Serdecznie witam każdego na mej stronie.
Ja Sklave niewolnik niepokorny, niepoprawny, zbuntowany...
Za komuny gnębiony i nadal niewyzwolony.
e-mail: taka131@wp.pl 
Utrzymanie tej strony kosztuje mnie coraz to więcej czasu, i pieniędzy. Dotacji nie otrzymam, reklam nie mogę zamieszczać. Co niektórzy już się cieszą że wkrótce ta strona zniknie. Ust nie zamkną mi na kłódkę, jeśli wesprzesz moją zrzutkę, na utrzymanie tej strony, wpłacając dobrowolną kwotę na konto.
Bank PKO BP nr rachunku: 33 1020 3916 0000 0602 0098 3122
z dopiskiem „Dla Jana”.Za wszystkie wpłaty z góry dziękuję. 
Stan skarbonki na dziś 155 zł. Dziękuję.
Wszystkich, którzy zamierzają wziąć udział w zaprzysiężeniu, uprzedzam, że po słowach „uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji” zarówno Andrzej Duda jak i zgromadzeni powinni zachować powagę. - Donald Tusk
Tragedią naszego kraju jest to, że ludzie, którzy powinni przyjmować tabletki, przyjmują ustawy!?

Jeżeli jest kawa bez kofeiny, mąka bez glutenu czy piwo bez alkoholu, to może doczekamy się sejmu bez idiotów? 
Najpopularniejsze memy, komentarze na podstronie Archiwum.......
Film Macierewicz pierwsza mina Rzeczypospolitej na https://www.youtube.com/watch?v=J9GL34Z4sFQ
Film Donald Tusk Pocałuj mnie mój kochany na https://www.youtube.com/watch?v=9TOg2yR_dN0 
Najnowsze memy na podstronach: Galeria, Śmieszne zdjęcia, Foto szopka 2, Foto szopka, Podobni
Przewodniczący Rady Miasta Piotrkowa Marian Błaszczyński pijany na Święcie Niepodległości w Piotrkowie? 
Memy na podstronie Wiadomosci loklane
76 rocznica powstania warszawskiego. Propagowanie faszyzmu w Polsce jest karane!? 
Panie Ziobro czekam na pański krok!?   memy na podstronie Galeria 
Czy tak powinniśmy obchodzić rocznice wybuchu Powstania Warszawskiego!?   memy na podstronie Śmieszne zdjęcia 
 Walc wyborczy Kaczyńskiego i jego kota!? Szumowski ma wizję, co zobaczył!?   memy na podstronie Foto szopka
Produkt regionalny. Jestem wolny. memy na podstronie Foto szopka 2 
Maczeta Butapren: „To jakiś świr” A kto w tym towarzystwie jest normalny!?  memy na podstronie Podobni
Trójpodział władzy. Lichocka przekazała znak pokoju opozycji !?  memy na podstronie Na wesoło
Policja Warszawa: Wobec nieuczciwego posądzania policjantów Komendy Stołecznej Policji o nadgorliwość. Przedstawiamy film, którego celem jest zobrazowanie działań z perspektywy „oczu” policjantów. Jego celem nie jest obraza kogokolwiek, a jedynie prezentacja przyczyn naszych działań.
Link do filmu: https://twitter.com/i/status/1292702764406120449 
Ale napakowana mściwosierdziem do bliźniego!? A pan żeś du.. nie facet, strzelił bym takiej z liścia, aż by numer buta pokazała, to by do końca życia wiedziała jak się zachować!? Oplucie kogoś to jest największa zniewaga, karalna nawet w demokracji!?
Link do filmu: https://www.facebook.com/piotr.steperski/videos/1625953374231676/ 
Ignorowana pacynka. Wyciągał łapkę jak piesek, skamlał, dopiero prezes się nad nim zlitował!?
Link do filmu: https://www.facebook.com/100009391306334/videos/2678038229185861/?t=3 
Kiedy człowiek się rodzi, chrzest mu sprzedajecie,
Grzesznikom sprzedajecie raj na tamtym świecie
Sprzedajecie kochankom śluby u ołtarza.
Starcom sprzedajecie kartkę do grabarza,
Sprzedajecie kazania, msze, błogosławieństwa,
Krzyżyki, skalperzyki, prawa, dostojeństwa.
Wszelka świętość w gotowy grosz się u was zmienia,
Że dziś wasz Kościół stał się bazarem zbawienia.
Wiktor Hugo 
Więcej na podstroni Na wesoło
13 08 2020 „To jest po to, by minister Szumowski nie odpowiadał za zamówienie respiratorów”. 
Prof. Zoll o nowej ustawie PiS. Projekt nowelizacji ustawy ws. walki z koronawirusem ma już numer druku. Ustawodawca zawarł w nim bezkarność dla urzędników za wszelkie działania podejmowane w celu przeciwdziałania rozprzestrzeniania się pandemii. „Nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania COVID-19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym i bez naruszenia tych obowiązków lub przepisów podjęte działanie nie byłoby możliwe lub byłoby istotnie utrudnione” – brzmi jeden z jej fragmentów. W uzasadnieniu projektu PiS wskazano na to, że w walce z wirusem niezbędne jest inicjowanie działań „trudnych do pogodzenia z obowiązującym stanem prawnym”. Stanowi to nawiązanie do znanego z prawa „stanu wyższej konieczności”, który wyłącza odpowiedzialność karną w przypadku działań związanych z ratowaniem np. zdrowia lub życia ludzkiego (a taki jest charakter działań na rzecz walki z COVID-19). Co ciekawe, choć prawo nie działa wstecz, to ta nowelizacja będzie tak działała. Profesor Andrzej Zoll, w rozmowie z Onetem, ocenił, że nowelizacja jest dziełem Zbigniewa Ziobry, który już wcześniej wprowadził przepis mówiący o tym, iż prokurator nie ponosi odpowiedzialności za czyn stanowiący naruszenie prawa, jeśli działał w ważnym interesie społecznym. „W zasadzie oni (politycy PiS – przyp. red.) chcą wręcz wyłączyć kodeks karny, jeśli czyjeś działanie ma związek z ochroną ludzi przed pandemią. A tak szczerze, to to jest po to, by minister Szumowski nie odpowiadał za zamówienia dotyczące m.in. respiratorów. To jest chuligaństwo legislacyjne i skandal” – dodał prof. Zoll. W podobnym tonie wypowiedział się dr Mikołaj Małecki z krakowskiego UJ. „Wystarczy, że ktoś stwierdzi, że działał w celu przeciwdziałania COVID-19, a do tego kierował się ważnym interesem społecznym – i już. Każde naruszenie przepisów usprawiedliwione tymi celami nie będzie przestępstwem” – uważa dr Małecki. Projekt PiS skrytykowali też przedstawiciele demokratycznej opozycji.
Źródło: interia.pl
Roman Giertych: PiS chce przegłosować sobie amnestię za wszystkie przestępstwa popełnione w zamiarze ochrony Polski przed COVID. Nie rozumiem dlaczego się tak ograniczają? Prosta ustawa o wyłączeniu odpowiedzialności wszystkich członków PiS z wszelkiej odpowiedzialności karnej i po problemie.
Michał G. I to jest ten moment kiedy żegnamy się z demokracją na dobre. Kiedy rząd legalizuje swoje przestępstwa i stawia się poza wszelką kontrolą mamy do czynienia z ustrojem autorytarnym.
- PiS to chytra partia złotych dzieci Rzeczpospolitej. Najpierw w imię pandemii urzędnicy PiS zwinęli setki milionów, a teraz będą zwolnieni z odpowiedzialności. Uzasadnienie? Chcieli osaczyć pandemie,kradli w w dobrej wierze. Prof. Zoll: Prawnicze chuligaństwo!
- To jest przepis niesłychany, jeśli chodzi o folgowanie sobie, to jest przepis niesłychany jeśli chodzi o demoralizację przy posługiwaniu się prawem, a także jeśli chodzi o społeczny wydźwięk - ocenia prof. Ewa Łętowska 
- Ja już nie mam nadziei na odwrócenie tego marszu Polaków w przepaść. Jak moi Rodacy nie widzą tych przekrętów, kombinatorstwa, złodziejstwa, jak potrafią bezkrytycznie przyjąć każde kłamstwo, oszustwo tej wrednej ekipy, to na prawdę nie ma już nadziei. Czy ludzie nie widzą, że to , co chcą teraz uchwalić (i pewnie tak się stanie) to jest powtórzenie tego „numeru” prezydenta z uniewinnieniem kolesi przed ostatecznym osądzeniem ich przez Sąd. Tylko teraz to będzie „amnestia” już przed postawieniem zarzutów i to hurtowo, dla całej zorganizowanej grupy swojaków, a przykrywającej swoje złodziejskie interesy walką z covidem. Żaden wybitny reżyser nie wymyśliłby lepszej kryminalnej fabuły. A to, niestety, nasza polska, tragiczna rzeczywistość. A tak ostrzegał śp. Andrzej Lepper, a później Janusz Palikot przed rządami pisiorów. Nikt Ich nie słuchał, a szkoda. Cóż, jak w przysłowiu „mądry Polak po szkodzie”. 
13 08 2020 Jak Trzaskowski " wyrolował " Konfederację !
"15 sierpnia obchodzimy 100-lecie Bitwy Warszawskiej – jednego z największych zwycięstw w historii Polski. Bitwy, która zadecydowała o losie Europy i świeżo odrodzonego Państwa Polskiego. Z tej okazji Młodzież Wszechpolska oraz środowiska narodowe zapraszają wszystkich polskich patriotów na Marsz Zwycięstwa."- czytamy w mediach. "Jednym z wydarzeń odwołanych decyzją Rafała Trzaskowskiego jest Marsz Zwycięstwa, przygotowywany także i przez Młodzież Wszechpolską. Organizatorzy zapowiedzieli już, że złożą odwołanie. „Decyzja ma oczywiście charakter stricte polityczny, o czym świadczy fakt, iż Rafałowi Trzaskowskiemu nie przeszkadzają w tym względzie wiece wyborcze, a nawet spędy LGBT i innych lewicowych ekstremistów” – pisali w poświęconym sprawie komunikacie. „Do zobaczenia w sobotę. Pamiętajcie o udostępnieniu posta, w celu napiętnowania hipokryzji Trzaskowskiego” – dodawano na Facebooku.
Warszawski ratusz nie zgodził się na dwa przemarsze planowane na najbliższą sobotę. Odmowę uzasadnił względami epidemicznymi i negatywnymi opiniami sanepidu. 15 sierpnia ulicami stolicy przejść miał Marsz Zwycięstwa organizowany przez narodowców.W sobotę o godz. 17.00 przed pomnikiem Mikołaja Kopernika przy ul. Nowy Świat zebrać się mieli uczestnicy Marszu Zwycięstwa, organizowanego przez narodowców. Zdaniem organizatora przyjść mogło nawet 20 tys. osób. Pół godziny później na Skwerze Ks. Twardowskiego zebrać się miała kontrmanifestacja - tu organizator spodziewał się nawet 10 tys. osób. Marsz Zwycięstwa w Warszawie organizowany jest od 2017 roku w rocznicę Bitwy Warszawskiej. Co roku dochodziło do prób zablokowania go przez środowiska lewicowe i antyfaszystowskie. W tym roku punktem kulminacyjnym miało być poświęcenie sztandaru Ruchu Narodowego, ale jak na razie wszystko wskazuje na to, że wydarzenie trzeba będzie przełożyć.
Z tego miejsca serdecznie gratuluję tym wszystkim wyborcom Konfederacji, którzy poparli tęczowego Rafała oddając jemu prawie 500 tys, głosów. Brawo głupocie politycznej i samozaoraniu. W stolicy Polski nie można  świętować zwycięstwo nad bolszewickiemu najazdowi i uratowanie Europy przed czerwonym terrorem, gdyż prezydent Warszawy się nie zgadza na marsz zasłaniając się korona wirusem. Narodowcy zrobili swoje głosując na tego lewaka z LGBT w wyborach prezydenckich oddając  50 procent swoich głosów - wstyd i hańba dla tego środowiska w tym Pana Bosaka." Mieliście złoty róg a został wam się tylko....wstyd". Już dla Trzaskowskiego nie jesteście potrzebni. Tak was właśnie wydymał  wasz Rafał. Prezydent Warszawy za to ochoczo popiera napady na ludzi i niszczenie mienia przez bandytów, zboczeńców seksualnych z tęczowego LGBT. Brawo dla głupoty części Konfederacji.
Źródło: niepoprawni.pl
Takich marszy z racami i złowrogimi okrzykami nie powinno być!? Dziś ONR może rozwijać w pełni swe sztandary wszak to Pierwsza Brygada Kadrowa Kaczyńskiego, jego ulubione diabełki maszerujące z hasłem na ustach my chcemy Boga. Właściwie czego ja od nich chcę przecież tylko maszerują z wyciągniętymi prawymi rękami, z opaskami na ramionach krzyżami przyozdobionymi, górnolotne hasła wykrzykują, racami trasę znaczą, spokój jak cholera. Przecież jeszcze Reichstagu na Wiejskiej nie podpalili, szyb nie wybijają, nie pałują, nie strzelają ba porządku pilnują. 
A jednak dla mnie dziś chuligaństwo wstało z kolan i ma narodowe barwy. To "nowy patriotyzm". Po mieście chodzą duże grupy osobników z testosteronem zamiast mózgu, na coś się szykują, kogoś dopadną ("lewaków" zapewne), coś podpalą, będą wywrzaskiwać nacjonalistyczne hasła. PiSowi się to podoba, PiS to karmi i się tym żywi. Kościół z jakiś powodów (bo nie religijnych) też znajduje w tym upodobanie.

13 08 2020 Zbigniew Maj: „Czuję się poszkodowany jako Komendant Główny Policji, jako oficer CBŚ, a także jako ojciec i głowa rodziny”.
Na początku 2016 Zbigniew Maj przestał być Komendantem Głównym Policji. Jego decyzja aby podać do dymisji była konsekwencją toczącego się już wtedy śledztwa w sprawie podejrzeń nieprawidłowości w kaliskim samorządzie. Mariusz Kamiński informował opinię publiczną: „Materiał operacyjny zebrany w tej sprawie wygląda poważnie i niebezpiecznie z punktu widzenia możliwości postawienia komendantowi zarzutów. Uznałem, że dla czystości i bezpieczeństwa dużo lepszym rozwiązaniem jest to, żeby komendant Maj przestał pełnić funkcję Komendanta Głównego Policji do czasu rozstrzygnięcia tej sprawy – twierdził w lutym 2016 roku. Żadne z tych słów Mariusza Kamińskiego – poza wymuszonym odejściem Zbigniewa Maja z funkcji Komendanta Głównego Policji – nie potwierdziły się”– czytamy na rmf24.pl
Portal OKO.press poinformował właśnie, że Prokuratura Krajowa po 6 latach umorzyła wspomniane śledztwo. Zbigniew Maj w rozmowie z RMF FM stwierdził: „Sprawa broni się sama. Mówiłem od początku, że padłem ofiarą prowokacji Biura Spraw Wewnętrznych i Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Pewnych faktów nie mogłem ujawnić i nie mogę ujawnić ich do dzisiaj, ale wiem jedno: to jest po prostu zbieg nieszczęśliwych okoliczności, które nastąpiły”. W dalszym ciągu swojej wypowiedzi były Komendant Główny podzielił się następującą refleksją: „Poza tym, nawiązując do słów pana ministra koordynatora, po pierwsze to poleciłbym jako były oficer służb specjalnych policji i oficer śledczy taką taktykę, że najpierw się informacje zdobywa, a potem się ją weryfikuje. Ta informacja i ta weryfikacja musi być odpowiednio nadzorowana, a następnie idzie do prokuratury. Prokuratura z aktem oskarżenia idzie w kierunku sądu i jest prawomocny wyrok, a nie odwrotnie, bo wtedy są takie sytuacje jakie są, że szuka się na siłę jak w czasach stalinowskich ofiary”.  Ciekawostka – ponad pól roku centrala Prokuratury Krajowej weryfikowała decyzje podległych sobie jednostek bo, jak się okazuje, decyzja o umorzeniu omawianego postępowania zapadła już w roku ubiegłym. Zbigniew Maj: „Czuję się poszkodowany jako Komendant Główny Policji, jako oficer CBŚ, a także jako ojciec i głowa rodziny”
Źródo:rmf24.pl
09 08 2020 List do zboczeńca.
Zboczeńcami są ci, którzy domagają się wyeliminowania ze społeczności człowieka za to, że jest tym, kim jest i kim być musi.
…..uznał, że nie da się dokończyć demolki sądownictwa, zawłaszczyć wolnych mediów ani podporządkować rządowi pozarządowych organizacji bez dociśnięcia butem opozycji i wzięcia na krótką smycz Polaków myślących samodzielnie? Może trzeba najpierw naród zastraszyć? Albo sprowokować falę protestów, a potem skorzystać z epidemii i wprowadzić stan wyjątkowy?.....
Wskutek promowanych przez pana podziałów na pełnoprawnych i marginalnych postępuje relatywizacja prawa, a policja coraz częściej nie przyjmuje zgłoszeń od ludzi LGBT, odmawia ścigania coraz liczniejszych pobić i wreszcie sama pacyfikuje demonstracje, w poczuciu bezkarności, bo co to za przestępstwo przyłożyć pedałowi…
Zboczeniec to ktoś rażąco uchylający się od normalności. Jeśli w świecie, w którym żyjemy, normą jest szacunek dla innego człowieka i tolerancja dla jego zachowań zgodnych z naturą, to zboczeńcami są ci, którzy domagają się wyeliminowania ze społeczności człowieka za to, że jest tym, kim jest i kim być musi. Zboczony jest ten, kto odmawia człowiekowi szacunku i nawołuje do ostracyzmu tylko dlatego, że natura ukształtowała go trochę inaczej. Dla mnie to pan jest dewiantem.....
Więcej na podstronie Polityka
12 08 2020 Arcybiskup Głódź może dostawać nawet 20 tys. zł emerytury.
Głódź bowiem już od 16 lat pobiera emeryturę wojskową, bo „służył” w armii(..,) Emerytura dla takiego „generała dywizji” (Głódź naprawdę nim jest…) mieści się w przedziale 13-14 tys. zł – i takie pieniądze arcybiskup zapewne dostaje co miesiąc...
Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź od 2011 r. żyje w okazałej rezydencji. Po ogrodach okalających pałac spaceruje nawet stado danieli!....
Więcej na podstronie Aktualności

12 08 2020 Dla świata jesteśmy już tylko „prowincjonalnym krajem z wątpliwą reputacją”.
Polskie władze zareagowały błyskawicznie na wydarzenia na Białorusi i można odnieść wrażenie, że chętnie wzięłyby na siebie rolę reprezentanta Białorusinów na arenie międzynarodowej. Wydaje się jednak, że, mimo starań, Polska pozostaje poza stołem, przy którym główni gracze wypracowują własną strategię w tej sprawie....
Łukaszenko niszczył swój kraj od 26 lat. Orban robi to z Węgrami od 10 lat, a prezes Kaczyński zalicza już piąty rok. Cała ta „Trójca” wypłynęła na społecznym niezadowoleniu,....
Więcej na podstronie Aktualności

12 08 2020 Wielka czystka w partii i rządzie? Nowe pomysły prezesa na umocnienie PiS.
Michał Kolanko napisał w „Rzeczpospolitej” artykuł na temat jesiennej przebudowy PiS. Dziennikarz sugeruje, że władze partii mogą doprowadzić do tego, iż dojdzie do np. hipotetycznego zdymisjonowania szefów okręgów, którzy jednocześnie są zatrudnieni na stanowiskach państwowych w Warszawie. Taka zmiana w PiS doprowadzić miałaby do większej aktywności w regionie. Umożliwiłaby także lepsze prowadzenie kampanii wyborczych w trakcie np. wyborów lokalnych, kiedy niezwykle potrzebne jest zaangażowanie lokalnych struktur. Ma też dojść do wyboru nowych władz narodowo-katolickiego ugrupowania. Kierownictwo partii ma zostać wybrane przez delegatów na kongres PiS, który odbędzie się jesienią i podobno ma też dotyczyć kwestii wyboru partyjnych wiceprezesów. Jarosław Kaczyński, jak podaje Kolanko, chce też, by do partii przyjmowano więcej nowych aktywistów i nastawiono się na pozyskiwanie elektoratu „aspiracyjnego”, czyli tego, który korzysta z programów socjalnych rządu. Przewodniczący PiS marzy również o pozyskaniu dla partii młodzieży i liderów opinii. Wraz ze zmianami w strukturach PiS odbyć ma się „czystka” wewnątrz rządu. Odwołani mają zostać np. słaby minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Zagrożonych, podobno, jest też kilku innych prawicowych ministrów RP.
Źródło: rp.pl
Ostatnia taka wielka czystka w partii była w 1956 roku!? Wtedy pojawiły się krawaty, teczki skórzane, korupcja, i nepotyzm!?
Z forum: - Tym się rożni PIS od KO, że on nawet po kolejnych wygranych wyborach od razy myśli o tym co zrobić by wygrać kolejne, a opozycja po kolejnych przegranych wyborach robi to samo co zawsze,czyli myśli o tym co zrobić by być największą parafią opozycyjną
- Młodzi już pokazali Kaczyńskiemu, co myślą o PiS i na siłę wciskanym katolicyzmie, obrażaniu poszczególnych grup społecznych i ataku na media (w tym przede wszystkim na internet). Nie bez powodu młodzi głosowali na Trzaskowskiego, a nie na Dudę. Kaczyński może to zmienić tylko w jeden sposób: delegalizując całą opozycję demokratyczną i zostawiając jako listek figowy rzekomej opozycji swoje przystawki.
Żadne działania nie przyciągną młodych do partii, a już na pewno nie te radykalne Ziobry i jego ludzi. A spłacania długu kościołowi za wygraną Dudy to jest dopiero początek. Kościół wystawi jeszcze taki rachunek Kaczyńskiemu, że będzie u nas jak w Iranie pod rządami fanatycznych islamistów.

12 08 2020 Pracownicy Sejmu nagrodzeni – liderką szefowa kancelarii.
Dopiero po trzech miesiącach kancelaria Sejmu ujawniła wysokość premii wypłaconych pracownikom Sejmu. Wg dziennika Fakt nagrodzonych zostało 189 pracowników parlamentu a zsumowana kwota wypłat przekroczyła kwotę pół miliona złotych. Średnio pracownicy Sejmu otrzymali netto 2700,00zł. Liderką w tym zestawieniu jest szefowa Kancelarii Agnieszka Kaczmarska. Jej konto wzbogaciło się o kwotę 10400zł. Ta sama urzędniczka wg Wirtualnej Polski w lutym 2020: „otrzymała premię za 2019 rok w wysokości, aż 45 327 złotych. Politycy opozycji mówili wówczas, że to pieniądze przyznane m.in. za zaprzeczanie doniesieniom mówiącym o prywatnych lotach marszałka Marka Kuchcińskiego”. Przypominamy, że w połowie 2018 roku uposażenie poselskie zostało zredukowane o 20%. Był to typowy ruch „pod publiczkę” zaserwowany przez rządzących po tym jak Beata Szydło zaaprobowała wysokie premie dla członków swego rządu. Właśnie z tamtego czasu pochodzi stwierdzenie Szydło dotyczące „premii, które się po prostu należały”. „Obecnie posłowie zarabiają 5890 złotych na rękę. Dodatkowo dysponują kwotą 2,5 tys. złotych miesięcznie mające pokryć ich podróże oraz koszty życia w Warszawie, oraz 14 tys. złotych na prowadzenie biur poselskich” – czytamy na wp.pl.
Źródło:wp.pl
„189 pracowników parlamentu” Matuchno kochana toć w dużych zakładach pracy( z wyjątkiem spółek skarbu państwa) nie ma aż tylu umysłowych!? Pokora i umiar, jak mawiała Szydło.
A ja powiem gdzie się podziała zwykła przyzwoitość!?
Z forum: Dla pisiorów obce jest słowo pokora,umiar. A mieliśmy szansę pozbyć się tych wszystkich sieczkobrzęków,a teraz możemy zapomnieć o uczciwości,pokorze ,tolerancji. Jak mówił klasyk: był czas przywyknąć.

12 08 2020 Koniec z pomocą rządu, teraz niech o polskich przedsiębiorców martwi się UE.
Jak informuje „Rzeczpospolita” rząd już zaprzestał prace nad kolejną tarczą antykryzysową. Polscy przedsiębiorcy nie będą więc już mogli liczyć na pakiet pomocowy, a kolejne pakiety wsparcia, jeśli w ogóle się pojawią, będą skierowane do konsumentów. Dla Grzegorza Baczewskiego z Konfederacji Lewiatan „to niedobrze, wiele ważnych postulatów biznesu wciąż nie zostało uwzględnionych” i trudno się z nim nie zgodzić. Rzeczywiście, trochę to dziwne, bo przecież są branże, które nie otrzymały odpowiedniego wsparcia i ich sytuacja jest bardzo trudna, jak chociażby turystyczna, eventowa czy restauracyjna. Przed nami też kolejna fala epidemii i związane z nią ewentualne, nowe restrykcje, które spowodują kolejne problemy w poszczególnych branżach. Państwo już im nie pomoże? No cóż, widocznie polskie możliwości już się na tyle wyczerpały, że Polski Fundusz Rozwoju stawia teraz na UE, przekonując, że to od niej właśnie Polska powinna otrzymać odpowiednie środki wspomagające polskich przedsiębiorców.
Jednak na chwilę obecną nie wiadomo, jak by to miało wyglądać. Na jakich zasadach te pieniądze miałyby być rozdzielone. Jak podaje Business Insider „w chwili obecnej również nieznany jest stan budżetu, który zasila tarczę antykryzysową. Razem w latach 2021-2027 Polska z UE dostanie ok. 160 mld euro, z czego około 57 miliardów euro to będą granty i pożyczki w ramach Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększenia Odporności, czyli tzw. europejskiego planu odbudowy”. Jak zauważa Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP, różnie z tą pomocą unijną może być, bo „możliwe, że wcale tak łatwo nie będzie można jej dostać”. Ciekawa jestem, czy obóz rządzący ogłosi wszem i wobec, że kasę na pomoc polskim przedsiębiorcom da ta nielubiana UE. Ta Unia, która ponoć tylko doi nas finansowo i nic więcej? Ciekawa jestem, czy ta wiadomość dotrze do wyborców PiS, którzy powtarzają za swoją partią jak mantrę, że UE jest nam niepotrzebna?
Źródło: innpoland.pl
Wow! Koniec tarczy Morawieckiego, nadszedł czas miecza. To może się nawet podobać, przysyłają pieniądze na konto, a wraz z nimi komornika, by dzieła dokończyła wnikliwa kontrola skarbowa!? I tym to sposobom Morawiecki przejmie pokaźny majątek zgromadzony w prywatnych firmach!? Powiadam wam mamy geniusza od gospodarki!?
11 08 2020 Na aukcji w Janowie jak na dłoni widać, że polityka podsycania konfliktów przynosi owoce.
Podczas pokazu „Pride of Poland” komentator Marek Szewczyk uderzył byłego wiceprezesa stadniny w Janowie Podlaskim, Mateusza Leniewicza- Jaworskiego. Na miejsce wezwana została ochrona i policja, która wylegitymowała obydwu mężczyzn. Zdarzenie to wiele mówi o klimacie, jaki panuje w Polsce.
Więcej na podstronie Aktualności

11 08 2020 Kuszenie posła Sachajko.
Poseł Kukiz’15, Jarosław Sachajko otrzymał propozycję przejścia na stronę Zjednoczonej Prawicy – ustaliła Interia.pl. Mówi się nawet o tece ministra rolnictwa.....
Kaczyński natychmiast potrzebuje przejąć Senat. Na początku września upływa kadencja Bodnara, a Senat w rękach opozycji nie zgodzi się na żadnego pisowskiego kandydata......
Więcej na podstronie Aktualności

11 08 2020 Putin: mamy szczepionkę na koronawirusa.
Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył, że jego kraj wyprodukował pierwszą szczepionkę na koronawirusa. Przez dwa miesiące szczepionka była testowana na ludziach i po zakończeniu wspomnianych testów tamtejszy minister zdrowia wydał pozytywną opinię na jej temat. Putin przyznał jednocześnie, że jedną z pierwszych osób, które zostały zaszczepione była jego córka. „Jedna z moich córek się zaszczepiła. W tym sensie ona brała udział w eksperymencie. Po przyjęciu szczepionki, miała 38 stopni temperatury. Na następny dzień już 37 i trochę, to wszystko” – za agencją Ria Novosti czytamy na stronach onet.pl. W dalszym ciągu omawiając stan zdrowia zaszczepionej córki prezydent Rosji powiedział: „Po drugim wkłuciu, drugim szczepieniu, temperatura nieznacznie się podniosła, a później spadła. Czuje się dobrze”.  Rosyjski przywódca wyraził nadzieję, że jego kraj wkrótce rozpocznie produkcje szczepionki na masową skalę i że inne kraje także opracują swoją szczepionkę na COVID-19. „Rosja znajduje obecnie się na czwartym miejscu na świecie pod względem wykrytych potwierdzonych przypadków koronawirusa. Na pierwszym miejscu są Stany Zjednoczone, dalej – Brazylia i Indie” – donosi onet.pl
Źródło:onet.pl
- Czy Duda, Tusk odważyliby się na taki eksperyment z nową szczepionką, wątpię!? No tak ale Putin ma dwie córki!?
- Putin już ma szczepionkę na COVID19, może jednak było lecieć do Moskwy a nie do Waszyngtonu przed wyborami?

11 08 2020 „Pani myśli, że najedziemy Białoruś albo wyślemy tam czołgi?”
Terlecki o wsparciu dla demokratycznej opozycji w kraju Łukaszenki. Rząd PiS nie kwapi się zbyt z pomocą dla demokratycznej opozycji na Białorusi. Wszystko wskazuje na to, że spontaniczny bunt zostanie stłumiony przez siły bezpieczeństwa wierne dyktatorskiemu prezydentowi Aleksandrowi Łukaszence. Dziennikarka TVN 24 zapytała więc Ryszarda Terleckiego (PiS) o to, co rząd PiS zamierza zrobić w celu obronienia na Białorusi demokracji i wolności. „Niewiele możemy zrobić poza oświadczeniem prezydenta i apelami o nieużywanie przemocy. W tej chwili w Mińsku jest spokojnie, nie ma żadnych demonstracji. Zobaczymy, co będzie pod koniec dnia” – stwierdził polityk. Redaktor dopytała go więc o to, czy reakcja nie powinna być bardziej zdecydowana. „Ale co pani myśli, że najedziemy Białoruś albo wyślemy tam czołgi?” – odpowiedział. Dodał też, że rząd PiS będzie na razie obserwował sytuację na Wschodzie. Ironiczna wypowiedź Terleckiego wiele mówi o stosunku PiS do sytuacji na Białorusi. Być może prawicowcy nie chcą zbytnio wspierać demokratycznej opozycji, ponieważ obawiają się podobnych spontanicznych protestów również w naszym państwie?
Źródło: wp.pl
Z forum: - PiS to by pewnie chętnie wysłał ZOMOwców z Warszawy.
- Zaraz czołgi. Wystarczy Terlecki samojeden, by zwarte oddziały białoruskiego Omonu oparły się aż o Kamczatkę. A może i Alaskę. I wtedy już są nasi. 
10 08 2020 Za przywileje i kasę policja chętnie spacyfikuje każdego przeciwnika politycznego, którego wskaże jej władza.
Jak widać nasi mundurowi dali się kupić obozowi rządzącemu i jeśli nawet wcześniej mieli jakieś skrupuły i niechęć do wykorzystywania politycznego, dzisiaj kasa przesłoniła im przyzwoitość. Po wygranych wyborach, Zjednoczona Prawica wprowadziła szereg przywilejów, m. in. przyzwoity dodatek motywacyjny, nawet do 2,5 tys. zł,....
Więcej na podstronie Aktualności

10 08 2020 Dzisiaj Białoruś, a jutro my?
Po wczorajszych wyborach prezydenckich na Białorusi wybuchły zamieszki. Tysiące Białorusinów nie uwierzyło w wygraną Łukaszenki, uznając, że wybory zostały sfałszowane. Nie powiem, z przerażeniem patrzyłam, na to, co dzieje się na ulicach miast, brutalne działania milicji w Mińsku, która zastosowała „specjalne środki” przeciwko protestującym.
Taki sam program jak w Polsce liczy głosy na Białorusi, zatem zgodnie z sondażami przedwyborczymi musiał wygrać Łukaszenko!?
Więcej na podstronie Aktualności
10 08 2020 Duda chce wtargnąć do ECS i zabrać z niego tablice z postulatami „Solidarności”. Czego w końcu nie zrobi się, aby zabłysnąć w mediach.
Szef NSZZ „Solidarność” Piotr Duda zwołał dziś specjalną konferencję prasową. Związkowiec domagał się na niej od Europejskiego Centrum Solidarności zwrotu historycznych tablic z postulatami strajkujących członków „Solidarności”.  Duda twierdzi, że tablice te powinny znajdować się w historycznej Sali BHP. Zapowiada też, że jeśli ECS nie wyda tablic, to nazwie jego szefa „złodziejem”. Groźba z pewnością mocno zaboli Centrum i skłoni je do oddania tablic… Jak gdyby tego było mało, Duda zagroził też, że związkowcy mogą wtargnąć do ECS i zabrać z niego wspomniane tablice bez niczyjej zgody. „Zrobimy sobie takie „zawody sportowe”. Wejdziemy do ECS, zabierzemy tablice, zostawimy flagę Solidarności” – zapowiedział wojowniczy szef „Solidarności”.
Przeciwko oddaniu tablic do Sali BHP głośno protestowali już m.in. samorządowcy, władze ECS, politycy Koalicji Obywatelskiej i byli opozycjoniści z czasów PRL. Przeciwnicy przeniesienia zabytków twierdzą, że działania „Solidarności”, to polityczna próba osłabienia wpływów liberalnego ECS. Również legendarny Bogdan Borusewicz (obecnie KO) ostro skrytykował pomysł. Jego zdaniem stanowi on tylko część rządowej kampanii na rzecz „przepisania” historii demokratycznej opozycji na nowo.
Źródło: tokfm.pl
- Piotr Duda, żołnierzyk stanu wojennego, który 13 grudnia pacyfikował siedzibę Telewizji Polskiej. Tak, wiem, że był szwejem w służbie czynnej i wykonywał rozkaz, ale znałem osobiście i naocznie żołnierzy służby czynnej, którzy w tę noc potrafili odmówić wykonania rozkazu, co kończyło się natychmiastowym zakuciem w kajdany przez WSW. Pewnie dziś marzy o kolejnej pacyfikacji ! Oj polatałoby się z giętką „białą pasztetówką”, polatało jeszcze....
- Pseudo związkowiec Duda odzywa się tylko, kiedy odsuwają go od koryta!?
- Duda, Twój problem polega na tym że wtedy gdy była prawdziwa solidarność ty służyłem w desancie więc jesteś spadkobiercą tych co stali z tej drugiej, policyjnej strony!
- Ma wprawę. Kiedy 13 Grudnia komuna zamykała ludzi prawdziwej Solidarności, on na czele zwartych oddziałów komandosów wtargnął do siedziby Polskiego Radia I Telewizji by przekaziory bezpiecznie oddać jaruzelszczyźnie. 
10 08 2020 Molestowanie na komendzie!? Wstrząsające relacje zatrzymanych działaczy LGBT.
Zatrzymani przez policję działacze LGBT opowiedzieli o policyjnych szykanach. Okazuje się, że wśród osób złapanych w wyniku łapanki znalazły się nawet te, które przypadkowo pojawiły się na miejscu zdarzenia lub spacerowały w jego pobliżu. Policjanci, zdaniem ofiar, zamykali niektóre z nich tylko dlatego, bo miały flagę LGBT. Kilku aktywistów twierdzi, że spędziło za to aż dwa dni za kratami. Jedna z zatrzymanych kobiet, dziennikarka Małgorzata Rawińska, opowiedziała o swoich doświadczeniach redaktorowi Norbertowi Frątczakowi z „Wyborczej”. Dziennikarka twierdzi, iż została zatrzymana tylko za to, że pojawiła się na miejscu – policjanci, już na komisariacie, poddali ją rewizji i kazali się rozebrać.  W podobny sposób potraktowano lekarkę Natalię Janacką, która została zatrzymana przez „stróżów prawa” tylko za posiadanie przy sobie tęczowej flagi. Znacznie gorszy los spotkał jednak anonimową transpłciową dziewczynę. Świadkiem jej poniżania była redaktor portalu „Codziennik Feministyczny” Kamila Kuryło. Dziennikarka spędziła z młodą kobietą chwile w komendzie na ul. Żeromskiego. Jak podaje wyborcza.pl – policjanci naśmiewali się z niej, zwracali się do niej „per pan” i w końcu wywlekli ją z celi, by przeprowadzić rewizję osobistą i dotykać ją po genitaliach. Dziewczyna trafiła następnie do komendy w Nowym Dworze Mazowieckim, gdzie podobno policjanci kazali jej rozkraczyć nogi i obmacywali ją po genitaliach. Z częścią zatrzymanych w Warszawie osób rozmawiali już przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur – wielu z nich uskarżało się w rozmowach na pobicia, szykany, złośliwości i zwykłe chamstwo ze strony mundurowych.
Źródło: wyborcza.pl
Fantazja zatrzymanych nie zna granic!? Policjanci doskonale zdają sobie sprawę, że wszystko czynność z zatrzymań trafią do prasy!? I co świadomie narażają się na utratę pracy, bo nikt z władzy nie stanie w ich obronie!? Wybierając pracę w policji powinni sobie zdawać sprawę, że jak dostaną rozkaz posprzątać gówno to muszą się nim ubrudzić!?
Z forum: Kucaj nago, jedzenia nie dostaniesz, na pomoc nie licz: raport o zatrzymaniach w Warszawie mrozi krew!?
Zaraz się okaże, że wszystkie pojeby które się tam znalazły, były tam przypadkiem albo wracały ze sklepu. A popierdoleńcy na dachu samochodu czuli się wróbelkami więc nie wolno ich ruszać.
„Gdyby ktokolwiek z was zechciał powiesić flagę LGBT na meczecie lub synagodze w Paryżu , Brukseli, Londynie, zapewniam was, że szybko zatęsknilibyście za ‘pisowskim reżimem’” – napisał Brudziński.

10 08 2020 Czy prokuratura Ziobry jest w stanie rzetelnie poprowadzić śledztwo w sprawie zakupu felernych maseczek i respiratorów?
Pod lupą warszawskiej prokuratury znaleźli się urzędnicy ministerstwa zdrowia. Ma to związek z prowadzeniem wielowątkowego śledztwa, którego podstawą jest podejrzenie, że rządowe transakcje związane z zakupem respiratorów noszą cechy niegospodarności. Jak podaje „Rzeczpospolita”, badane są wszystkie wątki „które dotyczą podejrzanych transakcji bez przetargu na mocy specustawy o Covid-19. Pierwotnie postępowanie dotyczyło zakupu niespełniających norm maseczek od instruktora narciarstwa z Zakopanego (śledztwo w sprawie oszustwa, po doniesieniu ministra zdrowia, ruszyło w maju), jednak niedawno dołączono do niego głośną sprawę zakupu respiratorów od firmy E&K z Lublina”. Prokuratura zaznacza, że badając sprawę, będzie brała pod uwagę specyficzne warunki, w jakich dokonano zakupu, jednak przyznaje, że specustawa o Covid-19 w niczym nie usprawiedliwia niewłaściwych działań urzędników resortu i nie zwalnia ich od odpowiedzialności.
Internauci nie mają jednak złudzeń. „Ziobro stwierdzi, że nie było przestępstwa i gra gitara. Po to właśnie prokuratura jest PiSowska. A gdyby coś to to Anżej podpisze ułaskawienie a ojciec Tadeusz rozgrzeszy” piszą i pytają, „o czym piszecie ??? prokuratura zajęła się?????? hahaha, jakby dziadek z alzheimerem okradł batonik czekoladowy to by go zamknęli , a tym kolesiom z jedynej sprawiedliwej partii głos z głowy nie spadnie dopóki nie zmieni się opcja rządząca”. Faktycznie, trudno się z nimi nie zgodzić. Trudno uwierzyć, że prokuratura pod wodzą pana Ziobry będzie rzeczywiście chciała podejść uczciwie i sprawiedliwie do kolesi z ministerstwa zdrowia.
Źródło: interia.pl

10 08 2020 Co dalej z tekturowymi czekami, którymi PiS machał podczas kampanii prezydenckiej.

Miało być tak pięknie. Miał ruszyć Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych, którego inicjatorem był pan Andrzej Duda. Pojawiły się więc czeki, które z wielką dumą działacze PiS wręczali samorządowcom, mamiąc ich obietnicą wsparcia. Tutaj obiecali 740 tys. zł, tam 1,5 mln, a jeszcze gdzie indziej 4 mln zł. Kartonowe czeki krążyły po Polsce i samorządowcy, choć nie do końca wierzyli w tę kasę to jednak brali udział w tym spektaklu, ku chwale kandydata Dudy i jego politycznego zaplecza. Trochę czasu już minęło od kampanii wyborczej, pan Duda został zaprzysiężony na prezydenta, dobry więc to już czas, by zapytać, jak potoczył się los czeków? Czy w ślad za nimi poszły już jakieś konkretne pieniądze? Okazuje się, że to wszystko nie takie jednak proste jak obiecywał obóz rządzący. Obiecany strumień na konkretne inwestycje jakoś nie popłynął, a teraz wójtowie, burmistrzowie, starostowie i prezydenci muszą wypełnić odpowiednie formularze, druczki i dokumenty, by za pośrednictwem wojewody wystąpić do premiera z wnioskiem o przyznanie tej kasy, która tak pięknie wyglądała na wyborczym czeku.
I tak nie wiadomo, czy pieniądze zostaną przekazane na obiecane inwestycje czy też na znacznie pilniejsze dla samorządowców, sprawy. Nie wiadomo też, na jaką kwotę mogą liczyć gminy i czy w ogóle dostaną takie kwoty, które obiecano im w kampanii wyborczej. Całkiem trafnie skomentował tę sytuację jeden z internautów, pisząc „Polacy to taki ciekawy naród, naprawdę! PiS leje LGBT, ale najbardziej winny jest Trzaskowski. Wywala nas z UE, ale najwięcej winy ponosi Tusk …Obiecanki finansowe od początku dla każdego kto ma rozum, miały znamiona przekrętu. Ale naród musi mieć wiarę! Kwestią czasu jest znalezienie winnego braku tych środków! Stawiam, że w obecnym amoku winnym okaże się UE jako instytucja i w końcu wystąpimy z tej wrażej organizacji, by u boku wielkiego polityka jakim jest Łukaszenka, budować nowe sojusze…”.
Źródło: wyborcza.pl
Jest coś takiego jak przyrzeczenie publiczne. Jeśli kasa z tekturowych czeków się nie zamieni się w żywą gotówkę, obiecującego można pozywać do sądu o złamanie przyrzeczenia. Precedens Rzędziana i konia z rzędem. 
09 08 2020 Zbigniew Ziobro określa aktywistów kryminalistami,
Po zatrzymaniu 48 osób protestujących przeciwko aresztowaniu aktywistki Margot, sprawę skomentował minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro podczas zwołanej w sobotę konferencji prasowej. Zdaniem ministra Warszawa nie jest slamsem południowej Afryki i nie może być miejsca na chuligaństwo i bandytyzm. „Policja zachowała się profesjonalnie. Służby nie mogą bać się tłumu i muszą podejmować właściwe działania. Polska to państwo prawa. Musimy się z tym zgadzać i stać razem przeciwko kryminalistom” – mówił Ziobro, usprawiedliwiajac tym samym brutalne zachowania policji wobec  protestujących. Minister dodał, że politycy opozycji domagając się uwolnienia Margot, stają po stronie bandytyzmu i kryminalistów. „Nie można w świetle kamer atakować drugiego człowieka za poglądy. Politycy opozycji bronią bandytyzmu” – przekonywał minister. Zupełnie odmiennego zdania jest Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. „Z dużym niepokojem obserwowałem wydarzenia, do których doszło wczorajszego wieczora (7 sierpnia 2020 r.) na Krakowskim Przedmieściu wobec osób protestujących w związku z tymczasowym aresztowaniem aktywistki grupy ‚Stop Bzdurom'”. „Będąc odpowiedzialnym za ochronę fundamentalnych praw i wolności człowieka i obywatela, zwłaszcza przed naruszeniami ze strony organów władzy publicznej, zdecydowałem o wszczęciu postępowania wyjaśniającego w tej sprawie” – komentuje RPO, a Dunja Mijatović, komisarz do spraw Praw Człowieka Rady Europy odniosła się do wczorajszych zajść zaapelowała na Twitterze „do natychmiastowego uwolnienia aktywistki LGBT Margot.”
Źródło koduj24.pl
- No i to cieszy wreszcie policja robi coś pożytecznego!?
- LGBT to na pewno nic dobrego!? To straszna choroba!?

09 08 2020 Wyznanie pani ratownik: lekarze rozrywają płuca pacjentom podpiętym pod respirator.
Chciałabym odnieść się do śmierci z powodu Covid-19. Otóż sprawa wygląda tak: po pierwsze, testy nie są przeznaczone do diagnostyki, lecz do badań naukowych. Wyniki są jak w rosyjskiej ruletce - zależy, jak trafi, więc są zupełnie niewiarygodne. Po drugie, za stwierdzenie u pacjenta Covid -19 szpitale dostają dość wysokie dodatki. I po trzecie, za podłączenie do respiratora jest już konkretna kasa. I tutaj mamy problem. Pacjenci z zapaleniem płuc podłączani są do respiratorów wysokociśnieniowych. Często mają zakrzepicę płucną. Co robią lekarze? Podkręcają ciśnienie, a ponieważ w płucach nie ma wymiany gazów, tkanka płucna zostaje rozrywana. Pacjent strasznie wówczas cierpi. Umiera. W mediach zostaje okrzyknięty jako ofiara koronawirusa. Bzdura!!! Jest ofiarą respiratora i lekarzy. Krąży fama, że korona tak niszczy płuca, że nic z nich nie zostaje. Tak, nic nie zostaje, gdyż właśnie respirator je zniszczył. W takich przypadkach zalecana jest TLENOTERAPIA. Wówczas zdecydowana większość by przeżyła. Premier UK i inni "wielcy" tego świata, u których stwierdzono covid, zostali poddani właśnie tlenoterapii... Dlaczego? Nie do mnie pytanie. Jestem wściekła na to, co się dzieje i na to, że wszelkie próby uświadamiania ludzi kończą się obrażaniem mnie i nazywaniem: putinowskim trollem, antyszczepionkowcem, płaskoziemcem, ect. To wszystko, co mam do powiedzenia. Dziękuję za uwagę.  Ratownik medyczny
Źródło robertbrzoza.pl
Mój znajomy nieprzytomny, jest już trzy tygodnie pod respiratorem, nieoperacyjny krwiak, zatem nic nie robią!? Wyznanie ratownik wiele wyjaśnia.

09 08 2020 Kryminalista i bandyta z LGBT powodem zamieszek. Do więzienia dewiantów za łamanie prawa !
„Policja zatrzymała Michała Sz. "Margot", wobec którego sąd zastosował uprzednio sankcje w postaci dwumiesięcznego aresztu tymczasowego. W związku z tym środowisko LGBT w Warszawie zorganizowało uliczne protesty. 48 uczestników zatrzymali policjanci. Na znak "solidarności z Margot", protesty zapowiadane są w wielu miastach Polski, a także na Wyspach Brytyjskich. Duża manifestacja pod hasłem "Nigdy nie będziesz szła sama! Solidarnie przeciw queerfobii" ma się odbyć również w Warszawie..." Podaje Niezależna.pl
"Zatrzymano 48-osób najbardziej agresywnych. Zatrzymania dotyczą art. 254 par 1 KK: tj: Kto bierze czynny udział w zbiegowisku wiedząc, że jego uczestnicy wspólnymi siłami dopuszczają się gwałtownego zamachu na osobę lub mienie. Osoby zatrzymano m.in. na Karkowskim Przedmieściu, jak również na ul. Wilczej w Warszawie. Wśród 48-osób zatrzymanych znajdują się także osoby, wobec których prowadzone będą także czynności dot. m.in. naruszenia nietykalności (1 osoba) uszkodzenia radiowozu oraz urządzeni nagłaśniających (3 osoby) znieważenia pomnika (1 osoba). O zatrzymaniach poinformowano niezwłocznie prokuraturę, a czynności procesowe będą realizowane z udziałem ustanowionych obrońców" - czytamy w komunikacie zamieszczonym na stronach Komendy Stołecznej Policji.
Tymczasem środowiska LGBT zapowiadają protesty w wielu miastach Polski, m.in. w Gdańsku, Bydgoszczy, Lublinie czy Krakowie, a także poza granicami Polski - m.in. w Londynie i Edynburgu. Tam gdzie pedalstwa jest najwięcej. Facet czujący się babą - jego sprawa, co to interesuje społeczeństwo. Facet jest kryminalistą, zamknięty do aresztu za napad i zniszczenie mienia. To zwykły BANDYTA ! zasłaniający się pedalstwem - jeszcze gorzej dla LGBT- czyli to kryminaliści i bandyci. Policja robi swoje i chwała im za to. Kto łamie prawo odpowie przed prawem. Ale społeczeństwo powoli ma dość deptania ich wiary, religii, historii. Gorzej jak środowiska patriotów wyjdą na ulicę w obronie swoich Polskich wartości i przeciwko zbiegowisku, napadów na niewinnych ludzi i niszczenia mienia. Dura lex sed lex !! bez względu czy to tęczowy , kolorowy , czarny czy biały !
Źródło: niepoprawni.pl
- Zatrzymali „toto” bo na to sobie zasłużył!? Myślał, że bezkarnie może niszczyć własność innych i ich znieważać !?
- Dlatego, że Kaczyński jest przeciw LGBT, to nagle wszyscy pozostali zapałali do nich miłością!? Im nie dodatkowych praw, przywilejów potrzeba, a lekarzy!?
- Decyzji sądu należy się podporządkować, a nie protestować, przecież można złożyć zażalenie, odwołanie etc...!?

09 08 2020 „Kinga, taki ładny apel miałaś” – śpiewa Podsiadło do Kingi Dudy
Piosenkarz Dawid Podsiadło wystąpił wczoraj na koncercie „Męskie Granie 2020”. Niespodziewanie, wplótł do utworu „Trofea” frazę „Kinga, taki ładny apel miałaś”. Wspomniana „Kinga” to zapewne Kinga Duda – córka prezydenta Andrzeja Dudy. Podsiadło odniósł się w ten sposób do weekendowych protestów ruchu LGBT. Aktywiści przez weekend domagali się uwolnienia działaczki o pseudonimie Margot, zatrzymanej na 2 miesiące za udział w akcji przeciwko homofobicznej furgonetce. Obklejony nienawistnymi hasłami pojazd został zatrzymany przez Margot, która następnie lekko uszkodziła go i pozrywała z niego szkodliwe materiały.
Kinga Duda, zaraz po wyborach prezydenckich, apelowała do Polaków o tolerancję. „Niezależnie od tego kto wygra wybory, wszyscy jesteśmy równi, nikt nie zasługuje na to, żeby być obiektem nienawiści, nikt nie może bać się wyjść z domu” – mówiła wówczas córka urzędującego prezydenta. Apel Kingi Dudy wzbudził u sympatyków opozycji skrajnie odmienne odczucia. Niektórzy uznali, że stanowi on symbol pojednania i sprzeciwu wobec homofobii; jeszcze inni zarzucili Kindze zbyt długie milczenie i przymykanie oczu na kampanię przeciwko „ideologii LGBT” w wykonaniu jej ojca oraz jego ideologicznych kolegów. 27-letni Dawid Podsiadło od 2011 r. wykonuje muzykę typu indie pop i indie rock. Najbardziej znany jest z albumu pt. „Małomiasteczkowy” z 2018 r.
Źródło: natemat.pl 
08 08 2020 Andrzej Duda nie jest moim prezydentem i to jego decyzja, nie moja…
To on sam podjął decyzję i pokazał, że jest prezydentem tylko tych, którzy na niego głosowali...
Kiedy 5 lat temu Andrzej Duda wygłaszał swoje orędzie, już jako prezydent RP, wysłuchałam go bardzo uważnie. Mało tego, dałam człowiekowi szansę i uszanowałam demokratyczny wybór większości.......
Pod swoimi skrzydłami Moczar zgromadził prawdziwe szumowiny polskiej polityki, najgorszą hołotę – postONR-owskich faszyzujących nacjonalistów, żydożerców, krzewicieli nietolerancji, wrogów demokracji, wyznawców idei wodzowskiej. Promował ich, zachęcał do działania, dyskretnie szczuł na rzekomych „wrogów narodu”....
i na koniec „Boże błogosław Polsce”, w domyśle zapewne chodzi o tę jego Polskę. Jego i PiS-u. 5 lat temu dałam Dudzie pewien kredyt zaufania, dzisiaj nie potrafię nazwać go moim prezydentem. Nawet nie dlatego, że jestem taka zawzięta. Nie! To on sam podjął decyzję....
Więcej na podstronie Polityka
08 08 2020 Prezes PiS o ojcu Tadeuszu Rydzyku. W Toruniu był też premier i ministrowie.
- Bóg obdarzył go jakąś szczególną misją - powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński o ojcu Tadeuszu Rydzyku podczas otwarcia w Toruniu Parku Pamięci Narodowej "Zachowali się jak trzeba".
Hierarcha odniósł się też do wydarzeń związanych z profanacją figury Chrystusa przed bazyliką św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Padły mocne słowa. Duchowny powiedział, że "prowokacja lewackich ekstremistów wymierzona w figurę Chrystusa - boli, niepokoi i wymaga zdecydowanej reakcji". Zaznaczył, że "bierność wobec zła ośmiela".
Więcej na podstronie Aktualności

08 08 2020 "TEN PARANOIK PODPALI ŚWIAT JAK HITLER". PŁK MAZGUŁA O KACZYŃSKIM.
Pułkownik Adam Mazguła skomentował wydarzenia na warszawskich ulicach w związku z zatrzymaniem przez policję aktywistki LGBT Margot.
Na godzinę 18.30 zapowiedziany jest dzisiaj kolejny protest środowisk LGBT - odbędzie się na Placu Defilad w Warszawie. Jednak nie tylko w stolicy odbędą się manifestacje będące wyrazem solidarności z aresztowaną Margot. W mediach społecznościowych możemy zaobserwować, że środowiska LGBT skrzykują się wielu miejscach Polski, aby również pokazać swój brak zgody na atakowanie środowiska LGBT przez obecny obóz rządzący. Do brutalnej postawy policji względem społeczności LGBT odniósł się pułkownik Adam Mazguła. - Na Krakowskim Przedmieściu nie po raz pierwszy dostajemy dowody, że prawo w Polsce nie obowiązuje policji, prokuratury, przejętych partyjne sądów, urzędników i członków PiS-u. Oni są ponad prawem, a Konstytucja dla rządzących jest tylko świstkiem niepotrzebnego im papieru. Nacjonalizm, faszyzm i partyjniactwo jest drogą do reżimowego terroru flejtuchowatego dziadka z Żoliborza i jego PiS-władzy.
- Kaczyński rządzi przez kryzys, który sam wywołuje i prowadzi wojnę z kolejnymi wrogami, których sam wybiera i wskazuje. Dziś walczy bezwzględnie ze środowiskiem LGBT. Jutro mogę być to ponownie, już w innych warunkach — ja, albo ty. Ten paranoik podpali świat, jak Hitler, który niewątpliwie jest jego wzorcem. Udawanie, że tego nie widzimy, jest zbrodnią przeciwko narodowi, za którą wstydzić się będziemy nie tylko my, ale i przyszłe pokolenia Polaków - wypowiada się płk Mazguła. Wojskowy umieścił także w mediach społecznościowych wpis poświęcony komendantowi głównemu policji Jarosławowi Szymczykowi.
Źródło polityczek.pl
Bohaterski Komendant Główny Policji Generalny inspektor dr Jarosław Szymczyk. Dokonał niemożliwego. Sprawił, że granatowy mundur na ulicach Warszawy kojarzy się ponownie z Gestapo. Co ciekawe, użył do tego celu narodowych symboli służby Narodowi i Konstytucji RP. Adam Mazguła 
08 08 2020 Dzieci będą uczyły się w szkołach do pierwszych zgonów?
Ministerstwo, przypomnijmy, zapowiedziało, że od 1 września br. rok szkolny rozpocznie się w murach szkolnych i będzie obowiązkowy dla wszystkich uczniów – nawet dla tych, których rodzice nie będą chcieli posyłać na stacjonarne zajęcia. Ministerstwo uznało ponadto, że noszenie maseczek nie będzie obowiązkowe......
Pedagożka dodała, że zwyczajnie obawia się o swoich uczniów i innych nauczycieli. Ci drudzy mogą być potem oskarżani o niedopełnienie obowiązków i nieprzypilnowanie uczniów, którzy zarażą się koronawirusem w szkołach.....
Przecież to dokładnie o to chodzi, żeby ilość zakażonych, chorych i zmarłych wystrzeliła w górę! Wszystkie wybory odbyte, przez najbliższe 3 lata żadnych wyborów nie będzie, więc przy rozdętej pandemii będzie powód do wprowadzenia stanu wyjątkowego.....
Więcej na podstronie Aktualności

08 08 2020 Każdy reżim ma swego Moczara.
Zbigniew Ziobro to całkiem udana rekonstrukcja historyczna.
Zastanawiacie się czasem, kim jest w polskiej polityce Zbigniew Ziobro? A pamiętacie kim był Mieczysław Moczar?....
Pod swoimi skrzydłami Moczar zgromadził prawdziwe szumowiny polskiej polityki, najgorszą hołotę – postONR-owskich faszyzujących nacjonalistów, żydożerców, krzewicieli nietolerancji, wrogów demokracji, wyznawców idei wodzowskiej. Promował ich, zachęcał do działania,.....
Więcej na podstronie Aktualności


08 08 2020 Gdzie się podziały pożyczki?

Zygmunt Jan Prusiński. Gdzie się podziały pożyczki? Dziękuję PiS-owi za początek oczyszczania z korupcji i malwersacji publicznego pieniądza i majątku narodowego Państwa Polskiego. Nareszcie ktoś odważny to robi po 17 latach! Pani Hajko, te słowa kieruję do "GRONOWCA", co się stało z pożyczkami pod pani "sztandarami" z Narodowego Banku Polskiego, w którym to pani tak ślicznie szefowała... i szarżowała? My jako Naród, w ogromnej liczbie Polacy, bo to nasza jest OJCZYZNA od chwili księcia MIESZKA I i później od jego syna, pierwszego Króla BOLESŁAWA CHROBREGO - który uporządkował to terytorium Polski, które (pod jego koroną, berłem i mieczem) RZECZYPOSPOLITA przyjęła Chrzest, zatem nic tu nie ma o rabinach, ani w kropli deszczu, ani w płatku śniegu, ani w promieniu słońca, ani w spadającej gwieździe, że to nie jest kraj POLAKÓW - SŁOWIAN, chyba się pani ze mną zgodzi, więc nie mamy zamiaru ciągle i wciąż długi czyjeś spłacać. Bo to nie Polacy szastają majątkiem narodowym! Od pani otrzymał SRULOW BOGATINOW, amerykański gangster żydowskiego pochodzenia (aż !) 100 000 000 dolarów USA; czy zwrócił (ów pani znajomy) do Kasy Narodowej tę pożyczkę? Proszę poczytać o sobie artykuł ANDRZEJA REYMANA pt. "TRUE FACT ZŁODZIEJ STORY". Może zrozumie pani, jak my Polacy cieszymy się z tego, że żydówka HAJKA została wygnana na banicję ze Stołecznego Ratusza. Te "marmoladowe" gadki na śledziu, w związku z ukryciem wpisu o dochodach majątkowych rodziny, niech pani wywiezie tam, tam na STEPY MONGOLSKIE, tam gdzie jest piękny wiatr i piękna trawa... Powiem tak jako intelektualista, niezależny publicysta i narodowy poeta w Polsce, cieszę się że "prezydentury" nie ma w pani rękach. Dziękuję BOGU za to i Braciom KACZYŃSKIM jak najbardziej! A ode mnie prośba: Czy może PLATFORMA OBYWATELSKA (PO) wyrejestrować się w sądzie jako zbyteczna partia dla Polski? Bo wy nam przeszkadzacie żyć! No bo ile można słuchać tego gęgania o niesprawiedliwości dla siebie - tym bardziej, że od społeczeństwa jesteście tak daleko jak od Polski daleka jest "Ziemia Ognista".
26.01.2007 - Ustka
Źródło: niepoprawni.pl

08 08 2020 Przemoc, LGBT. Pobicie kierowcy samochodu "Stop Pedofilii".
W sobotę 27 czerwca 2020 roku przy ulicy Wilczej 30 w W-wie - doszło do brutalnego ataku na wolontariuszy Fundacji Pro - prawo do życia. Furgonetka kampanii "Stop pedofilii" mijała nielegalny squat, gdzie mieszkają i spotykają się ludzie związani z lewicowymi bojówkami Antify i środowiskami deprawacyjnymi. Na wysokości kamienicy, która jest "na dziko" użytkowana przez wyżej wymienione środowiska, mężczyzna podający się w internecie jako Małgorzata Szutowicz, zablokował przejazd. W tym momencie z kamienicy zaczęli wybiegać zamaskowani napastnicy. Sytuacja stawała się coraz bardziej niebezpieczna. Zaczęło się od wyzwisk i gróźb. Kilka najbardziej agresywnych osób zaczęło demolować auto. Wolontariusz, który filmował rozwścieczony tłum został zaatakowany przez kilka osób, poturbowany i rzucony na ziemię. Bojówkarze biegali z nożami wokół samochodu, cięli plandeki, wyrwali lusterko i tablicę rejestracyjną. Zamaskowane osoby malowały samochód sprayem. Kiedy kierowca chciał uciekać z miejsca okazało się, że opony zostały pocięte nożem.
Źródło: niepoprawni.pl

08 08 2020 Dantejskie sceny w Warszawie! Policja rozgoniła protest w obronie aktywistki LGBT.
Wczoraj wieczorem doszło do zatrzymania aktywistki LGBT o pseudonimie Margot. Kobieta została objęta dwumiesięcznym aresztem za to, że wzięła udział w akcji zablokowania furgonetki Fundacji „Pro Prawo do Życia”, która była obklejona homofobicznymi hasłami (podczas zatrzymania doszło do szarpaniny). Do zatrzymania Margot doszło na trasie marszu zorganizowanego przez ruch LGBT. Na miejscu zebrali się zwolennicy aktywistki i doszło do szarpaniny z policjantami. Sama Margot została zatrzymana i przetransportowana policyjnym radiowozem. Podczas próby przewiezienia jej na komisariat usiłowano zatrzymać pojazd, co skończyło się kolejną przepychanką z udziałem manifestujących i funkcjonariuszy. „Dwóch młodych mężczyzn wskoczyło na samochód, żeby uniemożliwić jego odjazd. Kilkadziesiąt osób usiadło przed autem, a kilkanaście osób siedzi za samochodem wokół którego uformował się kordon policji” – informowała „Gazeta Wyborcza”. Desperacka próba powstrzymania policjantów, rzecz jasna, się nie powiodła. Podczas krótkich zamieszek ranny został jeden z uczestników protestu na rzecz LGBT. Policjanci poinformowali również o podjęciu interwencji przeciwko „agresywnym” uczestnikom wczorajszego zamieszania w Warszawie. Podczas akcji policji funkcjonariusze uderzyli rzekomo red. Macieja Sztykiela oraz proKOD-owską posłankę Magdalenę Filiks z klubu Koalicji Obywatelskiej. Bulwersujący incydent przybliżył na Twitterze sam poszkodowany dziennikarz. „Zostałem uderzony i powalony na ziemię przez policjantów. Uderzona została też posłanka” – napisał pracujący dla Radia ZET reporter.
Źródło: interia.pl
Brutalna policja od kiedy!? Co to za policja, która nie potrafi sobie poradzić z garstką protestujących!? Policjanta powinno się słuchać, a nie z nim dyskutować!? I tyle w tym temacie.

08 08 2020 Kolej na organizacje pozarządowe?
Czujne oko Zbigniewa Ziobry spoczęło na organizacjach pozarządowych. Przedstawił on, wzorowany na przykładzie węgierskim, projekt o wprowadzeniu rejestru darczyńców NGOsów. Wyborcza komentuje to jako kolejną próbę wzmocnienia własnej pozycji przez lidera Solidarnej Polski, oraz nakręcanie antydemokratycznych nastrojów części elektoratu władzy. Sprzeciw wobec tej inicjatywy zgłosił minister kultury Piotr Gliński. W oświadczeniu, jakie opublikował w nocy z piątku na sobotę pisze, że projekt nie ma akceptacji całego rządu oraz „wyżej wymieniony projekt, jak również założenia do niego, nie są przedmiotem prac Komitetu ds. Pożytku Publicznego, organu Rady Ministrów zajmującego się sprawami organizacji pozarządowych. Projekt, o którym mowa, zgodnie z deklaracją Przewodniczącego Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry jest jedynie propozycją prawną tego ugrupowania nieuzgodnioną politycznie”. Gliński przypomina, że za organizacje pozarządowe odpowiada podlegający mu wspomniany wyżej Komitet, który powinien projekt Ziobry zaopiniować. Przypomina też, że polskie prawo zakłada jawność finansowania NGO-sów w wystarczającym stopniu.
Nie jest to pierwsza obrona organizacji pozarządowych przez ministra. Już w 2016 r. spotkała się z jego krytyką negatywna kampania TVP, sugerująca, że za NGO-sami stoi „układ rodzinno-towarzyski”. Minister zapowiada też przygotowanie własnego projektu „ujednoliconego systemu sprawozdawczego organizacji pozarządowych, uwzględniającego kwestie transparentności źródeł finansowania NGO”. Organizacje pozarządowe od dawna są kością w gardle władzy. Są przejawem aktywności obywatelskiej i wolności, co stoi w sprzeczności z ideą państwa autorytarnego, podporządkowanego jednemu ośrodkowi woli. O ile na Węgrzech Orban swoją nienawiść do NGO-sów skupił na filantropie George’u Sorosu, w Polsce niechęć władzy do tego typu organizacji ogniskuje Jurek Owsiak i jego Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Czy projekt Ziobry oznacza, że kolejnym krokiem władzy będzie likwidacja NGOsów albo drastyczne ograniczenie ich finansowania? Niezależnie od celu Zbigniewa Ziobry, krytyka jego projektu i oświadczenie Piotra Glińskiego zdradzają istnienie konfliktu pomiędzy ministrami sprawiedliwości i kultury.
Źródło: wyborcza.pl
Rząd szykuje atak na organizacje pozarządowe. Ma pomysł na ustawę rodem z putinowskiej Rosji 
06 08 2020 Od dziś II kadencja prezydenta A. Dudy!?
„ Duda ma szansą stania się prawdziwym mężem stanu, bo teraz żadne jego decyzje nie będą np. uwarunkowane chęcią zdobycia reelekcji. Może stać się zupełnie niezależny bowiem teraz odpowiada on już jedynie przed Bogiem, narodem i historią. Wierzę, że te pierwsze pięć lat wiele nauczyło prezydenta A. Dudę i te doświadczenia z korzyścią dla Polski będą procentować w czasie jego ostatniej kadencji. Wierzę, że prezydent A. Duda będzie zapisany na kartach naszej historii złotymi zgłoskami.”
Ja jednak jestem słabej wiary, no bo „czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”. Nie zapominajmy, że Kaczyński w każdej chwili może postawić Dudę przed Trybunałem Stanu, i nikt nie zaprotestuje. Duda doskonale z tego zdaje sobie sprawę, i dlatego nadal będzie lokajem trzymającym długopis!? 
07 08 2020 Mamy takich „intelektualistów” na jakich zasługujemy?
Media prawicowe znalazły sobie kolejnego wroga. To już nie tylko środowisko LGBT i opozycja, ale także lekarze, którzy nie pozostawiają suchej nitki na tych, co nie przestrzegają podstawowych zasad w czasach epidemii.
Pan profesor mówi o tych, co to w miejscach publicznych nie noszą maseczek,  że to „takie paniusie po pięćdziesiątce i takie panienki z takimi długimi paznokciami. I faceci, którzy uważają się za biznesmenów, o określonym wyglądzie. To jest specyficzny typ Polaka. Oni wszystko lekceważą”........
Więcej na podstronie Aktualności

07 08 2020 Prezes Kaczyński zapowiada kolejny etap walki o utrzymanie władzy.
Są już pierwsze przecieki z zamkniętego spotkania PiS. Dotarła do nich „Rzeczpospolita”. Wynika z nich, że Jarosław Kaczyński nie zamierza spocząć na laurach i wykorzysta kolejne 3 lata do walki o realizację własnej wizji Polski. Zapowiada więc głębokie zmiany, bez których, jak twierdzi, wygrana w kolejnych wyborach stoi pod dużym znakiem zapytania. W tej sytuacji stawia on na rekonstrukcję rządu i dalszą „reformę” wymiaru sprawiedliwości, co pozwoli mu całkowicie „zabezpieczyć tyły” i spokojnie realizować własne wizje. Zamierza również załatwić ostatecznie media, by już nikt nie śmiał stawać okoniem i wpływać na opinię publiczną. I co ciekawe, tym razem nie ukrywa, że wszelkie zmiany będą przedyskutowane z panem Dudą, co nada im charakter pewnego „zbalansowania”. Jednym z najważniejszych punktów walki o utrzymanie władzy będą starania o powiększenie elektoratu partii o tzw. elektorat aspiracyjny. Hm, jak rozumiem, chodzi o wykorzystanie naturalnych dążeń obywateli tak, by przekonali się oni, że tylko PiS jest w stanie je zaspokoić. Tutaj jednak prezes może zaliczyć pewną wpadkę, bo skupiony na realizacji tego celu może wprowadzić w życie to pojęcie aspiracji, pod którą kryje się zachłyśnięcie, przypadkowe pobranie z wdechem płynu, kęsu pokarmowego lub ciała obcego podczas połykania, co prowadzi do groźnych objawów ostrej niedrożności oddechowej. Nie chcę być złośliwa, ale wierzę, że w takim właśnie rozumieniu, elektorat aspiracyjny w niczym mu nie pomoże, a wręcz odwrotnie.
Źródło: natemat.pl

07 08 2020 Kurski ma groźnego rywala w walce o TVP. Konkurent produkował „Smoleńsk”, pisał dla „Sieci” i startował z list PiS.
Maciej Pawlicki, producent filmowy i publicysta, będzie ubiegał się o fotel szefa TVP. Tym samym zagrozi on Jackowi Kurskiemu, który również chciałby objąć stanowisko. Pawlicki, podobnie jak jego kontrkandydat, związany jest z obozem prawicy – pracował m.in. jako producent „Smoleńska” i dziennikarz skrajnego tygodnika „Sieci”. Pięć lat temu Pawlicki startował nawet do Sejmu RP z list Zjednoczonej Prawicy. Potem prowadził kontrowersyjny program „Studio Polska” na antenie TVP Info, lecz pożegnał się z pracą po oskarżeniu Ryszarda Petru o działalność szpiegowską.
Pawlicki osobiście zgłosił swoją kandydaturę na prezesa Telewizji Polskiej. Jeszcze dzisiaj ma on przedstawić swój program członkom Rady Mediów Narodowych, którzy ostatecznie zdecydują o obsadzeniu tego stanowiska. Szanse na wybór Pawlickiego, mimo wszystko, są niemal minimalne ze względu na to, że to Jacek Kurski cieszy się obecnie poparciem swoich partyjnych kolegów. Sympatycy PiS natomiast stanowią zdecydowaną większość członków RMN. Członek RMN Juliusz Braun (jeden z niewielu o niezależnych poglądach) przyznał, że najpewniej Pawlicki pełni tylko rolę „zasłony dymnej” i „kwiatka do kożucha”. Przyszłość Kurskiego, jego zdaniem, została już przesądzona. Rywala Pawlickiego, podczas głosowania w RMN, poprą zapewne Krzysztof Czabański, Elżbieta Kruk i Joanna Lichocka – wszyscy zostali wskazani do udziału w Radzie Mediów Narodowych przez narodowo-katolicką partię rządzącą. Pozostałymi członkami RMN są wspomniany Braun (polecony przez klub KO) oraz związany z prawicowym Kukiz’15 Grzegorz Podżorny. Dodatkowym asem w rękawie Kurskiego jest to, iż cieszy się on poparciem prezesa.
Źródło: natemat.pl
Rada Mediów Narodowych zdecydowała dziś o powołaniu na stanowisko szefa TVP Jacka Kurskiego – byłego prezesa publicznej stacji w latach 2016-2020. Kandydaturę Kurskiego poparło trzech członków RMN związanych z obozem PiS: Krzysztof Czabański, Joanna Lichocka oraz Elżbieta Kruk. Przeciwni byli jedynie Juliusz Braun (trafił do RMN z rekomendacji KO) i Grzegorz Podżorny (Kukiz’15).
„Pawlicki nie został zgłoszony przez żadnego z członków RMN, choć swoją ofertę przysłał. Złożyłem wniosek o przeprowadzenie konkursu, ale został on odrzucony trzema głosami” – przyznał Juliusz Braun. 
06 08 2020 Aby ratować karierę syna, Jacek Kurski był gotów płacić Nowakowskim za milczenie!
Znajoma Kurskich wyjawia, że ojciec Zdzisława Kurskiego (używającego też imienia Antoni), oskarżonego o gwałt na nieletniej wtedy Magdzie Nowakowskiej, za wszelką cenę nie chciał dopuścić do fazy śledztwa stawiającej jakiekolwiek zarzuty....
Kurski: Ojciec ofiary gotów był zapomnieć o krzywdzie córki, „gdyby dostał posadę wiceprezesa Lotosu”, o którą się wówczas starał.....
Więcej na podstronie Aktualności

06 08 2020 Szokujące informacje ws. podniebnego rejsu z początku lipca. 
Pilot lotu prezydenta nie miała nawet uprawnień do lądowania. Wraca sprawa startu samolotu z Andrzejem Dudą bez zgody kontrolera lotów. Dziennikarze TVN 24 ustalili, że na pokładzie tego samolotu była młoda kapitan, która nie miała uprawnień do lądowania i z tego powodu towarzyszył jej instruktor. Pilot, jak twierdzą informatorzy stacji telewizyjnej, miała rzekomo odnowić swoje uprawnienia podczas feralnego lotu z najważniejszym człowiekiem w państwie. Procedura odnawiania uprawnień do lądowania samolotem zazwyczaj odbywa się podczas kursu próbnego z instruktorem lub na symulatorze. „W życiu nie widziałem, by kapitan odnawiał uprawnienia z głową państwa na pokładzie” – powiedział dziennikarzom telewizji TVN 24 ich informator z LOT. Wiceprzewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych dodał, że „pilot z niepełnymi uprawnieniami albo wznawiający uprawnienia nie powinien lecieć z prezydentem nawet w krótką trasę”. Kontrowersje budzi też to, że młody pilot z zaledwie dwuletnim doświadczeniem brał udział w tak ważnym z punktu bezpieczeństwa narodowego locie. Przywołany w tekście lot miał miejsce w dniu 2 lipca bieżącego roku w Babimoście. Samolot wystartował wówczas bez zgody kontrolera lotów, co opisała „Wyborcza”. Sprawa tej samowoli została podjęta przez Komisję Badania Wypadków Lotniczych. Dwóch biorących udział w locie pilotów zostało tymczasowo zawieszonych.
Źródło: gazeta.pl
I znowu prezes kazali!? Tym razem obyło się bez ofiar!?
Z forum: Tupolewizm Dudy c.d. Bez zgody wieży, bo nieczynna, pilot bez uprawnień. Lot wg HEAD. Takie cuda odpierdalają na państwowych rejsach. Po prostu kryminał... Nowe informacje ws. lotu z Dudą na pokładzie."Kapitan nie miała aktualnych uprawnień do lądowania"

06 08 2020 „Zawsze chodzi z kimś”. Czyli o tym jak Szydło (nie)radzi sobie w Brukseli.
Beata Szydło zdobyła mandat europosłanki w maju 2019 r. (ponad 500 tys. głosów). Tygodnik „Newsweek” zapytał więc innych reprezentantów Polski w Brukseli o to, jak była premier zachowuje się w murach Parlamentu Europejskiego. Róża Thun, w rozmowie z „Newsweekiem”, przyznała, że europosłowie kojarzą Szydło z pokrzykiwania i obrażania, ale nie z merytorycznej i rzeczowej pracy. Przeciwnego zdania jest Ryszard Czarnecki, który twierdzi, że była premier czynnie angażuje się w komisji zatrudnienia i spraw socjalnych. „Przygotowuje raport, o czym wielu debiutantów w Parlamencie Europejskim może tylko pomarzyć” – zauważa Czarnecki. Polityk zapomniał jednak dodać, że Szydło dwukrotnie próbowała przejąć kierownictwo nad komisją i dwukrotnie przegrała. „Została ukarana za to, co prezentuje jej ugrupowanie polityczne” – ocenił to dziennikarz Tomasz Bielecki.
Również praca Szydło poza komisją nie wygląda zbyt ciekawie, ponieważ polityczka w ciągu pierwszych 12 miesięcy sprawowania mandatu wystąpiła przed PE… 8 razy. Przyczyną tego, jak twierdzi Bielecki, jest to, że nie mówi ona biegle po angielsku. „By być wpływowym europejskim politykiem, trzeba znać języki” – uważa dziennikarz. Jeszcze ostrzej działalność Szydło ocenił dla „Newsweeka” anonimowy informator. „Chyba nigdy nie wiedziałam jej samej” – powiedział brukselski przyjaciel gazety. „Zawsze chodzi z kimś, najczęściej z byłą minister pracy Elżbietą Rafalską. Jakby obawiała się, że ktoś może ją o coś zapytać. Niekoniecznie po polsku”. Szydło, podobnie jak inni politycy PiS, czuje najwidoczniej głęboką awersję do przemawiania w „obcych językach”. 
Źródło: gazeta.pl
Mamy chyba najgorsza reprezentacje ze strony Pis w P.E…. bez elementarnej,merytorycznej wiedzy odnośnie tematów dotyczących Polski i Unii. Dodać arogancja,pieniactwo,które wywodzi się z braku instrukcji,intelektu tego chamskiego gremium… 
03 08 2020 Tym razem uczciłam rocznicę Powstania Warszawskiego milczeniem.
Poczułam, że nie jestem w stanie przebić się ze swoją Pamięcią przez całą tę otoczkę, która towarzyszy obchodom rocznicowym. Nie jestem w stanie wpisać się w ogólnopolską dyskusję nad sensem Powstania, która przybiera coraz bardziej ostry ton....
To dzięki powstańcom dzisiejsza Polska (pod ich rządami oczywiście) jest w pełni wolna, niezależna i będą nas przekonywać, że gdyby nie Powstanie Warszawskie, dzisiaj nie bylibyśmy Polakami, a powstańcy obronili Europę Zachodnią przed komunizmem....
.IX Marsz Powstania Warszawskiego, zorganizowany przez Stowarzyszenie pana Bąkiewicza oraz środowiska narodowe. Oczywiście były race, bo bez tego elementu nie byłoby odpowiedniego widowiska dla tłumu....
….symbolem tegorocznych obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego to wskazałabym właśnie na tę płonącą tęczową flagę, race, spacyfikowanie przez policję Obywateli RP, którzy z białą różą zasiedli na trasie przemarszu narodowców, „zakłócając w ten obrzydliwy sposób” dobry nastrój prawdziwych patriotów.....
Więcej na podstronie Polityka
05 08 2020 Idą zmiany w resortach, ale czy na lepsze?
Jarosław Kaczyński udzielił wywiadu Polskiej Agencji Prasowej,(....)Idealnie byłoby, gdyby udało się tak połączyć ministerstwa, by było ich ostatecznie 11, ale to wydaje się mało realne. Prawdopodobnie ich liczba będzie więc oscylowała wokół 12 resortów. Jedno natomiast jest pewne. Premierem nadal pozostanie Mateusz Morawiecki.
Po kilku latach sprawowania władzy, prezes zauważył wreszcie, że zwiększenie liczby ministerstw nic właściwie nie dało i teraz  optuje za zmianą,....
A ja wam powiadam, ilość stołków w rządzie się zwiększy i to znacznie!? Zmieni się tylko kilkadziesiąt ich nazw!? Morawiecki już raz odchudzał rząd, i co z tego wyszło!? Morawiecki powinien stanąć przed TS.....
Więcej na podstronie Aktualności

05 08 2020 Pomnika znieważyć nie można, bo pomnik to kawałek kamienia.
Oprócz samych tych czynów, absurdu i bezprawia sytuacji przygnębia mnie obojętność: polityków opozycji, ludzi i mediów....
Jak inaczej zwrócić uwagę opinii publicznej na fakt, że prawa sporej grupy ludzi są łamane? Że oni sami są poniżani i upadlani? Że zdaniem niektórych posłów i ich wyborców, szukających poczucia własnej wartości w umniejszaniu innych – nie są nawet ludźmi?...
A co tak nagle wszyscy zapałali miłością do LGBT!? To co nie mam już prawa mówić, że nie lubię ich, że odstają, że to dewiaci!? Znaczy się „toto” można tylko kochać!?
Ten bezczelny akt profanacji i wandalizmu ze strony radykalnych środowisk LGBT musi zostać bardzo surowo ukarany. Dziś wieszają tęczowe flagi - jutro zburzą nasze pomniki? Zero tolerancji dla takiego barbarzyństwa!
Więcej na podstronie Aktualności

05 08 2020 Posłowie PiS chcą załatwić powrót do pensji sprzed czerwca 2018 roku rękami opozycji parlamentarnej.
Kiedy w 2018 roku wyszła na jaw afera z nagrodami dla rządu ówczesnej pani premier, społeczeństwo zareagowało na to bardzo negatywnie. Oliwy do ognia dolała sama Szydło, grzmiąc z trybuny sejmowej, że te pieniądze ministrom, wiceministrom i wojewodom się po prostu należały. W tej sytuacji prezes Kaczyński zarządził obniżenie pensji poselskich i już drugi rok z rzędu parlamentarzyści zarabiają tylko (?) 5890 zł na rękę, plus 2,5 tys. diety przeznaczonej na koszty wykonywania mandatu i 14 tys. zł na utrzymanie biura poselskiego. Ta pensja, niższa o 20% od poprzedniej, wciąż leży posłom na wątrobie i marzy im się powrót do lepszych zarobków. Akurat w tym przypadku wszyscy oni są zgodni, niezależnie od opcji politycznej, którą reprezentują. Jak tłumaczy jeden z polityków PSL „Są koledzy, którzy mają na utrzymaniu liczną rodzinę i z trudem wiążą koniec z końcem”. Szczególnie mocno narzekają szeregowi posłowie PiS, których niesamowicie wkurza fakt, że ich asystenci zatrudnieni w spółkach skarbu państwa zarabiają więcej od nich. Wzięli się więc do pracy, tak bardzo w swoim stylu, czyli… starają się przeforsować powrót do dawnych dochodów, ale nie swoimi rękami. Według nich, najlepiej byłoby, gdyby to właśnie opozycja wystąpiła z odpowiednią inicjatywą.  Z informacji, do których dotarła „Gazeta Wyborcza”, „z „misją” do opozycji wybrał się niedawno wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS). – Jego przekaz był taki: składacie projekt zmiany ustawy, a my nie będziemy się sprzeciwiać i go poprzemy”.  Wicemarszałek Terlecki krąży więc po Sejmie, rozmawia o sprawie i zapewnia, że „prezes Kaczyński przymknie na to oko”, ale nie idzie mu najlepiej. Klub PSL, do którego w pierwszej kolejności uderzył pan wicemarszałek, na razie jeszcze się nie ugiął, a i Senat nie zamierza występować z wnioskiem o zwiększenie pensji. Posłowie opozycji mówią jednym głosem, „PiS to zrobił, niech PiS to odkręci”.
Trzeba przyznać, nieźle to sobie wymyślili. Posłowie opozycji staną do walki o wyższe pensje, oni się na to załapią, a naród się wkurzy, oczywiście nie na nich.
Źródło: wyborcza.pl
Wow! Gowinowi znowu „nie starcza” do pierwszego!?
Posłowie nie zasługują nawet na najniższe wynagrodzenie, dostali mandat zaufania, i zawiedli wyborców!? Do Sejmu nie idzie się po kasę, tylko spełnić misję obiecaną wyborcom!?

05 08 2020 Koronawirus wygrał z defiladą.
Od momentu, gdy krzywa zachorowań na koronawirusa zaczęła rosnąć, dla wielu Polaków uroczysta defilada z okazji święta Wojska Polskiego połączona z obchodami 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej, wzbudzała duże kontrowersje. Dzisiaj już  wiemy, że tej defilady nie będzie. Taka decyzja zapadła po spotkaniu Andrzeja Dudy z ministrem obrony Mariuszem Błaszczakiem, Ministerstwem Zdrowia, Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz przedstawicielami służb sanitarnych. Jak poinformował MON, „Służby sanitarne nie rekomendowały organizacji tego wydarzenia. Defilady każdego roku przyciągają około 200 tysięcy osób. Tak wielkie zgromadzenia mogą zwiększać ryzyko zakażeń koronawirusem”. Tym razem muszę się zgodzić z tą decyzją, choć szkoda, że nie podjęto podobnej również 1 sierpnia, gdy tłumy ruszyły w marszu narodowców, czczących po swojemu rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. No ale cóż, od dawna wiadomo, że obóz rządzący jakoś nie potrafi się im postawić…a może po prostu się ich boi? Dla internautów sprawa ma też swoje drugie dno. Jak piszą „Nie mamy armii to czym tu paradować, najemnikami z USA? Zniszczyliście kraj i wojsko. Jesteśmy w czarnej d..ie. Zakażeni jesteście swoją głupotą albo wyrachowaniem że robicie naród w wała” czy też „To nawet dobrze. Przynajmniej tym razem nie dojdzie do profanacji Flagi narodowej jak w czasie Defilady w Orzyszu, gdzie Duda z Macierewiczem salutowali do barw narodowych powieszonych do góry nogami na lancach wojaków . Czyli składali pokłon Fladze Indonezji”.
Źródło: wp.pl
No a co z „marszem zwycięstwa” organizowanym przez faszystów!? Rozumiem on musi się odbyć!?
Z forum: Bardzo się cieszę, że nie będzie w tym roku parodii defilady. Zresztą popatrzmy, jak pisiory czczą naszą historię, W stulecie odzyskania niepodległości – zadyma i jakieś „ławeczki niepodległości”, Teraz – rozgrzebana ziemia w miejscu, gdzie miało stanąć muzeum Bitwy Warszawskiej. Pietrzak roił o jakimś łuku triumfalnym postawionym na Wiśle, potem miał być skromny pomniczek na placu Na Rozdrożu, wreszcie defilada. Nic z tego nie wychodzi. A bezmyślne głupie ludzie wybierają pajaca na drugą kadencję. Cyrk, panie, cyrk.

05 08 2020 Mann podpadł rządzącym. „Aż serce rośnie, kiedy się patrzy, jak krzepną i rosną w siłę nowe elity: Mazurek, Terlecki, Gliński.
Słowa Janusza Gajosa, który będąc gościem „najpiękniejszej domówki świata” czyli festiwalu Pol’and’Rock, odniósł się do Jarosława Kaczyńskiego, nazywając go małym człowiekiem, który „jednym ruchem ręki podzielił polskie społeczeństwo na pół. To jest zbrodnia” wywołały burzę wśród członków wiernej gwardii prezesa. Szczególnie ostro zaatakował go minister Gliński, Beata Mazurek i Ryszard Terlecki. Bardzo dosadnie skomentował wypowiedzi na Twitterze Wojciech Mann, pisząc „Aż serce rośnie, kiedy się patrzy, jak krzepną i rosną w siłę nowe elity: Mazurek, Terlecki, Gliński. Jak niestrudzenie, dla dobra kraju, oddzielają ziarno od plew: siebie, nieskazitelnych i prawych, od prostaków, takich jak Janusz Gajos”. Oczywiście, część internautów ruszyła ostro na Wojciecha Manna, bełkocząc znowu coś tam o agentach SB w Polskim Radiu i resortowych dzieciach, jednak większość stanęła po stronie ulubionego radiowca.  Jeden z nich napisał, „Wojciech Mann wymiata. Uwielbiam pana”, inny „Teatrzyk marionetek na
scenie narodowej też nie będzie trwał wiecznie”
, a kolejny przypomniał ministrowi, „Panie profesorze Gliński: Janusz Gajos odebrał tytuł profesorski od prezydenta tak jakby odebrał list polecony na poczcie. To nie jest w jego przypadku tytuł uznaniowy tylko zasłużony przez dziesięciolecia genialnego aktorstwa, sztuki, i jak teraz widać uczciwej postawy obywatelskiej. Jako profesor Pan też musi znać procedurę jego przyznawania. Do Pani Mazurek i Pana Terleckiego nawet nie chce mi się pisać”.
Źródło: wp.pl
PiS to teatrzyk kukiełek, którym dyryguje lalkarz z Żoliborza!? 
04 08 2020 Szumowski w rządzie, koalicjanci po jednym resorcie i mniejsza liczba ministerstw.
W obozie PiS trwają właśnie negocjacje dot. przyszłej rekonstrukcji rządu prawicy. „Gazeta Wyborcza” podała już kilka wstępnych ustaleń wypracowanych między koalicjantami – głównym motywem ma być zmniejszenie liczby resortów. W ten sposób koalicjanci PiS (Porozumienie i Solidarna Polska) dostaną po zaledwie jednym ministerstwie, dlatego też partie te lobbują teraz na rzecz tego, aby prezes Jarosław Kaczyński pozwolił im chociaż na przejęcie dwóch różnych resortów. Do rządu, według wstępnych ustaleń koalicji, ma powrócić m.in. Jarosław Gowin. Pożegnać może się z nim natomiast minister aktywów państwowych Jacek Sasin, który podpadł PiS i może zostać zastąpiony przez wicepremier Jadwigę Emilewicz. Nowym wicepremierem zostałby z kolei szef MON Mariusz Błaszczak. Za wygranego w dotychczasowych rozgrywkach partyjnych może uchodzić minister Łukasz Szumowski, który najprawdopodobniej zachowa rządy w resorcie zdrowia. Jego losu nie podzielą następujący ministrowie rządu Mateusza Morawieckiego: Mariusz Kamiński, Marlena Maląg, Andrzej Adamczyk, Krzysztof Ardanowski, Tadeusz Kościński, Danuta Dmowska-Andrzejczuk oraz Marek Gróbarczyk. Wymienieni politycy przewidziani są do zdymisjonowania. Najprawdopodobniej redukcji ulegnie część ze sprawowanych przez nich resortów. Liczba ministerstw może zmniejszyć się do nawet 12-14 (obecnie jest ich 20). Negocjacje, według „Wyborczej”, dot. też przyszłego programu rządu prawicy. Solidarna Polska chce w nim przeforsować tzw. dekoncentrację mediów. Entuzjastami takiego rozwiązania nie są Gowin i Morawiecki.
Źródło: wyborcza.pl
A ja wam powiadam, ilość stołków w rządzie się zwiększy i to znacznie!? Zmieni się tylko kilka ich nazw!? Morawiecki już raz odchudzał rząd, i co z tego wyszło!?

04 08 2020 Prof. Krzysztof Simon: „(..) Póki tak będzie, nie damy sobie rady z epidemią”.
Profesor Krzysztof Simon, ordynator oddziału zakaźnego szpitala we Wrocławiu dał się poznać szerokiej publiczności z początkiem pandemii. Media ogólnopolskie rozmawiały wtedy ze specjalistami od chorób zakaźnych a profesor od początku wyróżniał się niezależnymi sądami i tzw. „zdrowym rozsądkiem” choćby w ocenie działań przedstawicieli rządu. Przywołany wyżej profesorski „zdrowy rozsądek” nie jest zarezerwowany tylko do oceny działań urzędników. Profesor stosuje go także w odniesieniu do oceny zachowań nas wszystkich. Korzystając z dobrodziejstwa urlopu lekarz wybrał się do Kołobrzegu. Widok jaki tam zastał i refleksje z nim związane wyrażają słowa wypowiedziane w wywiadzie dla „Gazety Wrocławskiej”: „To, co się tu dzieje, to dramat. Póki tak będzie, nigdy nie damy sobie rady z epidemią”. W dalszym ciągu rozmowy ekspert pozwala sobie na kolejną refleksję:  W hotelach może jeszcze ludzie noszą maseczki, ale też nie wszyscy. Gdy sam zakładam maseczkę, większość turystów patrzy na mnie jak na dziwaka. Tu gdzie jestem, jakieś 40 procent gości to turyści z zagranicy. Oni to już w ogóle nie przestrzegają żadnych norm i zasad – czytamy na medonet.pl. Jeszcze jedno przypomnienie, nawet jeśli wydaje nam się, że teoretycznie o obowiązujących obostrzeniach wiemy wszystko. Jeśli więc nie ma fizycznej możliwości zachowania tzw.  „dystansu społecznego” – chodzi o sławetne 1,5 m – to nawet na otwartej przestrzeni jesteśmy zobligowani do stosowania maseczek. Stosowanie maseczek to zasłanianie nosa i ust. Niestety z własnych obserwacji mogę wysnuć konkluzję następującą: prof. Simon swoje a my, jako naród, swoje.
Źródła: GazetaWrocławska.pl, onet.pl
No i stało się tłumy wypoczywających, wszędzie gdzie był kawałek plaży, i coś do zjedzenia, wypicia!? Niewielu w maseczkach, Przecież Morawiecki odwołał koronawirusa!? No a Szumowski stwierdził gdyby nie trzy ogniska w kopalniach, i trzy w zakładach pracy to pandemia byłaby niezauważalna!? Ile za to wkrótce zapłacimy!?
Z forum: Nie jestem sympatykiem Pana Szumowskiego ale chyba chce Pani przekłamać rzeczywistość. On spędził czas z rodziną z dala od ludzi. A to co się dzieje na plażach Bałtyku jest typowo polskim zagraniem. Teraz bawka potem sraczka

04 08 2020 „Prostak”, „święta krowa” i „marionetka”. Kolejni politycy PiS atakują Janusza Gajosa po krytycznej wypowiedzi.
Podczas tegorocznej – odbywającego się online – edycji festiwalu Pol’and’Rock Janusz Gajos odniósł się m.in. do kwestii politycznych. Podsumowując nastroje społeczne, powiedział że „mały człowiek, jednym ruchem ręki podzielił nasz kraj i nas samych na dwie części”. Owo podzielenie kraju określił jako „zbrodnię”. – Tak powstawało to, co później nazwano hitleryzmem. To takie dosyć ordynarne wskazywanie jedną ręką. Jest ci źle? Powiem ci dlaczego: bo on cię okrada. To jest coś strasznego, ale działa – mówił. Tymi słowami najwyraźniej trącił czułą strunę, na co wskazują kolejne emocjonalne wypowiedzi polityków obozu władzy. Członkini Parlamentu Europejskiego Beata Mazurek jako pierwsza napisała na Twitterze: „Wyraźnie widać, że PRL, ‚Czterej pancerni i pies’ odcisnęły trwały ślad na mózgu Gajosa”. Zdaniem tej polityczki aktor „bardzo przekonująco zagrał rolę zdegenerowanego prokuratura w filmie ‚Układ’. Pewnie, to tylko przypadek. A tak po ludzku, insynuacje prostaka” – dodała, sama snując przy tym mało eleganckie insynuacje.
Z kolei minister kultury Piotr Gliński napisał, że „dobry aktor nie jest świętą krową”. Stwierdził, że „nie możemy się godzić na takie obelgi w życiu publicznym. Niech Pan Janusz Gajos sobie przypomni, kto rozpoczął przemysł pogardy, wymierzony w Prezydenta, który nadał mu tytuł profesorski…”. Pan też nie jest świętą krową,a ja jak inni mogą wyrażać swoją opinię i ocenę,pana i J. Kaczyńskiego,bo to my społeczeństwo utrzymuje i pana i pana partie i rząd,płacę i wymagam,dociera to do pana,czy nie i wara,od ludzi przyzwoitych, pan takim człowiekiem nie jest. - napisał internauta. Nie omieszkał zareagować również wicemarszałek Ryszard Terlecki.  „Mali, śmieszni ludzie. Wydaje się im, że występują na Narodowej Scenie, a to tylko teatrzyk marionetek” – napisał na Twitterze. Rosnąca liczba reakcji polityków, okraszonych obraźliwymi epitetami pod adresem Janusza Gajosa, świadczyć może o tym, że znanemu aktorowi udało się trafić w czuły punkt władzy. Władzy, przypomnijmy, która z notorycznego rzucania obelg uczyniła skuteczne narzędzie polityczne.
Źródło: gazeta.pl, wp.pl

04 08 2020 Sasin: Trzeba będzie zamykać kopalnie. To nie jest moje widzimisię, to jest twarda konieczność.
We wtorek odbyło się spotkanie ministra aktywów państwowych Jacka Sasina z przedstawicielami górniczych związków zawodowych i władzami Polskiej Grupy Górniczej. Sasin miał podczas niego przedstawić plan naprawczy Polskiej Grupy Górniczej. Ostatecznie do tego nie doszło, ponieważ rząd wystraszył się ostrej reakcji związkowców. Program zakłada bowiem zamknięcie kopalń – czytamy w portalu gazeta.pl. Resort uległ presji związków zawodowych, gdyż szef śląsko- dąbrowskiej „Solidarności” Dominik Kolorz zapowiadał protesty, które porównywał do powstań śląskich. Jednak minister Sasin znów powrócił do sprawy. W programie „Gość Wydarzeń” w Polsat News minister aktywów państwowych mówił o konieczności zamykania nierentownych kopalń. – Nikt nie chciałby uczestniczyć w takim procesie jak zamykanie kopalń. To nie jest moje widzimisię, to jest twarda konieczność wobec tego, co dzieje się wokół Polski, wobec polityki klimatycznej, tego, że przechodzimy przyspieszony proces transformacji energetycznej wymuszony na nas przez instytucje europejskie – przyznał. Wicepremier zapowiedział, że rozmowy dotyczące zamykania kopalń mają ruszyć we wtorek 4 sierpnia. – Będziemy szukać najlepszych rozwiązań. Przede wszystkim takich, które znajdą społeczną akceptację – podkreślił. Minister dodał, że jego pogląd w tej sprawie podziela szef rzędu Mateusz Morawiecki.
Wśród założeń planu naprawczego znalazła się likwidacja kopalń Wujek oraz Ruda, składającej się z ruchów Bielszowice, Halemba, Pokój, a także zawieszenie na trzy lata wypłat tzw. czternastej pensji i uzależnienie 30 procent wynagrodzeń górników od efektywności pracy. Realizacja tych założeń naprawczych ma kosztować blisko pięć miliardów złotych, z tego 1,5 miliarda złotych to koszty odpraw socjalnych – urlopów przedemerytalnych dla pracowników dołowych oraz zakładów przeróbki węgla, a także jednorazowych odpraw w wysokości 12-krotności wynagrodzenia pracownika. Przypomnijmy: kopalnie Ruda i Wujek zatrudniają łącznie około 7,7 tysiąca osób.
Źródło: gazeta.pl
„uzależnienie 30 procent wynagrodzeń górników od efektywności pracy.” Dobre to karać górnika za to na co nie ma wpływu!? Jak już zjedziesz na dół to nie ma czasu na obijanie się, pracujesz na maksa, szybciej już się nie da!? Efektywność pracy zależy przede wszystkim od kasztów pracy, a na nie składa się zbędna biurokracja, nieefektowne zarządzanie, utrzymanie działaczy związkowych, i prezesów kopalń, spółek, holdingów etc...!?
- Drodzy górnicy powiedzcie, jak to się stało, że Morawiecki wygrał wybory na Śląsku, przecież zamyka Wam kopalnie, a węgiel sprowadza z Rosji!? Musieli wyniki sfałszować!?
- Akcja Polaku nie płacz nad zamykanymi kopalniami węgla! Nie było Solidarność, nie było Balcerowicza, Rostowskiego, Morawieckiego mieliśmy najtańszy węgiel na świecie!? W Polsce zamyka się kopalnie, a produkcja węgla na świecie stale rośnie. Chiny, Indie, Indonezja zwiększają wydobycie, w najbliższych latach rozpocznie działalność ponad 300 nowych kopalń!? No to już wiemy dlaczego w Polsce mamy smog i śmierdzące powietrze!? Nie wiemy tylko kto zgarnia kasę za zamykanie kopalń w Polsce!?
- Kupuj polskie produkty to najnowsze hasło pisuarów, no i to widać i to słychać!? Z jednej strony się cieszę, że tani ruski węgiel płynie szeroką rzeką do Polski!? A z drugiej strony żal mi zamykanych polskich kopalń!? Dlaczego na polski węgiel nałożono ponad 120 podatków i opłat, no i mamy kwiatek do kożucha, koszt wydobycie 1 tony to maksymalnie 300 zł, a na składzie kosztuje 1000 zł.
Z forum: M. Morawiecki głośno mówi o kryzysie. Emilewicz chce zmieniać zasady wypłaty 500+. Sasin zamyka kopalnie. Rosną podatki o ceny prądu. Jak na dłoni widać, ze z wyborczej propagandy PiS nie pozostał nawet puch... Rządzą nami niebezpieczni amatorzy.

04 08 2020 Mazurek vs Gajos. Polityczka nazwała go „prostakiem” i… wypomniała rolę w filmie
Janusz Gajos podczas Pol’and’Rock stwierdził, że wybory mogły zostać sfałszowane. Zareagowała na to europosłanka PiS Beata Mazurek, która zarzuciła mu m.in. „prostactwo”, komunistyczne konotacje i odgrywanie niewłaściwych ról. „Wyraźnie widać, że PRL, »Czterej pancerni i pies« odcisnęły trwały ślad na mózgu Gajosa. Bardzo przekonująco zagrał rolę zdegenerowanego prokuratura w filmie »Układ«. Pewnie, to tylko przypadek. A tak po ludzku, insynuacje prostaka” – napisała na Twitterze członkini obozu Zjednoczonej Prawicy. Przywołany J. Gajos, w swoim wywiadzie w trakcie Pol’and’Rock, mówił też o podzialeniu polskiego społeczeństwa przez „małego człowieka”. Przywódca PiS, zdaniem aktora, „jednym ruchem podzielił nasz kraj na dwie części”. „To jest zbrodnia, ponieważ znamy takie przykłady, takie pociągnięcia z historii. W ten sposób powstawały najgorsze sprawy na świecie” – ocenił popularny aktor. „Tak powstawało to, co się później nazwało hitleryzmem”.
Janusz Gajos znany jest z występów w cenionych polskich obrazach, takich jak: „Czterej pancerni i pies”, „Człowiek z żelaza”, „Alternatywy 4”, „Kler”, „Psy”, „Pitbull”, „Chopin. Pragnienie miłości”, „Ekipa”, „Układ zamknięty”, „Solid Gold” i „Kung-fu”. Artysta od lat znany jest ze swojej niechęci do narodowo-katolickiej prawicy.
Źródło: wprost.pl
Mazurek ma mały rozumek, dlatego jak harpia broni Kaczyńskiego!?
Mówiąc o prostaku to chyba Mazurek sama siebie określiła tym mianem. A co jej się odcisnęło na mózgu to już nie chcę mówić żeby nie siać zgorszenia. Zapomniała Mazurek że Kaczyński też zagrał w filmie i do dzisiejszego dnia cały czas gra.
Gajosowi przynajmniej ma się gdzie odcisnąć, w przeciwieństwie do Mazurek!?
Z forum: Ja bym uważał z przypisywaniem aktorom cech postaci, które zagrali, bo jednak Jarosław Kaczyński grał w filmie o dwóch takich, co coś ukradli…Beata Mazurek pozwoliła sobie na potraktowanie z buta kogoś tak wspaniałego jak Janusz Gajos, aktora o niebywałym dorobku, wspaniałego człowieka. Żądam szacunku także z uwagi na różnicę wieku (o dorobku nie wspomnę). Polecam choćby monodram "Mszę za miasto Arras" !!!
Jakie jeszcze szambo zaliczy ten odrażający babulec, żeby tylko przypodobać się prezesowi ? Jaki jeszcze Wielki Autorytet gotowa obrzygać, żeby nie dać o sobie zapomnieć tej pisiorskiej zgrai ? Gdzie to się rodzą takie indywidua, mściwe, bezwstydne, zawistne, pełne gorzkiego jadu ? Kobieto ! zamilcz wreszcie , bo na opamiętanie to już za późno.
03 08 2020 Jesteśmy trzecim światem? Żołnierze USA nie będą podlegać polskiemu prawu.
Od dobrych kilku miesięcy toczyły się ostre negocjacje między Polską a USA, w sprawie nowych zasad funkcjonowania u nas wojsk amerykańskich.
...żołnierze amerykańscy będą całkowicie wyłączeni spod polskiej jurysdykcji, nawet jeśli popełnią przestępstwo, nie związane z ich służbą, typu np. gwałt, kradzież, jazda po pijanemu itp. Amerykanie zagwarantowali też sobie eksterytorialność swoich baz.
Rządzący chcą na szali postawić wszystko, byle tylko społeczeństwu komunikować, że będą w Polsce Amerykanie, którzy zapewnią nam bezpieczeństwo. Proszę zauważyć, że nikt nie mówi o stanie polskiej armii”....
Więcej na podstronie Aktualności

03 08 2020 Marian Banaś PiS-owi nie odpuszcza.
Wyraźnie widać, że wojenka między Marianem Banasiem, prezesem NIK a obozem rządzącym, nabiera tempa.
W wyniku kontroli przeprowadzonych przez tę „specgrupę” mają powstawać coroczne raporty o stanie państwa. Będą w nim zawarte największe błędy popełniane przez władzę i jej zaniechania po to, by mogła ona opracować swój plan  naprawczy.....
„Smutny jest fakt, że to państwo zaczyna funkcjonować normalnie, zgodnie z prawem, zgodnie z poszanowaniem wszelkich zasad uczciwości i przyzwoitości wyłącznie z zemsty. Zemsty za odłączenie od życiodajnej kroplówki, jaką jest państwowa kasa.....
Teraz Banaś nagle odzyskał przytomność i będzie robił to za co mu to chore skorumpowane państwo płaci. Gdyby nie jego kamienice, afera vatowska w MF, dalej całowałby rękę która go karmi i krzyczał Jarosław! Jarosław!….. Wstyd i hańba dla tego państwa”....
Więcej na podstronie Aktualności
01 08 2020 Amerykanie nie czekali długo po wyborach z zaatakowaniem Polski. Raport „Just Act – Polska” to groźba.
Raport Departamentu Stanu jest straszakiem na Polskę: „Polska nie uchwaliła kompleksowego ustawodawstwa dotyczącego restytucji mienia krajowego lub odszkodowań za konfiskaty związane z Holokaustem”.....
Najważniejszy fragment raportu dotyczy kwestionowania wartości umowy z 1960 r. zawartej przez rząd Władysława Gomułki i wypłaconego wówczas odszkodowania w wysokości 40 mln dolarów.....
CZY TO POLACY MAJĄ ZAPŁACIĆ ZA II WOJNĘ ŚWIATOWĄ?
…......
Jesteśmy chłopcem do bicia i popychadłem świata. Dlaczego? Bo sami na to pozwalamy. Czy naprawdę jesteśmy tacy głupi? Czy naprawdę jesteśmy frajerami, samcami beta, gamma albo nawet omega, dumnymi z wychowywania cudzych dzieci?.....
„W grudniu 2017 r. parlament RP przeznaczył 100 mln zł (28,7 mln USD) na renowację, konserwację i utrzymanie cmentarza żydowskiego w Warszawie”......
Więcej na podstronie Polityka
02 08 2020 MSZ Rosji o badaniach Macierewicza ws. Smoleńska: „zamieniają się w fantazję”. 
Rzecznik MSZ Federacji Rosyjskiej Maria Zacharowa odniosła się w internecie do ustaleń autorstwa podkomisji smoleńskiej kierowanej przez Antoniego Macierewicza. „Zarzuty polskiej podkomisji rządowej, że w 2010 r. na pokładzie prezydenckiego samolotu Tu-154M miały miejsce wybuchy, są elementem procesu tworzenia fantazji” – oceniła przedstawicielka rosyjskiej dyplomacji. „Od tygodnia czytam różne raporty, z których wynika, że ​​polska komisja ds. ponownego zbadania katastrofy uważa, że ​​jej przyczyną był trotyl podrzucony podczas prac konserwacyjnych prowadzonych w Rosji” – dodała. Wpis M. Zacharowej odnosi się do ostatnich rewelacji autorstwa Macierewicza. Polityk, zamiast przedstawić raport z prac podkomisji smoleńskiej, pokazał wideo, które prezentowało alternatywną teorię dotyczącą przebiegu katastrofy w Smoleńsku. W materiale mówiono o m.in. dwóch wybuchach na pokładzie samolotu. Oprócz tego, podano informacje o znalezieniu we wraku śladów substancji, takich jak trotyl, heksogen i pentryt – wszystkie one mogły służyć do produkcji bomby. Swoje rewelacje reprezentant PiS powtórzył w amerykańskiej telewizji Newsmax. Sugerował w niej, że badania potwierdziły, iż na lewym skrzydle samolotu odnaleziono ślady wspomnianych wcześniej materiałów wybuchowych. Były szef MON powiedział też o śledztwie toczącym się ws. kontrolerów lotów. Prokuratura jednak nie potwierdziła jeszcze tych doniesień Macierewicza.
Źródło: onet.pl 
Nie było zgody na lądowanie, a oni wylądowali!? I co tu jest do wyjaśniania!?
Film: Pierwsza Mina Rzeczypospolitej Macierewicz
https://www.youtube.com/watch?time_continue=4&v=J9GL34Z4sFQ&feature=emb_logo

- Fakt pozostaje faktem. Pod Smoleńskiem był zamach. Dowody na to Macierewiczowi przekazali alianci. Dokumenty potwierdzone podpisami Stalina i Roosevelta wręczył Macierewiczowi sam Churchill, w Jałcie, zaraz po konferencji. Akta te zostały obecnie zbadane przez Napoleona oraz Pana Boga, z sali 13 szpitala w Tworkach. Obaj oni uznali je za jak najbardziej autentyczne. 
- Macierewicz z tragedii smoleńskiej zrobił wielki cyrku!? Gdzie jest raport? Brzoza, mgła, parówka czy ostry cień był przyczyną katastrofy? 
02 08 2020 Mąż Magdaleny Ogórek aresztowany. Miał okraść krakowskie uczelnie.
Jak informuje tvn24.pl, w piątek Piotr M. został zatrzymany i przewieziony do Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Prywatnie to mąż Magdaleny Ogórek.  Prokuratura przedstawiła mu pięć zarzutów dotyczących m.in. wyłudzenia na szkodę osoby prywatnej ponad dwóch i pół miliona złotych.
Zarzuty dotyczą działania na szkodę wierzycieli Małopolskiej Wyższej Szkoły im. Józefa Dietla w Krakowie. Polegało ono na ukrywaniu składników majątkowych szkoły o wartości 218 tysięcy złotych zagrożonych zajęciem w toku prowadzonych postępowań egzekucyjnych. Zarzucono mu także naruszenie praw pracowniczych pracowników Małopolskiej Wyższej Szkoły im. Józefa Dietla „poprzez niewypłacanie wynagrodzeń lub wypłacanie ich z opóźnieniem” oraz „nieuregulowanie obowiązkowych składek na ubezpieczenie społeczne o wartości ponad 1 miliona złotych”. Zarzuty obejmują także przywłaszczenie sobie 500 tys. zł z majątku uczelni oraz wyłudzenie 2,6 mln zł. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i aresztował mężczyznę na trzy miesiące.
Źródło koduj24.pl
Magdalena Ogórek przygotowała oświadczenie dotyczące doniesień medialnych o jej mężu. "Sprawa ta nie dotyczy w najmniejszym stopniu mojej osoby" – napisała na Twitterze. "W związku z powyższym żądam poszanowania prywatności mojej i córki" – dodała i zagroziła podjęciem kroków prawnych w przypadku nie dostosowania się do jej słów.
Tym razem żona wszystko przepisała na męża!?

02 08 2020 Radna PiS, przeciwniczka Wi-Fi i notoryczna bankrutka. Oto nowa prezes Koltaru z Grupy Azoty
Prezesem Koltaru, dużej państwowej spółki należącej do Grupy Azoty, została Angelika Świtalska. Do tej pory jej firmy bankrutowały. Teraz sprzedaje opaski na głowę chroniące przed Wi-Fi – kosztują kilkaset złotych. Kim jest Angelika Świtalska? W dwóch firmach – Gran i Otokar – zajmowała się sprowadzaniem autobusów do Tarnowa. Gran zbankrutował w 2014 roku, a Otokar w 2016. Doświadczenie w wielkim biznesie ma również były mąż Świtalskiej, który działał w argentyńskiej spółce działającej na zasadach zbliżonych do argentyńskich piramid finansowych. Był to fundusz pożyczkowy, który powstał z wpłat klientów. À propos byłego męża – ze strony internetowej Świtalskiej można się dowiedzieć, jakimi zasadami kieruje się ona w życiu. „Od wielu lat jestem w szczęśliwym związku. Z domu rodzinnego wyniosłam wartości chrześcijańskie, które mają wpływ na moje życie i zasady, którymi się kieruję” – pisze o sobie. Walka z Wi-Fi. Czym teraz zajmuje się Świtalska? Zdrowiem. Tj. walczy np. z Wi-Fi. – Wi-Fi należy zastąpić alternatywnym internetem przewodowym w szkołach i innych placówkach, gdzie dzieci spędzają dużo czasu – mówiła Świtalska w przedwyborczym (jest tarnowską radną) wywiadzie. Prowadzi też bloga, na którym znajdziemy takie tytuły jak: „Ukrywana Prawda o szkodliwości Wi-Fi i telefonów” oraz „Niewygodne fakty o promieniowaniu elektromagnetycznym”. Ze złym Internetem bizneswoman walczy nie tylko słowami. Od kilku lat znów siedzi w biznesie i zajmuje kierownicze stanowisko w firmie, która sprzedaje przybory pomagające ochronić się przed promieniowaniem. Są to m.in. baldachimy na łóżko, czy opaski na głowę. Przedmioty w jej sklepie kosztują nawet po kilkaset złotych.
Intratne stanowisko w Grupie Azoty. Bycie radną z ramienia PiS i doświadczenie w biznesie – choć wielu mogłoby się spierać co do jego jakości – okazały się być dla Świtalskiej trampoliną do państwowych spółek. Teraz bowiem została prezesem Koltaru, dużej państwowej spółki należącej do Grupy Azoty.
Dlaczego ktoś uznał, że kobieta, która stała na czele kilku firm, które zbankrutowały – i która teraz walczy z Wi-Fi – jest odpowiednią osobą na to stanowisko? Patrząc na ostatnie poczynania PiS i m.in. niepowodzenie przeprowadzenia wyborów w maju, ktoś musiał po prostu stwierdzić, że będzie ona pasowała do szefa Ministerstwa Aktywów Narodowych…
Źródło: Gazeta Wyborcza
01 08 2020 Polska praworządna i sprawiedliwa, ale nie dla wszystkich.
Cały świat patrzy na nas z coraz większym zdumieniem, a Zjednoczona Prawica wciąż uważa się za prawdziwego prekursora wartości demokratycznych,....
W ramach tejże wolności, ksiądz z Wrocławia głosi, że koronawirus to kara boska za aborcje i LGBT, kolejny, tym razem w Szczecinie, ruszył z akcją „odkażania” ulic miasta po Paradzie Równości,.......
W swojej kampanii wyborczej pan Duda zapoczątkował kolejną fazę ataku na swoich rodaków spod tęczowej flagi, uważając, że robi to w ochronie polskich wartości, polskiej rodziny i polskiej konstytucji......
W naszej kulturze, obyczajach nie było i nie powinno być miejsca dla LGBT!? Gdzieś tam na marginesie niech sobie żyją tak jak żyli dotychczas, ale niech nie pchają się na afisze....
Więcej na podstronie Aktualności

01 08 2020 Szumowski: „Nie chcę odchodzić z Ministerstwa Zdrowia”. Nagła zmiana zdania?
Łukasz Szumowski odwiedził wczoraj studio jednego z programów w Polsat News. Zapowiedział w nim, że nie zamierza rezygnować z pracy w resorcie zdrowia. „Wróciłem w tej chwili do pracy (minister w ostatnim czasie był na urlopie – red.) i to pokazuje, co jest w tej chwili istotne” – powiedział przedstawiciel środowiska PiS. „Nie chcę odchodzić. W tej chwili jest wyzwanie koronawirusa” – dodał chwilę potem. W ostatnim czasie w obronie Szumowskiego stanął też premier Mateusz Morawiecki, który zapowiedział, że, wbrew spekulacjom, nie zamierza odsunąć go z ministerstwa. „Ja wobec pana ministra Szumowskiego nie mam żadnych innych planów, mam nadzieję na współpracę z panem ministrem” – przyznał szef rządu RP.
Premier Morawiecki podziękował też ministrowi zdrowia za współpracę. „Za to, że tak odważnie podejmował te decyzje i dzięki niemu przeszliśmy tę fazę w miarę suchą nogą, a jeżeli będzie druga fala, myślę, że się nauczyliśmy żyć coraz lepiej z tą epidemią” – doprecyzował podczas konferencji prasowej polityk. Wczorajsza deklaracja Szumowskiego jest czymś zupełnie nowym, ponieważ od kilku dni w mediach stale pojawiały się informacje na temat jego odejścia z resortu. Sam minister, według części dziennikarzy, miał podobno chcieć własnej dymisji. Spowodowane to było zbytnim „szumem medialnym” wokół jego osoby.
Źródło: interia.pl
Szumowski jeszcze nie odejdzie, jest przecież okazja zarobić na szczepionkach!? Zamawia w Paryżu, szczepionki które tam kiedyś zostaną wyprodukowane, a co z polskimi szczepionkami, których badania dobiegają końca!? No i to „Kupujmy polskie produkty”
Z forum: Księgowy kazał jeszcze podnieść aktywa w spółce? Szumowski jeszcze może wyciągnąć kilka baniek i nie opłaca się mu opuszczanie koryta? 
27 07 2020 Zbiór bzdur.
Polska coraz bardziej przypomina kraj podbity przez współczesnych Hotentotów.
Po wyborach władza odetchnęła z ulgą. Już nie musi gimnastykować się, by ukryć kompromitujące fakty i niewygodne liczby obrazujące rzeczywisty stan państwa. Na przykład te o budżecie....
Teatralne gesty prezydenta Dudy wyciągającego rękę do zgody, obłudne deklaracje premiera o chęci pojednania z opozycją i fałszywe obietnice zasypywania podziałów mamy już za sobą....
Mamy kolejny szczyt zachorowań. Koronawirus szaleje w najlepsze, a władza ułatwia mu ekspansję luzując ograniczenia hamujące epidemię. Minister już nie poprawia statystyki zachorowań, nie sugeruje lekarzom, by jako przyczynę zgonu podawali choroby towarzyszące COVID-19. Władza już nie steruje liczbą zachorowań regulując zasięg i powszechność testów.....
Argumentacja zwolenników wypowiedzenia konwencji stambulskiej to delikatnie mówiąc zbiór bzdur. Poczesne miejsce zajmuje w nim powtarzany w dyskusjach argument, że w krajach gdzie podpisano konwencję, stwierdzono wyraźny wzrost przypadków przemocy......
…..maltretowane kobiety nadal słyszałyby od swoich proboszczów i biskupów, że więzy rodzinne są nierozerwalne, że kobiecie nie wolno opuścić sadystycznego męża, choćby był skończonym łajdakiem, że muszą nieść swój krzyż do końca, aby dostąpić zbawienia....
Trwa szarża lizusów licytujących się, kto najlepiej zrobi prezesowi dobrze. Kontynuowane jest natarcie nierozgarniętych polityków i ważnych urzędników z ambicjami, zasypujących nas stertą bzdurnych decyzji i niedorzecznych argumentów.....
Kasa państwa świeci pustkami, a Jacek Sasin przeznacza 130 mln na kolejny magazyn węgla, choć zapotrzebowanie na węgiel spada. I tak dalej, i dalej…
Więcej na podstronie Polityka
31 07 2020 Macierewicz w szale do opozycji: „tylko Sowieci mieli taką bezczelność”.
Prawicowiec zarzucił im, że oddali śledztwo smoleńskie w ręce Federacji Rosyjskiej. Oberwało się też Joannie Kluzik-Rostkowskiej za sławetne przejście z PiS do PO.....
Macierewicz nie uciekł ze Smoleńska, on tylko ocalił swoją cenną dla Narodu osobę od zgubnego wpływu helowej mgły i zawirowań powstałych po wybuchu magnetycznej bomby, odjechał do Polski unikając.....
Więcej na podstronie Aktualności

31 07 2020 Polska ma prawo do „stref wolnych od LGBT” i swojej Karty Rodziny, a UE ma siedzieć cicho i dawać nam kasę.
Komisja Europejska nie przyjęła polskich wniosków o dotację w ramach programu „Partnerstwo miast”.....
Oburzenie w obozie rządzącym na tę decyzję jest ogromne. Zareagować na taką „niesprawiedliwość” postanowiła też Beata Szydło i przesłała zapytanie do KE,.....
No a za strefę wolną od PiSu Unia też odmówi grantów!?
Więcej na podstronie Aktualności
31 07 2020 Lech Kaczyński na 20-złotowych banknotach.
Plan emisji banknotów i monet NBP jasno mówi o tym, że wizerunek L. Kaczyńskiego pojawi się na banknotach o nominalne 20 złotych polskich (PLN) w 2021 r. Banknot „Lech Kaczyński. Warto być Polakiem” pojawi się w nakładzie ok. 60 tys. Najprawdopodobniej wejdzie do obiegu jeszcze w listopadzie przyszłego roku. Dziennikarze już od dłuższego czasu informowali o plotkach na ten temat. Według Wirtualnej Polski inicjatywa wydania takiego banknotu z Kaczyńskim jest pomysłem polityków zrzeszonych w obozie Zjednoczonej Prawicy i w PiS. Prawicowcy chcą w ten sposób oddać hołd bratu Jarosława Kaczyńskiego.
„Dla mnie to wybitna postać, nie ode mnie zależy decyzja w sprawie banknotu, ale każde upamiętnienie tak wielkiego człowieka jest godne” – przyznała B. Dziuk z PiS. „Można się nad tym pochylić, bo to był człowiek wyjątkowy” – dodała. To nie pierwsza próba upamiętnienia śp. Kaczyńskiego przez notabli  z NBP. Jeszcze w 2010 r. w obiegu pojawiła się srebrna moneta z wizerunkiem prezydenta.
Na tę chwilę w kraju znajduje się ok. 150 różnych monumentów ku czci tego polityka.
Źródło: wp.pl Jaka prezydentura taki nominał! 
31 07 2020 Naród płaci krocie za Macierewicza raport widmo.
Wczoraj miało miejsce niezwykle długo oczekiwane wydarzenie. Na prośbę polityków KO zwołano posiedzenie komisji sejmowej, na której Antoni Macierewicz miał możliwość przedstawienie wreszcie ustaleń swojej podkomisji i informacji, jakie środki do jej pracy zostały wykorzystane. Sprawa wydawała się prosta, bo zgodnie z tym, co ogłosił Macierewicz w czerwcu, raport z prac podkomisji smoleńskiej jest już właściwie gotowy i tylko czekał on na uspokojenie pandemii, by go upublicznić. No cóż, nic bardziej mylnego, bo jedyne co zaprezentowano na spotkaniu to prezentację z filmem, która nic nowego do sprawy nie wniosła. Podtrzymano jedynie tezę o dwóch wybuchach i tyle. Raportu końcowego nie przedstawiono, może dlatego, że mimo zapewnień Macierewicza, po prostu nadal go nie ma?
Podczas spotkania doszło do ostrych spięć. Kiedy Maciej Lasek zarzucił Macierewiczowi, że zatrudnił w swojej podkomisji amatorów i zaapelował do premiera o jej likwidację, ten nie odpuścił i uznał, że „To jest w tradycji polskiej wystąpienie niebywałe, natomiast w tradycji sowieckiej jest naturalne. Te tradycje przejął pan Maciej Lasek. Przejął także raport pana Millera. Te wyzwiska, które słyszałem przed chwilą z ust Macieja Laska, zostały wypowiedziane pod adresem komisji, którą kieruję. Wypowiedziane przez człowieka, który był wiceprzewodniczącym komisji pana Millera, a który nie pilotował nigdy Tu-154”. Przypomniał o ekspertach amerykańskich, którzy ponoć potwierdzili jego wersję o wybuchu, zarzucił Laskowi fałszowanie materiału dowodowego i kolejny raz rzucił oskarżenie, jakoby śledztwo zostało oddane w ręce Putina, co podważa jego wiarygodność. Antoni Macierewicz podsumował krótko zarzuty, jakie skierowała przeciwko niemu opozycja parlamentarna, twierdząc, że „Wszyscy posłowie Platformy, SLD i PSL głosowali przeciwko temu, żeby Polska przejęła badanie tragedii smoleńskiej. (…) Wszyscy oddaliście pamięć, honor, dumę i bezpieczeństwo narodu polskiego w ręce postsowieckie. I teraz śmiecie mówić, że my, którzy poświęciliśmy lata, żeby dojść do prawdy, jesteśmy winni jakiegoś błędu? Jak śmiecie tak mówić?! Tylko Sowieci mieli taką bezczelność w sprawie Katynia, jak wy dzisiaj, oskarżając innych o swoje winy”.
No cóż, myślę, że nikt nie powinien być zaskoczony takim przebiegiem sprawy. Obrażanie, oburzenie, inwektywy, a raportu końcowego znowu okazał się tylko jakimś widmem. Rozliczenia z 3 mln zł, jakie podkomisja smoleńska dostała tylko w tym roku na swoją działalność, również brak. Mnóstwo pustych słów, patologiczne wręcz trzymanie się bliżej niesprecyzowanej teorii spisku i wciąż ta wiara, że lud cierpliwy i poczeka na rewelacje pana Macierewicza. Poczeka i pozostanie wierny idei mordu smoleńskiego, mimo wszystko i nawet wbrew faktom, bo tu nie o prawdę chodzi, ale o czucie i wiarę. Źródło: gazeta.pl
Dlaczego Antoni nie nadaje jeszcze z Tworek!? Katastrofa Gibraltarska do dziś nie została wyjaśniona, ze smoleńską będzie podobnie!? Jak można ufać człowiekowi, który wolał zjeść obiad w smoleńskiej restauracji, zamiast pojechać na miejsce katastrofy!?

31 07 2020 Kariera Jakuba Banasia, syna prezesa NIK, w rozkwicie.
Marian Banaś, jeszcze nie tak dawno przyjaciel PiS i osoba o nieposzlakowanej opinii, dzisiaj urządził sobie z NIK-u prywatny folwark. Wymienia dyrektorów izb, zastępując ich swoimi ludźmi, a 28 maja powołał do życia zespół doradców społecznych. To właśnie ten zespól ma oceniać realizację zadań statutowych, co oznacza, że ma on dostęp do dokumentów o wszystkich kontrolach, jakie NIK przeprowadził. Również dyrektorzy Izby muszą się dzielić z zespołem posiadanymi informacjami oraz dokumentacją. Nikt nie wie, kim są członkowie zespołu, ilu ich jest i jakie są ich kompetencje. Wiadomo tylko, że jednym z nich jest syn Mariana Banasia. On sam potwierdza, że jest społecznym asystentem swojego ojca, natomiast sama Izba na pytanie dziennikarzy Rzeczpospolitej odpowiada krótko, że „nie komentuje spraw i doniesień medialnych związanych z pracownikami NIK i osobami prywatnymi”. No cóż, patologia w Państwie PiS kwitnie. Gdzie nie spojrzymy, tam plasuje się na wygodnej i dochodowej posadzie czyjś wujek, brat, synek czy córka. Na porządku dziennym jest nepotyzm, naruszanie tajemnicy kontrolerskiej, niejasne wynagradzanie, działania bez przetargów publicznych, totalna samowolka, nie mająca nic wspólnego z prawem i sprawiedliwością społeczną. Poprzednie rządy nie były święte, jednak skala patologii nigdy nie była a tak duża jak obecnie.
Źródło: onet.pl
30 07 2020 Aktywiści przyozdobili kilka warszawskich pomników tęczowymi flagami LGBT. Kaleta pisze do prokuratury, premier potępia wandalizm w internecie.
„Są pewne granice, które zostały wczoraj przekroczone. Zbezczeszczona figura Jezusa z Krakowskiego Przedmieścia to nie tylko symbol religijny, ale świadek dramatycznej historii Stolicy....
Więcej na podstronie Aktualności


30 07 2020 Koniec Szumowskiego? Nowe doniesienia ws. ministra zdrowia.
Minister Łukasz Szumowski, według doniesień RMF FM, ma ustąpić ze stanowiska. Jest to spowodowane tym, że jego nazwisko wywołuje zbyt dużo szumu medialnego. „Minister zdrowia ma być zmęczony.....
Miliard złotych bez przetargu. Skala nieprawidłowości przeraża. Posłowie opozycji skontrolowali Ministerstwo Zdrowia. Wygląda na to, że wydano tam ponad miliard złotych na rzekomą walkę z koronawirusem.....
Więcej na podstronie Aktualności
30 07 2020 Spotkanie na szczycie. A jednak podali sobie ręce!?
Widocznie jeden jest wart drugiego!?
Dzisiaj o 9.30 odbyło się spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy i prezydenta Warszawy, Rafała Trzaskowskiego. Spotkanie w siedzibie prezydenta trwało pół godziny, następnie Andrzej Duda wyszedł do dziennikarzy. „To była spokojna, dobra rozmowa” – powiedział. I wyraził żal, że nie doszło do spotkania w noc wyborczą. Andrzej Duda zaprosił wtedy swojego kontrkandydata, Rafała Trzaskowskiego wraz z rodziną, ale ten odmówił. „Chciałem, by stało się to pewną tradycją, symbolem na przyszłość – mówił obecny prezydent – że można sobie normalnie podać ręce”. Andrzej Duda zdradził, że obaj panowie rozmawiali o obchodach rocznicy Powstania Warszawskiego, ale też o wielu innych sprawach. Podziękowawszy po raz kolejny wyborcom za frekwencję, dodał, że w trudnym czasie pandemii i zawirowań gospodarczych Polacy powinni się jednoczyć. Osobno rozmawiał z mediami Rafał Trzaskowski. „W wielu sprawach się fundamentalnie różnimy – mówił.. – Powiedziałem prezydentowi, że wybory nie były równe ze względu na zaangażowanie się TVP”. Jednym z poruszanych tematów były chęci PiS podporządkowania sobie samorządów. Na zakończenie dodał  jednak, że warto było się spotkać.
Skoro było tak pięknie – można zapytać – to dlaczego obaj panowie nie wyszli do konferencji razem albo nie wydali wspólnego oświadczenia?
Mimo wszystko cieszy pojednawczy gest i ton ze strony obecnego prezydenta. Oby polityka pojednania okazała się trwała i przekładała się m. in. na zmianę atmosfery w TVP. Jeśli władza Andrzeja Dudy sięga tak daleko.
Źródło: Wyborcza.pl 
O czym rozmawiali Duda i Trzaskowski? Tego nie dowiemy się nigdy! Tak jak nie dowiedzieliśmy się o czym rozmawiał Tusk z Putinem na sopockim molo. 
30 07 2020 Kukiz wyleci z koalicji z PSL!? „To bzdury” – zapewnia były rockman.
Onet podał, że Paweł Kukiz może z hukiem wylecieć z koalicji z PSL-owcami. Wszystko przez jego komentarze na temat wyjątkowo słabego wyniku wyborczego Władysława Kosiniaka-Kamysza z tej partii w walce o prezydenturę (zaledwie 2%). Kukiz przekonywał, że kandydat PSL zdobyłby więcej, jeżeli identyfikowałby się z jego postulatami i schował na czas kampanii sztandar własnej partii… Takie zachowanie widocznie nie spodobało się kierownictwu ugrupowania ludowców. We wtorek spotkała się Rada Naczelna PSL i ostro skrytykowała takie postawy. Politycy chadeckiej formacji zapowiedzieli, że nikogo nie będą w niej trzymali na siłę. Skrytykowali też pojawiające się pomysły wejścia PSL w koalicję z PiS. W PSL, według spekulacji medialnych, coraz krytyczniej patrzy się na ruch Kukiza. Niektórzy politycy chcą rzekomo zakończyć współpracę z tym środowiskiem. Kosiniak-Kamysz miał nawet zagrozić Kukizowi usunięciem z koalicji. „Totalna bzdura. Od wyborów nie rozmawiałem z Władkiem w temacie planów na trzy najbliższe lata. (…). Od czasu wyborów prezydenckich rozmawialiśmy jeden raz, analizując przyczyny wyniku. I to wszystko” – ocenił  te informacje Paweł Kukiz. „Doniesienia o ultimatum to wyssane z palca bzdury” – podsumował. Czy Kukiz mówi prawdę? W końcu nie był nawet obecny na Radzie Naczelnej PSL. W tej sprawie pewne jest to, że Kukiz i jego ruch są niemal przegrani politycznie. Przy życiu utrzymuje ich tylko sztucznie podtrzymywana formuła sojuszu z PSL. Ewentualne wyjście z niego może się równać przejściu tych polityków do PiS. Źródło: interia.pl
Wkrótce Kukiz wyląduje w ramionach Kaczyńskiego, innego wyjścia nie ma!? Sądzę, że już od dawna pracuje nad Kosiniakiem, żeby wreszcie poszedł w koalicję z PiS. Na początek musiał go wprawdzie oderwać od koalicji demokratycznej i tą operację zakończył sukcesem. PSL jest teraz na wymarciu. Chłopaki przebierają nóżkami za apanażami i stołkami. A i mają dużą wiedzę na temat rządów PO, którą Kaczyński będzie mógł wykorzystać dając PSL-owi bezkarność.

30 07 2020 Ryszard Czarnecki wyłudził pieniądze? Jego sprawę bada prokuratura.
Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć (OLAF) twierdzi, że R. Czarnecki (PiS) wyłudzał nienależące się mu środki (zwroty za podróże) i diety z Europarlamentu. Sprawa prowadzona przez OLAF, jak podaje OKO.Press, zakończyła się w ub.r. Została wówczas przeniesiona do Prokuratury Okręgowej w Zamościu. OLAF nakazał też Europarlamentowi wyegzekwowanie zwrotu, rzekomo, wyłudzonych przez R. Czarneckiego środków. O jakie sumy chodzi w tej sprawie? Tego niestety się nie dowiemy, ponieważ prokuratura nie może udzielić takich informacji dopóki śledztwo ws. wyłudzenia środków z PE jest w toku. Prokuratura, co należy podkreślić, potwierdziła już prowadzenie tegoż śledztwa. Europosłowi R. Czarneckiemu grozi od 6 miesięcy do nawet 8 lat więzienia! Przedstawiciel narodowo-katolickiej prawicy w rozmowie z mediami zapewnił, że… nie zna sprawy i dlatego nie może jej skomentować. Czarnecki nie jest pierwszym politykiem podejrzewanym o takie wyłudzenie. Jeszcze w 2008 r. głośna była sprawa europosła Jana Masiela z Samoobrony, który miał zatrudniać fikcyjnie część swoich asystentów i dzielić się z nimi pieniędzmi. „Newsweek” w 2015 r. o podobne czynności oskarżył europosłów z ramienia PiS. Politycy tej partii mieli rzekomo zatrudniać m.in. współpracowników J. Kaczyńskiego. Więcej szczegółów takich działań wyjawił Polakom Marek Migalski (dawniej PiS). Były europoseł opisał w swojej książce metody „wałków” stosowanych w Brukseli – politycy mieli m.in. pobierać fikcyjne „kilometrówki” i środki na wynajem mieszkania.
Źródło: onet.pl
Z archiwum: 08 01 2018 r. W Brukseli na Czarneckim się poznali i ze stanowiska wywali. W PiSie nadal rozdaje karty. Mam nadzieję, że dla takich typów jak Richard nie będzie już miejsca w PE.
Normalny człowiek składa się w 70% z wody, a europoseł Ryszard Czarnecki – w 100% z wazeliny. On nie ma przeszłości on ma wyłącznie teraźniejszość. 
Ze spuszczoną głową powoli wraca Ryszard z brukselskiej niedoli, dudnią w głowie słowa schluss i game over idzie z buta, gdyby chociaż miał rower...w marszu płacze, mocno kuje go wina w PL wstawi się za nim Krystyna i tak drepcze po dumie rozbitej pierwszy cham IV Rzeczpospolitej. - Phil Backensky:

30 07 2020 Premier nakazał Trybunałowi sprawdzić zgodność konwencji stambulskiej z Konstytucją.
Mateusz Morawiecki przesłał do TK zapytanie o zgodność konwencji stambulskiej z polską konstytucją. Motywował to tym, że „wiele osób formułuje poważne zarzuty w stosunku do konwencji stambulskiej” – czytamy w Interia.pl. Premier nie wyjaśnił, jakie to osoby, ani czy pochodzą z kręgów rządowych czy Ordo Iuris. „Jako rząd podzielamy te wątpliwości”. Twierdzi, że dokument może być niezgodny z najwyższym prawem w kwestiach światopoglądowych. Jednocześnie zaniepokojonym wyjaśnił, że rząd „ całą mocą realizuje różne zadania i działania, które mają właśnie służyć zapobieganiu przemocy domowej”. Polska podpisała konwencję o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet w grudniu 2012 r., a ratyfikowała w 2015 r. PiS miało więc parę lat na skierowanie takiego zapytania do Trybunału Konstytucyjnego. Przypominamy, że w stosunku do dotychczasowego prawodawstwa polskiego rozszerza ona opiekę nad ofiarami agresji osób nie mieszkających razem – czyli chroni kobiety przed byłymi partnerami lub mężami. Już wiadomo, że zakładanie tzw. Niebieskiej karty bez konwencji będzie trudniejsze. Policja często odmawia jej założenia po pierwszym wezwaniu. Tymczasem premier Morawiecki uznał, że polskie procedury prawne lepiej chronią ofiarę przemocy i konwencja nie jest nam do niczego potrzebna. „Ta oburzająca i niedopuszczalna manipulacja powinna zniknąć z przestrzeni dyskusji publicznej”. Dodał, że konwencja nie uwzględnia i nie zwalcza takich zjawisk, jak alkoholizm, bieda czy narkomania, które często są przyczynami rozpadu więzi rodzinnych. Rodzice powinni mieć prawo wychowywać swoje dzieci w zgodzie z własnymi sumieniami. Główną przyczyną niechęci partii rządzącej do konwencji jest użyte w niej słowo gender w znaczeniu płci społeczno- kulturowej. Dla PiS-u samo to słowo zawiera niedopuszczalną w ich pojęciu ideologię. Pytanie o znaczenie tego słowa jest zawarte w piśmie Morawieckiego do Trybunału Konstytucyjnego. Czekamy zatem na werdykt TK. Oczywiście, zawsze będzie można powiedzieć, że jest to opinia paru kolesi, ale dla bitych kobiet ten wyrok może oznaczać nadzieję na ochronę ze strony państwa lub jej brak.
Źródło:interia.pl
Polskie prawo zazwyczaj chroni prześladowcę, szczególnie wtedy gdy pochodzi z wyższych sfer, zaś ofiarę próbuje za wszelką cenę upokorzyć!? Dlatego Konwencja Stambulska jest belką w oku dla obecnej władzy!? Syn Kurskiego.....!?
Z forum: To jest jakiś sen wariata! Morawiecki skierował do TK wniosek o zbadanie zgodności konwencji antyprzemocowej z Konstytucją. I teraz kuchareczka, miss gracji Pawłowicz i prokurator "daj ciumka" Piotrowicz będą badać sprawę. Miej honor kłamczuchu! Skończ już! 
29 07 2020 Czy Rafał Trzaskowski powinien podać rękę Andrzejowi Dudzie.
Trzeba to sobie jasno powiedzieć: podanie ręki to gest cywilizacyjny, a nie gest bezwarunkowej aprobaty i uznania. Nie jest wyrazem uwielbienia ani czołobitności, nie oznacza też złożenia ślubów posłuszeństwa ani oddania hołdu lennego......
„Nie wolno podawać ręki człowiekowi, który wygrał wybory oszustwem i nieuczciwym zaangażowaniem w kampanię propagandowej machiny TVP, bo jak się tę ręka poda oznacza to, że akceptuje się takie metody postępowania”....
Więcej na podstronie Aktualności

29 07 2020 PiS oszukał emerytów! Hojnych podwyżek emerytur nie będzie.
PiS-owski rząd ogłosił dziś, że nie będzie większych podwyżek emerytur, tym samym oszukał swoich wyborców, którym jeszcze podczas kampanii w 2019 r. obiecywał podwyżki tych świadczeń (szczególnie dla najbiedniejszych) i ich waloryzację.....
13 i 14 emerytury to nie dar, tylko zmniejszenie kolejny raz pobieranego podatku!? Dziękując Dudzie za 13 emeryturę, to tak jak dziękować bankomatowi, za to, że wypłacił mi moje pieniądze!?
Więcej na podstronie Aktualności

29 07 2020 MEN znowu funduje dzieciom, ich rodzicom i nauczycielom „piekiełko”.
Połowa wakacji już za nami, a wciąż nie wiadomo, jak będzie wyglądała nauka od września. Ministerstwo Edukacji chyba już samo gubi się w przekazywanych komunikatach. Niby dzieci miały wrócić do szkół i rozpocząć normalnie naukę, ale teraz znowu nic nie wiadomo.....
Po oczach widać, że ten minister to porażka intelektualna, nic nie potrafi zorganizować, wszystko spycha na samorządy i dyrektorów szkół, zresztą tak jest w tym całym rządzie.
Więcej na podstronie Aktualności

29 07 2020 Prokuratura zajmie się domniemanymi gwałtami syna Jacka Kurskiego.
Zdzisław Kurski, syn Jacka Kurskiego, został oskarżony o dopuszczenie się gwałtów. Mężczyzna miał, rzekomo, zgwałcić nieletnią dziewczynę Magdalenę Nowakowską. Dorosła już kobieta zdecydowała się zawiadomić o tej sprawie prokuraturę. „Niniejszym zawiadamiam, że w latach 2009-2012 zostałam wielokrotnie zgwałcona przez Zdzisława Antoniego Kurskiego, syna Jacka i Moniki ówcześnie zamieszkałego w Gdańsku. Do przestępstw dochodziło w leśniczówce Danielówka, miejscowość Danielino, na terenie gminy Stary Dzierzgoń, powiat sztumski, woj. pomorskie. W czasie gdy padłam ofiarą przestępstw, miałam 9-12 lat. Domagam się przesłuchania mnie i ścigania sprawcy. Magdalena Nowakowska” – napisała M. Nowakowska. Zawiadomienie w tej sprawie przyjęła Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Wrzeszcz. Zdzisław Kurski, według „Wyborczej”, miał dopuścić się gwałtów w czasie, kiedy rodzina Kurskich przebywała na wakacjach wraz z krewnymi M. Nowakowskiej. Młoda ofiara zaczęła mówić o swojej krzywdzie dopiero po kilku latach – w 2015 r. Jej matka poinformowała o gwałtach organy ścigania, które jednak odpuściły temat. W tym czasie M. Nowakowska zaczęła przypominać sobie szczegóły tych wydarzeń. Twierdzi, że Zdzisław Kurski wkładał jej swoje przyrodzenie w pochwę i do ust. Najnowsze zawiadomienie jest kolejną próbą wyegzekwowania odpowiedzialności. Dotychczas domniemany sprawca nie został do niej pociągnięty.
Źródło: wyborcza.pl
Kurski: Ojciec ofiary gotów był zapomnieć o krzywdzie córki, „gdyby dostał posadę wiceprezesa Lotosu”, o którą się wówczas starał. I pomyśleć gdyby dostał posadę wiceprezesa Lotosu, dziś sprawy by nie było!? Kto tu jest gorszy!?
Z forum: Wy macie rację, ale my mamy prokuratora generalnego.

19 07 2020 Marszałek Grodzki jest pewien, że senatorowie nie przejdą na stronę PiS, bo nie chcą kończyć kariery „w odium zdrajcy”.
Obóz rządzący nie odpuszcza i wciąż walczy o przejęcie Senatu. Jak twierdzi w rozmowie z TVP Info, wicemarszałek Senatu z PiS, Marek Pęk, senatorka niezależna Lidia Staroń już jest właściwie po stronie partii rządzącej i jeszcze tylko złapać dwóch senatorów, a Senat będzie już odbity z rąk opozycji. Senator Filip Libicki podkreśla w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, że może być różnie i właściwie wszystko zależy od nastawienia PiS do sprawy. Z jednej strony partia rządząca ma świadomość, że Senat właściwie niewiele może, bo i tak większość w Sejmie jest w stanie storpedować wszystkie weta Senatu, choć denerwujące jest to blokowanie przez 30 dni działań posłów Zjednoczonej Prawicy. Z drugiej jednak, ze względów prestiżowych warto byłoby mieć w swoich rękach zarówno Sejm jak i Senat. Wprawdzie marszałek Grodzki nie wierzy, by „senatorowie większości senackiej ulegli prymitywnym próbom przekupstwa; to autorytety w swoich środowiskach i myślę, że nikt z nich nie chce kończyć kariery „w odium zdrajcy”, ale pan Pęk nie traci optymizmu. Wydaje się, że nie do końca opozycja może być pewna jeśli chodzi o senatorów KO,  Roberta Dowhana,  byłego prezesa klubu żużlowego Falubaz Zielona Góra i Władysława Komarnickiego, który jest prezesem Stali Gorzów Wielkopolski. Komarnickiego już kuszono teką ministra sportu, ale na szczęście, bezskutecznie. Jeśli jednak teraz obu senatorom zaproponuje PiS sporo gotówki na działanie ich ukochanych klubów, to co wygra? Miłość do klubu czy do demokracji? Jedno jest pewne, jeśli faktycznie PiS podejdzie do sprawy bardzo ambicjonalnie, to politycy tej partii nie dadzą za wygrane. Będą ryć, szukać haka, kusić i liczyć na to, że w końcu któryś z senatorów się złamie i wreszcie będzie tak jak w ich mniemaniu być powinno. Sejm w ich rękach, Senat w ich rękach i pełnia szczęścia…
Tamara Olszewska. Źródło: wyborcza.pl
- A co tam „odium zdrajcy”, jak na koncie w banku przybędzie kilka milionów złotych!?
- A to dopiero początek, wkrótce Kaczyński przejmie całkowicie władzę, i nie odda jej przez najbliższe 20 lat!? No a wtedy......dzień będzie się zaczynać się od modlitwy o pomyślność, potem praca za bóg zapłać, msza dziękczynna, umartwianie, wypominki, spanko i abarotno świątek, piątek i niedziela. Niestety wtedy będzie już za późno by myśleć o swojej godności, prawach.

29 07 2020 Posłowie PiS ze Śląska i związkowcy złamali Sasina.
Trzeba przyznać, że sytuacja rozwija się niezwykle dynamicznie. Najpierw obóz rządzący przez minione lata zapewniał górników, że mogą spać spokojnie, bo Polska węglem stała, stoi i stać będzie. To stanowisko podtrzymywał też pan Duda w swej kampanii prezydenckiej. Teraz jednak, gdy opadł kurz bitewny, nagle Sasin wyskakuje z propozycją zamknięcia kilku kopalń, wstrzymania tzw. czternastek i uzależnienia systemu wypłacania pensji od kondycji finansowej spółki. Plan naprawczy przedstawiony został grupie 20 posłów PiS z województwa śląskiego i trzeba przyznać, że spotkanie to było niezwykle burzliwe. Pojawił się na nim zarówno Sasin, jak i prezes PGG, Tomasz Rogala. Politycy struktury regionalnej ostro sprzeciwili się planowanym zmianom i jak powiedział w rozmowie z Onetem, Jerzy Polaczek, „zarys założeń krótkoterminowych, kilkuletnich z perspektywy PGG, który został wczoraj zaprezentowany, jest w mojej ocenie nie do zaakceptowania”. Również związkowcy odrzucili ten plan naprawczy i co się dzieje? Sasin wycofuje się raczkiem i zmienia strategię. Nie będzie już trzymał się twardo rządowej koncepcji, ale zgadza się na powołanie specjalnego zespołu, który do września ma zaproponować swoje rozwiązania dla Polskiej Grupy Górniczej.
Jak słusznie zauważył jeden z internautów, sprawa „rozejdzie się po kościach. Lokaj Kaczyńskiego mówił przecież na Śląsku, że „wyngla mamy na dwieście lat”. A co kopidołów obchodzi, że wydobywają węgiel najdrożej na świecie, do tego jest marnej jakości, nikt go nie chce kupować, na hałdach leżą miliony ton, na świecie jest gwałtowny odwrót od tego paliwa, ale kopidoły muszą dostawać czternaste, piętnaste pensje, barbórkowe, ołówkowe, wczasowe, deputaty węglowe i HGW co jeszcze, bo im się po prostu należy”.
Źródło: gazeta.pl
- Polski węgiel się hałduje, a rosyjski importuje, tak wygląda po polsku niezależność energetyczna!
Ten rząd woli sprowadzać bezcłowy węgiel z Rosji, Ukrainy niż zrezygnować z narzucanych na polski węgiel wysokich podatków i opłat!? Morawieckiemu zależy by polski węgiel był dużo droższy od tego importowanego, widocznie ma w tym prywatny interes!? Na węgiel nałożono ponad 120 podatków i opłat, na dodatek eksploatowane są tylko zasiarczone pokłady węgla o najgorszej jakości. Ktoś planuje kupić polskie kopalnie za przysłowiową złotówkę, dając pod stołem dużą łapówkę!?
- Akcja Polaku nie płacz nad zamykanymi kopalniami węgla! Nie było Solidarność, nie było Balcerowicza, Rostowskiego, Morawieckiego mieliśmy najtańszy węgiel na świecie!? W Polsce zamyka się kopalnie, a produkcja węgla na świecie stale rośnie. Chiny, Indie, Indonezja zwiększają wydobycie, w najbliższych latach rozpocznie działalność ponad 300 nowych kopalń!? No to już wiemy dlaczego w Polsce mamy smog i śmierdzące powietrze!? 
28 07 2020 Smutna była ta Msza.
W lubelskiej katedrze 26.07.2020 r. odprawiona została uroczysta Msza św. z okazji 40 rocznicy powstania „Solidarności”. Piękna uroczystość. Ważne słowa. Obecność Premiera. Sentyment… i nic więcej.
Przyszedł stan wojenny, potem kolejne „Solidarności”, okrągły stół i wyprzedaż majtku narodowego. Nie zdołaliśmy uchronić ani zakładów lotniczych w Świdniku, ani żadnej stoczni, ani również innych większych zakładów, w których organizowano strajki – pozostały jedynie kopalnie.....
Podczas Mszy, z coraz większą siłą do świadomości dochodziła brutalna prawda, że „Solidarność” nie jest już w stanie poruszyć w nas właściwej struny, że niepodległą II RP zakopała komuna i jest nam z tym dobrze, że tradycyjne elity nie są już nam potrzebne, że historia Polski przeżywa powszechny brak zainteresowania, że Powstanie Warszawskie umrze wraz z ostatnimi bohaterami,....
Więcej na podstronie Aktualności

28 07 2020 I już po wyborczej obietnicy. Nie będzie podwyżki pensji minimalnej do 3 tys. zł brutto.
Podwyżkę od przyszłego roku zapowiedział w trakcie ubiegłorocznej kampanii parlamentarnej Jarosław Kaczyński, ale rzeczywistości nie udało się nagiąć do jego wizji.
Dostaliśmy nieoficjalnie informacje, że nowa płaca minimalna wynieść ma 2716 zł brutto. Jeśli taka ostatecznie propozycja padnie, nie będzie naszej zgody – uprzedza Andrzej Radzikowski, przewodniczący OPZZ. – Dlaczego?....
Więcej na podstronie Aktualności

28 07 2020 „Dobre, bo polskie”? Nasze testy na koronawirusa zalegają w magazynach.
W kwietniu PiS-owski rząd odtrąbił kolejny „sukces” w walce z koronawirusem. Ogłoszono wówczas opracowanie pierwszego polskiego testu na tę chorobę. „Państwowy Zakład Higieny kowalidował polski test na koronawirusa jako 100% skuteczny” – przechwalał się Jarosław Gowin z Porozumienia. Przywołany polityk obiecał, że test uratuje życie wielu Polakom. Czy tak się stało? Produkcja opracowanego przez naukowców z Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN testu trafiła do firmy  Medicofarma. Przypomnijmy, że na stworzenie w/w testu instytut PAN otrzymał kwotę 15 mln zł. Decyzję o przyznaniu pieniędzy podjął Jarosław Gowin. Przedsiębiorstwo, jak zapewniają jego pracownicy, wyprodukowało 150 tys. testów. Pod koniec lipca trafiły do przetestowania w państwowych i prywatnych laboratoriach. Testy te nie zostały jeszcze wykorzystane w praktyce i zalegają w magazynach. Medicofarma zapewnia, że zaoferowała już Ministerstwu Zdrowia dostawy testów. Urzędnicy nie odpowiedzieli jednak na ofertę złożoną przez polskie przedsiębiorstwo. Szkoda, bo zaczęło ono produkcję nowych i bardziej precyzyjnych testów – ich cena powinna być mniejsza niż innych tego typu produktów dostępnych na rynku. Cóż, resort najwidoczniej nie jest zainteresowany ich kupnem. Lepsze chińskie… Gospodarność w naprawdę „socjalistycznym” wydaniu. - To już oficjalna informacja: Państwowy Zakład Higieny kowalidował POLSKI TEST NA KORONAWIRUSA jako 100-procentowo skuteczny! W przyszłym tygodniu wyprodukowanych zostanie pierwszych 150 tysięcy. Ten test uratuje życie wielu z nas i pozwoli szybciej uruchomić polską gospodarkę. — Jarosław Gowin
Źródło: money.pl
Rządowe melepety. Nic dosłownie nic nie potrafią załatwić od początku do końca. Jedno co potrafią to brać kasę za nic.- Marek Marctime

28 07 2020 Zaprzysiężenie Andrzeja Dudy na prezydenta w okrojonym składzie?
Już tylko kilka dni i Andrzej Duda zostanie zaprzysiężony na Prezydenta RP. Wydaje się,  że pan Duda i jego obóz polityczny zupełnie nie przejmują się tym, jak do zwycięstwa w ogóle doszło. A co tam ten totalny bałagan z wyborami korespondencyjnymi dla Polonii, z uczynieniem z Telewizji Publicznej tuby propagandowej, zaangażowanie rządu w kampanię swego pupila, złamanie wszelkich możliwych zasad, które pozwoliłyby uznać wybory za w pełni transparentne i uczciwe. Ech, to wszystko nieistotne. Ważne, że 6 sierpnia Andrzej Duda złoży przysięgą przed Zgromadzeniem Narodowym  i przez kolejne 5 lat będzie udawał suwerenną, niezależną, oddaną całemu narodowi, głowę państwa. Jedną z osób, która już dzisiaj poinformowała na Facebooku, że nie zamierza przybyć na  zaprzysiężenie Dudy jest senator Wadim Tyszkiewicz. Jak twierdzi, sumienie nie pozwala mu wziąć udziału w tej imprezce, a w ogóle to „nie ma takiego obowiązku. Z mojej strony to żadne ‚bohaterstwo’. I tak się wszyscy nie zmieszczą na sali sejmowej przy zachowaniu norm bezpieczeństwa związanych z koronawirusem. Więc niech w tym wydarzeniu biorą udział ci, którzy uważają Andrzeja Dudę za swojego prezydenta i ci, którzy uważają, że te wybory były uczciwe i demokratyczne. Ja się do nich nie zaliczam”.
Ciekawe, ilu oficjeli pójdzie śladem Tyszkiewicza i odpuści sobie tę farsę…
Źródło:wp.pl
- Na tym pisowskim oszukańczym spędzie nie powinno być nikogo z opozycji. Niech sami świętują nieuczciwie przeprowadzone wybory. To wielkie oszustwo.
- Przecież miało być na Narodowym. I nie tylko przed połączonymi obiema Izbami Parlamentu, ale także przy całym Episkopacie i ponad 1000-u zagranicznych dyplomatów, którzy mieli dostać „zaproszenia” z obecnością obowiązkową! Przecież świat musi złożyć hołd Dudzie.

28 07 2020 Wytyczne GIS. Na jakich zasadach dzieci wrócą do szkoły?
Wczoraj pisaliśmy o tym, że jeśli dzieci mają wrócić do szkoły 1 września to one i ich rodzice dowiedzą się o tym fakcie tydzień lub dwa przed terminem. Dzisiaj wiemy już na jakich zasadach ten powrót prawdopodobnie się odbędzie. Wstępne założenia GIS wyglądają…no właśnie, jak wyglądają: ciekawie, niepokojąco, odważnie, bezmyślnie? Prosimy o Państwa komentarze w sprawie planów GIS dotyczących zasad funkcjonowania szkół po 1 września. Przede wszystkim dzieci nie będą zobowiązane do noszenia maseczek i rękawiczek na wszystkich lekcjach, zniknie obowiązek powszechnego mierzenia temperatury przed wejście do szkoły – czytamy na rmf24.pl. W panach Inspektoratu mówi się o: „większej liczbie lekcji na świeżym powietrzu” a także: „o częstym myciu rąk, wietrzeniu sal po każdych zajęciach”.
Dzieci będą zakładały maseczki w przypadku gdy będą gromadziły się w większej liczbie np. w trakcie szkolnych apeli. Do obowiązku szkoły będzie należało błyskawiczne powiadomienie rodziców o infekcji dziecka. Jan Bondar rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego: „Taki uczeń powinien zostać odizolowany i rodzic powinien go odebrać ze szkoły. Powinna być gorąca linia z każdym rodzicem”. Jeśli dziecko zakazi się koronawirusem to dyrektor szkoły w porozumieniu z powiatowym inspektorem sanitarnym podejmą decyzję o zamknięciu szkoły i przejściu na zdalny system nauczania. Ponadto rzecznik GIS kategorycznie zastrzega, że koniec przychodzenia do szkoły z przeziębieniem. Infekcje muszą być przechorowane w domu: „To co jest nagminne, to co było nagminne w poprzednich latach to to, że ludzie z infekcją szli do pracy, czy do szkoły. To będzie element najtrudniejszy”.
Starsi nauczyciele (po 50 roku życia) nie będą pracować na świetlicach ani dyżurować na korytarzach w trakcie przerw. Będą zobowiązani do noszenia maseczek i rękawiczek.
Źródło:rmf24.pl
Szkoły i nauczyciele są niepotrzebni, wystarczą lekcje w telewizji!? A tak po prawdzie demokracja i przymus nauczania to, aż kuje w oczy!? Jeszcze na dodatek wystawianie ocen. To już absolutny absurd. A precz z tym komunistycznym anachronizmem.

28 07 2020 Trzaskowski spotka się z Dudą.
Wszyscy pamiętamy jak po zamknięciu urn wyborczych 12 lipca Andrzej Duda zaprosił swego rywala do złożenia wizyty w Pałacu Prezydenckim. Rafał Trzaskowski delikatnie acz stanowczo odmówił. Zbyt wiele kontekstów mogło towarzyszyć takiej wizycie. Przede wszystkim Trzaskowski miał pełne prawo liczyć, że ostateczne wyniki głosowania będą dla niego korzystne. Poza tym, zaproszenia składane z zaledwie dwugodzinnym wyprzedzeniem to przejaw, delikatnie mówiąc, braku kindersztuby. Urzędujący prezydent powtórzył swój gest w stronę prezydenta stolicy i tym razem reakcja była odmienna: „Otrzymałem zaproszenie od prezydenta Dudy na czwartek rano i oczywiście skorzystam z tego zaproszenia. Zwłaszcza że jest to dzień przygotowań do rocznicy Powstania Warszawskiego. Będę się też z prezydentem widział w Muzeum Powstania i liczę na konstruktywną rozmowę”– podaje portal wp.pl. Panowie spotkają się więc dwukrotnie. Najpierw o 9.30 w Pałacu Prezydenckim a później o  11.00 w muzeum Powstania Warszawskiego gdzie wspólnie podejmą Powstańców Warszawskich. Rafał Trzaskowski proszony o komentarz powiedział: „Liczę na konstruktywną rozmowę”. 
„Z nieoficjalnych ustaleń reportera RMF FM wynika, że Rafał Trzaskowski pójdzie na to spotkanie sam, bez żony i dzieci, mimo że pierwotne zaproszenie do Pałacu Prezydenckiego 12 lipca było skierowane do całej rodziny Trzaskowskich”
– czytamy na rmf24.pl. Tego rodzaju gesty potwierdzają starą prawdę o politykach i konieczności posiadania przez nich grubej skóry. W niespełna trzy tygodnie po wyborach zapomnieć wszystko co się słyszało na swój temat w trakcie kampanii wyborczej??? Okazuje się możliwe. A może to tylko ustawka dla mediów?
Źródła:wp.pl, rmf24.pl
Z forum: Panie Prezydencie Trzaskowski, w jakim charakterze Pan tan będzie ? Czy idzie Pan jeszcze raz z gratulacjami, publicznie wyrazić akcept tej „prezydenturze Dudy” ? Mimo przekrętów w głosowaniach w DPSach, mimo celowych ograniczeń i trudności w głosowaniach za granicą i straconych na Pana głosów, mimo nierównej kampanii wyborczej, faworyzującej Dudę,gdzie pisowska telewizja starała się jak mogła Pana zniesławić, zniszczyć ? I na koniec, mimo notorycznego, bezczelnego łamania Konstytucji w minionej kadencji. Liczy Pan, że coś się zmieni, że Duda nagle zapałał sympatią do opozycji, że przejrzał na oczy, że stanie się nagle legalistą, ? Otóż nie, on po prostu zastawił pułapkę na Pana, chce to spotkanie wykorzystać dla własnych celów. A tak prawdę mówiąc, to przecież nie on, ale Kaczyński to wymyślił. Da się Pan oszukać i wykorzystać ? Bo to spotkanie nie jest Panu do niczego potrzebne, a wiele Pan może stracić w oczach swoich sympatyków.

28 07 2020 Rozbicie dzielnicowe. PiS rozważa dwa warianty podziału Mazowsza.
PiS ma dwa pomysły na rozdzielenie województwa mazowieckiego . Ustawa w tej sprawie, według polityków, ma przejść przez Sejm jeszcze tego lata. Pierwszy, „miękki” pomysł, zakłada, że z województwa mazowieckiego zostanie wydzielony obszar miasta stołecznego Warszawy i graniczących z nim powiatów. Przy takim obrocie sytuacji działać będzie rada miasta i nowa rada metropolitalna – ta druga będzie odpowiadać prawnie zwykłemu sejmikowi wojewódzkiemu. Przy „miękkim” wariancie prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski (KO) będzie równocześnie marszałkiem nowego obszaru.  „Twardy” pomysł natomiast oznacza podział mazowieckiego na 2 województwa. Wówczas powstaną województwo mazowieckie i województwo warszawskie. Oznacza to przyśpieszone wybory do sejmików (warszawskiego i mazowieckiego) na jesieni bieżącego roku. Rozwiązanie te wydaje się dość kontrowersyjne, ponieważ w najbliższych miesiącach najprawdopodobniej doświadczymy drugiej fali epidemii COVID-19. Zmiany administracyjne PiS, nazywane przez internautów „rozbiciem dzielnicowym”, zostały już gremialnie skrytykowane przez przedstawicieli demokratycznej opozycji.
„PiS znów chce majstrować przy kwestii podziału Mazowsza i podziału administracyjnego Polski w ogóle. Znów słyszmy o planach rozbicia województwa mazowieckiego (…), a prezes Kaczyński sygnalizuje nawet, że Polska powinna powrócić do podziału na 49 województw. Z jednej strony nic nie powinno już ze strony tej władzy zaskakiwać. Z drugiej – autentycznie zdumiewa, jak PiS, czyli partia, która jednoznacznie deklaruje się jako antykomunistyczna, robi ze współczesnej Polski pokraczną rekonstrukcję słusznie minionego systemu” – ocenił Trzaskowski. Co o tym myślicie? Czy Kaczyński chce iść w stronę… Bolesława Krzywoustego?
Źródło: gazeta.pl
No a jak zaczną już dzielić to będzie 100 albo i więcej województw!? W byłych 49 województwach stoją jeszcze pałace po KW PZPR, wystarczy je tylko adaptować, i będziemy mieli KW PiS!?
Z forum: - Dziura budżetowa w NFZ, ogromne manko w ZUS, spłata długu Sasina, plan "naprawczy" dla Śląska, podział Mazowsza i być może wyb.prezyd.W-wy, pieniądze z FR które premier okroi, dla niepokornych samorząd. Rewolucje PiSowskie, na jesień wyjdą nam bokiem. Niestety, prawym i lewym!
- Wczoraj słuchając Radio Zet i sondy ulicznej na ten temat (Za/Przeciw podziałowi), najbardziej spodobała mi się jedna odpowiedź pewnej obywatelki. Odp. " ... Dla PIS-u pewnie to dobre, ale dla normalnych ludzi pewnie nie ... " 
27 07 2020 Górnicy pójdą na Warszawę!? Rząd może pozbawić pracy nawet 50 tys. z nich.
Minister Jacek Sasin (PiS), według redaktorów Onetu, jedzie jutro na Górny Śląsk. Na miejscu ma ogłosić plan naprawczy dla Polskiej Grupy Górniczej (PGE), obejmujący m.in. pomysł zlikwidowania kilku kopalń.
Sukces Morawickiego to zwiększenie importu węgla z 20 mln ton w tamtym roku do 40 mln w tym!? Dla kogo Mateuszku pracujesz, dla Putina!?
Kupuj polskie produkty to najnowsze hasło pisuarów, no i to widać i to słychać!? Nie potrafię zrozumieć jak Morawiecki mógł wygrać wybory na Śląsku!? Musieli wyniki sfałszować!?
Z jednej strony się cieszę, że tani ruski węgiel płynie szeroką rzeką do Polski!? A z drugiej strony żal mi zamykanych polskich kopalń!?
Więcej na podstronie Aktualności

27 07 2020 Czy rekonstrukcja rządu rozwali koalicję Zjednoczonej Prawicy?
Najpierw PiS zdecydowało się na rozdzielenie ministerstw, co w przekonaniu tej partii, miało pomóc w lepszym zarządzaniu państwem, a teraz wycofuje się z tej decyzji i przed nami rekonstrukcja rządu, oparta na ponownym połączeniu resortów.
"Rzeczpospolita" informuje, że liczba ministerstw ma ulec zmniejszeniu. PiS mówi nawet o redukcji do 11-12 silnych resortów w miejsce obecnych 20.
Rekonstrukcja rządu skończy się jak zwykle zamiast odchudzania, będzie wielkie żarcie, czyli zwiększona zostanie ilość stołków!? Morawiecki musi odejść, bo nas do końca zakłamie, i ograbi!?
Więcej na podstronie Aktualności


27 07 2020 Szydło w partyjnych kłopotach?
Andrzej Duda wygrał wybory jednak zdaniem niektórych zwycięstwo nie przyszło tak łatwo jak się tego spodziewano.  Czas kampanii nie jest dobrym momentem do rozliczeń. Kiedy jednak przysłowiowy kurz zaczyna opadać to sprawy zaczynają przybierać zupełnie inny obrót.  Na cenzurowanym, wszystko na to wskazuje, znalazła się szefowa rady programowej w kampanii, walczącego o reelekcję, Andrzeja Dudy. Jak czytamy na stronach www.se.pl: „Mimo ważnej funkcji, wielu obserwatorów sceny politycznej ma wrażenie, że była premier była niewidoczna podczas walki o głosy wyborców. Niektórzy sugerowali, że Szydło została schowana… do szafy”. Politolog prof. Bartłomiej Biskup pytany na tę okoliczność przez portal dorzeczy.pl stwierdził: „Jeżeli chodzi o rozliczenie, to myślę, że powinniśmy zadać sobie pytanie: gdzie w tym okresie była Beata Szydło?”  Dalej naukowiec przyznaje, że autorka najlepszych wyników wyborczych jest gwiazdą wśród zwolenników PiS-u. Zasugerował jednak, że trudno było się dopatrzeć „zblokowanego” i przekonującego poparcia działaczy partii Kaczyńskiego w trudnej kampanii prezydenckiej: „Chociaż nikt nie powiedział oficjalnie, że nie popiera jego kandydatury”. W 2015, zdaniem bardzo wielu polityków PiS, to Beacie Szydło Andrzej Duda zawdzięczał pokonanie Bronisława Komorowskiego. W polityce 5 lat to jednak wieczność. Noszonej w owym czasie na rękach i wychwalanej pod niebiosa Szydło teraz przepowiada się raczej partyjne baty. Otwartym pozostaje pytanie: czy to jej się po prostu należy?
Źródło:se.pl
Z forum: - Szydło ma PRZECHLAPANE?! Rozliczenia w PiS. Będą DRAKOŃSKIE kary?
Pojawiają się głosy, że w chwili próby zawiodła Szydło. Czy była premier ma już przechlapane? Jeden z dobrze zorientowanych w kulisach polskiej polityki politologów nie ma wątpliwości, że Szydło nie stanęła na wysokości zadania.
- Dajcie kobiecinie spokój. Pewnie, jako dobra babcia, dziecinę swego synka, eks-księdza, niańczyła i nie miała czasu na lansowanie Dudusia (czy jak mu tam?) 

27 07 2020 Pełzający zamach stanu? PiS wyciąga ręce po Senat.
Senator PiS Marek Pęk gościł wczoraj w jednym z programów w TVP Info. Parlamentarzysta mówił o obecnym układzie sił w wyższej izbie parlamentu, która na ten moment zdominowana jest przez przedstawicieli demokratycznej opozycji. Wszystko może jednak zmienić się już w najbliższych dniach, ponieważ PiS prawdopodobnie prowadzi negocjacje w celu przejęcia do siebie kilku senatorów. Pęk przyznał, że „większość senacka (opozycyjna – przyp. red.) jest krucha”. „Jeszcze dwóch senatorów – obecnie senator niezależna Lidia Staroń w większości zgadza się z nami – i układ sił może się zmienić. Będziemy się teraz bacznie przyglądać całej sytuacji” – dodał członek Zjednoczonej Prawicy. Prawicowiec odniósł się w ten sposób do wypowiedzi Tomasza Grodzkiego (KO). Marszałek Senatu przekonywał, że raczej nierealna jest groźba zdrady senatorów. „Senatorowie są wybrani w okręgach jednomandatowych, mają zobowiązania wobec swoich wyborców i myślę, że nikt nie chce kończyć kariery w odium zdrajcy” – ocenił. PiS ma 48 senatorów, co oznacza, że zdobędzie większość, jeśli przejmie 3 nowych. Nie można wykluczyć, że prawicowcom uda się przejąć któregoś z senatorów z Koalicji Obywatelskiej, PSL-Koalicji Polskiej, Lewicy lub niezrzeszonego w partii. Taki rozwój sytuacji umożliwi PiS przejęcie niemal pełnej władzy w Rzeczpospolitej. Prawicowcy będą mieli wówczas do dyspozycji prezydenta, Sejm i Senat – ostatnim krokiem do objęcia rządów absolutnych będzie już tylko likwidacja samorządów. Wówczas III RP może być tylko naszym wspomnieniem z przeszłości…
Źródło: wyborcza.pl

27 07 2020 Zjednoczona Prawica nie potrzebuje konwencji stambulskiej, bo sama potrafi zadbać o swoich obywateli.
Wiceminister sprawiedliwości, Michał Wójcik, wyjaśniał w „Gościu Wydarzeń (Polsat News), dlaczego obóz rządzący chce się wycofać z konwencji stambulskiej. Według Wójcika, konwencja jest nam zbędna, bo przecież „my mamy bardzo dobre ustawodawstwo, które chroni prawa kobiet oraz wszystkich osób, w stosunku do których stosowana jest przemoc”. Do tego, już niebawem wejdzie w życie ustawa antyprzemocowa i to wystarczy.
Konwencja stambulska jest nie do zaakceptowania ze względu na swoją „wartość ideologiczną”. Co jest „ciosem w polski porządek prawny”. Polskie spojrzenie na świat jest zupełnie inne niż tych, co to konwencję opracowali i podpisali. Jest kobieta, jest mężczyzna i tyle, a mówienie o jakiejś trzeciej płci. Uwarunkowanej nie biologicznie, ale tylko kulturowo i społecznie to nic innego jak „uderzenie w instytucję rodziny i małżeństwa”.
Kolejny już raz Zjednoczona Prawica pokazuje, że wszystko wie najlepiej, ma patent na jedyną prawdę i nie da sobie wmówić, że białe jest białe, a czarne, czarne. Trudno nie zgodzić się z jednym z internautów, który pisze, że „Wg ministra to mózg nic z tym nie ma do czynienia, ot taki nieważny organ. Będzie dla niego nowiną ze właśnie mozg decyduje jak zachowywać się i czasem jest to niezgodne z tym co można zobaczyć gołym okiem.
Oczywiście minister tez uważa ze ziemia jest płaska (no bo nie widać ze kulista), ze demony zamieszkują ludzi (no bo mózg to taki nieważny organ), ze złe powietrze jest przyczyna chorób (bo można powąchać a bakterii i wirusów to nie ma bo nie widać) etc. To już nie jest głupota to zwykłe nieuctwo. Jak w serialu Czarnobyl: “tak pracowałem na taśmie w fabryce butów ale teraz to ja jestem boss” partyjniak ignorujący naukowca ostrzegającego go przed katastrofą (…)”.
Źródło: wprost.pl
To nie mieści się w głowie wypowiadać konwencję tylko dlatego, że autorami jej nie są Kaczyńscy, jest śmieszne i niepoważne!?
Z forum: Jest lepiej : - Zjednoczona Prawica wkrótce nie będzie też potrzebowała Unii Europejskiej. Sama zadba o interesy swoich obywateli. Jedna prawica, jeden naród, jeden prezes. ! Uraaaaaaa !
- art. 21 konwencji nakłada na państwo- sygnatariusza obowiązek aktywnej pomocy prawnej ofierze przemocy wobec sprawcy w pozwach cywilnych (np. o odszkodowanie, zakaz zbliżania). Obecnie polskie prawo tego nie przewiduje, a ofiara sama musi wynająć i opłacić sobie adwokata.

27 07 2020 PiS nie zasypiał gruszek w popiele obiecując swoim samorządowcom większą kasę.
Ważna wiadomość dla samorządów, zwłaszcza tych, wspierających PiS. Od dzisiaj można starać się o dofinansowanie z Funduszu Inwestycji Lokalnych na takie inwestycje jak np. remonty szkół, inwestycję w drogi czy w kanalizację. „Gazeta Wyborcza” zwraca uwagę na podział proponowanych środków na dwie części. I tak, pierwsze 6 mld. zł już rozdzielono. Największy strumień pieniędzy trafia do powiatów, małych miast i gmin. Śmiało można zauważyć, ze na tym rozdziale środków skorzystają te samorządy, które sprzyjają PiS-owi. Czyżby to tylko taki zbieg okoliczności?
Mało tego, niezwykle ciekawe wydają się kryteria przydziału pieniędzy z drugiej części, a właściwie ich brak.  Na chwilę obecną wiadomo tylko, że decyzję o tym, komu i ile dać, będzie podejmował osobiście pan premier po konsultacji z komisją, składającą się z …ministrów. Dla Andrzeja Porawskiego sprawa jest jasna. „To będzie rozdawanie pieniędzy po uważaniu” czyli zyskają gminy zarządzane przez zwolenników PiS, a pozostałe zapewne będą musiały obejść się smakiem i tylko popatrzeć, jak ładny jest kształt prostego zera. Podobną taktykę zastosował obóz rządzący ze wsparciem z Funduszu Dróg Samorządowych, więc trudno i teraz czuć się zaskoczonym. No cóż, rząd obiecał i dotrzymuje słowa. Dla naszych kasa, dla nie naszych figa z makiem i może to przekona społeczność lokalną, by w następnych wyborach postawiła na właściwego konia?
źródło: natemat.pl
PiS ma nowy bat na niepokornych samorządowców. Od dzisiaj krytycy rządu mogą być stratni finansowo.
24 07 2020 Jeden dzień z życia wykluczonej.
Dwa lata temu, dokładnie 15 sierpnia 2018 roku napisałam ten tekst......
Za chwilę władza zlikwiduje niezależne media i wolność w internecie. Za chwilę Ordo Iuris będzie nam dyktować, jak żyć, księża będą zaglądać nam do łózek i pod nie, partia rządząca położy łapę na wszystkich obszarach życia publicznego i tego naszego, nawet bardzo osobistego.....
Przerażająca wizja, ale czyż nierealna? Jeden dzień z życia „wykluczonej” (niedaleka przyszłość)
Godzina 8.30
Wstałam bo musiałam. Kolejny dzień do przeżycia – pomyślałam i aż mną zatrzęsło......
No proszę, jaka zmiana. Przez noc ktoś postawił obok mojego bloku kapliczkę Jarosława Kaczyńskiego. Stoi taka rosła i piękna, a przed nią kilkanaście rozmodlonych osób.....
Z zakupami przemykam szybko do domu. Tłumek pod kapliczką znacznie większy, a obok pojawiła się ławeczka z Ziobrą z gliny. Chciałam przysiąść, bo się zmęczyłam, ale usłyszałam – ta z blizną, sio…to miejsce tylko dla prawdziwych Polaków......
Godzina 24.00
Rozglądam się po mieszkaniu, które za chwilę, będzie włączone w program Mieszkanie Plus i przekazane w lepsze, pisowskie, ręce. Czy coś czuję? Nic… Już nic…
24 06 2018 Tak chamskiej i butnej władzy, takich obłudnych łgarzy na stanowiskach ministerialnych Polska nie miała nawet za komuny.....
Taką Nową Polskę według ewangelii Jarosława będziemy wkrótce mieli: msza, pomnik, praca, spowiedź, różaniec, spanko i od nowa, msza... Wkrótce w każdym mieście, na każdym osiedlu, w każdej wsi staną pomniki Śp Lecha i dopiero się narobi. Wyobraźcie sobie te tłumy z krzyżami, różańcami i pieśniami na ustach, na kolanach wędrujące przez całe miasto od świątyni do pomnika od pomnika do świątyni w wielkich procesjach. Więcej na podstronie Polityka
26 07 2020 Czy stać Polskę na Januszów Lewandowskich?
Przewrotne pytanie zważywszy, że sam J. Lewandowski jest współwinien (m.in. z L. Balcerowiczem) zniszczenia polskiej gospodarki w początkach lat 90-tych XX wieku....
Polski nie stać na tolerowanie takich indywiduum, takich niemalże zdrajców i współczesnych Targowiczan. Tacy Lewandowscy et consortes winni być już dawno skazani za zdradę stanu i osadzeni.....
Lewandowski pracował w PLO. Okres transformacji, 1989 – 1990 i bogate w sensie międzynarodowym, PLO nie miało już 174 nowoczesnych drobnicowców, kontenerowców, statków ro-ro, czy con-ro, tylko cztery takie sobie......
Więcej na podstronie Aktualności


26 07 2020 Czy Trzaskowski uratował "dobrą zmianę"?
Dość powszechnie opisuje się wybory prezydenckie jako "starcie gigantów", które nieznacznie wygrał jeden z nich. To oczywista nieprawda.....
Polska jest jednym z 5 krajów świata, gdzie istnieje placówka żydowskiej Ligi Przeciw Zniesławieniu. Ta organizacja jest oficjalnie uznana jako jeden z rodzajów sił zbrojnych Izraela mających na celu wychwytywanie zagrożeń dla interesów tego państwa i diaspory żydowskiej.....
W wyniku ustaleń okrągłego stołu pracę wychowawczą nad Polakami powierzono bardzo sprawnym fachowcom, których 30 letnia działalność przyniosła przerażająco skuteczne rezultaty. W 1992 roku na komunistów głosowało 20 procent Polaków – dziś "internacjonaliści proletariaccy" cieszą się poparciem niemal połowy elektoratu.......
Więcej na podstronie Aktualności

26 07 2020 Sprawa dramatu smoleńskiego zostaje wyjaśniona.
POlityczni terroryści wyszkoleni w GRU, służący w SB. To się nie skończy, dopóki choć jeden z nich będzie mieć jakikolwiek wpływ na polskie sprawy. Skoro już wiemy na 100%, że Tu154M w Smoleńsku został rozerwany na kawałki w wyniku eksplozji, należałoby się zapytać KTO podłożył bombę i KTO zdetonował ją w odpowiednim dla niego momencie? Czy Tusk i Kopacz mają coś do powiedzenia w tej sprawie? Czy można zapytać Tuska, co wie na temat zabójstwa najważniejszych ówcześnie ludzi w Polsce? Można czy nie? A może Tusk ma rosyjsko- niemiecki list żelazny i nie można? Pytam, bo nie wiem, co stoi na przeszkodzie, żeby zacząć drążyć temat? Przyczyną katastrofy polskiego Tu-154 w Smoleńsku był wybuch – powtórzył przewodniczący podkomisji smoleńskiej, wiceprezes PiS i były szef MON Antoni Macierewicz. Według niego ślady materiałów wybuchowych znaleziono na wewnętrznej stronie poszycia samolotu. Zdaniem A. Macierewicza eksplozja była efektem zamierzonego działania
Wybrane fragmenty z : https://niepoprawni.pl/blog/husky/sprawa-dramatu-smolenskiego-zostaje-wyjasniona
- Macierewicz to były mistrz w skokach do wody!? Dziś to mistrz w skokach do pustego basenu!?  Nic dziwnego że ma tak szalone wizje!?
- Na obiad w Smoleńsku przy suto zastawionym i zakrapianym stole miał czas, spędził przy nim kilka godzin, zamiast pojechać na miejsce katastrofy, a dziś mądruje się ten tchórz smoleński!? Później podpity szalał w pociągu wracając do Polski, kazał pozasłaniać okna, bo ponoć snajperzy na niego polowali, ba domagał się pociągu pancernego....!? A przecież mógł wrócić na miotle!?

26 07 2020 Neomarksizm, rewolucja i wojna ideologiczna, czyli UE według Waszczykowskiego. Coraz bliżej do POLEXIT-u!?
Politycy PiS od lat znani są ze swojego daleko idącego prawicowego radykalizmu. Teraz popis skrajności dał Witold Waszczykowski, który przedstawił swoją wizję UE. Roi się w niej od lewaków, komunistów, rewolucjonistów i polonofobów. Pretekstem do roztoczenia wizji wspólnoty był wywiad dla „Naszego Dziennika”. Katoliccy redaktorzy pytali polityka o ustalenia UE dot. przyszłego budżetu. Parlament Europejski chce zaostrzenia przepisów o praworządności, co może doprowadzić do dalszego osłabienia wpływów Polski Kaczyńskiego i Węgier Orbana.  Waszczykowski troskę o praworządność i przestrzeganie prawa przez państwa utożsamia z „wojną ideologiczną” prowadzoną przeciwko pobożnym prawicowcom. „W Europie toczy się wojna ideologiczna prowadzona przez kręgi lewicowo-liberalne, neomarksistowskie, wojna z ugrupowaniami, z rządami konserwatywnymi wyznającymi wartości, jak patriotyzm, rodzina, religia, wiara. Ta rewolucja kulturowa ma przeorać społeczeństwa i stąd mamy takie, a nie inne metody wywierania presji” – twierdzi były szef MSZ. W jego opinii w „różnych gremiach europejskich” ma miejsce „grillowanie” Polski. „Czyni się to z nadzieją, że dotrze to do ośrodków analitycznych określających ratingi czy ceny pożyczek, które zaczną rosnąć; że warunki ekonomiczne zmienią się na tyle, iż polskie władze nie będą mogły zapewnić rozwoju kraju i w ten sposób można będzie doprowadzić do upadku tego rządu” – kontynuuje polityk. „Dzisiaj mamy podobną próbę wykorzystania tego mechanizmu, czyli stygmatyzowanie, oczernianie kraju z nadzieją, że biznes uzna, iż nie jest to kraj stabilnej demokracji, stabilnego prawa, wart inwestowania, i że to się przełoży na oceny ośrodków analitycznych, ośrodków ratingowych, a to z kolei spowoduje wyższe koszty pożyczek. Jest to długa droga, ale tak wygląda wojna środkami ideologicznymi” – dodaje. W tej lewackiej krucjacie przeciwko Polsce, zdaniem PiS-owca,  uczestniczy też tzw. totalna opozycja i grupa „ideologicznych” polskojęzycznych europosłów.
Źródło: gazeta.pl 
25 07 2020 Edukacja czy indoktrynacja?
Ryszard Terlecki w wywiadzie dla TVN 24 powiedział, że należy przeprowadzić reformę edukacji. Nie ukrywał, co ma być jej celem: „Lepiej wyedukowani młodzi ludzie, będą chętniej głosować na PIS. Jestem o tym przekonany”.....
Rząd PiS chce wyhodować nowych obywateli. Wkrótce uczniowie w ramach zajęć z wychowania patriotycznego pojadą na wycieczkę szlakiem żołnierzy wyklętych, nauczą się strzelać, zamarzą o śmierci za ojczyznę.....
Więcej na podstronie Aktualności

25 07 2020 Jak przekonać młodzież do PiS-u.
Pisowscy mędrcy mają mnóstwo znakomitych recept. Młodzież na pewno będzie zachwycona....
…..trzeba przeprowadzić w edukacji reformę programową, żeby wytłumaczyć młodzieży, że PiS z panami Kaczyńskim i Terleckim to nie paździerz i obciach, lecz top trendy superhit niczym Taylor Swift.....
Od PiSu zalatuje naftaliną. Albo i czymś jeszcze gorszym, gdyby tak się do samego źródła zbliżyć. Ja to tam nic nie wiem, ale tak gadają. A niesłuchanie radia przez młodych potwierdzam.....
Więcej na podstronie Aktualności

25 07 2020 Cimoszewicz za kratami? Polityk może usłyszeć prokuratorskie zarzuty.
Prokuratura w Białymstoku, jak podaje „Super Express”, chce postawić zarzuty Włodzimierzowi Cimoszewiczowi – chodzi o sprawę wypadku z jego udziałem, który miał miejsce na krótko przed wyborami do Parlamentu Europejskiego w maju 2019 r. Polityk potrącił wówczas 70-letnią kobietę na przejściu dla pieszych. Były szef rządu RP, krótko po wypadku, przyznał, że nie był w najlepszym stanie. Mocno przeżywał informację o tym, że zachorował na raka (już jest zdrowy – red.). Prokuratur, pomimo tego, chce postawić mu zarzut… nieudzielenia pomocy kobiecie. Zarzut ten, w opinii samego Cimoszewicza, jest bardzo naciągany, ponieważ od razu pomógł on ofierze wypadku i nawet chciał ją zawieźć do pobliskiego szpitala. „Chciała wsiadać na rower i jechać do domu. Ja do tego nie dopuściłem” – podkreślił. Prokuratura, aby w ogóle móc postawić Cimoszewiczowi zarzuty, musi najpierw doprowadzić do uchylenia mu immunitetu posła Parlamentu Europejskiego. Głosowanie w sprawie uchylenia immunitetu będzie przeprowadzone przez europosłów, którzy, znając sprawę, raczej nie przychylą się do prośby prokuratury. Część internautów uważa, że nagłe wyciągniecie sprawy „z kapelusza” ma na celu przykrycie bieżących afer politycznych w wykonaniu prominentów partii rządzącej. Nie bez powodu prokuratura akurat teraz zajęła się rzekomymi przestępstwami Sławomira Nowaka – byłego ministra w rządzie PO-PSL Donalda Tuska.
Źródło: wp.pl
Od samego początku mówiłem, że to rowerzystka wjechała w auto, i jaki to ma związek z badaniami technicznymi samochodu!?
Z forum: Cimoszewicz zaraz po wypadku nie powiadomił policji ani pogotowia ratunkowego, tylko zawiózł kobietę do domu i nie wrócił już na miejsce zdarzenia. Jak się później okazało, 70-latka miała złamaną kość podudzia i otarcia skóry na rękach i głowie.

25 07 2020 Absolutne zmiany w NFZ. Wszystko zależy od woli prezesa.
Pod pretekstem walki z pandemią we wtorek rano PiS przedstawił sejmowej komisji zdrowia projekt uchwały o rewolucyjnych wręcz zmianach, wprowadzający do NFZ autorytarny system zarządzania.  W ostatniej chwili dorzucono jeszcze przepisy umożliwiające zwrot Poczcie Polskiej wydanych na majowe wybory 70 mln zł. Skupiając uwagę opozycji na tej poprawce, przepchnięto inne. „Te 70 milionów to betka w porównaniu z totalnym demontażem systemu opieki zdrowotnej, jaki funduje nam ta ustawa” – mówi Wyborczej.pl Andrzej Sośnierz, który jako jedyny z klubu PiS głosował w Komisji przeciw ustawie. Wg projektu nowej ustawy władzę absolutną w lecznictwie polskim sprawować będzie odtąd prezes NFZ, któremu będą podlegać ubezwłasnowolnieni dyrektorzy oddziałów wojewódzkich Funduszu. To prezes ma odtąd zatrudniać wszystkich pracowników, podpisywać wszystkie kontrakty, rozdzielać szpitalom fundusze czy np. decydować o refundacji leczenia zagranicą. To on będzie mógł decydować, któremu szpitalowi lub przychodni dać więcej, a gdzie dać mniej. Mało tego, tylko on będzie mógł własne decyzje kontrolować. Ponieważ nie ustalono kryteriów podziału funduszy,  można się domyślać, że np. województwa lub powiaty głosujące na PiS będą mogły mieć lepsze szpitale i lepszy dostęp do usług medycznych. Decyzje prezesa będą ostateczne, a odwoływać się od nich będzie można jedynie do sądu administracyjnego,  który wniesione sprawy może rozpatrywać jedynie pod kątem przestrzegania przepisów. „Te zmiany doprowadzą do centralizacji gorszej niż za komuny, bo nawet wtedy wojewodowie mogli podejmować decyzje na własną rękę” – mówi Sośnierz. Ostrzega, że centralizacja tak dużej ilości ośrodków lecznictwa doprowadzi do paraliżu decyzyjnego. Według PAP zmiany „Zakładają m.in. pionizację Narodowego Funduszu Zdrowia przez ujednolicenie sposobu funkcjonowania funduszu poprzez wprowadzenie zasady, w myśl której dyrektorzy oddziałów wojewódzkich realizują swoje zadania na mocy upoważnienia od prezesa funduszu”. Taki scentralizowany, całkowicie zależny od jednej osoby Narodowy Fundusz Zdrowia  wydaje się być modelem wzorcowym dla partii rządzącej. Pracownicy NFZ określają go krótko, jako „skok na kasę”. W przyszłym roku bowiem będą przyznawane nowe ryczałty szpitalom. Nam zaś pozostaje się jedynie cieszyć, że dzięki tej uchwale decydenci będą mogli zamawiać dla nas jeszcze więcej maseczek i respiratorów.
Źródło: koduj24.pl
Kiedy w Polsce zaczną funkcjonować przychodnie, szpitale, bo w tej chwili wpuszczają chorych jednymi drzwiami, by za chwilę wypuścić ich drugimi!? Skoro lekarzom nie chce się procować to pozamykać placówki służby zdrowia, a chorych na leczenie zagranicę wysyłać!?
Z forum: - "Prezes jak Bóg - Te 70 milionów to betka w porównaniu z totalnym demontażem systemu opieki zdrowotnej, jaki funduje nam ta ustawa – mówi Andrzej Sośnierz, który jako jedyny z klubu PiS głosował przeciw ustawie."
- No to się szykuje, że miejsca w szpitalach, dostęp do badań, etc. będzie tylko dla wyborców PiS. Reszta won! Głosujecie przeciwko jedynej słusznej partii? Chorujecie? To nie zasługujecie na leczenie: zdychajcie w męczarniach. Jak to już powiedział któryś z PiS-u przy okazji koronawirusa: „Społeczeństwo się odmłodzi!”. Tylko, że teraz do tego należy jeszcze dodać, że „partia w sposób naturalny wyeliminuje wyborców opozycji”.

25 07 2020 Nowe odkrycia Macierewicza.
Wyciągnięty po wyborach z szafy Antoni Macierewicz poinformował w telewizji Republika o najnowszych odkryciach swojej komisji. Okazało się, że na wewnętrznej stronie wraku znaleziono nie tylko ślady trotylu, ale też „RDX-u, materiału, który był używany i jest używany przez różnych lewackich i postkomunistycznych terrorystów, m.in. w zamachu na metro londyńskie, zniszczeniu domów przed II wojną czeczeńską w Rosji”. Powołuje się przy tym na wyniki badań przeprowadzonych przez laboratoria „jednego z naszych sojuszników” w NATO (bez określenia jego nazwy).
Wyjaśniając po kolei znaczenie użytych przez niego pojęć, przypominamy, że RDX, znany też jako hexogen (por. pl. Wikipedia.org oraz en. Wikipedia.org) stosowany był szeroko w czasie II wojny światowej, zarówno przez wojska alianckie, jak i niemieckie. Po wojnie stał się składnikiem semtexu, tzw. wybuchowego plastiku. Stosowali go terroryści różnego pochodzenia, od porywaczy samolotów po Al Kaidę, używano go także w Rosji.
Być może posługiwali się nim terroryści z RAF, czyli finansowanej przez NRD grupy Frakcja Czerwona Armia, rzekomo walczącej z kapitalizmem. Ponieważ nie uznawali oni filozofii marksistowsko-leninowskiej, komunistyczna propaganda określała ich wymyślonym przez siebie mianem lewactwo, w odróżnieniu od lewicy, za jaką uważali sami siebie. Podobnie nazywano współpracujące z nimi organizacje terrorystyczne, jak np. włoskie Czerwone Brygady.
Słownik PWN określa poglądy lewackie jako skrajnie lewicowe. Bazując na komunistycznym nazewnictwie, propaganda PiS już od dawna określa jako lewackie wszystkie poglądy odmienne od tych reprezentowanych przez rządzącą partię. W tym wypadku jest to określenie pejoratywne, lekceważące prawdziwe poglądy opozycji, zarówno konserwatywne, liberalne, jak i proekologiczne. Każdy odbiorca propaństwowych mediów wie już, że lewactwo to opozycja. Czy Macierewicz właśnie w tym znaczeniu użył tego określenia? Czy winą za katastrofę na lotnisku w Smoleńsku będzie teraz obciążał opozycję czy światowy terroryzm? Jak dodał, „ślady są dowodem obecności wybuchu, który zniszczył ten samolot, a eksplozja tego typu nie mogła być przypadkiem„. Jego słowa i użyte sformułowania zapewne też nie są przypadkowe.
Źródło: koduj24.pl
Macierewicz to były mistrz w skokach do wody!? Dziś to mistrz w skokach do pustego basenu!? Nic dziwnego że ma tak szalone wizje!?
Z forum: No i wylazł po wyborach karaluch z nory. 
24 07 2020 Wypowiedź U.von der Leyen o sankcjach. Koniec legend Morawieckiego.
No cóż, dziwna sprawa. Wygląda na to, że Mateusz się zakałapućkał i to nieźle.
Gdyby powiedział prawdę o tym, co podpisał i na co się zgodził - zdmuchnięty by został w try miga przez dzielnego Zbigniewa Zorro Ziobrę, który właśnie przed takim wpadnięciem jak śliwka w kompot ostrzegał dzień przed podpisaniem cyrografu przez Mateusza Twardowskiego z Mefistofelem Brukselskim.....
The Irish Times  opublikowało artykuł pod znaczącym tytułem: "Denerwuje, gdy Polska i Węgry ogłaszają zwycięstwo", zgodnie z myślą autorki można dodać: "zwycięstwo wyssane z palca".....
…..panowie Orban i Morawiecki, czas puszczania oka do swoich społeczeństw minął, czas sztubackich żartów o nieistniejącym zwycięstwie skończył się. Nie oszukujcie swoich narodów, weźcie się w garść, bo idą dla was ciężkie czasy... Koniec udawania głupiego. Są granice żartów.
Więcej na podstronie Polityka
24 07 2020 Chcesz się dorobić, idź w politykę.
„Polityka to misja”, „do polityki nie idzie się dla pieniędzy”, jakże często nasi parlamentarzyści przekonują nas, że tak właśnie jest. Czy rzeczywiście?.....
Nasi „najbiedniejsi” jeszcze nie tak dawno posłowie, teraz jeżdżą całkiem nieźle wypasionymi samochodami....
Więcej na podstronie Aktualności

24 07 2020 Rząd chce oszukać pracowników ws. płacy minimalnej? Antypracownicza gęba PiS.
Okazuje się, że prawica chce zamrozić wszystkie płace w budżetówce i zwiększyć płacę minimalną do zaledwie 2716 zł (wcześniej obiecywano wzrost do 3000 zł)....
…...zamiast dbać o jakość administracji, w tym o warunki pracy pracowników sfery budżetowej i samorządowej, premier grozi masowymi zwolnieniami.....
Więcej na podstronie Aktualności

24 07 2020 Lichocka odwołana z Komisji Kultury! Zadecydował głos oddany przez PiS-owca.
"Odwołanie Joanny Lichockiej z funkcji wiceszefowej sejmowej komisji kultury nastąpiło w wyniku problemów technicznych dwójki posłów PiS" - powiedziała Anita Czerwińska. "Będziemy rozważać wniosek o przywrócenie jej na to stanowisko" - dodała rzeczniczka PiS.
Więcej na podstronie Aktualności

24 07 2020 Czy w Zjednoczonej Prawicy nadszedł czas walki o stołki?
Po wakacjach PiS planuje rekonstrukcję rządu, ale wydaje się, że nie będzie to takie proste. Krąży plotka, że koalicjanci pana prezesa stracą po jednym resorcie. Puścił ją w świat marszałek Terlecki. W Polsacie News poproszono Jarosława Gowina o komentarz. Szef Porozumienia wydaje się nieco zdziwiony, bo przecież „nie ma żadnych tego typu uzgodnień. Nie ma zgody Prezydium Porozumienia. Ja przyjechałem tu z prezydium, gdzie udzielono mnie i innym negocjującym nową umowę (koalicyjną – red.) wyraźnych instrukcji. Te instrukcje nie przewidują możliwości zmniejszenia liczby resortów, które są w pieczy Porozumienia. Wiem, że analogiczne stanowisko zajmuje Solidarna Polska”. Słowa pana Terleckiego, Gowin traktuje jak wyrażenie prywatnej opinii, do której marszałek ma oczywiście prawo, jednak teraz najważniejsza jest dyskusja o opracowaniu planu działania na najbliższe trzy lata. Wiadomo, że przewiduje się zmniejszenie liczby resortów, ale obóz rządzący na pewno „nie pokłóci się o stołki”. Tyle pan Gowin, a co na te nowinki internauci? Piszą bez ogródek, „do nich nadal nie dociera, że kaczor ich wydyma, jeśli tylko będzie miał ku temu najmniejszą okazję. Tak jak suweren są niewyuczalni” czy też „Gowin jak zwykle, poszczeka, poszczeka a później podkuli ogon i zacznie się łasić do swojego Prezes Pana”.
Nie ukrywam, że i sama jestem przekonana, iż walka o miejsce przy korycie w ramach Zjednoczonej prawicy, będzie ostra. Gowina wielu chce ukarać za nieudane wybory 10 maja, a z kolei pan Ziobro już niejeden raz ujawnił, że jego ambicje polityczne sięgają bardzo daleko. Kto tu okaże się górą, czas pokaże. Źródło: natemat.pl
Gowin zostanie Rzecznikiem Praw Obywateli PiS, a Morawiecki stanie przed TS. I wilk będzie syty i owca będzie cała, a Zerro szpadę schowa!?
Z forum: „Prawdopodobna koalicja z PSL pozwoli PiS odzyskać Senat i sejmiki wojewódzkie”. A gdy dołączy jeszcze Konfederacja, a na pewno dołączy, jeśli PSL się zgodzi, to PiS uzyska większość konstytucyjną i zmieni sobie konstytucję. I mamy wtedy państwo wyznaniowe, na którym tak zależy kościołowi, jednopartyjne i na dziesiątki lat. Nie wygrzebiemy się z tego gówna przez wieki. Kaczyński wreszcie uzyska to, co chce: zapamięta go historia, jak z państwa demokratycznego powoli zmieniał państwo w kopię Polski Ludowej, jaka była pod rządami Stalina. Tylko, że teraz Polska będzie lennem Watykanu, a ten nie przepadnie po kilku dziesiątkach lat.

24 07 2020 Sejm obronił Sasina.
Kolejny już raz politycy Zjednoczonej Prawicy pokazali, że mają w nosie zdanie swoich kolegów z ław poselskich i twardo trzymają się swoich ustaleń. Przykładem przyjęcie ustawy o ochronie zdrowia w epidemii i po jej zakończeniu, w której…znalazł się zapis o rekompensacie dla podmiotów zaangażowanych w wybory 10 maja. Mimo że KO złożyła wniosek o odrzucenie tego projektu, on jednak przeszedł. Zagłosowało za nim 230 posłów, a 220 było przeciw. Co to oznacza? Rozwiązany zostanie problem zmarnotrawionych 70 mln zł, które wydano na organizację wyborów widmo, tych majowych. Jak wyjaśnia Tomasz Latos, „rekompensacie będą podlegały wyłącznie zasadnie poniesione koszty, związane bezpośrednio z realizacją polecenia premiera, o ile zostały one poniesione na zakup środków trwałych lub na wydatki, które jednocześnie nie mogą być wykorzystywane w bieżącej działalności. Wyjątkiem od powyższej zasady będzie sytuacja, w której podmiot poniósł koszty w wysokości przekraczającej cenę rynkową (a poniesienie kosztu w takiej wysokości było uzasadnione sytuacją faktyczną) – w tym przypadku rekompensata będzie obejmowała różnicę pomiędzy ceną faktycznie zapłaconą, a rynkową”. Tym sposobem Sasin może spać spokojnie, Poczta Polska dostanie co jej, Zjednoczona Prawica szczęśliwa bo rozwiązała problem, a ja tylko tak się zastanawiam, co można byłoby zrobić za te pieniądze.
Źródło: interia.pl
Z forum: Sejm uchwalił ustawę o ochronie zdrowia w epidemii i po jej ustaniu. Posłowie opowiedzieli się za rekompensatą w związku z organizacją wyborów korespondencyjnych. Opozycja zarzuca, że ta poprawka legalizuje 70 mln zł wydane na wybory, których nie było.

24 07 2020 Braun krytycznie o ponownym wyborze Kurskiego na prezesa telewizji publicznej.
Zarząd TVP poinformował dziś o wyborze Jacka Kurskiego na „nowego” szefa TVP. W specjalnym komunikacie obwieścił on, że roszada na tym stanowisku ma związek z urlopem i odejściem p.o. prezesa Telewizji Polskiej Macieja Łopińskiego. Kurski ma zastąpić Łopińskiego już od dnia 7 sierpnia bieżącego roku. Decyzję o „wyborze” Kurskiego ogłoszono odgórnie jeszcze przed spotkaniem RMN. Oznacza to, że podczas posiedzenia Rady Mediów Narodowych nie odbędzie się żaden konkurs, wysłuchanie kandydatów i dysputa pomiędzy członkami organu. Niecodzienny sposób działania Zarządu TVP ostro skrytykował Juliusz Braun. Dziennikarz, były szef KRRiTV (1999-2003) oraz prezes TVP (2011-2015) uważa, że decyzja podjęta przez Zarząd Telewizji Polskiej jest zupełnie niezrozumiała. „Jeśli zarząd jest wieloosobowy, to obowiązki przebywającego na urlopie pełni inny członek zarządu” – ocenił. „Co to za tryb „zostało powierzone”? – dodał. Braun obiecał, że podczas dzisiejszego spotkania RMN będzie próbował wyjaśnić sprawę. Jego zdaniem tak szybka decyzja jest przejawem wojny wewnątrz PiS. „Widać, że do ostatniej chwili były tam jakieś wojny, które skończyły się jakąś dziwaczną formułą. Żeby nie powołać na prezesa – ale żeby jednak Kurski tym prezesem był” – zauważył w rozmowie z dziennikarzami specjalista ds. mediów. Wskazał on też na to, że komunikat opublikowany przez Zarząd TVP jest nielogiczny, ponieważ z jego pokrętnej treści zupełnie nie da się wywnioskować, czy Kurski został prezesem na czas urlopu p.o. Macieja Łopińskiego, czy już na stałe.
Źródło: money.pl
Tak miało być! W prezencie ślubnym otrzymał TVP!?
Z forum: „Z dniem 07.08.2020 r., pełnienie obowiązków Prezesa Zarządu TVP zostało powierzone Panu Jackowi Kurskiemu.” - to tyle jeśli chodzi o wiarygodność i samodzielność prezydenta Andrzeja Dudy.
19 07 2020 Czy Trzaskowskiemu się uda?
Nie będzie łatwo utrzymać jedność między tymi, którzy na Rafała głosowali z przekonania, a tymi, dla których był on jedynie wyborem mniejszego zła.
…...deklarowane dopuszczenie opozycji do udziału w podejmowaniu ważnych decyzji, a nawet w rządach, skończyłoby się tak jak plan PZPR, który zakładał kontrolowany przez komunę współudział „Solidarności” w zarządzaniu krajem, a potem obarczenie jej odpowiedzialnością za gwarantowane niepowodzenia gospodarcze, co pozwoliłoby odbudować wiarygodność partii sprawującej kierownicza rolę.....
Trzaskowski nie odbierze Polakom 500 plus po to, żeby oddać je Żydom, tylko dlatego, że on już taki jest. Starym ludziom nie będzie już groziła przymusowa eutanazja, tylko umrą w biedzie,.....
Obecnie PiS jest po prostu uosobieniem wszelakiej polskości – i już. Wszystko, co obce, cudze, nie nasze, jest ze swej natury podejrzane i na ogół wrogie. Weźmy przykładowo takie media. Oto mamy w kraju publikatory publiczne, w pełni obiektywne, z wielkim wysiłkiem broniące Prawdy......
Coraz rzadziej mówimy o przekrętach PiS, choć nigdy dotąd nie bywało ich tak wiele i w takich rozmiarach.....
Nowa Solidarność z Balcerowiczem, Rostowskim, Sikorskim, Tuskiem.....być może z Frasyniukiem!? Dziękuję. Postoję! 
Więcej na podstronie Polityka
23 07 2020 Węgierska droga uzależniania mediów. Czy Polskę czeka to samo?
Politycy partii rządzącej znowu nawołują do repolonizacji mediów. Jak to wygląda na Węgrzech, czyli państwie, które w wielu wypadkach naśladujemy, opowiada portalowi Onet.pl ekspert polityki węgierskiej i redaktor naczelny serwisu kropka.hu, dr Dominik Hejj....
Na Węgrzech proces przejmowania mediów trwał parę lat. Najpierw stworzono nowe, narodowe media. Przedsiębiorcę, który to zrealizował, nagrodzono wygraną w przetargu na narodowe sklepy tytoniowe. Potem poleciała lawina: w 2016 r. zlikwidowano największą gazetę opozycyjną „Népszabadság”, a...
Więcej na podstronie Aktualności

23 07 2020 Ziobro mówi premierowi: sprawdzam!
Zbigniew Ziobro chce wiedzieć, co naprawdę wydarzyło się w Brukseli i z czym premier Morawiecki wraca. „Podtrzymujemy, jako Solidarna Polska, że wiązanie środków z kwestią praworządności jest dla nas wysoce niepokojące” – mówił w Polskim Radio minister sprawiedliwości. Wczoraj po południu na Nowogrodzkiej odbyło się spotkanie liderów Zjednoczonej Prawicy. Oponentów godzić musiał Kaczyński, który publicznie zbeształ lidera SP: „Wiem, że zdarzają się krytycy przyjętych rozwiązań, nawet w naszym obozie; chcę im powiedzieć, że bardzo się mylą”. Jak pisze Newsweek Polska, to wystarczyło, by Ziobryści spuścili z tonu, ale nie – aby zamilkli. Wprawdzie we wtorek Morawiecki wrócił triumfalnie z Brukseli, wołając, że UE nie ma możliwości powiązania funduszy z praworządnością w Polsce, nie wszyscy wierzą w jego słowa. W rzeczywistości przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel, zaproponował, by ew. zawieszenie wypłat środków UE było uzależnione od decyzji większości kwalifikowanej w Radzie UE. Tłumaczeniom Morawieckiego nie dowierza Zbigniew Ziobro. Nie przybył do Sejmu, by wysłuchać opowieści o tym, jak to premier wraca z tarczą z Brukseli. Na sali nie było też Jarosława Kaczyńskiego, który już nieraz musiał łagodzić konflikt miedzy szefem Solidarnej Polska a premierem. W Zjednoczonej Prawicy gotuje się i wszyscy czekają na spodziewaną rekonstrukcję rządu. Mówi się o sojuszu prezydenta Dudy z obecnym premierem i Jarosławem Gowinem przeciwko „zakonowi PC”, a przede wszystkim – przeciwko Ziobrze. „To jest walka o to, by Polska rozwijała się jak najlepiej” – tłumaczył w Super Expressie Michał Wójcik, wiceminister sprawiedliwości. To nie jest konflikt personalny, tylko konflikt o sposób zarządzania Polską i cenę naszej obecności w UE – podsumowuje sytuację Sławomir Neumann z PO. Solidarna Polska, jako najbardziej radykalna frakcja, gotowa jest doprowadzić do Polexitu, byle tylko przeforsować swoją „reformę” sądownictwa. Frakcja Morawieckiego z Gowinem, świadoma pustek w budżecie, nie chce zrywać z UE, a zwłaszcza z jej funduszami. Jarosław Kaczyński raz wspiera jednych, raz drugich. Człowiek o takim doświadczeniu wie doskonale, ile można wygrać na „wojnach na górze”. Pytanie tylko, czy Polska na tym zyska, czy straci.
Źródło: newsweek.pl

23 07 2020 PiS utworzy dwa nowe województwa? Partia chce podzielić Mazowsze.
„Dziennik Gazeta Prawna” pisze, że PiS jeszcze w lipcu zamierza złożyć w Sejmie projekt dotyczący podziału województwa mazowieckiego na dwie odrębne części. Jeszcze w sierpniu marszałek Elżbieta Witek ma zwołać dodatkowe posiedzenie, by spróbować przeforsować możliwie najszybsze przyjęcie projektu. „Bierzemy pod uwagę, że ustawa odczeka w Senacie 30 dni, więc Sejm zająłby się jego poprawkami na początku września. Tak, by w listopadzie mogły się odbyć wybory” – powiedział w rozmowie z „DGP” anonimowy polityk PiS. Hipotetyczne listopadowe wybory odbyłyby się do sejmików nowych województw. Większe województwo objęłoby niemal całe Mazowsze; mniejsze natomiast miasto stołeczne i obszar kilku sąsiadujących z nim powiatów. Takie rozwiązanie ma znaczenie czysto polityczne, ponieważ PiS chodzi o to, żeby przejąć władzę w nowym województwie, obejmującym tereny poza Warszawą. Dotychczas partia podejmowała nieudane próby odbicia Sejmiku Mazowsza poprzez radnego Mirosława Augustyniaka (były polityk PSL). Wiele wskazuje na to, że plan „odbicia” byłego ludowca spalił na panewce. Fragmentaryzacja Mazowsza nie jest nowym pomysłem prawicowców. „Trzeba powołać województwo warszawskie. Tak, Warszawa może na tym stracić, ale zyska Mazowsze” – mówił jeszcze pięć lat temu prezes PiS Jarosław Kaczyński. Podobne idee były głoszone przez niego w 2010 i 2019 r.
Czy takie rozwiązanie w ogóle ma sens? Ekonomiści twierdzą, że absolutnie nie. Województwo mazowieckie (z wyłączeniem stolicy) straciłoby ok. 80% wpływów z podatku CIT, który na tę chwilę stanowi główne źródło dochodów dla samorządu. Rozwiązanie osłabiłoby też potencjalne województwo warszawskie, zmuszone do płacenia jeszcze wyższego podatku „janosikowego” (na rzecz biedniejszych gmin). Obydwa twory, jak wskazują ekonomiści, byłyby uzależnione od pomocy rządu. Nierentowność takiej zmiany nie przeszkadza jednak rządzącym z ramienia prawicy. Chodzi im przecież o to, aby przejąć władzę w samorządzie Mazowsza, które tradycyjnie (poza stolicą i jej okolicami) w większości głosuje na partię rządzącą. Zorganizowane w listopadzie wybory do nowego sejmiku jeszcze szybciej przyśpieszyłyby zdetronizowanie rządzącej w tym regionie koalicji PO-PSL.
Źródło: wyborcza.pl
Z forum: Czytałam w jakimś felietonie, że nie tylko chodzi o podział Mazowsza. Kaczyński chce przywrócić 49 województw i do tego jeszcze najpierw chce zmienić ordynację wyborczą. Obie zmiany razem dadzą mu wygraną wyborów samorządowych, które chce zrobić jesienią, żeby przejąć wszystkie sejmiki i wszystkie samorządy. Raz, że działacze pisowscy dostaną stanowiska do podziału, czyli nagrody za wierność partii. Dwa, chce wyeliminować opozycję z samorządów, a prezydentom czy burmistrzom z opozycji będzie mógł tak utrudnić rządzenie, że sami zrezygnują. Utrwalania władzy Kaczyńskiego ciąg dalszy.

23 07 2020 Fiasko obietnic Kaczyńskiego. Rząd zamraża płace w budżetówce.
We wrześniu 2019 r. Jarosław Kaczyński na konwencji PiS w Lublinie zapowiadał podwyżki w budżetówce do 3 tys. zł., a w 2023 roku – nawet do 4 000. Krytykę takich planów nazwał paniką, która „nie ma żadnego związku z faktami” – jak podaje Onet.pl. Niestety, kryzys spowodowany pandemią pokrzyżował te plany. Nowa propozycja Ministerstwa Finansów to 2716 zł najniższej pensji w 2021 r. Mimo koronawirusa rząd zakłada w projekcie nowego budżetu wzrost PKB o 4 -5 %. Będzie to jednak najniższy zakładany wzrost gospodarczy. Inflacja ma wynieść 1,8 procent. Projekt budżetu powinniśmy poznać w końcu sierpnia. Rząd nadal podtrzymuje obietnicę trzynastej, a może też 14. emerytury. Waloryzacja rent i emerytur wynieść ma 4,25 % – podaje money.pl. To oznacza, że im większą pobiera ktoś emeryturę, tym więcej dostanie. A że jest spora liczba osób pobierających najniższą emeryturę, czyli ok. 1100 zł, oznacza to, że najbiedniejsi dostaną 42 złote waloryzacji. Warto też pamiętać, że z powodu obniżenia wieku emerytalnego, nastąpił gwałtowny wzrost świadczeń i to właśnie tych najniższych. Rządząca partia zamiera wygospodarować pieniądze na te podwyżki m.in. z podatku od zawartości cukru w napojach oraz z opłat za przekształcenie OFE w IKE – podaje Dziennik Gazeta Prawna. Opłata przekształceniowa w wysokości 15 % może przynieść ok. 20 mld złotych. Tyle, że z powodu pandemii likwidację OFE już przesunięto na przyszły rok. Emerytom pozostaje zatem zaprawiona goryczą wiara w to, że Polacy będą pili więcej słodkich napojów.
Źródło: onet.pl

23 07 2020 Komisja zdrowia odrzuca projekt ustawy o rekompensacie za wybory 10 maja. Za odrzuceniem głosują także posłanki PiS. W nocy z wtorku na środę sejmowa komisja zdrowia obradowała nad złożoną przez PiS poprawką do projektu ustawy, umożliwiającej Poczcie Polskiej uzyskanie finansowej „rekompensaty” za wydrukowanie kart do głosowania na majowe wybory prezydenckie. Chodzi o kwotę 70 mln zł., których nikt dotąd Poczcie nie zwrócił. Dzisiaj Komisja złożyła wniosek o odrzucenie projektu w całości. Za odrzuceniem było 18 głosów, 17 – przeciw. Przeciw ustawie byli przedstawiciele KO, Lewicy, PSL-Kukiz’15 oraz Konfederacji. Przeważyły jednak głosy dwu posłanek z Prawa i Sprawiedliwości – Barbary Dziuk i Violetty Porowskiej, które także głosowały przeciw ustawie. Przypominamy, że przygotowania do tych wyborów i druk pakietów wyborczych – bez podstawy prawnej – nakazał premier Morawiecki. Nie tylko wzór kart był nielegalny, nie tylko nie przygotowywała ich PKW, ale jeszcze część tych kart została przez Pocztę Polską zgubiona. Wprawdzie decyzję wydał premier, ale to minister aktywów państwowych Jacek Sasin i minister spraw wewnętrznych Mariusz Kamiński (lub ktoś przez niego upoważniony), podjęli z Państwową Wytwórnią Papierów Wartościowych i Pocztą Polską ustalenia dotyczące druku kart i ich dystrybucji. „Komisja Zdrowia powinna się zajmować ratowaniem służby zdrowia… Nie ma zgody na kombinowanie” – skomentował decyzję Komisji Jan Szopiński z Lewicy na Twitterze. Poczta Polska „wykonała zlecenie, dlatego trzeba jej te środki zrekompensować” – mówił z kolei Jarosław Gowin – Boli mnie to, że 70 mln zostało wydanych nadaremno. Tak rozstrzygnął los, czyli pandemia koronawirusa.” Tylko że o pandemii wiemy od połowy marca. Można było wprowadzić stan klęski żywiołowej, co – zgodnie z Konstytucją – pozwoliłoby legalnie przesunąć termin wyborów, tak, by były one powszechne i tajne. Źródło: gazeta.pl

23 07 2020 Przedsiębiorcy bez rekompensat za czas „lockdownu”. Obiecała to Emilewicz
Minister rozwoju Jadwiga Emilewicz przedstawiła dziś bardzo ważną informację. Polityczka solennie obiecała, że przedsiębiorcy nie otrzymają rekompensaty za straty poniesione w trakcie zamrożenia gospodarki podczas pandemii koronawirusa. Informacja Emilewicz to odpowiedź na prośbę grupy 40 przedsiębiorców, którzy wezwali Skarb Państwa do zwrócenia im pieniędzy straconych podczas epidemii. Wysokość odszkodowania biznesmeni oszacowali na 17 milionów złotych. Roszczenia zgłosili też ostatnio przedsiębiorcy z branży turystycznej – ich grupa chce od państwa łącznie 141 milionów złotych zwrotu za epidemiczny „lockdown”.  „Nie było żadnego podmiotu gospodarczego, który byłby wykluczony z możliwości skorzystania czy to ze zwolnień ze składek na ubezpieczenia społeczne, czy opłaty postojowego” – powiedziała podczas dzisiejszej konferencji wicepremier Emilewicz. „Firmy otrzymały ogromną pomoc z tarczy finansowej, a także pomoc płynnościową dla każdego sektora gospodarki, więc dzisiaj nie ma podstaw prawnych do tego, aby zgłaszać roszczenia wobec lockdownu, jaki miał miejsce w Polsce” – podsumowała przedstawicielka gowinowskiej partii Porozumienie. Emilewicz wskazała też na to, że podobnie postąpiły inne rządy w krajach Europy. Bardziej pozytywną wieść stanowi natomiast zapowiedź polityczki dotycząca przedłużenia pomocy dla branż najbardziej poszkodowanych przez „lockdown”. Pomoc ma trafić szczególnie dla tych sektorów, które notują spadki rzędu ok. 80%.  Minister, niestety, nie podzieliła się bardziej szczegółowym informacjami na temat planowanego wsparcia dla najbardziej poszkodowanych grup w polskim biznesie.
Źródło: gazeta.pl
- Wow! Koniec tarczy Morawieckiego, nadszedł czas miecza. To może się nawet podobać, przysyłają pieniądze na konto, a wraz z nimi komornika, by dzieła dokończyła wnikliwa kontrola skarbowa!? I tym to sposobom Morawiecki przejmie pokaźny majątek zgromadzony w prywatnych firmach!? Powiadam wam mamy geniusza od gospodarki!?
- No a co z tym helikopterem pani Emilewicz, który miał przelecieć nad Polska, i zrzucić deszcz pieniędzy!? Putin nie chce go wypożyczyć czy Amerykanie nie zezwalają na lat nad terytoriom NATO !?
Z forum: - Niby dlaczego tzw. państwo z naszych wspólnych pieniędzy miałoby wypłacać polskiemu biznesowi? Jak Szumowina i jego kumple pokazali, okres epidemii, czy może nawet pandemii, to była niezwykła okazja, żeby robić szmal. A że zanosi się na kolejną turę wirusa w koronie, to niech już zaczynają produkować coś, co pisi rząd kupi na pniu.

24 07 2020 Patologia w SOP! Impreza z alkoholem i możliwe molestowanie seksualne.
Interia opisała przebieg imprezy funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa w Raduczu (woj. łódzkie) – uczestniczyli w niej kursanci szkoły SOP i instruktorzy. Balanga odbyła się na początku marca br. w budynku zarezerwowanym przez SOP. W jej trakcie litrami lała się „cytrynówka” i czysta wódka.
Jeden z uczestniczących w libacji alkoholowej instruktorów SOP, jak podaje Interia, zaciągnął do ustronnego pokoju jedną z uczestniczek szkolenia SOP-owców. Kursantka miała zostać chwycona za włosy i siłą doprowadzona do pomieszczenia, gdzie instruktor zastosował na niej chwyt obezwładniający i rzucił ją na łóżko. Instruktor następnie całował i gryzł kobietę, aż w końcu zaczął obłapiać ją po kroczu. Próbował nawet włożyć ręce pod spodnie kursantki. Przed możliwym gwałtem kobieta uratowana została przez innych kursantów, którzy na szczęście weszli do pokoju i wystraszyli pijanego napastnika. Zastraszona kursantka wykorzystała ten moment i uciekła przed swoim katem. Jedna z kursantek, która widziała ten incydent, zeznała potem, że instruktor trzymał rękę na przyrodzeniu swojej ofiary i jednocześnie ściskał ją (dusił?) w okolicach szyi. Co najbardziej szokuje, mężczyzna wrzeszczał jeszcze na innych kursantów, bo ci uniemożliwili mu rzekomo dalsze molestowanie kobiety lub nawet jej zgwałcenie.  Informacja o zachowaniu instruktora trafiła oczywiście do jego przełożonych. Domniemany zboczeniec został już zwolniony z wypełniania swoich obowiązków. Zwolniony mężczyzna w trakcie wewnętrznego dochodzenia w SOP tłumaczył się, że tylko się wygłupiał, „przekomarzał” i nie popełnił żadnego przestępstwa seksualnego. Takie wyjaśnienia są typowe dla sprawców podobnych czynów. Instruktor dodał też, że „nie przypomina sobie” (!!!), aby dotykał kobietę w miejscach intymnych. Materiały z śledztwa wewnątrz SOP zostały już przekazane w ręce prokuratora. Instruktora czekać może więc odpowiedzialność służbowa oraz karna. Źródło: interia.pl
22 07 2020 Dług Skarbu Państwa wzrósł w tym roku już o 114 mld zł!
Od początku bieżącego roku zadłużenie Skarbu Państwa wzrosło o aż 114 mld zł! Tylko w maju dług Polski zwiększył się o ponad 10 mld zł (0,9%).
Na koniec maja, bo z tego miesiąca właśnie opublikowano dane, dług Polski wyniósł 1087,38 mld zł. Jest to liczba, jak podaje portal innpoland.pl, „rekordowa”. Ministerstwo Finansów podało też szczątkowe za czerwiec – wychodzi z nich, że wzrost długów Skarbu Państwa czasowo osłabł i nie jest już tak imponujący. Na koniec maja, bo z tego miesiąca właśnie opublikowano dane, dług Polski wyniósł 1087,38 mld zł. Jest to liczba, jak podaje portal innpoland.pl, „rekordowa”. Ministerstwo Finansów podało też szczątkowe za czerwiec – wychodzi z nich, że wzrost długów Skarbu Państwa czasowo osłabł i nie jest już tak imponujący. Na koniec czerwca łączny dług Skarbu Państwa wyniósł bowiem 1088,2 mld zł. Niewielka część zobowiązań, 253,2 mld zł, została zaciągnięta w obcych walutach. Dług Skarbu Państwa jest tylko fragmentem ogólnego długu publicznego Polski. Ekonomiści wliczają do niego też pożyczki wzięte na spłatę deficytu budżetowego. Ten może w tym roku przekroczyć kilkanaście procent PKB i doprowadzić do tego, że całkowity dług publiczny osiągnie pułap 55% PKB. Co z tego wynika? Rząd zbliży się do określonego w Konstytucji progu długu wynoszącego 60% PKB. Takie „balansowanie na krawędzi” może doprowadzić do gospodarczego chaosu. Potężnym problemem dla Polski jest również stale rosnąca inflacja bazowa, która w czerwcu br. wyniosła już rekordowe od 20 lat 4,1%. Źródło: innpoland.pl
- Zadłużenie Skarbu Państwa pod koniec maja 2020 roku wyniosło 1087,38 mld zł. W skali miesiąca wzrosło o 0,9 proc, czyli 10,2 mld zł.
- Mamy rekordową inflację. Tak źle nie było od 20 lat !? Wyobraźcie sobie coby to było gdyby premierem nie był Morawiecki , najlepszy premier w historii Polski.
- Mam nadzieje, że Morawiecki wkrótce stanie przed TS, miał być zrównoważony budżet, a już mamy ponad 100 mld zł deficytu, przy pozamykanych szkołach, przychodniach, szpitalach pracujących na minimalnych obrotach!?

22 07 2020 Prezes po raz kolejny poniżył Prezydenta. Duda aż zaniemówił ze stresu.
Wczoraj na Zamku Królewskim Duda odebrał uchwałę o wyborze na prezydenta RP. Z tej okazji wygłosił okolicznościowe przemówienie i podziękował oficjelom prawicy. Na uroczystości pojawiła się część prominentów, ale jeden z nich, prezes Kaczyński, spóźnił się i wywołał tym u prezydenta dawkę stresu. Duda, widząc spóźnionego lidera PiS, zaczął mieszać słowa i niemal bełkotać. Zupełnie stracił wątek i zamilkł, sprawiając wrażenie, że zapomniał tekstu przemowy. Niepokój osłabł dopiero, gdy Kaczyński i świta rozgościli się na swoich miejscach. Prezydent wrócił wtedy do swojego wystąpienia i wyróżnił z nazwisk kilku polityków. Za dobrą współpracę wyróżnił m.in. premiera Morawieckiego, który, jego zdaniem, dobrze poprowadził negocjacje w imieniu Polski podczas szczytu UE ws. budżetu. Jeszcze wcześniej pochwalił Jacka Czaputowicza oraz Witolda Waszczykowskiego.
Podczas wystąpienia głowy państwa nie zabrakło też zupełnie innych wątków. Przywódca podziękował wyborcom za wysoką frekwencję podczas wyborów oraz pogratulował Rafałowi Trzaskowskiego przyzwoitego wyniku (48,97% – przyp. red.). Incydent z udziałem Jarosława Kaczyńskiego został już oceniony przez internautów. „Kto pozwolił zacząć uroczystości pod jego nieobecność” – zażartował jeden z nich. „Co mu będzie jakiś tam Duda psuł uroczystości. Król jest tylko jeden” – dodał inny.
Źródło: natemat.pl
Wow!? Co to się dzieje w tym PiSie nie poczekali na prezesa Kaczyńskiego!? Jak to możliwe zaczęli bez prezesa!?
Z forum: Ktoś potrafi uzasadnić powody, dla których Jarosław Kaczyński musiał dziś, kolejny zresztą raz, okazać publicznie i w sposób ostentacyjny swe lekceważenie dla prezydenta Dudy? Jedynie małostkowość i szybko postępujące starzenie się?

22 07 2020 „Pancerny Marian” na wojnie. Złożył wniosek o odwołanie dyrektora generalnego NIK
Prezes NIK, Marian Banaś, złożył wniosek o odwołanie dyrektora generalnego Andrzeja Stycznia – izba wczoraj poinformowała o tym za pośrednictwem Twittera. Wniosek ten trafił do marszałek Sejmu jeszcze w dniu 17 lipca. Sprawa Stycznia może mieć związek z odsunięciem wiceprezesa Tadeusza Dziuby. Banaś pozbył się go ze stanowiska po to, by zwiększyć „niezależność” organu. Wiceprzewodniczący jest oskarżany o wpływanie na kontrolerów zajmujących się monitorowaniem działalności europosłanki PiS i byłej minister Beaty Kempy. Dziuba, według Banasia, miał przekonywać pracowników, aby ci „odpuścili” Kempie. Polityczka posądzana jest o dopuszczenie się szeregu nieprawidłowości w czasie, kiedy sprawowała obowiązki ministra do spraw pomocy humanitarnej (2017-2019). Przywołany wiceprezes NIK był wcześniej posłem PiS na Sejm VII i VIII kadencji.
„Żelazny Marian”, jak nazywany jest szef NIK, złożył też doniesienie do prokuratury. Śledczy sprawdzą, czy Dziuba podczas swojej pracy nie dopuścił się przestępstwa. Przyszłość byłego polityka PiS zależy teraz od prokuratorów i posłów na Sejm, którzy zdecydują o jego odwołaniu ze stanowiska bądź pozostawieniu na nim. Akcja Banasia przeciwko Dziubie i Styczniowi jest częścią batalii o oczyszczenie NIK. Prezes chce pozbyć się z instytucji popleczników partii rządzącej i jej „szpiegów”. „Rzeczpospolita” podaje, iż szef NIK odwołał już 13 z 16 dyrektorów organu. Działania te zmierzają najpewniej do pełnego usamodzielnienia kontrolnej instytucji i obsadzenia jej pracownikami lojalnymi względem samego Banasia.
Źródło: tvn24.pl
Ciekawe co się stało z tymi odzyskanymi przez Banasia 200 mld złotych!? Do kogo trafiły!?
Z forum: Onet: Szef NIK M. Banaś złożył doniesienie do prokuratury przeciw swojemu zastępcy Tadeuszowi Dziubie i wniosek o jego odwołanie. Dziuba, były poseł PiS, jest oskarżany przez kontrolerów NIK o próbę manipulowania wynikami kontroli niekorzystnymi dla Kancelarii Premiera.

22 07 2020 Sławomir N: „To polityczna ustawka. Jestem niewinny, doskonale o tym wiecie. Trzeba to przetrwać”.
Sad Rejonowy dla Warszawy Mokotowa to miejsce w którym rozpatrywany jest wniosek prokuratury o tymczasowe aresztowanie Sławomira N. Przed wejściem do gmach sądu były minister transportu zdołał powiedzieć dziennikarzom: „To polityczna ustawka. Jestem niewinny, doskonale o tym wiecie. Trzeba to przetrwać”. „Były minister transportu i były szef ukraińskiej agencji drogowej Ukrawtodor  Sławomir Nowak został w poniedziałek zatrzymany w związku z podejrzeniem korupcji, kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i praniem brudnych pieniędzy. Wraz z nim zatrzymano w Warszawie b. dowódcę jednostki „Grom” Dariusza Z., a w Gdańsku biznesmena Jacka P” – czytamy na rmf24.pl. Jak informowała prokurator Mirosława Chyr Sławomir N. po usłyszeniu wczoraj zarzutów składał wyjaśnienia. Wyjaśnienia złożył także były dowódca jednostki „Grom” Dariusz Z. Gdański biznesmen Jacek P odmówił składania zeznań. Przypomnijmy, że N. „usłyszał zarzut kierowania w okresie od października 2016 r. do września 2019 r. zorganizowaną grupą przestępczą czerpiącą korzyści z korupcji”. W sumie zarzuca mu się przyjęcie korzyści w wymiarze 1,3 mln zł.  Dariuszowi Z. oraz Jackowi P. postawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, prania brudnych pieniędzy oraz przyjmowania korzyści majątkowych – donosi rmf24.pl
Źródło:rmf24.pl
Nowak 1.3 mln, Morawiecki 100 mln, Szumowski 300 mln, Gliński 500mln, kto pierwszy przekroczy 1 mld złotych!? Trwa wyścig w którym wszystkie chwyty są dozwolone!?

22 07 2020 Protesty wyborcze napływają, ale czy to coś da?
Do piątku, 3. sierpnia SN musi podjąć uchwałę o ważności lub nieważności wyborów prezydenckich. Czasu więc coraz mniej, a wciąż nadsyłane są kolejne protesty. W tej chwili jest ich już blisko 6 000. Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych powinna sobie z tym poradzić, bo zasiada w niej 20 sędziów, pytanie jednak, czy protesty te mogą wpłynąć na decyzję o wyborach. Jak wyjaśnia Wojciech Hermeliński w rozmowie z wp.pl, „Sąd może uznać, że miały miejsce sytuacje, które były naruszeniem prawa. Chodzi m.in. o niedostarczenie na czas pakietów wyborczych, braków w kartach do głosowania, brakach pieczęci komisji obwodowych. W Polsce była też duża grupa wyborców, którzy dopisali się do spisu, ale nie dostali informacji, że będą musieli w tym samym miejscu głosować w drugiej turze i poczuli się wprowadzeni w błąd”. SN uzna zapewne część z tych protestów za zasadne, lecz jednocześnie stwierdzi, że ich liczba nie jest na tyle duża, by miałaby istotny wpływ na rozdział głosów. Na unieważnienie wyborów liczy sztab Rafała Trzaskowskiego, który złożył protest m. in. dotyczący wyznaczenia terminu wyborów w trybie pozakonstytucyjnym. Wydaje się też, że na decyzję SN powinien mieć wpływ fakt ostrego zaangażowania w kampanię wyborczą pana Dudy, polskiego rządu i Telewizji Publicznej. W tym przypadku jednak Hermeliński jest przekonany, że „SN pójdzie śladem wyborów parlamentarnych w 2019 roku. Wpływ telewizji publicznej był wtedy równie silny i zniekształcił wynik wyborów. Ale SN stwierdził, że był niewymierny i trudno przełożyć go na procenty. Kodeks wyborczy mówi, że agitację może prowadzić każdy obywatel, jednak jeżeli chodzi o członków rządu, musi być zachowany pewien umiar”. Należy też pamiętać, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych znajduje się w rękach obozu rządzącego i wydaje się mało prawdopodobne, że stanie ona w kontrze. Przecież nie po to pan Ziobro obstawił ją swoimi ludźmi, by wyrokowała ona niezgodnie z interesem władzy. Tak więc chyba nie ma się czym emocjonować i liczyć na rzetelną ocenę składanych protestów.
Źródło: wp.pl
- Protesty wyborcze, to taki płacz nad rozlanym mlekiem!? Od kilku lat nie potrafię zrozumieć jak mogą się tak dokładnie sprawdzić sondaże przedwyborcze, jak oni to wyliczyli przy tylu niewiadomych!?
- Doktryna Giertycha, zakładała, że jeśli wygra kandydat opozycji, to wybory będą ważne, ale jak wygra Duda, to należy składać protesty wyborcze i ich nie uznawać? PO szykowało się do protestów zanim zmieniło kandydata i nie mając pojęcia, jaki wynik wyborów będzie.
- Powtórzenie wyborów według tej samej ordynacji wyborczej jaki jest w tym sens!? Czy jesteś pewny, że Kaczyński wygrał w uczciwy sposób!? Od kilku lata nie potrafię zrozumieć jak mogą się tak dokładnie sprawdzić sondaże przedwyborcze, jak oni to wyliczyli przy tylu niewiadomych!? Dlaczego nikt nie liczy głosów ręcznie na poziomie okręgu, kraju, tylko robi to program komputerowy!?
21 07 2020 Potworne zarzuty wobec syna Jacka Kurskiego.
W latach 2004-2012 obie rodziny spędzały wspólnie  wakacje w zabytkowej leśniczówce nad jeziorem Motława Wielka,(...) Tymczasem okazało się, że – odkąd Magda Nowakowska skończyła 9 lat – najstarszy syn Jacka Kurskiego, Zdzisław wielokrotnie ją gwałcił. „Zamykał pokój na klucz – wspomina Magda – zdejmował ze mnie majtki i mnie penetrował. … Skończyło się, gdy dostałam pierwszy okres”.
Więcej na podstronie Aktualności

21 07 2020 „Historyczny dzień dla Europy”. Jest porozumienie państw UE! Prawie 160 mld euro dla Polski.
Część warunków dotyczących przyznawania środków została złagodzona, w tym – ku nieukrywanej uldze premiera Mateusza Morawieckiego i Wiktora Orbana – ten dotyczący praworządności.....
…...kraje, które nie podejmą zobowiązania dotyczącego kwestii klimatu, będą miały ograniczone dostępne środki do 50 proc. ich wielkości, a resztę środków będą mogły otrzymać po przyjęciu celu......
Więcej na podstronie Aktualności

21 07 2020 Dorn o działaniach prokuratury ws. przepłaconych testów: „Nazywam to wybiegiem chytrego przygłupa”
Sprawa przepłacenia aż 57 mln zł została podchwycona przez polityków opozycji. Poseł Michał Jaros (KO) złożył interpelację w tej sprawie i zapytał MZ o to, dlaczego resort trzykrotnie przepłacił za testy, jaki był koszt ich transportu, z jakiego powodu ministerstwo zignorowało możliwość zakupu tanich testów u polskich producentów,.....
Więcej na podstronie Aktualności


21 07 2020 Jarosław Kaczyński zachwycony efektem brukselskich negocjacji Morawieckiego.
Po zachwytach nad negocjacyjnym kunsztem Morawieckiego wygłoszonych przez jego współpracowników i przede wszystkim zwolenników przyszła pora na kilka ciepłych słów od Jarosława Kaczyńskiego. Wszystko oczywiście w związku z negocjacjami budżetowymi w Brukseli. „Mateusz Morawiecki odniósł kolejny, po zwycięstwie wyborczym Andrzeja Dudy, wielki sukces dla Polski” – rozpoczął Jarosław Kaczyński. W dalszej części rozmowy z dziennikarzem PAP prezes powiedział, że nasz kraj uzyskał: „najwięcej jak było można”. Gdyby ktoś nie zrozumiał skali sukcesu premiera to Jarosław Kaczyński ma dla tych osób przesłanie: „Wiem, że zdarzają się krytycy przyjętych rozwiązań – nawet w naszym obozie. Chcę im powiedzieć, że bardzo się mylą”. Dla poparcia w/w tezy polityk odniósł się do głosów światowych mediów: „Nawet komentarze światowej prasy, która przecież nas nie lubi, też na to wskazują. Nasi przeciwnicy próbują zabrać nam ten sukces. Jestem bardzo rad z rezultatów negocjacji”. Z wielkim znawstwem europejskich realiów Kaczyński konkludował: „Sukces negocjacji pokazał, że bajką jest nasza izolacja w Unii Europejskiej. Bajką jest też to, że nie jesteśmy w stanie budować koalicji, prowadzić pomysłowych rozgrywek”. Nie wiem czy jedynym źródłem wiedzy prezesa PiS o przebiegu i rezultatach brukselskich negocjacji jest osoba te negocjacje, w imieniu naszego kraju, prowadząca. Jeśli tak właśnie jest to delikatnie sugerujemy poszukania jeszcze innych źródeł mówiących o efektach rozmów w stolicy Belgii. Oby nie okazało się, że nie wszystko złoto co się świeci.
- Walka o niepowiązanie funduszy unijnych z praworządnością to autokompromitacja PMM. A przegranie tej walki i tego niezauważenie – kolejna. Ale zawsze można powitać kwiatami. 27:1
Źródło:wp.pl
UE zapomina, że nie jesteśmy kolonią Wielkich Niemiec, i mamy prawo decydować o sobie!? Przestańmy płacić składki to może wtedy zmienią zdanie!?

21 07 2020 21 07 2020 Wg prokuratury nie jest istotne kto wręczył kopertę ale kto o tym poinformował.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie złożyła zawiadomienie dotyczące „bezprawnego rozpowszechniania materiałów z postępowania” ws. 50 tys. zł, które Jarosław Kaczyński przekazał w kopercie księdzu ze spółki „Srebrna”. Pieniądze te miały, rzekomo, przekonać duchownego do ruszenia do przodu sprawy Austriaka Geralda Birgfellnera chcącego rozpoczęcia budowy „dwóch wież”. Sprawę przekazania koperty od Kaczyńskiego w ręce księdza ze „Srebrnej” opisała „Gazeta Wyborcza” – teraz prokuratura próbuje sprawdzić skąd miała te informacje. Śledczy pytali już redaktorów o to, kto naprowadził ich na poszlaki dot. koperty. Próbowali też dowiedzieć się więcej o relacjach między nimi a Birgfellnerem. Sprawa jest o tyle zaskakująca, że ta sama Prokuratura Okręgowa umorzyła wcześniej śledztwo w sprawie samej koperty z pieniędzmi od Kaczyńskiego. „Można z przekąsem powiedzieć, że prokuratura stanęła na wysokości zadania i jednak wszczęła śledztwo” – powiedział dziennikarzom „Wyborczej” Roman Giertych. „Szkoda, że nie jest to postępowanie w sprawie dobrze udokumentowanych faktów, tylko w sprawie przecieku, który w niekorzystnym świetle stawiał Jarosława Kaczyńskiego” – dodał mecenas reprezentujący Birgfellnera. Giertych i współpracujący z nim mec. Jacek Dubois również zostali przesłuchani. Prokuratura zapewne chciała dowiedzieć się od nich, czy to oni przekazali „Wyborczej” informacje o kompromitującej prezesa Kaczyńskiego sytuacji. Potencjalny przeciek mógł być przestępstwem ze względu na to, iż w chwili publikacji „Wyborczej” toczyło się postępowanie przygotowawcze z doniesienia Austriaka. Przywołanym w tekście rzymskokatolickim duchownym jest były ksiądz Rafał Sawicz. Zasiada on w Radzie Fundacji Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego, która sprawuje nadzór nad związaną z Jarosławem Kaczyńskim spółką „Srebrna”.
Źródło: wyborcza.pl

21 07 2020 „A czego się spodziewałeś, chłopczyku?” Rostowski punktuje Ziobrę za jego alarmistyczną wypowiedź o budżecie UE.
Mimo uspokajających zapewnień premiera Morawieckiego, że „nie ma bezpośredniego połączenia między praworządnością a środkami budżetowymi”, w obozie władzy w Polsce znać pewną nerwowość. Świadczyć o tym może poniedziałkowa wypowiedź Zbigniewa Ziobry na ten temat.
 Największe państwa UE z Komisją Europejską na czele uznały, że w sposób całkowicie poza traktatowy, sprzeczny z praworządnością przyjmą nowe reguły wydawania pieniędzy europejskich, które będą dawały KE ogromną, arbitralną, niemierzalną obiektywnie władzę blokowania wypłat mierzonych w miliardach euro dla tych krajów, co do których KE uzna, że dochodzi w nich do naruszania reguł praworządności – mówił na konferencji prasowej w poniedziałek minister Zbigniew Ziobro. – To tak naprawdę jest ogromne narzędzie wpływu i władzy, jakiego do tej pory KE nie posiada. […] Problem polega na tym, że ta tzw. praworządność, o czym jako Polacy dowiedzieliśmy się, jest tendencyjnie, jednostronnie wykorzystywana w ramach sporu politycznego i ataków na Polskę ze strony Komisji Europejskiej – grzmiał Ziobro.
Wystarczyło nie łamać własnej konstytucji. Partia ma „prawo” w nazwie a boi się praworządności? – napisał w komentarzu do tej wypowiedzi jeden z internautów. Jan Vincent Rostowski na Twitterze nie zostawił suchej nitki na alarmistycznej argumentacji Ziobry. „A czego się spodziewałeś, chłopczyku? Że Mamusia i Tatuś będą w nieskończoność „inwestować” w Twoje „studia” mimo, że wiedzą że wszystko co ci dają przepijasz? I jeszcze w dodatku bijesz swoją dziewczynę!” – czytamy we wpisie byłego ministra finansów. Faktycznie lament Zbigniewa Ziobry trudno traktować poważnie.
Źródło: dziennik.pl, twitter.com
- UE zapomina, że nie jesteśmy kolonią Wielkich Niemiec, i mamy prawo decydować o sobie!? Przestańmy płacić składki to może wtedy zmienią zdanie!?
- Jak to możliwe, że prawie czterdziestomilionowy naród przez pond 25 lat nie zdołał wypracować własnego kapitałowego koła zamachowego. Ludzie pracują, oszczędzają, starają się, a pieniędzy jak nie było tak nie ma. Jaki stąd płynie wniosek? Polska jest perfidnie z kapitału drenowana, każdemu z obywateli ktoś zabiera z kieszeni większość jego zarobków.
- Polska zapłaciła wysoką cenę za wolność ufając bezwzględnie Balcerowiczowi, a zaprzepaściła szansę rozwoju gospodarczego powierzając finanse państwowe Rostowskiemu, dziś Morawiecki dopełnia tylko dzieło zniszczenia.

21 07 2020 Szumowski w odstawkę? Może zastąpić go marszałek Karczewski.
„Gazeta Wyborcza” podaje, że już po wakacjach Łukasz Szumowski może pożegnać się ze stanowiskiem ministra zdrowia – zastąpić go ma Stanisław Karczewski. Roszada w resorcie zdrowia związana jest z większym przemodelowaniem rządu. Prezes Kaczyński obiecał zdymisjonowanie części ministrów i powołanie nowych. Szumowski naraził się swojej partii poprzez kontrowersyjne zakupy jego resortu. Urzędnicy zakupili m.in. bezużyteczne maseczki i respiratory od handlarza bronią. „Uważam, że w czasie w pandemii potrzebny jest dobry minister zdrowia” – powiedział w rozmowie z dziennikarzami senator Jan Maria Jackowski (PiS). Najprawdopodobniej „dobrym ministrem zdrowia” byłby wspomniany Karczewski. Polityk znajduje się obecnie pod lupą prokuratury, która bada dyżury w szpitalu, jakie brał on w czasie pobytu na bezpłatnym urlopie (zarobił wówczas ponad 400 tys. zł). Opozycja nie zostawia na takim kandydacie suchej nitki. „To byłaby fatalna decyzja. To jest kolejna mętna postać. Nie rozliczył się z zarobków w szpitalu” – ocenił potencjalną nominację Karczewskiego Michał Szczerba (KO). Ten sam polityk zauważa, że również Szumowski nie nadaje się na to stanowisko. „Na pewno jest kulą u nogi PiS. Gdzie są pieniądze wyprowadzone z resortu na respiratory? Respiratorów nie ma. Pieniędzy nie ma. Czas najwyższy by pozbyli się ministra, który kompromituje gabinet” – dodał przedstawiciel liberalnej opozycji. Losy Szumowskiego i Karczewskiego w rządzie nie są jeszcze przesądzone. Wiadomo, że, jak podaje „Wyborcza”, z tekami ministrów pożegnać mogą się m.in. Jan Krzysztof Ardanowski, Danuta Dmowska-Andrzejuk, Tadeusz Kościński oraz Jacek Czaputowicz. Ten ostatni samodzielnie zgłosił chęć odejścia z rządu PiS. 
Źródło: wyborcza.pl
20 07 2020 Podmiotowość w polityce.
Podmiotem polityki powinien być człowiek, potem w mniejszym stopniu rodzina, w jeszcze mniejszym naród. A państwo powinno być głównie przedmiotem polityki. Ale niestety obecnie jest na odwrót - to państwo jest podstawowym podmiotem polityki, a człowiek i rodzina są jej przedmiotem. To państwo nami steruje, a nie my nim!....
Rządy wszystkich partii grabią narody i za tak zebrane siłą środki, wbrew woli poszczególnych ludzi, organizują im życie gospodarcze, kulturalne, naukowe, rozrywkowe, komunikacyjne, gospodarcze etc…
Więcej na podstronie Aktualności

20 07 2020 Chroń Polskę Boże od takich intelektualistów jak człowiek Glińskiego – Marian Brański.
Mecenas Marian Brański to kolejna „gwiazda”, która w dzisiejszej Polsce robi karierę. Ciężko zapracował sobie na uznanie Zjednoczonej Prawicy, która docenia jego zaangażowanie w ruch narodowy. Był on szefem Stronnictwa Narodowego „Szczerbiec”,....
Uczyć nas patriotyzmu ma człowiek, który w 2014 roku, już po agresji Rosji na Ukrainę i krwawej pacyfikacji Majdanu, podpisał się pod „Listem otwartym do narodu rosyjskiego i władz Rosyjskiej Federacji”, a w nim czytamy, „Narody Rosji, drodzy bracia, Rosjanie!.....
Więcej na podstronie Aktualności

20 07 2020 Polska komentuje zatrzymanie Sławomira N.
Wiadomością dnia jest oczywiście informacja o zatrzymaniu Sławomira N, byłego ministra transportu a następnie szefa ukraińskiej Agencji Dróg Ukrawtodor. Nie trzeba być specjalistą od wewnętrznej polityki aby przewidzieć, że komentarze nt omawianego zdarzenia będą odzwierciedlały polityczny podział kraju......
Leszek Miller w radiowej Jedynce: „Wybory się skończyły, a teraz prezes Jarosław Kaczyński będzie realizował swoją rewolucję, która ma umocnić ich władze i osłabić opozycję, więc to się doskonale mieści w tym zamiarze„......
Jeszcze o ten zegarek się czepiają!? Zapomnieli o kolekcji Glińskiego, maseczkach, respiratorach Szumowskiego.....etc, etc.......
Więcej na podstronie Aktualności


20 07 2020 „Bolesne doświadczenie” – kurator oświaty o ślubie rozwodnika Kurskiego
Małopolska kurator oświaty, Barbara Nowak, wypowiedziała się na temat kościelnego ślubu zawartego przez rozwodnika Jacka Kurskiego i rozwódkę Joannę Klimek. „Bolesne doświadczenie dla katolika. Pokaz siły w miejscu, które jest dla mnie święte i w zestawie najważniejszych osób śród gości. Wielki smutek, gorycz porażki nauki i zasad, na jakich zostałam wychowana” – napisała na Twitterze. Znana z gorliwego katolicyzmu kurator Nowak nie jest jedyną oburzoną osobą. Powtórny ślub zgorszył też innych chrześcijan, w tym jezuitę Krzysztofa Mądela. „Drugi ślub kościelny osoby publicznej w papieskim sanktuarium to zgorszenie dla wiernych, można go uniknąć, ujawniając przyczynę nieważności pierwszego związku, Jacek Kurski powinien to zrobić, bo nie wygląda na człowieka, który wtedy nie wiedział co robi” – ocenił o. Mądela. W podobnym tonie na ten temat wypowiedział się prawicowy red. Bartosz Brzyski. „Jako katolik i słoikowy krakus czuję od wczoraj autentyczne zgorszenie. Po pierwsze, unieważnieniem ślubu ojca trójki dzieci, po wieloletnim małżeństwie. Wreszcie odprawianiem z celebrą nowego ślubu w najważniejszym sanktuarium w regionie. Przepraszam, ja wysiadam” – przyznał dziennikarz.
Jacek Kurski, co warto podkreślić, był wcześniej żonaty przez 20 lat i ma 3. dzieci. Dostał jednak rozwód kościelny, co pozwoliło mu na ponowny ślub z Joanną.
Para pobrała się przedwczoraj w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. W ceremonii udział wzięli prominentni przywódcy Zjednoczonej Prawicy, w tym prezes Jarosław Kaczyński, Beata Szydło, Ryszard Terlecki i Beata Mazurek.
Źródło: natemat.pl
No to jak to jest z : Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela. Wow!? Eureka! Pieniądz to nie człowiek!?
Z forum: Święte oburzenie mętnego redaktora i zdewociałej kuratorki świadczy o ubytkach w inteligencji wskutek prania mózgu i uporczywym wypieraniu ze świadomości wielolicowości kościoła do którego mają nieszczęście przynależeć. Przecież rozwodu i ponownego ślubu kościelnego nie uzyskał jakiś małorolny chłop z Czachowa czy Dargobądzia lecz prezes kurwizji, w której ostatnio zaroiło się od mszy. Jedną z nich uświetniła Matka Prezesa, za co prezes zaszczycił swą obecnością wtórny ślub swego sługi. Może oburzenie nie powstałoby, gdyby zaproszono ich na tę partyjno- religijną imprezę. Dwie Beatki jakoś zupełnie zamilkły, choć zazwyczaj lubią rozprawiać o cudzej moralności. Może matka postksiędza milczy, bo liczy na nadzwyczajne unieważnienie ślubu i ponowne zaślubiny z sutanną?

20 07 2020 „Polska drwi z naszych wartości i jest za to nagradzana”. 
Komisja Europejska wolałaby, aby fundusze unijne trafiły bezpośrednio do samorządów. Od kilku lat Unia Europejska krytycznie odnosi się do łamania praworządności w Polsce. Reforma sądownictwa, upolitycznienie Trybunału konstytucyjnego i Sądu Najwyższego, dyskryminowanie mniejszości, naruszanie wolności obywatelskich, ograniczanie praw kobiet – to tylko niektóre z zarzutów, jakie stawia Polsce unijna Komisja Swobód Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych, przypominając jednocześnie, że „pieniądze z polityki spójności nie mogą być wydawane z naruszeniem unijnych wartości. Komisja Europejska chciałaby, aby fundusze unijne trafiły bezpośrednio do samorządów, a nie do polskiego rządu. Na dotacje nie mogłyby liczyć również te z samorządów, które ogłosiły się strefami wolnymi od LGBT. Zdaniem przewodniczącego Komisji, Juana Fernando Lopez Aguilara: „bycie członkiem Unii Europejskiej to przestrzeganie unijnych wartości i praw. Unia musi powiedzieć głośno, że przejmuje się Polską i losem prawie 40 milionów obywateli unijnych w Polsce.”
Źródło: innpoland.pl
I o co ta kłótnia, przecież UE dzieli nie swoimi pieniędzmi tylko jej członków, i jeszcze decyduje na co je wydać!? No a teraz jeszcze chce decydować o praworządności w biedniejszych krajach UE!?
Z forum: Polska drwi z naszych wartości i jest za to nagradzana. To niedopuszczalne - mówił dyplomata. - Kraj, który zdeptał praworządność, unika odpowiedzialności za klimat (...) patrzy, jak płynie do niego statek pełen pieniędzy

20 07 2020 Repolonizacja mediów. „Młodzi chłoną propagandę, nieprawdę, która kształtuje społeczeństwo”.
Prezes Jarosław Kaczyński pojawił się wczoraj w Programie I Polskiego Radia. Przywódca PiS poruszył w nim szereg tematów, w tym tzw. repolonizację mediów. Punktem wyjścia do tego wywodu był fragment rozmowy o minionych wyborach. Kaczyński przekonywał, że to dziennikarze wypromowali Rafała Trzaskowskiego. „Do zastąpienia Małgorzaty Kidawy-Błońskiej w roli kandydata Rafał Trzaskowski był dla sporej części Polaków anonimowy. To działało na jego korzyść, bo mógł mówić, że jest kimś innym, niż jest” – przekonywał słuchaczy Jedynki prezes Kaczyński. „Dzięki sile wspierających go mediów mógł tworzyć wrażenie, że jest osobą, która pogodzi Polaków. To jest właśnie siła mediów” – dodał lider PiS. Nieprzyjazne względem rządu media, zdaniem Kaczyńskiego, odpowiadają też za odpływ najmłodszych wyborców od jego ugrupowania i prezydenta Andrzeja Dudy. „Młodzi chłoną propagandę, nieprawdę, która kształtuje społeczeństwo”. Rozmówca Jedynki zauważył też, że wroga propaganda sączona jest w muzyce. Na zakończenie tego wątku Kaczyński zapowiedział szybkie przygotowanie ustawy o repolonizacji mediów, która, jego zdaniem, ma zapewnić to, że te nie będą powielały zagranicznej propagandy i manipulowały informacjami na niekorzyść rządu.
W radiowej rozmowie nie mogło też zabraknąć wątku rekonstrukcji rządu prawicy. Kaczyński przyznał, że dojdzie do niej jeszcze po wakacjach, ale nie przedstawił szczegółów – obiecał jedynie, iż premierem pozostanie Mateusz Morawiecki. Z innych ważnych tematów wywiadu należy jeszcze wyróżnić atak na opozycję. Prezesowi nie odpowiada to, że ta odważyła się złożyć liczne protesty wyborcze. Oberwało się również samorządom, które w maju nie przekazały Poczcie Polskiej spisów wyborców. Kaczyński zapowiedział wyciągnięcie wobec nich konsekwencji.
Źródło: wyborcza.pl
Z forum: - J. Kaczyński o repolonizacji mediów: „sądzę, że uda się to przeprowadzić dużo szybciej niż do końca kadencji”. Zapomniał dodać, że będzie to pisizacja mediów a nie repolonizacja. Wszędzie bowiem pojawią się straszne klony Kurskiego i Pereiry.
- Mam nadzieję, ze wszyscy popierający tą "repolonizację" to nie są hipokryci i wyrzucili z mieszkań wszystko co nie polskie, od komórek po samochody. I nie ograniczajcie sie tylko do mediów. Wywalcie np Opla z Gliwic i VW z Polkowic.
- Gdy Kaczyński mówi, że wybory to starcie cywilizacji, świadomie używa retoryki wojennej. Pokazuje, że czuje się wojownikiem w wojnie polsko- polskiej i chce tej wojny, podziału na dwa plemiona i nienawiści. A wybory to nie wojna. To normalny sposób na pokojową zmianę władzy.
- Ten człowiek żywi się konfliktem. Nie można poddać się narracji wojny, trzeba wyciszyć te emocje, które on wznieca. Nie ma wojny, nie ma żadnego starcia. Jest różnica zdań co do przyszłości Polski. I o tej różnicy w spokoju możemy dyskutować, bez Kaczyńskiego machającego szabelką

20 07 2020 Konflikt pomiędzy Zbigniewem Ziobrą a Mateuszem Morawieckim.

Wciąż trwa szczyt UE, o którym mówi się, że jest najważniejszym w historii tej instytucji. Rozmowy dotyczą budżetu Unii i funduszu odbudowy po kryzysie związanym z epidemią koronawirusa. Wiadomo, że część państw członkowskich chce uzależnić wypłaty z tego funduszu od stanu praworządności, co zupełnie nie odpowiada naszej partii rządzącej. Wiadomo też, że doszło do ostrego sporu w tej właśnie kwestii między Zbigniewem Ziobro a premierem Morawieckim.  Ziobrze nie spodobało się przyjęcie stanowiska „rozmiękczania” tematu i zażądał przyjęcia przez rząd ustawy, która jednoznacznie będzie zawierała sprzeciw wobec takiego właśnie rozwiązania. Nie ukrywał on, że „zgadzając się na wiązanie funduszy europejskich z praworządnością, oddajemy Komisji Europejskiej gigantyczną władzę; to byłaby zmiana ustroju UE, dlatego ani Polska, ani Węgry pod żadnym pozorem nie mogą się na to zgodzić”. Morawiecki nie zgodził się na jej przyjęcie i zaczęła się ostra gra między nimi. Politycy z ugrupowania Ziobry nie przebierali w słowach, pisząc na Twitterze,  „musimy grać ostrzej – my sobie poradzimy bez funduszu odbudowy, Francja, Włochy i Hiszpania – nie. Powiązanie z praworządnością – czerwona linia, w tym względzie żadnych ustępstw” czy też „weto albo śmierć”, a Ziobro usiłował nawet przekonać samego Kaczyńskiego do swoich racji. Jak mówi jeden z rozmówców wp.pl tak twardej dyskusji w Radzie Ministrów do tej pory nie było. Ostatecznie udało się wypracować kompromis między panami i Morawiecki pojechał do Brukseli, wyposażony w odpowiednią instrukcję negocjacyjną, uwzględniającą stanowisko Ziobry. Nie wiadomo czy rozmowy na szczycie skończą się sukcesem, bo podobnego zdania jak nasz rząd są Węgry Orbana, Słowenia i Łotwa. Czy uda się znaleźć rozwiązanie? Czy rzeczywiście Morawiecki postawi ostre weto i spotkanie zakończy się fiaskiem? Zobaczymy to już w najbliższych dniach. Jedno jest pewne, tak ostra walka z uzależnieniem wypłat od stanu praworządności pokazuje to, co najważniejsze. Nasi politycy świetnie zdają sobie sprawę, co wyczyniają z polską praworządnością i nie da się już tego ukryć. Sami się zdemaskowali. A po drugie, cała ta sytuacja pokazuje, że w obozie Zjednoczonej Prawicy toczy się teraz ostra walka. Tamara Olszewska. Źródło: wp.pl
19 07 2020 Polska Grupa Górnicza grozi strajkiem.
„W zaistniałej sytuacji dalsze rozmowy z ministrem Sasinem lub innymi przedstawicielami Ministerstwa Aktywów Państwowych uznajemy za bezcelowe. Pan minister od miesięcy nieustannie wprowadza w błąd stronę społeczną i opinię publiczną....
Jednym z takich działań ma być utworzenie rezerwy strategicznej węgla kamiennego na cele energetyczne o wartości 130 mln. zł netto.....
Polski węgiel zalega na hałdach kopalnianych, bo sprowadza go się z Rosji, Ukrainy, ba nawet z dalekiej Kolumbii, a górnicy bija brawa prezydentowi, premierowi!?....

Więcej na podstronie Aktualności

19 07 2020 Ujawniono oświadczenie majątkowe Radzika!
Sędzia dyscyplinarny Przemysław Radzik odpowiada za ściganie niepokornych kolegów. Pozwoliło mu to na zgromadzenie naprawdę pokaźnego majątku. Dotychczas oświadczenie majątkowe sędziego było ukryte przed światem, ponieważ on sam je utaił – argumentował to tym, że wcześniej pracował jako prokuratur i zajmował się tropieniem członków zorganizowanych grup przestępczych. Kariera P. Radzika w prokuraturze skończyła się jednak jeszcze 15 lat temu. Środowisko sędziowskie krytycznie podchodziło więc do utajnienia jego majątku. „Wiemy, że rzecznik Radzik otrzymał dzięki ministrowi Ziobrze spore profity, czyli pokaźny dodatek za pełnienie funkcji rzecznika oraz płatne stanowiska w komisjach egzaminacyjnych” – twierdził w ub.r. Bartłomiej Przymusiński z organizacji Iustitia. W tym roku, dość nieoczekiwanie, Radzik upublicznił swoje nowe oświadczenie. Poinformował w nim, że zgromadził 148 tys. zł, jest współwłaścicielem mieszkania (57 m) i domu (160 m) położonego na działce o powierzchni 648 m2. Współpracownik Ministerstwa Sprawiedliwości ma też na własność dwa samochody, są nimi 11-letni Opel Insignia i 4-letni BMW X1 (auto warte nawet 150-200 tys. zł). Radzik posiada również kosztujące ponad 20 tys. zł akcje w PZU. W oświadczeniu nie podano kwoty otrzymanej przez niego za ściganie sędziów. Dowiedzieliśmy się jednak, że za samo zasiadanie w rządowych komisjach egzaminacyjnych (na egzaminy radcowskie/adwokackie) otrzymał ponad 15,5 tys. zł. Sędzia Radzik zasłynął dotychczas z postawienia zarzutów dyscyplinarnych sędziom Sławomirowi Jęksie  i Monice Frąckowiak, którzy krytykowali działania rządu PiS. Najprawdopodobniej był też zaangażowany w działalność hejterskiej grupy „Kasta”. Jej członkowie zajmowali się atakami na nieposłusznych rządowi sędziów.
- Oświadczenie majątkowe sędziego Przemysława Radzika, rzecznika dyscyplinarnego nazywanego "rzeźnikiem", przestało być tajne. Radzik zasłynął ze ścigania krytyków Prawa i Sprawiedliwości.
Źródło: wyborcza.pl
Bez przesady, normalny majątek jak na kogoś takiego, nawet dość skromny bym powiedział.

19 07 2020 Weto budżetowe albo śmierć.
W piątek rozpoczął się dwudniowy szczyt UE, na którym ma być dyskutowany budżet europejski. Wiele państw chce go jak najszybciej wprowadzić, by móc uruchomić fundusze pomocowe dla przeciwdziałania ekonomicznych skutków pandemii. A jednak za zapisem zaproponowanym przez Verę Jourovą, wiążącym przyznanie funduszy z praworządnością danego kraju głosowało 11 krajów. Wśród nich 6 domaga się utrzymania tego mechanizmu w najsurowszej wersji. Na razie Polska i Węgry chcą blokować te zapisy. Nie dlatego, że nie zgadzają się z oceną praworządności we własnym kraju, ale ponieważ „oddajemy Komisji Europejskiej gigantyczną władzę” – cytuje słowa Zbigniewa Ziobry Onet.pl. Na łamach Niezależna.pl minister uspokaja wyborców PiS-u: „Nie ma obaw, że fundusze unijne dla Polski będą zmniejszone. Budżet Unii Europejskiej może być przyjęty tylko jednomyślnie, bez zgody Polski go nie będzie”. Czyli PiS, całkowicie świadom tego, o co jest oskarżany, twardo podtrzymuje narrację „wstawania z kolan” i walki o prawa, jakie nam przysługują. Szkoda, że wspólnotę rozumieją wyłącznie jako prawa do egzekwowania, a nie jako obowiązki do spełnienia. Zresztą, cóż się dziwić, skoro tak samo rządząca partia rozumie swoją rolę w Polsce. Solidarna Polska, w porozumieniu, oczywiście, z Jarosławem Kaczyńskim, już przygotowuje uchwałę do Sejmu, pozwalającą – wzorem Węgier – na zawetowanie projektu UE. Ziobro liczy na wsparcie posłów PiS, Porozumienia, Konfederacji „a może i PSL”. Głos w tej sprawie zabrał także europoseł Patryk Jaki, wołając mało oryginalnie: „Weto albo śmierć”. Czy Ziobro i Jaki wiedzą, że nawet nie łączenie obu spraw w uchwale budżetowej może spowodować ograniczenie środków unijnych dla Polski? Wciąż przecież wobec Polski uruchomiona jest procedura z art. 7 ust. 1 unijnego traktatu. Jednym z jego skutków może być nałożenie na Polskę sankcji. Ponadto nowe zapisy, wiążące budżet z praworządnością, mogą zostać przyjęte nie przez Radę Europejską, gdzie każdy kraj ma prawo weta, ale większościowo – na radzie ministrów UE.
Źródło koduj24,pl
Z forum: PiS w pułapce „weto albo śmierć”. A może byście wreszcie pozyskali jakichś sojuszników do poparcia polskich interesów? Potraficie zrobić coś pożytecznego dla Polski? Żądamy od rządu PiS wynegocjowania jak największych funduszy dla Polski! Wy rządzicie, więc wy odpowiadacie!
16 07 2020 Nieważne, kto wygrał, a kto przegrał wojnę.
Wojna jest zła i destrukcyjna zawsze dla obu stron sporu
......dopóki polska polityka wygląda jak wygląda, czyli skłóca wszystkich ze wszystkimi i napuszcza jedne grupy społeczne na inne, nie mamy jako społeczeństwo szans na rozwój i progres w jakiejkolwiek dziedzinie: czy to edukacji, czy poziomu życia, praw obywatelskich czy rozwoju społeczeństwa obywatelskiego. W stanie wojny i ciągłych bombardowań nie myśli się o takich sprawach, tylko o tym, żeby przetrwać....
Stefan Kisielewski napisał ongiś – cytuję: „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problemem jest to, że zaczynamy się w niej urządzać.” Ogromna energia społeczna, jaka się ujawniła za sprawą kampanii prezydenckiej, to znak, że jednak nie wszyscy chcą się w tej pisowskiej dupie urządzać......
Obecna władza nie daje nam ŻADNEJ wartości dodanej, ani w sferze gospodarki, ani polityki, ani kultury, że nie wspomnę o obronności czy innowacyjności w jakiejkolwiek dziedzinie. Pisowcy zachowują się jak drapieżni komuniści z początków PRL-u, tylko nie mają rozbudowanego aparatu represji, jaki mieli tamci.....
Więcej na podstronie Polityka 
18 07 2020 Polska na drodze do autorytaryzmu.
Systemy autokratyczne są właściwie nie do pokonania w demokratycznych wyborach.
....wynik, jaki osiągnął Rafał Trzaskowski, to mistrzostwo świata – powyżej 10 mln głosów, niemal równowaga. I bezapelacyjne zwycięstwo w miastach oraz w elektoracie młodszym....
Wygląda na to, że dziś w Polsce balansujemy na granicy – Kaczyński jest już bardzo blisko punktu krytycznego, poza którym jego władza będzie nie do obalenia na drodze demokratycznej.....
Więcej na podstronie Aktualności

18 07 2020 Kaczyński: „Media w Polsce powinny być polskie”.
...Nie możemy zakazać, żeby… przedstawiały zupełnie fałszywy obraz Polski i świata. Możemy doprowadzić do tego, że mediów, które patrzą na rzeczywistość bardziej realistycznie, będzie więcej niż w tej chwili.”....
Z pewnością nie zawsze był zdania, że wszystkie media powinny być w rękach Polaków. To właśnie on doprowadził do sprzedaży, a w konsekwencji do upadku popołudniówki „Ekspresu Wieczornego”, którego nakład sięgał miliona egzemplarzy dziennie.....
Prezes przejrzał na oczy sprzedał gazetę za marne grosze, teraz ja odkupi za grube miliony!? Ale co tam swoi, zasłużeni, zostaną naczelnymi redaktorami!?
Więcej na podstronie Aktualności

18 07 2020 Sądowa klęska PiS: partia musi się pogodzić z porównywaniem jej do zorganizowanej grupy przestępczej.

Przed 10 listopada 2018 r. prof. Wojciech Sadurski, znany konstytucjonalista z Uniwersytetu w Sydney i Centrum Europejskiego UW, napisał na Twitterze znamienne słowa: „żaden przyzwoity człowiek nie powinien iść w paradzie obrońców białej rasy … w zmowie ze zorganizowaną grupą przestępczą PiS”. W odpowiedzi rządząca partia wytoczyła profesorowi proces cywilny o naruszenie dóbr osobistych. W trakcie procesu profesor bronił się, mówiąc, że użył tego sformułowania w sensie metaforycznym. Zupełnie tak samo, jak Jarosław Kaczyński, nazywając opozycję „zdradzieckimi mordami”, nie miał na myśli zdrajców stanu, ani nie oskarżał nikogo wprost o zamordowanie brata. Profesor tłumaczył też, że chciał przede wszystkim zwrócić uwagę na skrajnie prawicowy kontekst Marszu Niepodległości, na którym – nawet prezydent Andrzej Duda przyznał – padały hasła absolutnie niedopuszczalne. Jak pisze Wyborcza.pl, profesor miał na myśli sterowane przez PiS działania rządu, Sejmu i prezydenta, zmierzające do wprowadzenia autorytarnego ustroju państwa. Byłby to zatem wpis podyktowany troską o kraj. W połowie czerwca Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił pozew, uznając go za bezzasadny, zasądził też zwrot kosztów postępowania stronie skarżącej. Najważniejsze wydaje się uzasadnienie, podane przez sąd w wyroku. „Przez nazwanie w dyskusji drugiej osoby ‚baranem’, … wypowiadający te słowa nie ma oczywiście na myśli zwierzęcia…, tylko przypisuje osobie tym mianem obdarzonej niezbyt lotny intelekt. … Analogicznie zatem należy ocenić użycie słów ‚zorganizowana grupa przestępcza’” – tłumaczy prowadząca sprawę sędzia Sylwia Urbańska. Powołuje się tutaj na orzecznictwo SN oraz Strasburga, podkreślając znaczenie wolności wypowiedzi i krytyki rządu w państwach demokratycznych. Politycy i osoby publiczne – czytamy w orzeczeniu – muszą liczyć się z ostrzejszą krytyką. Orzeczenie Sądu Okręgowego nie jest jeszcze prawomocne, a PiS zapowiedział już odwołanie. Szanująca wartości chrześcijańskie partia rządząca zapomniała, niestety, jedną ze złotych myśli biskupa warmińskiego i arcybiskupa gnieźnieńskiego, Ignacego Krasickiego: „Prawdziwa cnota krytyk się nie boi”.
Źródło koduj24.pl
Z forum: PiS musi się godzić z porównaniem do zorganizowanej grupy przestępczej Z uwagi na specyficzną rolę partii politycznych, w tym zwłaszcza partii obecnie rządzącej, musi się ona liczyć z daleko idącą krytyką, nawet wyrażoną w sposób ostry".

18 07 2020 Rafał Trzaskowski zapowiada utworzenie nowego ruchu obywatelskiego.
Rafał Trzaskowski odwiedził wczoraj Gdynię, gdzie zapowiedział reorganizację KO. „Nie wiem, jak wy, ale my przyzwyczailiśmy się do tej niebywałej energii. Naszym wspólnym zadaniem jest to, żeby kontynuować budowę nowej solidarności” – zaczął. „Musimy stworzyć potęgę, ruch obywatelski, który pozwoli wygrywać wybory”. „Następnym razem wygramy. Musimy wyciągnąć rękę do tych, którzy głosowali inaczej (…). W pewnym sensie zwyciężyliśmy, bo od lat nie było takiego przebudzenia” – dodał były kandydat KO w wyborach prezydenckich. Chwilę później zapowiedział stworzenie nowego „ruchu obywatelskiego”, ogłaszając, że jeszcze pod koniec lipca spotka się z osobami zainteresowanymi projektem. „Jestem gotów do rozmowy absolutnie z każdym” – oświadczył prezydent Warszawy.
Choć nie poznaliśmy szczegółów inicjatywy Trzaskowskiego, to media spekulują, że chodzi najprawdopodobniej o stworzenie w miejsce KO nowej koalicji politycznej. Składałaby się ona m.in. z przedstawicieli samorządów i działaczy społecznych. W spotkaniu, oprócz mera stolicy, wzięli udział Borys Budka i Aleksandra Dulkiewicz. „To nie jest koniec. To jest początek nowej drogi. Wspólnie dokonamy tego. Musimy podawać rękę drugiej osobie, niezależnie od poglądów politycznych. Wszyscy jesteśmy po jasnej stronie mocy i zawsze powinno to nas wyróżniać” – mówił Budka. „Chcę wam obiecać nową energię, nową platformę, nową solidarność” – obiecał. Analogicznie ze zmianami w KO i tworzeniem nowego ruchu obywatelskiego, reformie w nieodległej przyszłości ma ulec również sama Platforma Obywatelska. Jeszcze po wakacjach, jak podaje część mediów, ma dojść do zmiany nazwy partii i przedstawienia zupełnie nowego programu politycznego. Energii wyzwolonej przez ostatnie 2 miesiące nie wolno zmarnować. Musimy dalej być razem i bronić fundamentalnych wartości. Wspólnie zbudujmy Nową Solidarność! Czas na nowy ruch obywatelski i wspólną walkę o sprawy najważniejsze: klimat, edukację, prawa kobiet. Bądźmy razem! - Rafał Trzaskowski
Źródło: wp.pl
Masoneria Grupy Bilderberg rozwinie skrzydła w Polsce pod duchowym przywództwem Tuska, Sikorskiego, i hrabiego von Rostowskiego!?
Z forum: Myślę o opiniach, że Trzaskowski ma do zagospodarowania. potencjał 10 mln głosów - a to nie do końca tak. Żyjemy w społecznych sieciach, które tworzą powiązania "projektowe". Te 10 mln było na projekt "Trzaskowski na prezydenta". Projekt się skończył. Na każdy nowy trzeba nowej sieci.

18 07 2020 Jarosław Gowin z nową funkcją? "PiS ma nową propozycję".Jest reakcja Porozumienia.

Jarosław Gowin otrzymał propozycję kandydowania na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich - tak wynika z najnowszych doniesień mediów. W ten sposób prezes Porozumienia ma zostać "odsunięty" od ekipy Zjednoczonej Prawicy. Jednak sama partia zaprzecza tym informacjom. O sprawie informuje portal Oko.press, który wskazuje na to, ze propozycja kandydowania na RPO może być postrzegana jako "kara" dla Jarosława Gowina. Chodzi o woltę ws. wyborów prezydenckich, które miały się początkowo odbyć 10 maja. Jak sugeruje portal, lider Porozumienia ma rzekomo wielu przeciwników w obozie Zjednoczonej Prawicy. Ci twierdzą, że przez wstrzymanie majowych wyborów Andrzej Duda omal nie przegrał walki reelekcję. Z kolei prezes PiS Jarosław Kaczyński wolałby, żeby ten problem został rozwiązany w samym Porozumieniu poprzez wymianę szefa ugrupowania. Gowina miałaby zastąpić Jadwiga Emilewicz. Jednak jak wynika z informacji Oko.press i medialnych wypowiedzi samej wicepremier, Emilewicz nie jest zainteresowana takim rozwiązaniem. W ten sposób miał się pojawić pomysł, by Jarosław Gowin kandydował na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Gdyby polityk zgodził się przyjąć tę propozycję, a Sejm i Senat przegłosowałby jego kandydaturę, musiałby zrezygnować ze stanowiska prezesa Porozumienia. Gowin musiałby również oddać mandat poselski. Jak podaje Oko.press, jego miejsce w parlamencie zajęłaby wówczas Barbara Bubula, publicystka Radia Maryja. Wirtualna Polska zwróciła się do rzeczniczki Porozumienia z prośbą o komentarz w tej sprawie. Magdalena Sroka powiedziała w rozmowie z WP, że nic nie wie na temat propozycji kandydowania Jarosława Gowina na stanowisko RPO i dementuje te doniesienia. - Z informacji, jakie posiadam nie ma żadnej rozmowy na ten temat - stwierdziła posłanka Sroka. Warto przypomnieć, że kadencja obecnego RPO Adama Bodnara kończy się 8 września 2020 roku. Do tej pory nie przedstawiono kandydatów, którzy mogliby go zastąpić na tym stanowisku na kolejne 5 lat.
Źródło: Oko.press , wp.pl 
17 07 2020 Czas na rekonstrukcję rządu – prawdopodobne nazwiska.
Pytanie tylko, po co, jak i tak wszystko pozostanie po staremu.
Więcej na podstronie Aktualności

17 07 2020 Władzę w Porozumieniu ma przejąć Emilewicz?
Jeśli Jarosław Gowin myślał, że postawienie się swoim koalicjantom w sprawie wyborów 10 maja przejdzie mu na sucho, to bardzo się mylił.
Więcej na podstronie Aktualności

17 07 2020 Wielki kryzys na horyzoncie.
NBP ostrzega przed drastycznym wzrostem bezrobocia. Narodowy Bank Polski przedstawił dziś najnowszy dokument pt. „Raport o inflacji”. Opisano w nim prognozy dotyczące przyszłości ekonomicznej naszego państwa.
Więcej na podstronie Aktualności


17 07 2020 Jarosław Gowin w "Onet Opinie" o tym, dlaczego jego syn poparł Rafała Trzaskowskiego.
Dlaczego syn Jarosława Gowina jest krytykiem rządów PiS? - Rozmawiam z synem. Zdecydowanie trzeba tu szukać klucza, syn napisał wprost, że namawia do głosowania na Rafała Trzaskowskiego, jako mniejsze zło - przyznaje w rozmowie z Andrzejem Stankiewiczem Jarosław Gowin. - On należy do tej części młodego pokolenia, większościowej, która uważa, że programy społeczne, które realizujemy, w przyszłości staną się ciężarem - komentuje gość "Onet Opinie". - To dobry sygnał, jaką strategię rozwojową Polski powinniśmy obrać - dodaje Jarosław Gowin. - Trzeba stawiać na polski kapitał i nierozszerzanie programów społecznych, a inwestowanie w gospodarkę, naukę i nowoczesne technologie.
Źródło onet.pl

17 07 2020 Jak dobrze być koleżanką ministra Ziobry!?
Kolejna koleżanka z ławy szkolnej Zbigniewa Ziobry robi karierę w wymiarze sprawiedliwości. Dagmara Pawełczyk – Woicka, która zasłynęła przede wszystkim z tego, że podpisała listy kandydatów do KRS. Pawełczyk – Woicka w 2015 roku, zaraz po zwycięstwie Zjednoczonej Prawicy awansowała z orzekającej w Sądzie Rejonowym Kraków – Podgórze do Ministerstwa Sprawiedliwości, a potem wróciła do Krakowa jako prezes Sądu Okręgowego. Objęła to stanowisko mając status sędziego rejonowego, oddelegowanego do orzekania w wyższej instancji. Kilkakrotnie starała się o awans, ale jej kandydatura nie zyskała odpowiedniego poparcia. O wiele lepiej poradziła sobie, wprowadzając własne porządki i skłócając się z częścią sędziów, oczywiście tymi „niepokornymi” jak Waldemar Żurek czy tymi, stojącymi po stronie Pawła Juszczyszyna. Teraz wreszcie udało jej się zdobyć uznanie i KRS pozytywnie zaopiniowała jej awans, dzięki czemu jest wreszcie pełnoprawną prezeską Sądu Okręgowego w Krakowie.
Większość sędziów uważa, że podczas jej awansowania doszło do nieprawidłowości i powołują się na art. 58 ust. 2a ustawy o ustroju sądów powszechnych, który mówi, że „w opiniowaniu kandydatów nie powinny brać udział osoby, które pozostają z kandydatami w takim stosunku prawnym i faktycznym, że może to budzić uzasadnione wątpliwości co do bezstronności członka kolegium”. Tymczasem, w obradach kolegium i głosowaniu wzięli udział prezesi sądów rejonowych, którzy na co dzień podlegają Pawełczyk- Woickiej. Maciej Mitera, rzecznik KRS, nie zamierza się przejmować skargą krakowskich sędziów, bo jak twierdzi w rozmowie z dziennikarką portalu gazeta.pl,  „tajemnicą poliszynela jest to, że w krakowskim SO istnieje jakiś konflikt personalny (…) A czy podwładni, czyli prezesi SR, powinni opiniować prezes SO? Pani redaktor, muszę stwierdzić, że każdy jest albo czyimś przełożonym, albo podwładnym”.
Źródło: gazeta.pl

17 07 2020 Posłowie już nie muszą informować Sejmu o dodatkowych zarobkach.
Niezależnie ile zarobią i tak dostaną pełne uposażenie. Wszyscy pamiętamy dobrze aferkę z panem Karczewskim w roli głównej, gdy wyszło na jaw, że dorabiał on sobie na dyżurach w szpitalu, będąc jednocześnie na urlopie bezpłatnym. Wydawało się to bardzo nieetyczne, ale co tam. Teraz Sejm zadbał o to, by chronić posłów i dać im „zielone światło”, by śmiało mogli zdobywać kasę, gdzie się da. Tak więc, zgodnie z wprowadzonymi w obecnej kadencji Sejmu zasadami, posłowie mogą odetchnąć z ulgą. Już nie będą musieli informować o prowadzeniu działalności pozaparlamentarnej oraz o wysokości uzyskanych dochodów z umowy o dzieło, na wynajem lokalu oraz umowy- zlecenie. O tym, że pan poseł zamierza sobie dorobić, wystarczy teraz tylko poinformowanie marszałka Sejmu czyli panią Witek i po problemie. I taka to sprawiedliwość w wersji PiS. Rencistom wolno dorobić do cienkiej renty do ok.3 tysięcy zł miesięcznie, nauczyciele mają szlaban na działalność zarobkową w trakcie urlopu rocznego, ale posłowie są mierzeni inną miarką i im wolno zawsze, wszędzie i bez górnego limitu finansowego. Ech, taki poseł to ma klawe życie…
Źródło: natemat.pl
- No i stało się nikt nie będzie kaście zaglądał do kieszeni!?
- A prezes przez ostanie lata grzmiał: Do polityki nie idzie się dla pieniędzy !? To prawda... lecz czasem trzeba poświęcić swe ideały dla dobra ludu pracującego miast i wsi, zwanego dalej suwerenem... 
16 07 2020 Olbrzymie nagrody w NIK. Suma kwot idzie w miliony.
W latach 2017-2019 kilkadziesiąt najważniejszych osób w NIK podzieliło się 7 milionami nagród. Tylko 5 osób z kierownictwa Najwyższej Izby Kontroli otrzymało w sumie ponad pół miliona premii.
Więcej na podstronie Aktualności


16 07 2010 Jarosław Kaczyński spotkał się z Mateuszem Morawieckim. Powód? Rekonstrukcja rządu.
Jak donoszą media prezes PiS odbył rozmowę z Mateuszem Morawieckim. Powodem spotkania w Kancelarii Premiera miała być zbliżająca się rekonstrukcja rządu. O sprawie informuje "Super Express". We wtorek 16 lipca po godzinie 19, prezes Jarosław Kaczyński przyjechał do Kancelarii Premiera. Jak zaznacza źródło dziennika, tematem dyskusji miały być zmiany w rządzie, ale również "gwarancja, że Mateusz Morawiecki pozostanie premierem, mimo że wielu w naszym obozie chciałoby wymiany szefa rządu". Oprócz tego na jesieni odbędą się wybory władz centralnych i regionalnych. Poseł Marek Ast zapytany o powód tajemniczego spotkania szefa z prezesem odpowiedział, że "Mateusz Morawiecki jest i pozostanie premierem". - To znakomity szef rządu, świetnie pracował w kampanii prezydenckiej - dodał. Zaznaczył jednocześnie, że mając wspólny sukces, " ciężko jest mieć nawet takie myśli o wymianie premiera". Z kolei rzecznik rządu Piotr Muller odpowiedział, że spróbuje to zweryfikować. Jednak do czasu zamknięcia wydania gazety nie odebrał już telefonu. Ryszard Czarnecki: Prezes szykuje zmiany Ryszard Czarnecki w rozmowie z "Faktem" powiedział, że prezes PiS, mimo że o tym nie mówi, to myśli o "poważnej" rekonstrukcji. - Nie sądzę, aby objęła Mateusza Morawieckiego - zaznaczył europoseł Prawa i Sprawiedliwości. Jego zdaniem będzie miała charakter "zarówno strukturalny, jak i personalny". Źródło wp.pl
Tak samo Kaczyński mówił o Szydło!? Szydło jest w Brukseli a Morawiecki stanie przed TS!?

16 07 2020 Rekordowa inflacja! Tak źle nie było od dwóch dekad!

BNP podał, że w czerwcu inflacja bazowa wyniosła 4,1% w skali roku! Oznacza to, że obecnie mamy najwyższy wzrost cen produktów od blisko 20 lat. Tendencje inflacyjne obserwujemy w gospodarce już od początku bieżącego roku. Jeszcze w maju pisaliśmy o tym, że poziom inflacji osiągnął 3,8% w porównaniu do poprzedniego roku – jak widać proces wzrostu cen w naszym kraju stale narasta. Wpływ na to może mieć m.in. gwałtowne dodrukowywanie pieniędzy przez rząd. Wspomniana inflacja bazowa obejmuje wzrost cen z wykluczeniem produktów żywnościowych i energii (nie uwzględnia się ich ze względu na częste wahania). Ostatni raz tak wysoki stopień tego rodzaju inflacji odnotowano w Polsce w 2001 r. Rządy sprawowało wówczas SLD Leszka Millera i nikt nie podejrzewał, że kiedykolwiek władzę w kraju przejmie ugrupowanie prawicowych populistów. Więcej o dewastacji gospodarki przez rządzących dowiemy się jeszcze dzisiaj. Urzędnicy NBP zapowiedzieli bowiem konferencję prasową poświęconą nowemu „Raportowi o inflacji”, który raczej nie przyniesie nam najlepszych informacji. Wzrost cen, w ostatnim czasie, najlepiej widoczny jest na przykładzie nieruchomości. Ceny mieszkań rosną w górę, co prowadzi do zaokrąglenia bańki na rynku mieszkań.
Źródła: gazeta.pl, bankier.pl
- Jak Morawiecki dalej będzie premierem to przeciętnego Polaka będzie stać na mieszkanie w szałasie, oświetlanym łuczywem i kawałek ogródka by moc uprawiać ryż!?
- Morawiecki niszczy polską gospodarkę, i jest skuteczniejszy od Balcerowicza!? Morawiecki musi odejść, już ma 100 mld złotych deficytu, i nie wprowadza programu oszczędnościowego, wręcz przeciwnie szasta pieniędzmi na lewo i prawo!?
- Tworzą się zatory płatnicze, między innymi przez wstrzymanie zwrotu należnego podatku VAT!? A jednak to nie bank będziemy mogli kupić za złotówkę, ale fabrykę!? I co z tego, że produkuje, wszystko sprzedaje, skoro kasa firmy jest pusta, bo odbiorcy nie mają pieniędzy w kasie, z tego samego powodu co ja!?

16 07 2020 Projekt ustawy ws. Halloween w Sejmie. Przewiduje grzywnę i areszt za świętowanie.
Sejm zajmie się petycją piętnującą świętowanie Halloween. Jej autorem jest anonimowy obywatel. Zgodnie z proponowanymi zapisami proszenie tego dnia o cukierki może skończyć się aresztem. "Kto w dniu 31 października chodzi i puka po mieszkaniach, prosząc o cukierki, lub ostrzegając przed popełnieniem złośliwego żartu – podlega karze grzywny w wysokości co najmniej 500 złotych lub karze ograniczenia wolności" - czytamy w petycji opisanej przez "Rzeczpospolitą". Projekt ustawy dotyczy wspierania narodowych tradycji Rzeczpospolitej Polskiej. Ma przeciwdziałać "szkodzeniu pamięci zmarłych i niszczeniu katolickiej tradycji" oraz "zagrożeniu duszy". "Kto w dniu 31 października danego roku kalendarzowego przebiera się za straszną postać, w szczególności za kościotrupa, czarownicę, wampira, diabła lub inną kojarzącą się z piekłem istotę, podlega karze ograniczenia wolności lub aresztu na okres nie krótszy od 15 dni" - dodano w petycji. Jej rozpatrzenie jest konieczne. Można ją odrzucić wyłącznie z powodu braków formalnych - podało Centrum Informacyjne Sejmu. "Obowiązujące przepisy przewidują możliwość pozostawienia petycji bez rozpatrzenia wyłącznie z uwagi na braki formalne przedłożonych dokumentów. Żaden przepis nie umożliwia wstępnej cenzury z uwagi na treść proponowanych rozwiązań" – wyjaśniło "Rz" CIS. Portal tvp.info ustalił w CIS, że w sprawach związanych z petycjami marszałka Sejmu zastępuje wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty.
Źródło wp.pl
No a co z ostatkami, topieniem Marzanny, czy kolędą etc etc !? Pani marszałek, a oddychać będzie można, bez pozwolenia !?

16 07 2020 To państwo czy jarmark?
Zaprzysiężenie prezydenta na Stadionie Narodowym? Styl rządzenia państwem polskim coraz bardziej przypomina maskaradę. Funkcjonariusze PiS, jak podaje RMF FM, wpadli na kolejny „rewelacyjny” pomysł. Zaprzysiężenie prezydenta na drugą kadencję ma odbyć się na warszawskim Stadionie Narodowym – dotychczas ta uroczystość była celebrowana w Sejmie. Według nieoficjalnych informacji decyzja o przeniesieniu imprezy ma związek z koronawirusem i ma na celu zapewnienie gościom zachowania należnego odstępu. Może to być też próba uczynienia z tego występu spektaklu propagandowego. W zaprzysiężeniu prezydenta weźmie najprawdopodobniej udział delegacja złożona z posłów, senatorów, byłych prezydentów i premierów, dyplomatów i duchownych. Liczba oficjeli uczestniczących w uroczystości może wynieść nawet tysiąc osób. Prezydent najpewniej pojawi się na Stadionie Narodowym w dniu 6 sierpnia br. Więcej o kulisach przygotowań do imprezy dowiemy się w najbliższych dniach. Andrzej Duda jest dopiero drugim prezydentem (po Aleksandrze Kwaśniewskim), który został wybrany przez wyborców na następną kadencję.
Źródło: rmf24.pl
Z forum: - Cóż, aktyw partyjny i radiomaryjny musi gdzieś się pomieścić. Proponuję jeszcze ustanowienie święta narodowego II Podeptania Konstytucji, publiczną koronę różańcową i mianowanie pp. Króla Polski. Odpowiedni długopis z pewnością da się z pomocą Rydzyka wytopić z datków na ornaty.
- „Zaprzysiężenie prezydenta na drugą kadencję ma odbyć się na warszawskim Stadionie Narodowym. Może to być też próba uczynienia z tego występu spektaklu propagandowego.”. Rozumiem, że obowiązkowa transmisja nie tylko we wszystkich polskich kanałach telewizyjnych, ale także na cały świat. Bo nawet w najmniejszym państewku Afryki muszą wiedzieć, jaki to sukces odniósł PiS i Duda.
13 07 2020 Kampania jakich dotąd nie bywało i może już nie będzie.
Jeśli jakaś władza ma wszystkie stanowiska w państwie, jeśli do tego ma prezydenta, jeśli do tego ma jeszcze poparcie potężnych mediów, to wtedy z naszą demokracją może być naprawdę bardzo niedobrze....
Nieprzygotowani na epidemię i bezradni wobec wirusa weszli w buty epidemiologów, zarządzając pandemią jak swoim folwarkiem. Manipulowali statystyką zachorowań i ograniczali liczbę testów, by jak najszybciej wybrać swojego kandydata, który z każdym dniem tracił poparcie....
Po raz pierwszy w historii wolnej Polski rząd opuścił swoją siedzibę i przestał rządzić. Premier, wicepremierzy i ministrowie rozjechali się po kraju, by za publiczne pieniądze namawiać Polaków do takiego głosowania, które umożliwi im dalsze trwanie i umacnianie władzy.....
....Duda nie odmówił sobie natomiast powielenia pomysłu Beaty Szydło, która głosząc hasło „wystarczy nie kraść”, oskarżyła poprzedników o kradzież 340 mld zł. Dla Prezydenta nie miało znaczenia, że po pięciu latach jakoś nie znaleziono sprawców rzekomego skoku na VAT,...
Kampania dobiegła końca, Polacy wybrali. Przyszedł czas na protesty wyborcze i na werdykt nowej izby Sądu Najwyższego, izby ulepionej przez upolitycznioną KSR z nominatów partii władzy, bezrefleksyjnie zatwierdzonych podpisem Prezydenta....
Więcej na podstronie Polityka
15 07 2020 Protest totalny...
Pamiętacie zapewne doktrynę Giertycha, iż jeśli wygra kandydat opozycji, to wybory będą ważne, ale jak wygra Duda, to należy składać protesty wyborcze i ich nie uznawać? Prorok jaki, czy co? Bo PO uruchomiło właśnie stronę protestwyborczy2020.pl ......
Jakoś dziwnie przypomina mi to sytuację z KOD-em. Pojawił się 5 lat temu "znikąd", ale miał już gotowe logo, wydrukowane plakaty i całkiem zorganizowaną strukturę. I też formalnie nie był powiązany z Platformą. Bo Platforma (i zapewne służby) niczego nie zostawiają samego sobie. Nawet klęskę mają dobrze zaplanowaną......
Głosowali jak chcieli, wybrali kogo trzeba!?(...)Czy jesteś pewny, że Kaczyński wygrał w uczciwy sposób!?
Więcej na podstronie Aktualności


15 07 2020 Jarosław Gowin nie traci dobrego samopoczucia i wiary, że jego Porozumienie utrzyma się w Obozie Zjednoczonej Prawicy.
......Gowin krótko uciął temat, mówiąc, że nie da się wciągnąć w tego typu rozmowę. „Obóz Zjednoczonej Prawicy wychodzi z tych wyborów scalony”, łączą go wspólne cele i przed nim trzy lata wspólnej pracy dla dobra Polski.....
Więcej na podstronie Aktualności

15 07 2020 Czy „Wielkiej Czwórce” uda się usunąć Morawieckiego?
Jak twierdzi portal onet.pl, Joachim Brudziński, Beata Szydło, Zbigniew Ziobro i Jacek Kurski rozpoczynają walkę o zmiany na najwyższym szczeblu władzy czyli utrąceniu Morawieckiego z funkcji premiera.....
Kim Pan jest panie Morawiecki, że zostaje Pan ministrem niezależnie od wyniku wyborów, wygryza ministra finansów, ministra skarbu, a nawet panią premier? Skąd ma pan parasol ochronny tak skuteczny, że bez właściwie żadnego politycznego zaplecza wygrywa Pan wojenki z Ziobrą, Szydło i Szałamachą a totalna opozycja i media z prawa i lewa traktują Pana ulgowo?
Więcej na podstronie Aktualności

15 07 2020 Siedziba SLD ostrzelana.
Spirala nienawiści nakręcona przez PiS zbiera żniwa – coraz głośniej mówi się o inspirowanych przez prawicowców atakach na LGBT i przeciwników politycznych. Tym razem ekstremiści za cel obrali sobie siedzibę warszawskiego SLD. Nieznany sprawca wystrzelił w okno budynku z broni pneumatycznej kaliber 4,5 mm. O zdarzeniu poinformowała rzeczniczka lewicowej partii Anna Maria Żukowska. „W poniedziałek mój asystent zdejmował z okna plakat Roberta Biedronia i zauważył, że pod spodem jest dziura. Okazało się, że jest ona wynikiem oddania strzału” – poinformowała w rozmowie z PAP przedstawicielka SLD. „Ktoś na pewno celował do plakatów Biedronia, bo policja poinformowała mnie, że wskazuje na to trajektoria lotu, że ktoś tak celował, ale trafił ciut poniżej” – dodała. Incydent z ostrzałem siedziby SLD nie zagrażał wyłącznie członkom tego ugrupowania. Poniżej, w tym samym budynku, znajduje się bowiem restauracja. Sprawcy mogli więc zranić również bezstronne i niezaangażowane w politykę osoby. Atak z użyciem broni pneumatycznej został już potwierdzony przez stołeczną policję. „Doszło do uszkodzenia szyby, najprawdopodobniej na skutek strzału z broni pneumatycznej” – przyznał jeden z funkcjonariuszy ze śródmieścia stolicy. Policja zatrzymała już podejrzanego o atak mężczyznę w średnim wieku. Dotychczas nie poinformowano o żadnych szczegółach dotyczących tego napastnika. Wiadomo jedynie, że w jego mieszkańcu znaleziono dwie sztuki broni i amunicję.
Źródło: se.pl
Z forum: Marian Gładysz: Podziękujcie Dudzie że ktoś poczuł przyzwolenie żeby sobie postrzelać do plakatów geja. I wy aparatczycy partyjni z TVP też macie w tym swój udział. Na szczęście nikomu nic się nie stało - tym razem. Tak się kończy odczłowieczanie przez PiS, Dudę i was - pięknie kurwa, pięknie.

15 07 2020 Andrzej Duda „wkręcony”.
Jak dowiedzieli się dziennikarze RMF FM Pałac Prezydencki potwierdził autentyczność nagrania rosyjskich youtuberów z Andrzejem Dudą. Rozmówcy polskiego prezydenta podali się za sekretarza generalnego ONZ Antonio Guteressa. W trakcie rozmowy: „próbowali namówić Andrzeja Dudę na żarty o tym, czy Donald Tusk jest homoseksuailstą, czy Żubrówka jest dobra”. Inne kwestie poruszone w tej rozmowie dotyczyły niszczenia w Polsce radzieckich pomników a także potencjalnej chęci odzyskania przez nas Lwowa. Rosjanie połączyli się z prezydentem po II turze wyborów. „W rozmowie z osobą podszywającą się za sekretarza generalnego ONZ Andrzej Duda tłumaczył m.in. jak wygląda sytuacja epidemiologiczna w Polsce. Podkreślał, że w naszym kraj epidemia jest pod kontrolą. Podpuszczany przez youtubera przyznał, że być może źródłem koronawirusa w Polsce są Ukraińcy. Dodał jednak, że to trudne do rozwikłania” – czytamy na rmf24.pl. Kolejnym wątkiem rozmowy był temat osób LGBT. Dzwoniący do prezydenta powiedział, że: „Donald Tusk poskarżył się António Guterresowi, że Andrzej Duda dyskryminuje osoby nieheteronormatywne. Duda wypiera się tego i twierdzi, że Donald Tusk po prostu go nie lubi”. Autorzy telefonicznego żartu stwierdzili, że :”Rafał Trzaskowski kontaktował się z sekretarzem generalny ONZ i powiedział mu, że to on wygrał wybory. Duda reaguje zdziwieniem. Opowiada też, że wybory były uczciwe”. Trzeba uczciwie stwierdzić, że Andrzej Duda nie jest jedynym ani pierwszym, tak wysokiej rangi, politykiem, którego „wkręcili” Rosjanie. „Youtuberzy wkręcili już księcia Harry’ego, Eltona Johna, prawdopodobnie Berniego Sandersa i Recepa Tayyip Erdogana”. Nie znam się na procedurach dotyczących ochrony głowy naszego państwa. Do rozbijanych taśmowo samochodów przez tych, którzy mają dbać o bezpieczeństwo VIP-ów, doszedł chyba kolejny problem…
Źródło:rmf24.pl

15 07 2020 Importujemy prąd. Nasz jest zbyt drogi.
Sprowadzamy prąd z zagranicy - informuje wtorkowy "Dziennik Gazeta Prawna". W ciągu pierwszych pięciu miesięcy tego roku sprowadziliśmy aż o 39 proc. więcej energii niż przed rokiem, i to mimo spadku zapotrzebowania."DGP" podał, że import stanowił 8,4 proc. wynoszącego 68,1 tys. GWh krajowego zużycia energii w ciągu pierwszych pięciu miesięcy tego roku. Jak napisała gazeta, najwięcej energii od stycznia do maja sprowadzono ze Szwecji (1507 GWh) i Niemiec (1337 GWh). Co ciekawe, ponad dwukrotnie wzrósł względem ubiegłego roku import z Czech (do 1072 GWh). Polska importowała też prąd z Litwy (1023 GWh), Ukrainy (663 GWh) i ze Słowacji(166 GWh) - czytamy."Mamy otwarty rynek w Unii Europejskiej i jeśli tylko pozwalają na to zdolności przesyłowe połączeń transgranicznych, to nie ma przeszkód, by kupić energię za granicą" - powiedział "DGP" Marek Dolatowski z kancelarii Wardyński i Wspólnicy.Ekspert tłumaczy w gazecie, że energia jest w Polsce droższa niż na wielu rynkach europejskich ze względu na koszty pozwoleń na emisję CO2, jakie Polska ponosi w związku z dużym udziałem energii produkowanej z węgla.
Źródło koduj24.pl
- Skoro nie potrafimy wyprodukować taniej energii to sprowadzajmy ją z zagranicy. Skorzystamy dwukrotnie stanieją towary i usługi, i co najważniejsze zniknie wszędobylski smog! Dlaczego energia elektryczna jest taka droga, bo na węgiel nałożono ponad 120 podatków i opłat, na dodatek eksploatowane są tylko zasiarczone pokłady węgla o najgorszej jakości.
- Rząd PiS mając na uwadze kwestię globalnego ocieplenia, zbuduje we współpracy z ojcem Tadeuszem Rydzykiem super ekologiczne elektrownie, o zerowej emisji CO2. Będą one ogrzewane żarliwą modlitwą. A teraz na poważnie, nie potrafimy wyprodukować taniego prądu to zmieńmy rząd i kupujmy go u sąsiadów, przy okazji pozbędziemy się smogu. Po co mi ta niezależność jak muszę za nią dużo więcej płacić jakbym był w niewoli. 
14 07 2020 Repolonizacja mediów – obozowi władzy chodzi wyłącznie o polityczną kontrolę nad mediami.
Obozowi rządzącemu niezwykle chyba spieszno do rysowania planów i perspektyw w obliczu wygranych przez Andrzeja Dudę wyborów. Skoro Jarosław Kaczyński tuż przed drugą turą wyborów w Telewizji Trwam zapowiedział, że czas „zmienić sytuację w mediach”,.......
.....propaganda TVP, dzięki której Duda zdobył reelekcję, mocno spolaryzowała opinię publiczną. – Zwolennicy prezydenta uważają, że inne media kłamią, bądź są proniemieckie, bądź realizują szkodliwy dla Polski plan, więc nie będą płakać po utracie pluralizmu, zwłaszcza własnościowego......
Co jednak z mediami w których jest kapitał amerykański? Z wiadomych względów może to napotkać na mocną reakcję ze strony USA, sojusznika ceniącego wolność słowa jako fundamentalną wartość konstytucyjną......
Więcej na podstronie Aktualności
14 07 2020 "U progu drugiej kadencji oddajemy go w ręce Twoje, Maryjo".
Andrzej Duda na Jasnej Górze. Prezydent Andrzej Duda uczestniczył w poniedziałek w wieczornej modlitwie Apelu Jasnogórskiego. Kustosz sanktuarium na Jasnej Górze dziękował za obecność i "świadectwo wiary" prezydenta. Boże, błogosław panu prezydentowi najjaśniejszej Rzeczypospolitej na nowy etap jego służby narodowej – modlił się między innymi biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej Andrzej Przybylski. Apel Jasnogórski odbywa się codziennie o godzinie 21 w Kaplicy Cudownego Obrazu. Prowadzący modlitwę kustosz Jasnej Góry o. Waldemar Pastusiak między innymi nawiązał do poniedziałkowej obecności prezydenta w sanktuarium. - Polecamy Bogu całą naszą ojczyznę, dziś na czele z obecnym wśród nas prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej panem Andrzejem Dudą – powiedział o. Pastusiak, co zgromadzeni przyjęli oklaskami. - Dziękujemy za jego obecność tutaj, na Jasnej Górze, dziękujemy za jego świadectwo wiary. U progu drugiej kadencji oddajemy go w ręce Twoje, Maryjo i wszystkie sprawy naszej ojczyzny, wierząc, że ty będziesz zawsze przy nim obecna – mówił kustosz sanktuarium. - Polecamy wszystkich naszych rodaków,
żyjących w kraju i na emigracji. Pamiętamy o wciąż trwającej pandemii koronawirusa. Modlimy się za wszystkie osoby chore. Dziękujemy Bogu za poświęcenie wszystkich służb medycznych,
sanitarnych, mundurowych: tych, którzy każdego dnia troszczą się, byśmy każdego dnia mogli wracać do zwykłego, normalnego życia
– wymieniał o. Pastusiak. W ostatnich dwóch tygodniach obydwa wieczory wyborcze spędził na Jasnej Górze prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Jak potwierdził rzecznik sanktuarium o. Michał Legan, prezes PiS przyjeżdża na Jasną Górę incognito kilka razy w roku – są to wizyty prywatne, a gospodarze sanktuarium nie są o nich wcześniej powiadamiani.
Źródło tvn24.pl
Duda Najpierw pojechał na Żolibórz, złożyć dziękczynne wota!?
Z forum: Być może pan prezydent Andrzej Duda znajdzie w sobie odwagę, żeby w drugiej kadencji nie słuchać tylko i wyłącznie pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 Rafał Trzaskowski, były kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Polski. Prezydent Warszawy mówił także, że otrzymał ponowione zaproszenie do Pałacu Prezydenckiego od Andrzeja Dudy. 
14 07 2020 W tym kraju, polskich flag niet.
PAD wraz ze swoim elektoratem odniósł wielkie zwycięstwo nad pieniędzmi Sorosa, poparciem Merkel, niemiecką polskojęzyczną prasą, polskimi pracownikami amerykańskiego żyda pracującymi w pewnej komercjalnej stacji, itd. Odniósł zwycięstwo, dzięki „występom” różnych Nitrasów, Myrchów, Szłapków, Tomczyków, czy dziuń typu Pomaska , Hartwich, itp. Pogarda „oświeconych” Europejczyków, żyjących w dużych miastach do tłuszczy i motłochu żyjących na wsi i małych miasteczkach skutkowała wygraną PAD. Prawie 10,5 mln głosów to potężny mandat, lekko ponad 10 mln głosów Trzaskowskiego to też dobry wynik, ale w wypadku Trzaskowskiego zadziałała zasada wszyscy na jednego i bij mistrza. Dla mnie wstrząsem były obrazki z finału kampanii z Łowicza gdzie był PAD z rodziną i sympatykami i Trzaskowskiego z Rybnika. W Łowiczu od razu było widać, że jesteśmy w Polsce, radosna atmosfera dziesiątki polskich flag i Rybnik gdzie osoba nie wiedząca, że jest w Polsce, mogła nie wiedzieć gdzie jest, tak wgląda „ten kraj”, gdzie przyznanie się do swojej przynależności narodowościowej jest dla nich wstydem, żadnych polskich flag, miejsce odbycia się tego wiecu,  po prostu enigma. W walkach w oktagonie, gdzie przeciwnicy niemiłosiernie się okładają nie szczędząc sobie ciosów, po zakończeniu walki podają sobie rękę a czasami wręcz wpadają sobie w ramiona. Niewyobrażalnym chamstwem i skandalem, faux pax nie zdarzającym się w innych krajach demokratycznych, było odtrącenie wyciągniętej ręki PAD i zaproszenie Trzaskowskiego do Pałacu Prezydenckiego po ogłoszeniu wyniku wyborów, niestety Trzaskowski tę wyciągniętą rękę odtrącił, już samo to zachowanie wiele mówi o Trzaskowskim i jego formacji. I znowu naród wybrał nie tego co trzeba.
Źródło: niepoprawni.pl

14 07 2020 Czy będzie wyborcza powtórka? Sztab Trzaskowskiego złoży skargi ws. głosowania.
Sztab Rafała Trzaskowskiego, jak podaje radio RMF FM, złoży skargi wyborcze. Jeden z polityków przyznał, że chodzi o osoby, które chciały zagłosować za granicą, ale nie wydano im odpowiednich kart do głosowania. W ten sposób zmarnowanych mogło zostać nawet pół miliona ważnych głosów. Liczba ta mogła zaważyć na potencjalnym zwycięstwie kandydata opozycji. Zwolennicy Trzaskowskiego twierdzą wręcz, że PiS celowo uniemożliwiło głosowanie Polakom przebywającym poza granicami kraju (duża część z nich popiera KO). „Ponad pół miliona głosów jest nie do odrobienia” – powiedział jeden ze sztabowców. Politycy PO podkreślają, że sam sposób prowadzenia kampanii był nieuczciwy. „Publiczne” media bowiem stale atakowały Trzaskowskiego i wychwalały Dudę. Kampania w wykonaniu TVP przez całe tygodnie była wyśmiewana i porównywana do topornej propagandy rodem z Koreańskiej Republiki Ludowo - Demokratycznej. Oburzenie wzbudziło też to, że wiele kart wyborczych pozbawionych było pieczątek. W internecie popularna jest teoria, która zakłada, że w niektórych komisjach dostawiano je potem dopiero na kartach z poparciem dla urzędującego prezydenta. Informacja ta jednak jest niepotwierdzona i opiera się wyłącznie na plotkach. Sztab Trzaskowskiego ma jeszcze zaledwie trzy dni na złożenie odpowiednich skarg. Potem, w ciągu 21 dni, ich rozpatrzeniem zajmie się Sąd Najwyższy.
Źródło: gazeta.pl
Koalicja nadal nie potrafi wyciągać wniosków z przegranych wyborów!? Nadal lider, przywódca będzie ważniejszy od programu!? Wkrótce się przekonamy czy powstanie partia Tuska pod szyldem Trzaskowskiego!?
Protesty wyborcze, to taki płacz nad rozlanym mlekiem!? Od kilku lata nie potrafię zrozumieć jak mogą się tak dokładnie sprawdzić sondaże przedwyborcze, jak oni to wyliczyli przy tylu niewiadomych!? Dlaczego nikt nie liczy głosów ręcznie na poziomie okręgu, kraju, tylko robi to program komputerowy!?

14 07 2020 Obietnice wyborcze Andrzeja Dudy bez pokrycia. Są zbyt drogie aby je zrealizować.
Jeszcze nie zakończył się termin składania protestów wyborczych, gdy PiS już wycofuje się z obietnic prezydenta. Już wiadomo, że nie będzie dodatkowych świadczeń dla seniorów ani wcześniejszych emerytur stażowych. „Mam nadzieję, że będzie 14. emerytura, daj Boże potem 15. emerytura, aż dojdziemy do tego, że podwyższymy państwu wszystkie świadczenia emerytalne w sposób bardzo znaczący” – obietnice prezydenta RP cytuje Wyborcza.pl. Podobne słowa padały na kolejnych wiecach wyborczych. Licytacja dochodziła nawet do 24. emerytury. „To nie była obietnica, ale raczej życzenie, że kiedyś uda się wypłacić seniorom więcej” – powiedział Wyborczej informator związany z rządem. – 13. emerytura prawdopodobnie będzie wypłacona, może w 2021 też czternasta, ale na więcej nie ma w budżecie pieniędzy. Co przecież jest oczywiste dla każdego, kto ma jaką taką orientację w sytuacji ekonomicznej Polski. Budżet już jest mocno napięty, a wiadomo, że z powodu koronawirusa czeka nas potężny kryzys. Pytanie, ile osób mimo to uwierzyło prezydentowi. Wiadomo, że emeryci i osoby starsze są ważnym elementem elektoratu Andrzeja Dudy i PiSu. Jak podaje Onet.pl, osoby w wieku 50-59 lat głosowały w 59,1 % na Andrzeja Dudę, a w 40,9 proc. na Rafała Trzaskowskiego. Proporcje te pogłębiają się jeszcze w przypadku osób w wieku 60 i więcej lat i wynoszą 61,7 % dla Dudy i 38,3 % dla Trzaskowskiego.
Czy jednak dla zdobycia głosów starszych osób, mocno doświadczonych już za czasów PRL-u, można tak cynicznie kłamać?  Najwyraźniej tak, bo nie jest to jedyne kłamstwo wyborcze. Obiecanych emerytur stażowych, czyli emerytur osiągniętych przed określonym w ustawie wieku, ale po wypracowanej ilości lat – także nie będzie. Andrzej Duda nawet podpisał w tej sprawie porozumienie z liderem Solidarności Piotrem Dudą. Nie zamierza jednak obietnicy dotrzymać, bo… emerytury stażowe są niezgodne z Konstytucją. Rodzi się pytanie, czy przed kampanią wyborczą prezydent, pełniący funkcję strażnika Konstytucji, nie wiedział tego? Następne wybory za 3 lata. Czy emeryci będą pamiętać, że słowa PiSu, wypowiadane publicznie (a więc mające cechy zobowiązania) nie są w żaden sposób wiążące ani prawdziwe? I czy kolejnych wyborów dożyją?
Źródło: Wyborcza.pl
Z forum: Teraz gdy Duda dzięki oszustwu wygrał wybory będzie się wycofywać ze wszystkiego. Ale nie wycofa się z jednego- leżenia na Nowogrodzkiej przy butach Kaczyńskiego.

14 07 2020 „Debile”. Czarzasty o PO. Czy porażka Biedronia niczego go nie nauczyła?
Włodzimierz Czarzasty zaatakował PO w dzisiejszym programie w Radiu ZET. Lewicowiec odniósł się w nim do wypowiedzi Grzegorza Schetyny, który uważa, że inne partie opozycji zbyt słabo włączyły się w kampanię Rafała Trzaskowskiego. „Zajmij się chłopie swoją polityką i swoją osobą” – powiedział dziś przywódca Lewicy. „Jakby ktoś zadzwonił do Roberta Biedronia i powiedział: chodźcie, spotkamy się, to byśmy to robili. Ze sztabu PO dostawaliśmy sygnały, żebyśmy się nie wtrącali”. Chwilę później znany z ostrego języka lider socjaldemokratów poszedł dalej. „Ci, którzy oskarżają wszystkich poza sobą za całą kampanię, to debile” – dodał. Wytknął też PO, że ta „przerżnęła” już wybory po raz szósty i szuka winnych. Rozmówca Radia ZET nie śmiał jednak zauważyć przy tym, iż Lewica także przegrywa od lat wybory i nie jest w stanie wypracować przyzwoitego wyniku. Kandydat SLD w wyborach prezydenckich, Robert Biedroń, dostał zaledwie 2%.
Czarzasty, pomimo fatalnego wyniku Biedronia, nie chce się jednak zreflektować. „Przez Ogórek wypadliśmy z Sejmu, dzięki Biedroniowi w 1/3 do Sejmu wróciliśmy. Za Ogórek wstydzimy się i przepraszamy, a z Biedronia jesteśmy dumni”. W dalszej części rozmowy, niejako na jej zakończenie, lewicowiec ponowił atak na PO – zarzucił tej partii nieumiejętność konsolidowania stronnictw opozycyjnych. Liberałom oberwało się też za „chamskie wymuszanie głosów” i „brak programu”. Jeśli Czarzasty dalej będzie szedł tą drogą, to niechybnie skończy na marginesie. Janusz Korwin-Mikke z chęcią odstąpi mu miejsce „wiecznego przegranego”.
Źródło: wp.pl
Gdybyśmy mieli silną lewicę o jasno określonym programie, nie byłoby mowy o duopolu PiS – PO. Taka nowoczesna socjaldemokracja miałaby rację bytu, gdyby rzeczywiście powstała w oparciu o program, a nie o wodza. Póki co, jedyną siłą zdolną przeciwstawić się PiSowi pozostaje Koalicja. O ile wyciągnie wnioski z ostatnich porażek
Z forum: Włodzimierz Czarzasty już ruszył do ataku na PO. W Radiu Zet mówi, że to szósta przegrana Platformy. Liderowi SLD przypominam, że lewica przegrała ostatnich siedemnaście wyborów z rzędu, a wynik Roberta Biedronia to największa klęska w historii lewicy. 
13 07 2020 Jakoś to będzie!
W Polsce przy każdych wyborach mamy do czynienia z nieco inną mapą partii i organizacji. Nasza scena polityczna wydaje się być mniej stabilna od tych zachodnich, gdzie –.......
W Polsce, PiS do tego stopnia narzucił swoją retorykę, że sam siebie – czyli partię populistyczną o socjalistycznym programie ekonomicznym – postawił z prawej strony sceny politycznej, spychając na lewo partie liberalno – konserwatywne jak PO i Nowoczesną.....
Gdybyśmy mieli silną lewicę o jasno określonym programie, nie byłoby mowy o duopolu. Taka nowoczesna socjaldemokracja miałaby rację bytu, gdyby rzeczywiście powstała w oparciu o program, nie o wodza. Póki co, jedyną siłą zdolną przeciwstawić się PiSowi pozostaje Koalicja. O ile…
Więcej na podstronie Aktualności

13 07 2020 Ziobro już straszy.
No i już powoli ginie ta łagodna, lepsza twarz, którą pokazywali politycy Zjednoczonej Prawicy w czasie, gdy jeszcze nie do końca byli pewni, czy Duda wygrał. Wracamy więc do normy polskiej rzeczywistości i spójrzmy, co proponuje nam pan Ziobro, wreszcie spokojny i wreszcie szczęśliwy. Trzeba przyznać, że ma niezłe plany na najbliższą przyszłość. Przede wszystkim „reforma instytucji państwowych”. O co konkretnie mu chodzi, licho wie, ale znając jego pomysły, już możemy zacząć się bać. No i oczywiście dokończenie deformy, ups…przepraszam, reformy sądownictwa. Nawiązał też do swojej wypowiedzi sprzed kilku dni, gdy odniósł się do problemów, jakie partia rządząca ma z niezależnymi mediami. „Nie powinno być tak, że część mediów staje się tak naprawdę sztabem wyborczym jednego z konkurentów. Nie możemy udawać, że tego nie widzimy” – powiedział i to oznacza jedno. Czas na rozprawienie się z nimi nadchodzi!
Jak widać, reelekcja Dudy utwierdziła jego partyjnych sojuszników w przekonaniu, że rzeczywiście są oni „Mesjaszami” narodu polskiego i teraz rozwiną skrzydła, by przez najbliższe trzy lata ugotować Polskę na amen. Tak wybrał naród i tak niech się toczy… Tamara Olszewska
źródło: natemat.pl
Likwidację wolnych mediów, ups, „repolonizację” zapowiadała już panna Krycha w 2016 roku, kiedy to wysyczała Agacie Adamek „za was też się weźmiemy”. Krycha to w ogóle wolska Nadieżda Krupska, której leżało na sercu kształtowanie socjalistycznego społeczeństwa poprzez wytężoną pracę. No i wprawdzie wiedziała, że ustawy są niezgodne z Konstytucją, ale głosowała z , bo tego wymagał interes Kaczyńskiego. A teraz siedzi sobie w zrujnowanym TK i spokojnie pierdzi w stołek, Sorry, ale czasem człowiek musi. Dziękujemy ci, suwerenie, za twe cuchnące dary.

13 07 2020 „To bez sensu”. Terlecki o ewentualnych protestach wyborczych.
Coraz więcej Polaków głośno grzmi o potrzebie składania protestów wyborczych. Rozżalonym wyborcom nie podoba się chaotyczny sposób przeprowadzenia głosowania – wielu z nich mówi o brakach pieczątek na kartach do głosowania. Również sposób organizacji wyborów poza granicami jest kontrowersyjny.  Redaktor „Gazety Wyborczej” Justyna Dobrosz- Oracz zapytała o opinię na ten temat Ryszarda Terleckiego – przewodniczącego Klubu Parlamentarnego PiS. „No mogą, niech sobie składają (protesty – red.). To bez sensu” – odpowiedział. To jednak nie wszystko, ponieważ dziennikarka „GW” dopytała go również o zapowiadaną przez rządzących „repolonizację” prywatnych mediów. „Wszystko będzie co trzeba” – enigmatycznie odrzekł na to Terlecki. Później dodał, że głosowanie było demokratyczne, choć połowa „popełniła błąd”. Zauważył też, iż jakiekolwiek protesty wyborcze są zbyteczne, bo wynik głosowania „już taki zostanie”. Wypowiedź szefa klubu PiS jasno pokazuje stanowisko partii. Wyznawcy ideologii prawicowego populizmu nawet nie myślą o tym, aby wyjaśnić wszelkie nieprawidłowości zaistniałe w toku wczorajszego głosowania. Może to być związane z tym, że dygnitarze PiS mają coś na sumieniu i boją się, iż ich mniejsze i większe grzeszki wyjdą w najbliższym czasie na światło dzienne…
Źródła: gazeta.pl, wyborcza.pl
Z forum: Po wyborach : Odpowiedź Pana Terleckiego nt. protestów wyborczych, które zapowiedział komitet Trzaskowskiego : " No mogą, niech sobie składają. Przecież to bez sensu" Nie bez kozery Terlecki powiedział "Albo będziemy rządzić albo będziemy siedzieć"
12 07 2020 „Niebezpieczeństw kulturowe”. Jędraszewski znowu szokuje skrajnymi poglądami.
Czy arcybiskup Marek Jędraszewski próbuje złamać zasady ciszy wyborczej!? Podczas pielgrzymki Rodzin Radia Maryja na Jasną Górę duchowny wygłosił polityczne i utrzymane w skrajnie prawicowym stylu wystąpienie.
....Kościół Katolicki w swojej historii potrafił siłą zniewolić całe narody. Dlaczego więc nie miałby zacząć znowu tego robić? Dla przedstawicieli kościoła liczy się tylko władza i kasa, a nie człowiek. Religia miłosierdzia? Jaka to jest religia miłosierdzia, która część ludzi wyklucza, która każe za rzekome winy piekłem, która ciągle straszy wszelkiej maści karami za nieposłuszeństwo?....
Więcej na podstronie Aktualności
12 07 2020 „Zło śmiechem zwyciężaj”.
"Prezes Prawa i Sprawiedliwości stawił się w lokalu wyborczym kilka minut po godz. 13. Tam, chcąc wrzucić głos do urny, napotkał na prowokatora. Mężczyzna utrudniał oddanie głosu politykowi, mając na sobie maskę z wizerunkiem Jarosława Kaczyńskiego. W sieci pojawiły się zdjęcia z zajścia.
Prezes PiS głosował po godz. 13 w Obwodowej Komisji Wyborczej nr 333 przy ul. H. Siemiradzkiego na warszawskim Żoliborzu, gdzie mieści się Szkoła Główna Służby Pożarniczej. Nie odpowiadał na pytania dziennikarzy wskazując na ciszę wyborczą. Gdy podszedł do urny wyborczej z kartą do głosowania, pojawił się mężczyzna z zakrytą twarzą. Na przyłbicy umieścił wizerunek Jarosława Kaczyńskiego. Na koszulce miał nadruk przerobionego obrazu Leonardo da Vinciego „Damy z gronostajem”. Z tylu koszulki widniał napis: „Zło śmiechem zwyciężaj”. Prowokacja nie powiodła się. Prezes PiS ze stoickim spokojem oddał głos i opuścił lokal wyborczy.." - informuje Niezależna.pl.  Źródło: niepoprawni.pl
12 07 2020 Jak te wybory mogły być normalne?
Nawet pracownik TVP złamał ciszę wyborczą. Zwolennicy opozycji w całym kraju rozpisują się o domniemanych manipulacjach wyborczych – wielu z nich wskazuje na brak pieczątek na kartach do głosowania. Problemem były też liczne próby przekupywania wyborców pieniędzmi. Wybory, na co wiele wskazuje, nie były przeprowadzone w cywilizowany sposób. Nawet funkcjonariusze mediów publicznych mieli problem z przestrzeganiem zasad. W Katowicach operator TVP pojawił się przed lokalem wyborczym z naklejką jednego z kandydatów na kamerze (nie trzeba wskazywać, o którego polityka chodzi… – red.). Nierzetelny dziennikarz został dostrzeżony przez obecnych na miejscu wyborców. Obywatele poinformowali o całym wydarzeniu funkcjonariuszy Policji –
policjanci przyjechali na miejsce, zerwali naklejkę z kamery TVP i spisali dziennikarzy stacji. Incydent został potwierdzony przez rzeczniczkę KWP w Katowicach.„W tej sprawie prowadzimy czynności, które wyjaśnią, czy doszło do złamania przepisów Kodeksu wyborczego” – powiedziała podinspektor Aleksandra Nowara. „Chodzi o prowadzenie agitacji w niedozwolonym miejscu” – podsumowała. Dziennikarzom prorządowej stacji grozi teraz zapłacenie wysokiej kary pieniężnej. Pracownicy TVP muszą liczyć się z możliwością wydania nawet 5 tys. zł.
Źródła: wp.pl, wyborcza.pl
10 07 2020 Ostatnie słowo na niedzielę.
Dzisiaj mój tekst kieruję do tych wszystkich, którzy wciąż wahają się, czy wziąć udział w wyborach prezydenckich, czy w ogóle warto się
ruszyć, gdy tyle ciekawszych jest rzeczy wokół i do tzw. niezdecydowanych, co to wciąż nie wiedzą, na kogo postawić....

Nie zagłosuję na Andrzeja Dudę, bo bacznie obserwowałam go przez minione już prawie 5 lat i nie znalazłam niczego, czym by mnie uwiódł. Zupełnie nie zmieścił się w mojej wizji prezydenta, nawet się do niej nie zbliżył,....
Unikał jak ognia wszelkiej konfrontacji z objawami społecznego niezadowolenia. Czy to dlatego, że się bał czy też miał to po prostu w nosie, bo jak powiedział, on jest prezydentem tylko tych, którzy go wybrali w 2015 roku, więc reszta niech spada na drzewo?.....
Przez 5 lat swojej prezydentury karmił nas kłamstwami, mamił obietnicami, przeinaczał fakty. Przykład? Ot, chociażby rozgłaszanie wszem i wobec, że dzięki niemu i jego partii nie dowalono nam podatkami. Naprawdę? Koń by się uśmiał.....
Więcej na podstronie Polityka
09 07 2020 Biją nas Niemcy!
By nikt nam w obcych językach, a już zwłaszcza po niemiecku, nie mówił, jak życie rodzinne prowadzić mamy.
....Ziobro już zapowiedział, że zaraz po wyborach zrobi z mediami porządek. Żeby już nikt nigdy nie publikował żadnych „fake newsów” na temat partii aktualnie rządzącej, jej przyjaciół, znajomych tudzież zwolenników. Żeby więc, na przykład, żaden tabloid nie zadawał publicznie pytań o taki, na przykład, Fundusz Sprawiedliwości.....
.....Bo jakże tak można sobie bezkarnie pisać: „pan prezydent ułaskawił pedofila?” Owszem, ułaskawił, ale miał powody! A że potem mówił publicznie, że „nie było gwałtu”, to też miał, bo po prostu zapomniał zajrzeć w akta. Każdemu się może zdarzyć.....
...Prezydent Turcji w ostatnich dniach zapowiedział specjalną ustawę, która pozwoli służbom na kontrolowanie wszystkich mediów społecznościowych (Facebook, Twitter, Instagram, etc.) z prywatnymi wiadomościami i chatami włącznie. Jeśli tylko przepisy zdadzą egzamin w Turcji,Kaczyński będzie chciał je żywcem skopiować do nas, żeby mieć nas w garści. System Pegasus mu nie wystarcza, bo jednak sporo przegapił, jak choćby skrzykiwanie się kobiet na protest przeciwko ustawie zakazującej aborcji.....
Więcej na podstronie Polityka
10 07 2020 Kaczyński po dłuższej nieobecności w mediach, zaczął od straszenia Niemcami, lewakami i Trzaskowskim.
Prezes, na zakończenie, ponownie przywołał zagrożenie ze strony Zachodu. „Najistotniejsze jest to, że siły zewnętrzne uzurpują sobie prawo do decydowania o tym, kto w Polsce będzie rządził. A to jest odbieranie Polakom tego, co jest święte, czyli niepodległości i suwerenności” – grzmiał niekwestionowany lider partii PiS.....
Najbardziej mnie ubawiło jak Prezes mówił do osób starszych, iż pójście na wybory jest dla nich bardziej bezpieczne niż pójście do sklepu. To ja się pytam: Ile lat temu Prezes był ostatnio w sklepie?....
Więcej na podstronie Aktualności

10 07 2020 Czy Polsce grozi wojna domowa?
Zawsze byłem daleki teoriom spiskowym, ale patrząc na dzisiejszą sytuację widzę zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa. Jeśli wierzyć sondażom, przy całej mojej sceptyczności, przy całym przekonaniu, że te sondaże, które trafiają do Polaków a nie do poszczególnych partii mają na celu kształtowanie poglądów Polaków i podgrzewanie jednego z elektoratów „wszystko by nie wygrał drugi" widzę rysujące się wyraźne niebezpieczeństwo. Sondaże wykazują iż różnice między kandydatami są w granicach błędu statystycznego. czyli praktycznie w ramach błędu statystycznego możemy usłyszeć, że wygrał kandydat A albo B. W niedzielę po zamknięciu lokali wyborczych ogłoszone zostaną wyniki, które przy naszym skłóconym społeczeństwie spowodują iż elektorat kandydata. A pójdzie spać w pełni usatysfakcjonowany, bo ich wizja Polski wygrała, a elektorat kandydata B łzy będzie topił w poduszce. Co będzie, gdy jednak rano w gazetach zobaczymy, że na podstawie wyników z 90% komisji wygrał jednak kandydat B? Co będzie jeśli pojawi się kolejny Macierewicz, co będzie rzucał totalne bzdury, by tylko znaleźć „masę krytyczną”, która spowoduje samoczynne powstawanie różnych teorii spiskowych? Czy wtedy uwierzymy mężom zaufania, których dla obrony Polski przed eskalacją wojny „polsko – polskiej” powinno być jak najwięcej? Czy też druga strona ogłosi, "wybory zostały sfałszowane" i przystąpi do siłowego przywracania "prawidłowego wyniku wyborów"? Te wybory, bardzo zła kampania wyborcza, kampania, w której brak odwagi ze strony PiS i Andrzeja Dudy, wspieranego przez TVPiS, która nie zgodziła się na wspólną debatę organizowaną przez różne media kształtujące opinię publiczną w Polsce i sama zorganizowała „debatę dla Andrzeja Dudy”, w bezpiecznym dla niego środowisku. Jak by na to nie patrzeć, degradacja naszego państwa doszła do granicy, za którą już tylko rozwiązania siłowe, a to przeraża. Jakże proroczo w obliczu tego brzmią słowa, które miał wypowiedzieć Rajmund Kaczyński, ojciec „braci” „Boże, uchroń Polskę przed moimi synami narwańcami…”
Źródło: niepoprawni.pl

10 07 2020 Prezydent Duda przeciwko przymusowym szczepieniom na koronawirusa.
Profesor Krzysztof Simon nie oszczędza prezydenta i ostro go krytykuje. Profesor Krzysztof Simon, specjalista od chorób zakaźnych, udzielił wywiadu „Rzeczpospolitej”. Wziął w nim na cel prezydenta Dudę i jego wypowiedź nt. przymusu szczepień. „Jest to wypowiedź skandaliczna w ustach osoby, starającej się o najwyższy urząd w państwie, ewidentnie szkodliwa społecznie i niebezpieczna dla zdrowia obywateli” – skomentował tę kontrowersyjną wypowiedź polityka ekspert. Profesor dodał też, że wypowiedź prezydenta wynika najprawdopodobniej z jego „poparcia dla ruchów antyszczepionkowych” lub „głębokiej niewiedzy”. Specjalista skrytykował również przechwałki prawicowca dot. niezaszczepienia się na grypę. „Pan Duda popisuje się (…), że nie szczepi się np. na grypę, dając fatalny przykład, a przecież co roku choruje na grypę od 1 mln do 3 mln osób, co u niektórych prowadzi do śmierci i dezorganizuje gospodarkę” – zauważył rozmówca „Rzeczpospolitej”. „Przecież tym nieszczęściom zapobiegają szczepienia. Takiego rodzaju wypowiedzi są szczególnie szkodliwe w sytuacji, że nie wykluczamy nałożenia się epidemii grypy pod koniec roku z zaostrzeniem przebiegu Covidu” – dodał chwilę później. W opinii Simona, to nie Duda powinien decydować o szczepieniach, ale specjaliści. W wywiadzie oberwało się też premierowi Mateuszowi Morawieckiemu, który zapewniał niedawno o „odwrocie” koronawirusa z Polski. Wypowiedź premiera wiązała się z zachęcaniem przez niego do udziału w wyborach. Gość „Rzeczpospolitej” uważa, że to dość nierozsądne i wątpliwe zachowanie. „Zachęcać ludzi po 60 roku życia, zwykle (choć nie zawsze) obarczonych z licznymi problemami zdrowotnymi, w okresie pandemii światowej, gdy choroba Covid przebiega w tej grupie ciężko z dużą śmiertelnością, to mówiąc delikatnie grube nieporozumienie, i stanowisko bardzo wątpliwe moralnie” – podsumował Simon. Czy Duda i Morawiecki, po przegranych wyborach, zasilą ruch antyszczepionkowy? Ten rodzaj pseudonauki ma się przecież doskonale i zapewne generuje duże zyski.
Źródło: rp.pl
Z forum: Prezydent Duda stanął w bramie kopalni i prawie każdemu wychodzącemu uścisnął dłoń i podał bułkę. Bez maseczki i rękawiczek. W miejscu gdzie całkiem niedawno było ognisko koronawirusa. Nie oczekujmy od ignoranta zbyt wiele. Jego trzeba odsunąć od władzy.

10 07 2020 Macierewicz wystosował list do zwolenników KO! W tle pedofilia, LGBT i zdrada!
Antoni Macierewicz, po raz pierwszy od kilku dni, dał o sobie znać wyborcom. Przedstawiciel PiS opublikował w swoich social mediach list do… sympatyków KO. Ostro ich w nim zaatakował, zarzucając im zaprzaństwo, zdradę i zdemoralizowanie. „Obrona kłamstw TVN i agentury WSI, finansowanie prześladowców księdza Blachnickiego i kłamstwa smoleńskiego, wspieranie interesów rosyjskich i niemieckich, propaganda LGBT i pedofilii, demoralizacja dzieci i niszczenie rodziny, walka z Kościołem i naszą tradycją narodową, likwidacja WOT, IPN, CBA, polskiego sądownictwa i telewizji publicznej, a w rezultacie niepodległości to program, który chce się narzucić Narodowi Polskiemu. Dla mnie to zdrada i zaprzaństwo. Tym się różnimy” – napisał na Twitterze były szef Ministerstwa Obrony Narodowej. Macierewicz wspierał kampanię Andrzeja Dudy jeszcze przed pierwszą turą. Funkcjonariusze PiS, jak się wydaje, zdecydowali się go jednak schować przed ostatecznym starciem – teraz radykalny prawicowiec ponownie dał o sobie znać. Bezceremonialny atak na wyborców KO pomoże Dudzie? Raczej w to wątpimy. Kuriozalny wpis Macierewicza rozbrajająco szczerze skomentował Marek Borowski. „Tu jest potrzebny lekarz. Polemizowanie z tym nie ma sensu” – wyznał senator PO. Z Borowskim zgodzi się zapewne szerokie grono polskich internautów, którzy również zasugerowali działaczowi prawicy szybkie konsultacje ze specjalistami. Prosili też go o to, aby w końcu przestał szkodzić Polsce i dzielić swoich rodaków.
Źródła: natemat.pl, tokfm.pl, rmf24.pl
Towarzyszu Antoni, nie wiem czy znajdzie się ktoś, kto podejmie się Was leczyć, ale jeśli tak,to co roku zorganizuję zrzutkę i zapłacimy każde pieniądze żeby w końcu towarzysza zamknęli i przestał towarzysz szczuć i dzielić.

10 07 2020 „Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść” czyli jak Błaszczak ma w nosie żołnierzy, którzy stracili zdrowie na misjach.
Minister MON, Mariusz Błaszczak pokazuje, jak bardzo „dba” o swoich żołnierzy, szczególnie tych, którzy wrócili z misji i w wyniku doniesionych ran, ciężko chorują. Okazuje się, że pieniądze, jakie otrzymali oni z podstawowego odszkodowania i przyznana renta z MON to za mało, by mogli oni opłacić swoje leczenie, rehabilitację i do tego godnie żyć. Po dwóch, trzech latach pozostali z niczym, choć są w fatalnym stanie i jak zapewniają lekarze, uszczerbek na zdrowiu sięga nawet 100%. Nikt ich nie poinformował, że mają prawo dociekać swoich roszczeń na drodze cywilnej. Nikt im też nie wyjaśnił, że mają na to tylko trzy lata. Kiedy onet.pl opisał historię jednego z żołnierzy, którego powództwo Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił właśnie z powodu przedawnienia, Błaszczak zobowiązał się na Twitterze, że w stosunku do ciężko rannych weteranów nie będzie stosowana przesłanka przedawnienia i zostanie powołany pełnomocnik do współpracy z nimi. Niestety, wychodzi na to, że to tylko puste słowa. Minął rok. Prawnicy tego żołnierza liczyli na to, że tym razem, Sąd Apelacyjny nie zastosuje już przedawnienia jako przyczyny odrzucenia powództwa i …przeliczyli się. Usłyszeli od przedstawiciela Prokuratorii Generalnej, że „choć resort obrony jest świadomy poniesionej przez weterana szkody, wnosi jednak o oddalenie apelacji, ponieważ oświadczenie ministra obrony Mariusza Błaszczaka w sprawie rezygnacji z przedawnienia nie może być złożone w formie tweeta, ale oficjalnie w Prokuratorii Generalnej” i po sprawie. Jakoś pan minister zapomniał, że żołnierze ci nie pojechali do Afganistanu i na inne misje w ramach wycieczek turystycznych. Chwali się nimi, nazywa bohaterami, prawdziwymi patriotami, ale gdy z powodu odniesionych ran, nie nadają się już do dalszej służby, to już o nich zapomina. Tak ta władza traktuje ludzi…
Tamara Olszewska. Źródło: onet.pl

10 07 2020 Była szefowa sztabu Andrzeja Dudy krytycznie o prezydencie!
Jolanta Turczynowicz-Kieryłło, była szefowa sztabu Andrzeja Dudy, gościła w stacji TVN 24. Adwokatka ostro skrytykowała prezydenta, który – jej zdaniem – bardzo się zmienił. „Prezydent Duda, w czasie kiedy ze sobą współpracowaliśmy, mówił dużo o szacunku, o wspólnocie” – zauważyła nadzwyczaj szczera Turczynowicz-Kieryłło. „Później ta kampania przekształciła się w kampanię populistycznych obietnic”. W opinii byłej szefowej sztabu olbrzymim błędem prezydenta jest przeorientowanie kampanii na to, by pozyskać nacjonalistycznych zwolenników ultraprawicowego Krzysztofa Bosaka. „Nie wolno zatracać siebie, swojej tożsamości, nie wolno naginać kręgosłupa dla jakichś partykularnych interesów” – podkreśliła rozmówczyni TVN 24. Zdziwieni dziennikarze zapytali więc Turczynowicz- Kieryłło o to, czy Duda nie jest jej „naturalnym wyborem”. Była współpracowniczka prezydenta zaprzeczyła temu. „Oczywiście, gdybyście mnie zapytali w lutym, czy będę głosować na Andrzeja Dudę, to odpowiedź brzmiałaby: tak. Niestety, dziś nie dostrzegam w tym, co prezydent mówi i prezentuje, tych spraw, które były dla mnie ważne w kampanii. Jednak mam świadomość tego, jak ważna jest moja opinia dla wielu ludzi, i że to mogą być tysiące głosów, dlatego chcę ją wyrazić rozważnie, na zakończenie kampanii. Nie podjęłam jeszcze decyzji. Walka trwa i do końca wiele może się wydarzyć” – przyznała. Na zakończenie telewizyjnego wywiadu dodała, że na tę chwilę jest jej bliżej do… kandydata Koalicji Obywatelskiej, przedstawiciela ugrupowania, które jeszcze niedawno krytykowała i stawiała w gorszym położeniu niż PiS. „Dziś zdecydowanie bliżej mi do tego, co mówi Trzaskowski o potrzebie nowej solidarności, wspólnej Polsce i silnej prezydenturze, niż do tego, co mówi prezydent Duda, który całą kampanię oparł na programie rządu” – podsumowała polityczka. „Taka kampania nie pomaga prezydentowi w rozszerzeniu poparcia” – zakończyła. Turczynowicz- Kieryłło zrezygnowała z udziału w kampanii Dudy w marcu 2020 r. Decyzja o wycofaniu się z niej zapadła po tym, kiedy „Wyborcza” napisała, że kobieta napisała „Balladę Milanowską”, w której ośmieszała Jarosława Kaczyńskiego.
Źródło: wyborcza.pl 
09 07 2020 "Nie wolno pozwolić wrócić do władzy tym, którzy pozwalali nas okradać, bo ci ludzie nie umieją jej sprawować w sposób odpowiedzialny "- mówił w Łomży (woj. podlaskie) prezydent Andrzej Duda. Wskazywał, że od 2015 r. realizowana jest polityka dla człowieka i dla rodziny.....
Dlaczego Niemcy tak mocno wspierają swego kandydata Rafała Trzaskowskiego, niech ten kandyduje na Kanclerza Niemiec a Polakom da spokój.....
Więcej na podstronie Aktualności

09 07 2020 Kwaśniewski: „(Kaczyński-red.) dużo czasu przed sobą już nie ma”.
To może oznaczać przyśpieszenie i radykalizację działań PiS-u. Andrzej Duda zaapelował w środę do polityków z PSL i skupionej wokół niego koalicji oraz polityków Konfederacji o spotkanie po wyborach, by „porozmawiać o najistotniejszych kwestiach”. Mają to być sprawy „chroniące m.in. rodzinę i wartości tradycyjne”. To jest tylko próba pozyskania jeszcze paru głosów z tych środowisk – tłumaczy Aleksander Kwaśniewski, gość w Poranku Radia TOK FM. Tak należy interpretować propozycje polityczne, które są formułowane na parę dni przed wyborami. Wygrana Rafała Trzaskowskiego przywróci – zdaniem byłego prezydenta – nieco równowagi w Polsce. Prezydent spoza PiS daje gwarancję, że najbardziej radykalne pomysły tej partii nie będą miały szansy realizacji. „To nie będzie jeszcze taka równowaga, jaką zapisywaliśmy w Konstytucji, oparta na dialogu”, ale jakiś dialog i jakaś współpraca będą musiały zaistnieć. Gorzej, że przegrany będzie miał kłopot z przyjęciem wyniku do wiadomości. Wygrana Andrzeja Dudy zaś w niczym nie zmieni zachowania obecnego prezydenta. To będzie wciąż człowiek dyspozycyjny wobec prezesa rządzącej partii. Nie ma szans na to, by stał się nagle niezależny i szukający porozumienia z innymi środowiskami. Władza PiS po wygranej Dudy może zmierzać do dalszego uzależniania wymiaru sprawiedliwości i ograniczania niezależności mediów. Polska będzie nadal tracić na znaczeniu w Unii Europejskiej. Aleksander Kwaśniewski wspomniał także w wywiadzie o Jarosławie Kaczyńskim, który „dużo czasu przed sobą już nie ma”. Na pewno będzie chciał jeszcze za swego życia zobaczyć wszystkie zmiany, do których od lat dąży. To może oznaczać przyśpieszenie i radykalizację działań PiS-u. Niestety, będzie to scenariusz fatalny, ale niewykluczony, bo Andrzej Duda ma bardzo duże szanse na wygraną.
Źródło:tokfm.pl
Kaczyński nie dopuści to tego by Duda przegrał!? Jeszcze go zobaczycie w mundurze, i ciemnych okularach!?

09 07 2020 Jak Andrzej Duda chciał zostać adwokatem?
Wszystkim znana jest elokwencja obecnego prezydenta RP. Niestety, to nie wystarczy, by zostać wziętym adwokatem. Nie wystarczy, by w ogóle zostać adwokatem, a o tym prezydent Andrzej Duda kiedyś marzył. Wyborcza.pl dotarła do uchwały rady adwokackiej, która odmówiła wpisania go na listę aplikantów z powodu słabego wyniku testu pisemnego (67 na wymagane 85 punktów), oraz uchwały Prezydium Naczelnej Rady Adwokackiej z 14 września 2004 r., która tę decyzję podtrzymała. W swoim życiorysie, dostępnym na stronie internetowej, Andrzej Duda starannie ukrył ten fakt. Nie chwalił się także tym, że – zamiast poduczyć się i przystąpić do egzaminu jeszcze raz – próbował podważyć decyzję Rady. „Co ciekawe, nie twierdził np., że komisja popełniła błąd, oceniając jego pracę, ale zastosował coś, co dziennikarze zwykli nazywać sztuczką formalną” – powiedział Wyborczej krakowski adwokat. Obecny prezydent powołał się wtedy na… wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 18 lutego 2004 r., nie bacząc, że ten wyrok zapadł już po jego egzaminie. Okręgowa Rada Adwokacka w Krakowie odmówiła wznowienia postępowania, twierdząc, że konkurs został przeprowadzony zgodnie z ówczesnymi przepisami. Tę decyzję Duda zaskarżył z kolei do Naczelnej Rady Adwokackiej, która zwróciła uwagę młodemu prawnikowi, że paragraf, na który się powołał, nie dotyczy tej sprawy. „Odwołanie Andrzeja Dudy do naczelnej rady było bublem, bo świadomie lub nieświadomie mylił przepisy” – komentują wyrok prawnicy. Teraz już wiemy, dlaczego pan prezydent taką nienawiścią darzy zarówno „kastę” prawniczą, jak i „Krakówek”. Ta historia przypomina nam zachowanie innego prawnika, absolwenta tejże samej szacownej skądinąd uczelni, który do dzisiaj mści się na medycynie za to, iż nie zdołała uratować jego ojca. Obaj panowie wykazują podobne cechy: mściwość, wiarę we własną rację wbrew logice oraz lekceważenie opinii uznanych autorytetów. Czy Jarosław Kaczyński przypadkiem gromadzi wokół siebie takie osoby, czy czyni to celowo?
Źródło:wyborcza.pl
Jednak Kaczyński jest mistrzem w zjednywaniu sobie miernot, frustratów i nieudolnych „ekspertów”. Ziobro walczy ze środowiskiem lekarskim, ten z kolei z środowiskiem prawniczym. 
03 07 2020 Postawię na swoim, pozostając w słusznym żalu.
Ważniejsza nawalanka zwolenników różnych kandydatów z I tury wyborów prezydenckich niż Polska. Głosowałeś na Szymona Hołownię to puknij się w głowę, bo Hołownia to taki PiS bis. Swój głos oddałeś Robertowi Biedroniowi to ależ bez sensu, bo ten to się w ogóle na prezydenta nie nadaje. Władysław Kosiniak –Kamysz? Toż to totalna pomyłka!...
No i na chwilę obecną mamy ciekawą sytuację. Z jednej strony ostre słowa o Dudzie, biadolenie nad losem nieszczęśliwej Polski, jeśli sprawdzi się najgorszy scenariusz i ten pan będzie nam prezydentował przez kolejne lata. Z drugie zaś, ostra krytyka Trzaskowskiego, który w ich mniemaniu jest nie do przyjęcia, nie nadaje się na głowę państwa, reprezentuje skompromitowaną PO i wybór między nim a Dudą to jak wybór między dżumą a cholerą.....
On już wie, że gdy zostanie prezydentem na kolejne lata, to wraz ze swoją partyjką wybiją nam z głowy wszelką demokrację, marzenia o wolności i swobodach obywatelskich. Na uszach stanie, by nas zamknąć w bańce swego wstecznictwa, zabobonów i wszelkich fobii. Pójdzie śladem Stalina,......
Ponoć KO ma Hołownię poprzeć w walce o fotel prezydenta Warszawy, przecież musi z czegoś żyć !?
Więcej na podstronie Polityka
08 07 2020 Przestępcy zdemolowali siedzibę magazynu „Fakty”, bo pomylili go z „Faktami” TVN.
Siedziba wydawnictwa MaxMedia została zdemolowana. Wszystko dlatego, że wspomniana firma publikuje ekonomiczny magazyn „Fakty”. „Dziś rano bandyci włamali się do naszej siedziby, zniszczyli ściany i sprzęt. Magazyn Dialogu Społecznego Fakty, którego jestem redaktorem naczelnym, zmieszał się im z Faktem i Faktami......
„Bandyci … i ukradli dyski z komputerów.” – może nikt nie zwrócił na to uwagi, ale moim zdaniem właśnie dyski komputerów były celem włamania, a zniszczenie komputerów i obmalowanie ścian miało tylko odwrócić od tego uwagę......
Więcej na podstronie Aktualności

08 07 2020 Jak skończy wspierać Andrzeja Dudę zacznie nadzorować prognozy budżetowe. Piotr Patkowski robi karierę.
Piotr Patkowski objął nadzór nad Departamentem Polityki Makroekonomicznej, który zajmuje się opracowywaniem prognoz dotyczących przyszłości polskiej ekonomii. Zaledwie 29-letni polityk został najprawdopodobniej odkryty przez premiera Mateusza Morawieckiego – szef rządu określił go mianem „wschodzącej gwiazdy”.....
Polskę, według różnych prognoz, czekać może nagły i gwałtowny wzrost inflacji. Ministerstwo finansów pod kontrolą urzędników pokroju 29-letniego Patkowskiego nie informuje nas jednak o tym, bo woli uprawiać propagandę sukcesu i zatajać dane. Młody prawicowiec – być może – będzie symbolem zapaści gospodarczej, która może nawiedzić nasze państwo w najbliższych miesiącach…..
Więcej na podstronie Aktualności

08 07 2020 Debata Prezydencka. Trzaskowski zaorał się sam. Brawo Andrzej Duda.
"To bardzo poważny błąd Rafała Trzaskowskiego. Nie zrozumiał, że może wygrać wybory tylko wtedy, kiedy sięgnie poza swój twardy, antypisowski elektorat. Debata w Końskich z prezydentem Dudą w TVP, byłaby w jakiejś mierze dla Trzaskowskiego grą na obcym dla niego boisku, ale miałby jakąś szansę przyciągnąć wyborców, którzy na niego nie głosowali....
Raz wypala gorącym żelazem to co zrobił PIS innym razem popiera i obiecuje że nie cofnie ustaw PIS niestabilność w wypowiedziach , motanie się w tym co powiedział a co mówi za kilka dni , widoczne kłamstwa , oraz likwidacja TVP info .. dyskwalifikuje Trzaskowskiego jako prezydenta.....
Więcej na podstronie Aktualności

08 07 2020 Ich siedmiu ona jedna, czyli interwencja policji na wiecu wyborczym Andrzeja Dudy.
Czasami wystarczy tylko mieć na sobie koszulkę z napisem „Konstytucja”, by już podpaść stróżom prawa. Taka sytuacja miała miejsce na wiecu wyborczym Dudy w Suwałkach. Aż siedmiu (!) policjantów wzięło na cel drobną, niewysoką kobietę i używając siły, wyciągnęli ją z tłumu. Dlaczego? Trudno powiedzieć, bo w materiale filmowym trudno znaleźć jakikolwiek dowód na to, by była ona agresywna lub łamała prawo. Doszło też do spięcia z przedstawicielem prasy, który nagrywał tę interwencję.
Link do filmu: https://twitter.com/i/status/1280539564717768707
Oglądając filmik z tego wydarzenia, jedno jest pewne. Agresywni to byli przede wszystkim policjanci i pokazali oni kolejny już raz, jak bardzo ma w nosie słowa przysięgi, jaką składają przed rozpoczęciem służby, a które mówią „Ja, obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, świadom podejmowanych obowiązków policjanta, ślubuję: służyć wiernie Narodowi, chronić ustanowiony Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia”.
- Szok - pułkownicy i kapitanowie - czyżby niższe szarże nie wykazywały się wystarczającą gorliwością ?
Źródło: natemat.pl

08 07 2020 Debata w Końskich: „Absolutnie nie byłam podstawiona, nikt nie wpływał na treść mojego pytania”?
Na debacie w Końskich jedno z pytań zadała prawicowa działaczka Katarzyna Serek. Teraz tłumaczy, że jej pytanie było „niewygodne” dla urzędującego prezydenta. Jeszcze inne pytanie padło z ust lokalnego działacza Solidarnej Polski. W debacie prezydenta w Końskich wzięła udział dwójka prawicowych aktywistów. Katarzyna Serek, kandydatka popierana przez PiS w wyborach samorządowych, zadała politykowi pytanie dot. możliwości powrotu kolei PKP do Końskich. „Absolutnie nie byłam podstawiona, nikt nie wpływał na treść mojego pytania” – zapewniła po tym, gdy internauci ujawnili jej polityczne zaangażowanie. „Moje pytanie dotyczyło ważnej sprawy dla mieszkańców i dla mnie osobiście. W przeszłości przez 5 lat dojeżdżałam koleją do szkoły medycznej w Starachowicach. Kiedyś to świetnie funkcjonowało, a teraz nie mamy takiej możliwości” – dodała. „Dworzec jest właściwie nieczynny”. Lokalna aktywistka prawicy zapewniła też, że jej pytanie było niewygodne, bo związane z obietnicą prezydenta złożoną przez niego jeszcze w marcu tego roku. Polityk podpisał wówczas w Końskich nowelizację ustawy o transporcie kolejowym, która zaczęła Program Uzupełniania Lokalnej i Regionalnej Infrastruktury Kolejowej. Zobowiązał się też do rozwoju połączeń PKP na polskiej prowincji. Udział K. Serek w programie TVP nie jest jedyną wpadką tej stacji w czasie debaty. Okazało się, że innym uczestnikiem spotkania przedwyborczego z prezydentem był lokalny polityk Solidarnej Polski (części składowej Zjednoczonej Prawicy – aut.). Mężczyzna został sfotografowany przez reporterów podczas konferencji SP ws. jednej z prodemokratycznych uchwał wydanych przez Sąd Najwyższy. Sama debata, w założeniu, miała być dyskusją między Dudą i „zwykłymi” Polakami. W praktyce przekształciła się jednak w przyjemne spotkanie z aktywistami prawicy. „Pan Prezydent Duda grał zaskoczonego pytaniami” – oceniła Katarzyna Lubnauer. „A radni i działacze Zjednoczonej Prawicy grali widzów”.
Źródło: wp.pl
Z forum: Jeśli „Dworzec jest właściwie nieczynny”, to po co go właśnie odmalowali? Dla du.y czy dla jaj?

08 07 2020 Andrzej Duda bezwolnym wykonawcą koncepcji Kaczyńskiego?
Kim Andrzej Duda jest dla Jarosława Kaczyńskiego, to wszyscy wiemy. Nie ma tu mowy o partnerstwie, bliższych relacjach, bo też nie na tym Kaczyńskiemu zależało. Jemu potrzebny był i jest w roli prezydenta człowiek uległy, bez własnego zdania, nie sprzeciwiający się dyrektywom płynący z Żoliborza. Człowiek, który bez wahania będzie realizował prezesa wizję Polski, z całkowicie podporządkowanym Sejmem, Senatem (tu się, niestety, nie udało, bo dzisiaj Senat jest w rękach opozycji), Trybunałem Konstytucyjnym, Sądem Najwyższym i publicznymi mediami. Prezes PiS świetnie wiedział, co robi stawiając pięć lat temu na nieznanego szerzej, szeregowego członka swej partii, który nawet w 2007 roku nie przebił się w swojej Małopolsce i nie załapał na mandat poselski. Andrzej Duda nie zmarnował pokładanych w nim nadziei. Okazał się idealnym dla Kaczyńskiego urzędnikiem w Pałacu Prezydenckim. Już w miesiąc po objęciu urzędu prezydenta RP, „Fakt” zauważył, jak kolumna prezydenckich samochodów o godzinie 21.00 „(…) rusza sprzed Muzeum Powstania Warszawskiego (…) Auta »na bombach” – czyli z włączonymi kogutami – kierują się w stronę… Żoliborza! W okolicach placu Wilsona (…) wygaszają nagle światła i nie zwracając na siebie uwagi, znikają w jednej z bocznych uliczek. Prezydent przyjechał do prezesa Kaczyńskiego. Takie spotkanie to sensacja. Prezydent raczej przyjmuje gości, niż ich odwiedza”. To właśnie wtedy stało się jasne, że Kaczyński osiągnął swój cel, bo ma swojego prezydenta, który będzie tak tańczył, jak on mu zagra. Niejeden raz byliśmy świadkami, gdy Duda, przez nieuwagę czy pewne niedopatrzenie, podpadł prezesowi. Za karę był ignorowany, wyraźnie lekceważony, nawet gdy oficjalnie występował jako głowa państwa jego szef nie miał skrupułów, by pokazać, gdzie jego miejsce. Wydaje się, że taki układ panu Dudzie w pełni odpowiada. Nie przeszkadza mu, że jest traktowany jak niesforny czasami chłopczyk, którym trzeba niekiedy wstrząsnąć i ustawić do kąta. Pięknie realizuje wizję Kaczyńskiego i zyskał nawet przydomek „długopis”, bo podpisał ponad 1 tysiąc ustaw, wetując zaledwie 10. Od czasu do czasu Kaczyński jednak Dudę pochwali, powie kilka miłych słów, mimo że wie, iż „prezydentura Dudy jest powiatowa, a on jest prezydentem przaśno- populistycznym”.
- Ma też inne zalety: żonę - powiedział Jarosław Kaczyński o Andrzeju Dudzie.
Tamara Olszewska Źródło: wyborcza.pl
Dlatego Gowin mówi w wywiadach ostatnio, że „prezydent z opozycji to bomba atomowa dla rządu”. A poza tym 2-a kadencja Dudy byłaby ostatnią, więc Kaczyński postara się nielegalnie zmienić Konstytucję, żeby zapewnić Dudzie dożywotnie siedzenie w pałacu. Inni pisowski kandydat za 5 lat mógłby już wyborów nie wygrać, a wtedy Kaczyński bankowo straciłby władzę.

08 07 2020 Jacek Kurski zdecydował (za Dudę), że nie będzie już żadnej debaty?
Przedstawiciel TVP o prezydencie: „Nie wiadomo, jak wypadłby w takim starciu”. Na temat debat telewizyjnych przed drugą turą wyborów prezydenckich napisaną wiele. Poświęcono czas i miejsce debatom planowanym, wymyślonym i odbytym, przy założeniu, że te odbyte były debatami. Zdaniem onet.pl ten wątek medialnej części naszych wyborów został już zakończony. Żadnej debaty przed niedzielnymi wyborami nie będzie. W pewniej chwili wydawało się, że istnieją jakieś szanse na odbycie debaty w formule „trzech stacji” – chodził o wspólne przedsięwzięcie Polsatu, TVP i TVN-u. Okazało się jednak, przy tej okazji, kto rzeczywiście pociąga za sznurki w komitecie Andrzeja Dudy. Oto „kierujący TVP Jacek Kurski nie chce się zgodzić na debatę z innymi telewizjami. — Nie możemy się zgodzić na debatę, nad którą nie mamy kontroli. To mogłoby zaszkodzić Dudzie. Nie wiadomo, jak wypadłby w takim starciu — mówi Onetowi wprost wpływowy przedstawiciel TVP, odpowiedzialny za programy polityczne”. Wymienione prywatne telewizje potwierdziły portalowi informacje o sprzeciwie Kurskiego. Kością niezgody dla TVP, jeśli chodzi o organizację takiej debaty, była obecność TVN-u.  Publiczny nadawca był gotów organizować medialny pojedynek kandydatów tylko z Polsatem. Ten ostatni jednak takim rozwiązaniem nie był zainteresowany. Przyszłe pokolenia politologów, dziennikarzy będą się kształciły na tegorocznych wyborach. Młodzi ludzie będą czytali podręczniki i nie będą mogli uwierzyć w to co czytają. Możliwa jest jeszcze inna opcja co do przyszłości: młodzi ludzie niczemu nie będą się dziwili bo nie będą wiedzieli, że kiedyś mogło być inaczej…
Źródło:onet.pl
Z forum- Wygląda na to, że to Kurski strzelił gola Dudzie. Zemsta za odwołanie? Teraz reszta dorabia ideologię. A prawda jest taka prosta: "nie wiadomo czy sobie poradzi".
- To nawet zabawne, że o tym, czy urzędujący prezydent Duda przystąpi do debaty wyborczej, decyduje już nawet nie prezes JK, ale prezes TVP. Niebawem o tym, czy PAD podpisze ustawę będzie decydował szef firmy dostarczającej wkłady do długopisów.
- Ale przecież "szef firmy dostarczającej wkłady do długopisów" to Jarosław Kaczyński, więc nic się nie zmieni.
- „Nie wiadomo, jak [Duda] wypadłby w takim starciu”? Doskonale wiadomo. Bez pytań uzgodnionych ze swoim sztabem wyborczym i odpowiedzi wyświetlanych na dwóch teleprompterach (żeby nie wgapiał się stale w jeden punkt), Duda zostałby zaorany przez Trzaskowskiego na metr w głąb! 
07 07 2020 Po wyborach w PiS dojdzie do przetasowań na najwyższych stanowiskach.
Ryszard Terlecki, szef klubu poselskiego PiS, poinformował dziś, że po wyborach dojdzie do zmian na najwyższych stanowiskach w szeregach jego ugrupowania. Wybory w partii, zgodnie z zapowiedziami polityka, mają odbyć się tego lata....
Cóż, Kaczyński trzyma się w partii bardzo mocno i wszystko wskazuje na to, iż wzorem innych autokratycznych przywódców będzie dzierżył ster władzy do końca…
Więcej na podstronie Aktualności

07 07 2020 PiS jest produktem nieudolności opozycji.
Liderzy opozycji nadal są bardziej zainteresowani sobą, swoim ego i małymi, marnymi osobistymi „korzyściami” medialnymi, niż Polską...
Nie, z całą pewnością nie jest winą opozycji, że przedstawiciele PiS złamali wiele razy Konstytucję i prawo, że ograniczają wolność mediów i swobody obywatelskie, że prywatyzują państwo i zbijają na nim prywatne majątki, że obdarowują bezwstydnie kościół katolicki.....

Kaczyńscy to takie kukułcze jajo porzucone Solidarności przez Jaruzelskiego i Kiszczaka w Magdalence, zamiast bronić robotników, bronili komunistów!?
Więcej na podstronie Aktualności

07 07 2020 W czasie debaty w „końskich” Duda czytał odpowiedzi z promptera?
Wczoraj wieczorem w Końskich odbyła się „debata” prezydencka z udziałem Dudy. Wydarzenie przeistoczyło się w propagandowy spektakl poparcia dla tego polityka. Dziennikarze TVP, którzy organizowali ten wiec wyborczy, zadbali o najdrobniejsze detale – przygotowano nawet osobne studia dla prezydenta i mieszkańców miasta. Początkowo zarząd stacji twierdził, że to obywatele będą zadawali pytania. I tak rzeczywiście się stało, ale dopiero w drugiej części telewizyjnej „debaty”. Wcześniej prezydent miał kontakt wyłącznie z red. Michałem Adamczykiem, bo to ten dziennikarz odpowiedzialny był za poprowadzenie dyskusji. Przez większość czasu Duda przebywał więc w studiu sam na sam z Adamczykiem. Obok prezydenta stało też miejsce zarezerwowane dla Rafała Trzaskowskiego. Polityk stale podkreślał, że z chęcią porozmawiałby z nim, lecz ten się nie pojawił. Karol Górski z NaTemat.pl ocenił, iż wyglądało to po prostu „kabaretowo”. Pytania były przewidywalne i skonstruowane tak, aby móc zaznaczyć zasługi PiS. Prezydent zachwalał samego siebie i swoje ugrupowanie, atakował rząd PO-PSL i nie przedstawił jednocześnie żadnych poważnych propozycji programowych.
Pikanterii „debacie” dodawało to, że jeszcze w jej trakcie pojawiły się głosy, iż prezydent posiłkuje się prompterem z napisanymi przez PR-owców podpowiedziami. Dowodem na to są zdjęcia zamieszczone przez dziennikarza Błażeja Makarewicza. Internauci zwrócili też uwagę na obecną na twarzy prezydenta… muchę, która ich zdaniem jest niekwestionowanym faworytem wczorajszej „debaty”. W tym samym czasie co „debata” TVP odbyła się konferencja prasowa przygotowana przez sztab Trzaskowskiego, w której uczestniczyło kilkanaście różnych redakcji.
Źródła: natemat.pl, radiozet.pl, Twitter
- W Końskich prezydent czytał z promptera!? O curwa, ale kyrk!?
- Ale dali czadu jak na występie Zenka!? Z całej Polski nawieźli nawiedzonych do Końskich!? Kto za to zapłaci, oczywista oczywistość podatnik!?
- To były pięknie wyreżyserowane spektakle, które mnie śmieszyły, a nie przekonały. Zostaje w domu, no bo jak z dwóch „0” mam wybrać to lepsze!?

07 07 2020 Wpadka Kancelarii Sejmu: „Polityk we własnym kraju musi skulić uszy, bo ambasador innego państwa warknął?”
Na Twitterze doszło dziś do sprzeczki między ambasador USA a Beatą Mazurek. Amerykanka skrytykowała polityczkę za to, że nazwała TVN mianem „WSI 24”. Mosbacher napisała, iż sugestie Mazurek są „absolutnym kłamstwem”. Dodała też, że czyn posłanki plasuje się „poniżej godności osoby, która reprezentuje Polaków”. Krytyka ze strony Mosbacher rozzłościła dygnitarzy narodowo- katolickiego PiS. Kancelaria Sejmu dodała na Twitterze skandaliczny wpis atakując w nim ambasador. „Skandal dyplomatyczny, bo pisze prawdę (o TVN 24 – przyp. aut.)? Polityk we własnym kraju musi skulić uszy, bo ambasador innego państwa warknął?”. Post dodany przez Kancelarię szybko usunięto z portalu społecznościowego, lecz internauci zrobili jego zdjęcie i szybko rozpowszechnili go w mediach. Teraz z prymitywnego komentarza gęsto tłumaczy się Centrum Informacyjne Sejmu. „Sprawdzamy autentyczność wpisu” – powiedział szef CIS Andrzej Grzegrzółka. „Weryfikujemy dostęp pracowników do sejmowego konta na Twitterze. Jeśli wpis jest prawdziwy, najpewniej ktoś próbował korzystać z prywatnego profilu. Tego typu komentarze absolutnie nie powinny mieć miejsca. To rzecz niedopuszczalna”. Do absurdalnej sytuacji odniósł się też Marek Tatała z demoliberalnej grupy FOR. „W związku z wpisem Sejmu o Georgette Mosbacher złożyłem w Kancelarii Sejmu wniosek o udostępnienie informacji publicznej w postaci imion i nazwisk wszystkich osób, które w dniu dzisiejszym posiadały dostęp do obsługi profilu Kancelarii na Twitterze” – podał ekonomista i wiceprezes liberalnego stowarzyszenia. W załączniku do postu dodał też zdjęcie przedstawiające wniosek formalny. „Wesoła twórczość” użytkowników Twittera z ramienia Kancelarii Sejmu skomentowana została przez byłego premiera RP i szefa EPL Donalda Tuska. „Trzy powiedzenia Władysława Bartoszewskiego wciąż aktualne: Warto być przyzwoitym (do wszystkich). Prawda nie leży pośrodku, prawda leży tam, gdzie leży (do mediów). Dyplomatołki (o PiS)” – ocenił weteran europejskiej polityki.
Źródła: gazeta.pl, natemat.pl
Mosbacher powinna już dawno być wydalona z Polski, zbyt wysoko nosi głowę!?

07 07 2020 Ojciec prezydenta zgarnia większe sumy niż jego syn! Ujawniono ile!
Ojciec prezydenta, prof. Jan Duda, zarobił w ub.r. więcej pieniędzy niż jego syn. Mężczyzna pracuje jako przewodniczący sejmiku małopolskiego z ramieniu PiS. Oświadczenie majątkowe polityka wykazuje, iż na koniec ub.r. miał ponad 38 tys. zł oszczędności, papiery wartościowe na kwotę ponad 29 tys., był współwłaścicielem domu o wartości 340 tys. i mieszkania wartego 410 tys. Łączne dochody prof. Dudy tylko w 2019 r. wyniosły ponad 340 tys. zł!  Ojciec prezydenta, oprócz działalności w sejmiku, jest też wykładowcą w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Tarnowie i Akademii Górniczo- Hutniczej w Krakowie. „Dorabia” też jako członek Rady Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Dochody z samego „stosunku pracy” profesora wyniosły równo 178 450,92 zł. Mniejsza kwota, bo 47 587,50 zł wpłynęła na jego konto z umów o dzieło i zleceń. Przychody ojca prezydenta objęły także pieniądze pochodzące z diet – 28 616,01 zł. Najmniej zarobił jednak z tytułu praw autorskich, co pozwoliło mu otrzymać 2 375 zł. Należy też wspomnieć o olbrzymiej, jak na polskie standardy, emeryturze profesora. Miesięcznie dostawał on ok 6,9 tys. zł – w skali całego roku dało to 83 680,49 zł! Podobne przychody z emerytury płyną na konto prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Mówiąc o majątku prof. Dudy należy też wspomnieć o aucie, którym się porusza. Samochód ten to KIA Rio z 2017 r. o wartości 40 tys. zł. Co ciekawe, jeszcze w ub.r. ojciec prezydenta mówił o tym, że wywodzi się z biedy. „To, że teraz mam dochody (…), to jest błysk spadającego meteorytu” – powiedział. „Wcześniej przez lata żyliśmy na granicy ubóstwa, 20 lat jeździliśmy maluchem. Może to nasze skromne życie też ukształtowało naszego syna, jego wyczulenie na potrzeby społeczne” – dodał prof. Duda, który najwidoczniej pozuje na społecznika. Zarobki prof. Dudy mogą budzić wyłącznie zazdrość zwykłych obywateli Polski. Prezydent, co ciekawe, jest uboższy niż jego własny ojciec. Andrzej Duda w ubiegłym roku zarobił „tylko” 243 tys. zł!
Źródło: wp.pl
Ojciec prezydenta mówił, że wywodzi się z biedy, a prezydent twierdzi że pochodzi z krakowskiej inteligencji!? Po elektrotechnice na Akademii Górniczo- Hutniczej nawet za PRL-u żyło się w ponadprzeciętnym luksusie. No a maluchem to prof. na studia jako student dojeżdżał!? Później go wozili a maluch sobie stał w garażu!?

07 07 2020 Według Szumowskiego: „pójście do wyborów jest bezpieczniejsze w tej chwili niż na zakupy”.
Kilka dni temu Mateusz Morawiecki bez najmniejszych wątpliwości apelował do, między innymi, najstarszego elektoratu o „tłumny” udział w wyborach. Szef rządu ze znajomością tematu godną tytularnego epidemiologa zapewnił naród, że latem wirus jest słabszy i nic nikomu się nie stanie z powodu uczestnictwa w głosowaniu. Może w sztabie Dudy ktoś wymyślił, że bardziej przekonujący, w kwestii bezpieczeństwa udziału w wyborach, byłby głos lekarza niż bankiera. W trybie wyborczym (jak mniemam) oddelegowano do mediów ministra zdrowia i mamy kolejny komunikat:” jak analizowaliśmy, ile czasu spędzają wyborcy w lokalu, to jest to kilka minut, a sama definicja przypadku wymaga obecności pod jednym dachem, w bliskim kontakcie około 15 minut. W związku tym akurat pójście do wyborów jest bezpieczniejsze w tej chwili niż na zakupy” – czytamy na rmf24.pl Łukasz Szumowski porównał także poziom przestrzegania rygorów pandemicznych w sklepach gdzie bardzo często nie stosuje się nakazu noszenia masek i zachowania bezpiecznej odległości między kupującymi z poziomem przestrzegania wspomnianych reguł w lokalach wyborczych. W tych ostatnich, jego zdaniem, przepisy są: „rygorystycznie przestrzegane”. Minister zdrowia odniósł się również do stwierdzenia swego przełożonego, że epidemia jest w odwrocie: „jeżeli patrzymy na wskaźniki epidemiczne na pewno sytuacja się poprawia (…), ale oczywiście zawsze trzeba mieć pokorę, bo jest ona nieprzewidywalna„. Aby jednak obraz nie był zbyt różowy Szumowski przypomniał, że po lecie….przychodzi jesień a wraz z nią obawy o wzrost zachorowalności na koronawirusa i konieczność powrotu do restrykcji związanych z ochroną przed wirusem. Za kilka dni mamy ostateczne głosowanie w wyborach prezydenckich i zdaniem przedstawicieli rządu nic złego, w związku z głosowaniem, nam nie stanie.
Źródło:rmf24.pl
Na zakupach „Nitrasa”, czy Mohera” nie spotkam, a w lokalu wyborczym istnieje taka możliwość!?
Z forum:- Szanowny pan minister zapomniał dodać , że niektóre zakupy są jednak bezpieczniejsze, niż pójście do wyborów, bo są całkowicie bezkontaktowe, np. kupno: masek, przyłbic czy respiratorów. I niekiedy nawet kupujący nie może się zarazić towarem bo, nawet, mimo że zapłacił,, to i tak go nie otrzymuje.. 
06 07 2020 Rafau będzie łączyć a nie dzielić!
Kochani! Przyjechałem do was jako niezależny kandydat. Jako ten, który nie jest zależny od prezesa na Nowogrodzkiej! (długie, niemilknące oklaski) Każdy przecież wie, że przewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka prezesem nie jest - tylko przewodniczącym partii, do której ja nie należę, jako niezależny kandydat.
Zawsze uśmiecham się, gdy zadaję to pytanie: „Dlaczego Jarosław Kaczyński jest jeszcze w polityce, podczas gdy Donald Tusk dobrowolnie wyjechał do Brukseli?” Przecież prezes Kaczyński dzieli, podczas gdy ja chcę łączyć!....
Więcej na podstronie Aktualności

06 07 2020 Z 385 mln zł, które wpłynęły do Funduszu w 2016 r., na pomoc ofiarom przestępstw wydano jedynie 16 mln zł.
Rodzina ułaskawionego przez Dudę pedofila chciała jego uniewinnienia ze względów ekonomicznych, bo był głównym żywicielem rodziny. Resort sprawiedliwości dysponuje funduszem dla ofiar przestępstw, który jest wykorzystywany przez PiS do wspierania TVP i katolickiej fundacji założonej przez księdza egzorcystę. Kampanią prezydencką wstrząsnęło uniewinnienie przez prezydenta Dudę pedofila. Zwyrodnialec gwałcił własną córkę, lecz pomimo tego, jego rodzina poprosiła o jego ułaskawienie. Zrobiła to tylko, bo utrzymywał gospodarstwo domowe. Nie musiałoby tak być, gdyby państwo udzieliło wsparcia poszkodowanej rodzinie. Przecież, w ramach Ministerstwa Sprawiedliwości, działa Fundusz Sprawiedliwości. Jego celem jest udzielanie wsparcia rodzinom poszkodowanym przez sprawców przemocy. Organ ten dysponuje rocznie środkami wynoszącymi ok. 400 mln zł.  Do sprawców agresji idzie jednak bardzo niewielka część z tej wielomilionowej sumy. W 2016 r. ze 385 mln zł na pomoc ofiarom przestępstw przeznaczono tylko 16 mln. Rok później Ministerstwo Sprawiedliwości postąpiło niemal analogicznie. Reszta pieniędzy, jak podają media, jest przeznaczana na zachcianki PiS-owców. Tylko w ubiegłym roku z Funduszu Sprawiedliwości rozdysponowano dużą sumę na zakup systemu Pegasus, który służy reżimom państw totalitarnych
do podsłuchów. Także straż pożarna otrzymuje pieniądze – na OSP rozdysponowano 100 mln zł.
Niezawodne ministerstwo wydało też 42 mln zł z Funduszu na wsparcie TVP i wp.pl. Oficjalnie pieniądze te miały opłacić informowanie o działalności organizacji i resortu. Dziennikarze oko.press udowodnili, że część z nich trafiła do autorów hagiograficznych artykułów opisujących "skuteczność” Ministerstwa Sprawiedliwości. Na początku 2020 r., w ramach Funduszu Sprawiedliwości, zdecydowano zaś o przeznaczeniu 50 mln zł dotacji na fundację Profeto.pl ks. Michała Olszewskiego. Były egzorcysta ma za te pieniądze zorganizować sieć centrów wsparcia dla ofiar. Co najważniejsze, organizacja nigdy wcześniej nie zajmowała się w kraju pomocom dla ofiar przestępstw – ograniczała się niemalże do propagowania katolicyzmu… Sam szef resortu sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, aktywnie działa w obronie Dudy. Twierdzi m.in., że media nagłośniające sprawę po raz kolejny „gwałcą” ofiarę.
Źródło: wyborcza.pl

06 07 2020 Rafał Trzaskowski z nowym pomysłem wsparcia dla kobiet!
Wczoraj Trzaskowski pojawił się w Katowicach i przedstawił tam nową propozycję. Polityk chce, by polskie matki otrzymywały dodatek do emerytur w wysokości 200 zł. Nowa propozycja wyborcza trafiła podczas wiecu z udziałem żony kandydata KO. „Kobiety dokładnie wiedzą, ile energii potrzeba, aby wszystko w rodzinie działało tak, jak należy. Uważam, że kobiety, matki wychowujące dzieci, powinny być docenione, bo nie ma cięższej, bardziej odpowiedzialnej pracy” – mówił przedstawiciel opozycji. „Za tę pracę i zaangażowanie powinny otrzymywać dodatek do emerytury. Przynajmniej 200 zł za każde dziecko” – zapowiedział Trzaskowski. Również małżonka polityka, Małgorzata, przychyliła się do propozycji. „Wiele razy o tym z Rafałem rozmawiałam. Ufam mu i wiem, że tego dopilnuje”. Wy też możecie mu zaufać” – powiedziała podczas spotkania pani Małgorzata. „My Polki tworzymy wspólnotę, razem mamy super moc. I mój mąż o tym wie”. W dalszej części wystąpienia pary pobrzmiewały feministyczne tony. „W tych trudnych czasach znowu mogliśmy się dowiedzieć o jednym: że bez naszych kobiet byśmy sobie nie poradzili. To one były na pierwszej linii” – mówił Trzaskowski. Na spotkaniu w Katowicach kandydat KO wyraził też solidarność ze Ślązakami. Przypomniał, że jakiś czas temu prezes Jarosław Kaczyński oskarżał ich o to, iż są „zakamuflowaną opcja niemiecką” – politycy PiS często głosili podobne poglądy.
Źródło: wprost.pl

06 07 2020 Kolejna kosztowna zabawka partii rządzącej, czyli Fundusz Patriotyczny.
Premier Morawiecki ze wszystkich sił wspiera Andrzeja Dudę w walce o prezydenturę. Zachęca seniorów do udziału, uspokajając, że koronawirus już dla nich nie straszny i uderza w nutę patriotyczną, która wśród wyborców Andrzeja Dudy rozdmuchana jest do maksimum. Stąd jego zapowiedź o powstaniu Funduszu Patriotycznego. Jak powiedział w Czarnem (zachodniopomorskie), Fundusz Patriotyczny „(…) będzie wspierał pasjonatów historii i tych, którzy uczestniczą w grupach rekonstrukcyjnych i poszukiwawczych pamiątek i przeszłości” oraz naukowców szerzących patriotyzm w narodzie i budujących „naszą wielką przyszłość”. Pan premier pominął milczeniem kwestię finansowania owego funduszu, nie ma też o nim żadnej informacji na stornie kancelarii premiera. Czyżby miała to być kolejna, nowa „zabawka” partii rządzącej, którą chce ona oczarować naród? Czyżby miała ona stać się teraz priorytetem, ważniejszym nawet od zgłoszonego przez Andrzeja Dudę z wielkim hukiem pomysłu utworzenia Funduszu Medycznego, który miałby wesprzeć Służbę Zdrowia, znajdującą się w coraz gorszym stanie? A może ma ona zastąpić istniejącą już Polską Fundację Narodową, która okazała się całkowitym niewypałem? Jedno jest pewne, pomysł premiera wzbudza ogromne kontrowersje. Bartosz Węglarczyk, redaktor naczelny Onetu pisze, „Mateusz Morawiecki: powołamy fundusz patriotyczny, który będzie służył budowaniu postaw patriotycznych. Urzędnicy będą więc decydować, kto jest patriotą, a kto nie jest. Ja bym po prostu dał wszystko TVP i nie zawracał sobie głowy wybieraniem”. Również internauci nie pozostawiają suchej nitki na tym pomyśle. „Kolejna furtka do dużych przewałów. Oni już tak mają. Im się należy.”, „Odleciał. Nie chwytajcie sznurka” czy też „Proponuję Mateuszowi powołać Fundusz Funduszowy, z którego będą finansowane inne Fundusze. Trzeba mieć rozmach!”.
Źródło: gazeta.pl
- Biorąc pod uwagę pisowską definicję słowa "patriotyczny", będzie to służyć wszystkiemu poza patriotyzmem.
- Premier musi szybko powołać ten fundusz patriotyczny bo jest okazja i znajomy instruktor golfa rozpoczął już produkcję ławek zwycięstwa 1920 roku w ramach recyklingu z palet po zakupionych przez Ministerstwo Zdrowia respiratorach.
- A jaka będzie PiSia definicja „postawy patriotycznej”? Absolutne i bezwarunkowe poparcie dla wszystkich działań PiS-u?

06 07 2020 Mazurek odpowiada na propozycję Trzaskowskiego w sprawie debaty.
Wszystko wskazuje na to, że przed drugą turą wyborów nie będzie debaty z udziałem obu kandydatów. Najpierw Andrzej Duda nie przyjął propozycji udziału w debacie organizowanej przez TVN, Onet i Wirtualną Polską, zapraszając swojego przeciwnika do Końskich na swój wiec organizowany przez Telewizję Polską, który ma poprowadzić Michał Adamczyk. Rafał Trzaskowski powiedział, że w takiej ustawce nie weźmie udziału i jednocześnie zaproponował zorganizowanie debaty w Lesznie, na którą zaproszeni zostaną dziennikarze z 15 redakcji, m.in. TVP, TVN, wPolityce, TV Trwam czy „Gazety Wyborczej”. „Zapraszamy do prawdziwej debaty wszystkie redakcje. Od prawa do lewa. Czas na prawdziwe i trudne pytania! Koniec ustawek w TVP”– czytamy na Twitterze Cezarego Tomczyka. Jak na razie nie ma jasnej odpowiedzi ze strony urzędującego prezydenta, ale czytając komentarze jego
partyjnych kolegów i koleżanek, można założyć, że Andrzej Duda w Lesznie się nie pojawi. „Trzaskowski boi się debaty z Polakami. Woli ustawioną debatę w WSI 24 i niemieckim Onecie. To przykład pogardy dla wyborców z mniejszych miejscowości. Mieszkańcy Końskich i Polacy już niedługo wystawią mu rachunek” – taki m.in. komentarz pojawił się na profilu Beaty Mazurek.
Źródło: natemat.pl
- „Trzaskowski boi się debaty z Polakami. Woli ustawioną debatę w WSI 24 i niemieckim Onecie.”Mistrzostwo świata w odwracaniu kota ogonem. Dobra szkoła Jarosława Kaczyńskiego!
- Duda ma cykora i wszystko jasne. Boi się debaty tak bardzo, że wykorzysta wszystkie wymówki jakie tylko ma by do żadnej nie stanąć. Będzie mnożył kruczki, manipulacji usprawiedliwienia by nawet gdyby Polsat i TVN się dogadały to tvpis powie nie i on to wykorzysta. Takiego prezydenta chcą jego wyznawcy. W razie realnego zagrożenia państwa taki „przywódca” pierwszy się podda lub ucieknie. Jednak mimo wszystko Trzaskowski powinien się w tvpisie pojawić. Nawet na tak nierzetelnej, nieprofesjonalnej ustawce więcej by zyskał niż stracił, choć jednocześnie rozumiem czemu nie chce marnować czasu, którego i tak za wiele nie ma. 
05 07 2020 Prezydent Andrzej Duda został wygwizdany przez mieszkańców Wrocławia!
Zgromadzeni ludzie, w większości, byli negatywnie nastawieni do prezydenta z PiS. Większość z nich gwizdała i buczała w jego stronę oraz wznosiła antyrządowe hasła. Ludzie krzyczeli m.in. „wyPAD”, „marionetka” i „precz z Kaczorem dyktatorem”. Przerażony Duda zupełnie wypadł z wiecowego rytmu i zaczął mówić bez składu.....
Armatka wodna wjechała na więc Dudy we Wrocławiu. Stoi w bocznej uliczce. To jednak szokujące. Chyba pożar jest większy niż myślimy.....
Więcej na podstronie Aktualności

05 07 2020 Wybory 2020. Incydent z udziałem Sławomira Nitrasa na wiecu Rafała Trzaskowskiego.
Podczas sobotniego wiecu Rafała Trzaskowskiego w Kaliszu doszło do incydentu. Członek sztabu kandydata KO Sławomir Nitras wyrwał trąbkę z rąk starszemu mężczyźnie, który obecny był na rynku, gdzie przemawiał prezydent Warszawy. W sobotę Rafał Trzaskowski odwiedził mieszkańców Kalisza. Posłuchać wystąpienia kandydata Koalicji Obywatelskiej przyszło wielu jego zwolenników. Nie zabrakło też sympatyków Andrzeja Dudy. Nagranie, na którym widać, jak Sławomir Nitras zabiera trąbkę jednej ze zgromadzonych osób trafiło do internetu. Poseł PO podchodzi do starszego mężczyzny, po czym wyrywa mu przedmiot z rąk, a następnie odchodzi.
Adres filmu: https://twitter.com/i/status/1279486963259670533
Źródło wp.pl
- Dziś zabrał trąbkę, jutro odbierze życie, widzicie różnice demokratyczną, czujecie wolność oferowaną przez Trzaskowskiego!?
- Nitras to wolność oferowana przez Trzaskowskiego!?
- Miałeś...złoty róg....ostał ci się jeno sznur!? Takiej Polski Nitrasa chcecie!?

05 07 2020 Rafał Trzaskowski zbojkotuje „debatę” w wykonaniu Telewizji Publicznej!
TVP zaprosiła Rafała Trzaskowskiego do udziału w poniedziałkowej „debacie”. Przedstawienie w wykonaniu prorządowych dziennikarzy miało odbyć się w Końskich – kandydat KO odmówił jednak uczestnictwa w tym spektaklu poparcia dla PiS. Zaproponował zamiast tego, by 15 różnych redakcji wzięło udział w konferencji w Lesznie. Spotkanie ma odbyć się w tym samym czasie co „debata” TVP. Na wydarzenie nazwane przez Trzaskowskiego „Areną Prezydencką” zaproszono 15 redakcji o profilu centrowym, liberalnym, prawicowym i nawet skrajnie prawicowym. Przywołanymi mediami są TVN, Polsat, TVP, PAP, Onet, Wirtualna Polska, wPolityce.pl, Radio ZET, Radio TOK FM, RMF FM, „Gazeta Wyborcza”, „Do Rzeczy”, „Rzeczpospolita”, TV Trwam oraz zupełnie egzotyczny i skrajny „Najwyższy Czas!”. Każda z tych redakcji będzie reprezentowana przez jednego dziennikarza, który będzie mógł zadać w jej imieniu aż dwa różne pytania. Trzaskowski będzie miał następnie czas dwóch minut na udzielenie odpowiedzi. Kolejność zadawania pytań przez redaktorów będzie losowana przed konferencją. Sygnał z nadawania rozmowy, jak podał sam Trzaskowski, ma zostać udostępniony wszystkim zainteresowanym tym mediom w Polsce.
Sztab kandydata KO, zgodnie z oczekiwaniami, uznał najwidoczniej, że „debata” TVP nie będzie spełniała podstawowych wymogów neutralności politycznej i uczciwości. Sposób prowadzenia „Wiadomości” TVP został przecież skrytykowany przez specjalistów Towarzystwa Dziennikarskiego i ponadnarodowego sojuszu OBWE. Daje to podstawy do stwierdzenia, iż „debata” byłaby gigantycznym wiecem poparcia dla Andrzeja Dudy i przedstawieniem mającym upokorzyć jego przeciwnika. Trzaskowski, co nie powinno nikogo dziwić, nie godzi się na takie traktowanie. Konferencja prasowa kandydata opozycji  odbędzie się w poniedziałek o 20.30. Leszno, gdzie będzie ona prowadzona, znajduje się w województwie wielkopolskim. Mieszkańcy miasta znani są z postępowych i otwartych poglądów politycznych. Pierwsza tura wyborów zakończyła się tu zdecydowanym zwycięstwem Trzaskowskiego, który uzyskał ponad 42% poparcia.
Źródło: wyborcza.pl
- Trzaskowski nie jedzie do Końskich, bo tam będzie tylko jedna stacja, a w Lesznie 13. Proste, każdy by tak postąpił. A ze TVP nie ma zdolności do współpracy z innymi mediami, to już ich problem.
- W Końskich będzie „debata” Dudy z Kurskim, Bielanem oraz obywatelami Adamczykiem i Holecką. Temat- potwór Trzaskowski.
- Pytanie o przygotowanie do komunii w szkole już było. Teraz będzie o bierzmowaniu. 
05 07 2020 Są wielcy Polacy i wielkie zera Polityczne...
Cud nad Wisłą czy smród nadWisłą - jakie wartości wybierzesz ? Niezdecydowanie kandydata Platformy na prezydenta ws. związków partnerskich i możliwości adopcji dzieci przez pary jednopłciowe wypunktowali dziś sztabowcy prezydenta Andrzeja Dudy. - Rafał nie kłam, w swoim programie zgadzasz się na przysposobienie, czyli adopcję dzieci przez pary jednopłciowe – zgodnie apelowali dziś posłowie Jan Kanthak, Janusz Kowalski i Paweł Lisiecki, podsumowując deklarację Rafała Trzaskowskiego, że jest przeciwny takiej adopcji. Trzaskowski to lewacki krętacz z otwartą łapą, wyciągniętą nie do zgody jak sugeruje lecz do koryta, świadomie wprowadzając ludzi w błąd. Osobnik ten jest gotów na każdą podłość aby osiągnąć cel z przyklejonym do gęby uśmiechem błazna. W wielu miastach pojawiają się portrety R. Trzaskowskiego z napisem: silny prezydent. Siłą struktur lewackich jest publiczne używanie nieprzyzwoitych wyrazów, arogancja, agresja słowna a nawet fizyczna. Także i kandydat R. Trzaskowski mówił że jak zostanie prezydentem, będzie wypalał żelazem (rozgrzanym do czerwoności?) wszystkie sukcesy obecnego rządu. To dlaczego nie wypala już teraz?. Wałęsa groził że wszystkich powystrzela, Nitras też czymś tam grozi. Neumann rzyga na Tczew, do czego się sam przyznał. Podobno sondaże wykazały że Trzaskowski ma największe poparcie wśród ludzi młodych i w średnim wieku, wykształconych głównie w największych miastach, a prezydent A. Duda wśród ludzi starszych z mniejszych miejscowości i niewykształconych - co jest ewidentną bzdurą i kłamstwem brukowym. Fakty mówią coś zupełnie innego. Przypomnę np. że zgodnie z informacjami GUS za 2019 rok większość młodych rolników posiada wyższe wykształcenie - co wynika ze spisu rolnego. I to jest właśnie robienie wody z mózgu. Niemcy, jak podają Niemieckie " gadzinówki" w Polsce - patrz Fakt- chcą by prezydentem Polski był trzymany przez nich na smyczy Trzaskowski, podobnie jak Tusk. Taki właśnie prezydent zmanipulował by do reszty społeczeństwo, czyniąc z nich bezwolne istoty, posłuszne, zadowolone, a nawet bezmyślne. Wprowadzając na ulice tysiące Islamskich bandytów, wyciągając tęczowe łapska po nasze niewinne dzieci. Stanie się wówczas tak, jak słyszałem dialog dwojga młodych ludzi - cytat : " Trzaśnij i masz jak w banku szparagi na robotach w Germanii za kilka Euro ". Źródło: niepoprawni.pl
04 07 2020 Rząd PiS po wyborach zamierza podnieść podatki! Tak twierdzi Rafał Trzaskowski.
Rafał Trzaskowski i jego sztabowcy pojawili się wczoraj w Zgierzu (woj. łódzkie). Politycy rozmawiali z mieszkańcami miasta o ich problemach i przyszłości Polski. Kandydat KO poruszył m.in. temat szykowanych podobno podwyżek podatków, co ma mieć związek z drastycznie pogarszającą się sytuacją ekonomiczną kraju.
Jak Trzaskowski zostanie prezydentem RP, to Kaczyński musi oddać władzę, z około już 100 mld dziurą budżetowa!? Płakać nie będzie, ma z czego żyć!? Tyko kto go będzie pilnował, jak go nie wsadzą!?
Więcej na podstronie Aktualności

04 07 2020 Który poszczułeś człowieka prostego, nie bądź bezpieczny.
Tę parafrazę wiersza Miłosza kieruję do Jarosława Kaczyńskiego. To on ponosi odpowiedzialność za akty przemocy i falę nienawiści, która płynie przez Polskę Dziennikarz Onetu pokazał na Twitterze scenki z wioski Godziszów na Lubelszczyźnie(...) W nagraniu wideo widzimy tutejszych obywateli, którzy wypowiadają np. takie opinie na temat homoseksualistów: „Łeb uciąć, kurwa, albo rozstrzelić. Niemiec, kurwa, by zrobił, kurwa, lepiej. Już dawno Majdanek powinny otworzyć, kurwa, i ich w pierun do krematorium dać. Bydło pieruńskie”.
.....w Starych Budach pod Wyszkowem zawiesiła banner Rafała Trzaskowskiego. Jeden z sąsiadów zniszczył go, krzycząc: „Trzaskowski skurwysyn jebany! Złodziej pierdolony!”, a następnie....
Ci z LGBT nie powinni wychodzić przed szereg, bo nic im się nie należy!? Rozzuchwalili się i chcą by to ogon psem kręcił, i na siłę pchają się by usiąść przy moim stole, na honorowym miejscu!?
Więcej na podstronie Aktualności

04 07 2020 Donald Tusk zaprasza Jarosława Kaczyńskiego na… spacer.
„Chodźmy Jarosławie na długi wspólny spacer, pogadamy o dawnych czasach. To dobra chwila, aby uwolnić Andrzeja i Rafała od naszych sporów i emocji. I nie musimy brać ochrony, ze mną będziesz bezpieczny” – napisał na Twitterze Donald Tusk.  Jego słowa to propozycja zakopania wszelkich toporów wojennych i otwarcia zupełnie nowych kart w polskiej polityce. Trudno przewidzieć czy prezes Kaczyński odpowie na niezwykle dojrzałe wyciągnięcie ręki przez Donalda Tuska, czy choćby przemyśli ewentualne wycofanie się z polityki. Kandydat na prezydenta, Rafał Trzaskowski, nie ma najmniejszych problemów, żeby w swoich wystąpieniach krytykować byłego premiera i politykę Platformy Obywatelskiej. „Potrafię przyznać się do tego, co robiliśmy źle te osiem czy trzynaście lat temu. Nam się wydawało, że jeżeli będziemy budowali infrastrukturę, żłobki, robili zwolnienia podatkowe, to ludzie to docenią. A ludzie też chcieli realnie poczuć transformację w kieszeni. Ja mam na tyle odwagi, żeby powiedzieć teraz, że popełniliśmy błąd. Premier Donald Tusk popełnił błąd, ale dzisiaj wyciągnęliśmy z tego wnioski” – mówił u Moniki Olejnik w „Kropce nad i” Rafał Trzaskowski. Czy na podobne odcięcie się od prezesa stać prezydenta Andrzeja Dudę?
Źródło: natemat.pl
Z forum: - Emerytowany Zbawca Narodu nie ruszy się nigdzie bez swojej ochrony – to raz. Dwa: jeszcze z „takim zerem”, za jakie uważa Tuska, bo po prostu najzwyczajniej w świecie Kaczyński nienawidzi Tuska i ta nienawiść jest esencją jego życia. Pisowskie szmatławce już szydzą z propozycji Tuska i z niego samego, ale wbrew temu, co piszą, Tuska nadal ma do powiedzenia o wiele więcej od Kaczyńskiego i co ważniejsze, mówi mądrze.
- Kiedyś premier i "król Europy", dziś niczym internetowy troll. Tanie zaczepki Tuska: "Chodźmy Jarosławie na długi wspólny spacer". Czy miał na myśli spacerniak!?

04 07 2020 Wybory 2020.
Rafał Trzaskowski wypatrzył na wiecu "pana, który ma inne zdanie od nas". Na wiecu wyborczym w Częstochowie. Rafał Trzaskowski wypatrzył wśród zgromadzonych mężczyznę, który próbował zakłócić jego wystąpienie. "Ten pan ma odwagę, a Andrzej Duda nie miał odwagi, a ten pan przyszedł tu sam, a za odwagę są brawa" - stwierdził. Na spotkanie z Trzaskowskim przyszły tysiące częstochowian, którzy skandowali m.in. "Chcemy zmiany!", "Zwyciężymy!". Niektórzy mieli w rękach transparenty z hasłami popierającymi kandydata PO, flagi narodowe i unijne. Wiec Trzaskowskiego próbował zakłócić mężczyzna w średnim wieku, który stanął blisko miejsca, z którego przemawiał kandydat. Krzycząc, porównywał PO do PZPR. Zwrócił na niego uwagę Trzaskowski. "Pan, który ma inne zdanie od nas" - powiedział, wskazując na niego."Ten pan ma odwagę, bo Andrzej Duda nie miał odwagi, a ten pan przyszedł tu sam, a za odwagę są brawa" - stwierdził.Kandydat KO kontynuował swoje wystąpienie, ale po chwili ponownie zwrócił na niego uwagę. - Ale zostawcie pana. Pan chce zabrać głos, zaraz z nim porozmawiam - zaapelował do ochrony. Ostatecznie mężczyzna został przekazany policjantom.
Źródło interia.pl
Wow!? Na wiecu Trzaskowskiego jak na wiecu w PRL- u, „ten pan ma inne zdanie” i został przekazany policji, a nie milicji!? Widzicie różnice w demokracji, czujecie wolność !?

04 07 2020 Dlaczego Rafał Trzaskowski kłamie ?
Jeszcze zaledwie kilka tygodni temu Rafał Trzaskowski zapewniał na konferencji prasowej, że absolutnie nie będzie kandydatem Platformy na prezydenta kraju, bo w wyborach samorządowych 2018 roku zawarł 5 letni kontrakt z mieszkańcami Warszawy, od którego nie odstąpi. I co - oszukał warszawiaków- czyli kłamca ! Jak wiadomo od kilku lat za dostarczanie ciepła do mieszkań odpowiada francuska firma ciepłownicza, transakcję sprzedaży SPECU na rzecz Francuzów firmowała jeszcze Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Z kolei decyzją już obecnych władz Warszawy, koreańska spółka Hyundai ma dostarczyć 213 tramwajów za blisko 2 mld zł, choć do tej pory nie specjalizowała się w tej dziedzinie (w Korei Południowej nie ma komunikacji tramwajowej). Wybrano ją, choć była tańsza tylko o podatek VAT od oferty bydgoskiej Pesy, a przecież ten podatek wpłynąłby do budżetu państwa a realizacja wynoszącego 2 mld zł kontraktu tramwajowego to setki dodatkowych miejsc pracy właśnie w naszym kraju.
Gdyby, nie daj Boże, Rafał Trzaskowski wygrał wybory prezydenckie, to zarządzanie krajem byłoby identyczne jak zarządzanie Warszawą, niespełnianie obietnic wyborczych i wyprzedaż wszystkiego co możliwe w obce ręce. UWAGA ! Trzaskowski to nic innego jak kłamca i szkodnik dobrze wylansowany, który zostaje politykiem, a potem może zostać prezydentem i decydować o naszych losach! Prezydentura naszego kraju może przebiegać jak zarządzanie w stolicy, gdzie nie zrealizowano żadnych obietnic, tak hojnie składanych przez Trzaskowskiego dla potrzeb wyborczych. Zawsze działał tak, jak inspektor Clouseau z „Różowej Pantery” prowadził śledztwa - czego się nie tknie, to coraz większa katastrofa. Żałował na infrastrukturę i remonty, ale na ideologiczny tęczowy „rozkurz” szastał pieniędzmi od pierwszej chwili! Zamiast realizacji obietnic był „Tęczowy” tramwaj, finansowanie LGBT+, deklaracja udzielania „homoślubów”, deprawacji w szkołach (seksualizacja, „latarnicy” itp.) Tolerował przestępczą „reprywatyzację” przez co 40.000 ludzi wyrzucono z mieszkań, były tuszowane problemy z „Czajką”, awaria zaniedbanej sieci ciepłowniczej, niedrożna kanalizacja, zagłodzone kozy na łęgu, kosztowna „plaża” nad Wisłą i „strefa relaksu” w centrum.
Poprzednio „totalsi” rujnowali kraj, a teraz planują cofnąć to, co udało się potem nadrobić i osiągnąć, oraz zrobić z nas pariasów UE. Przecież po sparaliżowaniu przez nich senatu, nasz kraj nie zniósł by teraz kolejnego „hamulcowego” jako prezydenta, przestał by normalnie funkcjonować i zatrzymał się w rozwoju. Niezależnie od sympatii politycznych, jeśli zależy Wam na Polsce, chcecie żyć godnie i bezpiecznie, być dumni z naszego kraju to otwórzcie oczy i nie pomagajcie szkodnikom ponownie dorwać się do władzy.
Głupio dokonanego wyboru nie da się cofnąć, nie ryzykujcie stawiając na konfrontacyjnych, amoralnych przebierańców i wilki w owczej skórze dlatego, że pięknie obiecują, choć nie zamierzają tego realizować i nic pozytywnego nie zrobili. Im chodzi tylko o interesy swoje oraz swoich mafijnych mocodawców. Nie dajmy się podejść i oszukać, wybierzmy największe dobro jakim jest przyszłość naszej Ojczyzny, kierujmy się sumieniem i rozumem, nie trującą propagandą z obcych, choć polskojęzycznych mediów!
Żródło : wpolityce.pl, niepoprawni.pl
03 07 2020 Szybka akcja ABW. Zatrzymano rodzinę wyłudzającą VAT.
ABW zatrzymało cztery osoby, których działania mogły doprowadzić do uszczuplenia Skarbu Państwa o blisko 26 milionów złotych. Wszystko przez
wyłudzanie podatku VAT....

Ciekawe czy też pracowali w MS!? Wyłudzanie VAT to efekt pracy posłów, którzy lobując dziurawe ustawy wielomilionowych majątków się podorabiali!? I nikt tego nie widzi, nikt nie pyta skąd!?
Więcej na podstronie Aktualności

03 07 2020 Partyjni bonzowie z Razem zainkasowali po ok. 200 tys. zł za pracę w partii w 2019 r.
Razem deklarowało, że członkowie zarządu partii zarabiają ok. 5 tys. zł miesięcznie. Okazało się jednak, że tylko w 2019 r. zainkasowali o wiele więcej pieniędzy. Dowiedzieliśmy się tego dzięki oświadczeniom opublikowanym przez Sejm RP.
Wysokie kwoty przelane na konta czołowych polityków partii Razem po prostu dziwią. Organizacja powołuje się na idee Polskiej Partii Socjalistycznej, która chciała, by zawodowi politycy i partyjni bonzowie nie tworzyli nowych warstw „burżuazji”.
Więcej na podstronie Aktualności 
03 07 2020 Politycy PiS, w tym Andrzej Duda, zaatakowali dziennik „Fakt”. „Niemcy chcą nam wybierać prezydenta”.
Fakt” opublikował artykuł poświęcony ułaskawieniu pedofila przez prezydenta Dudę. Zajawkę artykułu umieszczono też na okładce czasopisma, co oburzyło prawicę. Widoczny był na nim Duda i słowny opis przestępstw, jakich dopuścił się uniewinniony przez niego seksualny zwyrodnialec. Duda odniósł się do działań „Faktu” podczas wiecu wyborczego w Bolesławcu. „Mamy kolejną odsłonę niemieckiego ataku skierowanego przeciwko mnie” powiedział swoim wyborcom wywodzący się z PiS polityk. Dodał też, że ułaskawił tego diabła w ludzkiej skórze, bo poprosiła o to jego rodzina. „Pomogłem rodzinie, prosiła mnie o pomoc, zwróciła się do mnie o nią” – dodał. „Ten człowiek odbył karę, odsiedział więzienie w całości, ale rodzina pisała, że zakaz zbliżania to kara dla nich. Prosili mnie o to, żebym go zniósł” – kontynuował Duda.
„Ten oszczerczy atak to podłość. Najgorszego rodzaju brudna kampania” – grzmiał. „Czy ten koncern Axel Springer chce wpłynąć na wybory prezydenckie w Polsce? Niemcy chcą nam wybierać prezydenta? To jest podłość”. Do hejterskiego ataku dołączyli inni aparatczycy i funkcjonariusze PiS-owscy. Europoseł Joachim Brudziński napisał na Twitterze, że Niemcy chcą ingerować w Polsce za pomocą „niemieckiego szmatławca”. Również rzecznik sztabu Dudy, Adam Bielan, przyłączył się do tej kampanii. Prawicowiec zaapelował do ambasadora Niemiec (!), by zainterweniował. „Nie życzymy sobie tego rodzaju zagranicznych interwencji w proces wyborczy. Polska nie ingeruje w proces wyborczy w Niemczech” – oznajmił polityk PiS. „Liczymy na to, że będzie również tak samo w przypadku niemieckich interwencji w polskim procesie wyborczym. Apeluję do nowego ambasadora Niemiec, żeby porozmawiał z właścicielami gazety „Fakt”” – dodał.
Haniebne zachowanie PiS-owców skrytykowała już agencja prasowa Bloomberg. Przypomniała, że te środowisko wielokrotnie atakowało już media, w tym m.in. TVN. Cóż, ludzie o skrajnych poglądach nigdy nie tolerują krytyki…Źródło: wp.pl
- Prezydent Andrzej Duda ułaskawił pedofila. Głowa państwa nie darowała mu całkowicie kary, sprawca odsiedział zasądzony czas w więzieniu. Duda darował mu zakaz zbliżania się do ofiary, z którą napastnik mieszkał w jednym domu!? To tylko w polskim prawie jest możliwe mieć zakaz zbliżania, i mieszkać pod jednym dachem z pokrzywdzonymi!? No ale to taki drobny nic nieznaczący szczególik!?
- Niemcy chcą wybrać prezydenta RP!? „Cykor” z krakowskiej „inteligencji” tonie i brzytwy się chwyta!? Pojawiły się „salony”, „elity” „Warszawka”, i „Krakówek”, czy to przystoi prezydentowi!?
Z forum: - Czegoś tu nie rozumiem. Skazany za zgwałcenie osoby małoletniej, po odbyciu kary więzienia, miał zakaz zbliżania sie do osoby pokrzywdzonej. Pomimo tego, mieszkał z nią w jednym domu. Za łamanie sądowego zakazu, został w nagrodę ułaskawiony??
- Joachim Brudziński : Prezydent Duda w Bolesławcu:”Niemcy za pomocą swojej prasy chcą nam wybierać w Polsce Prezydenta?To jest podłość. Brawo Andrzej Duda! Niemieckie firmy”doją” za zgodą Trzaskowskiego Warszawiaków i jeszcze chcą nam mieszać (za pomocą niemieckiego szmatławca) w wyborach.
03 07 2020 Efekt nakręcania nienawiści. „Nie Trzaskowski. Nie złodziej p***y. Dzieci będziesz pedaliła?”
Jedno jest pewne. Homofobiczny prezydent i jego partyjni koledzy osiągnęli swój cel. Swoją nagonką na środowisk o LGBT umiejętnie zaktywizowali swoich wielbicieli, którzy wreszcie mogą podjąć krucjatę przeciwko „wrogom” prawdziwej Polski, a ich nienawiść oraz agresja stają się symbolem dzisiejszych czasów. Stare Budy, województwo mazowieckie. Rozjuszony mężczyzna zrywa z bramy jednej z posesji plakaty Rafała Trzaskowskiego, wykrzykując do właścicielki domu „Nie Trzaskowski. Nie złodziej p***y. Dzieci będziesz pedaliła? (…) To znaczy, że Twoje dzieci będą pedały”, „No sk***y jebane. Trzaskowski? U mnie w Starych Budach? Wyp***ć do Warszawy” i grożąc jej podpaleniem.
Gdańsk. W autobusie nr 4 mężczyzna podchodzi do pasażerów i pyta ich, czy są homoseksualistami, krzycząc jednocześnie „J***ć pedałów. Cioty, geje i pedały muszą się bać”. Przykładów takich zachowań z każdym dniem jest coraz więcej. PiS z Dudą wskazali Polakom, kto ma prawo, a kto nie, żyć w naszym kraju, „wskoczyli na istniejące uprzedzenia. Wybrali niechęć do osób nieheteronormatywnych – czyli homonegatywność” i oni to kupili. Dzisiaj tylko wyzywają i straszą, jutro zaczną coraz częściej bić, potem zażądają kierowania osób spod flagi LGBT do więzień czy szpitali psychiatrycznych, by na końcu postawić na ich całkowitą eksterminację. Co jeszcze są w stanie zrobić Duda i jego kumple, by wzmocnić swoje notowania? Jakie inne demony wyciągną z szafy i nakarmią nimi Polaków, byle tylko pomogli oni utrzymać im się przy korycie? Stalin i Hitler byliby z nich dumni…
Źródło koduj24.pl
Z forum - Jak pisałem, że PiS jest czymś w rodzaju NSDAP w wersji soft, to były na tym portalu głosy, że nie można porównywać tych dwóch organizacji. Kiedy pisałem, że Polska znalazła się dobrowolnie pod okupacją PiS-u, już znacznie więcej osób uznało, że mam rację. Popatrzcie tylko, jak się obstawiają ochroną. Zupełnie jak gestapowcy w czasie okupacji. I tak samo odklejeni od rzeczywistości jak gestapo. Niemcy myśleli, że mają Warszawę i resztę Polski pod butem, że Polacy się ich boją. Jak było w rzeczywistości, pokazało Powstanie Warszawskie. Pisiory już wiedzą, że Warszawa nie jest ich, a po słowach Pierwszego Tchórza RP o „warszawce”, powinni zacząć się bać. Nabieram coraz większej pewności, że ewentualna wygrana tej pisowskiej kukły spowoduje na jesieni bunt w dużych miastach, a szczególnie w Warszawie.

03 07 2020 „Gangsterstwo polityczne”. Andrzej Duda wił się jak piskorz w rozmowie z Polsatem.
Andrzej Duda, udzielając wywiadu Bogdanowi Rymanowskiemu w Polsacie, musiał być mocno zdziwiony pytaniami, jakie zadał mu dziennikarz. Zapewne spodziewał się miłej, spokojnej, podnoszącej jego notowania, rozmowy, a tu… niespodzianka. Rymanowski nie pozwolił Dudzie na autoreklamę i zmusił go do ujawnienia emocji, odkrycia, co się naprawdę chowa pod maską łagodnego, empatycznego, wspaniałego polityka. Prezydent wpadł już na pytaniu o debatę, którą miały zorganizować niezależne media. Bronił się, że Polacy nie chcieli jej w zaproponowanej formule, że TVN jest po stornie Trzaskowskiego i ma właściciela nie Polaka, co wyklucza wiarygodność tej stacji, a tak w ogóle ta propozycja to nic innego jak atak polityczny TVN i polityczna gangsterka.
Mówił coś o warszawskich elitach, które zapychały sobie kieszenie za poprzedniej władzy, obraził swoich rodaków z Krakowa, którzy tylko dlatego, że go nie popierają można nazwać prześmiewczo „krakówkiem”, a na pytanie prowadzącego o to, czy niedługo osoby o innej orientacji seksualnej będą piętnowane odpowiedział, że on sam jest „zwolennikiem różnorodności i szanuję inność, dopóki sąsiedzi nie zaczną się zachowywać w sposób wyzywający i jakoś nie zaczną się narzucać” i rozpoczął dość długi wywód o tym, jakoby mniejszość narzucała większości swoje poglądy. Odniósł się też do niedawnego ułaskawienia pedofila, co wywołało wielkie oburzenie w internecie i nie tylko, uznając, że to nic innego jak najzwyklejszy, ohydny, atak polityczny. Jedno jest pewne, nie błysnął
Andrzej Duda niczym wartym uwagi w tym wywiadzie, ale czy ktokolwiek mógł się spodziewać czegoś sensownego, merytorycznego i wiarygodnego?
Internauci ocenili go krótko. „Wystąpienia tego kabotyna są bardziej niż ohydne. Wyzwiska typu mordercy, złodzieje, elity, warszawka to są jego argumenty. Do tego ten wrzaskliwy ton.” czy też „Był człowiekiem niewątpliwie wykształconym, ale inteligencję miał jak ogródek japoński – niby mostek, dróżki, wszystko piękne, ale bardzo ograniczone i do niczego. Stanisław Lem, Szpital Przemienienia”. Tamara Olszewska. Źródło: wyborcza.pl
- Świetnie gra Mussoliniego!? Tyko z niego taki duce, jak stare onuce!?
- Wiec Dudy i znów pojawiają się „salony”, „elity” i „Warszawka”. Mówi to przedstawiciel partii, która obsadziła swoimi ludźmi wszystkie stanowiska dające prawdziwe pieniądze. Partia która z dojenia państwowego cyca uczyniła partyjny proceder. Której nie przeszkadzał taki brak niekompetencji jak w Janowie Podlaskim lub anglistka w zarządzie zakładów metalowych. Faktycznie, ciągle liczą na ciemnego luda. Dokładnie tak, jak dawni towarzysze z PZPR.
- Czy kiedykolwiek się dowiem co zawładnęło umysłami ludzi, którzy chcą błazna na prezydenta?

03 07 2020 Duda boi się Trzaskowskiego jako przeciwnika w debacie?
Prof. Maciej Mrozowski o powodach unikania konfrontacji przez prezydenta. Jakichkolwiek argumentów będzie używał sztab wyborczy Andrzeja Dudy do wyjaśniania opinii publicznej powodów, dla których urzędujący prezydent unika debaty z Rafałem Trzaskowskim, to i tak nie zetrze wrażenia, że ich kandydat po prostu się boi. Prof. Maciej Mrozowski wyłuszczał dzisiaj na antenie TOK FM powody obaw Dudy przed debatą z Trzaskowskim. Gość radia nie wykluczył jednak, że do takiego medialnego spotkania dojdzie. „W przypadku niezależnej debaty (Duda) nie będzie miał nad nią kontroli czy też będzie miał taką samą kontrolę jak oponent. Może się zatem spodziewać niewiadomego. Pytania mogą dotyczyć tych rzeczy, które on pomija w swojej kampanii, na przykład niezrealizowanych obietnic albo realności obietnic, które teraz rzuca”- mówił prof. Mrozowski. W dalszej części rozmowy medioznawca podał kolejny powód unikania konfrontacji z Trzaskowskim: „Wiadomo, że w ostatniej tercji, to gra wpadek. A w takiej sytuacji o wpadkę łatwo, więc sztabowcy mówią: nie ryzykuj, nie ryzykuj”.
Na tym etapie kampanii każdy ruch polityka jest poddawany ocenom. Co więcej następny ruch jest dyktowany wynikami wcześniejszych ocen. Jeśli więc sztab Dudy dojdzie do wniosku, że prezydent traci w sondażach z powodu unikania debaty to, zdaniem prof. Mrozowskiego, do takiej debaty może dojść. Czy opisywanie telewizji TVN poprzez sformułowania: „dyktat jednej stacji” i wypominanie jej zagranicznego właściciela można traktować także jako przejaw strachu przed Trzaskowskim – pytał gospodarz radiowej rozmowy. „Po pierwsze rzeczywiście boi się, bo Trzaskowski jest kandydatem z jego punktu widzenia nieobliczalnym. Może go zaskoczyć nieprzyjemnie, zapędzić w róg i tam znokautować – stwierdził prof. Mrozowski. Poza tym wypominanie przez prezydenta zagranicznego właściciela stacji może, zdaniem medioznawcy, świadczyć o prowincjonalizmie. – To na jego żelaznych wyborców może trochę działać. Odbiór TVN w społecznościach wiejskich jest mniejszy. Telewizja ta jest postrzegana tam raczej jako medium miejskie, kosmopolityczne. To może więc troszkę podbijać bębenek, choć jest nielogiczne, bo przecież pan Duda sam jeździ do Ameryki i robi wszystko, żeby się z Ameryką zaprzyjaźnić”. Z powyższego wynika, ze jeśli do debaty ma dojść to Andrzej Duda musi zmierzyć się z własnym strachem. Bezpośredni interes polityczny nie jest więc jedynym kryterium determinującym podjęcie decyzji o uczestnictwie w starciu z Trzaskowskim.
Źródło:tokfm.pl
- W jakiejkolwiek debacie „cykor” z krakowskiej „inteligencji” nie ma najmniejszych szans! Brawo!
- Czwartkowa przedłużona „Kropka nad i” z odpowiedziami Trzaskowskiego na pytania internautów, nadana zamiast proponowanej debaty prezydenckiej, na którą nie przyszedł cykor- Duda, a dzisiaj pusty pulpit z napisem Andrzej Duda i pozorowana dyskusja z nim – to są strzały w dziesiątkę. Mam przeczucie, że to będzie tzw. game changer.
- Ten pusty stolik ma tyle samo do powiedzenia co Duda, więc nie ma żadnej różnicy czy bedie na debacie czy nie!?
29 06 2020 Nikt nie głosował na Dudę.
Ci, którzy głosowali na kandydata PiS, wcale nie głosowali na Andrzeja Dudę. W rzeczywistości głosowali na Jarosława Kaczyńskiego i na jego groźną wizję Polski....
Nie muszą nas chwalić. Mogą nas atakować i krytykować. Ważne, żeby czuli respekt, to wystarczy, że będą czuli do nas respekt. Więcej nie potrzebujemy …Tym samym butny Prezydent dumnej Rzeczpospolitej powiedział wszystko, co należy wiedzieć o planach PiS na obecną kadencję.....
.....Prezydent wszystkich Polaków, ale zapatrzony tylko w jednego, którego otacza taką czcią, jakby był pewny, że któregoś dnia Kaczyński zacznie chodzić po wodzie.....
Prezes Wszechczasów, który dotąd oszczędnie gospodarował swoją osobą, uświetnił jednak finał kampanii wyborczej Andrzeja Dudy zapewniając zgromadzonych, że wolności nie zapewni Polakom żadna organizacja, czyli żadna Unia ani NATO. Prawdziwą wolność – zdaniem Kaczyńskiego – zapewnić może Polakom tylko państwo. Z tym, że państwo, to on....
Więcej na podstronie Polityka
02 07 2020 Debaty prezydenckiej w TVN, TVN24, Onet i WP nie będzie.
Zamiast niej spotkanie w Końskich. Ze strony prezydenckiej pojawiła się natomiast propozycja, by wspólną debatę zorganizowały TVP, TVN i Polsat. Powód? „Debata powinna być dla wszystkich, a nie dla wybranych. Uważam, że trzy największe telewizje powinny się porozumieć, zrobić wspólnie debatę i doprosić inne media” – stwierdził Andrzej Duda......
Dzisiejszy wiec Dudy i znów pojawiają się „salony”, „elity” i „Warszawka”. Mówi to przedstawiciel partii, która obsadziła swoimi ludźmi wszystkie stanowiska dające prawdziwe pieniądze. Która z dojenia państwowego cyca uczyniła partyjny proceder. Której nie przeszkadzał taki brak niekompetencji jak w Janowie Podlaskim lub anglistka w zarządzie zakładów metalowych......
Więcej na podstronie Aktualności

02 07 2020 PiS gra o wszystko.
Rywalizacja między Andrzejem Dudą a Rafałem Trzaskowskim będzie przez najbliższe dwa tygodnie skrajnie zacięta i ostra. To oczywiste, że wynik drugiej tury wyborów prezydenckich będzie zależał od tego, jak zagłosują ludzie, którzy w pierwszej turze zaufali Szymonowi Hołowni, Robertowi Biedroniowi, Władysławowi Kosiniakowi, ale też Krzysztofowi Bosakowi.....
....Duda znów przypuścił atak na grupę LGBT. A pozostałych nazwał „kłamcami” i wykrzyczał, że „kłamcy nigdy nie mogą wrócić do władzy”. Oczywiście były też słowa, że tylko on i PiS mówią prawdę, tylko on i PiS gwarantują wolność, bo „ci kłamcy powolutku odbierali Polakom różne wolności”, tylko on i PiS są „za państwem całkowicie suwerennym”.....
Więcej na podstronie Aktualności

02 07 2020 „Szaleńczy przejazd A. Dudy, jak szarża spychaczami”.
Polityk Koalicji Obywatelskiej zwrócił uwagę na nagranie zarejestrowane 29 czerwca. Widać na nim kolumnę pojazdów SOP i policji z prezydentem Andrzejem Dudą. Twórcy filmiku przekonują, że auta zmierzały na spotkanie wyborcze w Łowiczu. Filmik zarejestrowany przez anonimowego internautę ma już blisko 30 tys. odsłon. Również politycy ugrupowań opozycyjnych zainteresowali się tym materiałem. Senator Brejza przygotował list do szefa SOP-u, by zapytać go o szaleńczy rajd.
Adrews filmu: https://youtu.be/Q6XO85odPRQ
„Na nagraniu widać pojazdy pędzące dwoma pasami ruchu, spychające na pobocze innych użytkowników ruchu” – zasygnalizował oficerowi parlamentarzysta. Senator zadał mu też dwa bardzo ważne pytania: – „Czy kolumna uprzywilejowana w ruchu, zgodnie z przepisami ruchu drogowego może spychać innych użytkowników drogi na pobocze w przypadku, gdy 1 pas ruchu jest całkowicie wolny i bez przeszkód można nim przejechać?”.„Jak Pan Komendant ocenia taką technikę przejazdu kolumny prezydenckiej w kontekście ostatnich poważnych wypadków drogowych spowodowanych przez kierowców SOP?”. Na zakończenie wiadomości Brejza wniósł o wszczęcie „pilnego postępowania” wyjaśniającego incydent z drogi prowadzącej do Łowicza. Funkcjonariusze SOP nie odnieśli się jeszcze do opisanych w artykule wydarzeń. Źródło: gazeta.pl

02 07 2020 Mateusz Morawiecki ma prawie 5 milionów złotych oszczędności. Mamy oświadczenie majątkowe.
Premier Mateusz Morawiecki ujawnił swój majątek. Według oświadczenia majątkowego za 2019 rok, ma 4,93 mln zł oszczędności. Jako szef rządu zarobił w ubiegłym roku 217 848,65 zł. Jak wynika z najnowszego oświadczenia majątkowego Mateusza Morawieckiego, oszczędności premiera w 2019 roku to 4,93 miliona złotych. Premier ma 150-metrowy dom na półhektarowej działce. Oprócz domu są tam jeszcze zabudowania gospodarcze. Premier szacuje, że ta posiadłość jest warta ok. 1,9 mln zł. To nie wszystko, bo do Morawieckiego należy również drugi dom o powierzchni ok. 100 metrów kwadratowych na działce wielkości ok. 3 tys. metrów kwadratowych. Wartość tego domu szef rządu oszacował na 3-3,5 mln zł. Premier posiada także połowę szeregówki o powierzchni 180 metrów kwadratowych na 400-metrowej działce o wartości ok. 600 tys. zł. Do tej długiej listy Morawiecki dopisał jeszcze: ponad 70-metrowe mieszkanie o szacunkowej wartości ok. 1,1 mln zł, działkę rolną o powierzchni 20 hektarów i wartości 200 tys. zł, zabudowę kuchenną za ok. 60 tys. zł, meble warte ok. 270 tys. zł i sprzęt techniczny za 20 tys. zł. Jako szef rządu zarobił w 2019 roku 217 848, 65 zł. Miesięcznie otrzymywał więc 18 154,05 zł. Dodatkowo otrzymał parlamentarna dietę - 4 091,83 zł. Najciekawsze informacje premier zamieścił w rubryce: "Inne dodatkowe dane o stanie majątkowym". I tak: w oświadczeniu premier wpisał uprawnienia do akcji banku Santander - o przybliżonej wartości do 350 tys. zł. Morawiecki zaznaczył jednak, że "nie osiąga z tego tytułu dochodu i nie posiada wiedzy, czy te uprawnienia mogą się zmaterializować". Mateusz Morawiecki przyznał również, że pożyczył siostrze 300 tys. zł. Ma też prawo do odroczonych premii "ujętych w raportach rocznych Banku WZ WBK", w którym był prezesem. Nie wpisał jednak ich wysokości.
Źródło wp.pl
Tyle ma Morawiecki oficjalnie, a ile przepisał żonie?
Z forum - Panie Premierze proszę mnie nauczyć jak dochodzi się w Polsce do takiego majątku. Mam 66 lat - byłam gł. księgowym w dużej Sp. z o.o. i nie dorobiłam się żadnego majątku. Myślę, że z domu nie wyniosłam cwaniactwa i oszustwa dlatego żyję spokojnie i nikt mnie nie prześwietla, a Was trzeba bo jesteście zbyt młodzi i żadne orły a krętacze i cwaniaki !!!!

02 07 2020 Koronawirus w Polsce. Ministerstwo Zdrowia miało kupić 1,2 tys. respiratorów. Do Polski trafiło 60.
Firma E&K, od której Ministerstwo Zdrowia miało zakupić blisko 1200 respiratorów do walki z koronawirusem, dostarczyła do Polski jedynie 60 urządzeń. Sprzęt znajduje się w Agencji Rezerw Materiałowych - donosi "Gazeta Wyborcza". "Gazeta Wyborcza" podaje, że termin na dostawę zakupionych przez Ministerstwo Zdrowia respiratorów minął we wtorek 30 czerwca. Spółka E&K należąca do Andrzeja Izdebskiego według umowy miała dostarczyć 1241 aparatów. Za sprzęt zapłacono 44,5 mln euro. Pierwsze respiratory do Polski powinny trafić już w kwietniu, a następna transza miała zostać przywieziona w maju. Urządzenia jednak do MZ nie trafiły, a firmy, które miały sprzedać sprzęt Izdebskiemu, twierdzą, że nie dokonywały z nim żadnych transakcji. Zakup urządzeń medycznych wywołał burzę w mediach, a Ministerstwo Zdrowia na czele z Łukaszem Szumowskim i wiceszefem resortu Januszem Cieszyńskim oświadczyło, że pojawiające się informacje, jakoby respiratory nie trafiły do Polski, są nieprawdziwe. - W tej chwili 50 respiratorów jest już na terenie Polski. Kolejne będą przychodziły - powiedział Szumowski, odpowiadając na doniesienia "Wyborczej". Koronawirus w Polsce. Gdzie są respiratory zakupione przez MZ? Sprawą "zagubionych" respiratorów oprócz dziennikarzy zajmują się też posłowie opozycji. Dariusz Joński i Michał Szczerba z Koalicji Obywatelskiej prowadzą kontrolę poselską w Ministerstwie Zdrowia. We wtorek ustalili, że firma E&K dostarczyła dodatkowo jedynie 10 aparatów koreańskiej firmy Meckics. "Gazeta Wyborcza" podaje, że wg. zapisów zawartych w umowie dostarczonych do Polski miało zostać 396 aparatów. Dziennik podsumowuje swoje wyliczenia i dodaje, że łącznie w Polsce znajduje sie 60 kupionych urządzeń. Żadne z nich nie zostało jednak odebrane przez resort zdrowia - wszystkie czekają w Agencji Rezerw Materiałowych. RMF FM donosi, że Andrzej Izdebski zwrócił MZ już 14 mln euro. - Nasz dostawca oprócz tych 14 milionów euro, które już wróciły na konto Ministerstwa Zdrowia, będzie nam musiał oddać pozostałą kwotę - powiedział Cieszyński, cytowany przez radio. Dodatkowo poinformowano, że na dostawcę nałożono niemal 2 mln euro kar umownych - według zapowiedzi ma być ich więcej. Źródło wp.pl
- Bezużyteczne maseczki kosztowały nas 60 mln i wiadomo, kto zarobił na wielokrotnej przebitce. Wiadomo, kto skorzystał na przepłaconej transakcji zakupu respiratorów za 200 mln, w większości nieistniejących, a jeśli jakieś się znalazły, to bez gwarancji producenta.
- Z miliona koreańskich testów jakie Ministerstwo Zdrowia kupiło za 125 mln zł przyjechało tylko 150 tysięcy. Są składowane w Centralnej Bazie Rezerw Sanitarno- Przeciwepidemiologicznych w Porębach (pow. zduńska wola), gdzie nikt z nich obecnie nie korzysta.

02 07 2020 Zibi, trzymaj się!
Prezydent Polski dzisiaj może być wybrany głosami ludźmi środowiska wiejskiego, głosami emerytów i ludzi z podstawowym wykształceniem. To chyba trochę dziwne w tak pięknym i rozwijającym się kraju jak nasza Polska stwierdza Zbigniew Boniek. Jestem doprawdy wzruszony! W zakładach karnych umieszczeni są głownie wykształceni biznesmeni poligloci z dużych miast o pięknych licach. Wszak to bastion PO, a byle wieśniaki na nich nie głosują. Boniek okazał się być chamem i prostakiem dzielącym ludzi na lepszych i gorszych z uwagi na miejsce zamieszkania, wykształcenie itp.  Boniek sluchaj. Ten "ciemny" według ciebie i innych "jasnie oświeconych" elektorat to uczciwi, oddani Polsce ludzie. Jasne, nie jeżdżą BMW i nie piją sojowego latte. Bo zapieprzają sumiennie, by utrzymać rodziny i szanują każdy okruch chleba. Po latach kpin odzyskali głos! Na szczęście ich głos ma taką samą wartość jak twój. To, że rudy to nie jego wina, ale, że butny, zrozumiały narcyz już tak. Milionom tych ludzi , ze środowiska wiejskego to mógłby buty czyścić , biorąc pod uwagę ich mądrość . ,,Nie ma nic gorszego niż człowiek wykształcony ponad własną inteligencję". Jerzy Dobrowolski. Dziwi mnie ten niedomokratyczny motłoch ze wsi, co to sobie uzurpuje prawo do głosowania. Konstytucja wyraźnie mówi, że głos mają tylko dystyngowane i fikuśne dziady, co pracowały "zagranicom i majom" pogląd na nowoczesne i piękne kraje. A jak dziad jest rudy to głos podwójny. Takich coming outów ludzi sportu, filmu, muzyki i sztuki będzie do 10 lipca więcej. Tylko po to by ludziom pokazać kierunek do urny. Ludzie pokażą elitom środkowy palec.
ps. Zbigniew Boniek uświadomił motłochowi, że jest młodym, wyrafinowanym intelektualistą narodzonym w Bydgoszczutown, dlatego wylała się na niego rzeka pomyj. Zibi, trzymaj się! Tekst na podstawie opinii i komentarzy w sieci
Źródło niepoprawni.pl
Na Dudę głosowali ci z sekty smoleńskiej, i mohery od ojca Tadeusza!? Zatem ich wykształcenie nie powinno dziwić!? 
01 07 2020 Jacek Poniedziałek uważa, że wybory prezydenckie mogły zostać sfałszowane.
W internecie aż roi się od komentarzy dot. tego, że wybory zostały sfałszowane.
.....Dziwi mnie to jak tak dokładnie można przewidzieć wynik wyborów!?
Więcej na podstronie Aktualności

01 07 2020 Morawiecki: (jeśli) „nie zagłosujemy na prezydenta Andrzeja Dudę, to wszystko może być odkręcone, wszystko może upaść”.
Duda przegra to po prostu „nie będzie niczego”, jak zapowiadał pewien klasyk Kononowicz!?
Więcej na podstronie Aktualności

01 07 2020 Duda boi się debaty w niezależnych mediach?
Gorączkę wyborczą po I turze podkręca mocno temat ewentualnej debaty między dwoma kandydatami.
Nie chce przyjść to zróbcie debatę bez niego!? Do jego znanych odpowiedzi należy tylko dobrać pytania, a to nie jest trudne!?....
Więcej na podstronie Aktualności

01 07 2020 Prezes, choć schowany, trzyma rękę na pulsie.
Kampania wyborcza sięga zenitu. Politycy PiS starają się trafić wszędzie, gdzie tylko się da, by przekonać Polaków do postawienia na Andrzeja Dudę. Co niektórych może dziwić praktycznie zerowa aktywność prezesa Kaczyńskiego, ale już wiadomo, że to celowe działanie. Jak słusznie zauważył prof.
Kazimierz Kik, politolog, „Prezes ma spory negatywny elektorat i jego zbytnia aktywność nie pomogłaby Dudzie w uzyskaniu reelekcji. Dlatego kampanię prezydencką, co zresztą czynią, robi sztab i popularny premier Mateusz Morawiecki”. Faktycznie, nadmierne zaangażowanie w kampanię Dudy mogłoby przynieść więcej strat niż zysku. Tak więc prezes trzyma się z daleka, choć i tak wszyscy wiedzą, że to tylko tak teoretycznie. Teoretycznie, bo w praktyce, jak podkreśla Stanisław Karczewski, Jarosław Kaczyński jest bardzo aktywny, prowadzi wiele ważnych rozmów politycznych, wciąż trzyma wszystko w garści i zwycięstwo Andrzeja Dudy będzie jego sukcesem.  Wiadomo, wódz rządzi, wódz czuwa, wódz nigdy się nie podda!
- Tajny Plan PIS na II turę, prezes PiS ma być również "schowany". Dlaczego? "Walczymy w drugiej turze o nowych wyborców, ceniących sobie umiar, dystans, a nasz prezes ma wizerunek polityka dość radykalnego, mówi ważny polityk PiS.
Źródło: se.pl/fakty.interia.pl

01 07 2020 Oświadczenie majątkowe Prezesa PiS.
Na stronie Sejmu opublikowane oświadczenia majątkowe posłów za rok 2019. Wśród wspomnianych dokumentów znalazło się oświadczenie „szarego posła”. Wynika z niego, że śmierć godowa ani bezdomność prezesowi PiS nie grożą. Jako, wykazująca się empatią część społeczeństwa, odetchnęliśmy z uczuciem ulgi. Teraz konkrety wynikające z analizy przedmiotowego dokumentu: ”Szef partii rządzącej ma 104 tysiące złotych oszczędności. W porównaniu do 2018 roku odłożył 21,3 tys. złotych. Jako poseł zarobił 94,2 tys. zł tytułem poselskiego uposażenia. Dostał również 30 tys. zł nieopodatkowanej diety poselskiej. Na jego konto wpłynęła również emerytura w wysokości 82,8 tys. zł. co daje 6,9 tys. zł miesięcznie” – informuje wp.pl. Do spłacenia Jarosławowi Kaczyńskiemu pozostało 107 tys. złotych kredytu zaciągniętego w SKOK. Ten kredyt jest zabezpieczony hipoteką na jego dom. Pieniędzy potrzebował na: „opiekę nad chorą mamą i koszty związane z Jej upamiętnieniem”. Na początku swojej kadencji zadeklarował, że ma 109 tys. długu. Uwagę dziennikarzy wp.pl zwróciła rozbieżność co do dat. Na końcu oświadczenia Kaczyński wpisał datę 24 czerwca a datownik sekretariatu marszałka Sejmu pokazuje datę 27 kwietnia…
Źródło:wp.pl
- Zarabia ponad 17 tys. zł miesięcznie!? Co on robi z tymi pieniędzmi, „kota” nimi karmi!?
- Zapomniał wpisać do oświadczenia Polski.
- Ciekaw jestem od kogo taka emerytura. Przepracował pewnie parę lat, a znam takich co po 40 latach harówki w budżetówce dostają emeryturę 1900 zł miesięcznie.
- A mój znajomy pisior cały czas od lat twierdzi, że prezes „nie ma żadnej emerytury, że emerytura w wysokości prawie 7 tysięcy zł to kłamstwo mediów, żeby oczernić prezesa, bo prezes pracuje dla idei, nie ma żadnych oszczędności i nawet ten dom, w którym mieszka, nie jest jego”. A wystarczyłoby, żeby zajrzał na oświadczenie podpisane przez samego emerytowanego zbawcę narodu. Ale po co, mit by upadł i musiał by przyznać, że media mówią prawdę.

01 07 2020 Dziennikarze dotarli do oświadczenia majątkowego ministra Łukasza Szumowskiego.
Oświadczenie majątkowe ministra zostało złożone za ubiegły rok – polityk wykazał, że posiada 30 tys. zł i nie ma nawet żadnego domu lub mieszkania. Jest za to właścicielem trzech działek o wielkości 1,300 m2, 1200 m2 i 0,12 ha. Przedstawiciel PiS, niestety, nie podzielił się z Polakami tym, ile warte są te grunty. Wirtualna Polska podaje, że uwzględnienie ich ceny w piśmie jest obowiązkiem. W skład majątku ministra wchodzi też flota aut – Toyota Yaris i Land Cruiser. Prawicowiec może się też pochwalić zegarkiem Omega i piórem, które dostał od… Lecha i Marii Kaczyńskich. Inne informacje zawarte w dokumencie są nieczytelne. Odczytać można jedynie to, iż w Ministerstwie Zdrowia zarobił ok. 180 tys. zł. Szef resortu złożył też korektę do przeanalizowanego przez dziennikarzy pisma. Wynika z niej, że jego dieta parlamentarna wynosiła ponad 4 tys. zł. Łukasz Szumowski ma rozdzielność majątkową z żoną, co może tłumaczyć to, że nie jest właścicielem żadnego domu i ma na koncie stosunkowo niewielkie oszczędności.
Źródło: wp.pl
Dobrze, że Szumowski tak bogato się ożenił, bo nie miałby gdzie biedak mieszkać!? No chyba ze w samochodzie z długopisem , przepraszam piórem!?
30 06 2020 Andrzej Duda nie weźmie udział w debacie? Ma w jej czasie „ważne” spotkanie…
Rafał Trzaskowski zapowiedział już udział w przedsięwzięciu. Jego kontrkandydat jeszcze się nie zdeklarował, ale wszystko wskazuje, iż nie będzie chciał ryzykować wizerunkowej wtopy i nie pojawi się na debacie.
Więcej na podstronie Aktualności

30 06 2020 Adam Bielan: „To dyktat i my się na to nie zgadzamy” o debacie prezydenckiej organizowanej przez Onet, WP, TVN i TVN24.
Planowany termin starcia to najbliższy czwartek, godz. 19.25. Prowadzącymi ze strony poszczególnych redakcji mają być Monika Olejnik, Grzegorz Kajdanowicz, Marek Kacprzak i Andrzej Stankiewicz.
Zróbmy więc debatę z Rafałem i pustym fotelem. Nie chce przyjść osobiście, to puści się go z taśmy. Jest wiele ciekawych nagrań o nieludziach, o wyimaginowanej wspólnocie czy.....
Więcej na podstronie Aktualności
30 06 2020 Premier ofiarą podtopień. "Wieczór spędziłem w swojej piwnicy".
"Wieczór spędziłem w swojej piwnicy na usuwaniu skutków ulewy, która przeszła nad osiedlem, na którym mieszkam; sprawdźmy czy sąsiedzi nie potrzebują pomocy" - napisał na Facebooku premier Mateusz Morawiecki zamieszczając zdjęcie zalanej piwnicy.
"Przez Polskę znowu przechodzą nawałnice. Dziś jak wielu mieszkańców Warszawy spędziłem w domu (a właściwie w piwnicy) wieczór na usuwaniu skutków ulewy która przeszła nad osiedlem, na którym mieszkam" - napisał premier. Na załączonym zdjęciu widać zalaną podłogę piwnicy.
"Sprawdźmy czy sąsiedzi nie potrzebują pomocy. Bądźmy solidarni!" - zaapelował premier.
Źródło polsatnews.pl
Jakoś nie widzę Morawieckiego przy fizycznej pracy!? Narobił się patrząc jak służba sprząta mu piwnicę. Martwił się o sąsiadów, a zna ich chociaż!? Dzisiaj pewnie dowiemy się jak to premier sam jeden walczył z wielka wodą, i uratował Warszawę!?
30 06 2020 Posłowie KO twierdzą, że w oświadczeniu majątkowym prezydenta znajduje się błąd!
Czy Duda próbuje coś ukryć przed starciem z Trzaskowskim? Duda ujawnił niedawno swoje oświadczenie majątkowe, co ogłosił na Twitterze. „Osobiście zwróciłem się do Sądu Najwyższego o zdjęcie klauzuli tajności i ujawnienie mojego oświadczenia majątkowego. Są klauzule i procedury, ale ja osobiście nie mam nic do ukrycia. Spłacamy z Agatą kredyt, jak prawie każde małżeństwo” – napisał prawicowy prezydent. Wcześniej o upublicznienie dokumentu wystąpił poseł KO Cezary Tomczyk. Parlamentarzysta twierdzi teraz, że wykrył poważny błąd w dokumencie prezydenta. Polityk dopatrzył się go w rubryczce, której treść brzmi:„Zobowiązania pieniężne o wartości powyżej 10 000 zł, w tym zaciągnięte kredyty i pożyczki, oraz warunki, na jakich zostały udzielone”.
„Prezydent nie określił warunków, na jakich zaciągnął kredyt na prawie pół miliona złotych. Nie wykazał, w jakiej walucie ten kredyt został zaciągnięty. Brakuje tutaj podstawowych informacji, choćby takiej, jaki bank udzielił prezydentowi kredytu” – twierdzi reprezentant opozycji. W opinii Tomczyka sytuacja ta powoduje, że dokument jest po prostu źle wypełniony. Małżeństwo Dudów, jak podaje Wirtualna Polska, wzięło ten kredyt w Banku Pekao. Prezydent nie należy do najbiedniejszych obywateli Rzeczpospolitej Polski. Wywodzący się z PiS polityk jest właścicielem mieszkania o powierzchni 80 m kw, działki o powierzchni 325 m kw i lokalu mieszkaniowego o powierzchni 132 m kw. Zgromadził też na swoich kontach bankowych 120 tys. zł i 30,5 tys. euro.Wspomniany kredyt zaciągnięty przez prezydenta wynosi dokładnie 497 tys. zł. Dudowie zaciągnęli ten kredyt, by zakupić willę w Krakowie.
Źródło: wp.pl

30 06 2020 Elżbieta Witek ma tajny plan. Posłowie niech planują przerwę w wakacjach…
Elżbieta Witek, wszystko na to wskazuje, pragnie się mocniej zaznaczyć wśród grona wspierających Andrzeja Dudę w batalii o jego reelekcję. Oczywiście w rządzącej partii nic nie dzieje się, przynajmniej jeśli chodzi o rzeczy kluczowe, bez wiedzy i akceptacji przywódcy. Jednak „szary poseł” z powodu bycia „szarym posłem” nie może swoją osobą firmować pewnych poczynań (czyt: żadnych). Tym razem więc padło na panią marszałek i wg fakt.pl to ona właśnie powiła tajny plan pomocy Andrzejowi Dudzie. Polityczne tajne plany mają to do siebie w naszym kraju, że z miejsca stają tajemnicą publiczną. Co zamierza Elżbieta Witek? Ano ma zamiar zwołać, jeszcze przed drugą turą, posiedzenie Sejmu. „Chodzi o to, by zdążyć uchwalić bon turystyczny, czyli dodatkowe 500 zł na dziecko – na wakacje spędzone w kraju. To jedna z przedwyborczych obietnic Andrzeja Dudy. Prezydencki projekt ustawy już został uchwalony przez Sejm, teraz ma się nim zająć Senat. I jak wynika z porządku najbliższego posiedzenia, senatorowie już od środy mają nad nim debatować. Możliwe, że bon zostanie uchwalony jeszcze w tym tygodniu”- czytamy na fakt.pl.
Nawet jeśli senatorowie wprowadzą poprawki (a tak ma się stać) i dokument wróci do Sejmu to posłowie wg zaplanowanego kalendarza będą nad nim pracowali od 22 lipca. Pamiętajmy jednak, że mamy do czynienia z tajnym planem… W tej fazie polega on na tym, że pani marszałek skróci posłom wakacje i zwoła posiedzenie jak tylko bon zostanie przyjęty przez Senat. „To zabawa w kotka i myszkę. Wygląda na to, że PiS chce ogłosić kolejny sukces Andrzeja Dudy. Gdyby im rzeczywiście zależało, to pomoc w formie bonu trafiłaby do rodzin jeszcze przed wakacjami, a nie w ich połowie. To wszystko powoduje, że w tym roku na pewno wiele rodzin nie zdąży z niego skorzystać – mówi Faktowi poseł Jarosław Urbaniak z KO”. Jedno jest bezdyskusyjne: konsekwencji w działaniu rządzącym naprawdę można pozazdrościć.
Źródło:fakt.pl

30 06 2020 Zwolenniczka PiS, z różańcem w ręku, szarżowała na sympatyczkę opozycji! „Diabła chcemy wygonić. Diabła”.
Do niecodziennego incydentu doszło podczas wiecu M. Morawieckiego w Puławach. Premier odwiedził tę miejscowość, by wesprzeć kandydaturę Andrzeja Dudy. Na przedwyborczym spotkaniu widoczni byli zarówno PiS-owcy i ich przeciwnicy. Jedna z sympatyczek partii prawicowej w pewnym momencie dała ponieść się emocjom i ruszyła z atakiem na przeciwniczkę jej ukochanego ugrupowania.
Adres filmu: https://twitter.com/i/status/1277942094246666241
„Po cholerę pani tu przyszła? Wy za złodziejami jesteście” – krzyczała kobieta. Kolorytu sprawie dodaje to, że agresywna popleczniczka PiS „uzbrojona” była w…różaniec. „Pani nie wierzy w Boga!” – kontynuowała „wyznawczyni” rządu. Zamieszanie nie skończyło się jednak na słownych utarczkach, bo chwilę później pobożna kobieta zaczęła odprawiać publiczne egzorcyzmy. „To jest różaniec świętego papieża. Diabła chcemy wygonić. Diabła” – wrzeszczała. „Różaniec to jest moja obrona! Różaniec to jest moja obrona!” – szła w zaparte. Niezrównoważona sprawczyni zamieszania została odciągnięta od swojej ofiary. Kobieta nie użyła siły, co w ostatnim czasie nie jest częste wśród fanów PiS. Co jeszcze przyjdzie nam zobaczyć w ramach tegorocznej kampanii wyborczej? Użyta zostanie sól egzorcyzmowana czy może jednak olej rycynowy?
Źródło: natemat.pl
Z forum: - "Won dewotki stare, sklerotyczki, bezczelne świnie!" Starcie pomiędzy zwolenniczkami Andrzeja Dudy i Trzaskowskiego.
- Ciekawa sprawa – jeśli na spotkaniu z RT pojawiają się zwolennicy PAD, to nikt ich nie atakuje czy przegania, rozmawiamy z nimi z nadzieja, ze może zmienią zdanie, obudza sie czy przejrzą i zobaczą cala prawdę o swoim bohaterze. Sytuacja wygląda zupełnie inaczej na spotkaniu z PAD. Takie sceny, jak w artykule, są „normalne” – zwykle krewcy beneficjenci wszystkich plusów, często emeryci,, z imieniem Boga na ustach i miłością do bliźniego w sercach, atakują wrzaskiem (i fizycznie) swoich oponentów. Policja nic im nie może zrobić, bo to przecież emeryci, osoby starsze i godne szacunku. To tylko rozzuchwala ta moherową bandę. Mam nadzieje, ze Rafał wygra druga turę, a wtedy będzie miał naprawdę ciężkie zadanie żeby ta rozwydrzoną grupkę uciszyć w majestacie prawa, a przede wszystkim zmusić sukienkowych, koordynujących atakami na RT i opozycje, do odwrotu od polityki w kościołach. Wtedy wróci normalność a tego wszyscy chcemy. 
29 06 2020 Jarosław Kaczyński nie przytulił wczoraj Andrzeja Dudy. Gdzie w trakcie wieczoru wyborczego był szef PiS?
Jarosław Kaczyński spędził wieczór wyborczy w Częstochowie? "Prezes Kaczyński ma zwyczaj przyjeżdżać kilka razy do roku na Jasną Górę, nie zapowiada się, jest całkowicie prywatnie i incognito. Spędza czas na modlitwie" - komentuje rzecznik sanktuarium.
Więcej na podstronie Aktualności

29 06 2020 TVP nie pozostawia złudzeń. Zrobi wszystko, by wygrał Duda, nawet kosztem żałosnych resztek swej wiarygodności.
Media to nieprzewidywalna, ale straszna siła. Mogą zniszczyć jak chcą i mogą załatwić reelekcję takiego człowieka jak Duda na prezydenta. Ciężko z nimi walczyć…
Więcej na podstronie Aktualności

29 06 2020 Spółki prywatne radzą sobie zdecydowanie lepiej od tych, zarządzanych przez państwo. 2.2 mld zł strat Orlenu.
Jeszcze rok temu spółki nadzorowane przez państwo radziły sobie całkiem nieźle. Dzisiaj, w dobie koronawirusa, sytuacja się zmieniła. To spółki prywatne poprawiają swoje wyniki a te, pod kuratelą państwową, spadają w dół. Dwadzieścia jeden spółek zarobiło w I kwartale raptem 49 mln zł netto i wynik ten jest niższy od ubiegłorocznego aż o 99%. To spadek o 7,3 mld zł. Owszem, spadek nastąpił też w sektorze prywatnym, jednak dla 75 największych spółek giełdowych to tylko o 50% (zaledwie o 1,2 mld zł). Jednocześnie te spółki niepaństwowe pokazały rezultaty o 8,5% niższe od prognoz analityków, gdy z kolei 10 spośród 21 tych państwowych miało gorsze wyniki aż o 14% od prognozowanych. Na te 21 spółek, kontrolowanych przez państwo raptem 5 odnotowało wzrost. To Enea (198 mln zł) i KGHM (140 mln zł rdr), a procentowo najbardziej zyskały PHN (130 proc. rdr) i właśnie Enea (81 proc. rdr), w której najlepsze wyniki osiągnęła część dystrybucyjna spółki i elektrownie, zwłaszcza te ze źródeł odnawialnych. . Z kolei wśród spółek prywatnych znaczną poprawę odnotowała grupa Idea Bank i CD Projekt. Natomiast największe straty poniosło PKN Orlen, bo aż 2,2 mld zł, Grupa Lotos (1,3 mld zł strat) oraz PZU, JSW i PKP Cargo. Za to w sektorze prywatnym najbardziej rozczarowały Kruk, Erbud i Orange Polska. Znacznie pogorszyły się też wyniki odzieżowych sieci detalicznych , które bardzo mocno odczuły skutki pandemii i związanego z tym wprowadzonego reżimu sanitarnego. . LPP wykazał stratę 362 mln zł, CCC 340 mln zł. Wyraźnie widać, że zyski spółek pod państwowym zarządem są gorsze od tych, osiąganych przez firmy prywatne. Nie można zwalać za to winy na koronawirusa, bo ta tendencja utrzymuje się od lat. Raptem dwukrotnie na 10 kwartałów, od 2018 roku, udało się przebić spółkom państwowym te prywatne. O czym to świadczy? O słabości zarządzania, kiepskim doborze kardy kierowniczej, braku dobrych planów rozwoju czyli…kolejny obszar, na którym widać dokładnie ten brak profesjonalizmu partii rządzącej, która chce kontrolować, ale jakoś narzędzi i umiejętności jej brak. Tamara Olszewska. Źródło: businessinsider.com.pl

29 06 2020 Liczyli na zwolnienie ze składek ZUS, stracili pieniądze.
Wielu przedsiębiorców, którzy liczyli na zwolnienie ze składek ZUS za okres marzec - maj bieżącego roku, srodze się przeliczyło. Zamiast dostać ulgę, stracili pieniądze - pisze w poniedziałek "Dziennik Gazeta Prawna". Tarcza antykryzysowa miała uwolnić biznes od ciężaru składek za trzy miesiące, gdy panowała pandemia. Część przedsiębiorców, po otrzymaniu z ZUS informacji o zwolnieniu ze składek, przeciera dziś oczy ze zdumienia. Nie dostali tego, na co liczyli (1431,48 zł za każdy miesiąc) - czytamy w „DGP”. Według dziennika, stało się tak, gdyż "ZUS zaliczył wszystkie nadpłaty na poczet bieżących składek za kwiecień - maj, a zwolnił tylko z tego, co zostało po potrąceniu nadwyżki". - Słowem, jeśli ktoś miał nadpłatę np. 400 zł, to za kwiecień został zwolniony na kwotę 1031,48 zł. Jeżeli jego nadpłata wyniosła 1430 zł, to dostał zwolnienie na 1,48 zł. W najgorszej sytuacji znaleźli się ci, u których nadpłata przekraczała dwukrotność miesięcznych składek. ZUS zaliczył ją na poczet kwietnia i maja br., więc nie przyznał żadnej pomocy. Najlepiej wyszli na tym ci, którzy nie mieli na koncie ZUS żadnych wolnych pieniędzy - napisano. ZUS: potrącenie nadpłat zgodne z prawem. Jak poinformowano, ZUS uważa, że potrącenie nadpłat jest zgodne z przepisami prawa. Wyjaśnia, że zwolnienie ze składek obejmuje tylko należności nieopłacone za dany miesiąc. Te, które zostały pokryte z nadpłat, uważa za opłacone. W oddziałach ZUS można usłyszeć, że przedsiębiorcy sami są sobie winni. - Po co trzymali nadpłatę? - pytają urzędnicy. Według gazety, ZUS pokazuje, że nie warto być w porządku wobec państwowych instytucji. - Bo działania w dobrej wierze wykorzystuje przeciwko płatnikowi - powiedział "DGP" prezes spółki Ekonomikus z Sosnowca Paweł Białek.
Źródło businessinsider.com.pl
Zgaduj zgadula czyli, kto zasłużył na pomoc w ramach tarczy antykryzysowej!?Jak wygląda pomoc państwa przedsiębiorcom, napisał 11 wniosków i na wszystkie otrzymał odmowę przyznania subwencji. No a jak już przebrnie sito eliminacji, to wraz z przelanymi pieniędzmi na konto przedsiębiorcy wysłany jest komorni. No i tym sposobem niewielkimi nakładami, Morawiecki może się chwalić miliardowymi kwotami pomocy!?
29 06 2020 Jeszcze dwa tygodnie nerwowej niepewności.
W drugiej turze Duda i Trzaskowski będą szli łeb w łeb. Języczkiem u wagi mogą się okazać wyborcy Bosaka. Po pierwszej turze wyborów wiemy w zasadzie tyle samo, co przed nią. A mówiąc ściślej – tyle samo nie wiemy. Nie wiemy, kto zostanie prezydentem, a tym samym – czy uda się powstrzymać prowadzoną przez PiS demolkę polskiej demokracji. Dzień 28 czerwca niczego nie rozstrzygnął, a nawet nie dał wskazówki pozwalającej formułować prognozy, czym zakończy się druga tura 12 lipca. Jak pokazują sondażowe wyniki ogłoszone po zamknięciu lokali, Duda dostał mniej niż na ogół dawały mu sondaże przedwyborcze, a Trzaskowski trochę zyskał, przekraczając psychologiczny próg 30 proc. To dopełnienie trendu, który obserwowaliśmy od kilku już tygodni: Duda powoli słabł, a Trzaskowski szedł w górę. W drugiej turze wszystko będzie zależeć od tego, czy ten trend się utrzyma. A także od tego, jaką postawę przyjmą ci, którzy głosowali na innych kandydatów. Na kogo przerzucą swe głosy? I czy w ogóle pójdą do wyborów? Zsumowane głosy Trzaskowskiego i Hołowni to nieco więcej niż wynik Dudy. Kosiniak-Kamysz i Biedroń wypadli o wiele słabiej, niż można było prognozować jeszcze miesiąc temu. Za to Bosak wypadł znacznie lepiej – jego wynik przewyższa sumę głosów oddanych na Kosiniaka i Biedronia. Najprawdopodobniej Duda i Trzaskowski utrzymają w drugiej turze swój stan posiadania – ci, którzy teraz na nich głosowali, pójdą do urn ponownie. Jak jednak rozłoży się elektorat odziedziczony po pozostałych kandydatach? Większość wyborców Hołowni zapewne zagłosuje na Trzaskowskiego, choć pewnie będzie też trochę takich, którzy nie wezmą udziału w wyborach. Podobnie w przypadku zwolenników Kosiniaka-Kamysza i Biedronia. Jakaś część wyborców lidera PSL może poprzeć Dudę, ale ponieważ w sumie nie jest to wielki elektorat, nie będzie to miało decydującego znaczenia. Zagadką jest zachowanie wyborców Bosaka. Podejrzewam, że spora ich część nie weźmie udziału w drugiej turze, część poprze Dudę, a część Trzaskowskiego. Przedwyborcze sondaże pokazywały, że paradoksalnie wyborcy Konfederacji częściej deklarują przerzucenie głosu na kandydata KO niż na Dudę. Czy jednak spełnią te zapowiedzi? Tak czy inaczej, jest wielce prawdopodobne, że to właśnie ten obóz będzie języczkiem u wagi. Świadomość, że los Polski zależy od decyzji zwolenników skrajnej prawicy narodowej, jest nieco deprymująca. Ale cóż począć, takie są reguły demokracji. Wojciech Maziarski.
Źródło koduj24.pl
Najważniejsze, że nie skończyło się na pierwszej turze. Z mów powyborczych wynika, że mamy aż „dwie” trzecie siły bardzo rozczarowane wynikiem i przez to wybujałym nagle apetytem. Spodziewam się, że oba urażone ega zastosują teraz rozmaite szantażyki w zamian za poparcie swego elektoratu. Agonalnego nie muszą urabiać, zgodzi się na absolutnie wszystko – to Rafałowi zechcą ugiąć karku. 
22 06 2020 Złodzieje czy gamonie?
Bezużyteczne maseczki kosztowały nas 60 mln i wiadomo, kto zarobił na wielokrotnej przebitce. Wiadomo, kto skorzystał na przepłaconej transakcji zakupu respiratorów za 200 mln, w większości nieistniejących, a jeśli jakieś się znalazły, to bez gwarancji producenta.... 
Wybory, które nie miały prawa się odbyć 10 maja, kosztowały 70 mln, rozdzielonych między rozmaite firmy i osoby, które postanowiły wziąć udział w niekonstytucyjnej hucpie....
Szukając wyjaśnienia polskich aberracji, dostrzegam jedynie dwie możliwości. Pierwsza jest taka, że Polska to kraj rządzony przez złodziejską mafię, kraj przekrętów na przemysłową skalę i machlojek sankcjonowanych przez władzę, jeśli przynoszą korzyść rządzącym, ich poplecznikom i rodzinom.....
Czy rządzący to złodzieje, czy gamonie? A może jedni i drudzy? Grubo ponad miliard złotych utopiono w Ostrołęce, gdzie sam prezes i premier po kolei otwierali budowę nieopłacalnej i szybko porzuconej elektrowni węglowej......
...Bezradną propagandę PiS stać jedynie na powtarzanie refrenu „a Platforma…”. No pewnie. Tu miliony płynące do firm ministra Szumowskiego, a tam zatajony w oświadczeniu majątkowym zegarek Sławomira Nowaka za 11 tys. zł..... 
Więcej na podstronie Polityka 
26 06 2020 Rafał Trzaskowski oficjalnie ogłosił program wyborczy.
Trzy główne filary programu Rafała Trzaskowskiego to: "My i najbliżsi", "Nasze otoczenie" oraz "Nasze państwo, nasza wspólnota". "Nowa polityka, którą proponuję, pomoże zbudować sprawiedliwą i spójną Polskę. Dobrą Polskę......
Trzaskowski mówi, że chce „być prezydentem, który dla rządu będzie partnerem, a jeśli zajdzie potrzeba – także arbitrem, nie zaś bezwolnym narzędziem. Polacy mają dość monopolu władzy. Nie chcą politycznych kłótni, ale chcą z kolei, by rządzącym patrzono na ręce”....
Kto mu to wymyślił Sorosa, czy lord Sikorski z Grupy Bilderberg, do której Trzaskowski też należy!?
Więcej na podstronie Aktualności

26 06 2020 Platformy bój to jest już ostatni…
Po pięciu latach od odcięcia Platformy Obywatelskiej od koryta pt. Polska – po pięciu latach brutalnej walki z rządem PIS i prezydentem Andrzejem Dudą – nadchodzi ostateczna rozgrywka.....
Pięć lat totalnej wojny, to tsunami oskarżeń, kłamstw i szczucia Polaków przeciwko pierwszemu po 1945 roku rządowi, który uniezależnił się od Rosji, gdyż nie zgodził się na zaporowe ceny za gaz i ropę – doprowadzając do praktycznej niezależności dostaw tych surowców !.....
- A co to za różnica, który wygra wybory, jedna kukiełka zastąpi drugą, i to samo przedstawienie będzie trwało dalej!?Ci co dorwali się do władzy po 1989 roku nie potrafili rozliczyć Jaruzelskiego, Kiszczaka etc. i siebie też nie rozliczą, bo są coraz to bardziej zajęci uwłaszczaniem się na majątku narodowym!? Dziś oni już nie kradną, tylko grabią na potęgę w imię Boga, i demokracji!?....
Więcej na podstronie Aktualności

26 06 2020 Prezydent Andrzej Duda nie chce ujawnić oświadczenia majątkowego.
„Fakt” napisał ostatnio, że Dudowie zakupili wart kilkaset tys. zł apartament. Dziennikarze, by to potwierdzić, napisali do Sądu Najwyższego i poprosili o ujawienie oświadczenia majątkowego urzędującej głowy państwa. Instytucja odmówiła jednak udostępnienia redaktorom tego „cennego” dokumentu. „Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nie złożył na piśmie oświadczenia o wyrażeniu zgody na ujawnienie oświadczenia o stanie majątkowym” – poinformował SN. Dlaczego „Fakt” zwrócił się do SN? Wcześniej fundacja ePaństwo próbowała uzyskać te dane od Kancelarii Prezydenta, która odesłała aktywistów do sądu. Zarówno działacze z ePaństwa i dziennikarze nie dotarli jednak do pilnie skrywanych informacji. Przywołany wcześniej apartament kupiony przez Dudów położony jest w Krakowie. „Na 150 metrach kwadratowych Dudowie mają do dyspozycji dwie łazienki, trzy sypialnie, przestronny salon, a do tego garaż” – podaje „Fakt”.
Małżeństwo chce przeprowadzić się do tego obiektu po skończeniu prezydentury. Duża szansa na zmianę lokum może nastąpić jeszcze w lipcu br. W ostatnim czasie informacje na temat majątku Dudy podał Bussines Insider. Pracownicy tego medium wyliczyli, że posiada on, najprawdopodobniej, 1,4 mln zł. Na majątek prezydenta złożyły się mieszkania, działka, polisy, akcje spółki Skotan i odłożona gotówka. Głowa państwa nie należy więc do najbiedniejszych polityków.
Źródło: fakt.pl
- Duda, tak jak Morawiecki, bardzo by chciał ujawnić majątek zdobyty na Polsce, ale przecież nie ma takiego prawa, a on, jak wiecie, wszystko tylko zgodnie prawem, wiec co on może, jak takiego prawa nie ma. Po wybuchu afery z działkami Morawieckiego prezes kazał takie prawo stworzyć, bo jak wiecie, on też wszystko tylko zgodnie z prawem. I sejm taką ustawę zmajstrował. Ale co prezes może, kiedy Duda ustawy nie podpisał, jak to ma w zwyczaju, tylko wysłał do Julki Przyłębskiej, a ona ten świstek gdzieś posiała. I do tej pory nie znalazła. No i sami teraz widzicie: NIE DALI RADY.
- Zwykle to krętacze i złodzieje boją się ujawniać posiadany majątek, czyli Duda sam z własnej nieprzymuszonej woli potwierdził nasze oceny tej mafii. 
25 06 2020 Dziwne efekty wizyty Dudy w USA. Zero ustaleń.
Waszyngton ingeruje w wybory w Polsce. „Zdjęcia i nagrania, które TVP będzie puszczać do znudzenia, by na kilka dni przed wyborami przekonać Polaków, że Andrzej Duda jest prawdziwym mężem stanu, to jedyna korzyść, jaką z Waszyngtonu przywozi Andrzej Duda”.....
Duda oświadczył dziennikarzom, że „Fort Trump śmiało mogę powiedzieć, to nie jest nazwa bazy wojskowej w sensie fizycznym, tylko nazwa pewnego zbioru działań zwiększających amerykańską obecność militarną w Polsce”.....
Więcej na podstronie Aktualności

25 06 2020 Żołnierze postępu.
Postawiony w roli prezydenta Warszawy Trzaskowski spłaca dług wdzięczności wobec swego mentora Georga Sorosa, któremu zawdzięcza stypendium w Oxfordzie. Stąd te „karty LGBT”, hostele (na godziny?) dla „wykluczonych”, „parady równości” i miejskie dotacje dla miłych mu stowarzyszeń.....
Rafał Trzaskowski był uczestnikiem takiego „konklawe” w roku 2019 twierdząc, że zaprosił go kolega Sikorski. Jest to prawdopodobne, bo Radosław Sikorski jest członkiem Komitetu Sterującego Grupy Bilderberg i uczestniczy (wraz ze swoją wpływową małżonką Anne Applebaum) we wszystkich spotkaniach od roku 2016.
Więcej na podstronie Aktualności

25 06 2020 Nie potrafimy wydrukować naszych kart do głosowania?
Chociaż istnieje w Polsce niezwykle doświadczona firma zwykle zajmująca się takimi zadaniami (jest nią Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych), to – jak ustalił Onet.pl – zlecenie na druk kart do głosowania w wyborach prezydenckich ponownie trafiło do firmy Samindruk, kontrolowanej przez niemiecką Gather Druck und Vertrieb GmbH. T.....
A Morawiecki mówi kupujmy polskie produkty, by wesprzeć polskie firmy!? No a co się robi!? Moje pytanie brzmi kto i ile na tym zleceniu zarobił!?
Więcej na podstronie Aktualności

25 06 2020 Chcecie wolności? Musicie głosować na Andrzeja Dudę – Jarosław Kaczyński na Forum Młodych PiS.
Lider PiS uważa, że to właśnie PiS stanowi „obóz wolności na dziś i jutro” (!!!). „Chcemy [jako PiS] tej wolności, właśnie tej szeroko rozumianej, także tej, która może zapewnić tylko bogacąca się, dobrze zorganizowana Polska” – powiedział.....
Najkrótsza recenzja wystąpienia prezesa, znaleziona w sieci: Pomieszanie pieprzu z dżemem. Jeden pieprzył, reszta drzemała.
Więcej na podstronie Aktualności

25 06 2020 Szok! Rachoń ujawnia kulisy umowy Tuska i Putina w sprawie ograniczenia żeglugi na Zalewie Wiślanym.
Inwestycję przekopu Mierzei Wiślanej Jarosław Kaczyński, jeszcze jako premier, ogłosił w 2006 roku w Elblągu. Gdy kilka lat później Platforma Obywatelska objęła władzę, plany te szybko wycofano. Podczas sławetnego spotkania Władimira Putina i Donalda Tuska w Sopocie w 2009 roku, doszło do podpisania tzw. umowy samoograniczającej. Co wynikało z jej zapisów? M.in. to, że Polska ograniczyła swoje własne prawa, wynikające z Międzynarodowego Prawa Morskiego. " Umowa podpisana przez Donalda Tuska i Władimira Putina 1 września 2009 w Sopocie. Zgodnie z nią to, z czego korzysta państwo polskie, a nie jest statkiem handlowym, nie może wpłynąć przez Cieśninę Piławską. Podpisał się pod tym premier D. Tusk." To się nazywa Targowica. Beznadziejni nieudacznicy zrobią wszystko, co jest w interesie Rosji i Niemiec kosztem interesu Polski. Ujawnił narodową zdradę i to oczywistą w programie JEDZIEMY Redaktor Rachoń. Reasumując Polski Premier podporządkował Polskę Rosji. Uzależnił nasze bezpieczeństwo od widzi misie Putina. Wlazł Tusk w dupsko Putinowi tak jak właził w dupsko Pani Merkel. Jak takie postępowanie można nazwać ? zdrada narodowa ! Tusk i jego wierni wyznawcy to zdrajcy, wiadomo i my to wiemy i pamiętamy, ale należy również pamiętać , że Trzaskowski to syn „Justyny”, agentki SB , jest absolwentem Fundacji Batorego sponsorowanej przez Sorosa, pilny uczeń Geremka- nienawistnika polskości. Idźmy na wybory całymi rodzinami aby nie dopuścić przejęcia władzy przez tych zdrajców. Tusk symbolizuje PO i Trzaskowskiego. Wybierając Trzaskowskiego wleziecie w dupsko Putinowi. Uzależnicie Polskę od sowieckiej Rosji, zresztą temu nie ma się co dziwić -  cóż można wymagać od komuchów i dewiantów z LGBT ! Zastanówcie się na kogo chcecie zagłosować !
Źródło: niepoprawni.pl

25 06 2020 Wizyta, czyli Duda w USA.
Tyle starań i nic – pan prezydent nie zostanie w Waszyngtonie i nie poprosi tam o azyl. Trzeba niestety popsuć robotę autorowi otwartego listu pożegnalnego do Andrzeja Dudy przed jego wizytą w USA – Romanowi Giertychowi. Tyle starań na nic. Bo pan prezydent nie zostanie w Waszyngtonie i nie poprosi tam o azyl. Owszem, otrzymał instrukcję, jak to uczynić, by zostać dobrze zrozumianym (dla skuteczności petycji spisaną przez mecenasa Giertycha fonetycznie), ale nie uczyni. Nie, żeby nie chciał. Po prostu Donald Trump, być może właśnie w oczekiwaniu na wizytę z Warszawy, wprowadził zakaz wydawania (i przedłużania) wiz pracowniczych. Pan prezydent Duda nie miałby też widoków na azyl lub zieloną kartę, bo procedowanie tychże również zostało czasowo wstrzymane. Natomiast Unia Europejska, w której zwolennicy dłuższego urlopu Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych pokładali ostatnią nadzieję, spóźnia się – jak to ona – z zamknięciem europejskich granic dla ruchu lotniczego z USA. Ale trzeba na to spojrzeć z pozytywnej strony. Bo – na przykład – w związku z wizytą na amerykańskiej ziemi prezydent Duda na nowo zdefiniował nam pojęcie „Fortu Trump”. Jak się okazuje, rozumieliśmy je dotąd niezgodnie z intencją gospodarza Białego Domu. Szkoda, że nie było przy tamtej rozmowie Romana Giertycha, który na gorąco spisałby to wszystko fonetycznie. Bo wtedy od razu byłoby wiadomo, że „fort” to tylko metafora taka. Tymczasem chodziło – ogólnie – o „dalszą obecność amerykańskich sił wojskowych w Polsce”. Ambasador Mosbacher uściśliła już nawet szczegóły owej „dalszej obecności”. No więc na pewno nie trafi nad Wisłę żaden sprzęt wojskowy ani – tym bardziej – broń nuklearna z baz w Niemczech. Żołnierze z Raimstein też raczej do nas nie przyjadą. Well…
Teraz czekamy na nową definicję wielomiliardowych amerykańskich inwestycji w polską gospodarkę. Bo być może po wrzuceniu stenogramów do Googla okaże się, że mamy nie tę kasę nie tyle dostać, co wyłożyć, nabywając od Amerykanów jakieś przestarzałe o pół wieku technologie. Albo zakupić opcje na szczepionkę antycovidową, przepłacone mniej więcej tyle, co respiratory, maseczki i testy sprowadzone za ministra Szumowskiego. Bo przecież dlaczego mielibyśmy potraktować naszego największego na świecie przyjaciela i sojusznika gorzej, niż jakieś nieznane nikomu firmy z Pakistanu czy Korei? Z Chinami nie wyszło. Nie chciały wydać więcej niż trzeba na amerykańską pszenicę i soję, żeby dać zarobić farmerom, żeby ci z kolei głosowali jesienią na Donalda Trumpa. To może chociaż jakiś deal z Dudą się uda. Podczas kończącej wizytę konferencji w Ogrodzie Różanym Białego Domu z konkretów padły… solenne zapewnienia. W szczególności trzy: o dalszym zacieśnianiu współpracy wojskowej, o wsparciu we wdrażaniu technologii atomowej w energetyce oraz też wsparciu i też technologii – 5G.
Ucieszą się górnicy, dotąd zapewniani, że „czarne złoto” to nasz surowiec strategiczny na co najmniej kolejne stulecie. A i zwolennicy teorii, że koronawirusa
emitują maszty 5G też się pewnie uradują wielce. Już się palą do ich gorącego powitania u nas, nad Wisłą. No i – last but not least – prezydent Trump wyraził też nadzieję na szczęśliwą reelekcję prezydenta Dudy, które to życzenie wypada chyba pozostawić bez komentarza. Bo – cytując klasyka – „nie będą nam w obcych językach mówić, jak w Polsce głosować mamy”! Dość! Bożena Chlabicz-Polak. Źródło koduj24.pl
- Szczepionka, to będzie kolejna okazja do przekrętu na setki milionów złotych!? Ciekawe czy Duda podpisał ustawę 447, bo skąd nagle wzięło się, aż tyle sukcesów!?
- Elektrownie jądrowe z USA, po kiego skoro Morawiecki rozbił atom młotkiem na kowadle!?

25 06 2020 Zgaduj zgadula czyli…kto zasłużył na pomoc w ramach tarczy antykryzysowej – to się dzieje naprawdę.
Jak wygląda pomoc państwa przedsiębiorcom przekonał się właściciel firmy elektrycznej, która z powodu koronawirusa stanęła na skraju upadłości. Z jednej strony brak zleceń i klientów, z drugiej zaś rachunki do opłacenia i współpracownicy czekający na wypłatę. W tej sytuacji pan Janusz (imię zmienione) wystąpił do Polskiego Funduszu Rozwoju, by skorzystać z pomocy „tarczy finansowej” i …tu zaczęły się schody. W sumie napisał 11 wniosków i na wszystkie otrzymał odmowę przyznania subwencji. W odpowiedzi na reklamację PFR jedyne, co zrobił, to powołał się na par.10 art. 9 Regulaminu, który mówi, że „PFR jest uprawniony do odmowy wypłaty Subwencji Finansowej na rzecz Beneficjenta w przypadku, w którym istnieje uzasadnione podejrzenie wystąpienia jakiegokolwiek rodzaju nadużyć”. Oskar Możdżyn, prawnik z portalu MaszPrawo.org.pl. uważa, że „to jeden, wielki skandal”. Jak to możliwe, że odmawia się subwencji tylko podejrzewając jakieś nadużycia i nie wyjaśniając ich? Dziennikarze „Gazety Wyborczej” zwrócili się do Polskiego Funduszu Rozwoju o wyjaśnienie, jakie to przyczyny, konkretnie, są podstawą odmowy wsparcia pana Janusza. Okazuje się, że w umowie subwencji, którą przedsiębiorca podpisuje, znajduje się zapis o niewypłaceniu jej bez podania przyczyn. Na ten właśnie zapis powołuje się Bartosz Marczuk, odpowiedzialny za wdrożenie tarczy finansowej dla małych i średnich firm i przyznaje, że w niewielu przypadkach, ale jednak, PFR zastosował się do tej zasady. Jeden z warszawskich prawników jest przekonany, że to celowe działanie PFR. Nie podają przyczyny odmowy, by „w razie potrzeby było ich trudniej ich pozwać. Generalnie jednak wydaj mi się że żadnych pozwów się nie boją, dlatego swoich decyzji nie zamierzają uzasadniać. Zdają sobie sprawę że firmy bez pomocy prędzej padną niż zdecydują się na długi proces”. Trudno zrozumieć takie działania, szczególnie, gdy słyszy się z każdej strony, jak to partia rządząca ratuje, pomaga, wspiera każdego przedsiębiorcę, którego firmę wykańcza pandemia. Wielkie słowa…a pan Janusz już musiał zwolnić kilku pracowników i za chwilę ogłosi upadłość. Tak to ma wyglądać?
Tamara Olszewska. Źródło: wyborcza.pl
Pomoc z tarczy dla przedsiębiorcy polega na wysłani pieniędzy wraz z komornikiem!? No i tym sposobem niewielkimi nakładami, Morawiecki może się chwalić miliardowymi kwotami pomocy!?
Z forum - Pisowskie tarcze są ochronne dla pisowskich urzędników. Mogą oni bezkarnie kupować bezwartościowy szmelc po spekulacyjnych cenach i nie poniosą żadnych konsekwencji.
- Przedsiębiorcy nie popierający PiS-u muszą zbankrutować po to, żeby członkowie jedynej słusznej partii mogli kupić bankruta za przysłowiową złotówkę i zbijać majątki, które później przepiszą na żony, albo na kościół. A przedsiębiorcy nie związani z jedyną słuszną partią mają „zapier… za miskę ryżu i cieszyć się, że jeszcze mogą”, bo przecież mogliby „za nadużycia” (rzekome, bo to tylko „podejrzenia”, a nie udowodnione) siedzieć w więzieniu…

25 06 2020 Czy Ministerstwo Zdrowia wydało 125 mln zł na testy, których nie ma?
Resort zdrowia zakupił testy na koronawirusa wyprodukowane przez firmę PCL. Urzędnicy zapewniali, że będą one stosowane w domach pomocy społecznej, ponieważ dają wynik już w ciągu zaledwie 15 minut. Ministerstwo poinformowało w kwietniu, że kupi „na próbę”… 27 tys. egzemplarzy. „Testy antygenowe sprowadzone z Korei Południowej są skuteczne w 70-85 %; musimy teraz dokładnie określić, w których grupach pacjentów się sprawdzają” – zachwalał później urządzenia minister Łukasz Szumowski. Testy – jak pisze „Wyborcza” – trafiły następnie do szpitali, gdzie je sprawdzano. Okazało się, że większość z nich jest fatalna, bo ich czułość oceniono na 15-20%. Wkrótce potem resort upublicznił listę zakupów związanych z koronawirusem. Wyszło na jaw, że resort od razu, w kwietniu, zamówił milion kiepskiej jakości testów. Za testy i potrzebne w ich obsłudze analizatory zapłacono prawie 125 mln zł. Do tej pory – zgodnie z informacjami „Wyborczej” – do Polski dotarło 150 tys. testów. Są składowane w Centralnej Bazie Rezerw Sanitarno-Przeciwepidemiologicznych w Porębach (pow. zduńska wola), gdzie nikt z nich obecnie nie korzysta.  Dziennikarze „Wyborczej” dotarli do informacji sugerujących, że resort zdrowia szykuje reklamację w sprawie testów wyprodukowanych przez Koreańczyków. Ministerstwo odmówiło im jednak szczegółowych informacji na temat sytuacji. Sprawę komplikuje to, że – jak podaje „Wyborcza” – Polska nie przyjęła jednolitej procedury sprawdzania testów, co może utrudnić wywalczenie reklamacji. Ministerstwo, jak dotychczas, nie podzieliło się z opinią publiczną umową zawartą z PCL. Posłowie Dariusz Joński i Michał Szczerba, którzy prowadzą kontrolę poselską, bezskutecznie próbowali wyciągnąć umowę od wiceministra Janusza Cieszyńskiego. Urzędnik zasłaniał się tym , że nie jest to możliwe z uwagi na rzekomą… „tajemnicę”. Z tego samego powodu umowy nie przekazano redaktorom „Wyborczej”. To właśnie Janusz Cieszyński jest odpowiedzialny za trefne zamówienie w Korei Płd. Minister stał za wprowadzeniem art. 10 c do specjalnej ustawy ws. koronawirusa. „Zapewnia on bezkarność sprawcom przestępstw z art. 231 i 296 kodeksu karnego. Pierwszy mówi o nadużyciu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, drugi – o wyrządzeniu szkody majątkowej w obrocie gospodarczym” – podaje Wyborcza.pl.
Źródło: wyborcza.pl
- No przecież Emilewicz powiedziała, że koronawirus jest szansą dla Polaków (tych prawych i sprawiedliwych) by dobrze na nim zarobili!?
- Z miliona koreańskich testów jakie Ministerstwo Zdrowia kupiło za 125 mln zł przyjechało tylko 150 tysięcy. Nikt ich nie używa.

25 06 2020 Żałosny materiał TVP. „Jeżeli Duda przegra te wybory, to przez Jacka Kurskiego.
Zresztą, to chyba jakiś sabotaż. W środę, na dwa dni przed ciszą wyborczą, w „Wiadomościach” TVP wyemitowany został materiał Macieja Sawickiego pt. „Przedwyborcza mobilizacja”, w całości poświęcony ubiegającemu się o reelekcję Andrzejowi Dudzie. „Zobaczyłem spot prezydenta Andrzeja Dudy, który nawet nie udawał materiału dziennikarskiego„ – tak skomentował materiał Bartek Godusławski z „Dziennika Gazety Prawnej”. Trudno o bardziej trafny komentarz. Wyemitowany materiał wprost opiewał dokonania prezydenta, w iście bajkowej konwencji. Czego mogli się dowiedzieć widzowie TVP? – „To już ostatnia prosta kampanii. Do wyborów prezydenckich zostały już tylko cztery dni. (…) Walka o głosy Polaków trwa. Ostatnie tygodnie były niezwykle intensywne, na spotkania z prezydentem przychodziły tłumy wyborców, a kilkadziesiąt tysięcy osób przystąpiło już do społecznych komitetów poparcia Andrzeja Dudy” – powiedziała Danuta Holecka zapowiadając materiał Macieja Sawickiego.
Patetyczna, bajkowa muzyka towarzyszyła kadrom, przedstawiającym Andrzeja Dudę w roli „ojca narodu”. Narrator z namaszczeniem oznajmiał: „Miasta, gminy i wsie. Miliony ludzi, mnóstwo ważnych tematów i jeden wspólny cel”. – „Ja kandyduję po to, by nikt nas o pięć lat nie cofnął” – krzyczał Andrzej Duda, a głos z offu: „Duma, godność, szacunek, historia i tradycja”. Komentarze te przeplatały się z wypowiedziami uszczęśliwionych Polaków i Polek, którzy „tak dobrze jeszcze nie mieli”.
Przejęty autor materiału wyliczał: „Odpowiedzialność, wiarygodność, dotrzymywanie słowa. Tarcza antykryzysowa, 500+, 300+, trzynasta emerytura, niższy CIT i zerowy PIT – dla młodych, darmowe leki dla seniorów, podwyżki płac, podniesienie najniższej krajowej pensji, przywrócenie wcześniejszego wieku emerytalnego” – a następnie przypominał, że „sympatią prezydenta darzy również znany i lubiany, niesamowicie waleczny oraz utalentowany Robert Kubica”. Na koniec z ust autora materiału padła tez informacja, że w piątek ma odbyć się wielka manifestacja poparcia dla Andrzeja Dudy, „bo dzięki jego polityce Polakom żyje się lepiej niż pięć lat temu”. Argument za tą tezą? Niemniej bajkowy, niż reszta materiału. Otóż „widać to podczas spotkań z wyborcami, jak Polska długa i szeroka, niezależnie czy na północy, południu, wschodzie lub zachodzie” – wyjaśnił telewidzom dziennikarz TVP. Sposób, w jaki zrealizowano materiał, wiele mówi nie tylko o całkowitym upolitycznieniu mediów, ale też o desperacji ekipy rządzącej i … samych dziennikarzy TVP, siermiężność stacji przekroczyła bowiem wszelkie, i tak już mocno nadwątlone, granice przyzwoitości. „Jeżeli Duda przegra te wybory, to przez Jacka Kurskiego. Zresztą, to chyba jakiś sabotaż – stwierdził nie bez racji Wojciech Karpieszuk z „Gazety Wyborczej”. Internet aż huczy, a najpopularniejsza reakcją na wyczyny TVP jest poczucie zażenowania i śmiech.
Źródło: gazeta.pl, natemat.pl
- Materiał w stylu hołdów dla satrapy Korei Północnej. Co za wazelina i żenada! Mam nadzieję, że zawstydzi nawet wyborców PiS-u.
- No kuźwa wczesny Gomułka. Jakie pigułki oni zarzywają???? Polska stała się republiką Rad Delegatów Robotniczych, Chłopskich i kościelnych a liszeńcy czyli kapitaliści stracili prawa wyborcze czynne i bierne. Pod hasłami, demokracja, patriotyzm, dobra zmiana, ble,ble,ble,urodził nam się taki bolszewizm że Lenin i Stalin nawet o tym nie śnili. 
24 06 2020 Rząd chce wprowadzić nową opłatę od sprzętu elektronicznego.
Sprzęt elektroniczny może zdrożeć o kilkaset złotych Około 1 mld zł rocznie - taka kwota miałaby trafić do organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi po wprowadzeniu nowej daniny, tzw. opłaty reprograficznej obejmującej smartfony, tablety czy laptopy.
Nie ma logicznego związku pomiędzy zakupem smartfona a szkodą, którą poniesie jakikolwiek artysta. Konsumenci używają laptopów czy smartfonów do zupełnie innych celów.
Więcej na podstronie Aktualności

24 06 2020 USA. Donald Trump wycofuje wojska z Niemiec. Republikanie z Kongresu piszą list.
"Wycofanie amerykańskich wojsk z Niemiec może narazić relacje USA z sojusznikami oraz zagrozić bezpieczeństwu narodowemu" - piszą w liście do Donalda Trumpa republikańscy kongresmeni. Politycy apelują do prezydenta USA o przemyślenie decyzji.
Więcej na podstronie Aktualności

24 06 2020 Nikt tak nie zaszkodził Polsce od 1989 roku jak PiS.
Partia Jarosława Kaczyńskiego nie dość, że niszczy Polskę od wewnątrz, to rujnuje jej pozycję międzynarodową. Mówiąc, że to za rządów PO Rosja napadła na Ukrainę i sugerując, że za agresję Rosji winę ponosi ugrupowanie Rafała Trzaskowskiego, Andrzej Duda dał nieprawdopodobny prezent Rosji.
Ktoś, kto szkodzi Polsce, poniża ją i ośmiesza, psując jej interesy i pozycję międzynarodową, nie jest patriotą. I dlatego uważam, że PiS nie jest partią patriotyczną. Przeciwnie – jest partią antypolską i antypatriotyczną.
Więcej na podstronie Aktualności

24 06 2020 Koronawirus. Unia Europejska nie wpuści Amerykanów?
Pojawiają się spekulacje wokół listy państw, których obywatele nie będą mogli przekroczyć granic Wspólnoty. O sprawie informuje amerykański "New York Times", powołując się dokumenty zawierające listy krajów z potencjalnym pozwoleniem lub zakazem na przekroczenie granic UE. Jak informuje gazeta, projekt zakłada, że zakaz będzie dotyczyć nie tylko Stanów Zjednoczonych, lecz również Rosji i Brazylii. Jednak to właśnie w USA jest najwięcej zakażeń (2,4 mln przypadków) oraz zgonów z powodu koronawirusa (ponad 120 tysięcy) na całym świecie. Kto będzie mógł dostać się na teren Unii Europejskiej? Jak wynika z informacji "NYT", pozwolenie na wjazd otrzymają mieszkańcy Ugandy, Kuby oraz Wietnamu. Zakazem nie zostaną objęte Chiny, mimo że epidemia koronawirusa wybuchła właśnie w tym kraju. Jednak na razie w Brukseli dopiero trwają prace nad opracowaniem listy. Według gazety przygotowywane są dwa warianty. W żadnym z nich nie znalazły się Stany Zjednoczone. "Zakaz wjazdu amerykańskich podróżnych do Unii Europejskiej miałby poważne konsekwencje gospodarcze, kulturowe i geopolityczne" - czytamy w artykule. Jednak autorzy wspomnianych prospektów zaznaczają, że zestawienia zostały opracowane na podstawie naukowych danych. Na selekcję krajów miały nie mieć wpływu czynniki polityczne. Porozumienie w tej sprawie ma zostać osiągnięte do 1 lipca.
Źródło wp.pl
Mam wątpliwości, czy Polska do tego zakazu się dostosuje!? No i wtedy mamy Polexit!?

24 06 2020 „PiS to kłamcy” – taki napis ujrzeli uczestnicy wiecu Mateusza Morawieckiego.
Wczoraj premier Morawiecki odwiedził Poznań, by wesprzeć w kampanii prezydenta. Polityk zorganizował konferencję na placu Wolności, opowiadając na niej o tym, że prawica realizuje w Polsce program ochrony polityki społecznej i walczy z kryzysem. „Jak to jest możliwe? Bo byliśmy skuteczni w walce z mafiami vatowskimi, przestępcami podatkowymi. Pogoniliśmy ich! I nie dajmy im powrócić! Bo może być tutaj naprawdę bardzo, bardzo niedobrze” – grzmiał PiS-owiec. Szef rządu wściekle atakował też swoich konkurentów z ugrupowań opozycyjnych. Zarzucił PO, że są to „nieudaczni poprzednicy” i apelował o mobilizację fanów PiS. Wiec Morawieckiego przyciągnął nie tylko zwolenników Zjednoczonej Prawicy, lecz również zdeklarowanych przeciwników narodowo- katolickiego gabinetu rządowego. Rywale PiS wykrzykiwali „Pinokio!” i „Kłamca!”. Protestowi towarzyszyła piosenka Kazika pt. „Twój ból jest lepszy niż mój”, która odnosi się do prezesa Kaczyńskiego. To jednak nie wszystko, ponieważ niespodziankę Morawieckiemu zgotowali aktywiści z organizacji Młodzi Demokraci Wielkopolska (org. stowarzyszona z PO – red.). Działacze weszli na balkon budynku, przed którym przemawiał PiS-owski dygnitarz, by zaprezentować zwolennikom PiS litery układające się w napis „PiS to kłamcy”.  Więcej o inicjatywie, w rozmowie z Wyborcza.pl, powiedział jeden z organizatorów. „We wtorek rano dowiedzieliśmy się, że do Poznania przyjeżdża Morawiecki.
Stwierdziliśmy, że trzeba pokazać mu, co Poznań i jego mieszkańcy myślą o nim i o rządach PiS” – wyznał Jakub Sewehli z młodzieżówki liberałów.
Źródło: gazeta.pl
Morawiecki to człowiek, który ma 365 dni w roku urlopu? Tak się zastanawiam jaki jest sens jeździć po Polsce robiąc sobie zdjęcia z tabliczkami z tej samej drukarni, zamiast zrobić jedno zdjęcie w Warszawie o rozesłać pocztą?
Morawiecki nie dostrzegł tylko mafii vatowskiej pod własnym bokiem.

24 06 2020 Ależ Duda poleciał. „W czasach, kiedy rządziła PO, której członkiem jest Trzaskowski, Rosja napadała na Ukrainę”.
Dzisiaj Andrzej Duda spotka się z Donaldem Trumpem. Panowie mają rozmawiać m. in. o szczegółach związanych z obecnością w Polsce żołnierzy amerykańskich. Tuż przed wylotem, Duda postanowił wykorzystać okazję, by jeszcze bardziej wzmocnić swój wizerunek wspaniałego prezydenta i przypomniał narodowi, że „w czasach, kiedy rządziła Platforma Obywatelska, której członkiem jest pan Rafał Trzaskowski, Rosja napadała na Ukrainę, a Polska była cały czas oparta wyłącznie na obecności naszej armii u nas i wielu ludzi bardzo się obawiało”. Dorzucił też, że to właśnie on, dzięki spokojnej i skutecznej polityce, w 2015 roku rozpoczął starania o obecność żołnierzy NATO w Polsce i udało się. Jego słowa nie odniosły jednak przewidywanego skutku. Zamiast wpaść w podziw i z uznaniem przyjąć słowa Dudy, przez internet przetoczyła się fala komentarzy, które prezydentowi raczej się nie spodobają. Renata Grochal przypomina, że „decyzja o wzmocnieniu wschodniej flanki NATO zapadła w 2014 na szczycie NATO w Newport (rządy PO)”. W podobnym tonie wypowiada się Tomasz Walczak jednocześnie podkreślając, że nikt nie myślał o obecności NATO na naszych ziemiach przed atakiem Rosji na Ukrainę, bo inne były nasze relacje z Kremlem i nikt nie chciał ich zaostrzać.
Wielu zareagowało na wypowiedź Dudy z humorem, uważając, że nieźle się on ośmieszył. Dariusz Rosati dodał, że w tym czasie, gdy rządziło PO, został zabity przez Amerykanów Osama Bin Laden, Krzysztof Brejza zwrócił uwagę, że w wyborach na Tonga Demokratyczna Partia Wysp Przyjaznych zdobyła 9 mandatów, a Tomasz Lis dorzucił „w czasach gdy byłem w szkole, komuniści strzelali do robotników i wprowadzili stan wojenny. A gdy pracowałem, doszło do masakry w Srebrenicy, ludobójstwa w Rwandzie i ataku na WTC. Geniusz skojarzeń, czas na Trumpa”. Nie omieszkano też wskazać, że teraz, gdy rządzi PiS z panem Dudą to Rosja wciąż prowadzi działania przeciwko Ukrainie, Iran zestrzelił ukraiński samolot pasażerski, olbrzymie pożary trawiły Australię i Amazonię, pożar zniszczył katedrę Notre- Dame, szarańcza pustoszy Afrykę i Bliski Wschód, a cały świat trzyma w szachu koronawirus. Trzeba przyznać, Andrzej Duda musi być już nieźle zdesperowany, jeśli opowiada takie kawałki, w których ani sensu za wiele ani prawdy. Tamara Olszewska. Źródło: onet.pl
To ja tylko przypomnę cichutko, że gdy prezydentem był Kaczyński, mistrz Dudy - Rosja napadła na Gruzję. 
24 06 2020 Kraków – spotkanie z Dudą i nie tylko.
W niedziele na krakowskim Rynku miały miejsce cztery czy pięć wydarzeń: Protest przeciwko Karcie Nienawiści, happening „MAM DOŚĆ! Władza wyPAD! ePISkopat do więzienia!” happening z kukłą anonimowego polityka oraz wiece wyborcze Andrzeja Dudy i Pawła Tanajno.
Policja (...)dokonała bowiem aktu aresztowania kukły anonimowego polityka, wiezionego na wózku i zaopatrzonego w napis: „ma władza pełną misę, ja służę jej podpisem”.
Wow! Za pokazanie publicznie długopisu (obnażenie) grozi do trzech lat więzienia,, a za to jak Wacek wyskoczy tylko upomnienie!? No i patrzajta ludzie długopis wraz z rzeźbą aresztowali, koniec świata!?
Wieszanie portretów z wizerunkiem polityków opozycji na szubienicy wg prokuratury to jest wyrażanie poglądów, a tu kukła prezydenta to obraza.
Więcej na podstronie Aktualności

24 06 2020 Roman Giertych napisał list pożegnalny do Andrzeja Dudy.
Prezydent Duda udaje się na podróż zagraniczną do Stanów Zjednoczonych. Mecenas Giertych napisał z tej okazji list pożegnalny do głowy państwa. „Płacze cała Polska, bo jutro Pana ostatnia podróż zagraniczna. Płacze niebo, płacze wierzba płacząca, jak wtedy gdy żegnała tułaczy emigrantów, którzy zatrwożeni sytuacją na ziemiach polskich wsiadali na „Batorego” i wyruszali przez siwe wody Bałtyku i Atlantyku aby zaznać nowego życia w Nowym Świecie” – rozpoczął swój prześmiewczy list adwokat.
„Wśród głosów żegnających Pana nie może zabraknąć i mojego głosu – kronikarza i piewcy dobrej zmiany. Ocierając łzy chciałbym przypomnieć to dobro, które nam pan Panie Prezydencie pozostawia jako dziedzictwo swoje i swoich kolegów, aby trochę Panu tym wspomnieniem złagodzić los tułacza” – kontynuował. W następnej części listu Giertych wymienił „dobra” zafundowane Polakom przez Dudę. Najważniejszymi z nich są, zdaniem mecenasa, oczka wodne: „Nikt Panie Prezydencie nie ma takiej sprawczości jak Pan, aby miesiąc po zapowiedzi oczek wodnych przed każdym domem pojawiło się ich kilka!”. „Jedno Pana słowo zmieniło rzeczywistość i nawet jeżeli złośliwi będą mówić, że to nie Pana zasługa, lecz deszczu, to przecież czyż nie jest zasługa tego rządu, że pada, gdy to wy przejęliście relacje Polska- Bóg umieszczając swoich najlepszych przedstawicieli (Emilewicz, Macierewicz itd.) na ambonach kościołów?” – dodał.
Wśród innych zasług Giertych wymienił „budowę” lotniska CPK, która stoi w miejscu. „Przecież po co mają już coś budować, skoro LOT właśnie pada? Skąd oni mogli wiedzieć, że firma trwała prawie wiek, a nagle po 5 latach rządów PiS upadnie? Gdyby ludzie więcej latali, to by nie upadła. A nie latają, bo tak im dobrze w Polsce, że nie chce im się nigdzie lecieć” – napisał w charakterystycznym stylu mecenas. „Dobrze im, bo mamy dobry rząd. A więc przyczyną braku latania jest to, że opozycja nie wygrała wyborów. Czyli to ich wina. Tusk odpowiada za upadek LOT-u”. Rozliczył się też z zapowiadaną przez prezydenta pomocą prawną dla Polaków: „Obiecywał Pan pomoc prawną i Pan dotrzymał. Nie wspomniał Pan wcześniej, że duda-pomoc dotyczyła tylko Pana skazanych kumpli, ale to jest szczegół”.
W liście nie mogło też, oczywiście, zabraknąć nawiązania do zwolnień z podatków. „Kwota wolna od podatku też się udała. Już niedługo będziemy mieli miliony bezrobotnych, więc ponieważ zarabiać nie będą, to podatków też nie zapłacą. Brawo! Genialne w swej prostocie!” – ocenił Giertych. „To pasmo samych sukcesów pojedzie z Panem za ocean i choćby pana Trump spoliczkował lub wyśmiał, to sukcesy już na zawsze będą kojarzone z Panem” – dodał, polecając, by PAD nie zapomniał zabrać ze sobą… składanego krzesła.
Adwokat, na zakończenie, polecił zapoznać się Dudzie z prawem azylowym w USA. Najwidoczniej może się ono przydać prezydentowi i to jeszcze w najbliższym czasie.
Źródło: natemat.pl
Poleciał podpisać ustawę 447, nawet Trzaskowski wstrzymał wypłatę odszodowań poszkodowanym lokatorom w wyniku dzikiej reprywatyzacji!?

24 06 2020 Wiceszef TVP odsuwa premiera od kampanii prezydenta?
Nic nie podnosi ciśnienia bardziej niż czytanie o konfliktach wewnątrz grup politycznych, wzajemnym zwalczaniu się partyjnych koterii, zawiązywaniu sojuszy lub ich skrytym rozmontowywaniu. Na stronach onet.pl Andrzej Stankiewicz udowadnia, że nie inaczej w tej chwili dzieje się w partii rządzącej. Zdaniem wspomnianego portalu premier Mateusz Morawiecki „dzięki” działaniom Jacka Kurskiego został odsunięty od kampanii wyborczej Andrzeja Dudy. Pomysłodawcy akcji udało się wmówić władzom PiS, że premier szkodzi wizerunkowi kandydata Dudy. Co więcej Morawiecki prawie całkowicie zniknął z „Wiadomości. „Nawet jeśli premier być musi — choćby dlatego, że bierze udział w video-szczycie Rady Europejskiej — to obowiązuje żelazna zasada: jego wypowiedzi w „Wiadomościach” nie mogą trwać więcej, niż 9 sekund” – czytamy na onet.pl.
Grupę życzliwego wsparcia dla swoich działań wiceprezes TVP znalazł w osobach Joachima Brudzińskiego i Beaty Szydło. „Błędy i skandale dotyczące rządu topią Dudę. Im dalej od Morawieckiego i Szumowskiego, ich interesów i nieujawnionych majątków ich żon, tym lepiej dla Dudy” – twierdzi rozmówca portalu pochodzący ze sztabu PiS. Podobno premier uznał takie działanie za przejaw wewnętrznej walki o władzę w partii i…nie zamierza się poddać. Wśród otwarcie formułowanych zarzutów w kierunku Morawieckiego wymieniony wyżej tercet przytacza między innymi: uporczywe powtarzanie, że rząd poradził
sobie z pandemią choć liczby mówią co innego, organizowanie konferencji prasowych w tych samych godzinach co Duda, zażądanie przez premiera wotum zaufania i ustawienie prezydenta w roli sejmowego słuchacza i osoby oklaskującej szefa rządu, opublikowanie słynnego zdjęcia obu panów z kuflami piwa bezpośrednio po spotkaniu na Mierzei Wiślanej choć umowa ze sztabem Andrzeja Dudy mówiła, że taka publikacja będzie miała miejsce kilka dni później.

„Morawiecki doskonale zdaje sobie z tego sprawę, że jest celem ataku. Dlatego też podsycał konflikt Dudy z Kurskim na początku roku. Wówczas prezydent zażądał głowy Kurskiego w zamian za podpisanie ustawy o przekazaniu mediom państwowym 2 mld zł pomocy z budżetu państwa” – czytamy na onet.pl „Kurski został odwołany, ale po podpisaniu przez Dudę ustawy szybko wrócił — bo tak chciał Jarosław Kaczyński”. To kolejna z historii, która żyje swoim życiem by w finalnym momencie zawisnąć na jednoosobowej decyzji Prezesa. Jest ciekawie a po wyborach z całą pewnością nudniej nie będzie. Źródło: onet.pl
Duda i Morawiecki, mogą już śmiało powtarzać za Ferencem Gurcánym: "Kłamaliśmy rano, w południe i wieczorem, w dzień i w nocy, miesiącami, latami, wszystkich oszukaliśmy i przez fałsz dorwaliśmy się do władzy..."
Z forum: Był takim moment, że Morawiecki był oczkiem w głowie PiS-u Obdarzano go zaufaniem, uśmiechami, wsparciem i dawano wszędzie zielone światło. Miał przejąć schedę po Kajtku, popchnąć sprawy do przodu i zmienić nasz wizerunek w UE, ale niestety się zesrał i już nic nie popchnie.

24 06 2020 Podróż Dudy do USA nie wszystkim się podoba, nawet w jego sztabie.
W sztabie PiS na kilka dni przed wyborami nastroje są nienajlepsze. Coraz więcej obaw budzi wizyta urzędującego prezydenta w Stanach. Może się okazać, że ta wizyta bardziej zaszkodzi niż pomoże – martwi się jeden z rozmówców Rzeczpospolitej. Wg Agencji Reutersa Andrzej Duda jedzie do Stanów, by przedyskutować problemy zdrowia, bezpieczeństwa i rozwoju współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. Będzie pierwszym prezydentem składającym wizytę w Waszyngtonie od czasu wybuchu pandemii. Ostatnią wizytę zagraniczną złożył w Stanach w dzień św. Patryka premier Irlandii Leo Varadkar. Krzysztof Szczerski spodziewa się dobrych wieści po tej wizycie, jednak w Polsce nie wszyscy politycy z kręgu rządzącej partii są do tego przekonani. W PiS panują obawy, że Trump zdecyduje się na nieprzewidywalny ruch czy słowa, które mogą bardziej zaszkodzić niż pomóc. Wizyta przerwie też cykl objazdu kraju Dudabusem, co – zwłaszcza przy umiejętności TVP doklejania tłumów do nielicznych zgromadzonych wokół obecnego prezydenta – może dać lepsze skutki niż wyjazd do niepewnego i kapryśnego partnera, który już raz upokorzył prezydenta Polski.
Prezydent Trump jest gotów okazać publiczne poparcie polskiemu prezydentowi ubiegającemu się o reelekcję, pisze o tej wizycie CNN. Biały Dom jednak, komentując przyszłą wizytę, nie powiedział nic konkretnego poza okrągłymi i niezobowiązującymi słówkami o „przedyskutowaniu spraw związanych z dalszym rozwojem współpracy w dziedzinach obronności, handlu, energii i telekomunikacji”. Należy też pamiętać, że decyzyjność prezydenta USA jest mocno ograniczona uprawnieniami konstytucyjnymi Kongresu USA, czyli władzy ustawodawczej. Na zawierane przez prezydenta Trumpa umowy musi wyrazić zgodę Kongres, który może się nie okazać przychylnie usposobiony do Andrzeja Dudy po jego ostatnich wypowiedziach na temat „ideologii LGBT”.
Nic dziwnego, że tak nieprzemyślana wizyta budzi w sztabie PiS więcej obaw niż radości. Konkurencja staje się coraz trudniejsza. Trzaskowski okazał się bardzo mocnym przeciwnikiem, ze stale rosnącym poparciem. Rodzi to pytania w sztabie o drugą turę wyborów oraz o to, czy zwolennicy Szymona Hołowni, Władysława Kosiniaka-Kamysza czy Roberta Biedronia przeleją swoje sympatie w II turze na kandydata PO. Pytanie, jak zachowa się Krzysztof Bosak, który również ma rosnące ambicje i odciąga od PiSu zwolenników skrajnej prawicy. W tej sytuacji każde, nawet najmniejsze potknięcie Andrzeja Dudy w USA, grozi mu przegraną w wyborach.
Źródła: rp.pl, Reuters, CNN
Co tak Trumpa przypiliło, że tak szybko zorganizowano wizytę Dudy w USA!? Wiadomo że takie wizyty organizuje się długo, a nikt nie dawał gwarancji że wybory 10 mają wygra Duda!? N chyba że to miała być pierwsza wizyta nowej głowy państwa!?

24 06 2020 Prezydent podpisał kolejną „tarczę antykryzysową”.
Prezydent RP podpisał „tarczę antykryzysową 4.0”, która wprowadza dopłaty dla przedsiębiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej na skutek epidemii. Ustawa wprowadza też zmiany niezwiązane z koronawirusem. Wśród nich jest m.in. rzekome (!) zaostrzenie przepisów dt. karania za aborcję, kradzieże, oszustwa i wyłudzanie pieniędzy (np. pod pozorem zakupów w internecie). „Nowelizacja pozbawia przestępców poczucia bezkarności, a także likwiduje absurdy prawne, bowiem dzisiaj za puszczenie psa bez smyczy lub niszczenie grzybów grozi wyższa realna kara niż za napad z nożem w ręku” – twierdzi resort sprawiedliwości.
Wspomniane, niezwiązane z koronawirusem zapisy, zostały odrzucone przez Senat. Poprawek nie przyjęli jednak posłowie Sejmu podczas głosowania z 19 czerwca. Teraz, we wtorek, ustawa o „tarczy antykryzysowej 4.0” została podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę. Poinformowała o tym Kancelaria Prezydenta RP. Treść kontrowersyjnej ustawy nie wzburzyła jedynie zwolenników ruchu pro-choice, lecz również samorządowców i mieszkańców największych miast naszego kraju. Przepisy, wbrew ich oczekiwaniom, nie zawierają zapisu na temat „janosikowego”. Politycy opozycji chcieli, by najbogatsze samorządy zostały czasowo zwolnione z płacenia tej daniny – miało to uchronić nadszarpnięte budżety polskich metropolii. Informacje takie podane zostały przez portal Gazeta.pl i „Fakty” TVN – sam rząd zaprzecza im i zamierza podjąć „odpowiednie kroki prawne” wobec redakcji.
Źródło: onet.pl
Pomoc z tarczy dla przedsiębiorcy polega na wysłani pieniędzy wraz z komornikiem!? No i tym sposobem niewielkimi nakładami, Morawiecki może się chwalić miliardowymi kwotami pomocy!?
Z forum: - Prezydent podpisał ustawę "Tarczę antykryzysową 4.0", która wprowadza m.in. dopłaty do kredytów dla firm w trudnej sytuacji z powodu pandemii, reguluje możliwość skorzystania z wakacji kredytowych i wydłuża okres, w którym przysługuje zasiłek opiekuńczy.
- I znów głupi Polaczku dziękuj Panom za „ratowanie” w czasach plandemii.4.0 pod płaszczykiem pomocy firmom przemyciła radykalizację prawa karnego i jak zwykle „pomaga” pracodawcy w uszczuplaniu naszych portfeli. A PAD kolejny raz potwierdził że jest tylko długopisem!?
18 06 2020 Kto największym wygranym, a kto przegranym debaty prezydenckiej?
Pytania przygotowane dla kandydatów były bardzo dobre, interesujące i ważne. Odpowiedzi wymagały znajomości wielu dziedzin, szczególnie nowoczesnego i kreatywnego zarządzania, innowacyjności, perspektywicznego myślenia, stosunków gospodarczych,......
Polsce potrzebny jest silny prezydent" ,ale nie Trzaskowski, który by był jedynie wykonawcą poleceń Merkel, Putina, Sorosa, i in. lewaków, dla których im gorzej dla Polski tym lepiej.....
Trzaskowski najwyraźniej poirytowany ział żółcią nienawiści do wszystkich,którzy zmuszają go odpowiadania na pytania,które mu nie pasują i do TVP... to nie było słabe,to była kompromitacja produktu Sorosa i SokuZBuraka i atrapy Polaka.....
Jako satyra da się czytać!?
Duda sprzyja Stanom Zjednoczonym, i zostaniemy skoszarowani w rezerwatach, jedzie do Białego Domu podpisać odpowiednie akty prawne!? Więcej na podstronie Polityka
22 06 2020 Czy J. Emilewicz dołączyła do „ewangelistów”? Wicepremier przemawiała z ambony w sanktuarium na Jasnej Górze.
W Częstochowie odbyła się Ogólnopolska Pielgrzymka Przedsiębiorców, która dotarła na Jasną Górę. W religijnym wydarzeniu udział wzięła Jadwiga Emilewicz. Polityczka, już w budynku sanktuarium, weszła na ambonę i wygłosiła przemówienie......
O co chodzi przecież św Jadwiga „Królowa Polski” głosiła słowo boże Kaczyńskiego, czytane z ewangelii św Mateusza i św Łukasza!?
Więcej na podstronie Aktualności

22 06 2020 Andrzej Duda stwierdził podczas wiecu, że PO i PSL są gorsze od koronawirusa.
Prezydent RP po raz kolejny postawił na stosowanie agresywnej retoryki w kampanii. Na samym finiszu przedwyborczego starcia, w Krakowie, ostro zaatakował PO i PSL: „Spójrzcie państwo na karty historii. Popatrzcie państwo, że w 2015 roku, kiedy przejmowaliśmy władzę od koalicji PO-PSL, bezrobocie wynosiło ponad 9%”.
„W najgorszym momencie pandemii koronawirusa bezrobocie wzrosło do 6%, czyli było niższe niż wtedy, kiedy oni rządzili. Byli gorszym wirusem niż koronawirus (…). Dla polskiej gospodarki byli gorsi niż koronawirus” – dodał chwilę później. Wystąpienie prezydenta Dudy skrytykowała liberalno-demokratyczna opozycja z KO. Iwona Hartwich napisała, że słowa polityka prawicy są „skandaliczne” i „podłe”. „Jedyny język, którym #PAD biegle się posługuje to język nienawiści i pogardy” – wyraziła opinię za pośrednictwem mediów społecznościowych. Posłanka dodała też, że Andrzej Duda powinien przeprosić za swoje słowa Polaków. Na taki gest prezydenta, raczej, nie ma co liczyć, bo już wcześniej obrażał on ludzi. Zainicjował m.in. kampanię PiS-owskiego hejtu wymierzonego w „ideologię LGBT”. Równie agresywnie wypowiadał się o kandydacie KO Rafale Trzaskowskim, któremu zarzucał kłamstwa i sugerował, że może być niezrównoważony.
Zaostrzenie retoryki przez Dudę i jego partię może być spowodowane strachem. Trzaskowski notuje w sondażach coraz lepsze wyniki, które dają nadzieję na to, iż może on pokonać w drugiej turze jeszcze sprawującego urząd prezydenta.
Źródło: natemat.pl
No ale koalicja PO/PSL nie miała, aż tylu tak bezczelnych złodziei, na tak dużą skalę!? Ci z ZP już nie kradną milionów złotych, ale ich setki!?
Wyobraźmy sobie taką sytuację, w Polsce za kłamstwa wyrywa się język a za kradzież obcina dłoń. Wiejska i sami niemi ze sterczącymi kikutami. Rada Ministrów i nie ma z kim uścisnąć dłoni a porozmawiać można tylko w języku migowym. Pójdźmy dalej tym tokiem rozumowania i zobaczmy co się dzieje w urzędach i instytucjach. Wow! Wow! Wow! Staliśmy się narodem bełkocącym i kikutami machającym.
Władza, która szkodzi narodowi jest szkodliwa i musi być usunięta wszelkimi możliwymi metodami, bo jest zagrożeniem dla bytu narodu. Dziś takim zagrożeniem jest Kaczyński.

22 06 2020 Państwo zajmuje konta dłużników. Komornicy ruszyli do zmasowanego ataku.
Po okresie zawieszenia działalności z powodu epidemii, sądy wracają do pracy, a wraz z nimi…komornicy. Trzeba przyznać, że pracy mają od groma i trochę, bo ostatnie miesiące ostro dowaliły finansowo milionom Polaków,  z których większość nie ma szans, by rzetelnie spłacać swoje zobowiązania. Łączny dług Polaków na koniec maja to 47 mld zł, samych dłużników jest dzisiaj na liście już 2,5 mln. Panuje totalny chaos. Z jednej strony księgowe i kadrowe nie nadążają z obsługą kancelarii komorniczych, z drugiej jednak wielu dłużników straciło pracę w ostatnich miesiącach bądź mają obniżone wynagrodzenie. Do tego  ZUS, z powodu koronawirusa, ma opóźnienia w wypłacie świadczeń, swoje trzeba odczekać na zasiłek do bezrobotnego podobnie jak i na pieniądze, które w związku z wprowadzeniem Tarcz Antykryzysowych, należą się tym, którym właśnie z powodu epidemii, znacznie pogorszyły się warunki życia. Komornicy przyznają,  że dokonują już zajęć kont bankowych czy pensji i wyznaczają terminy licytacji zajętych wcześniej nieruchomości. Jednocześnie podkreślają, że wielokrotnie apelowali do dłużników, by kontaktowali się z nimi, informowali o tym, jak epidemia wpłynęła na ich możliwości uregulowania długu. Dzięki temu, po zweryfikowaniu informacji, udało się im dogadać z dłużnikami i złagodzić postępowanie komornicze. Jednocześnie wskazują oni na luki w tarczach antykryzysowych, które bardzo utrudniają im życie i mogą być krzywdzące zarówno dla wierzycieli, jak i dłużników. To chociażby zapis „w tarczy 3.0 o podwyższeniu kwoty wolnej od egzekucji (1750 zł brutto) o 25 proc. na każdego członka rodziny, który pozostaje na utrzymaniu dłużnika. Można go zastosować, o ile obniżenie wynagrodzenia pracownika lub zwolnienie członka jego rodziny z pracy nastąpiło z powodu COVID-19” , co wyklucza z pomocy tych, którzy popadli w problemy finansowe nie z powodu epidemii.  Natomiast w tarczy 4.0 jest zapis, który mówi, o zwrocie dłużnikom środków z mikropożyczek czy też dopłat do wynagrodzeń, uzyskanych z banków, ale tylko pod warunkiem, że nie trafiły one już do wierzycieli czyli…nie każdy będzie miał szansę odzyskania pieniędzy.
Jak widać, brakuje jasnych, przejrzystych i dobrze sprecyzowanych przepisów, które pomogłyby dłużnikom, popadającym w coraz większe zadłużenie z powodu koronawirusa, przetrwać. Co będzie dalej? Czy rząd pochyli się z większą troską nad ich sytuacją? To zależy od tego, czy uda mu się na tym coś wygrać…
Tamara Olszewska. Źródło: money.pl
Znaczy się Morawiecki daje pieniądze przedsiębiorcy, temu co stracił pracę, i jednocześnie komornika wysyła. Wow! Miałeś tysiąc złotych długo, a po otrzymaniu pomocy z tarczy masz go trzy tysiące!? Z własnego doświadczenia wiem, że do ugody z komornikiem dochodzi tylko wtedy kiedy masz pieniądze!?
21 06 2020 Lotna Brygada Opozycji a „przypadkowa” asysta policji. 8 radiowozów broni dostępu do „Naczelnika”.
.W sobotę po Warszawie jeździł ich samochód z przyczepą oklejoną napisami: wyPAD. W środku siedział jeden z aktywistów w masce z twarzą prezydenta Andrzeja Dudy....
Dlaczego policja tego dnia skupiła się nie na zapewnieniu bezpieczeństwa mieszkańcom Warszawy, a obronie jednego człowieka? Co mu groziło? Samochód ze śmiesznym napisem i piosenką?...
Więcej na podstronie Aktualności

21 06 2020 Trzaskowski rośnie, Duda spada.
Trendy w kampanii są bardzo korzystne. Pytanie tylko, czy starczy czasu, by te procesy odwróciły układ sił.
…..Trzaskowski żywi się nie tylko głosami tych, którzy wcześniej deklarowali, że nie pójdą do urn, ale w jakiejś mierze także elektoratem demokratycznych kontrkandydatów – przede wszystkim Roberta Biedronia i Władysława Kosiniaka-Kamysza,....
…....wejście Trzaskowskiego do gry wyzwoliło niewidzianą od dawna energię społeczną, która wyraża się w tłumach gromadzących się na jego wiecach i w gigantycznej liczbie podpisów zebranych pod jego kandydaturą w ciągu zaledwie kilku dni......
Więcej na podstronie Aktualności
21 06 2020 Policyjna akcja na Żoliborzu. Blokada ulic w pobliżu domu Jarosława Kaczyńskiego.
Kilkanaście policyjnych samochodów: radiowozów i busów z policyjnym wsparciem pojawiło się po godzinie 17 przy ul. Mickiewicza w Warszawie, w pobliżu domu, gdzie mieszka prezes PiS Jarosław Kaczyński. "Kilka radiowozów zablokowało samochód z hasłem 'WyPAD'", "blokują boczne uliczki", "wciąż podjeżdżają nowe 'suki na bombach'" - alarmowali WP czytelnicy. Co się tam wydarzyło? Funkcjonariusz z biura prasowego stołecznej policji, z którym skontaktowaliśmy się, by dowiedzieć się, co takiego wydarzyło się na Żoliborzu, że trzeba tam było ściągnąć aż tylu policjantów, poprosił nas o telefon za kilka minut.
- Policjanci zostali w ten rejon skierowani prewencyjnie. Chodziło o zabezpieczenie protestu - usłyszeliśmy po kilku minutach.
- Był jakiś protest, na Żoliborzu, przy ul. Mickiewicza? - dopytywaliśmy.
- W tym miejscu mieliśmy do czynienia ze zgromadzeniem, które rozpoczęło się w Śródmieściu - tłumaczy WP nadkom. Sylwester Marczak, rzecznik prasowy KSP. - Potem jego uczestnicy ruszyli w kierunku Żoliborza. Zgromadzenie miało charakter przemarszu drogą, stąd konieczność zablokowania ruchu. Oznacza to zero możliwości wjazdu jakiegokolwiek pojazdu, bowiem stwarzałoby to zagrożenie dla uczestników zgromadzenia - dodał. Jak zapewnia policja były to standardowe zabezpieczenia, stosowane podczas każdej demonstracji.
W Warszawie odbywały się w tym czasie co najmniej trzy manifestacje. Jedna organizowana przez Strajk Przedsiębiorców, której trasa wiodła z pl. Zamkowego pod Sejm. Druga manifestacja ruszyła o godzinie 16 z placu Konstytucji na Krakowskie Przedmieście pod Pałac Prezydencki. Organizował ją Ogólnopolski Strajk Kobiet, Komitet Obrony Demokracji, Studencki Komitet Antyfaszystowski oraz Związkowa Alternatywa.
Ta druga manifestacja szła pod hasłem "WyPAD. Rząd na bruk". Podobne hasło widniało na zablokowanym przez kilka policyjnych samochodów przyczepie campingowej, której zdjęcie przesłał nam jeden z czytelników WP. Kolejna rozpoczęła się o godz. 14.30 na pl. Teatralnym. Zgromadzeni przemaszerowali następnie ul. Senatorską, Muranowską, Andersa, Mickiewicza, przez pl. Wilsona, ul. Mickiewicza aż do skrzyżowania z Potocką.
Źródło wp.pl 
No i patrzcie policja ochraniała protestujących przed Kaczyńskim!? Skoro jest taki groźny dla społeczeństwa to powinien być odizolowany od niego!? 
21 06 2020 Szli przed dom prezesa PiS. Protesty w Warszawie.
Hasła skierowane przeciw prezydentowi Andrzejowi Dudzie, rządowi oraz Prawu i Sprawiedliwości, a także piosenka Kazika pt.: "Twój ból jest lepszy niż mój" połączyły dwie demonstracje, które odbyły się w sobotę w dwóch rożnych miejscach stolicy. Jedna z manifestacji przeszła przed dom prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Pierwsza z demonstracji, która - jak głosił napis na banerze niesionym na czele kilkudziesięcioosobowej grupy - była skierowana przeciw rządowi PiS, przeszła z pl. Teatralnego przed dom prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego na stołecznym Żoliborzu.
Protestujący, którzy mimo padającego deszczu przemierzali ulice Warszawy w asyście policji, nieśli biało-czerwone flagi, sztandary Unii Europejskiej, a także tęczowe chorągwie. Mieli banery z wizerunkiem premiera Mateusza Morawieckiego i napisem: "Pinokio za miskę ryżu każesz pracować, sam forsę po kontach chowasz", a także transparent z wizerunkiem prezydenta Andrzeja Dudy oraz hasłem "Wypad z pałacu! Pod trybunał stanu! Polacy to nie durnie rozlicz cię przy urnie". Część uczestników protestu miała twarze zasłonięte maskami przypominającymi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Protest zakończył się emisją piosenki Kazika
Po przybyciu przed dom polityka skandowali: "Precz z kaczorem dyktatorem". Protest zakończył się emisją z (głośników wiezionych na samochodzie) piosenki Kazika pt. "Twój ból jest lepszy niż mój" i wspólnym zdjęciem uczestników demonstracji.
Drugi z marszów protestacyjnych wyruszył z pl. Konstytucji. Jego uczestnicy przemaszerowali ul. Marszałkowską i Królewską przed Pałac Prezydencki na Krakowskim Przedmieściu. Na czele kilkusetosobowej grupy niesiono baner z napisem "Wypad". Nad głowami uczestników powiewały flagi w kolorach tęczy, Unii Europejskiej, a także sztandary z logo KOD i Warszawskiego Strajku Kobiet. Protestujący mieli transparenty z hasłami: "Kończ waść wstydu oszczędź", "Konstytucja", "PiS – KO jedno zło"."Duda pod trybunał stanu". Przed Pałacem Prezydenckim wykrzykiwali: "wypad", "zdrada, "mamy dość" oraz skandowali: "Duda pod trybunał stanu".Wśród przemawiających aktywistów głos zabrał były zastępca dyrektora Zarządu Wywiadu Urzędu Ochrony Państwa Piotr Niemczyk. Zwracając się do policjantów zabezpieczających protest zapytał, czy jeżeli rząd wprowadzi stan wyjątkowy, będą pałować protestujących. Demonstracja – podobnie, jak przed domem Kaczyńskiego – zakończyła się piosenką Kazika pt.: Twój ból jest lepszy niż mój". Źródło polsatnews.pl
20 06 2020 Rydzyk stanie przed sądem. Oskarżenie złożyła Sieć Obywatelska Watchdog!?
Sieć Watchdog Polska złożyła akt oskarżenia przeciwko członkom zarządu fundacji Lux Veritatis o. Tadeusza Rydzyka! Ojciec dyrektor stanie przed sądem?
Sieć oskarża Lux Veritatis o to, że nie udostępniła informacji publicznej wbrew obowiązkowi – sprawa ciągnie się od 2016 r., kiedy aktywiści zwrócili się do fundacji o udostępnienie informacji na temat „działań finansowych ze środków publicznych”.  Lux Veritatis zlekceważyła Watchdog Polska i nie podzieliła się tymi informacjami. Działacze poinformowali o sprawie Sąd Administracyjny, który nałożył na fundację karę. O konieczności udostępnienia spornych materiałów przez organizację Rydzyka poinstruował także Naczelny Sąd Administracyjny i Wojewódzki Sąd Administracyjny. Fundacja, pomimo werdyktów sądów, do tej pory nie przekazała Watchdog Polska materiałów. Członkowie sieci pozwali więc członków zarządu Lux Veritatis do sądu.
Zdaniem aktywistów naruszyli oni art. 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej: „Kto, wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi, nie udostępnia informacji publicznej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”. Prawnicy Watchdog Polska powiązali ten czyn z art. 231 par. 1 i 2 Kodeksu karnego. Prawo, za jego naruszenie, przewiduje do nawet 10 lat pozbawienia wolności! Źródło: wp.pl
- No a co mają ujawnić, przecież fundacja działa w imię Boga, dla dobra imperium ojca Tadeusza, i Kaczyńskiego!?
- Toż przecież owa słynna Lux Veritatis to od niepamiętnych czasów „świnka – skarbonka” Tatki Inkasenta.

20 06 2020 Czy państwo PiS ukrywa kiepski stan gospodarki przed wyborami prezydenckimi?
Nie znamy jeszcze najnowszych wyników dochodów z podatku VAT.  Koalicja Obywatelska chciała, by jeszcze podczas wczorajszych obrad Sejmu, PiS przedstawił informację na temat stanu finansowego państwa i dochodów z VAT. Posłowie Zjednoczonej Prawicy nie przychylili się jednak do wniosku liberałów z KO. Nie zrobili tego nawet pomimo, że domagała się tego w liście grupa byłych ministrów finansów. Stan ekonomii może być dramatyczny – podejrzewa opozycja. „(…) może się okazać, że będziemy mieli do czynienia z olbrzymim deficytem i dziurą budżetową, którą ten rząd ukrywa, żeby przed wyborami prezydenckimi opinia publiczna się nie dowiedziała” – uważa Borys Budka.
„Gazeta Wyborcza” o wyniki dochodów z VAT zapytała Kazimierza Smolińskiego (PiS).
– „W czerwcu powinniśmy poznać te wyniki. Mam nadzieję, że je poznamy” – powiedział poseł.
„Nie będą ukrywane do czasów drugiej tury wyborów prezydenckiej?” – dopytała dziennikarka.
„A skąd ja mogę wiedzieć?” – nadzwyczaj szczerze odpowiedział polityk.
Jeśli PiS rzeczywiście ukrywa opłakany stan polskiej gospodarki, to może oznaczać, że po wyborach prezydenckich czeka nas podwyżka podatków i cięcie budżetówki. Najwyższa Izba Kontroli, w ostatnim raporcie, pisze, że rząd PiS stosuje tzw. kreatywną księgowość, aby zataić ubiegłoroczne wydatki.
Sytuacja Skarbu Państwa naprawdę jest aż tak tragiczna? Dowiemy się w lipcu.

Źródło: wyborcza.pl
A miało być tak cudownie, pierwszy raz w historii bez deficytu!? W marcu i kwietniu w Polsce dodrukowano za ponad 70 mld zł pustego pieniądza, no a ile dodrukowano go w maju więcej czy mniej jak za 100 mld zł!? No tak ale to nie dług tylko obligacje skarbu państwa!? Po wyborach wystarczy dać kilka procent w sali rocznej, a światowa spekulacja ustawi się po nie w kolejce by wagonami wywozić to co zarobią na kursie giełdowym!? A jest o co walczyć bowiem mamy w bankach na kontach około 800 mld zł !?
Z forum: Polacy mają prawo wiedzieć, czy grozi katastrofa finansów państwa –piszą byli ministrowie finansów w liście otwartym do premiera Morawieckiego i ministra Kościńskiego. Żądamy natychmiastowego upublicznienia dochodów podatkowych, szczególnie z VAT –piszą.

20 06 2020 Salwy śmiechu na sali sejmowej. Konfederacja zakpiła z projektu ustawy o Polskim Bonie Turystycznym.
Grzegorz Braun, poprzez poprawkę do ustawy, zakpił z Emilewicz. Minister Porozumienia na długo zapamięta żart posła Konfederacji!
Parlamentarzyści skrajnej prawicy, na czele z Braunem, zgłosili poprawkę do „prezydenckiego projektu ustawy o Polskim Bonie Turystycznym”.
„Żeby wszyscy byli zdrowi, piękni bogaci, a Pani Minister Emilewicz, aby miała własny helikopter do rozrzucania pieniędzy nad Polską na każde wezwanie” – posłowie zapisali w poprawce do zgłoszonej przez PiS ustawy.
Link do filmu: https://twitter.com/i/status/1274260131157626881
Braun chciał w ten sposób uderzyć w Jadwigę Emilewicz, która, jego zdaniem, prowadzi do nadmiernego obciążenia budżetu państwa polskiego.
Prześmiewcza poprawka wyzwoliła mieszane reakcje polityków innych klubów. „Poprę poprawkę Konfederacji do ustawy o bonach, gdyż wydaje się ze wszech miar roztropna i pięknie wyraża ducha Dobrej Zmiany” – napisał Stanisław Tyszka (K’15). Bardziej racjonalnie do zaproponowanej przez skrajnych prawicowców zmiany podszedł natomiast Dyrektor Programowy Lewicy i ekonomista Dariusz Standerski. „Poprawka Konfederacji, która będzie głosowana w Sejmie. Parlamentaryzm XXI w.” – ocenił przedstawiciel koalicji ugrupowań socjaldemokratycznych. Poprawka, dzięki swojej absurdalności, doskonale ilustruje skrajny populizm PiS. W chwili, gdy posłowie głosowali nad poprawką, swojego śmiechu ukryć nie mogła nawet marszałek Sejmu Elżbieta Witek (też PiS). Poprawka Konfederacji przepadła podczas wczorajszego głosowania – sama ustawa o Polskim Bonie Turystycznym przeszła dalej (za było aż 424 posłów Sejmu RP).
Źródło koduj24.pl 
20 06 2020 Zatrzymany za hasła wyborcze. Postawione zostaną mu zarzuty publicznego znieważenia prezydenta. Sebastianowi grożą 3 lata.
46-letni mężczyzna został zatrzymany w Gdańsku przez funkcjonariuszy policji. „Podejrzany” miał na aucie antyrządowe i antyprawicowe hasła: „Wolę w szambie zanurkować”, „wyPAD” i „STOP PiS”. Na pojeździe widoczna była też duża karykatura Dudy stylizowana na błazna. Prezydent ubrany był na niej w czapkę średniowiecznego kuglarza. Przeciwnik rządu otrzymał już zarzut znieważenia urzędującej głowy państwa. Nagranie z piątkowej akcji policji opublikował sam „podejrzany”, pan Sebastian, który transmitował je na żywo za pośrednictwem Facebooka.  Z sympatykiem opozycji jeszcze w piątek spotkała się posłanka Agnieszka Pomaska (KO). „Jestem w drodze do Gdańska ze wsparciem dla Sebastiana. Kierowca zatrzymany za to, że nie jest zwolennikiem Andrzeja Dudy, może liczyć na nasze wsparcie, także pomoc prawną. To, co się dziś wydarzyło, to niebywały skandal” – poinformowała w social mediach.
Po kilku godzinach, Pomaska, opublikowała na Twitterze zdjęcie z przeciwnikiem PiS: „Pan Sebastian szczęśliwie już na wolności, ale zostaną mu postawione zarzuty publicznego znieważenia prezydenta Dudy. Grożą mu 3 lata więzienia. Nadgorliwość służb w tej sprawie to kolejny powód, by zakończyć trwanie tej władzy. Pan Sebastian otrzyma od nas pomoc prawną”.
Obywatele polscy będą odtąd karani za każdą deklarację wyborczą, która nie będzie odpowiadała zapatrywaniom dygnitarzy państwa PiS-owskiego? Źródło: wp.pl
Wow! Zebrany materiał ….został przekazany...znaczy się auto zostało aresztowane!? Czy to jest obraźliwe, jak sobie przymnę Kaczyńskiego, co mówił o niepokornych, to dochodzę do wniosku, że to co napisano na samochodzie to są święte słowa!?
Z forum: - Policja zatrzymuje właśnie kierowcę tego busa. Pół godziny trzymają go i "sprawdzają". Ciągle trwa "kontrola". Policjanci wiszą na telefonach, nie potrafią powiedzieć dlaczego kontrolują pojazd i kierowcę. Policja kryminalna w cywilu też tam jest.
- Pan Sebastian (w koszulce „TVP ŁŻE”)nie jest zwolennikiem Andrzeja Dudy. Został dziś zatrzymany przez policję za jeżdżenie tym samochodem po Gdańsku. Chciałabym wiedziec, czy pogoń za przeciwnikami PAD będzie kontynuowana w związku z licznymi banerami o tej samej treści? 
19 06 2020 Morawiecki nie ma złudzeń. Decyzje jego rządu w kwestii: finansów, gospodarki i polityki społecznej są trafione w punkt.
Morawiecki nie podziela też obaw przed nadchodzącym kryzysem. Jest przekonany, że  w Polsce przejdzie on łagodnie, a prognozy Banku Światowego, a szczególnie OECD, który wieszczy spadek PKB od 7,4% do nawet 9,5%,  przy tak dobrych działaniach rządu, nie mają racji bytu....
Trzeba przyznać, że premier Morawiecki jest pełen optymizmu i przekonania, że wszelkie decyzje podejmowane przez jego rząd w sprawie finansów, gospodarki, czy polityki społecznej są jak najbardziej trafione. Nie zamierza zawieszać projektu CPK, obniżać podatku VAT czy też bankowego....
No a to co wyprawia Morawiecki to nie tylko dyskryminacja, ale i eksterminacja polskich firm w Polsce. Zablokowanie zwrotu należnego podatku VAT, ciągłe nękające kontrole, niezasadne grzywny, mandaty, niezrozumiałe prawo podatkowe etc to piekło jakie przygotował dla polskiego przedsiębiorcy Morawiecki!?
Więcej na podstronie Aktualności


19 06 2020 Najważniejszym problemem edukacji jest to, czy dzieci będą się w szkole przygotowywały do pierwszej komunii?
Nauczyciele ocenili „edukacyjne pytanie” podczas przedwyborczej debaty stacji TVP. Redaktorzy zapytali kandydatów o udział dzieci w przedkomunijnych zajęciach religii....
„Zapomniano o wszystkich problemach w oświacie. Efekty reformy edukacji, podwójny rocznik w szkołach, matury, nauczanie w dobie pandemii. O to należało spytać – jak przyszły prezydent widzi nauczanie w szkołach od września?....
Więcej na podstronie Aktualności

19 06 2020 Co przyniesie wizyta A. Dudy w Waszyngtonie?
Nagle gruchnęła wiadomość, że prezydent USA D. Trump zaprosił prezydenta Polski A. Dudę do Waszyngtonu na osobiste rozmowy, które mają dotyczyć obronności, energetyki, gospodarki w tym handlu i inwestycji oraz cyberprzestrzeni....
...Amerykańska ambasador G. Mosbacher napisała 15 maja na Twitterze, że "jeśli Niemcy chcą zmniejszyć potencjał nuklearny i osłabić NATO, to być może Polska(....) mogłaby przyjąć ten potencjał i u siebie"....
Duda sprzyja Stanom Zjednoczonym, i zostaniemy skoszarowani w rezerwatach, jedzie do Białego Domu podpisać odpowiednie akty prawne!?
Więcej na podstronie Aktualności


19 06 2020 Pakiety wyborcze: trzeba je załadować na 70 tirów, jeden na drugim dają wieżę o wys. 27 km, są magazynowane na 2 tys. palet. Trzeba je zniszczyć.
Pakiety wyborcze wydrukowało Ministerstwo Aktywów Państwowych jeszcze w maju. Teraz, z uwagi na przełożenie wyborów, nadają się one wyłącznie do utylizacji. Marnotrawstwo bulwersuje, ponieważ koszt wykonania materiałów wyniósł 70 mln zł.  Dokumentów nie będzie można wykorzystać nawet w przypadku osób, które zgłosiły chęć głosowania korespondencyjnego – pojawiło się dwóch nowych kandydatów, którymi są Rafał Trzaskowski (KO) i Waldemar Witkowski (Unia Pracy). „Gazeta Wyborcza” dowiedziała się, że nie ma nawet technicznej możliwości włożenia nowych pakietów wyborczych do wydrukowanych wcześniej kopert. „Pakiety były pakowane przez specjalne maszyny. Ale nie ma maszyn do rozpakowywania i ponownego pakowania. Nikt tego nie przewidział” – powiedział dziennikarzom informator zatrudniony w Poczcie Polskiej. Dodatkowy koszt generuje utylizacja przestarzałych już pakietów wyborczych. „Wieża z pakietów ustawionych jeden na drugim liczyłaby 27 km. Gabarytowo zajmują one ok. 2 tys. palet o wymiarach 80/120/110, co przekłada się na prawie 70 tirów o ładowności 24 tony” – pisze „Wyborcza”. Posłowie opozycji zapowiedzieli kontrole w Poczcie Polskiej i Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych ws. marnotrawstwa. „Doszło do gigantycznego marnotrawstwa publicznych pieniędzy. Chcemy, aby ta sprawa skończyła się w prokuraturze; postanowiliśmy zebrać stosowne dokumenty i wysłać je do prokuratury jako uzupełnienie złożonego wcześniej wniosku” – zapowiedział Marcin Kierwiński z klubu poselskiego KO. Sprawa, na prośbę parlamentarnej Lewicy, zostanie też podjęta przez inspektorów z NIK. Organ, najpewniej, zbada Kancelarię Premiera, MAP, PWPW i Pocztę Polską.
Źródło: wyborcza.pl
„Niech Sasin uklepie z nich uniformy więzienne. Będzie jak znalazł na tyle lat …” Za fanaberie Kaczyńskiego odpowiadać ma Sasin, a zapłacić polski podatnik!? Uparł się jak dziecko na wybory 10 maja, pomimo, że opozycja ten termin torpedowała!? To Kaczyński jest całkowicie odpowiedzialny za wyrzucenie w błoto 70 mln złotych i to on powinien ponieść wszelkie tego konsekwencje!? Szafot polityczny, i konfiskata majątku całej rodziny Kaczyńskich, tego powinniśmy się głośno domagać!?

19 06 2020 Raport NIK: rząd prowadzi tzw. kreatywną księgowość. Obraz deficytu w Polsce jednym z najgorszych w UE.
Rząd wciąż usiłuje nam wmawiać, jak wspaniała jest kondycja finansowa naszego państwa. Innego zdania jest NIK, który po przeprowadzeniu kontroli, przedstawił sprawozdanie z wykonania budżetu za 2019 rok. Do NIK-u dołącza Sławomir Dudek,  wieloletni dyrektor w Ministerstwie Finansów, a obecnie główny ekonomista Pracodawców RP, który nie ukrywa, że obraz deficytu w Polsce jest jednym z najgorszych w UE, a kolejne działania rządu nie poprawiają sytuacji. Raport NIK wyraźnie pokazuje, że rząd prowadzi tzw. kreatywną księgowość, zaciemniając obraz finansów na dużą skalę. Przykładem bezprawne wykorzystanie pieniędzy z Funduszu Solidarnościowego na 13. emeryturę, z Funduszu Reprywatyzacji, który miał pokrywać koszty związane z wypłatą odszkodowań za utracone mienie, a w 90,2% wykorzystany został do objęcia akcji i udziałów w spółkach (za 1,2 mld), z Funduszu – Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, z którego aż 55,2% przeznaczono na finansowanie zadań związanych z informatyzacją i ostatnio, wrzucenie bonu turystycznego, którego koszt wyniesie ogólnie ok. 4 mld zł do Funduszu Przeciwdziałania COVID-19.
Takie działania to nic innego jak sztuczne obniżanie deficytu państwa. Jak słusznie zauważają specjaliści NIK, „Taki sposób wykorzystania środków funduszy celowych oznacza także zmianę sposobu finansowania zadań publicznych tak, że wydatki dokonywane są poza rachunkiem dochodów i wydatków, bez zwiększania deficytu budżetu państwa”. Dr Sławomir Dudek nie ukrywa, że mity o stanie finansów padają równo. „Najpierw runął ten o rzekomo „zrównoważonym budżecie” w 2020. Teraz okazuje się, że sytuacja fiskalna w Polsce w 2019 roku była tylko pozornie bardzo dobra”. Jako przyczynę wskazuje na deficyt strukturalny, który jest jednym z największych w Europie i ostrzega ,że „OECD uważa, że problemy strukturalne spowodują, że deficyt pozostanie na bardzo wysokim poziomie nawet w 2021 r. (7-10 proc.). Według OECD (w skrajnym scenariuszu) dług zbliży się do 70 proc. PKB, co oznacza, że jego wartość przekroczy 1,5 biliona złotych. A niedawno martwiliśmy się, że dług przekroczył 1 bilion zł. Gdyby ten scenariusz się spełnił, oznaczałoby to , że od 2015 r. dług zwiększy się do 2021 r. o 0,6 biliona złotych, czyli średnio o 100 mld zł rocznie. Lepiej byłoby dla wszystkich, żeby taki finansowy armagedon nie nastąpił”.
Tamara Olszewska. Źródło: businessinsider.com.pl
Z forum: Gdzieś niedawno przeczytałem, przy okazji wymyślania nowego instrumentu wsparcia, że "3-4 mld zł dla budżetu to niewielki koszt" .... to wszystko zaczyna być irracjonalne ... na slajdach mamy 300 mld zł i teraz wszystkim wydaje się, że miliard to tyle co "milimetr"

19 06 2020 Miliard władowany w elektrownię widmo w Ostrołęce.
Dzisiaj na ustach wszystkich jest elektrownia węglowa w Ostrołęce. Przypomnijmy, że pomysł na jej budowę nie jest nowy. Zaczęto nad nią pracować w czasach pierwszych rządów PiS, czyli w latach 2005 – 2007, ale potem, za rządów PO/PSL, po przeprowadzeniu szczegółowej analizy, zarząd gdańskiej Energii zadecydował o bezterminowym zawieszeniu tego projektu.
Podczas swojej kampanii wyborczej w 2015 roku Andrzej Duda nazwał porzucenie tej inwestycji zbrodnią i przykładem polityki antypolskiej, obiecując jednocześnie, że gdy zostanie prezydentem, a PiS wygra wybory, budowa elektrowni ruszy z kopyta. No i stało się. Duda został prezydentem, PiS wygrało wybory, tylko zamiast nowej elektrowni, nowych bloków energetycznych, prądu płynącego do tysiąca mieszkań, mamy dwa betonowe szkielety i ponad miliard zł. strat, do czego przyznała się Energa i Enea, kontrolowane przez skarb państwa. Jak do tej pory, jedynymi, którzy skorzystali na tej elektrowni widmo to ludzie PiS-u, zatrudnieni w zarządzie i radach nadzorczych. Wprawdzie nic się nie zadziało, nic się nie rozbudowało, ale za to niezła kasa im się dostała.
W tej sytuacji Kamila Gasiuk -Pihowicz i Czesław Mroczek składają zawiadomienie do Prokuratury o wyrządzenie świadome zmarnowanie publicznych środków. Pełną odpowiedzialność według nich, za ten stan rzeczy ponoszą „prezesi spółek kontrolowanych przez skarb państwa, a atmosferę przymuszenia do realizacji tej inwestycji wytworzyły najważniejsze obecnie osoby w państwie, bo to one zapewniały, że budowa będzie realizowana. Mówili o tym prezes Jarosław Kaczyński, Andrzej Duda, premierzy Szydło i Morawiecki też. – A inwestycja nie miała finansowania, nie opierała się na rachunku ekonomicznym, więc to było świadome marnowanie środków publicznych”. Czy Prokuratura Ziobry raczy pochylić się nad zawiadomieniem posłów KO?
Tamara Olszewska. Źródło: wyborcza.pl
Z forum: - 2015. Duda o El. Ostrołęka: Jestem przekonany, że inw. zostanie zrealizowana. Uważam to za szczyt nieodpowiedzialności, że rząd przerwał tę inwestycję. Pieniądze, które wydano, byłyby zmarnowane, gdyby inw. nie była kontynuowana.
2020. Cyk. PiS wydał 1 mld i inwestycję zamknął.
A dziś ma Pan coś do powiedzenia na ten temat? Może pieprznąć tam jakieś oczko wodne?
- Politycy w Polsce nie są rozliczani z realnych działań ale z ilości złożonych, nawet absurdalnych, obietnic. Dlatego można wyborcy opowiadać nawet brednie a i tak kara go za to nie spotka. Można obiecywać mosty, obwodnice, miliony mieszkań miliony elektrycznych samochodów, śmigłowce, łodzie podwodne czy budowę statków……… Jak się nie zrealizuje to winny będzie…….. D. Tusk i 8 lat rządów PO-PSL. Na takich obiecankach można 2 kadencje rządzić na pewno. A rządy PiS i A Dudy są tego najlepszym przykładem 
- Nie uważam, żeby to były stracone pieniądze. Zamieni się ten „pomnik betonu” w mauzoleum hańby PiS. W Ostrołęce mają tradycję. Już jedno mauzoleum jest – mauzoleum bitwy pod Ostrołęką. Może powstać drugie. Ewentualnie park linowy, zwany czasem małpim gajem, oczywiście imienia Lecha Kaczyńskiego. 
18 06 2020 Debata prezydencka, czyli „jak dowalić Trzaskowskiemu”.
Zebrało się jedenastu panów, większość o nader przeciętnej inteligencji, jedni czarujący, inni narcystyczni, jedni rozsądni inni szaleni. Reżyserem debaty prezydenckiej, której roboczy tytuł brzmiał „Jak dowalić Trzaskowskiemu” był zapewne wielki mózg pisowskiej propagandy Jacek Kurski.....
Tę siermiężną i zarazem głupkowatą debatę o marginalnych problemach wygrali – w moim mniemaniu – trzej panowie: Trzaskowski, Hołownia i Witkowski. Duda wygrywać nie musiał, zaraz po.....
Więcej na podstronie Aktualności

18 06 2020 Adrian i cham (oraz LGBT).
Dla prezesa najpiękniejsza to Polska byłaby wtedy, gdyby była też wolna od Żydów, masonów, cyklistów, wegan i całej opozycji, od prawa do lewa. Kampanijny wątek „obrony tradycyjnej rodziny przed ideologią LGBT”, jaki się pojawił w kampanii prezydenta Dudy, tak – równie nagle – gdzieś przepadł....
Pan to pan. A pan prezes to pan prezes. Nie po to czynownicy PiS przez lata całe ciężko pracowali, by się dorwać do władzy i pieniędzy, żeby się teraz mieli równać i pospolitować z byle „chamską hołotą”!......
Więcej na podstronie Aktualności

18 06 2020 NIK ujawnia: władza nagradza (swoich?) szerokim gestem. Rozdali 419 milionów złotych, zatrudniają (swoich?) na potęgę.
Szef Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś punktuje władzę za rozdawanie nagród. Pod jego nadzorem NIK przygotował „Analizę wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej w 2019 r.”. Wynika z niego, że w zeszłym roku ministerstwa, urzędy i agencje rządowe rozdały swoim ludziom premie w łącznej wysokości 419 milionów złotych. Najwyższa z nich to blisko 70 tys. zł.
W raporcie mowa jest o 69 skontrolowanych jednostkach. Na premie o 8 proc. mniej niż w 2018 r. Dlaczego? Premier Mateusz Morawiecki zablokował wypłaty premii dla samych ministrów i wojewodów. Ale wciąż dyrektorom i urzędnikom wypłacane są zdecydowanie niebagatelne kwoty. W ministerstwach najwyższe premie wyniosły 24,3 tys. zł, a dla szefów instytucji publicznych – niemal 69,7 tys. zł. W swoim raporcie NIK podkreśla, że wnioskowała już o zmianę przepisów dotyczących przyznawania nagród dla osób sprawujących kierownicze stanowiska państwowe, tak aby „z ustawy jednoznacznie wynikało, jakie są zasady przyznawania nagród, które kategorie osób objętych ustawą mają prawo do nagród, kto jest uprawniony do ich przyznawania oraz z jakich środków nagrody te powinny być wypłacane” – napisano w dokumencie. Tym bardziej, że „ustalenia kontroli wskazują, że zmiany przepisów w tym zakresie nie zostały wprowadzone ani zainicjowane” – podkreśla NIK.
W raporcie NIK wskazuje też na gigantyczny wzrost zatrudnienia. „Rok 2019 był pierwszym rokiem na przestrzeni ostatnich czterech lat, tak znacznego wzrostu przeciętnego miesięcznego zatrudnienia” – można przeczytać w raporcie. W ciągu roku przybyło 5862 urzędników, ich liczba przekracza już 510 tysięcy. Tymczasem premier Mateusz Morawiecki problemu nie dostrzega.– W administracji państwowej staramy się zaszczepić gen oszczędności – mówił kilka tygodni. Teoretycznie rządowa tarcza antykryzysowa daje możliwość zwolnień urzędników czy zmniejszenia im pensji, ale premier z tej możliwości dotychczas nie skorzystał.  Źródło: fakt.pl
Wyborca PiS potrafi sobie wyobrazić zegarek lub ośmiorniczki, ale 419 mln zł znacznie przekracza poziom jego percepcji. Dlatego też zegarek i ośmiorniczki są problemem, a 419 baniek już nie.

18 06 2020 „Teraz jest czas, abyście zbierali dowody przestępstw” – pisze w liście do PiS-owców Roman Giertych.
Mecenas Giertych przygotował list do członków PiS, w którym zaapelował do nich, by zaczęli zbierać dowody na popełnienie przestępstw przez ich partyjnych towarzyszy. Takie działanie może im potem pomóc w uniknięciu odpowiedzialności za te czyny. „Pięć lat tzw. dobrej zmiany zrujnowało nasz kraj do tego stopnia, że niedługo wasz Wódz odda władzę demokratycznie lub ludzie mu ją w demonstracjach odbiorą. Takie życie. Przez pięć lat pięknie żyliście sobie na nasz koszt, ale nadchodzi koniec karnawału. Wielokrotnie przekonaliście się o tym, że mimo tego, że zwalczałem Was z całych mych sił, to jednak zwykle dobrze wam radziłem (nie zawsze chcieliście mnie słuchać i wówczas źle na tym wychodziliście). Czasami te rady miały charakter szyderczy lub ironiczny. Dzisiaj jednak chciałbym wam dać radę śmiertelnie poważną” – rozpoczął adwokat, który sympatyzuje z demokratami.
W dalszym fragmencie listu przypomniał art. 60 Kodeksu karnego, który głosi, że prawicowi politycy mogą uniknąć odpowiedzialności karnej, jeżeli tylko przedstawią organom ścigania dowody na przestępstwa popełnione przez inne osoby. „Sami dobrze wiecie co się teraz dzieje i jaka fala złodziejstwa, marnotrawstwa, korupcji i nepotyzmu ogarnia wszystko co jest związane z własnością państwową. Tak więc teraz jest czas, abyście zbierali dowody przestępstw. Fotografujcie dokumenty, nagrywajcie rozmowy, zapisujcie daty i wydarzenia, róbcie zrzuty SMS-ów i e-maili, zbierajcie dokumentację. Wszystkie dowody dobrze przechowujcie w bezpiecznym miejscu” – napisał.
„Te wszystkie dowody mogą rozstrzygnąć w przyszłości, czy będziecie długie lata siedzieć za przekręty (o ile sumienie Wam takowe wyrzuca, bo przecież są wśród was i tacy, którzy z naiwności służyli tej grupie), czy też łagodnie przejdziecie przez okres rozliczeń. Dla Państwa Polskiego zgromadzone przez was dowody mogą być bezcenne i mogą pomóc odzyskać, przynajmniej częściowo, ukradziony majątek. Tak więc złagodzenie dla Was kary może mieć sens zarówno polityczny, jak i gospodarczy, o ile zbierzecie mocne dowody na poważne przestępstwa” – dodał. Na zakończenie, Giertych, życzył szczęścia wszystkim, którzy zdecydują się na współpracę: „Powodzenia i do roboty! Pamiętajcie, że w tych sprawach kto pierwszy ten lepszy i kto wie, czy już inni nie zbierają dowodów na was?”.
Czy PiS-owcy zastosują się do apelu mecenasa i zaczną sypać swoich przyjaciół? O tym możemy przekonać się już w najbliższym czasie, ponieważ zwycięstwo Trzaskowskiego, najprawdopodobniej, rozpocznie proces dezintegracji partii. Źródło: gazeta.pl
Zgred wydobył z pisowców to, co najgorsze, teraz Roman dokończy dzieło i sprawi, że będą donosić sami na siebie. Uwierzcie mi, są do tego zdolni.

18 06 2020 NIK przeprowadzi kontrolę ws. majowych wyborów.
Będzie to pierwszy test wiarygodności Banasia!?
„BUM! Na mój wniosek NIK przeprowadzi kontrolę w KPRM, Ministerstwie Aktywów, Poczcie Polskiej i PWPW ws (nie)wyborów. Będzie się działo. Kontrola jeszcze w tym miesiącu” – poinformował na Twitterze lewicowy poseł Krzysztof Śmiszek. „Mam nadzieję, że ten raport NIK będzie inspiracją dla prokuratury, do której też złożyłem zawiadomienie kilka tygodni temu w kontekście przekroczenie uprawnień przez Mateusza Morawieckiego i Jacka Sasina, a także narażenie Skarbu Państwa na szkody znacznej wartości” – dodał przedstawiciel socjaldemokratów. Marian Banaś, przewodniczący NIK, rzeczywiście zgodził się na zorganizowanie kontroli. „NIK podejmie przygotowania do kontroli doraźnej specjalnej w następujących podmiotach: KPRM, MAP, Poczta Polska SA oraz Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych SA” – napisał w liście do Śmiszka. Zapowiadane przez rząd majowe wybory prezydenckie, finalnie, nie odbyły się. Kosztowało to Skarb Państwa miliony złotych straty – za przygotowania głosowania odpowiadał minister aktywów państwowych Jacek Sasin z PiS. Szef resortu bezpośrednie działania na rzecz zorganizowania wyborów przekazał Poczcie Polskiej. Ta podpisała umowy biznesowe z kilkoma przedsiębiorstwami – Prografix (na 31 mln 94 tys. zł) i EDC Expert Direct Communication (30 mln 307 tys.). Obie firmy miały otrzymać pieniądze za skompletowanie pakietów wyborczych.  Mniejsze wynagrodzenie dostała P.S.O „Maskopol” (5 mln 141 tys.) za dostarczenie worków, w których następnie przewożone miałyby być karty do głosowania. Firma Caro Piotr Krajewski (2 mln 354 tys.) miała mieć z kolei zapłacone za dostarczenie urn wyborczych. Część ze wspomnianych kwot została już przelana na konta przedsiębiorstw – odpowiedzialne za dostarczenie  worków i urn dostały całość wynagrodzenia, dwie pozostałe natomiast „zaledwie” po kilka milionów złotych. Najwyższa Izba Kontroli sprawdzi teraz czy wydatkowanie tak olbrzymich kwot znajduje swoje uzasadnienie.
Źródło: onet.pl
Arkadiusz Iwaniak: Mamy konkretną propozycję jeśli chodzi o PiS i ministra @SasinJacek. 22mln zł wynosi roczna subwencja @pisorgpl. Oddajcie do budżetu państwa trzy subwencje i te 68 mln spłacicie, bo to Wasza wina,że @PocztaPolska zapłaciła za wybory, które się nie odbyły!@__Lewica @Lewica_News
Adres filmu: https://twitter.com/i/status/1273607376244015104
- Ponad 5 melonów za worki? Czy one były ręcznie złotem wyszywane? No nie, qrwa, w tym Pisie to już nawet nie są idioci, żaden idiota by czegoś takiego nie wymyślił.

18 06 2020 CBA sprawdziło oświadczenia majątkowe Szumowskiego…kryształ.
Posłowie Koalicji Obywatelskiej po tym jak ujawniono, że Ministerstwo Zdrowia zakupiło maseczki od znajomego Łukasza Szumowskiego oraz po tym jak się okazało, że z funduszy Narodowego Centrum Badań i Rozwoju finansowane były firmy związane z rodziną ministra, zażądali aby CBA prześwietliło oświadczenia majątkowe polityka. Jak informuje rmf24.pl takie przeswietlenia się odbyło i zdaniem Centralnego Biura Antykorupcyjnego „wszystkie oświadczenia majątkowe Łukasza Szumowskiego są w całkowitym porządku. Nie ma żadnych podstaw, by poza przeprowadzeniem analizy tych dokumentów wszczynać kontrolę”. Wspomniane służby przeanalizowały oprócz ostatnich oświadczeń również te gdy w latach 2016-18 „był wiceministrem nauki i szkolnictwa wyższego współodpowiedzialnym za udzielanie dotacji z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju”. Nie nam wyrokować co oznacza, że ktoś jest osobą majętną czy nie. Dla jednych trzyletni samochód czyni innych zamożnymi a dla jeszcze innych korzystanie z prywatnej awionetki jest przejawem fantazji. Czym dysponuje więc, według nowego oświadczenia minister?  Przede wszystkim paraliżująca wiadomość: minister nie posiada żadnego mieszkania. „Do dokumentacji wpisał 2720 złotych oszczędności, 3 działki o łącznej powierzchni prawie 4 tysięcy metrów kwadratowych, trzy samochody (Toyota Yaris z 2008, Land Cruiser z 2005 i Mercedes Benz z 1959), dwa zegarki, 15 obrazów i 500 książek. Dodatkowo Szumowski zaciągnął kredyt hipoteczny we frankach szwajcarskich na 519 tysięcy”.
Teraz naród odetchnie z ulgą. Na czele Ministerstwa Zdrowia stoi..kryształ.
Banasia też sprawdzali. Takie służby jakie państwo.
Źródło: rmf24.pl
No i okazało się, że jest biedny jak mysz kościelna, na szczęście bogato się ożenił!?
W PiSie to same kryształy. A nad nimi żyrandol .Też kryształowy,

18 06 2020 Andrzej Duda pytania z debaty prezydenckiej znał wcześniej?
Po pierwsze warto sprecyzować, że pokazany wczoraj przez TVP program nie można nazwać debatą, bo debata to dialog. Tu mieliśmy monologi poszczególnych kandydatów na urząd prezydenta RP, na dodatek monologi ściśle limitowane czasem i specyficznie dobraną tematyką. Oczywiście kancelaria prezydenta Dudy zaprzecza wszelkim podejrzeniom – jak podaje naTemat. Wiemy jednak, że trzy z pięciu pytań dotyczyły identycznych spraw poruszonych w spocie wyborczym Andrzeja Dudy „Czas wyborów, czas pytań”, który trafił do sieci 10 czerwca. Były to pytania o przymusową relokację imigrantów, małżeństwo i adopcja dzieci przez pary homoseksualne oraz zastąpienie złotówki wspólną walutą euro. Jak powiedział jeden z kandydatów, w czasach zapaści służby zdrowia, rosnącego bezrobocia, kryzysu gospodarczego państwa i grożącej nam katastrofy ekologicznej, nie są to najważniejsze pytania, jakie można by zadać przyszłej głowie państwa. Są to jednak pytania, które bezbłędnie trafiają w elektorat PiSu, straszony od dawna emigrantami, drożyzną w przypadku wejścia euro i oddawaniem dzieci homoseksualistom. Czy te pytania prezydent Andrzej Duda znał wcześniej?
Taka zbieżność nie może być przypadkowa, tym bardziej, że prezydent odpowiadał tonem wyuczonym, bez namysłu czy wątpliwości,  ewidentnie przyśpieszając przed końcem czasu. Mówi się, że nie ma głupich pytań, są jedynie niemądre odpowiedzi. Niestety, trzeba przyznać, że nawet, jeśli poruszona w tzw. debacie tematyka to najważniejsze sprawy, jakimi zajmuje się prezydent Andrzej Duda (jego spot wyborczy na to wskazuje), to akurat wypowiedzi prezydenta na tematy tak dobrze mu znane wypadły niezwykle blado.
Źródło: natemat.pl
- Ten sam sztab, te same badania, ci sami ludzie pracowali nad spotem i pytaniami. Telewizja wcześniej zwana publiczną jest sztabem wyborczym Andrzeja Dudy. Coraz bardziej nieudolnym i bezradnym.
- Andrzej jak przeciętny uczeń - wykuł odpowiedzi na blachę, ale bez zrozumienia tematu
14 06 2020 Zaczyna się przewrót w Polsce!?
Dramat wyborców PIS-u wpisany jest w dramat Polski.
Ludzie wrażliwi, uczciwi, gorący patrioci nie mają sił, by wyobrazić sobie wyzwolenie ze skonstruowanej nam przez obcych alternatywy. Mają za mało wyobraźni, by dostrzec rodzące się NOWE SIŁY I SZANSE. WOLĄ TRWAĆ. Wolą mniejsze zło, bo walczące o władzę od 30 lat środowiska wykastrowały im wyobraźnię.....
Nadrzędnym, niepisanym celem dealu okrągłostołowego było spacyfikowanie w polskim społeczeństwie instynktu obronnego oraz wszelkiego typu ruchów i partii narodowych.....
Ludzie KOR-u, a później duch, ideologia tej ekstraterytorialnej organizacji była to swoista rada nadzorcza, Rada Programowa czuwająca nad karierą Kaczyńskich i – co gorsza – nad ich formowaniem mentalnym. Jarosław do dzisiaj nie potrafi mówić innym językiem, niż korowski bełkot Lipskiego. Więcej na podstronie Polityka
18 06 2020 Żenująca debata w TVP. Pytania „najwyraźniej podyktował Jarosław Kaczyński”
W środowy wieczór w TVP odbyła się debata między kandydatami – większość pytań ograniczała się do roztrząsania światopoglądowych fiksacji PiS-owców.
„Strasznie słabe pytania. To brak szacunku dla ludzi, którzy dali na to ostatnio 2 mld zł” – dodał reprezentujący kukizowską prawicę wicemarszałek Stanisław Tyszka.
To nie była debata a konkurs piękności, bo debata to dyskusja, a dyskusji nie było!? Debaty nie można wygrać czy przegrać, bo to konkurs piękności!? No a jak myślicie Państwo który z kandydatów znał wcześniej pytania, i kto je przygotował!? Dlaczego sztab wyborczy Trzaskowskiego nie trafił z odpowiedziami na zadawane pytania w debacie!?
Więcej na podstronie Aktualności


17 06 2020 Powodem wizyty Dudy w Waszyngtonie jest kwestia obronności Polski czy temat najbliższych wyborów?
Andrzej Duda na chwilę przed I turą wyborów (26 lub 27 czerwca) poleci do Waszyngtonu aby spotkać się amerykańskim prezydentem.....
Gdzie się podziało 50 mld złotych z budżetu MON, za panowania Macierewicza, i Błaszczaka!?
Niech jedzie, znowu będzie ubaw w tych smutnych czasach. Może tym razem Trump pozwoli mu usiąść na dywanie koło biurka.
Więcej na podstronie Aktualności


17 06 2020 Jacek Kurski, jak bumerang, zawsze wraca…
Wszystkie chwyty dozwolone, byle tylko postawić na swoim. Polskie media publiczne bez prezesa Jacka Kurskiego to zdecydowanie nie to, więc Rada Nadzorcza TVP idzie na tzw. przeczekanie, wybierając po raz drugi Macieja Łopińskiego na pełniącego czasowo obowiązki prezesa.  Zgodnie ze statutem, oddelegowany czasowo na stanowisko prezesa spółki, może tylko przez trzy miesiące pełnić tę funkcję i tu rada nadzorcza zastosowała cwany manewr. Łopiński do 10 czerwca był p.o. prezesa, potem wrócił na kilka dni do rady nadzorczej i teraz został wybrany ponownie. Tym sposobem do 16 września TVP ma prezesa i spokojnie może poczekać na wyniki wyborów prezydenckich, by potem ewentualnie przywrócić na to stanowisko Jacka Kurskiego.
Wirtualne media nie ukrywają, że takie są plany i  „Po 28 czerwca (lub po II turze) głównym dowodzącym znowu ma być Jacek Kurski (obecnie jako członek zarządu nadzoruje TVP Sport i Telewizyjną Agencję Informacyjną, czyli m.in. „Wiadomości”). Na razie kieruje telewizją nieformalnie, by nie wywoływać kolejnej, politycznej burzy spowodowanej jego ewentualnym powrotem”.
Jak widać, Jacek Kurski może spać spokojnie. Nikt mu tej dobrej fuchy nie odbierze, bo przecież trudno o tak lojalnego i oddanego partii, człowieka. Jak widać jest on wręcz na wagę złota. Ciekawy jestem, co na to Andrzej Duda?
Tamara Olszewska. Źródło: gazeta.pl

17 06 2020 Małżonka Adriana Klarenbacha z TVP została dyrektorem w państwowym koncernie. „Moja żona jest sobą poza domem”. Lucyna Klein- Klarenbach, żona znanego dziennikarza TVP Info, została dyrektorem biura zarządu PKP. Informacja ta została potwierdzona przez rzecznika firmy. Małżonka prawicowego celebryty jest związana z rządzącym PiS.  W ostatnich wyborach samorządowych startowała do rady dzielnicy Wawer (stolica). Partia dała jej wówczas trzecie miejsce na liście, lecz zdobyła zaledwie 131 głosów. Po wyborczej porażce dostała pracę w XCity Investment, która należy do PKP.
Do kariery Klein-Klarenbach odniósł się już na Twitterze jej współmałżonek: „Moja żona jest sobą poza domem. Pracuje sama na siebie i swoje nazwisko” – napisał znany z propisowskich poglądów redaktor TVP Info. - Prawie się udał panu ten żarcik, Klarenbach. Pańska żona pracuje na siebie i swoje nazwisko i zupełnym przypadkiem trafiła na dyrektorską posadkę w PKP, a wcześniej startowała z listy PiS do rady dzielnicy Wawer (zakończyła z katastrofalnym wynikiem). Fakty i mity, psze pana. Wypowiedź dziennikarza nie przyniosła mu zrozumienia użytkowników Twittera. Internauci „zjedli” Klarenbacha i przedstawione przez niego argumenty. „Moglibyśmy w to uwierzyć, gdyby nie chodziło o państwową spółkę. Ale chodzi o PKP” – napisał użytkownik działający pod nickiem „Centralne Obchody”.
Źródło: dziennik.pl
Z forum: - Koryto, koryto, koryto. Jedyne, co pisowscy aktywiści mają w oczach, Dorwać się i nachapać. Gierkowscy notable patrzą z podziwem.
- Dojna zmiana w rozkwicie, czy w panice próbuje jeszcze nachapać się dopóki się da?

17 06 2020 Mowy końcowe w procesie w sprawie wypadku byłej premier. „Prokurator pytał, czy kierowca seicento przeprosił Szydło”.
Sąd w Oświęcimiu stał się wczoraj miejscem wygłoszenia mów końcowych w procesie Sebastiana Kościelnika. Mężczyzna oskarżony jest o spowodowanie wypadku, w którym ucierpiała ówczesna premier Beata Szydło ze Zjednoczonej Prawicy. Podczas posiedzenia sądu głos zabrał m.in. prowadzący sprawę oskarżyciel. Prokurator Rafał Babiński starał się wykazać, że Sebastian Kościelnik nie znał przepisów ruchu drogowego i wykazał się na drodze brawurą.  „Przedstawiłem w wystąpieniu końcowym argumenty, które przemawiają za możliwością i zasadnością uznania Sebastiana Kościelnika za winnego popełnienia tego czynu. Oczywiście nie przedstawiłem całości materiałów, tylko te, które mogłem omówić jawnie” – powiedział w rozmowie z TVN 24 oskarżyciel.
Prokurator, pod koniec swojej mowy, zapytał też Kościelnika o to, czy podziękował kierowcy rządowej limuzyny za to, że poprzez manewrowanie, uratował mu życie. Chwilę potem padła jeszcze bardziej bulwersująca opinia – oskarżyciel zasugerował, że młody mężczyzna powinien przeprosić Beatę Szydło i jej kierowcę.
„Słowa prokuratora były mocno nie na miejscu. (…). Było to po prostu bezczelne z jego strony” – nie pozostawił złudzeń Kościelnik. Mowę końcową wygłosił też obrońca, Władysław Pociej, który uważa, że kierowca powinien zostać uniewinniony: „W moim przekonaniu, jeśli pozbawić pojazdy rządowe statusu uprzywilejowania, jeżeli na dodatek wykazać, że kierowcy tych pojazdów złamali wszelkie zasady – jazda pod prąd, przekraczanie podwójnej ciągłej linii, wyprzedzanie na skrzyżowaniu, jazda z prędkością, która musi budzić zdumienie – to to są okoliczności, które muszą przesądzać o winie tych ludzi. W moim przekonaniu Sebastian Kościelnik mógłby ponosić odpowiedzialność za to zdarzenie, gdyby mógł widzieć i słyszeć pojazdy uprzywilejowane”. Wyrok w sprawie Kościelnika najprawdopodobniej zapadnie w dniu 9 lipca br. Mężczyzna oskarżony jest o spowodowanie wypadku na początku lutego 2017 r. w Oświęcimiu – doszło wówczas do zderzenia auta Kościelnika z kolumną wiozącą premier Beatę Szydło. Poszkodowana została polityczka i funkcjonariusze BOR. Obrońca Kościelnika uważa, że to BOR-owcy powinni zasiąść na ławie oskarżonych. „Nie chciałbym roztrząsać kwestii czyjejś odpowiedzialności karnej. Wydaje mi się jednak, że materiał zgromadzony w tej sprawie uzasadniałby takie rozwiązanie, żeby ludzie ci mieli postawione określone zarzuty” – twierdzi adwokat.
Źródło: tvn24.pl
- Postępowanie sądowe trwa trzy lata, a sprawa powinna być zakończa w postępowaniu mandatowym!?
- Wow! Jak władza cię nie zabije, to musisz jej podziękować!? Kościelniak powinien również podziękować borowcom, za to ze go nie rozstrzelali!?
Z forum: Ten prokurator oczywiście napina tak poślady, bo mu pewnie Ziobro obiecał, że jak coś ugra w sądzie, będzie awansowany. Różne rzeczy (włącznie z wielkimi świństwami) ludzie są zdolni zrobić dla kariery. Tu modelowy wręcz przykład. A wzorem prokurator Wyszyński z czasów wielkiej czystki w ZSRR.

17 06 2020 „Ulica i zagranica” szansą Rafała Trzaskowskiego na zwycięstwo.
Przez ostatnie lata, wykorzystując słowa Grzegorza Schetyny, PiS i związane z nim media, określały nieco ironicznie PO jako partię, której jedyną strategią jest „ulica i zagranica”. Dzisiaj, gdy do walki o prezydenturę stanął Rafał Trzaskowski może okazać się, że już nie bardzo jest się z czego śmiać, bo ta właśnie „ulica i zagranica” mogą mu przynieść zwycięstwo. Rozmawiający  z dziennikarzami nie ukrywają, że „na wiece Rafała w całej Polsce przychodzą dziesiątki tysięcy ludzi. Wkurzonych ludzi. Hasło: „Mamy dość!” przypadkiem nie jest. Oddaje społeczną emocję wku… na władzę, która tę władzę w końcu zmiecie. To ludzie krzyczą: „mamy dość!”, my nie musimy. Nas ta fala gniewu sama niesie” i na to właśnie liczą politycy PO. Tym bardziej, że nieco odwróciły się polityczne role. W 2015 roku to PiS stało na czele sfrustrowanych i pełnych złości Polaków, ostro krytykujących arogancję i butę ówczesnej władzy, a dzisiaj? Dzisiaj to właśnie partia rządząca jest elitą, „tłustymi kotami upasionymi na państwowych fruktach, oderwanymi od rzeczywistości”. To dzisiaj właśnie Rafał Trzaskowski jest tym, który najdobitniej pokazuje absurdy działań PiS, skupionych bardziej na tym, co nie jest najważniejsze dla przeciętnego Polaka, co nie stanowi najistotniejszego problemu Polski w dobie epidemii. Jak słusznie zauważył Michał Szułdrzyński z „Rzeczpospolitej” „Rafał Trzaskowski (…)proponuje wizję „nowej solidarności”. Chce odłożenia tego, co nazywa pisowską gigantomanią, i przesunięcia funduszy (…) dla najbardziej poszkodowanych kryzysem. Mówiąc, że często od Polaków słyszy hasło ‚mamy dość’, chce stanąć na czele ruchu buntu przeciwko obecnej władzy(…). Stawia właśnie na ten społeczny bunt przeciw podziałom, propagandzie, arogancji władzy itp. To swoisty paradoks, że kandydat partii, która jeszcze pięć lat temu uchodziła za symbol establishmentu, dziś mówi ‚mamy dość’ i chce nowej solidarności”.
Sztab wyborczy Trzaskowskiego liczy na to, że otrzyma on również bardzo duże wsparcie od Polonii. Już na teraz, wiadomo, że mamy rekordową liczbę Polaków, którzy zgłosili chęć udziału w wyborach. To prawie 400 tysięcy ludzi, a 5 lat temu, w II turze walki o prezydenturę wzięło udział 160 tys. naszych rodaków z zagranicy. Czy rzeczywiście można już zacierać ręce i szykować szampana? Trudno powiedzieć, choć ta „ulica i zagranica” według sztabu wyborczego Rafała Trzaskowskiego odegrają ogromną rolę w tych wyborach. Jedno jest pewne. PiS nie odpuści i zrobi wszystko, byle tylko Andrzej Duda pozostał w Pałacu Prezydenckim.
Podejrzewam, że ta partia jest gotowa posunąć się bardzo daleko, byle postawić na swoim, więc… nie popadam jeszcze w euforię, choć bardzo bym chciała. Już niebawem wszyscy przekonamy się, w Polsce z jakim prezydentem przyjdzie nam żyć i oby ten optymizm okazał się jednak w pełni zasadny. Tamara Olszewska. Źródło: wp.pl
Z forum: Mam dokładnie takie same obserwacje ze zbierania podpisów pod kandydaturą Rafała. Coś się w ludziach przełamało. To już nie jest głosowanie „przeciw”, to głosowanie „za”. Gniew, złość, chęć zmiany. Zbieranie podpisów tak mnie podbudowało, że sam jestem zaskoczony. Na moim balkonie wisi baner Trzaskowskiego widoczny na połowie osiedla. Sąsiedzi gratulują.
16 06 2020 „Ty kapusiu pierd***, idź stąd”. Aktywista PiS w wulgarnych słowach zaatakował dziennikarza w Tarnowie.
Beata Szydło (PiS) pojawiła się na wiecu poparcia dla prezydenta Dudy w Tarnowie. Na wydarzeniu pojawił się ceniony fotoreporter Tadeusz Koniarz – jego praca została przerwana przez działacza PiS Janusza Gładysza. „Ty kapusiu pierd***, idź stąd” – powiedział do Koniarza. Polityk zasłonił następnie fotoreporterowi obiektyw i utrudniał mu robienie zdjęć.
Koniarz od 30 lat pracuje w fachu i współpracuje obecnie z agencją „REPORTER”. Mężczyzna udziela się też w Klubie Fotografii Prasowej SDP w Warszawie. Agresywny działacz partii rządzącej początkowo wypierał się swojego zachowania. Następnie zmienił taktykę, stwierdzając, że zna reportera, lecz nie rozpoznał go. Dlatego też, jak wynika z jego pokrętnego wyjaśnień, obraził go nieświadomie…„Widziałem tylko człowieka stojącego z młodymi ludźmi, którzy chcą wyrażać inne poglądy, protestować, robić zamieszanie. Rozmawiał z nimi w taki sposób, że odniosłem wrażenie, że chce ich ustawić do lepszego zdjęcia na tle Beaty Szydło. Trochę wtedy straciłem nerwy i zasłoniłem mu kamerę, ale on nie ustępował i we mnie zawrzało… Byłem przekonany, że przyszedł jakiś człowiek, żeby się wkręcić i stąd moja wybuchowa reakcja” – wyznał w rozmowie z lokalnym tygodnikiem. PiS-owiec stwierdził też, że przeprosił dziennikarza za haniebne słowa.
Zachowanie Gładysza nie jest jedynym przykładem wyzwolenia agresji u PiS-owców. W ostatnich dniach ultraprawicowy fanatyk zaatakował i dusił kobietę w Wieluniu, inny troglodyta pobił mężczyznę protestującego na wiecu Dudy w Rykach. Źródło: wyborcza.pl
No i puszczają nerwy!? Blisko trzy dekady cynicznego i celowego szczucia nas na siebie nawzajem doprowadziły Polskę do stanu zimnej wojny domowej. Dziś byle iskra wystarczy, by stan ten przekształcił się w wojnę gorącą. Dziś w Polsce mamy podobną sytuację jak w grudniu 1981 roku, jeszcze bez rozlewu krwi ale wkrótce może do tego dojść, bowiem Demon Wojny opanował Kaczyńskiego i Macierewicza. Nie udało im się w 1981 roku doprowadzić do wybuchu wojny domowej bo wuj Kaczyńskiego gen. Jaruzelski nie dał się omamić. Czekali cierpliwie długie lata i dziś są bardzo blisko by zrealizować swe marzenia.
Z forum: Gładysz…..jakie piękne nazwisko ,takie kojarzące się z ogładą . A tak na poważnie ,znaczy mogę kogoś obrazić i potem tłumaczyć że tej osoby nie znałem lub nie rozpoznałem? JPRDL czy tych ludzi już całkiem pokręciło?

16 06 2020 Kaczyński ma tajny plan. Stan wyjątkowy na chwilę przed wyborami?
Od chwili kiedy wśród grona ubiegających się o fotel prezydenta pojawił się Rafał Trzaskowski dobry nastrój Jarosława Kaczyńskiego ulotnił się jak kamfora. Prezes PiS-u był pewny zwycięstwa swego pupila Andrzeja Dudy kiedy kandydatką KO była Małgorzata Kidawa-Błońska. Co więcej, sądził, że wybory prezydenckie rozstrzygną się po I turze – czytamy na se.pl. „Teraz, kiedy pojawił się Trzaskowski, boimy się, że przegramy. Nie wykluczam, że w ostatnim momencie zostanie wprowadzony stan wyjątkowy, żeby odłożyć wybory”– za swoim informatorem donosi Super Express. Wśród bezpośrednich powodów kiepskiej kampanii urzędującego prezydenta jeden z polityków Prawa i Sprawiedliwości wymienia: „Chaos, zmieniane co rusz polityczne strategie, brak skutecznej współpracy między partyjną centralą, sztabem, a Pałacem Prezydenckim”.
Do świadomości bezpośredniego zaplecza partyjnego Andrzeja Dudy docierają fakty w postaci wyników badań sondażowych mówiących o tym, że ich kandydat może przegrać wybory w II turze. Tu właśnie ze swoim tajnym, awaryjnym planem odłożenia wyborów pojawia się Jarosław Kaczyński.
Gdyby, aktualnie zła, sytuacja epidemiologiczna na Śląsku jeszcze się pogorszyła wprowadzenie stanu wyjątkowego, zdaniem polityka PiS, znalazłoby swoje uzasadnienie. 
Czy z powyższych ewentualności zdają sobie sprawę politycy opozycji? Odpowiedzi udzielił, mówiąc o politykach partii rządzącej, lider PO Borys Budka: „Po tych ludziach spodziewam się wszystkiego. W PiS widać coraz większy strach przed porażką Dudy, a raz zdobytej władzy nie będą chcieli oddać. Ale Rafał Trzaskowski wygra wybory w lipcu, w sierpniu, czy we wrześniu. Jesteśmy przygotowani na każdy wariant”. Kiedy piszemy, że czas do wyborów będzie niezwykle ciekawy to takie informacje jak ta powyżej bezwzględnie potwierdzają nasze słowa. Tak więc czekamy i obserwujemy. Źródło:se.pl
Kiedy wreszcie do wyborców dotrze to, że Trzaskowski jest ulepiony z tej samej gliny co Morawiecki!? No bo jak to możliwe, że tak nagle niewiarygodny Trzaskowski, który niczego dobrego nie zrobił dla Polski, stał się nagle kandydatem KO na urząd Prezydenta RP?
Z forum: - Jestem od Wielkanocy przekonany, że nasza wersja pandemii jest mocno sterowana, utrzymywana na wysokim poziomie aby w razie czego ją nagle przygasić i ogłosić sukces lub właśnie rozwinąć do celów wyborczych. Może tak być ze duże miasta będę głosować korespondencyjnie...
- Głupi pomysł bo im później tym mniejsze szanse na reelekcje.TVP od rana do nocy promuje Trzaskowskiego a PAD zalicza wpadki gadając co ślina na język przyniesie.
- Wtedy, kiedy trzeba było nie wprowadzali stanu wyjątkowego bo im się wybory w maju marzyły. Teraz jak się paali koło tyłka to i owszem. Oni pokojowo władzy nie oddadzą. Patologiczni kłamcy i przestępcy nie odejdą od koryta. Oni wszyscy przyspieszyli żarcie. - Cóż, przewiduję taki rozwój wypadków od dawna. A skoro już pojawiają się nieoficjalne przecieki od pisowskich polityków to te plany muszą być bardzo zaawansowane…Tyle, że opozycja mówiła o wprowadzeniu stanu klęski żywiołowej, a Kaczyński myśli o stanie wyjątkowym. I jeśli wprowadzi to będzie to stan w najostrzejszym wydaniu, jaki będzie możliwy, bowiem stan wyjątkowy jest wymierzony we wrogów wewnętrznych, a tym jest dla Kaczyńskiego opozycja demokratyczna. Nie bez powodu Macierewicz utworzył Obronę Terytorialną, która ma lepsze uzbrojenie od zawodowego wojska i zapisaną w statucie obronę demokratycznych władz przed demonstrantami. Nie bez powodu rząd uzbroił w ostatnich miesiącach policję o armatki wodne, wozy do przewożenia aresztantów, ostrą amunicję i inne takie. Wydali miliardy i to w czasie pandemii.
15 06 2020 „Solidarność” pocztowców skarży się na Sasina Piotrowi Dudzie. 
Za jego pośrednictwem skarga ma trafić do Andrzeja Dudy.
Czasu na ratowanie spółki jest naprawdę niewiele. W maju TVN 24 informował, że organizacja pseudowyborów kosztowała pocztę 68,8 mln zł. Olbrzymie straty poniesione przez firmę najpewniej odbiją się na samych pracownikach......
Więcej na podstronie Aktualności

15 96 2020 Nie będzie oświadczenia majątkowego żony Morawieckiego? „To nie jest tak, że mąż może nakazać coś żonie”!?
Szef Kancelarii Premiera odwołuje się do iście feministycznych idei, by tylko wybronić żonę Mateusza Morawieckiego przed złożeniem oświadczenia majątkowego. Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, został dziś zapytany o to, kiedy żona premiera Mateusza Morawieckiego złoży swoje oświadczenie majątkowe. „W związku małżeńskim mąż to mąż i ma swoje życie i zobowiązania, a kobieta to kobieta i również ma swoje zobowiązania. To nie jest tak, że mąż może nakazać coś żonie, a żona mężowi” – odpowiedział polityk. Niezwykle postępowa – jak na polityka ultrakatolickiego PiS – wypowiedź została zwieńczona stwierdzeniem, że najpewniej ujawnienie oświadczenia majątkowego nastąpi dopiero po wejściu w życie specjalnego ustawodawstwa.
W tym miejscu należy przypomnieć czytelnikom, że ustawa dotycząca jawności majątków rodzin polityków została przyjęta przez Sejm w październiku ub.r. – została wówczas skierowana przez prezydenta Dudę do Trybunału Konstytucyjnego. Od tego czasu TK zajmuje się zgodnością nowych przepisów z ustawą zasadniczą. W ostatnim czasie politycy opozycji zaapelowali do prezydenta, by wycofał je z TK. Czy rzeczywiście wypowiedź ministra wynika z „lewackich” idei równouprawnienia…? A może jednak jest kolejnym przykładem PiS-owskiego krętactwa, które na celu ma niedopuszczenie do ujawnienia majątku rodzin partyjnych notabli?
„Żona Morawieckiego właśnie przepisuje majątek na rodzeństwo, więc jeszcze chwilę poczekamy na oświadczenie” – zasugerował żartobliwie jeden z użytkowników portalu Gazeta.pl.
Źródło: gazeta.pl
Fiskus domaga się od zwykłego obywatela podatku od prezentów komunijnych, nowożeńców, ba od kwiatów na trumnie, a w przypadku żony premiera, ministra jest bezsilny!? Jestem ciekaw jaki podatek został odprowadzony przy przepisywaniu majątku na żony Morawieckiego, Szumowskiego etc...Pewnie na mocy specjalnych przepisów zostali, że wszelkich opłat zwolnieni!?

15 06 2020 Polska Fundacja Narodowa mistrzem w marnotrawieniu naszych pieniędzy.
Wreszcie do Polskiej Fundacji Narodowej dotarło, że jej współpraca z amerykańską agencją PR White House Writers Group, nie ma sensu. Ciekawe to, bo jeszcze nie tak dawno PFN szedł w zaparte i upierał się, iż WHWG zasługuje na każdego dolara, bo tak ciężko pracuje nad poprawą wizerunku Polski w USA. Mało tego, dziennikarzom Onetu, którzy pokazali „skuteczność” tej współpracy, Gliński zarzucił sianie propagandy, mówiąc, że „Jeżeli medium, które ma interes w tym, żeby podważać sensowność działań polskiego państwa w interesie polskiego państwa, to trudno mi to komentować. Cywilizowane demokracje na świecie inwestują miliardy, a nie miliony dolarów w promocję swojego kraju i pozycji międzynarodowej. Życzę powodzenia panom dziennikarzom, choć nie wiem, czy oni są jeszcze dziennikarzami”.
A jednak umowę rozwiązano po cichu, zaraz po publikacji w Onecie i pozostał tylko żal, że wyrzucono w błoto ponad 27 mln zł. Za takie właśnie pieniądze amerykańska agencja miała poprawić wizerunek Polski na świecie. I jak jej się to udało? Po ogłoszeniu we wrześniu 2019 roku  informacji o współpracy obu tych organizacji „anglojęzyczne konto na Twitterze @Polish_Fndtn obserwowało mniej niż sześć tys. osób, HeartOfPoland na Instagramie – 51 użytkowników, a kanał na YouTube subskrybowało zaledwie 13 osób”. WHWG się nie przemęczała i na Instagramie zamieszczała darmowe zdjęcia, przy okazji popełniając też błędy, jak np. pomylenie Warszawy z Pragą. Skasowała też ostro, bo aż 9 tys. dolarów za organizację konferencji, na którą poleciał Macierewicz z Janningerem. Konferencji, która trwała raptem 90 minut.
Umowa WHWG z PFN wygasła 28 kwietnia, ale na otarcie łez agencja amerykańska dostała jeszcze 28 tys. dol. za maile w sprawie konferencji poświęconej Janowi Pawłowi II i Ronaldowi Reaganowi. Trzeba przyznać, PFN miała gest…
Tamara Olszewska. Źródło: gazeta.pl/onet.pl
Trzeba było medialnej burzy, by PFN zakończyła współpracę z agencja PR White House Writers Group. Firmą, która miała 2 sukcesy na koncie: 27 mln zł z kieszeni polskiego podatnika oraz zakup biletów dla pupilka A. Macierewicza- E. Jenningera. Gdzie jest prokurator!!!????

15 06 2020 Kolejny już raz Kościół zapomina, że nie powinien mieszać się do polityki.
Niedzielna msza w kaplicy w Węgliskach, która należy do parafii pw. Nawiedzenia NMP w Medyni Głogowskiej wzbudziła wśród wiernych spore poruszenie i wręcz niesmak. Prowadzący ją ksiądz uznał, że to idealny czas oraz miejsce na przeprowadzenie agitacji wyborczej i podczas modlitwy powszechnej padły słowa „Boże, spraw, aby wszyscy zagłosowali na prezydenta Andrzeja Dudę”.
Obecny na tej mszy poseł PiS, Kazimierz Gołojuch, poproszony o komentarz, stwierdził, że „polityki w Kościele nie ma”, a księdza tłumaczył, że jest „schorowany”. Eh, pan Gołojuch może sobie mówić, co chce, ale jak widać, wyborcy PiS-u chwilami już nie rozróżniają, co należy się księdzu, a co politykowi partii rządzącej i traktują ich tak samo, czego przekładem filmik na Twitterze który wyraźnie pokazuje, że polityczna działalność Kościoła zbiera już swoje owoce w polskiej przestrzeni publicznej.
Internauci ostro komentują to wydarzenie. Nie ukrywają, że może i  „..polityki w kościele nie ma , za to są politycy i szemrane biznesy z sukienkowymi ….” oraz „podobnie się już modlą w armii, policji, sądach, kościołach i zarządach spółek państwowych” i „nie ma co tego księdza tłumaczyć; wyraził życzenie całej polskiej hierarchii katolickiej. Na szczęście życzenia nie zawsze się spełniają”.
No i cóż tu można dodać? Chyba tylko to, że kolejny już raz Kościół łamie Artykuł 1 Konkordatu, który wyraźnie mówi, że „Rzeczpospolita Polska i Stolica Apostolska potwierdzają, że Państwo i Kościół Katolicki są – każde w swej dziedzinie – niezależne i autonomiczne oraz zobowiązują się do pełnego poszanowania tej zasady we wzajemnych stosunkach i we współdziałaniu dla rozwoju człowieka i dobra wspólnego”
Tamara Olszewska. Źródło: gazeta.pl
Z forum: - Polityczna agitacja na mszy. „Boże, spraw, aby wszyscy zagłosowali na prezydenta Andrzeja Dudę”. Oto dlaczego kościół traci wiernych – wywołało to poruszenie i niesmak wśród zebranych. Polityka nie może być uprawiana w kościele. Kiedy księża to zrozumieją?
- Apropos filmiku z twittera: księża tęsknią do tego, żeby każdy człowiek klękał przed nimi i całował ich po rękach, gdy tylko przechodzą ulicą. Sami hierarchowie coraz częściej mówią o tym w kazaniach i różnych wywiadach, że „absolutnie konieczny jest powrót do korzeni wiary i do okazywania szacunku księżom, bo każdy ksiądz to wcielenie Boga na ziemi”. 
14 06 2020 Skandaliczne słowa członka sztabu Andrzeja Dudy o środowiskach homoseksualnych: „Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym”.
Skandaliczne słowa padły w programie publicystycznym „Studio Polska” w TVP Info. „Brońmy rodziny przed tego rodzaju zepsuciem, deprawacją, absolutnie niemoralnym postępowaniem. Brońmy nas przed ideologią LGBT i skończmy słuchać tych idiotyzmów....
A co tak wszyscy nagle zapałali miłością do LGBT!? To co nie mam już prawa mówić, że nie lubię ich, że odstają, że to dewiaci!? Znaczy się „to to” można tylko kochać!?....
Więcej na podstronie Aktualności

14 06 2020 Donald Tusk kolejny raz ośmieszył prezydenta Andrzeja Dudę na Twitterze.
„Prezydent Rzeczpospolitej powinien dbać o jej reputację. Andrzej Duda robi wszystko, aby ją zrujnować. Jego kampania to wstyd na cały świat” – napisał Tusk.
A ja powiem tak – wstyd to jest kłamać prosto w oczy, ludziom mówić, że wiek emerytalny nie zostanie podwyższony tylko po to, żeby wygrać w wyborach, a potem po wyborach od razu go ludziom podwyższyć, to jest wstyd, to jest wstyd i smród,(...)- grzmiał podminowany prezydent.
Więcej na podstronie Aktualności

14 06 2020 „Handlarz bronią od respiratorów Szumowskiego już wcześniej oszukał inną państwową spółkę”.
Serwis OKO.Press poinformował, że właściciel przedsiębiorstwa „E&K” oszukał już państwo w 2011 r. – teraz resort zdrowia ponownie zaufał mu i powierzył dostarczenie respiratorów....
Firma Andrzeja I. przekazała Zakładom Chemicznym zaledwie 20% zamówienia. Reszta wpłaconych pieniędzy po prostu się rozpłynęła – rząd bezskutecznie próbował odzyskać je w 2017 r.....
W żadne "nie wiedzieliśmy" nie wierzę. Po tylu przekrętach Szumowskiego, Jego resortu i Pisu jeśli Ktoś wierzy w wypadek przy pracy, to jest albo ślepy i głuchy, albo głupi. Kolejne 130 mln zł poszło w prywatne kieszenie PiSu.......
Więcej na podstronie Aktualności

14 06 2020 W Piszu doszło do szarpaniny, ktoś podarł mężczyźnie plakat, a potem rzucił w niego jajkiem. 
Premier nie zareagował poszedł w innym kierunku. Mateusz Morawiecki (PiS) pojawił się w Piszu, by wspierać kampanię prezydenta. Podczas jego wizyty w mieście doszło do upokorzenia i naruszenia nietykalności zwolennika Rafała Trzaskowskiego.
Morawiecki pojawił się w centrum mazurskiego miasta, gdzie rozdawał ulotki PiS. Szef prawicowego rządu rozmawiał też z napotykanymi ludźmi i agitował ich. W pewnym momencie doszło do konfrontacji premiera ze zwolennikiem kandydata KO. Mężczyzna krzyczał do Morawieckiego „Panie Morawiecki, co z miską ryżu!?”. Opozycjonista został poszarpany przez prawicowych fanatyków, którzy wyrwali mu plakat i podarli go – resztki papieru wylądowały następnie na jego ciele. Szef rządu Zjednoczonej Prawicy zignorował incydent i po prostu poszedł dalej. Zwolennik KO dalej był w tym czasie upokarzany przez PiS-owców – jeden z nich rzucił w mężczyznę jajkiem. W ostatnich tygodniach widoczna jest radykalizacja obozu narodowo-katolickiego. Podobny incydent miejsce miał w Wieluniu (woj. łódzkie). Prawicowiec zaatakował tam kobietę, która uczestniczyła w pikiecie przeciwko wizycie Dudy w mieście. Agresywny napastnik zaczął brutalnie szarpać i dusić przeciwniczkę rządu.
Źródło: onet.pl
Z forum: - Przecież wszyscy myślący inaczej to nie ludzie, tylko ideologia. To są właśnie skutki pieprzenia takich głupot. Trzeba się szykować na więcej takich ekscesów.
- Pisowscy ministrowie rozjechali się po kraju z ulotkami popierającymi Dudę, na rynku Jeżyckiem w Poznaniu była Emilewicz. Na rynku siedziała kobieta prosząca o datki, miała napisane na kartce A4 na co zbiera. Emilewicz tak dbająca o ludzi przechodziła obok niej, nawet się nie zatrzymywała, nie pogadała, o tym żeby kobietę wesprzeć jakimś grosze nie wspomnę. Szybko z tego rynku się ulotniła, bo zadawano jej ta mnóstwo niewygodnych pytań

14 06 2020 Nowy Dekalog.
Wystąpienie księdza Antoniego Długosza, który w dzień Bożego Ciała podczas apelu jasnogórskiego zachwalał nowych partyjnych ewangelistów, zachęciło mnie do twórczej kontynuacji tego cudownie serwilistycznego pomysłu. Ksiądz obwieścił bowiem, że mamy wśród nas św. Mateusza (Morawieckiego) oraz św. Łukasza (Szumowskiego), którzy kontynuują misję Jezusa Chrystusa. Jeśli według sług Kościoła Jezus upadł tak nisko, że można go wykorzystywać dla promocji rządzącej partii i lukrowania partyjnych nieudaczników, to nic nie stoi na przeszkodzie, by stworzyć Nowy Dekalog. Nikt się temu nie sprzeciwi, bo duchowni Biblii nie czytają, seminaria wiedzą religijną gardzą, wiarą chyba też, więc Nowy Dekalog – zwłaszcza przed wyborami – może się przyjąć.
Oto propozycje:
1. Jam jest Pan, Prezes, który cię wywiódł z komunizmu.
2. Nie będziesz miał innych Prezesów przede mną
3. Nie uczynisz sobie obrazu ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie, czyli nie będziesz oglądał nic poza TVP info.
4. Nie będziesz brał imienia Pana Prezesa twego nadaremno, czyli nie będziesz Go wiązał z żadną korupcją, szwindlem czy mafijną działalnością jego ludzi'
5. Pamiętaj byś telewizję partyjną zawsze oglądał
6. Czcij ojca twego i matkę twoją o ile są zwolennikami PiSu
7. Nie będziesz zabijał, ale tylko swoich: życie uchodźców, LGBT, gejów, feministek, członków opozycji i wszystkich drugiego sortu jest mało warte („LGBT to nie ludzie to ideologia” – twierdzi sługa pański poseł Żarek).
8. Nie będziesz cudzołożył, ale jeśli jesteś katolikiem z dobrą partyjną pozycją to mnóż się do woli. Hierarchowie wybaczą.
9. Nie będziesz kradzieży czynił, chyba, że w słusznej partyjnej sprawie; św. Łukasz (Szumowski) pokaże ci jak to robić.
10. Nie będziesz pragnął żony bliźniego swego, chyba że jesteś posłem PiS lub naczelnym „Do rzeczy”.
Jeśli ktoś chce mi zarzucić obrazę uczuć religijnych, to zalecam obejrzenie wideo z wystąpieniem księdza, który czcząc cielca, czyli świecką władzę PiS, zachowuje się jak heretyk, poganin lub kretyn i jakoś nikt mu sprawy nie wytacza. Nie jestem katoliczką, ale żal mi upadku tej wielkiej religii spowodowanego serwilizmem i głupotą jego sług. Magdalena Środa. Źródło koduj24.pl
Prędzej czy później to gniazdo zła runie .Oni doskonale o tym wiedzą , strach miesza im rozum w tych i tak ograniczonych łepetynach .Uwidaczniają ignorancje do życia ,ludzi i przez siębie stworzonej religii. To przypadkowa zbieranina dewiantów łasych na kasę ,bezwartościowych pasożytów żerujących na ciemnej masie.

14 06 2020 Znany dziennikarz publikuje list do prezydenta Dudy. Prezydent bardzo solidnie zrealizował przepis na rozpad narodu.
Mariusz Szczygieł, jeden z najwybitniejszych współczesnych polskich dziennikarzy napisał list do Andrzeja Dudy. Odnosi się w nim do haniebnych wypowiedzi prezydenta i członków PiS o osobach homoseksualnych. Znany reportażysta zacytował słowa afroamerykańskiego pisarza Jamesa Baldwina, które padły w filmie dokumentalnym „Nie jestem twoim murzynem” w reż. Raoula Pecka.
„To jeden z tych dni, kiedy człowiek zastanawia się, jaka jest jego rola i przyszłość w tym kraju. Na ile można pogodzić się z obecną sytuacją i jak oznajmić szerokiej, aroganckiej, bezmyślnej i okrutnej białej większości, że istniejemy. Jestem przerażony apatią, śmiercią serca, która ma miejsce w moim kraju” – mówi w dokumencie Baldwin, a Mariusz Szczygieł zaleca urzędującemu prezydentowi zamianę słowa „białej” na „heteroseksualnej”. W opublikowanym liście reportażysta ubolewa nad brakiem czasu na rozwój polityka, który jest równoznaczny z brakiem czasu na książki, filmy itd. Mariusz Szczygieł obiecał prezydentowi Dudzie, że do końca życia będzie przekazywał młodszym pokoleniom pamięć o prezydencie, który realizował przepis na rozpad narodu. „Prezydent Duda bardzo solidnie i z oddaniem zrealizował przepis, jaki otrzymał na początku swojej kadencji. Był to przepis na rozpad narodu. Człowieka, który dał Panu ten przepis, będę wspominał jeszcze gorzej” – zakończył swój list dziennikarz.
Źródło: wyborcza.pl

14 06 2020 Dobra zmiana. Polscy europosłowie bogacą się w błyskawicznym tempie! Co kupili za kasę UE?
Europosłowie złożyli kolejne oświadczenie majątkowe – wielu z nich bardzo się dorobiło. Nic dziwnego, bo każdy z nich dostaje przynajmniej 8 757 euro miesięcznie. Przez pięć lat kadencji zarobek ten pozwala zaoszczędzić prawie 1,8 mln zł! Każdy z europosłów dostaje też dodatkowe gratyfikacje pieniężne za dzień pracy w Brukseli lub Strasburgu, kilka tys. euro na utrzymanie swojego biura poselskiego, zwroty kosztów za podróże służbowe, oraz po ukończeniu 63 r.ż., emeryturę UE.
I tak np. Joachim Brudziński, który nie miał wcześniej oszczędności w obcej walucie, uzbierał 60 tys. euro. Jego towarzysze zaoszczędzili podobne lub mniejsze sumy: Anna Zalewska 60 tys., Krzysztof Jurgiel 40 tys., a Beata Mazurek 57 tys.
Inni politycy Zjednoczonej Prawicy również odłożyli duże pieniądze, lecz przy tym zainwestowali w auta: Beata Szydło kupiła audi A6 (45 tys. zł) i audi Q3 (130 tys.), a Elżbieta Rafalska Volkswagena Tijuanę (130 tys.).
Bogaty jest też europoseł Ryszard Czarnecki, który ma 718 tys. zł i 10 tys. euro. Majętniejsi są jednak Karol Karski (1,8 mln zł i 5,8 mln w obcych walutach) i 35-letni Patryk Jaki (warty ponad 1 mln zł dom i luksusowe Volvo S90).
Europosłowie opozycji nie odstają bogactwem od prawicowych konkurentów. Radosław Sikorski ma ponad 1 mln zł i nieruchomości o wartości ponad 8 mln zł, Danuta Hubner 1 mln euro, Jerzy Buzek 345 tys. euro, natomiast Róża Thun 223 tys. euro. Źródło: wp.pl
Dlaczego muszą aż tak dużo zarabiać!? Aha, milczenie jest złotem! A czy panie potrafią kierować tymi cudeńkami które sobie sprawiły!?
Z forum: Euro(p)osłowie pisu zostali odesłani na polityczną emeryturę. A raczej do poczekalni przed odsiadką. Będzie co konfiskować. 
12 06 2020 Od Karty Rodziny Bronisława Komorowskiego po ideową Kartę Dudy.
Czekam na kolejne Karty, które pod pozorem miłości do polskiej rodziny, wyznaczą nam jak żyć, by zasłużyć na miano prawdziwego Polaka.
To może słów kilka o historii Kart Rodziny w Rzeczpospolitej Polskiej. Zaczęło się od tej, opracowanej przez Bronisława Komorowskiego w 2013 roku. Była ona bardzo konkretna i zakładała m. in. preferencji przy przyjęciach dla kolejnych dzieci z rodziny, zniżki w opłatach.......
No i teraz Duda wyskoczył nam ze swoją Kartą Rodziny, której nie znajdziecie na oficjalnej stronie Kancelarii Prezydenta i konia z rzędem temu, kto poznałby jej dokładny zapis...
….Duda pokazuje, że traktuje nas, naród, jak idiotów, którzy nie potrafią wychować własnych dzieci, nie wiedzą, co dla nich dobre, jak przygotować ich do tego, by w dorosłym życiu kierowali się prawem każdego do własnych poglądów, poszanowaniem prawa do odmienności, która powinna być traktowana jak normalność, zrozumieniem i empatią społeczną, systemem wartości,...
Więcej na podstronie Polityka
13 06 2020 Kaczyński: „Musimy doprowadzić do takiego stanu Polski, aby te zmiany były nie do cofnięcia”.
Jarosław Kaczyński mówi wprost, że warunkiem pozostania PiSu przy władzy jest zwycięstwo Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich.
Kaczyński zdaje sobie sprawę, że jeżeli on i jego kolesie nie będą rządzić, to będą siedzieć, a weto prezydenckie Trzaskowskiego oznacza paraliż dalszej destrukcji praworządności w Polsce. Dla nich to jest gra o wszystko.
Więcej na podstronie Aktualności

13 06 2020 Homoseksualiści jak Żydzi.
Przywódcy PiS rozniecają w społeczeństwie nienawiść według najlepszych faszystowskich wzorców.
Rozkręcają wojenkę o LGBT, żeby zmobilizować do głosowania na PiS.
Dlaczego mniejszość jakim jest LGBT ma narzucać swoje zasady większości!? Jako chorzy powinni siedzieć cicho!?
Więcej na podstronie Aktualności


13 06 2020 Na Jasnej Górze Szumowski i Morawiecki zostali porównani do ewangelistów. 
Terlikowski: „Wierzymy w Boga, a nie w PiS”. Częstochowski biskup senior, Antoni Długosz, zastąpił papieża ogłaszając nie tylko dwóch nowych świętych, ale porównując ich od razu do ewangelistów. Nie są to jednak osoby, które oddały życie za wiarę w kraju okupowanym przez niewiernych Rzymian. I nie zostali natchnieni, by opisać życie swojego nauczyciela, Jezusa Chrystusa – jak inni Ewangeliści.
Mało tego, są to osoby żyjące i reprezentujące władze państwa polskiego. „Ewangelista Mateusz premier Morawiecki pochyla się nad egzystencją naszego narodu, by żyło się lepiej. Z kolei ewangelista Łukasz prof. Szumowski jest przedłużeniem czynów Jezusa, troszcząc się o nasze życie i zdrowie” – cytuje słowa biskupa naTemat. Akurat w Ewangelii św. Mateusza, w przypowieści o ptakach czytamy coś zupełnie przeciwnego, niż prawdy wyznawane przez bankiera, który w oświadczeniu majątkowym przyznał się, że zdołał zgromadzić – jak podaje Business Insider – 5 milionów złotych, domy i mieszkanie. „Popatrzcie na ptaki na niebie: nie sieją, nie żną, nie gromadzą w magazynach, a wasz Ojciec niebieski je żywi …Zabiegajcie najpierw o królestwo (Boże) i o jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane” – głoszą słowa Ewangelii wg św. Mateusza, zupełnie nieprzystające również do drugiej osoby, kanonizowanej żywcem przez odważnego biskupa z Częstochowy, czyli ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, który wsławił się kontrowersyjnymi decyzjami finansowymi.
Słowa, które padły na Jasnej Górze uraziły wielu Polaków, także religijnych. „Wierzymy w Boga, a nie w PiS” – oburzał się na Twitterze Tomasz Terlikowski. Każdy przecież, kto uczył się religii, wie, że do kanonizacji kogokolwiek potrzeba co najmniej dwu z 3 elementów: heroiczności cnót zmarłego, uznanych cudów albo śmierci za wiarę. Tymczasem jedynym cudem ministra zdrowia jest ponowny rozkwit pandemii w Polsce. To nie pierwszy raz, kiedy ksiądz biskup Długosz miesza politykę do liturgii mszy św. Nie pierwszy raz, kiedy robią to inni księża. A jednak znaczenie miejsca, z którego padły znamienne słowa, jest dla wierzących Polaków tak wielkie, że zwłaszcza tam należy uważać na każde słowo płynące z ambony. „Nikt nie może służyć dwom panom – zaczyna się cytowana już przypowieść (Mt 6, 24-34) – nie możecie służyć (w znaczeniu jednocześnie) Bogu i mamonie”.
Źródło: twitter, koduj24.pl
- Ewangeliści nie okradali i nie oszukiwali swoich owieczek. Kościół w Polsce stracił Jezusa, zostały tylko interesy i polityka.
- Kościół całkowicie sfiksował po odejściu Świętego Jana Pawła II. Gdzie oni widzą tych ewangelistów? Powstał jakiś układ między władzą a kościołem. Sprawdzili chociaż, czy ci ewangeliści są ochrzczeni?

13 06 2020 „To nie ludzie, to ideologia LGBT” – mówi Andrzej Duda w Brzegu i przekonuje o swojej tolerancji.
„Jeżeli w szkole przemyca się ideologię, żeby zmienić punkt widzenia dzieci i ustawić ich patrzenie na świat poprzez seksualizację w dziecięcym wieku, co jest sprzeczne z najgłębszą logiką dojrzewania człowieka w sposób spokojny i zrównoważony, to to jest ideologia i nic innego” – powiedział na spotkaniu wyborczym a Brzegu Andrzej Duda, nawiązując tym samym do przedstawionej przez siebie kilka dni temu Karty Rodziny. Urzędujący prezydent w swoim żarliwym przemówieniu stanął w obronie posła Żalka, który został wyproszony ze studia TVN24 za słowa odnoszące się do mniejszości seksualnych. „Jak dzisiaj silny jest ten prąd to pokazuje wczorajsza sytuacja, kiedy z jednej z polskich telewizji wyrzucono posła, który powiedział, że to ideologia” – stwierdził kandydat PiS na prezydenta i nazwał domaganie się szacunku dla homoseksualistów neobolszewizmem naszych czasów. Zagrażająca młodym ludziom ideologia LGBT – według Andrzeja Dudy – oparta jest na głębokiej nietolerancji, braku szacunku dla drugiego człowieka i eliminacji wszystkich, którzy jej nie chcą ulec. „Niech nikt nie próbuje naszych dzieci sprowadzać na złą drogę, bo na to nie pozwolimy. Uczciwi ludzie nie mogą na to pozwolić. Po to jest Karta Rodziny. Ona się wprost odnosi do konstytucji. Polska nie jest państwem wąskiego grona elit. Polska jest państwem dla każdego. Proszę bardzo, można mieć różne preferencje, ale nie można się z tym narzucać innym” – przekonywał na wiecu wyborczym Duda.To już pewne, że PiS znalazło sobie wroga, z którym będzie walczyć o czystość narodu. Szkoda tylko, że w tej żarliwej trosce o bezpieczeństwo młodych ludzi nie pojawia się dyskusja o pedofilii i krzywdzeniu dzieci przez duchownych.
Źródło: wiadomosci.wp.pl
- Tym z LGBT nie należą się dodatkowe prawa, przywileje, bo nie chcę by na siłę chcieli usiąść przy moim stole!? Oni by chcieli by to ogon kręcił psem!?
- Tylko Droga Krzyżowa, i przymusowe leczenie może uratować tych z LGBT!? Nie przeszkadzali mi ale po tym co wyczyniali pod Pałacem Prezydenckim zmieniłem zdanie na pałować, pałować i jeszcze raz pałować aż do skutku!? Przecież oni są groźniejsi od faszystów!?

13 06 2020 LGBT to nie są ludzie. Siemoniak: „Żalek, słusznie z hukiem wyleciał ze studia telewizyjnego”.
Poseł Żalek (Porozumienie) gościł w piątek w „Faktach po Faktach” w TVN 24. Dziennikarka Katarzyna Kolenda-Zaleska poprosiła go o skomentowanie haniebnych słów Joachima Brudzińskiego (PiS) – arogancki europoseł napisał w social mediach, że „Polska bez LGBT jest najpiękniejsza”. Członek partii Jarosława Gowina postanowił bronić swojego ideologicznego kolegi. „Ja rozumiem, że chodzi o ideologię”– usprawiedliwiał Brudzińskiego.Kolenda-Zaleska nie zgodziła się z nim i przypomniała mu, że europoseł napisał dokładnie „Polska bez LGBT”. Żalek zapytał ją więc o to, czym jest „LGBT”. Cierpliwa redaktor wytłumaczyła mu znaczenie skrótu „LGBT” – chodzi w nim o lesbijski, gejów, biseksualistów, oraz osoby transseksualne.  Żalek odpowiedział, że „to nie są ludzie”, zadając tym samym okropny ból tysiącom homoseksualistów w całym kraju. Kolenda-Zaleska nie zamierzała tego tolerować. „Jak to nie są ludzie? Słucham? Co pan mówi?” – dopytywała oburzona redaktor. „No, to nie są ludzie. To jest ideologia” – szedł w zaparte poseł. „Nie, proszę pana, są jakieś granice, także w tym programie. Ja bardzo panu podziękuję za naszą rozmowę, ponieważ jeśli pan mówi, że osoby LGBT to nie są ludzie…” – odpowiedziała dziennikarka.
„Pani redaktor, pani sugeruje, że jak nie było LGTB, to nie było homoseksualistów? Czy może się pani ocknąć, ja rozumiem, że jest gorąco, ale bym bardzo prosił” – zareagował przedstawiciel obozu narodowo-katolickiego. „Pan mnie obrażał od początku programu, bardzo dziękuję” – odpowiedziała na to Katarzyna-Zalewska, zrywając połączenie z bezczelnym posłem. Internauci zauważyli, że poseł Żalek był pierwszą osobą w historii programu, która została pozbawiona w ten sposób możliwości dalszej wypowiedzi. Żalek już wcześniej był bardzo opryskliwy i nieuprzejmy wobec dziennikarki TVN-u. Podczas tej samej rozmowy zarzucał jej manipulacje i kłamstwa.
Warto wspomnieć przy tym, że Żalek wielokrotnie deklarował się jako katolik. Pobożność nie przeszkadza mu jednak notorycznie obrażać innych ludzi – jeszcze w 2018 r. musiał on przepraszać rodziców niepełnosprawnych za skandaliczne słowa. Prawicowiec, podczas strajku tych osób, stwierdził, że traktują one swoje dzieci jako „żywe tarcze”. Wypowiedź została gremialnie potępiona przez większość mediów.
Żalek przez cały wywiad posługiwał się tajemniczym określeniem „LGTB”. Najprawdopodobniej poseł nie potrafił nawet prawidłowo wymówić wyrazu „LGBT”.
Źródło: gazeta.pl
Rozkręcają wojenkę o LGBT, żeby zmobilizować do głosowania na PiS.
Z forum: - Problemem nie jest LGBT, problemem jest to, że Andrzej Duda nienawidzi ludzi. Dziś LGBT, jutro wszyscy możemy być dla Dudy ideologią, którą wskaże do nienawiści. Bo dla Dudy, każdy mający inne wartości lub poglądy może być ideologią, którą trzeba zwalczać.
- Kaczyński nazywa nas hołotą. Ardanowski nazywa rolników idiotami. Brudziński nazywa nas Popaprańcami. Kuchciński chce odszczurzać. Żalek mówi, że LGTB to nie ludzie. Duda wyzywa sędziów od komuchów. I to my podobno jesteśmy nienormalni. Dość qrwa tego. 
12 06 2020 130 milionów dostał już handlarz bronią za respiratory których nie ma.
...Okazuje się, że resort zrealizował przedpłatę na kwotę 130 mln zł za 1200 urządzeń – dotychczas firma dostarczyła ich zaledwie… 50.
Jak to możliwe że są jeszcze ludzie którzy mają wątpliwości co do określenia PiSu jako zorganizowanej grupy przestępczej o szerokim zasięgu!?.....
Więcej na podstronie Aktualności

12 06 2020 Prawnicy Energi uniemożliwili posłowi kontrole premii dla prezesów.
...Dziennikarze odkryli, że w ub.r. członkowie zarządu Energii zarobili po ok. 740 tys. zł. Spółka wypłaciła im także dodatki za 2017 i 2018 r......
Przedstawiciel Lewicy chciał przejrzeć m.in. kontrakty menadżerskie i regulaminy. Dokumentów jednak nie ujrzał, bo uniemożliwili mu to prawnicy Energi.
Więcej na podstronie Aktualności

12 06 2020 7 dni w tygodniu 18 policjantów w mundurach i bez strzeże domu Kaczyńskiego. Za publiczne pieniądze.
Prezes Kaczyński jest najmocniej ochranianą osobą w Polsce. O jego bezpieczeństwo dbają nie tylko ochroniarze z prywatnej firmy, co w 2019 roku kosztowało ok. 2 mln zł. Domu prezesa pilnie strzeże również policja.
Reporterzy TVN24 przez dwa tygodnie obserwowali działalność policji w pobliżu domu prezesa. Dotarli też do odpowiednich dokumentów i okazało się, że liczba funkcjonariuszy, dbających o bezpieczeństwo Kaczyńskiego jest porównywalna z tą, oddelegowaną pod Pałac Prezydencki, a nawet więcej, bo poza oficjalną czwórką, jest tam też praktycznie przez całą dobę patrol „w cywilu”. Jak wyliczyli, w ochronę domu szefa PiS zaangażowanych jest 18 policjantów na dobę. - Średnia policjanta około 3,5 tys . Lekko licząc, mamy razem około 63 tys . miesięcznie na tego pryka z naszego podatku i kosztem naszego bezpieczeństwa.
Oczywiście, wersja oficjalna zaprzecza wykorzystania policji do ochrony  domu prezesa PiS. Powodem zwiększonej obecności funkcjonariuszy jest częste naruszanie prawa na Żoliborzu. Tak twierdzi Stołeczna Policja. Coś to jednak nie trzyma się kupy, bo w minionych trzech miesiącach odnotowano tutaj raptem 7 incydentów, czyli średnia to niewiele ponad dwie interwencje na miesiąc czyli zdecydowanie mniej niż w innych dzielnicach Warszawy.
Jak zdradził jeden z rozmówców TVN24 „oficjalnie mamy służbę w większym rejonie, ale w praktyce mamy absolutny zakaz oddalania się od willi. Nie możemy jednak stać przy samej posesji, by nie było nas widać z okien prezesa”. Policjanci nie mają wyjścia. Nie mogą wchodzić w dyskusję na ten temat i muszą czuwać nad domem Kaczyńskiego, jeśli nie chcą podpaść. Przyznają, że „formalnie jest to uznane za miejsce zagrożone, choć nic szczególnego się tam nie dzieje. Dostaliśmy dyspozycję, by reagować zawsze, gdy ktoś się zacznie kręcić przy willi. Jeśli nawet nie łamie prawa, a na przykład robi zdjęcia skrzynki na listy prezesa, to mamy go jak najdłużej, dolegliwie legitymować”. No cóż, jesteśmy bogatym narodem i stać nas na finansowanie ochrony szeregowego posła Rzeczpospolitej. Dla „Ojca narodu” wszystko… - Takiego skarbu trzeba dobrze pilnować. Jeszcze ktoś z Białorusi, Kuby lub innej Korei gotów jest nam go ukraść. Tamara Olszewska. Źródło:money.pl
Kaczyńskiego przede wszystkim chronią przed prawdą, by do niego nie dotarła!? Skoro on wymyślił drukowanie gazety dla chorej matki, to aż strach pomyśleć jaki obraz Polski otrzymuje!?

12 06 2020 Nie ma umowy na 130 milionów bo pracownik zabrał ją do domu?
Posłowie Koalicji Obywatelskiej poprosili ministerstwo zdrowia o umowy, które organ ten zawarł z przedsiębiorstwem „E&K” byłego handlarza sprzętem wojskowym – urzędnicy resortu twierdzą, że dokumenty zabrał do domu jeden z pracowników… Dariusz Joński i Michał Szczerba prowadzą kontrolę poselską w resorcie ministra Łukasza Szumowskiego. Politycy poprosili urzędników o przekazanie im treści umowy, zawartej przez ministerstwo z firmą „E&K” byłego handlarza bronią. Przedsiębiorstwo zobowiązało się do dostarczenia resortowi 1200 respiratorów. Dziennikarstwie śledztwo wykazało, że „E&K” nie miało doświadczenia w handlu sprzętem medycznym. Finalnie – jak się okazało – przekazało tylko 50 urządzeń. Ministerstwo, pomimo kiepskiej renomy spółki, przyznało jej wcześniej 130 mln zł. Gigantyczna suma miała stanowić zaliczkę za sprowadzenie do Polski respiratorów.
Zbulwersowani sytuacją posłowie Joński i Szczerba odwiedzili w piątek państwową Agencję Rezerw Materiałowych (ARM), gdzie rzekomo miały trafić respiratory. „W ARM tłumaczyli, że nie oni kupowali te respiratory i nie wiedzą, czy one u nich są. Powiedzieli, żebyśmy przyszli w poniedziałek, bo oni muszą to sprawdzić” – skomentował Joński, który nie zobaczył sprzętu medycznego.
Przedstawiciele opozycji udali się więc do Ministerstwa Zdrowia, gdzie, ponownie, czekała ich niemiła niespodzianka – urzędnicy resortu nie przedstawili im szeregu dokumentów, w tym umowy z E&K, o których przygotowanie wcześniej poprosili. „Dyrektor generalna Anna Goławska powiedziała, że jeden z pracowników wziął tę umowę do domu, a ona nie ma jej skanu” – przyznał zaskoczony Szczerba. Posłowie nie dostali nawet potwierdzenia informującego o przelaniu E&K 130 mln zł. Dlaczego? Urzędnicy resortu tłumaczyli to tym, że w pracy nieobecni są księgowi…„Zachodzi podejrzenie przestępstwa, ponieważ ukrywa się przed nami dokumenty” – powiedzieli „Gazecie Wyborczej” przywołani wcześniej politycy KO.
Jak to możliwe, że ważne dokumenty zostały wyniesione z resortu przez pracownika? I jakim cudem nikt w ARM nie wie, czy ma na stanie 50 respiratorów? Taki stan rzeczy – jak napisałby Szekspir – „nie śnił się nawet filozofom”.
Źródło: wyborcza.pl

12 06 2020 Łukasz Szumowski nie ma sobie nic do zarzucenia.
Łukasz Szumowski nie ma sobie nic do zarzucenia. Jak wynika z jego rozmowy z „Rzeczpospolitą”, nigdy nie zrobił niczego, co byłoby niezgodne z prawem, a ta kampania oszczerstw i hejtu jest zupełnie bezpodstawna. Odniósł się też do „Gazety Wyborczej”, która według niego skłamała, pisząc o respiratorach, które ponoć do nas nie dotarły, a przecież są już w Polsce od dawna. Pan minister odniósł się do rzekomego konfliktu interesów z własną rodziną. W tej kwestii też wydaje się być bardzo spokojny, bo według niego, tego konfliktu po prostu nie ma.   Fakt, „mogliśmy pewnie jakieś drobne błędy popełnić, to jest oczywiste, natomiast na pewno to nie ma nic wspólnego z tym stekiem oszczerstw i insynuacji”. Pytany o oświadczenie majątkowe żony, zapewnił, że jeśli tylko zdecyduje się ona je ujawnić, to nie ma on nic przeciwko temu, choć dziwi się i nie przypomina sobie „żeby w Polsce było takie prawo, że mąż wymusza na żonie ujawnianie czegokolwiek”.
Mówiąc o epidemii, minister nie ukrywa, że czuje się dość spokojny. Na chwilę obecną sytuacja jest opanowana, jedynie na Śląsku występują nadal ogniska w kopalniach, ale są one pod kontrolą. Jednocześnie przypomina, że mimo poluzowania obostrzeń sanitarnych, wciąż korzystać maseczek w miejscach, gdzie nie da się zachować bezpiecznej odległości. Tyle pan Szumowski, a ja zastanawiam się, ile w jego słowach jest prawdy. Krzywa zachorowań rośnie, poza Śląskiem również pojawiają się nowe ogniska, a Polacy korzystają pełną piersią z większej swobody i jakoś nie zauważyłam, by na spotkaniach wyborczych, podczas procesji, mszy czy komunii świętych, zabezpieczali się przed zarażeniem koronawirusem.  Obym nie była złym prorokiem, ale czy nie za szybko padają słowa o pełnej kontroli, o opanowanej sytuacji? Czy nie za szybko pozwolono Polakom odejść od ostrego reżimu? Przekonamy się o tym w ciągu najbliższych dwóch tygodni, bo tyle czasu trwa jego inkubacja. Tamara Olszewska
Źródło: wp.pl
Jeśli obecnej władzy trzeba tłumaczyć jak być przyzwoitym, za co dostaje się po łapach, to nasuwa się pytanie czy ludzie tej władzy potrafią samodzielnie myśleć? Być przyzwoitym czy to naprawdę jest takie trudne?

12 06 2020 Wojenki personalne w PiS-ie. Morawiecki przeciwko Dudzie?
Niech nikomu się nie wydaje, że kwestia wyborów prezydenckich jest już rozstrzygnięta. Z całą pewnością w sztabach Andrzeja Dudy i Rafała Trzaskowskiego daleko do tryumfalizmu. Urzędujący prezydent ma olbrzymie szanse na reelekcję. Jednak jak czytamy na portalu onet.pl najbardziej przeszkadza mu sytuacja w „obozie władzy”. Zwalczające się w nim ugrupowania otwarcie manifestują wzajemną niechęć. „Joachim Brudziński, Beata Szydło, Zbigniew Ziobro czy Jacek Kurski niemal otwarcie oskarżają Mateusza Morawieckiego i jego ludzi o to, że są nielojalni wobec Dudy i szkodzą mu w kampanii”. Jak twierdzą rozmówcy portalu wśród młodych członków sztabu wyborczego prezydenta daje się zauważyć rywalizację o pozycję medialnej gwiazdy. Powyższe prowadzi do następującej konkluzji: „brak takiej drużyny, jaka w 2015 roku dowiozła Andrzeja Dudę do prezydentury. Niektórzy nasi rozmówcy zwracają także uwagę na dość niewielkie zaangażowanie w obecną kampanię znanych twarzy PiS” – w dalszym ciągu informuje onet.pl. Kiepską opinię wśród części polityków PiS-u ma także Kancelaria Prezydenta. „Niektórzy wręcz mówią, że Dudzie udała się rzecz wydawałoby się wręcz niemożliwa: stworzył kancelarię gorszą od tej, którą miał śp. Lech Kaczyński. – Otoczenie Andrzeja to dzisiaj koło wzajemnej adoracji. Przez te 5 lat każdy kto miał swoje zdanie, szybko odchodził z Pałacu. Pozostali słodcy klakierzy, którzy wmawiają Andrzejowi, że wszystko jest dobrze, a wybory to w zasadzie formalność – takie ma zdanie jeden z członków sztabu Dudy.
Jedna z najważniejszych osób w sztabie partii: „Wbrew temu co twierdzi pałacowe otoczenie prezydenta jest u nas w sztabie, a co ważniejsze w kierownictwie Prawa i Sprawiedliwości poczucie, że możemy przegrać te wybory. Byliśmy w pewnym letargu ze względu na epidemię i sondaże, które dawały na nawet 60 proc. poparcia. Teraz jest zupełnie nowa kampania i wszystko zaczęło się w zasadzie od nowa” . Co jeszcze? „Najbardziej intrygujące są opowieści o pęknięciu w PiS na tyle głębokim, że uciekinierzy mogliby stworzyć rząd z PO i PSL” – powyższe dotyczy naturalnie sytuacji po ewentualnej wyborczej przegranej Andrzeja Dudy. Jedno jest w myśl zasady pewne: sukces ma wielu ojców porażka zaś jest sierotą. Najbliższe dwa tygodnie to czas fantastycznych obserwacji wszystkiego co dotyczy ruchów personalnych wewnątrz partii rządzącej.
Źródło: onet.pl

12 06 2020 Kosiniak – Kamysz do Trzaskowskiego: „Rafał chodź na solo”.
Stateczny, grzeczny, ułożony, koncyliacyjny, taki obraz Władysława Kosiniak-Kamysza jawi się w powszechnym medialnym odbiorze jako obowiązujący. Do dnia wyborów prezydenckich coraz mniej czasu. Nerwowo reagują ci, którym wskaźniki popularności nie rosną tak szybko jakby chcieli. A czasami nie rosną wcale albo…wręcz spadają. Na tym etapie kampanii wydaje się, że wszystkie chwyty są dozwolone i od poszczególnych kandydatów będziemy mogli się spodziewać zachowań, o które byśmy ich wcześniej nie podejrzewali. Co więcej padają i padną słowa, których również trudno byłoby nam oczekiwać ze strony tego lub innego polityka. „Powiem wprost, znamy się po imieniu: Rafał, chodź na solo, chodź ze mną pogadać o Polsce, jak pomóc pani Bożenie, Halinie i panu Stefanowi, którzy prowadzą firmy. Gdybyśmy nie wiedzieli, że autorem tych słów wypowiedzianych w trakcie wyborczego spotkania jest lider ludowców, to położylibyśmy pieniądze na stole aby się w tej sprawie założyć? Wydaje się, że celem nadrzędnym Kosiniak – Kamysza jest doprowadzenie do debaty z prezydentem Warszawy:” Nie obawiaj się dyskusji ze mną, nie obawiaj się debaty. Dołączyłeś trochę później, miałeś mniej spotkań, rozumiem, że może jesteś gorzej przygotowany. Nie obawiaj się debaty, ja ciebie zapraszam, będzie dobrze. Na pewno coś dobrego z tego wyjdzie” – kontynuował w Augustowie szef partii chłopskiej.
Aby sprawa była jasna nic nas w języku Władysława Kosiniak – Kamysza nie razi. Powyższe jest tylko formą zdziwienia, refleksji potwierdzającej maksymę, że w walce politycznej koniec wieńczy dzieło. Pozostali kandydaci nie mają ochoty na odbycie serii debat i  wszystko wskazuje na to, że Rafał  nie wyjdzie na solo z Władkiem.
Źródło: natemat.pl
- Co to za debata, w której uczestnicy biedą rozmawiać o czyś czego absolutnie nie znają!? Oni znają tylko Polskę Wielkich Panów, Polskę z salonów, i takiej będą bronić!?
- Kosiniak z Kamyszem przeciwko Trzaskowskiemu i to ma być solo po PSL- owsku!?
- PSL to taki piękny zielony arbuz, a jak przekroisz to w środku czerwony!?
07 06 2020 PiS ma sposób na pandemię.
Elity władzy nie szanują już nawet swoich wyborców, traktując ich jak ciemny prymitywny lud, któremu wcisnąć można każde kłamstwo.
Nazwanie posłów opozycji „chamską hołotą” wywołało mnóstwo komentarzy i stało się znaczącym wydarzeniem politycznym – tak, jakby wcześniej nie było „zdradzieckich mord”, „kanalii”, „morderców brata”, „komunistów i złodziei” i wielu jeszcze inwektyw, którymi inteligentny prostak z Żoliborza zwykł obrzucać wszystkich, którzy nie akceptują jego żądzy władzy.....
...Kaczyński osiągnął właśnie taki poziom samozachwytu, że uznał się równym Piłsudskiemu, który obsobaczył polityków z tymczasowego rządu Daszyńskiego, mówiąc: „Wam kury szczać prowadzać, a nie politykę robić!”.
Czemu w przeddzień epidemii Agencja Rezerw Materiałowych sprzedała za bezcen znakomite maski z ważnym certyfikatem, (….)Czy ta agencja pozbywała się masek z głupoty, czy może po to, by stworzyć warunki dla biznesowych hien zarabiających potem na ludzkiej tragedii?
PiS (….) proponuje Polakom pokonanie epidemii za pomocą wyborów. Plan jest taki, że do 28 czerwca epidemia będzie przygasać i obostrzeń będzie ubywać. A potem się zobaczy. Jeśli wybiorą Dudę, to pewnie wprowadzi się stan klęski żywiołowej z obostrzeniami, które pozwolą naprawdę pokonać koronawirusa. A jeśli nikłą różnicą głosów wygra konkurent, to nowa izba SN może ten wybór unieważnić, z powodu oczywistej niekonstytucyjności. I wtedy epidemia wybuchnie w Polsce z taką siłą, że konieczny będzie stan wyjątkowy...... 
Więcej na podstronie Polityka
11 06 2020 Znakiem firmowym PiS jest dzielenie ludzi.
PiS stworzył i nakręcił przemysł pogardy i nienawiści do niebotycznych rozmiarów.
Dzielenie ludzi – znak firmowy PiS – trwa. A właściwie nawet nie dzielenie, tylko segregowanie, jak śmieci....... 
PiS stworzył i nakręcił przemysł pogardy do niebotycznych rozmiarów. PiS nie szanuje ludzi za to, że są ludźmi, a to szalenie niebezpieczne zjawisko i wiemy z historii, że prowadzi do prześladowań wszystkich, którzy myślą inaczej..... 
Więcej na podstronie Aktualności

11 06 2020 Nie ma kto zapłacić za amerykańską bazę w Polsce. Fort Trump to na dzisiaj tylko mrzonka.
To chyba miało być opus magnum prezydentury, życia, działalności Andrzeja Dudy. Fort Trump czyli inicjatywa głowy państwa zmierzająca do zapewnienia w naszym kraju stałej obecności wojsk amerykańskich. Ta nazwa to oczywiście przejaw poczucia humoru naszego prezydenta, który z powyższą inicjatywą wyszedł w 2018 roku. Interia.pl cytująca agencję Reuters pozbawia Andrzeja Dudę jakichkolwiek złudzeń, przynajmniej na chwilę obecną, w tej sprawie. Tak naprawdę jest jeszcze gorzej: „Jak podaje Reuters, powołując się na swoje źródła w amerykańskiej administracji, pomysł ten „od początku był skazany na porażkę”.  W życiu już tak jest, że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi oczywiście o pieniądze. Nie inaczej jest w tym, konkretnym przypadku. Wspomniana wyżej światowa agencja twierdzi, że wewnątrz amerykańskiej administracji: „nie ma zgony na temat źródła finansowania takiej bazy i rozmieszczenia żołnierzy na terytorium Polski”. Poza tym my chcemy wysłać amerykańskich chłopców na naszą wschodnią flankę a ich…ciągnie bardziej ku zachodowi. Na koniec wiceszef MSZ Paweł Jabłoński: „rozmowy na temat obecności amerykańskich wojsk w Polsce trwają długo, ponieważ są niezwykle złożoną materią” cytuje naszego polityka Reuters. Wspomniany polityk nie wyklucza ziszczenia prezydenckiej idei co więcej jest pewny, że decyzje zostaną powzięte choć: „potrzeba na nie jeszcze trochę czasu”. W ciągu najbliższych tygodni zdecydujemy czy Andrzej Duda będzie  w dalszym ciągu lobbował za powstaniem bazy jako urzędujący czy były prezydent.
Źródło:interia.pl
- Jak to najlepsi przyjaciele, najwierniejsi towarzysze i pierwsi obrońcy Polski wypięli się na nią!?
- Część wojsk USA stacjonujących w Niemczech wraz z magazynami broni jądrowej, zostanie przeniesiona do Polski, i będzie to kolejny historyczny sukces PiS-u!? Gdyby nie to, że USA muszą płacić miliardy dolarów za pobyt swoich wojsk w Niemczech, zaś w Polsce, to polski podatnik będzie płacił za pobyt ich wojsk, ba kupi nawet amerykańskim żołnierzom najnowocześniejsze uzbrojenie!?

11 06 2020 Ile twarzy ma Jarosław Kaczyński? To fajtłapa czy biznesowy rekin?
Odpowiedź na to pytanie można znaleźć w książce wydanej przez Wydawnictwo Agora pt. „Prezes i Spółki”, autorstwa dziennikarek „Gazety Wyborczej” Agaty Kondzińskiej i Iwony Szpali. W książce ukazują one tę mniej znaną twarz Jarosława Kaczyńskiego – bezwzględnego biznesmena, od początku powstania PC świadomie i konsekwentnie budującego swoje imperium. Autorki mniej poświęcają miejsca życiorysowi, a bardziej jego działaniom na pograniczu polityki i biznesu. Ukazały drogę, jaką przeszedł Kaczyński od założyciela prawie zbankrutowanej partii po dewelopera, który w centrum Warszawy chciał zbudować wieże, mające stać się symbolem jego własnej pychy.
„Ta książka opowiada o sukcesie człowieka, który nie wierzy w bezinteresowność i uczciwość ludzką. (…) Porządkuje naszą wiedzę i pamięć, ale nie jest to lektura przyjemna” – cytuje „Wyborcza” słowa swojego redaktora naczelnego, Adama Michnika. Książka pokazuje człowieka o podwójnej moralności i podwójnych standardach etycznych. Człowieka, który pierwszy krzyczy „łapać złodzieja”, który rzekomo chce obnażać układy, a w rzeczywistości tworzy je sam. Domaga się dekomunizacji, by w swojej partii dawać schronienie dawnym donosicielom i prokuratorowi stanu wojennego. Żąda wolności prasy, tylko po to, by przy jej pomocy manipulować opinią publiczną. Domaga się od innych przejrzystości działań, tylko po to, by jemu nie przeszkadzano w potajemnych interesach.
Bardzo wielu dało się nabrać na jego szczytne hasła, na zaniedbany, biedny strój, brak konta i nieumiejętność posługiwania się telefonem komórkowym. W 2007 r. jego wyborcy tłumaczyli, że to dobry człowiek, który „chciał walczyć z układami, ale one okazały się od niego silniejsze”. I ten image prezes partii o najbardziej kłamliwej nazwie w historii III Rzeczpospolitej starannie pielęgnuje wśród swoich zwolenników. Czy sięgną oni po książkę wydaną przez Gazetę Wyborczą? Raczej nie, podobnie jak nie czytają innych tego typu odkrywczych publikacji. Z całą pewnością powinna to być lektura obowiązkowa dla osób, które wiedzą mało o początkach powstania III Rzeczpospolitej, którzy pierwszych lat działalności braci bliźniaków nie pamiętają, a których razi wielki rozdźwięk pomiędzy słowami a czynami prezesa rządzącej partii.
Źródło: natemat.pl
Do dziś nie rozliczono spółki Telegraf, powiązanej z Porozumieniem Centrum, ówczesną partią braci Kaczyńskich. Spółka startowała z kapitałem założycielskim w wysokości 250 mln ówczesnych złotych. W ciągu kilkunastu miesięcy kapitał ten wzrósł do ok. 30 mld zł, dzięki wpłatom państwowych firm, choć spółka nie prowadziła żadnej działalności. WSI, Likwidacja NFI ...To też zasługa braci Kaczyńskich. Jak rabowano Polskę! Wszystko zaczęło się na początku 1989 roku w czasie tzw. „okrągłego stołu”, potem było tylko gorzej.
Z forum: Budowę swojego imperium zaczął na początku lat 90 od przejęcia państwowego majątku w szemranych okolicznościach. Nie sam oczywiście – Kaczyński jest na to za sprytny – ale za pomocą Fundacji Prasowej Solidarność i swojej partii PC, poprzedniczki. 
10 06 2020 Jarosław Kaczyński, w liście do PiS-owskich partyjniaków, próbował straszyć „niemoralnym” Rafałem Trzaskowskim.
.„Zwycięstwo wyłonionego przez Koalicję Obywatelską kandydata oznaczałoby ciężki kryzys polityczny, społeczny – i moralny. Możemy temu zapobiec....
Czy rzeczywiście Rafał Trzaskowski zagraża chrześcijaństwu i rodzinom? Demokratyczny kandydat odniósł się dziś do tych zarzutów: „Rozumiem, że dzisiaj Jarosław Kaczyński, bo to on tak naprawdę jest moim prawdziwym przeciwnikiem, wpadł w panikę i musi pisać tego typu listy. (…). Pana rodzina jest tak samo ważna....
.PiS padnie, a Kaczyński zasłużył na balonówkę (taczkę)! Pytanie sam do niej wsiądzie czy będziemy go będzie do niej wsadzić!?...
Więcej na podstronie Aktualności

10 06 2020 Przed wyborami nagrody pieniężne dla policjantów za walkę z koronawirusem!?
A dla lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych po dyplomie uznania!? 
To nagroda za walkę z opozycją od Kaczyńskiego, i ochronę jego wilii!?
...Szefostwo policji poszukało we własnym portfelu i znalazło w nim 54 mln złotych, które postanowiło rozdzielić wśród 50 tys. policjantów.
...„Wszystkim policjantom na stanowiskach wykonawczych zostanie wypłacony również ekwiwalent za przepracowane nadgodziny, na co przeznaczono 140 milionów złotych z budżetu policji”....
...Czyli państwo PiS doceniło służby, które w dużym stopniu rzucały mandatami na prawo i lewo, swobodnie interpretując zalecenia/zakazy i uprzykrzały życie polskim obywatelom.
Więcej na podstronie Aktualności

10 06 2020 Desperacki list Kaczyńskiego do członków PiS. „Mamy dziś stan alertu, który się skończy dopiero wtedy, gdy odniesiemy zwycięstwo”
…..pochwalił Andrzeja Dudę: „Ponowny wybór Dudy, który w ciągu minionych pięciu lat z pełnym zaangażowaniem umiejętnie prowadził zainicjowany przez PiS proces pozytywnych zmian w naszym kraju, leży w elementarnym interesie Polski. Obecny prezydent jest współtwórcą dobrej zmiany,....
Prezes ostro zaatakował Trzaskowskiego: „Po zmianie kandydata PO na prezydenta podjęta została oszukańcza próba przekonania społeczeństwa, że przedstawiciel skrajnej lewicy, którego poglądy znalazły już aż nadto jasny wyraz w sposobie rządzenia Warszawą (…) przedstawia się jako katolika, kontynuatora ‘Solidarności’,....
Oby tylko Kaczyński nie rozbił się o własny mur który wokół siebie buduje. No bo jak długo naród da się prowadzić tak krótko na postronku?
Więcej na podstronie Aktualności

10 06 2020 Kobieta zgarnięta w nocy w kajdankach za zniszczenie mienia AMS na kwotę 450 zł jest zatrzymana w KSP na 48 godzin.
Policja zatrzymała na 48 godzin (!) kobietę, która rozwieszała plakaty piętnujące działalność PiS-owskiego ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego.
Aktywistka została zatrzymana i zakuta w kajdanki przez funkcjonariuszy policji. Kobiecie, zgodnie z ustaleniami dziennikarzy portalu NaTemat.pl, nie postawiono jeszcze zarzutów. Policja nie dopuszcza do niej adwokatów. Funkcjonariusze wkroczyli do mieszkania opozycjonistki w poniedziałkowy wieczór. Kobieta wielokrotnie podejmowała już działania wymierzone w rządzącą prawicę. Bezpośrednim powodem zatrzymania miały być rzekome włamania do wiat przystankowych i umieszczanie w nich plakatów poświęconych Szumowskiemu.
Policja odniosła się już do skandalicznej sytuacji: „Podejrzenie popełnienia przestępstwa wiąże się z zatrzymaniem. Zatrzymanie z założeniem kajdanek. W tym przypadku nic się nie zmieniło od lat. Zatrzymanie nie wynika z ‚bycia aktywistką’. Dotyczy ono sprawy włamań do wiat spółki AMS, a włamanie to przestępstwo z art. 279 kk.” – poinformowała instytucja. Wspomniany plakat zarzucał Szumowskiemu dopuszczenie się czynów jak: „zakłamywanie statystyk dot. epidemii COVID-19”, „rekomendacja ws. wyborów”, oraz zakup „maseczek do dupy za 5 milionów złotych”.  Czy treść tych materiałów rzeczywiście była na tyle niebezpieczna, że aktywistka zasłużyła sobie na potraktowanie jej w ten sposób przez funkcjonariuszy?
Źródło: natemat.pl
W czasach PRL-u milicja mogła każdego zatrzymać na 48 godzin, wypuścić na kilka minut i znowu zatrzymać!? Dziś do tego wróciliśmy, czyżby za tym stał prokurator PRL Piotrowicz !?
Z forum: - Ewidentna próba zastraszenia. Działanie rażąco nieproporcjonalne względem zagrożenia (braku zagrożenia).
- Ciekawa konstrukcja zarzutu „włamanie” do wiaty która jest otwarta.????? Za chwilę będą zwijać na 48h każdego komu przyjdzie do głowy usiąść w wiacie przystankowej czekając na autobus albo tramwaj, czyli tez włamuje się do wiaty. Wydawało się że czasy MO minęły bezpowrotnie a jednak wróciły. Bareja ze śmiechu w grobie się przewraca

10 06 2020 Rafał Trzaskowski zebrał ponad 1,6 mln podpisów uprawniających go do startu w wyborach. 
Eksperci studzą entuzjazm zwolenników opozycji. Kandydatowi KO, w rekordowym czasie, udało się zebrać naprawdę pokaźną liczbę podpisów; również sondaże wskazują na duży wzrost poparcia dla tego polityka. Przepytani przez redaktorów Onetu eksperci twierdzą jednak, że sympatycy opozycji powinni być jeszcze dalecy od powszechnego w tym obozie hurraoptymizmu. Doktor Wiesław Baryła uważa, że fala wzrostowa dla Trzaskowskiego może się skończyć. „Kandydat PO jest na fali wznoszącej, ale pycha, czy samozadowolenie zgubiło już niejednego polityka. Ewidentne gafy, pomyłki, niezręczności zawsze mogą się przytrafić. (…). To, co się liczy w kampanii to spójność przekazu, słuchanie tego, czego chcą wyborcy i wiedza, co jest dla nich w danej chwili najważniejsze. Wcale nie jest powiedziane, że obiecanie kolejnych pieniędzy czy kolejnej emerytury da od razu większe poparcie. To nie jest takie proste” – twierdzi naukowiec.
W podobnym tonie wypowiedział się dr hab. Piotr Chrobak, który twierdzi, że Trzaskowski może jeszcze zostać wyprzedzony przez… Szymona Hołownię: „Członkowie PO po okresie bojkotowania przez tę partię głosowania z 10 maja, teraz włączyli się w działania wyborcze. Jednak Andrzej Duda ma dużą przewagę nad pozostałymi konkurentami, a Rafała Trzaskowskiego goni Szymon Hołownia. Dlatego na niecałe trzy tygodnie przed głosowaniem, trudno powiedzieć który z kandydatów Rafał Trzaskowski czy Szymon Hołownia wejdzie do drugiej tury z Andrzejem Dudą” – surowo ocenia pracownik naukowy Uniwersytetu Szczecińskiego.
To jednak nie wszystko, bo – zdaniem Chrobaka – szybkie zebranie podpisów przez Trzaskowskiego, może też doprowadzić do zwiększenia poziomu mobilizacji prawicy: „Taka mobilizacja w PO paradoksalnie może pomóc Andrzejowi Dudzie. Do tej pory prezydent Duda cieszył się bardzo dobrymi wynikami sondażowymi, więc część jego elektoratu mogła stwierdzić, że nie musi brać udziału w głosowaniu, bo ich kandydat i tak wygra wybory, możliwe, że nawet w pierwszej turze. Taki stan myślenia wyborców jest najgorszy dla sztabu kandydata. Natomiast duża mobilizacja po stronie Platformy, może także zmobilizować zwolenników Andrzeja Dudy, którzy mogli się wystraszyć, że zwycięstwo ich kandydata jest zagrożone. Podobna sytuacja może mieć miejsce wśród pozostałych kandydatów, zwłaszcza u Szymona Hołowni, który jest największym zagrożeniem dla Rafała Trzaskowskiego” – dodaje Chrobak.
Równie sceptyczny jest dr hab. Artur Wołek, który przyznał, że Trzaskowski pozyskał do tej pory głównie stały elektorat PO utracony przez Małgorzatę Kidawę-Błońską. Trzeźwe analizy specjalistów z zakresu politologii prognozują zażartą bitwę, jaką kandydat Koalicji Obywatelskiej stoczyć będzie musiał ze swoimi kontrkandydatami. Również sam Andrzej Duda nie odsłonił dotychczas wszystkich kart i może jeszcze zadać prezydentowi Warszawy dotkliwe ciosy…Źródło: onet.pl
Nie wiem dlaczego, ale Hołownia jest dla mnie Tymińskim!? Ciekawe tylko jaką teczkę wyciągnie Kaczyński i poda ją Dudzie!?
Kaczyński zaczął zdawać sobie sprawę z tego, że zwycięstwo kandydata KO może doprowadzić do pogrzebania jego rządów? PiS padnie, a Kaczyński zasłużył na balonówkę (taczkę)! Pytanie sam do niej wsiądzie czy będziemy go będzie do niej wsadzić!? 
10 06 2020 Czas przypomnieć Dudzie jego obietnice z 2015 roku.
Kampania prezydencka to idealny czas na rozliczenie Andrzeja Dudy. Tym bardziej, że tak chętnie opowiada on na spotkaniach z wyborcami o tym, jak potrafi dotrzymać słowa. Popatrzmy więc, jak to z realizacją obietnic pana prezydenta rzeczywiście wyglądało. Zacznijmy od tego, co mu się udało. Z 500 Plus poszło jak z płatka, choć dopiero w lipcu 2019 roku zrealizowano pomysł Dudy całościowo i zasiłek ten przyznano na każde dziecko. Nadal złoty jest utrzymany jako polska waluta, choć trudno w tym przypadku mówić o spełnionej obietnicy. Po prostu PiS nie zamierzał wprowadzić euro, więc żadna w tym zasługa prezydenta, że wciąż posługujemy się złotówkami. Obniżył wiek emerytalny, czego tak bardzo oczekiwali Polacy, jednak zapomniał ich uświadomić, że ten krok będzie wiązał się z bardzo niskimi, wręcz głodowymi, emeryturami. Miał swój wpływ na cofnięcie 6-latków do przedszkoli, przywrócenie szkół 8-klasowych i likwidację gimnazjów, choć, mimo obietnic, nie został zlikwidowany system testowy.
Co do reszty obietnic, to już tak różowo nie wygląda. Zapewniał, że o 2016 roku będzie obowiązywał 8 tys. zł jako kwota wolna od podatku i klapa. Miał zlikwidować Narodowy Fundusz Zdrowia, a tu minęły lata i ta instytucja wciąż ma się świetnie. Nie poradził sobie też z tzw. śmieciówkami, czyli zastępowaniem umów o pracę umowami o dzieło czy też umowami zlecenia.
Mało tego, za jego kadencji wzrosła liczba zatrudnionych na tego typu umowach (w 2019 roku o 8,3% w porównaniu do 2018 r.). W szkołach nie powstały obiecane gabinety stomatologiczne i lekarskie. Obiecana pomoc frankowiczom również okazała się mrzonką.  Te obietnice i inne Duda przedstawił w umowie programowej, jaką zaprezentował w 2015 roku. Warto sobie ją przypomnieć i warto przypomnieć samemu Dudzie, do czego się zobowiązał. Chciałabym posłuchać, jak się tłumaczy.
Tamara Olszewska Źródło: natemat.pl
Prezydent Duda w czwartek pojawił się w Wieluniu, i podczas uroczystej sesji Rady, został honorowym obywatelem miasta. Następnie polityk wziął udział w spotkaniu z mieszkańcami, na którym pojawili się zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy prezydenta. Ci drudzy mieli ze sobą banery z takim hasłami jak "Wieluń nie chce Dudy" i "Pamiętamy, stąd przestrzegamy".
Biedroń opublikował nagranie. Polityk twierdzi, że pochodzi ono z Wielunia, gdy na rynku przemawiał Andrzej Duda. Na filmie można zobaczyć, jak starszy mężczyzna zatyka usta kobiecie. Doszło do szarpaniny, mężczyzna został odepchnięty. 
Adres filmu: https://twitter.com/i/status/1270800334257094657
Ale wstyd dla miasta, ten co nie ma za grosz honoru zostaje honorowym obywatelem!? Jedyna zwolenniczka Dudy, i zostaje zaatakowana!?
Z forum: Wiadomości TVP: A. Duda jest kandydatem reprezentującym program adresowany do różnych grup społecznych. Nasze programy nie są kiełbasą wyborczą, za którą kupujemy głosy. Podwyższenie płac oraz wzrost gospodarczy, który spowodowaliśmy, przyniosły korzyści wszystkim. 
10 06 2020 Poszukiwany bezpartyjny kandydat na prezesa Poczty Polskiej. Będzie zarabiał ok 50 tys. miesięcznie.
Poczta Polska szuka nowego prezesa – dotychczasowy, Przemysław Sypniewski, został odwołany ze stanowiska w czasie przygotowań do prezydenckich wyborów korespondencyjnych. Na krótko zastąpił go Tomasz Zdzikot. Urzędnik, jak się potem okazało, został wybrany wyłącznie pełniącym obowiązki prezesa. Na stanowisku pozostaje więc wakat, który dopiero zostanie wypełniony. Postępowanie mające na celu wybór nowego prezesa poczty jest w toku. Nowy szef Poczty Polskiej musi spełniać kilka warunków postawionych przez rząd: posiadać wiedzę o spółce oraz nie być członkiem lub pracownikiem partii politycznej. - No to tylko może być ktoś z PiS- u, zaufany człowiek Kaczyńskiego!? Bezpartyjny wystarczy jak oświadczy, że już nie jest już w partii.
Zwycięzca walki o stanowisko zarabiał będzie blisko 50 tys. zł brutto miesięcznie. Czy pocztę stać na tak duże wydatki? Zwykły pracownik, dla porównania, zarabia ok. 2 600 zł brutto. Sama Poczta Polska jest obecnie w opłakanym stanie, bo na zorganizowanie wyborów (które się nie odbyły) wydała rekordowe 68,8 mln zł (!). Pieniędzy tych nikt jej nie zwrócił i raczej nie zrobi tego w najbliższym czasie. „Gazeta Wyborcza” zapytała Pocztę Polską o to, czy obawia się ona, że jej władze zostaną oskarżone przez prokuraturę o działanie na szkodę podatników. Odpowiedź operatora jest bardzo enigmatyczna: „Poczta Polska realizowała czynności niezbędne do przygotowania przeprowadzenia wyborów powszechnych na Prezydenta RP zarządzonych na 2020 r., w oparciu o decyzję Prezesa RM z dnia 16 kwietnia 2020 roku” – dowiedzieli się dziennikarze. Argumentacja ta jest jednak krucha, bo w niedalekiej przeszłości, premier Morawiecki mówił, że Poczta Polska „bezpodstawnie” powołuje się na jego decyzje. Jest to umywanie rąk? Wiele na to wskazuje…
Do dalszego osłabienia poczty może doprowadzić ostatnia decyzja ministra aktywów Jacka Sasina (PiS), który zawiesił działania Poczty Polskiej związane ze ściąganiem abonamentu RTV. Prawdopodobnie stanowi to element kampanii wyborczej. Poczta straci więc nie tylko na zorganizowaniu pseudowyborów, ale również utraci możliwość uzyskania prowizji ze ściągania zaległych abonamentów. Receptę na kolejne porażki spółki stanowi teraz obniżanie pracowniczych pensji. Listonosze i inni pracownicy będą zarabiali odtąd o nawet kilka procent mniej. Ekstremalne działania rządu wokół Poczty Polskiej krytycznie przyjmują listonosze. „Robią u nas Janów Podlaski. Nigdy politycy nie wtrącali się tak bardzo do poczty” – powiedział „Wyborczej” jeden z pracowników państwowego operatora.
„Utrata nawet kilkudziesięciu zł (…), do tego zmniejszenie wymiaru czasu pracy może być tragiczne dla większości pracowników” – ocenia w rozmowie z mediami lider Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Poczty. Poczta od lat notuje straty, co nie wróży dobrze nowemu prezesowi spółki, który najpewniej będzie musiał dodatkowo zmierzyć się ze zwolnieniami grupowymi… Pracownicy Poczty Polskiej coraz głośniej mówią o zbliżającej się redukcji etatów.
Źródło: wyborcza.pl 
Z forum: PiS wziął Pocztę i wykorzystał. Teraz Poczta szuka nowego prezesa i obniża pensje 
09 06 2020 Andrzej Duda zapytany przez wyborcę o wolność sądów odpowiedział: „O czym pan mówi, o tych komuchach?”
Czyżby chodziło o sędziego Kryże i prokuratora Piotrowicza?
Andrzej Duda odwiedził Bytów na Pomorzu i wygłosił tam krótkie przemówienie. Zgromadzeni na miejscu ludzie, wbrew oczekiwaniom, nie okazali mu życzliwości. Jeden z obecnych mężczyzn krzyczał do prezydenta: „marionetka, marionetka!”.
Więcej na podstronie Aktualności

09 06 2020 Ochrona Kaczyńskiego kosztowała w roku ubiegłym prawie 2 mln złotych.
Bezpieczeństwo osobiste każdego człowieka to dobro nadrzędne. Jeśli zaś chodzi o bezpieczeństwo „szeregowego posła” to, przynajmniej dla części społeczeństwa, jest ono dobrem stanu.
Kaczyńskiego przede wszystkim chronią przed prawdą, by do niego nie dotarła!? Skoro on wymyślił drukowanie gazety dla chorej matki, to aż strach pomyśleć jaki obraz Polski otrzymuje!?
Więcej na podstronie Aktualności

09 06 2020 Andrzej Duda znowu został wygwizdany podczas spotkania ze „swoimi” wyborcami.
Prezydent z ramienia PiS nie cieszy się poparciem na Pomorzu i Kaszubach. Najnowszy pokaz niechęci do tego polityka zaprezentowali kaszubscy mieszkańcy Lęborka – Andrzej Duda został wygwizdany przez nich podczas wystąpienia.  Zgromadzeni w Lęborku wyborcy wykrzykiwali do prezydenta hasło „Mamy dość”. Okrzyk ten jest oczywistym nawiązaniem do sloganu wyborczego kandydata KO Rafała Trzaskowskiego, co wiele mówi o politycznych sympatiach mieszkańców. Andrzej Duda zmierzył się także z trudnymi pytaniami ze strony niepokornych Kaszubów. Jedna ze zgromadzonych kobiet zapytała polityka o wsparcie państwa dla rodzin osób niepełnosprawnych i skrytykowała nieporadność rządu w tej kwestii. Odpowiedź zaserwowana przez prezydenta nie była zbyt wysokich lotów…: – „Szanowni Państwo, pani mówi, że nic nie otrzymały osoby niepełnosprawne… Otóż proszę panią, szanowna pani, jeżeli chodzi o dzieci, 500+ trafiło do wszystkich dzieci, także tych, które mają niepełnosprawności” – usłyszała mieszkanka Lęborka.
Czy „argumentum ad 500+” przekonał kobietę? Mamy wątpliwości. Co ciekawe, prezydent z podobnymi „wyzwaniami” spotkał się także podczas wizyty w Ustce. Również i tamtejsi mieszkańcy uraczyli go gwizdami i okrzykami – przedstawiciel prawicy na długo zapamięta wizytę na liberalnym Pomorzu.
źródło: twitter, koduj24.pl
Z forum: Co prawda nie na tym powinna polegać kampania, ale standardy wyznaczyły pisowskie bojówki w 2015 wrzeszczące na wiecach wyborczych PO i Bronisława Komorowskiego, Dlatego brawo Kaszuby. Cała Polska powinna tego bezmyślnego mięczaka witać gwizdami. Wstyd nie prezydent.

09 06 2020 Prezes Banaś zatrudnia znajomych.
W konkursie na radcę w Najwyższej Izbie Kontroli wpłynęło 13 aplikacji, a zwyciężył Piotr Walczak, który niedawno złożył dymisję z Ministerstwa Finansów, aby „wrócić do Łodzi, skąd pochodzi, gdzie ma rodzinę” informuje Rzeczpospolita . Okazuje się jednak, że stanowisko radcy jest bardziej atrakcyjne  niż wartości rodzinne.  Na wybór zapewne wpłynął fakt, że Piotr Walczak jest dobrym znajomym prezesa NIK, Mariana Banasia.  Wcześniej Walczak był szefem krajowej Administracji Skarbowej , utworzonej wg pomysłu M. Banasia w Ministerstwie Finansów. Spośród osób, które aplikowały do pracy w rozmaitych wydziałach najwyższego organu kontroli w państwie, co najmniej trzy inne nominacje okazały się kontrowersyjne. Są to dziwnym przypadkiem znajomi prezesa NIK: Renata Szczęch, Michał Jędrzejczyk i Janusz Pawelczyk.
Renata Szczęch straciła pracę w MSWiA po wycieku do mediów kontrowersyjnego projektu raportu o polityce migracyjnej państwa, według którego rząd nie chce ściągać pracowników z zagranicy a w zamian zamierza „nakładać opłaty na bezdzietnych Polaków”. Janusz Pawelczyk, policjant z uprawnieniami prokuratora, odszedł na emeryturę w 2012 r. po burzy artykułów w lokalnej prasie, dotyczących wydarzeń Komendzie Miejskiej Policji. Michał Jędrzejczyk, również świeżo upieczony radca prezesa Banasia, był dotychczas jego asystentem.
Najwyższa Izba Kontroli – czytamy na stronie urzędu to naczelny i niezależny organ kontroli państwowej z misją strażnika grosza publicznego. Do czasów objęcia stanowiska przez obecnego prezesa był to jeden z organów państwowych cieszących się wysokim zaufaniem społecznym. Pytanie, czy ludzie wybrani niedawno na stanowiska nadal pozostaną w swoich ocenach bezstronni i niezależni. I pytanie, od kogo niezależni, bo od prezesa Mariana Banasia na pewno nie. Na naszych oczach republika kolesiów zagarnia kolejną instytucję państwową, zamieniając ją w prywatne imperium prezesa.
Źródła: rp.pl, onet.pl
Przecież to normalne, że każdy szef otacza się swoimi zaufanymi ludźmi!? Te konkursy to tylko taka ściema, poza tym ktoś musi pracować, zatem szuka się takie pracusia, a konkursy są ku temu okazją!? No i mamy w urzędzie typowy obrazek jeden pracuje, a dziesięciu go obserwuje!?

09 06 2020 Sędzie Igor Tuleya w dalszym ciągu z immunitetem. Izba Dyscyplinarna podjęła decyzję.
Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego rozpatrywała dzisiaj wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu sędziowskiego dla Igora Tulei. Prokuratura chciała postawić sędziemu zarzuty w związku z wydanym przez niego wyrokiem w sprawie słynnego posiedzenia Sejmu w grudniu 2016 r., kiedy to głosowanie nad budżetem państwa przeniesiono do Sali Kolumnowej. Jak dotąd, nie wyjaśniono, kto i kiedy podjął decyzję przeniesienia obrad, ani nie wyjaśniono ilości osób uprawnionych do głosowania obecnych na sali.
Jako sędzia Sądu Okręgowego, Igor Tuleya zajmował się sprawą tych nieprawidłowości. Na jedną z rozpraw ośmielił się wpuścić media, za co prokuratura postawiła mu zarzut „zezwolenia przedstawicielom środków masowego przekazu na utrwalanie obrazu i dźwięku podczas posiedzenia Sądu Okręgowego w Warszawie (…) oraz ogłoszenia postanowienia w tej sprawie i jego ustnych motywów, w wyniku czego ujawnił osobom nieuprawnionym, bez wymaganego przepisami prawa zezwolenia osoby uprawnionej, wiadomości z postępowania przygotowawczego (…),czym działał na szkodę interesu publicznego” – informuje portal wp.pl.
Sędzia Jacek Wygoda z izby Dyscyplinarnej SN orzekł, ze sędzia Igor Tuleya działał zgodnie z prawem i w ramach swoich kompetencji. Oznacza to, że może nadal pełnić swoje funkcje. Igor Tuleya nie stawił się przed Izbą Dyscyplinarną, która według niego „nie jest sądem” – czytamy na wyborcza.pl.
W całym kraju odbyły się manifestacje poparcia dla sędziego Tulei. Protestowali m.in. przedstawiciele Komitetu Obrony Sprawiedliwości, Stowarzyszenia Sędziów „Iustita” i Stowarzyszenia prokuratorów „lex Super Omnia”, a także uczestnicy protestów w obronie sądów, dla których sędzia Igor Tuleya jest jednym z przykładów niezłomności i praworządności. Decyzja nie jest jeszcze prawomocna i prokuratura może ją zaskarżyć. Źródło: wyborcza.pl, wp.pl
08 06 2020 Jak zostać Dublerem Platformy Obywatelskiej?
Wielu zastanawia się, jak to możliwe że kompletnie niewiarygodny osobnik, który niczego dobrego nie zrobił dla Polski a tym bardziej dla Warszawy – stał się Dublerem Kidawy – kandydatem Platformy Obywatelskiej na urząd Prezydenta RP?
…..Półtora roku urzędowania Rafała Trzaskowskiego na fotelu prezydenta udowodniło, że oprócz obsadzenia wszystkich stanowisk funkcjonariuszami Platformy Obywatelskiej – potrafił on także zdobyć zaufanie tych, którzy od 1989 roku rządzą stolicą....
Więcej na podstronie Aktualności

08 06 2020 Decyzja PiS przyznająca górnikom 100% postojowego po raz kolejny dzieli społeczeństwo na lepszych i gorszych.
PiS-owski gabinet zdecydował o zamknięciu części objętych koronawirusem kopalń. Ich załogi dostaną jednak 100% wynagrodzeń. Inne grupy zawodowe nie mogą nawet marzyć o takim traktowaniu ze strony rządu.
„Mityczny Suweren znosił wiele, ale w takich sytuacjach po prostu szlag go trafia. A teraz znów słyszy: Ból górnika jest lepszy niż Twój” – zakończył Gąsior.
Więcej na podstronie Aktualności

08 06 2020 „Silny prezydent, wspólna Polska” – poznaliśmy hasło wyborcze Rafała Trzaskowskiego.
„Silny prezydent, wspólna Polska” to hasło wyborcze  Rafała Trzaskowskiego. Sztab kandydata na prezydenta poinformował, że program wyborczy polityka poznamy za kilka dni. Jak czytamy na tokfm.pl przedstawiciele sztabu wyborczego Trzaskowskiego stwierdzili, że: „hasło jest odpowiedzią na to, co słyszeli na ulicach polskich miast i miasteczek. Ma ono być także odpowiedzią na słyszane w całej Polsce „mamy dość”.
Kamila Gasiuk-Pihowicz obrazuje różnicę pomiędzy kandydatem KO a Zjednoczonej Prawicy następującymi słowami: „po jednej stronie stoi w walce o fotel prezydencki Rafał Trzaskowski, który broni konstytucji, a po drugiej Andrzej Duda, „który przysięgał na Konstytucję RP, a potem ją wielokrotnie łamał”. Na tej same konferencji prasowej, na której poznaliśmy hasło wyborcze Trzaskowskiego dowiedzieliśmy się także, że ilość podpisów pod jego kandydaturą zbliża się do wielkości 400 tys. Jeszcze dzisiaj rano ta liczba wahała się wokół 330 tys.
Cezary Tomczyk, szef sztabu wyborczego kandydata KO: „Ta akcja zbierania podpisów to – w pozytywnym znaczeniu tego słowa – ogromne szaleństwo. Widzimy to w małych miastach, w dużych, średnich, na wsiach. To jest coś niesamowitego”. „Odnosząc się do składu sztabu wyborczego kandydata na prezydenta, Tomczyk powiedział, że sztabem wyborczym jest każda osoba, która podpisuje się na liście poparcia czy wywiesza plakat wyborczy. „Tylko wtedy, kiedy będziemy razem, tylko wtedy, kiedy będziemy zjednoczeni, tylko wtedy wygramy te wybory” – czytamy na fakty.interia.pl. źródła: tokfm.pl, interia.pl
Nieoficjalnie: Rafał Trzaskowski zebrał 1 mln podpisów. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że dziś wczesnym popołudniem zweryfikowanych było już 650 tys. podpisów, a wkrótce potem doszło 220 tys. z samego tylko Mazowsza. To już praktycznie przesądzone, że przekroczymy milion. A jeszcze czekamy na kilka ważnych ośrodków - mówi nam jeden z działaczy z otoczenia Rafała Trzaskowskiego
Po godz. 21.30 sztab Rafała Trzaskowskiego dysponował już 1 mln podpisów. Informację potwierdziliśmy u dwóch ważnych polityków Platformy Obywatelskiej. Źródło onet.pl

08 06 2020 Warto skorzystać z pomocy bożej, by załapać się na tak wspaniałe premie i nagrody jak członkowie zarządu Energi SA.
Niesamowite, Energa SA ma ok. 400 mln strat w górnictwie, kolejne 453 ml zł wyrzucono w błoto, inwestując tę kasę w budowę elektrowni węglowej w Ostrołęce. Z tego powodu, pod koniec kwietnia Energa została przejęta przez PKN Orlen. Według Daniela Obajtka, gdyby nie pojawił się Orlen, to „Energa mogłaby mieć duże problemy”. Mimo tak gigantycznych strat członkowie zarządu załapali się na niebotyczne wręcz nagrody.  Prezes, Jacek Kościelniak (były poseł PiS) zarobił w roku 2019 łącznie 1,42 mln zł (w tym 646 tys. zł premii), a wiceprezes Grzegorz Ksepko (prawnik, działacz PiS z Sopotu) otrzymał w sumie 1,44 mln zł (w tym 697 tys. zł premii). Na godziwą premię załapała się też była wiceprezes Alicja Klimiuk (w PiS-ie od grudnia 2018 r). Mimo że została odwołana ze stanowiska w maju 2019 r. zasłużyła sobie na 624 tys. zł, a 365 tys. zł. dostał Daniel Obajtek (również polityk PiS), który był prezesem Energi od marca 2017 do lutego 2018 r, a dzisiaj szefuje Orlenowi.
Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, „gdyby zsumować wynagrodzenia prezesów z premią za jeden rok, to okazałoby się, że przez 12 miesięcy mogli zarobić po blisko milion złotych”.  Dziennikarze próbowali dowiedzieć się, na jakich zasadach przyznano aż takie premie, ale okazało się, że jest to objęte tajemnicą przedsiębiorstwa. Wyjaśnienie, co trzeba zrobić, by zarząd firmy, który zarobił w 2019 roku raptem 5 mln zł mógł wydać na wynagrodzenie prezesów i członków rad nadzorczych 58 mln zł, wydaje się jednak banalnie proste. Wystarczy oddać się pod opiekę Matki Najświętszej Gromnicznej i powierzyć Bożej Opatrzności. Tak właśnie postąpił zarząd Energi SA w lutym 2017 roku i jak widać, kasa do kieszeni popłynęła wartkim strumyczkiem. Wniosek z tego prosty. Nie ma co się wysilać, wystarczy zwrócić się do Boga i będzie super.
Tamara Olszewska. źródło: wyborcza.pl
Z forum:- Panie! W samej Ostrołęce dyrektorem w Elektrowni został Kotowski, były prezydent miasta z PiS. Z wykształcenia katecheta. Dziękuję.
- Nadal nic nie rozumiecie. Zadaniem nie był rozwój firmy lecz upadek, bankructwo, ruina – dobrze poszło, stąd te premie które dodatkowo powiększają rozmiar klęski. A że niebotyczne? A jakie mają być skoro niebo do tej demolki kropidłem zaprzęgli?

08 06 2020 Duda sypie groszem na lewo i prawo. Przed wyborami bon turystyczny o wartości 500 zł na każde dziecko.
Andrzej Duda poinformował dziś wyborców o bonie wakacyjnym wartości… 500 zł: – „Ponieważ szacujemy, że w Polsce jest około 2 mln 400 tys. rodzin wychowujących dzieci, z czego znakomita większość, bo prawie 2 mln rodzin wychowuje tych dzieci co najmniej dwoje, więc można śmiało mówić, że w 80 proc. będzie to przynajmniej 1000 zł dla rodziny” – ogłosił jeszcze urzędujący prezydent. Pieniądze te mają być wypłacane w formie elektronicznej i można będzie je dostać po rejestracji na Platformie Usług Elektronicznych w ZUS. – „Po zarejestrowaniu się i zweryfikowaniu, taki bon będzie przydzielony” – dodał polityk. Z cyfrowego bonu będzie można skorzystać tylko w tych miejscach, które przystąpią do rządowego programu i znajdą się w specjalnej bazie turystycznej – o wpisanie do wspomnianej listy będą mogły się ubiegać hotele, biura podróży, miejsca noclegowe, gospodarstwa agroturystyczne, kluby sportowe, oraz inne przedsiębiorstwa.
Bon Turystyczny 500+”, według zapowiedzi prezydenta, dostępny może być już w te wakacje:  – „Rozmawiałem z marszałek Elżbietą Witek. Obiecała, że zrobi wszystko co w jej mocy, by Sejm jeszcze przed wakacjami tę ustawę o bonie turystycznym przyjął. Mam nadzieję, że Sejm ją będzie rozpatrywał na najbliższym posiedzeniu” – stwierdził Andrzej Duda. Podsumowując: bon trafi tylko do rodzin wychowujących potomstwo i wyniesie 500 zł na jedno dziecko. Czy taka „kiełbasa wyborcza” zadowoli większość wyborców…?
Źródło: money.pl
Miało być 1000 zł, prawdopodobnie będzie 500, tylko nie wiadomo kiedy!? Tak ta gwarancja realizacji obietnic w wykonaniu PiS wygląda!?  Nie zapominajcie, że od tego bonu musicie odprowadzić podatek, a nikt jeszcze nie powiedział gdzie i na co ten bon można przeznaczyć!? Znając Morawieckiego to wpierw da, a później odpowiednia instytucja skrupulatnie skontroluje na co zostały wydane pieniądze, no i po ptokach....W mojej firmie bony turystyczne nie będą honorowane, wolę nie zarobić jak dużo stracić!?
Z forum: - A mnie pracującego, bezdzietnego człowieka znowu macie w dupie?! Nawet nie spróbujecie mnie przekupić!
- Miał być 1000 na pracującego. Anżej zrobił z tego 500 na dziecko. Teraz pracująca rodzina żeby dostać to co pierwotnie obiecane musi mieć 4 dzieci. A może to chodziło o to że pisowski elektorat co nie pracuje poczułby się wykluczony?
- On: ma nadzieję”…”możliwe że jeszcze w te wakacje” „marszałek Witek obiecała” Pierdu ,pierdu a walizki na peronie!! Może zacznijmy od kwoty wolnej od podatku ,pomocy dla Frankowiczów (prywatnie uważam że :widziały gały co podpisywały) ale obietnica to obietnica itd. ,itp. więc do dzieła zamiast obiecywać bliżej nie sprecyzowane granty na które PWPW dodrukuje pustej kasy nakręcając jeszcze bardziej i tak już wysoką inflację. 

08 06 2020 Na Nowogrodzkiej coraz większy strach. „Jeśli opozycja dobrze to rozegra, to lipiec może być końcem jedynowładztwa PiS”.
No proszę, a jednak na polityków partii rządzącej padł blady strach. Dziennikarze „Newsweeka” dotarli do informacji, które wyraźnie pokazują, iż tracą oni nadzieję na wygraną Andrzeja Dudy z Rafałem Trzaskowskim i coraz trudniej znaleźć im jakieś sensowne działania, które mogłyby tej porażce zaradzić. Na Nowogrodzkiej panuje chaos, ludzie boją się podejmować jakiekolwiek decyzję, bo nie chcą być uznani za współwinnych ewentualnej klęski, a ci, z kierownictwa PiS obawiają się, że w lipcu nastąpi koniec jednowładztwa.
Podjęte do tej pory działania, które miały podkopać szanse Trzaskowskiego, okazały się strzałem w stopę. Cały ten spektakl ostrej nagonki w mediach publicznych, skrócenie czasu na zbieranie podpisów na listach poparcia, ten cyrk z votum zaufania dla rządu Morawieckiego, przyniosły wręcz odwrotny od oczekiwanego, skutek. Elektorat PO zmobilizował się niesamowicie, spotkania Trzaskowskiego z Polakami niemiło zaskoczyły PiS swoim zasięgiem i popularnością, jego aktywność w terenie, sposób komunikowania się z wyborcami, spokój i opanowanie, pokazały, jak trudno będzie Dudzie z nim rywalizować. Tym bardziej, że i sam Duda w tej kampanii nie zachwyca. Jego nawoływanie do tworzenia „oczek wodnych”, kolejne obiecanki finansowe, które coraz trudniej będzie zrealizować i przede wszystkim brak pomysłów, jak skusić wyborców, wyraźnie pokazują słabość tej kampanii i jej pasywność.
Wydaje się, że jedyną szansą Dudy jest walka światopoglądowa, „to jest zderzenie cywilizacyjne: rodzina i tradycyjne wartości kontra nowoczesność. To jest oś sporu, która grzeje” oraz przeciągniecie na swoją stronę część wyborców Bosaka oraz Hołowni. Czy to jednak wystarczy? Przekonamy się już niebawem. Tamara Olszewska. Źródło: newsweek.pl
Głosowanie na Dudę czy Trzaskowskiego nie zmieni Polski, nadal partia będzie miała władzę!? Podejrzewam że za Trzaskowskiego będzie jeszcze gorzej jak za Dudy, bo wmyśl powiedzenia lepiej to już było!?
Z forum: - "Pięć lat temu siłą PiS było to, że w partii nikt nie wierzył w Dudę i nie wtrącano się w kampanię. Dziś role się odwróciły. Siłą Trzaskowskiego jest to, że kampanię robi mu jego otoczenie, a PO nie przeszkadza – mówi jeden z byłych sztabowców prezydenta." - Duda wciąż ma bardzo duże poparcie, zbyt duże biorąc pod uwagę jego nędzną prezydenturę. Trudno opisać dlaczego tak się dzieje. Czy ludzie nie mają żądnego własnego doświadczenia, czy tak łatwo kształtować ich poglądy za pomocą propagandy? Skąd w nich taka nienawiść do partii opozycyjnych i odrzucanie wszelkich informacji niekorzystnych dla ich poglądów. Niezależnie od wyniku wyborów, tak duża grupa ludzi jest w stanie doprowadzić do upadku ustroju demokratycznego. Oni nie będą głosować na opozycję. Całą kampania wygląda jak mobilizowanie własnego elektoratu. Ten kto zmobilizuje więcej osób, i doprowadzi do zniechęcenia zwolenników swojego przeciwnika wygra te wybory. 
07 06 2020 Strajk Przedsiębiorców w Warszawie. "Dzisiaj pokojowo i bez żadnych zadym".
Kilkuset uczestników tzw. strajku przedsiębiorców zebrało się w sobotę na placu Zamkowym i po godz. 15 wyruszyło w kierunku Pałacu Kultury i Nauki. Mają ze sobą żółte flagi z logo tzw. Strajku Przedsiębiorców. Skandują hasła „Dość kwarantanny” i „Wolność”. Dzisiaj pokojowo i bez żadnych zadym, spokojnie tak, jak się to powinno odbywać w państwach demokratycznych przemaszerujemy główną trasą po ulicach Warszawy. Dlatego to +Marsz Zwycięstwa+, bo naszym pokojowym nastawieniem, naszą determinacją obudziliśmy ducha w Polsce – mówił do zgromadzonych Paweł Tanajno, organizator sobotniego przemarszu, kandydat na prezydenta RP.
Pod siedzibę PiS tzw. strajk przedsiębiorców przeszedł z placu Zamkowego. Przez ostatnie kilkaset metrów marszu uczestnikom towarzyszyła muzyka z filmu „Gwiezdne wojny”. Była ona emitowana przez głośniki znajdujące się na ciężarówce. "Idziemy po polskiego imperatora" – krzyczeli protestujący. Przed budynkiem, w którym mieszczą się biura Prawa i Sprawiedliwości protestujący skandowali hasła: "Precz z Kaczorem dyktatorem", "Kwarantanna dla PiS". Budynek na ul. Nowogrodzkiej był odgrodzony od protestujących samochodami policyjnymi. Między autami znajdowali się funkcjonariusze.
Kilkuset uczestników protestu – na wezwanie jego inicjatora, kandydat na prezydenta Pawła Tanajno – odwróciło się plecami do budynku. Pokażmy, gdzie mamy Kaczyńskiego – nawoływał Tanajno. Z głośników płynęła piosenka Kazika "Twój ból jest lepszy niż mój". Po zakończeniu protestu Tanajno  podkreślił, w relacji z marszu emitowanej na facebooku, że akcja protestacyjna przedsiębiorców rozpoczęła się od postulatów ekonomicznych, dotyczących wsparcia dla firm, które ucierpiały w wyniku zamrożenia gospodarki, lecz z czasem przerodziła się w inicjatywę na rzecz wolności obywatelskiej. Paweł Tanajno zapowiedział, że od poniedziałku rozpoczyna spotkania z wyborcami w wielu miejscowościach Polski. Podkreślił, że chce przekonać Polaków, iż Rafał Trzaskowski nie jest alternatywą dla Andrzeja Dudy. Potrzebna jest alternatywa bezpartyjna – ocenił. Urząd m.st.  Warszawy  pierwszy raz zgodził się wpisać sobotni protest do rejestru zgromadzeń.
Rzecznik prasowy Komendanta Stołecznego Policji nadkom. Sylwester Marczak ocenił, że zgromadzenie przebiegło spokojnie. Sobotni marsz był już kolejnym protestem przedsiębiorców w stolicy. Podczas poprzedniego 23 maja zatrzymano łącznie 7 osób, w tym inicjatora protestu Pawła Tanajno. Policja nałożyła 7 mandatów i skierowała 80 wniosków do sądu o ukaranie oraz 180 wniosków do inspekcji sanitarnej. Tanajno postawiono dwa zarzuty dotyczące naruszenia nietykalności policjantów Po raz pierwszy protest przedsiębiorców odbył się na początku maja
Źródło dziennik.pl
Nie rozumiem Morawiecki miliardy złotych przelewa na konta przedsiębiorców, a oni protestuj, zapominając, że „nie gryzie się ręki, która cię karmi.”!? No chyba że bankstera Morawieckiego miliard to milion, wtedy by to wszystko wyjaśniało!? 
06 06 2020 Sz. Hołownia - kolejna polityczna wydmuszka.
Tak jak przypuszczałem Sz. Hołownia zapowiedział powstanie jakiegoś ruchu społecznego.
W ostatnich latach najpierw przed wyborami parlamentarnymi wykreowano R. Petru i jego .Nowoczesną a fundamentem jego zaistnienia w świecie polityki było.....
Niemal w tym samym czasie (2015 rok) pojawił się P. Kukiz i jego niby bezpartyjny ruch, który po części miał odebrać głosy PiS a sam odebrać głosy A. Dudzie w wyborach prezydenckich i to wówczas niestety się udało......
Projekt pod nazwą Paweł Kukiz i 'Kukiz15" legł w gruzach. A teraz znów przed wyborami prezydenckimi "wyciągnięto z kapelusza" Sz. Hołownię.....
Reasumując. Sz. Hołownia jest kolejną wydmuszką polityczną, która skończy jak R. Petru czy P. Kukiz. Polacy są coraz bardziej świadomi i już nie dają się tak łatwo omamić i manipulować......
Więcej na podstronie Polityka
06 06 2020 Panu prezesowi się ulało.
Coś w Kaczyńskim pękło. Jakaś bariera puściła. Coraz częściej nie jest w stanie panować nad sobą. „Chamska hołota” to spontaniczny wybuch, a nie wykalkulowana na zimno prowokacja...
Ostatnio jednak coraz częściej mamy do czynienia z innym rodzajem wypowiadanych przez niego oszczerstw i epitetów. To bluzgi niekontrolowane, płynące wprost z jego bebechów. Zabarwione żółcią, wypowiadane ze skrzywioną twarzą, przy akompaniamencie walenia w pulpit...
Polska może na kolejne lata wpaść w łapy dyszącego nienawiścią i żądzą zemsty autokraty, który coraz wyraźniej zdradza cechy psychopatyczne i nie potrafi się kontrolować. Nie przeraża was to?
Więcej na podstronie Aktualności

06 06 2020 Socjalizm żoliborski w wersji dla dorosłych.
.200 baniek darowanej pewnej innowacyjnej rodzinie kasy podatników i nie mogę się oprzeć wrażeniu, że w tej sprawie Wielka Kumulacja dopiero przed nami?
….histeryczny i jak na wspomaganiu (….) wygłoszony w sejmie spicz nawróconego na PiS bankstera, w którym to spiczu zażądał od swoich kumpli (no bo przecież nie od Narodu) dowodu zaufania, jak by się bał, że go chcą z interesu wymiksować? Eeee… bez żartów....
…..od 4 marca do 19 maja, w trakcie tej hucpy zwanej epidemią, liczba zmarłych, którzy nie mieli żadnych chorób, a u których wykryto koronawirusa, w 36 milionowym Kraju nad Wisłą, wynosi 200......
Więcej na podstronie Aktualności

06 06 2020 Hołota, nie tylko sejmowa.
Jarosław Kaczyński – człowiek o mocnych nerwach i dużej kulturze osobistej – nie wytrzymał. W awanturze sejmowej sprowokowanej przez posłów bardzo nieparlamentarnej opozycji użył określenia adekwatnego do rzeczywistości - „hołota”.
Premier Morawiecki wydarzenia te skomentował tak (cyt. za Salonem 24): „Moim zdaniem czasami muszą paść takie męskie słowa dla opamiętania się drugiej strony – tak premier Mateusz Morawiecki odniósł się do słów Jarosława Kaczyńskiego o "chamskiej hołocie". Posłowie Klubu Lewicy zapowiedzieli złożenie wniosku do komisji etyki poselskiej o ukaranie prezesa PiS. Szef rządu stwierdził, że Jarosław Kaczyński jest "najbardziej atakowaną osobą"
- Ta arogancja, ta agresja słowna, werbalna, jest czymś absolutnie niebywałym, te słowa, które padają. Pamiętam sprzed paru lat jak Donald Tusk mówił, że nie da się żyć w jednym państwie z prezesem Kaczyńskim, albo Sławomir Neumann, który mówił, że na was łopatka nie wystarczy, tylko trzeba bejsbola – poziom agresji i prymitywne ataki są tak wielkie tutaj, że trzeba powiedzieć "dość, opamiętajcie się posłowie opozycji" – dodał szef rządu. Zdaniem premiera "nie ma żadnego porównania" między "atakami posłów opozycji" a zachowaniem posłów PiS, według szefa rządu to posłom PiS "wolno mniej" niż posłom opozycji. - Osobą najbardziej atakowaną od 30 lat w sposób absolutnie niedopuszczalny, pełen obelg, wyzwisk, prymitywizmu, hucpy politycznej, jest pan prezes Jarosław Kaczyński – ocenił. - Ja uważam, że czasami powinny paść męskie słowa dla opamiętania się drugiej strony – dodał Morawiecki.
W czwartek podczas debaty w Sejmie szef PO Borys Budka zwrócił się do ministrów i polityków PiS, w tym prezesa Jarosława Kaczyńskiego, którzy rozmawiali przy ławach rządowych, aby usiedli. - To nie jest pana folwark panie prezesie – mówił Budka do Kaczyńskiego. Wicepremier Piotr Gliński odparł, że wotum nieufności, to "hucpa i skandal". Prowadzący obrady wicemarszałek Ryszard Terlecki zwracał uwagę Budce. Posłanka KO Barbara Nowacka powiedziała, że "ma wrażenie, iż pan poseł Kaczyński nazwał nas hołotą". Budka napisał na Twitterze, że w czasie wystąpienia posłanki Nowackiej "Kaczyński nazywa posłów opozycji chamską hołotą". "Prawdziwa twarz PiS. Buta i arogancja" – napisał szef PO. W stenogramach z obrad na sali sejmowej nie ma zapisu tych słów.
A teraz kilka zdań od siebie: Wiele lat temu czytałem wspomnienia przedwojennego woźnego sejmowego. Opisywał on zdarzenia autentyczne, świadczące o ówczesnych marszałkach i posłach, oraz ich umysłach i etyce. Zdarzyło się na przykład, że w czasie plenarnego posiedzenia przemawiał poseł nazwiskiem Karaś. Jego słowa nie spodobały się innemu posłowi, który krzyknął: „Karaś do wody”. A ten ze spokojem ripostował: „Otwórz łeb, to wskoczę”. Innym razem jeden z posłów niezadowolonych z decyzji marszałka Macieja Rataja (PSL-Piast) rzucił w jego kierunku główką kapusty. Marszałek Rataj ze stoickim spokojem powiedział: „Zdaje się, że któryś z posłów stracił głowę”. Na owe czasy były to szczyty parlamentarnego grubiaństwa. A teraz? Teraz już nie ma grubiaństwa. Grubiaństwo przerodziło się w najprzedniejsze wszelakiego rodzaju chamstwo, intensywnie produkowane przez najzwyklejszą opozycyjną hołotę. Źródło: niepoprawni.pl

06 06 2020 Większość krajów nie chce otworzyć granic dla Polaków, a przecież wg PiS „świetnie poradziliśmy sobie z pandemią”.
„Cała UE powoli się otwiera, ale nie my. Czesi otworzyli granice dla wszystkich, lecz nie dla Polaków. Część państw (BiH na przykład) zaprasza turystów z całego świata, ale nie Polaków. Coś chyba idzie nie tak z covid. A może po prostu PiS chce mieć nas tutaj i tu łupić z kasy?” – zastanawia się na Twitterze politolog Marek Migalski. Internauci też próbowali znaleźć wytłumaczenie: – „Otwarcie nastąpi tuż przed wyborami, zrobią taką fetę, że hoho. Pierwszy granice przekroczy Duda przy dźwiękach „Pierwszej brygady” lub innej tego typu pioseneczki, dostanie bukiet kwiatów, a Pereira z całym TVP będą robiło relacje na żywo”; – „Po co zabierać paszporty jak są lepsze sposoby”; – „Jak zwykle po polsku: ostrogi, ryngrafy, husarskie skrzydła, a z tyłu świeci goła dupa”.
Jednak prawdziwym powodem może być wciąż niepokojąca statystyka zachorowań i zgonów w Polsce z powodu koronawirusa. – „Jeśli ktoś ogląda tylko TVPiS, dowie się, że w Polsce pandemia jest pod kontrolą i wszystko już wraca do normalności. Nie – nie jest pod kontrolą. Liczba zakażonych utrzymuje się wciąż na takim samym, wysokim poziomie jak kilka tygodni temu. Nie jesteśmy na ścieżce spadkowej” – napisała na Twitterze Alicja Defratyka z ciekaweliczby.pl.  Dzisiaj w RMF FM Morawiecki zapowiedział, że Polacy będą mogli pojechać na Litwę. Podobno decyzja zapadnie w ciągu „najbliższych kilku dni”. – „Wolność! Będzie można pojechać do Ostrej Bramy. Co z resztą Europy?” – dopytywał jednak Marek Migalski.
Źródło: Twitter, koduj24.pl
Z forum: - Wczoraj 362 przypadki cov, dziś już 259 to do wieczora idziemy na rekord. A ponoć jesteśmy na pierwszym miejscu w walce z koroną
- Ryzykujemy idąc na wybory, to fakt. Ale power jest taki, że już nic nie powstrzyma ludzi. Do naszego stolika na warszawskiej Białołęce przychodzą ludzie podpisać się pod listami poparcia. Wielu z nich deklaruje, że dotąd nie chodzili na wybory… Sondażownie nie znają tych ludzi, nie biorą ich pod uwagę. Szykuje się ogromna niespodzianka 28 czerwca. Chyba żadna sondażownia tego nie wyłapuje. 
04 06 2020 Facebook: Sebastian Jarczak- Połowa roku za nami. 
Mieliśmy już w tym roku Brexit, pożary obejmujące kontynent, epidemie co obleciała świat, zaczął się światowy kryzys gospodarczy, nie odbyła się Olimpiada, Hongkong przestał być autonomią, Kim umarł, zmartwychwstał i znowu chyba umarł, w USA w ramach żałoby po czarnym przestępcy, którego zabił inny przestępca zdemolowano połowę kraju i okradziono co było do okradzenia, część ludzi założyła foliowe czepki i boi się 5G i szczepionek oraz czipów, zakończył się Taniec z Gwiazdami, Kurski był, nie było i znowu jest, Niedźwiedzia znowu nie ma a Ci którzy zniebyli razem z nim po zapoznaniu się ze swoimi możliwościami na wolnym rynku szybko wrócili, Zatoka Świń stała się znowu Zatoka pedofilii co urazilo uczucia religijne celebrytów tvn, wybory prezydenckie były ale się nie odbyły a prawdziwą prezydent z KO zastąpiła jakąś podróba... No dobra, ciekawe co odp....li druga połowa? Jak ze sobą rywalizują o to która wjedzie na większej petardzie czy ta pierwsza czy druga to może być ciekawie. Trzymajmy się!!!
CZAPECZKI OCHRONNE.
Były maseczki, rękawice, przyłbice, testy, termometry po 200 zł. Teraz czas na czapeczki ochronne, którymi można by pokryć głowy wszystkich Polaków. Jest taki człowiek, który ma  znajomego,  który może dostarczyć każdą ilość czapeczek bez certyfikatu, ale za to w bardzo korzystnej wygórowanej cenie.
Źródło: niepoprawni.pl
04 06 2020. "Demontaż państwa już się skończył. Teraz będą znikać ludzie. - Janusz Kurtyka, 6.04.2010r., 4 dni przed "katastrofą smoleńską" w której zginął.
W 2005 roku szefowie Skull And Bones zdecydowali się rozdzielić swoich agentów z PO i PIS i zastosować metodę przelewania cieczy w naczyniach połączonych. Docelowo obie partie mają doprowadzić Polskę do upadku, a zanim to nastąpi wytransferować miliardy dolarów do Izraela i USA.
Kadra PIS utuczyła się na posadach w Spółkach Skarbu Państwa, część zapewniła sobie dostanie życie w Europarlamencie. Dobra zmiana zarobiła wielkie pieniądze na zakupie broni od USA , biorąc solidną prowizję za trudne i wyczerpujące negocjacje.
Przed nami najpierw wygrana Trzaskowskiego, po niej dojdzie do przedterminowych wyborów i uformowania się koalicji PO z PSL z możliwą przystawką starych towarzyszy z SLD. PSL już podał rękę Trzaskowskiemu oferując mu pomoc w zbiórce podpisów.
Równolegle będą dalej transferowane aktywa do Waszyngtonu i Tel Awiwu aż do ogłoszenia przez Polskę niewypłacalności i przejęcia władzy w Polsce przez Komisarzy z zagranicy. 
Więcej na podstronie Polityka
05 06 2020 Kaczyński do posłów opozycji: „chamska hołota” – „Nerwy puszczają PiSowskiej „elicie”. 
Vivat PiS! Vivat dobre zmiany! Wy jesteście bogi, my jesteśmy chamy!?
„To nie jest pana folwark panie prezesie” – powiedział Budka do Kaczyńskiego. W odpowiedzi prezes PiS wykrzyczał w stronę posłów opozycji: – „Takiej hołoty chamskiej to jeszcze nikt nie widział”....
Kaczyński obraża i uchodzi mu to na sucho, dlaczego, skoro zasłużył już dawno na liścia!?
Więcej na podstronie Aktualności


05 06 2020 „Szumowski dopasował się do pisowskiej reszty – jego występ [w Sejmie] to popis arogancji”.
„Wspaniałe wystąpienie Szumowskiego. Wspaniałe dla opozycji. W zasadzie nie odpowiedział na żadne pytanie, za to pokazał się z nowej, chamskiej strony”
Kolejny raz Kaczyński pokazuje pięść narodowi. Szumowski dał zrobić swojej rodzinie miliony zł, i nic o tym nie wiedział!? Płakać mi się chciało jak opowiadano o jego społecznej pracy, i jak mu w tym żona pomagała tyż społecznie!?
Więcej na podstronie Aktualności

05 06 2020 UWAGA! Gniew społeczny? Kontrolowany?
Starannie przygotowano. I tylko czekano na pretekst. Czy o tym debatował ostatnio Bilderberg? I pretekst się znalazł. W idealnym miejscu i czasie. Pora zniszczyć Trumpa. Od niego trzeba zacząć. A reszta sama się zawali.
Jak się dowiedzieliśmy, antyrządowe, a nawet śmiem powiedzieć, antypolskie władze Warszawy też już zabrały się za przygotowanie własnych ulicznych wojowników. Czy pod egidą ANTIFY?
Media właśnie doniosły, że niszczycielskie rozruchy uliczne są już w Paryżu, są w Rotterdamie, rozlewają się na Wiedeń, Grecję, Włochy. Nawet w Brazylii są rozruchy. Tu nie użyto rasistowskiego pretekstu. Tu zastosowano wojujący feminizm. Hmm...
Więcej na podstronie Aktualności


05 06 2020 KO chce powołania komisji śledczej w sprawie biznesów Szumowskiego.
 „Wczoraj Barbara Nowacka zapowiedziała, a dzisiaj możemy to oficjalnie ogłosić, że rozpoczynamy prace, które mają na celu przygotowanie projektu ustawy dotyczącej komisji śledczej w sprawie ministra Szumowskiego” – zapowiedział poseł KO Dariusz Joński. Zaznaczył, że podczas wczorajszego wystąpienia w Sejmie minister zdrowia „zamiast odnosić się do licznych kontrowersji, wybrał kilka europejskich, krajowych i światowych informacji”. – „Temat nie został zakończony” – podkreślił Joński.
Natomiast Michał Szczerba dodał, że pierwsza kwestia, jaka miałaby być analizowana w ramach komisji śledczej, to „konflikt interesów wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego Łukasza Szumowskiego i dofinansowania projektów spółek powiązanych z rodziną Szumowskich”.„Chodzi o 200 mln zł. To są umowy o dofinansowanie projektów podpisane od 16 listopada 2015 r. Czy były inne spółki powiązane kapitałowo, właścicielsko z jedną rodziną, które w ciągu ostatnich czterech lat otrzymały więcej środków” – pytał poseł KO.
Mówił też o drugim konflikcie interesów, „kiedy wniosek na 24 mln nie uzyskuje dofinansowania Narodowego Centrum Badań i Rozwoju i w październiku 2016 jest negatywnie zaopiniowany”. – „Nie jest rekomendowany do dofinansowania, ale 24 listopada do resortu nauki przychodzi Łukasz Szumowski, który jest w tym projekcie w podwójnej roli – kluczowej osoby, personelu projektu, ale również jest wspólnikiem spółki, która ten wniosek składa. Dopiero 9 grudnia spółka informuje NCBR, że Łukasz Szumowski w tym projekcie nie wystąpi, bo został obdarzony najwyższym zaufaniem polskiego rządu i został wiceministrem. Spółka ten dokument dostarcza dopiero 13 grudnia” – powiedział Szczerba. Przypomniał, że 14 lutego 2017 r. nastąpiła nieoczekiwana zmiana punktacji i projekt, który był wcześniej niekwalifikowany do dofinansowania, otrzymał te środki na fundusz, który „zasila kolejnych sześć spółek”.
 „Jeszcze bardziej ewidentnym przypadkiem jest zakup 7 tys. przyłbic przez ministerialną agencję. 7 tys. przyłbic kupowanych jest w hurtowni medycznej w Rzeszowie, a następnie te przyłbice bezpośrednio z hurtowni trafiają do rezerw Ministerstwa Zdrowia. Ten zakup jest finalizowany za 137 tys. zł – jeśli chodzi o hurtownię medyczną – a następnie sprzedawany za 340 tys. do MZ. 200 tys. zł na jednej transakcji to wyjątkowy skandal” – stwierdził Szczerba.
Źródło: onet.pl
Nie zaprzeczajcie to jest najlepszy minister zdrowia w Nowej Polsce, tylko on dał tak dużo zarobić swojej rodzinie, i na dodatek nic o tym nie wiedział!? Podobnie jak Morawiecki!?

05 06 2020 Damięcki do Kaczyńskiego: „obiecuję panu, że nie spocznę w dążeniu do usunięcia pana z życia politycznego mojego kraju”
Damięcki oburzył się incydentem z czwartkowego posiedzenia Sejmu RP – Kaczyński powiedział wtedy do posłów Koalicji Obywatelskiej i Borysa Budki, że „takiej hołoty to jeszcze nikt nie widział w Sejmie”. Uwaga prezesa PiS padła po tym, gdy lider KO zwrócił uwagę na jego niekulturalne zachowanie. Kaczyński miał przeszkadzać podczas wystąpienia Barbary Nowackiej. Damięcki odniósł się do arogancji prezesa we wpisie opublikowanym na Facebooku: – „Już bardziej chyba nie można okazać pogardy wobec człowieka, na rzecz którego powinien pracować zarówno rząd, jak i parlament. Wobec obywatela, Polaka, wyborcy. Wobec mnie. Panie Kaczyński, nie zna mnie pan, a mówi o mnie takie słowa? To przecież pan dla mnie jest, a nie ja dla pana, to przecież ja pana ze swoich podatków opłacam. Proszę się ze mną spotkać i powiedzieć mi w prosto w twarz to wszystko co pan wczoraj mówił w sejmie, budynku, do którego chodziłem jako dziecko, a przewodniczka wycieczki przekonywała mnie, że to jest miejsce symbolizujące naszą wolność, demokrację, poszanowanie obywateli, symbol zwycięstwa nad autorytarnym reżimem. A ja wierzę tamtej Pani przewodniczce. Sejm nadal jest wielkim symbolem najwyższych wartości dla mnie jako obywatela” – rozpoczął bardzo popularny w internecie celebryta. – „Swoim zachowaniem udowodnił pan, że nie pasuje pan do tego miejsca. Domagam się przeprosin. Proszę napisać do mnie na priv. Daję panu 24 godziny. Jeśli nie przeprosi pan mojej żony, moich rodziców, mnie i moich wszystkich krewnych i krewnych mojej żony, jeżeli nie przeprosi pan Frania, mojego syna – obiecuję panu, że nie spocznę w dążeniu do usunięcia pana z życia politycznego mojego kraju” – dodał.
„Popełnił pan wiele błędów. Ale ten jest niewybaczalny. Okazał pan pogardę wobec mojego dziecka. Tknął pan Frania. I będzie to pana bardzo, bardzo drogo kosztowało. 24 godziny. Odliczanie rozpoczęte” – zakończył wpis Damięcki.
39-letni aktor znany jest z występów w filmach „Kochaj i tańcz”, „Przedwiośnie”, „Zagubiony czas”, „Jutro idziemy do kina”, „Chichot losu”, oraz „W rytmie serca”. Celebryta kojarzony jest też ze swojego zainteresowania sprawami społecznymi i niechęci do rządzącej w naszym kraju Zjednoczonej Prawicy. Czy Kaczyński przeprosi słusznie oburzonego Damięckiego? Źródło: wp.pl
Przeprosi, nie raczej Damięcki się załamie i....padnie pod ciężarem....swoim!? Bo ten nadęty ramol nigdy w życiu, nikogo nie przeprosił, i nie zanosi się na to by to miał zrobić!?
Stwierdzenie że Kaczyński jest chamem i gburem ,byłoby okrutnym niedopowiedzeniem.
Z forum: - Powiało czymś nowym. Widzę entuzjazm ludzi, te kolejki do list poparcia… Wczoraj we trzech zwijaliśmy się jak w ukropie, żeby tylko ludzie nie musieli czekać na złożenie podpisu. W końcu daliśmy za wygraną. Ludzie sami brali do rąk clipboardy z przyczepionymi formularzami list poparcia. Kaczor nas już nie obchodzi. MAMY DOŚĆ!!! Idzie nowe. Pozostawmy starego dziada w swojej zgryzocie. Miota obelgi ten, co jest bezsilny i on wie o tym. Jeszcze rok temu bezczelnie się śmiał. Ktoś napisał w grudniu 2015, kiedy powstawał KOD: najpierw nas lekceważą, potem się z nas śmieją, jeszcze później walczą, a na koniec przegrywają.

05 06 2020 Jarosław Kaczyński do opozycji: „chamska hołota”, Jadwiga Emilewicz: Kaczyński „nie zrobił nic niestosownego”.
Jarosławowi Kaczyńskiemu po raz kolejny w Sejmie puściły nerwy. Jak utrzymuje opozycja wczoraj wieczorem na sali sejmowej lider PiS-u użył wobec niej określenia „chamska hołota”. Już nie pierwszy raz w naszej politycznej rzeczywistości okazuje się, że coś co zdawałoby się oczywistością nie dla wszystkich taką jest. Oto wicepremier rządu Jadwiga Emilewicz stwierdza, że Jarosław Kaczyński „nie zrobił nic niestosownego” – donosi tokfm.pl
Dzisiaj rano na antenie TVN24 polityczka relacjonując wieczorne zdarzenie powiedziała, że: „najpierw usłyszała pokrzykiwania z trybuny sejmowej, na którą wtargnął Borys Budka, który krzyczał coś do rozmawiających ze sobą polityków Zjednoczonej Prawicy. – Jest akcja, jest reakcja. Pokrzykiwania w Sejmie to ostatnio powszechna praktyka” dodała Emilewicz.
Na pytanie czy słyszała odpowiedź  Kaczyńskiego w kierunku opozycji przedstawicielka rządu zareagowała, że: „nie wie, co dokładnie powiedział pan prezes”, ….ponieważ w tamtej chwili rozmawiała z ministrem Szumowskim. Dodajmy, że nagranie internetowe jednoznacznie pokazuje, że, gdy Kaczyński krzyczy, Emilewicz z nikim nie rozmawia, stoi w bezpośredniej bliskości Prezesa a ”po jego słowach ewidentnie opuszcza głowę”.  W cytowanym wywiadzie Jadwiga Emilewicz poświęciła za to kilka słów przewodniczącemu PO: „Sugeruję panu Budce więcej umiaru i spokoju. Jest liderem partii opozycyjnej, powinien dawać przykład, jak powinna wyglądać debata publiczna”.
„Mieliśmy gest posłanki Lichockiej i wszyscy go widzieli, a od wczoraj mamy sformułowanie Jarosława Kaczyńskiego. I w tym miejscu chcę jasno powiedzieć: żądamy przeprosin, żądamy przeprosin dla milionów Polaków, w stosunku do których wyraził swoje słowa pan Jarosław Kaczyński. To powinno być po prostu słowo przepraszam, bo mamy tego dość” – powiedział szef PO Borys Budka.
Źródła: TVN24, tokfm.pl
Z forum: - Emilewicz to jedna z bardziej komicznych postaci rządu PiS. O 9 przeczy temu, co mówiła o 8, nie wie, jakie są kwoty wolne od podatku, nie odróżnia stanu klęski od stanu wyjątkowego, a teraz jeszcze mówi, że stojąc pół metra od Kaczyńskiego nie słyszała jego słów o "hołocie".
- Tacy ludzie rządzą teraz Polską. Prawdy nigdy Ci nie powiedzą. Kasę bierze, ale dopiero jak odejdzie dowiecie się jaki naprawdę jest stan gospodarki...
- Wiecie kto pierwszy przyszedł w sukurs Kaczyńskiemu, gdy ten krzyczał do posłów „chamska hołota”? Otóż, minister... kultury. Tak, tak minister kultury Piotr Gliński. Na sejmowej sali. Kultura państwa PiS.
- Pogubiłem się egzystencjalnie. Kimże ja w końcu jestem? Komunistą, złodziejem, gorszym sortem, kanalią czy chamską hołotą? - Z twittera: „Kimże ja w końcu jestem? Komunistą, złodziejem, gorszym sortem, kanalią czy chamską hołotą?”. 
- Wszystkim. Ale na liście brakuje jeszcze: „elementu animalnego, niezrównoważonych psychicznie, morderców, esbeków, wrogów Narodu, pospolitych zdrajców”. Takich to właśnie epitetów pod adresem Polek i Polaków używa prezes tysiąclecia, Zbawca Narodu. A wtórują mu jego pupilki i kler. 
04 06 2020 Płynie woda płynie po polskiej krainie.
W staraniach, by Polska rosła w siłę, a ludzie przy władzy żyli dostatniej, „dobra zmiana” wyprzedza komunistycznych sekretarzy o dobrych kilka długości....
...nagle się okazało, że projekt przekopu Mierzei Wiślanej to inicjatywa… „głowy państwa”. (…..) I teraz prezydent z premierem, upozowani malowniczo na tle wielkiej wydmy, zachwalali nową inwestycję z powodu wody, która ma tędy popłynąć wprost do Elbląga, żeby przeładowywać tam wszystko to, co już teraz bez rozkopywania Helu spokojnie przeładować można w Gdańsku.

Inne projekty też wyglądają na takie bardziej  księżycowe. Dość przypomnieć CPK  Baranów. Jak wynikło z wizji lokalnej posłów KO, tam, gdzie miało być lotnisko, to na razie jest ściernisko. Albo raczej łąka.
Więcej na podstronie Polityka


04 06 2020 Wyłudzenia VAT pozbawiły nasze państwo w ciągu ostatnich dwóch lat 50 miliardów zł. Co z tą luką?
Właśnie upadł sztandarowy mit rządowej propagandy. Przypomnijmy go: uszczelnienie systemu podatkowego i skuteczna walka ze złodziejami VAT daje budżetowi dziesiątki miliardów złotych.
Walczą z mafią VAT- owską, a mieli własną w Ministerstwie Finansów.
Więcej na podstronie Aktualności

04 06 2020 Budka do Pereiry z TVP Info: „Pan ma tyle wspólnego z dziennikarstwem co prezes Kaczyński z demokracją”.
Szef portali TVP Info Samuel Pereira ruszył się zza biurka i powędrował obserwować rejestrację komitetu wyborczego Rafała Trzaskowskiego. – „Pali się grunt pod nogami TVPiS. Agresywne TVP Info i „pies gończy” Pereira w natarciu. Ty bynajmniej nie chodzi o dziennikarstwo, nie wspominając o klasie. Premii chyba nie będzie” – napisał na Twitterze Robert Hojda i opublikował krótki filmik. Na nagraniu widać m.in. dyskusję Pereiry z Borysem Budką. – „Pan ma tyle wspólnego z dziennikarstwem co prezes Kaczyński z demokracją” – powiedział lider PO do szefa portalu TVP Info. – „Gwiazda dziennikarstwa za 2 mld zł. Żal patrzeć”; – „Oj, jak cieniutko piskał ten portugalski sierota. A taki gieroj na własnym podwórku w szczujni”; – „Musi być naprawdę źle, Kurski wysłał największego hejtera tvpis na odcinek kampanii Trzaskowskiego”; - „Cały czas należy głośno przypominać, ile rocznie biorą pisowscy propagandyści z TVP i dodawać, że to z pieniędzy podatników. Za każdym razem powinien też to przypominać kandydat przez nich atakowany. Do tego dodawać, ile biorą Horała z zarządem za pilnowanie pustej łąki w Baranowie” – komentowali internauci. Jeden z nich natomiast przypomniał: – „Pereira coś cieniutko. Chyba pozostanie już tylko TikTok”. A o jego występach pisaliśmy w artykule „Pereira pozazdrościł Dudzie? – „Można to odzobaczyć? TikTok guy”. Pereira oczywiście przedstawił swoją wersję i zmontowane odpowiednio nagranie opublikował na Twitterze. Twierdził, że utrudniano mu pracę, a – jego zdaniem – „zachowanie polityków PO było skandaliczne”. Źródło: Twitter, koduj24.pl

04 06 2020 Ogórek „zaorana” przez Radosława Sikorskiego.
„Znawca telewizji (bez oglądania) p. Sikorski ocenia, że nie spełnia jego marzeń. Pan Trzaskowski wnioskuje, że trzeba ją zlikwidować. A z Internetu panowie korzystają, czy też podobne plany?” – zaczepiła na Twitterze polityków KO „gwiazda” TVP Magdalena Ogórek. Na odpowiedź Radosława Sikorskiego nie trzeba było długo czekać. – „Pornografii dziecięcej też nie oglądam, a mam wyrobione zdanie” – odpowiedział jej europoseł KO. – „Jak można zaorać babę jednym zdaniem, skoro ona poświęciła na swój wpis całą dobę”; – „W sedno tarczy!”; – „Znowu pani Ogórek zaczepiła niepotrzebnie, a teraz biedna myśli i myśli jakby tu odpowiedzieć, ale chyba jednak wybierze zakupy i kupi sobie za parę tysięcy naszych pieniędzy nową torebkę, by zabić swoje kompleksy”; – „No i po co jej to było – kompletny brak instynktu samozachowawczego” – komentowali internauci. Przypomnijmy, że kilka dni temu Radosław Sikorski ostro skrytykował media zwane niegdyś publicznymi. – „Klauzula sumienia nie pozwala mi oglądać tej szczujni, którą stała się Telewizja Polska. Andrzej Duda dał dwa miliardy zł na partyjną telewizję, zamiast na służbę zdrowia” – powiedział Sikorski w Polskim Radiu PiK.
Źródło: Twitter, koduj24.pl
- No a co z mężem tow. Ogórek!? Też niezłe szambo!?
- Po 5 latach mąż Magdaleny Ogórek usłyszał zarzuty. Grozi mu 8 lat więzienia. Czy to nie był jedyny powód tak nagłego pojawienia się w wielkiej polityce pani Ogórek? Wpierw zapukała do drzwi lewicy, która jej zafundowała kampanię wyborczą z prawdziwego zdarzenia. Lewica przegrała to pani Ogórek natychmiast się przefarbowała i z totalitarną prawicą się skumała. Czy to uratuje jej męża?
Z forum: Pani Ogórek była już na lewicy, potem u liberałów , teraz w narodowej prawicy .Grała nawet pielęgniarkę w serialu ,gdzie nie wypowiada ani jednego słowa i to jej najlepiej wyszło. Gdzie” bidulka” się podzieje, jeśli TVPiS znów będzie TVP lub jej w ogóle nie będzie? Życzę jej , aby spełniała się przy zbiorze truskawek , jak radzi kolega z bratniej partii.

04 06 2020 W PiS nauczyli się nowego słowa – immobilizm – „Przedtem był imposybilizm, a mnie do głowy przychodzi debilizm”.
W PiS nauczyli się nowego obcego słowa i odmieniają je przez wszystkie przypadki – chodzi o immobilizm. Wielokrotnie posłużył się nim podczas dzisiejszej przemowy w Sejmie Mateusz Morawiecki. – „Immobilizm, czyli groźba paraliżu państwa – to jest to, co grozi dzisiaj Polsce. Polacy będą wybierać pomiędzy polityką, w której nic nie można, a polityką nadziei, inwestycji, modernizacji Polski. Do tego potrzebne są rządy zgody i jedności” – tokował premier. Według niego rzeczony immobilizm stosuje oczywiście opozycja. W ślady Morawieckiego poszła wicepremier i minister rozwoju. – „Zamierzamy wygrywać kolejne wybory, aby zmienić Polskę. Niedługo Polacy będą wybierać pomiędzy polityką immobilizmu, marazmu – a polityką aktywności, solidarnego dobrobytu” – napisała Jadwiga Emilewicz na Twitterze. - Droga pani Emilewicz, nikt się już na to nie nabierze, bo wszyscy wiedzą, jak wygląda wasz solidarny dobrobyt. Niestety nie mam zdjęcia rządowej limuzyny, którą pani mąż jeździ lub jeździł za grosze.
„Jak dotąd bierze pani udział we wrogim wobec większości Polaków niszczeniu dorobku pierwszych 25 lat III RP. Ta wroga zmiana nie przetrwa, jak na siłę zgięta sprężyna odbije, pani i pani wspólnikom w twarz. I to będzie bolesne. To prognoza 80-letniego człowieka, co trochę przeżył” – odpowiedział jej Waldemar Kuczyński, opozycjonista w czasach PRL, minister w rządzie Tadeusza Mazowieckiego. - Przez godzinę zebrałem 32 podpisy poparcia dla Trzaskowskiego. Odwołuję co mówiłem, że Lębork nie jest PiSi. Przegracie pani Emilewicz i proszę bzdur o waszej dobroczynności nie opowiadać . Dobrze to robicie tylko pisiewiczom.
Pozostali internauci komentowali: – „Najlepszym przykładem waszego „nie-immobilizmu” i „nie-marazmu” jest milion samochodów elektr., Luxtorpedy, Hyperloopy, mieszkania +, prom Batory, statki powietrzne Żwirko i Wigura, Inteligentne Kopalnie, 500 mln drzew… a i no te 320 mld, które rozrzuciliście nam z helikoptera”;  „Ten wasz przekaz jest komiczny, że tylko z waszym prezydentem jest cokolwiek możliwe, głównie chyba wszystkie wasze wałki przy okazji pandemii. O jakim wy rozwoju mówicie, jak jedyne, co rośnie to pieprzony socjal, na który my normalnie ciężko pracujący zasuwamy”; – „Pani Emilewicz z tym dobrobytem to zapewne dla swoich. Widzę, że nadal jest pani odklejona od rzeczywistości”; 
„Solidarny dobrobyt wg ZP to : – majątki przepisane na żony oligarchów; – rodzina Szumowskich na swoim; – prezes z gigantycznymi kosztami utrzymania /ochrona, policja, salonka w szpitalu, lokaje i ordynatorzy na tel./ – apaszki Agaty á 18 tys.; – pałki i gaz dla Polaków ; itd.”.
Źródło: Twitter, koduj24.pl 
02 06 2020 Czy Schetyna i Grodzki, chcieli wykończyć Budkę i Trzaskowskiego? I co na to Tusk?
... W PO ścierają się frakcje polityczne i te są powszechnie znane, zresztą sami politycy o nich otwartym tekstem mówią. Ostatnio Budka miał pretensje do Schetyny, że „skrzywdził Małgosię”,...
...gdy PiS pozwolił PO wymienić kandydata, o co toczył się śmiertelny bój, logika i rozum podpowiadały, że Trzaskowskiemu trzeba dać jak najwięcej czasu na kampanię i zebranie podpisów....
...PO sama sobie torpeduje wybory, które mogą zdecydować o przetrwaniu całej partii? Budka wprost oświadczył, że jeśli Trzaskowski nie przejdzie do drugiej tury, to może być początek końca PO....
..rozsadzenie PO, aby w to miejsce powstało coś „nowego”, no i w ten scenariusz idealnie wpisuje się Giertych, związany z Tuskiem i jego ludźmi. Krąży plotka po warszawskich „salonach”, że Tuskowi marzy się takie rozstrzygnięcie 
Więcej na podstronie Polityka
03 06 2020 Duda: „CPK to jak budowa Gdyni w II RP” – „Te dwie inwestycje nie mają ze sobą NIC wspólnego!”
„Przypuszczam, że budowniczy Gdyni, inż. Eugeniusz Kwiatkowski, pogoniłby tę bandę nieudaczników-patriotów, których praca polega jedynie na pokazywaniu prezentacji w powerpoincie.......
CPK budują już od 2017 roku, i jak na razie zbudowali tylko makietę, a prezesi(4) biorą po 30 tys zł za jej pilnowanie. Przypominam, że Gdynię tak często cytowaną przez Dudę wybudowano w 2 lata!?
Więcej na podstronie Aktualności

03 06 2020 „TK właśnie powiedział, że gdyby Prezydent powołał konia na sędziego to ten koń byłby sędzią”.
We wtorek TK odpowiedział na pytanie zadane przez członków Izby Cywilnej SN, które dotyczyło wyłączania z rozpraw sędziów powoływanych przez neo-KRS. Zagadnieniem tym sędziowie TK zajęli się na wniosek m.in. Kamila Zaradkiewicza.
„Podręczny Trybunał do spraw wszelakich wydał „orzeczenie”: to co jest nie na rękę rządzącym, jest niezgodne z Konstytucją. I już......
Koń jako sędzia byłby jednak dużym postępem, patrząc jak dużo osłów i hien jest już w sądach.
Więcej na podstronie Aktualności


03 06 2020 Do 10 czerwca „nowi” kandydaci muszą złożyć 100 tys podpisów poparcia. Wybory 28 czerwca.
Wybory prezydenckie odbędą się 28 czerwca. To już informacja pewna. Podała ją Marszałek Sejmu Elżbieta Witek. Dodała, że PKW pozytywnie zaopiniowała kalendarz wyborczy – czytamy na tvn24.pl. Będziemy głosowali w lokalach wyborczych a dla wszystkich, którzy wyrażą chęć będzie możliwość głosowania korespondencyjnego.
Do piątku PKW czeka na zawiadomienie „o utworzeniu komitetów wyborczych kandydatów na prezydenta, a także o uczestnictwie w wyborach przez komitety wyborcze, których zawiadomienia o utworzeniu zostały przyjęte przez PKW w związku z wyborami prezydenta zarządzonymi na 10 maja”. 10 czerwca to dzień, w którym upłynie termin zgłaszania do PKW kandydatów na prezydenta. Powyższy termin dotyczy nowych kandydatów oraz tych, którzy swoje kandydatury zgłosili w związku z wyborami 10 maja i potwierdzili chęć uczestniczenia w wyborach 28 czerwca. „Oznacza to, że do 10 czerwca komitety nowych kandydatów będą musiały złożyć wymagane 100 000 podpisów poparcia”.
„13 czerwca minie termin na zgłaszanie konsulom zamiaru głosowania korespondencyjnego za granicą, a 16 czerwca na zgłaszanie komisarzowi wyborczemu za pośrednictwem urzędu gminy zamiaru głosowania korespondencyjnego w kraju”. – informuje tvn24.pl. Co z osobami, które w dniu głosowania będą podlegały obowiązkowej kwarantannie lub rozpoczną ją po piątym dniu przed dniem wyborów? Takie osoby mają czas do 26 czerwca „na zgłoszenie zamiaru głosowania korespondencyjnego”. „Do 26 czerwca wyborcy głosujący korespondencyjnie w kraju będą mieli czas na wrzucenie kopert zwrotnych do nadawczych skrzynek pocztowych”.
Dzień wyborów (28 czerwca): „od 7 do 21 odbędzie się głosowanie w lokalach wyborczych. Wtedy też możliwe będzie dostarczenie kopert zwrotnych (od głosujących korespondencyjnie) przez Pocztę Polską oraz urzędy gmin do właściwych obwodowych komisji wyborczych, możliwe będzie także dostarczenie kopert zwrotnych przez wyborców osobiście lub za pośrednictwem innych osób do właściwych obwodowych komisji wyborczych”.
Źródło: tvn24.pl
- Historia koło zatoczyła!? Dnia 28 czerwca 1956 roku pamiętnego, rząd robotniczy strzelał do robotników z zakładów Cegielskiego!?
- Kaczyński zrobi wszystko, by dać Trzaskowskiemu jak najmniej czasu na zebranie wymaganej liczby podpisów!? Czy to się uda, wątpię bowiem listy poparcia są już gotowe!?
No i co z Gowinem, kiedy zgłosi swoją kandydaturę!?
Z forum: E Witek ogłosiła wybory na 28 czerwca. Wygłosiła mowę i zaatakowała polityków opozycji. Czy rolą marszałka Sejmu jest dalsze skłócanie społeczeństwa i mówienie dobrze tylko o swojej formacji. To podważa rolę marszałka jako stronniczego i chce zmienić rolę wyborów przed wyborami
Kolejny strzał w kolano, takie mowy będą jedynie mobilizować ludzi do wzięcia udziału wyborach, i to nie tych na którym zależy pis, aż dziwne, że nie wspomniała ani słowem o Gowinie i jego drużynie....amnezja....chyba

03 06 2020 „Oczko wodne” – Andrzej Duda sam to wymyślił czy skorzystał z podpowiedzi?
Piotr Kraśko skomentował w TOK FM kampanię Andrzeja Dudy i na pewno nie można uznać jego wypowiedzi za laurkę pochwalną dla prezydenta. Wydaje się, że hitem numer 1 tej kampanii stało się oczko wodne, do tworzenia którego zachęcał Duda w Sulejówku, „bo jest to bardzo pożyteczne”.
Jak słusznie zauważył Kraśko, „jest takie powiedzenie, że można utopić się w łyżce wody. Jak na razie kampania prezydencka Andrzeja Dudy jest na najlepszej drodze, by udowodnić, że łatwo można się utopić – metaforycznie – w oczu wodnym (…) Jak prezydent Duda mówi o oczkach wodnych, to brzmi to tak kuriozalnie, jakbyśmy słuchali ostatnich dni kampanii Bronisława Komorowskiego. Powiem więcej, gdyby porównać pierwszą i drugą kampanię Bronisława Komorowskiego, to różnica jest o wiele mniejsza niż pomiędzy pierwszą a drugą kampanią Andrzeja Dudy”.
Faktycznie, do tej pory było tak, że Zjednoczonej Prawicy wszystkie afery uchodziły na sucho. W normalnym państwie odbyłyby się już kilka razy przedterminowe wybory, ale Polacy darowali partii rządzącej te dwie wieże, Banasia, korupcyjne propozycje szefa Komisji  Nadzoru Bankowego i rząd trwał, tak jakby nic się nie wydarzyło. Jednak „przychodzi taki moment, że afera idiotyczna, kompletnie niepotrzebna i niezrozumiała dla ludzi, jaką było zdjęcie piosenki z listy przebojów, prowadzi do ogólnonarodowej debaty. Może pięć lat temu fakt wypicia piwa przez prezydenta i premiera byłby dowodem na to, jak blisko są ludzi: jakie fajne chłopaki, nie to co ta PO – pewnie tamci szampana by pili. A teraz ludzie pytają: hola, hola, czy wy przypadkiem w pracy nie jesteście?”. Trudno nie zgodzić się z Kraśko, gdy mówi, że ludzie coraz bardziej krytycznie przyglądają się „dokonaniom” Dudy i może okazać się, że to właśnie oczko wodne stało się symbolem kiepskiej kampanii wyborczej, coraz gorszych wystąpień pana prezydenta i jego wpadek, których coraz więcej. Czy Duda polegnie przez to oczko wodne?  Dowiemy się już niebawem.
Tamara Olszewska. Źródło: tokfm.pl, koduj24.pl
Oczko wodne, a w nim kaczorek nadmuchany, nie zaś złoty!?
Suski do Sasina: A gdyby tak zbudować Centralne Narodowe Oczko Wodne z Ostrym Cieniem Mgły w Radomiu, tuż obok latarni morskiej, i stoczni!?
Z forum: A teraz na poważnie o pomyśle Dudy: "oczko wodne jako element retencji wody". Mam oczko od wielu lat i w ciepłe dni dolewam do niego kilkaset litrów wody. Oczko wodne ma się tak do retencji wody jak palenie węglem do ekologii.
Oczko wodne ma się tak do retencji, jak pan Duda do prezydenta z prawdziwego zdarzenia. Jedno i drugie to ściema.


03 06 2020 Skandaliczne zachowanie posłanki PiS Płonki – „Gest Lichockiej niczego ich nie nauczył?”.
Podczas posiedzenia sejmowej komisji zdrowia, która zajmowała się votum nieufności dla Łukasza Szumowskiego, głos zabrała również posłanka Nowoczesnej Monika Rosa. – „Chciałabym skupić się na sytuacji na Śląsku. Jak podkreślają ministrowie, gdyby nie Śląsk, to skończyłby się w Polsce koronawirus” – powiedziała Rosa. Posłanka dodała, że pochodzi z tego regionu. Siedząca naprzeciwko Rosy posłanka PiS Elżbieta Płonka, zachowała się skandalicznie: – „Założę maseczkę, bo jest ze Śląska” – stwierdziła. – „Widzę, że pani poseł prewencyjnie stosuje wobec mnie ostracyzm” – skomentowała Rosa.
Posłanka Nowoczesnej po posiedzeniu komisji tak w rozmowie z polsatnews.pl komentowała zachowanie posłanki Płonki: – „Po posłach partii rządzącej mogę wiele się spodziewać. To było przykre i zaskakujące. Problem dużej liczby zakażeń koronawirusem na Śląsku jest realny, ale nie trzeba stygmatyzacji mieszkających tam osób”. Ostentacyjny gest Płonki nie umknął uwadze internautów: – „Następnym razem niech założy torbę na głowę. Zanim coś powie”; – „Gest Lichockiej niczego ich nie nauczył?”; „Niech pani Płonka nie zdejmuje już maseczki, Polskie dzieci będą spokojniejsze”.
„4 miliony wyborców z województwa śląskiego serdecznie pozdrawia posłankę z PiS. A Monikę Rosę proszę o interwencję w tej sprawie w Komisji Etyki Poselskiej, bo takie zachowanie to wzbudzanie nienawiści na tle politycznym/narodowym/regionalnym” – podsumował na Twitterze politolog Marek Migalski.  Źródło: polsatnews.pl, Twitter
Ciekawe ile testów zrobiono w lubuskim, a ile w śląskim pani poseł!? Winna to i się boi!?
Z forum: - A nas za co hejt spotyka?? Za to ,że tępa władza nie zorganizowała wcześniej testów? Że ino fedrować,fedrować,a potem zdychać??
- Ech ci Ślązacy, nigdy się nie nauczą. swego czasu Kaczyński ich nazwał cyt.”….ukryta opcja niemiecka…” a oni durni poszli na niego głosować dwa razy z rzędu. Mam nadzieję że może tym razem się ockną 
02 06 2020 Mikołaj Małecki: obecna władza może anulować wyniki głosowania przy zwycięstwie kandydata opozycji.
„Kodeks wyborczy mówi, że nowe wybory prezydenckie można zarządzić, jeśli PKW w uchwale stwierdzi, że w głosowaniu 10 maja startował jeden kandydat albo że nie było kandydatów w ogóle. Ja takiej uchwały nie widziałem, a 10 maja kandydatów było przecież dziesięcioro. Jest inna uchwała, o innej treści”....
...Pozostaje też kwestia wpuszczenia kontrolerów OBWE. Na majowe rząd po prostu zakazał wstępu do Polski. Straż graniczna miała zatrzymać ich na granicy i nie wpuścić, bo „rząd sobie nie życzy”. Ciekawe, co będzie teraz,....
Więcej na podstronie Aktualności

02 06 2020 Nie tylko instruktor narciarstwa zarobił. Maseczki dla resortu Szumowskiego dostarczał także … sprzedawca oscypków.
Resort zdrowia pod batutą ministra Szumowskiego prywatnych dostawców masek ochronnych wybrał według sobie tylko znanego klucza.
Przypomnijmy: w szczycie cenowym okresu pandemii chiński producent sprzedawał maseczki FFP2 po 1,9 dol., czyli po 8 zł za sztukę, a maski chirurgiczne – za 0,25 dol., czyli 1 zł za sztukę. Rządowi znajomi ministra zdrowia sprzedali je w cenie 41-51 zł za sztukę.
Do tej pory mamy w aferze Szumowskiego instruktora narciarskiego, jego żonę i sprzedawcę oscypków. Poszukiwani są,baca od strzyżenia owiec (chyba naturalne), zakopiański Banaś od pokoi na godziny, niedźwiedź z Krupówek i członek góralskiego zespołu disco-polo. Ktokolwiek widział?
Więcej na podstronie Aktualności

02 06 2020 PiS odrzucił większość poprawek Senatu w ustawie o wyborach – „PiS panicznie boi się Trzaskowskiego”.
„To, co dziś zrobiła większość sejmowa to demonstracja panicznego strachu – strachu przed nowym kandydatem Koalicji Obywatelskim Rafałem Trzaskowskim. Kandydatem, który według sondaży bardzo mocno depcze po piętach Andrzejowi Dudzie, a ostatnio pojawił się sondaż, który pokazuje, że może wygrać wybory” – powiedział po głosowaniach w Sejmie Marcin Kierwiński z KO. Posłowie PiS odrzucili bowiem większość senackich poprawek do ustawy o wyborach. Nie przeszła m.in. ta, w myśl której w kalendarzu wyborczym miało być co najmniej 10 dni na zebranie podpisów i na rejestrację kandydata na prezydenta.
Odrzucono również poprawkę mówiącą, że marszałek Sejmu miała określić kalendarz wyborczy „w porozumieniu z PKW”, a nie „po zasięgnięciu opinii PKW”. Nie przeszła także poprawka, zgodnie z którą dopuszczone miało być udzielenie poparcia zgłoszonym nowym kandydatom na prezydenta za pomocą elektronicznej platformy usług administracji publicznej (ePUAP).  Kierwiński stwierdził, że marszałek Witek może tak manewrować kalendarzem, że harmonogram wyborczy może być niekorzystny dla Trzaskowskiego. – „Po pięciu latach rządów PiS-u można się spodziewać wszystkiego, jeżeli chodzi także o sam proces wyborczy. Kuglowali przy tych wyborach, które się nie odbyły, teraz kuglują przy wyborach, które mają być, więc mamy takie obawy. Liczymy na to, że Państwowa Komisja Wyborcza będzie potrafiła zabrać głos, jeżeli termin na zbiórkę podpisów będzie drastycznie niemożliwy do realizacji w normalnych warunkach” – powiedział Kierwiński.
Poseł KO zapewnił jednak, że „Rafał Trzaskowski zostanie zarejestrowany i wygra te wybory”. Przypomnijmy, że do rejestracji kandydata na prezydenta potrzebne jest 100 tysięcy podpisów poparcia.
Źródło: RMF FM
Kaczyński zrobi wszystko, by dać Trzaskowskiemu jak najmniej czasu na zebranie wymaganej liczby podpisów!? Czy to się uda, wątpię bowiem listy poparcia są już gotowe!?
Z forum: - Sejm odrzucił poprawki Senatu:
1. Nie będzie 10 dni na zbieranie podpisów.
2. Nie będzie potwierdzenia odbioru pakietu.
3. To nie PKW określi kalendarz wyborczy.
4. Nie będzie sprawdzenia ile pakietów wydano, ile wróciło.
- To już nie ma wątpliwości. Buta i arogancja, że nie wspomnę, reszty haniebnych "sukcesów" tej władzy, osiągnęła szczyt. Pełna mobilizacja społeczeństwa!, któremu odebrano wszystko, oprócz determinacji, aby skutecznie przegonić to zepsucie, na zawsze. 

02 06 2020 Lech Wałęsa szuka nowej pracy przez koronawirusa. Jest pierwszy chętny.
Koronawirus w Polsce pokrzyżował plany Lecha Wałęsy. Były prezydent szuka nowej pracy po tym, jak został zmuszony odwołać zagraniczne prelekcje. Pojawił się chętny do zatrudnienia polityka. Do tej pory Lech Wałęsa podróżował po świecie, udzielając licznych wykładów. Z powodu epidemii koronawirusa polityk musiał zrezygnować z wyjazdów, co zmusiło go do poszukiwania dorywczej pracy. - Ja jestem od traktora do internetu. Całe życie różnie pracowałem. I byłem elektrykiem, i mechanikiem, i działaczem związkowym, i prezydentem, mam szeroki wachlarz możliwości - powiedział w rozmowie z "Faktem" Wałęsa. Do redakcji zgłosił się prezes Naczelnej Rady Zrzeszeń Handlu i Usług. Tadeusz Zagórski chce zatrudnić Wałęsę. Prezes zaznaczył, że zakres wykonywanej pracy jest do wspólnego opracowania. - Chcemy, by nam pomagał w walce o polski handel - powiedział Zagórski w rozmowie z tabloidem. - To stanowisko stworzymy specjalnie dla niego - dodał, podkreślając, że były prezydent może liczyć na "satysfakcjonującą pensję".
Jak informuje "Fakt", propozycja pracy dotarła już do samego zainteresowanego. Lech Wałęsa ma zapoznać się z ofertą i wtedy się niej ustosunkować.
Źródło wp.pl
Lechu Ty się do żadnej pracy nie nadajesz, potrafisz tylko bez sensu i składu pleść trzy po trzy!?

02 06 2020 Kościoły możemy zapełnić do ostatniego miejsca, teatry do połowy ich objętości. Dlaczego?
Zgodnie z decyzją rządu od najbliższej soboty mogą ponownie zacząć działać kina, teatry, filharmonie, audytoria w domach kultury i cyrki. Są jednak trzy warunki, których spełnienia wymaga rząd – czytamy na rp.pl. Te wymogi to: brak obowiązku przywrócenia działalności,  możliwość zapełniania widowni do 50% jej pojemności i konieczność noszenia maseczek.
W tym momencie otwiera się pole do komentarzy i przede wszystkim porównań bo od ostatniej soboty w kościołach nie obowiązują żadne limity poza nakazem stosowania masek. Szefowie instytucji kulturalnych pytają o równość wobec prawa podkreślając przy tym, że: „zagrożenie ze względu na bliskość wiernych czy publiczności na widowni istnieje takie samo”. Prof. Marcin Matczak twierdzi, że o takim stanie rzeczy zdecydowała min. „sympatia obecnej władzy do Kościoła instytucjonalnego, który jest jej politycznym sojusznikiem”.
Radca prawny Maciej Gawroński uważa zaś, „że nie ma równości pomiędzy religią a kulturą”: „To zupełnie inne dobra i prawa, pomiędzy którymi nie zachodzi żaden konflikt”. Adwokat Marcin Mamiński uznaje, że zasady bezpieczeństwa nie powinny być różnicowane z powodu charakteru zgromadzeń po uznaniu, że ryzyko zarażenia w miejscu kultu i w teatrze lub kinie jest takie samo.
Główny Inspektor Sanitarny MSWiA Marek Posobkiewicz stwierdza: ”zastosowanie ograniczonej ilości miejsc w kinach i teatrach jest prostsze ze względu na numerowanie miejsc. W kościele, jeżeli będziemy unikali bliskiego kontaktu z innymi osobami, również możemy minimalizować ryzyko zakażenia. Jeśli w zamkniętym pomieszczeniu będziemy w maseczce oraz nie zapomnimy o myciu i dezynfekcji rąk, to wizyta nie będzie  niebezpieczna”Dobra zasada mówi o tym, że prawo powinno być jedno dla wszystkich. Powinno być..
Źródło: rp.pl
- Absurdy nakazów i zakazów: w teatrach i kinach połowa miejsc na widowni ma pozostać pusta. Powodem jest bezpieczna odległość. Ale już do kościoła czy sklepu wejdzie tyle osób, ile tylko zechce.
- To nie jest absurd. To filozofia PIS. Suweren potrzebuje dobrze zjeść i iść w niedziele do Kościoła (bo tak trzeba). Reszta to dodatek dla liberałów i LGBT.
- W kościele można zagrozić komuś rzucaniem na niego klątwy i manipulując jego irracjonalnym strachem zmuszać go do określonych zachowań. W teatrze klątwę można obejrzeć i poszerzyć swoją świadomość. co może prowadzić do rozpoznania mechanizmów kościelnej kontroli. Z klerykowskiego punktu widzenia pierwsze jest pożyteczne, drugie niebezpieczne. Wątek finansowy jest wtórny; zmodyfikowany umysłowo „wierny” będzie chętnie łożył na życie kościoła aby odkupić swe za implantowane i wyimaginowane winy i grzechy.
- Jak to dlaczego? Kościół, jako miejsce konsekrowane, jest wolne od wszelkiej zarazy. Tak samo jak dłonie księży. Jeden z nich już to jakiś czas temu detalicznie wyłożył. Teatry, kina i inne takie, to diabelski wymysł, odciągający wiernych od religii, więc tam wszelkie plagi hulają jak chcą. A tak serio, jeśli krzywa zachorowań znacząco wzrośnie, a to niemal pewne, będzie wiadomo, czyja to wina. Ale sukienkowi mają kasy fiskalne zamiast sumienia, a wierny bojący się jest hojniejszy.

02 06 2020 Jako wiceminister finansów i szef Służby Celnej Banaś kupił rzeźbę w piramidzie finansowej.
„Rzeczpospolita” podała, że prezes NIK zakupił dzieło sztuki za… 68 tys. złotych (!). Drogocenny przedmiot nigdy nie został przy tym wykazany w jego oświadczeniach majątkowych. Na tę chwilę sprawę bada Centralne Biuro Antykorupcyjne.  – „Zebrane, w toku postępowania kontrolnego, materiały wzbudziły uzasadnione podejrzenie, że w latach 2018–2019 Prezes NIK posiadał dodatkowe, nieudokumentowane środki pieniężne w wysokości co najmniej 257 tys. zł. Stwierdzono także, iż kontrolowany nie wykazał w oświadczeniach posiadanej rzeźby o wartości 68 tys. zł” – podano w sprawozdaniu CBA za 2019 r.
Rzeźba została zakupiona przez Banasia w piramidzie finansowej opartej na rynku dzieł sztuki. Prezes NIK kupił przedmiot i zarobił na tym interesie 10 tys. zł. Pozostali klienci, w większości, stracili zainwestowane środki. Certyfikat nabycia dzieła sztuki został zakupiony przez Banasia w październiku 2016 r. Działania CBA wykazały, że w przypadku tej piramidy finansowej często dochodziło do wykupu jednego certyfikatu przez kilka osób jednocześnie – niektórzy agenci piramidy byli w stanie wykonać w Polsce transakcje na nawet 50 czy 60 mln zł.
Szczegóły procederu wyjaśnił prokurator Paweł Sawoń: – „Polegało to na nabyciu prawa własności dzieła sztuki na okres od co najmniej sześciu miesięcy do roku. Podmiot gwarantował zwrot kapitału powiększony o 36 proc. zysku w skali roku poprzez odkupienie udziału po upływie oznaczonego umową terminu” – przyznał.
Co ciekawe, Marian Banaś dokonał transakcji w czasie, gdy był jeszcze wiceministrem finansów i szefem Służby Celnej. Śledztwo ws. piramidy finansowej rozpoczęło się zaś krótko po tym, kiedy ówczesnemu politykowi PiS kończyła się lokata w rzeźbę. Wspomniana piramida finansowa działała pod przykrywką artystycznej Galleri New Form. Właścicielką przedsiębiorstwa była Joanna S. – Banaś zainwestował w jej figurę mniej więcej w tym samym czasie, gdy, jak podaje Gazeta.pl, służby zajęły się podejrzaną działalnością biznesmenki.
Źródła: rp.pl, onet.pl, gazeta
Wow! Dzieło sztuki, zakamuflowaną łapówką, na której można dobrze zarobić!?
31 05 2020 Trzeba znacjonalizować pasztetową.
PiS i skrajna lewica mają podobne pomysły na zbawienie Polski.
Zdaniem piewców nacjonalizacji własność stała się „fetyszem”, któremu należy się przeciwstawić. Domagają się więc, by to władza budowała i wynajmowała ludziom mieszkania, by leczyła ich w państwowej służbie zdrowia.....
PiS chce, by kierowane przezeń państwo było obecne w życiu obywateli od pola do stołu, od łóżka do izby porodowej (ma się rozumieć w państwowym szpitalu, z krucyfiksem na ścianie), od przedszkola do pierwszej komunii i od Marszu Niepodległości do wiecu pod pomnikiem Lecha Kaczyńskiego....
Odkryli, że(...) „opieka” wszechwładnego i wszechwiedzącego państwa jest śmiertelnym zagrożeniem dla obywateli i że najlepszym zabezpieczeniem wolności jest ograniczenie wpływów tego państwa....
Jatki będą otwierać, tanio kupić, drogo sprzedać!?Tak dobrze szedł interes na koronie, że pisowcy postanowili otworzyć sieć sklepów kontrolowanych przez państwo Szu...Mor...!? Że będzie drogo to nic to, da się kartki zamiast programów „+” , i po sprawie!? 
Więcej na podstronie Polityka
01 06 2020 Już w 2016 r. Gowin powiadomił CBA o możliwości popełnienia korupcji przy przyznaniu grantów firmom związanym z Szumowskimi.
„Proszę o podjęcie czynności mających na celu (…) zbadanie czy przy planowaniu i realizacji przedsięwzięć z grupy BRIdge nie doszło do zachowań i zdarzeń o charakterze korupcyjnym” – napisał Jarosław Gowin w kwietniu 2016 r.
W sumie dla spółek związanych z Szumowskimi trafić mogło łącznie 241 mln zł, w tym 187 dla OncoArendi oraz 54 dla pozostałych przedsiębiorstw.
Więcej na podstronie Aktualności

01 06 2020 Uchwała PKW opublikowana. Marszałek Sejmu w ciągu 14 dni musi ogłosić termin wyborów.
Uchwała PKW po 21 dniach została opublikowana. Hurrrrra!!! Cała uchwała zawiera kilka zdań, i żeby ją zanalizować prawnie, potrzeba było zaledwie trzech tygodni... Zuchy!
Więcej na podstronie Aktualności

01 06 2020 Marszałek Grodzki przegrał nie tylko z własną partią?
Mimo wielu argumentów, przemawiających za przesunięciem terminu wyborów, posłowie opozycji parlamentarnej gwarantują, że tym razem już nie będzie nawoływania do bojkotu. Tak więc spokojnie możemy nastawić się na 28 czerwca.
Czy Kaczyński wystawi Gowina w wyścigu o fotel prezydenta!? Co zdziwieni bo ja nie!?
Więcej na podstronie Aktualności

01 06 2020 „Z drogi śledzie, bo król jedzie”. Szczecin stoi, bo A. Duda prowadzi kampanię”
„Z drogi śledzie bo król jedzie”. Szczecin cały stoi bo kandydat A.Duda prowadzi dzisiaj u nas kampanię. 7 limuzyn, dwa radiowozy i karetka. Karetka akurat przy jego stylu jazdy bardzo wskazana. Uważajcie na siebie w Szczecinie i Policach dzisiaj” – napisał na Twitterze  Sławomir Nitras.
Poseł KO dołączył do swojego wpisu krótki filmik. Na nagraniu widać, jak liczna świta towarzyszy Andrzejowi Dudzie w jego wizycie na Pomorzu Zachodnim. Adrs filmu: https://twitter.com/SlawomirNitras/status/1267419720950611970
– „Jak to leciało? Aha, „koniec z Bizancjum””; – „11 samochodów, w każdym pewnie 3-4 osoby. Ponad 30 ludzi Duda ciąga za sobą za państwowe pieniądze dla robienia kampanii wyborczej”; – „A Dudabus już zezłomowany?”; – „Jak zawsze, będzie więcej obstawy niż zgromadzonych” – komentowali internauci.
A jeden z nich zastanawiał się i kpił: – „Może właśnie prom w Szczecinie wodują? Cała seria tych promów ma być. Naprawdę tak mówili w 2017 r. W 2019-2020 pierwszy prom miał być gotowy, więc tak pędzą na wodowanie?”. Dodajmy, że w czerwcu mijają trzy lata, odkąd odbyły się wielkie uroczystości położenia stępki pod budowę tych promów przez Mateusza Morawieckiego.
Źródło: Twitter, koduj24.pl

01 06 2020 NBP przekazał 7,4 mld zł do budżetu państwa.
„Gdyby nie wujek Glapiński, ta władza byłaby bezradna”. Narodowy Bank Polski wpłacił ponad 7,4 mld zł do budżetu państwa. Kwota ta odpowiada 95 proc. zysku wypracowanego przez NBP w 2019 roku – poinformował w specjalnym komunikacie na swojej stronie internetowej bank centralny.
– „Wpłata tak znacznej kwoty do budżetu państwa jest możliwa dzięki skutecznym działaniom NBP, w tym dobrym decyzjom inwestycyjnym dotyczącym lokowania rezerw dewizowych” – chwalił się prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński, cytowany w komunikacie. Według niego taką „dobrą decyzją” było zakupienie w listopadzie 2019 r. 100 ton złota.  Pisaliśmy o tym w artykule „Dlaczego akurat ta władza i teraz ściąga do Polski nasze rezerwy złota bezpiecznie przechowywane w Londynie?”.
„Gdyby nie wujek Glapiński – to władza byłaby bezradna. Tu dodruk, tu wypracują zysk i oddadzą”; – „Taaaak. Zysk, który wyszedł z drukarni. Ilekroć pobieram kasę z bankomatu, same nówki”; – „Polska ma najwyższa inflację w UE i 4 najwyższą na świecie. A Wy obniżacie stopy % i finansujecie deficyt budżetu Państwa. Gdzie tu stabilność polskiego pieniądza? – komentowali internauci.
Przypomnijmy, że już w połowie marca prezes NBP zapewniał: – „Fizycznej gotówki mamy nieprzebrane ilości”. Więcej na ten temat w naszym artykule „Kuriozalne wystąpienie Glapińskiego – „To był szczyt arogancji i traktowania Polaków jak debili”. Źródło: nbp.pl, Twitter
Emilewicz już pod koniec marca wiedziała, że po epidemii nad Polską przeleci… „olbrzymi helikopter z pieniędzmi”. Wtedy zastanawiałem się skąd wezmą olbrzymi helikopter, od Putina pożyczą!? Rozumiem że już drukują pieniądze!? No i helikopter się znalazł, tylko pieniędzy mało dodrukowali!?

01 06 2020 Syn Gowina rapuje: „Rządzi nami Zjednoczona Prawica, mnie już od tego strzela ku***ca”
Ziemowit Gowin to najmłodszy syn Jarosława Gowina, lidera Porozumienia, wchodzącego w skład Zjednoczonej Prawicy. Potomek byłego wicepremiera postanowił też dołączyć do akcji #Hot16Challenge2, w ramach której zbierane są pieniądze dla pracowników służby zdrowia. Mają one wspomóc ich w walce z koronawirusem. Swoje nagranie Ziemowit Gowin opublikował na YouTube i bije ono rekordy oglądalności. A nie przebiera on w słowach – a raczej w rapowaniu – i używa czasem wulgaryzmów, krytykując obóz, w którym jest jego ojciec. Utwór zatytułował „Państwo z dykty”. Przytoczmy jeden z fragmentów: „Rządzi nami Zjednoczona Prawica/ Mnie już od tego strzela k***ca/ Jak tak dalej pójdzie/ Totalna kaplica/ Wy***lę stąd szybciej niż Kubica” – rapuje syn Gowina.
Adres do filmu: https://youtu.be/6sZD7d8ziYQ
W kolejnej zwrotce skrytykował też telewizję rządową: „TVPiS? Jak w Korei propaganda/ Pogrywa sobie z nami Kaczyńskiego banda/ Stroszą pióra udając piękne pawie/ A w Polsce od dawna mamy bezprawie” – uważa Ziemowit Gowin. Nagranie kończy wezwaniem: – „Połączmy się tedy, zbudujmy wielką siłę. Postawmy PiS-owcom polityczną mogiłę”. – „I co tatuś na to? Tak syn widzi jego „rządzenie”. Dzieci mądrzejsze od rodziców. Tak często bywa”; – „A tata cieszył się, ale nie klaskał”; –„Czyli brak kręgosłupa nie jest cechą dziedziczoną genetycznie, ufffffff”; – „Córka Dudy wybiera emigrację, syn Szydło zrzuca sutannę. Co tam się wyrabia?” – komentowali internauci.
Syn Gowina rapuje
"Państwo z dykty?Chyba z totalnego g..na
Obywatele rząd-sprawa nierówna
Wirus za oknem, w domu na ulicy
A politycy coraz bardziej dzicy.
Rządzi nami Zjednoczona Prawica
Mnie już od tego strzela k..ca
jak tak dalej pójdzie,totalna kaplica"

Źródło: YouTube, Twitter
Ma informacje z najbliższego kręgu tej władzy, więc wie, co śpiewa. A tatuś siedział i się nie ciszył!? Maczeta Butapren zaś powiedział: „To jakiś świr”, o kim mówił!?
„Jak zawsze z wrodzonym taktem, elegancją i ogromną atencją marszałek Terlecki o synu jednego ze swoich koalicjantów. Ten człowiek jest absolutnym zaprzeczeniem powiedzenia, że jak ktoś w młodości nie był hipisem, to na starość będzie sku****nem”. No Kaczyński nie był hippisem!?
Z forum: - Nieźle. Za takiego ojca każde dziecko by się wstydziło. Syn zachował się świetnie, odcinając się od niego
- No to syn strzelił ojcu w kolano!

01 06 2020 Morawiecki czyta „Lokomotowę” Tuwima.
„A nie powinien czasem poczytać bajki o Pinokiu?” Z okazji Dnia Dziecka Mateusz Morawiecki postanowił przeczytać „Lokomotowę” Juliana Tuwima. Nagranie z jego udziałem pojawiło się w YouTube: https://youtu.be/AdmkiUzaRZY?list=PLhxufTdbx2jzx96AWixmJiZVOci3VjjBV
Jak napisano na Twitterze Kancelarii Premiera, „w ramach rozpoczynającego się XIX Ogólnopolskiego Tygodnia Czytania Dzieciom członkowie rządu przeczytają wiersze i bajki”. No i Morawiecki przeczytał, ale chyba lepiej byłoby nie pokazywać tego dzieciom…
– „Morawiecki powinien czytać „Samochwałę” Brzechwy”; – „A nie powinien czasem poczytać bajki o Pinokiu?”; – „Przecież cały PiS, wraz z jego propagandowym ramieniem, TVP, codziennie uczestniczy w czytaniu bajek narodowi…”; – „Kolejna żałosna inicjatywa PiS, by ratować wizerunek dojnej zmiany. Ta ekipa nie ma wstydu. A jak już czytać to może „Balladę o kasjerze” W. Młynarskiego” – komentowali internauci.
A jeden z nich zastanawiał się: – „A jaki wierszyk przeczyta Macierewicz? Może w końcu raport swojej podkomisji? Bo od miesięcy obiecuje, i obiecuje…Może prezent na dzień dziecka zrobi?”. Ale jak pisaliśmy, były szef MON ma „wytłumaczenie”: „Raport podkomisji Macierewicza nie może zostać opublikowany z powodu… pandemii”.
Źródło: Twitter, koduj24.pl
Z forum: - To był wierszyk o starym parowozie na ruski węgiel. I choćby przyszło tysiąc pisowców, każdy zjadłby tysiąc makowców to i tak go nie popchną, taki ociężały ten kandydat z kaczej pały!
A do marszałkni jak ulał pasuje „Pchła szachrajka” .
- Pinokio to malutki, dziecinny pryszczyk wobec fantasmagorii Motołusza. Jego patronem winien być baron Munchausen. To dopiero wzór i rywal w wędrówkach po wirtualnych światach. 
31 05 2020 Straciłeś pracę? Zmniejszyli Ci wynagrodzenie?
Nie przejmuj się. Premier Morawiecki z Prezydentem Dudą wypili za Twoje zdrowie. Andrzej Duda i Mateusz Morawiecki odwiedzili plac budowy na Mierzei Wiślanej. Politycy udali się następnie na piwo i obiad do lokalnej restauracji – zdjęcie wywołało żarty ze strony internautów oraz przedstawicieli partii opozycyjnych. Lawinę żartów sprowokowała zresztą sama partia rządząca, która udostępniła na Twitterze zdjęcie polityków i opatrzyła je następującym opisem: „Co to zdjęcie mówi nam o przywódcach naszego Narodu: prezydencie Dudzie #DUDA2020 #PracaNieKłótnie #JedziemyDalej i premierze Morawieckim? Że WSPÓŁPRACA to skała, na której będziemy budowali szczęście naszego Narodu! Niech Bóg ma Was, Panowie, w swojej opiece!” – napisali PiS-owcy.
Udostępnione przez PiS zdjęcia szybko podchwycili polityczni przeciwnicy rządu. „Za co pijemy? Za milion bezrobotnych? Za 40 proc. spadku dochodów samorządów? Za 70 mln stracone na Sasinowe wybory? Brudziński, Bielan gratulacje” – podpisał jedną z fotografii Sławomir Nitras z Koalicji Obywatelskiej. „Nie ufam facetom, którzy piją piwo z sokiem”, „No to siup za ten kryzys, za wybory”, 
„– Przejdźmy na ty, – Długopis jestem, – Pinokio”, „Jedno piwerko to wstęp do trzech, trzy to wstęp do dziewięciu”, „To nie sok, tylko krew podatników”, „Browarek plus” – to nie tylko niektóre dowcipy rozbawionych użytkowników Twittera. Źródło: onet.pl
Wypijmy za błędy, za błędy na górze.
Niech wyjdą na dobre zmęczonej naturze. 
30 05 2020 Taka jest Polska właśnie.
Krajem, w którym każde kłamstwo uznawane jest za prawdę, amatorszczyzna za profesjonalizm, miałkość intelektualna za wyżyny inteligencji.
A jak jest teraz? Jeszcze wczoraj mój uśmiechnięty sąsiad, z którym zamieniałam kilka słów o pogodzie i małych problemach egzystencjalnych, dzisiaj zagląda mi przez okna, by wytykać mi, że żyję nie w zgodzie z obowiązującymi, katolickimi normami. Koleżanka z pracy,.....
Matka pełna oburzenia, broni księdza pedofila, bo to święty człowiek, a święty znaczy nietykalny, a ojciec znad kolejnej butelki z piwem, wznosi peany nad dobrodziejstwem partii rządzącej,.....
Wybitni ekonomiści, finansiści, socjologowie, naukowcy, nauczyciele, lekarze, literaci, twórcy kultury i sztuki, świetni dziennikarze, politycy innych opcji, jeśli tylko nie idą w jednym szeregu z wodzem narodu, jeśli tylko wytykają błędy, krytykują za afery i totalną niemoc, skazani są na hejt i najchętniej władza wysłałaby ich na jakiś Madagaskar, bo psują dobre samopoczucie rządzących i przeszkadzają w budowie Polski miernoty i przeciętniaków.
Więcej na podstronie Polityka
30 05 2020 Ojciec Dudy w radzie NCBiR – instytucji znanej ze sprawy Szumowskich – zarobił 168 tys. zł.
Prof. Janowi Dudzie, ojcu prezydenta, od czasów przejęcia władzy przez PiS wiedzie się coraz lepiej. Sam przyznał, że wysokie dochody to w jego przypadku sprawa ostatnich lat. – „To, że teraz mam dochody (…), to jest błysk spadającego meteorytu. (…) Wcześniej przez lata żyliśmy na granicy ubóstwa, 20 lat jeździliśmy maluchem. Może i wyszło dużo, ale nadal z żoną jesteśmy ubodzy duchem” – cytuje Jana Dudę oko.press.pl. Jak podaje portal, ojciec prezydenta jest radnym PiS, pracuje na dwóch etatach na uczelniach i ma emeryturę. W latach 2014-2018 zarabiał średnio 360 tys. zł rocznie.
Jan Duda zasiada także w radzie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, do której został powołany w listopadzie 2016 r. przez ówczesnego wicepremiera i ministra nauki Jarosława Gowina. Od tego czasu ojciec prezydenta zarobił 168 tys. zł: w 2016 r. – 4 tys. zł (za 1 miesiąc) w 2017 – 48 tys. zł, w 2018 – 48 tys. zł, w 2019 – 48 tys. zł, i w 2020 – do maja – 20 tys. zł.
A o Centrum zrobiło się głośno za sprawą braci Szumowskich. Pisaliśmy o tym m.in. w artykule „Dostaliśmy potwierdzenie z Ministerstwa Nauki, że Łukasz Szumowski kłamie”.  – „Trzeba nie mieć umiaru, być pozbawionym przyzwoitości. Zarówno ojciec, jak i syn”; -„Rodzina na „swoim”. Toż to tacy uczciwi, porządni katolicy”; – „Oni się niczego nie wstydzą. Premier i Kaczyński bronią Szumowskiego, czyli wszystko im wolno, a w szpitalach brakuje wszystkiego”; – „Program ” Rodzina na Swoim ” kwitnie. Jednak jak blado wyglądają te sumy w porównaniu z tymi ” wypracowanymi ” przez rodzinę Szumowskich…” – komentowali internauci. Źródło: oko.press.pl, Twitter
Ojciec prezydenta w latach 2014-2018 zarabiał średnio 360 tys. zł rocznie, i żyli na granicy ubóstwa, bo 20 lat jeździli maluchem. Wow! No to co maja powiedzieć ci co zarabiają rocznie około 25 tys. zł.!? Nie wiem czy śmiać się czy płakać, a może zacisnąć pięści!?

30 05 2020 Pracownik TVP dociekał, dlaczego syn Trzaskowskiego nie… poszedł do pierwszej komunii. 
– „Dobrze wydane” 2 miliardy”.  „Co pracownika TVP obchodzi, czy dziecko kogokolwiek poszło do pierwszej komunii? Jakim prawem pyta o te sprawy?” – pytał jeden z internautów. A chodzi o najnowszy „wyczyn” pracownika TVP Info, który w Nowym Tomyślu na konferencji prasowej Rafała Trzaskowskiego postanowił zadać takie oto pytanie: – „Dlaczego pan wraz z żoną wycofał dzieci z przygotowań do pierwszej komunii świętej? Dlaczego córka poszła, a syn nie?”.
 „Dobrze wydane dwa miliardy. Misja informacyjna na całego”; – „Ja bym się raczej zapytała o tych panów polityków z partii rządzącej, którzy co prawda do komunii poszli, ale nie przeszkadzało im to robić finansowych przekrętów na grube miliony. Dużo tego jest ;)”; – „Dla mnie np. jako wyborcy jest bardzo ważne, żeby wiara – jakakolwiek – była prywatną sprawą kandydata”; – „A propos pytania pracownika TVPiS do Trzaskowskiego – komunia jest już objęta obowiązkiem szkolnym?” – komentowali internauci. – „Ciekawe, że TVP Info interesuje się komunią syna Trzaskowskiego, a nie interesuje się pedofilami w sutannach…” – podsumowała jedna z internautek.
Źródło: wyborcza.pl, Twitter
Proste nie jest komunistą i dlatego jego syn nie poszedł do komunii!?
Z forum: - Może komuś chciałoby się sprawdzić czy wszyscy funkcjonariusze TVPiS żyją w związkach małżeńskich!?
- Komunia (naukowo rzecz ujmując: bogożerstwo) to przysłowiowa brzytwa, której chwyta się funkcjonariusz TVP, gdy wie, że Rafał Trzaskowski nokautuje Andrzeja Dudę w kwestiach uczciwości, inteligencji, wykształcenia i znajomości języków obcych.
Każde takie pytanie daje Trzaskowskiemu znakomitą okazję, żeby pokazać, że jest człowiekem z klasą, a zadający mu pytanie – sprzedajnym palantem.

30 05 2020 PiS blokuje kandydaturę Polki na stanowisko kwestora w Europejskim Komitecie Ekonomiczno- Społecznym.
Karolina Dreszer-Smalec jako pierwsza Polka została wybrana na kwestora Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego, który reprezentuje przedsiębiorców, związki zawodowe oraz organizacje pozarządowe wszystkich krajów zrzeszonych w Unii Europejskiej. Kadencja Deresz-Smalec, podobnie jak innych przedstawicieli dobiega końca i aby ponownie objąć to stanowisko w lipcu musi zostać zgłoszona jej kandydatura. Niestety, według Prawa i Sprawiedliwości, reprezentująca społeczeństwo obywatelskie Karolina Deresz-Smalec jest zbyt „kontrowersyjna”, dlatego rząd zablokował jej kandydaturę. Szef Komitetu ds. Pożytku Publicznego, wicepremier Piotr Gliński, poinformował zarząd Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych, że ma już swoją listę kandydatów na to stanowisko. „Pani Karolina jest „kontrowersyjna”, bo niezależna. Kiedy na forum UE mówiło się źle o Polsce, zwracała uwagę, że Polska to nie tylko rząd, ale także społeczeństwo obywatelskie. Nie da się nią sterować, otwarcie wskazuje obszary, które warto poprawić. Nawet jeśli nie podoba się to rządzącym. Obawiamy się, że ten ruch nie jest związany tylko z tą panią Karoliną, która została kwestorem, ale z tym, żeby po prostu mieć tam „odpowiednich” ludzi” – komentuje sprawę Iwona Janicka z zarządu OFOP. Trudno jej nie przyznać racji, bo na liście proponowanych przez rząd kandydatur na stanowisko kwestora EKES znaleźli się m.in. były działacz PiS Marcin Pluta czy Tymoteusz Zych – członek rady działającej przy NIW, wiceprezes skrajnie prawicowego instytutu Ordo Iuris i wiceprzewodniczący Konfederacji Inicjatyw Pozarządowych Rzeczpospolitej. Oni na pewno nie będą protestowali przeciwko pomysłowi dzielenia przez rząd dotacji unijnych przeznaczonych dla organizacji pozarządowych. Jedno jest pewne, upolitycznienie kandydatury może skutkować tym, że Polska nie będzie miała swojego kwestora w EKES.
Źródło: wyborcza.pl 
25 05 2020 Dwa tygodnie, które wstrząsnęły Polską.
Zimny prysznic społecznego protestu zmył lakier, którym przed wyborami partia władzy pomalowała sparciałą i rdzewiejącą konstrukcję państwa.
10 maja Polska radziła sobie z pandemią najlepiej w całej Europie. Władza zarządzała kryzysem wręcz wzorowo. Sukcesów w walce z koronawirusem zazdrościli nam sąsiedzi, przywódcy krajów europejskich......
Zadziwiająco podobne i równie gwałtowne zmiany dotknęły naszą gospodarkę. Tuż przed 10 maja premier rozpływał się nad wspaniałą kondycją polskiego przemysłu. Nasi przedsiębiorcy byli najbardziej przedsiębiorczy w całej Europie,....
Po dwóch tygodniach okazało się, że przerabiamy tąpnięcie gospodarki niespotykane w żadnym innym kraju, że przemysł już w poprzednim miesiącu skurczył się o rekordowe 24,6%, czyli.....
…..znana w świecie stadnina koni w Janowie przypomina dziś zapuszczone gospodarstwo na głuchej peerelowskiej wsi, gdzie bydło traktowane było jak bydło, zwierzęta stały w gnoju po kolana, jadły byle co, a gdy zachorowały, szły z miejsca na rzeź. …..
Co właściwie rypnęło się przed dwoma tygodniami? Na oko nic wielkiego. Po prostu Kaczyński cofnął się pod społeczną presją,.....
Więcej na podstronie Polityka
29 05 2020 W PO nie wszystkim podobają się najnowsze inicjatywy Marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego dotyczące terminu wyborów.
We wtorek Grodzki zwołał w Senacie spotkanie parlamentarzystów poświęcone przesunięciu wyborów. Zaproponował  nowy termin 6 sierpnia br. – a więc dzień, kiedy skończy się prezydentura Andrzeja Dudy.
Kierownictwo PO zdało sobie sprawę z tego, że granie na zwłokę i brak spójności, może doprowadzić do spadku poparcia dla Trzaskowskiego w sondażach.
- Pan Marszałek Grodzki ma dobre instynkty, albo słucha mądrych ekspertów. Co więcej posiada cechę jaka bardzo ładnie wygląda u kogoś kto jest marszałkiem senatu, mianowicie niezależność i posiadanie własnych poglądów/zdania.
Więcej na podstronie Aktualności


29 05 2020 Koń, jaki jest…

My jesteśmy wyjątkowi – u nas zarazę unieważnia jedna decyzja z Nowogrodzkiej.
Pani profesor rozpoczęła swoją misję od wkładu na temat… koni. Że nieważne, z której pochodzą stajni. Byle tylko karnie chodziły pod siodłem i reagowały na bat i wędzidło trenerów z Nowogrodzkiej....
Aktualna władza ceni zawód nauczyciela dwa razy mniej niż profesję robotnika dniówkowego zbierającego truskawki. Za miesięczną nauczycielską stawkę w Polsce żaden imigrant zarobkowy z Ukrainy nawet nie wsiadłby do autobusu.....
Tak więc maski spadły – wybory nieodbyte, a żeby zrobić kolejne bez wywoływania zbiorowej histerii najlepiej ogłosić koniec pandemii. Co też uczyniono.
Więcej na podstronie Aktualności

29 05 2020 Uwaga! Alarm! Trzaskowski ujawnił kim jest!
Agent Moskwy i Berlina! Ten kandydat na kandydata jest politycznym lewactwem i bezczelną agenturą i Rosji i Niemiec. Dowody jego wrednej antypolskiej misji opublikował on sam osobiście. Usłyszałem o tym przypadkiem w kilkusekundowej migawce w czwartkowym programie Michała Rachonia "Jedziemy". Dziennikarskie osły we wszystkich programach, telewizjach oraz internetowych portalach przegapiły tę informację, albo co gorsza bezrozumnie ją zignorowały.
Po prostu mandryle w polityce informacyjnej. Tak dalece znikła ta informacja, że nigdzie, nawet w Google jej nie widać. Ale znalazłem na tak zwanym portalu samorządowym. Musiałem tę informację zweryfikować, sprawdzić czy Michał Rachoń na fejka się nie nadział. Ale jest. Znalazłem. Jest to program likwidacji trzech inwestycji:
likwidacji przekopu Mierzei Wiślanej, zgodnie z politycznym celem Rosji
likwidacji budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego, zgodnie z niemieckim interesem politycznym.
plan likwidacji inwestycji w utrwalenie Pamięci Narodowej przez Polską Fundację Narodową zgodnie z antynarodowym i internacjonalistycznym zamiarem marksistowskich, czerwieńszych od malin komunistów.
To jest mniej więcej tak, jak gdyby ktoś w czasach II Rzeczypospolitej proponował zlikwidowanie planów Eligiusza Kwiatkowskiego i zgłosił plan likwidacji budowy miasta i portu w Gdyni, budowy Centralnego Okręgu Przemysłowego oraz walczył po sowieckiej stronie razem z Polrewkomem(link is external), w wojnie 1920 roku. Wtedy i dzisiaj byłoby to świadectwo zdrady narodowej.
A on, jak naiwne cielę zgłasza taki projekt. Tylko tym jednym pomysłem powinien być całkowicie skompromitowany. Do końca. To, że dziennikarze opozycyjnego magla z Agory siedzą cicho, to rozumiem, milczenie owiec na prawicy, do znaczy że tam pracują mandryle i pawiany. Komunistycznym PO, PSL, SLD, żadnej Wiośnie ani Konfederacji nie tylko nie należy powierzać żadnej władzy, ale nawet jednej starej kozy!
Źródło: niepoprawni.pl

29 05 2020 „Ciemny lud” to kupi?, czyli Sasina manipulacje cenami paliw.
– „W 2014 r., za rządów PO i PSL, cena benzyny na stacjach Orlen wynosiła 5,36 zł. W maju 2020 r. to 4 zł lub mniej. Tak w praktyce wygląda zarządzanie spółkami Skarbu Państwa i to, jak przekłada się ono na sytuację każdego obywatela” – powiedział w Sejmie Jacek Sasin. Jego wypowiedź zacytowano na profilu Kancelarii Sejmu na Twitterze. W Sejmie odbyła się debata nad odwołaniem wicepremiera i ministra aktywów państwowych za bezprawne organizowanie wyborów prezydenckich 10 maja i wydanie na to milionów złotych. Sasin – zamiast odpowiadać na zarzuty – wymieniał rzekome zasługi rządu PiS, a wśród nich tę przez nas zacytowaną wyżej.
– „Czy naprawdę pan wicepremier w ten sposób wciskał ludziom kit? Bo trochę wierzyć się nie chce, że epidemię koronawirusa, która obniżyła ceny benzyny, przypisał jako zasługę rządowi”;  – „Żeby takie porównanie zestawić ze sobą bez odniesienia co cen rynkowych za baryłkę w tych okresach to trzeba ekonomię zdawać eksternistycznie w trybie wieczorowym na Wyższej Szkole Robienia Hałasu”; – „Skoro pan Sasin przytoczył przykład cen paliwa maj 2014 – 5,3 pln/litr maj 2020 – 4 pln/litr pozwolę sobie przytoczyć ceny ropy na rynkach z tego okresy maj 2014 – 110 USD/bar maj 2020 – 34 USD/bar”; – „To Pan Sasin zarządził recesję i spadek cen ropy na światowych giełdach? Miszcz! Powinniśmy go wybrać na Imperatora”; – „Sasin to jednak gość. Zamroził ruch lotniczy. Zamknął granice na całym świecie, wszystko w imię tego by w Polsce benzyna była za 4zl/l. A tak poważnie – takie kłamstwa powinny być karane, jak oszustwo” – komentowali internauci.
A jeden z nich takie oto miał marzenie: – „Chciałbym kiedyś obejrzeć dokument, gdzie przeprowadza się rozmowę z każdym z wyborców, którzy oddali głos na Pana Sasina, o powodach dla których to uczynili oraz co sadzą o nim jak słuchają jego wypowiedzi teraz. Żeby zrozumieć”. Dla porządku dodajmy, że PiS obronił Sasina. Przeciw jego odwołaniu głosowało 234 posłów partii Kaczyńskiego, cała opozycja – 223 posłów – za dymisją Sasina, nikt nie wstrzymał się od głosu. Źródło: Twitter, koduj24.pl
Bezczelnych kłamstw jest więcej. PGNiG rozsyła ludziom list (też dostałam), w którym chwali się, że dzięki jego staraniom cena za gaz jest kilka procent niższa niż parę lat temu. Oczywiście ani słowa o tym, że cena gazu jest pochodną cen ropy – a ta staniała o kilkukrotnie.

29 05 2020 Grecja od 15 czerwca otwiera granice dla turystów z 29 krajów, z wyjątkiem Polski. 
– „Kolejny „sukces” rządu PiS”. Od 15 czerwca do Grecji będą mogli wjechać obywatele 29 krajów – poinformowało ministerstwo turystyki tego państwa. Na liście nie ma Polski. Obywatele tych 29 krajów będą zwolnieni z obowiązkowej 14-dniowej kwarantanny. Turyści z Polski, którzy chcieliby pojechać do Grecji, nadal muszą się jej poddawać. – „Zaczyna się, to tylko początek. Niebawem więcej państw „doceni” sukcesy PiS w walce z COVID”; – „Chyba wieści o naszych sukcesach w walce z pandemią do nich nie dotarły i nie mają pojęcia że cała Europa nam zazdrości”; – „Przecież święty Łukasz stwierdził, że ma epidemię pod kontrolą, a jego słowo cenniejsze niż milion. Wiele milionów!” – kpili internauci. – „Boję się Greków i ich podarunków powiedział PMM ucieszony, że Grecja nie wpuszcza Polaków. Nic dobrego do nas z Grecji nie przyszło-dorzucił MEN, znacząco wskazując na przereklamowanie demokracji. A czy z Grecji można coś fajnego sprowadzić z zyskiem?-powątpiewa Minister Zdrowia” – podsumował na Twitterze Roman Giertych. Źródło: Twitter, koduj24.pl

29 05 2020 W Warszawie pojawiły się plakaty i bannery „Szumowski szkodzi zdrowiu”.
W kilkunastu miejscach w Warszawie rozwieszono plakaty, krytykujące ministra zdrowia. – „Ewangelia wg Łukasza Sz. Zakłamywanie statystyk dot. epidemii COVID-19 +. Rekomendacja ws. wyborów +. Maseczki do d**y za 5 mln. Po trupach do celu” – napisano na plakatach, które pojawiły się na przystankach komunikacji miejskiej. – „Dobrze piszą, ten minister to żaden bohater. Raz mówi, że nosić maseczki trzeba, raz, że nie trzeba. Powinni go odwołać” – powiedział „GW” mężczyzna, czekający na przystanku na tramwaj. Na kładkach dla pieszych pojawiły się natomiast bannery z napisami: „Szumowski szkodzi zdrowiu”, „Zapłacić pielęgniarkom”, „Sprzedani za 5 milionów. Szumowski gangster”. – „To dopiero początek. W lecie takich akcji będzie więcej” – powiedział „GW” jeden z organizatorów akcji. Uważają oni, że Szumowski powinien odpowiedzieć za przestępstwo opisane w art. 165 Kodeksu karnego. Przepis ten stanowi: „Kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach (…) podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”. Organizatorzy akcji uważają, że Szumowski dopuścił się tego przez sprowadzenie do Polski masek ochronnych, które nie spełniały norm bezpieczeństwa. Źródło: wyborcza.pl 
28 05 2020 Kaczyński chce stanu wyjątkowego – twierdzi wicemarszałek Senatu Michał Kamiński.
Kaczyński stwierdził, że wybory muszą się odbyć 28 czerwca. Następnie dodał: „Jeśli będą próby przeciwstawiania się temu, będziemy wykorzystali wszelkie środki, jakie przynależą państwu po to, żeby prawo zostało wykonane i.....
Historia koło zatoczyła!? Dnia 28 czerwca 1956 roku pamiętnego, rząd robotniczy strzelał do robotników z zakładów Cegielskiego!?
Kaczyński wprowadzi stan wyjątkowy? (….) Nie wierzycie? A pół roku temu uwierzylibyście, że będziemy dziś wszyscy chodzić w maseczkach?
Więcej na podstronie Aktualności


28 05 2020 Tusk o PiS: „Mamy do czynienia z ekipą kompletnie bezradną – to są ciamajdy i fajtłapy”.
„To są ludzie, a prezes Kaczyński jest najbardziej dobitnym przykładem, którzy sprawiają na mnie wrażenie takich, którzy nikogo nie kochają, są zanurzeni w swoich obsesjach, interesach. Nie są zdolni do prawdziwej odpowiedzialności za naszą przyszłość.
Jest dużo racji w tym co Donald mówi, ale jeśli chodzi o demontaż państwa, to Moskwa nie mogła sobie lepszych specjalistów wymarzyć, a Watykan wymodlić.
Więcej na podstronie Aktualności

28 05 2020 PiS utworzy sieć sklepów kontrolowanych przez państwo?
„Następny krok to muszą być kartki!”  „Sieć sklepów kontrolowana przez państwo byłaby na pewno czymś, co by uzupełniło to, nad czym teraz pracujemy, czyli obecnością państwa na kilku rynkach w ramach przetwórstwa produktów rolno-spożywczych” – powiedział w programie money.pl wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń.  Jak stwierdził, jeszcze w tym roku ma się zakończyć budowa Narodowego Holdingu Spożywczego, znanego również pod nazwami Krajowa Grupa Spożywcza bądź Polska Grupa Spożywcza.
Prace nad tym już trwają. Koncepcję tworzenia tego projektu przygotowuje firma doradcza KPMG. Umowę podpisano 30 kwietnia.
Internauci mieli jednoznaczne skojarzenia: – „Po co ludzie mają zarabiać, ludzie mają pracować i wiernie służyć partii, taki model już kiedy był….. PRL”;  – „Ceny urzędowe, regulowane czy umowne? Książki skarg i wniosków też powieszą dla ludu pracującego?”; – „Ceny urzędowe, kartki, PGR-y i czyn społeczny”;„Niedługo wszystko upaństwowią w imię GŁUPOTY PLUS!!!!”. „Gazeta Wyborcza” przypomina, że PiS od dłuższego już czasu ma zakusy na kontrolowanie lub przejęcie jakieś sieci sklepów. Pod koniec 2018 roku wicepremier i minister kultury Piotr Gliński w RMF FM mówił: – „Przydałoby się, żeby Lidl był polski”.
Źródło: wyborcza.pl, Twitter
Wow!? Przybędzie kolejna Rada Nadzorcza, kilkunastu prezesów, i tysiące nowych dobrze płatnych stanowisk urzędniczych dla swoich!? A sieć sklepów będzie sprzedała „wodę” Morawieckiego, „lukier” Dudy, „wazelinę” Suskiego, „kryształy” i „ikony” Kaczyńskiego ....!?
Z forum: Nauczyciele którzy się nie załapią na zbiory mogliby w takich warzywniakach dorabiać po godzinach.

28 05 2020 Dzięki PiS-owi kościoły będą czerpały z pieniędzy przeznaczonych na pomoc..przedsiębiorcom.
O godzinie 1 w nocy do Komisji Finansów Publicznych w Sejmie RP wpłynęła poprawka dotycząca Kościoła katolickiego i legalnych związków wyznaniowych. Organizacje religijne będą mogły dzięki temu ubiegać się o udzielenie wsparcia pieniężnego z budżetu przeznaczonego na pomoc… przedsiębiorcom. Poprawka została ostro skrytykowana przez przedstawicielkę parlamentarnej Lewicy, Hannę Gill-Piątek, która uważa, że Kościół nie powinien być wspierany przez państwo. Kler przecież cieszy się już w Polsce licznymi przywilejami:
„Kościół np. otrzymuje od państwa, co nigdy nie zostało w pełni rozliczone, zwroty gruntów, stawia tam hotele, prowadzi biznesy, de facto dysponując nasza publiczną własnością. Nie zachowuje się zawsze w sposób prospołeczny, tylko prokościelny. Nie płaci porządnych podatków z tacy, często zostawia ludzi, którzy w nim pracują, bez żadnego wynagrodzenia. Miałam taką pracownicę w wydziale, która musiała odejść z klasztoru z powodów zdrowotnych i ta osoba została z niczym” – powiedziała w rozmowie z Onetem posłanka.
Socjaldemokratka przywołała też kwestię horrendalnie wysokich grantów, jakie Kościół otrzymuje z ministerstw i spółek Skarbu Państwa. W ostatnim czasie w ręce duchowieństwo powędrowało m.in. 700 tys. złotych, które przyznano diecezji kieleckiej z zasobów Narodowego Instytutu Wolności.– „Kościół ma tak rozliczne źródła finansowania, że moim zdaniem byłaby to rażąca dysproporcja” – podsumowała przywołana posłanka. Co ciekawe, trafne argumenty przedstawione przez Gill-Piątek nie przemawiają do skrajnie sklerykalizowanych polityków rządzącego obozu Zjednoczonej Prawicy. Poseł Henryk Kowalczyk (PiS), przewodniczący Komisji Finansów Publicznych, stwierdził, że… „Kościół jest wyjątkowo pozbawiony przychodów w okresie epidemii”. 
Źródła: onet.pl, gazeta.pl
- A niby to dlaczego mają korzystać z wsparcia!? Nie było wiary, kościoła, rodziny, wartości i byliśmy, ba wtedy nastąpił nasz największy rozwój, zeszliśmy z drzew, rozpaliliśmy ogień, wynaleziono koło....! Kościół, wiara to dzidy, łuki... karabiny, to przemoc i walka o dominację nad innymi.
- Ten pakiet antykryzysowy ma przede wszystkim uratować ZUS, i kościół, oraz dać nadzieję na przetrwanie przedsiębiorcom, powtarzam tylko dać nadzieję!? No a jak ktoś przetrwa to Morawiecki do mu już popalić, bo Bankster widzi tylko pieniądze płynące do kasy państwowej, a dalej do światowej finansjery!?
Z forum: - No. Przyznali wreszcie wprost, że KK w Polsce to nastawione na zysk przedsiębiorstwo.
- No to Rydzol i purpuraci odrobią pandemiczne straty. A za to będą wciskać Du*ę gdzie się tylko da.
- Pambuk Polski żywi się pieniędzmi. Dlatego jego wyznawcy są tym lepsi im więcej dają kasy. Pieniądz to taki ekwiwalent modlitwy, która wyznawcy zwykłego Boga oddają Mu cześć.

28 05 2020 30-kilometrowa „wieża Sasina” z druków wyborczych – „Mount Everest to przy niej pikuś”.
Posłowie KO Marcin Kierwiński i Cezary Tomczyk policzyli, jaką wysokość miałaby budowla stworzona z 30 mln pakietów, wydrukowanych na wybory 10 maja, które się nie odbyły. Do ich przeprowadzenia PiS wyznaczył ministra aktywów państwowych Jacka Sasina.
 „30 milionów pakietów do głosowania daje w sumie 270 milionów kartek A4. Do druku pakietów wykorzystano 540 tysięcy ryz papieru. Jedna ryza papieru ma dokładnie 5,5 cm wysokości. Czy zrobi się nam z tego wysokość kamienicy w jakimś mieście, np. w Sieradzu? Nie, to za mało. Czy myślą państwo, że jeżeli ułożymy 270 mln kartek to wyjdzie nam z tego Pałac Kultury? To był, szczerze mówiąc, mój typ – 230 metrów. Nie, ciągle za mało. Czy myślą państwo, że jest to może Burj Khalifa, czyli najwyższy budynek świata, który znajduje się w Dubaju? To ciągle jeszcze za mało. Czy będzie to w takim razie Mount Everest, najwyższa góra świata, 8848 m n.p.m.?” – zastanawiał się Tomczyk.
Wyliczył, że wysokość takiej konstrukcji wyniosłaby prawie 30 kilometrów. – „Wieża Sasina przy Pałacu Kultury, Burj Khalifa i Mount Everest to pikuś. Jeżeli ktoś z państwa zastanawiał się, po co została wycięta Puszcza Białowieska, to właśnie po to” – powiedział Tomczyk.
Kierwiński stwierdził, że druk pakietów wyborczych to „gigantyczna niegospodarność” PiS. – „Tę niegospodarność można przeliczać na miliony złotych, na wiele tysięcy firm, które nie dostały pomocy w czasach COVID-u, dlatego że te pieniądze zostały przez pana Sasina zmarnowane. Tę niegospodarność można przeliczać na brak pożyczek dla wielu firm, brak dotacji dla wielu pracowników. Ta skala niegospodarności, amatorszczyzny, partactwa Jacka Sasina na stałe zapisze się już w polskiej historii” – stwierdził Kierwiński.
Dodał, że „warta 70 mln złotych kopertowa usługa, którą wykonał wicepremier Sasin, miała sprawić przyjemność Jarosławowi Kaczyńskiemu”. Pisaliśmy o tych wydatkach w artykule „Prawie 70 mln zł Poczta Polska przeznaczyła na organizację wyborów, które się nie odbyły!”.
Źródło: interia.pl
Uśmiech prezesa Kaczyńskiego jest bezcenny!? Karty się przemili, i będzie to pierwsza publiczna inwestycja, która przyczyni się do wzrostu gospodarczego!?
Z forum: Wieża wysoka na 30 kilosów robi wrażenie, ale gdyby te 270 milionów kartek A4 zetknąć krótszymi bokami, to taką „taśmą” opasali byśmy naszą planetę dwukrotnie, a Polskę prawie 23 razy! „Różaniec beż granic”w porównaniu do wybryku Sasina jest po prostu śmieszny. 
27 05 2020 PiS prze do wyborów.
Konia z rzędem temu, kto potrafi względami innymi niż polityczna korzyść PiS wytłumaczyć znoszenie obostrzeń właśnie teraz, gdy nie spada znacząco liczba zakażeń i zdaniem wirusologów, jesteśmy w samym środku epidemii.....
…..pozostaje faktem, który bardzo źle wygląda, że jego rodzina zarobiła na koronawirusie ogromne pieniądze i że zaraz po tym, jak je zarobiła Ministerstwo Zdrowia znosi obowiązek noszenia masek ochronnych.
Bo PiS (….) zaszkodził. Państwu i ludziom. Że jedyne, co zrobił, oprócz umożliwienia członkom PiS zarabiania na nieszczęściu obywateli, to wykorzystał zagrożenie do ograniczania demokracji i odbierania ludziom swobód obywatelskich.
Więcej na podstronie Aktualności

27 05 2020 Policja w walce przeciwko strajkującym stosuje gaz i horrendalne kary – pisze „Gazeta Wyborcza”.
„Policjo polska. Zaufanie obywateli traci się szybko, a odzyskuje długo” – transparent z takim napisem przygotowali ostatnio demonstranci.....
Dane uczestników antyrządowych protestów często przekazywane są do Sanepidu, który może przecież wymierzać im kary za naruszanie obostrzeń podczas pandemii....
„Wyborcza” pisze, że Policja dozbraja się ponadto w specjalistyczny sprzęt do tłumienia rozruchów. Zakupiono m.in. 124 „pojazdy wypadowe” i 5 polewaczek. Władza najwidoczniej już szykuje się na eskalację protestów…
Więcej na podstronie Aktualności

27 05 2020 Awantura w Sejmie. Poseł Szczerba oskarża min. Szumowskiego a marszałek Witek wyłącza mu mikrofon.
W obronie Szumowskiego stanął minister Gliński. Przekonywał, że wszystko, co zarzuca się ministrowi to nikczemne kłamstwa, bo nie nadzorował on żadnej z agencji,...
Wow! Broni go Gliński, który na oczach premiera, prezydenta, prezesa Kaczyńskiego, robi przekręt stulecia na 500 mln złotych, kupił kolekcję Czartoryskich...... 
Więcej na podstronie Aktualności

27 05 2020 „Wybory będą przeprowadzone 28 czerwca. Wykorzystamy wszelkie środki, by zapobiec sprzeciwowi [przeciw tej dacie]”
28 czerwiec 1956 Poznań historia kołem się toczy!?
„Ostatni termin, jaki pozwoliłby na to, by wszystkie możliwości, które ewentualnie uniemożliwiałyby sytuację, w której 6 sierpnia tego roku wybrany byłby już i zaprzysiężony prezydent RP to 28 czerwca. Nie ma tu żadnej innej możliwości przeprowadzenia jakiś kolejnych zmian. Ci, którzy to proponują, sieją po prostu zamęt” – oświadczył Jarosław Kaczyński. Prezes PiS wystąpił dziś na wspólnej konferencji prasowej z szefem Porozumienia Jarosławem Gowinem i liderem Solidarnej Polski Zbigniewem Ziobrą. – „Nasze stanowisko jest jednoznaczne – wybory będą przeprowadzone. Jeżeli będą próby przeciwstawiania się temu, będziemy wykorzystywali wszystkie środki, by zapobiec temu sprzeciwowi” – dodał Kaczyński. Na konferencję nie zostali wpuszczeni dziennikarze. Nie można więc było dopytać, jakiego rodzaju środki miał na myśli prezes PiS.
Sprawę komentowali więc internauci: – „Wyegzekwujemy prawo i wykorzystamy wszystkie środki, aby wybory 28 czerwca stały się faktem – Kaczyński. W skrócie. Opozycjo zamknij mordę, wybory 28 czerwca albo użyjemy wojska/policji (do wyboru według preferencji)”;  „Kaczyński grozi, że jeżeli 28 czerwca nie odbędą się wybory, zostaną zastosowane inne środki, czyli co milicja z pałkami i gazem?”; – „Kaczyński powiedział: „Jedyny możliwy termin wyborów to 28 czerwca”… Zrozumiał wszelkiego rodzaju prawniczy motłoch i cały gorszy sort???!!! Prezes kazał i koniec!!”. Źródło: TVN24, Twitter
Szkoda że Kodeks Wyborczy nie określa minimalnej frekwencji, by uznać wybory za ważne!?
Pałować! Powtarzam PAŁOWAĆ !!! Gdzie jest milicja obywatelska siem pytam? Gdzie ZOMO!? Spokojnie WOT jest znacznie lepszy!?
Z forum: - Czyli miło już było,teraz wszystkie trupy z szafy na pokład (Macierewicz, Kurski) i jedziemy na ostro. Straszy człowiek który nie umie wyjść z domu bez ochrony. 
- Kaczyński szykuje się do stanu wyjątkowego. Myślę, że to jego dawny plan. Siedział cicho i czekał na rozwój wypadków wg własnego scenariusza. Już jest pełno granatowych wokół Nowogrodzkiej. W stanie wyjątkowym wybory są zawieszone, a po skończeniu kadencji AD na jego stołek wskoczy Witek.

27 05 2020 Tusk: „Lepiej im wychodzi zarabianie na zarazie, niż jej zwalczanie.
I zaczynam się obawiać, że oni też to wiedzą” – podsumował na Twitterze obecną ekipę rządzącą Donald Tusk. – „PiS wychodzi z założenia, że wszystko może się wypłaszczać, poza wszelkimi zyskami z pandemii”; – „Zaczęli od początku kadencji. Teraz po prostu wykorzystują sytuację. Rockefeller i Carnegie byliby zazdrośni”; – „Szumowskiego to może do NIK-u przenieść, albo CBA, MF, bo widać że na finansach i korupcji lepiej się zna niż na walce z pandemią”;
„Może wiedzą, że będzie już tylko gorzej. Pogłębiający się kryzys gospodarczy i spadające notowania PiS i Dudy dają im do zrozumienia, że najwyższy czas zarobić jak najwięcej. Czyli upychać publiczną kasę do własnej kieszeni” – komentowali wpis Tuska internauci.  – „Emilewicz mówiła o zarabianiu na pandemii już pod koniec lutego. Nie dodała tylko, że ma na myśli tylko kieszenie funkcjonariuszy PiS” – zauważył kolejny internauta. Chodzi o słynną już wypowiedź minister rozwoju, o czym pisaliśmy w artykule „Emilewicz: „Epidemia koronawirusa może być szansą dla polskich przedsiębiorców” – „Postanowiła przebić Lichocką?”.
Przypomnijmy, że Tusk już wcześniej odnosił się do tego problemu, o czym pisaliśmy w artykule „Po tym, jak okradli PCK, trudno się dziwić, że chcą zarobić na epidemii”. Źródło: Twitter

27 05 2020 Knajacki wpis Brudzińskiego – Nerwowość na Nowogrodzkiej wzrasta i Brudziński przestaje nad sobą panować”
 „Niech PO-paprańcy i ich medialni PO-mocnicy wezmą sobie do głowy, że wybory prezydenckie będą w konstytucyjnym terminie czyli w czerwcu. A ci którzy roją sobie, że pan Grodzki będzie królem Polski niech poczytają sobie Koziołka Matołka” – takim tweetem „popisał” się Joachim Brudziński. Europoseł PiS jest także szefem sztabu wyborczego Andrzeja Duda. To miał być jego komentarz do dzisiejszego oświadczenia Jarosława Kaczyńskiego i jego akolitów w sprawie wyborów prezydenckich. Pisaliśmy o tym w artykule „Wybory będą przeprowadzone 28 czerwca. Wykorzystamy wszelkie środki, by zapobiec sprzeciwowi [przeciw tej dacie]”.
„Brudziński najpierw pisze o „PO-paprańcach”, a później będzie pouczał innych ws. zachowania kultury w debacie publicznej. Prawda jest naga – cham zostanie chamem, nawet jeśli obleczesz go w garniak Hugo Bossa za kilkaset euro”; – „O ho ho! Nerwowość na Nowogrodzkiej wzrasta i Brudziński przestaje nad sobą panować, wyłazi to całe chamstwo i grubiaństwo”; – „Oj nerwowo tam u was w PiS-ie, towarzyszu, nerwowo. Zabawne jest jak Pan po dnie szoruje, aby wyrazić swoje emocje”; – „Widzę, że tak jak p. Jaki podbija Brukselę swoją elegancją, tak Pan postawił na elokwencję” – komentowali internauci.
A jeden z nich „poradził” Brudzińskiemu: – „Koziołka Matołka to niech pan swojemu władcy prezesowi poczyta, zaraz po tym, jak skończy rodeo oglądać”. Źródło: Twitter, koduj24.pl
PAP: Jarosław Kaczyński: nasze stanowisko jest jednoznaczne - wybory będą przeprowadzone. Jeżeli będą próby przeciwstawiania się temu, będziemy wykorzystywali wszystkie środki, jakie przynależą państwu, po to, żeby prawo zostało wykonane 
26 05 2020 „Antoni się odnalazł…” – „Nie ma pomysłu na kampanię? Stara śpiewka o zamachu”
 „10 lat, 122 miesięcy, 528 tygodni, 3699 dni: T. Siemoniak, D. Tusk, R. Sikorski i inni ukrywają przestępców, sprawców Tragedii Smoleńskiej. T. Arabski skazany, czas na resztę” – napisał Antoni Macierewicz na Twitterze.
Fakt pozostaje faktem. Pod Smoleńskiem był zamach. Dowody na to Macierewiczowi przekazali alianci. Dokumenty potwierdzone podpisami Stalina i Roosevelta wręczył Macierewiczowi sam Churchill,....
Więcej na podstronie Aktualności

26 05 2020 Schetyna: „czekają nas przedterminowe wybory parlamentarne”.
Rafał Trzaskowski wygra wybory prezydenckie następnie „w perspektywie najbliższych kilku miesięcy” będziemy uczestniczyli w przyspieszonych wyborach parlamentarnych....
Wszystko? Już było! Najkrótszy program działania pisiorstwa, wyrażony treściwie: Polska w ruinie! Miliardowe straty! został w większości zrealizowany. Teraz chętnie zostawią sprzątanie bałaganu PO./PSL.....
Więcej na podstronie Aktualności

26 05 2020 Część sieci aptecznych haniebnie traktowała klientów na początku pandemii.
„Dziennik Gazeta Prawna” ujawnił naganne praktyki aptek, które wykorzystywały koronawirusa (COVID-19) do znacznego zwiększania swoich dochodów....
„Jeżeli do kogoś dojeżdżają żele antybakteryjne, to bardzo proszę robimy zestawy odpornościowe, czyli żel, witamina C XXX i witamina D3 XXX. Dbamy tym samym o odporność pacjentów, cel premiowy i pozycję na paragonie” – napisał jeden z menadżerów do kierowników podległych mu sklepów.
Więcej na podstronie Aktualności

26 05 2020 Prawie 70 mln zł Poczta Polska przeznaczyła na organizację wyborów, które się nie odbyły!
Na 68 896 820 złotych opiewają faktury za organizację wyborów prezydenckich wystawione Poczcie Polskiej – podaje tvn24.pl. Miały się one odbyć 10 maja. Z dokumentów, do których dotarł tvn24.pl, wynika, że Poczta z tych prawie 70 milionów złotych wypłaciła już ponad 26. Faktury zostały wystawione przez co najmniej cztery firmy. Przypomnijmy, że wyznaczonym przez PiS do zorganizowania wyborów 10 maja był wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin. To właśnie on zapewniał, że ich przeprowadzenie w środku pandemii koronawirusa jest jak najbardziej możliwe.
„Faktury przesłać do Sasina-niech płaci. A jak nie komornik”; „W TVPiS wytłumaczą to mniej więcej w ten sposób: Wściekły atak opozycji na najlepszego ministra Sasina, który narażając życie walczył o zachowanie demokracji. COVID 19 to wina Tuska”; – „Państwo PIS. To już nie tektura, a raczej jakiś sen chorego psychicznie. Groteska to mało powiedziane. I oczywiście PISowska „dojna zmiana” nie ma sobie nic do zarzucenia” – komentowali internauci. A tymczasem od wczoraj jest sobie „Sasin na kwarantannie po kontakcie z osobą zakażoną koronawirusem”. Źródło: tvn24.pl, Twitter

26 05 2020 Prezydent Duda zabłysnął w Garwolinie. „Trzynastkę” pan dostał ode mnie i rządu”
W sobotę prezydent Andrzej Duda wizytował targowisko w Garwolinie. Na prezydenta czekali tam garwolińscy samorządowcy, wicemarszałkini Senatu Maria Koc i poseł Krzysztof Tchórzewski (z PiS). Duda robił zakupy, przede wszystkim jednak rozmawiał z tłumem sympatyków, otaczającym go mimo obostrzeń dotyczących utrzymywania bezpiecznego dystansu. Prezydentowi nie udało się wszakże uniknąć mniej wygodnych pytań. Kamery portalu e-garwolin.pl uchwyciły rozmowę, jaka odbył z jednym z mieszkańców. – Daliście emerytom trzynastki, po te 900 złotych, a zabraliście mi 1200 złotych za śmieci. To po co daliście, skoro później zabraliście? – dopytywał on prezydenta. W odpowiedzi usłyszał, że do trzynastek prezydent się przyznaje, lecz z opłatami na śmieci nie ma nic wspólnego. – Wie pan, problem polega na tym, że trzynastkę pan dostał ode mnie i od rządu, a cena śmieci to jest samorząd – zripostował prezydent Duda.
Odpowiedź głowy państwa skomentował na Twitterze Patryk Wachowiec z Forum Obywatelskiego Rozwoju: „PAD [prezydent Andrzej Duda – red.] i jego koledzy z partii traktują państwo jak swoją własność, dzięki czemu mogą bezkarnie łupić obywateli, a później obłudnie chełpić się rozdawaniem ich pieniędzy – przypisując sobie te zasługi” – skwitował słowa Dudy. Czy pomysł, aby społeczne niezadowolenie kierować na samorządy, również jest prezydencki? Duda nie tylko jest najbardziej niezależnym prezydentem - bo nic od niego nie zależy - ale również filantropem. Sam z własnej kieszeni dał trzynaste emerytury. Tylko przyszedł ten wredny samorząd i wszystko ludziom zabrał. I te podwyżki to wcale nie przez nową ustawę śmieciową.
Źródło: gazeta.pl
- To nie Duda dał mi 13 emeryturę, a wypłacono mi ją z części mojego podatku, pobieranego od mojej emerytury!? Dziękując Dudzie za 13 emeryturę, to tak jak dziękować bankomatowi, za to, że wypłacił mi moje pieniądze!?
- Nikt mnie nie przekona, że Andrzej Duda to idealny prezydent na dobre i złe czasy. Przed pandemią pokazał, że jest na smyczy prezesa i PiS, teraz usiłuje wykorzystać pandemię i wszystkie związane z nią problemy do promowania siebie.
Z forum: Chciałbym przypomnieć PAD-owi że ani emeryturę ani trzynastą emeryturę nie daje mi rząd a tym bardziej prezydent (celowo z małej litery) wy mi ODDAJECIE TO CO WPŁACAŁEM DO ZUS-u PRZEZ 43 LATA MOJEJ PRACY a i tak pewnie nie wszystko mi oddacie bo życie jest za krótkie. Niech o tym pamięta pisowski suweren i nie daje się mamić kłamstwami rządzących.

26 05 2020 „Dostaliśmy potwierdzenie z Ministerstwa Nauki, że Łukasz Szumowski kłamie”
 „Dziś dostaliśmy potwierdzenie z Ministerstwa Nauki, że Łukasz Szumowski kłamie. Minister   Szumowski powiedział, że nigdy nie nadzorował NCBiR. Dziś otrzymujecie Państwo dokument, pokazujący, że przez 56 dni wiceminister nauki Ł. Szumowski nadzorował instytucję wtedy, kiedy były procedowane wnioski spółki jego brata i żony” – powiedział poseł KO Michał Szczerba. Pokazał dokument, który dostał z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, z którego wynika, że Szumowski jako wiceminister nauki zastępował przez 56 dni wiceministra Piotra Dardzińskiego, któremu podlegało Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. – „W kwietniu 2017 r. spółka brata i żony Szumowskiego dostała 24 mln zł. Podobnie było w październiku, kiedy spółka należąca do rodziny Szumowskiego dostała 29 mln zł. Od początku wszedł do Ministerstwa Nauki z konfliktem interesów” – stwierdził Szczerba.
Dodał, że spółka Si Assets, która powstała, kiedy Łukasz Szumowski przekazał swoje udziały żonie, była początkowo wyceniana na 40 tys. zł. Po przyznaniu firmie dotacji z NCBiR jej wartość osiąga prawie 40 mln zł.
„To gigantyczna afera rodziny (jeszcze) ministra ukazuje prawdziwą twarz rządów PiS. Za ochłapami transferów socjalnych kryją się mafijne interesy, niewyobrażalne dla przeciętnego Polaka kwoty na pseudobadania, które nigdy nie wyszły z laboratoriów i gabinetów polityków. Opadły dzisiaj wszystkie maski. Patologie i szwindle zamiast prawa i sprawiedliwości. Ile jeszcze ciemnych interesów kryje się za zamaskowanymi politykami?” – stwierdził poseł KO Dariusz Joński. Przypomniał też sprawę maseczek, które resort zdrowia kupił za pośrednictwem brata ministra Marcina Szumowskiego, a które okazały się bezwartościowe. Źródło: wyborcza.pl
Z forum: Mnie już szlak trafia. Szumowski kłamie, konfabuluje, oszukuje kombinuje udaje że nic nie ma. Łapią "go z rękę " on twierdzi, że nie jego ręka i nie ma nic sobie do zarzucenia. Powinien być wywalony z rządu z zarzutami karnymi, a nic się nie dzieje. Co to ma być? Mafia? 
25 05 2020 Duda wybrał I prezesa SN mimo że doszło do złamania prawa.
Przez kolejne dwa dni, Duda udawał, że myśli i dzisiaj już wiadomo. I prezesem SN, z poparciem raptem 25 sędziów, została Małgorzata Manowska. Argumentem, którzy przemówił najmocniej za tym wskazaniem to fakt, że pani sędzia jest „swoja”, jest odkryciem PiS-u, więc raczej nie powinna stawać okoniem i można liczyć na jej uległość wobec partii rządzącej.
..Pytaniem pozostaje tylko czy też tak dobrze gotuje jak magister z TK, czy tylko będzie bezwolnym narzędziem w brudnych łapach pisuaru?!...
Więcej na podstronie Aktualności

25 05 2020 Małgorzata Manowska I prezesem Sądu Najwyższego.
Decyzja prezydenta Andrzeja Dudy: Małgorzata Manowska I prezesem Sądu Najwyższego. Andrzej Duda zdecydował o powołaniu sędzi Małgorzaty Manowskiej na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Prezydent postanowił też powołać sędziego Michała Laskowskiego na stanowisko Prezesa Sądu Najwyższego kierującego pracą Izby Karnej. Decyzje prezydenta przekazał jego rzecznik Błażej Spychalski.
O decyzji Andrzeja Dudy jego rzecznik Błażej Spychalski poinformował na Twitterze: Małgorzata Manowska to profesor nadzwyczajny Uczelni Łazarskiego, dyrektor Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, w 2007 r. podsekretarz w Ministerstwie Sprawiedliwości kierowanym przez Zbigniewa Ziobrę. Jest ona zdecydowanie kojarzona z obozem „nowych” sędziów.
 - To szanowana sędzia i przez wszystkie prawnicze samorządy zawodowe ceniona ekspertka od procedury cywilnej. Jej publikacje z tego zakresu są podstawowymi w nauce na egzaminach zawodowych. Cieszy się niekwestionowanym autorytetem w całym środowisku prawniczym - mówił nam wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.
Prezydent zdecydował o powołaniu Małgorzaty Manowskiej wybierając spośród pięciorga kandydatów, wśród których znaleźli się również: Włodzimierz Wróbel, Tomasz Demendecki, Leszek Bosek oraz Joanna Misztal-Konecka. Kandydatury te przedstawiło Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego. Z kolei o powołaniu Michała Laskowskiego prezydent zdecydował wybierając spośród trzech kandydatów wśród których znaleźli się też sędziowie Jerzy Grubba i Jarosław Matras. Źródło: PAP, niezalezna.pl, niepoprawni.pl

25 05 2020 „Nawet jak na ten rząd, to wyższy poziom tupetu. Minister rolnictwa sugeruje, by nauczyciele bez pracy zatrudnili się u rolników” – napisał na Twitterze Michał Wojtczuk z „GW”.
– „Wystąpiłem z apelem do Polaków, którzy pozostają bez pracy, nie mają prawa do zasiłku, czy też młodzieży lub nauczycieli, którzy nie będą pracowali, żeby przez te kilka-kilkanaście dni popracowali u rolników” – oznajmił minister rolnictwa.  Jan Krzysztof Ardanowski był gościem RMF FM.
Podczas rozmowy poruszono także wątek pracowników sezonowych z zagranicy, których zatrudnia się przy pracach na roli. W związku z pandemią mają oni mieć robione bezpłatne testy na koronawirusa, finansowane z budżetu państwa. Prowadzący rozmowę zauważył, że na takie bezpłatne testy nie mogą liczyć np. nauczyciele. A Ardanowski na to, że „pracownicy sezonowi przyjeżdżają też po to, by nauczyciele mieli co jeść”.
– „Jak na Białorusi. Ardanowski ma właśnie mentalność wodza sąsiedniego, zaprzyjaźnionego kraju…”; „Kolejny kryształ PiSu! Brak słów za ich poziom i sposób traktowania obywateli”; „PiSolska to taki kraj gdzie, żeby zbierać truskawki trzeba skończyć studia. Nauczyciele już chyba kiedyś dostali propozycję, w ramach podwyżki wynagrodzenia, skorzystać z 500+.”; – „W wakacje to nauczyciele będą mieli egzaminy, sprawdzanie matur, rekrutację, dyżury w przedszkolach. Chyba, że zastąpią ich zakonnice i leśnicy” – pisali internauci.
Źródło: RMF FM, Twitter
Muszą nadchodzić bardzo ciężkie czasy w Polsce skoro nauczyciele mają zbierać truskawki!? Patrząc na to obiektywnie nie wstydzili się jeździć taczkami na budowie, stać na zmywaku, czy zbierać szparagi w Zachodzie Europy, to dlaczego tego samego nie mogą robić w Polsce!? Rozumiem tam ich nikt nie widział, a w Polsce to obciach!?

25 05 2020 Kuriozalny wpis Karczewskiego po powołaniu Manowskiej na I prezes SN.
 „Za klasykiem: 25 maja 2020 r. skończył się w polskim sądownictwie komunizm (choć ze złogami będziemy mieli jeszcze do czynienia przez jakiś czas)” – napisał na Twitterze Stanisław Karczewski z PiS. Były wicemarszałek Senatu ma na myśli powołanie przez Dudę na I prezes SN Małgorzaty Manowskiej. Pisaliśmy o tej nominacji w artykule „Duda wybrał I prezesa SN mimo że doszło do złamania prawa”.  Oburzeni internauci komentowali wpis Karczewskiego: – „Bezczelne kłamstwa. Gersdorf od 1980 do 2005 była członkiem NSZZ Solidarność. SSN Wróbel, który zdobył najwyższą liczbę głosów, nie należał do żadnej partii. Dekomunizatorzy z Piotrowiczem za plecami”; „Taaa – a Pawłowicz, Piotrowicz i Przyłębska to nie są złogi komunistyczne przypadkiem? A nie, oczywiście – wasz komuch jest lepszy”; – „Zawsze, gdy mówicie o „dekomunizacji” czegoś lub kogoś, oznacza to upartyjnienie go metodami znanymi z epoki komunizmu”; – „Komunistyczny złóg to zalega na Żoliborzu”. „W czasach Jaruzela został dyrektorem szpitala, następnie ordynatorem oddziału chirurgicznego. Jeśli już o dekomunizacji mowa” – podsumował Karczewskiego Zbigniew Hołdys.  Źródło: Twitter, koduj24.pl
Komunizm w Polsce skończy się jak naród pogoni okrągłostołowych, tam gdzie pieprz rośnie!?
Manowska sprowadzi SN na manowce. Czy to będzie nowe kulinarne odkrycie sezonu kulinarnego Kaczyńskiego!?

25 05 2020 „Szumowski przekracza kolejne granice błazenady” 
Morawiecki mógł nie mieć w restauracji maseczki, bo był tam… służbowo. – „Szumowski przekracza kolejne granice błazenady. Tym razem stwierdził, że skoro premier spotyka się w restauracji służbowo, to nie musi zakładać maseczki. Wiadomym jest, że służbowo zaraża się innych o 56,8% mniej, niż prywatnie. Badania prowadziła firma brata ministra…” – ironicznie podsumował jeden z internautów najnowszą wypowiedź ministra zdrowia.
A chodzi oczywiście o sytuację, którą opisywaliśmy w artykule „A tak Morawiecki „przestrzega” obostrzeń, które sam wprowadził…”. – „Każdy powinien mieć maseczkę, kiedy spotyka się z drugą osobą. Nie dotyczy to wykonywania swoich obowiązków służbowych” – powiedział w TOK FM Szumowski.
 „To jest jeszcze cień mgły czy już opary absurdu?!”; – „Bo jego zarażanie jest mniejsze niż twoje!” – „Wirus nie chce przeszkadzać w pracy i wtedy na paluszkach wychodzi” – ironizowali w komentarzach internauci.
A wcześniej równie kuriozalnym stwierdzeniem popisał się rzecznik rządu Piotr Muller. – „Premier został źle poinformowany. Z naszej winy nie miał świadomości, że to zalecenie jednak ma charakter obowiązujący w myśl przepisów o inspekcji sanitarnej i za to w imieniu zaplecza premiera chciałem przeprosić” – powiedział Muller w TVN24. – „Ha ha ha ha … premier rządu nie wie, jakie prawo jest ustalane i jakie rozporządzenia podpisuje… to już jest kabaret… Ludzie, w jakim kraju my żyjemy? Premier podpisujący akty prawa nie wie, co w nich jest”;„Obywatele muszą te informacje wyszukać sami, a jak czegoś nie zrozumieją to srogi mandat. Natomiast premier może sobie być źle poinformowany i wystarczy jak ktoś za niego przeprosi”;  „Pan Premier został źle poinformowany, że są ograniczenia w restauracji. O Boże. Nie wiedział. Przeprosi i po sprawie. No tak. Złamiesz prawo – przeprosisz i po sprawie. Nie wpiszesz w 12. oświadczeniach majątku – przeprosisz i po sprawie. Ale pamiętaj, tylko wtedy gdy jesteś w PiS” – komentowali internauci.
Źródło: Twitter, koduj24.pl
No a co miał powiedzieć: „Co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie”!? 
23 05 2020 Stadnina w Janowie. „Konie stały we własnych odchodach”. Teraz chodzi już tylko o to, aby zwierzęta przeżyły.
Cztery lata temu zastanawialiśmy się, jaki czempionat wygrają konie z Janowa. Po czterech latach rządów kolejnych prezesów – nominatów Prawa i Sprawiedliwości zastanawiamy się, kto ma wynieść obornik i wyczyścić boksy.....
W złych warunkach trzyma się również setki krów, hodowanych w Janowie.....
Aż 150 spośród wszystkich 476 koni nie miało paszportów, czyli najważniejszych dokumentów, poświadczających przebieg i zakres opieki nad nimi....
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi przesłało oświadczenie „Faktom” TVN. Twierdzi w nim, że „doniesienia o skandalicznych warunkach trzymania koni w Stadninie Koni Arabskich w Janowie Podlaskim nie znajdują potwierdzenia w rzeczywistości”.....
Stadnina splajtowała, no bo koń, to nie kot Jarosława!? Dziś w stadninie jak sama nazwa wskazuje krowy hodują, a powinni koty dachowce trzymać, wtedy klękajcie narody!?
Więcej na podstronie Polityka 
24 05 2020 Duda swoje, rzeczywistość swoje…
Prezydent poślizgnął się ostro na pandemii, choć jeszcze to do niego nie dotarło. Muszę przyznać, że coś mi w maju było mało pana Dudy jako prezydenta RP.
Więcej było go za to w mediach publicznych, gdzie bardziej promował się jako kandydat na prezydenta, zachwalał swoje dokonania, pokazując buźkę zadowolonego z siebie człowieka, prawdziwego „tatuśka” narodu, którego tylko podziwiać i brać na reelekcję.
Nikt mnie nie przekona, że Andrzej Duda to idealny prezydent na dobre i złe czasy. Przed pandemią pokazał, że jest na smyczy prezesa i PiS, teraz usiłuje wykorzystać pandemię i wszystkie związane z nią problemy do promowania siebie.
Więcej na podstronie Aktualności


24 05 2020 Szydło z Dudą w AUTOBUSIE. Poleciały GRUBE WYZWISKA. Prawdziwe CHAMSTWO.
Była premier Beata Szydło to postać w Prawie i Sprawiedliwości wręcz kultowa. Chyba tylko Jarosław Kaczyński cieszy się większą popularnością w partii rządzącej. Poza swoim środowiskiem politycznym Szydło ma jednak wielu wrogów. Właśnie po raz kolejny się o tym przekonała. A chciała tylko przypomnieć stare fotki z kampanii wyborczej 2015 (w tym te ze słynnego autobusu), wesprzeć Andrzeja Dudę w 5. rocznicę wyboru na urząd Prezydenta RP i zagrzać do boju w wyborach prezydenckich 2020.
Ostatnie dni nie są najlepsze dla Andrzeja Dudy. Prezydent musi zmagać się ze znacznymi spadkami poparcia, na domiar złego z wyścigu w wyborach prezydenckich 2020 wycofać nie chce się jego główny rywal w walce o głosy konserwatywnych wyborców Krzysztof Bosak. Na szczęście w trudnych chwilach Duda może liczyć na swoją koleżankę na dobre i na złe - Beatę Szydło, która jest także szefową jego sztabu programowego. - 5 lat temu Andrzej Duda zwyciężył, mimo że nie dawano Mu szans. Determinacja, praca, dały sukces. Daliśmy radę! Na tę zmianę czekali Polacy. Rodzina, praca, godność, bezpieczeństwo, stały się filarami rozwoju. W tych wyborach znowu musimy dać radę biało-czerwona drużyno - napisała Szydło i dodała kilka archiwalnych fotek. Nie wszystkim się to spodobało. Poleciały grube wyzwiska. Niektórzy zaserwowali prawdziwy popis chamstwa.
"Kadencja w UE też się skończy kiedyś. I co pani wtedy zrobi? We wsi też będzie wstyd się pokazać", "Krówki czekają""Do krów, tam gdzie twoje miejsce""Beata Szydło i jej pean na cześć Andrzeja Dudy, czyli jak przegryw zachwala przegrywa" - pisała cześć internautów. Byli też tacy, którzy mocno wsparli byłą premier. "Szanowna Pani Premier, zróbcie wszystko, by Pan Prezydent Andrzej Duda mógł kontynuować swoją służbę Polsce i Polakom. Dziękuje za Pani trud i poświęcenie" - napisał jeden z nich. - Pani Premier, to były niezapomniane dni - wtórował inny użytkownik Twittera.
Źródło se.pl

24 05 2020 Jechała rowerem z plakatem „PiSiory mordują utwory”, została zatrzymana i przewieziona na komendę!
Kobieta protestowała pod gmachem Radiowej Trójki w Warszawie – została zatrzymana przez policjantów i przewieziona na komendę.
Pani Beata, sympatyczka opozycji i przeciwniczka zmian w Trójce, protestowała pod siedzibą Programu 3 Polskiego Radia. Kobieta przyjechała tam na rowerze, który obkleiła tabliczkami z hasłami „Wolna Trójka bez dyrektora PiSiora” oraz „PiSiory mordują utwory”.
Adres do filmu: https://twitter.com/i/status/1264237095180271635
Ciekawe, jak by zareagowali, gdyby ta pani jeździła z transparentem "Jarosław Kaczyński jest dobry i mądry". Protest kobiety nie trwał długo, bo w pewnym momencie została zatrzymana przez grupę czterech rosłych funkcjonariuszy Policji, którzy zawieźli ją na komendę, aby sprawdzić jej tożsamość i dokonać czynności tak zwanego „spisania”. Po wykonaniu tych czynności, kobieta zdecydowała się na powrót pod siedzibę radia. Tam, ku swojemu zdziwieniu, zobaczyła, że ustawione przez nią wcześniej kwiaty i znicze zostały usunięte przez nieznanych sprawców… Być może policjantów.
Kuriozalna akcja mundurowych została opisana przez oburzonych internautów. „Policja zatrzymuje kobietę przejeżdżającą pod Trójką z transparentem. Za co? Policja co się z Wami dzieje!? Ja oczywiście już interweniuję. A za nagranie dziękuję pani poznanej wczoraj w tym samym miejscu i także nagabywanej przez Policję – choć nie złamała żadnego prawa!” – napisała na Twitterze posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Opisana w artykule akcja nie jest jedynym protestem przeciwników PiS pod Trójką. Do podobnych wydarzeń dochodzi niemal cyklicznie od kilku dni.
Źródło: wyborcza.pl
Z forum: - Ojczyznę wolną od PiS racz nam zwrócić Panie.
- Kaczyński w styczniu 2016 r. w wywiadzie: „To MY jesteśmy pany. I można powiedzieć, że jesteśmy LUDZKIE PANY, bo JESZCZE na wiele wam POZWALAMY!”. Zapowiadał też wówczas, że to się skończy. Znaczy pozwalanie nam na to „wiele”. Wczoraj czytałam w necie rewelacyjny wywiad z prof. Maciejem Kisilowskim, który jest dostępny na stronach magazynu TVN24. Gorąco polecam!

24 05 2020 Czy Prawo i Sprawiedliwość dąży do polexitu?
„Polska jest członkiem Unii Europejskiej i jej obywatele chcą być w Unii, ale działania rządu PiS w praktyce prowadzą do swego rodzaju polexitu. Eurodeputowani są zszokowani konfliktowym nastawieniem polskich władz” – powiedział w rozmowie z korespondentką RMF FM szef Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych w Parlamencie Europejskim, Juan Fernando Lopez Aguilar. To właśnie on jest odpowiedzialny za przygotowanie raportu o nieprzestrzeganiu praworządności w Polsce. Bardzo krytyczny raport ma zostać przedstawiony w Parlamencie Europejskim w poniedziałek, a w konsekwencji najprawdopodobniej trwająca wobec Polski procedura z art. 7 Traktatu Unii Europejskiej zostanie rozszerzona.
Może to oznaczać, że w konsekwencji rozszerzenia wspomnianej procedury odnoszącej się do naruszenia takich wartości jak: demokracja, praworządność i wolność, na Polskę zostaną nałożone sankcje finansowe.
Na niekorzyść naszego kraju przemawia także postawa przedstawicieli polskiego rządu. Zdaniem Lopeza Aguilara ani minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, ani wiceminister resortu Sebastian Kaleta nie wykazali „żadnej woli dostosowania się do prawa europejskiego i wypełnienia postanowień Trybunału Sprawiedliwości UE.” Szef komisji sprawiedliwości w Parlamencie Europejskim podkreśla, że przygotowany przez niego raport nie jest przeciwko Polsce czy Polakom, ale stanowi ocenę działań obecnego rządu. Źródło: wiadomosci.gazeta.pl
Z forum: Oczywiście, że Kaczyński chce polexitu! Przypominam, że pisowcy cieszyli się, jak Wielka Brytania w referendum zdecydowała o wyjściu. Przypominam te wszystkie wypowiedzi o Unii, że to „nic nie znacząca jakaś tam wspólnota, która przeminie”, że „to państwa narodowe tworzyły świat i będą tworzyły”, że „konieczny jest powrót do korzeni, do państw narodowych”. Przypominam o paleniu unijnej flagi na marszach narodowców z prezydentem i pisowskimi członkami rządu. Przypominam słowa Pawłowicz, wtedy posłanki RP, że unijna flaga to „szmata”. Przypominam o likwidacji jedną z pierwszych decyzji Szydło departamentu zajmującego się przyjęciem euro przez Polskę. Przypominam o lekceważeniu europosłów z pozostałych krajów w Brukseli! Przypominam też, że Kaczyński do ostatniej chwili próbował wymusić na bracie, żeby ten nie podpisał traktatu wejścia Polski do Unii. I przypominam, że sam wielokrotnie się wypowiadał, że Polska nigdy nie powinna do Unii przystąpić. A o tym raporcie już ze 3 tygodnie temu czytałam w necie przy jakimś wywiadzie z Kempą. Wspomniała o nim i określiła go, że „to niesłychanie wielki i zmasowany atak zachodniego lewactwa na katolicką, wspaniałą Polskę pod rządami PiS”.
23 05 2020 Taką rezydencję minister Szumowski sprezentował żonie.
Jak majętnym człowiekiem jest prof. Łukasz Szumowski, minister zdrowia? Z jego oficjalnego oświadczenia majątkowego z pewnością się tego nie dowiemy. Minister twierdzi, że ma trochę ziemi i kredyt na 519 tys. franków (ok. 2,2 mln zł), ale nie ma nawet mieszkania...
Atrakcyjną działkę o powierzchni ponad 7 hektarów prof. Szumowski kupił w marcu 2014 r. Fakt odwiedził posiadłość ministra. Widoki zapierają dech w piersiach: niedaleko połyskują fale jeziorka, szumią lasy.
I cały ten majątek został zdobyty przez Szumowskiego w uczciwy sposób, zgodnie z obowiązującym prawem podatkowym!? Ciekawe jakie roczne dochody wykazywał prof. w składanych PIT-ach!?
Więcej na podstronie Aktualności

23 05 2020 Biznes i medycyna.
Maseczki będziemy nosić nie tyle, ile sugerują wirusolodzy, ale tak długo, aż znajomy ministra Szumowskiego sprzeda wszystkie zapasy?
Tak się jakoś bowiem składa, zapewne zupełnym przypadkiem, że najbliższe otoczenie ministra robi na pandemii wielomilionowe interesy....
Na remdesivir, pierwszy skuteczny lek na Covid-19, też pewnie poczekamy aż jakaś bliska ministrowi, a więc godna zaufania osoba zdobędzie kontrakt na jego sprowadzenie z USA. I ze szczepionką również – można się spodziewać – będzie podobnie. A już pan profesor dopilnuje, żebyśmy nie opuścili domów, zanim wszyscy nie zaszczepimy się pod rygorem kary administracyjnej w wysokości 30 000 zł, do natychmiastowej egzekucji.
Więcej na podstronie Aktualności

23 05 2020 Pedofilia...."charytatywna.
Donald Tusk uprawiając swoje ulubione bieganko po sopockiej plaży ( minimum cztery razy w tygodniu, skoro zaczynał pracę we wtorki, a kończył w piątki przed południem) musiał mijać najbardziej znany kurwidołek Trójmiasta, zwący się ...zatoką sztuki! co najmniej osiem razy w tygodniu! I co nie wiedział, co tam się działo? Wolne żarty!
Dlaczego panie premierze D. Tusk?, marszałku Borusewicz, prezydenci Karnowski, Adamowicz!, to tolerowaliście? Dlaczego milczeliście? A może tam uprawiano pedofilię...charytatywną?, taką szlachetną w odmianie Romka Polańskiego!
Więcej na podstronie Aktualności
23 05 2020 „Co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie”
AD: 22 05 2020 A tak Morawiecki „przestrzega” obostrzeń, które sam wprowadził…
Premier Mateusz Morawiecki nie zastosował się do wytycznych w lokalu gastronomicznym. "To zalecenia, a nie nakazy". Nie może więc dziwić, że internauci szybko wytknęli premierowi, że nie stosuje się do zaleceń, które przed kilkoma dniami przygotował jego własny rząd. "Bez maseczek i zachowania dystansu? To jedna rodzina? Dla jednych nakazy, dla siebie luzik",  "Czy pan z nimi mieszka? Jeśli nie to kara do 30.000 zł dla wszystkich", "Nasz stolik jest lepszy niż Twój!" - to tylko niektóre komentarze zamieszczone pod wpisami premiera. 
W sobotę premier został zapytany o zdjęcia z gliwickimi restauratorami. - Pewne odległości są zalecane, ale nie nakazywane. W ten sposób do tego podeszliśmy - stwierdził Morawiecki. Podobna krytyka spotkała prezydenta Andrzeja Dudę, który przed tygodniem odwiedził leśników z Nadleśnictwa Baligród. Na zamieszczonych w mediach społecznościowych fotografiach widać, że podczas wspólnego posiłku zarówno głowa państwa, jak i leśnicy nie nosili maseczek oraz nie zachowywali zalecanego dystansu. 
Źródło: gazeta.pl

Skoro to są tylko zalecenia, to dlaczego policja, SANEPID z taką ochotą i satysfakcją, wlepia zwykłym obywatelom, mandaty grzywny za ich nieprzestrzeganie!?
Z forum: - A Ty się Polaku męcz na pustej ulicy w maseczce. A w restauracji też będziesz mógł usiąść tylko sam lub z rodziną i to dopiero, jak je otworzą. Chyba, że to nieznana rodzina wspólnie zamieszkująca z Dudą ?
- Premier naruszający restrykcje wprowadzane przez jego własny rząd, za co zwykły obywatel otrzymuje mandat, śmieje się współrodakom i pluje Polakom w twarz. Znak czasów. 
- ROZUMIEM że za zalecenia policja nie wystawia mandatów ? tak jak na pogrzebie tej zamordowanej nastolatki ! ... 
23 05 2020 Sąd Najwyższy wybrał pięć kandydatur na I prezesa.
Zgromadzenie Ogólne po sześciu dniach burzliwych obrad wybrało pięć kandydatur, a wśród nich: Włodzimierz Wróbel - 50 głosów (większość Zgromadzenia), Małgorzata Manowska - 25 głosów, Tomasz Demendecki - 14 głosów, Leszek Bosek - 4 głosy, Joanna Misztal-Konecka - 2 głosy.
Nominacji nie uzyskali sędziowie: Tomasz Artymiuk, Piotr Prusinowski, Marta Romańska, Adam Tomczyński i Dariusz Zawistowski, którzy również wyrazili wolę kandydowania.
Ustawa o SN stanowi, że niezwłocznie po wybraniu kandydatów na stanowisko I prezesa SN, przewodniczący zgromadzenia albo inna osoba wskazana przez zgromadzenie przekazuje prezydentowi listę wskazanych kandydatów wraz z protokołem głosowania. Źródło onet.pl
No a co będzie, jak prezydent według woli Kaczyńskiego nie wybierze żadnego kandydata na I prezesa SN, dalej będą obradować!? Będzie to takie cywilne konklawe!? 
23 05 2020 W Warszawie kolejny protest przedsiębiorców. Paweł Tanajno zatrzymany przez policję. W sobotę odbył się w Warszawie kolejny protest przedsiębiorców. Policjanci próbowali nie dopuścić, by protestujący przeszli z placu Defilad na Krakowskie przedmieście. Kolejny już protest przedsiębiorców rozpoczął się około godz. 14 na placu Defilad w Warszawie. Na miejscu od początku obecna była policja. "Informujemy, że żadne zgromadzenie nie zostało zarejestrowane. Wszystkie zgromadzenia będą nielegalne. Obecny przekaz wskazuje, że główny cel protestujących to walka z Policją. Pomysłodawcy, mówiąc o proteście, używają określeń 'hybrydowy' i 'manewry'. Czuć charakter 'pokojowy'" - taki wpis Komenda Stołeczna Policji  zamieściła na Twitterze jeszcze kilka godzin przed rozpoczęciem protestu. Protestujący zabrali ze sobą kwiaty i  znicze, z których ułożyli krzyż. Miał on symbolizować bezradność rządzących w walce z gospodarczymi skutkami epidemii koronawirusa. Pojawiła się również trumna z napisem "Pogrzebany przez sądy". Z głośników słychać było również piosenkę Kazika "Twój ból jest lepszy niż mój". Uczestnicy ruszyli później w kierunku Krakowskiego Przedmieścia i Pałacu Prezydenckiego, próbując ominąć policyjne blokady. Policjanci próbowali temu zapobiec i zaczęli "wyłapywać" grupki protestujących, którzy twierdzili z kolei, że jedynie "spacerują". W pewnym momencie policja otoczyła kordonem kilkanaście osób, wśród których był Paweł Tanajno. Początkowo jeden z liderów protestu próbował przebić się przez kordon i utrzymywał, że jest "obywatelem na spacerze, którego otoczyło 200 policjantów", jednak później został zatrzymany przez funkcjonariuszy i wywieziony policyjnym samochodem.
"Nie będzie przyzwolenia na atakowanie policjantów. Jeżeli ktoś wyciąga rękę na funkcjonariusza, zmusza nas do zdecydowanej reakcji. Potwierdzamy, że w związku z naruszeniem nietykalności cielesnej policjanta zatrzymany został Paweł Tanajno" - poinformowała na Twitterze warszawska policja. Źródło: gazeta.pl
Czegoś tu nie rozumiem, Morawiecki przedsiębiorcom miliardy złotych rozdaje, a oni ze złości protestują!? Ktoś tu powinien zostać spałowany, na pewno nie powinni to być protestujący!?
Z forum: - Przypomina mi się rok 1989. Znowu mamy protesty przeciwko komunistom.
- Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie, w interesie klasy robotniczej, w interesie chłopstwa pracującego i inteligencji, w interesie walki o podwyższenie stopy życiowej ludności, w interesie dalszej demokratyzacji naszego życia, w interesie naszej Ojczyzny.
Źródło: przemówienie radiowe po wydarzeniach poznańskich w czerwcu 1956 roku, 29 czerwca 1956 w Internetowym Muzeum Polski Ludowej 
23 05 2020 Giertych: Suski na prezydenta! – „Wreszcie się Pan z carycą Katarzyną będzie mógł spotykać jak równy z równym”. Roman Giertych na swoim profilu na Twitterze od czasu do czasu przeprowadza różne głosowania. Tym razem zapytał użytkowników sieci: – „Mówi się, że w związku z spadającymi sondażami Dudy PiS wystawi nowego kandydata. Kto powinien być kandydatem PiS”. Podał cztery nazwiska – Suskiego, Macierewicza, Pawłowicz i Kuchcińskiego. To w tym „badaniu” zwyciężył Suski, szef gabinetu politycznego premiera.  Adwokat postanowił w związku z tym napisać do Suskiego list z gratulacjami: – „Z dumą i przejęciem chciałbym Pana poinformować, że suweren wskazał na Pana. W sondażu Ośrodka Badań Polaków wyszło, że 60% na próbie 6281 głosujących wskazało na Pana!”.
 „Czyż wyobraża Pan swoją uśmiechniętą buzię (która tylko przez złośliwców do Szwejka facjaty jest porównywana) jak Pan wkracza do Belwederu i obejmuje zwierzchnictwo nad armią? Jak tysiące gardeł jednym okrzykiem woła do Pana: ” Czołem Panie Prezydencie!”. Czy wyobraża Pan sobie jak nakładając bambosze na zmęczone stopy prezesa będzie on do Pana pieszczotliwie mówił: Mój Prezydenciku kochany” i jaki budzić to będzie u Pana dreszcz lojalnej rozkoszy?” – roztaczał Giertych przed Suskim wizje przyszłej prezydentury.
Namawiał więc Suskiego do wystartowania w wyborach prezydenckich. – „Tak panie Ministrze! To Pan zostanie następcą Dudy i pokona Pan tych wszystkich Hołowniów i innych Trzaskowskich, którzy chcą na stałe zamknąć przed Prezesem drzwi do Belwederu. Żadne Dudy, żadne Tuski – Prezydentem Marek Suski. Ten okrzyk przebiegnie cały kraj od siwych fal Bałtyku po gór szczyty. Chwała i wielkość jest w Pana zasięgu. Czas wystartować!” – apelował Giertych.
Na koniec miał jeszcze jedną zachętę dla Suskiego: – „I wreszcie się Pan z carycą Katarzyną będzie mógł spotykać jak równy z równym. A wylatując do jej letniej rezydencji na Krymie będzie miał Pan z Radomia bliżej niż z Warszawy. Oszczędność spora”. Źródło: Facebook, Twitter
Wow! A jednak pojawi się drugi kandydat z PiS-u, bo Kaczyński ma nadzieję na bratobójczy pojedynek w II turze!? Cóż to będzie za wyjątkowa debata telewizyjna w II turze, Duda kontra Suski!? Martwię się tylko czy telewizory przeżyją tygodniową debatę!?

23 05 2020 Portret Dudy w złoconej ramie w pomorskim Urzędzie Wojewódzkim. Zwyczaje żywcem przejęte z „najlepszych” czasów PRL. Wojewoda pomorski Andrzej Drelich postanowił w odpowiedni sposób „uhonorować” swoich partyjnych towarzyszy. Na ścianach urzędu pojawiła się tablica upamiętniająca wizytę prezydenta Andrzeja Dudy w pomorskim urzędzie, a nad nią zawisł jego portret w złoconej ramie.
Jak się okazuje wojewoda Drelich hołduje tego typu celebrom wziętym prosto z PRL-u, bo w 2016 r. jedna z sal UW otrzymała imię Lecha Kaczyńskiego. Z tej okazji została przygotowana uroczystość z występami artystycznymi, modlitwą i poświęceniem, którego dokonał abp Sławoj Leszek Głódź. Oczywiście jedna ze ścian sali została przyozdobiona stosowną tablicą ku czci: „Lech Kaczyński, prezydent Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2005-2010, działacz opozycji antykomunistycznej, doradca Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 r., wiceprzewodniczący Komisji Krajowej, członek Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ ‚Solidarność’, delegat gdańskiego NSZZ ‚Solidarność’ na I Zjazd Krajowy, senator ziemi gdańskiej, prezes Najwyższej Izby Kontroli, minister sprawiedliwości, prezydent Warszawy, profesor Uniwersytetu Gdańskiego.
Wybitny mąż stanu, patriota i człowiek ‚Solidarności’, idei niepodległości poświęcił całe życie, poległ w służbie ojczyzny 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem. W hołdzie prezydentowi RP Lechowi Kaczyńskiemu, który w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim w Gdańsku w listopadzie 1980 roku, jako główny doradca w negocjacjach, podpisał porozumienie między NSZZ ‚Solidarność’ Oświaty, Kultury i Służby Zdrowia a komisją rządową. Wojewoda pomorski Dariusz Drelich. Gdańsk, 8 kwietnia 2016 r.”. Źródło: trojmiasto.wyborcza.pl
Z forum: - Drelich, pierwszorzędny materiał na szmaty.
- Tam już prawie Korea Północna. 
22 05 2020 Głupia sprawa – PiS ma rację!
Mole nadgryzły kreację szczerego patrioty, który nie je, nie śpi, a tylko furt myśli, jak tu ojczyźnie dobrze zrobić.
…...demonstracyjna rezygnacja ze środków ochrony osobistej utrwala w narodzie przekonanie, że ludzie władzy są ulepieni z takiej gliny, której nie ima się żaden wirus.
...Weźmy taki przykład: kiedy na Śląsku rozgorzały ogromne ogniska epidemii, minister zdrowia zebrał resztkę sił i ogłosił, że zagrożenie jest ledwie regionalne....
...Wystarczy więc zaprzestać kontroli zachorowań, by sytuacja wróciła do normy.
Słuszność ma prezes i jego liczni naśladowcy, którzy twierdzą stanowczo, że w obecnej kampanii najbardziej poszkodowany jest obecny prezydent (...)Ostatnio, pokaleczony ostrym cieniem mgły, wzbudza we mnie nawet coś na kształt współczucia.
.formułka „drogi prezydent”  nie jest grzecznościowa. To komentarz do rosnących wydatków na funkcjonowanie głowy państwa. Jego kancelaria dysponuje dwustumilionowym budżetem, niemal dwa razy większym niż za czasów prezydenta Komorowskiego. Ma też rekordową obsadę aż 440 pracowników ze średnią pensją miesięczną 10 tys. zł., którzy szykują się na kolejną pracowitą i niepotrzebną Polsce kadencję.
Więcej na podstronie Polityka
22 05 2020 Kolejna afera, tym razem z zakupem respiratorów za niebotyczną kwotę i od człowieka umoczonego w nielegalny handel bronią?
...jeden respirator kosztował ponad 160 tys. zł, co wydaje się kwotą wręcz niebotyczną, ponieważ, jak mówią dyrektorzy szpitali, aparat średniej klasy to koszt 40 – 50 tys. zł,...
Izdebski był też bohaterem reportażu, nadanego w TVN, w którym dziennikarze z czeskiego radia publicznego „podali się za prorosyjskich separatystów, a szef E&K zaoferował im dostarczenie dokumentów niezbędnych do wywiezienia broni z Unii Europejskiej.
Więcej na podstronie Aktualności

22 05 2020 Na zlecenie Ministerstwa Zdrowia sieć Żabka opracowuje model rozprzestrzeniania się koronawirusa.
„Tylko i wyłącznie testy genetyczne dają możliwość uzyskania prawdziwego obrazu i wychwycenia osób, które faktycznie są zakażone i powinny być poddane izolacji, niedopuszczone do pracy....
„Na pewno wyjazdy za granicę są w tej chwili związane z dużym ryzykiem, i to nawet nie zachorowania, po prostu nie wiemy, jakie będą warunki powrotu.....
….Czyżby rezultaty ścisłej współpracy właściciela Żabki z Rydzykiem, która rozpoczęła się w zeszłym roku sponsoringiem jego uczelni?..... 
Więcej na podstronie Aktualności
22 05 2020 A tak Morawiecki „przestrzega” obostrzeń, które sam wprowadził…
 „1. Bądź Mateuszem Morawieckim. 2. Wprowadź obostrzenia dla funkcjonowania gastronomii. 3. Złam wprowadzone wcześniej obostrzenia. 4. Nasz stolik jest lepszy niż Twój” – skomentował jeden z internautów najnowszy wpis premiera na Twitterze.
A Mateusz Morawiecki tak radośnie obwieścił: – „Dzięki Tarczy możemy tutaj siedzieć i patrzeć spokojnie w przyszłość” – usłyszałem od właścicieli restauracji. Gastronomia to ważna dziedzina gospodarki i infrastuktura społeczna, wzmacniająca więzi między ludźmi. Korzystajcie ze swoich ulubionych, lokalnych restauracji”.
Do wpisu dołączono kilka zdjęć, na których widać roześmianego premiera, który z kilkoma osobami siedzi przy stoliku w restauracji. Oglądając te fotografie, można odnieść wrażenie, że Morawiecki za nic ma wprowadzone przez niego „Wytyczne dla funkcjonowania gastronomii w trakcie epidemii SARS-CoV-2 w Polsce”. A tak brzmi jeden z tych przepisów:  „Należy zwrócić szczególną uwagę na zasadę, że przy jednym stoliku może przebywać rodzina lub osoby pozostające we wspólnym gospodarstwie domowym. W innym przypadku przy stoliku powinny siedzieć pojedyncze osoby, chyba, że odległości między nimi wynoszą min 1,5 m i nie siedzą oni naprzeciw siebie”. – „Widzę te puste stoliki i Pinokia łamiącego przepisy, które sam wydał! Śmiało można patrzeć w przyszłość!”;„Właśnie o takim zachowaniu jest piosenka Kazika”; – „Maseczki to was przypadkiem nie obowiązują? Innym narzuciliście nakaz, a sami macie go w d…? Cóż za buta!”; – „Żeby się tarczycy nie nabawić od tej tarczy” – komentowali internauci.Źródło: Twitter, koduj24.pl 
22 05 2020 Jacek Kurski wrócił do zarządu TVP – „Prezydent – do kąta”.
Jacek Kurski wrócił do zarządu TVP. W dzisiejszym głosowaniu nad jego kandydaturą otrzymał trzy z pięciu głosów członków Rady Mediów Narodowych. Za głosowali Joanna Lichocka, Elżbieta Kruk i Krzysztof Czabański, przeciw byli Juliusz Braun i Grzegorz Podżorny. Kurski przez ostatnie dwa i pół miesiąca był doradcą zarządu Telewizji Polskiej. A przypomnijmy, że odwołanie Kurskiego z funkcji prezesa Zarządu TVP miało być warunkiem podpisania przez Dudę ustawy o przyznaniu 2 mld zł mediom państwowym. – „Jakie to przewidywalne. Kurski wraca na stanowisko prezesa TVP. To najlepiej podsumowuje pozycję prezydenta Dudy w obozie PiS. PAD podpisał 2 mld, co roku, przez 5 lat na szczujnie TVP, a za to nawet Kaczyński mu słowa nie dotrzymał” – skomentowała posłanka KO Katarzyna Lubnauer.
 „No i długo nie musiał siedzieć „w szafie”. Ciekawe, kiedy z niej wyjdzie Macierewicz, pewnie dopiero po wyborach żeby nie drażnić otoczenia…”; – „Nawet kapciowy Terlecki wypowiada się dezynwolturą o tym, co Adrian może, a czego nie i jakie to bez znaczenia, co sobie myśli. Decyzję zapadają, gdzie indziej i bez jego udziału. On ma tylko wykonywać jedną czynność, podpisać się imieniem i nazwiskiem w wyznaczonym miejscu”;
„Podsumujmy kolejny tydzień w państwie PiS. Trójka – dorżnięta Respiratory – przepłacone u handlarza bronią Maseczki – dziadostwo do wyrzucenia Pakiety wyborcze Sasina – zagubione Szumowscy – z państwowymi milionami Kurski – do Zarządu TVP Prezydent – do kąta. W sumie, norma…” – pisali internauci. Źródło: wp.pl, Twitter
A jednak pojawi się drugi kandydat z PiS-u, bo Kaczyński ma nadzieję na bratobójczy pojedynek w II turze!?

22 05 2020 Co się stało z wydrukowanymi na 10 maja milionami kart do głosowania? – „Sasin zjadł?”
 „Gdzie są wydrukowane karty do głosowania? Pytamy w Senacie. Rząd nie wie. Poczta Polska nie wie. PKW nie wie… Nikt nie wie. Wyparowały? A, to chyba dowód w przestępstwie, czy nie” – napisał na Twitterze senator KO Adam Szejnfeld. Chodzi o wydrukowane przed forsowanymi przez PiS na 10 maja wyborami prezydenckimi. O tym, że były przygotowywane pisaliśmy m.in. w artykule „Sasin łamie prawo drukując karty wyborcze bez podstawy prawnej?. – „Może „zaginęły” te pakiety, które były już odpowiednio wypełnione?”; – „Karty wcięło? Hmmmm… Znajdą się podczas liczenia głosów. PAD 95% w pierwszej turze”; – „Cud. Gigantyczna makulatura znika. Nie ma dowodów przestępstwa i problem z głowy”; – „Za chwilę okaże się że wcale nie były wydrukowane” – komentowali internauci. Kpiąc podsuwali rozwiązania, gdzie się rzeczone karty mogły podziać: – „Obserwujmy niebo, może spadnie na jakiegoś pisowskiego funkcjonariusza nowe konfetti”; – „U Banasia w hotelu?”; – „Sasin zjadł…..?”; – „Chyba Szumowscy zrobili z nich maseczki”.  Źródło: Twitter, koduj24.pl
Z forum: Jeżeli było ich 30 milionów, to – poza marnowaniem pieniędzy – jest to też zbrodnia przeciw przyrodzie. Tyle zmarnowanego drewna. Ale co tam, „czyńcie sobie ziemię poddaną” dla pisiorów oznacza boski nakaz dewastowania środowiska.

22 05 2020 Polowanie z nagonką na Rafała Trzaskowskiego.
Od momentu, gdy Rafał Trzaskowski zastąpił Małgorzatę Kidawę – Błońską w wyborach prezydenckich, w szeregach partii rządzącej dosłownie aż się zagotowało. Wyraźnie widać, że do tej kandydatury PiS podchodzi bardzo poważnie, wręcz z pewnym lękiem i obawami. Czyżby już politycy tej partii czuli, że to właśnie Trzaskowski jest największym zagrożeniem dla Andrzeja Dudy? Zapewne tak, bo machina hejtowania i szukania haków ruszyła na całego. Wiktor Klimiuk, radny PiS z Białołęki rozsyła maila, w którym prosi w imieniu swojego szefa, prezesa Kamińskiego (Czy ma na myśli Mariusza Kamińskiego, prezesa zarządu okręgowego PiS w woj. mazowieckim, szefa MSWiA i ministra koordynatora ds. służb specjalnych?) o przesyłanie „pomysłów (wraz z krótkim opisem), które moglibyśmy poruszyć, aby wykazać złe zarządzanie miastem przez Trzaskowskiego. Pomoże to ustalić skuteczną strategię na czas kampanii w Warszawie”.
Dziennikarze Gazety.pl potwierdzili autentyczność tego maila, a w oświadczeniu, jakie przesłał im Klimiuk możemy przeczytać, że „w związku z atakiem oraz hejtem który wylewa się w internecie po mailu rozesłanym do stołecznych radnych, chciałbym poinformować, że monitorowanie licznych niespełnionych obietnic Rafała Trzaskowskiego jest naszym obowiązkiem jako Radnych Miasta oraz Dzielnic. Zebranie ich oraz przedstawienie opinii publicznej rażącej niekompetencji Rafała Trzaskowskiego w zarządzaniu Warszawą nie jest działaniem nadzwyczajnym.
Uważamy jako samorządowcy, że jest to działanie wręcz konieczne w momencie, w którym nie mając praktycznie żadnych osiągnięć w Warszawie pan Trzaskowski aspiruje do pełnienia najwyższego urzędu w Państwie. Paradoksalnie chciałbym podziękować radnym PO za rozpropagowanie naszych działań wśród Mieszkańców, którzy zgłaszają nam dużo spostrzeżeń oraz informacji o nieudolności prezydenta miasta”.
Jak widać, walka o reelekcję Andrzeja Dudy jest dla PiS priorytetem. Politycy Zjednoczonej Prawicy traktują to jak swój „ostatni, krwawy bój”, gdzie nie ma zmiłuj i wszystkie chwyty dozwolone. I słusznie, bo to walka o „być albo nie być”, więc posuną się oni do każdej podłości, manipulacji czy przekrętu, byle tylko zwyciężył w wyborach ten, który je im z ręki! Tamara Olszewska. Źródło: gazeta.pl
Teraz będą się licytować któremu z kandydatów można będzie więcej zarzucić!? Nie ważne na kogo zagłosujemy, wybrany będzie partyjniak, dbający o partię, a nie o naród!? 
15 05 2020 Polska bałaganem stoi.
Newsem numer jeden dzisiejszego dnia to rezygnacja z kandydowania na prezydenta RP Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i zgłoszenie do wyścigu o najwyższy urząd w państwie Rafała Trzaskowskiego....
Gdzie nie spojrzę, to coś się sypie, bajzel totalny, naród, który już nawet nie umie ze sobą rozmawiać. Tak jakby wszystkie obszary życia zostały ostro skażone nie tylko koronawirusem, ale przede wszystkim narastającym otumanieniem społecznym …
Morawiecki dumny z siebie, wmawia nam, że z paskudą w koronie radzimy sobie znacznie lepiej niż inni, a Duda nam rapuje i udaje, że nie robi kampanii prezydenckiej, choć w kwietniu telewizja reżimowa reklamowała go przez 80 godzin.
Na fali totalnego bałaganu wybija się Konfederacja, która skrupulatnie ukrywa swoje nacjonalistyczne korzenie, bo wie, że w walce o poparcie społeczne ich hasełka są mało popularne i raczej nie pomogą im zdobyć takiego mandatu zaufania,....
Policja, która ściga nas za brak maseczek czy zgromadzenie bez zachowania odpowiedniej odległości od siebie, a jednocześnie udaje, że nie widzi, jak te zasady łamią prezes, PiS i jego koalicjanci.....
Więcej na podstronie Polityka
21 05 2020 Kaczyński broni ministra zdrowia, a internauci na to: „Szumowski to kryształ. Jak Banaś”.
„Uważam, że minister Szumowski zrobił dla Polski bardzo wiele dobrego w tym bardzo trudnym czasie. Jeszcze przed wybuchem epidemii wiedziałem, że jego sytuacja majątkowa jest nie taka, jaką niektórzy próbują mu przypisać. Oskarżenia wobec ministra Szumowskiego są niesprawiedliwe” – powiedział w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Więcej na podstronie Aktualności

21 05 2020 „Czy CBA opublikowało już apel w sprawie Szumowskiego tak jak w przypadku Grodzkiego?”.
„Bo kiedy minister mówi, że maseczki kupiłby „choćby od diabła”, to powstaje pytanie, dlaczego polskie państwo musi w ogóle stawać przed takim wyborem?....
Więcej na podstronie Aktualności


21 05 2020 Polski przemysł znajduje się nad przepaścią! To już dramat?
W kwietniu br. produkcja sprzedana naszego przemysłu załamała się o niemal 25% w skali „rok do roku” – to znacznie więcej niż przewidywali nawet najbardziej krytyczni względem rządu ekonomiści i inni specjaliści z zakresu ekonomii. Przepytani przez „Rzeczpospolitą” badacze wskazywali, że spadek może wynieść ok. 12%. Najwidoczniej mocno się pomylili i zbyt pozytywnie ocenili sytuację w Polsce. Obecny spadek – jak podaje przywołany wcześniej dziennik – jest największy od lat. Dorównuje tylko temu z 2009 r., kiedy sięgnął równo 15,3% (ze względu na kryzys). Jeszcze bardziej przygnębiające dla Polek i Polaków może okazać się informacja, że tylko cztery (spośród 34) działów rodzimego przemysłu osiągnęły w kwietniu wzrost produkcji. „Najbardziej, o 14,8 proc. rok do roku, wzrosła produkcja wyrobów farmaceutycznych. W stosunku do marca spadła jednak o 37,2 proc., co sugeruje, że boom w tej branży już wygasa” – napisali redaktorzy „Rzeczpospolitej”. W najistotniejszy sposób spadła natomiast produkcja w branży motoryzacyjnej, która załamała się o blisko 80%! Tragicznie wygląda też produkcja maszyn i urządzeń. Do obecnego kryzysu odniósł się na Twitterze główny ekonomista banku PKO BP Piotr Bujak: „Pandemia cofnęła produkcję przemysłową w Polsce o 7 lat, do poziomu z 2013 roku. Od teraz zacznie się mozolny marsz w górę”.Źródło: rp.pl
- Wreszcie poznaliśmy prawdę o tarczach Morawieckiego!? Gdzie się podziały te setki miliardów złotych pomocy przelane na konta przedsiębiorców!?
- A Kaczyński czeka na kolejną tarczę Morawieckiego jak na comiesięczną męczennicę narodową!?
Z forum - Borowski: Po załamaniu produkcji w IV (-24,6% r/r) przyjdzie odbicie ale obniżone moce wytwórcze utrzymają się przez długi czas. Długotrwałym i dotkliwym skutkiem pandemii będzie załamanie inwestycji. Konsumpcję można odmrażać, a zatrudnienie hibernować. Inwestycji zahibernować się nie da.
- Państwo PiSowskie pogrąża się w ciężkim kryzysie gospodarczym. Produkcja przemysłowa w 04.2020 spadła o 25 %. Wkrótce fala rewizji dyletanckich prognoz 3-4 % recesji w 2020. Podtrzymuję swoją prognozę z 18-20.03 z początku falu strachu i paniki: PKB 2020 spadnie o 10-15 %.

21 05 2020 Magdalena Ogórek zarabia w TVP 600 tys. zł rocznie?
600 tys. zł – taką kwotę zarobków Magdaleny Ogórek w TVP podał dziś na posiedzeniu senackiej Komisji Kultury i Środków Przekazu Bogdan Borusewicz. Obrady były wprawdzie poświęcone sytuacji w radiowej Trójce, ale Ogórek prowadzi także audycje w Polskim Radiu. – „Zaczęło się od Jedynki [radiowej – przyp. red.]. Komentatorzy czy osoby, które prowadzą wywiady, pani Ogórek, pani Hejke, pan Rachoń – ludzie pracujący w telewizji. Ja nie wiem, czy pani Ogórek nie wystarczy te 600 tysięcy rocznie, które na podstawie umowy zlecenia otrzymuje w telewizji, czy jeszcze trzeba jej dodać” – powiedział senator Borusewicz. TVP nie chciała odnieść się do tych doniesień. – „Wysokość zarobków pracowników i współpracowników TVP to informacje objęte ochroną danych osobowych i jako takie nie mogą być ujawniane” – podało radio Tok FM.
 „Jej się te pieniądze po prostu należą, bo jej praca jest lepsza niż ich”; „Ma bardzo wytrzymałe kolana. Może długo klęczeć. Na dowolnym gruncie”; – „Jedna miesięczna pensja Pani Ogórek to ok. 14 średnich pensji ratowników medycznych”; – „Nie wierzę, że to się dzieje serio… ta komisja senacka dziś mnie dobiła. A to, że ta pani zarabia takie pieniądze było gwoździem do trumny”, „Z tymi ratownikami medycznymi to czysta demagogia. Pani Ogórek ratuje Polskę przed zepsuciem, moralną zgnilizną a przede wszystkim przed lewactwem! Do tego promuje kobiecą modę oraz kulturę wypowiedzi. A kto się nie zgadza to proszę się zamknąć bo: "Teraz ja mówię człowieku!"” – komentowali internauci.
Źródło: Tok FM, Twitter
Z archiwum: - Po 5 latach mąż Magdaleny Ogórek usłyszał zarzuty. Grozi mu 8 lat więzienia. Czy to nie był jedyny powód tak nagłego pojawienia się w wielkiej polityce pani Ogórek? Wpierw zapukała do drzwi lewicy, która jej zafundowała kampanię wyborczą z prawdziwego zdarzenia. Lewica przegrała to pani Ogórek natychmiast się przefarbowała i z totalitarną prawicą się skumała. Czy to uratuje jej męża? Być może ten atak przed studiem TVP przyczyni się do znacznego złagodzenia kary?
Z forum: - Nizinkiewicz: Jeśli Magdalena Ogórek zarabia 600 tys. zł rocznie, to jak jeszcze nigdy nikomu opłaciło się jej przegrać wybory prezydenckie. W Pałacu Prezydenckim przymierałaby głodem. Teraz już nie wiadomo, kto tak naprawdę w wyborach walczy o prezydenturę, a kto o angaż w TVP.

21 05 2020 „Szumowski popadł w gigantyczny konflikt interesów”.
 „Mamy takie wrażenie, że Łukasz Szumowski stąpa po polu minowym, że każdego dnia wypływają nowe informacje na temat działalności biznesowej – jego, jego brata, jego żony i o gigantycznym konflikcie interesów, szczególnie wtedy, kiedy był wiceministrem nauki i wtedy, kiedy firma rodzinna otrzymywała dotacje milionowe” – powiedział Michał Szczerba. Posłowie KO kontynuowali dziś kontrolę poselską w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Podlega ono resortowi nauki i szkolnictwa wyższego, w którym Szumowski w latach 2016-2018 był wiceministrem. Przypomnijmy, że wczoraj okazało się, że „Prawie 140 mln zł dotacji dla firmy brata ministra Szumowskiego z rządowego Narodowego Centrum Badań i Rozwoju”.
Dariusz Joński stwierdził, że z dokumentów, które dziś oglądali posłowie KO, wynika, że „mamy do czynienia z gigantyczną aferą z udziałem obecnego ministra zdrowia”. – „Suma środków, które spółki rodziny szefa Ministerstwa Zdrowia otrzymały od państwa, może już sięgać ponad 160 mln zł” – powiedział Joński. Szczerba dodał, że udało im się ustalić „kolejny związany z rodziną Szumowskich podmiot, który w czasach rządów PiS otrzymał dotację w wysokości 24 mln zł”. Według posła KO, takich podmiotów, może być więcej. Jutro posłowie KO wybierają się na kontrolę do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Źródło: onet.pl
Panie Joński, a co „Afera kiełbasianą", tak nagle przycichła jak pan się przefarbował!?
Z forum: – A dlaczego chce pan kandydować?
Proszę spojrzeć, co się narobiło w naszym kraju! Władze pławią się w luksusach, korupcji, nepotyzmie i nieróbstwie!
I chce pan z tym walczyć?
Nie. Chcę w tym uczestniczyć! 
20 05 2020 Jarosław Kaczyński staje w obronie Szumowskiego. "Mówienie o nadużyciach jest śmiechu warte".
- W okresie rządów Platformy Obywatelskiej ta firma otrzymała znacznie więcej dotacji. To są bardzo duże różnice.(...) - stwierdza i przekonuje, że minister zdrowia ma jego pełne poparcie.
No i widzicie już po sprawie! Prezes takie kryzysy załatwia w 3 zdaniach. A te 140 mln to jakieś drobne, prawdziwe walki zaczynają się od 0,5 mld zł.
Więcej na podstronie Aktualności

20 05 2020 PiS chce zablokować i unieszkodliwić Banasia?
Nowy etap konfliktu dotyczy sporu o kształt Kolegium NIK i członkostwa w nim profesor Izabeli Zawiślińskiej – specjalistka została powołana przez marszałek Sejmu na początku bieżącego roku. Banaś początkowo przyjął kandydaturę, lecz teraz nieoczekiwanie zmienił stanowisko i wycofał zgłoszenie.
Tylko nie zapomnijmy,że Banaś jest nadal członkiem KC PiS tylko się pokłócili o kasę i stanowiska. Banaś nie walczy o demokrację bo ją łamał, on walczy o swoje interesy.
Więcej na podstronie Aktualności

20 05 2020 Już wszystko jasne dlaczego Morawiecki potrzebował niedoświadczonego wiceministra finansów.
No proszę, premier Morawiecki wpadł na nowy, genialny pomysł i …wcisnął do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów projekt zawieszający regułę wydatkową ( numer UD92).
Z archiwum: Karuzela kadrowa w resorcie finansów – nowi wiceministrowie to 28-latek bez wykształcenia ekonomicznego i „zapalona harcerka”. Po odejściu z resortu Leszka Skiby(...) na jego miejsce powołano Piotra Patkowskiego. Nową wiceminister została także Anna Chałupa, dotychczasowa dyrektor Izby Administracji Skarbowej we Wrocławiu.
Więcej na podstronie Aktualności

20 05 2020 Prawie 140 mln zł dotacji dla firmy brata ministra Szumowskiego z rządowego Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.
Michał Szczerba i Dariusz Joński z KO przeprowadzili kontrolę poselską w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Chodziło o dotacje przekazywane spółce OncoArendi brata Łukasza Szumowskiego – obecnego ministra zdrowia, a wcześniej wiceministra nauki.
- „Spółka brata ministra od powołania rządu PiS otrzymała dofinansowanie z podległego rządowi NCBR: listopad 2015: 22 mln, grudzień 2015: 20 mln, kwiecień 2017: 24 mln, listopad 2017: 29,5 mln, listopad 2019: 22 mln, marzec 2020: 22 mln” – napisał na Twitterze Michał Szczerba. – „Czarno na białym widać, że była to spółka uprzywilejowana i mogła liczyć na wyjątkowo dobre traktowanie” – powiedział Dariusz Joński. Dodajmy, że do 2016 r. wspólnikiem w firmie  OncoArendi był Łukasz Szumowski. Po objęciu funkcji wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego udziały w spółce przepisał na żonę Annę. – „Służbę zdrowia zawierzył Matce Boskiej. O biznesy rodzinne wolał zatroszczyć się sam”; – „Ale trzeba przyznać, że nie rozmienia się na drobne, a te podkrążone oczy to dostał w pakiecie. Boszeee, ilu oni tam w Pisie jeszcze takich mają”;„Rodzina na swoim. Standard PiS…” – komentowali internauci. Szumowski twierdzi, że nie miał nic wspólnego z przyznawaniem dotacji spółce jego brata, bo nie miał w swoich zadaniach nadzoru nad NCBiR. Według „Faktu”, w 2017 r. pod nieobecność innego wiceministra nauki Piotra Dardzińskiego, to Szumowski formalnie pełnił nad Centrum tzw. nadzór warunkowy. – „W tym samym roku wiosną i jesienią NCBiR przyznało firmie OncoArendi dwa razy dofinansowanie w wysokości najpierw 24 mln, a potem prawie 30 mln zł” – powiedział poseł Szczerba. Przypomnijmy, że wcześniej posłowie KO złożyli „Wniosek do CBA o kontrolę oświadczeń majątkowych Łukasza Szumowskiego”. Źródło: wyborcza.pl, Twitter
- 140 mln złotych dotacji rządowych od listopada 2015 roku otrzymała firma brata, i żony Szumowskiego!? No, ale Szumowski o tym nic nie wiedział!? On był zajęty pracą dla dobra kraju!? 
- Saga rodu Szumowskiego: Coś pięknego. Najpierw braciszek dostał dofinansowanie, później przekazał część pieniędzy narciarskiemu trenerowi, ten kupił maseczki w Chinach i sprzedał je z 500% zyskiem ministerstwu zdrowia za poręczeniem braciszka. Pięknie. Może i w to jakiś dzieciak uwierzy!?

20 05 2020 Majątki małżonków polityków powinny być jawne – „Panie Morawiecki, karty na stół”
– „Mamy do czynienia z jakimś syndykatem finansowym i tarczą ochronną polityków PiS, którzy w oświadczeniach majątkowych wpisują, że mają jakieś niewielkie oszczędności rzędu tysiąca złotych, a żony, bracia, synowie mają udziały w spółkach sięgające milionów złotych” – powiedział poseł KO Dariusz Joński. Według „GW”, Łukasz Szumowski, w latach 2016-18 wiceminister nauki, wykazał w oświadczeniu majątkowym zaledwie 1134 zł oszczędności. Wartość spółki Szumowski Investments, w której obecny minister zdrowia miał udziały, urosła przez ostatnie cztery lata z 40 tys. do ponad 40 mln zł. Jej właściciel to brat ministra. Łukasz Szumowski przepisał udziały na żonę. Poseł Joński zaapelował do premiera Mateusza Morawieckiego o złożenie projektu ustawy, która wprowadzałaby obowiązek składania przez posłów i posłanki oświadczeń majątkowych wspólnie z małżonkami. – „Żeby było wiadomo, kto ile ma. Żeby nie było tak, że zarówno premier, jak i ministrowie przepisują wszystko na żony, żeby wyglądało, jakby nic nie mieli, a tymczasem ich majątki są wielomilionowe. Panie premierze Morawiecki, karty na stół” – powiedział poseł KO.
Przypomnijmy, że premier też część majątku przepisał na żonę, o czym pisaliśmy m.in. w artykule „Biedny jak Morawiecki”. Państwo Morawieccy mają rozdzielność majątkową.
Źródło: wyborcza.pl
- Morawiecki też wszystko przepisał na żonę!? Czyżby to było regułą wśród pisowskiej magnaterii!? Zatem na kogo przepisał swój majątek Kaczyński!?
- Panie Joński, a co „Afera kiełbasianą", tak nagle przycichła jak pan się przefarbował!?

20 05 2020 Dziennikarze „Faktu” odczytali oświadczenia majątkowe ministra Szumowskiego.
Po prześwietleniu oświadczeń przez redaktorów dziennika okazuje się, że minister posiada bardzo niewiele. Przynajmniej ze strony czysto teoretycznej… Szef resortu zdrowia nie posiada własnego mieszkania i ma niewiele oszczędności. Posiada za to rozdzielność majątkową z żoną, która odnosi sukcesy w biznesie. Według oświadczenia majątkowego Szumowski ma zaledwie 1 134 zł oszczędności; według ministerialnego natomiast nieznacznie więcej, bo 2 720 zł. W skład majątku polityka wchodzą działka o wartości ponad 10 tys. zł, trzy auta, zegarki, fortepiany, obrazy i… drogocenne pióro Lecha i Marii Kaczyńskich (!). Dziennikarze nie doszukali się w oświadczeniach Szumowskiego informacji o pozbyciu się przez niego udziałów w kilku prywatnych przedsiębiorstwach. Redaktorzy serwisu natemat.pl wskazują na to, że minister był w przeszłości udziałowcem w m.in. Szumowski Investments, Przychodni Kardiosystem i spółce Vestera – ostatnia z firm należy obecnie do brata polityka. Brat Łukasza Szumowskiego jest również związany ze spółką OncoArendi. Przedsiębiorstwo – już za czasów kadencji Szumowskiego w resorcie – dostało od Skarbu Państwa 140 mln zł dotacji.  Źródła: fakt.pl, natemat.pl
Co to za rozdzielność majątkowa skoro razem mieszkają, i z jednej lodówki, jednego stołu korzystają!?

20 05 2020 Gorąco na szczytach władzy. Ziobro i Gowin chcą spotkania z Kaczyńskim. 
"Szukają swoich tematów, wzmacniają przekaz". Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry i Porozumienie Jarosława Gowina coraz śmielej narzucają ton w Zjednoczonej Prawicy. Dziś to koalicjanci PiS są najbardziej słyszalni w obozie władzy. Wykorzystują fakt, że PiS – od czasu zawieszenia kampanii wyborczej – jakby stanęło w miejscu.
Zamieszanie w radiowej "Trójce" w związku z usunięciem z Listy Przebojów krytycznej wobec Jarosława Kaczyńskiego piosenki Kazika oraz wejście do prezydenckiej gry Rafała Trzaskowskiego. To dwa zupełnie rożne, ale dominujące tematy w politycznej debacie w ostatnich dniach.W obu przodują politycy Solidarnej Polski i Porozumienia. I otwarcie przy tym ze sobą rywalizują.
Sytuacja w "Trójce" i ofensywa formacji Jarosława Gowina. Porozumienie przeciwko "cenzurze". Wtorek, 19 maja. Jarosław Gowin w rozmowie z dziennikarzem Wirtualnej Polski przyznaje: – W najbliższym czasie powinno odbyć się spotkanie "na szczycie" koalicji rządzącej. Byłoby to bardzo wskazane, żeby doszło do niego jeszcze w tym tygodniu. Są nowe tematy do omówienia. Na przykład sytuacja w radiowej "Trójce".
Zupełnie inne podejście niż przedstawiciele Porozumienia mają politycy Solidarnej Polski. Ci mediów publicznych bronią jak niepodległości. Jeden z liderów ugrupowania Zbigniewa Ziobry – wiceminister Janusz Kowalski – przypomniał, że prowadzący najsłynniejszą listę przebojów w Polsce Marek Niedźwiecki był zarejestrowany jako "tajny współpracownik komunistycznej bezpieki" o pseudonimie "Bera", któremu radio "z publicznych pieniędzy nigdy nie powinno płacić".
Poniedziałek, 18 maja. W tygodniku "Sieci" ukazuje się wywiad z liderem Solidarnej Polski. Długi, przemyślany i po raz pierwszy odnoszący się do sytuacji w obozie Zjednoczonej Prawicy po okresie ogromnych perturbacji w związku z odłożeniem terminu wyborów prezydenckich. Ziobro był temu przeciwny – czemu wyraźnie daje wyraz. Bez litości dla Jarosława Gowina, który "wymusił" na Jarosławie Kaczyńskim przesunięcie wyborów i zorganizowanie ich na przełomie czerwca i lipca. Źródło: Wybrane fragmenty z wiadomosci.wp.pl
Przypomina mi to rok 1970 kiedy to na posiedzeniu KC, tow Wiesław został pozbawiony władzy!?  Czy tym razem będzie to Jarosław!?
19 05 2020 Najpierw gigantem antonowem, teraz rusłanami. 
Decyzją premiera Morawieckiego felerne maski dalej docierają do Polski. Od 14 kwietnia Polska ściąga z Chin maseczki jednorazowe i maski filtrujące FFP2 i FFP3. Polecenie zakupu wydał 2 kwietnia szefom koncernu KGHM osobiście premier Morawiecki.
Kto ile na tym zarobił!? Saga rodu Szumowskiego: Coś pięknego. Najpierw braciszek dostał dofinansowanie, później przekazał część pieniędzy narciarskiemu trenerowi, ten kupił maseczki w Chinach i sprzedał je z 500% zyskiem ministerstwu zdrowia za poręczeniem braciszka. Pięknie.
Więcej na podstronie Aktualności
19 05 2020 Błaszczak zamierza powołać pełnomocnika ds. przestrzeni kosmicznej. 
„No to już po kosmosie, a tyle lat się uchował”. Mariusz Błaszczak zamierza powołać pełnomocnika ministra obrony narodowej do spraw przestrzeni kosmicznej. Decyzja szefa MON w tej sprawie została opublikowana w Dzienniku Urzędowym MON.
Czym się będzie zajmował? – „Zadaniem pełnomocnika będzie opracowywanie stanowiska resortu obrony w sprawach dotyczących wykorzystania przestrzeni kosmicznej na potrzeby poziomu polityczno- wojskowego” – czytamy w komunikacie. Na pełnomocniku się skończy, bo w planach jest także „powołanie zespołu zadaniowego do spraw operacyjnego wykorzystania przestrzeni kosmicznej”. Zespół będzie organem doradczym pełnomocnika.
 „Ewakuację szykują… jak nic”; – „A budową statku kosmicznego będą kierować Sasin, Suski i Horała”; – „Na pełnomocnika nie mam pomysłu. Ale na drugiego Polaka w kosmosie kandydat może być tylko jeden – Antoni Macierewicz. Mam wrażenie, że On się tam urodził i rolą polskiego społeczeństwa jest umożliwienie mu powrotu do domu…”;
Źródło: Twitter, koduj24.pl
- Matuchno kochana z kartonu powycinali żołnierzy, i zapomnieli o emblematach!? I już mamy specjalną jednostkę wojsk ko(s)micznych!?
- Morawiecki, Szumowski i wielu jeszcze ministrów bez przerwy przebywają w kosmosie, no to musi być pełnomocnik by się w nim nie zderzali, z latającym na miotle Macierewiczem, czy Kaczyńskim udającym się na kocie, na spotkanie z Twardowskim na Księżycu!? A Morawiecki wkrótce zostanie pierwszym polskim satelitą!? 
Z forum: Zapewne tłusta pensja. asystenci, kilka służbowych limuzyn. W sam raz, żeby skorumpować kilku posłów Konfederacji. 
19 05 2020 Dowiemy się wreszcie, ile kosztuje mieszkanie wynajmowane dla Przyłębskiej, w którym bywał Kaczyński? 
„Wygrałem w sądzie sprawę z „prezes” Trybunału Konstytucyjnego. Dziś otrzymałem info, iż pani „prezes” TK złożyła skargę na to orzeczenie. Broni dzielnie informacji o kosztach najmu słynnego apartamentu, odwiedzanego m.in. przez prezesa” – poinformował na Twitterze Krzysztof Brejza.
Senator KO dołączył odpis wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Brejza złożył tam skargę na „bezczynność Prezesa Trybunału Konstytucyjnego” w związku ze złożonym przez niego wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej. A ten wniosek Brejza złożył w maju ubiegłego roku! Domagał się od Przyłębskiej odpowiedzi na pytanie, czy ze środków TK „wynajmowane jest jakiekolwiek mieszkanie (apartament) w jednej z kamienic przy al. Szucha (z własnym basenem i siłownią)”. Polityk KO chciał także wiedzieć, ile to kosztuje i kto z niego korzysta.
WSA nakazał TK ujawnienie tych informacji. Jak wynika z wpisu Brejzy, Przyłębska jednak dalej „walczy” i złożyła odwołanie od tego wyroku. A o wizytach prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w mieszkaniu jego „odkrycia towarzyskiego” pisaliśmy w artykule „Centrum dowodzenia Polską znajduje się w domu prezes TK Przyłębskiej?”.  Źródło: Twitter
Z forum: Za chwile „Prezes” złoży wniosek do TK o konstytucyjność tego rozstrzygnięcia i będzie sama sprawozdawca w tej sprawie ?

19 05 2020 Wniosek do CBA o kontrolę oświadczeń majątkowych Łukasza Szumowskiego
 „Będziemy składali wniosek o kontrolę przez CBA oświadczeń majątkowych ministra Szumowskiego oraz również kontrolę wszystkich zakupów COVID-owskich, czyli tych związanych z pandemią, które realizowało Ministerstwo Zdrowia i inne instytucje publiczne. To skandal, że te środki wypływają z budżetu państwa do instruktora narciarstwa, do firmy założonej dzień wcześniej” – powiedział poseł KO Robert Kropiwnicki. W związku z tym Kropiwnicki stwierdził, że urzędnicy nadużywają władzy. – „Min. Szumowski jest klasycznym przykładem PiS-owskiego działacza. Okradanie państwa polskiego w sytuacji pandemii jest jedną z gorszych zbrodni społecznych, jakie można sobie wyobrazić i niestety pan Szumowski jest tego przykładem” – stwierdził poseł KO.
Zaznaczył, że w kontekście zakupów wadliwych maseczek nie zadziałały służby państwowe, w tym CBA i ABW. – „CBA jest nadzorowane przez min. Kamińskiego, którego ułaskawił prezydent Duda. Ci ludzie są we wzajemnym kręgu powiązań. Duda ułaskawia Kamińskiego, Kamiński powinien kontrolować Szumowskiego, ale Szumowski jeździ na nartach z Dudą, więc go nie kontroluje” – uważa Kropiwnicki.
A posłanka KO Katarzyna Lubnauer dodała: – „Oświadczenie majątkowe pana ministra Szumowskiego wygląda na bardziej bałaganiarskie niż oświadczenie majątkowe pana Banasia”. Według „GW”, Łukasz Szumowski, w latach 2016-18 wiceminister nauki, wykazał w oświadczeniu majątkowym zaledwie 1134 zł oszczędności. „Ale wartość spółki Szumowski Investments urosła przez ostatnie cztery lata z 40 tys. do ponad 40 mln zł. Jej właściciel to brat ministra. Łukasz Szumowski przepisał udziały na żonę” – napisała „Wyborcza”.
Źródło: interia.pl
Morawiecki też wszystko przepisał na żonę!? Czyżby to było regułą wśród pisowskiej magnaterii!? Zatem na kogo przepisał swój majątek Kaczyński!?

19 05 2020 Tusk: „Coście uczynili z naszą krainą”.
 „Lider opozycji w jednym z bałkańskich państw w rozmowie ze mną: „Nasz rząd jest skorumpowany i łamie wszelkie zasady demokracji. Nie jest jeszcze tak źle, jak w pańskim kraju, ale…”. Coście uczynili z naszą krainą” – napisał na Twitterze były przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.
To ostatnie zdanie to oczywiście trawestacja słów jednej z piosenek Kazika Staszewskiego „Coście skur****ny uczynili z tą krainą”. Tekst został napisany w 1991 r.
– „Na skutek rządów PiS Polska jest krajem, który mimo położenia w sercu Europy, postrzegany jest jako kraj III świata. Korupcja, nepotyzm, łamanie zasad demokracji, prześladowanie oponentów. Dramatyczny zjazd z pozycji lidera na miejsce pariasa. Wszystko w ciągu zaledwie 5 lat”;
„Za nami tylko Orban i Łukaszenka”; – „To już jest powszechna wiedza. Tylko jeszcze u nas nie przebiła się do wszystkich przez bańkę propagandy”; – „Tak to jest, jak krajem rządzi (przy pomocy różnego typu Adrianów) 70-letni koleś, który nie ma pojęcia, co się dzieje na świecie” – komentowali internauci wpis Tuska. Oczywiście odezwali się także zwolennicy obecnej władzy. Ich wpisy ograniczały się do mniejszego lub większego wyzywania i obrażania Tuska, a nie meritum sprawy.  Źródło: Twitter, koduj24.pl 
18 05 2020 Ziobro: „Czeka nas bardzo ciężka walka o Polskę, o wszystko”.
W opinii Ziobry, sposobem na rozwiązanie kryzysu na prawicy, jest zwiększenie roli Kaczyńskiego i większa konsolidacja wszystkich ugrupowań wokół PiS-u: „Za nami trudny wiraż. Musimy uznać, że doszło do nadszarpnięcia wzajemnego zaufania..... 
Więcej na podstronie Aktualności

18 05 2020 Pamiętamy jeszcze co to normalność?
Łukasz Szumowski zapowiedział na konferencji prasowej kolejnym etapie poluzowania reżimu sanitarnego. Jak przyznaje, jesteśmy na etapie tzw.  „wypłaszczania” i niewielkiej tendencji spadkowej, co pozwala powoli wracać do normalności..... 
Pandemia tym bezbożnikom wprost spadła z nieba. Mogą teraz dowolnie trzymać nas za mordy, zaciskając lub obluzowując obroże, ups, trefne maseczki. Ale to tylko kwestia czasu, kiedy ludzie połapią się, że są robieni w trąbę..... 
Więcej na podstronie Aktualności

18 05 2020 Gdy Bóg chce kogoś pokarać…
Poziom lizusostwa i wazeliniarstwa w PiS przekracza wszelkie granice dobrych obyczajów. Ci ludzie dla zadowolenia prezesa partii gotowi są nie tylko ośmieszyć się, ośmieszyć ideę której służą ale również popełnić przestępstwo. Koronnym tego przykładem może być zachowanie Morawieckiego i Sasina w sprawie drukowania „makulatury wyborczej” na wybory 10 maja, przy których upierał się "zwykły poseł".....
W programie radiowym będącym ikoną naszej kultury muzycznej, programie na którym wychowały się pokolenia melomanów, „Lista przebojów radiowej trójki”, Marka Niedźwieckiego pierwszą pozycję zdobył utwór Kazika krytykujący to na co z niesmakiem patrzył każdy Polak...
Więcej na podstronie Aktualności

18 05 2020 Kim jest żona ministra Łukasz Szumowskiego? Na to pytanie odpowiada „Fakt”.
„Moja żona pracuje w publicznym szpitalu, Centrum Zdrowia Dziecka” – powiedział minister Szumowski w pierwszej połowie maja bieżącego roku.
Równie enigmatycznej odpowiedzi polityk udzielił w październiku 2019 r., kiedy został zapytano o zarobki żony. „Przeszła z etatu, gdzie zarabiała cztery tysiące, na kontrakt, gdzie zarabia teraz około sześciu tysięcy” – stwierdził. Minister nigdy nie zdradza jednak, że Anna Szumowska inwestuje miliony złotych. Kobieta posiada udziały w biotechnologicznej firmie OncoArendi i warte 12 mln zł w przedsiębiorstwie prowadzącym „działalność holdingów finansowych”. Żona polityka od 2016 r. pracuje także w rodzinnej spółce Szumowski Investments. Pracę zaczęła w momencie, gdy mąż wszedł do PiS-owskiego rządu, przekazując jej udziały o wartości 12 tys. zł.
Szumowski Investments jest udziałowcem OncoArendi. Wspomniane przedsiębiorstwo m.in. dzięki dotacjom rządowym (kilkadziesiąt mln) szturmem weszło na rynek Giełdy Papierów Wartościowych. W 2018 r. Szumowska rozszerzyła działalność i wraz z bratem męża założyła spółki Sl Assets i SIA Management – w pierwszej posiada udziały o wartości 40 mln zł.  Co ciekawe, minister zdrowia nie przyznaje się do tego, że OncoArendi ma z nim coś wspólnego (Szumowski Investments jest jego udziałowcem…): „Jest to spółka giełdowa, która funkcjonuje normalnie na rynku i nie bardzo wiem, dlaczego miałaby jakkolwiek mieć coś wspólnego ze mną, jeśli ktoś z mojej rodziny jest współudziałowcem. Funkcjonuje tak jak wiele innych firm tego typu na rynku” – twierdzi polityk. Źródło: fakt.pl
Z forum: - Skromna lekarka i udziały warte około 12 milionów złotych. Tak trzeba żyć!
- Czepiacie się skromnej lekarki, ministra walczącego dzień i w nocy z epidemią, brata stawiającego na biotechnologię. Przecież to typowy pisowski model rodzinnego biznesu. Jak liczna jest rodzina Szumowskiego bo przez chwilę złapałem się za kieszeń?
- Coś pięknego. Najpierw braciszek dostał dofinansowanie, później przekazał część pieniędzy narciarskiemu trenerowi, ten kupił maseczki w Chinach i sprzedał je z 500% zyskiem ministerstwu zdrowia za ;poręczeniem braciszka. Pięknie.

18 05 2020 Trójka i Marek Niedźwiecki wydają oświadczenia. Spór trwa w najlepsze.
„Wiemy już na pewno, że dokonano ręcznej manipulacji polegającej na zmianie kolejności piosenek, na które głosowali słuchacze Trójki. Nasi radiowi informatycy przeanalizowali logowania osoby odpowiedzialnej za kolejność piosenek w elektronicznej wersji listy. Według głosów słuchaczy Kazik powinien być na miejscu czwartym” – napisał Dyrektor Trójki w oświadczeniu zamieszczonym w sieci. Dyrektor-Redaktor Naczelny rozgłośni Tomasz Kowalczewski sprecyzował, że za manipulację odpowiedzialny jest „prowadzący tego dnia audycję”. „Z naszych ustaleń wynika, że to prowadzący tego dnia audycję zdecydował o przestawieniu piosenki „Twój ból jest większy niż mój” na miejsce pierwsze, a piosenka wybrana przez słuchaczy z największą liczbą głosów spadła na miejsce szóste. Przez te zabiegi ucierpieli inni wykonawcy i nie była to niestety pierwsza taka ingerencja w wolę słuchaczy” – stwierdził Kowalczewski.
„W związku z sytuacją, która zaistniała wokół piątkowego notowania LP3 oraz posądzeniem mnie o nieuczciwość w przygotowywaniu audycji, którą prowadzę od ponad 35 lat, kończę współpracę z Programem III Polskiego Radia” – napisał prowadzący tego dnia wydanie listy przebojów Marek Niedźwiecki. Niedźwiecki pracował w Trójce od 1982 r. i przez lata był uważany za filar stacji.
Konflikt między Niedźwieckim i władzami Programu III PR ma związek z ostatnim notowaniem Listy Przebojów Trójki, które zostało cofnięte po tym, gdy okazało się, że na szczycie zestawienia znalazła się piosenka „Twój ból jest lepszy niż mój” Kazika. Rockowy artysta ostro zaatakował w utworze PiS i prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Źródło: natemat.pl
Z forum: - Marcin Kydryński w swojej ostatniej audycji: "...może nie wszyscy pamiętają, a to pouczające i jakoś krzepiące, w Portugalii rewolucja goździków (...), która obaliła dyktatora też zaczęła się od włączonej w radiu piosenki."
- A Schreiber już wypowiedział się, że to „kuriozalna historia z piosenką, której nikt nie znał i listą, która nikogo nie obchodzi”. Morawiecki dorzucił, że cała sprawa to temat zastępczy. No bo przecież władza ma prawo decydować, co obywatele mogą słuchać. Sam Kaczyński przecież mówił w wywiadach: „To my wiemy, co jest najlepsze dla obywateli! Dla ich szczęścia. I my zmusimy każdego, żeby był szczęśliwy!”.

18 05 2020 Jaki wytropił „błąd” w utworze Kazika! – „Chłopie ty sobie Jarosława recenzuj, Kazika raczej nigdy nie zrozumiesz”
 „W treści piosenki tkwi błąd, który polega na tym, że Jarosław Kaczyński miałby złamać prawo, bo takie jest przekonanie większości społeczeństwa, być może źle odbite. Tymczasem to nie jest tak, że pan prezes mógł wjechać na cmentarz, a inni nie mogli, dlatego że uroczystości państwowe były po prostu wyłączone z tego rozporządzenia” – zrecenzował Patryk Jaki piosenkę Kazika „Twój ból jest lepszy niż mój”. Tą „mądrością” europoseł Solidarnej Polski podzielił się z widzami Polsat News. Chodzi o sytuację z 10 kwietnia, o czym pisaliśmy w artykule „Prezes PiS może odwiedzić grób matki na zamkniętym cmentarzu też bez żadnego trybu”. – „Chłopie ty sobie Jarosława recenzuj, Kazika raczej nigdy nie zrozumiesz”; – „Jeśli prezydent albo premier zarządzili uroczystości państwowe na Powązkach przy grobie matki Kaczyńskiego, to niech się do tego przyznają. Albo ten, co je zarządził, jak twierdzi Jaki”; – „Odwiedziny grobu matki były uroczystością państwową? Ciekawe”; – „Błąd to jest Jaki w przestrzeni publicznej” – komentowali wynurzenia Jakiego internauci. – „Taki cwany jesteś, to wytłumacz „ostry cień mgły” – dodał jeden z internautów. A chodzi oczywiście o „Duda rapuje w akcji zbiórki na walkę z koronawirusem – „Pan miał w rękach 2 mld zł i zamiast na służbę zdrowia, kasa poszła na TVP”.
Źródło: polsatnews.pl, Twitter
Z forum: - Jaki jak zwykle chciał liznąć d..ę prezesowi , jak przynajmniej raz dziennie tego nie zrobi chodzi jakiś kołowaty.
- Tow. Stalin też tak miał. Był wybitnym specjalistą od wszystkiego. 
18 05 2020 „Ręce opadają, gdy się widzi ten cyrk”, czyli Wójcik przekazuje maseczki otoczony funkcjonariuszami… z długą bronią.
„Ręce opadają, gdy się widzi ten cyrk. Kogo pilnują ci zamaskowani ludzie z długą bronią? Więźniów, górników, maseczek, ministra? Czy po prostu robią za panów do towarzystwa pisowskiemu urzędnikowi?” – napisał internauta Andrzej Filipek. A chodzi o zamieszczony przez Ministerstwo Sprawiedliwości wpis Michała Wójcika. – „Wspólnie ze Służba Więzienną przekazujemy górnikom i ich rodzinom maseczki ochronne. W związku ze wzrostem zachorowań i zagrożeniem COVID-19 zdecydowaliśmy z Ziobrą, że przekażemy potrzebującym część masek wyprodukowanych przez więźniów” – napisał wiceminister. Dołączono także zdjęcie rzeczonego zastępcy Ziobry, za którego plecami stoją funkcjonariusze z długą bronią. Obok ustawiono kartony, w których – jak można domniemywać – znajdują się maski ochronne. 
 „Śmieszniej już się nie dało?”; – „Trzeba było Leopardy wyprowadzić jeszcze”; – „Wygląda jak kadr z jakiegoś filmu karate z lat 70-ych. „Poznaj siłę moich ninja!”; – „Trzeba było jeszcze desant wojska zamówić”; – „… ale oczywiście macie choć cień ostrej mgły, jak głupio wygląda obstawa z długą bronią pilnująca kartonów… z maseczkami?”; – „Panie Wójcik, co tak skromnie? Trzeba było całą brygadę antyterrorystyczną od Kamińskiego pożyczyć, a od Błaszczaka co najmniej dwa Rosomaki” – kpili internauci. – „Nie uwierzy Pan, ale są na świecie takie kraje, gdzie o przydzieleniu maseczek najbardziej potrzebującym decydują służby ochrony zdrowia, nie minister sprawiedliwości, i robią to bez udziału uzbrojonych osób w kominiarkach” – napisał do Wójcika jeden z internautów.
Źródło: Twitter, koduj24.pl 
 Z forum: Uroczystość odbyła się chyba na jakimś placu defilad. Może pod pomnikiem Lecha, dlatego kulsony z długą bronią. Jeszcze może ze dwa helikoptery zabezpieczały z powietrza? A po selfikach ponowne ładowanie do samochodu i wywózka do innego miasta? 
17 05 2020 Policja użyła siły wobec protestujących. Politycy i eksperci nie zostawiają na funkcjonariuszach suchej nitki (film).
Morawiecki uruchomił nowe narzędzia pomocy przedsiębiorcom, pała + gaz!? Znam przedsiębiorców co wyprzedają samochody, maszyny etc by przetrwać, oni już w żadną pomoc od Morawieckiego nie wierzą, mówią, że ta pomoc jest skierowana tylko „do swoich”!?..... 
Więcej na podstronie Aktualności

17 05 2020 Senator Jacek Bury: „Zostałem siłą wrzucony do suki policyjnej”.
Wczoraj w Warszawie doszło do dużego i dynamicznego protestu przedsiębiorców. Podczas manifestacji zatrzymany został senator Koalicji Obywatelski Jacek Bury. Policja twierdzi, że polityk sam wszedł do samochodu policjantów i nie chciał wyjść.
Więcej na podstronie Aktualności


17 05 2020 Prezes Polskiego Radia zabrała głos ws. krytyki Trójki. Preisner: „Nie możemy się dać zniewolić tej bolszewickiej polityce”
Radiowa Trójka krytykowana jest za unieważnienie piątkowego głosowania na Listę Przebojów Trójki, które wygrała piosenka „Twój ból jest lepszy niż mój” Kazika. Wokalista skrytykował w niej prezesa Kaczyńskiego. Teraz głos w sprawie zabrała prezes PR Agnieszka Kamińska: – „Podczas elektronicznego głosowania została wprowadzona piosenka spoza listy i doszło do ingerencji w kolejność utworów. Wskutek tego wynik końcowy nie odzwierciedlał głosowania słuchaczy. W tej chwili będziemy sprawdzać, czy nastąpiło to w wyniku błędu informatycznego, czy też była to ingerencja z zewnątrz. Z pewnością ta sprawa zostanie dogłębnie zbadana i wyjaśniona i wtedy będzie można podjąć decyzję co do ewentualnych kolejnych działań: albo w zakresie systemu informatycznego, albo ewentualnych kroków prawnych” – przyznała. Szefowa stacji dodała również, że działania Trójki nie mają nic wspólnego z cenzurą. – „Oskarżenia takie są kłamliwe i niesprawiedliwe, gdyż to właśnie redakcja podjęła natychmiastowe działania, by odkryć prawdę i podać ją do publicznej wiadomości? Właśnie po to, aby słuchacze mieli poczucie i gwarancję, że głosowanie odbywa się w sposób absolutnie bezpieczny i uczciwy, w tej sytuacji jedynym słusznym rozwiązaniem było unieważnienie tego notowania przez dyrekcję Programu” – podsumowała. Działania władz Radiowej Trójki wywołały prawdziwą sensację i ostre protesty. Zbigniew Preisner na wieść o usunięciu listy napisał na facebooku „Nasza Trójka już nie istnieje. Nie możemy się dać zniewolić tej bolszewickiej polityce, musimy bronić naszej wolności, inaczej zostanie nam „zniewolony umysł”
Głos w sprawie zabrał też Dawid Podsiadło. – „Trudno bez emocji patrzeć na kolejny przykład demolowania kultury. Trójka miała zawsze specjalne miejsce w moim sercu, a o istnieniu kultowej listy słyszałem od urodzenia. Muzyczna redakcja Trojki od początku bardzo wspierała mnie i moją twórczość, za co zawsze będę wdzięczny. Ale jeżeli na dzisiejszej antenie PR3, polityka jest ważniejsza niż muzyka, jeżeli piosenka powoduje powrót najgorszych komunistycznych praktyk, które znam tylko z książek i opowieści, to myślę że moje utwory też nie powinny być grane na tej antenie dopóki twórcza wolność słowa nie wróci na fale Trójki” – napisał na Facebooku artysta.  Źródło: gazeta.pl
Z dochodzeniem do prawdą w wydaniu pisowskim jest tak jak ze zbliżaniem się do horyzontu!?
Z forum: Tak, ta władza już pokazuje, że absolutnie nic ich nie powstrzyma. Zrobią wszystko, byle dalej rządzić. Jeśli będzie to oznaczało przejęcie „wrogich mediów” i pełną cenzurę także w internecie to nie zawahają się nawet sekundy. Już pokazują swoją siłę nie licząc się nawet z immunitetami posłów i senatorów! I to wszystko jeszcze przed wyborami prezydenckimi! Kaczyński musi być bardzo pewny wygranej Dudy, a przez to umocnienia swojej władzy. Nawet nie chcę myśleć, do czego jeszcze jest zdolny, żeby utrzymać władzę na lata. Ale koniec końców wujkowie, bliscy współpracownicy Stalina i Berii, doskonale go przygotowali, a on wszystko przyswoił na 6-ę z plusem. 
16 05 2020 Trzaskowski nie zdradził Warszawy.
Dla obrony demokracji w Polsce pałac prezydencki jest znacznie ważniejszy niż stołeczny ratusz.
Lepszym od Trzaskowskiego kandydatem byłby Radosław Sikorski, który jest twardym wojownikiem. Nie wiem, skąd to przekonanie....
…..przejściowe powołanie komisarza stolicy, nie będzie oznaczać, że Warszawa wpadnie w łapy PiS, bo przecież opozycja w radzie nadal będzie mieć większość i namiestnik Kaczyńskiego nie będzie mógł działać w sposób nieskrępowany.
Więcej na podstronie Aktualności


16 05 2020 SZUMOWSKI STRACI STOŁEK? PONAD 70 MLN ZŁ OD PAŃSTWA DLA JEGO BRATA.
Burza wokół Łukasza Szumowskiego, jego brata i lewych interesów nie cichnie. Wątpliwości budzi nie tylko zakup trefnych maseczek za 5 milionów złotych, ale też dotacje dla Marcina Szumowskiego na ponad 70 milionów złotych. Nepotyzm w rządzie? Dbanie o swoich i obsadzanie ich na wysokich stanowiskach, finansowanie przyjaciół? Podobnych przypadków za rządów PiS było już dziesiątki. Teraz dochodzi kolejny, z ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim w roli głównej. Kilka dni temu Polskę obiegła informacja o trefnych maseczkach kupionych przez Ministerstwo Zdrowia od instruktora narciarstwa. Do transakcji doszło z dnia na dzień. Jednego dnia był telefon z ministerstwa, kolejnego założenie firmy (!), trzeciego przelew na 5 milionów złotych. Obrotny przedsiębiorca okazał się kolegą Szumowskiego. Teraz dochodzi nowa, dużo większa afera...
W ciągu ostatnich kilku lat (2017-2020) państwo polskie miało hojnie wspierać firmę brata ministra zdrowia. OncoArendi Therapeutics - spółka zarządzana przez Marcina Szumowskiego - dostała co najmniej 74 miliony złotych dotacji - ujawnił "Fakt". Do  OncoArendi Therapeutics pieniądze płynęły na przykład na badania - tak jak w marcu, kiedy otrzymali od  Narodowego Centrum Badań i Rozwoju 22 miliony złotych na poszukiwanie i rozwój inhibitorów deubikwitynaz do zastosowania w immunoterapii przeciwnowotworowej.
Łukasz Szumowski twierdzi, że nie ma nic wspólnego z sowitym finansowaniem firmy brata. Uważa, że nikt nie powinien mieć żadnych zastrzeżeń do dotacji, jakie otrzymał, bo minister nie ma żadnych powiązań z Narodowym Centrum Badań i rozwoju. Ale to nie prawda. Jak donosi "Fakt", NCBiR podlega Ministerstwu Nauki i Szkolnictwa Wyższego, w którym od listopada 2016 roku pracował Łukasz Szumowski. Polityk był tam sekretarzem stanu, a w 2017 roku pełnił nadzór warunkowy nad resortem.
Łukasz Szumowski zapewniał w Money.pl, że on i jego brat są czyści i mają nadzieję na szybkie przesłuchanie i wyjaśnienie sprawy. Czy aby na pewno wszystko jest tu tak, jak należy? Trudno powiedzieć, bo zarówno Ministerstwo Nauki jak i OncoArendi odmawiają ujawnienia, kto przyznawał firmie Marcina Szumowskiego granty. Twierdzą, że to dane niejawne.
Źródło planeta.pl

16 05 2020 Duda z „gospodarską wizytą” w nadleśnictwie w Bieszczadach – „Czy pan Andrzej mógłby nie wracać?”
Andrzej Duda od samego rana „ciężko pracuje”. Pojechał aż w Bieszczady, żeby… po przechadzać się po lesie. Oczywiście, znowu ponoć nie ma to związku z kampanią wyborczą. – „Słyszeliście o Nadleśnictwie Baligród? Leśne opowieści Leśniczych Kazimierza Nóżki i Marcina Sceliny czyta w sieci tysiące osób. Panowie są ekspertami w opowiadaniu o przyrodzie. Dziś Prezydent składa wizytę w Nadleśnictwie Baligród. Piękne Bieszczady” – napisano na Twitterze Kancelarii Prezydenta. Dołączono krótkie nagranie z rzeczonego lasu.
Adres filmu: https://twitter.com/i/status/1261554394815959041
Wprawdzie na filmiku nie widać, ile tak naprawdę osób towarzyszy Dudzie. Można się jednak spodziewać, że znowu przechadzka po lesie nie odbywa się tylko z dwoma uwiecznionymi na nagraniu leśnikami. – „A jaki jest cel tej wycieczki za nasze pieniądze?”; – „Widzę, że wciąż trwają poszukiwania miejsc w Polsce, w których Andrzej jeszcze nie składał wieńca”; – „A słyszeliście o wycince puszczy podkarpackiej, tej rzezi drzew, jaką prowadzi rząd wspierany przez Dudę? Nie słyszeliście, bo robią to potajemnie, jak złodzieje. Wyrżną Bieszczady w pień”; –  „Odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu. Czy pan Andrzej mógłby nie wracać? Proszę” – komentowali internauci.
Źródło: Twitter, koduj24.pl
Duda pojechał uczcić pamięć gen. Karola Świerczewskiego „ Waltera”!? Czyżby pomnik generała miał powrócić do Jabłonki!? 
 Z forum: Opowieści z mchu i paproci to czyta codziennie Polakom Morawiecki z Szumowskim. Dobrze się pan bawi widzę. Niech pan pojedzie do jakiegoś zakładu, gdzie ludzie są zwalniani a firma stoi przed likwidacją i spojrzy ludziom w oczy. 
16 05 2020 Sasin – jak niegdyś Kuchciński – też lubi latać…
 „Wiecie jak się bawią w „państwie dobrobytu” Morawieckiego? Minister Sasin przyleciał śmigłowcem do Rybnika na… briefing prasowy w kopalni. Te dwa BMW7 (co najmniej jedna Li) ze zdjęcia musiały jechać równolegle, oddzielnie z Warszawy. Za nasze pieniądze” – napisał na Twiterze Maciej Kopiec. – „Ja na 15 minutowe spotkanie przyjeżdżam autobusem, ewentualnie pociągiem. Elyta państwowa śmigłowcem z obstawą. Fajnie się bawią, nie ma co. Kto bogatemu (rządzącemu?) zabroni”; – „Oligarchowie pisowscy”; – „Pokora, umiar, praca” – komentowali internauci. A Sasin wizytował wczoraj Śląsk. W kopalni Budryk w Ornontowicach powiedział, że rząd PiS ma plan dla górników, ale… jeszcze nie może go przedstawić. To już drugi jego pobyt w tym regionie w mijającym tygodniu, o czym pisaliśmy w artykule „Rekordowy wzrost zachorowań na koronawirusa na Śląsku, a Sasin twierdzi, że sytuacja jest pod kontrolą”. Źródło Twitter, koduj24.pl
Czy kopanie przejmą Niemcy!? Wydobycie węgla wstrzymane, bo górników zainfekowano, Morawiecki otworzył wrota dla rosyjskiego węgla!? 
Z forum: Słyszałem w radiu fajną wypowiedź górnika. Może nie dosłownie, bo z pamięci, ale sens jest zachowany: Przy tym rządzie, przy tej ekipie nawet gdybyśmy złoto wydobywali, to byłoby to nieopłacalne. Ile ton węgla trzeba wydobyć, aby pokryć koszty tej powietrzno- limuzynowej ekskursji? 
15 05 2020 Kamil Zaradkiewicz jako p.o. I Prezesa Sądu Najwyższego to już…historia.
Pełniący obowiązki I prezesa SN, Kamil Zaradkiewicz, ogłosił dziś rezygnację ze stanowiska – prezydent wybrał jego następcę, którym jest Aleksander Stępkowski.
…..Stępkowski wywołał skandal w 2018 r., kiedy podczas gorącego kryzysu konstytucyjnego wokół Sądu Najwyższego, ogłosił swoją kandydaturę do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych – został wtedy skrytykowany przez grupę wykładowców Wydziału Prawa i Administracji UW.
Więcej na podstronie Aktualności

15 05 2020 Rafał Trzaskowski kandydatem KO na prezydenta Polski.
Trzaskowski najlepiej wypadał w wew. sondażach i ma sztandar zwycięzcy w Warszawie. Ale prezydenturę kraju zdobywa się poza Warszawą....
A mnie tylko koni jest żal, bo prawdziwych cyganów mamy w nadmiarze!? Perfekcjonistka nie powinna być wybrana jak głowa państwa, bo wszystko schrzani dążąc do ideału, utopi!?
Więcej na podstronie Aktualności

15 05 2020 „Kto teraz zapłaci za 33 miliony nieaktualnych kart do głosowania? PiS powinien te pieniądze zwrócić”.
– „Kto teraz zapłaci za 33 miliony nieaktualnych kart do głosowania? Po pierwsze, potrzebna jest odpowiedzialność polityczna i karna. Po drugie, PiS powinien te pieniądze zwrócić ze swojej subwencji partyjnej” – napisał na Twitterze Paweł Kukiz po decyzji Rafała Trzaskowskiego o kandydowaniu w wyborach prezydenckich. – „Nie z subwencji. To powinna być odpowiedzialność osób, które formalnie podjęły taką decyzję. Wtedy przestaną wykonywać polecenia szeregowego posła”; – „Zaraz wymyślą jakiś podatek, żeby naród to spłacił, a odpowiedzialność karna – można zapomnieć, oni czują się bezkarni. Dojna zmiana” – odpowiadali internauci. Przypomnijmy, że przed 10 maja wydrukowano tzw. pakiety do głosowania. Odpowiedzialny za to miał być minister aktywów państwowych Jacek Sasin, który twierdził później, że nie… miał z tym nic wspólnego.  W związku z tym Janusz Piechociński z PSL zapytał: – „Czy PMM i Sasin dadzą radę? Zamazać nazwisko Kidawa-Błonska i wpisać Trzaskowski na 30 mln kart do głosowania do 28 czerwca? Zanosi się na światowy rekord?”. „Sasin osobiście powinien to robić. Kiedyś dzieciaki w klasach 1-3 dostawały takie zadania. Np. przepisanie 100x w zeszycie zdania: „Będę uważał na lekcji”. To robota w sam raz dla niego. Może w końcu da radę” – odpowiedział mu jeden z internautów. Teraz Państwowa Komisja Wyborcza, która znowu odpowiada za organizację wyborów prezydenckich, szacuje koszt wydruku kart do głosowania na minimum 9 mln złotych.
Źródło: wp.pl, Twitter
Za demokracji wszystko niczyje. Dzisiejsza tak zwana demokracja polega na tym ze jeden decyduje a wszyscy odpowiadają za wydane i realizowane autokratyczne decyzje. Demokracja to nie system sprawowania władzy, a system utrzymujący ludzi w niewoli, i obarczający ich...odpowiedzialnością za tą niewolę. Nie muszę dodawać, że to przynosi zysk nadzorcom (realny i mentalny, tak jak kapo w obozie). I tu jest klucz do rozwiązana tego problemu, który generuje miliony innych problemów, dotykających nas na co dzień. Zatem czym się rożni demokracja od totalitaryzmu? Nie sadzicie że samosądy byłyby bardzo ożywcze dla demokracji!?

15 05 2020 Stowarzyszenie Chirurgów do Karczewskiego: „Życzymy milionów idei na koncie”.
„Dziękujemy za cudownie jałową nie współpracę. Jesteśmy wdzięczni jako środowisko medyczne za uczciwe i niebanalne utrudnianie nam pracy oraz brak potencjału naprawy ochrony zdrowia. Z rozrzewnieniem wspominamy deprecjonowanie rezydentów, arogancję w stosunku do lekarzy i zamiatanie pod senatorski dywan problemów Pana kolegów i koleżanek po fachu” – napisali do Stanisława Karczewskiego lekarze ze Stowarzyszenia Chirurgów „Skalpel”. – „Życzymy milionów idei na koncie i wielu misek ryżu” – kpili z Karczewskiego członkowie Stowarzyszenia Chirurgów. To oczywiście nawiązanie do wypowiedzi z 2017 r. ówczesnego marszałka Senatu. – „Myślenie o pieniądzach nie jest najważniejsze w życiu, zapewniam kolegów lekarzy, młodych lekarzy, którzy rozpoczynają pracę, że pieniądze naprawdę nie są najważniejsze w życiu. Naprawdę warto pracować dla jakiejś idei, a nie tylko myśleć o pieniądzach” – tak Karczewski pouczał strajkujących wtedy lekarzy rezydentów.  – „Polecamy też nie zużywać sprzętu ŚOO do sesji zdjęciowych bo może nie starczyć na zwykłe, szare dyżury” – napisali na koniec chirurdzy. Przypomnijmy więc nasz artykuł „Lekarze i pielęgniarki w Polsce ryzykują zdrowiem, a Karnowscy na bohatera walki z koronawirusem lansują St. Karczewskiego”. Źródło: Facebook, koduj24.pl
Z cicha pęk. Z Karczewskiego taki lekarz jak i polityk!? Co to za chirurg z niepewną, drżącą ręką, i na dodatek niepotrafiący samodzielnie podjąć decyzji!? Teraz będzie się zastanawiał kiedy i jak ciąć, wzdłuż, czy wszerz, i jak głęboko by było to zgodne z.....!?
Z forum: - Chirurdzy pożegnali Karczewskiego. Tak, jak na to zasłużył. "Staszku, jest nam z tego powodu wszystko jedno. (...) Życzymy milionów idei na koncie i wielu misek ryżu."
- Już jesienią w nowej ramówce TVP, nowy program "Jak nas dymają". Wystąpią :Łukasz Szumowski z bratem, Kempa z plecakiem, Sasin ze Skokiem, Kamiński z 10 murzynkami, Karczewski z sumieniem, Zalewska z Florence Nightingale. Special guest, Jarosław Kaczyński z kuzynem.

15 05 2020 Następca Zaradkiewicza w SN to założyciel i pierwszy prezes Ordo Iuris.
Po rezygnacji Zaradkiewicza, kolejnym wyznaczonym przez Dudę p.o. I prezesa SN został Aleksander Stępkowski. Stępkowski to to współtwórca i pierwszy prezes Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. To budząca wiele kontrowersji organizacja konserwatywnych prawników. To tam powstał obywatelski projekt „Stop Aborcji” – ustawy przewidującej całkowity zakaz aborcji.
Nominowany przez Dudę p.o. I prezesa SN jest przeciwnikiem „ideologii gender”. Jest także autorem książki na temat obrony życia poczętego oraz autorem jednego z esejów w pracy zbiorowej pt. „Dyktatura gender”. – „Kadry pisowskie to prawdziwe brylanty”; – „Nie chcę uprawiać malkontenctwa, ale Ordo Iuris jest na pewno zdrowsze od grzybów?”; – „Można było wybrać jeszcze gorzej?”; – „Sasin chwilowo nie mógł :)” – komentowali internauci. Zauważają także, że teraz – po rezygnacji – Zaradkiewicz będzie mógł kandydować na stanowisko I prezesa SN. Obrady Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN mają zostać wznowione 22 maja. – „Czy PAD jest w stanie wybrać na p.o. I Prezesa SN kogoś, kto nie będzie łamał prawa? Zaradkiewicz zrobił bezprawne swoje i odszedł. Teraz Stępkowski – jeszcze nie zaczął, a już naruszył prawo zarządzając wznowienie obrad” – skomentował dr Mikołaj Małecki z UJ. Źródło: onet.pl, Twitter
Z forum: Profesora Zaradkiewicza zastąpi dr hab. Aleksander Stępkowski, prof. WPiA UW, współtwórca i pierwszy prezes zarządu Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris!! W latach 2015-2016 podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych! Przy okazji: ukończył szkołę muzyczną!
Aleksander Stępkowski, obywatel Wielkiej Brytanii, założyciel "sekty" Ordo Iuris, pełniącym obowiązki Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Dramat ... 
15 05 2020 Kuriozalny wpis posła PiS Rzymkowskiego – „Tweet posła. Choć warty raczej osła…”
 „A więc wszystko jasne. Kandydatem na prezydenta niegdyś konserwatywno-liberalnej PO zwolennik planu Rabieja – Rafał Trzaskowski. Z poparciem lewackich przybudówek PO typu Inicjatywa Polska czy Zieloni. Kiedy kongres zjednoczeniowy z SLD?” – napisał poseł Tomasz Rzymkowski na Twitterze. Dołączył grafikę, w której twarz Trzaskowskiego nałożono na twarz Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i opatrzono tęczową flagą.
Rzymkowski w Sejmie poprzedniej kadencji znalazł się, startując z list Kukiz’15. W lipcu 2019 r. przeszedł do klubu parlamentarnego PiS. Z list tej partii kandydował do obecnego Sejmu i uzyskał mandat. „Zasłynął” pozowaniem z wicemarszałkiem Sejmu Ryszardem Terleckim podczas wyjazdu do Donbasu. Pisaliśmy o tej eskapadzie w artykule „Kto finansuje tę zabawę w żołnierzyków na Ukrainie”. – „Tweet posła. Choć warty raczej osła…” – dosadnie skomentował obecny „wyczyn” Rzymkowskiego Jacek Harłukowicz z „GW”. A inni internauci pisali do Ryzmkowskiego: – „Jakie to błyskotliwe, poziom podstawówki. Potrzeba chwalenia się nienachalną inteligencją jest uleczalna”; – „Współczuję Pana synom, promotorowi pracy doktorskiej i wyborcom”; – „To nie jest śmieszne, tylko żałosne. Ale wiem, że to strachem powodowane, bo człowiek, który mimo zmasowanego ataku na jego osobę wygrał z fenomenalnym wynikiem wybory na prezydenta Warszawy. Boicie się. I dobrze”. Źródło: Twitter 
- Trzaskowski wygrał Warszawę, ale z Dudą nie ma szans!? Gronkiewicz- Walc powinna ubiegać się o fotel prezydenta RP, sprawdziła się jako szefowa NBP, i jako prezydent stolicy!? Gdyby nie ta reprywatyzacja!? 
13 05 2020 Z powodu „deficytów” pierwszego przywódcy „Solidarności” tak naprawdę związkiem kierował Lech Kaczyński.
Z prywatnego archiwum: - Szok i niedowierzanie! W 37 numerach tygodnika „Solidarność” które zostały wydane między 3 kwietnia a 11 grudnia 1981 roku, nie ma ani jednej wzmianki o Jarosławie Kaczyńskim. Dopiero w czasie trwania Okrągłego Stołu nazwisko Kaczyńskich sporadycznie zaczyna pojawić się, i o dziwo zamiast bronić robotników bronią Jaruzelskiego i jego ekipę.
- Do dziś nie rozliczono spółki Telegraf, powiązanej z Porozumieniem Centrum, ówczesną partią braci Kaczyńskich. Spółka startowała z kapitałem 250 mln złotych, by w ciągu kilkunastu miesięcy kapitał ten wzrósł do ok. 30 mld zł, dzięki wpłatom państwowych firm, choć spółka nie prowadziła żadnej działalności. 
Więcej na podstronie Polityka
14 05 2020 Pa, pa demokracjo, witaj dyktaturo! Pa, pa dyktaturo, witaj Kidawo!
Nie chcę dyktatury liderów, wielkich przywódców, chcę porządnego praworządnego administratora.
Życie pod butem (silnego przywódcy) jest fajnym życiem, bo nie trzeba podejmować żadnych decyzji ani niczego rozumieć, co najwyżej brać czasem udział w plebiscycie na lidera (zwanego prezydentem),......
Dlaczego wybór obecnej wicemarszałek Sejmu jest chybiony. – „Do walki z PiS ludzie szukali wojownika.(...) Tymczasem M. Kidawa-Błońska prezentuje się jako dobra, zatroskana ciocia.... ”
Więcej na podstronie Aktualności

14 05 2020 Pan Jarosław „pogonił” pana Stanisława?
Wczoraj Stanisław Karczewski (PiS) ogłosił rezygnację z funkcji wicemarszałka senatu. „Nie wycofuję się z polityki. Dalej będę senatorem i będę współpracował” – zapowiedział polityk, wzbudzając tym samym wielkie zamieszanie w mediach. Prawicowy polityk tłumaczył, że rezygnacja wiąże się z jego problemami ze współpracą z marszałkiem Tomaszem Grodzkim z Koalicji Obywatelskiej. Dziennikarze tabloidu „Super Express” mają na ten temat zupełnie inną teorię – uważają, że to Jarosław Kaczyński doprowadził do jego usunięcia ze stanowiska. „Poszło o polityczne wojny z Grodzkim, a przede wszystkim przegraną w Senacie z opozycją w sprawie ustawy dotyczącej wyborów. Karczewski nie radził sobie z odbijaniem Senatu z rąk opozycji i wdawał się w niepotrzebne konflikty, które nic nie wnosiły” – powiedział w rozmowie z „SE” jeden z polityków PiS. Doniesienia rozmówcy „Super Expressu” potwierdzone zostały przez innego działacza prawicy, którego udało się przepytać reporterowi serwisu Wirtualna Polska: „Jego akcje gwałtownie spadały, był na uboczu w partii. Od jakiegoś czasu nieformalnym liderem PiS w Senacie jest senator Marek Pęk. Karczewski był w jego cieniu. Być może Jarosław Kaczyński doszedł do wniosku, że trzeba sformalizować coś, co było nieformalne. Pozycja Marka Pęka naturalnie w hierarchii Senatu dziś oficjalnie wzrasta”. Senator Marek Pęk zastąpił Karczewskiego na stanowisku wicemarszałka.
Stanisław Karczewski: Media rozpisują się o mojej decyzji tworząc legendy. Powtórzę: nikt mnie do niej nie zachęcał a tym bardziej, zmuszał. Patrząc na obecną sytuację zdecydowałem, że będąc politykiem i lekarzem, powinienem skupić się na pomocy pacjentom. Pisanie o moim odejściu z polityki to bzdura.
Mourek: Stasiu, w waszej partii nikt nie jest samodzielny i nic nie odbywa się bez wiedzy prezesa, jego rozkazów, decyzji i sugestii. Robicie dokładnie to, co on wam każe. Źródło: wp.pl, koduj24.pl
Z cicha pęk. Z Karczewskiego taki lekarz jak i polityk!? Co to za chirurg z niepewną, drżącą ręką, i na dodatek niepotrafiący samodzielnie podjąć decyzji!? Będzie się zastanowił jak ciąć wzdłuż, a może wszerz, i jak głęboko, by było zgodne z......

14 05 2020 Bałagan i chaos przy testowaniu górników na obecność koronawirusa.
 „Dostałam obywatelski donos o Jankowicach (pisownia oryginalna). „W tym tygodniu pobierali testy od górników, 200 testów podpisywali markerami na woreczkach i włożyli je do jakiegoś pojemnika okazało się ze nazwiska się zamazały i nie wiedza co maja teraz zrobić”- napisała na Twitterze dziennikarka Karolina Baca-Pogorzelska. – „Może te markery sprzedał im brat ministra Szumowskiego? Na certyfikacie było pewnie, że są nieścieralne”; – „Należy dać zlecenie instruktorowi narciarstwa i on za parę baniek uzupełni napisy, oczywiście losowo”; – „A ja dostałem przed chwilą info od górnika z Pniówka, że będzie musiał mieć powtórzony test, bo coś im się próbki pomieszały” – komentowali internauci. Od kilku dni dramatycznie rośnie liczba zarażonych koronawirusem na Górnym Śląsku. W przeważającej mierze są to górnicy. Z informacji przekazanych przez górnicze spółki wynika, że jest ich już łącznie ponad 1400, niemal dwa razy więcej niż we wtorek.
Baca-Pogorzelska umieściła na Twitterze następny wpis: – „Kolejny donos obywatelski. „W sobotę miałem testy. Do dzisiaj nie ma wyników, wczoraj sms z PGG, że od 15 druga tura badań – wymogi epidemiologiczne w związku z planowanym rozruchem. A ja nie mam wyniku pierwszego! Bałagan i marnotrawstwo kasy, czy chytry plan?” Kto podpowie?”. Internauci tak pisali w odpowiedzi: – „Z takim podejściem, może szybciej będzie ciągnąć zapałki albo zrobić wyliczankę- „Raz, dwa, trzy koronawirusa masz Ty”; – „Logika. Robimy do skutku, aż będzie negatywny. I byłoby to zabawne, gdyby nie to, że nie jest”; – „Bałagan. Siostra kolegi też musiała się po kilka razy dopominać o kolejny test (była pozytywna), a potem o jego wynik. Sanepid jest niewydolny kadrowo na pandemię i przez to nie dopilnowuje wszystkiego”
Źródło: Twitter, koduj24.pl
Czy kopanie przejmą Niemcy!? Wydobycie węgla wstrzymane, bo górników zainfekowano, Morawiecki otworzył wrota dla rosyjskiego węgla!?

14 05 2020 Jesteśmy zażenowani od trzech i pół roku. Julia Przyłębska tego uczucia doświadcza dopiero od wczoraj.
„Polski Trybunał Konstytucyjny nie jest już poważnym sądem, lecz jest marionetką.” – w wywiadzie dla „Die Zeit” powiedział wczoraj Andreas Vosskuhle szef niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego. - Przyłębska, kucharka Kaczyńskiego, między panierowaniem jednego kotleta i drugiego, wyraziła oburzenie. - Czekamy na notę protestacyjną pana Wolfganga. W końcu to jego żona. I kucharka I sekretarza. No pan Czarek też powinien wyrazić oburzenie na antenie TVP.
Pełniąca swoją funkcję od końca 2016 Julia Przyłębska dała się poznać opinii publicznej przede wszystkim z tego, że nie dała jej powodów do bycia poznaną z efektów działań merytorycznych. Trybunałowi Konstytucyjnemu pod jej zwierzchnictwem zarzuca się totalne upolitycznienie i działanie na zaciągniętym do maksimum hamulcu ręcznym. Z jakiegoś powodu jednak nazwisko Przyłębskiej powraca od czasu do czasu do krajowych mediów. Rok 2019 był tu szczególnym przypadkiem bo wspomnianych powodów „urodziło”  się więcej niż jeden. Oto prezes Prawa i Sprawiedliwości, najpewniej po skosztowaniu domowych wiktuałów przygotowanych przez panią prezes, nazwał JP „odkryciem towarzyskim”. Poza tym to właśnie w roku ubiegłym formalnie Julia Przyłębska stała się szefową Krystyny Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza…Z cała pewnością to nie powyższe fakty miał na myśli szef niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego nazywając nasz TK „marionetką”. Jego wypowiedź JP skomentowała: „skandaliczna wypowiedź prezesa niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego nie mieści się w żadnych kanonach rzetelnej debaty publicznej. Jestem zażenowana, że osoba pełniąca tak ważną funkcję, wypowiada się w taki sposób”. W taki sposób pani prezes poznała jak się żyje z uczuciem zażenowania…Źródło: tokfm.pl
Z forum: - Kapuśniak czy grochowa. Oto jest pytanie.
- „… rzetelna debata publiczna”. I kto to mówi?Ano mówi to osoba, która zamknęła TK dla mediów, która czmycha przed niewygodnymi dziennikarzami, która nie występuje na otwartych konferencjach prasowych, a wypowiada się, jeśli już, tylko w qurwizji.

14 05 2020 Ponad 2 mln zł zarobili w ubiegłym roku Jacek Kurski i inni członkowie zarządu TVP.
2,18 mln zł – tyle w ubiegłym roku trafiło do kieszeni członków zarządu TVP, w tym Jacka Kurskiego. Kwotę tę podała telewizja państwowa w sprawozdaniu dla Rady Mediów Narodowych. To trzy razy więcej niż w 2018 r., gdy ich łączne wynagrodzenie wyniosło 812 tys. zł. Wpływ na to miały też roszady kadrowe w TVP oraz zwiększenie liczby kontraktów, ponieważ zarząd telewizji nie pracuje już na etatach, lecz na specjalnych kontraktach menadżerskich. Jak wynika ze sprawozdania RMN, koszty działalności TVP w 2019 roku wyniosły 2,69 mld zł. W porównaniu z rokiem 2018 jest to wzrost o niemal 17 proc. Natomiast w stosunku do roku 2015, czyli przed objęciem TVP przez „dobrozmianowców” – koszty funkcjonowania TVP wzrosły o ponad 1 mld zł, czyli o 65 proc. – „Nieźli są. PiS kolejny raz pokazuje nam palec Lichockiej”; – „Zarząd wymaga coraz więcej pieniędzy za tworzenie kłamstw i manipulacji”; „A te dwa miliardy na rządowe media, które podpisał Duda, to przecież z naszych podatków”; – „Koryto+. „Spisane będą czyny i rozmowy” – Czesław Miłosz” – komentowali internauci. Źródło: dziennik.pl, Twitter 
Z forum: Tylko 700 tys. Polaków płaci abonament RTV (najmniej w historii), a w ub. roku Kurski i inni z zarządu TVP dostali 2,18 mln zl wynagrodzenia, dwa razy więcej niż w 2018 r. Koszty działalności TVP wzrosły o 17 % w stosunku do 2018 r. i wyniosły w 2019 r. 2,69 mld. A te dwa miliardy na rządowe media, które podpisał Duda, to przecież z naszych podatków. 
13 05 2020 „Zaradkiewicz bezradny wobec prawa”, czyli obrady Zgromadzenia Ogólnego SN odroczone.
„SN: bezterminowe odroczenie przez K. Zaradkiewicza Zgromadzenia Ogólnego SN i zwrócenie się do PAD, by poprawił regulamin, który nie jest jasny,.....
„Cholera. Czy Wy, prawdziwi sędziowie SN, nie możecie raz zachować się jak Gary Cooper, zebrać się nie zważając na Piżamowca, ogłosić, że nie daje on rękojmi prawidłowego prowadzenia obrad, wybrać własnego Przewodniczącego Zgromadzenia i przeprowadzić normalnego głosowania?”.
Więcej na podstronie Aktualności

13 05 2020 Waszczykowski znowu „zabłysnął” – „Chłopu naprawdę już całkiem peron odjechał”…
Były minister spraw zagranicznych, a obecnie europoseł PiS Witold Waszczykowski wielokrotnie swoimi niezbyt przemyślanymi wypowiedziami budził kontrowersje. Przypomnijmy choćby utworzenie przez niego państwa San Escobar… Od pewnego czasu Waszczykowski niezbyt często zabierał głos. Jednak wobec jego ostatniego „odkrycia” nie można pozostać obojętnym. – „Opozycja chce nie dopuścić do reelekcji prezydenta Andrzeja Dudy. Boi się kolejnych spokojnych lat” – obwieścił Waszczykowski w TVP Info. Zgodnie z tzw. przekazami dnia PiS dodał: – „Przede wszystkim tu winowajcą jest Senat, a w Senacie rozgrywającym jest marszałek Grodzki”. – „PiS od pięciu lat funduje Polakom demolujące kraj tsunami, trzęsienia ziemi, gradobicia i huragany, a Waszczykowski opowiada, że opozycja boi się „spokojnych lat”. Chłopu naprawdę już całkiem peron odjechał”; – „Za każdym razem, gdy już jestem pewien, że nie wymyślą większej głupoty, oni znów to robią”; – „No toś chłopie teraz pokazał moc swojego intelektu. SAN ESCOBAR to przy tym wybitnym wniosku mały pikuś. Nawet nie Pan Pikuś”; – „Gratuluję Panu Witoldowi W. przenikliwości umysłu, wykrył w pocie czoła, że opozycja woli swoich kandydatów niż reelekcję urzędującego Prezydenta, to przecież niewiarygodne” – komentowali internauci.
Niektórzy z nich podsuwali Waszczykowskiemu definicję słowa „opozycja”, ale czy adresat się z nią zapozna? Źródło: tvpinfo.pl, Twitter
Z forum: Szok ! Waszczykowski odkrył czym jest opozycja a czym koalicja rządząca. Jednak lata studiów na University of San Escobar zrobiły z niego prawdziwego intelektualistę i męża stanu.

13 05 2020 Czy to rzeczywiście przypadek, że kolega ministra Szumowskiego zarobił na bezwartościowych maseczkach 
5,5 mln zł?
No i mamy kolejną aferę. Tym razem związaną z pandemią. Jak poinformowali dziennikarze „Gazety Wyborczej”, Łukasz G. znajomy rodziny ministra Szumowskiego zaoferował ministerstwu 130 tys. maseczek ochronnych, za które resort zapłacił ponad 5,5 mln zł. Dopiero 40 dni po zakupie, gdy część z nich została już rozdysponowana i przekazana dalej, okazało się, że są one bezwartościowe, bo nie spełniają wymaganych norm. Teraz minister Szumowski składa zawiadomienie do prokuratury, jednocześnie starając się zminimalizować całą sprawę, twierdząc, że z UE też dostaliśmy 600 tys. „felernych maseczek”, więc nie tylko Łukasz G. zrobił nas na szaro. Zapewnia też, że znajomy został potraktowany jak każdy przedsiębiorca, ale słowem nie wspomina, że pan Łukasz w rozmowie z ministerstwem powołał się właśnie na niego, co zapewne bardzo pomogło w przyjęciu jego oferty. Pan minister zapewnia, że nie ma z tym nic wspólnego, a numer telefonu do wiceministra Cieszyńskiego przekazał Łukaszowi G. jego brat, Marcin Szumowski.
Ministerstwo też nie raczy poinformować, że Łukasz G., instruktor narciarstwa, nigdy nie zajmował się obrotem sprzętem medycznym, a jego żona wskoczyła w tę branżę dopiero 30 marca, gdy zarejestrowała działalność gospodarczą i błyskawicznie wzięła się za sprzedaż tak potrzebnych maseczek.
To rzeczywiście tylko zbieg okoliczności? Tamara Olszewska. Źródło: wyborcza.pl
W Polsce zarabiają krocie firmy powiązane z PiSowskimi magnatami!? 8– krotna przebitka na maseczkach, miliony zysku na testach koronawirusa!? Kto sprzedaje osocze ozdrowieńców!?

13 05 2020 Wybory 2020. Kampania Roberta Biedronia w poważnych tarapatach.
2,6 proc. poparcia i ostatnie, szóste miejsce wśród liczących się kandydatów na prezydenta. To wynik Roberta Biedronia w sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej". Kandydat lewicy zakleszczył się w blokach startowych i znikąd nie widać ratunku. Jak do tego doszło?
Nie wszyscy już pamiętają, jak duże oczekiwania wiązano z Robertem Biedroniem po tym, jak w 2014 r. sensacyjnie wygrał wybory na prezydenta Słupska. Wielka fala oczekiwań wezbrała nie tylko na lewicy. Ba, nie tylko w Polsce. "W tej chwili to najsłynniejszy polski polityk na świecie. O jego wyborze na prezydenta Słupska poinformowano nawet w Indiach. Gej prezydentem! Co prawda małego miasta, ale znajomi mówią, że na tym się nie skończy" - komentowała Ewa Siedlecka na łamach "Gazety Wyborczej".
"On za kilka lat wróci jako przywódca nowej lewicowej partii. A potem - może prezydent?" - zastanawiał się Adam Bodnar, wówczas wiceprezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
Gdy wreszcie ziściło się to, o czym mówiono od niemal sześciu lat - start Roberta Biedronia w wyborach prezydenckich - opinia publiczna zareagowała, najdelikatniej rzecz ujmując, apatycznie. Nędzny słupek ilustrujący 2,6 proc. w sondażu to wymowny symbol jego kampanijnych mąk.
Źródło interia.pl
W rowerze na którym jedzie Biedroń do Belwederu, zeszło powietrze, i na dodatek siodełko strasznie piecze, i żeby nie wiem jak pedałował dalej nie pojedzie!?
10 05 2020 Kaczyński zdjął maskę. Widok nie jest piękny!
Dotychczas nikt i nic nie było w stanie powstrzymać prezesa PiS przed wymyślaniem kraju od nowa. Szło mu nieźle, według jego własnego mniemania oczywiście, aż przyszedł koronawirus....
W drodze po władzę Jarosław Kaczyński nie zawahał się wykorzystać do walki politycznej katastrofy smoleńskiej, z której ofiar uczynił wręcz męczenników. Szczególe miejsce zajął w tej mitologii śp. prezydent Lech Kaczyński.
Ludzie chorują, umierają, ale najważniejsze jest przeprowadzenie wyborów. Przecież prezes nie może stracić w Pałacu Prezydenckim człowieka, który bezkrytycznie podchodzi do jego decyzji...
…...zrzucił maskę i pokazał prawdziwą twarz już bez pozowania na demokratę. Zobaczyliśmy owładniętego żądzą władzy starszego człowieka, do którego nie dociera, że niszczy ojczyznę.
Więcej na podstronie Polityka
12 05 2020 SN ostatni bastion postkomuny.
…..niektórzy sędziowie zostali mianowani do SN jeszcze przez  Radę Państwa PRL , inni przez małojców Jaruzelskiego,....
Jeżeli  niektórzy stetryczali sędziowie nie wiedzą co znaczy kółko przy nazwisku kandydata na I Prezesa SN, to Boże uchowaj od takich sędziów.....
Zgromadzenie ogólne SN i sędziwie nie potrafią zrozumieć zasady głosowania, przy wyborze komisji skrutacyjnej!? Cyrk dzieci w przedszkolu zrozumiały, to kim są do diaska sędziwie SN!?
Więcej na podstronie Aktualności


12 05 2020 Polski rząd w tajemnicy zaciągnął kolejny dług. Gigantyczna kwota.
Ministerstwo Finansów bez podania do publicznej wiadomości wyemitowało obligacje warte 78 mld zł. Oznacza to tyle, że zaciągnęliśmy właśnie niemały, bo sięgający prawie 3 proc. PKB dług, który będą jeszcze spłacać przyszłe pokolenia.
Morawiecki może nadal szaleć na lokatach w bankach leży około 800 mld złotych oszczędności!? Wystarczy, że da kilka procent, i zacznie się szaleństwo, znowu światowi spekulanci wagonami będą wywozili pieniądze z Polski!?
Więcej na podstronie Aktualności

12 05 2020 Stadnina koni w Janowie została zupełnie zdewastowana! 
Prokuratura nie bada obecnych problemów instytucji, woli zajmować się przeszłością.
Fajnie się ta stadnina rozwija. Konie są, krowy są, a zarządzają tym osły i świnie. Jeszcze tylko małp brakuje.
Więcej na podstronie Aktualności

12 05 2020 PiS stworzył nowy projekt dot. wyborów – uchyla w nim zapisy, które najbardziej forsował.
Starym pisowskim zwyczajem wczoraj późnym wieczorem w Sejmie złożony został projekt ustawy dotyczący przeprowadzenia wyborów prezydenckich. PiS proponuje uchylenie wszystkich zmian, które tak niedawno sam forsował.  Jak czytamy w uzasadnieniu projektu, zakłada on uchylenie ustawy z 6 kwietnia, w myśl której głosowanie miało się odbyć wyłącznie korespondencyjnie. Będzie więc można głosować w lokalach wyborczych.  Wykreślony też został przepis, że w wyborach prezydenckich 2020 r. Państwowa Komisja Wyborcza nie określa wzoru karty do głosowania i nie zarządza ich druku. Jeśli ktoś zdecyduje, że chce głosować korespondencyjnie, pakiet wyborczy będzie mógł być doręczony przez upoważnionego pracownika urzędu gminy. Wyborca będzie mógł także osobiście odebrać pakiet wyborczy w urzędzie gminy, jeżeli zadeklarował to w zgłoszeniu zamiaru głosowania korespondencyjnego. Urząd gminy będzie wysyłał pakiety wyborcze w formie przesyłki poleconej. – „To tak jak było z lasami i parkami – nie wiadomo, po co były zamknięte, a jak było otwarcie to z wielką pompą i „dla dobra obywateli”; – „Większość rządząca proponuje głosowanie mieszane, ignorując własnego ministra zdrowia, który był największym guru od wyborów jeszcze 3 tygodnie temu”; – „Adrian im i tak wszystko podpisze” – pisali o najnowszym projekcie PiS internauci.  Zgodnie z najnowszym porządkiem obrad Sejmu, prace nad tym projektem PiS zaczną się już dziś po godz. 12. Głosowanie nad nim ma odbyć się o godz. 20.
Źródło: onet.pl, Twitter
Kaczyński z góry założył, że wszyscy muszą brać udział w wyborach!? Bardzo wielu jest takich co nie ma absolutnie zamiaru brać udział w tej hucpie wyborczej!? I co wtedy, ktoś za mnie zdecyduje i przyśle mi „poleconym, umyślnym” pakiet wyborczy!? Pamiętam czasy jak samochodami na siłę przywożono do lokali wyborczych tych co nie chcieli głosować, by poprawić statystyki!? Czyżby historia koło zatoczyła, i do strych metod powróciła!?

12 05 2020 Poprawki Szumowskiego do ustawy wyborczej PiS mogą zmienić wynik wyborów?
 „Szumowski daje sobie właśnie możliwość zabronienia w określonej gminie głosowania tradycyjnego. Rozumiecie? Prosty przykład wykorzystania: Tam gdzie opozycja ma przewagę cyk i można głosować tylko kopertami. A policzą członkowie PiS” – napisał na Twitterze jeden z internautów. Chodzi o zgłoszone przez ministra zdrowia poprawki do pisowskiego projektu ustawy o wyborach, którym zajmuje się Sejm. Tempo prac jest niestety znowu ekspresowe, bez możliwości jakiejkolwiek debaty nad tą ustawą. A wracając do poprawek Szumowskiego, zgłosił ich cztery. Wśród nich znajduje się taka, w której to minister zdrowia w przypadku zagrożenia epidemicznego na 7 dni przed wyborami mógł wydać rozporządzenie o obowiązkowym głosowaniu korespondencyjnym na terenie danej gminy. Jak to Szumowski uzasadnił? – „Jako minister zdrowia muszę mieć możliwość zarządzenia głosowania wyłącznie korespondencyjnego tam, gdzie sytuacja epidemiologiczna tego wymaga” – stwierdził. – „Najwyższy czas zrezygnować z absurdalnych złudzeń i pobożnych życzeń, że Kaczyński i jego akolici mogą zachować się przyzwoicie, lub choćby rozsądnie. Z szakala nie da się zrobić psa przewodnika”; – „O sku****yny bezczelne. Ten Szumowski wychodzi na jakiegoś oberszaleńca który nie tylko chce zniszczyć naszą gospodarkę, ale jeszcze zafałszować wybory, samemu ustawiając rodzinę do końca życia”; – „Ja naprawdę nie wiem, kto tam jest na tyle naiwny w tej opozycji, że wciąż liczy iż te… Okazy… Się same opamiętają i nagle zaczną stosować do demokracji…” – komentowali internauci. Źródło: onet.pl, Twitter
- Kaczyński odpuścił, i wyborów długo w Polsce nie będzie, bowiem opozycja wszystko będzie blokowała!? Teraz pozostał tylko przewrót, by wrócić do normalności, czyli Polska bez Kaczyńskiego i Tuska!?
- Kolejne terminy, coraz to dłuższa kampania wyborcza, sprzyja Kaczyńskiemu, bo on jako jedyny ma do dyspozycji dziesiątki milionów złotych z subwencji dla partii politycznych!? Zwycięzcą będzie najbogatszy kandydat namaszczony przez Jarosława!?

12 05 2020 Gowin postawiony do pionu przez partyjnych towarzyszy.
Wersja oficjalna: partia popiera Andrzej Dudę, partia jest za jednością Zjednoczonej Prawicy, partia ma pełne zaufanie do działań swojego prezesa Jarosława Gowina. Tyle wynika z komunikatu rzeczniczki prasowej Porozumienia po poniedziałkowym posiedzeniu zarządu krajowego ugrupowania.
W trakcie tych obrad, tu mamy do czynienia już z nieoficjalnym przekazem, rozmawiano również o przyszłości partii. Konkluzja tej części debaty jest bardzo wymowna: dajemy sobie czas na podjęcie decyzji czy każdy z nas chce funkcjonować w ramach struktur Porozumienia czy jednak woli spróbować swoich sił w innym ugrupowaniu – powiedział jeden z polityków partii. Mimo szumnych zapowiedzi nic nie wyszło z pomysłu usunięcia z gremiów partyjnych Zbigniewa Gryglasa, który bezpardonowo krytykował w ostatnim czasie Gowina.  Stało się tak dlatego, że większość uczestników wczorajszego spotkania po prostu nie miała ochoty rozpatrywać powyższego wniosku.  Czymś jednak członkowie zarządu krajowego Porozumienia się zajęli. Ich aktywność pochłonęła bardzo mocna krytyka działań Jarosława Gowina w ostatnich tygodniach. Padło wiele męskich słów, ale umówiliśmy się, że na zewnątrz nie będziemy o tym mówić –anonimowo ujawnił uczestnik omawianego spotkania. Źródło: RMF24.pl
Porozumienie z Kaczyńskim, to przyjęcie jego twardych warunków. Olszewskiego obalił, Leppera pow..., Tuska wygonił, Palikota zniszczył, Kukiza stłamsił, Gowina zmiażdży!? I co dalej, czekamy i patrzymy!?
Z forum: Coś mi się wydaje, że cześć Porozumienia jest już zdecydowanie w PIS. Albo się Gowin ogarnie, albo skończy jak Petru. (Władca marionetek nie zapomina.) 
11 05 2020 Siemoniak: „Maseczki zostały kilkukrotnie przepłacone, a sprowadził je tak naprawdę pośrednik- b.oficer WSI”.
„Za maseczki jednorazowe z antonova pośrednik dostał 8 zł od sztuki. To spółka byłego oficera WSI”
„Kombinat kupił od polskiego pośrednika nie specjalistyczny sprzęt przydatny do walki z koronawirusem, ale jednorazówki, które obecnie są dostępne w dyskontach nawet po 1,62 zł za sztukę......
Więcej na podstronie Aktualności

11 05 2020 Resort Ziobry chce wprowadzić przepisy pozwalające na konfiskatę majątku bez wyroku.
„Podzielamy pogląd, że nie może być zgody na ukrywanie dóbr przez przestępców. Jednak przestępcą staje się osoba dopiero po prawomocnym wyroku skazującym. Do tego czasu uważa się podejrzanego za niewinnego.....
Więcej na podstronie Aktualności

11 05 2020 Giertych: „Ludzie do pokonania PiS-u szukają kogoś innego niż ciocię!”
„Do walki z PiS ludzie szukali wojownika. Nadto szukali osoby, która wróci do korzeni PO, czyli przedstawi program centro-prawicowy, a nie centro-lewicowy.....
A może to mec. Giertych byłby najlepszym kandydatem strony opozycyjnej. Jest świetnym prawnikiem, bywałym w świecie i rozpoznawalnym...

Więcej na podstronie Aktualności

11 05 2020 Koronawirus w Polsce. Ta firma obłowiła się na testach. Związana z doradcą Andrzeja Dudy.
Koronawirus w Polsce. Firma, która dostarczała rządowi testy na COVID-19, osiągnęła wyjątkowo wysokie zyski. Okazuje się, że zlecenie dostała bez przetargu, a związana jest z Jerzym Milewskim, doradcą Andrzeja Dudy. Koronawirus ciągle się rozprzestrzenia i nie daje o sobie zapomnieć. W Polsce zakażonych jest już 15 996. Do tej pory zmarło 800 osób.Testy na koronawirusa dostarczała rządowi spółka Blirt. Jak informuje "Gazeta Wyborcza", na końcu lutego i na początku marca Blirt otrzymał dwa zamówienia od Agencji Rezerw Materiałowych na dostawę testów za 3,5 mln zł. Zgodnie z obowiązującą ustawą o przeciwdziałaniu rozprzestrzeniania się koronawirusa zlecenie takiego zamówienia było możliwe bez przetargu. Dla firmy Blirt było to wyjątkowo korzystne zamówienie. Przychody spółki za pierwszy kwartał 2020 roku skoczyły do 6,1 mln zł wobec 2,2 mln zł w pierwszym kwartale 2019 r. Jak czytamy w gazecie, firmą w przeszłości kierował Jerzy Milewski, były radny Gdańska z klubu PiS i obecny doradca prezydenta Andrzeja Dudy. Obecnie Milewski jest wiceszefem rady nadzorczej i posiada 1,53 proc. akcji Blirt. Milewski twierdzi, że nie wiedział przed transakcją o takim zleceniu.  Źródło wp.pl
Kim trzeba być, by na tragedii zarabiać krocie!? Odpowiem pisowcem!?

11 05 2020 Duda rapuje w akcji zbiórki na walkę z koronawirusem.
„Pan miał w rękach 2 mld zł i zamiast na służbę zdrowia, kasa poszła na TVP”. – „Duda najpierw dał 2 mld rocznie na propagandę w TVP zamiast na onkologię, a teraz bierze udział w rapowym czelendżu-zbiórce na niedofinansowaną służbę zdrowia w państwie, którym z kolegami z PiS współrządzi. Kiedy myślisz, że Duda już sięgnął dna, on uruchamia pogłębiarkę” – tak skomentował jeden z internautów udział Dudy w akcji „hot16challange2”. Pomysłodawcą akcji jest raper Solar. Akcja organizowana jest wraz z fundacją Siepomaga.pl. W jej ramach ludzie ze świata kultury, mediów i polityki rapują szesnastowersowe zwrotki, zachęcając do zbiórki pieniędzy, które zostaną przeznaczone dla lekarzy i szpitali w walce z koronawirusem. Dotychczas udało się udało się zebrać ponad 1,3 mln zł. Duda włączył się w tę akcję i ułożył taką oto zwrotkę: – „Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły. To jest maj, nie pachnie Saska Kępa, może ktoś to gdzieś przewidział, ale wróżba raczej tępa. Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły. Ostre niebo tu i teraz, ostra ziemia, ostry kurz. Wczoraj znika w nieostrości, jutro, dzisiaj, zaraz, już. Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły. Ciepły wieczór bez ciemności, trawa, spokój, my i wy. My i wy. My to oni, oni – my. Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły. Mocne ręce ratowników, wszyscy razem, chwała im”. Naszą uwagę szczególnie zwróciło sformułowanie: „ostry cień mgły”. Nie podejmujemy się tłumaczenia, co autor miał na myśli… – „Mam pewien niesmak i nie chodzi mi o wykonanie. Przecież ta zbiórka jest dlatego, że jest niedofinansowana służba zdrowia, a za to odpowiada obóz władzy, do którego zalicza się Prezydent. Za tym nie powinna iść wpłata do siepomaga tylko reforma służby zdrowia”; – „Ta akcja ma zachęcić ludzi do wpłacania pieniędzy dla lekarzy. Pan miał w rękach 2 miliardy złotych i zamiast na służbę zdrowia, podpisał pan ustawę i kasa poszła na TVPIS. Pana udział w tej szczytnej akcji uważam za skrajny cynizm. Nie pozdrawiam życząc przegranych wyborów”; – „A wystarczyło, panie Andrzeju, nie dawać 2 mld na telewizję, tylko na chorych. To byłby pierwszy krok w dobrym kierunku. I nie raniłby pan naszych uszu” – komentowali internauci. Źródło: Twitter, koduj24.pl 
10 05 2020To będzie największy taki protest w historii? Przedsiębiorcy zapowiadają szturm na Warszawę.
W najbliższą sobotę szykuje się największy w historii Polski protest przedsiębiorców. Ludzie są wściekli na blokowanie przez rząd polskiej gospodarki ze względu na epidemię koronawirusa. Kolejne firmy upadają, a luzowanie restrykcji, jak na razie, jest mocno iluzoryczne. Teraz po pacyfikacji ostatniego protestu, przedsiębiorcy przygotowują wielkie oblężenie Warszawy. Facebookowa grupa „Strajk przedsiębiorców” liczy już ponad 200 tys członków. Przedsiębiorcy wspierają się za jej pośrednictwem i piszą o absurdach sytuacji gospodarczej, w jakiej się znaleźliśmy. Ludzie mają dosyć i chcą zamanifestować swój sprzeciw wobec blokowania gospodarki przez obostrzenia dotyczące epidemii koronawirusa. Planują więc 16 maja spotkać się na ulicach Warszawy. Większość z członków grupy zapowiedziała swój udział w wydarzeniu.
W piątek 8 maja grupa osób uczestniczących w proteście przedsiębiorców zebrała się wczesnym popołudniem koło stacji metra „Centrum”. Następnie – po przemarszu – została zatrzymana na ul. Emilii Plater, między Dworcem Centralnym, a Pałacem Kultury. Wśród protestujących był m.in. poseł Konfederacji Grzegorz Braun i kandydat na prezydenta Paweł Tanajno. Manifestanci zostali otoczeni przez policję i wezwani do rozejścia się. Kiedy funkcjonariusze podjęli próby zatrzymania i wyniesienia demonstrantów doszło do przepychanek. Nieoficjalnie mówi się, że zatrzymano kilkadziesiąt osób. Protest przedsiębiorców rozpoczął się w czwartek. Uczestnicy przeszli pod Sejm i kancelarię premiera. Domagali się „odmrożenia gospodarki” i szybkiego wsparcia ze strony rządu. W nocy z czwartku na piątek policja zatrzymała 37 osób. Źródło: Facebook, PAP, nczas.com
Tarcza, za tarczą, ustawa za ustawą, sukces goni sukces, a przedsiębiorcy protestują w Warszawie!? I zamiast obiecanych pieniędzy pałki otrzymują!?
Sukcesem tarczy Morawieckiego są protesty przedsiębiorców w Warszawie, brutalnie pacyfikowane przez policję!? Zamiast obiecanych pieniędzy przedsiębiorcy otrzymali pałki policyjne na plecy!?

10 05 2020 Odmrażanie gospodarki. Pora na salony fryzjerskie i restauracje. Jadwiga Emilewicz podaje wstępną datę.
Od 4 maja, w ramach drugiego etapu odmrażania gospodarki, otwarte zostały galerie handlowe. Teraz na wznowienie działalności czekają restauracje i salony fryzjerskie. Kiedy kolejny etap luzowania obostrzeń? Minister Rozwoju Jadwiga Emilewicz, w wywiadzie dla Radia RMF FM, powiedziała, że decyzja o otwarciu salonów fryzjerskich i restauracji w dużej mierze zależy do resortu zdrowia. Cały czas obserwowana jest sytuacja w zakładach, które już rozpoczęły pracę. "Transmisja pozioma wirusa w tych zakładach jest duża. Musimy postępować ostrożnie. Jednak druga połowa maja wydaje się możliwym terminem otwarcia zakładów fryzjerskich – powiedziała wicepremier Jadwiga Emilewicz. Kiedy restauracje będą otwarte? Kolejny etap odmrażania gospodarki. Podobnie jak z zakładami fryzjerskimi ma się sytuacja z restauracjami. Według Jadwigi Emilewicz zarówno restauracje, jak i bary mogłyby również zostać otwarte w drugiej połowie maja. Konieczne jest jednak opracowanie dokładnych procedur i protokołów bezpieczeństwa. I to aktualnie się odbywa. Odmrażanie gospodarki. Czy później czeka nas kryzys? "Staramy się dostarczać gospodarce tlenu i sukcesywnie odmrażać kolejne branże” – powiedziała wicepremier Emilewicz w RMF FM. Na razie nie była w stanie odpowiedzieć, jaka jest obecnie kondycja polskiej gospodarki. Będzie to możliwe dopiero wtedy, gdy dostępne będą pełne dane za kwiecień. "Będziemy wiedzieć, jak wygląda bezrobocie i sytuacja poszczególnych branż. Trudno powiedzieć, jak zakończy polska gospodarka ten rok. Wszystko zależy od tego, w jakim tempie Polska się odmrozi i jak się będą odmrażać nasi najwięksi partnerzy – powiedziała na antenie Radia RMF FM. Źródło wp.pl
Towarzyszu Morawiecki odmrożenie gospodarki to nie Wyścig Pokoju, z klejonymi etapami!? Wyścig w których to zapomniano o premiach górskich, i koszulkach!? Ba wyścig wystartował bez sponsorów, i zawodników, bo według towarzysza same rowery mogą też jechać!?

10 05 2020 Sobotni konflikt w rządzie został zażegnany; mącicielami mieli być ludzie Ziobry.
Spór rozpoczął się od plotek sugerujących, że prezes Kaczyński chce przeprowadzić wybory 23 maja. Zdecydowanym przeciwnikiem przeprowadzenia głosowania w tym miesiącu jest jednak Jarosław Gowin i jego partia Porozumienie. O godzinie 16 spotkało się kierownictwo PiS i Porozumienia Gowina. W międzyczasie pojawiły się informacje o rzekomym orędziu wygłoszonym przez marszałek Elżbietę Witek o godzinie 20 – finalnie wydarzenie to nie miało miejsca. Po zakończeniu rozmów dziennikarze zaczęli snuć ich domniemany przebieg. „Porozumienie Gowin-Kaczyński zostaje utrzymane. (…). Podjęcie decyzji o wyborach 23 maja oznaczało najpewniej rząd mniejszościowy” – napisano w „Rzeczpospolitej”. W następstwie konfliktu dymisję chciał złożyć… premier Mateusz Morawiecki. Jarosław Kaczyński – jak podaje „Wyborcza” – nie przyjął jej jednak. Do zantagonizowania ze sobą PiS i Porozumienia mieli rzekomo doprowadzić politycy Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry, którzy domagali się szybszego przeprowadzenia wyborów. Informacje o udziale SP podało RMF FM: „Ludziom ministra sprawiedliwości zarzuca się antagonizowanie premiera Mateusza Morawieckiego i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina, który miał być odpowiedzialny za przeprowadzenie wyborów kopertowych w maju. (…). Ta sama ekipa przekonywała również prezydenta Andrzeja Dudę i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o tym, że może pojawić się problem prawny”. Wybory raczej nie odbędą się 23 maja; wśród dziennikarzy mówi się teraz o 28 czerwca (głosowanie miałoby być korespondencyjne). Źródło: gazeta.pl
Zarządzanie krajem Kaczyńskiemu zupełnie nie wychodzi. Czy w wyścigu wyborczym w wyścigu wyborczym pojawi się „kandydat społeczny i apolityczny” drugi człowiek PiS!? Wtedy można byłoby doprowadzić do tego, by ten drugi spotkał się, w drugiej turze z Dudą. Cóż za wymarzona sytuacja!
Z forum: DGP: - Kurski doradza Kaczyńskiemu, naciska na wybory w maju
- Błaszczak za Morawieckiego jeśli zajdzie potrzeba rekonstrukcji
- wg badań PiS wybory w lipcu oznaczają Hołownię w drugiej turze
- brak potwierdzenia dymisji Emilewicz

Premier chciał złożyć dymisję na ręce szeregowego posła, ale szeregowy poseł odmówił jej przyjęcia! To się dzieje naprawdę, w Polsce w XXI wieku, czy ja śnię?!

10 05 2020 Silne tarcia w obozie Zjednoczonej Prawicy. „Kaczyński nadal zajęty sobą”.
Prezes Jarosław Kaczyński – jak zwykle – zajęty tylko problemami swoimi i partii; w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” odniósł się do tarć wewnątrz Zjednoczonej Prawicy. Przywódca PiS, w rozmowie z zaprzyjaźnionym medium, podkreślił, że spory wewnątrz koalicji są rzeczą normalną i już wielokrotnie dochodziło do nich w przeszłości. Jest to spowodowane szeroką formułą Zjednoczonej Prawicy: „Mamy swe skrzydło dość radykalne, ale mamy też drugie – umiarkowane, czy wręcz bardzo umiarkowane, którego przedstawicielem jest Jarosław Gowin” – przyznał. „Tarcia między nami nie są, jak sądzę, niczym nowym. Dochodziło do nich w przeszłości, choćby podczas uchwalania reformy sądownictwa. Ta formuła obozu Zjednoczonej Prawicy, choć niekiedy jest problematyczna, jest także źródłem naszego sukcesu. I o tym nie możemy zapominać” – dodał. Ocenił przy tym, że formuła prawicowego sojuszu jest niekiedy problematyczna, lecz sprawdza się i przynosi pozytywny bilans. Nie wykluczył też dalszych sporów: „Zatem nie mogę wykluczyć, że inne kryzysy wewnętrzne nas nie dotkną, ale mam nadzieję, iż sobie z nimi poradzimy” – podsumował rozmówca „Gazety Polskiej”.
Kaczyński, oprócz zachwalania swojego ugrupowania, wykorzystał też okazję do ataku na opozycję. „Dla większości opozycji demokracja oznacza ich rządy. A jak decyzją wyborców tracą władzę, to nie ma demokracji. Wybory prezydenckie są bowiem dla tej ekipy ostatnią szansą na odzyskanie choćby części wpływów”. Całość wypowiedzi lidera została trafnie podsumowana przez jednego z użytkowników Twittera. User o nicku „Radio Luxy” napisał:
„Kaczyński nadal zajęty sobą. Tylko sobą. Takie rzeczy jak utrata pracy lub dochodów zupełnie go nie obchodzą” – ocenił chłodno internauta.
Źródła: gazeta.pl, niezalezna.pl, Twitter
Kaczyński zdjął maskę, i ukazała się nam czarna dziura!? Kaczora do piekarnika, i przy dobrym jadle zgoda w Polsce zapanuje!?
Z forum: Problemy mają nieudacznicy typu: Sasin, Kaczyński, Błaszczak, Kamiński, Morawiecki …… widać jak na dłoni ich codzienną kompromitację. Ale cóż po nich oczekiwać (podobnie po mediach pisowskich) - inteligencją nie grzeszą. 
09 05 2020 Zarządzanie krajem Kaczyńskiemu zupełnie nie wychodzi.
Znów się nie udało: „Pat w Sądzie Najwyższym. Przez 7 godzin nie ustalono, kto ma liczyć głosy”......
I nawet nie chodzi o taką czy inną politykę – lewicową czy prawicową, socjalną, narodową czy rynkową. Tu chodzi o absolutny brak kompetencji, nieudacznictwo i pospolity kretynizm. Ta zgraja miernot i ludzi zaburzonych nie jest w stanie zgodnie z prawem zorganizować wyborów, rozwala sądownictwo, oświatę i armię,......
Na czele ważnego trybunału stawia panią magister, która nie nadawała się do pracy w sądzie okręgowym, głową państwa czyni osobę ulepioną z budyniu i pozbawioną osobowości, a do rozprawy z sędziami używa postkomunistycznego funkcjonariusza. Tacy ludzie są mu potrzebni, bo tylko nad takimi może w pełni panować......
Tusk w lakierkach uciekł z Polski pod skrzydła cioci Angeli!? Dokąd ucieknie Kaczyński, według mnie pozostały mu tylko opiekuńcze skrzydła Belzebuba.
Więcej na podstronie Polityka
09 05 2020 Braun ( Konfederacja ) pod rękę z Budką ( PO ) i politycznie „szemrany" Tanajno, „ratują przedsiębiorców”.
Następny,  "nowy" pomysł polityczny  na destabilizację sytuacji w Polsce. I tak bez końca.  Coraz wyraźniej rysują się kontury sojuszu niemiecko - rosyjskiego. Już bez żenady. PO i Konfederacja. Braun "króluje" na  placu w Warszawie i wraz z „przedsiębiorcami” pokrzykuje przeciwko rządowi.....
Jak wiadomo, Konfederacja by nie powstała, bez wsparcia znanego "zwykłego polskiego  patrioty”, Janusza Korwina Mikke. Zupełnym „przypadkiem” prorosyjskiego. Jednego z najbogatszych polskich posłów, swego czasu najbogatszego polskiego europosła. Działającego w polskiej polityce już od czasów głębokiej komuny, no dajmy na to 40 lat. „Zwykły polski patriota” :)
Więcej na podstronie Aktualności

09 05 2020 „Jarosław Kaczyński ma poważne kłopoty” – twierdzi Michał Kamiński.
Goszczący na antenie TOK FM wicemarszałek Senatu Michał Kamiński odniósł się do politycznego paktu Kaczyński – Gowin.  Zdaniem wicemarszałka owo porozumienie może stać się początkiem końca prezesa PiS. „Zdaję sobie sprawę, że wszyscy którzy liczyli na to, że przed 10 maja sytuacja polityczna w Polsce obróci się o 180 stopni są sfrustrowani. Ja ich złość rozumiem. Ba, ja ją nawet podzielam. Tyle tylko, że staram się również swoją złość kiełznać rozsądkiem, który każe mi sformułować tę tezę: to jest początek bardzo poważnych kłopotów politycznych Jarosława Kaczyńskiego, który musiał się po raz pierwszy cofnąć” – mówił Kamiński. Podkreślił również, że nie czuje się oszukany przez Jarosława Gowina, gdyż ten nic nikomu nie obiecywał, a jedyne uczucie, które odczuwa w związku z sytuacją wokół wyborów prezydenckich w Polsce, to upokorzenie. „Ale nie jest to jakoś przesadnie nowe upokorzenie, bo podobnego upokorzenia, jako obywatele, doznajemy od 2015 roku” – powiedział wicemarszałek Kamiński.
Źródło: tokfm.pl

09 05 2020 Emilewicz już wie, co zrobi PKW! – „Ogłosi „wynik zerowy” wyborów”.
Wśród swoich rozlicznych „talentów” wicepremier i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz okazuje się mieć także umiejętność przewidywania przyszłości. W RMF FM powiedziała, co w sprawie wyborów 10 maja zrobi Państwowa Komisja Wyborcza. – „Sądząc po opiniach ekspertów, jakie pojawiały się w mediach, PKW stwierdzi „zerowy wynik” wyborów. Będziemy musieli w ten sposób jakoś ten proces zakończyć” – stwierdziła Emilewicz. Oczywiście nie wiadomo, o jakich ekspertów chodzi ani które media ma pani wicepremier na myśli. Ale i tak dołączyła do szeregowych posłów Jarosława Gowina i Jarosława Kaczyńskiego, którzy już w minioną środę obwieścili, co zrobi i PKW, i Sąd Najwyższy w sprawie wyborów 10 maja.
Oburzeni internauci tak komentowali wypowiedź Emilewicz: – „Co to jest wynik zerowy? Który przepis go reguluje? Czy to bez żadnego trybu jak zwykle?”; – „Wynik zerowy… art. 129 Konstytucji nic nie znaczy? SN orzeka ważność wyboru konkretnej osoby, a nie „wynik zerowy”;
„Przepraszam, czy to jakieś nawiązanie do Pana Z??”; – „Jakich ekspertów? Pani kolegów z muzeum? Nie było wyborów, to i nie ma ich wyniku. Dzieci z powietrza, bez zapłodnienia, to tylko w Biblii”. Źródło: RMF FM, Twitter
Tak jakby czytała w myślach prezesa!? Zaprawdę powiadam Wam mądrością prezes zawstydza króla Salomona. 
08 05 2020 Wszystko zostaje po staremu…
Mamy nową przestrogę dla potomnych – „Obyś żył w czasach prezesa i PiS”.
Trzeba przyznać Zjednoczonej Prawicy, którą trzęsie prezes Kaczyński, że umie zadbać o to, byśmy się nie nudzili, by adrenalina skakała nam jak szalona, a każdy dzień przynosił takie rewelacje, od których głowa aż puchnie.
To przede wszystkim partie opozycyjne. To one tak namieszały, pokazując jednocześnie, że mają w nosie obowiązujące prawo. Wymyślili sobie stan klęski żywiołowej i twardo trzymają się tego stanowiska, a przecież wprowadzenie tego stanu nadzwyczajnego zaszkodzi Polakom, dowali finansowo i w ogóle.….
Winnym jest Senat, a nade wszystko marszałek Grodzki. Wrednie przetrzymał ustawę o wyborach korespondencyjnych do ostatniej wręcz chwili. Do tego, ogłosił z zaskoczenia głosowanie nad nią, choć wiedział, że 13 senatorów....
A tymczasem w tle totalnej kompromitacji partii rządzącej, jej nieudacznictwa i pozerstwa, rozgrywa się tragedia pandemii, zbierającej w Polsce coraz większe żniwo. My, obywatele, przeżywający tak trudny czas, nie mamy żadnego wsparcia w partii rządzącej, która jedyne, co potrafi, to fundować nam niezłe jazdy.....
Więcej na podstronie Polityka
08 05 2020 „Super Express” ujawnił przebieg negocjacji pomiędzy Kaczyńskim i Gowinem.
Gowin początkowo stawiał na swoim i zapowiedział, że Porozumienie zagłosuje przeciwko organizacji korespondencyjnych wyborów (podobnie jak opozycja). Przywódca niewielkiej partyjki „zmiękł” jednak wieczorem....
- Porozumienie z Kaczyńskim, to przyjęcie jego twardych warunków. Olszewskiego obalił, Leppera pow..., Tuska wygonił, Palikota zniszczył, Kukiza stłamsił, Gowina zmiażdży!? I co dalej, czekamy i patrzymy!?
Więcej na podstronie Aktualności

08 05 2020 Poczta Polska wydała miliony zł na wybory 10 maja – „I to wtedy, kiedy szpitale błagały o pomoc”.
 „57 mln zł wydała Poczta Polska na zakup środków ochrony osobistej ustaliliśmy na kontroli z Konradem Frysztakiem. W istotnej skali zgromadzone na potrzeby dystrybucji pakietów przed 10 maja. W tym kombinezony, bo dwójki miały dotrzeć do osób na kwarantannie i szpitalach” – napisał na Twitterze poseł KO Michał Szczerba. Z kolei RMF FM donosi, że samo wydrukowanie kart wyborczych pochłonęło ok. 5 mln zł. Zamówienie kopert, pakowanie tzw. pakietów wyborczych, transport i magazynowanie kosztowało ok. 10 mln zł.  Według reportera RMF FM, to koszty tylko szacowane. Do tego trzeba jeszcze doliczyć wydatki związane z dostarczaniem tych pakietów.
Do sprawy „rozbrajająco” odniósł się wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin. Zapytany, ile kosztowało wydrukowanie pakietów wyborczych? – „Wiem, natomiast nie mogę tego po prostu powiedzieć” – powiedziała w rozmowie z RMF FM. Kiedy powie? –  „W momencie, gdy dojdzie do zawarcia stosownych umów” między MSWiA a PWPW oraz ministerstwem aktywów a pocztą. Dzisiaj trwają negocjacje na ten temat” – stwierdził Sasin. Sprawę wydatków poniesionych przez rząd PiS na forsowane przez siebie wybory komentowali internauci. – „Oj tam. To tylko dodatkowe kilkadziesiąt milionów dorzuconych do druku kart… I to wtedy kiedy szpitale błagały o pomoc. Ale spoko, stać nas, w końcu taka z nas potęga…”; – „To mogą oddać szpitalom, może w końcu coś porządnego od spółki skarbu państwa, zostanie przekazane”; – „Coraz bardziej widać, że Pani Prokurator miała rację wszczynając postępowanie ws. organizacji wyborów kopertowych”.
Źródło: RMF FM, Twitter

08 05 2020 „Przedsiębiorcy zamiast tarczy antykryzysowej dostają pałkę”.
„75 tys. firm zawiesiło działalność, wiele z nich prawdopodobnie upadnie. Tysiące ludzi tracą pracę, tymczasem premier Morawiecki razem z prezesem NBP mówią, że mają nieprzebrane ilości gotówki. Skoro tak, trzeba było wczoraj przyjść do protestujących przedsiębiorców i im pomóc, a nie nasyłać policję. Te miliardy, które przewijają się na slajdach p. Morawieckiego, są tylko wirtualne. Ze 100 mld wypłacono ok. 7 mld” – powiedziała Izabela Leszczyna. Posłowie KO złożyli wniosek do marszałek Sejmu o pilne zwołanie dodatkowego, nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu. Domagają się, aby premier Mateusz Morawiecki przedstawił na nim informację o sytuacji polskiej gospodarki.
Rzecznik prasowy PO Jan Grabiec stwierdził, że „przedsiębiorcy zamiast tarczy antykryzysowej dostają pałkę”.
– „Odmrożenie gospodarki polega na tym, że miały zostać zorganizowane wybory i otwarte żłobki oraz przedszkola. Rząd zajmuje się wyłącznie polityką i wyborami. Wzywamy premiera do przedstawienia rzetelnej informacji o stanie polskiej gospodarki i przedsiębiorców. Niech premier Morawiecki wprost i otwarcie powie, dlaczego rząd nie chce pomóc przedsiębiorcom” – powiedział Grabiec. Przypomnijmy, że wczoraj przeciw opieszałości rządu PiS protestowali w Warszawie przedsiębiorcy. Domagali się spotkania z Mateuszem Morawieckim. Pisaliśmy o tym w artykule „Miasteczko przedsiębiorców przed KPiRM spacyfikowane”.  Źródło: wnp.pl, 300polityka.pl
Towarzysz Wiesław Gomułka tak powiedział: W tym roku na każdego obywatela przypada po pół świni, a jak komuś mało, to może dostać jeszcze po ryju! 
Z forum: Przedsiębiorcy od tygodni protestują, ponieważ pomoc, która miała do nich nadejść w postaci pierwszej i drugiej tarczy antykryzysowej - tak naprawdę nigdy do nich nie dotarła. Jak na żądania protestujących odpowiada rząd? Zamiast tarczy przedsiębiorcy dostają pałkę. 
08 05 2020 Tak wygada Tarcza Finansowa.
"Aż 10 miliardów złotych w niecały tydzień od uruchomienia Tarczy Finansowej popłynęło w formie subwencji do 50 tysięcy firm, zatrudniających ponad 500 tysięcy pracowników" - poinformował w czwartek wieczorem premier Mateusz Morawiecki. Średnia kwota subwencji dla mikrofirm to 72 tys. zł. Średnia kwota subwencji dla mikrofirm to 72 tys. zł, a 690 tys. zł dla małych i średnich przedsiębiorstw - przekazał Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju.
Miasteczko przedsiębiorców przed KPiRM spacyfikowane.
Wczoraj Warszawa znalazła się w rękach przedsiębiorców, którzy mają już dosyć powolnego tempa prac rządów dotyczących walki z nadchodzącym załamaniem gospodarczym i żądali spotkania z premierem Morawieckim. Doszło do starć z policją.
Pan premier nie znalazł czasu dla protestujących, za to policja ochoczo przystąpiła do pacyfikacji „miasteczka” przedsiębiorców, które powstało przed Kancelarią Premiera i Rady Ministrów. Powodem tych działań była troska o przestrzeganie przepisów związanych z pandemią. Jak tłumaczyli policjanci „W przypadku nocnego protestu mamy do czynienia z bezwzględnym łamaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa. Naruszonych jest wiele obostrzeń wprowadzonych celem ograniczenia rozprzestrzeniania się koronawirusa, a zachowanie protestujących należy określić jako skrajnie lekceważące”. Wylegitymowano 150 osób, a 37, w tym organizatora protestu Pawła Tanajno, zatrzymano. Kandydata na prezydenta policja wywiozła „do jakiegoś odludnego miejsca w Leginowie. Trzymali przez 5 godzin na tylnym technicznym siedzeniu „suki”. Co chwile trzaskali drzwiami, było cholernie zimno, nie dało się spać”.
Wyraźnie widać, że ludziom puszczają już nerwy. Mają dosyć wykorzystywania epidemii do realizacji celów stricte politycznych, ograniczania praw i wolności obywatelskich. Jednocześnie to idealny czas na pojawienie się osób, które widzą w nim szansę dla siebie i chętnie na barkach społecznego niezadowolenia będą piąć się po szczeblach kariery politycznej. Pan Tanajno, który zdążył już zaliczyć członkostwo w PO, współpracę z Ruchem Poparcia Palikota, romans z  Kukiz’15, nie ukrywa zbieżności swoich poglądów z tymi, które głosi Korwin – Mikke. Czy rzeczywiście uda mu się na fali społecznego niezadowolenia wybić na lidera? Czas pokaże.
Tamara Olszewska. Źródło: wyborcza.pl
Z forum: Zdesperowani przedsiębiorcy - ofiary kryzysu domagają się pomocy od rządu. Wg świadków w nocy wkroczyły ogromne siły policji: "Wywieźli mnie do jakiegoś odludnego miejsca w Leginowie. Trzymali przez 5 godzin na tylnym technicznym siedzeniu »suki«"
Ponad cztery godziny trwał protest przedsiębiorców w centrum Warszawy, domagających się odmrożenia gospodarki i odszkodowań. Policjanci najpierw rozbili grupę na mniejsze i otoczyli kordonem, a następnie wyciągali poszczególne osoby z tłumu. Po zatrzymaniu Pawła Tanajno tłum zebrał się wokół policyjnego radiowozu, uniemożliwiając mu wyjazd. W trakcie protestu dwóch policjantów zostało rannych.
Protest rozpoczął się po godz. 16 na warszawskiej "patelni" przy stacji metra Centrum. W przeciwieństwie do akcji czwartku, gdy protestujący blokowali samochodami Rondo Dmowskiego, tym razem przedsiębiorcy zdecydowali się na protest pieszy. Jak tłumaczyli, o tym gdzie dokładnie odbędzie się protest "zadecydują sami zgromadzeni".
Źródło polsatnews.pl
Ale niewdzięcznicy Morawiecki dał 10 mld zł na pomoc 50 tys. firm, tj. średnio po 200 tys. zł na firmę, a im ciągle mało!? Ciekawe skąd ten kłamczuch wziął 10 mld złotych!? Znaczy się jeszcze pieniędzy nie ma, a już je dał!? To tylko tak Morawiecki potrafi!? 
05 05 2020 Co złego, to nie my…
Mało kto wybiega dziś wyobraźnią poza datę wyborów. Tymczasem pytanie, w jakiej kondycji będzie Polska po zakończeniu epidemii, wydaje się ważniejsze nawet od tego, kto będzie naszym prezydentem.
…..Przed nami skokowe wzrosty cen, galopująca inflacja i ponad dziesięcioprocentowe bezrobocie. Mówiąc wprost, czeka nas załamanie gospodarcze, którego nie zatrzyma żadna tarcza Morawieckiego.
Nierozumna fanaberia Kaczyńskiego spowodowała, że w kierownictwie partii rządzącej, a przede wszystkim w jej wydziale propagandy i agitacji, przyspieszono prace zmierzające do ustalenia, kto jest odpowiedzialny za pandemię, kto za wybory, i dlaczego nie PiS......
Za organizację wyborów zgodnie z ustawą odpowiadać ma minister Sasin – wicepremier nadzorujący Agencję Rezerw Materiałowych, która w początkach pandemii wyprzedała za bezcen zapas masek ochronnych, żeby kupić zalegające na hałdach zapasy węgla. Ma odpowiadać, ale nie odpowiada, bo......
….wygląda na to, że za przeprowadzenie wyborów odpowiada poczta, a za powszechność i tajność wyborów – listonosze.
Kto odpowie za wielce prawdopodobny wzrost zachorowań spowodowany groźnym pomysłem prowadzenia wyborów w czasie epidemii? Kto poniesie konsekwencje za niemal pewne tragedie wynikłe z luzowania reżimu ochronnego.....
Za czekające nas bezrobocie odpowiadać będą przedsiębiorcy. Za anarchię w życiu publicznym – oczywiście opozycja i Senat. Za obecne bezprawie, wprowadzane tylnymi drzwiami, odpowiada wirus. Natomiast rządzący z Kaczyńskim nie odpowiadają za nic......
Źle się dzieje w państwie polskim, ale przecież nie PiS Polskę popsuł. To ONI. Źli ludzie, przeciwnicy dobrej zmiany. Rzucali władzy kłody pod nogi, przeszkadzali, psuli, a Kaczyński – cóż on biedny mógł na to poradzić?....
Kaczyński jest jak ten kierownik restauracji w PRL, który dopisał w jadłospisie: „Za jakość potraw szef kuchni nie odpowiada, a jak odpowie, to niegrzecznie”.
Więcej na podstronie Polityka
07 05 2020 Jak nie robić wyborów, czyli nie zapomnijcie o Polsce.
Amerykanie zaczynają znowu pytać, ilu polskich ministrów jest potrzebnych, żeby wrzucić list do skrzynki....
Autorzy zwracają również uwagę na brak rozporządzeń co do  kontroli i bezpieczeństwa procesu głosowania korespondencyjnego, co ułatwia fałszowanie wyników na wszystkich etapach, od masowej produkcji „pakietów”, poprzez ich przejmowanie, po nadużycia na poziomie liczenia głosów....
Czy mój głos ma jakieś znaczenie!? W Głogowie na ulicy leżały karty do głosowania!? Nie zdziwi mnie, jeśli okaże się, że w wyborach weźmie udział ponad 100 mln osób!? No bo kto mi zabroni zebrać pakiety wyborcze od sąsiadów, i wrzucić je do skrzynki wyborczej!?
Więcej na podstronie Aktualności
07 05 2020 Kosiniak Kamysz przyniósł Dudzie prezent.
Wczoraj od 20:30 toczyła się w TVP debata kandydatów na prezydenta. Kandydaci sprawiali wrażenie nieco zdezorientowanych przekroczeniem progów telewizji, niegdyś publicznej. Nastrój ten w specyficzny sposób udzielił się także urzędującemu prezydentowi, Andrzejowi Dudzie. Wydawał się on jednocześnie rozleniwiony i zdenerwowany – jak pisze Anna Dryjańska w portalu NaTemat. Zapewne dlatego, że wreszcie „spotkał się z politykami o których w telewizji teoretycznie publicznej się mówi, ale nie dopuszcza do głosu”. Kandydaci nie mogli mieć swoich zwolenników u boku, i – ze względu na epidemię – sami musieli się umalować do studia. Regulamin zabraniał podejmowania interakcji z innymi kandydatami – ewidentnie w celu zachowania dobrego samopoczucia Dudy. Jednak sprawy potoczyły nieco inaczej. Kandydat PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz podczas tej limitowanej na różne sposoby debaty oskarżył głowę państwa o to, że nie jest aktywnym prezydentem i wytknął mu kucanie przy biurku Donalda Trumpa. Jednak hitem okazał się przyniesiony przez niego przedmiot – wielki długopis z przyklejonym wizerunkiem Jarosława Kaczyńskiego.
- Kiedyś symbolem zwycięstwa i walki z niesprawiedliwym ustrojem był długopis. Dzisiaj długopis stał się symbolem wiernopoddańczej polityki Andrzeja Dudy wobec Jarosława Kaczyńskiego. Pozwoliły na to ramy ustrojowe państwa. Z tym trzeba skończyć, polskich obywateli należy uczynić prawdziwymi gospodarzami w ojczyźnie – mówił podczas debaty prezydenckiej w TVP kandydat PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Zaapelował tez o uściślenie terminu wyborów. – Może nam Andrzej Duda powie, kiedy będą wybory? Bo Polacy oczekują tej wiedzy. Ja wiem, że dla niektórych to jest bez różnicy, czy robi to PKW, czy Poczta Polska, czy pierwszy pocztowiec Jacek Sasin, ale dla mnie i większości obywateli nie jest to obojętne. Na słowa lidera ludowców urzędujący prezydent zareagował wyliczanką. – W tej kadencji złożyłem w Sejmie 31 projektów ustaw. Tylko prezydent Lech Kaczyński złożył ich więcej. Ten wynik jest naprawdę bardzo dobry.  Między innymi wśród nich była ustawa obniżająca wiek emerytalny. Tak, tak, panie kandydacie Władysławie Kosiniak-Kamysz – powiedział Andrzej Duda. Zarzucił szefowi ludowców, że był odpowiedzialny za podwyższenie wieku emerytalnego i wyciągnął dokumenty, które to potwierdzają. Kosiniak-Kamysz na odpowiedź prezydenta Dudy zareagował nie bez entuzjazmu. Stwierdził, że Duda wreszcie się odniósł do czyjejś wypowiedzi, i nazwał to „sukcesem debaty”. Ciekawa diagnoza – wiele mówiąca o kondycji polskiej polityki. Źródło: natemat.pl, gazeta.pl
Lider PSL pokazał podczas debaty prezydenckiej w TVP... długopis z podobizną Jarosława Kaczyńskiego. Długopis, to gadżet, który określa tak celnie rolę Andrzeja Dudy jako prezydenta w czasach rządów PiS, że celniej trafić się nie da. 
07 05 2020 „Gryglas straci stanowisko wiceministra. Za lojalność wobec JK dostanie pewnie fuchę w Orlenie lub Lotosie”.
 – „Gryglas za nielojalność wobec Gowina straci stanowisko wiceministra. Za lojalność wobec JK dostanie pewnie fuchę w Orlenie lub Lotosie” – tak podsumował politolog Marek Migalski doniesienia, dotyczące Zbigniewa Gryglasa. O tym, że Jarosław Gowin zamierza pozbawić Gryglasa funkcji wiceprezesa zarządu krajowego Porozumienia i wykluczenia go z partii pisze wp.pl. Ma to być kara za podważanie pozycji Gowina i „obcesowe odnoszenie się do swoich partyjnych kolegów”. Przypomnijmy w tym kontekście nasz artykuł „Misja” Gryglasa – ma ponoć nakłaniać działaczy partii Gowina do przejścia do PiS-u”. Według wp.pl, niewykluczone, że zostanie także wyrzucony z rządu. Gdyby Gryglas został wykluczony z Porozumienia, mógłby zapisać się do PiS. A to by oznaczało, że po raz trzeci w ciągu pięciu lat zmieniłby partyjne barwy. Sprawę komentowali internauci: – „Coś mi się wydaje że Partia Matka nie zostawi Gryglasa na lodzie. Jakieś stanowisko w spółce SP prawdopodobnie już mu szykują”; – „Zakład, że Gryglas wyląduje u Ziobry. Ma wszystkie niezbędna cechy aby tam dalej robić „dobrą robotę”; - A co stoi na drodze by bezpośrednio do PiSu poszedł? „Może dożyjemy czasów, jak w tym Orlenie lub Lotosie będą te przeróżne Gryglasy jedynie nalewać mi paliwo i czyścić szyby”.
Źródło: wp.pl, Twitter
Wkrótce los Gryglasa podzieli Gowin, z tym że jemu żadna fucha w spółkach skarbu państwa się nie trafi!? Bo Gowin zmusił Kaczyńskiego by dał krok do tyłu, on mu tego nie zapomni!? Wkrótce skończy jak Palikot, Kukiz na politycznym śmietniku!?
Z forum: - RMF FM nieoficjalnie: władze Porozumienia wycofały już rekomendację Gryglasa na wiceministra aktywów państwowych w związku z nielojalną postawą. To Zbigniew Gryglas miał odpowiadać za przeciąganie posłów Porozumienia na stronę PiS-u.
- Wycofanie rekomendacji partyjnej nie jest równoznaczne z utratą stanowiska, o tym zaadecyduje Kaczyński nie Gowin!?

07 05 2020 Przewodniczący Donald Tusk ostro o zaangażowaniu PiS w walkę z koronawirusem: „Serbia dała 12 razy więcej na walkę z pandemią”.

Lider Europejskiej Partii Ludowej odniósł się na Twitterze do PiS-owskiego udziału w walce z globalną epidemią śmiercionośnego koronawirusa (COVID-19), który porównał do tego realizowanego przez rząd południowoeuropejskiej Serbii. – „Rozmawiałem dziś z prezydentem Serbii. Pięć razy mniejsza, dwa razy biedniejsza niż Polska, dała na wspólną walkę z koronawirusem DWANAŚCIE razy więcej niż rząd Morawieckiego. Jeszcze niedawno solidarność była naszym znakiem rozpoznawczym” – napisał były premier Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz Tuska zabolał przedstawicieli partii rządzącej, którzy ruszyli do ataku. Rzecznik PiS, Radosław Fogiel, odpisał przewodniczącemu w dwóch komentarzach. – „Nadal mniej niż to, co Polska utraciła na karuzelach vatowskich za rządów Donalda Tuska. A Polska zadeklarowała wraz z pozostałymi państwami członkowskimi Grupy Wyszehradzkiej 3 mln euro i stąd kwota naszego wkładu” – rozpoczął w pierwszym wpisie. – „A dla porządku dodajmy, że owe 750 tys. euro to nowe, dodatkowe środki – na walkę z COVID przeznaczamy 12 mln € w ramach pomocy innym krajom i dodatkowo 77 mln € na badania” – dodał w drugim. Reakcja Fogla wiele mówi o jawnej nienawiści PiS do Tuska i jego trafnych analiz. Źródła: gazeta.pl, Twitter
I to mnie bardzo cieszy, bo z jakiej racji Polska ma pomagać najbogatszym krajom Europy!? Mało jeszcze wywieźli z Polski pieniędzy, między innymi przez takich jak Balcerowicz, Rostowski, Tusk, Kaczyński!?
Z forum: Aby wygrać z koronawirusem nie potrzeba wydawać jednej złotówki! Trzeba tylko Polakom jasno powiedzieć aby dbali o swój system odpornościowy a każdy wirus będzie pokonany! Nie okradajcie, okłamujcie nas kłamczuchy bo koronawirus to nic groźnego!

07 05 2020 PiS wycofa się z szumnych obietnic rekompensat za podwyżki cen energii?
O wypłacaniu rekompensat za podwyżki cen prądu partia Jarosława Kaczyńskiego „trąbiła” wszędzie. Od stycznia ceny prądu dla gospodarstw domowych wzrosły średnio o 12 procent. Jednak o wycofaniu się z tego pomysłu partia rządząca jakoś nie zamierza szerzej informować, a tak się najprawdopodobniej stanie, o czym donosi RMF FM. Przypomnijmy, że PiS obiecywał wypłacić – jak to określano – polskim rodzinom 2,5 mld zł.
Wicepremier Jacek Sasin w rozmowie z reporterem stacji powoli „przygotowuje grunt”. – „Zapowiedź była. Projekt ustawy też. W międzyczasie pojawiła się epidemia, która weryfikuje wiele naszych zamierzeń” – powiedział  Sasin. Decyzja w tej sprawie ma zapaść na przełomie czerwca i lipca. - „Szkoda, że epidemia nie zweryfikowała zarobków działaczy PiS, tylko potrzeby obywateli”; – Miejmy nadzieję, że w końcu zweryfikuje też pana Sasina, niezastąpionego organizatora największych katastrof naszego współczesnego państwa od Smoleńska poczynając, a na obecnych wyborach kończąc”; -„ O, PiS znów zamierza nam obrobić kieszenie. Nie byłoby epidemii, znalazłby się inny pretekst” – komentowali internauci.
Źródło: RMF FM, Twitter
Od dawna piszę, skoro nie potrafimy wyprodukować taniego, ekologicznego prądu, to kupujmy go u naszych sąsiadów, przy okazji pozbędziemy się tak dokuczliwego smogu!? A niezależność energetyczną między bajki włóżmy, byliśmy zależni od Rosji, będziemy od USA, lub Berlina, innej alternatywy dla Polski nie ma
Z forum: - Energia w marcu zdrożała o 13,2 % PAD, PMM, Sasin wyjaśnią dlaczego skoro sprowadzono rekordowe ilości tańszej energii od sąsiadów. Po ile jest wiec polska energia skoro rekordowo importowana energia nie pozwoliła na ustabilizowanie ceny? Prezes URE powie? - Janusz Piechociński
- Miejmy nadzieję że w końcu zweryfikuje też pana Sasina, niezastąpionego organizatora największych katastrof naszego współczesnego państwa od Smoleńska poczynając a na obecnych wyborach kończąc.

07 05 2020 Najważniejsi śledczy w Prokuraturze Krajowej wywodzą się ze środowisk postkomunistycznych – informuje „Gazeta Wyborcza”. PiS twierdzi, że jego reformy w sądownictwie mają na celu usunięcie ze stanowisk „komunistycznych złogów”, czyli sędziów i prokuratorów o PZPR-owskich korzeniach. Ministerstwo Sprawiedliwości udostępniło więc listę sędziów nominowanych przez Radę Państwa PRL i zmusiło ich do wydania oświadczeń na temat przynależności do partii politycznych (chodziło o ujawnienie ich członkostwa w partii komunistycznej). Okazało się, że wśród wywodzących się z PRL-owskiego systemu jest wielu pracowników Prokuratury Krajowej ministra Zbigniewa Ziobry (Solidarna Polska). Centrala PK składa się z 10 byłych członków komunistycznych i prokomunistycznych partii (dziewięciu z PZPR i jeden z satelickiego Stronnictwa Demokratycznego). - Jak to leciało? "Cała Polska się z was śmieje, komuniści i złodzieje."; - To dziwi kogoś? Walczyli od środka jak Piotrowicz.
„Jak to możliwe, że coś, co przeszkadza w sądownictwie i jest jedną z przyczyn jego demolki, zupełnie nie przeszkadza w prokuraturze? Podczas weryfikacji prokuratorów za „dobrej zmiany” w marcu 2016 r. zostawiono w PK prokuratorów należących kiedyś do PZPR, mimo że za jednym pociągnięciem pióra Zbigniewa Ziobry mogli trafić nawet do rejonu. Jak dziś Ziobro i Święczkowski to wytłumaczą?” – zapytał w rozmowie z „Wyborczą” jeden z prokuratorów. Dużą ilość tzw. postkomunistów w PK skomentował dla „Gazety Wyborczej” prokurator Jacek Bilewicz z demokratycznego stowarzyszenia Lex Super Omnia: – „Zadziwiająca wydaje się niekonsekwencja w realizacji postulatów „dobrej zmiany” dotyczących dekomunizacji sądownictwa i prokuratury. Z jednej strony młodzi współpracownicy ministra sprawiedliwości grzmią o silnej reprezentacji „aktywistów komuny” w Sądzie Najwyższym, z drugiej zaś w prokuraturze, instytucji kierowanej przez Zbigniewa Ziobrę, wcześniejsza przynależność do PZPR oraz SD wydaje się cenioną kwalifikacją” – powiedział przedstawiciel środowiska prokuratorów. Rozmówca dziennika przyznał, że problem dotyczy również okręgowych ośrodków prokuratury i ich pracowników na wysokim szczeblu: – „W tym samym stopniu dotyczy to także prokuratorów okręgowych oraz osób, którym powierzono stanowiska kierownicze na niższych szczeblach prokuratury. Widać głoszone hasła to jedno, a ich realizacja to drugie” – podsumował Bilewicz. I rzeczywiście, według listy przedstawionej przez „Wyborczej”, w prokuraturach okręgowych i rejonowych pracuje szereg byłych członków PRL-owskich partii władzy. Ministerstwo Sprawiedliwości odmówiło udzielenia komentarza w tej sprawie.
Źródło: wyborcza.pl
Dopóki w Polsce sprawuje władzę Kalkstein vel Kaczyński, będziemy coraz to bardziej pogrążali się w chaosie, bezprawiu!? Nie może tak być ze premier jest chłopcem na posyłki, a prezydent długopisem!? 
06 05 2020 PiS potrzebna jest podkładka pod to, co wyprawia z wyborami.
Marszałkini Elżbieta Witek skierowała do TK pytanie dotyczące daty wyborów prezydenckich: czy przełożenie ich na inny termin jest zgodne z Konstytucją?(...) pytanie pani Witek i odpowiedź Julii Przyłębskiej warta jest tyle, co pytanie o przepis na sałatkę. I prawnie znaczy dokładnie tyle samo.
.w mętnej wodzie najłatwiej łowi się ryby. W wielkim chaosie i bałaganie najprościej ukryć swoje prawdziwe intencje i osiągnąć to, o co naprawdę chodzi. A przy okazji można też zamykać usta opozycji, powtarzanym jak mantra zdaniem, że przecież tylko przestrzega się prawa.
Kasa z subwencji zaraz po wyborach powinna zostać pomiędzy koalicjantami podzielona, a nie cały czas łapę na niej trzyma Kaczyński!? Gowin nie ma wyjścia, bez kasy skończy jak Palikot, Kukiz, zatem musi zagłosować zgodnie z wolą Kaczyńskiego!?
Więcej na podstronie Aktualności

06 05 2020 PiS i PO to jedno zło.
Gdy PiS obiecywał przed wyborami " ani kroku do tyłu, dobra zmiana, sprowadzenia Polaków do Ojczyzny, ukaranie winnych przewał okradających Polskę"  i inne podobne bzdury, pisane patykiem na wodzie, by zdobyć zaufanie wyborców. Po 8 latach rządów euro-burdelowej partii z PO i euro-burdelowej partii bauerów z PSL, zwanych pijawkami ludowymi. Umęczeni Polacy uwierzyli PiS-owi i dali mu samodzielne rządy, i w sejmie i senacie.
PiS udaje partie chrześcijańską i powtarza slogany które pisze patykiem na wodzie, Bóg, Honor, Ojczyzna. Boga niema w ich sercach, bo łamią Prawo Boga i pozwalają na zabijanie dzieci nienarodzonych, nie chcąc uchwalić ustawy antyaborcyjnej. Honor stracili w Izraelu gdy przepraszali za Polską ustawę i IPN. Ojczyzna, to na pewno nie Polska.
Więcej na podstronie Aktualności

06 05 2020 Nie będzie wyborów 10 maja!
„Partie Prawo i Sprawiedliwość oraz Porozumienie Jarosława Gowina przygotowały rozwiązanie, które zagwarantuje Polakom możliwość wzięcia udziału w demokratycznych wyborach. Po upływie terminu 10 maja 2020 r. oraz przewidywanym stwierdzeniu przez Sąd Najwyższy nieważności wyborów, wobec ich nieodbycia, Marszałek Sejmu RP ogłosi nowe wybory prezydenckie w pierwszym możliwym terminie” – brzmi oświadczenie wydane przez Jarosława Kaczyńskiego oraz Jarosława Gowina. W dalszej części partia Gowina zapowiada, że zagłosuje za pisowską ustawą o głosowaniu korespondencyjnym w wyborach prezydenckich w 2020 r. Pojawiła się też mglista obietnica nowelizacji tej ustawy.– „SN stwierdzi nieważność czegoś, czego nie ma? Może stwierdzi przy okazji nieważność miliona elektrycznych aut, nieważność niezależności TK i nieważność samodzielności PAD? To porozumienie Kaczyńskiego i Gowina to wielki symbol – stwierdzi się nieważność porażki i będzie spokój” – skomentował konstytucjonalista prof. Marcin Matczak. A Jacek Czarnecki z Radia Zet dodał: – „Niemożliwe stało się możliwe. J. Gowin i J. Kaczyński – już dziś wiedzą jaki będzie wyrok sądu najwyższego w sprawie wyborów. Zaradkiewicz na wszelkie kłopoty”. Wg portalu 300polityka.pl, jednym z możliwych i rozpatrywanych terminów wyborczych jest 12 lipca. Wybory mają zostać rozpisane na nowo, ale z zachowaniem praw nabytych, tzn. że kandydaci, którzy się zarejestrowali, zostają. Podobno w zapowiadanej nowelizacji zapisano, że będzie można zgłosić nowych kandydatów.
Źródło: tvn24.pl, 300polityka.pl, Twitter
Coś mnie się wydaje, że wyborów długo w Polsce nie będzie!? Kto zatem przejmie władzę w Polsce, wojsko Macierewicza pod duchowym przywództwem Rydzyka!?

06 05 2020 Przyłębska wyciąga „pomocną dłoń” do Witek i ekspresowo rozpatrzy jej wniosek.
W iście ekspresowym tempie Julia Przyłębska odpowiedziała na wniosek marszałek Sejmu. Elżbieta Witek zwróciła się do TK z prośbą, by ten organ stwierdził, czy przesunięcie przez nią terminu wyborów prezydenckich będzie sprzeczne bądź zgodne z Konstytucją.  Przyłębska już wszczęła postępowanie w tej sprawie. Nadała jej sygnaturę i wnosi o przedstawienie pisemnego stanowiska TK do czwartku do godz. 10. – „O terminie rozprawy lub o rozpoznaniu sprawy na posiedzeniu niejawnym uczestnicy postępowania zostaną powiadomieni odrębnym pismem” – napisała Przyłębska. Sprawę w TVN 24 tak skomentował konstytucjonalista prof. Ryszard Piotrowski: – „TK może po przyjacielsku odpowiedzieć na pytanie marszałek Witek: – Proszę bardzo, róbcie co chcecie. Ale termin nie może być przesunięty niezależnie od decyzji TK, bo pani marszałek nie ma kompetencji konstytucyjnych do zmiany terminu wyborów”. – „A wysłała już zapytanie do Jarosława Kaczyńskiego co ma odpowiedzieć pani Witek?”- „Przyłębska znowu łamie prawo. Powinna pilnować terminu min 30 dni, art. 63 ust. 2 ustawy o organizacji i trybie post. przed TK. Czyli RPO nie jest mile widziany, a Julia jak zwykle upichci co tam jej prezes przy kotlecie podyktuje”; – „To w sumie zabawne. PiS próbuje się odwołać do autorytetu TK- tyle że TK autorytetu nie ma dzięki osobom powołanym do TK przez PiS. W sumie nikt już nie traktuje poważnie tego, co TK wymyśli. Wątpliwości są tylko co do ilości zdań odrębnych” – pisali z kolei internauci.
Źródło: tvn24.pl, Twitter
Wielka Trójka Sędziów TK Wolfgangowa, Pawłowicz, Piotrowicz tak przemalują Konstytucję by podobała się Kaczyńskiemu bez jej nowelizacji!? Dla tej trójki Konstytucja jest niekonstytucyjna!?
Z forum: To w sumie zabawne. PiS próbuje się odwołać do autorytetu TK- tyle że TK autorytetu nie ma dzięki osobom powołanym do TK przez PiS. W sumie nikt już nie traktuje poważnie tego co TK wymyśli. Wątpliwości są tylko co do ilości zdań odrębnych

06 05 2020 Prokurator z dyscyplinarką na koncie powołany przez Dudę do orzekania w… Izbie Dyscyplinarnej SN.
Andrzej Duda powołał sześciu nowych sędziów Sądu Najwyższego. Trzech z nich trafi do Izby Dyscyplinarnej – tej samej, której funkcjonowanie wstrzymał unijny Trybunał Sprawiedliwości. A wśród tych sędziów znalazł się m.in. prokurator Jarosław Duś, jeden z najbliższych współpracowników Zbigniewa Ziobry. W przeszłości Duś został dyscyplinarnie ukarany za publikacje w mediach pomawiające przełożonych i środowisko prokuratorskie. Tylko z powodu przedawnienia umorzono inną sprawę jego dotyczącą. Duś nie chciał zapłacić za wykonaną usługę w warsztacie samochodowym. Miał obrażać pracowników, wymachiwał legitymacją prokuratorską i twierdził, że „nie takich wsadzał do więzienia”.  – „Powołanie sześciu nowych osób do Sądu Najwyższego to wzmocnienie „rzutem na taśmę” dobrozmianowej grupy nieprawidłowo powołanych sędziów Sądu Najwyższego, tych wybranych z udziałem neo-KRS. Jest to zachowanie w mojej ocenie niegodne prezydenta kraju będącego członkiem Unii Europejskiej. To jaskrawy przejaw upolitycznienia procedury wyboru przyszłego prezesa SN​” – skomentował w rozmowie z onet.pl rzecznik Stowarzyszenia „Themis” Dariusz Mazur. Przypomnijmy, że na mocy zarządzenia Kamila Zaradkiewicza, w najbliższy piątek odbędzie Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego. Ma ono wyłonić pięciu kandydatów na nowego I prezesa, spośród których będzie wybierał prezydent. Czyżby któryś z nowo powołanych sędziów miał ułatwić ten wybór Dudzie?
Źródło: wyborcza.pl, onet.pl
Z forum:- Jarosław Duś to przykład na uzdrawiającą moc "dobrej zmiany". Miał 36 lat, gdy spadł z fotela, nabawił się 5% uszczerbku na zdrowiu i zaników pamięci uniemożliwiających składanie zeznań. Został przeniesiony w stan spoczynku. W 2015 odzyskał zdrowie. Dziś chce zostać sędzią SN.
- Na dwa dni przed wyborami następcy Gersdorf Duda powołał nowych sędziów Sądu Najwyższego. W tym trzech do Izby Dyscyplinarnej, której działalność zamroził TSUE - Duś. Chyba się władza kończy, jak rzutem na taśmę nawet jego awansowali - komentuje jeden z sędziów. 
05 05 2020 Jeśli PiS przegra głosowanie, ogłosi stan klęski żywiołowej i połączy wybory prezydenckie z parlamentarnymi?
Trwa wojna na nerwy między obozem rządzącym Jarosława Kaczyńskiego, opozycją parlamentarną oraz szefem Porozumienia. Nadal nie znamy terminu ani formy wyborów prezydenckich....
Dlaczego jeszcze nie zdymisjonowano Kaczyńskiego, tak jak to zrobiono z Gomułką, czy Gierkiem!? Tak trudno jest mu odebrać skórzana teczkę, z którą nigdy się nie rozstaje!?
Więcej na podstronie Aktualności

05 05 2020 Wybory 2020. Awantura w PiS o dalsze losy Jacka Sasina.
Czarne chmury nad wicepremierem i ministrem aktywów państwowych Jackiem Sasinem - donoszą "Rzeczpospolita" i "Gazeta Wyborcza". W miniony weekend miało dojść nawet do awantury w siedzibie PiS, podczas której prezes Jarosław Kaczyński chciał natychmiastowej dymisji Sasina - czytamy. Za ministrem miał się jednak wstawić premier Morawiecki. Polityk wytłumaczył prezesowi, że wszczynanie nowego konfliktu politycznego nie jest w tej sytuacji dobrym pomysłem. „Poszło głównie o Pocztę i przygotowania do wyborów. Kaczyński się wściekł, że to tak wygląda, że to nie jest przygotowane” – powiedział jeden z informatorów. Kaczyńskiego – według ustaleń „Rzeczpospolitej” – rozwścieczyła też zapowiedź Polskiej Grupy Górniczej, która chce dwudziestoprocentowej redukcji wynagrodzeń górników. Obniżka może dotknąć nawet 100 tys. osób. Tak radykalny krok wzbudził sprzeciw prezesa; polityk wie, że wśród górników nie brakuje potencjalnych wyborców PiS i prezydenta Andrzeja Dudy. Za nadzór nad oszczędną PGG odpowiada zresztą… minister Sasin.
Źródło: gazeta.pl
Śmiech nie wybory!? Mieszkańcy jednego z bloków osiedla w Głogowie zawiadomili policję o rozrzuconych na chodniku, jezdni i parkingu kartach do głosowania. Nie zdziwi mnie, jeśli okaże się, że w wyborach wzięło udział ponad 100 mln osób!?
Z forum:- Chociaż nawet Sasin już wie, że plebiscyt kopertowy jest nie do ogarnięcia to pandemiczny Jarek tupnął kaczą nóżką, uparł się i kazał mu lądować w Smoleńsku. Śmiało zmieścisz się Jacku!
- Czyżby Sasin znów nawalił i nie będzie kopertowych wyborów 10 maja? Czy kogoś to dziwi? To on z Dudą organizował lot do Smoleńska w 2010 roku i powiększał Warszawę, tak że ten...

05 05 2020 61 sędziów wycofało się z zasiadania w okręgowych komisjach wyborczych.
61 sędziów, którzy pierwotnie wyrazili zgodę na zasiadanie w okręgowych komisjach wyborczych zrezygnowało właśnie z tej funkcji – wynika z uchwały Państwowej Komisji Wyborczej z 4 maja, o której pisze „Rzeczpospolita”. Jak twierdzi gazeta, powołując się na źródło zbliżone do PKW, „część sędziów jako powód rezygnacji podało epidemię, dla innych rezygnacja stanowiła natomiast manifest polityczny”.  „Rzeczpospolita” przypomina, że w skład okręgowej komisji wyborczej wchodzi od 4 do 10 sędziów oraz z urzędu jako jej przewodniczący komisarz wyborczy. – „Jeżeli liczba członków komisji spadnie poniżej pięciu, ta nie będzie mogła działać i np. przekazać protokołów z wyborów PKW. Ważniejsze jest jednak to, że braki kadrowe do powód do składania protestów wyborczych” – powiedział informator dziennika. – „3 2 1 czas start na oczernianie ich w TVP”; – „Skoro sędziowie rezygnują z zasiadania w komisjach, to Partia będzie musiała powołać na ich miejsce leśników albo terytorialsów”; – „Ziobro wyznaczy lepszych, obiektywnych, uczciwych po prostu Elitę stanu pisowskiego” – komentowali internauci.
Źródło: rp.pl, Twitter
Wychodzi na to. że wyborów chce tylko Kaczyński!? Kaczyński nie powinien rządzić w Polsce w żadnych czasach, bo premier jest chłopcem na posyłki, a prezydent długopisem do podpisywanie!?

05 05 2020 Zaradkiewicz uchylił zarządzenie prof. Gersdorf o zawieszeniu Izby Dyscyplinarnej SN.
– „Pan Zaradkiewicz uchylił zarządzenie o wykonaniu wyroku TSUE zawieszającego ID do czasu wydania wyroku TK w sprawie P7/20. Przejęcia politycznego SN ciąg dalszy” – napisał na Twitterze Wojciech Górowski z Katedry Karnej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Na stronie internetowej Sądu Najwyższego pojawiło się zarządzenie, które dziś wydał p.o. I prezesa SN Kamil Zaradkiewicz. Chodzi o decyzję, którą podjęła była I Prezes SN, o czym pisaliśmy w artykule „Profesor Małgorzata Gersdorf zawiesiła działanie Izby Dyscyplinarnej SN”. – „Ciekaw jestem jak to wyjaśnią TSUE…”; – „Zdaje się, że zaraz trzeba raportować, czy wykonano. Otwarta awantura z KE i TSUE”; – „Poza ustawieniem wyboru samego PPSN to właśnie to było jego zadanie, wyznaczone przez jego panów”; – „Oznacza to otwartą drogę do kary w wysokości 2 mln euro dziennie. Którą teraz na pewno dostaniemy” – pisali internauci. W komentarzach wracali też do sprawy dziwnego zachowania Zaradkiewicz, o czym pisaliśmy w artykule „Tajemnicza przeszłość p.o. I prezesa SN Zaradkiewicza, mianowanego przez Dudę”.
Źródło: Twitter, koduj24.pl
„List do Pana Zaradkiewicza z radą, jak się łatwo z biegania w piżamie wytłumaczyć”
 „Sam Pan przyzna, że historii, w której Pan-obecnie najważniejszy sędzia w Polsce miał maszerować w piżamie o 3 nad ranem do Trybunału Konstytucyjnego pod wpływem zjedzenia grzybków halucynogennych,....
Wow! Ale „artystów” w tym PiSie mają!? Jak stanowisko potrafi człowieka sponiewierać!
Kolejny ”brylant” w pisowskiej kolii… Grzybki halucynogenne?... Partner?…Piżama?…O trzeciej w nocy do pracy?...
Więcej na podstronie Aktualności

05 05 2020 Poseł Porozumienia Gowina ostro przeciwko prezesowi Kaczyńskiemu i jego partii. „Nie jesteśmy niewolnikami PiS”. Michał Wypij (Porozumienie) w rozmowie z WP odniósł się do majowych wyborów. „Nie wyobrażam sobie, aby ktokolwiek z osiemnastu naszych parlamentarzystów, którzy znaleźli się w Sejmie dzięki prezesowi Gowinowi, w tak ważnym momencie zagłosował wbrew swojemu liderowi. Jesteśmy przeciwni wyborom w maju” – powiedział polityk, który zadeklarował tym samym, że zagłosuje przeciwko zorganizowaniu prezydenckiego głosowania w tym miesiącu. „Posłowie nie poprą głosowania w wyborach prezydenckich w maju, niezależnie od tego, w jakiej formie miałoby być ono przeprowadzone” – dodał parlamentarzysta. Poseł Wypij uważany jest za najbliższego współpracownika Jarosława Gowina w Porozumieniu – jego opinia może odzwierciedlać stanowisko partyjnej większości. Rozmówca WP skomentował też opinię Kamila Bortniczuka (również Porozumienie), który powiedział, że wybory powinny odbyć się w maju i to… w formie tradycyjnej: „To jest opinia Kamila Bortniczuka. Bezpieczeństwo Polaków jest kwestią bezdyskusyjną, a żadne wybory tradycyjne w pandemii bezpieczne nie są. Poza tym Kamil później tłumaczył, że chodziło o wszystkich polityków, a nie tylko o naszą partię. (…) Nie zgadzamy. My swoje decyzje podejmujemy świadomie, odpowiedzialnie” – surowo ocenił prawicowy polityk. Poseł, na zakończenie rozmowy z WP, skrytykował apel ministra Jacka Sasina (PiS), który poprosił polityków prawicy o wykazanie się lojalnością: „Widocznie inaczej z panem ministrem Sasinem definiujemy lojalność. Dla niektórych chyba granica między lojalnością a niewolnictwem jest bardzo cienka. My, jako Porozumienie, niewolnikami nie jesteśmy. Jesteśmy lojalni wobec Polaków”.  Porozumienie Gowina ma 18 posłów; ich głosy są w stanie powstrzymać wybory.  Źródło: natemat.pl
Dla Kaczyńskiego te wybory to najważniejszy polityczny bój w jego życiu. Wie, że jak teraz przegra, to po kolejnych wyborach stanie przed nadzwyczajną sejmową komisją śledczą!? 
04 05 2020 Wybory, chaos i… truteń.
O „prawidłowy” przebieg głosowania z pewnością zadbają organizatorzy długiej nocy wyborczych skrzynek pocztowych – ministrowie Sasin i Kamiński.
Wirusa formacja prezesa się raczej nie boi, bo on nic władzy „nie może” zrobić. Ona zaś jemu – jak najbardziej. Całkiem nieźle idzie jej na przykład ignorowanie pandemii,....
….choć wokół pandemia, ludzie chorują i umierają, wszystko zamknięte, nic nie działa i nie wiadomo, co dalej, to jednak… jest normalnie.
.wybory są konieczne i niezbędne. Oraz ważniejsze od wirusa i jego opłakanych konsekwencji. Tak stanowią prawa fizyki!
Teoria mówi o motylach. Tymczasem lider zespołu Bayer Full zarzekał się niedawno, że „jemu (prezydentowi, znaczy) miód kapie z ust. On ma pyłek kwiatowy na ustach”. Byłbyż to więc nie tyle motyl, co… truteń?
Więcej na podstronie Polityka
04 05 2020 Przed domem Kaczyńskiego zawisła nowa skrzynka pocztowa – pilnują jej… policjanci.
Na furtce prowadzącej do willi Jarosława Kaczyńskiego od niedawna wisi nowiuteńka skrzynka pocztowa, wcześniej jej nie było.
Zobaczcie, jaki to nieszczęśliwy człowiek ten Kaczyński. Policjanci muszą pilnować jego rudery, bo ukochany naród chce go zjeść. Ojciec narodu, który musi się ukrywać i nigdzie nie rusza się bez tabunu goryli i policjantów. Ani gdzieś na spacer.....
Więcej na podstronie Aktualności

04 05 2020 „List do Pana Zaradkiewicza z radą, jak się łatwo z biegania w piżamie wytłumaczyć”
 „Sam Pan przyzna, że historii, w której Pan-obecnie najważniejszy sędzia w Polsce miał maszerować w piżamie o 3 nad ranem do Trybunału Konstytucyjnego pod wpływem zjedzenia grzybków halucynogennych,....
Wow! Ale „artystów” w tym PiSie mają!? Jak stanowisko potrafi człowieka sponiewierać!
Kolejny ”brylant” w pisowskiej kolii… Grzybki halucynogenne?... Partner?…Piżama?…O trzeciej w nocy do pracy?...
Więcej na podstronie Aktualności


04 05 2020 PiS grozi posłom Porozumienia? – „Czyli polowanie nie dało rezultatów”
– „Jeśli posłowie Porozumienia zagłosują w Sejmie przeciw ustawie o głosowaniu korespondencyjnym będą musieli opuścić klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości oraz Zjednoczoną Prawicę” – zapowiedział szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski. Przypomnijmy, że jest on także pełnomocnikiem komitetu wyborczego Andrzeja Dudy. O próbach polityków PiS nakłonienia posłów i Porozumienia, i opozycji do głosowania za przeprowadzeniem wyborów korespondencyjnych 10 maja pisaliśmy wielokrotnie. Ostatnio w artykule „PiS „łowi” także wśród posłów Konfederacji – podobno proponuje im wejście do rządu”. – „Liczymy jednak na to, że zarówno szef Porozumienia Jarosław Gowin, jak i jego posłowie nie zapiszą się w historii jak poseł Władysław Siciński, który swoim liberum veto zerwał obrady Sejmu” – dodał Sobolewski. – „Czyli polowanie nie dało rezultatów”; – „Jak nie marchewką, to kijem…”; – „Czy to ma być zastraszanie posłów? Poseł powinien głosować zgodnie z własnym sumieniem, którego w szeregach zjednoczonej prawicy brak” – pisali w komentarzach internauci.
Źródło: wnp.pl, Twitter
- Kilka dni temu pisałem, że Gowin ma szansę odsunąć od władzy Kaczyńskiego (której tak naprawdę nie ma). No i co dalej pozostaje bez kasy, bo subwencje dla Gowina zostały zablokowane!? Zatem nie łudźmy się Gowin z podkulonym ogonem wróci na łono Kaczyńskiego!? Być może ten bunt Gowina, to była gra ukartowana rzez Kaczyńskiego!?
- Kasa z subwencji zaraz po wyborach powinna zostać pomiędzy koalicjantami podzielona, a nie cały czas łapę na niej trzyma Kaczyński!? Zupełnie inna by ta Polska dziś była!?

04 05 2020 Karty do głosowania rozrzucone na ulicy w Głogowie – „Poziom nadchodzących wyborów sięgnął bruku”.
Mieszkańcy jednego z bloków osiedla w Głogowie zawiadomili policję o rozrzuconych na chodniku, jezdni i parkingu kartach do głosowania. 
– „Leżały tutaj od wczoraj. Widziałam je już wieczorem. Myślałam, że to jakieś śmieci” – opowiadała lokalnemu portalowi myglogow.pl jedna z mieszkanek. Kart było kilkanaście. Znajdowały się na nich nazwiska kandydatów startujących w wyborach prezydenckich. Opatrzone były pieczątkami. Policja rozpoczęła dochodzenie w sprawie rozrzuconych w Głogowie kart. – „Takie karty znajdowano w jednym rejonie miasta, blisko siebie. Ustalamy, czy ktoś je tam rozrzucał, czy może po prostu zostały rozwiane przez wiatr. To są karty, na których umieszczono nazwiska kandydatów w wyborach” – poinformował rzecznik głogowskiej policji podinsp. Bogdan Kaleta. – „Poziom nadchodzących wyborów sięgnął bruku” – podsumował na Twitterze ekspert FOR Patryk Wachowiec. To nie pierwszy tego rodzaju incydent. Wcześniej „Doszło do wycieku pakietów wyborczych? Ich zawartość pokazał jeden z kandydatów”.
Źródło: myglogow.pl, tvn24.pl
Nie zdziwi mnie, jeśli okaże się, że w wyborach wzięło udział ponad 100 mln osób!?
Z forum: W Głogowie karty do głosowania już dostępne. Na ulicy. Nie potrzeba listonoszy. Ktoś nadal uważa, że wybory kopertowe to dobry pomysł?

04 05 2020 Polacy tracą pracę, ale członkowie rządu PiS nie obniżają swoich pensji.
Jacek Sasin był w poniedziałek gościem Beaty Lubeckiej w Radiu ZET. Rozmowa przybrała dość nieoczekiwany dla pana ministra obrót, gdy dziennikarka zapytała o to, czy w obecnej sytuacji, ministrowie planują obniżenie swoich pensji.  Sasin usiłował „błysnąć” i odpowiedział pytaniem na pytanie, czyli kiedy to dziennikarze obniżą swoje pensje. Dziennikarka zripostowała więc, że już to zostało zrobione. Poza tym zauważyła, że wielu Polaków boryka się obecnie z problemami finansowymi i utratą pracy, a taki gest ze strony rządu byłby pokazaniem solidarności. Sasin na to, że stwierdził, że posłowie już mają obniżone swoje dochody.
Jakoś trudno mu było zrozumieć, że nie chodzi o tę pokazówkę sprzed wielu miesięcy, ale o to, jak powinni zachować się dzisiaj członkowie rządu. Fakt, przyznał, że ministrowie to mogą pracować nawet za darmo, ale oburzył się, gdy dziennikarka zaproponowała, by właśnie w ramach tej solidarności z narodem, rząd obniżył swoje pensje o 10 czy 20%. Dość ironicznie zaproponował obniżkę nawet o 80% i nie odniósł się nawet do przykład rządu Nowej Zelandii, który właśnie obniżył swoje wynagrodzenie. Ostatecznie uciął niewygodną dla siebie dyskusję na ten temat, mówiąc, że „- Dobrze, jak będzie taka decyzja całego rządu, to będą obniżone. Muszę skończyć tę dyskusję w ten sposób, no bo naprawdę mamy poważne problemy w kraju, grozi nam paraliż państwa z tego względu, że na początku sierpnia Polska być może nie będzie miała prezydenta”. Czy ktoś wierzy, że ten rząd dobrowolnie sam sobie utnie pensje? Dla niego solidarność z narodem opiera się tylko na słowach. 
Tamara Olszewska. Źródło koduj24.pl
Morawiecki to mistrz pisania telenowel brazylijskich!? Udaje jaki to on jest zapracowany, tylko że z tej pracy nie ma żadnych efektów, ba przynosi duże straty gospodarce!? Bowiem praca premiera, i rządu przypomina przerzucanie łopatą powietrza z jednego gabinetu do drugiego, fakt można nawet przy tym się „zarobić”, ale ale ta praca funta kłaków nie jest warta!?
01 05 2020 Co Kaczyński ma na rękach?
Oczywiście krew. Wiedzą o tym wszyscy rozumni, a rozumni (według pewnego profesora) to ci, co czytają Gazetę Wyborczą i Tygodnik Powszechny. Krew pojawiła się na rękach Kaczyńskiego gdzieś w czasach "pierwszego PiS-u", a spostrzegł ją Donald Tusk....
No i ostatnio znów może się pojawić krew na rękach Kaczyńskiego, jeśli "siły jasne" nie zdołają storpedować wyborów, bo Kaczyński prze "po trupach do władzy", chcąc przeprowadzić wybory w "środku pandemii" narażając na śmierć listonoszy, a przecież nie ma nic ważniejszego jak "zdrowie i życie Polaków".....
Dlatego ludzie tak różni, jak skrajny antykomunista Radosław Sikorski i skrajny komunista Włodzimierz Cimoszewicz domagali się w tym samym czasie, niezależnie od siebie, aby "raz na zawsze pozbyć się Kaczyńskich z polityki" (nie udało się, bo Jarosław nie wsiadł do samolotu).....
Kaczyński jest unikalny w skali świata, bo tylko jemu zarzuca się jednocześnie filosemityzm i antysemityzm, faszyzm i bolszewizm, autorytaryzm i anarchię, religianctwo i bezbożność, cwaniactwo i nieudolność, a socjolog prof. Markowski dostrzegł nawet "żoliborskie warcholstwo" – zupełnie nowe pojęcie socjologiczne....
„Proizraelskie” rządy w III RP były zawsze - Żydzi robili znakomite interesy zarówno za SLD (okazyjna sprzedaż domów Centrum i klubów MPiK, "zwrot mienia" często nieistniejącym gminom żydowskim), jak i za PO (złoty wiek deweloperów). Pisowcy narazili się strasznie psując niektóre biznesy, przerywając łańcuchy dostaw i dokuczając najbardziej pomysłowym przedsiębiorcom....
Więcej na podstronie Polityka
02 05 2020 Czas oddać pole „młodym wilczkom”.
Mija już piąty rok, odkąd Polska pokazała zupełnie inne swoje oblicze. Takie, które dla wielu jest nie do przyjęcia, cofające nas w czasy PRL-u, prowadzące w stronę dyktatury i ostrego autorytaryzmu.
Zapytacie mnie zapewne, po co piszę taki tekst, dlaczego dzielę się właśnie teraz swoimi refleksjami, gdy wokół coraz gorzej, gdy PiS szaleje, koronawirus nas wykańcza, gospodarka pada pod nieudolnymi rządami amatorszczyzny i krętaczy, a przed nami wymuszone wybory, których zwycięzca już znany?...
Po 1989 roku nie nastała wymarzona, słodka demokracja. Nastał czas chaosu, grabieży, montowania się band złodziejskich, wybuchania afer, panoszenia się biurokracji itp. Znaleźli się tacy co oszukali i okradli cały Naród i oszukują i okradają nadal, dochodząc do kolejnych, coraz wyższych funkcji w Państwie lub Unii Europejskiej.
Więcej na podstronie Polityka
03 05 2020 Prezes PiS desperacko walczy o życie.
Jarosław Kaczyński czuje pismo nosem i doskonale wie, że władza wymyka się mu z rąk.
Desperacja, z jaką Jarosław Kaczyński walczy o wybory 10 maja, naprawdę robi wrażenie: w minionym tygodniu osobiście rozmawiał z posłami Porozumienia Jarosława Gowina, próbując ich nakłonić do przejścia na swoją stronę.
Nie dziwmy się więc desperacji Kaczyńskiego. To zrozumiałe, że kombinuje, knuje, pazurami drze ziemię i wgryza się w darń. To najważniejszy polityczny bój jego życia. Wie, że jeśli teraz przegra – przegra ostatecznie. Nie tylko nigdy już nie odzyska władzy, ale prawdopodobnie po kolejnych wyborach stanie przed nadzwyczajną sejmową komisją śledczą, badającą zbrodnie PiS przeciw Konstytucji.
Więcej na podstronie Aktualności

03 05 2020 Urodziny ojca Rydzyka: dostał UWŁACZAJĄCE prezenty. Pokaże je na mszy?!
Dziś w szeregach Radia Maryja wielkie święto - dziś swoje 75. urodziny obchodzi Tadeusz Rydzyk. Dla toruńskich feministek to wyjątkowa okazja, by złożyć ojcu dyrektorowi życzenia w wyjątkowy sposób. Niestety, w tym roku ich plany pokrzyżował koronawirus i coroczny przemarsz "Chryja pod Radiem Maryja" musi przenieść się do sieci. Dodatkowo dla solenizanta przygotowano coś specjalnego! To juz pewne - "Chryja pod Radiem Maryja" przenosi się do internetu. Organizatorzy swoją determinację na facebookowym profilu "Trzy ćwiartki z Tadeuszem. Chryja 3" uzasadniają w ten sposób:
"3 maja 2020 roku obchodzimy 75 rocznicę objawienia się na tym świecie słońca narodu, władcy dusz i portfeli, wielkiego ekonoma i ekologa, mistrza hotelarstwa, performera, komedianta, naukowca i kompasu moralnego ludzkości - Ojca Tadeusza Rydzyka. Panująca na świecie pandemia COVID-19 nie powstrzymuje redemptorysty od wyłudzania pieniędzy, nie powstrzyma również nas przed świętowaniem tej ważnej daty w życiu każdego mężczyzny". Jak zapewniają organizatorzy, świętować może każdy i każdy może opublikować życzenia dla założyciela Radia Maryja, kartki urodzinowe, a także specjalne nagrane z tej okazji filmy. - Mamy nawet przygotowane obrazki z życzeniami, które można wydrukować i zrobić sobie z nimi zdjęcie. Ale każdy może celebrować ten dzień tak, jak chce. Szkoda, że tym razem musimy to robić wirtualnie - mówi Onetowi Agata Chyżewska-Pawlikowska, jedna z organizatorek Chryi. Źródło koduj24.pl
Dzień dobry z Rana
Tadeusz Rydzyk w Toruniu mieszka
czarną sukienkę ma ten koleżka.
Uczy prostaczków noce i ranki
ze swej maryjnej radioczytanki
Leje na serce miód swoim gościom
beret z antenką czesząc z lubością.
Żyda, masona czuje z daleka
niewiernych ściga niczym bezpieka.
Kościół do góry nogami wywraca
Psoci, figluje - to jego praca.
Glemp traci nerwy: "Rydzyk - łobuzie",
Tadzio z uśmieche