ale może to właśnie akt fundacyjny? Autor: Magdalena Środa
14 06 2017 Błaszczak porównał Frasyniuka do „radzieckiego literata z czasów PRL”. Lityński: On sika na wszystko
Mariusz Błaszczak pytany o zatrzymanie Władysława Frasyniuka i postawienie mu zarzutów porównał byłego opozycjonistę do „radzieckiego literata z czasów PRL”. Słowa ministra komentował na antenie Polsat News były opozycjonista Jan Lityński. Stwierdził, że ma wrażenie, że Błaszczak nauczył się czegoś, powtarza i jeszcze się uśmiecha. – On sika wszędzie. Sika na całe prawo, na cały Sejm – dodał.
Panie Boże dlaczego tak okaleczyłeś Błaszczak dając mu tak malusieńko rozumu? Zorganizujmy zbiórkę i kupmy mu rozumu od emeryta, który nim na bazarku handluje. Łatwo jest go poznać zawsze stoi ze swoim nieodłącznym rowerem marki Wigry.

14 06 2017 Kto jest najgorszym ministrem w rządzie PiS? Polacy ocenili władzę
Przed lipcowym kongresem Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński ma duży ból głowy. Rekonstruować rząd czy jednak wstrzymać się ze zmianami kadrowymi? Najnowszy sondaż IBRiS pokazuje, że co prawda gabinet Beaty Szydło nieco poprawił swój wizerunek w oczach Polaków, ale wciąż znaczna większość jego członków jest oceniana przez wyborców bardzo krytycznie.
Aż jedenastu na dwudziestu członków rządu ma wskaźnik negatywnych ocen w okolicach 50 proc. Przykład idzie z samej góry – pracę szefowej rządu źle ocenia aż 46,7 proc. pytanych 
1. Antoni Macierewicz, Jan Szyszko. Obaj są źle oceniani przez aż 59,4 proc. Polaków. Obecność szefa MON w tym miejscu dziwić nie powinna, to etatowy lider takich rankingów. 
3. Mariusz Błaszczak. 53,3 proc. pytanych jest zdania, że jeden z najbliższych ludzi prezesa PiS źle wywiązuje się ze swoich obowiązków
4. Konstanty Radziwiłł. 52,8 proc. wyborców krytycznie ocenia pracę ministra zdrowia. 
5. Zbigniew Ziobro. Miejsce 5. w niechlubnym rankingu zajął minister sprawiedliwości-prokurator generalny. Aż 52,1 proc. wyborców źle ocenia Zbigniewa Ziobrę
6. Witold Waszczykowski. Na działania Witolda Waszczykowskiego krytycznie patrzy 51,8 proc. respondentów.
7. Anna Zalewska, Beata Kempa. Obie są negatywnie oceniane przez 49,1 proc. Polaków.
Źródło: newsweek.pl

14 06 2017 Kim naprawdę jest Władysław Frasyniuk? Droga od legendy „Solidarności” do anty-legendy

- Poznałem Władysława Frasyniuka w łęczyckim więzieniu w 1984 roku. Siedziałem z nim przez kilka miesięcy ale oczywiście jego legendy i działalność znałem doskonale, pamiętałem chociażby jego przywództwo podczas legendarnego strajku we Wrocławiu, gdy miasto to było jedno z najsilniejszych ośrodków strajkowych.  [...] To był najdzielniejszy z dzielnych ludzi. Jego niezłomna postawa i sposób zachowania bardzo mi imponowały. Miał ponad 2 tys. raportów – tyle razy złamał regulamin więzienia – nawet najpoważniejsi więźniowie tyle nie mieli. Miał też kilkanaście raportów o użyciu przemocy fizycznej wobec niego, jeśli dochodzi do sporządzenia raportu to znak, że więzień został bardzo dotkliwie pobity – nie mam tu na myśli kilku ciosów tylko duży uszczerbek na zdrowiu.  [...]Był najdzielniejszym przywódcą nie tylko w podziemnym Wrocławiu ale również w więzieniu. - mówił na antenie Telewizji Republika Borowski.  
Tymczasem bardzo szybko okazało się, że Władysława Frasyniuka pochłonął świat biznesu i polityki. Z kolei w mediach słynie z tego, że od lat ostro krytykuje przeciwników postkomunistycznej oligarchii, a jego agresywna retoryka nasiliła się po wygranych przez PiS wyborach. „To jest moment, w którym nie wolno odpuścić” – mówił 16 grudnia 2016 r. w TVN, „zagrzewając” do buntu posłów okupujących Sejm. Wcześniej publicznie nazwał obecną władzę „przestępcami, którzy na oczach całego społeczeństwa łamią konstytucję”.
- Frasyniuk stał się człowiekiem biznesu, bo wszedł do pierwszego sejmu ale do drugiego już nie kandydował bo uznał, że jego misja się skończyła. On zawsze marzył o swojej firmie transportowej, wiec to nie było nic nadzwyczajnego.  [...] Przebywając w więzieniu staliśmy się przyjaciółmi i nigdy nie wystąpiłbym przeciwko niemu – do czasu. W momencie, w którym Frasyniuk wezwał do obalenia rządu, na który głosowałem, zdecydowałem się, że wystąpię przeciwko niemu, ponieważ nie mogę tolerować takiego zachowania.  [...] Ogromna część społeczeństwa miałaby zostać obalona przez ulicę – to ten moment, w którym milczeć nie mogę – podkreśla Adam Borowski. To już ostatni uczciwy działacz Solidarności, któremu na sercu leży dobro narodu a nie sekty panującej. 
12 06 2017 OSTRO! Saryusz-Wolski przerywa milczenie i mówi o Tusku: Co za SZMATA!
Po porażce z Donaldem Tuskiem w walce o stanowisko szefa Rady Europejskiej Jacek Saryusz-Wolski usunął się w cień i zniknął z mediów. Jak zdradził w najnowszym wywiadzie dla tygodnika "wSieci": - Zaaplikowałem sobie kwarantannę i detoksykację po hejcie, jaki mnie spotkał. W rozmowie były polityk Platformy Obywatelskiej ostro ocenia działania Donalda Tuska. Jak bez ogródek przyznał Saryusz-Wolski: - Byłem na sali plenarnej, kiedy Donald Tusk poparł procedurę Komisji Europejskiej prowadzącą do sankcji przeciw Polsce. Powiedziałem sobie w myślach: „co za szmata”!
Fajna ta elita polska jest. Szmata od szmaty szmatę wyzywa.

Jak argumentował europoseł: - W Polsce mamy do czynienia z ostrą walką polityczną, ale nie z zagrożeniem demokracji. Tezy o zagrożeniu demokracji w Polsce podrzuca totalna opozycja, a autoryzuje Donald Tusk, sterujący nieformalnie opozycją, szykujący z naruszeniem wszelkich norm swój powrót do krajowej polityki. Poparł procedurę przeciw Polsce z trybuny Parlamentu Europejskiego. To było szkodzenie swojej ojczyźnie. Dla mnie to granica nie do przekroczenia, moje non possumus.
Jaka demokracja jak jeden rządzi wydaje rozkazy i za nic nie odpowiada. W Polsze to ten system zwany demokracją jest tak cwanie skonstruowany, że imiennie nikt za nic nie odpowiada.

12 06 2017 "Jaka to melodia?": Robert Janowski odchodzi z programu!

Robert Janowski rozstał się z programem "Jaka to melodia?". Powód? Nie zgodził się na stawiane przez TVP nowe warunki współpracy i zmienioną formułę teleturnieju.
Powolutku, powolutku panie Lutku Kur Wizja przekształca się i wkrótce będzie puszczała tylko programy katolickie i patriotyczne. Bowiem naszym krajem rządzi dziś człowiek bez hamulców moralnych. Jego motto to szukanie wszędzie wrogów, zemsta i po nas choćby potop. Bez skrupułów łamie prawo bo to mistrz. Chce on wyhodować nowych obywateli którzy w ramach zajęć z wychowania patriotycznego( codziennego ptogramu TVP) będą marzyli o wycieczce szlakiem żołnierzy wyklętych, nauczą się strzelać, zamarzą o śmierci za ojczyznę. Każdy zaś dzień będzie zaczynał i kończył się pacierzem z Apelem Smoleńskim. Z KRL-D będą przyjeżdżali towarzysze Wielkiego Jim Jara i uczyli się jak takie wyśmienite programy realizować. Za kilka miesięcy będziemy znofusz mieli tylko cztery programy telewizyjne. Znikną satelity i kablówki bo to są agentury obcych państw. Zabroniona zostanie uprawa białych róż bo są one symbolem nienawiści i głupoty. To tylko zwiastun tego co ciebie wyborco PiSu czeka.

12 06 2017 Władysław Frasyniuk, który „przekroczył cywilizacyjne normy”

Nie zawiedli się, ciekawi wersji wydarzeń na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, jaką przedstawiły Wiadomości TVP. Dowiedzieli się bowiem, że w miejscu, gdzie PiS czcił 86. miesięcznicę katastrofy smoleńskiej pojawili się „agresywni demonstranci z tzw. Obywateli III RP”. Razem z nimi Władysław Frasyniuk, który „przekroczył cywilizacyjne normy”. 
„Ból i cierpienie” rodzin ofiar smoleńskiej katastrofy skonfrontowały się z „politycznym radykalizmem” opozycji, która cierpiące rodziny zwyzywała od „faszystów”. Wiadomości wyeksponowały fakt, że wśród tzw. Obywateli był Piotr Niemczyk z „byłych tajnych służb”. Wszyscy oni uniemożliwili rodzinom ofiar katastrofy przeżywanie żałoby. Kaczyński objaśniał, że to wszystko dlatego, że oni chcą, żeby „wrócił PRL”, a Frasyniuk grozi Kaczyńskiemu, że „mu tego nie daruje”, bo „szczuje ludzi na ludzi”.
Stacja jednak nie jest bezkrytyczna wobec słów kapłana smoleńskiej religii – Kaczyńskiego i wie z których wypowiedzi zrezygnować. Zgrabnie Wycięła m.in. te słowa: „Prawda zwycięży. Będziemy wiedzieli, jaka jest przyczyna katastrofy. W Polsce ogromnie rozbudowana jest agentura obcych państw. Musimy się z tym liczyć. Ale zwycięży Polska, zwycięży niepodległość!”. Nie pokazała, bo go kompromitowały – prezes partii rządzącej zarzucił obcym wywiadom mataczenie w sprawie smoleńskiej katastrofy, a to niezwykle ciężkie oskarżenie.
Gazeta Wyborcza” komentując poczynania „Wiadomości” przypomniała, jak 4 czerwca prowadząca „Wiadomości” Danuta Holecka zamarła, gdy zaproszona do studia, Zofia Romaszewska, szczerze napomknęła o bezpośrednich łączach „Wiadomości” z rządem. To one pozwalają precyzyjnie redagować na co dzień dziennik telewizyjny. Źródło: Gazeta Wyborcza
08 06 2017 Beata Gosiewska – skończyła liczyć pieniądze za katastrofę, zaczęła oskarżać.
– „Pani Beata Gosiewska, jak skończyła liczyć pieniądze, które dostała za katastrofę smoleńską, to zaczęła rzucać oskarżenia pod adresem najporządniejszych ludzi w tym kraju” – powiedział w „Dzień dobry WP” poseł Michał Kamiński.
W RMF FM Gosiewska powiedziała: – „Podczas sekcji w Rosji rozcinano ciała naszych bliskich, po czym nie wszystkie narządy były wsadzone do wewnątrz. To upokarzanie po śmierci. Rosyjskie sekcje były pozorowane, a ciała naszych bliskich bezczeszczone. Ewa Kopacz wiedziała o tym, brała w tym udział lub przynajmniej była świadkiem”.
– „Ta kobieta chyba nie wie co mówi, to jest po prostu żenujące. Człowiek kulturalny powinien z ludźmi pokroju Gosiewskiej nie mieć nic wspólnego” – stwierdził Kamiński i nazwał jej słowa haniebnymi. Zdaniem polityka postawienie Ewy Kopacz przed Trybunałem Stanu w związku ze wstrząsającymi wynikami ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej nie ma sensu. – „Ale oczywiście ta władza jest zdolna do wszystkiego”. Michał Kamiński stwierdził również, że Kopacz jest „najporządniejszym polskim politykiem”, który pełnił funkcję szefa rządu. – „Jak mało kto dorosła do tego, by rządzić Polską” – mówił. Źródło: wp.pl
07 06 2017 Wacław Berczyński trafił do amerykańskiego aresztu.
To zapewne jedna z największych tajemnic Wacława Berczyńskiego, byłego szefa komisji smoleńskiej. W 2004 r. w USA trafił do aresztu. Miał nawet odpowiadać za groźby terrorystyczne, obrazę sądu i nękanie! Stanął przed sądem i wtedy... wycofano oskarżenia. - Nic z tego nie pamiętam. Wiek robi swoje - przekonuje w rozmowie z nami Berczyński. Źródło se.pl
Jak to swój do swego ciągnie. Macierewicz właśnie takich typów z kryminalną przeszłością poszukuje i zatrudnia. Dlaczego nie skremowano tego czego nie dało się zidentyfikować? No a wyobrażacie sobie Państwo gdy Rosjanie tak skrupulatnie przeprowadzali identyfikację jak to robią ludzie Macierewicza to do dziś by jeszcze przysyłano trumny. A tego nikt nie chciał. Dziś tchórz smoleński, Macierewicz szaleje i wszyscy mu biją brawa, zamiast do Tworek wysłać.

07 06 2017 Cud nad Wisłą. MON chce wyłożyć pieniądze na Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 roku.

Zamieszanie wokół muzeum w Ossowie trwa już od przeszło dekady. W końcu zaświeciło się światełko w tunelu, jest szansa, że placówka w końcu powstanie. Do inwestycji szacowanej na 100 mln złotych ma się dorzucić ministerstwo obrony narodowej.
Kwota, choć dla przeciętnego "Kowalskiego” wydaje się być porażająca, w budżecie MON nie stanowić będzie wielkiego obciążenia. W wojsku anulowano kontrakt na dostawy śmigłowców, spadł z afisza pomysł budowy nowych czołgów i z lamusa wyciągane są T-72, do których amunicja ma średnio ponad 30 lat i nadaje się niemal wyłącznie na złom. Polskie Wojsko coraz bardziej przypomina skansen i muzeum, budowa muzeum wielkiej i ważnej bitwy sprzed niemal 100 lat nie powinno być wielkim obciążeniem dla wojskowego skarbca. 
Za Macierewicza armia będzie finansować budowę muzeów, fabryk budujących pomniki prezydenta tysiąclecia (bowiem w niektórych parafiach już w tym roku dzieci komunijne zamiast obrazka na pamiątkę otrzymywały figurkę Śp prezydenta Lecha), i oczywista oczywistość wspomagać finansowo rodziny ofiar szczególnie te najbardziej oddane głoszonemu mitowi przez Macierewicza. Co to za żołnierz, oficer jak nie potrafi zrobić porządku z zidiociałym dowódcą, szefem? Toć to nie żołnierz ale niemowlak któremu trzeba kinola co chwila wycierać i pampersa zmieniać bo ze strachu wali w niego. Dziś Putin gdyby chciał zdobyć Warszawę to zrobiłby to przy pomocy jednego czołgu i to w kilka godzin lub jednego samolotu w kilkanaście minut. Być może czołgiści witani byliby tak jak w 1944 i 45 roku kwiatami. O take Polske walczyli. Socjalizm był zły kapitalizm też nie dobry. A obrońcom biednych i udręczonych żyje się wyśmienicie. W PRL jak kotlet na stołówce zdrożał o złotówkę (Radom 76) to pól Polski strajkowało i nie bało się reżimu a dzisiaj łby spuszczone i wszystko bierze się na klatę. To zasługa między innymi Solidarności .

07 06 2017 Strach obleciał Macierewicza?
Sejmowa Komisja Obrony Narodowej miała się zapoznać się z dotychczasowymi ustaleniami podkomisji smoleńskiej. Do niedawna jej pracami kierował „słynny” już Wacław Berczyński. Posiedzenie zostało niespodziewane odwołane. P.o. przewodniczącego podkomisji Kazimierz Nowaczyk twierdzi, że powodem są – jak się wyraził – kwestie organizacyjne. Jakiego rodzaju – nie wiadomo. Nowego terminu przedstawienia posłom raportu z prac podkomisji smoleńskiej nie podano. Sprawę odwołania posiedzenia skomentowała na Twitterze posłanka PO Joanna Kluzik-Rostkowska. „Strach obleciał min. Macierewicza. Odwołano posiedzenie komisji, podczas której mieliśmy dowiedzieć się o wynikach pracy podk. Berczyńskiego”. Czyżby członkowie podkomisji wzdragali się przed powtarzaniem „twierdzeń” o bombie termobarycznej, wybuchu i „pancernej brzozie”? Źródło: wp.pl
03 06 2017 Niech żądają odszkodowań od polityków! 75 mln zł za krzywdy dla rodzin smoleńskich.
Za polityczne błędy trzeba słono płacić! Rodziny ofiar smoleńskich, także pomijane dotąd rodzeństwo i dalsza rodzina, będą mogły domagać się od Ministerstwa Obrony Narodowej zadośćuczynienia za pomylenie ciał bliskich i cierpienie przy powtórnych pogrzebach. Zdecydował o tym właśnie Sąd Najwyższy. Dotąd z budżetu MON wypłacono tym rodzinom już ponad 75 mln zł za śmierć ich bliskich.
Drogę otworzył właśnie wyrok Sądu Najwyższego. Sąd orzekł, że siostra i siostrzeniec znanego warszawskiego kapłana mają otrzymać po 200 tys. zł za śmierć bliskiego oraz 50 tys. zł za zamianę ciała. To, co dotknęło tę rodzinę, jest przykładem karygodnych zaniedbań. Byli oni zmuszeni uczestniczyć trzy razy w pogrzebie bliskiego. Po pierwszym pochówku siostra dostała wiadomość, że przy innym ciele odnaleziono szczątki głowy brata. Spopielono je i pochowano.
A ja mówię takiego wam wała jak Polska cała! Polecieli prywatnie by przypodobać się prezydentowi. To z jakiej racji ja polski podatnik mam im zapłacić odszkodowanie. Nie żądają odszkodowań od polityków!
Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz wystąpił do prokuratury z wnioskiem o ściganie Donalda Tuska. Zdaniem szefa MON przewodniczący Rady Europejskiej ponosi polityczną odpowiedzialność za zaniedbania przy ekshumacjach ofiar smoleńskiej katastrofy.
A mnie się wydaje że największą winę za zaniedbania ponosi Macierewicz. Był kilkadziesiąt kilometrów od miejsca katastrofy i zamiast pojechać zobaczyć co się stało wolał udać się z towarzyszącymi mu osobami do restauracji i przy suto zastawionych stolach ucztować. Dziś ten tchórz smoleński ma czelność innym wtykać błędy!


03 06 2017 Janusz Korwin-Mikke najbogatszym europosłem
Król może być tylko jeden! I jest nim Janusz Korwin-Mikke, który utrzymał pozycję lidera w rankingu najbogatszych europosłów. Jak wynika z jego oświadczenia majątkowego w 2016 roku, w Brukseli zarobił około 420 tys. zł. A tak narzeka na Unię Europejską...
- A poza tym sądzę, że UE musi być zniszczona - w taki sposób Janusz Korwin-Mikke kończy każde wystąpienie w Parlamencie Europejskim. Krytykuje UE na każdym kroku. Zdarza mi się także przysnąć na europarlamentarnych debatach. Ale pensję, i to okazałą (kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie), pobiera. Jest najbogatszym polskim europosłem - ponad 8 mln zł! W skład tego majątku wchodzą przede wszystkim działki i nieruchomości. Tych ma w sumie aż 9!
Eurobogacze. Ile zarabiają europosłowie?
Bogdan Wenta PO - majątek 7 200 000 zł
Danuta Hubner PO - majątek 7 100 000 zł
Janusz Lewandowski PO - majątek 5 200 000 zł
Lidia Geringer de Oedenberg SLD - majątek 4 900 000 zł
Karol Karski PiS - majątek 4 700 000 zł
Dariusz Rosati PO - majątek 4 700 000 zł
Ryszard Czarnecki PiS - majątek 4 300 000 zł
Krzysztof Kuźmiuk PiS - majątek 4 200 000 zł
Róża Thun PO - majątek 3 000 000 zł
30 05 2017 Kabaret Skeczów Męczących obawia się jedynie powołania do wojska
W ramach Polsat Super Hit Festiwal 2017 polscy kabareciarze naprawdę „pojechali po bandzie”. Widownia szalała z radości, kabareciarze nie oszczędzali nikogo, a występy były wybitnie polityczne. Artyści sugerowali m.in., że Macierewicz kwalifikuje się do psychiatryka, a Rydzyk „wyłudza pieniądze”. Na dodatek uważają, że nikogo nie obrazili. Karol Golonka, jeden z członków Kabaretu Skeczów Męczących twierdzi, że satyra musi być mocna i dosadna. Rządy PiS obśmiewali m.in. Mariusz Kałamaga i Jerzy Kryszak, a najostrzejszy występ zaserwował publiczności właśnie Kabaret Skeczów Męczących. Fani grupy już przyzwyczaili się do postaci „pana Adamczyka” – mężczyzny, który wygłasza swe mądrości jako pacjent zakładu psychiatrycznego. W minioną niedzielę „Adamczyk” przez pięć minut mówił niemal wyłącznie o PiS. Dowodził, że np. Beata Szydło nie zagłosowała na Tuska w Brukseli, bo pomyliło jej się z Eurowizją, na której Polacy nie mogą głosować na rodaków. Ojciec Rydzyk został przedstawiony jako przykład skuteczności metody „na wnuczka”. Kabareciarze pokazywali wypis ze szpitala psychiatrycznego podpisany przez Andrzeja Dudę („Andrzej wszystko podpisuje, a teraz pisze nową konstytucję, bo zorientował się, że w starej nie jest potrzebny”). Edmund Janniger i Bartłomiej Misiewicz zostali przedstawieni jako aniołki Macierewicza („ja to lubię tego Antoniego, my nadajemy na tych samych falach, dziwię się, że ze mną tutaj nie siedzi”). To tylko niektóre przykłady żartów.
Źródło: koduj24.pl

30 05 2017 Jeb, jeb, jeb – tak brzmi kanonada Wojsk Obrony Terytorialnej

– „Przypuszczam, że zginąłbym jako jeden z pierwszych. Na pewno nie poradziłbym sobie w konflikcie zbrojnym” – tak zrecenzował WOT w TVN 24 Bartosz Józefiak, dziennikarz „Dużego Formatu”, dodatku „Gazety Wyborczej”, który bez wojskowego doświadczenia zapisał się na kurs ochotników obrony terytorialnej. – „Rysowaliśmy na tablicach, jak wyglądają szyki marszowe, jak się maszeruje w wojsku” – opowiadał.
Początkowo ochotnicy uczyli się teorii, żeby w końcu wejść do lasu i w takich okolicznościach wyuczoną teorię zamienili na praktykę. – „Tam ćwiczyliśmy kontakt, atak, maskowanie, co zrobić jak ciebie atakują. Tylko nie mieliśmy amunicji, więc wydawaliśmy odgłosy strzałów. Krzyczeliśmy: jeb, jeb, jeb. Na przykład: kontakt – przód. Trzeba było paść na ziemię, celować i krzyczeć jak najgłośniej jeb, jeb, jeb. Niby odeprzeć atak wroga– relacjonował dziennikarz.
Przez cztery miesiące Józefiak doskonale poznał uczestników, ich poglądy i motywacje wstąpienia do obrony terytorialnej. Zauważył „pewność lub prawie pewność, że wojna nastąpi i jeżeli się na nią nie przygotowujemy, to jesteśmy głupi. Chodzą słuchy, że zagrożenie ze Wschodu jest niewielkie, większe jest z Zachodu, bo za chwilkę będziemy graniczyli z kalifatem Niemiec i od tej strony powinniśmy się bronić”. Pytani o motywacje kandydaci do założenia munduru odpowiadali niemal zawsze to same – tradycje rodzinne.
– „Nie szykujemy się na wojnę. Po prostu realizujemy swoją pasję i staramy się również realizować swoje hobby, spełniać swoje marzenia i szykować się na swoją przyszłość” – oświadczył Błażej Kołodziej, zastępca komendanta Związku Strzeleckiego Oddziału Strzegom. Ta przyszłość ma być związana z wojskiem. Pewne jest to, że Wojska Obrony Terytorialnej to plan, który właśnie się zrealizował. W kraju przysięgę złożyło około 400 ochotników. To żołnierze, którzy skończyli 16-dniowe podstawowe szkolenie. Teraz raz w miesiącu będą się doszkalać.
Zdaniem generała Bogusława Packa, byłego dowódcy Żandarmerii Wojskowej i rektora Akademii Obrony Narodowej, 16 dni to za mało, żeby mówić o szkoleniu. – „Aby nauczyć żołnierzy chociażby podstawowych zasad związanych z dyscypliną, musztrą, z podstawowymi kwestiami dotyczącymi spraw inżynieryjnych, sanitarnych, chemicznych – to, co każdy żołnierz musi umieć, potrzeba znacznie więcej czasu”.
Weekendowy kurs przygotowujący, w którym udział wziął Bartosz Józefiak trwa niemal rok. Dziennikarz zrezygnował po czterech miesiącach. Ci, którzy go ukończą, będą mieli pierwszeństwo do wstąpienia w szeregi ochotniczych żołnierzy.
Źródło:TVN24

30 05 2017 Bp Tadeusz Pieronek: zmarłych w ten sposób się nie czci.

„Przeciąganie tych rocznic przez lata i sugerowanie, żeby w każdym mieście powstał pomnik, to są rzeczy śmieszne. Zmarłych w ten sposób się nie czci. Tym się robi politykę. I sądzę, że to są posunięcia wybitnie polityczne” – ocenił w „Kropce nad i” bp Tadeusz Pieronek pytany o „kult smoleński”. Religijne spotkanie kończy się wraz z wyjściem z katedry.
Biskup pytany, czy w ogóle ekshumacje były potrzebne, powiedział „Myślę, że były potrzebne dla celów czysto politycznych. Po prostu szukano jakiegoś śladu wybuchu. Oczywiście odkrycia, jakie przy tych ekshumacjach były dokonane, wykazały, że te pochówki były nierzetelnie przygotowane. Ale robienie takiej „odkrywki” tylu ciał po to, żeby się przekonać, że w kilku przypadkach były pomyłki, no to Boże drogi… Ciało ludzkie jest oczywiście świętością, ale nie przesadzajmy. W wojnach ginęły miliony ludzi i nie można było im oddać należnej czci” – powiedział bp Pieronek.
Mówił też o mszy świętej na Wawelu, która odbywa się w każdą rocznicę katastrofy smoleńskiej. „To jest religijne spotkanie. I wszystko było w porządku do momentu, kiedy partia PiS doszła do władzy. Bo zaczęli nie tylko przyjeżdżać sami bliscy krewni pary prezydenckiej, ale właściwie cały rząd. Wobec czego widać było, że to manifestacja polityczna” – mówił.
„Zmarłych w ten sposób się nie czci. Tym się robi politykę”. Podobnie wypowiadał się o manifestacjach w Warszawie na Krakowskim Przedmieściu. – „Niestety, znam je tylko z przekazów telewizyjnych. Jeżeli tam się wszystko pokazuje, to rzeczywiście są wystąpienia wybitne i tylko polityczne. I bardzo agresywne” – stwierdził. Źródło koduj24.pl
Dziś w czasie ekshumacji znajdują to co chce Macierewicz by znaleziono. Przecież on daje za takie sensacje pokaźne premie. Zatem im więcej taka komisja znajdzie tym więcej zarobi.
26 05 2017 Biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek odmówił szefowi MON Antoniemu Macierewiczowi odprawiania comiesięcznych mszy smoleńskich – dowiedział się „Newsweek”. Nieoficjalnie mówi się, że resort w odwecie rozważa redukcję etatów w Ordynariacie Polowym.
Dziś władza nie czuje nad sobą bata! Wykształciło to wśród sprawujących władzę poczucie bezkarności.Dlatego stali się zuchwali wręcz bezczelni.
Zadufani w sobie w poczuciu wyższości nad innymi już nie kradną oni już grabią i to na wyścigi.niczym wygłodniałe stado wilków z obowiązującym prawem buszu. Wszak kto pierwszy ten lepsze profity weźmie. Nastały złote czasy dla krętaczy i cwaniaków.

I choćbyś nie wiem jak ciężkiego młota użył, to są w tym kraju ludzie, którym zdrowego rozsądku do łba nie wbijesz.
Z listu do Koryntian. 
Drogi Boże, zabrałeś już mojego ulubionego aktora Patricka Swayze, piosenkarza Michaela Jacksona,pisarkę Joanne Chmielarską …..Chcę powiedzieć że moim ulubionym ministrem jest Macierewicz. Boże bądź tak dalej łaskawy.

26 05 2017 Berczyński nadal jest zatrudniony w MON.
Słynny już „pogromca Caracali” Wacław Berczyński, były przewodniczący podkomisji badającej przyczyny katastrofy smoleńskiej, wciąż jest zatrudniony w Ministerstwie Obrony Narodowej. Poinformował o tym poseł PO Cezary Tomczyk, który razem z kolegami, ponownie pojawił się w siedzibie resortu. – „[Berczyński] Ma zawartą umowę-zlecenie, która obowiązuje do 7 marca 2018 r. i w ramach tej umowy może maksymalnie zarobić nawet 13 tys. zł, czyli że mimo tych wszystkich elementów, które go dotyczą, mimo tego wszystkiego co zrobił i powiedział, umowa z nim dalej obowiązuje. Jest też członkiem komisji badania wypadków lotniczych, a konkretnie członkiem tej podkomisji, która bada katastrofę w Smoleńsku i jest zatrudniony przez MON” – powiedział Tomczyk.
Który szef o zdrowych zmysłach podpisałby tak niekorzystną umowę zlecenie? Pewnie i ma zagwarantowaną milionową odprawę! Z Tworek: Antoni Macierewicz wykazuje zaburzenia przyczynowo-skutkowe, utracił umiejętność odróżniania przyczyny od skutku zdarzenia. Nie ma zdolności do porządkowania zdarzeń w odpowiedniej kolejności czasowej (chronologii). Jako człowiek ograniczony w możliwości przewidywania skutków podejmowanych przez siebie działań stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa swojej osoby, nie może pełnić urzędu Ministra Obrony Narodowej RP.

26 05 2017 Głowa państwa i ważni ministrowie znowu w jednym samolocie.
Brak poszanowania przepisów prawa, a nade wszystko brak wyobraźni i głupota ponownie „zapakowały” najważniejsze osoby w państwie do jednego samolotu. Ciarki chodzą po plecach na wspomnienie tragedii z 10 kwietnia 2010 r. Rząd jednak nie jest przesądny, a w ogóle to się nie boi… Do jednej maszyny lecącej na szczyt NATO do Brukseli weszli prezydent RP Andrzej Duda, szef MON Antoni Macierewicz, szef MSZ Witold Waszczykowski i szef BBN Paweł Soloch. Do tego jeszcze ekipa dziennikarzy.
Panowie są niepoprawni i zachowują się jak małe dzieci. Jest to bowiem kolejna sytuacja, w której kluczowe dla polskiej polityki osoby, trafiają do jednego samolotu. W grudniu szeroko komentowano rządową delegację, która spotkała się z premier Wielkiej Brytanii. Pisaliśmy wtedy, o skandalicznej sytuacji, gdy przedstawiciele najważniejszych resortów siłowych, premier i jej pierwszy zastępca w źle wyważonym samolocie, próbowali wystartować do Polski. Od nieszczęścia ustrzegł delegację przytomny pilot, który odmówił startu.
Słuchaj, Jezu, jak Cię błaga lud, Słuchaj, słuchaj, uczyń z nami cud. I jeszcze jeden! I jeszcze raz!
24 05 2017 Morawiecki oszalał! Chce aby przedsiębiorcy codziennie wysyłali skarbówce wyciągi z rachunków bankowych. 
To już inwigilacja totalna. Wyciągi z rachunków bankowych – co 24 godziny, wyłączając soboty i święta – musiałoby przekazywać w sumie około 80 tys. firm w kraju – wyliczył portal money.pl. Obowiązek dotyczyłby zarówno dużych przedsiębiorców, jak i małych i średnich firm. Projekt nie objąłby jedynie mikroprzedsiębiorców oraz jednostek sektora finansów publicznych.
Każdy wysyłany do KAS wyciąg bankowy musiałby zawierać dane nadawcy jak i odbiorcy płatniczego – informuje money.pl. Obejmowałby nazwę i adres firm oraz NIP lub REGON, numer rachunku nadawcy i rachunku obcego. W dokumencie musi znajdować się data i czas obciążenia rachunku nadawcy dokonania wpłaty gotówkowej, kwota i waluta, opis zlecenia i jego tytuł oraz informacja o numerze rachunku wirtualnego utworzonego w celu identyfikacji masowych płatności.
Fiskus będzie miał też dostęp do salda rachunku przedsiębiorcy po realizacji zlecenia płatniczego. Najbardziej absurdalny jest jednak termin, w którym nowe przepisy miałyby zacząć obowiązywać. To… 1 września 2017 roku, czyli tuż po wakacjach.
Kiedy wreszcie partyjne hieny zrozumieją, że szara strefa nie jest dowodem na "przestępcze skłonności"obywateli, tylko na to, że żąda wygórowanych, nieadekwatnych podatków. Dla większości to nie jest wybór, tylko konieczność. Szara strefa to poduszka stabilizująca sytuację znacznej części Polaków
Krzywa Laffera to klasyczna ekonomiczna koncepcja dowodząca, iż nadmierny wzrost opodatkowania zamiast przynosić większe dochody, powoduje ich spadek. Gdy podnosimy podatki, wpływy rosną, ale tylko do momentu, gdy obciążenia nie przekroczą wartości, której obywatele już nie są w stanie zaakceptować. Nie jest to dogmat, nie jest to teoria, której nie da się podważyć, ale warto o niej pamiętać, sięgając obywatelom do kieszeni.

24 05 2017 Burzliwy spór o KRS. Sejmowa komisja przyjęła projekt
Sejmowa komisja sprawiedliwości przyjęła rządowy projekt zmian w KRS - jego II czytanie na forum Sejmu w środę po południu. Wcześniej komisja poparła m. in. poprawkę ministerstwa sprawiedliwości dającą prawo zgłaszania kandydatów do wyboru przez Sejm do KRS stowarzyszeniom i grupom sędziów i prokuratorów oraz korporacji adwokackiej, radcowskiej i notarialnej. Głosowanie poprzedziła burzliwa debata.
Krystyna Pawłowicz (PiS) powiedziała, że "środowisko sędziowskie wymaga odzyskania dla demokracji. Państwo powinniście - jak w Korei - przejść reedukację w obozach uczących demokracji" - powiedziała, zwracając się do krytyków zapisów noweli.
Oczywista oczywistość sędziowie powinni przejść taką  reedukację jaką przeszła Pawłowicz i jej towarzysze z zakonu PC forcie ojca Rydzyka. Panna Krysia modli się nie do boga lecz do figurki Kaczyńskiego.Niezależność nie oznacza braku odpowiedzialności czy oceny pracy sędziego. Dotychczas sędzia przed nikim nie odpowiadał za popełnione błędy i nikt go nie rozliczał. Kaczyński chce to zmienić i to jest słuszne byle tylko rozliczającymi sędziów nie zostali sami pisowcy z gwardii prezesa. A może by tak wprowadzić precedens w orzeczeniach sądu.
22 05 2017 Syn Szydło - Tymoteusz - szykuje się do święceń kapłańskich.
Panią premier Beatę Szydło czekają pełne wzruszenia chwile. Już pod koniec tygodnia jej pierworodny syn Tymoteusz Szydło otrzyma śluby kapłańskie i w najbliższą niedzielę odprawi swoją pierwszą mszę w rodzinnym Przecieszynie.
Syn taki porządny a matka szkoda mówić. Kłamczucha niesłychana a jednocześnie wielce bogobojna wręcz tercjarka. Zastanawia mnie to, jak można modlić się i jednocześnie wyć z nienawiści, kłamiąc na każdym kroku, oszukując bliźnich. Jak można przystępować do komunii i co to za kapłan takiej osobie daje rozgrzeszenie? No chyba ze szatan ją spowiada.

22 05 2017 Korea Północna: kolejna próba rakietowa.
Według północnokoreańskiej rządowej agencji KCNA, test nadzorował przywódca kraju Kim Dzong Un. Sprawdzany miał być pocisk Pukguksong-2 w celu - jak to określono - potwierdzenia niezawodności w końcowej fazie kierowania nuklearnej głowicy. Tym samym zasugerowano próbę możliwości uderzenia w cele amerykańskie. Test miał też sprawdzać działanie silnika dla pocisku, pracującego na paliwo stałe.
Kolejny test Koreańczyków finansowany przez rząd USA! Trump w czasie wizyty w Arabii Saudyjskiej podpisuje największy w historii kontrakt zbrojeniowy wart około 350 mld dolarów, by wspomóż kraje arabskie w walce z terroryzmem, by zapewnić pokój w tym rejonie. W latach 30- tych ubiegłego wieku podobnie USA dozbroiło Hitlera i sfinansowano mu budowę przemysłu zbrojeniowego. Za oceanem skończył się kryzys a w Europie wojna się rozszalała. 
21 05 2017 Kaczyński Tower. Ta inwestycja to dla PiS drażliwy temat.
Kontrolowana przez PiS spółka chce zbudować 140-metrowy biurowiec na działce, o którą upomina się rodzina dawnego właściciela. Inwestycję pilotują sekretarka prezesa, jego kierowca i zaprzyjaźniona specjalistka od weków. Przedsięwzięciu patronuje fundacja imienia nieżyjącego prezydenta.
Niewiele jest w Warszawie cenniejszych adresów niż róg Towarowej i Srebrnej. Okolica za kilka lat przemieni się w centrum biurowe stolicy, naszpikowane wieżami, w których będzie pracować 30 tys. ludzi. Powstanie tu tyle biur, ile w sumie ma cała Łódź. Do tego nowa galeria handlowa, rozmiarami dorównująca stołecznej Arkadii. W stołecznym ratuszu mówią o tym miejscu: „rejon ulicy Twardej”. O działki biją się najwięksi gracze na warszawskim rynku nieruchomości – Skanska, Griffin Real Estate, Ghelamco, Penta, HB Reavis. Nic dziwnego - to centrum miasta, ze stacją metra, torami tramwajowymi i szybką koleją na lotnisko.Dla PiS inwestycja na Srebrnej to drażliwy temat. Ludzie z Nowogrodzkiej uwłaszczyli się na tym terenie na początku lat 90., a dziś mogą zbić na nim gigantyczny majątek. – Mieć ziemię w rejonie Twardej, to siedzieć na żyle złota. Po uzyskaniu pozwoleń działka będzie warta 120-130 mln zł – twierdzi przedsiębiorca z branży deweloperskiej. 
19 05 2017 O tym jak Radziwiłł chce pozbawić chorych tańszych leków!? 
Ile za taką ustawę dostał pieniędzy? Kowal zawinił a cygana powiesili.
Niebezpieczne zmiany w ustawie refundacyjnej Ministerstwa Zdrowia. W zmienianej właśnie ustawie refundacyjnej Ministerstwo Zdrowia umieściło zapis o tym, że jeśli NFZ wyda na refundację drogich leków więcej, niż zakładał, różnicę muszą pokryć producenci... tanich zamienników. 
- To zagrozi bezpieczeństwu lekowemu naszego kraju - ostrzegają eksperci Instytutu Jagiellońskiego. Ministerstwo Zdrowia wprowadziło do nowelizacji ustawy refundacyjnej tzw. zasadę paybacku. Chodzi o to, by to firmy farmaceutyczne poniosły koszty wzrostu wydatków na refundację nowych drogich leków oryginalnych. Jednak płacić mają nie te firmy, które te drogie leki sprzedają i na nich zarabiają, ale kosztami zostaną obciążeni producenci leków generycznych, czyli tańszych zamienników! Czyli głównie polskie firmy farmaceutyczne. 
18 05 2017 Tusk wezwany przez prokuraturę. Nie wiadomo, czy szef RE będzie przesłuchany
- Nie wiem, czy przyjadę na przesłuchanie. Nie wiem, w jakiej sprawie mam być przesłuchiwany - tak szef Rady Europejskiej Donald Tusk zareagował w TVN24 na informacje dotyczące jego przesłuchania przez prokuraturę. Przypomnijmy, że śledczy chcą, żeby były premier stawił się 5 lipca w charakterze świadka. Chodzi o śledztwo dotyczące m.in. nieprzeprowadzenia sekcji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej. Byłoby to drugie przesłuchanie szefa RE w ostatnim czasie. 19 kwietnia Tusk zeznawał jako świadek w śledztwie dotyczącym przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego.
W lipcu na przyjazd Tuska będzie już czekał milionowy tłum w Warszawie. Czy wtedy już Tusk poprowadzi swoich zwolenników na Nowogrodzką by odbić Warszawę, Polskę z rąk szaleńców?  Czy jeszcze będzie czekał? Trudno jest to przewidzieć.

18 05 2017 W lipcu za sterami rządu chce zasiąść Kaczyński".
 
Poseł Kukiz'15 udzielił sensacyjnego wywiadu i zdradził, co wie o PiS. Kongres Prawa i Sprawiedliwości zbliża się wielkimi krokami, coraz głośniejsze stają się plotki o poważnych zmianach na szczytach władzy. Te potwierdza właśnie poseł Kukiz'15 Tomasz Rzymkowski. 
– W lipcu za sterami polskiego rządu chce zasiąść Jarosław Kaczyński – mówi "Super Expressowi" i zdradza, co mówi się w politycznych kuluarach.
Będzie dosyć duża rekonstrukcja obecnego rządu, łącznie z Prezesem Rady Ministrów – zapowiada polityk, który miał dowiedzieć się tego w sejmowej kuchni. Tomasz Rzymkowski przekonuje, że zgodnie z pogłoskami Jarosław Kaczyński pokieruje rządem do 11 listopada 2018 roku, a jego następcą zostanie obecny wicepremier minister rozwoju i minister finansów Mateusz Morawiecki. Przypomnijmy, iż przed rokiem ani jeden, ani drugi – pomimo nacisków partii – nie chcieli przejąć fotela premiera. – Ma powstać rząd techniczny. Rząd, który będzie mniej przykuwał uwagę ze względu na koloryt polityków kierujących resortami. To mają być fachowcy – ujawnia Rzymkowski.
Trzeba jednak Kaczyńskiemu przyznać, że jak dobiera idiotów na ministrów, to nie jakieś podróbki, tylko naprawdę idiotów prima sort. Jerzy Skoczylas, satyryk. O zbliżającej się rekonstrukcji rządu ostatnio mówił także europoseł i wpływowy doradca prezesa PiS prof. Zdzisław Krasnodębski. W rozmowie z Robertem Mazurkiem stwierdził, że pewne nazwiska z rządu Beaty Szydło "są pewnym obciążeniem politycznym". O samej premier nie powiedział nic. Wiadomo jednak, że miała ona grozić Jarosławowi Kaczyńskiemu dymisją ju po nagłym odwołaniu prezesa PZU Michała Krupińskiego. Prezesowi to się nie spodobało. 
I to jest najmilsza informacja dnia. Ba to jest wiadomość na którą czekaliśmy prawie od roku. Wiadomo jakim sternikiem jest Kaczyński. Dlatego jestem pewien że ten okręt zwany PiS zatonie i to na zawsze ze wszystkimi pasażerami. Czego wszystkim i życzę.
Z listu do Koryntian. 
Drogi Boże, zabrałeś już mojego ulubionego aktora Patricka Swayze, piosenkarza Michaela Jacksona ,pisarkę Joanne Chmielarską …..Chcę powiedzieć że moją ulubioną partią jest PiS a moim ulubionym prezesem jest Kaczyński.


18 05 2017 Macierewicz zyskuje światową sławę. "Financial Times" bez owijania w bawełnę opisuje to, co PiS zrobił z polską armią.

Czytelnicy z całego świata, szczególnie jego zachodniej, demokratycznej części przecierają oczy ze zdumienia. Brytyjski dziennik opisuje bowiem m. in. to, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości dokonano czystek politycznych, po których na najwyższych stanowiskach dowódczych wymieniono prawie wszystkich, a słynna jednostka GROM co chwila dostaje nowego dowódcę.
Pani premier też jest zadowolona z Macierewicza skoro otrzymał aż 33 tys premii. Była to największa kwota przyznana ministrowi.
"Nagrody przyznane ministrowi obrony narodowej w trakcie 2016 r. stanowiły wyraz uznania za skuteczne realizowanie polityki rządu i wdrażanie reform w armii oraz za zapewnienie, przy udziale wojska, bezpieczeństwa uczestników ŚDM" - tłumaczy tabloidowi kancelaria premier Beaty Szydło.
Macierewicz dostał do dyspozycji całą armię i co z niej zrobił? Bezradną drużynę zuchów! I za to powinien stanąć przed plutonem egzekucyjnym bez możliwości strzelenia sobie w łeb bo ten zaszczyt przysługuje tylko ludziom honoru. Niestety Macierewicz na pewno do nich nie należy.
Szkoda tylko że decyzję o przyszłości Macierewicza należy tylko do prezesa Kaczyński i ojca Rydzyka. I to jest mocna oś obrony Macierewicza. Dziś jeden czołg Putina może zdobyć Warszawę a pluton opanować Polskę i w tym na pewno nie przeszkodzi Putinowi brygada pancerna z USA. Bo oni przyjechali na tournée po Polsce robić wielką kasę. Ponoć Macierewicz płaci im od kilometra a za piknik od godziny. 
12 05 2017 Macierewicz o kontrmanifestacji: Rozrosła się atmosfera nienawiści. Może dojść do bardzo brutalnych działań.
– Zlekceważyliśmy widoczny od dłuższego czasu trend w mediach, które nie patrząc na rzeczywistość, w coraz większym stopniu uważają, że są uprawnione do najbrutalniejszego kłamstwa, do najbardziej bezwstydnego oszustwa, najbardziej wydumanych, niemających żadnego pokrycia w rzeczywistości manipulacji – mówił minister obrony narodowej w cotygodniowym felietonie dla Telewizji Trwam.
Antoni Macierewicz odniósł się do kontrmanifestacji smoleńskiej, organizowanej przez ruch Obywateli RP. Podczas 85. miesięcznicy katastrofy smoleńskiej uderzony został legendarny działacz antykomunistyczny i szef warszawskiego klubu „GP” Adam Borowski, gwizdano i zakłócano przemówienie Jarosława Kaczyńskiego, a także nie ukrywano radości z tego, że prezydent Lech Kaczyński był „rozciapciany w błocie” w Smoleńsku.
Dziś moje pytanie sprzed lat, kiedy Macierewicz wyda rozkaz strzelania do tłumu manifestującego swoje niezadowolenie z poczynań Kaczyńskiego? Jakie jest bliskie realizacji. Zatem czy kontrmanifestacja podczas kolejnej męczennicy smoleńskiej zostanie rozciapciana na asfalcie warszawskim przez oprawców z PiSkaidy i WOTu?

11 05 2017 Ostentacyjna żałoba bez pamięci o „poległych”

Dla bystrego obserwatora 85 miesięcznica smoleńska różniła się znacząco od poprzednich przede wszystkim tym, że całkowicie wolna była od wspomnień o dramacie, jaki rozegrał się 10 kwietnia 2010 r. na lotnisku Siewiernyj. Nie padło ani jedno słowo na temat katastrofy i jej ofiar. Jarosław Kaczyński nawet przez ułamek sekundy nie wspomniał swojego brata ani jego małżonki, nie mówiąc o pozostałych „poległych”.
W „Kropce nad i” – jeszcze przed wystąpieniem Kaczyńskiego – Ryszard Bugaj i Ludwik Dorn zastanawiali się, czy to możliwe, żeby Jarosław Kaczyński był taki cyniczny i grał katastrofą smoleńską bez jakiegokolwiek przekonania. Prof. Bugaj mówił wprost, że nie potrafi uwierzyć, żeby prezes nie zdawał sobie sprawy z tego, że nie ma żadnych mocnych argumentów na rzecz zamachu. A Ludwik Dorn – nie rozwiewając wątpliwości profesora – przekonywał: – „Państwo PiS w zetknięciu z państwem praworządnym będzie potyczki przegrywać. Ale uniknie nokautu. To będą ciosy na korpus, po których się słabnie. Będą przegrywać miesiąc w miesiąc”.
Profesor Ryszard Bugaj i były marszałek Sejmu Ludwik Dorn zgodnie stwierdzili, że „co za dużo, to nie zdrowo”. Jak powiedział profesor Bugaj: – „PiS powinien sobie przypomnieć to stare przysłowie. Pomysł, żeby obchodzić miesięcznice 120 razy, nawet przy takiej strasznej katastrofie bardzo ważnych ludzi, nie powinien był w ogóle się pojawić. To musi być w pewnym momencie skończone” – stwierdził. Według niego, ”niedługo po katastrofie ludzie mieli takie wzmożenie, ale to potem wygasa.   Źródło koduj24.pl

11 05 2017 Białe róże na sali sejmowej
Z symbolem nienawiści i głupoty – białymi różami – przybyli w czwartek na obrady Sejmu posłowie opozycji. Solidaryzowali się tym samym z tą grupą Polaków „chorych z nienawiści”, którzy dzień wcześniej uczestniczyli w kontrmanifestacji na Krakowskim Przedmieściu z okazji 85 miesięcznicy smoleńskiej.
Stanisław Huskowski z koła poselskiego Unii Europejskich Demokratów wyrzucał szefowi MSWiA Mariuszowi Błaszczakowi, że policja legitymowała i spisywała dziesiątki osób. – „Czy to ma być represja podobna do PRL-owskich? – pytał Huskowski. – „Policja zatrzymała też kilka osób. Byli to ludzie często z warszawskiej inteligencji, być może byli to również ludzie z warszawskiego Żoliborza, którzy mieli odwagę przeciwstawić się złemu prawu i wykorzystywaniu tragedii smoleńskiej do celów politycznych PiS” – powiedział poseł UED.
Błaszczak zarzucił Huskowskiemu, że swoją wypowiedzią popiera przemoc na warszawskich ulicach. – „Wczoraj grupa ludzi chorych z nienawiści próbowała zablokować uroczystości związane z upamiętnieniem ofiar katastrofy smoleńskiej. Oni nienawidzą, dlatego że próbują uniemożliwić, zablokować uroczystości, które mają charakter modlitwy, które mają charakter spotkania religijnego. Człowiek, którego pan popiera, panie Huskowski, użył przemocy wobec bohatera opozycji niepodległościowej, pana Adama Borowskiego. Hańbą jest to, że na tej sali państwo popieracie przemoc, to jest rzeczywiście hańba” – powiedział Błaszczak z mównicy sejmowej.  Źródło koduj24.pl
09 05 2017 Kolega Szydło zarobił pół miliona!
Takiemu to dobrze! Zdzisław Filip, który prywatnie jest dobrym znajomym szefowej rządu Beaty Szydło, zarobił w ubiegłym roku w fotelu prezesa spółki Tauron Wydobycie 451 tys. zł. "Super Expressowi" udało się dotrzeć do oświadczenia majątkowego Filipa.
Kumpelka i równy druh - mówił jakiś czas temu w mediach o premier Szydło Zdzisław Filip. Oboje znają się z rodzinnej miejscowości szefowej rządu, chodzili do jednej klasy w podstawówce w Brzeszczach. To Filip, będąc przed laty działaczem AWS, wciągnął Szydło na listy w wyborach samorządowych.
Kolega, kumpel zostaje prezesem. OK! Skoro ma odpowiednie kompetencje? Niepokoi mnie to, że prezesami spółek z udziałem skarbu państwa zostają przypadkowi ludzie, których tylko interesuje ile mogą kasy wyciągnąć ze spółki a nie jej rozwój. Co taczek w Polsce już się nie produkuje.
Pamiętam czasy kiedy szefów przywożono w teczkach a my ich odsyłaliśmy na taczkach wystrojonych jak karoce.

Ciekawsze przykłady:
Janina Goss – członek rady nadzorczej PGE, członek zarządu spółki Srebrna, przyjaciółka J. Kaczyńskiego
Jan Maria Tomaszewski – doradca prezesa TVP, kuzyn J. Kaczyńskiego
Konrad Tomaszewski – dyrektor Lasów Państwowych, daleka rodzina J. Kaczyńskiego
Kazimierz Kujda – prezes NFOŚiGW, prezes spółki Srebrna, wieloletni współpracownik J. Kaczyńskiego
Janusz Kowalski – wiceprezes PGNiG, współautor książki o Lechu Kaczyńskim, której współwydawcą była spółka Srebrna
Bartosz Czarnecki – doradca w PGZ, syn europosła PiS R. Czarneckiego
Tomasz Waszczykowski – p.o. szefa Urzędu Kontroli Skarbowej w Łodzi, brat Witolda Waszczykowskiego
Paweł Gilowski – dyrektor generalny UW w L ublinie, syn byłej wicepremier w rządzie PiS Zyty Gilowskiej
Paweł Kurtyka – członek rady nadzorczej AMW, 25-letni syn b. prezesa IPN Janusza Kurtyki; bez doświadczenia w biznesie
Kamil Kamiński – wiceprezes Tauronu, przyjaciel Zbigniewa Ziobry i protegowany B. Szydło
Michał Krupiński – prezes PZU, przyjaciel Witolda Ziobry, brata ministra sprawiedliwości
Zbigniew Leszczyński – członek zarządu Orlenu, b. szef spółki komunalnej w Opolu, w której ojciec Patryka Jakiego był wiceprezesem
Andrzej Grządziel – szef biura ARiMR w Opatowie, ojciec makijażystki J. Kaczyńskiego, pracuje jako doradca B. Szydło
Dariusz Kłos – szef ARiMR w Szczecinie, kłamca lustracyjny, agent SB ps. „Rudy”, skarbnik PiS w Szczecinie. 
Trudno ich tu zmieścić na tej liście. To się nazywa szerokie pełne kasy koryto.

08 05 2017 Magdalena Ogórek: Jarosława Kaczyńskiego atakuje rozwścieczona dzicz.
Jest grupa ludzi, która bardzo chce, żeby PO wróciła do władzy, i tej grupie bardzo się nie podoba, że ktoś może się pozytywnie wypowiadać o rządzie czy prezydencie - mówi w rozmowie z "wSieci" Magdalena Ogórek. Ogórek zauważa, że doszło do tego, że gdy Jarosław Kaczyński chce pomodlić się przy grobie brata, to "atakuje go rozwścieczona dzicz skandująca obrzydliwe hasła".
Ogórek chwali urzędującego prezydenta i mówi, że Andrzej Duda będzie rządził przez osiem lat. Pytana, czy nie ma wątpliwości w tej kwestii twierdzi, że nie, bo "mamy świetnego prezydenta. Po latach cyrku i tysiącach wpadek (...) mamy wreszcie prezydenta, który wraz z małżonką świetnie reprezentuje Polskę".
Dziennikarka chwali też rząd. - Gabinet PiS jest pierwszym w historii, który zrealizował tyle obietnic w tak krótkim czasie, i to wywołuje totalną frustrację totalnej opozycji - mówi.
W tej małej główce Ogórek ktoś wielkiego bałaganu narobił! Zadaje mi się że ta towarzyszka poczuła smak mamony. Kto tu jest dziki? Przecież Kaczyński łamie wszelkie zasady i normy społeczne. Nikt mu nie broni się modlić tylko niech nie robi z tego wielkiego wydarzenia, święta narodowego.

08 05 2017 Stefan Niesiołowski rąbie i pompuje. 
Takiej krzepy pozazdrościłby mu niejeden młodzian! Mimo że na karku już 73 lata, to Stefan Niesiołowski nie próżnował w majowe dni i aktywnie spędzał ten czas. Rąbał drewno, aż wióry leciały! Tą krzepę zawdzięcza temu że je tylko szczaw z nasypu i mirabelki.
Stefan Niesiołowski wolne chwile spędzał na swojej działce w Jeżewie pod Zgierzem (woj. łódzkie). Na rozgrzewkę zajął się drewnem, a po skończonej robocie postanowił napompować rower, by wybrać się na przejażdżkę. A jako że w maju wszystko rozkwita, a sam Niesiołowski to profesor nauk biologicznych, w swojej podróży co chwilę zatrzymywał się i badał leśne rośliny. On to wprost uwielbia! Macał, przyglądał się kwiatkom i ruszał dalej, na kolejne łowy. Chwila odpoczynku na pewno dobrze zrobiła posłowi Niesiołowskiemu, bo wypoczęty i w dobrej formie wróci już w środę do Sejmu, by recenzować rządy PiS, co przecież uwielbia...
No i co w tym dziwnego wszak ze wsi pochodzi!? A to widać, słychać i czuć. Całe dnie leniuchuje to i od czasu do czasu dla medialnego show fizycznie przez czas fotografowania popracuje. Fajnie siekierę trzyma! Widać że siekiera boi się Niesiołowskiego. Tak trzymając siekierę nic nie narąbie tylko sobie odcisków narobi i kręgosłup uszkodzi.
04 05 2017 Krzysztof Łoziński: wiem, czego chce Kaczyński.
Znam Kaczyńskiego od lat i wiem, jakie ma zamiary. On chce dyktatury. Są dokumenty, które powinny w końcu otworzyć nam oczy - mówi w rozmowie z Onetem Krzysztof Łoziński, kandydat na szefa KOD.
Były opozycjonista nie przebiera w słowach. "Mam odwagę powiedzieć jasno: Kaczyński jest złym człowiekiem" "Jak się czyta PiS-owski projekt konstytucji, to krew się mrozi w żyłach. Tam nie ma cienia demokracji!"
Ziobro? "Mam podejrzenie, że broni przestępców. Ze SKOK-ów wyprowadzono pięć miliardów złotych"
Błaszczak? "Wezwał jednych Polaków do fizycznego ataku na innych Polaków. Kiedyś poniesie za to odpowiedzialność"
Łoziński bardzo dobrze mówi. Gdzie był wcześniej że tego nie słyszeliśmy? Czy aby nie jest to kolejne kukułcze jajko podrzucone społeczeństwu przez grupę trzymającą władzę by dalej dzielić i siać nienawiść. Z deszczu pod rynnę jest bardzo łatwo trafić.  Nie zmienimy Polski jeśli będzie zmieniany tylko kierowca a pasażerowie luksusowego autobusu pozostaną ci sami ba będą tą samą trasą jechali w tym samym kierunku.  Nie zmienimy Polski dopóki w urzędach będzie pełno wujków, cioć, bratanków i bratanic, a także teściowych, zięciów, szwagierek, kumów i kumoszek itd. itd. Moim marzeniem jest by partie, związki zawodowe były dla ich członków a nie liderów, przewodniczących. A to może zapewnić tylko samofinansowanie. Możemy i po tysiąc razy wstawać z kolan ale dopóki nie rozliczymy oligarchii politycznej nic to nam nie da, wciąż będziemy zniewoleni przez system jaki został nam narzucony.

04 05 2017 Czy 50 km od Warszawy powstaje Judeopolonia?
W ciągu ostatnich kilku lat żydowscy inwestorzy pod pretekstem budowy parku rozrywki skupili ok. 600 ha ziemi w gminie Mszczonów wraz ze znajdującymi się tam olbrzymimi zasobami wód geotermalnych. Polscy właściciele działek za namową samorządowców z "pocałowaniem ręki" wyzbyli się swojej własności. Kilka dni temu w małej miejscowości Wręcza odbyła się "Uroczystość Wkopania Pierwszej Łopaty". W imieniu inwestorów pierwszy przemówił Mosze (Mooky) Greidinger, szef sieci kin Cinema City, który obiecał Polakom wiele miejsc pracy. 
Na budowę wjechały już pierwsze koparki. Niestety, to ani political fiction, ani głupi żart. To dzieje się naprawdę...
Według zapowiedzi inwestorów Park of Poland ma objąć 20 ha terenu. Tak do końca nie wiadomo, na co Żydzi chcą przeznaczyć pozostałe kilkaset hektarów. Przebąkują o jakichś hotelach, domach, ulicach i parkingach. Czy ktoś w Polsce posiada moc rozliczenia ich ze sposobu realizacji tych zapowiedzi? Obawa, że na zakupionym terenie zbudują sobie wszystko, czego tylko zapragną, wydaje się ze wszech miar uzasadniona.
W listopadzie ubiegłego roku polskojęzyczne media ujawniły, że izraelska firma iHLS, działająca – jak to lakonicznie określono – w branży bezpieczeństwa, jest bardzo blisko zakupu od Gminy Miasta Radom udziałów w Porcie Lotniczym „Radom” S.A. Podpisano stosowny list intencyjny. Odległość między Wręczą a Radomiem to tylko jedna godzina jazdy samochodem.
Przez kolejne pół roku media milczą w tej sprawie. Czyżby firma z Izraela wycofała się z transakcji? A jeśli tak, to dlaczego? Silnym tropem wydaje się być w tej sprawie dziwne przyspieszenie przez rząd Prawa i Sprawiedliwości kwestii budowy Centralnego Portu Lotniczego. Na początku tego roku potwierdził to prezes Jarosław Kaczyński, mówiąc bez ogródek: To wielkie międzynarodowe lotnisko jest nam potrzebne i to jest, według mnie, priorytet. Dziś wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że powstanie ono... w gminie Mszczonów. Czy będzie ono graniczyć z gruntami należącymi do żydowskich inwestorów? A może zbudowane zostanie na części ich działek, tworząc jakąś eksterytorialną autostradę powietrzną? Jakby tego wszystkiego było mało, kilka dni temu LOT poinformował o zwiększeniu liczby połączeń z... Izraelem! Z kolei premier Szydło najpierw powtórzyła za Kaczyńskim: to jest bardzo ważny projekt, który ma w tej chwili charakter priorytetowy, a następnie zapowiedziała, że po „majówce” ujawni nazwisko pełnomocnika rządu do spraw budowy Centralnego Portu Lotniczego. Źródło trybeus.blogspot.com 
02 05 2017 Pomnik Lecha i Marii Kaczyńskich w Białej Podlaskiej. Na odsłonięciu Jarosław Kaczyński.
Prezes PiS wygłosił przemówienie, w którym podziękował za pomnik brata oraz wytłumaczył, dlaczego takie inicjatywy są słuszne. "Lechowi Kaczyńskiemu należą się pomniki, bo wpisał się w historię Polski. Był kimś, dla kogo najważniejsza była Polska i "Solidarność" - stwierdził Jarosław Kaczyński podczas wizyty w Bielsku Białej. Prezes PiS dodał również, że liczy na to, że w kolejnych latach takie pomniki wciąż będą stawiane. 
Dlaczego dziś Kalkstein i Singer to najważniejsze osoby w Polsce!? No i od kiedy Kaczyńscy są Polakami! Fornalska, Rokossowski a później Bierut pisał im życiorysy.
Lech Kaczyński "wpisał się w polską historię jak może nikt inny w ciągu ostatnich dziesięcioleci". Walczył z komunizmem, ale nie miał z nim żadnych związków. Nie było na niego żadnych teczek, żadnych tajnych papierów, nie szukał nigdy osobistych korzyści - tak we wtorek Jarosław Kaczyński mówił o Lechu Kaczyńskim. Prezes Prawa i Sprawiedliwości uczestniczył w ceremonii odsłonięcia pomnika Lecha i Marii Kaczyńskich w Białej Podlaskiej.

03 05 2017 Tym wpisem Sikorski wywołał burzę.

"Jeśli będą dotacje, postawię w mojej wsi pomnik obu braci Kaczyńskich. Z napisem na cokole, ku przestrodze: TERRAIN AHEAD! PULL UP!" - napisał na swoim Twitterze Radosław Sikorski. Wpis ten wywołał lawinę skrajnie różnych komentarzy. - Mój program budowy pomników Kaczyńskiego w każdej wsi będzie się nazywał: "Wieś Kaczyńskim stoi!" – napisał wcześniej Roman Giertych.
Lechowi Kaczyńskiemu i jego małżonce należą się pomniki, bo wpisał się w polską historię, jak może nikt inny w ciągu ostatnich dziesięcioleci, bo był politykiem naprawdę polskim, bo nie musiał się niczego obawiać, bo walczył z komunizmem, ale nie miał z nich żadnych związków, nie było na niego żadnych teczek – mówił prezes PiS.
Wkrótce Lech Kaczyński będzie miał więcej pomników w Polsce jak mieli ich Lenin ze Stalinem razem wzięci. Dlaczego dziś Kalkstein i Singer to najważniejsze osoby w Polsce!? No i od kiedy Kaczyńscy są Polakami! Fornalska, Rokossowski a później Bierut pisał im życiorysy. Co takiego zrobił prezydent Lech Kaczyński? Na to pytanie przedszkolak odpowiada poleciał by zginąć pod Smoleńskiem razem z 95 osobami. Wkrótce Jarosław błogosławionych Lecha zrobi. Co to za pomnik? Prezydenta odmłodzili o kilkanaście lat a jego żonie dodali kilkanaście lat. Dlaczego dziś Kalkstein i Singer to najważniejsze osoby w Polsce!? No i od kiedy Kaczyńscy są Polakami! Fornalska, Rokossowski a później Bierut pisali im życiorysy.

03 05 2017 O kim Jacek Kaczmarski tą balladę w 1975 r. napisał? O Leninie, Stalinie czy może o Lechu Kaczyńskim!?
Ballada o zasranym pomniku.
W jakimś dużym mieście tysięcznymi dłońmi
Postawiono wielki i wspaniały pomnik.
Z wyciągniętą ręką, w kroku nieprzerwanym,
Stanął wielki człowiek z metalu odlany.
Jego twarz i gesty reprezentowały
Głoszone za życia szczytne ideały.
Każdy więc przechodzień mógł je w lot odczytać
I wprowadzić w życie i o nic nie pytać.

To zagadka wielka i dla przyrodnika -
Dlaczego gołębie srają na pomnikach.
Ludzie przez czas pewien figurę czyścili,
Lecz że bezskutecznie - wnet się zniechęcili.
Z biegiem czasu smugi białawe odchodów
Zdobywszy figurę sięgnęły jej schodów;
Znikły całkowicie wszystkie rysy twarzy
I przestała ona cokolwiek wyrażać.

Gówna po pomniku wciąż się pięły w górę.
Wkrótce otoczyły calutką figurę.
I już gestu nie ma i nie ma już kroku
Znikł już całkowicie błysk geniuszu w oku.
Wszystko znikło w gównach! Zniknął pomnik cały,
Nikt zeń nie odczyta żadnych ideałów!
Jest na placu miasta, wielkością mu równa,
Wielka i wspaniała piramida gówna!
Memy na podstronie Archiwum 
30 04 2017 Udowodnij że nie ukradłeś, inaczej stracisz cały majątek...
Z portalu wolność24...Od dziś w życie wchodzi nowelizacja przepisów kodeksu karnego, która wprowadza do porządku prawnego konfiskatę rozszerzoną. To kolejny pomysł Prawa i Sprawiedliwości, który pod słuszną ideą odbierania majątku przestępcom i malwersantom, wprowadza tak naprawdę bat na uczciwych przedsiębiorców.
Pobudki dla wprowadzenia konfiskaty rozszerzonej są jak najbardziej słuszne, w końcu kto nie zgodziłby się na walkę z przestępczością w zdecydowany sposób (oprócz przestępców). Jednak ich zapisy są kompletnie oderwane od rzeczywistości – przez głupotę lub zamysł pomysłodawców. Jednak o to pierwsze nie wypada ich podejrzewać...
Nowe przepisy – udowodnij, że nie ukradłeś
Konfiskata rozszerzona to między innymi przeniesienie ciężaru udowodnienia legalnego pochodzenia mienia na oskarżonego. Nowela wprowadza ewentualność przepadku przedsiębiorstwa, gdyby przy jego pomocy popełniono groźne przestępstwo – prania brudnych pieniędzy czy wyłudzenia podatków. Przepadek przedsiębiorstwa nie mógłby być orzeczony, gdy „byłoby to niewspółmierne do przestępstwa”, wina właściciela firmy nie byłaby wielka lub rozmiar wyrządzonej szkody nie byłby znaczny wobec rozmiarów samego przedsiębiorstwa.
Nowela wprowadza ponadto możliwość przeprowadzenia kontroli mienia oskarżonego za okres pięciu lat przed popełnieniem przestępstwa. W toczących się już postępowaniach oskarżony będzie musiał wykazać źródła majątku zgromadzonego w ciągu pięciu lat przed przestępstwem, które popełnione zostało także przed wejściem nowelizacji w życie.
Złamanie podstawowych zasad prawa i bat na uczciwych przedsiębiorców
Nowe przepisy to przede wszystkim złamanie podstawowych zasad tworzenia prawa w cywilizacji łacińskiej. W polskim porządku prawnym powinna być obecna zasada „domniemania niewinności”, to oskarżyciel musi udowodnić oskarżonemu, że złamał prawo i jest winny. Sytuacja, w której oskarżony musi udowodnić, że jest niewinny, jest absurdalna.
Nowe przepisy świetnie wpisują się w mentalność Prawa i Sprawiedliwości, dla których przedsiębiorcy, przynajmniej ci nie ułożeni z „kapitanem państwo” są śmiertelnymi wrogami.  Źródło trybeus.blogspot.com
28 04 2017 "Rzeczpospolita": Episkopat ws. patriotyzmu i nacjonalizmu. Biskupi ganią polityków?
Dziś zaprezentowany zostanie dokument "Chrześcijański kształt patriotyzmu", w którym polscy biskupi wypowiadają się o nacjonalizmie i patriotyzmie. Stanowisko można odczytać jako reprymendę pod adresem polityków, choć nie wskazano konkretnych partii - pisze "Rzeczpospolita".
Biskupi piszą, że w sytuacji, gdy mamy do czynienia z "głębokim sporem politycznym" patriotycznym obowiązkiem powinna być "refleksja nad językiem, jakim opisujemy naszą ojczyznę". Zdaniem biskupów język powinien być pełen szacunku i pozbawiony uproszczeń i "krzywdzących porównań".
W dokumencie znajdzie się apel o pojednanie, łagodzenie emocji i współpracę. Episkopat pisze też o "renesansie postaw patriotycznych" i ostrzega, że może on przynieść zagrożenie nastrojami nacjonalistycznymi.

Piękna nasza Polska cała. Od Władysława do Jarosława!?
Jednym słowem drodzy parafianie, za to ze jesteśmy okradani i poniewierani powinniśmy klęczeć i prosić o przebaczenie złoczyńców którzy nami rządzą. Tak rozumiem ten przekaz polskich biskupów, najważniejszej władzy w Polsce do swych wiernych owieczek.
Polska nie dzieli się na PO i PiS.
Opozycja nie dzieli się na PO i Nowoczesną.
Racja nie dzieli się na Waszą i Naszą
Nie ma już podziału na ZOMO i Solidarność.
Podział na Gestapo i AK też niczego dziś nie wyjaśni.
Dietetyczni cykliści z energią OZE nie zniszczą narodowych wartości.
Gazeta Polska czy Gazeta Wyborcza nie wyczerpują Twojego wyboru.
A Obóz Patriotyczny czy Zdrady Narodowej co najwyżej politycznego łobuza urodzi.
Polacy lepszego i gorszego sortu łączcie się …
I nawet nie przypuszczacie kto jest autorem tego apelu? Janusz Piechociński

28 04 2017 Prezes IPN: za akcję "Wisła" odpowiadają struktury komunistycznego państwa.

70 lat temu rozpoczęła się akcja "Wisła", polegająca na wysiedleniu ludności ukraińskiej z terenów południowo-wschodniej Polski. Jej skutkiem było wywiezienie około 140 tysięcy Ukraińców, a także Łemków, Bojków, Dolinian i rodzin mieszanych, głównie z terenów Bieszczad i Beskidu Niskiego, na Ziemie Odzyskane na zachodzie kraju oraz na Pomorze. 
- Akcję tę przeprowadzały władze komunistyczne - przypomina prezes Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek.
Po II wojnie światowej miała miejsce wielka wędrówka ludów i nie dotyczyła tylko Polski i nie była zasługą tylko Stalina ale Jałty! Gdzie Roosevelt i Churchill oddali Polskę Stalinowi. Kto dziś odpowiada za obecną Wielką Wędrówkę Ludów? Merkel! A może koś jeszcze? Czy jesteśmy ostatnim pokoleniem, które jeszcze posiada ten przywilej, że potrafi myśleć? Czy następne pokolenia będą pełnić funkcję żywych robotów, usługujących garstce tych którzy nas teraz ograbiają i nami manipulują? Tym i takim celom ma służyć znakowanie ludności czipami (nadanie każdemu numeru), monitoring, wszelkiego rodzaju identyfikatory etc etc . Lecz historia już to przerabiała w pewnych obozach. Czy to nie wraca teraz w udoskonalonej formie i na jeszcze większą skalę? Czy to jest przypadek, czy też celowe działanie? Żywy robot jest tańszy niż mechaniczny, a poza tym rozwiązuje to idealnie problem przeludnienia.
27 04 2017 Będzie armia ministra Szyszki? Kolejny oligarcha chce prywatnej armii!
Czy myśliwi zasilą szeregi Wojsk Obrony Terytorialnej? Przynajmniej minister środowiska Jan Szyszko jest na tak! - Myśliwy pójdzie wszędzie i zajrzy w każde miejsce. Ma pełną penetrację i znajomość terenu, a do tego świetnie się porusza nocą - polityk PiS zachwalał pomysł na antenie TVP.
- To jest jednak czysty pragmatyzm. 120-130 tys. osób, które świetnie posługują się bronią. Potrafią z tej broni korzystać, strzelać również do celów ruchomych. Wydaje mi się, że trzeba na to zwrócić uwagę i spojrzeć na to chłodnym okiem - podkreślił Szyszko. Ciekawe, co na to Antoni Macierewicz , dla którego projekt Wojsk Obrony Terytorialnej złożonych z ochotników jest prawdziwym oczkiem w głowie. Do tej pory szef MON nie odniósł się do tego pomysłu.
Szyszko nie był w PZPR w ZSL też nie!? Dziwne to bo wystarczy na niego spojrzeć by zobaczyć w nim stary beton partyjny. Myśliwych chce skoszarować, a przecież to elita w społeczeństwie która potrzebuje niańczenia. Co innego leśnicy no ale dla ministra Szyszki to wsio rawno?

27 04 2017 Najnowszy sondaż wyborczy: Platforma przegoniła PiS! 
Znaczy się tylne koło wyprzedziło przednie w rowerze marki Polska.
Po raz pierwszy od wyborów parlamentarnych w 2015 r. PO przegoniła w sondażu PiS. Na partię Grzegorza Schetyny głos oddałoby 31 proc., a na ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego - 29 proc. ankietowanych. Eksperci nie mają wątpliwości - jednym z czynników takiego obrotu spraw jest tak zwany efekt Tuska.
Dla mnie i wielu innych to był triumfalny powrót Tuska do Polski. Pokazał Kaczyńskiemu siłę jaką jeszcze dysponuje w Polsce. Tusk i Kaczyński to obecnie najwięksi wrogowie demokracji w Polsce. Obu marzy się totalitaryzm. Od 1945 roku zmieniają się tylko nazwiska rządzących, władza zaś należy do oligarchii. W rządzie Szydło liczą się tylko pieniądze jakie można jeszcze zagarnąć dla siebie. Czasu ten rząd ma już niewiele zatem okradają naród nie licząc się z nikim i z niczym. Wszak odziedziczyli spadek po poprzednich ekipach i traktują go jak swój. Nic zatem dziwnego że fortuny Misiewiczów. Morawickich, Szydłów, Szyszek, Zalewskich , Waszczykowskich etc. rosną w zastraszającym tempie. I kogo to obchodzi ze zadłużenie Polski przekroczyło bilion złotych!? Ci co byli przy władzy obłowili się tak że nie muszą się martwić o swoją przyszłość i swoich wnuków. Jak długo będziemy jeszcze na to wszystko patrzyli i udawali że nic się nie dzieje.
25 04 2017 PK: kolejna ekshumacja ofiary katastrofy smoleńskiej.
Z monastyru w Supraślu ekshumowano dziś rano 20. ofiarę katastrofy smoleńskiej. Tym razem ekshumacja dotyczyła grobu arcybiskupa Mirona Chodakowskiego - powiedziała rzeczniczka Prokuratury Krajowej prokurator Ewa Bialik
Gdyby kogoś z mojej rodziny tak po śmierci Macierewicz kazał poniewierać, zbezczeszczać zwłoki, zarobiłby w twarzyczkę tak jak Boni dostał od Korwina. Jak można mieszać szczątki!? Macierewicz za Smoleńsk powinien być zlinczowany, politycznie. Tragedia innych stała się dla niego karmą do robienia politycznej kariery. Tańczy swój chocholi taniec na mogiłach smoleńskich bo wielu bije mu brawa licząc że coś i dla nich skapnie.

25 04 2017 Skandal w resorcie Ziobry! Dyrektorzy ustawili przetarg?
Ważny przetarg informatyczny w Ministerstwie Sprawiedliwości został prawdopodobnie ustawiony pod firmę, która przedstawiła najdroższą ofertę – ustalił Fakt. Choć szwindel wykryto, odpowiedzialni dalej starają się dokończyć transakcję!
Lato 2016. Jeden z informatycznych przetargów wchodzi w decydującą fazę. O kontrakt z ministerstwem starają się 4 firmy. Najdroższa oferta to prawie 3,9 mln zł. Najtańsza – nieco ponad 2,2 mln zł. Nagle trzech oferentów wypada z gry. Jak to możliwe?
Komisja przetargowa zmieniła jeden z wymogów, ale zamiast powiadomić o tym od razu wszystkich zainteresowanych, wstrzymano wysyłkę pism o tydzień. W efekcie firmy miały zaledwie 24 godziny na przedłużenie gwarancji finansowych! Te dwie, które złożyły wadium w postaci polis bankowych a nie gotówki, nie miały szans zostać w grze. Niedługo potem trzecia z firm – ta z najtańszą ofertą – została zdyskwalifikowana za rzekomy brak wiedzy i doświadczenia. I urzędnikom została tylko jedna oferta.
A skąd my to znamy?
21 04 2017 Stanisław Piotrowicz: nie ma odwrotu od reformy wymiaru sprawiedliwości
Sejmowa komisja sprawiedliwości najprawdopodobniej na początku maja zajmie się projektem dot. Krajowej Rady Sądownictwa - poinformował jej przewodniczący Stanisław Piotrowicz (PiS). Zapewnił, że zmiany na pewno zostaną wprowadzone. - To jest sprawa oczywista - podkreślił.
Nie ma odwrotu od reformy wymiaru sprawiedliwości. Gwarantuje to Piotrowicz prokurator PRL szczególnie aktywny w czasie stanu wojennego, kiedy skazywał tych co występowali przeciwko władzy ludowej. Dziś ma być podobnie: Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie, w interesie klasy robotniczej, w interesie chłopstwa pracującego i inteligencji, w interesie walki o podwyższenie stopy życiowej ludności, w interesie dalszej demokratyzacji naszego życia, w interesie naszej Ojczyzny. Pilnować zaś tego będzie wybitny specjalista w tej materii Piotrowicz. Szkoda że nie będzie mógł liczyć na pomoc Kiszczaka, Jaruzelskiego etc.

21 04 2017 Burzliwa dyskusja o służbie zagranicznej. Płomienne przemówienie Niesiołowskiego

Opanowaliście wojsko, policję, sądy, prokuratury, edukację, teatry, konie, lasy, zwierzynę łowną, opanowaliście spółki skarbu państwa, jenoty - ironiczne przemówienie Stefana Niesiołowskiego, jak podkreślają obserwatorzy sceny politycznej, przejdzie do historii parlamentaryzmu. Podczas debaty nad rządowym projektem nowelizacji ustawy o służbie zagranicznej Niesiołowski zwracał się do wiceministra spraw zagranicznych Jana Dziedziczaka: - Zostawiliście przedszkola, domy opieki, domy starców, akwaria, ogrody zoologiczne, grzybiarzy... Płomienne przemówienie posła PO nie zmieniło jednak losów wniosku o odrzucenie projektu.
Specjalista od zdrowego żywienia raczył zabrać głos w sprawie o której nie ma pojęcia bo to typowy beton partyjny. Tacy jak on Kaczyński, Macierewicz etc są niereformowalni.
Krótki wierszyk o szczawiu z mirabelką 
Ten, kto jada polski szczaw 
I zakąsza mirabelką 
Ten przepłynie Wisłę wpław 
Taką moc ma w sobie wielką! 
I przepłynie Amazonkę 
I zdobędzie Himalaje 
Kto na polską pójdzie łąkę 
i się zdrowo szczawiu naje 
Więc zachęcam czytelnika 
Żeby zamiast innych straw 
Od maja do października 
Jadł wyłącznie polski szczaw 
Ale groźna jest przesada 
(Tak jak z rymem częstochowskim) 
Kto za dużo szczawiu jada Może zostać Niesiołowskim 
19 04 2017 Cała Polska na Warcie! Antoni Macierewicz: stołeczny garnizon ma obowiązek strzec popiersia L. Kaczyńskiego.
Na żołnierzy stołecznego garnizonu spada obowiązek strzeżenia popiersia prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który poległ w obronie Rzeczpospolitej – powiedział podczas obchodów Święta Dowództwa Garnizonu Warszawa szef MON Antoni Macierewicz.
Szefem MONu powinien być generał a nie jakiś debilny cywil. To za Wałęsy TW Bolka oddano MON w ręce cywili?

19 04 2017 Ziobro chce „reformować” Sąd Najwyższy.

Ministerstwo Sprawiedliwości, czyli Zbigniew Ziobro, zamierza wymienić wszystkich prezesów, wiceprezesów i sędziów funkcyjnych w Sądzie Najwyższym – dowiedziała się nieoficjalnie „Rzeczpospolita”.
W Sądzie Najwyższym ma się pojawić nowa izba – dyscyplinarna. Według resortu, ma ona przywrócić najwyższe standardy etyczne w środowisku sędziowskim. Jej skład ma wyznaczyć zreformowana już przez Ziobrę KRS. Trafiać do niej będą w pierwszej instancji sprawy sędziów i prokuratorów, którzy popełnili przestępstwo umyślne, np. korupcji, jazdy po pijanemu, kradzieży itd.
Wreszcie szeryf Ziobro będzie mógł skazać lekarza za śmierć ojca. Sądy będą sprawiedliwsze. Dla kogo dla ofiar czy przestępców? W tej samej sprawie dwa różne składy sędziowskie mogą skazać na szafot albo uniewinnić i przyznać duże odszkodowanie. W bandyckim państwie liczą się tylko układy bo prawo jest dla biednych a sprawiedliwość dla bogatych.
17 04 2017 Ten sondaż nie zadziwi: Jarosław Kaczyński dziewięć razy ważniejszy od prezydenta. I siedem od premier Beaty Szydło
Właściwie ten sondaż nie powinien nikogo zaskoczyć. Według badań przeprowadzonych dla portalu OKO.press, aż 68 procent Polaków uważa, że Jarosław Kaczyński decyduje o losach Polski. Według tego samego sondażu, aż siedem razy mniejszy wpływ ma premier, a dziewięć prezydent.
Pytanie było następujące: "Kto spośród osób rządzących ma największy wpływ na losy Polski" – sondaż przeprowadziła agencja IPSOS w marcu. Można było wybrać jedną osobę. Wyniki nie zaskoczą nikogo, kto chociaż trochę interesuje się polityką. Zdecydowanym zwycięzcą okazał się Jarosław Kaczyński (68 proc).
A co za idioci robili ten sondaż? Widocznie musieli dostać za te wyniki duże pieniądze! Podobnie jest z wyborami. To nie wyborcy decydują kto wygrywa wybory tylko informatycy którzy wprowadzają dane do systemu. No i później jest wielkie zaskoczenie? Uczestniczę w tylu rożnego rodzaju spotkaniach i na pytanie kto popiera Kaczyńskiego? Słychać tylko narzekania i pomstowania na Kaczora. Widocznie uczestnicy spotkań boją się do tego przyznać. Jak to przecież z sondaży wychodzi że są w większości to powinni tych narzekaczy czapkami nakryć.
Ustrój polityczny Rzeczypospolitej Polskiej (Trzeciej Rzeczypospolitej) – struktura organizacyjna państwa polskiego, określona Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej uchwaloną przez Zgromadzenie Narodowe 2 kwietnia 1997 roku. Zgodnie z jej treścią Rzeczpospolita Polska jest republiką parlamentarną i realizuje zasady suwerenności narodu, niepodległości i suwerenności państwa, demokratycznego państwa prawnego, społeczeństwa obywatelskiego, trójpodziału władzy, pluralizmu, praworządności, społecznej gospodarki rynkowej oraz przyrodzonej godności człowieka. Rzeczpospolita określona jest także jako państwo unitarne.
Władzę, według trójpodziału na rodzaje, sprawują:
ustawodawczą: Sejm i Senat,
wykonawczą: Rada Ministrów i Prezydent,
sądowniczą: sądy i trybunały.
15 04 2017 Beata Szydło chciała dymisji Macierewicza i Waszczykowskiego.
Trzy tygodnie temu, w czasie spotkania przed wyjazdem na specjalny szczyt unijny do Rzymu, Beata Szydło sondowała możliwość zdymisjonowania szefa MON Antoniego Macierewicza i szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego. – „Szydło jest zdania, że bez dymisji Macierewicza i Waszczykowskiego rząd czekają tylko kolejne wstrząsy prowokowane przez obu panów” – relacjonowało „Faktowi” źródło w rządzie. Z rozmów dziennika z politykami PiS wynika, że od kilku miesięcy zarówno dla premier, jak i dla części władz PiS jest jasne, iż właśnie ci dwaj ministrowie są dla gabinetu Szydło i PiS największym obciążeniem.
Na takie rozwiązanie nie zgodził się jednak Jarosław Kaczyński. – „Nie teraz” – usłyszała premier od prezesa PiS.

15 04 2017 Podwyżka dla każdego Polaka o 25-30 proc.! Poseł PiS wie, jak to zrobić.
Wypłata wyższa o 25-30 proc.? Zdaniem Adama Abramowicza z Prawa i Sprawiedliwości to możliwe, jeśli obniży się pozapłacowe koszty pracy. W przyszłym tygodniu przewodniczący Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego przedstawi projekt, w myśl którego poziom zarobków Polaków zbliży się do tego w Europie Zachodniej.
Dziś pozapłacowe koszty pracy są bardzo wysokie, wynoszą ponad 60 proc. My proponujemy obniżenie tych kosztów do 25-30 proc. Różnica zostanie w kieszeni pracownika, koszty dla pracodawcy pozostaną na takim samym poziomie jak obecnie. To będą podwyżki dość znaczące. Ktoś, kto zarabia dziś na rękę np. 3 tys. zł, po zmianach otrzymałby 3 tys. 750 zł - twierdzi poseł PiS.
No i wyjdzie tak jak podniesieniem minimalnego wynagrodzenia do 2000 złotych? Pracodawca zabrał premie i wychodzi na to samo około 1800 złotych. Miało być prawie dwie stówy a wyszło parę złotych. Dlaczego tak jest? Bo Polską nie rządzą Polacy i dlatego byliśmy i będziemy biedni.
14 04 2017 Macierewicz okłamał prezesa?!
Szef MON wiedział, że wyprowadził prezesa PiS z równowagi akcją z fuchą dla Misiewicza przyznaną mu w dodatku w rocznicę katastrofy smoleńskiej. Jednak wcale nie zamierzał posypać głowy popiołem i przyznać się do błędu. Przeciwnie. – Zapewniał go, że doniesienia po pierwsze są nieprawdziwe, a on sam nie wiedział o stanowisku dla Misiewicza – mówi nam ważny polityk PiS.
To nie wszystko! Obrońcy Misiewicza postanowili... ukryć jego umowę z Polską Grupą Zbrojeniową, aby nie pokazać ile miał zarabiać! Dokumentu oficjalnymi kanałami do wglądu nie dostała ani kancelaria premier Beaty Szydło ani politycy z Nowogrodzkiej.
– Do prezesa dotarło, że Macierewicz działa na naszą szkodę – mówi nam polityk bliski Kamińskiemu. Zwolenników dymisji Macierewicza w PiS jest coraz więcej. Decyzję oczywiście podejmie prezes.
– Moim zdaniem to już nie jest kwestia czy, ale kiedy – ocenia polityk bliski Kaczyńskiemu.
Na razie Macierewicz jednak zostaje na stanowisku, ale jego wpływy zostaną ograniczone: z Polskiej Grupy Zbrojeniowej mają zostać usunięci jego poplecznicy, a nadzór nad spółką zostanie oddany wicepremierowi Mateuszowi Morawieckiemu.
W odpowiedzi na nieprawdziwe publikacje medialne Polska Grupa Zbrojeniowa informuje, że nie jest prawdą, iż miesięczne wynagrodzenie pana Bartłomieja Misiewicza w PGZ S.A. wynosi 50 tys. zł- możemy przeczytać w mailu, który spółka wysłała w odpowiedzi na medialne doniesienia o wysokości pensji byłego rzecznika MON.
No to ile miał zarabiać Misiewicz 49 999 złotych czy może 50 001 złotych? Tak czy tak wrona to piękny ptak ale to nie jest 50 000 złotych. Mój kolega pisząc o zadłużeniu miasta na kwotę 200 mln złotych został ukarany grzywną bo zadłużane faktycznie wynosiło 189 mln złotych.
Tak skompromitowany Macierewicz, wielki obrońca praworządności, człowiek ze wszech miar prawy i honorowy powinien wzorem dawnych dowódców wojskowych wyjąc z szuflady pistolet i strzelić sobie w głowę.

Już od dawna piszę że gdyby wyborcy PiS wiedzieli, że Macierewicz zostanie najważniejsza osobą w rządzie Szydło, Kaczyński nie wygrałby wyborów. Genialny strateg kazał Macierewicza na czas kampanii wyborczej zamknąć w klasztornej celi. I o dziwo Macierewicz przyjął to ze stoickim spokojem i wielką pokorą. Największą głupotą Kaczyńskiego było mianować go szefem MON. Przecież znają się prawie od dziecka z tym, że Macierewicz dzieckiem jest do dziś i pomimo to Kaczyński dał mu do ręki zapałki wraz z brzytwą.

14 04 2017 Żołnierze musieli stać w deszczu przez 7 godzin i czekać na spóźnionego Macierewicza
Dwa tysiące żołnierzy, w tym połowa spoza Polski mogło na własnej skórze przekonać się jakie podejście do uroczystości wojskowych ma minister obrony narodowej Antonii Macierewicz. Szef resortu kazał czekać na siebie przez kilka godzin, a w tym czasie bronił Misiewicza w siedzibie partii na Nowogrodzkiej.
Nad poligonem w Orzyszu, gdzie wczoraj odbyło się oficjalne powitanie żołnierzy Batalionowej Grupy Bojowej NATO, co chwile przechodziły nawałnice, padał deszcz, a chwilami nawet grad. "Żołnierze stanęli w szyku o godz. 9 rano. Już w południe widać było, że są przemoczeni i zziębnięci, a według planu powitanie miało rozpocząć się za trzy godziny i potrwać kolejne dwie" - opisuje tygodnik Polityka.
Nikt nie pomyślał o tym, aby podać im ciepłą herbatę. Żołnierze sami próbowali się rozgrzać, a dowódcy kampanii z USA zachęcali ich do rozgrzewających ćwiczeń. Fatalna pogoda dawała się mocno we znaki. Jeden z rumuńskich oficerów zasłabł i został odprowadzony z szyku. Jednak na miejsce nie wezwano pogotowia. Koledzy ułożyli go w ustronnym od deszczu miejscu i próbowali rozgrzać.
"Sytuacja stała się jeszcze bardziej niezręczna, kiedy nadeszła wiadomość, że prezydent RP, zwierzchnik sił zbrojnych, już wsiada do śmigłowca – a Antoni Macierewicz nadal broni swojego podopiecznego na Nowogrodzkiej. Kiedy minister wyjeżdżał z siedziby partii, trybuna VIP w Orzyszu już się zapełniała" - relacjonuje Polityka.
W końcu gdy na miejscu pojawił się Macierewicz skrócono oficjalne uroczystości o godzinę, a ostatni żołnierze zeszli z placu przed trybuną VIP tuż przed godziną 18.
Szklana pogoda a w wojsku zawiedli ci wspaniali dowódcy wybrani przez Macierewicza. Stali 7 godzin bo nikt nie potrafił odebrać telefonu? A może tak się boją Macierewicza że bali się zadzwonić i spytać się kiedy przyjedzie? Nawet gdyby samolotem miał przylecieć z Warszawy do Orzysza to i tak zdążyliby się zebrać ponownie. Dziwię się tylko Amerykanom że przystosowali się do tego koszmarnego spektaklu.
12 04 2017 Himalaje serwilizmu.
W serwisach społecznościowych prawdziwą karierę robi krótki filmik z poniedziałkowych uroczystości z okazji 7. rocznicy katastrofy smoleńskiej. Lepiej niż cokolwiek ilustruje on jakość relacji w środowisku ekipy rządzącej i odpowiada na pytanie: kto tu rządzi?. Otóż zwykły poseł J. Kaczyński w pewnym momencie krótkim i stanowczym gestem pokazuje premier Beacie Szydło, gdzie ma stanąć. Z kolei szefowa polskiego rządu niemal biegiem ze skromnie schylonym czołem wypełnia rozkaz satrapy i posłusznie zajmuje miejsce u jego boku.
Ten żenujący, kilkusekundowy obrazek, zwalnia z analiz każdego politologa, bo tak plastycznie pokazuje sytuację polityczną w państwie. Powszechnie wiadomo, że w hierarchii stanowisk państwowych w Polsce Beata Szydło jako premier zajmuje czwartą pozycję. Jej rzeczywisty szef prezes Prawa i Sprawiedliwości Kaczyński formalnie jest tylko posłem, co w tejże hierarchii stawia go o czternaście stopni niżej. Film na:
https://video.twimg.com/tweet_video/C9FYpCrXUAAIaaK.mp4
 Źródło: naTemat 
12 04 2017 Znamy nowe zarobki Misiewicza. Nie może narzekać.
Bartłomiej Misiewicz, pełnomocnik zarządu ds. komunikacji w Polskiej Grupie Zbrojeniowej, ma zarabiać aż 50 tys. zł. miesięcznie. Stanowisko utworzono specjalnie dla niego.
Oprócz wysokiej pensji Bartłomiej Misiewicz może także liczyć na służbowy samochód oraz wysoką premię. Będzie ona wynosić równowartość rocznego wynagrodzenia, bo takie są zasady w spółkach strategicznych dla państwa, jeśli spełni się warunki postawione przez radę nadzorczą.
Gazeta przypomina, że Misiewicz w atmosferze skandalu stracił w ubiegłym roku posadę w radzie nadzorczej firmy. Wtedy zmieniono jej statut, by w radzie mogły zasiadać osoby bez wyższego wykształcenia. Teraz specjalnie dla niego utworzono stanowisko.
W MON Misiewicz zarabiał 12 tys. zł miesięcznie. Na wynagrodzenie składało się kilka kwot: wynagrodzenie zasadnicze (6 070 zł), dodatek funkcyjny (1 810 zł), dodatek specjalny (4 121,24 zł).
Co ma takiego Misiewicz czego inni nie posiadają, że Macierewicz nie potrafi zrezygnować z jego usług? A naści Bartusiu cycusia! 
Memy na podstronie Śmieszne zdjecia.

12 04 2017 Macierewicza pilnuje niemal setka żandarmów! Nawet prezydent nie ma takiej ochrony
Żandarmeria Wojskowa wynajęła mieszkanie naprzeciwko lokalu, w którym mieszka Antoni Macierewicz. Uzbrojona po zęby wojskowa policja pilnuje ministra obrony narodowej przez całą dobę. Czego boi się polityk PiS?
Antoni Macierewicz prawdopodobnie bardzo martwi się o swoje bezpieczeństwo. Takiej ochrony, jaką ma minister, nie posiada nawet prezydent Andrzej Duda. Nad politykiem PiS czuwa prawie stu funkcjonariuszy Żandarmerii Wojskowej, którzy są na każde jego zawołanie. Przed każdą wizytą miejsce czasowego pobytu Macierewicza sprawdzają pirotechnicy z psami. Sprawdzane są też samochody i samoloty, którymi przemieszcza się minister - podaje serwis Onet
- Żandarmi Macierewicza, jak ich teraz nazywamy, dostają nawet więcej niż GROM-owcy, bo zachowali swoje poprzednie dodatki. Zatem dziś mogą oprócz pensji podstawowej liczyć na dodatek "gromowski" w wysokości około 3,5 tysiąca złotych plus stary dodatek w wysokości około 450 złotych – powiedział w rozmowie Onetem żołnierz znający kulisy sprawy.
- Tak w wojsku powstała grupa doskonale opłacanych z kieszeni podatników pretorian ministra obrony. Dzięki tym gigantycznym podwyżkom są lojalni, oddani i gotowi spełnić wszystkie żądania – dodał.

Przede wszystkim Macierewicz to wielki panikarz i odkąd pamiętam to bez przerwy, ktoś za nim chodził i chciał go zabić!? Byli to SBecy lub NKWDe. No i przez tyle lat jakoś nic mu się nie stało tylko cały czas robił karierę. Ciekawe gdzie jest jego teczka TW? U Piotrowicza tak ja teczka TW Balbina. Film: Pierwsza Mina Rzeczypospolitej Macierewicz na podstronie Galeria lub YouTube
08 04 2017 10 najlepszych cytatów z sejmowej debaty. "Polacy chcą Polski zdrowej psychicznie", "prezes – Gepetto"
1.Schetyna: Nie ta debata jest stratą czasu, ale te półtora roku, które Polska musiała przeżyć pod waszymi rządami. Jak mówił pan prezes – pod rządami panów z PiS.
2. Schetyna: To jest prawda – macie w Sejmie większość. Ale nie macie jej w Polsce, wśród Polaków. Polacy nie mogą już na was patrzeć, a przynajmniej większa ich część. (...) Polacy chcą Polski zdrowej psychicznie.
3.Kosiniak – Kamysz: Rok temu zdiagnozowałem u was ciężką chorobę nienawiści. Po 12 miesiącach wnikliwej obserwacji stwierdzam, że stan pacjenta uległ znaczącemu pogorszeniu. Choroba nienawiści zatruwa wasze serca i umysły, a wy zatruwacie życie Polakom.
4. Schetyna: Polska nie będzie podzielonym narodem. Rzeczpospolita jest dla wszystkich, nie dla jednego człowieka, czy jednej partii, nawet takiej, która wygrywa wybory. (...)To demolowanie Polski się skończy za kilkanaście minut lub za dwa i pół roku. Ale to się skończy, obiecujemy to Polakom.
5. Kaczyński: O co naprawdę chodzi? Chodzi o to – znakomicie to sformułowała pani Agnieszka Holland, skądinąd nieprzeciętny, nietuzinkowy reżyser, ale niestety nie pod każdym względem tak wybitna – żeby było tak, jak było kiedyś. Żeby było tak, jak było.
6. Kaczyński:Nie krzyczcie, bo teraz będą dla Was najprzykrzejsze rzeczy! Nie bójcie się!
Młyn wymiaru sprawiedliwości jest powolny, ale będzie mielił.
7. Neumann: Pana wystąpienie można określić dwoma słowami z psychologii: projekcja – czyli przypisywanie innym swoich zachowań, cech, impulsów, zamiast przyznać się do błędów, przypisuje pan te błędy innym; a drugie to ślepota poznawcza – nie dopuszcza pan do siebie treści niewygodnych, boi się pan prawdy, więc woli pan jej nie widzieć.
8. Neumann: Jesteście rządem Pinokiów. Codziennie wydłużają wam się nosy. I zachowujecie się tak, jakbyście wszyscy byli wystrugani na jedną modłę. Kłamać rano, kłamać w dzień, kłamać wieczorem, a może ciemny lud to kupi. A na dole w pierwszym rzędzie siedzi wasz mistrz, Gepetto.
9. Szydło: Pan mówi o obciachu? No to niech pan przeczyta wasz wniosek!( o wotum nieufności, jaki złożyła PO, był pisany na kolanie, na zasadzie "kopiuj – wklej").
10. Szydło: Polska nie jest brzydką panną na wydaniu, tylko dumnym suwerennym państwem.
Posłowie PiS wstali z ław i oklaskami i okrzykami "Beata!, Beata!" nagrodzili panią premier.

07 04 2017 Macierewicz zaprosił posłów PiS na odsłonięcie pomnika L. Kaczyńskiego w Warszawie. W tym roku nikt z rządu nie poleci do Katynia bo to nie czas kampanii wyborczej.
W czwartek późnym popołudniem parlamentarzyści PiS dostali maile, zapraszające na „uroczystość odsłonięcia pomnika śp. prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego”. Zaproszenie rozesłał minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. Ma się ona odbyć w poniedziałek 10 kwietnia, a posłowie mają się stawić przed budynkiem dowództwa garnizonu Warszawa od strony placu marszałka Józefa Piłsudskiego.
Posłowie PiS, z którymi rozmawiała „Gazeta Wyborcza” są zaskoczeni. Nikt nie wie, jak pomnik wygląda, kto go zamówił, kto wykonał, ile kosztował i gdzie ma dokładnie stanąć. – „Być może chodzi o to, że z garnizonu niedaleko do Pałacu, zmieni się z czasem prawo ustawą i pomnik będzie przeniesiony przed Pałac Prezydencki” – mówi jeden z polityków PiS. Może chodzić o resortowy parking tuż przed budynkiem.
O planach MON nie wiedzą też urzędnicy stołecznego ratusza. Mówią, że to, co się dzieje na parkingu przed garnizonem, powinno być wcześniej zgłoszone do miasta. Urzędnicy sprawdzili program obchodów. Uroczystości odsłonięcia pomnika tam nie ma. Jest za to przerwa w wydarzeniach. Po przemówieniu prezydenta RP między 16.30 a 19 zaplanowane są plenerowe pokazy filmów poświęconych katastrofie smoleńskiej. Uroczystość odsłonięcia pomnika nie kolidowałaby więc z wydarzeniami z udziałem PiS-owskich notabli.
Politycy partii Jarosława Kaczyńskiego dostali też zaproszenie na uroczystości do Kancelarii Premiera. W dniu 7. rocznicy ma tam zostać odsłonięta tablica pamięci b. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, b. wicepremiera Przemysława Gosiewskiego i b. ministra ds. służb Zbigniewa Wassermanna.
Mam taka nadzieję że to będzie już ostatnia rocznica.
Polskie MSZ zaniepokojone rosyjskimi tablicami na cmentarzu w Katyniu. MSZ RP wyraziło zaniepokojenie i rozczarowanie z powodu umieszczenia przez stronę rosyjską na terenie polskiego cmentarza wojennego w Katyniu tablic z nieprawdziwymi informacjami o jeńcach bolszewickich z wojny 1919-21 zmarłych w niewoli w Polsce.Umrzeć w niewoli a zostać podstępnie zabitym i na dodatek winą za to obarczyć kogoś innego to jest chyba wielka różnica ? No ale skoro władze Polski w ogóle nie interesują się miejscem kaźni w Katyniu to Rosjanie robią co chcą. W tym roku nikt z rządu nie poleci do Katynia bo to nie czas kampanii wyborczej. 19 08 2016 Katyń. Kamień smoleński zbrukany przez Rosjan! Aż żal patrzeć. Szok i niedowierzanie! Choć PiS co miesiąc szumnie celebruje pamięć o katastrofie smoleńskiej, to nie potrafi należycie zadbać o miejsce katastrofy! Foto na podstronie Polityka
06 04 2017 Czy to jawa, czy sen? CIA zachwycone Macierewiczem. Chcą, żeby ich nauczył, jak w pojedynkę zniszczyć armię dużego kraju.
Sława Antoniego Macierewicza już dawno przekroczyła granice naszego kraju. A teraz ma szansę przyczynić się do szerzenia pokoju na świecie.
– CIA zwróciła się do Antoniego Macierewicza z prośbą o cykl szkoleń. Amerykanie chcą, żeby szef MON przyjechał do Langley nauczył ich jak w pojedynkę sparaliżować armię dużego kraju – czytamy w czwartkowym "New York Timesie".
Jak donosi dziennik, szef CIA John O. Brennan z wielką uwagą śledzi karierę polskiego ministra i jest zachwycony jego osiągnięciami.
– Paraliż sztabu generalnego to był majstersztyk – mówił współpracownikom na zamkniętym briefingu. – A ta operacja z obniżeniem morale przez salutowanie generałów niewydarzonemu millenialsowi przejdzie do historii dywersji. Gdybyśmy mieli tę wiedzę wcześniej, rozwalilibyśmy Saddama już w 1991 roku. Nie dziwi więc, że Amerykanie wiążą z Macierewiczem niemałe nadzieje. Liczą, że z jego pomocą wreszcie rozmontują reżim Assada w Syrii i w końcu uzyskają skuteczną broń przeciw militarnemu państwu Kim Dzong Una.
Niestety na przeszkodzie może stanąć napięty terminarz Antoniego Macierewicza.  Jak dowiaduje się ASZdziennik, do końca roku szef MON ma już sprzedane szkolenia w Rosji. To jest ASZdziennik. Wszelkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
Szumi dokoła las,
czy to jawa, czy sen?
Co ci przypomina,
co ci przypomina
widok znajomy ten


06 04 2017 Marta Kaczyńska będzie musiała oddać 3 mln zł za śmierć rodziców? Zaskakująca interpretacja mec. Giertycha
Prokuratura Krajowa podała, że trzem Rosjanom - kontrolerom z lotniska Siewiernyj, zostaną postawione zarzuty: Pawłowi Plusninowi i Wiktorowi Ryżenc  umyślnego doprowadzenia do katastrofy w ruchu powietrznym, a Nikołajowi Krasnokutskiemu zarzut pomocnictwa do sprowadzenia katastrofy. Takie informacje przed 7. rocznicą katastrofy smoleńskiej znów wywołały burzę. Zdaniem mecenasa Romana Giertycha, jeśli działanie kontrolerów było celowe, to nie ma podstaw do wypłacenia odszkodowań. W Internecie napisał, że skoro działanie Rosjan było umyślne, to nie ma mowy o nieszczęśliwym wypadku, a więc odszkodowania zostały wydane bezpodstawnie: - Jeżeli działania kontrolerów były umyślne to: brak podstaw do wypłacenia rodzinom odszkodowań przez SP. No i 3 mln. z polisy PLK do zwrotu. Można się domyśleć, że chodzi mu o odszkodowanie z polisy prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki. Prezydent był ubezpieczony na 2 mln zł, a prezydentowa na 1 mln. 
05 04 2017 KOD zagłuszał przemówienie Andrzeja Dudy
Złożenie wieńca pod pomnikiem na cmentarzu w Halembie, a następnie wizyta w Instytucie im. Jana Karskiego i spotkanie z mieszkańcami na Placu Jana Pawła II. Tak wyglądała wizyta Andrzeja Dudy w Rudzie Ślaskiej. Ale nie obyło się bez zgrzytu. 
Na spotkanie z prezydentem przyszło wielu mieszkańców. Ale byli też tacy, którzy głośno wyrażali swoje niezadowolenie. Pod magistratem pojawiła się grupa z transparentami KOD i zagłuszała wypowiedzi Dudy. Były też szyldy Ruchu Autonomii Śląska.
A ja jestem ciekawy czy Kaczyński o tym wie? Duda nam się nie udał a tak po prawdzie prawdziwej oba Dudy są do niczego. Bardziej na klaunów się nadają niż do pełnienia ważnych funkcji w państwie. Dziś takie pytanie sobie zadaje: Czy to Dudy grają czy Kaczyński na dudach gra.

05 04 2017 Nie – dla sali im. L Kaczyńskiego w opolskim urzędzie wojewódzkim

Kierownictwo opolskiego urzędu wojewódzkiego postanowiło jednej z ważnych swoich sal nadać imię byłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego i natrafiło na silny opór. Nie – powiedzieli byli działacze PRL–owskiej opozycji.
Wszystko dlatego, że miało się to wiązać z usunięciem dotychczasowej nazwy Sali Herbowej, która jest symbolem współpracy Polaków, Ślązaków i Niemców, zamieszkujących Opolszczyznę. – „Nie ma potrzeby zmieniać tej nazwy. Nie ma na to zgody” – napisali protestujący działacze w specjalnym oświadczeniu. – „Takie obcesowe działanie leży w zwyczaju tej opcji politycznej, by nie szanować ani tradycji, ani wieloletnich form współpracy z ludźmi, z sąsiadami, by tylko wprowadzać swoje według własnego widzimisię”.
Próbę nazwania sali im. Lecha Kaczyńskiego określili wprost jako obcesową ingerencję i kolejną próbę deprecjonowania regionu. – „Nie widzę powodu, żeby ją zmieniać tylko dlatego, że ktoś chce się przypodobać władzom w Warszawie. Jeżeli już tak panowie z opolskiego urzędu chcą uczcić pamięć pana prezydenta Kaczyńskiego, to może zatroszczą się o wygląd skweru jego imienia, który prezentuje się po prostu fatalnie” – mówił Janusz Wójcik, jeden z protestujących.
Źródło: koduj24.pl
Z forum: Tak wbijano nam do głowy i dopychano kolanem kult Nowotki, Dzierżyńskiego, Bieruta, Świerczewskiego no i oczywiście Włodzimierza Lenina. Tyle, z sprawa jest prosta: Albo ludzie chcą kogoś upamiętnić i nie ma kontrowersji, albo jest to partyjny kult, jak w tym wypadku. Jest jasne, iż PiS kreuje wlasną wizję historii III RP, która wcale nie zaczęła się w 1989 roku i katastrofa smoleńska, ten kliniczny wręcz przykład bałaganu, braku jasnych procedur i zaniechania, jest ważnym elementem tej pisowskiej opowieści 
03 04 2017 W rocznicę katastrofy smoleńskiej będziemy mieć wolne? Suski: "Trzeba godnie obchodzić ten dzień"
Miesięcznice smoleńskie już przypominają mini-święta, senator Jan Żaryn stwierdził ostatnio, że są one wręcz "elementem polskiego dziedzictwa kulturowego". Zginął prezydent z małżonką. Zginęli liderzy życia publicznego. Zginęli w służbie. Dlatego pamięć o nich w tym miejscu jest nakazem historii - podkreślił metropolita krakowski" Przecież nie zginęli w okopach świadomie i bez skargi narażając własne życie! Nie byli partyzantami, nie ukrywali Żydów, nie roznosili niebezpiecznych ulotek, nie kradli kartofli dla biednych, nie przemykali kanałami, nie byli głodni, zabiedzeni, bici, katowani! No ludzie!!!! Siedzieli w wygodnej samolotowej salonce z dobrą herbatką na spodeczku i ze srebrną łyżeczką. Inni kłaniali się w pas! Gdzie tu służba? A że była katastrofa, wiele takich każdego dnia I trzeba się z tym pogodzić. Raczej każdy z nas zna lub ma kogoś w rodzinie, kto zginął tragicznie, ale nikogo nie stać na taki cyrk. I moralnie i finansowo. Mam duży szacunek dla zmarłych, dla tych z tupolewa również, ale na litość boską - nie róbmy z nich bożków!!! Panie Jarku, opamiętaj się pan! Czym różnił się pański brat od mojego, który zginął ratując życie swojemu mordercy?! Może za pieniądze publiczne byłabym w stanie się tego dowiedzieć? Bo inaczej mnie nie stać na taki konformizm. To ja poproszę trochę tego złocisza i ruszę w instytucje. Tylko po co? Nikomu to życia nie zwróci, a polityka będzie się nadal działa. Z braćmi czy bez. Proponuję usiąść na dupie i się zadumać. Bez myśli o swoich małych wojenkach i prywatnych sprawiedliwościach. A jak nie, to ciśnij chłopie na jogę! Tam cię zluzują 
30 03 2017 Rolnicy już ostrzą kosy? PSL straszy zakręceniem kurka z unijnymi pieniędzmi. Wszystko przez Jurgiela i PIS.
„Dramat rolników trwa" – w ten sposób zaczyna się informacja zamieszczona na stronie internetowej PSL o tym, że rolnicy nie mają co liczyć na pomoc finansową z Unii. Co więcej, już mogą zacząć odliczać straty spowodowane Afrykańskim Pomorem Świń, bo minister Jurgiel nie przyjdzie im z pomocą. Czy rolnicy obalą rząd PiS?
To krytyka ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela i całego rządu PiS, który poszedł na wojnę z Unią Europejską. Zaś głównymi ofiarami tej wojny mają być rolnicy, którym już UE zakręca kurek z pieniędzmi. Zamiast 10 mln euro pomocy w związku z ASF mają dostać zaledwie 800 tysięcy. A to ma być zaledwie kropla w morzu potrzeb. 
Wydawało się, że PSL to taka kanapowa partia, której działania ograniczają się do kilku wystąpień przed kamerami ustawionymi na korytarzach sejmowych i od czasu do czasu któryś z działaczy PSL nawołuje o zgodę narodową. Tymczasem to właśnie PSL może być bliżej obalenia rządów PiS niż jakakolwiek inna partia opozycyjna. Jarosław Kaczyński nie przestraszył się demonstracji KOD ani strajku nauczycieli. Ale co zrobi, gdy do stolicy przyjadą tłumy rolników i staną na Nowogrodzkiej z kosami nastawionymi na sztorc? 
Źródło natemat.pl
Dzisiejsze protesty rolników wyglądają na dziecięce zabawy w chowanego. Zamiast z całej Polski ruszyć ciągnikami na Warszawę i zablokować instancje rządowe, sejm, blokują jakieś drogi co rządzących ani ziębi ani grzeje! Nadszedł czas bu kosy przekuć. Tylko takimi siłowymi metodami można uzyskać efekt, albo rząd wykonuje wolę Narodu, albo wywozi się go na taczkach. Szalony pomysł ministra Jurgiela i rolniczego lobby. To Polacy mają zjeść konserwy z mięsa świń zagrożonych ASF
Wróżka Bronka rokosz wielki przewiduje,
że tej jesieni lud prosty się zbuntuje.
Zemści się za lat poniżania, okrutnie
i przegoni wreszcie wszystkie trutnie.
Chłop, robotnik pójdą ramie w ramię 
by wspólnie obalić powstałą tyranię.
Niczym Kościuszki kosynierzy, ze sztandarem dumnie
Żywią i Bronią przypomną wam to, panowie, chmurnie. 


30 03 2017 Cimoszewicz dla "GW": dzisiaj Polska jest w rękach złoczyńców. 
Argumenty mówiące, że dwudziestoletnia konstytucja jest przestarzała, to brednie. W USA obowiązuje konstytucja, która weszła w życie dwa lata przed naszą ustawą z 3 maja - mówi Włodzimierz Cimoszewicz w rozmowie z Pawłem Wrońskim na łamach dzisiejszej "Gazety Wyborczej". Pretekstem do rozmowy jest 20. rocznica uchwalenia obowiązującej obecnie Konstytucji RP.
Polska jest w rękach złoczyńców od 1945 roku panie towarzyszu Cimoszewicz! No ale po 1989 roku nastąpił wysyp jak grzybów po deszczu wszelkiego rodzaju hochsztaplerów, złodziei, najgorszego elementu społecznego. W 1989 roku Okrągłostołowi przejęli władzę a nie mając żadnego doświadczenia zaczęli kraść w imię demokracji, partii i Boga bo to było wspólne odziedziczone po komunistach. Znaczy się niczyje, taki niespodziewany spadek. Jak komuniści kradli, to robili to w białych rękawiczkach. Człowiek był okradziony, ale o tym nie wiedział. Był zadowolony. A ci, jak kradną to na całego w imię demokracji, partii i Boga. Dlatego afera goni aferę.
29 03 2017 Kolejna wpadka Ryszarda Petru! Internauci mają niezły ubaw.
- Ryszard Petru w Tok FM oświadczył ,iż Wielka Brytania opuszcza strefę euro! Kolejny "petruizm " - napisał Bogusław Sonik.
Na a skąd Petru miał o tym widzieć że Wielka Brytania nie przyjęła euro? Balcerowicz i Putin mu tego nie powiedzieli a finansjera światowa znaczy się banki powierzyły mu inne zadanie. Petru ma pilnować umów ISDS (Investor State Dispute Settlement),między korporacjami a krajowymi władzami. Teoretycznie ISDS ma chronić inwestorów np. przed wywłaszczeniem, przed nacjonalizacją, albo też niesprawiedliwym traktowaniem (np. firmie krajowej coś wolno, a firmie zagranicznej nie wolno). W praktyce mechanizm jest sposobem wywierania nacisków przez korporacje na rządy - choćby poprzez samą groźbę pozwu - by rządy te nie zmieniały prawa na niekorzyść koncernów, banków Więcej na sklave.glowna 

29 03 2017 Prezydent rozdał 1,5 mln zł nagród

To się nazywa hojność! W samym 2016 roku w Kancelarii Prezydenta pracownicy dostali łącznie niemal 1,5 mln zł nagród. A przecież jeszcze przed wyborami w 2015 r. Andrzej Duda i jego ludzie dokładnie za to samo ostro krytykowali Bronisława Komorowskiego. Jak widać, jednak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Jak z kolei podaje portal Wirtualna Polska, nagrody dostało prawie 300 pracowników Kancelarii. Jakby tego było mało, prezydenccy ministrowie otrzymali po 11 tys. zł premii, a dyrektorzy średnio po prawie 4 tysiące. Zapytaliśmy prezydenckie biuro prasowe o uzasadnienie wypłacania nagród. Do zamknięcia tego wydania gazety nie uzyskaliśmy jednak odpowiedzi.
No i jak tu nie chwalić naczelnika, panią premier, prezydenta. Przy takiej hojność to można za nimi pójść w ogień. 
28 03 2017 Witold Waszczykowski: Wybór Tuska został sfałszowany.
Minister Spraw Zagranicznych Witold Waszczykowski, oświadczył w porannym programie „Jeden na Jeden”, że rządzący dysponują ekspertyzami świadczącymi, iż wybory Donalda Tuska na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej, zostały sfałszowane. Uznał, że można je zakwestionować na poziomie prawa europejskiego. Oznajmił, że „ta porażka wynikła z zastosowania podwójnych standardów” i dodał, że nie jest prawdą informacja o przegranej 27:1.
„Nie było głosowania nad Tuskiem, nie dopuszczono jednego z naszych kandydatów pod pretekstem, że musi być konsensus” – powiedział, podkreślając, że przedstawicieli krajów zapytano jedynie o to „kto jest przeciw”. Zaakcentował, że nie było pytania „kto jest za”, „kto się wstrzymał”. Waszczykowski zapewnił, że uzyskane ekspertyzy przedstawi Pani premier. Jakie będą w tej sprawie decyzje dopiero się okaże, bo sam wątpi by – jak powiedział – „skórka warta była wyprawki”. Ostatecznie znaczenie tego wyboru – zdaniem ministra – jest „mniej istotne, a ranga tej pozycji nie jest duża”.
No i mistrzowi przypomniały się wspaniałe czasy PRLu!?
A mnie się wydaje że do fałszerstwa wyborczego i dużej manipulacji społeczeństwom doszło w jedynych zwycięskich wyborach dla PiSu. Jednym z często powtarzanych w dyskusjach Polaków pytaniem jest to, "kto wybrał Prawo i Sprawiedliwość". Często wyborców aktualnie rządzącej partii w towarzystwie trzeba bowiem ze świecą szukać. No a gdyby ci co głosowali na PiS wiedzieli że Macierewicz stanie się najważniejszym ministrem w rządzie PiSu to Kaczyński tradycyjnie przegrałby kolejne wybory.

28 03 2017 Podkomisja Macierewicza – im kosztowniejsza tym bardziej bezczynna
Jak wynika z odpowiedzi Jana Dziedziczaka, wiceministra MSZ, na interpelację Joanny Kluzik Rostkowskiej, posłanki PO, podkomisja Macierewicza ds. zbadania katastrofy smoleńskiej nigdy nie wystąpiła do MSZ o spotkanie z Międzypaństwowym Komitetem Lotniczym i Komitetem Śledczym Federacji Rosyjskiej. Nie zabiegała o wyjazd do Rosji w celu zbadania wraku Tupolewa. Nie podjęła też działań, by przetransportować go do Polski. Podkomisja przez ostatnie półtora roku nie zrobiła nic, by wyjaśnić przyczyny tragedii smoleńskiej, a na jej działania przeznaczono 3,5 mln zł. Potem dorzucono jeszcze pół miliona. Dodatkowo w budżecie MON zabezpieczono kolejne dwa miliony na ten cel. Zarezerwowano też około 1,3 mln zł na podróże dla członków podkomisji. Jedną z nich miała być wyprawa do Rosji, gdzie miała oglądać wrak. Do wyjazdu nie doszło, a eksperci podkomisji przestali wypowiadać się publicznie.
Równocześnie z nowego wydania tygodnika „wSieci” dowiadujemy się, że coraz bardziej angażują się obecnie w wyjaśnianie katastrofy różne międzynarodowe instytucje. Autorzy artykułu piszą, że śledczy sięgnęli do czterech najlepszych europejskich laboratoriów kryminalistycznych. Mamy do czynienia – jak zapewniają – z projektem bez precedensu na skalę światową. Chodzi o to – wyjaśniają – „by z wykorzystaniem najnowocześniejszych technik kryminalistycznych przeprowadzić kluczowe badania fizykochemiczne w najważniejszym śledztwie toczącym się w Polsce. Specjalnie na potrzeby naszego postępowania zachodnie laboratoria zakupiły poszerzone wzorce z substancjami, których obecność chcą zweryfikować śledczy. Nie będą wyrokować o przyczynach katastrofy, lecz w naukowy sposób odpowiedzą jedynie na pytanie, czy na jej miejscu – na wraku i na ciałach ofiar – znajdują się ślady materiałów wybuchowych”.
Fatalna w skutkach pewność siebie Lecha Kaczyńskiego odebrała rozum polskim politykom którzy ulegli chazarskiej pewności siebie prezydenta i postanowili uczestniczyć w obsadzie tragikomicznej  figury. Dali się zapakować wszyscy na raz do jednego samolotu, żeby przelecieć się wspólnie bez potrzeby, wysoko nad chmurami, wypić po fikołku/ małpeczce przy okazji w ramach kateringu lotniczego. Tysiące buteleczek alkoholu nabywała wtedy w tym celu Kancelaria Prezydenta RP. Coś ty uczynił swoim, prezydencie. Że po raz drugi grób twój bliźniak trzęsie. Zgładziwszy pierwej.. Macierewicz szuka prawdy chociaż ją od dawna zna. Przez przypadek katapultowano parę prezydencką. Wskazują na to drastyczne zdjęcia z miejsca katastrofy do dziś nieupublicznione w Polsce. Zatem ślady trotylu będą obecne bo pod fotelem znajduje się materiał wybuchowy który ma wyrzucić jak najwyżej fotel z pasażerem.
26 03 2017 Julia Przyłębska przez chwilę była profesorem. Tak prezes TK tytułowało w sieci TVP Info, ale szybko pozbawili ją tytułu.
Przyłębska w TVP Info odniosła się pierwszy raz do oskarżeń o agenturalną przeszłość swojego męża Andrzeja Przyłębskiego, ambasadora RP w Niemczech, którego była SB zarejestrowała jako TW "Wolfganga"
– Należy poczekać, jak zakończy się postępowanie IPN ws. mojego męża - powiedziała w czwartek prezes TK. Podkreśliła, że każdy może zapoznać się z dokumentami IPN na temat tej sprawy. Na pytanie, czy "ten fakt" był jej znany wcześniej, prezes TK odpowiedziała: Tak, był znany. Wszystkie dokumenty zostały opublikowane; każdy może zapoznać się z tymi dokumentami i zobaczyć, czy są tam jakieś dokumenty, które pokazują na współpracę - dodała sędzia Przyłębska. 
Na uwagę, czy sam fakt podpisania zobowiązania nie jest kompromitujący, odparła, że "jest to kwestia oceny całokształtu sprawy na podstawie dokumentów".
To nie pierwszy taki przepadek w tej nowej Polsce. Tak tytułowano Bartoszewskiego, Pawłowicz. No i braci Kaczyńskich!? Chociaż na temat gdzie kto i kiedy im taki tytuł nadał nie mogę znaleźć żadnych informacji.
No a co z szefową TK, która przez chwilę była nawet profesorem? Tylko dlatego, że prezes Kaczyński chciał dać opinii publicznej równorzędnego przeciwnika dla prof. Rzeplińskiego. 
W każdym bądź razie Przyłębska nie powinna być prezesem TK! Ale dopóki Kaczyński panuje niepodzielnie w Polsce to jej to nie grozi. Tak się jakoś dziwnie składa że przy Kaczyńskim znaleźli miejsce dawni komunistyczni dygnitarze i wszelkiego rodzaju hochsztaplerzy, złodzieje, bandyci. Pytanie dlaczego akurat przy nim? Ponoć swój do swego zawsze ciągnie. 

26 03 2017 "Na szubienicę! Ty gnoju, szmato!". Oto, jak wyborcy PiS przedstawili się na demonstracji w obronie rządu

Jednym z często powtarzanych w dyskusjach Polaków pytaniem jest to, "kto wybrał Prawo i Sprawiedliwość". Często wyborców aktualnie rządzącej partii w towarzystwie trzeba bowiem ze świecą szukać. W czwartek sporo ich nagromadziło się jednak przed Sejmem, gdzie poparcie dla rządu Jarosława Kaczyńskiego postanowili okazać atakami i wyzwiskami pod adresem opozycji.
– Na szubienicę – krzyczał jeden ze zgromadzonych pod Sejmem sympatyków Prawa i Sprawiedliwości. – Spierd...! – tyle miał do powiedzenia inny krewki prawicowiec. – Ty gnoju, szmato! Kto ci, kur..., dał immunitet?! Do cyrku gnoju! – wykrzykiwał kolejny człowiek, który w czwartek postanowił zademonstrować w Warszawie swoje poparcie dla partii rządzącej.
Te wszystkie obelgi padły oczywiście, gdy wśród sympatyków "dobrej zmiany" pojawili się przedstawiciele opozycji. Jeden z mężczyzn odważył się nawet uderzyć posła Platformy Obywatelskiej Jana Grabca, który dokumentował przebieg tej demonstracji.  Źródło natemat.pl
23 03 2017 "Rz": PiS czaruje ONZ prawami człowieka
Rząd przedstawi ONZ w maju specjalny raport, w którym zamierza pochwalić się wolnością słowa i wsparciem dla mniejszości - informuje "Rzeczpospolita". Sytuacja w Polsce wywołuje jednak sprzeciw części organizacji pozarządowych. Przedstawiciele m.in. Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka udadzą się w kwietniu do Genewy, by zaprotestować przeciwko raportowi.
Czy imperiom Kaczyńskiego zbudowane na kłamstwie może przetrwać? Tak ale tylko w Polsce, bo my Polacy lubimy być okłamywani i karmieni obiecankami jak żadna inna nacja na świecie. Niepokoi mnie brak w Polsce głowy państwa bo to jest cecha państw autorytarnych. Właśnie w takim systemie, głową państwa, prezydentem, premierem, parlamentem, sędzią, prokuratorem jest wódz partii rządzącej. W przypadku Polski Jarosław Kaczyński. No bo trudno nazwać głową państwa Dudę który tylko jeździ na nartach, podpisuje kwity z Żoliborza, spotyka się w starannie dobranym towarzystwie na tle scenek folklorystycznych.
21 03 2017 "Odmawiam przyjęcia odznaczenia od prezydenta". 
Wykładowca Uniwersytetu Gdańskiego nie chciał medalu z rąk Andrzeja Dudy. Dr Piotr Kuropatwiński znalazł się wśród odznaczonych złotym medalem za "długoletnią służbę". Nagrody wręczano wczoraj na Uniwersytecie Gdańskim w związku z 47 rocznicą działalności tej uczelni. Wykładowca jednak oświadczył, że nie zamierza przymować odznaczeń od prezydenta, który "zobowiązał się stać na straży konstytucji, ale zachowuje się jak przedstawiciel narzuconej z zewnątrz władzy – władzy, która nie obala od razu praw i instytucji cywilnych, ale je powoli ukazami podkopuje i roztacza".
Ale prezydenta zamurowało! Jeszcze bardziej jest zaskoczony kiedy Doda odwróciła się do prezydenta tyłem i niezakryty niczem rów mu w całej krasie okazała.

21 03 2017 Prezydent Kielc zabrania sadzenia drzew.
Interpretacja Lex Szyszko zaczyna przybierać ostatnio kształty humorystyczne. Prezydent Kielc Wojciech Lubawski nie zgodził się np. na posadzenie drzew przy jednej z miejskich ulic, ponieważ w jego ocenie… mogłoby to być potraktowane jak „próba włączenia Kielc w antyrządowy protest”.
„Teraz, po fatalnej ustawie Lex Szyszko, która weszła 1 stycznia, organizacje ekologiczne szacują, że wycięto około 1,5 mln drzew. W całej Polsce sympatycy Platformy Obywatelskiej, ale nie tylko, bo to są różne środowiska, będą sadzili drzewa w swoich miastach. Ja również z taką inicjatywą wystąpiłem tu w Kielcach i napisałem do pana prezydenta Wojciecha Lubawskiego pismo o zgodę” – wyjaśnia Gierada kielecki poseł Platformy Obywatelskiej. Źródło: Wirtualna Polska

21 03 2017 Prof. R. Kuźniar: w miejsce obozu prezydenckiego mamy dziurawy namiot.
Zdaniem Kuźniara, aktywność prezydenta Dudy „poza jazdą na nartach i podpisywaniem ‚kwitów’, które idą przez Żoliborz” sprowadza się do spotkań „w starannie dobranym towarzystwie i scen folklorystycznych”. A przecież w ustroju demokratycznym prezydent jest potrzebny – dodał.
„Rząd całkowicie spalił wszelkie kanały, tak się wbił w narożnik, że nie będzie w stanie wyjść z żadną inicjatywą w stosunku do UE i przewodniczącego Donalda Tuska. Nadzieją mógłby być prezydent, który jak zwykle stosuje metodę strusia – chowa głowę w piasek” – mówił Kuźniar w rozmowie z Piotrem Najsztubem. Zauważył, że tak naprawdę trudno ocenić, „jakie w ogóle koncepcje dotyczące Unii Europejskiej prezentuje” Andrzej Duda i jego współpracownicy.
Prof. Roman Kuźniar przekonywał, że słaba prezydentura jest wielkim powodem do zmartwienia. Brak głowy państwa jest cechą państw autorytarnych. Właśnie w takim systemie, głową państwa, prezydentem, premierem, parlamentem jest wódz partii rządzącej. Źródło: TOK FM 
20 03 2017 Wielki konkurs dla szkół o Lechu Kaczyńskim. Nagrody wysyła nawet Kancelaria Prezydenta. "Niesamowita fantazja dzieci"
Rok temu była pierwsza edycja, właśnie trwa druga. To nie jest taki konkurs jak ten na Mazowszu, który ogłosiło Mazowieckie Kuratorium Oświaty i o którym było głośno jesienią. Tamten dotyczył tylko gimnazjów i sprawdzał wiedzę o Lechu Kaczyńskim. Ten w Iwoniczu-Zdroju dotyczy uczniów wszystkich szkół, łącznie z podstawowymi, i każe dzieciakom trochę pomyśleć. Zinterpretować myśl Lecha Kaczyńskiego, a potem przelać ją na papier, na pracę plastyczną, multimedialną, artystyczną. Pełna dowolność formy, byle pod ogólnym hasłem "Warto być Polakiem" i "Rola Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w budowaniu dumy narodowej".
Źródło: natemat.pl
Kaczyński nie nauczył się niczego na swoich błędach np. zmusił brata do podpisania Traktatu Lizbońskiego, później w celu utrzymania przy życiu antydemokratycznej partii PiS, wysłał go na misję samobójczą wraz z wieloma prawymi Polakami etc, dalej błądzi.
Kto wypił tysiące buteleczek alkoholu zakupionych przez Kancelarię Prezydenta RP na koszt polskiego podatnika? W samolocie lecącym do Smoleńska w kateringu lotniczym królowały „małpki”, których wpito bez liku. Za dokonywanie dyskretnych zakupów odpowiedzialny był zaopatrzeniowiec w randze sekretarza stanu Andrzej Duda. Nazywany w tamtym czasie przez pijących dostojników z dworu prezydenta i jego samego, w miejscach publicznych Warszawy i nie tylko fikołki, małpeczki etc bynajmniej nie pogardliwie, podczaszym w Pałacu Namiestnikowskim.


20 03 2017 Dają premie za przychodzenie do pracy

Hojność to najwyraźniej drugie imię ministrów z Prawa i Sprawiedliwości! Ponad 15 milionów złotych premii wypłacili od początku kadencji pracownikom w swoich resortach. Niektóre uzasadnienia są doprawdy zaskakujące. Na przykład w MSZ premie rozdawano za... przestrzeganie czasu pracy. Urzędnikowi państwowemu premie, trzynastki, wysokie pensje należą się jak psu micha. Nie za pracę a bywanie w urzędzie i szczekanie które może przechodzić w ujadanie. Urzędnik państwowy powinien zarabiać maksymalnie 3000 złotych bo tylko wtedy szanowałby pracę innych. Między bajki włóżmy to że wtedy byłby bardziej podatny na korupcję. Prawda jest taka że im więcej zarabia tym więcej bierze a my potulnie za to wszystko płacimy i milczymy. Ba nawet bijemy im brawo i płaczemy kiedy odchodzą. 
16 03 2017 Kaczyński zdradził plany na przyszłość Saryusz-Wolskiego.
Do tej pory można ocenić, że Jacek Saryusz-Wolski stracił na tym, że przyjął propozycję PiS startu przeciwko Donaldowi Tuskowi w wyborach na szefa Rady Europejskiej. Wykluczono go z centroprawicowej Europejskiej Partii Ludowej (EPL), jak również stracił miejce w komisjach spraw zagranicznych i konstytucyjnych w europarlamencie. Przez długi czas politycy PiS zapewniali, że nie oferowali oni żadnych korzyści Saryusz-Wolskiemu w zamian za kandydowanie. Tymczasem w najnowszym wywiadzie dla portalu Salon24 Jarosław Kaczyński zdradził, co może czekać w przyszłości byłego europosła PO.
Kaczyński zapytany o dalsze plany polskiego rządu względem Saryusza-Wolskiego stwierdził, że PiS jest do byłego polityka PO "ciepło nastawione". Jak podkreślił na wstępie: - Żeby było jasne - nie było żadnych naszych zobowiązań wobec niego. Jego działanie było pro bono. Natomiast jeśli będzie chciał z nami współpracować, będziemy usatysfakcjonowani. Dziś jednak jest on wolnym elektronem.
Brytyjski obywatel Richard Czarnecki zrobił świetny interes z Saryjuszem – Wolskim prezesem fundacji Natolin. Za wygłupienie się w roli rzekomego przeciwnika Tuska dostaną potężną kasę która trafi do ich prywatnych kieszeni.

16 03 2017 Gen. Waldemar Skrzypczak: może dojść do wyprowadzenia wojsk amerykańskich z Polski

Gen. Waldemar Skrzypczak ocenił, że ostatnia fala odejść z armii może odbić się negatywnie na stanie polskiej obronności. - To, co się dzieje, osłabia naszą pozycję w NATO (...). Konsekwencją może być np. wyprowadzenie wojsk amerykańskich z Polski - mówił były dowódca wojsk lądowych w TVN24.
Dziś zadaje sobie tylko jedno pytanie. Za ile tygodni Kaczyński wprowadzi na terytorium Polski stan wyjątkowy? Wojska amerykańskie zabezpieczają zachodnią flankę przed interwencją sojuszników z Zachodniej Europy w Polsce? PiSkaida Macierewicza opanuje sejm i go rozwiąże.. Bo tylko współpraca gospodarcza z USA zapewni Polsce rozwój i stabilizację. Boże chroń Polskę przed Macierewiczem! 
14 03 2017 Kancelaria Andrzeja Dudy na zakupach.
Portal WP money dotarł do ponad 300 umów cywilnoprawnych, które prezydenccy urzędnicy podpisali od sierpnia ubiegłego roku do końca stycznia. A w nich – dużo ciekawostek. Na przykład 400 kilogramów mięsa, młot wyburzeniowy, krzyże na ścianę i droga biżuteria – to tylko część zakupów Kancelarii Prezydenta z ostatnich miesięcy.
Urzędnicy Kancelarii Prezydenta, idąc na zakupy, dysponują majątkiem publicznym. Oczywiste jest więc, że sposób dysponowania tymi pieniędzmi jest informacją publiczną i wynika to bezpośrednio z przepisów ustawy. Dodajmy, że umowy w sporej części dotyczą normalnego funkcjonowania Kancelarii – są to przykładowo szkolenia językowe dla pracowników, zlecenia analiz prawnych czy zamówienia dotyczące zebrania i archiwizowania korespondencji przychodzącej do urzędu. Tymczasem… niektóre umowy zostały częściowo utajnione. Co to dokładnie oznacza? W sporej części umów dane kontrahentów zostały zamazane przez urzędników Kancelarii Prezydenta.
W listopadzie Kancelaria zamówiła też 100 skórzanych portfeli damskich i 400 portfeli męskich. Widać wyraźnie, że prezydent Duda zdecydowanie częściej gości mężczyzn. Do tego w zamówieniu urzędnicy chcieli kilkaset teczek konferencyjnych. Część wykonana ze skóry, część ze skóry ekologicznej. Łączna wartość zamówienia to 52 tys. zł. Trzeba przyznać, że Kancelaria bardzo dobrze wiedziała, czego chce. Załącznik do zamówienia jest imponujący i zawiera takie szczegóły jak chociażby kieszenie na bilon w portfelach. Wśród zakupów można znaleźć chociażby kilkaset portfeli skórzanych i aktówek na dokumenty za 50 tys. zł. W październiku urzędnicy z kolei postanowili doposażyć Pałac Prezydencki w zestawy kawowe z Ćmielowa. Zestaw „Lena” do kawy kosztował 9,4 tys. zł. W skład wchodzi 6 filiżanek do kawy, mlecznik, cukiernica i talerzyki deserowe. Kancelaria Prezydenta zamówiła 10 dodatkowych filiżanek. To nie koniec interesujących umów. Kancelaria w grudniu ubiegłego roku kupiła… kilkaset kilogramów wędlin. Za prawie 5 tys. zł do Kancelarii zakład mięsny Konarczak dostarczył 200 kg kiełbasy tyrolskiej, 120 kg szynki konserwowej i 40 kg pogorzelskiej podsuszanej.  Źródło na koduj24.pl
13 03 2017 Polskie złoto nie wróci do kraju. Prawie 100 ton leży w skarbcu w Londynie.
Narodowy Bank Polski jest właścicielem 103 ton złota o wartości około 16 mld zł. W Polsce składowane jest zaledwie 5 proc. naszego kruszcu, a reszta znajduje się w skarbcu Banku Anglii. Przynajmniej za rządów PiS i w obecnym składzie NBP nie ma co liczyć na to, że będziemy mieć całość u siebie. Podobno jest to wygodniejsze, ale zdajemy się na łaskę Brytyjczyków. Co więc z naszą suwerennością i niezależnością?
Co z kosztami i bezpieczeństwem polskiego złota?
Po co płacić za przechowywanie złota Anglikom, jak sami możemy je trzymać u siebie? Przecież można stworzyć warunki do tego u nas w kraju. Mielibyśmy w ten sposób pewność, że w razie potrzeby mamy do niego dostęp. Nigdy nie wiadomo, jak ułożą się w przyszłości stosunki z Anglią. A akurat ten kraj czekają spore zmiany związane choćby z Brexitem. Może się okazać, że będą z odzyskaniem złota problemy.
Co z kosztami? Nie są wysokie. W 2015 roku utrzymanie złota w Londynie wyniosło nas niecałe 6 tys. zł. Do tego trzeba doliczyć 37,8 tys. zł za obsługę złota w transakcjach.
Jak nasze złoto w ogóle trafiło za granicę? Kilkadziesiąt ton i kolekcję monet ewakuowano z kraju w związku z wybuchem drugiej wojny światowej. Oczywiście w celach bezpieczeństwa. Od tamtego czasu jednak wiele się zmieniło. Co ciekawe, nie widać żadnego zainteresowania tym tematem ze strony obecnych władz, które na każdym kroku mówią o suwerenności i niezależności.
Ostatni raz NBP kupował złoto 18 lat temu
Piłsudczycy odgrażali się ustami zadufanego żydomasona Becka, że nie dadzą guzika od rozporka, zaś oddali cały Skarb Narodowy Polski obcym, tonami, ciężarówkami wywiózł przed wrześniem 1939 r. ojciec ministra Jan-Vincent Rostowskiego Złoto Narodu Polskiego z warszawskich magazynów i dlatego z Wielkiej Brytanii przysłano po Magdalence do suchej roboty cichociemnego syna sprawdzonego człowieka, żeby zadłużył bezkarnie Polskę do bankructwa. Natomiast Czarnecki to polski Polak urodzony w Londynie jako poddany Jej Królewskiej Mości i zrzucony do Polski podobnie jak Rostowski by wybił z głowy polskiemu rządowi jaki by on nie był domagania się zwrotu złota.
Pomagają im w tym bo są częścią Imperium Brytyjskiego, o którym mówi Helga Zepp-LaRouche (tu więcej: http://bueso.de/empire ), Aleksander Smolar/ Fundacja Batorego i Jarosław Kaczyński jako SŁUP terrorystycznej, spiskowej organizacji "Grupa Windsor" (Lech Kaczyński, Marek Jurek, Kazimierz Michał Ujazdowski i inni), której londyńska żydomasoneria powierzyła władzę na terytorium skolonizowanej po 1989 r. Polski. Agentami Imperium Brytyjskiego byli i są nadal aktywni publicznie komandosi zrzuceni do robienia w Polsce za ministrów: Radek Sikorski i Jan-Vincent Rostowski. Zaś urodzony w Londynie Ryszard Czarnecki robi za ponadpartyjną wtyczkę Imperium Brytyjskiego w Parlamencie Europejskim, aktualnie członek PiSu.

13 03 2017 Chorzy alarmują rządzących: niezbędne leki są niedostępne.

W najbliższych dniach do kancelarii polskiej premier trafi petycja chorych, borykających się z brakiem dostępu do ponad połowy leków onkologicznych, zarejestrowanych w ostatnich latach w Europie. Dokument zwraca uwagę rządzącym, że wydatki państwa na innowacyjne preparaty onkologiczne, utrzymują się na bardzo niskim poziomie i stanowią w Polsce zaledwie dwa procent krajowego budżetu przeznaczonego na leki, czyli tylko 230 mln złotych. Tymczasem szacuje się, że straty z powodu przedwczesnej śmierci w wyniku nowotworów, tylko w ciągu jednego roku, wynoszą 900 mln złotych. Oznacza to, że wydatki na innowacyjne leki onkologiczne NFZ to zaledwie 0,25 kwoty, którą polska gospodarka traci co roku w wyniku przedwczesnej śmierci pacjentów onkologicznych.
Fundacja Onkologiczna Osób Młodych Alivia, na zlecenie której stworzono specjalny w tej sprawie raport informuje, że Polska nie korzysta z osiągnięć współczesnej nauki w ratowaniu zdrowia i życia swoich obywateli. Dla pacjentów z naszego kraju nie jest dostępne aż 53 procent substancji z 94, które zostały zarejestrowane w ciągu ostatnich 12 lat w Europie.

13 03 2017 Bielan, gdzie ty spałeś? Na Wawelu?!
Nasi senatorowie to prawdziwi miłośnicy podróży po Polsce! W tej kadencji - oczywiście w ramach pracy - przespali się w polskich hotelach ponad trzysta razy. Na opłacenie ich noclegów poszło z publicznych pieniędzy ponad 100 tys. zł! Najbardziej zastanawiający nocleg jest na koncie wicemarszałka Senatu Adama Bielana, który za trzy doby zapłacił w Krakowie ponad 3 tys. zł.
Senatorowie podobnie jak posłowie mogą liczyć na zwrot kosztów noclegów w hotelach. Warunek jest jeden - parlamentarzyści muszą zadeklarować, że taki pobyt był związany z wykonywaniem mandatu. Dla porównania na hotele dla posłów wydano w tej kadencji prawie milion złotych.
Czy posłowie i senatorowie muszą spać w tak drogich hotelach? Ja i wielu moich kolegów mamy pewien standard w firmie hotel musi mieć restaurację z dobrą tanią kuchnią, parking i mieścić się średnich cenach w danym rejonie. Śniadanie za 20 złotych lepiej mi smakuje jak za 40, a obiad za 30 jak ten za 130 złotych. Natomiast śpi się tak samo w łóżku za 100 złotych jak w tym za 1000, ba nawet wygodniej. Mniemam ze wśród tej klasy wyższej w społeczeństwie zapanowała niezdrowa rywalizacja kto wyda więcej publicznego grosza. 
11 03 2017 Waszczykowski chce się mścić na UE.
Po sromotnej klęsce PiS na ostatnim szczycie UE szef polskiego MSZ chce ochłodzić stosunki z Unią i zapowiada bojkot unijnych inicjatyw.
Po nieudanej próbie zablokowania kandydatury Donalda Tuska na kolejną kadencję szefa Rady Europejskiej rząd PiS nie kryje rozgoryczenia. Minister Witold Waszczykowski twierdzi, że Polska została w Brukseli oszukana i zapowiada odwet. – „Musimy (…) zdawać sobie sprawę, że w każdej chwili możemy zostać oszukani. Trzeba powiedzieć to otwarcie: polityka Unii okazała się polityką podwójnych standardów i oszukiwania. I do tego będziemy musieli dopasować swoją politykę” – ocenił szef MSZ w rozmowie z „Super Expressem”. – „Na pewno musimy drastycznie obniżyć poziom zaufania wobec UE. Zacząć prowadzić także politykę negatywną” – dodał i wyjaśnił, że chodzi np. o „blokowanie innych inicjatyw, aby prowadzić bardzo ostrą grę”.
Wybór Donalda Tuska ostro krytykował Jarosław Kaczyński, który nie krył zawodu wobec głosujących za Tuskiem Węgier. – „Stało się bardzo źle, został wybrany polityk, który łamał wszelkie reguły, które dotąd obowiązywały w Unii Europejskiej, przede wszystkim regułę neutralności” – powiedział prezes PiS. – „Nie ukrywam, że jesteśmy zawiedzeni postawą premiera Orbana” – dodał.
To pierwsza sytuacja, kiedy państwo, z którego pochodzi kandydat na szefa RE próbowało zablokować jego wybór. Dlatego zagraniczne media głośno komentują sprawę. „Nieudaną próbą zablokowania Tuska Polska zagoniła się w kozi róg” – pisze Politico.eu i zauważa, że postępowanie PiS „izoluje Polskę”. O izolacji pisze też „Guardian”, który przypomina, że konflikt między PiS a Tuskiem skupia się głównie na sprawie katastrofy smoleńskiej, a Jarosław Kaczyński wini za nią właśnie szefa Rady Europejskiej. Z kolei Stefan Ulrich w „Sueddeutsche Zeitung” pisze „Trudno zrozumieć polskie szaleństwo, tym bardziej, że rząd już wcześniej popadł w UE w izolację ze względu na swoją politykę wobec wymiaru sprawiedliwości i mediów”.Źródło koduj24.pl
10 03 2017 Donald Tusk wybrany szefem Rady Europejskiej. 
Szydło bojkotuje, tupie nóżkami. Nie chce podpisać konkluzji szczytu, ale jej zgoda nie jest konieczna.
W całej Polsce ludzie świętowali zwycięstwo Donalda Tuska w związku z jego wyborem na stanowisko szefa Rady Europejskiej. Wybór ten jest bowiem gwarancją, że przez dwa i pół roku szaleństwa rządzącej w Polsce partii będą na arenie międzynarodowej trochę łagodzone. Ponadto – fatalna opinia, jaką zdobyła sobie polska władza w Europie nieco mniej rzutować będzie na całościowy wizerunek naszego kraju. Skoro Polska ma wśród swoich polityków kogoś tak godnego zaufania i szacunku jak Donald Tusk, to znaczy, że zasoby naszych elit politycznych nie kończą się na tym, co proponuje Prawo i Sprawiedliwość z Korwinem pospołu.
To była największa porażka ba kompromitacja pisowskiego rządu w powojennej historii Polski. Ten rząd nie jest polski tylko PiSowski! Premier Szydło nic nie podpisze dopóki nie otrzyma przyzwolenia od Kaczyńskiego. A na pewno to Kopernik była kobietą.
Jak tak można wszyscy rzucili się na tego biednego Kaczyńskiego. A przecież to chodząca dobroć, miłość i mądrość. Jego można spokojnie do ran przykładać będą się na pewno szybko goiły, tak jak po przyłożeniu rozgrzanego do czerwoności pręta metalowego. Jarosław świat zbaw.
Bogata Europa pokazała Polsce i Kaczyńskiemu gdzie jest jego miejsce w szeregu. Upadek Kaczyńskiego będzie straszliwie, strasznie, straszny i nie tylko dla niego ale dla całego narodu.
Kartofel gnije od środka a pcha się na salony europejskie. Tym razem Jarosław przegrał bitwę pod Grunwaldem!?Merkel triumfuje i mówi nad pokonanym Kaczyńskim: Oto jest ten, który jeszcze wczoraj rano mienił się być wyższym nad wszystkie mocarze.
Blogerka modowa Kasia Tusk opublikowała na Instagramie wzruszające gratulacje dla swojego taty, przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska.
"Dziś trochę łatwiej uwierzyć mi, że światło zwycięża ciemność. Tatusiu, jestem z Ciebie taka dumna!" – napisała Katarzyna Tusk na swoim Instagramie.  Oto naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką, nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło.
Czy księżniczka służy do brania zakamuflowanych łapówek?
Wyobraźcie sobie, że mam trochę kasy i trochę interesów do zrobienia. I umawiam się z Kasią Tusk, by poubierała moje buty, pochwaliła moje czerwone skarpetki, założyła stringi z logo mojej firmy. I w zamian za to płacę jej 10 mln PLN. Kasia odprowadza należny podatek. Wszystko jak najbardziej legalnie i oficjalnie. Ani ona, ani ja nie musimy ujawniać niczego. W końcu nie jesteśmy funkcjonariuszami publicznymi. A może sprawa ta jest bardziej banalna i blog Kasi Tusk służy do brania zakamuflowanych łapówek? Tego nie wiem. Ale skoro ja jestem w stanie wymyślić taki sposób zarobkowania, to co dopiero sprytni biznesmeni tacy jak Marcin P. ze słynnej firmy Amber Gold chociażby. Czy księżniczka służy do brania zakamuflowanych łapówek? Tego nie wiem. Ale skoro ja jestem w stanie wymyślić taki sposób zarobkowania, to co dopiero sprytni biznesmeni tacy jak Marcin P. ze słynnej firmy Amber Gold chociażby. 
08 03 2017 Szydło między słowami zdradza, że tak naprawdę PiS nie może wybaczyć Tuskowi słów z 17 grudnia. 
Co wtedy powiedział?
"Neutralność polityczna jest nadrzędną regułą, jaką osoby na tym stanowisku winny przestrzegać. Ktoś kto tego nie potrafi i w sposób brutalny łamie tę zasadę nie daje rękojmi skutecznego i profesjonalnego wykonywania tej funkcji" – napisano w liście, który premier Beata Szydło rozesłała do europejskich przywódców w sprawie wojny PiS z Donaldem Tuskiem. Teraz ekipa "dobrej zmiany" próbuje zniszczyć go za to, co powiedział o nich 17 grudnia 2016 roku.
Premier BEATA SZYDŁO o Donaldzie Tusku w liście do europejskich przywódców:
Urzędujący Przewodniczący Rady Europejskiej zdecydował się wielokrotnie przekroczyć swój europejski mandat, używając autorytetu Przewodniczącego RE w ostrych sporach krajowych. Tak się stało m.in. w czasie, kiedy część opozycji blokowała metodami siłowymi prace demokratycznie wybranego parlamentu. Próba zablokowania przyjęcia budżetu była w polskich warunkach konstytucyjnych próbą obalenia rządu metodami pozaparlamentarnymi...
Przewodniczący RE DONALD TUSK podczas przemówienia z 17 grudnia 2016 we Wrocławiu:
Kto dziś podważa europejski model demokracji, gwałcąc konstytucję i dobre obyczaje, naraża nas wszystkich na strategiczne ryzyka. Odrzucając ducha wolności i wspólnoty pisze kolejny akt dramatu polskiego osamotnienia. My tę sztukę znamy z historii aż za dobrze. (...) Po wczorajszych wydarzeniach w Sejmie i na ulicach Warszawy mając też w osobistej pamięci, co znaczą grudnie w naszej historii, apeluję do tych, którzy realnie sprawują władzę w naszym kraju o respekt wobec ludzi, wobec zasad i wartości konstytucyjnych, ustalonych procedur i dobrych obyczajów...
Donald Tuska ważył każde z tych słów. I był na tyle miły dla swoich odwiecznych wrogów, że nie wymienił żadnego nazwiska, ani nazwy partii, której Polacy zawdzięczali kolejny gorący grudzień w historii. Wygląda jednak na to, iż to właśnie wtedy Jarosław Kaczyński uznał, że nie przejdzie mu przez gardło zgoda na poparcie reelekcji polskiego szefa RE, nie pierwszy raz na wojnie z Donaldem Tuskiem ulegając małostkowości.
Szukałem i nie mogłem znaleźć neutralności politycznej u premier Szydło, prezydenta Dudy, marszałka sejmu, senatu, prezes TK etc . Szydło szuka czegoś, czego u niej się nie znajdzie.
Czy Beata Szydło po stypendium rządu amerykańskiego w Stanach została przepytana w Kraju z tego, co zapamiętała ze szkoleń przez CIA i FBI? Z pewnością  uprzedzona była także na szkoleniu w USA, że po powrocie do Polski nic jej nie grozi za składanie fałszywych zeznań, choćby w sprawie wypadku w Oświęcimiu. Bo przecież sama od siebie nie powinna być chyba taka optymistyczna wiedząc, że nie ostatnia to będzie jej  rozmową z prokuratorem, ale czeka ją seria bolesnych zastrzyków, jak to się mówi obrazowo, jeżeli nadal będzie kręcić z Kaczyńskim i na żadne nie odpowie. 
07 03 2017 Szyszko kupił tereny o powierzchni większej niż województwo śląskie? 
Rzecznik rządu: Podejrzewam, że to pomyłka Z oświadczenia majątkowego ministra środowiska Jana Szyszki wynika, że w okresie od 1998 do 2011 roku wykupił on ponad 1,67 mln hektara powierzchni. Dla porównania – obszar zajmowany przez województwo śląskie to blisko 1,2 mln hektara. Sprawę próbowali wyjaśnić dziennikarze podczas konferencji prasowej.
Luksusowa posiadłość czy stodoła?
To nie pierwsza sprawa kontrowersji wokół oświadczenia majątkowego ministra środowiska. W połowie listopada 2016 roku prokuratura informowała o prowadzeniu postępowania sprawdzającego w sprawie oświadczeń majątkowych Jana Szyszki. Prokuratura miał sprawdzić przede wszystkim, dlaczego w oświadczeniu polityk Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że posiadana przez niego stodoła jest warta 17 tysięcy złotych. W rzeczywistości jej wartość jest wielokrotnie większa i wynosi niemal pół miliona złotych. Również nazwa pomieszczenia jest myląca. "Stodoła" nie jest jedynie budynkiem gospodarczym, a willą letniskową położoną nad jeziorem w województwie Zachodnipomorskiem. Prokuratura miała również wyjaśnić sprawę, o której informowało radio RMF FM. Chodzi o kolekcję poroży o wartości około 14 tysięcy złotych. Minister Jan Szyszko nie wpisał jej do swojego oświadczenia majątkowego.
Szyszko jest z PiSu a tam nie takie cudeńka się zdarzały!? Kupił, sprzedał, wydzierżawił, no bo coś z tymi pieniędzmi z machlojek trzeba było robić. Za Kaczyńskim stoi olbrzymia kasa dlatego ma takie poparcie wśród polityków łaknących grosza.  Wpisanie do wyszukiwarki internetowej słów: kryminalna przeszłość Kaczyński, przynosi każdego dnia coraz to większą liczbę linków prowadzących do wiadomości o przedawnionych aferach złodziejskich, mafijnych związkach partii Porozumienie Centrum założonej i kierowanej przez obu braci Kaczyńskich, do treści mówiących o majątku nielegalnie zdobytym w efekcie bandyckiej prywatyzacji, itp.

07 03 2017 Mariusz Błaszczak: jest grupa ludzi, która próbuje uniemożliwić pomodlenie się. 

We wtorek minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak na antenie radiowej Jedynki odniósł się do informacji, że rząd wydaje dużo pieniędzy na miesięcznice smoleńskie. – Jest grupa ludzi, która próbuje nie dopuścić do tego, żeby można było się pomodlić – powiedział. Zaznaczył też, że na wszystkich wydarzeniach o charakterze publicznym pojawia się policja, także na Manifie, więc koszty z nią związane również można by podliczyć.
Nikt nikomu nie zabrania się modlić! Tylko niech to robi za swoje pieniądze a nie za moje. Te MĘCZENNICE smoleńskie dobijają naród. Nic dziwnego że coraz to większa grupa społeczeństwa nie wytrzymuje psychicznie tego tańca na grobach smoleńskich i głośno protestuje. Towarzyszu Błaszczyński zdarzały się przypadki w Polsce, że ci najwierniejsi parafianie, dewoty swojego ukochanego proboszcza nie chcieli wpuścić do kościoła ba musiał się szybko ewakuować by nie zostać zlinczowanym. Towarzyszu Kaczyński wiara i modlitwy mają są moralne granice. 
03 03 2017 Czy ambasador RP w Berlinie Andrzej Przyłębski to TW Wolfgang?
Portalami społecznościowymi wstrząsnęła w czwartek wiadomość o zagadkowej przeszłości ambasadora RP w Berlinie Andrzeja Przyłębskiego, prywatnie małżonka prezes TK Julii Przyłębskiej. Dociekliwi odkryli, że w  inwentarzu archiwalnym Instytutu Pamięci Narodowej jest strona poświęcona dawnemu Tajnemu Współpracownikowi PRL-owskich służb. Imię i nazwisko – Andrzej Przyłębski. Pseudonim operacyjny – Wolfgang. Data i miejsce urodzenia wskazują, że raczej nie ma mowy o zbieżności nazwisk. Wikipedia podaje dokładnie te same dane, jakie znajdujemy w materiałach IPN. Archiwa wskazują, że współpraca Przyłębskiego z bezpieką trwała rok, zachowało się z niej 40 stron notatek.
Andrzej Przyłębski ambasadorem Polski w Berlinie jest od lipca ubiegłego roku. Wcześniej  trafił do Narodowej Rady Rozwoju przy prezydencie. Julia Przyłębska zaś swoje porządki w Trybunale wprowadza od grudnia, choć w samej siedzibie Trybunału nie gości za często. Mieszka w Berlinie i stamtąd dojeżdża do Warszawy. Jasne, że na koszt podatników.
No to mamy prezesa TK z pięknym życiorysem!? Czy pani prezes TK Przyłębska powinna złożyć dymisję? Według mnie tak bo osoba na tym stanowisku powinna być nieskazitelna, apolityczna. Kaczyński budzi czasem we mnie coś na kształt współczucia. Zdeklarowany wróg nepotyzmu skazany na Misiewiczów. Zaciekły antykomunista zmuszony, z braku ekonomicznej wiedzy, do gospodarczych i społecznych decyzji rodem z PRL. Szczery wróg PZPR i SB, współpracujący z synami wrogiego systemu, bo otaczające go beztalencia nie zapewnią mu realizacji marzenia o nieograniczonej władzy. Właściciel firmy powołanej w celu uratowania Polski, świata i całej ludzkości, do której myślący Polacy się nie garną, dopóki nie rozszerzy działalności. Prometeusz i Syzyf w pakiecie… Smutne ale prawdziwe.

04 03 2017 Hańba! Emerytalny SKANDAL! "Dostałem 92 gr podwyżki"
Skandalicznie niska podwyżka dodatków dla emerytów i rencistów! Tegoroczna zmiana wysokości świadczeń jest dosłownie groszowa. - Rząd robi sobie z nas żarty, bo za taką kwotę nie kupi się nawet bochenka chleba! - oburza się Dariusz Bartosiak z Siedlec, niewidomy rencista, którego dodatek wzrósł o zaledwie 92 grosze miesięcznie.
- Rząd nie powinien się kompromitować i wychodzić do nas z taką podwyżką. Czuję się jak człowiek drugiej kategorii, z którego urzędnicy robią sobie kpiny - mówi nam z kolei pan Dariusz, niewidomy rencista pierwszej grupy inwalidzkiej, którego dodatek pielęgnacyjny wzrósł z 208,67 zł do 209,59 zł, czyli o 92 grosze!
Inne podwyżki dodatków dla emerytów i rencistów również nie powalają z nóg. Najwięcej, bo o 1,73 zł, wzrośnie dodatek dla sieroty zupełnej. Z kolei dodatek kompensacyjny podwyższony został o zaledwie 14 groszy.
Poseł, minister etc powinni maksymalnie zarabiać 3 000 złotych wtedy nauczyliby się szanować publiczny grosz. W każdym biurze poselskim, senatorskim, partyjnym powinny być kasy fiskalne a wydatki i przychody upubliczniane.
02 03 2017 Jarosław Wałęsa zamieni 50 tys. zł pensji na 9 tys.
Niejeden polityk marzy o karierze w Parlamencie Europejskim. Nic dziwnego - w Brukseli można się dorobić! Ale widocznie pieniądze nie grają dużej roli dla Jarosława Wałęsy, który europosłem jest od 8 lat, bo marzy mu się fotel prezydenta Gdańska. Gdyby wygrał w wyborach, musiałby się zadowolić wielokrotnie niższą pensją - zamiast pięćdziesięcioma tysiącami, "zaledwie" dziewięcioma.
Podobnie jak Morawiecki zrezygnował z rocznej pensji kilkumilionowej na rzecz pensji kilkusettysięcznej. Tylko skąd nagle na kontach polityków pojawiają się miliony kiedy kończą urzędowanie. Zaczynali urzędowanie z długami po ośmiu latach maja majątek wart ponad 30 mln złotych i do tego emeryturę kilkunastotysięczną.

02 03 2017 Janusz Lewandowski: PiS czyni z Polski dom wariatów
Lewandowski podkreślił, że Saryusz to doświadczony i dobry europarlamentarzysta, ale niestety – jak to określił – „nie grzeszył lojalnością wobec naszej grupy, więc był z tym jakiś problem przez ostatnie lata. W tym, co teraz się dzieje nie ma żadnego planu pozytywnego, w tym jest jedynie szkodzenie” – podkreślił Lewandowski. Źródło koduj24.pl
A oto krotka historyjka o Lewandowskim!?
Kariery często wykwitają nagle i znienacka, jak na wiosnę mlecze na trawniku. Powiedzmy, taki Janusz Lewandowski pracował w PLO (Polskie Linie Oceaniczne a nie Palestinian Liberation Organization). Skromny urzędnik, rzucający się w oczy jedynie z powodu cofniętego podbródka i ciekawego uzębienia. Pies z kulawą nogą wówczas nie zwróciłby na niego uwagi. Taki przeciętniak. Okres transformacji, 1989 – 1990 i bogate w sensie międzynarodowym, PLO nie miało już 174 nowoczesnych drobnicowców, kontenerowców, statków ro-ro, czy con-ro, tylko cztery takie sobie. Nie żartuję! Reszta floty dziwnie się rozpłynęła po świecie. To oczywiście przypadek, nie mający nic wspólnego z tajemniczym zniknięciem polskiej floty liniowej, ale w tym samym czasie pan Lewandowski zaczął robić błyskawiczną karierę. Czy to spowodowała przynależność do Kongresu Liberalno Demokratycznego partii Tuska i Jana Krzysztofa Bieleckiego, oraz, co należy tu podać, fantastycznego mistrza gry w ruletkę, Pawła Piskorskiego? Nie zapominajmy przy tym, że naród patrzący czujnie na scenę polityczną, szybo ochrzcił KLD – "liberały – aferały".


02 03 2017 Świniobicie po polsku...czyli strzeż się rolniku pisowskiego konfidenta...
Gdy skończyła się okupacja niemiecka,  ruskie chazary, które przyjechały na tankach wprowadzały swoje rządy na terytorium Polski. Konfident, do nie dawna niemiecki stał się komunistycznym. Obecnej władza pisowska, którą można śmiało nazwać socjalistyczną z elementami komunizmu też ma swoich konfidentów. Zatem uważaj polski rolniku konfident na usługach PiS-u może cię właśnie zgłosić "gdzie trzeba", kiedy swoją wyhodowaną świnię kułaku rolniczy będziesz chciał zabić, aby ją zjeść...
Właśnie resort szeryfa Ziobry przygotowuje nowelizację o ochronie zwierząt, gdzie pisze:
„1. Kto zabija, uśmierca zwierzę albo dokonuje uboju zwierzęcia z naruszeniem przepisów art. 6 ust. 1, art. 33 lub art. 34 ust. 1-4  podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”
Ponadto, czytamy dalej:
„5. W razie skazania za przestępstwo określone w ust. 1, 1a lub 2, sąd orzeka  nawiązkę w wysokości od 1.000 zł do 100.000 zł na wskazany cel związany z ochroną zwierząt.”. 
Za komuny w każdej wsi był konfident ORMO-wiec, który miał za zadanie obserwować, nasłuchiwać gdzie dobywa się kwik zabijanej świni. 
Taki gość wiedział wszystko i wszystkim się interesował. Niemniej ludzie dobrze sobie z nimi radzili... dlatego, ponieważ konfident był jawny. Gorzej z konfidentem, który jako "dobry sąsiad", któremu gulem szarpie, że  sąsiad sobie sam produkuje zdrową żywność zadzwoni "gdzie trzeba" i wskaże kułaka, który "w bestialski sposób kończy żywot poczciwej świni"... Zresztą co tu gadać...już zaczęła się nagonka na hodowców świń, którzy hodują na własne potrzeby. Tacy dla pisowskiej władzy są najbardziej niebezpieczni, ponieważ są samowystarczalni..  Wkrótce będziemy mieli ustawę o trojkach społecznych. Zestaw podstawowy; PiSiorek, ksiądz i policjant. Zadanie; sprawdzanie prawomyślności i postaw katolickich. Jedyna słuszna kara jaka będzie to stos.
A oto rozprowadzany już wzór donosu: Szanowny Panie Prezesie niniejszym informuje pana że mój sąsiad z naprzeciwka zamiast do kościoła w niedzielę chodzi do lasu albo śpi. Mało tego to zamiast słuchać jedynego prawdziwego radia z Torunia to słucha muzyki dyskotekowej i ogląda
wiadomości w TVN. Taka antyspołeczna postawa powinna być surowo napiętnowana.
ŻyczliwyPiSatiel.
01 03 2017 Wiemy, ile płacimy za dojazdy z Berlina i mieszkanie w Warszawie prezes TK!
Choć prezes Trybunału Konstytucyjnego, Julia Przyłębska, pracuje w Warszawie, to na stałe mieszka ze swoim mężem w Berlinie, gdzie pełni on funkcję ambasadora RP. Wirtualna Polska dotarła do informacji, jakie są koszty jej dojazdów oraz wynajmowanego mieszkania służbowego w centrum Warszawy, za które płaci TK.
Gdy Przyłębska objęła w grudniu stanowisko prezesa TK mówiła w RMF FM: - Większość sędziów Trybunału Konstytucyjnego dojeżdża. Żyjemy w otwartej Europie i z Berlina jest teraz nawet bliżej czasowo niż z Przemyśla. W związku z tym z pieniędzy podatników pokrywane są jej przejazdy z Berlina do Warszawy i powrotem. Jak dowiedział się portal, TK wykupił dla niej imienną kartę na przejazdy PKP z uprawnieniem do 50% zniżki. Karta na rok 2017 kosztowała 8,4 tys. zł.
Miesięczny czynsz mieszkania Przyłębskiej wynosi 3,2 tys. zł.

Warto nadmienić, że TK wypłaca sędziom ponadto dodatki za rozłąkę z rodziną. Tymczasem sędziowie zarabiają znacznie więcej, niż krajowa średnia, gdyż ponad 20 000zł miesięcznie, zaś pensja prezes Przyłębskiej wynosi 28,9 tys. zł.
No a nie można odwołać męża? Poza tym co za idiota dokonał takiego wyboru. Bliżej prezesa TK nie można było znaleźć? Kaczyński nie szanuje publiczny grosz i to powinno go wyeliminować z polityki na zawsze. Chce mieć wielkopańskie gesty to niech sam za nie płaci.
27 02 2017 Kogo rodzi polski Kościół katolicki
Polski Kościół katolicki począł i urodził Jacka Międlara, który jeszcze niedawno nosił sutannę i jako taki zagrzewał ONR-owców do nacjonalizmu i faszyzmu. A to w kościołach we Wrocławiu czy też Białymstoku, jak Polska szeroka. Międlar przerzucany był przez diecezje, jak gorący kartofel, wreszcie tego nie wytrzymał i wziął życie w swoje ręce – wystąpił ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy.
Zyskał więcej czasu na szlifowanie nienawiści, a teraz właśnie wybierał się do Wielkiej Brytanii. Piszą o tym tamtejsze portale, jak choćby ibtimes.co.uk, który przybycie Międlara nazwał „Wojna domowa nadchodzi”. Były ksiądz miał wziąć udział w obchodach Dnia Żołnierzy Wyklętych i Biegu Tropem Wilczym. Miał też wygłosić przemówienie na demonstracji brytyjskiej partii nacjonalistycznej „Britain First”. Został jednak zatrzymany przez brytyjskich funkcjonariuszy na lotnisku London Stansted.
W podobnym temacie. Przygody polskiego dyplomaty w Holandii opisuje bloger Revelstein na blogu tabloidonline. wordpress.com. Otóż 2 lutego przybył do kraju tulipanów wiceszef spraw zagranicznych Jan Dziedziczak, bloger nazywa go wicewaszczykowskim.
Gdy już wszystko załatwił, przed powrotem do kraju zachciało mu się pomodlić w tamtejszym polskim kościele, bo tego dnia było kolejne święto kościelne (Matki Boskiej Gromnicznej). Ale nie zgadzały mu się godziny wylotu samolotu (na szczęście rejsowym, a nie CASĄ) i mszy, która miała się odbyć o godzinie 18-tej. Więc Dziedziczak zadzwonił do księdza, przedstawił się, jaki on jest ważny i zażyczył sobie, aby msza była wcześniej, bo on przebiera nogami, aby wrócić na łono ojczyzny. Księża w innych krajach przedstawiają zupełnie inne charaktery niż nasi tubylcy. Zakomunikował więc ważniakowi, że mu to lata, choćby nawet papież interweniował, msze tutaj odbywają zawsze o tej samej porze.
Tym samym natchnął Dziedziczaka, który zadzwonił do Warszawy, a ta w trybie dyplomatycznym wykonała telefon do Watykanu. Polskie służby dyplomatyczne dowiedziały się znad Tybru, iż kościoły są autonomiczne i Polacy mogą im naskoczyć. Dziedziczak więc niczym krzyżowiec zrezygnował z lotu do ojczyzny, aby złożyć swoją duszę na łasce kościoła, nawet choćby w Holandii, ale do pełnej swojej ofiarności brakowało mu gromnicy, jako symbolu tego właśnie święta kościelnego. W Holandii znaleźć gromnicę, to jak w Polsce znaleźć pisowca demokratę, więc Dziedziczak zameldował Warszawie, że koka, hasz, prezerwatywy, pigułki dzień po, pornosy są w każdym kiosku, ale gromnicy nie ma. I co stało się? Bogobojny zastępca Waszczykowskiego doczekał gromnicy w poczcie dyplomatycznej. Źródło koduj24.pl

28 02 2017 Kukiz: Forma PiS-owskiej propagandy poraża.
Stwierdził Paweł Kukiz w rozmowie z dziennikarzem „DoRzeczy”. – „Czy widział pan, jakie rzeczy ostatnio mówi się w mediach pana Sakiewicza?! Najpierw sugestia, że wypadek pani premier to był zamach, a potem stwierdzenie, że powinniśmy uklęknąć i podziękować pani premier za to, że na południu Polski nie zjada się psów. Zapomnieli dodać, że oprócz tego na wschodzie kraju rolnicy nie muszą już obgryzać kory z drzew. To, co w tej chwili uprawia propaganda PiS-owska, to jest samozaorywanie się prawicy światopoglądowej”.
Kukiz twierdzi, że znakomita część polskiego społeczeństwa ma już serdecznie dość PiS-owskiej narracji. W tej sytuacji jest pocieszające, że zmęczenie i dezaprobata zatacza coraz szersze kręgi i zaczyna „zahaczać” nawet o wyznawców i klakierów Prawa i Sprawiedliwości.
Najwyraźniej muzykowi zaczyna ciążyć powszechna opinia nieformalnego koalicjanta Prawa i Sprawiedliwości. W ciągu zaledwie kilku tygodni uznanie emerytowanego rockmana dla prezesa PiS wyraźnie zmalało. Ten sam Kukiz porównuje dziś szefa PiS już tylko do dobrych sekretarzy PZPR, chociaż jeszcze na początku lutego stawiał Kaczyńskiego w roli następcy Józefa Piłsudskiego. Powiedział to z naciskiem w TVN 24: – „Najważniejszy w Polsce jest Jarosław Kaczyński. Nie ulega to wątpliwości. Mało tego, jest to zgodne z prawem i de facto mówię to z podziwem. To naczelnik państwa”.
Teraz w „DoRzeczy”, z właściwym tylko sobie „urokiem” mówi, że rywalizacja PiS z Platformą Obywatelską sprawia, iż „zamiast jednego PZPR-u mamy dwa, które naparzają się między sobą. Dzisiaj jeden pierwszy sekretarz ma dobre intencje, a drugi to lawirant i do tego kosmopolita”. Nie przebierając w słowach, stwierdza, że siła PiS wynika ze skali zaniedbań poprzedniej ekipy i z faktu zwrócenia się w kierunku elektoratu ludzi niezamożnych, którzy wcześniej byli absolutnie pomijani. Przyszłość partii rządzącej Kukiz widzi jednak w czarnych barwach.
Formacja Pawła Kukiza wciąż jest czwartą siłą na polskiej scenie politycznej, ale pozycja ta nie jest najsilniejsza. Od wielu miesięcy poparcie dla niej utknęło na poziomie poniżej 10 proc. W dużej mierze decyduje o tym pokora wobec władzy i nietypowe podejście do działalności opozycyjnej. Źródło koduj24.pl
Wkrótce Polska zniknie z map. Kaczyńskiego dopadła demencja starcza i już nie widzi ani nie słyszy co się dzieje w Polsce. Zamknęli go w klatce i podsuwają mu tylko same smakowite kąski.  No to kiedy Szanowny Prezes Jarosław I zostanie odznaczony orderem Budowniczego Polski Racjonalnej? Za entuzjastyczne zadowolenie z władz, obywatelską troskę, optymalizację wyborczą polegającą na działaniach zapewniających zawsze zwycięstwo sprawującym władzę.  A wszystko to by ludziom żyło się lepiej. Swoim. 
26 02 2017 Dwa powiaty: grodzki i ziemski funkcjonują od 1999 roku, czy powinien powstać jeden powiat?
Pytanie banalne czy prezydent miasta powiatowego powinien być jednocześnie nadrzędną władzą dla wójtów, burmistrzów? Każdy sam sobie niech odpowie na to pytanie. Dziś (po 1989 roku) władza w Polsce na każdym jej szczeblu to bajoro w którym tytłają się rozjuszone watahy zawzięcie walczące o każdy najdrobniejszy kęs dla siebie nie licząc się z tym że ktoś zostanie ochlapany czy nawet utopiony.
Dziś Polska potrzebuje dobrego gospodarza, społecznika oddanego sprawom kraju i jego mieszkańcom a nie prywacie, mamonie... Trzeba dobitnie powiedzieć, dość tego ględzenia, dość tego balowania, dość tego hulania, dość majątku naszego sprzeniewierzania... Nadszedł czas by rozliczyć każdego drania. Dziś nie czas na tańce. Maksymalnie nas wyzyskują, okradają a my udajemy że tego nie widzimy.
Mieliśmy doskonałe prawo które zapobiegało przestępstwom z chęci zysku popełnianym przez
urzędników. Niepostrzeżenie zlikwidowano to prawo i zniesiono karę śmierci: Ustawa z dnia 18 marca 1921 roku o zwalczaniu przestępstw z chęci zysku, popełnionych przez urzędników.
Art 1. Urzędnik, winny popełnienia w związku z urzędowaniem kradzieży lub przywłaszczenia (sprzeniewierzenia) mienia albo udziału w tychże jeśli oszustwo popełniono w ten sposób, że winny w zamiarze osiągnięcia dla siebie lub osoby trzeciej nieprawnej korzyści majątkowej wyrządzili innemu szkodę majątkową przez wprowadzenie w błąd lub utrzymywanie w błędzie za pomocą przedstawienia okoliczności fałszywych, albo przekręcenia lub ukrywania prawdziwych ,będzie karany śmiercią przez rozstrzelanie
Kara śmierci powinna jak najszybciej zostać przywrócona by nie następowała dalsza degeneracja społeczeństwa. Orzekanie kary śmierci w trybie przyspieszonym powinno odbywać się przede wszystkim wobec osób sprawujących władze a podejrzanych o korupcję , nepotyzm, malwersację powierzonego mienia.....
22 02 2017 Prokuratura zna odpowiedź na kluczowe pytanie ws. wypadku premier Szydło
Kto jest autorem tej odpowiedzi? Ile ta odpowiedź kosztowała polskiego podatnika? To da pytania na które niestety każdy sam musi znaleźć odpowiedź.
Czy w momencie wypadku pod Oświęcimiem kolumna z premier Szydło jechała z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi? To pytanie powraca jak bumerang. Jak donosi radio RMF FM prokuratura dysponuje zeznaniami co najmniej 7 świadków, którzy mogą rozwiewać wątpliwości w tej kwestii. W czwartek w prokuraturze zostanie przesłuchana natomiast premier Beata Szydło.

22 02 2017 Ojciec Rydzyk uratuje Szyszkę?
Prezes został oszukany! – mówią rozmówcy z PiS. Chodzi o ustawę pozwalającą na wycinkę drzew na prywatnych posesjach bez zezwolenia urzędu. Czy Jarosław Kaczyński teraz wytnie ministra środowiska Jana Szyszkę? A może uratują go doskonałe relacje z ojcem Tadeuszem Rydzykiem ?
Prezesa nie można oszukać tak jak złodzieja okraść. No chyba że da pozwoleństwo.
21 02 2017 Na wygaszenie polskich kopalń zęby sobie ostrzą zarówno Niemcy, jak i Rosja.
Coraz więcej świadczy o tym, że Niemcy traktują polski węgiel jako swój zasób strategiczny i nie życzą sobie, aby Polacy eksploatowali węgiel, zwłaszcza najlepsze pokłady tego węgla, dlatego dążą do wygaszenia górnictwa na Śląsku, aż sami nie przejmą tych złóż. W ostatnich dniach odbywa się bój o kopalnię Krupiński należącą do JSW. Kopalnia Krupiński wyeksploatowała w swoim złożu na które ma koncesję wszystko to, co było najsłabsze, pozostało to co jest najlepsze, co jest warte miliardy dolarów — i właśnie ma być wygaszona, ma zostać ogłoszona upadłość kopalni Krupiński, a już obok koncesję dostał pewien spryciarz, były wiceminister w rządzie SLD, który de facto reprezentuje niemieckie interesy. Tak więc Niemcy chcą się dobrać do najlepszych złóż w tym wypadku kopalni Krupiński. Nie dać się Niemcom ogrywać.
Ważne jest jedno stwierdzenie: jeśli stracimy węgiel — stracimy niepodległość, bo stracimy niezależność energetyczną, bo jeśli będziemy budować elektrownie gazowe, jak chciał Pawlak, to będziemy powiększać uzależnienie od Rosji. Rosjanie też chcą, byśmy wygasili wydobycie węgla kamiennego. I tu się zgadzają z Niemcami. Niemcy chcą mieć cały śląski węgiel dla siebie, a Rosjanie nie chcą, by Polacy eksploatowali węgiel, bo chcą, by się uzależnili od rosyjskiego gazu i ropy."
Niemcy stoją dziś na węglu brunatnym, woleliby na efektywniejszym kamiennym a ten jest właśnie w Polsce. Nie podzielam w pełni tezy o rosyjsko- niemieckim partnerstwie w wygaszaniu polskich kopalń. Rosjanie mają interes w tym, by polski węgiel był niekonkurencyjny, by działały w polskim górnictwie mafie generujące wielkie narzuty cenowe i malwersacje, by nie stanowił on realnej konkurencji dla węgla rosyjskiego. Ale nie mają bynajmniej interesu, by polski węgiel trafił w niemieckie ręce, gdyż będzie to oznaczało, że naraz w Unii Europejskiej węgiel przestanie być passe, stanie się zasobem strategicznym, mocno eksploatowanym i uwalnianym, co byłoby jeszcze większym uderzeniem w rosyjskie interesy.
Można się też zastanowić, dlaczego naraz w tym roku, kiedy Komisja Europejska sypnęła groszem na wygaszanie kopalń, rozpętano akcję pt. smog, choć jest on problemem już od lat i jakoś się nim specjalnie nie przejmowano, skoro sukcesywnie w miastach zabudowywano antysmogowe korytarze napowietrzające. Wszystko to wpisuje się w niemieckie plany wobec polskiego węgla. Aktualnie na Śląsku zielone ludziki zbierają podpisy pod petycją mającą zmobilizować UE do nałożenia kar pieniężnych na Polskę „za smog". Choć cała ta akcja, sponsorowana z zachodniego kierunku, toczy się w istocie o polski węgiel.
W ostatnich latach rozpowszechniono w społeczeństwie mit o miliardowych dopłatach do deficytowego górnictwa, co należy postrzegać jako element wojny informacyjnej. W rzeczywistości do całkiem niedawna zarówno KW, jak i JSW generowały miliardowe zyski, później na skutek złej polityki zostały doprowadzone na skraj bankructwa (zob. Kompania Węglowa mogła mieć miliardowe zyski), w najbliższych latach polskie górnictwo znów czekają miliardowe zyski, które udana sanacja może jedynie powiększyć i odpowiednio spożytkować. Jeśli idzie o pomoc publiczną dla górnictwa to właściwy obraz przedstawia niniejszy diagram (źródło): Polska dużo produkuje (prawa), lecz mało pomaga (lewa). To Niemcy i Hiszpanie sypią grube miliardy na swoje kopalnie. Polska powinna oczywiście iść w kierunku dywersyfikacji energetycznej, ale w ramach krajowych zasobów, czyli głównie w kierunku energii geotermalnej.
Faktem jest, że Niemcy spalają znacznie więcej węgla niż Polska (240 mln ton — 152 mln ton). Wskazuje się, iż to nic nie znaczy, ponieważ Niemcy są dwukrotnie większe ludnościowo oraz mają czterokrotnie większą gospodarkę (miara PKB ważonego parytetem siły nabywczej). W istocie jednak to znaczy bardzo wiele, gdyż nie można wymagać od gospodarki rozwijającej się tego samego co od gospodarki w pełni rozwiniętej. Niemcy to kraj powierzchniowo zaledwie o 12% większy niż Polska, która dysponuje bardzo dużym potencjałem rozwoju zarówno gospodarczego, jak i demograficznego. Potencjalnie większym niż Niemcy, gdyż posiadamy podobną powierzchnię znacznie bogatszą w zasoby naturalne, położoną bardziej strategicznie. Polska nie powiększa energetyki węglowej, a jedynie dąży do zastąpienia bloków, którym kończy się żywot nowymi. Gdybyśmy nie budowali obecnie nowych bloków węglowych, to by oznaczało absurdalne zwijanie energetyki węglowej. Dalszy rozwój Polski może jednak iść w kierunku powiększania innych form energetyki, lecz energetyka węglowa powinna być utrzymana co najmniej na aktualnym poziomie. Kiedy będziemy krajem rozwiniętym energia z węgla też może w Polsce stanowić ok. 40%, lecz w wartościach bezwzględnych powinna to być ta sama skala MW, co i dziś (Polska wytwarza dziś z wegla 20 GW energii, Niemcy — 30 GW). Albo nawet i większa, gdyż rozwinięta Polska powinna mieć podobną gospodarkę i liczbę ludności, co i Niemcy, tymczasem Niemcy spalają dziś o 60% więcej węgla niż Polska — choć muszą bardzo wiele importować, tymczasem Polska ma węgiel we własnych zasobach, a każdy racjonalny kraj stawia przede wszystkim na własne zasoby. Węgiel może być przetwarzany całkowicie czysto, tyle że do tego trzeba rozwijać energetykę węglową a nie ją zwijać.
Argument usprawiedliwiający duże niemieckie spalanie węgla skalą PKB jest wadliwy z jeszcze jednego powodu: Niemcy nie spalają tego węgla wyłącznie na własne potrzeby, lecz coraz chętniej eksportują swoją energię. Poprzedni rząd w Polsce zapoczątkował kuriozalne importowanie energii z Niemiec. Ku temu szła dotychczasowa logika rozwoju Polski: wygaszanie własnego potencjału energetycznego i sukcesywne uzależnianie się od surowców z Rosji i energii z Niemiec, które coraz mocniej włączają zwłaszcza regiony Ziem Zachodnich pod swoją energetykę, co powinno zostać bezwzględnie zatrzymane. Źródło: racjonalista.pl 
19 02 2017 Macierewicz odlatuje i wylicza etapy rosyjskiej agresji.
Szef polskiego resortu obrony Antoni Macierewicz, zabierając głos podczas monachijskiej konferencji poświęconej bezpieczeństwu, wyliczył „wszystkie” główne etapy rosyjskiej agresji na Zachód. Jednym tchem wymienił wojnę z Gruzją, zajęcie Krymu i wojnę na Ukrainie oraz… katastrofę smoleńską.
Pan minister zdawał się „przeoczyć” ten oczywisty fakt, że nie znalazł się na spotkaniu z bezkrytycznym elektoratem Prawa i Sprawiedliwości, który wierzy w teorie zamachu, a w niego samego patrzy wiernopoddańczym wzrokiem.
Miarą kompromitacji jest to, że salę wypełniało kilkadziesiąt głów państw i szefów rządów, 50 ministrów spraw zagranicznych i 30 ministrów obrony. Byli dyplomaci, eksperci, biznesmeni oraz dziennikarze. Jedyną pociechą jest to, że myśli te Macierewicz wyrażał w języku ojczystym i może nie do wszystkich zebranych dotarło ich sedno.
Czy Macierewicz jest Polakiem? Dla kogo pracuje? Na te pytania warto sobie odpowiedzieć.
Macierewicz przypomina dziecko któremu przez przypadek dano do zabawy brzytwę i zapałki.
Według Macierewicza: Rosjanie zabili dwóch polskich prezydentów!? Oniemiałem kiedy to usłyszałem na konferencji międzynarodowej.
Warto pamiętać o Smoleńsku również i w tym kontekście, że Lech Kaczyński, gdy zaczął zanadto przeszkadzać został bez zbędnych ceregieli usunięty. I to przez kogo!? Brata!? Z tego warto wyciągnąć wniosek, że KAŻDY kto będzie zanadto przeszkadzał też może zostać usunięty. 
18 02 2017 Kaczyński przyjechał na Wawel odwiedzić grób brata.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński przyjechał w sobotę wieczorem na Wawel, gdzie złożył kwiaty na grobie Lecha i Marii Kaczyńskich. Jego wjazdowi na wzgórze towarzyszyła demonstracja "przeciw upartyjnieniu Wawelu" i okrzyki "Będziesz siedzieć".
Pod Wawelem zebrało się w sobotę kilkadziesiąt osób. Przynieśli ze sobą tabliczki ze znakiem zakazu wjazdu i hasłami: "Nekropolia nie dla PiS-u", "Stop upartyjnianiu Wawelu", "Módl się prywatnie nie w blasku fleszy". Skandowali: "Wawel królów, nie prezesów", "Wawel wolny, nie PiS-owski", "Modli się człowiek, a nie partia", "Tu Jest Wawel, a nie Nowogrodzka".
"Jesteśmy tutaj, bo nie zgadzamy się na upolitycznienie Wzgórza Wawelskiego. Pan prezes Jarosław Kaczyński przyjeżdża na grób swojego brata i jego małżonki, ale robi to w sposób polityczny i widowiskowy, przyjeżdża razem z notablami partyjnymi, urządzając niejako partyjną szopkę. Temu się sprzeciwiamy" - powiedział Tomasz Puła, jeden z organizatorów protestu.
Mam nadzieję, że wkrótce ten chocholi taniec na grobach smoleńskich się zakończy. Coraz to więcej pojawia się przeciwników miesięcznic i oficjalnych państwowych modlitw Kaczyńskiego na Wawelu. I to pozwala mi z optymizmem patrzeć w przyszłość. Bo jeszcze Polska nie zginęła chociaż tak niewiele do tego brakuje.
Po miesięcznicy na Wawelu Brudziń......skiemu puszczają nerwy. "Dzicz wyje, plując nienawistnie"
Prawdziwe takie PiSowskie mściwosierdzie ustami Brudzi....ńskiego przemówiło. Wróciliśmy do głębokiego PRLu kiedy to ukochana władza przez lud wybrana temu ludowi kiedy z nią się nie zgadzał wpierw ubliżała a później strzelała. Jestem przyzwyczajony do tego, że dla przedstawicieli naszej umiłowanej i uwielbianej przez wszystkich władzuni kochanej zawsze ością w gardle stałem, stoję i będę stał dopóki się nie zmieni. Lump, bikiniarz, pachołek sanacji, awanturnik, oszołomom, pieniacz, wichrzyciel, podżegacz, warchoł, psychiczny .....to epitety jakie pod moim adresem przedstawiciele władzy rzucali. Nie znoszę marnotrawstwa i nie cierpię nieudaczników siedzących na stanowiskach w urzędach, zakładach pracy....... za to, że potrafią tylko dobrze klaskać. Nigdy nie byłem obojętny na marnotrawstwo i brak kompetencji zawsze głośno o tym mówię bez względu na to kto to jest i jakie zajmuje stanowisko.

18 02 2017 Wałęsa u Stonogi: Jeden Kaczyński zginął, a drugi albo skończy w wariatkowie, albo...

 Ja w sumie mu współczuję. Przy takim kłamstwie obstawiać, przecież to prędzej czy później to wyjdzie na jaw. On zapłaci straszliwą cenę. Przecież to jest nieinteligentny człowiek. Czy on o tym nie wie? On wie jaką cenę będzie musiał zapłacić za te wszystkie obłudy i kłamstwa? Jemu się wydaje, że mu się uda oszukać? Nie da. Jest za dużo świadków, za dużo faktów, prawda oczywista, więc ona musi wybuchnąć i muszą ci ludzie zapłacić rachunek za to. Jego rachunek już jest duży. Przecież Smoleńsk to jest jego zasługa. To on wymusił to, co się tam działo. To on chciał z przytupem zacząć kampanię wyborczą. Kiedy nie powinien tam być i nie było to przygotowane (...) Ja się dziwię jak jego sumienie wytrzymuje? Przecież, jak wyjdą taśmy z tych ostatnich sekund rozmów, to on jak to usłyszy, to będzie się bał własnego cienia. (...) Ja przewidziałem, że koniec ich będzie taki, że nawzajem się pozabijają, to ja mu przewidziałem paręnaście lat temu. I rzeczywiście, jeden zginął, a drugi albo skończy w wariatkowie, albo popełni samobójstwo. Taki jest jego koniec - stwierdził Lech Wałęsa w wywiadzie dla Zbigniewa Stonogi.
A ja nie chciałbym wersji Wałęsy odnośnie końca Kaczyńskiego!? Co ma się sprawdzić mój sen? Przyśniła mi się niewyraźna ciemna tablica, na której coś było napisane.....„Jarosław Kaczyński nie żyje”. Dalej nie czytałem, bo się obudziłem i natychmiast włączyłem telewizor, żeby zobaczyć, co leci na żółtym pasku... Nic nie leciało – uuuffff!. Obudziłem się tak gwałtownie i niemal panicznie, bo pierwszym skojarzeniem, jeszcze we śnie, było że władzę przejął Macierewicz. 
17 02 2017 Himalaje hipokryzji
W Centrum Edukacji Misyjnej Pallotynów w Konstancinie, pod Warszawą odbyło się spotkanie posła PiS Stanisława Piotrowicza, byłego prokuratora z czasów PRL z partyjnym elektoratem. Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie aura tego wydarzenia i częściowo zamaskowani goście.
W pewnym momencie Piotrowicz tak się rozpędził w swoich dywagacjach, że bez najmniejszej żenady zaczął opowiadać o tym, jak to on sam stał się dzielnym obrońcą ładu konstytucyjnego i jak to będzie gdy dobra zmiana zapanuje w Polsce na całe lata. „Na tym zresztą – jak stwierdził – polega demokracja, że suweren, mając do wyboru lepszych i gorszych, wybiera tych pierwszych”. Trzeba było rozumieć, że sam mówca właśnie do nich należy.
Finalizował już właściwie swoje wywody, gdy zaczęły padać z sali kłopotliwe pytania. Obywatele RP i członkowie KOD Mazowsze przywdziawszy charakterystyczne żółte kamizelki, przypiąwszy swoje plakietki, z różnych stron sali spokojnie i rzeczowo postawili Stanisławowi Piotrowiczowi kilka trudnych pytań. Co poseł sądzi na przykład o nowej szefowej TK Julii Przyłębskiej, która jako sędzia sądu powszechnego miała niespotykanie niskie notowania u wizytatorów, albo jak ocenia media narodowe, które kłamią bez skrępowania. I dlaczego oskarżył w stanie wojennym działacza opozycyjnego. Pytań było coraz więcej, a poseł prokurator kombinował jak odpowiedzieć, by nie odpowiedzieć. Źródło koduj24.pl

17 07 2017 Staniszkis: Kaczyński powinien odpocząć.
– „Nie sądzę, aby Jarosław Kaczyński miał dziś ochotę czy nawet siłę znów być premierem” – mówi w rozmowie z „Tygodnikiem Powszechnym” prof. Jadwiga Staniszkis. – „Nie widzi też powodu, by samemu się degradować. Bo dziś ma władzę bez żadnej odpowiedzialności”. A skoro politycy PiS zapowiadają, że chcą rządzić co najmniej dwie kadencje, to „dla Jarosława Kaczyńskiego idealnie to byłoby więcej czytać i pisać, bo ma tu duże zaległości. I odpocząć” -stwierdza Staniszkis.
Polityka PiS to zadaniem Jadwigi Staniszkis „wypadkowa wizji państwa samego prezesa i jego pesymistycznej oceny mentalności Polaków”. W jej ocenie Jarosław Kaczyński „traktuje polskie społeczeństwo jak jakieś chłopstwo, dla którego wolność to wyłącznie posiadanie własnej przestrzeni” – wyjaśnia socjolog. – „Według niego to nie prawo, ale cel działania określa, czy coś jest legalne” – dodaje. Czy postawienie pomnika smoleńskiego na Krakowskim Przedmieściu to według Staniszkis dobry pomysł? Zdecydowanie tak. – „Pozwoliłoby to Jarosławowi Kaczyńskiemu spokojnie odejść z polityki” – mówi. Bo upamiętnienie brata i innych ofiar byłoby dla prezesa PiS „pewnym zakończeniem życiowej misji”.
Staniszkis, choć zasłynęła ostatnio krytyką poczynań prezesa PiS-u, nie traci sympatii dla polityków tej formacji. Świadczy o tym jej opinia o ministrze obrony narodowej i śledztwie ws. katastrofy Tupolewa. – „Muszę powiedzieć, że bardzo cenię Antoniego Macierewicza za to jego dochodzenie” – przyznaje Staniszkis. – „To on nie pozwolił umrzeć śledztwu” – podkreśla. Do ostatnich wypowiedzi Macierewicza, w świetle których widać koniunkturalny stosunek szefa MON do tragedii smoleńskiej, socjolog się nie odniosła.  Źródło koduj24.pl
15 02 2017 Kaczyński – genialny strateg czy nieudacznik?
Przyznam, że ten człowiek budzi czasem we mnie coś na kształt współczucia…Jarosław Kaczyński, zauważany dotąd w Europie głównie przez tabloidy, doczekał się wreszcie zasłużonej uwagi światowej opinii publicznej. Niestety – nie tyle z powodu osobistych przymiotów, co raczej za pośrednictwem Angeli Merkel, która dostąpiła zaszczytu spotkania z naszym Słońcem Karpat i Sudetów. Okazało się przy okazji, że było to ich drugie spotkanie w ciągu roku– pierwsze, w ubiegłym roku pod Berlinem, utrzymywano w głębokiej tajemnicy, bo przecież wyborcy PiS nie pojęliby, dlaczego Przywódca Narodu Wstającego z Kolan utrzymuje kontakty z Niemką o podejrzanym życiorysie, o której Jarosław Polskę Zbaw powiedział kiedyś tajemniczo, że „wiadomo, dlaczego osoba z DDR została kanclerzem”.
Przy okazji ich ostatniego (?) spotkania światowe media poświęciły jednak nieco miejsca także życiorysowi i dotychczasowym dokonaniom Pierwszego Posła Rzeczpospolitej. W sumie nie było tam nic interesującego, z wyjątkiem jednego słowa, powtórzonego w kilku relacjach. Komentatorzy anglojęzyczni nazwali Kaczyńskiego „loser”, a niemiecki dziennikarz powiedział o nim „Verlierer”, czyli po naszemu NIEUDACZNIK. Przyznam, że trochę mnie to zaskoczyło. No bo jakże: genialny strateg i wybitny polityk, któremu nawet przeciwnicy polityczni nie odmawiają konsekwencji i skuteczności, a wrogowie nazywają go wręcz złowrogim demiurgiem, czyli człowiekiem obdarzonym nieograniczoną wyobraźnią i ogromną mocą twórczą – i nagle taki człowiek jawi się w oczach świata jako fuszer i partacz… By nie poddać się obowiązującej obecnie narracji, że Zachód, Unia Europejska i w gruncie rzeczy cały świat zmówiły się przeciwko PiS i Polsce, przywołałem sobie pasmo sukcesów Wielkiego Jarosława wyłuskując je z propagandowych opakowań.
Zatem to genialny strateg i wybitny polityk – czy „loser”, „Verlierer”, nieudacznik i gamoń? Przyznam, że ten człowiek budzi czasem we mnie coś na kształt współczucia. Zdeklarowany wróg nepotyzmu skazany na Misiewiczów. Zaciekły antykomunista zmuszony, z braku ekonomicznej wiedzy, do gospodarczych i społecznych decyzji rodem z PRL. Szczery wróg PZPR i SB, współpracujący z synami wrażego systemu, bo otaczające go beztalencia nie zapewnią mu realizacji marzenia o nieograniczonej władzy. Właściciel firmy powołanej w celu uratowania Polski, świata i całej ludzkości, do której myślący Polacy się nie garną, dopóki nie rozszerzy działalności. Prometeusz i Syzyf w pakiecie… Smutne.  Źródło koduj24.pl

15 02 2017 PIS znów szykuje skok na media.
Siła i mądrość partii wynika z jej nierozerwalnej więzi z klasą robotniczą i całym narodem!
Krytyka wewnątrz partii jest niedozwolona, a przywódca partii ma zawsze rację.
Istotą rządów PZPR nie był zakaz krytyki wewnątrz partii tylko - (faktyczny) zakaz krytyki partii przez osoby postronne.

W cieniu ostatnich ważnych zdarzeń politycznych, praktycznie bez echa przeszła informacja o planowanych przez PiS zmianach, w ustawie „Prawo Prasowe”. Rządzący podejmowali kanclerz Niemiec Angelę Merkel, Kukiz odbierał prestiżową niegdyś nagrodę Kisiela, a w Oświęcimiu doszło do wypadku drogowego rządowej kolumny. Było wystarczające zamieszanie, by spokojnie zająć się nawet najwrażliwszymi dla opinii publicznej sprawami. 
I stało się. PiS-owscy specjaliści od prawa prasowego wymyślili np. wprowadzenie  24-godzinnego terminu na udzielenie autoryzacji dla dzienników i 3-dniowego dla czasopism. Równocześnie proponują wdrożenie kar grzywny w przypadku opublikowania nawet dokładnie cytowanej wypowiedzi, bez autoryzacji. O co w tym wszystkim chodzi?
Jest jednak w tym wszystkim pewien plus. Projekt bowiem precyzuje także, co jest autoryzacją, a co nie. W tej chwili udzielającym wywiadu zdarzają się próby ingerencji w pytania, gdy dostają tekst do autoryzacji. Czasem chcą też wpływać na kolejność wypowiedzi oraz tytuł. Wedle projektodawców zmian, ani zaproponowanie przez rozmówcę nowych pytań, ani zmiana kompozycji tekstu, ani przekazanie nowych informacji nie są autoryzacją. A zatem rozmówcy dziennikarzy nie mają prawa do tego typu ingerencji w tekst pod pretekstem autoryzacji. Źródło koduj24.pl
11 02 2017 Ulica Powstańców Śląskich nie jest dwupasmowa tylko dwukierunkowa po jednym pasie ruchu w każdą stronę.
Komentując w TVN24 kolejny wypadek samochodowy, w którym znowu ucierpiała na zdrowiu przed kilku godzinami premier Beata Szydło, były dowódca GROM,  gen. dywizji Roman Polko, o rok zaledwie starszy od nieszczęsnej pani pomazaniec, szefowej rządu Jarosława Kaczyńskiego, chyba najmłodszy emerytowany generał sił zbrojnych NATO, ale nie odciągajmy; podzielił się przytaczaną przez gazetę Rzeczpospolita, taką uwagą:
- Jeżeli kilka takich przypadków zdarza się z rzędu, to znaczy, że mamy rzeczywiście problem. Wspólnym mianownikiem jest to, że komuś zabrakło wyobraźni - podsumował gen. Polko, który zaapelował jednocześnie o dokonanie zmian w BOR.
Samochód seicento skręcał w lewo w ulicę Orzeszkowej a kolumna rządowa wyprzedzała go na skrzyżowaniu . Ulica Powstańców Śląskich nie jest dwupasmowa tylko dwukierunkowa po jednym pasie ruchu w każdą stronę więc, kolumna rządowa nie mogła jechać lewym pasem, nie ma lewego pasa tylko przeciwny  pas ruchu. 
10 02 2017 "Pani Jola ostrzega". Księgowi odkryli pułapkę rządu na nieświadome firmy i uruchomili łańcuszek ostrzeżeń.
Zaledwie w trzy tygodnie urzędnicy skarbówki wykreślili z rejestru podatku VAT ponad 5 tys. firm. Często bez powiadamiania samych zainteresowanych przedsiębiorców. Rozliczysz od takiego delikwenta jedną fakturę i nieświadomie stajesz się aferzystą VAT. – To pułapka na firmy - piszą księgowi i wysyłają sobie wzajemnie ostrzeżenia:
Dla własnego bezpieczeństwa musicie na bieżąco sprawdzać czy wasi dostawcy są czynnymi podatnikami VAT. Fiskus może łatwiej wykreślić firmę z rejestru czynnych podatników. Może to zrobić jeśli np. urzędnikowi nie uda się dodzwonić do firmy. O wykreśleniu urząd nie musi informować podatnika. My dostajemy taką fakturę i nie mamy prawa do odliczenia zawartego w niej podatku VAT.
Jak to działa? Prowadzisz sklep i kupujesz towar od hurtownika. Ten nie rozlicza się z podatku, nie składa deklaracji w terminie, zwyczajnie kombinuje w szarej strefie itp. Nie musisz przecież nawet o tym wiedzieć. Jednak gdy tylko rozliczysz jego fakturę w kosztach, oni już cię mają. 
W sytuacji, kiedy odliczenia VAT z faktury wystawionej przez "nieistniejącego" podatnika, grozi 100-proc. sankcja VAT. Do tego postępowanie za przestępstwo karno- skarbowe. Tłumaczenie "nie wiedziałem" nie pomoże. Dlatego księgowi uruchomili internetowy alarm. Pani Jola informowała panią Basię, ta pisze do znajomej Krystyny, ta zaś do biur kolejnych Krystyn, Jol i Baś. 
Problem w tym, że fiskus nie musi informować samego zainteresowanego o wykreśleniu z rejestru. Jeśli taka firma dalej wystawia faktury, to chcąc czy nie chcąc wciąga w aferę innych nieświadomych przedsiębiorców.
Czym może się to skończyć? Opisywaliśmy historię Piotra Mendelskiego, który 20 lat handlował obuwiem. Robił to na dużą skalę współpracując z sieciami handlowymi. Skarbówka położyła mu biznes (300 tys. kary, blokada kont, samochodów itd), kiedy w rozliczeniach okazało się, że miał kilka faktur od dostawców, którzy postanowili nie płacić podatków. Ważna zasada w biznesie "ufaj i sprawdzaj".  Źródło natemat.pl

10 02 2017 Sędziowie nie płacą składek ZUS, a pobierają emerytury znacznie wyższe od reszty. 
I mówią, że równość wobec prawa jest naczelną zasadą Konstytucji...
Nie wszyscy wiedzą, że pensje sędziów nie są obciążone składkami ZUS. Pomimo tego ich emerytury są znacznie wyższe od przeciętnych. Grupa ta jest jedną z kilku - wyjątkowo uprzywilejowanych - grup zawodowych w Polsce, która kosztem reszty społeczeństwa otrzymuje nadzwyczajne benefity. Ciekawe jakby do zagadnienia podszedł Trybunał Konstytucyjny? Co z naczelną zasadą Konstytucji RP, jaką jest równość wobec prawa? Ile lat jeszcze musi upłynąć, abyśmy dojrzeli do prawdziwej reformy systemu?

10 02 2017 Polskie sądownictwo zdaniem prezesa PiS to „wielka zgnilizna” i „jeden gigantyczny skandal”
Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego z protestów przeciwko rządowi wynika, że „dobra zmiana” niektórych boli. – Ale dalece nie wszystkich. To nie są wielkie protesty. To są protesty wszystkich tych, którzy się czują zagrożeni. Albo niesłusznie – jak w wypadku reformy oświaty, bo tam nikomu nic złego się nie stanie – albo być może w jakiejś mierze słusznie, gdy chodzi o samorządy czy sądownictwo, bo tam będziemy likwidować patologię, która jest bardzo szeroko rozpowszechniona - tu rzeczywiście mają powody do obaw – mówił.
Coś mnie się wydaje że ta reforma sądownictwa będzie polegała na tym że Kaczyński pozbędzie się tych sędziów którzy nie będą tak tańczyli jak on będzie grał. Czyżby znowu na starość przyszło mi żyć w kraju gdzie władzę sprawuje jedna partia a stery władzy trzyma jedna osoba? Myślałem że za Tuska było apogeum dla korupcji, nepotyzmu, nonszalancji i niekompetencji urzędników, grabieży majątku narodowego etc. a jednak okazuje się że można więcej. I to jest jedyna obietnica przedwyborcza którą PiS pod przywództwem Kaczyńskiego realizuje z nawiązką. 
Panie prezesie to już jest bardzo duża grupka niezadowolonych tylko pan tego nie widzi bo panu klaki na oczy i zatyczki w uszy włożyli. Przyjedź pan na otwarte spotkanie w dowolnym wybranym przez siebie mieście a zboczysz i usłyszysz pan co o panu naród myśli.
08 02 2017 Czy Czarnecki zastąpi Tuska w PE?
Kanclerz Merkel przyjechała do Warszawy z jasnym przesłaniem: byłoby świetnie, gdybyśmy razem mogli wzmocnić Europę, ale na jej osłabianie na pewno się nie zgodzę.  Kiedy ponad rok temu Martin Schulz jeszcze jako szef europarlamentu mówił, że to, co się dzieje w Polsce, ma charakter zamachu stanu, Merkel milczała w myśl niepisanej zasady, że z powodów historycznych Niemcy powinny wystrzegać się pouczania Polski. We wtorek po raz pierwszy publicznie odniosła się do rządów „dobrej zmiany”. Wspominając o swej fascynacji „Solidarnością” mówiła, że cieszy się, iż Polska odpowie na pytania Komisji Europejskiej, bo przecież niezależne sądy, wolne media i pluralizm są bardzo ważne. Niby nic, a jednak duże coś. To delikatne odwołanie się do unijnej procedury kontroli praworządności było jasnym sygnałem, że w kwestiach zasadniczych nie będzie taryfy ulgowej. Gdzieś między wierszami można było wyczytać przesłanie: Niemcy nie będą naciskały na Brukselę, by ostrzej obeszła się z rządem nie przestrzegającym unijnych wartości (czytaj zamroziła, bądź odebrała Polsce prawo głosu), ale jeśli Komisja Europejska zdecyduje się w końcu pójść na zwarcie z Warszawą, to Merkel nie będzie próbowała odwodzić jej od tej decyzji.
Wizyta Merkel nie spowodowała że nagle Warszawa stała się pępkiem świata a Jarosław najważniejszym przywódcą w Europie. Polska nie stała się też partnerem dla Niemiec? To że Merkel pogadała i poklepała parę figurek w Polsce o niczym nie świadczy. To taka kurtuazja bo Merkel potrzebuje by Polacy zrobili za nich czarną robotę. Przyjechała zabiegać o poparcie Polski dla polityki Wielkich Niemiec w UE. Rozmawiała z Kaczyńskim bo w Polsce jest on prawem i państwem. Pożyjemy zobaczymy czy Polska poprze kandydaturę Tuska? Ciekawe jak fuchę w PE otrzyma Czarnecki? Może zastąpi Tuska?
Memy na podstronie Śmieszne zdjęcia 
07 02 2017 Gigantyczne pieniądze na premie dla ministerstw! Zasłużyli?
Za poprzednich rządów PiS oburzało się na istnienie gabinetów politycznych w ministerstwach. Krytykowało to, że stanowiska w resortach obsadzane są młodymi, często niedoświadczonymi, działaczami partyjnymi czy asystentami posłów i ministrów. A teraz? Samo wydaje na nie fortunę z naszych pieniędzy.Należy skasować wszystkie stanowiska w gabinetach politycznych! – tak jeszcze w 2009 roku mówił... Mariusz Błaszczak z PiS. Teraz rząd jest u władzy i co? O likwidacji gabinetów mowy nie ma. Pracę znalazło tam niemal 100 działaczy. I jak się okazuje – oprócz sporych pensji (nawet 13 tys. zł miesięcznie) – dostają jeszcze sute nagrody.
01 02 2017 PiS już oficjalnie z ONR. Partia rządząca razem z nacjonalistami i kościołem organizuje obchody bitwy pod Gajrowskimi.
Pod wsią Gajrowskie doszło do jednej z najbardziej krwawych bitew niepodległościowych na Mazurach.
W 1946 roku w wyniku zmasowanej obławy NKWD, UB i MO została rozbita tam licząca około 180 osób III Wileńska Brygada Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Zginęło kilkudziesięciu partyzantów, między innymi Władysław Jurasow, pseudonim Wiarus. Władze leżącej nieopodal wsi Wydminy zdecydowały się w 2015 roku na zbudowanie w miejscu ich pochówku Panteonu Niezłomnych Żołnierzy Wyklętych.
Trzy najbardziej zbrodnicze ideologie w historii Europy: nazizm, komunizm, pisizm.  Szanuję tych co walczyli o Wolną Polskę, ale nie bandytów mordujących Polaków w imię Niepodległej Polski. Dziś próbuje się bandytów rabujących biednych chłopów i robotników, tych mordujących ludzi, którzy mieli inne poglądy niż tzw." prawdziwi Polacy" ,nazywać żołnierzami wyklętymi. Kim byli i co robiły bandy Ognia czy Łupaszki? To jawne wypaczanie historii
Przecież Wyklęci walczyli o Polskę Sanacyjną. A Polska sanacyjna to Polska wielkich panów, obszarników i fabrykantów. Wyklęci chcieli powrotu polski sanacyjnej takiej o jakiej marzy Kaczyński. A sanacja to Trędowata, Dyzma, Kargul i Pawlak, to głęboki podział na klasy społeczeństwa. Prawdziwymi bohaterami są ci, którzy po 1945 r. odbudowywali Polskę, a nie ci, którzy w tym przeszkadzali. Gdyby zrealizowały się plany i cele wyklętych, Polska nie miałaby Ziem Zachodnich i Północnych, a chłopi ziemi z reformy rolnej. Większość Polaków byłaby bezrolnymi analfabetami, chyba, że szczęśliwie zginęliby w upragnionej przez wyklętych III Wojnie Światowej. Według nauk proroka Jarosława Wielkiego prawdziwymi Polakami nie są ci, którzy po wojnie zrujnowaną Polskę odbudowywali tylko ci Polacy, którzy tych Polaków mordowali. Wyklęci zamordowali ponad 5 tysięcy cywilów, w tym 187 dzieci i niemowląt. Rozgrzeszenie wyklętych z tych zbrodni jest niegodziwością i nieuczciwością wobec ich ofiar i wobec wszystkich Polaków.
30 01 2017 Mamy nowy wzorzec bezczelności władzy. Ustanowili go Macierewicz z Misiewiczem
Mamy nowy wzorzec z Sevres – bezczelności władzy. Ustanowił go minister Antoni Macierewicz w akcji ze swoim rzecznikiem Bartłomiejem Misiewiczem i pod patronatem Jarosława Kaczyńskiego.

Antoni Macierewicz rządową limuzyną trzykrotnie przekracza dozwoloną prędkość, przejeżdża na czerwonym, powoduje karambol, uszkadza poważnie dwa nowe auta MON, przesiada się do trzeciego z rządowej kolumny i ucieka z miejsca wypadku. Na koniec dowiadujemy się, że jest to słuszne działanie, bo w ten sposób uchronił się przed domniemanym zamachem, którego śladu nie było. Dodajmy, że minister Macierewicz gna od Rydzyka (który na występu szefa MON sprzedaje bilety po 60 zł) do Kaczyńskiego, który otrzymuje tytuł „Człowieka wolności”. Paranoja?
Tytuł człowieka wolności dla prezesa PiS odpowiedzialnego za demontaż państwa prawa, kwestionowanie trójpodziału władzy, ograniczanie wolności mediów to również paranoja, zwłaszcza, że dzieje się to w momencie kolejnej nagonki na byłego prezydenta Lecha Wałęsę, którego ta władza za wszelką cenę próbuje wymazać z historii. Nic dziwnego - na miejsce legendarnego wodza Solidarności, tej Solidarności, która wywalczyła dla Polski wolność, czeka bowiem prezes PiS. Paranoja?

W tym nowym ładzie potrzeba jeszcze wzoru Polaka przyszłości. Patrioty młodego pokolenia. Przypadek rzecznika i szefa gabinetu politycznego ministra obrony nadaje się do tego jak ulał. W państwie paranoi Bartłomiej Misiewicz jest chodzącym dowodem na to, kto w nowej Polsce robi karierę: człowiek bez wykształcenia nawet licencjackiego otrzymuje stanowisko w resorcie, salutować muszą mu generałowie, dostaje posadkę w radzie nadzorczej spółki skarbu państwa, otrzymuje państwowe odznaczenie nie wiadomo za co, rozbija się rządowymi autami.
Źródło newsweek.pl
To był atak hakerów ze specnazu na sygnalizację świetlną by Macierewicza pojmać. Jakie to szczęście że jechał w kolumnie i miał do dyspozycji opancerzone limuzyny. Dzięki temu mógł szybko oddalić się z miejsca zaplanowanego zamachu.
Karambol pod Piotrkowem a może to był kolejny zamach po tym pod Toruniem! I mgła smoleńska się pojawiła bo ponoć Macierewicz w godzinach rannych miał z Łodzi jechać do Bełchatowa. Wierzę w Kaczyńskiego bo w każdą miesięcznicę samą czystą prawdę głosi. Jakieś fatum zawisło nad Polską jak nie karambol to smog mieszkańców dusi a pod Krakowem pękła opona w limuzynie Gowina jadącej w kolumnie prezydenckiej?
Macierewicz to kolejny shogun!?
To szabla Sobieskiego dla którego Kaczyński był symbolem walki: „Za wolność waszą i naszą”
Była też dziedzictwem dla Romana Dmowskiego i  źródłem odbudowy dla Józefa Piłsudskiego. Memy na podstronie Galeria
27 01 2017 Czegoś takiego nie było nawet w "Uchu Prezesa". Zobaczcie, jak hołubiony w PiS jest "naczelnik państwa"
Jarosław Kaczyński został dwa dni temu Człowiekiem Wolności prawicowego tygodnika "wSieci". Trudno jednak powiedzieć, co prezesowi bardziej się podobało – wyróżnienie czy owacja, którą jako szeregowy poseł, centralnie usadowiony na honorowym miejscu, otrzymał od innych mniej istotnych gości, np. premier Beaty Szydło czy marszałków Sejmu i Senatu. Zabrakło tylko tylko prezydenta.
Brawa bili m.in. marszałek Senatu Stanisław Karczewski, marszałek Sejmu Marek Kuchciński, premier Beata Szydło, na zdjęciu przewijają się także m.in. Antoni Macierewicz, Mariusz Błaszczak, Beata Kempa czy Witold Bańka. Wierchuszka w komplecie.
– Bardzo często w wymiarze kilku czy kilkunastu lat można zobaczyć jak łatwo wolność można utracić. Spójrzmy choćby na Wschód – mówił w trakcie gali Jarosław Kaczyński. Oby prezes zapamiętał tę przestrogę.
Sztandar Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej wprowadzić
Spojrzałem na zdjęcie i oniemiałem ze zdumienia. Trybuna Honorowa, Breżniew, obok Mauzoleum Lenina a na dole poganiani zadowoleni obywatele Kraju Rad. Matuchno kochana kiedy to się stało? Trybuna Honorowa, Jarosław, obok Sarkofag na Wawelu, a na dole maszerujące w rytm marsza wojskowego, moherowe berety spod krzyża smoleńskiego zakute w ciężkie buciory wojskowe z różańcami bojowymi w dłoniach i krzyżami jak miecze do pasów przywieszonymi. A gdzieś tam z boku otoczeni hordami WOTu Macierewicza stają zagubieni, zastraszeni ci z tego gorszego sortu, ci nieprawdziwi Polacy.. Tylko gdzieś w oddali słychać jeszcze zanikającą pieśń:
Kiedy przyjdą podpalić dom, 
ten, w którym mieszkasz - Polskę, 
kiedy rzucą przed siebie grom, 
kiedy runą żelaznym wojskiem 
i pod drzwiami staną, i nocą 
kolbami w drzwi załomocą - 
ty, ze snu podnosząc skroń, 
stań u drzwi. 
Bagnet na broń! Trzeba krwi!
26 01 2017 Na zewnątrz kordon policji, wewnątrz burza oklasków. 
Tak Kaczyński odebrał od Karnowskich nagrodę Człowieka Wolności.Jarosław Kaczyński został Człowiekiem Wolności tygodnika "wSieci". Występując na gali w Filharmonii Narodowej prezes PiS przekonywał, że wolność jest dzisiaj zagrożona, ale pod rządami jego partii jest szansa, by doszło do "jej wielkiego wybuchu". A strefę dla niej zaś stworzyć może tylko państwo narodowe.
Potem do głosu doszła premier Beata Szydło, zachwalająca bohatera imprezy. – Prezes PiS, pan premier Jarosław Kaczyński to człowiek, który całe swoje życie poświęcił wolności Polaków i Polski. (...) Dzięki niemu możemy odmieniać słowo „wolność” na wiele sposobów – mówiła. – Wolność, która w sercu pana premiera Kaczyńskiego wraz z tym, co uznaje za najważniejsze - służyć drugiemu człowiekowi - jest szeroko rozumiana. Od wolności sumienia do wolności ekonomicznej. To poczucie, że jesteśmy wolnymi Polakami w suwerennym państwie – dodała.
W okolicach Filharmonii Narodowej pojawili się przedstawiciele Obywateli RP, w dłoniach trzymali kartki z takimi hasłami jak "Kaczka do zoo", skandowali: "Jak wam nie wstyd!". Między protestującymi a Filharmonią stanął kordon policji. Według portalu wPolityce uroczysty moment manifestanci wykorzystali do "zaprezentowania agresywnej retoryki".
Lubnauer kpi z nagrody dla Kaczyńskiego: Następnym krokiem będzie Miss Polonia?
Prezes rozpoczął już kampanię wyborczą jeździ na spotkania po całej Polsce ale tylko z wybranymi działaczami PiSu. Widocznie boi się spotkań z tą gorszą częścią społeczeństwa. I wcale mu się nie dziwię bo pobudka mogłaby być dla Kaczyńskiego bardzo bolesna. Dowiedziałby się co o nim myśli przeciętny obywatel RP.
Dziś za Kaczyńskiego: Miało być tak fajnie Kaczyński obiecywał raj a gotuje nam piekło. No cóż Polacy nic się nie stało to tylko kolejna kiełbasa wyborcza. Zanim wielu rodaków się zorientuje w jakie bagno wchodzą to już będzie za późno na odwrót. Dzień będzie się zaczynać się od modlitwy o pomyślność, potem praca za bóg zapłać, msza dziękczynna, umartwianie, wypominki, spanko i abarotno świątek, piątek i niedziela. Niestety wtedy będzie już za późno by myśleć o swojej godności, prawach. Repolonizacja to w gruncie rzeczy repisizacja, po której naród ustawiony zostanie do pionu, z rączkami złożonymi do modlitwy a wszystko to pod czujnym okiem księdza.
Czy dziecko musi krzyknąć: Kaczyński jest nagi i wtedy on dopiero uwierzy, że ma nie krawców a oszustów którzy mu wmawiają w jakie to piękne szaty go wystroili. Memy: Król jest nagi na podstronie Śmieszne zdjęcia
24 01 2017 Co różni Donalda Trumpa i Jarosława Kaczyńskiego?
Kaczyński, inaczej niż Trump, nie jest zakochany w sobie, ale w swojej władzy. Jest nienasycony.
Co różni Donalda Trumpa i Jarosława Kaczyńskiego? – pytał Tomasz Lis. - Jest wiele różnic: kobiety, miliardy, piątka dzieci, zapewne Trump ma prawo jazdy i konto w banku, ale są też istotne podobieństwa: silna hipokryzja. Trump jest nałogowym kłamcą, ma silną pogardę dla prawdy. To silne podobieństwo do Kaczyńskiego. Trump to narcyz spektakularny, a Kaczyński nie jest zakochany w sobie, ale we władzy, jest nienasycony. Czy się nasyci? - pytał Tomasz Lis. Trudno powiedzieć, gdzie są granice jego nasycenia. Może zanim to nastąpi, Polacy mu podziękują? – rozważa prof. Roman Kuźniar.
Źródło: newsweek.pl

24 01 2017 Nie przenoście Radomia nad morze!?
Radom 30 mln lat temu w oligocenie leżał nad morzem!
Nowy pomysł Macierewicza: siedziba stoczni Marynarki Wojennej powstanie w... Radomiu! Wybór siedziby to nie przypadek. Za Macierewicza wszystko może się zdarzyć, bo jego głowa jet pełna marzeń.

W Radomiu znajduje się obecnie Centrala Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Wojciech Skurkiewicz podkreślił, że po przeniesieniu siedziby Stoczni Marynarki Wojennej mogłaby się ona stać częścią większego konsorcjum. Polskie Radio podkreśla, że obecna wartość Stoczni Marynarki Wojennej jest szacowana na blisko 224 miliony złotych. Aby pomysł Ministerstwa Obrony Narodowej mógł zostać wcielony w życie, spółka musi wrócić do Skarbu Państwa tak, aby to właśnie ten podmiot miał największy wpływ na sytuację w stoczni. Oferty w rozpisanym w tej sprawie przetargu można składać do 31 stycznia.
Macierewiczowi jeszcze trochę a to jego zadufanie w siebie i wiara w swą niezwykłą mądrość pozwoli unosić się w przestworzach. Jak tak patrzę na niego to widzę w nim Chrystusa. Tylko krzyża mi brakuje. 
23 01 2017 Ten sondaż pokazuje, że Kaczyński może wszystko. Po skandalicznym posiedzeniu Sejmu i tak prowadzi.
Jarosław Kaczyński właśnie utwierdza się w przekonaniu, że z opozycją trzeba na ostro. Pierwszy po sejmowym proteście sondaż pokazuje, że działania opozycji nie zaszkodziły PiS. Przeciwnie, tak wysokiego wyniku partia rządząca nie miała od wyborów parlamentarnych. Gdyby głosowanie odbyło się teraz, znów mogłaby rządzić samodzielnie.
PiS niezmiennie na czele sondaży. Co więcej, partia Jarosława Kaczyńskiego może liczyć na utrzymanie samodzielnej władzy. Takie są wyniki najnowszego sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej". Olbrzymi spadek notowań dotknął natomiast partię Ryszarda Petru
Kaczyński płaci za sondaże dlatego są one dla niego korzystne. Prezes rozpoczął już kampanię wyborczą jeździ na spotkania po całej Polsce ale tylko z wybranymi działaczami PiSu. Widocznie boi się spotkań z tą gorszą częścią społeczeństwa. I wcale mu się nie dziwię bo pobudka mogłaby być dla Kaczyńskiego bardzo bolesna. Dowiedziałby się co o nim myśli przeciętny obywatel RP. No Macierewiczowi jeszcze trochę to jego zadufanie w siebie i wiara w swą niezwykłą mądrość pozwoli unosić się w przestworzach. Jak tak patrze się na niego to widzę w nim Chrystusa.

23 01 2017 Kaczyński: TK może zakwestionować część zmian w ordynacji wyborczej do samorządu.

Tylko wtedy gdy Kaczyński wstanie lewą nogą bo naród za głośno tupie.
Dwukadencyjność burmistrzów, wójtów i prezydentów miast to bardzo dobry pomysł - ocenił w poniedziałek minister finansów i rozwoju Mateusz Morawiecki. Jego zdaniem obecne rozwiązanie sprawia, że w miastach, powiatach, gminach tworzą się lokalne kliki.
No i nie ma miejsca dla RYCERZY DOJNEJ ZMIANY.
Kaczyński cwaniak wielki chce bez walki przejąć władzę w Warszawie, Łodzi i wielu innych miastach po to tylko by pomników nastawiać. Oby się tylko nie przeliczył i wyborcy jego kandydatów przywiezionych w teczkach nie odesłali mu ich z podziękowaniami.
Wprowadzenie dwukadencyjności jest ograniczeniem roli suwerena, to jest również ograniczenie czynnego i biernego prawa wyborczego – powiedział w "Sygnałach Dnia" Władysław Kosiniak-Kamysz.
Teraz już wiem dlaczego z Żołnierzy Wyklętych zrobiono bohaterów narodowych i reaktywowano ich oddziały jako WOT w którym pełno neofaszystów, kiboli i wszelkiej maści chuliganerii. Nieodpowiedni kandydat dla prezesa na wójta, burmistrza, prezydenta miasta zostanie w taki sam sposób załatwiony jak po II wojnie światowej wywieziony do lasy i stracony. No brawo a to ci dopiero demokracja po Kaczyńskiemu!?
Kaczyński chce powrotu pierwszych lat powojennych, kiedy to komuniści przywozili dygnitarzy w teczkach a wyklęci odsyłali ich w kuferkach. To miało też dobre strony bo kilku latach się znudziło i przyjęto to jako normalną normalność. To PZPR decydował kto zostanie naczelnikiem, dyrektorem a kto prezesem. Natomiast w latach 80 tych ubiegłego wieku oni ich nominowali a my ich w taczkach za bramy zakładu wywozili. A dziś co będziemy stali i jak stado baranów beczeli i jeszcze byli zadowoleni że nas tak dobrze doją.? Bo jakiś PiS..... chce swojego kandydata na stołku wójta,burmistrz, prezydenta miasta posadzić!? 
No a wkrótce jedynym kandydatem na którego można będzie zagłosować zostanie Kaczyński Jarosław.
21 01 2017 Za podłość królów płacą ich narody...
USrael nie upadnie z hukiem jeśli jednemu procentowi usraelczyków się to nie opłaci. A jeśli nikt nie będzie chciał dolarów Trumpa, to Kosher mafii odmówić się nie odważy. W gruncie rzeczy wydarzenia za oceanem mają podobne podłoże co nad Wisłą - walkę o koryto, tylko skala i aktorzy poważniejsi. Stąd i harmider większy. Polskie sprawy współczesne zawdzięczamy elitom Jaruzelskiego i Kiszczaka, którzy skromnemu i dziś karygodnie niedocenianemu Andrzejowi Gduli powierzyli znalezienie "polskiej drogi upadku". I tenże ją znalazł i upadek przeprowadził, tak dla postkomuny fortunnie że do dziś spokojnie w cieniu spoczywa. A mizerii naszej dzisiejszej nie da się zrozumieć bez pogodzenia z oczywistą oczywistością, skrzętnie przed prostaczkami ukrywaną...
Pomyślał ktoś dlaczego wbrew Konstytucji wysłano wojsko na USraelską krucjatę? Pamiętacie jeszcze nierozliczony karton dolarów za Kiejkuty? A pamiętacie któremu z "patriotów" zginął milion na szwajcarskim koncie? Słyszeliście już o planowanym zakupie lotniczego złomu w cenie rakiet kosmicznych? No to bawcie się dobrze, uzasadniając wyższość PiSu nad PO albo Nowoczesną, czy tam odwrotnie. Jedna cholera. Jest źle, ale nie beznadziejnie. W mizerii naszej siła.
Muzułmanie ordą nie najeżdżają. Poza Niemcami czepiającymi się przez niezaspokojony sentyment, Jankesami traktującymi nas jako ostatnią cegłę w murze postawionym na Nowym Jedwabnym Szlaku i Brukselą dla której jesteśmy znaczkiem - kancerą, ale brakującą do kolekcji - nie jesteśmy potrzebni nikomu. A już na pewno nie Putinowi. Ale żaden płatny zdrajca wam o tym nie powie, a pożyteczni idioci o tym nie wiedzą.
Źródło: trybeus.blogspot.com
20 01 2017 "Po odejściu Kaczyńskiego Prawo i Sprawiedliwość przetrwa". 
Adam Bielan komentuje pogłoski o stanie zdrowia prezesa. Doniesienia o regularnych wizytach Jarosław Kaczyńskiego w szpitalu rozbudziły dyskusję o jego rychłej, politycznej emeryturze. Wicemarszałek Senatu Adam Bielan zapewnia, że prezes czuje się świetnie i przygotowuje się na bardzo długie rządzenie.
PO odejściu Kaczyńskiego PiS nie przetrwa. Szybciej się rozleci jak Platforma. Dlatego czołowi PiSowcy lepiej dbają o zdrowie swojego prezesa jak na Kubie dbano o Fidela? Dlaczego? Z prostej przyczyny trudno jest znaleźć kogoś takiego, który dla partii utopi matkę w łyżce wody, a ojca jest gotów do więźnia wsadzić. W każdym satrapie jakaś cząstka człowieczeństwa pozostaje, bywają takie dni, że nawet nad kimś się zlituje. Ale tego po Kaczyńskim nie można się spodziewać. Nawet brata wysłał na pewną śmierć. Jego taktyka wobec tych co mu podpadli jest wyrafinowana i perfidna. Zobaczcie on nikogo nie wsadza do wiezienia za nieposłuszeństwo, on po prostu takiego niepokornego odsuwa na bok i pozbawia wszelkich przywieli. Niech żyje i patrzy jak inni w tym czasie rosną w siłę, bogacą się, korzystają ze wszelkich przywieli. Dobrze wie że tak ukarany buntownik na kolanach przyjdzie i będzie błagał o powrót do łask. No a jak pan prezes go rozgrzeszy to ma już dozgonnego, wiernego, bezwzględnie oddanego sługę. Zobaczcie jak załatwił  Ziobrę i Gowina ich partie do dziś nie otrzymały pieniędzy. Zbliżają się kolejne wybory i to znowu Kaczyński będzie rozdawał karty: gdzie, kto i na którym miejscu znajdzie się na liście wyborczej. Bo ordynacja wyborcza jest tak skonstruowana, że preferuje uprzywilejowanych którzy już się obłowili i stać ich na kampanię wyborczą.
Kaczyński to urodzony wódz i podżegacz. Doskonale wie że tylko skłóconym narodem jest łatwo rządzić. Dlatego chce doprowadzić do tego by brat na brata donosił, syn ojca denuncjował a córka matkę sprzedawała i vice versa. Wielu tego nie widzi. Widzą natomiast jak Kaczyński po wodzie chodzi i modlą się do niego.
19 01 2017 Żona Pawła Wojtunika straciła pracę w ABW. "Kolejna odsłona zemsty"?
Żona byłego szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Pawła Wojtunika straciła pracę w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Z ustaleń RMF FM wynika, że została ona zmuszona do napisania raportu o odejściu ze służby. - To kolejna odsłona zemsty obecnych władz - twierdzi Wojtunik.
Tak się zastanawiam po kiego żony tak wysokich funkcjonariuszy państwowych przyłażą do pracy? Przecież na życie rodzinie nie brakuje! Spełniać się zawodowo? Zazwyczaj ta Pani nic nie potrafi ale lubi słyszeć jak mówią do niej szefowa. A żona mojego bardzo bogatego kolegi powiedziała mi:
Wiesz chodzę do pracy bo męża całe dnie nie ma a dzieciaki mają swoje życie to komu ja mam pokazywać moje nowe kreacje, pochwalić się gadżetami, służbie? Co dziwniejsze ochrona żony mojego kolegi kosztowała go dużo więcej niż ona zarabiała. Bogaci mają kaprys i biedny tego nie zrozumie.

19 01 2017 Mariusz Błaszczak: chciałbym, by Schetyna publicznie przeprosił.

Chciałbym, żeby Grzegorz Schetyna wyszedł i powiedział publicznie: przepraszam za to, co się stało. Przepraszam za to, że eskalowałem napięcie - powiedział na antenie Radia Zet Mariusz Błaszczak. Szef MSWiA odniósł się także do poszukiwań osób, które demonstrowały przed Sejmem w nocy z 16 na 17 grudnia. - Jeżeli będzie pobłażanie i przyzwolenie do tego, to skończy się tragedią - ocenił szef MSWiA
Czy tylko Schetyna powinien przepraszać? I czy tylko przeprosiny powinny wystarczyć!
Lewandowski,Buzek, Balcerowicz, Kołodko, Rostowski, Tusk , Kaczyński, Wałęsa i setki o ile nie tysiące innych im podobnych dawno już powinno przed Trybunałem stanąć. Za co? Bo popełnili najcięższe przestępstwo wobec narodu, sprzeniewierzając jego majątek. I niech mi nie wmawiają że Polska dokonała wielkiego skoku gospodarczego a społeczeństwo się wzbogaciło, stało się bardziej zamożne. Jak przed 1989 rokiem płaciłem złotówkę podatku a dzisiejsi krezusi finansowi mieli długi. To dziś ja płacę stówkę podatku a oni milionami złotych obracają i podatków nie płacą. To ma być ta nowa Polska?
17 01 2017 Tusk wróci do Polski? Znamy już wyniki wyborów na stanowisko przewodniczącego PE.
Nowym szefem Parlamentu Europejskiego został Antonio Tajani, Włoch z frakcji Europejskiej Partii Ludowej. To może być zła wiadomość dla Donalda Tuska. Jaki to ma związek z Donaldem Tuskiem, który jest szefem Rady Europejskiej? Komentatorzy zwracają uwagę na to, że wybory nowego szefa PE zachwiały równowagę między największymi frakcjami: wzmiankowaną EPL i S&D. Tusk jest reprezentantem EPL, tymczasem może się okazać, że w ramach przywracania równowagi w instytucjach europejskich poparcie popłynie do osoby reprezentującej Socjalistów i Demokratów. 
Czy Donald Tusk wjedzie do Polski tryumfalnie na  białym koniu?
Ze spuszczoną głową, powoli
Wraca Tusk z niemieckiej niewoli.
Dudnią drogi, ciągną amerykańskie wojska,
A nad nimi biała zima polska.
Usiadł Tusk pod brzozą, u drogi,
opatruje obolałe nogi.
Siedzi Donald ze spuszczoną głową,
zasłuchany w tę skargę brzozową.
Że PO się rozlatuje,
Że Trybunał nie tak funkcjonuje
Że Kaczyński wszystko i wszystkich inwigiluje
Że Macierewicz wojsko rozbroił.
Że na Putina się szykuje.
Że gospodarka zwalnia.
Że naród się buntuje.
Oj! Będzie się działo!
Kaczorowe rytmy, Polska moc!
Będzie, będzie zabawa!
Będzie się działo!
I znowu nocy będzie mało.
Będzie głośno, będzie radośnie
Znów przetańczymy razem całą noc
Łopa! hej!
Wojenko, wojenko, cóżeś ty za pani, 
Że za tobą idą, że za tobą idą 
Chłopcy malowani? 
28 04 2016 r. Jeszcze Polska nie zginęła Jest jeszcze nadzieja bo Tusk na białym koniu wraca do Polski by stawić czoła rycerzom Dojnej Zmiany? Memy na podstronie: Śmieszne zdjęcia 
16 01 2017 Tak PiS przez rok przejęło państwo. Ponad 1000 partyjniaków ze spółek i urzędów na liście "Puls Biznesu"
Każda partia obiecuje, że nie będzie obsadzała państwowych firm swoimi ludźmi, a później okazuje się, że różnią się tylko tempem zawłaszczania posad. I nie ma wątpliwości, że Prawo i Sprawiedliwość bije w tym wszelkie rekordy.
Doskonale obrazuje to lista ponad 1000 partyjnych nominatów, którzy zasiedlili państwowe spółki, agencje i urzędy. Publikuje ją najnowszy "Puls Biznesu", który kilka lat temu przygotował analogiczną publikację na temat PO i PSL. 
Tamte listy – jak zauważają autorzy z "PB" – powstała po niemal pięciu latach rządów PO-PSL i liczyły po ponad 400 nazwisk. PiS rządzi nieco ponad rok i już zdołało przekroczyć tysiąc nazwisk. Pod koniec kadencji, czyli w 2019 roku, liczba będzie jeszcze bardziej imponująca. Bo nie ma wątpliwości, że ta publikacja "Pulsu Biznesu" nie skłoni polityków PiS do autorefleksji i pohamowania apetytu na synekury.
Źródło: http://natemat.pl/

Gorąca modlitwa kierownictwa PiS przed ołtarzem Matki Boskiej Częstochowskiej 23 12 2016 r :
Panno Święta, co jasnej bronisz Częstochowy i w Ostrej świecisz Bramie! Racz zachować stołki nasze i daj nam łaskę panowania nad tym niepokornym narodem.....

Najlepsi fachowcy na najwyższe stanowiska w państwie po Kaczyńskiemu!? Przyjaciel Kaczyńskiego zataił służbę w Ludowym Wojsku Polskim. Jego brygada pacyfikowała strajki. No a Kornel M, Dubieniecki, Piotrowicz, Misiewicze, sam prezes taki wielki wojownik o wolną Polskę i nie został internowany itd. itd.
Prezes w ramach dekomunizacji, w walce z korupcją, nepotyzmem obsadza najwyższe stanowiska w państwie najbardziej niebezpiecznymi i zdegenerowanymi typkami. Jak tak dalej pójdzie to Trynkiewicz Szatan z Piotrkowa zostanie Rzecznikiem Prawa Dziecka. No bo złodziej złodzieja nie okradnie, oszust oszusta nie oszuka, kłamczuch kłamczucha nie okłamie. Swój swego zawsze będzie bronił i nie jest ważne jakiego jest on koloru. Teraz już wiem dlaczego ci skazani za najcięższe przewinienia są tak dobrze chronieni ba żyją jak książęta. Na stare lata dopiero Kaczyński otworzył mi oczy.
15 01 2017 Szydło komplementuje amerykańskich żołnierzy: Najlepsi, najsilniejsi, najwspanialsi. 
Jak mówiła premier Beata Szydło podczas sobotniej uroczystości powitania żołnierzy USA w Żaganiu: - Mój rząd dopełnił swojego wielkiego zobowiązania - poprawy polskiego bezpieczeństwa, którego wyrazem jest m.in. obecność amerykańskich wojsk w naszym kraju (...) Chcę podziękować, że jesteście z nami i życzyć by pobyt w Polsce był pobytem, który na długo zapadnie w waszej pamięci. Szydło w swoim wystąpieniu mocno komplementowała amerykańską armię.
Okrzyki i gwizdy podczas przywitania amerykańskich żołnierzy w Żaganiu. "Macierewicz do domu!"
Buczenie i gwizdy, które było słychać już podczas wystąpienia premier Szydło, nasiliły się, kiedy za mównicą stanął szef MON. — To jest dzień, w którym trafnie można powiedzieć po polsku "dzień dobry" — powiedział tryumfalnie Antonii Macierewicz, witając się z amerykańskimi żołnierzami. Macierewicz mówił o walkach na Ukrainie i zagrożeniu ze strony światowego terroryzmu. W zaledwie kilkuminutowym wystąpieniu nie zapomniał też nawiązać do katastrofy smoleńskiej. 
Ciekawe czy też tak byli witani Krzyżacy kiedy do Polski przybyli? Amerykanie w Polsce a na granicy z obwodem Kaliningradzkim rakiety najnowszego typu. Macierewicz nawet nie zdaje sobie sprawy jak blisko jesteśmy nieszczęścia. W 1981 roku Ruscy nie weszli do Polski ale dziś na wyraźne zaproszenie Macierewicza mogą wejść w każdej chwili. Minister MON to dziecko które dostało do zabawy brzytwę i zapałki. No i teraz wszyscy czekają komu zrobi krzywdę?

15 01 2017 Prezes PiS spotkał się w Gorzowie Wlkp. z lubuskimi działaczami partii

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński spotkał się w sobotę w Gorzowie Wielkopolskim z lubuskimi działaczami tej partii. Była mowa o wyborach i sytuacji politycznej oraz sprawach partyjnych i lokalnych. Wydarzenie odbyło się bez udziału mediów.
Prezes ostatnio spotyka się tylko z działaczami swej partii. Został całkowicie odcięty od informacji napływających od narodu. I po takich spotkaniach Kaczyński jest święcie przekonany że w Polsce jest bardzo dobrze i fajnie. No bo jak wyjdzie na parking przed lokalem gdzie odbywa się spotkanie
zobaczy te fury a na sali garnitury, fraki, kreacje to ma wrażenie że w Polsze mieszkają sami milionerzy.
Król jest nagi. Za Kaczyńskiego Dojna Zmiana ma jeszcze lepiej jak za króla Sasa nie tylko je i popuszcza pasa ale rozkrada bezkarnie majątek narodowy. Kaczyńskiemu klapki na oczy założyli i zatyczki w uszy wsadzili tak że widzi i słyszy tylko to co Dojna Zmiana chce żeby widział i słyszał. Myślałem że za Tuska było apogeum dla korupcji, nepotyzmu, nonszalancji i niekompetencji urzędników, grabieży majątku narodowego etc. A jednak okazuje się że można więcej i rząd daje radę. No i to jest jedyna obietnica przedwyborcza jaka jest spełniana z nawiązką. 
12 01 2017 Macierewicz blokuje Jedwabny Szlak w Polsce. Mogliśmy być centrum przeładunkowym, a skorzystają Czesi. 
Ale sprawa ma drugie dno, Macierewicza.
Pod koniec listopada Agencja Mienia Wojskowego wstrzymała przetarg na sprzedaż terenu dawnej jednostki wojskowej w Łodzi. Terenem interesowała się polsko-chińska spółka planująca budowę terminalu intermodalnego dla pociągów do i z Chengdu. Zablokowanie chińskiej inwestycji miało wynikać z działalności Ministra Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza, który już wcześniej był nastawiony negatywnie do tej współpracy. Sprawa ma jednak drugie dno. 
Przez tę inwestycję Polska miałaby włączyć się w projekt Nowego Jedwabnego Szlaku, czyli budowy lądowego szlaku transportowego, który stanowiłby alternatywę dla dostaw morzem, które odbywają się pod kontrolą floty US Navy. Szlak potrzebował centrum przeładunkowego w naszej części Europy i wybraną lokalizacją miała być Łódź.

Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości podkreślają, że polski interes strategiczny wymaga tworzenia raczej południkowych, niż równoleżnikowych szlaków transportowych.
Kraje regionu rywalizują o to, który z nich stanie się bramą dla chińskich inwestycji. Tymczasem Polska przez decyzję Antoniego Macierewicza odrzuca możliwość zostania centrum przeładunkowym Jedwabnego Szlaku. Już teraz widać, że Czechy stają się głównym beneficjentem chińskich inwestycji. 
Źródło: rynek-kolejowy.pl / biznesalert.pl

12 01 2017 SKOK-i bez kontroli

W cieniu sejmowego kryzysu PiS przepycha ustawę, która wyjmie mniejsze SKOK-i spod kontroli Komisji Nadzoru Finansowego.
Kiedy w środę na sali plenarnej trwała blokada posłów PO i .Nowoczesnej, a Konwent Seniorów radził jak wyjść z tego klinczu, posłowie sejmowej komisji finansów pracowali pełną parą. I przyjęli poprawkę do ustawy o Spółdzielczych Kasach Oszczędnościowo-Kredytowych, która musi wywołać szeroki uśmiech na twarzy twórcy SKOK, senatora Grzegorza Biereckiego.
Trudno powiedzieć, by SKOK-i były dziś w świetnej kondycji, ale KNF przynajmniej ma wiedzę o tym, co dzieje się w ich bilansach. Jeśli PiS przegłosuje swoją poprawkę, małe kasy (dziś stosunkowo najzdrowsze w systemie) znów trafią do systemu spółek i fundacji stworzonych przez środowisko senatora Biereckiego. A to dla klientów tych SKOK-ów byłoby ponurą perspektywą.
Opozycjoniści za komuny kradli teraz biorą jak swoje.
11 01 2017 Kaczyński na miesięcznicy smoleńskiej znów zaognia sytuację. "Polska zwycięży. Wbrew swoim wrogom, wbrew swoim zdrajcom"
Miesięcznice smoleńskie jeszcze niedawno nie przyciągały uwagi opinii publicznej, ale zmieniło się to kiedy zaczęto organizować kontrmanifestacje. Zareagował na to też Jarosław Kaczyński, który wyraźnie zaostrzył język wypowiedzi. 10 stycznia przed Pałacem Prezydenckim mówił o zdrajcach, wrogach Polski i "dojściu do prawdy, także tej, która jest w grobach".
Prezes mówił o budowie pomników. – Żadne działania, które mają się temu przeciwstawić, nic nie pomogą. Zwyciężymy – mówił, jakby PiS wciąż było w opozycji. A tłum, również jak za czasów opozycji, podchwycił i skandował "zwyciężymy". Ale zagłuszyli ich kontrmanifestanci, którzy krzyczeli "ręce precz od grobów".
Z czasem Prezesowi coraz trudniej było przebić się przez glosy kontrmanifestantów, w pewnym momencie zaczął sylabizować w rytm haseł skandowanych przez swoich przeciwników. – Jesteśmy pewni, że przyjdzie dzień, w którym Polska będzie ostatecznie uwolniona od tego wszystkiego, od tej choroby, którą także dzisiaj tutaj widzimy – mówił. I zakończył w swoim stylu: – Polska zwycięży. Wbrew swoim wrogom, wbrew swoim zdrajcom.
Źródło http://natemat.pl/
"Ujawnimy prawdę o Smoleńsku. Tę prawdę, która leży w grobach". Tak Jarosław Kaczyński mówił podczas 81. miesięcznicy smoleńskiej przed Pałacem Prezydenckim. Dodał, że - przyjdzie dzień, w którym Polska będzie uwolniona od tej choroby, którą tutaj także widzimy. Tymczasem przed Pałacem odbyła się także demonstracja Obywateli RP.
Bardzo ale to bardzo podobała mi się wczorajsza męczennica wobec narodu zirytowanego Jarosława. Bardzo pięknie mu wykrzyczeli obywatele RP co o tym wszystkim myślą. Brawo! Doprowadzić do katastrofy a później szukać winnego. To tylko potrafi potwór. Macierewicz za Smoleńsk powinien zostać stracony publicznie. Mógł zostać i przejąć inicjatywę nad śledztwem ale wolał serwować się ucieczką. Ba mógł zamiast Kopacz pojechać nie pojechał bo wolał siać nienawiść wśród narodu.

11 01 2017 Sejm przygotowuje się na pierwsze posiedzenie po okupacji. PiS ma już wariant awaryjny.

W południe powinno zacząć się posiedzenie Sejmu. Budynek parlamentu jest właśnie przygotowywany, i to na dwa warianty. Salę posiedzeń sprawdzili właśnie pirotechnicy z Biura Ochrony Rządu. Trwa też przygotowywanie Sali Kolumnowej, gdzie przez noc montowano aparaty do głosowania.
A mnie to tak po prostu wali czy ten straszliwy potwór demokracji zwany sejmem obraduje czy nie. Za Ruska dorobiłem się wszystkiego dziś wnuki z tego też korzystają. No ale od ładnych kilkunastu lat tracę wszystko po kolei. Łatwiej było mi w latach 80tych chałupę budować jak teraz ją utrzymać
Mój ojciec komunista z krwi i kości mówił mi o przepowiedniach Królowej Saby. Dziś po ponad czterdziestu latach te przepowiednie zaczynają się spełniać. Pamiętam jak mówił o komunizmie, ZSRR i to że komunizm upadnie ale po kilkudziesięciu latach odrodzi się jeszcze silniejszy i jeszcze brutalniejszy. Twierdził że jak Ruscy wyjdą z Polski to w Polsce kamień na kamieniu nie pozostanie. Do pracy trzeba będzie przyjść ze swoimi narzędziami i tyrać za „kromkę chleba” a pracodawca będzie wybierał tylko tych najsilniejszych. Tak niewiele do tego już brakuje 

11 01 2017 "San Escobar" -​ wpadka ministra Witolda Waszczykowskiego w Nowym Jorku. Rzecznik MSZ tłumaczy przejęzyczenie
- Mamy okazję do prawie 20 spotkań z różnymi ministrami. Z niektórymi, jak np. (krajami - red.) na Karaibach po raz pierwszy chyba w historii naszej dyplomacji. Na przykład z takimi krajami jak San Escobar albo Belize - powiedział Polsat News szef MSZ Witold Waszczykowski, który w Nowym Jorku zabiega o niestałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ dla Polski. Ale kraju San Escobar nie ma, przynajmniej w ONZ. Sprawę "przejęzyczenia" wyjaśniła już rzecznik MSZ Joanna Wajda.
- Krótka, trwająca w zasadzie niecałe dwa dni wizyta w Nowym Jorku poświęcona jest przede naszym zabiegom o wejście do Rady Bezpieczeństwa, zdobycie niestałego miejsca w Radzie Bezpieczeństwa w latach 2018-19.
Jeżeli Polska Kaczyńskiego zostanie członkiem RB to stanie się ona Radą Wojenną i będzie atakować wszystkich i wszystko co przeciwstawi się prezesowi. Tak jak w Polsce gdzie PiS prowadzi wojnę z własnym narodem.
09 01 2017 Dziś w Polsce alarm smogowy obowiązuje nawet w małych miasteczkach. 
A wszystko to przez Jarosława! Nad Smoleńskiem też był smog a nie mgła. Wtedy to była tylko próba dziś to jest celowe działanie Macierewicza i jego specjalnych służb wojskowych.
Smog staje się coraz bardziej widoczny i powoli zaczyna urastać do rangi problemu ogólnokrajowego. Walka z zanieczyszczonym powietrzem powinna być jednym z priorytetów władz centralnych i samorządów. Na chwilę obecną najlepszą metodą walki ze smogiem jest pozostanie w domu. I właśnie oto chodzi! I oto chodzi!
Za dużo urzędasów nic nie robi tylko pierdzi w stołki stad mamy nawet latem smog nad miastem. Zaś gwoździem do trumny jest spowolnienie ruchu w miestach przez idiotyczne rozwiązania komunikacje i bezsensowne ograniczana. Samochody zamiast jechać stoją i dymią. SM lata jak kot z oparzonym pęcherzem wlepia mandaty właścicielom nieruchomości bo nie tym palą co trzeba. Smog jak był tak jest nawet kiedy temperatury przekraczają ponad 30º. Dlaczego tak jest bo po 1989 roku na szczytach władzy zasiadają największe ..urwy, najwięksi złodzieje i najgorsi bandyci
05 01 2017 Onet ujawnia: jak Mateusz Kijowski wystawiał faktury KOD-owi
Pieniądze ze zbiórek publicznych na KOD trafiały do firmy Mateusza Kijowskiego i jego żony Magdaleny Kijowskiej – ustalił Onet. Łącznie chodzi o faktury na kwotę 91 tys. 143,5 zł.
A mnie to wcale nie dziwi bo dziś polityka to najlepszy biznes. I o co ten krzyk przecież wszyscy tak robią. Zobaczcie ile takich firm jest wokół Kaczyńskiego i tego PiSu. No ale im wolno bo oni to robią dla naszego dobra. Sam Kaczyński jest po to, aby przypominać nam tym z gorszego sortu smaki wędlin i mięs.
Tłumaczy się tylko winny. A tak naprawdę to o co nam chodzi, przecież sami stworzyliśmy taką władzę po 1989 roku. Nikt nie oponował jak z funkcji radnego, posła zrobiono dobrze płatną profesję. Tym samym legalnie zaczęto promować i nagradzać ludzi ślepo oddanych i mocno zaangażowanych w politykę konkretnego ugrupowania politycznego a obojętnych na lokalne problemy. Jak to ładnie można zdefiniować korupcję. A co za tym idzie pozbawiono możliwości zasiadania w radach, sejmikach etc społeczników od lat zaangażowanych i znających lokalne problemy potrafiących dbać o interesy społeczeństwa. Czy to jest lepiej czy gorzej? Każdy winien odpowiedzieć sobie na proste pytanie. Czy ci wybrani więcej dają czy więcej biorą?
Patrzaj i Spoziraj pod nogi naród przewalili i nikt nic nie robi!


04 01 2017 Wybryk Petru nie umknął zagranicznym mediom. „Lider opozycji oberwał za urlop”
Lider Nowoczesnej Ryszard Petru w ostatnich dniach stał się bohaterem wielu publikacji w polskich mediach. Wpadka z "prywatno-służbowym" wylotem do Portugalii nie umknęła także zagranicznym redakcjom.
Petru pojechał z misją utworzenia rządu na emigracji!? Berlin, Londyn, Paryż i Bruksela są już przez PiSkaidę opanowane. Została tylko Lizbona. Czy posiedzenie sejmu dla strajkujących posłów też zostanie przeniesione do Lizbony!?
Wierzę, że uda nam się uniknąć najgorszego scenariusza. Gdyby opozycja zaczęła budować drugi parlament, to byłaby kompromitacja Polski –  stwierdził na antenie TVP wicemarszałek Senatu Adam Bielan.
No a jak Kaczyński oddzieli wielkim murem Sejm od narodu który reprezentuje bo inaczej dojdzie do anarchii lub puczu tu puczu tam. A na rogach muru zostaną ustawione wieżyczki z karabinami maszynowymi. Zaś w bramach wejściowych stać będą czołgi i wojska Macierewicza uzbrojone po zęby. Oby tylko Kaczyński nie rozbił się o własny mur który wokół siebie buduje.
03 01 2017 Korporacje w Polsce pod szczególną ochroną.
W 61 dwustronnych umowach inwestycyjnych zawartych przez Polskę znajduje się mechanizm ISDS pozwalający zagranicznym inwestorom pozywać nasze państwo z pominięciem sądownictwa krajowego - dowiedzieliśmy się w Ministerstwie Rozwoju. Wielkie koncerny niejednokrotnie domagają się miliardowych odszkodowań w ramach ISDS za przepisy, które uważają za krzywdzące. Polski rząd rozważa wypowiedzenie części tych umów.
Macierewicz dopuścił do sytuacji, że kraj nie posiada armii i jest bezbronny? Dąży za wszlką cenę wprowadzenie do Polski armii z USA. Czyżby ta armia z miała za zadanie dopilnowywać realizacji kontraktów dotyczących wyprzedanych za 5% ich wartości surowców? Czy ta armia ma dbać o bezpieczeństwo korporacji w Polsce? Pilnować umów ISDS (Investor State Dispute Settlement), nazywany mechanizmem inwestor-przeciw-państwu, to prywatny arbitraż, który rozsądza spory między korporacjami - bo o takich inwestorach w istocie mówimy - a krajowymi władzami.
Teoretycznie ISDS ma chronić inwestorów np. przed wywłaszczeniem, przed nacjonalizacją, albo też niesprawiedliwym traktowaniem (np. firmie krajowej coś wolno, a firmie zagranicznej nie wolno). W praktyce mechanizm jest sposobem wywierania nacisków przez korporacje na rządy - choćby poprzez samą groźbę pozwu - by rządy te nie zmieniały prawa na niekorzyść koncernów.


04 01 2017 Były mohery, są pelikany. Ziemkiewicz: "Łykają wszystko, co rzuca im prezes. Będą najważniejszą grupą w Polsce"
Nie mohery ani pelikany tylko ODWRÓCENI zwyciężą. Nie bierzemy udziału w wyborach, jest nas ponad 50% i jesteśmy najpotężniejszym ruchem społecznym w Polsce. Trudno jest nas rozbić  przez panujący reżim bo nie posiadamy przywódców. Pomimo że jeszcze nie  zjednoczeni ale już bardzo groźni dla tych co sprawują władzę na każdym jej szczeblu. Nie interesują na nagrody, stanowiska, zaszczyty my chcemy tylko jednego rozliczyć Wałęsę, Tuska  Balcerowicza, hrabiego von Rostowskiego, Kaczyńskiego, Macierewicza, Pawlaka, Millera i wielu innych?  No a przynajmniej spytać się ich dla kogo pracują, pracowali i skąd takich majątków się podorabiali? Dziś nie ma żadnego znaczenia na kogo  zagłosuję. Bo oni wszyscy są tacy sami będą dbali tylko o swoje interesy. Ale nadejdzie czas rozliczenia i mam taką nadzieje że to będzie już niedługo. 
Oto efekty pracy posłów. Dbając o swoją kieszeń lobbują dziurawe ustawy. W efekcie ci co mają dużo nic nie płacą a tym co mają mało zabiera się prawie wszystko. Nieprawda. No to w jaki sposób hrabia von Rostowski, lord Sikorski i wielu innych dorobili się takich majątków? 
A Fiskus w takich przypadkach jest ślepy i głuchy.
30 12 2016 Trzeba rozłożyć ten naród od wewnątrz, zabić jego moralność...
Jeśli nie da się uczynić zeń trupa, należy przynajmniej sprawić, żeby był jako chory ropiejący i gnijący w łożu. Trzeba mu wszczepić zarazę, wywołać dziedziczny trąd, wieczną anarchię i niezgodę...Trzeba nauczyć brata donoszenia na brata, a syna do skakania do gardła ojcu. Trzeba ich skłócić tak, aby się podzielili i szarpali, zawsze gdzieś szukając arnitra. Trzeba ogłupić i zdeprawować, zniszczyć ducha, doprowadzić do tego, by przestali wierzyć w cokolwiek oprócz mamony i kromki chleba.
Ten przydlugi wstęp to nie jest instrukcja dla szKODników, ani nawet tzw. PO-słów, okupujących sejmową salę. Nie jest to nawet instrukcja Kiszczaka dla funkcjonariuszy SB. To po prostu XVIII-wieczna instrukcja Katarzyny II dla rosyjskich dyplomatów, w tym konkretnym przypadku dla Mikołaja Repnina, obejmującego w listopadzie 1763 roku ambasadę w  Warszawie. 
Jest jeszcze coś niepokojącego, udział w akcji "obrony demokracji" - "milczących psów" służących obcym. Katarzyna II wyjasniając Repninowi rolę "milczących psów" w operacji ujarzmienia Polaków tak mówiła - " Milczący pies powinien być wzorem patriotyzmu...korupcją "milczących psów" będziemy nimi rządzić...Zepsujemy ich kultem prywaty, złodziejstwa, rozpusty, wszelaką demoralizacją i wiodącym do niej alkoholem. Stworzymy tam nową oligarchię, która będzie okradać własny naród nie tylko z godności i siły, lecz po prostu ze wszystkiego, głosząc przy tym, że wszystko co czyni, czyni dla dobra ojczyzny i obywateli." Poszukajmy i ujawnijmy wokół siebie "milczących psów" póki jest jeszcze czas... Źródło: niepoprawni.pl

30 12 2016 CBA ujawnia: "śledztwo sięga dalej". Chodzi o milionowe przekręty w sądach
Afera w wymiarze sprawiedliwości coraz poważniejsza. Agenci CBA wczoraj weszli do siedmiu sądów, a dzisiaj przeszukano "gabinet dyrektora Sądu Okręgowego w Krakowie, pomieszczenia w Centrum Zakupów Dla Sądownictwa i w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie oraz w dziewięciu firmach". - Sprawa jest rozwojowa, niewykluczone kolejne zatrzymania i zarzuty - podkreśla Piotr Kaczorek z Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Jak wczoraj informowaliśmy funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli do siedmiu sądów i na polecenie rzeszowskiej Prokuratury Regionalnej przeprowadzili przeszukania pomieszczeń. Działania CBA mają związek ze śledztwem dotyczącym przywłaszczenia na szkodę Sądu Apelacyjnego w Krakowie ponad 10 mln zł.
Pamiętać należy, że już połowie grudnia CBA zatrzymało pięciu podejrzanych: Dyrektora i Główną Księgową Sądu Apelacyjnego w Krakowie, Dyrektora Centrum Zakupów Dla Sądownictwa oraz dwóch biznesmenów, których firmy  miały wykonywać fikcyjne usługi na rzecz Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Zarzuty, które usłyszeli  dotyczą m.in. przywłaszczenia na szkodę Sądu Apelacyjnego w Krakowie kwot sięgających nawet przeszło 10 milionów złotych i korupcji.
"Ustalenia śledczych z CBA i prokuratury  wskazują, że w ostatnich kilku latach  wokół sądu stworzono sieć  wielu firm powiązanych kapitałowo, towarzysko i rodzinnie z dyrektorem Sądu oraz dyrektorem Centrum Zakupów dla Sądownictwa, realizujących głównie fikcyjne zamówienia na świadczenie usług, analizy i opracowania. Nie ma dowodów, że analizy i opracowania w ogóle powstały. W Sądzie Apelacyjnym w Krakowie brak jakichkolwiek dokumentów, które potwierdzałyby realizację zawartych umów. Z szacunków śledczych wynika, że w rachubę wchodzi  kwota nawet kilkudziesięciu milionów  złotych wyprowadzonych w wyniku przestępczego procederu z budżetu Sądu Apelacyjnego w Krakowie" - podaje CBA.
Czy nasze państwo jest państwem prawa? Czy chroni swoich obywateli zgodnie z Konstytucja? Dlaczego wymiar sprawiedliwości jest iluzją a Biuro Rzecznika Prawa Obywatelskich atrapą za pieniądze podatników?
Dawno temu już straciłam naiwną wiarę, że wszelkie zło, nepotyzm, korupcja, machlojki, lobbowanie, etc. są tylko udziałem bananowych republik, totalitaryzmów, innych izmów, a także młodych czy w budowie „demokracji“ jak w Polsce. 300 lat temu Monteskiusz powiedział „...wiekuiste doświadczenie uczy, że wszelki człowiek, który posiada władzę, skłonny jest jej nadużyć; posuwa się tak daleko, aż napotka granice. Któż by powiedział! Nawet sama cnota potrzebuje granic..."
Porównując demokrację tą w Polsce, do demokracji „starych“ zastanawiam się gdzie i kiedy cnota, oraz osoba posiadająca władzę i skłonna do jej nadużywania napotyka granice. Kto i jak stawia te granice służące przestrzeganiu prawa, zachowania kultury politycznej, szacunku dla społeczeństwa, reguł. Dziś jeszcze próbuje zachować się pozory że jakieś granice istnieją.
No a jak tu wyznaczać, zachować granicę skoro nie ma społeczeństwa obywatelskiego i każdy sobie sam rzepkę skrobie.
27 12 2016 Pawłowicz ma plany zmian w Sejmie! Czego chce ZAKAZAĆ?
A czy można będzie żreć mlaskając przy tym w czasie obrad sejmu i wachlując się pod pachami bo nie było czasu na prysznic?
Od ponad 10 dni w Sejmie trwa protest opozycji. Część posłów Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej spędziła święta w Sejmie na sali plenarnej. Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego ostatnie działania opozycji to pucz, a Krystyna Pawłowicz mówi wprost, że dla niej ci posłowie to zwykli chuligani. No a z chuligaństwem trzeba bezwzględnie walczyć.
Znaczy się trzeba postawić bramki i wpuszczać tylko tych posłów którzy powinni wejść i nie zagrożą PiSowi. Skoro mamy głosować to głosujmy jak bóg o przepraszam Jarosław przykazał. Wkrótce Wojskowe Oddziały Terrorystyczne Macierewicza zdyscyplinują mącicieli i podżegaczy. Do żłoba będą mieli prawo wejść tylko lojalni Kaczyńskiemu posłowie.
Partiokracja, wytworzona przez proporcjonalną ordynację wyborczą uczyniła z nas, Polaków, niewolników we własnym kraju. My przecież nic tu nie możemy – powołać, odwołać, sprawdzić, skontrolować, domagać się (to akurat możemy, bo i tak nie przynosi efektów). Nie możemy również żyć godnie, spokojnie, bezpiecznie. Czy Anglik albo Amerykanin wiedzą, co to strach przed nędzą? Nie wiedzą. Wiedzą, że w razie czego ochroni ich tzw. socjal, wystarczający do życia, skromnie, ale bezpiecznie. W Polsce? Są bogaci i biedni, bogaci i biedni…
Coście, skurwysyny, uczynili z tą krainą? zapytam słowami Kazika. Zrobiliście niewolników ze swoich rodaków? Polska, którą podobno kochacie, rządzicie jak magnackimi latyfundiami? A gdzie Honor i Ojczyzna (że nie wspomnę o Bogu)?
Dzisiaj na Nowowiejskiej wielka nowina.
Partia Święta króla powiła

Memy na podstronie: Śmieszne zdjecia

27 12 2016 Jak PiS podporządkowało sobie Polskę? Kluczowe momenty „dobrej zmiany”

W roku 2016 wiele się w polityce działo. Co najmniej od czasów czterech reform Buzka żaden rząd nie był nastawiony na tak szybkie wprowadzanie radykalnych zmian jak obecny. Jakie były najważniejsze posunięcia „dobrej zmiany” w 2016 roku? Wskazałbym trzy: podporządkowanie Trybunału Konstytucyjnego partii, program „Rodzina 500 Plus” i reformę edukacji.
Nominacja Julii Przyłębskiej na prezeskę TK i dopuszczenie przez nią do orzekania nieprawidłowo wybranych przez pisowski parlament sędziów kończy walkę o sąd konstytucyjny, jaką partia z Nowogrodzkiej zaczęła już jesienią zeszłego 2015.
Wojna ta wiele politycznie PiS kosztowała. Wyprowadziła na ulice dziesiątki tysięcy osób, pomogła sformułować się KOD, zaowocowała konfliktem z Komisją Europejska, fatalnie popsuła międzynarodową prasę rządu. Czy była więc warta świeczki? Pokaże to następny rok. Dziś wiemy na pewno, że PiS wymontował z polskiego systemu konstytucyjnego niezwykle ważny bezpiecznik, jakim jest sąd konstytucyjny. Dzięki temu PiS przyznał sobie samemu licencję na dowolne łamanie konstytucji. Na zmianę porządku konstytucyjnego bez posiadania konstytucyjnej większości w parlamencie.
Sejmowa większość  może teraz uchwalić dowolną ustawę łamiącą zapisane w konstytucji podstawowe wolności obywatelskie. Jest w stanie przygotować na wybory w 2019 roku ordynację wyborczą faktycznie naruszającą konstytucyjną zasadę proporcjonalności. Może podporządkować sądy władzy wykonawczej, kończąc z ich niezawisłością. Nie będzie już żadnego organu, zdolnego stwierdzić, że działania te są niezgodne z konstytucją.
Źródło: newsweek.pl
Nie jest ważne jak została wybrana Przyłębska na prezeskę TK. Ważne jest przez kogo została wybrana? A z oczy jej widać że to zagorzała fanatyczka Kaczyńskiego. O naprawie Rzeczypospolitej dzieło Kaczyńskiego. Dlaczego nie wierzę Kaczyńskiemu? Bo to kolejny przedstawiciel oligarchii sprawującej władzę poprzez system synekur i powiązań mafijnych od zarania dziejów. Dziś Kaczyński może każdego z tych co źle sprawowali władzę postawić przed sądem, trybunałem dlaczego tego nie robi. Lewandowski, Balcerowicz, Rostowski, Sikorski, Tusk i setki innych nie mają jeszcze przedstawionych najcięższych zarzutów o malwersacje mienia narodowego i zdradę państwa. W Chinach już dawno byłoby po sprawie kilka gram ołowiu nie kosztuje przecież tak wiele. Sąd i natychmiastowy wyrok to jedyna droga do przeprowadzenia reform w Polsce bo inaczej skończy to się tak jak dzieło Modrzewskiego na półkach bibliotek.
26 12 2016 OPZZ: Po ostatnich wyborach coś złego stało się z liderami „S”. 
Chcą tworzyć prorządowe bojówki przeciw związkowcom
Urszula Woźniak z OPZZ stwierdziła, że „PiS prowadzi działania niezgodne z tym, o co walczył słynny związek zawodowy”. „Część z Was nie widzi zawłaszczania przez partię rządzącą prokuratury, policji, sądownictwa, służby cywilnej, instytucji nauki i kultury, nie dostrzega niszczenia Trybunału Konstytucyjnego, nie przejmuje się atakami władzy na samorządy rządzone przez opozycję, psuciem mediów publicznych, nagonkami na organizacje krytyczne wobec władzy” – tłumaczy. Zdaniem przewodniczącej Rady Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych w Warszawie „wbrew obietnicom partii rządzącej nie będzie podwyżek płac w budżetówce, nie ma walki z umowami śmieciowymi, nie ma działań na rzecz aktywizacji zawodowej czy tworzenia nowych miejsc pracy. Mamy za to niszczenie systemu edukacji i groźbę zwolnień tysięcy nauczycieli, mamy zamykanie kopalń, mamy pospieszne wymiany kadr w wielu zakładach, gdzie władza dokonuje czystek w oparciu o kryteria polityczne”.
„Solidarność” świadomie kłamie, powtarzając ustami swoich liderów, że protesty przeciwko władzy dotyczą podnoszenia płacy minimalnej czy programu 500+. Wszyscy wiemy, że nie o to w nich chodzi. Ludzie, którzy wychodzą na ulicę, mają dość bezprawia, kolesiostwa, ograniczania swobód obywatelskich, wykorzystywania prokuratury dla celów partyjnych, ataków na prawa kobiet, niszczenia trójpodziału władzy. Tysiące nauczycieli demonstruje przeciwko psuciu polskiej szkoły i masowym zwolnieniom. Czy „Solidarność”chce tworzyć bojówki prorządowe przeciwko związkowcom ze Związku Nauczycielstwa Polskiego i innym pracownikom, którzy krytykują „dobrą zmianę”? – pyta Woźniak. 
21 12 2016 Bogaty proboszcz płaci tylko 640 zł podatku dochodowego. 
Naukowiec odsłania kolejne tabu Kościoła
Proboszcz parafii – nawet przy wysokich dochodach – może płacić rocznie jedynie 640 zł podatku dochodowego, podczas gdy "przeciętna owieczka" musi oddać fiskusowi rocznie 2227,31 zł. To niesprawiedliwe. "Wysokość obciążeń fiskalnych osób duchownych w Polsce jest relatywnie niska i wymaga pilnego urealnienia" – pisze w analizie dotyczącej podatków osób duchownych dr Robert Zieliński, prawnik z Akademii Leona Koźmińskiego.
Ksiądz to nie kościół, ksiądz to nie wiara. Fraszka taką zacytuję:
Smutna prawda o klerze.
Książętom Kościoła ku przestrodze.
Brzęczącą mamoną do cna opętani.
Zapomnieli biedni po co powołani.
Na przestrogi Pana i głusi i niemi.
Urządzili sobie królestwo na ziemi.
Zaś swoje owieczki słowami biczują.
Czemu tylko wierzą a nie praktykują.
Spójrzcie obłudnicy w lustrzane odbicie.
Wy praktykujecie ale nie wierzycie.
Kto jest bardziej grzeszny i kto bardziej błądzi.
Najlepiej na świecie sam Bóg to osądzi.

21 12 2016 Żandarmeria Wojskowa na ulicach stolicy. Wiceszef MSWiA: z powodu sytuacji przed Sejmem.

Pytanie kiedy Macierewicz wyda rozkaz i WOT zacznie strzelać do protestujących? Bo PiS to Partia interesu Syjonistycznego.
Macierewicz chce polską armię zastąpić pospolitym ruszeniem zwanym Wojskowymi Oddziałami Terrorystycznymi i armią USA. Był już taki w Polsce co sprowadził krzyżaków. I jak na tym wyszliśmy to dzieci już wiedzą. No ale co tam Macierewicz musi bronić interesów kolesi z Grupy Bilderberg.
Macierewicz terroryzuje wojsko, emerytów wojskowych i ich rodziny
Minister obrony narodowej będzie decydował, co "uwłaczało godności" stopnia wojskowego i podważało "wierność Rzeczypospolitej". I będzie mógł odebrać stopień wojskowy.

Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz zajmie się oceną „moralności” obecnych, byłych, a nawet zmarłych oficerów Wojska Polskiego.Narodził nam się zbawiciel który jak Dzierżyński a później Stalin czystkę przeprowadzi. Niech tylko nie zapomina że Feliks Edmundowicz w swym zacietrzewieniu żonę swoją zabił bo wroga śmiertelnego w niej zobaczył.
20 12 2016 Prof. Krystyna Pawłowicz KOMENTUJE: Nie ustąpimy grupie sejmowych awanturników. 
"Super Express": - Mamy spisek ubeków, zamach stanu czy scenariusz pisany w Moskwie? Wersja wydarzeń zależy od tego, którego polityka PiS posłuchać. I pewnie już nie tylko ja się pogubiłem w narracji waszej partii na temat wydarzeń ostatnich dni...
Krystyna Pawłowicz: - Ewidentnie mamy działania tych wszystkich środowisk, które chcą podważyć wyniki ostatnich wyborów. Każde z nich ma nieco inne powody. Esbecy mają powody finansowe, bo odbiera im się wysokie emerytury i wiadomo, że będą się bronić. Zresztą sami stwierdzili, że to nie będzie ich bój ostatni. Właściciele PRL, postkomuniści polokowani po różnych spółkach też stracą, bo te przeszły pod zarząd nowych władz. Są wreszcie właściciele III RP związani z rządami PO-PSL i niektóre media, którzy tracą swoje wpływy. Te wszystkie środowiska mają swoich użytecznych idiotów w Sejmie, tę chuliganerię bez doświadczenia i dorobku.
No a od kiedy Pawłowicz jest prof.? Doktor medycyny estetycznej Krzysztof Gojdź pozwolił sobie na słowa, które niekoniecznie spodobają się polskim posłankom. Powiedział, że przyjdzie kiedyś do Sejmu, by "wychwycić kilka szkarad", po czym pozdrowił posłankę "Krysię" i zapowiedział, że zaprosi ją do swego gabinetu.
Memy: Król jest nagi, Pawłowicz jako egzorcysta , na podstronie Śmieszne zdjęcia
18 12 2016 Awantura w Krakowie. Nie chcieli wpuścić Jarosława Kaczyńskiego na Wawel.
Tłum ludzi zablokował wjazd na Wawel. Nie chcieli tam wpuścić polityków PiS, w tym Jarosława Kaczyńskiego, który przyjechał tam na miesięcznicę pogrzebu pary prezydenckiej. Wcześniej w Warszawie zakończyła się manifestacja Klubów Gazety Polskiej przed Pałacem Prezydenckim. Zebrani demonstrowali tam swoje poparcie dla rządu. Odbyła się też manifestacja Komitetu Obrony Demokracji. Jej uczestnicy przemaszerowali sprzed siedziby Trybunału Konstytucyjnego przed Sejm. W proteście wzięli udział między innymi: politycy PO, Nowoczesnej, Inicjatywy Polskiej oraz działacze KOD.
"Spieprz...j dziadu". Krakowianie próbowali zablokować Wawel przed prezesem PiS, policja szybko ich spacyfikowała
Jarosław Kaczyński jednak całkowicie nie uniknął nieprzyjemności. Gdy w kierunku auta z pochodzącym z Krakowa wicemarszałkiem Sejmu Ryszardem Terleckim tłum krakusów krzyczał głównie "zdrajca" i "hańba", prezesowską limuzynę powitano okrzykami "spieprz....j dziadu".
I po tak miłej informacji aż chce się świętować. Ciekawe czy Kaczyński też tak szyderczo się śmiał  jak wtedy kiedy ewakuował się z sejmu. Wyglądał jak mumia Lenia z rozwartą paszczą.
Pasożyty walczą o dominację i nie jest ważne który wygra bo dla nas szarych żuczków zawsze pozostanie utrzymanie pasożyta. Mądre słowa Andrzeja Leppera. Wlewają w nas ten jad nienawiści i ci z lewa i ci z prawa tylko po to abyśmy się żarli nawzajem, wyzywali i bili się między sobą . A oni?Oni zawsze się dogadają, będą kraść, bogacić się i będą robili z nami co tylko będą chcieli i powiedzą, że to wszystko w imię demokracji.
16 12 2016 Prezes nie wytrzymał i wypalił do posłanki, która nagrywała go na Facebooku. "Niech pani idzie do diabła"
Posłowie opozycji przejęli sejmową mównicę i nie mają zamiaru z niej zejść. Odcięci od mediów przez cały dzień w końcu znaleźli sposób, by się w nich pojawić – zawalczyć w ich imieniu. To sprawiło, że serwisy zaczęły pokazywać te obrazki. Posłowie relacjonują wszystko na żywo: na Facebooku, Twitterze i wszędzie, gdzie tylko mogą. Niektórzy komentowali także przez telefon w stacjach telewizyjnych. 
Posłanka PO, Agnieszka Pomaska, była jedną z osób, które uruchomiły transmisję live na Facebooku. W pewnym momencie postanowiła podbiec do posła Kaczyńskiego, który jeszcze siedział na sali. I wtedy... prezes pokazał całego siebie. Jak to ma w swoim zwyczaju, co jakiś czas wypala niekontrolowanie, a potem ciągnie się to za nim przez długi czas
Tym razem zdenerwowany atmosferą i faktem bycia nagrywanym machnął ręką w stronę posłanki, pokazał na telefon i powiedział "niech Pani idzie do diabła". Mam nadzieję że to początek kolejnej rewolty w moim życiu. Inaczej Kaczory od Bolka zadziobią Polskę. Instrukcja carycy Katarzyny tej Wielkiej Suskiego. Czyżby to był testament polityczny brata? Trzeba ogłupić i zdeprawować, zniszczyć ducha,doprowadzić do tego, by przestali wierzyć w cokolwiek oprócz mamony i pajdy chleba. Polska zniknie w samych Polakach! Wtedy właśnie, gdy będzie wydawało się im, że mają wolność.

16 12 2016 Trzęsienie ziemi w armii. Z wojska odchodzą kluczowi generałowie, m.in szef sztabu generalnego i szef uzbrojenia.

Oprócz gen. Mirosława Różańskiego, który złożył rezygnację w czwartek, odchodzą inni kluczowi dowódcy, m.in. gen. Mieczysław Gocuł, szef Sztabu Generalnego i gen. Adam Duda, szef Inspektoratu Uzbrojenia. Odchodzą – bo jak podał Onet – nie chcą firmować bałaganu w polskiej armii
Rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz potwierdził te informacje : – To są decyzje panów generałów. W żadnym wypadku nie nastąpi zachwianie kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi. Na bieżąco są wyznaczeni zastępcy merytorycznie przygotowani i posiadający odpowiednie doświadczenie. 
15 12 2016 Sejm wybrał nowego sędziego TK. Kim jest Michał Warciński?
Ponad dwa lata temu pisałem: Dlatego nie chcę by znowu Kaczyński przejął władzę? Znowu ma powrócić szukanie haków czyli inwigilacja każdego. A Macierewicz niczym Wielki Inkwizytor będzie organizował krucjatę w imię prawdy i sprawiedliwości na Moskala zaś prezes Jarosław zacznie realizować testament polityczny brata. No a dzień ma zaczynać się od modlitwy o pomyślność, potem praca za bóg zapłać, msza dziękczynna, umartwianie, wypominki, spanko i abarotno świątek, piątek i niedziela. Niestety wtedy będzie już za późno by myśleć o swojej godności, prawach.....A w tym wszystkim wspomagać będą prezesa Kaczyńskiego jedyne media jakie pozostaną Radio Maryja, Telewizja TRWAM i dzienniki katolicko – prawicowe.... 
Taka myśl przyszła mi do głowy. Gdy PiS do władzy dojdzie to Macierewicz w skórzanym płaszczu na Szucha będzie urzędował. 
Więcej na podstronie Na wesoło

15 12 2016 Szok! Posłowie PiS sprzeciwili się Kaczyńskiemu!

Tego się nie spodziewano. 30 posłów PiS pomogło opozycji wygrać w Sejmie głosowanie dotyczące kwoty wolnej od podatku! A triumfującym okazało się najmniejsze ugrupowanie: PSL. - To przełom! - komentuje Władysław Kosiniak-Kamysz. Projekt ustawy podnoszącej kwotę wolną do 8 tys. zł trafił do dalszych prac w komisji.
I to jest najmilszy prezent pod choinkę.

15 12 2016 Ograniczenia dla dziennikarzy w Sejmie nie dla mediów narodowych?

Niewykluczone, że nowe ograniczenia dla przedstawicieli mediów pracujących na Wiejskiej nie będą w równej mierze dotyczyły wszystkich redakcji. Z informacji Onetu wynika, że poważnie rozważane jest przyznanie mediom narodowym – TVP, Polskiemu Radiu i PAP – większej liczby akredytacji dla stałych korespondentów parlamentarnych.
A dlaczego mnie to nie dziwi? Bo Kaczyński obiecał że jak przejmie władzę to zacznie wychowywać politycznie dziennikarzy. Wielu tego nie słyszało a jeszcze więcej potraktowało to jako żart. A tu masz ci los wracają dobre czasy PRLu. Kiedy to podjeżdżały ciężarówki pod zakłady pracy, szkoły etc i ładowano sympatyków wręczając im chorągiewki, transparenty, gotowe tekst przemówień. Fakt można było odmówić wszak mieliśmy ludową demokrację ale obok stali tłumacze z bardzo przekonującymi argumentami.
Kaczyński zapowiedział uporządkowanie działań opozycji. Zatem kiedy przeciwnicy dyktatury Kaczyńskiego będą internowani
14 12 2016 Kukła Jarosława Kaczyńskiego spłonęła przed Sejmem. "To wyraz naszego oburzenia"
Przedstawiciele Konfederacji Rodziców spalili przed Sejmem kukłę przedstawiającą Jarosława Kaczyńskiego. - Żądamy opuszczenia przez PO i PiS sceny politycznej na zawsze - apelują. 
- Jesteśmy przeciwnikami tych, którzy rządzą naszym krajem po 1989 r. zarówno PO, jak i PiS. Wszyscy są ze sobą w jakiś sposób powiązani - tłumaczy przedstawiciel Konfederacji Sławomir Dul. Wcześniej uczestnicy popołudniowej demonstracji spalili przed Sejmem kukłę przedstawiającą prezesa PiS.
W Krakowie podczas demonstracji „Obalamy dyktaturę” symbolicznie obalono papierowy pomnik Jarosława Kaczyńskiego. – Precz z Kaczorem dyktatorem! – skandowali demonstrujący. Podobny happening miał miejsce także w Warszawie, gdzie spalono kukłę przedstawiającą prezesa PiS.

14 12 2016 Jarosław Kaczyński ZAPOWIADA: Uporządkujemy działania opozycji.

W rocznicę wprowadzenia stanu wojennego taka wypowiedź prezesa PiS brzmi co najmniej kontrowersyjnie. 
- Powinno się uporządkować działania opozycji - twierdzi Jarosław Kaczyński Zdaniem obserwatorów taka deklaracja to nic innego, jak zapowiedź próby ukrócenia działalności partii przeciwnych Prawu i Sprawiedliwości.
Wczorajszy marsz KODu zostanie zapamiętany jak ostatni skierowany przeciw rządzącym i w którym udział był dobrowolny. Następny będzie już sterowany z ŻOLIBORZA i obowiązkowy. Tak jak za dobrych czasów PRLu. Kiedy to podjeżdżały ciężarówki pod zakłady pracy, szkoły i ładowano sympatyków wręczając im chorągiewki, transparenty, gotowe tekst przemówień. Fakt można było odmówić wszak mieliśmy ludową demokrację ale obok stali tłumacze z bardzo przekonującymi argumentami.
Kwestią tygodni jest to kiedy Kaczyński wyprowadzi wojsko na ulicę by raz na zawsze rozprawić się ze swoimi przeciwnikami politycznymi.


13 12 2016 Macierewicz całuje żonę. Wzruszająca scena.

"Dynastia" to saga rodu Macierewiczów.
Nietypowa scena rozegrała się przy okazji wtorkowej uroczystości w Pałacu Prezydenckim, gdzie Andrzej Duda wręczał Krzyże Wolności i Solidarności kobietom represjonowanym, internowanym i więzionym w trakcie stanu wojennego. Jedną z odznaczonych była żona szefa MON, Antoniego Macierewicza. To właśnie Macierewicz i jego małżonka pokazali, jak bardzo się kochają
W 35. rocznicę wybuchu stanu wojennego Hanna Natora -Macierewicz odebrała z rąk prezydenta Andrzeja Dudy Krzyż Wolności i Solidarności. Nagrodzonej gratulacje złożył nie tylko prezydent. Również mąż Hanny Natory -Macierewicz, szef MON Antoni Macierewicz, nie krył dumy ze swojej żony.
"Love Story" w polskim wydaniu. Jeszcze trochę a Macierewicz zacznie pozować do zdjęć z dziećmi na rękach niczym Ojciec Narodów Stalin.
12 12 2016 Krystyna Pawłowicz wspiera partyjnego kolegę, który był prokuratorem w PRL
Pawłowicz wszystko co powie prezes uważa za święte. Gdyby jej Kaczyński powiedział że szatan to uosobienie dobra bez zastanowienia powtarzałby to, ba zaciekle by tego broniła.
Co kryje szafa Piotrowicza?
Czy to prawda że akta Kaczyńskich zginęły w tym samym oddziale prokuratury w którym pracował prokurator Piotrowicz? Pytań jest wiele niestety na żadne nie otrzymamy odpowiedzi.
Dobrze pamiętam jak Solidarność się rodziła ile nadziei robotnikowi dawała. Co niektórzy z tych oprawców komunistycznych byli tacy szczwani że Solidarność w UB zakładali, ba nawet w tej swojej kuźni kadr zwanej Akademią Nauk Społecznych była Solidarność. Dopiero 13 grudnia dniu prawdy o prawdzie najprawdziwszej Jaruzelski otworzył oczy narodowi. Pękła obłuda jak bańka mydlana. Poznaliśmy: Kto nasz a kto z SB? A dla kogo sprawy narodu są ponad prywatę. No i ruszyły konie z kopyta: WSI. Telegraf, Likwidacja NFI, Grabież OFE, Afery: Taśmowa, Podsłuchowa, Madrycka. 13 Grudnia. Chcemy nową Polskę budować to należy wpierw rozliczyć Wałęsę i całą bandę z KORu. Tak po kolei aż do Jarosława Przemądrzałego. Memy na


12 12 2016 Karma wraca do PiS, czyli wszystkie bumerangi, które w przyszłości uderzą w prezesa i spółkę.
Kiedy w piątkowe popołudnie Jasek Sasin grzmiał na konferencji zwołanej w obronie byłego PRL-owskiego prokuratora Stanisława Piotrowicza, iż "nie jest dobrym grzebanie w życiorysach", wywołał morze kpin. Władzę PiS zdobyło bowiem między innymi dzięki wykorzystywaniu nie tylko życiorysów przeciwników, ale i ich rodziców czy dziadków. Z tej broni PiS korzystał chętnie, ale dziś obrywa rykoszetem. I powinien się do tych rykoszetów przyzwyczaić, a te związane z PRL-owską przeszłością to dopiero najmniejszy z problemów.
Prawo i Sprawiedliwość zawsze idzie po trupach. Jedni ich za to nienawidzą, inni podziwiają. A jest za co, bo partia Jarosława Kaczyńskiego w dążeniu do obranego celu jest bardzo skuteczna. Tylko twarda gra bez skrupułów pozwoliła tej formacji przetrwać upadek jej pierwszego rządu w 2007 roku, serię wyborczych porażek i skazanie na opozycję przez 8 lat. 
Przez cały ten czas PiS sięgnęło po wiele kontrowersyjnych metod na przekonanie do siebie wyborców. "Po trupach", ostatnimi czasy nawet dosłownie, ekipa prezesa Kaczyńskiego walczy też o to, by po odzyskaniu władzy mieć jej dla siebie jak najwięcej i by trudno było ją już odebrać. Wszystko to zmusza jednak do zastosowania metod, które prędzej czy później zemszczą się na PiS. Polityczna karma najboleśniej powinna wrócić jeszcze w wielu innych kwestiach.
Na "Piotrowiczach" i "Misiewiczach" się nie skończy. To już się dzieje. Dziś to PiS jest na tapecie ze swoimi "Misiewiczami", gdy mowa o nepotyzmie i karierowiczach. A mówi się o tym tak często, jak chyba nigdy wcześniej. Na własne życzenie PiS partię z rozmachem kompromituje też PRL-owska przeszłość licznego grona jej posłów, ministrów i zaplecza intelektualnego. Ze Stanisławem Piotrowiczem na czele. PiS grzebało w życiorysach ludzi, którzy w PZPR byli od ekonomii, dyplomacji, czy kultury i mediów. Dzisiejsza opozycja może grzebać w życiorysie byłego PRL-owskiego prokuratora, który oskarżał w procesach ludzi "Solidarności", a tuż po stanie wojennym reżim gen. Wojciecha Jaruzelskiego odznaczył go za "wydajność". Bolesny powrót karmy. Źródło naTemat
10 12 2016 Stanisław Karczewski: opozycja nawołuje do puczu.
Stanisław Karczewski w wywiadzie dla "Super Expressu" komentuje zamieszanie związane ze Stanisławem Piotrowiczem i propozycje zmian w ustawie o zgromadzeniach. - Uważam, że zmiany w ustawie o zgromadzeniach były bardzo potrzebne. Zwłaszcza gdy czytam to, co podpisali panowie Petru i Schetyna. W tej deklaracji są bardzo niebezpieczne zapisy, mówiące o wypowiedzeniu posłuszeństwa - mówi marszałek Senatu.
Prawda jest okutana ale taka jest i nic na to nie poradzimy. Ci co nie zrobili kariery w PZPR bo ich stamtąd wyrzucili za malwersacje lub pijaństwo to zrobili ją w Solidarności bo w niej wśród kierownictwa pseudo działaczy znaleźli poklask i oparcie. Przez bardzo krótki czas po 89 roku naprawdę wierzyłem, że tak zwana transformacja ustrojowa przerwie w końcu tę zapoczątkowaną przez wielką rewolucję październikową gigantyczną inwazję pospolitego chamstwa oraz zatrzyma awans do elity tej całej masy partyjnych prostaków i prymitywów, których na dodatek komuna przez wszystkie lata trwania PRL-u wyposażyła w dyplomy najrozmaitszych uczelni. Dziś sam sobie się dziwię że można było choćby przez chwilę wierzyć w prawdziwą przemianę i odradzanie się Polski widząc dobór tak zwanych elit.

10 12 2016 Kasia Tusk sprzedaje piżamki za 600 zł!
Kasia Tusk postanowiła umilić swoim fankom sen. A ten, jak przystało na księżniczkę Europy, ma być luksusowy. Tusk w swoim butiku internetowym zaczęła zatem sprzedawać jedwabne piżamki, których cena może przyprawić o zawrót głowy.
Czy księżniczka służy do brania zakamuflowanych łapówek?
Wyobraźcie sobie, że mam trochę kasy i trochę interesów do zrobienia. I umawiam się z Kasią Tusk, by poubierała moje buty, pochwaliła moje czerwone skarpetki, założyła stringi z logo mojej firmy. I w zamian za to płacę jej 10 mln PLN. Kasia odprowadza należny podatek. Wszystko jak najbardziej legalnie i oficjalnie. Ani ona, ani ja nie musimy ujawniać niczego. W końcu nie jesteśmy funkcjonariuszami publicznymi. A może sprawa ta jest bardziej banalna i blog Kasi Tusk służy do brania zakamuflowanych łapówek? Tego nie wiem. Ale skoro ja jestem w stanie wymyślić taki sposób zarobkowania, to co dopiero sprytni biznesmeni tacy jak Marcin P. ze słynnej firmy Amber Gold chociażby. 
09 12 2016 Człowiek Morawieckiego mówi, po co im zakup Pekao. 
"Włosi wypłacili sobie 5 mld, teraz te pieniądze zostaną w Polsce" PZU i Polski Fundusz Rozwoju przejmą kontrolę nad Pekao SA, drugim co do wielkości bankiem w Polsce. Repolonizacja za 10,6 mld złotych? Gdyby chodziło tylko o to, byłaby to najdroższa wymiana szyldów w historii? Paweł Borys, szef PFR opowiada o kulisach transakcji: Kupujemy ten bank tanio. 123 złote za akcję to prawie najniższy kurs akcji Pekao od 5 lat, poniżej ceny sprzedaży pierwszego pakietu 10 proc akcji na GPW przez Unicredit kilka miesięcy temu. To bardzo silny finansowo i atrakcyjny bank, przynoszący zyski i wypłacający regularnie dywidendę w kwocie ponad 2 mld zł rocznie. Dotychczasowi włoscy akcjonariusze przez ostatnie kilka lat otrzymali z Pekao ponad 5 miliardów złotych. Teraz te pieniądze pozostaną Polsce.
Włosi zarobili na PKO SA 5 mld złotych. OK! No a ile straci PKO SA gdy teraz w zarządzie banku zasiądą ludzie Morawskiego geniusza od ekonomi? I czy bank jest w stanie przetrwać ten kataklizm jaki go dotknął. Szarańcza z Dojnej Zmiany jest ciągle nie nasycona i głodna niedługo zacznie żreć własne dzieci.
Z Morawieckiego: Ten rok w gospodarce może być gorszy od poprzedniego. Ale za to będzie lepszy od następnego. A oto genialny plan Morawieckiego: Jedną złotówką tak rozbuja polską gospodarkę że wkrótce będziemy najbogatszym krajem na świecie. Wystarczy że każdego dnia każdy mieszkający w Polsce obywatel przekaże jedną złotówkę do wspólnej kasy z której wypłaci się po milionie 38 obywatelom. No a gdyby tak po 10 złotych się zrzucać. No a gdyby tak …....to w kilka lat wszyscy bylibyśmy milionerami. Genialne Nobel z ekonomi pewny. 
06 12 2016 Krzysztof Szczerski: Donald Tusk nie przyniósł Polsce realnych korzyści
Donald Tusk to już druga osoba, po Jerzym Buzku, na jednym z najważniejszych stanowisk w Unii Europejskiej. Czy po ich kadencji sytuacja Polski uległa zmianie? Niestety nie, to jest ogromny problem - mówił w rozmowie z radiem RMF FM Krzysztof Szczerski, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP.
No a Lewandowski i cała ta zgraja europosłów to co zrobili dla Polski? Też nic bo drogi PIERWSZY SEKRETARZU do PE nie idzie się po to by kraj miał korzyści tylko konkretne osoby spośród wybrańców narodów zjednoczonej Europy. Poza tym nie po to Merkel zbudowała Europę na zasadzie kolonialnej hegemonii z przewodnią rolą Niemiec by jakiś unijny urzędnik, europoseł mił to zniszczyć. Dlatego pieniądze z kasy unijnej mają przede wszystkim zapewnić luksusowe warunki życia decydentom w poszczególnych krajach a życie w warunkach komfortowych wybrańcom narodów. 
Unii nie zależy na rozwoju gospodarczym biednych krajów a w szczególności Polski. W sumie to Unia więcej bierze jak daje. Nikt nie liczy strat poniesionych w wyniku zniszczenia polskiego przemysłu, polskiej myśli technicznej z zapleczem naukowym, polskiego rolnictwa...Bo to jest nie do oszacowania i nie do odrobienia. Unii zależy na tym by bogaci byli jeszcze bogatsi. Pieniądze jakie są zwracane mają być pod rygorem zwrotu przeznaczane przede wszystkim na szkolenia, przygotowanie wyuzdanych projektów no i infrastrukturę znaczy się drogi umożliwiające przede wszystkim szybki tranzyt przez Polskę. 
Mówią że mamy w Europie demokrację???No to dlaczego nie możemy sami decydować na co przeznaczyć otrzymane środki zw wspólnej kasy Unijnej. Według mnie jest to wielkie marnotrawstwo sprzyjające korupcji, malwersacji.... 
05 12 2016 Kapitan rządowego embraera bał się powtórki Smoleńska. Nie chciał odlecieć!
Tragedia wisiała na włosku! Gdyby nie przytomna reakcja załogi, a przede wszystkim kapitana rządowego embraera 175, moglibyśmy być świadkami drugiej wielkiej tragedii po katastrofie w Smoleńsku z 2010 r. A wszystko przez to, że ktoś z rządowej administracji próbował upchnąć w jednym samolocie VIP-y z rządu i dziennikarzy… Rzecznik rządu zapewnia, że procedury nie zostały złamane.
Liczba incydentów drogowych i lotniczych z udziałem najważniejszych osób w państwie zatrważa. W połowie stycznia pękła opona w prezydenckiej limuzynie, w zeszły czwartek doszło z kolei do awarii systemu komputerowego samolotu z Andrzejem Dudą na pokładzie. Teraz okazuje się, że na początku ubiegłego tygodnia mogło dojść do tragedii maszyny, którą leciała Beata Szydło!
Kiedy przedstawiciele mediów umościli się już w maszynie, na pokład zaczęli docierać politycy. Błyskawicznie okazuje się, że brakuje miejsc siedzących, a kilka osób stoi. Co dalej? „Zaczynają się nerwowe negocjacje: kto leci, kto zostaje na casę, która wystartuje za sześć godzin” – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”. Szybko wychodzi na jaw, że wyrzucenie stojących pasażerów na niewiele się zdaje, bo samolot ciągle jest źle wyważony 
Na pokładzie embraera 175 znaleźli się jednocześnie: Beata Szydło, Mateusz Morawiecki, Antoni Macierewicz, Witold Waszczykowski, Mariusz Błaszczak oraz gen. Marek Tomaszycki, Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych. VIP-ów było zresztą znacznie więcej.
„Pani premier, czterdziestomilionowy naród nie zasługuje na to, by jego liderzy podróżowali w takich warunkach. Sam do dziś nie przepracowałem traumy z 10 kwietnia. Jednego jednak jestem pewien: po raz drugi nie byłbym w stanie wyjaśnić swoim synom, dlaczego przez Warszawę (…) suną dziesiątki trumien zawinięte w biało-czerwone flagi” – kończy Parafianowicz.
Zbigniew Parafianowicz był jedną z osób, które towarzyszyły premier w podróży do stolicy Wielkiej Brytanii. To, co widział w drodze powrotnej wzbudziło u niego skojarzenia z tragedią 10 kwietnia. "Choroba, która - jako jedna z przyczyn - doprowadziła do śmierci 96 najważniejszych osób w państwie na lotnisku Siewiernyj, dała znów o sobie znać" – pisze w swoim tekście dla "Dziennika Gazety Prawnej".
Ano wszystkim się spieszyło na darmowego kielicha. Kac to ciężka przypadłość całkowicie rozum odbiera. Wtedy najważniejsze jest nie bezpieczeństwo swoje i innych tylko klin. Byle dowlecz się do hotelu sejmowego. A tam od nowa balanga. Skandal! Politycy ponad zwykłymi Polakami! Może pracujący w rządzie jak wół wicepremier Mateusz Morawiecki myśli, że tak jak on pracują też posłowie? A może tak szybko oderwał się od rzeczywistości?
Z prasy:
Leżał nieprzytomny na korytarzu sejmowego hotelu....
Seks, alkohol, prostytutki... Szacowny gmach Sejmu....
Molestowanie w Sejmie! Posłanki ujawniają bulwersujące fakty.....
Co dzień leczyć kaca taka to już ich ciężka praca. 
04 12 2016 Prezydent wziął udział w „urodzinach” Radia Maryja. 
Porównał „moherowe berety” do beretów żołnierzy JW Grom
– „Ja Panu Bogu dziękuję codziennie, że jest w Polsce takie radio i że nazywa się Radio Maryja” – powiedział tak w Rzymie nasz ojciec święty, święty Jan Paweł II – przypomniał Andrzej Duda w swoim przemówieniu. – Przybyłem, żeby podziękować, bo jeżeli 22 lata temu nasz ojciec święty codziennie Panu Bogu dziękował, wypada, żeby prezydent RP podziękował Panu Bogu i tym, którzy Radio Maryja stworzyli. Nie tyle za dzieło ewangelizacji, jako takie, ale za wielkie dzieło wspólnoty, miłosierdzia i budowania siły polskiego społeczeństwa i polskiej państwowości – powiedział Duda.
W swoim wystąpieniu Andrzej Duda odniósł się także do sprawy sprzed kilku lat, gdy fundacja Lux Veritatis nie otrzymała początkowo miejsca na multipleksie cyfrowym. W jego ocenie było to niesprawiedliwe, ale słuchacze okazali się skuteczni. – Moherowe berety okazały się tak skuteczne, jak szare berety żołnierzy JW Grom. Sprawność beretów ocenia się po tym, czy osiągnęły zwycięstwo – dodał.
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński wystosował list do uczestników obchodów 25. rocznicy powstania Radia Maryja. Odczytał go uczestniczący w uroczystości minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak.
Kaczyński w liście podkreślił rolę ojca Tadeusza Rydzyka w powstaniu Radia Maryja i powiązanych z nim mediów. Wskazał, że duchowny to „niezwykły człowiek wielkiej wiary i wielkich talentów”. „Chciałbym wspomnieć o wszystkich zasługach Ojca Dyrektora, ale obawiam się, że gdybym zaczął je wymieniać to nie wiem, kiedy bym skończył” - podkreślił Kaczyński.
Ojciec dyrektor zwrócił się też do Bartłomieja Misiewicza ze słowami: - Koniecznie wśród gości trzeba wymienić Bartłomieja Misiewicza. To jest konieczne dlatego, że ile Pana sponiewierają, to kto to zdoła znieść? Nie łamać się! Alleluja i do przodu! Piorun nie uderza w to, co jest małe. Ma Pan być wielki duchem! A ja powiem więcej: Piorun w pieruna nigdy nie uderzy. Przykładów ojciec Tadeusz nie musi szukać daleko.
Ile nas podatników ten bal będzie kosztował? Kolejne setki milionów złotych zostanę przekazane na rozbudowę imperium Rydzyka. 
Babka nie płacz! Emeryturka to dar boży a co boskie bogu się należy!
Jak się nazywa facet, który żyje z młodych kobiet?
Alfons.
A jak się nazywa facet, który żyje ze starych kobiet?
Rydzyk.
TRWAMy dzięki Radiu Maryja, Tuskowi i Kaczyńskim. Bóg im zapłać!?
Memy na podstronie: Foto szopka 2

05 12 2016 Prezes ZUS chce zmienić program w szkołach.

Prezes ZUS uważa, że wiedza o ubezpieczeniach społecznych powinna być w podstawie programowej gimnazjów i liceów. Ponad połowa Polaków nic nie wie na ten temat. Obecnie szkoły mogą wziąć udział w projekcie „Lekcje z ZUS”. Do olimpiady z wiedzy na temat systemu ubezpieczeń społecznych zgłosiło się ponad 24,5 tys. uczniów. Czy zmieni się podstawa programowa w liceach?
A oto podstawowa wiedza o ZUSie:
ZUS Zakład Utylizacji Staruszków to najstarsza instytucja na świcie. W biblii już piszą o ZUSie: Błogosławiony owoc żywota Twojego je ZUS.
Nasze zusowskie składki emerytalne są przekazywane na transport do Hadesu. PiSowska Dobra Zmiana właśnie co ino skróciła Polakom okres oczekiwania na emerytalny raj, kobiety lepiej na tym wyszły bo siedem lat krócej łagrów, chłopy gorzej, bo tylko dwa lata. Jakie to ma znaczenie?
Nawet nieboszczyk ubezpieczony w tzw ZUS-ie jest okradany po śmierci bo jego składki dematerializują się zapewne są wpłacane na konto Charona, aby pokryć koszmarnie drogi transport przez Styks do Hadesu! Kuźwa transport jest drogi, zwłaszcza zmarłych, kto przewoził, to wie. Innego wytłumaczenia nie widzę. Szanowni Państwo, wpłacamy przymusowo składki na swoją emeryturę, które to składki z chwilą puszczenie przelewu nie są już naszą własnością, każda władza wciśnie wam kit, że wpłacanie na swoją emeryturę, to sprawiedliwość dziejowa i najwyższy stopień humanitaryzmu...
Dlatego wasze składki nie są waszą własnością, one idą na pokrycie waszego bardzo drogiego transportu do Hadesu. Wiecie ile kosztuje wykasowanie numeru pesel, ile kosztuje ucięcie rogu dowodu osobistego zmarłego, ile kosztuje wypisanie zmarłego ze szpitala, ile kosztuje pobyt w prosektorium? To są kolosalne koszty, o których żyjący nie ma pojęcia... wasze Obole gromadzone w ZUS-ie idą całkowicie na koszmarnie drogi transport do Hadesu. Więcej na podstronie: Polityka
01 12 2016 Skandal! Politycy ponad zwykłymi Polakami!
Może pracujący w rządzie jak wół wicepremier Mateusz Morawiecki myśli, że tak jak on pracują też posłowie? A może tak szybko oderwał się od rzeczywistości? Jednak takich argumentów jak Morawiecki nikt dotąd nie używał. Morawiecki powiedział w TVN, że 30 tys. zł zwolnione z podatku to konieczność docenienia... ciężkiej pracy polityków! I mówi to minister, który właśnie ledwie wysupłał pieniądze, by tylko naprawdę najuboższym kwotę wolną od podatku zwiększyć do 6600 zł. To dalej ponad cztery razy mniej niż mają posłowie!
Codziennie leczyć kaca to dla wybrańców narodu ciężka praca.
Z Prasy:
Leżał nieprzytomny na korytarzu sejmowego hotelu a teraz zasiądzie w wygodnym fotelu. Były senator PiS Bogdan Pęk dostał fuchę w Banku Pocztowym. Będzie zasiadał w radzie nadzorczej.
Seks, alkohol, prostytutki... Szacowny gmach Sejmu, w którym zapadają najważniejsze decyzje w państwie i przylegający do niego hotel poselski, były już świadkiem wydarzeń, które wstrząsały całą Polską. Ale Jerzy Machejek, urzędnik z ministerstwa od internetu, który po pijanemu wywołał alarm pożarowy w budynkach parlamentu, jest „godnym” następcą rozrywkowych poprzedników
Alkohol leje się strumieniami. A ważni politycy zachowują się gorzej niż dzieci na koloniach spuszczone przez rodziców ze smyczy – opowiadają nam ludzie, którzy niejedno już w Sejmie widzieli.
Molestowanie w Sejmie! Posłanki ujawniają bulwersujące fakty.
Sprośne uwagi w stylu: „Niezła dupeczka”, „Brałbym” albo obelgi: "ale z niej krowa i brzydka baba" - tak zachowują się ... posłowie wobec swoich sejmowych koleżanek. Kilka posłanek postanowiło opowiedzieć o molestowaniu w parlamencie.
Ta harówka samorządowców, polityków tak wygląda. W ciągu pierwszego roku rządów PiS na nagrody dla siebie przyznał ponad 70 milionów złotych. Polityk, poseł, urzędnik nie powinni zarabiać więcej jak 3000 złotych wtedy wiedzieliby jak trzeba szanować pieniądze i cudzą pracę. Dlaczego bo ta ich praca to takie przelewanie z próżnego w puste bo efektów nie ma żadnych. Albo inaczej bywało już tak że jedni kopali dołek drudzy go zasypywali i znowu w tym samym miejscu kopali i znowu zasypywali i tak w kółko Macieju trwało to latami. Narobili się wszyscy co nie miara tego nikt nie zaprzeczy. Ba jakie pieniądze za to otrzymali. A efekt ich pracy był żaden. 
28 11 2016 Gliński czyli granica Dobrej Zmiany...
Jego bełkotliwe wyjaśnienia, po haniebnych przeprosinach geszefciarzy, pokazują granice Dobrej Zmiany. Pan Gliński, socjolog z elyty, stał się zwolennikiem PiS niedawno. Narzeka z ekranu, że "poświęcił dorobek i karierę"...czyli kolesie nie zaprosili go na dwa sympozja i jeden zagraniczny wykład. Aż dziw, że nie wystąpił o status pokrzywdzonego przez PRL. A co maja powiedzieć, Panie wicepremierze, ludzie od lat tłamszeni i niszczeni przez lokalne układy, ośmieszani i nazywani "oszołomami"? Czy ze swej warszawskiej siedziby widzi Pan jak wielu Polaków skrzywdzili i okradli PO- szuści? Rozumiem - fundacja, w której zarządzie dorabia Pańska Żona może zacząć ją bojkotować, albo - nie daj Boże - przestanie zapraszać na lunche czy kawowe podwieczorki ...zgroza... Ochoczo wsparli Glińskiego - Ujazdowski, Gowin i "miękka" część koalicji. Tych kilku posłów od Gowina jest dziś - językiem u wagi- i wiedzą to. Przykład jedynego posła od Marka Jurka, który nie wszedł do klubu PiS i robi w Sejmie za "samotny biały żagiel" to sygnał dla Pana Prezesa. Podpowiem za darmo - do rewolucji bierze się głodnych i zdeterminowanych, a nie sytych sybarytów udających radykalizm...i tyle...
O korporacjach "wymiaru sprawiedliwości" III RP już pisałem. Każdego dnia wychodzą kolejne afery i nieetyczne zachowania tej - "wyjątkowej kasty". Ona jest dziś pierwszą linią oporu, po klęsce szKODu, tzw. opozycji oraz "czarnych czy żółtych marszy". Przeczytałem o skali zaniedbań BOR w czasie organizacji i trwania wizyty pana prezydenta w Smoleńsku. Skala zaniedbań i zaniechań nie jest przypadkowa. To było celowe i szczegółowe działanie, którego skutki oglądaliśmy w smoleńskim błocie. Kto takie postępowanie zlecił zgadnąć też nietrudno. Dlatego tak ważne jest trwanie w jedności, tylko siła i zgoda utrzyma Dobrą Zmianę - panie wicepremierze Gliński... Źródło:  niepoprawni.pl

29 11 2016 Były senator PO Józef Pinior zatrzymany przez CBA! Nieoficjalnie: Chodzi o korupcję
Informację o zatrzymaniu Piniora, byłego senatora PO, potwierdziło Centralne Biuro Antykorupcyjne. Wiadomo, że policja weszła do jego domu punktualnie o 6 rano. Nie jest jasne, jakie konkretnie zarzuty obciążają Piniora ani jakiego okresu dotyczą. Z informacji "Gazety Wrocławskiej" wynika, że razem z byłym senatorem zostało zatrzymanych dziewięć osób.
Według nieoficjalnych informacji zatrzymali go za wyciągnięcie z konta dolnośląskiej Solidarności i ukrycie 100 milionów złotych w 1981 roku.
Takie zarzuty to można postawić wszystkim opozycjonistom z Pałacu Mostowskich gdzie byli internowani. Tam im niczego nie brakowało, wóda lała się strumieniami, palono najlepsze cygara  a meny jakie było. Nic przeto dziwnego że po 1989 roku im wszystkim pokiełbasiło się w głowach. Alkohol i nikotyna zrobiła swoje. Dziś po tylu latach dotarło do mnie że to była prawda co wtedy niewielu z nas myślało o Solidarności. Wtedy uczestniczyłem w tej całej szopce i to był mój największy w życiu błąd. Zamiast tępić komunę powinienem ją bronić przed takimi typami co dziś siedzą w korycie i nie mogą się nażreć. Solidarność powstała za pieniądze największych wrogów Słowian i Polaków. Powstała za splamione zbrodniami pieniądze Watykanu i USA. Solidarność organizowała SB na polecenie KORu, który stał się faktycznym dysponentem tej antypolskiej bojówki. Przy użyciu mediów wykreowano zdrajców na bohaterów i pociągnięto masy pożytecznych idiotów, którzy uwierzyli Mazowieckiemu, Michnikowi, Kuroniowi, Geremkowi i reszcie polakożerców. Ludzie ci, tak jak przykładowo organizator "czerwonego harcerstwa" chcieli jedyni utopić kraj we krwi, wymordować kolejne pokolenie Polaków i przejąć władzę.
28 11 2016 Zemsta "dobrej zmiany". Chcą pozbawić Macieja Laska tytułu doktora!
"Wiceminister Obrony Narodowej Wojciech Fałkowski złożył wniosek do Wojskowej Akademii Technicznej o odebranie tytułu doktora Maciejowi Laskowi, byłemu przewodniczącemu Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. W czasach PIS-u rząd będzie ustalał, kto może być naukowcem, a kto nie" – napisał na Facebooku Mroczek, który w rządzie PO-PSL pełnił funkcję wiceszefa MON.
Zemsta frajerów z PiSu. Przypomina mi się sytuacja z komuny, kiedy taki jeden wielogwiazdkowy SBek chciał odebrać mi dyplom. Moja odpowiedź była krótka nie Wy dawaliście mi dyblom i Wy nie macie żadnego prawa by mi go odebrać no chyba że siłą. No to spróbujcie!? No i dyplom do dziś posiadam. Odebrać to wy możecie życie drodzy towarzysze Stalina przepraszam Kaczyńskiego ale nie tytuły naukowe. Mam nadzieję że wkrótce będą mógł napisać: Oto jest ten, który jeszcze dziś rano mienił się być wyższym nad wszystkie.. pomimo niskiego wzrostu. 
Memy: Krul lef wuc wocuf i Śpiący rycerz, na Memy na podstronie: Śmieszne zdjęcia.

28 11 2016 Gowin ma granat, który rozsadzi wszechwładzę Kaczyńskiego  i już bawi się zawleczką.
"Czeka, sonduje ludzi i się umacnia"Jarosław Gowin to człowiek, który misterną układankę, stojącą za wszechwładzą swojego o 13 lat starszego imiennika z Żoliborza, może łatwo zniszczyć. Dobrze o tym wie i przypomina o tym coraz dobitniej. Mówi się, że tylko czeka na optymalny moment, w którym nie straci nic z wypracowanych wpływów, a wciąż będzie miał szansę zostać wybawcą od wojny polsko - polskiej.
O ile Gowin ma granat to jest to granat ćwiczebny który co najwyżej może guza nabić. Oni się będą kłócili, rozchodzili tylko po to by jeszcze bardziej utwierdzać w przekonani społeczeństwo, że oni naprawdę chcą jego doba. A tak naprawdę jest to gra stara jak świat która ma zapewnić rządzącym jeszcze większe profity. Znaczy się dla nich czekoladki a dla nas wyższe podatki.
W Polsce nie toczą wojny Polacy przeciwko Polakom, lecz ma miejsce zwyczajna dintojra. Sprzeczają się o miejsca w samolotach i przy korytach władzy bandy  osobników żydowskiego pochodzenia finansowane z budżetu państwa, opłacane w obu izbach i w samorządach, zmieniające swoje nazwy jak dawniej polska szlachta zmieniała rękawiczki, przy czym zrobione i zarządzane są te bandy na jedno kopyto, noszone w kaburze i w butonierce.


28 11 2016 Macierewicz zabierze ci szpilki i da kamasze! Nowe pomysły jego speców – więcej kobiet musi stanąć na komisji poborowej
Resort ministra Macierewicza przygotował projekt rozporządzenia, który dotknie wiele wykształconych Polek. Spece od obrony naszego kraju chcą, aby na obowiązkową kwalifikację przyszło więcej: lekarek, dentystek, ale nie tylko...
Wkrótce każdy otrzyma łańcuszek św. Antoniego: 1. Odmów apel smoleński. 2. Prześlij stówkę na Rydzyka. 3. Udostępnij tego mema 10 znajomym. Jeśli przerwiesz łańcuszek przyjedzie po Ciebie Ziobro.
Minister Obrony Narodowej, Antoni Macierewicz funkcjonuje w przestrzeni publicznej, z legendą miłosiernego Samarytanina Tumanusa , w stosunku do pobitych 1976 r. w Radomiu przez milicję robotników polskich. Z rozjaśnianym kreacyjną mitomanią sztucznego światła obliczem bezinteresownego społecznika, ofiarnego i uczynnego założyciela KSS KOR (Komitet Samoobrony Społecznej Komitet Obrony Robotników), który wierzy permanentnie po trockistowsku w Zamach wymyślony przez siebie w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r. Objawiony mu zaraz po suto zakrapianym obiedzie w miejscowej restauracji. 
Memy na podstronie: Śmieszne zdjęcia.
25 11 2016 MON wypłacił rodzinom ofiar katastrofy smoleńskiej prawie 80 mln zł.
Do końca października 2016 r. MON wypłacił rodzinom smoleńskim łącznie 79 mln 25 tys. zł odszkodowań - ustaliła Wirtualna Polska. Do końca 2015 r. ugody sądowe zawarto z 275 członkami rodzin smoleńskich, a w 2016 r. z 40 
A z jakiej to racji tak duże odszkodowania rodzinom ofiar katastrofy smoleńskiej przyznano? Przecież nie zginęli w okopach świadomie i bez skargi narażając własne życie! Nie byli partyzantami, nie ukrywali Żydów, nie roznosili niebezpiecznych ulotek, nie kradli kartofli dla biednych, nie przemykali kanałami, nie byli głodni, zabiedzeni, bici, katowani! Tylko siedzieli w wygodnej samolotowej salonce z dobrą herbatką na spodeczku i ze srebrną łyżeczką. Inni kłaniali się im w pas! Gdzie tu służba? A że była katastrofa, wiele takich każdego dnia I trzeba się z tym pogodzić. Raczej każdy z nas zna lub ma kogoś w rodzinie, kto zginął tragicznie, ale nikogo nie stać na taki cyrk. I moralnie i finansowo. Mam duży szacunek dla zmarłych, dla tych z tupolewa również, ale na litość boską - nie róbmy z nich bożków! Panie Jarku, opamiętaj się pan!

25 11 2016 „Prawdziwa historia” prezydenta Dudy!
Zniosę nepotyzm, zadłużanie kraju i spowolnienie gospodarcze. Ale dewastowania szans dzieci nie daruję ekipie PiS. I nie chodzi mi akurat o likwidację gimnazjów. Chodzi o coś znacznie gorszego: zadeklarowaną przez prezydenta Dudę wizję szkoły, która zamiast uczyć myśleć – ma indoktrynować; zamiast rozwijać – ma kształtować bezmyślnych wykonawców!  Prezydent: Polska będzie uczyła prawdziwej historii. Kto był zdrajcą , a kto bohaterem.
Źródło naTemat.pl
Ot i cała a może dopiero początek reformy szkolnictwa po PiSowsku.
Rząd PiS chce wyhodować nowych obywateli. Wkrótce uczniowie w ramach zajęć z wychowania patriotycznego pojadą na wycieczkę szlakiem żołnierzy wyklętych, nauczą się strzelać, zamarzą o śmierci za ojczyznę. A wszystko to w myśl hasła Więcej patriotyzmu w szkole. Zaś zamiast pacierza zawsze przed rozpoczęciem lekcji, zajęć będzie odmawiany Apel Smoleński.
Czy wrócą ołtarzyki w urzędach i instytucjach co starsi jeszcze pamiętają wszechobecne portrety Gomułki, premiera Józefa Cyrankiewicza i przewodniczącego Rady Państwa - najpierw Aleksandra Zawadzkiego, potem Edwarda Ochaba, a jeszcze później Mariana Spychalskiego. Zastanawiam się tylko, kto będzie wyżej wisiał Lech czy Jarosław bo po lewicy pewnikiem Antoni zawiśnie. Jak my wtedy głaskaliśmy te portrety naszych ukochanych przywódców, obowiązkiem zaś każdego dyżurnego było nieustane czuwanie by muchy nie obsrały tak zacnych drogich naszemu sercu ojców narodu. 
24 11 2016 No to uprościli... Masz samochód na firmę? Stracisz prawo do odliczeń kosztów paliwa, serwisu, rat leasingowych
Kto by się spodziewał, że uproszczenia oraz ułatwienia w prowadzeniu działalności gospodarczej rząd rozpocznie od walki ze służbowymi samochodami przedsiębiorców. Ustawa towarzysząca "Konstytucji dla biznesu" ogranicza prawo do odliczeń kosztów związanych z użytkowaniem auta do działalności gospodarczej. Paliwo, serwis, raty leasingowe, amortyzację i wiele innych kosztów odliczycie pod warunkiem prowadzenia szczegółowej "kilometrówki" przedstawianej naczelnikowi urzędu skarbowego.
Z „Konstytucji dla Biznesu” Za spowolnienie gospodarcze odpowiadają przedsiębiorcy. Nie chcą podejmować rożnego rodzaju zyskownych przedsięwzięć, bo uważają że lepiej zaczekać jak wrócą dawne czasy. Genialne znaczy się za długie kolejki do lekarzy specjalistów odpowiadają chorzy bo nie chce im się pracować dla dobra kraju tylko wolą udać chorych i czekać na dawne czasy.
Jestem pełen podziwu dla tych którzy odważyli się i prowadzą własną działalność gospodarczą w Polsce. Ileż to trzeba mieć zapału i jakim być odpornym żeby nie polec w walce z Urzędem Skarbowym. Dla skarbówki każdy nawet ten rozpoczynający działalność gospodarczą to przestępca którego trzeba bezwzględnie ścigać i tępić. No chyba że za taką firma stoi jakiś wujek spośród wybrańców narodu. Wtedy to hulaj dusza piekła nie ma.


24 11 2016 Macierewicz dał dostęp do tajemnic państwowych „rosyjskiemu łącznikowi”? Jest odpowiedź MON

Chodzi o sprawę z 2007 roku, kiedy premierem był Jarosław Kaczyński, a Jacek Kotas sprawował funkcję wiceministra obrony w jego rządzie. Kotasa nazwano "rosyjskim łącznikiem" w prezentacji stowarzyszenia Miasto jest Nasze, które ujawniało, kto w Warszawie robi interesy na nieruchomościach i korzysta na reprywatyzacji. "Udziałowcami spółek grupy Radius byli ludzie związani ze światem przestępczym oraz rosyjskimi biznesmenami z przeszłością w KGB" - pisał dziennik. Kotas był prezesem spółki Radius i pracował z nimi z przerwami od 2002 r.
Resort obrony w komunikacie odnośnie artykułu poinformował, że "poświadczenie bezpieczeństwa ówczesnemu wiceministrowi ON Jackowi Kotasowi zostało wydane na wniosek jego zwierzchnika". Ponadto "Służba Kontrwywiadu Wojskowego wydała certyfikat ograniczając dostęp do informacji niejawnych do klauzuli tajne"."Dzisiaj, na wniosek Ministra Obrony Narodowej, Służba Kontrwywiadu Wojskowego podejmuje działania mające na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności ówczesnych decyzji" - podkreślono. Źródło: "Fakt", mon.gov.pl
Za PRL-u było i strasznie, i śmiesznie. A dziś ? Nawet już nie jest śmiesznie!
Kim jest Macierewicz? Agentem Putina Macierewicz, tylko Kaczyński jest ślepy! ..na jego anty polskie poczynania w kwestii obronności od 2007 roku kiedy to próbował uwalenia kontraktu na zakup Rosomaków. Kto i w jakim celu tak wybielił życiorys Macierewicza że jest świętszy od Matki Boskiej
Jakie więzy rodzinne łączyły Konstantego Rokossowskiego i Aleksandra Kaczyńskiego ojca Rajmunda? .
Kto wie? Czym aż tak bardzo mógł zaimponować władzy ludowej żołnierz AK Rajmund Kaczyński, że władza otoczyła jego samego, jego żonę z AK i dzieci szczególna troską. Opowieściami o wykańczaniu bolszewików?
Kto wie, czym mógł zaimponować oficerowi SB Jarosław Kaczyński, że ten po odmowie podpisania lojalki wypuścił go wolno i nigdy już nie nękał? 
22 11 2016 Są wyznawcy, jest kult. Lech Kaczyński pomaga Jarosławowi utrzymać władzę PiS.
Jako prezydent Warszawy mógł na listę sukcesów wpisać zakończenie budowy Muzeum Powstania Warszawskiego i niewiele więcej. Jako Prezydent Polski był krytykowany ze wszystkich stron poza rodzimą formacją. Dziś właśnie PiS buduje wokół Lecha Kaczyńskiego kult jednostki. A że braci było dwóch, to blask spadnie na Jarosława.
Dziś w ramach kultu Lecha Kaczyńskiego politycy PiS przekonują, że jako prezydent Warszawy rozbił "układ warszawski”, czyli nieformalne powiązania polityków, samorządowców i przedsiębiorców. Nie przeszkadzało to później PiS-owi w dogadywaniu się z politykami usuniętymi z Platformy Obywatelskiej, a kojarzonymi z Pawłem Piskorskim. A to właśnie Piskorski uchodził za lidera „układu”. 
Po tych ostatnio tak hucznie obchodzonych rocznicach mam wrażenie, że to Lech Kaczyński bohatersko odpierał ataki na Westerplatte. To on był Naczelnym Dowódcą Powstania Warszawskiego. Niezłomnym żołnierzem, który pierwszy oddał strzał w Powstaniu, a broni nigdy nie złożył. Powstanie kontynuował przez kolejne dekady jako pierwszy Żołnierz Wyklęty, organizator wystąpień robotniczych , studenckich bo sprawy robotnicze, chłopskie zawsze głęboko leżały mu na sercu. Aż poległ z bronią w ręku w zestrzelonym przez Ruskich i Tuska samolocie w Smoleńsku. Tak niedługo Jarek napisze we wspomnieniach i taka wersja trafi do podręczników historii w szkołach. 
21 11 2016 PiS zrobi wcześniejsze wybory?
PiS chce odzyskać Warszawę i Łódź. I może do tego wykorzystać kłopoty prezydentów obu miast: Hanny Gronkiewicz-Waltz i Hanny Zdanowskiej. Nad głową pierwszej wisi afera reprywatyzacyjna, drugiej – zarzuty wyłudzenia kredytu. W partii rządzącej coraz częściej mówi się o przeprowadzeniu wcześniejszych wyborów samorządowych w obu miastach.
Na razie prokuratura postawiła zarzuty jedynie Zdanowskiej i to za sprawę prywatną – w skrócie: okłamania banku przy braniu kredytu w 2009 r. Nikt nie ma wątpliwości, że już wkrótce w ślady Hanny Zdanowskiej pójdzi